Dodaj do ulubionych

Tornado w Tennessee

04.04.06, 22:40
Kolejny kataklizm rozwalil dokumentnie tysiace domkow z patykow i dykty ktore
dominuja jako domy "mieszkalne" w USA tzw american dream.
Budowane byle jak z najtanszych materialow w zwiazku z tym latwo dostepne
rozlatuja sie przy wiekszym wietrze jak domki z kart.
Jeszcze nie zaczeto odbudowy New Orlean(minelo dopiero pol roku) a tu
nastepna kleska ktorej zapobiec nie mozna ale budowac przyzwoite domy ktore
zywiol przetrzymaja ludzie potrafia.
Pytanie ile osob w bogatej Ameryce na taki dom stac??
Obserwuj wątek
    • t0g Re: Bezsprzeczną zaletą takich wydarzeń jest 04.04.06, 23:26
      ...to, że przybysze z Kraju Gołodupców moga miec moment schadenfreude.
      • felixx Re: Bezsprzeczną zaletą takich wydarzeń jest 05.04.06, 00:41
        t0g napisał:

        > ...to, że przybysze z Kraju Gołodupców moga miec moment schadenfreude.

        Serwujac inwektywy posluguj sie raczej swoja "angielszczyzna" ktora troche
        rozumiem,lub "polsczyzna" w koncu to polskie forum.

        Oczekuje ze jako "miejscowy" dodasz cos wiecej do obrazu telewizyjnego gdzie
        widac olbrzymie spustoszenie i rozpacz ludzi nie "golodupcow" jak twierdzisz.

        • maureen2 Re: Bezsprzeczną zaletą takich wydarzeń jest 05.04.06, 00:50
          hiiiii
        • t0g Re: Bezsprzeczną zaletą takich wydarzeń jest 05.04.06, 01:19
          felixx napisał:


          > Serwujac inwektywy posluguj sie raczej swoja "angielszczyzna" ktora troche
          > rozumiem,....

          Jak jeszcze sie pouczysz angielskiego, to bedziesz go rozumiał lepiej. Nie
          ustawaj w wysiłkach! Natomiast ja mógłbym napisać po angielsku, tylko nie wiem,
          jak po angielsku jest "schadenfreude". Jeśli zas Ty nie znasz tego słowa, to
          znajdziesz je w "Słowniku wyrazów obcych" Kopalińskiego. Właśnie sprawdziłem, że
          tam jest. To słowo w zasadzie już uzyskało "obywatelstwo" w polskim języku.

          >...lub "polsczyzna" w koncu to polskie forum.

          "polsczyzna" to słowo dla mnie obce. Czy przypadkiem nie miałeś na myśli
          "polszczyzny"?

          > Oczekuje ze jako "miejscowy"...

          Nie, nie jestem. W TN byłem ostatnio w czerwcu 1992 roku. Mieszkam o dobre 5 000
          km od TN.

          dodasz cos wiecej do obrazu telewizyjnego

          Problem w tym, widzisz, ze ja nigdy nie ogladam telewizji, nie mam nawet TV w
          domu. Filmy (z rzadka) oglądam na monitorze komputerowym.
    • felixx Kolejne tornado w Tennessee 09.04.06, 10:27
      Znow nastepne(ponad)2 tys.domkow z patykow i dykty poszlo sie j..
      Maja ludzie pecha,tornada uderzaja jedno po drugim,pozostawiajac olbrzymie
      zniszczenie.
      Kiedy wreszcie bogata Ameryka zacznie budowac przyzwoite domy???????szczegolnie
      na terenach gdzie tornada sieja rokrocznie spustoszenie.
      To co postoi 30 lat w Oregon nie moze przetrwac jednego sezonu w Tennessee
      • t0g Re: Odpowiadam: 09.04.06, 10:35
        NIE MÓJ CYRK, NIE MOJE MAŁPY
        • felixx Re: Odpowiadam: 09.04.06, 10:43
          w takim razie jest informacja dla innych jesli tobie los "rodakow" wisi
          • t0g Re: Jezeli Ciebie ta sprawa tak bardzo dreczy, to 09.04.06, 11:00
            powinienes raczej zwrocic sie z nia do najwyzszych wladz USA - np. w formie
            listu, w ktorym napiszesz, ze nauczenie Amerykanow budowania porzednych domow
            jest sprawa wielkiej wagi. Byc moze te wladze wtedy wszczna jakies kroki w tym
            kierunku.

            Podnoszenie tej sprawy na Forum jest jednak malo rozsadne, bo zaden z
            Forumowiczow przypuszczalnie nie ma wpywu na to, zeby Amerykanie nauczyli sie
            porzadnie budowac. Wiec oprocz gadania nic z tego nie wyniknie.
            • felixx Re: Jezeli Ciebie ta sprawa tak bardzo dreczy, to 09.04.06, 11:09
              t0g napisał:



              > Podnoszenie tej sprawy na Forum jest jednak malo rozsadne, bo zaden z
              > Forumowiczow przypuszczalnie nie ma wpywu na to, zeby Amerykanie nauczyli sie
              > porzadnie budowac. Wiec oprocz gadania nic z tego nie wyniknie.

              prawdopodobnie masz racje,ze nic z tego nie wyniknie podobnie jak z wiekszosci
              dyskusji na tym forum
              podalem inf.o niszczacych tornadach co jest faktem i moja osobista uwage o
              domach ktore zostaly zrownane do fundamentow,co rowniez jest faktem
              • krystian71 Re: Jezeli Ciebie ta sprawa tak bardzo dreczy, to 09.04.06, 12:30
                I FAKTEM JEST ,ZE twoj rozmowca to najzagorzalszy zwolennik tego rodzaju
                budownictwa na tym forum.
                A faktem nie jest,z tu ktokolwiek czuje satysfakcje z tego powodu,ze
                tennesanczykom domy zawalily sie na glowy.
                Nawet gdyby Tennesanczycy powszechnie czytywali to forum i tak faktem jest,ze
                na solidniejsze budownictwo ich nie stac.
    • felixx nastepne w Oklahoma-znow fruwaja domki z patykow 26.04.06, 23:42
      i dykty
      Na szczescie ofiar nie ma ,zdazyli sie ukryc w kilku solidnie wybudowanych
      budynkach rzadowych-te budowano na wypadek wojny z Afganistanem chyba.....
    • t0g Re: Ilu z tych 42 pracownikow, ktorych zatrudniasz 27.04.06, 02:18
      w Polsce, mieszka we wlasnym solidnym murowanym domku jednorodzinnym?
      • felixx Re: Ilu z tych 28.04.06, 00:55
        Nie intersesuje mnie gdzie,w czym i z kim mieszkaja moi pracownicy.
        Interesuje mnie wylacznie ,zeby dobrze pracowali.

        Wracajac do tematu
        Szkoda mnie tych tysiecy ludzi w Ameryce ktorych dorobek calego zycia, domek z
        patykow i dykty rozlatuje przy kazdym silniejszym wietrze kazdego roku.

        • t0g Re: Ubezpieczenie... 28.04.06, 03:57
          ...załatwi sprawę tak samo dobrze, jak żelbet. Mozna mieszkać w T-34, ale po co?
          A w Polsce gołodupstwo musi sie gnieździć w mrowiskowcach, bo bardzo niewielu
          stać na taki bunkier, w jakim koniecznie trzeba mieszkac w Polsce. Mam
          dwadzieścia lat stażu w USA jako homeowner, połowa w Silver Spring, MD (strefa
          podmiejska Washington, D.C.), połowa w Oregonie, i badzo dobrze sie mieszka w
          chałupince z patyków i papieru. Wcale nie gorzej niż w 16-to pietrowym
          mrowiskowcu, w którym mieszkałem w Polsce. Nawet lepiej bo metrow kwadratowych w
          tych patykowcach mialem 5-8 razy wiecej. Amen.
    • felixx W dalszym ciagu nie rozumiesz 28.04.06, 12:19
      Ludzie mieszkaja w takich warunkach na jakie ich stac.
      Zadziwia jednak ze w stanach narazonych na tornada od Florydy do Oklahomy i w
      gore prawie do Illinois rokrocznie fruwaja w powierzu domki z patykow i nie
      robi sie nic.Bierze sie odszkodowanie ktore nigdy nie pokryje kosztow budowy
      nowego lepszego domu i buduje jeszcze gorsza tandete bo musi miec "dom".
      Ludzi po prostu nie stac na przyzwoity dom a taki musi byc zeby przetrwac
      tornada i inne podobne kataklizmy.

      Argument z polskimi mrowkowcami jest troche ponizej pasa,ja mowie o
      budownictwie w najbogatrzym kraju na swiecie a Ty porownujesz ze slabym
      sredniakiem.
      A co powiesz o Nowym Jorku gdzie na takim Bronx czy znacznej czesci Brooklyn
      ludzie mieszkaja w podobnych mrowkowcach a kto wie czy czesto nie gorszych niz
      w Polsce.
      A Manhattan to co wille?? czy roznej klasy mrowkowce.

      c'mon t0g nie wszystko zloto co sie swieci
      • t0g Re: Drogi Felixxie: 28.04.06, 19:46
        No widzisz, ale jest przynajmniej jedna dobra rzecz, która z tego wszystkiego
        wychodzi: Ty sie możesz cieszyć, ze nie mieszkasz w tak kosmarnym kraju, jak USA.

        No, a my tu mieszkajacy jesteśmy po prostu masochiści....
        • t0g Re: PS: Bronx, Brooklyn - zgoda, to koszmar 28.04.06, 19:55
          Cały NYC to dla mnie jesden wielki koszmar. Ja w ogóle nie znoszę dzikiego tlumu.
          M. in. dlatego wybralem Oregon, gdzie gestosc zaludnienia jest 1/10 tej w
          Polsce. A na emeryturę bym sie chetnie przeniósł do Wyoming, gdzie jest jeszcze
          cos 6 razy mniej człowieka na km2, niz w Oregonie.

          NYC to jednak tylko ok. 2% całej ludności USA, zauważ (trochę zależy, jak liczyć
          - ale w każdm razie, bardzo niewielki procent).
        • felixx Re: Drogi t0g 29.04.06, 00:46
          t0g napisał:

          > No widzisz, ale jest przynajmniej jedna dobra rzecz, która z tego wszystkiego
          > wychodzi: Ty sie możesz cieszyć, ze nie mieszkasz w tak kosmarnym kraju, jak
          U
          > SA.
          > > No, a my tu mieszkajacy jesteśmy po prostu masochiści....

          Znow sie mylisz,lub probujesz byc zlosliwy.Moje sympatie czy antypatie nie maja
          zadnego znaczenia kiedy mowa o budownictwie.
          Nie jestem fachowcem budowlanym podobnie jak Ty ale rownie dobrze wiesz,ze
          pewne rzeczy robi sie dobrze,byle jak lub zle.W pewnym sensie zalezy to od
          posiadanych pieniedzy,tymniemniej nie toleruje tandety.
          Rozmawiamy o najbogatrzym kraju swiata a nie o slumsach Rio,Harare czy Kalkuty.

          Zdziwil bys sie bardzo kiedy opisalbym Tobie moje wielokrotne podroze do USA(w
          roznych celach) miasta ,miejsca w ktorych bylem.
          Zeby do konca Ciebie przekonac,ze nie uwazam ludzi w USA za
          masochistow ,chcialem poinformowac,ze moja corka wyszla za maz kilka lat temu
          za Amerykanina(kolega ze studiow)i mieszka na Florydzie.
          Dwala lata temu bodajze ich dom rowniez "pofrunal" wiec sprawa mnie meczy.
          Za odszkodowanie ktore dostali moze byliby w stanie wybudowac 2/3 tego co mieli
          w podobnym stylu wiec.... do nastepnego tornada.

          ps. jest juz pozno wiec odp krotko na post pod spodem
          podobne budownictwo jak w NY spotkasz w Chicago,Bostonie,Detroit,LA i wielu
          innych miastach USA.Nie wszyscy ludzie chca czy moga mieszkac we wlasnych
          domach-wola mieszkania(nie trzeba kosic,naprawiac,pilnowac itp.),podobnie
          jak ja.
          • t0g Re: Amerykanie sa po prostu ludzmi pragmatycznymi 29.04.06, 01:22
            Przynajmniej znaczna wiekszosc z nich.

            Gdyby murowane domy mialy tak wiele zalet, to by zaczeli budowac domy murowane.
            Przypuszczenie, ze w kraju bardzo technologicznie zaawansowanym nie potrafia
            wybudowac domu tak dobrego jak w kraju technologicznie... no, zdecydowanie nie
            nalezacym do swiatowej czolowki - jest po prostu smieszne. Widocznie w bilansie
            wszystkich argumentow, ktore przemawiaja "za" i "przeciw" takiemu budownictwu,
            sa pozycje, ktorych nie bierzesz pod uwage.

            Ja mam w Polsce mieszkanie w bardzo solidnym murowanym budynku (centrum
            Warszawy, tuz kolo stacji metra "Politechnika") i tam sie zatrzymuje, kiedy
            przyjezdzam do Polski (prawie kazdego lata przyjezdzam na ok. miesiac). Ponadto
            w swoim czasie przemieszkalem w jednym europejskim kraju kilka lat w niewzwykle
            solidnym murowanym domu - bardzo okazalym, po angielsku smialo mozna by go
            nazwac nie "house", tylko "mansion" (oczywiscie, nie byl moja wlasnoscia!).
            Wiec namieszzklalem sie w zyciu w murowanych domach, i rowniez namieszkalem sie
            w tych amerykanskich z wykalaczek i husteczek do nosa - i ja naprawde nie widze
            jakiejs specjalnej roznicy na niekorzysc tych amerykanskich. Faktem jest, ze na
            Florydzie w rejonach zagrozonych huraganami warto by bylo budowac nieco
            solidniej. Stryjeczna siostra mojej zony mieszkala na Florydzie (nieopodal
            Miami) i miala tam dom murowany z kamienia, wiec nie jest zupelnie prawda, ze
            nikt takich domow tam nie buduje. Ale co do zalet murowanego domu w tej okolicy,
            w ktorej ja mieszkam, to specjanie nie widze wiekszych. A juz w Kaliforni...
            uchowaj Boze! 50 000 zabitych w niedawnym trzesieniu ziemi w Kaszmirze to byli
            ludzie pogrzebani pod gruzami swoich murowanych domow. Ci biedniejsi, ktorych na
            murowany nie bylo stac, paradoksalnie wyszli na tym lepiej.

            Ja w domu akurat nie bawie sie panzerfaustami, wiec to, ze sciany z plyt
            gipsowych nie wytrzymuja uderzenia pocisku z panzerfausta czy bazooki, jakos mi
            nie przeszkadza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka