Gość: KL IP: *.ge51.honeywell.de 25.10.01, 14:20 Hi, Czy arabscy chlopcy np. 10-12 lat z karabinem w reku naladowanym ostra amunicja wyszkoleni w tym jak tej broni uzywac gotowi do zabilania ludzi to dzieci czy zolnierze? Czesc Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kingfish Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.245.118.113.Dial1.Weehawken1.Level3.net 25.10.01, 14:37 Cały świat, każdy naród i każde zwierze ochrania swoją latorośl. Tylko fanatyczne tchórzostwo używa własne dzieci jako bezwartościowe narzędzia propagandy czy nawet samoobrony. WSTYD!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Zolnierz czy dziecko? IP: 212.160.165.* 25.10.01, 14:40 O nie, moj drogi. Dzieci jako zolnierze sa bardzo wartosciowe. Potrafia byc bardzo, ale to bardzo brutalne i podatne na indoktrynacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Zolnierz czy dziecko? IP: 212.160.165.* 25.10.01, 14:37 Zolnierze, niestety. Robienie z dzieci zolnierzy jest bardzo powszechne. Poczawszy od formacji Volkssturm`u a na wojnach domowych w Afryce skonczywszy. Zreszta w wojnach gangow dzieci tez sa zolnierzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingfish Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.157.65.57.Dial1.Weehawken1.Level3.net 25.10.01, 15:53 Gość portalu: grogreg napisał(a): Zreszta w wojnach > gangow dzieci tez sa zolnierzami. Ale nie są do tego namawiani przez rodziców i rodzice nie są z tego dumni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Zolnierz czy dziecko? IP: 212.160.165.* 26.10.01, 12:43 Nie wydaje sie mi, aby zwykli Afganczycy namawiali swoje dzieci do walki za sprawe, w ktora sami nie wierza. Talibowie wcale nie sa az tak kochani we wlasnym kraju. Poza tym dzieci - zolnierze to zwykle sieroty (w Somalii bylo tak samo). W Afganistanie po ....dziestu latach wojny o ten "towar" latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Zolnierz czy dziecko? IP: 212.160.165.* 26.10.01, 12:46 Nie wydaje sie mi, aby zwykli Afganczycy namawiali swoje dzieci do walki za sprawe, w ktora sami nie wierza. Talibowie wcale nie sa az tak kochani we wlasnym kraju. Poza tym dzieci - zolnierze to zwykle sieroty (w Somalii bylo tak samo). W Afganistanie po ....dziestu latach wojny o ten "towar" latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Zolnierz czy dziecko? IP: 212.160.165.* 26.10.01, 12:46 Nie wydaje sie mi, aby zwykli Afganczycy namawiali swoje dzieci do walki za sprawe, w ktora sami nie wierza. Talibowie wcale nie sa az tak kochani we wlasnym kraju. Poza tym dzieci - zolnierze to zwykle sieroty (w Somalii bylo tak samo). W Afganistanie po ....dziestu latach wojny o ten "towar" latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingfish Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.157.76.88.Dial1.Weehawken1.Level3.net 26.10.01, 14:05 Chyba mówimy o Palestynie nie o Afganistanie Gość portalu: grogreg napisał(a): > Nie wydaje sie mi, aby zwykli Afganczycy namawiali swoje dzieci do walki za > sprawe, w ktora sami nie wierza. Talibowie wcale nie sa az tak kochani we > wlasnym kraju. Poza tym dzieci - zolnierze to zwykle sieroty (w Somalii bylo > tak samo). W Afganistanie po ....dziestu latach wojny o ten "towar" latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.ge51.honeywell.de 26.10.01, 14:09 Gość portalu: Kingfish napisał(a): > Chyba mówimy o Palestynie nie o Afganistanie Mowimy o Afganistanie ale Pakistan czy Afganistan- co za roznica - dziecko=dziecko opbojetnie jakie. > > Gość portalu: grogreg napisał(a): > > > Nie wydaje sie mi, aby zwykli Afganczycy namawiali swoje dzieci do walki z > a > > sprawe, w ktora sami nie wierza. Talibowie wcale nie sa az tak kochani we > > wlasnym kraju. Poza tym dzieci - zolnierze to zwykle sieroty (w Somalii by > lo > > tak samo). W Afganistanie po ....dziestu latach wojny o ten "towar" latwo. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.R Re: Zolnierz czy dziecko? IP: 212.179.159.* 26.10.01, 14:53 Gość portalu: KL napisał(a): > "Gość portalu: Kingfish napisał(a): > > > Chyba mówimy o Palestynie nie o Afganistanie > > Mowimy o Afganistanie ale Pakistan czy Afganistan- co za roznica - dziecko=dzie > cko > opbojetnie jakie. > > > > > Gość portalu: grogreg napisał(a): > > > > > Nie wydaje sie mi, aby zwykli Afganczycy namawiali swoje dzieci do wa > lki z > > a > > > sprawe, w ktora sami nie wierza. Talibowie wcale nie sa az tak kochan > i we > > > wlasnym kraju. Poza tym dzieci - zolnierze to zwykle sieroty (w Somal > ii by > > lo tak samo). W Afganistanie po ....dziestu latach wojny o ten "towar" l atwo." Szanowna KL,z chwila gdy napisalas:"Czy ARABSCY chlopcy..." nie mowisz o Afganis tanie,bowiem Afgani sa wprawdzie islamczykami ale nie naleza do narodow arabskich, tak samo jak Iranczycy.Stad,gdy mowi sie o arabskich dzieciach,ma sie na mysl,je- zeli chodzi o dzisiejsze wydarzenia,palestynskich dzieci. Z szacunkiem: Slawek.R Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Zolnierz czy dziecko? IP: 212.160.165.* 29.10.01, 09:50 Palestyna, Afganistan, Polska ? Co za roznica? Ludzie te same. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Rodzice daja dziecku bron IP: *.ge51.honeywell.de 26.10.01, 14:07 Widzialam w TV zagranicznej jak pokazywali audycje z Afganistanu. Ojciec dawal swojemu wlasnemu dziecku karabin i tlumaczy jak strzelac (drzdac mial moze 7 lat). Slyszalam jak Afganistanczycy mowili ze chetnie zaofiaruja zycie swoich dzieci dla zwyciestwa islamu- uwierz mi chociaz nie umie tego udowodnic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Rodzice daja dziecku bron IP: 212.160.165.* 29.10.01, 09:52 Jak na propagande strasznie prymitywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glorius Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.tychy.msk.pl 25.10.01, 15:28 Gość portalu: KL napisał(a): > Hi, > > Czy arabscy chlopcy np. 10-12 lat z karabinem w reku naladowanym ostra amunicja > > wyszkoleni w tym jak tej broni uzywac gotowi do zabilania ludzi to dzieci czy > zolnierze? > > Czesc Jest to bardzo smutne gdy do boju wysyła sie już dzieci. Wskazuje to bowiem na to jak upodlony i zdeterminowany musi być naród do walki. Jest to zwykłe okropieństwo wojny jakiego nie powinno być. Swiadczy o bestialstwie stron walczących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Najpierw trzeba pomyśleć. IP: *.mofnet.gov.pl 25.10.01, 15:42 Jak brzmi dla Was zdanie: "Jestem żołnierzem" albo zdanie "Oni byli żołnierzami" albo "Zadaniem żołnierza jest ...". I pomyślcie teraz, czy słowo "żołnierz" ma wydźwięk pejoratywny czy superlatywny. I co? Otóż twierdzę stanowczo, że 10 letnie dziecko nie zasługuje na zaszczytne określenie "żołnierz". Umysł 10-letniego dziecka nie potrafi jeszcze świadomie dokonywać ocen moralnych. Nie potrafi umiejscowić siebie w określonym miejscu hierarchii społecznej. Mówiąc prościej - nie potrafi w wątpliwych sytuacjach zażądać rozkazu na piśmie, nie potrafi w skrajnych sytuacjach odmówić wykonania rozkazu czy przejąć dowództwa w sytuacji, gdy rozkazy i działania dowódcy są zagrożeniem honoru armii, np. gdy dowódca żąda przejścia na stronę wroga, albo rozstrzelania umundurowanych jeńców. 10-letnie dziecko nie może być żołnierzem, uzbrojone dziecko może być co najwyżej mięsem armatnim lub dziką bestią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Najpierw trzeba pomyśleć. IP: *.ge51.honeywell.de 26.10.01, 11:21 pozwol ze bede kontynuowala twoj post ...dziecko moze byc miesem armatnim lub dzika bestia lub najbardzo efektywna maszynia zabojcza bo kazdy normalny czlowiek jak widzi dziecko to ma opory strzelac ale dziecko wyszkolone na zolnierza tych oporow nie ma bo nie jest swiadome co robi. Dlaczego nikt nie protestuje na to co taliby zrobily rozdajac bron dzieciom ale jak jakis amerykanin zastrzeli dziecko co karabinem na niego celuje to wtedy jak dziecko umrze podniesie sie krzyk (zwlaszcza arabski!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Dlaczego nie protestujemy? IP: *.ge51.honeywell.de 26.10.01, 14:18 Dlaczego nikt sie nie oburza na to ze rodzice daja malym dzieciom w Afganistanie bron? Dlaczego nikt nie krzyczy ze taliby lapia rodziny uciekinierow mezczyzn i malych chlopakow zaciagaja do wojska i przygotowuja do wojny a kobiety, z niemowlakami albo malymi dziewczynkami wypuszczaja. Dlaczego nikt nie krzyczy "nie wciagajcie dzieci w wojne" - wszyscy milcza. Teraz trzeba protestowac a nie jak ktos dziecko zabije albo jak dzieci innych zastrzela. Czy po prostu zamykamy oczy? Czy mowimy "jeszcze nic sie nie stalo"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Pomnik Malego Powstanca IP: 212.160.165.* 26.10.01, 12:53 Tak se czytam te teksty pelne oburzenia, wedlug mnie slusznego, i zastanawiam sie: jak mam teraz zinterpretowac pomnik chlopca w zaduzym mundurze i helmie z MP41 zawieszonym na szyji (Pomnik Malego Powstanca w Warszawie)? Czy to symbol heroizmu naszego narodu? Czy czegos zupelnie przeciwnego? Prosze, oswieccie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: Pomnik Malego Powstanca IP: 10.129.135.* / *.acn.pl 26.10.01, 13:13 no wlasnie! i znowu zacznie sie dyskusja nt. wyzszosci naszej cywilizacji nad cywilizacja muzulmanska. mam wolno wysylac dzieci do walki a im nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Pomnik Malego Powstanca IP: *.ge51.honeywell.de 26.10.01, 13:14 Mam pytanie- czy tego chlopczyka ktoremu postawiono pomnik w Warszawie czy to jego kochajacy go rodzice ubrali go w mundur i dali mu bron do reki i powiedziel "strzelaj" czy sam smyk uciekl z domu nie bedac w pelni swiadomy tego co robi a zmartwieni kochajacy go rodzice mogli szukac "wiatru w polu"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Pomnik Malego Powstanca IP: 212.160.165.* 26.10.01, 13:56 A skad ja mam to wiedziec? Nie wiem nawet czy pomnik powstal na bazie autentycznego zdjecia, czy sytuacja powstala w glowie artysty. Chodzi mi o symbol i pewna schizofremie. Z jednej strony, slusznie, razi nas widok dzieciaka z kalaszem, z drugiej wspomniany pomnik jest miejscem kultu narodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Re: Pomnik Malego Powstanca IP: *.mofnet.gov.pl 26.10.01, 13:23 Gość portalu: grogreg napisał(a): > jak mam teraz zinterpretowac pomnik chlopca w zaduzym mundurze i helmie z > MP41 zawieszonym na szyji (Pomnik Malego Powstanca w Warszawie)? A co symbolizuje ten pomnik? Tych, co walczyli w Powstaniu Warszawskim. Wiemy, że walczyli tam harcerze i inni młodzi ochotnicy. Wiemy po ile mieli lat, niezależnie od tego, jak bardzo naturalistyczny jest sam pomnik. Wiemy, że warszawscy 10-latkowie nie strzelali do Niemców. To była młodzież, to byli młodzi żołnierze. A nawet jeśli trafił sie sporadycznie 10-latek, to była typowa patologia. Żaden naród nie jest wolny od sporadycznej patologii. Ale tam gdzie nie jest to sporadyczne, tam mamy naród patologiczny w swoim narodowym rdzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Pomnik Malego Powstanca IP: 212.160.165.* 26.10.01, 14:10 > A co symbolizuje ten pomnik? Tych, co walczyli w Powstaniu Warszawskim. Wiemy, > że > walczyli tam harcerze i inni młodzi ochotnicy. Wiemy po ile mieli lat, > niezależnie od tego, jak bardzo naturalistyczny jest sam pomnik. Wiemy, że > warszawscy 10-latkowie nie strzelali do Niemców. To była młodzież, to byli młod > zi > żołnierze. A nawet jeśli trafił sie sporadycznie 10-latek, to była typowa > patologia. Żaden naród nie jest wolny od sporadycznej patologii. Ale tam gdzie > nie jest to sporadyczne, tam mamy naród patologiczny w swoim narodowym rdzeniu. Jesli cos wystepuje masowo przestaje byc patologia, a staje sie norma. Nie wiem, czy 10-15 latkowie strzelali do Niemcow, Ukraincow, Rosjan i kto tam jeszcze Warszawe pacyfikowal. Prawda jest taka, ze Pomnik Malego Powstanca jest w takiej wlasnie formie. I jest on gloryfikowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Nieładnie! IP: *.mofnet.gov.pl 26.10.01, 17:15 Gość portalu: grogreg napisał(a): > > Nie wiem, czy 10-15 latkowie strzelali do Niemcow, Ukraincow, Rosjan > W takim wątku nie powinieneś przemycać sowieckiej propagandy Świerczewskiego. Takie chwyty od razu podważają uczciwość intencji w innych kwestiach. Polacy nie wysyłali 10-latków na rzeź. Jest ogromna różnica między 10 a 15 latkiem. Poza tym porównywanie Polski do Palestyny jest odwracaniem kota ogonem. Jedyne uprawnione porównanie to takie, że Izrael jest w sytuacji Polski z września 1939 r. Otoczony ze wszystkich stron przez nacierających wrogów. Róznica jest taka, że ani Rosjanie ani Niemcy nie nasyłali na nas dzieci z karabinami. Arabowie nasyłają dzieci, bo są tchórzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Nieładnie! IP: 212.160.165.* 29.10.01, 09:48 Nikogo do nikogo nie poroqwnuje. Chcem jedynie zwrocic uwage na pewna zbiorowa hipokryzje, do ktorej i ja sie przyznaje. Z jednej strony potepiamy proceder werbowania dzieci z drugiej mamy pomnik nieletniego zolnierza. (jeszcze raz powtarzam, nie chodzi mi o fakt walki dzieci w Powstaniu Warszawskim tylko o stosunek do takiej sytuacji) I to mnie troche "uwiera" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Nieładnie! IP: *.ge51.honeywell.de 29.10.01, 10:37 Dzien dobry, stosuje w moim zyciu zasade "ucz sie na cudzych bladach bo zycie jest za krotkie zebys sam sie na swoich bledach uczyl (nie zdazysz wszystkich bledow popelnic)". Czy uwazasz za rozsadne ze dzieci walczyly w Polsce? Czy jestes dumny z tego powodu? Czy swiadczy to o dojzalosci moralnej rodzicow? Czy sam masz dzieci i mowisz z doswiadczen (byc moze o swoich dzieciach) czy z teorii? z szacunkiem KL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Nieładnie! IP: 212.160.165.* 29.10.01, 12:52 Gość portalu: KL napisał(a): > Czy uwazasz za rozsadne ze dzieci walczyly w Polsce? Nie >Czy jestes dumny z tego > powodu? Nie >Czy swiadczy to o dojzalosci moralnej rodzicow? Czy sam masz dzieci i > mowisz z doswiadczen (byc moze o swoich dzieciach) czy z teorii? Czysta teoria. Nie mam dzieci i poczekam z ich poczeciem na lepsze czasy. Nie rozumiemy sie. Ja nie ocieniam faktu wrbowania dzieci do armii, a przynajmniej nie jest to moim celem. Uwage zwracam na subiektywnosc takiej oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Nie rozumieją Cię, bo nie piszesz wprost IP: *.mofnet.gov.pl 29.10.01, 13:32 Spróbuję zrozumieć. Stoi sobie pod pomnikiem facet niezorientowany i czuje dumę, w jego piersi coś wzbiera, coś go ściska za gardło, a oczy wilgotnieją. I myśli sobie tak: "Polska miała takich wspaniałych bohaterskich chłopców, którzy w wieku 10 lat byli już na tyle dojrzali, że z miłości do ojczyzny uciekali z domów do partyzantów. Partyzanci widząc ich patriotyczny zapał nie mogli się oprzeć ich gorącemu entuzjazmowi i dawali im broń, aby ci chłopcy także mieli szansę zakosztować szlachetnych czynów w walce z okupantem". Jak rozumiem, grogregu, chcesz powiedzieć, że taki facet niczym nie różni się od irańskiego strażnika rewolucji oprócz tego, że jest katolikiem i Polakiem, a nie islamistą i Persem. Jest tak samo złym i głupim zwyrodnialcem, gotowym posyłać na śmierć dzieci swoje i swoich sąsiadów. Chcesz powiedzieć, że pomnik jest niedobry, bo w jakims stopniu prowokuje do postaw takich jak tego faceta, sugeruje, że taki facet przeżywa jakieś szlachetne uniesienie, kiedy w rzeczywistości on przeżywa jedynie swoje pokrętne, okrutne emocje człowieka chorego z nienawiści. Czy dobrze zrozumiałem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Nie rozumieją Cię, bo nie piszesz wprost IP: 212.160.165.* 29.10.01, 14:54 > Spróbuję zrozumieć. Stoi sobie pod pomnikiem facet niezorientowany i czuje > dumę, w jego piersi coś wzbiera, coś go ściska za gardło, a oczy wilgotnieją. I > > myśli sobie tak: "Polska miała takich wspaniałych bohaterskich chłopców, którzy > > w wieku 10 lat byli już na tyle dojrzali, że z miłości do ojczyzny uciekali z > domów do partyzantów. Partyzanci widząc ich patriotyczny zapał nie mogli się > oprzeć ich gorącemu entuzjazmowi i dawali im broń, aby ci chłopcy także mieli > szansę zakosztować szlachetnych czynów w walce z okupantem". > > Jak rozumiem, grogregu, chcesz powiedzieć, że taki facet niczym nie różni się > od irańskiego strażnika rewolucji oprócz tego, że jest katolikiem i Polakiem, a > > nie islamistą i Persem. Jest tak samo złym i głupim zwyrodnialcem, gotowym > posyłać na śmierć dzieci swoje i swoich sąsiadów. Chcesz powiedzieć, że pomnik > jest niedobry, bo w jakims stopniu prowokuje do postaw takich jak tego faceta, > sugeruje, że taki facet przeżywa jakieś szlachetne uniesienie, kiedy w > rzeczywistości on przeżywa jedynie swoje pokrętne, okrutne emocje człowieka > chorego z nienawiści. Czy dobrze zrozumiałem? Prawie dobrze, ale odwrotnie i tylko w stosunku do "Katolika Polaka", bo punktu widzenia "Taliba Afganczyka" nie znam. To jest, patrzy taki (ja, Ty, oni) w telewizornie i widzi malolatow z kalaszami i se mysli, jakie to potwory wyslaly te dzieci na wojne. Rano idzie do roboty mija pomnik Malego Powstanca i wszystko jest ok. Chodzi mi o dwoistosc interpretacji. I nie rob ze mnie jakiegos profana relikwi narodowych, bo nie taki jest moj cel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Dwoistość interpretacji jest wynikiem skojarzenia IP: *.mofnet.gov.pl 29.10.01, 15:08 Gość portalu: grogreg napisał(a): > jakie to potwory wyslaly te dzieci na wojne. Rano idzie do roboty mija > pomnik Malego Powstanca i wszystko jest ok. Chodzi mi o dwoistosc interpretacji > Gdyby skojarzenia nie było, to nie byłoby dwoistości. Takich dwoistości można więcej wymyślić. Wraca facet z pracy i widzi jak koło śmietnika grupka młodzieży obdziera żywcem ze skóry psa dla zabawy (co facet czuje?), a potem facet przychodzi do domu, a jego żona zabija karpia w kuchni (jest wieczór wigilijny - nastrój świąteczny, radosny i uroczysty). Takie "dwoistości" są wynikiem chorych skojarzeń, a w rzeczywistości są zupełnie róznymi reakcjami w zupełnie różnych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Dwoistość interpretacji jest wynikiem skojarzenia IP: 212.160.165.* 29.10.01, 16:21 Za gleboko whodzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingfish Re: Pomnik Malego Powstanca IP: *.157.76.88.Dial1.Weehawken1.Level3.net 26.10.01, 14:13 Proszę jednak pamiętać że dzisiejsze dzieci Blizkiego Wschodu są w ten sposób wykorzystywane do propagandy i tylko propagandy. Chyba nikt nie wierzy że dzieci Palestyny pokonają Izrael? Gość portalu: doku napisał(a): > Gość portalu: grogreg napisał(a): > > > jak mam teraz zinterpretowac pomnik chlopca w zaduzym mundurze i helmie z > > MP41 zawieszonym na szyji (Pomnik Malego Powstanca w Warszawie)? > > A co symbolizuje ten pomnik? Tych, co walczyli w Powstaniu Warszawskim. Wiemy, > że > walczyli tam harcerze i inni młodzi ochotnicy. Wiemy po ile mieli lat, > niezależnie od tego, jak bardzo naturalistyczny jest sam pomnik. Wiemy, że > warszawscy 10-latkowie nie strzelali do Niemców. To była młodzież, to byli młod > zi > żołnierze. A nawet jeśli trafił sie sporadycznie 10-latek, to była typowa > patologia. Żaden naród nie jest wolny od sporadycznej patologii. Ale tam gdzie > nie jest to sporadyczne, tam mamy naród patologiczny w swoim narodowym rdzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalna Re: Pomnik Malego Powstanca IP: 62.32.61.* 26.10.01, 15:08 Gość portalu: ada no wlasnie! i znowu zacznie sie dyskusja nt. wyzszosci naszej cywilizacji nad cywilizacja muzulmanska. mam wolno wysylac dzieci do walki a im nie? ada,trafilas w sedno sprawy. Wciaz i wszedzie to samo: dwie rozne miary, dwie rozne wagi. Nam wolno wszystko - im nie wolno nic. Nasze jest dobre - ich jest zle. My mamy racje - oni nie... I jak ma byc na tym swiecie spokojnie? Moga liczyc na spokoj przynajmniej nasze dzieci, skoro ich rodzice zajmuja takie postawy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slup Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.jefferson.lib.la.us 26.10.01, 16:00 Pytanie nie bylo w zadnym wypadku zwrocone do Muzulmanow czy tez innych nacji i wyznan religijnych (tak mi sie wydaje). Mysle ze autorowi tego postu chodzilo o cos calkiem innego niz oczerniac Arabow lub Muzulmanow a mianowicie to czy 10 letni uzbrojony chlopczyk jest zolnierzem czy tez nie. Bo jezeli nazywa sie go zolnierzem to chyba nie powinno sie zabitego dziecka "zolnierza" oplakiwac za to ze zginelo dziecko, a za to ze zginal zolnierz (wedlug mnie ma to wielkie znaczenie wlasnie dla propagandy). Za dzieciaka "zolnierza" i jego zycie odpowiadaja rodzice a nie ci ktorzy go zabili. Wojna jest wojna i jezeli sie dzieci w nia miesza to i dzieci gina. A teraz pytanie do wszystkich znawcow, Muzulmanow. Ktory z waszych dyktatorow wyslal ponad 100 000 dzieci jako mieso armatnie w XX wieku? Jezeli ktos inny zna odpowiedz, to prosze nie krepujcie sie, a ODPOWIADAJCIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Iran na front Iracki, a nie żaden dyktator IP: *.mofnet.gov.pl 26.10.01, 17:04 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slup Re: Iran na front Iracki, a nie żaden dyktator IP: *.jefferson.lib.la.us 26.10.01, 17:26 Niezle doku. Wygrales toastera i dwotygodniowa wycieczke do Afganistanu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku I co? Mam tam przypalać Talibom fiuty? IP: *.mofnet.gov.pl 26.10.01, 17:47 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slup Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.jefferson.lib.la.us 27.10.01, 08:12 Gość portalu: slup napisał(a): > A teraz pytanie do wszystkich znawcow, Muzulmanow. Ktory z waszych dyktatorow > wyslal ponad 100 000 dzieci jako mieso armatnie w XX wieku? > > Jezeli ktos inny zna odpowiedz, to prosze nie krepujcie sie, a ODPOWIADAJCIE. ================================================================================== Powyzej doku juz nam na to pytanie odpowiedzial. Dziekujemy doku. Muzulmanie znawcy o tej historyjce nic nie wiedzieli? Teraz juz wiedza. A ja sie pytam kim byly te dzieci? 1. Zolnierzami 2. Dziecmi 3. Armatnie miesa? Kto jest odpowiedzialny za smierc ponad 100 000 (sto tysiecy) dzieci? 1. Rodzice 3. Ten kto rzadzi 4. Ten kto strzelal do nich? Jezeli odpowiadacie na pytania to prosze je uzasadnic. ================================================================================== Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slup Zolnierz czy dziecko? Nie ma nikogo.... IP: *.jefferson.lib.la.us 27.10.01, 15:08 na ochotnika do odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.ge51.honeywell.de 29.10.01, 10:50 Drogi panie Slup, widze ze pan zrozumial calkowicie sens mojego pytania. Jak sie US zolnierz ma zachowac widzac 8-latka co do niego strzela- "zolnierz czy dziecko"? Ja osobiscie potepiam widok dziecka z "ostrym" karabinem obojetne czy to eskimos , arab czy hindus. Jak daleko spadla ludzka moralnosc (w przeszlosci i terazniejszosci plska, niemiecka, afganska i...) jezeli uzywamy dzieci jako zolnierzy- to dziecko nawet nie wie jak wartosciowe jest zycie, nie jest w stanie poniesc odpowiedzialnosci za swoj czyn... - te problemy nie sa zwiazane z narodowoscia. Z wyrazami szycunku. KL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Zolnierz czy dziecko? IP: *.ge51.honeywell.de 29.10.01, 10:33 Bardzo bym sie cieszyla zeby to byla probaganda ale niestety tak nie jest. Lepsza odpowiedz nie przychodzi panu do glowy- bo mnie ogarnia strach i smutek jak widze jak dzieci bawia sie bronia (maja duzo radosci przy tym rodzice i dzieci) - czy to jest arabska interpretacja wyrazenia "dojzalosc psychiczna"? Dzieci powinny bawic sie pluszowymi wielbladami ale nie bronia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misza Najlepszy zolnierz... :-( IP: *.ic.ru 29.10.01, 11:06 CZe wszystkim Dzieci z bronia na wojnie sa zolnierzami. Tak samo jak i tzw. "cywile". U nas w czeczenii walcza dzieci i kobiety. Gdy przyjezdza dzennikaz zachodni to chowaja bron i mowia jak "rosyjskie bestie" morduja "niewinnych dzieci i kobiety". A co musi robic nasz desantowiec gdy do niego celyje z AK47 12 latek lub kobieta. Prosic o zlozenie broni - Na poczatku wojny niektorzy humanisty tak wlasnie _probowali_ robic - ale najczesciej dostawali kule w brzuch. Dzieci ktorzy zostali wychowane bez tabu na zabijanie (a tak wlasnie ich wychowuja - zabijac ludzi szczegolnie Rosjan jest dobrym dzilem) nie maja bariery zeby zabic czlowieka. Idealna bron w rekach tchorzliwych bandytow. Pozdrowienia Misza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Najlepszy zolnierz... :-( IP: *.r.univ.szczecin.pl 29.10.01, 18:05 Wiesz Misza, w wojnie ojczyznianej tez Niemcami dzieci walczyly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MiszA Wtedy nie bylo wolnych mediow... IP: *.ic.ru 29.10.01, 18:36 Gość portalu: grogreg napisał(a): ...faszysci zabijali miliony dzieci o kobiety i nie przejmowali sie wcale. Normalka. I do tego dzieci w naszim wojsku nie sluzyli. Czasem w partyzanskich oddzialach byli dzieci (13-15 lat) ale oni nie walczyly, a po prostu pracowali w oddziale (pomagali partyzantom). A to duza roznica. Do tego dzieci u nas nie bylo szkolono na zolnierzy zabojcow. Wszystko co robili - ze wlasnej woli. > Wiesz Misza, w wojnie ojczyznianej tez Niemcami dzieci walczyly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Wtedy nie bylo wolnych mediow... IP: 212.160.165.* 30.10.01, 07:57 > ...faszysci zabijali miliony dzieci o kobiety i nie przejmowali sie wcale. > Normalka. Obawiam sie, ze Czeczency pisaliby to samo i Waszej armii > I do tego dzieci w naszim wojsku nie sluzyli. Czasem w partyzanskich > oddzialach byli dzieci (13-15 lat) ale oni nie walczyly, a po prostu pracowali > w > oddziale (pomagali partyzantom). A to duza roznica. Do tego dzieci u nas nie by > lo > szkolono na zolnierzy zabojcow. Wszystko co robili - ze wlasnej woli. > Masz dostep do listy odznaczonych Medalem Bohatera Zwiazku Radzieckiego? Zobacz ilu tam nieletnich. Poza tym w czasie wojny malo kiedy robi sie cos z wlasnej woli. Prawda jest taka, ze wojna jest okrutna. Rzeczy, ktore w czasie pokoju sa patologia w czasie wojna staja sie "normalka". Takie zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KL Re: Wtedy nie bylo wolnych mediow... IP: *.ge51.honeywell.de 30.10.01, 09:29 Gość portalu: MiszA napisał(a): > > Gość portalu: grogreg napisał(a): > > > ...faszysci zabijali miliony dzieci o kobiety i nie przejmowali sie wcale. > Normalka. I do tego dzieci w naszim wojsku nie sluzyli. Czasem w partyzanskich > oddzialach byli dzieci (13-15 lat) ale oni nie walczyly, a po prostu pracowali > w > oddziale (pomagali partyzantom). A to duza roznica. Do tego dzieci u nas nie by > lo > szkolono na zolnierzy zabojcow. Wszystko co robili - ze wlasnej woli. Moze byly to dzieci co w wojnie zgubily rodzicow i nie mialy gdzie isc- i partyzanci je "przygarneli" do siebie- widzialam cos takiego na filmie. > > > Wiesz Misza, w wojnie ojczyznianej tez Niemcami dzieci walczyly. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misza Tez masz racje... IP: *.ic.ru 30.10.01, 12:00 Gość portalu: KL napisał(a): > Moze byly to dzieci co w wojnie zgubily rodzicow i nie mialy gdzie isc- i > partyzanci je "przygarneli" do siebie- widzialam cos takiego na filmie. Takie dzieci (co stracili rodzine w wojnie) nazywali sie "dzieci pulku" I gdy taki dzieciak "przystepowal" do pulku w 1941 w wieku 13 lat, to juz w 1945 byl dobrym "prawdziwym" zolnierzem - mial duze doswiadczenie i szkole... Pozdrawiam Misza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kraken Re: Do dyskutantow.... IP: *.ipt.aol.com 31.10.01, 22:45 musze z przyjemnoscia przyznac,ze przynajmniej w tym watku brak jest typowych dla naszego narodu obrzucania oponenta lajnem i ustawiania mu rodziny "po katach"-ALE MAM PYTANIE CZY KTOKOLWIEK Z WAS PAMIETA,KTORY Z PRAWICOWYCH POLITYKOW OTRZYMAL UPRAWNIENIA KOMABTANCKE,BO JAKO KILKUMIESIECZNE NIEMOWLE SPEDZIL WRAZ Z RODZICAMI KILKA MIESIECY W NIEMIECKIM OBOZIE PRZEJSCIOWYM??? To tak na marginesie-a teraz do rzeczy-czy nie zauwazyliscie,ze KAZDY kij mozna postawic odwrotnym koncem???-Mowi sie tu o dzieciach-zolnierzach-juz kiedys ten watek byl poruszany przez ktoregos z arabofilow oburzonego,ze zolnierze izraelscy strzelaja do 10-12 letnich "biednych" dzieci palestynskich,zapominajac,ze te dzieci noszac bron(z ktora umieja sie obchodzic) staly sie ,no wlasnie-nawet nie zolnierzami-tylko pospolitymi bandytami. Ten problem ma rowniez drugie dno-jak bowiem ocenic cala dzialalnosc AK podczas okupacji-czy obywatele kraju,ktory przegral wojne,ktorego rzad w poplochu uciekl za granice -maja prawo prowadzic opor zbrojny przeciwko okupantowi-Kazdy z was odpowie zapewne,ze jak najbardziej,ale jest tu pewne "ale"-nie wolno ich wowczas uwazac za regularnych zolnierzy(wobec czego nie maja do nich zastosowania postanowienia Konwencji Genewskiej)-a konsekwencje jakie ponosza ci bez watpienia bohaterowie sa adekwatne do klasyfikacji prawnej ich dzialalnosci na terenie okupowanym-najczesciej rozstrzelania- i wobec tego rowniez czlonkow formacji SS,czy Wermachtu rozprawiajacych sie bezwzglednie z partyzantka nie wolna nazywac zbrodniarzami- oni robia "swoja robote"-trudno bowiem cywila strzelajacego zza wegla traktowac jak zolnierza,tylko dlatego ,ze on sam i opinia uwaza go za bohaterskiego bojownika bez munduru- W SWIETLE KAZDEGO PRAWA TAKI GOSC TRAKTOWANY JEST JAK POSPOLITY BANDYTA(bez wzgledu na to jakie pobudki nim kierowaly) cholera-chyba jednak zostane obrzucony tym lajnem,o ktorym pisalem-bo zeby Polak takie rzeczy wypisywal..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Do dyskutantow.... IP: 212.160.165.* 02.11.01, 09:18 Wprawdzie obiecalem wiecej nie pisan na forum "Swiat" z wiadomych wzgledow, ale nie moge sobie odpuscis mozliwosci wymiany pogladow na ten w sumie bardzo ciekawy temat. Z tego co piszesz, jak i ze zwyklej obserwacji konfliktow ostatnich 50 lat, nasowa sie prosty wniosek. Konwecja Genewska to przezytek. Tak naprawde ostatnia wojna w ktorej umundurowani zolnierze strzelali do umundurowanych zolniezy odbyla sie w 1991 w Zatoce Perskiej. Smiem twierdzic ze byla to jedna z ostatnich tzw regularnych wojen. Teraz nie bedzie juz podialu na zolnierzy i cywili. Co wiecej smiem twierdzic ze wojskowy bedzie mial wieksze szanse przezycia. Odpowiedz Link Zgłoś