titus_flavius
02.01.03, 21:14
Ave,
Masadam jest w obecnym Izrelu sybolem wojskowego oporu.
Jesteście ciekawi, co naprawdę działo się w Masadzie?
W 66r. terroryści żydowscy wywołali ruchawkę przeciwko administracyjnym
władzom rzymskim.
Z uwagi na brak wojsk rzymskich początkowo udało im się nawet opanować całą
Judeę (południową część Palestyny). I wtedy woda sodowa uderzyła terrorystom
do głowy. Od razu wybuchły między nimi bandyckie spory o podział łupów -
zabranych zamożniejszym żydom. Największą część spośród tych łupów
przywłaszczyła sobie szajka terrorystów szczególnie biegła w zbrodniach.
Nazywano ją zelotami, albo sykariusza - od sicca - sztylet, gdyż w ten sposób
skrytobójczo mordowali przeciników politycznych (oczywiście zamożnych).
Po tym sukcesie zeloci uciekli z łupami z Jerozolimy i osiedlili się właśnie
w Masadzie, gdzie założyli sobie zbójeckie gniazdo, skąd terroryzowali
okoliczna ludność i żyli sobie wystawnie na jej koszt.
Spokojnie się przyglądali potem, jak Rzymianie przywracają porządek w całej
Palestynie. Nie pomogli swoim wspólnikom w zbrodni w czasie oblężenia
Jerozolimy.
W końcu przyszedł więc czas i na nich. Na prośbę okolicznej ludności
Rzymianie postanowili ukarać zelotów i oblegli Masadę. Zabili w trakcie
oblężenia pewną liczbę zelotów. Wtedy między zelotami wybuchły walki na tle
podziału łupów po zabitych bandytach. Wybili się wtedy wszyscy między sobą.
Rzymianie wkroczyli do opustoszałej twierdzy patrząc ze smutkiem na krwawe
pobojowisko.
T.