Gość: Marcin
IP: *.proxy.aol.com
18.01.03, 05:44
Dlaczego USA sa znienawidzone w Swiecie Arabskim?
Wedlug wyrazicieli pogladow lewicowych i arabsko-islamskich, powody sa
nastepujace:
- USA wspomagaja niedemokratyczne wladze w Swiecie Arabskim - jak Egipt i
Arabia Saudyjska
- USA wspomagaja Izrael.
Nim odpowiem na pytanie w tytule, zastanowmy sie nad tymi dwoma argumentami.
Argument , ze USA jest znienawidzone, poniewaz popiera rezimy w Swiecie
arabskim bylby komiczny, gdyby nie fakt, ze jest brany serio przez wielu
naiwnych na Zachodzie.
Argument ten zaklada, ze to, czego Arabowie /i muzulmanie w innych krajach/
chca, to otwarte wolne spoleczenstwo. Jednak spojrzmy: nie ma nawet sladu
dowodu na to, ze tak wlasnie jest. Czy istnieje jakikolwiek ruch na rzecz
pluralizmu, otwartosci i demokracji wsrod tych, ktorzy nienawidza Stanow!?
Oczywiscie, ze nie! Spoleczenstwa w krajach arabskich najbardziej przeciwne
USA, w ktorych wplywy amerykanskie sa najmniejsze - Sudan, Syria, Irak,
Libia - maja mniej wolnosci niz te w krajach o skorumpowanych arabskich
rezimach, ktore sa popierane przez Stany.
Wiadomo, jak bardzo skorumpowany i opresywny jest rezim egipski, ale
przeciez i tak mozemy uznac Egipt za wolny kraj, w porownaniu z wymienionymi
panstwami.
I jesliby Stany Zjednoczone zaprzestaly finansowego wspierania Egiptu i
dyktatury Mubaraka miliardami dolarow, co zastapiloby obecna sytuacje?
Demokracja i wolnosc?
Wolnosc slowa?
Pluralizm?
Znamy odpowiedz. W kazdym kraju skorumpowany rezim, popierany przez USA,
zostalby zastapiony przez islamski faszystowski rezim typu talibanskiego.
Wiec nazwijmy ten argument tak, jak na to zasluguje: klamstwem.
W absolutnej wiekszosci Arabowie nienawidzacy USA nie daza wcale do wolnego
i otwartego spoleczenstwa. Chca islamskiej totalitarnej organizacji
spolecznstw. Amerykanskie wplywy w swiecie Arabskim uniemozliwiaja
nienawidzacym swiata zachodniego islamistom wprowadzenie swojej odrazajacej
wersji Islamu, a nie uniemozliwiaja im zaprowadzenie demokracji w duchu
Tomasza Jeffersona.
Jesli chodzi o drugi argument: tak, to racja - amerykanska pomoc i
zapewnianie bezpieczenstwa Izraelowi wywoluje i podsyca nienawisc do USA
wsrod Arabow.
Ale dlaczego nienawidza oni Izraela?
Dlaczego sa tak obsesyjnie skoncentrowani na malym panstewku zajmujacym
niewielki obszar na terenie swiata Islamu i swiata arabskiego, gdy przeciez
nim powstalo to panstwo, ignorowali ten teren zupelnie?
Dzieje sie tak dlatego, ze ci, ktorzy nienawidza USA i Izraela nienawidza z
powodow religijnych i etnicznych i to w skali nie ogladanej przez swiat od
czasow nazistow!
Nienawidza wszystkiego, co Izrael i USA reprezentuja - wolnosci,
demokracji, otwartosci, indywidualizmu, wolnosci religii, pluralizmu,
rownosci kobiet, wolnosci seksualnej.
Chca, aby Izrael przestal istniec. Aby zniknal. Zostal zlikwidowany. Mowia to
otwarcie, mowia to w wynikach badan opinii publicznej.
Mimo to wyedukowani zachodni glupcy i ci, ktorzy na Zachodzie nienawidza
Izraela i USA - ignoruja to wszystko i obwiniaja Izrael za to, ze za wszelka
cene probuje _istniec_ i USA za to, ze mu to umozliwiaja.
Jezeli USA zaprzestalyby pomagac Izraelowi, to przeciez arabscy, muzulmanscy
wrogowie Stanow na pewno przyjeliby to z entuzjazmem, ale wcale nie
przestaliby nienawidziec USA. Zaden z nich. Jedynie doszliby do wniosku, ze
terror _ jest skuteczny_ i USA ustepuja, gdy zagrozenie i przemoc sa
wystarczajaco duze.
Jaki dowod na to?
Wiekszosc muzulmanow zyjacych w Europie, ktora porzucila Izrael, zachowala
pogarde dla Europy. Porzucenie Izraela przez Europe wylacznie przekonalo ich -
i ich obserwacja jest niestety sluszna - ze Europa utracila swoj moralny
kregoslup i juz jest gotowa , aby zostac przejeta przez Islam.
Arabowie i inni muzulmanie, ktorzy nienawidza USA, czynia to :
- Poniewaz wylacznie USA /i male USA Bliskiego Wschodu - Izrael/
przeciwstawiaja sie w tej chwili na swiecie ekspansji Islamu.
- Poniewaz USA sa spoleczenstwem silnym i takze religijnym / w opozycji do
Europy, ktora jest slaba i areligijna/
- Poniewaz totalitarne, ekspansjonistyczne ruchy - czy to sowiecki komunizm,
czy radykalny Islam - zawsze nienawidza wolnych spoleczenstw - a wlasnie USA
sa najsilniejszym z nich.
- Poniewaz Ameryka jest nie tylko chrzescijanska, ale takze judeo-
chrzescijanska, stanowiac kulturowe polaczenie dwu religii, ktore Islam musi
pokonac, aby zaspokoic swoje dazenia do globalnej ekspansji.
Najwiekszym problemem USA nie jest fakt, ze ludzie, ktorzy pogardzaja
wolnoscia - pogardzaja tym krajem.
To w sumie zaszczyt dla USA - byc nienawidzonym przez islamistow.
Problemem Stanow jest fakt, ze wielu ich obywateli, nie dostrzega, ze ci
ktorzy gardza wolnoscia, gardza USA.
Z tego powodu bitwa o przyszlosc USA / i swiata/ rozgrywa sie i bedzie
rozgrywala o wiele bardziej wewnatrz tego kraju, niz w Iraku, w Afganistanie,
czy w jaskiniach AL Kaidy