Dodaj do ulubionych

Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów

19.06.06, 23:24
Ciekawi mnie zdanie PF w tej sprawie. Byl milosnikiem Segolene...przynajmniej,
ze tak powiem, w warstwie wizualnej:)
wiadomosci.onet.pl/1342198,12,item.html
"Segolene Royal, prowadząca od kilku miesięcy w sondażach socjalistyczna
kandydatka na prezydenta Francji w wyborach 2007 roku, oznajmiła, że pary
homoseksualne powinny mieć prawo do zawierania małżeństw i adopcji dzieci."
Obserwuj wątek
    • schlagbaum Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 12:16
      marouder napisał:

      > kandydatka na prezydenta Francji w wyborach 2007 roku, oznajmiła, że pary
      > homoseksualne powinny mieć prawo do zawierania małżeństw i adopcji dzieci."


      Skad biora sie dzieci oddawane do adopcji ?
      • krystian71 Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 13:53
        nie wiem, strasznie ich malo.Malzenstwa czekaja na taka adopcje calymi latami
        • schlagbaum Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 14:06
          krystian71 napisała:

          > nie wiem, strasznie ich malo.Malzenstwa czekaja na taka adopcje calymi latami


          Gdyby tak bylo mozna by sie cieszyc ale chyba tak nie jest.

          To ,ze malzenstwa czekaja nie oznacza, ze brak dzieci ktore nie znajduja nikogo
          kto chcialby sie nimi zajac, bo malzenstwa chca zwykle zdrowe, niemowleta z
          rodzin bez obciazen i bez komplikacji.

          Na pierwszym miejscu powinno byc z pewnoscia stawiane dobro dziecka.
          Reszta to sprawy do rozpatrzenia
          • schlagbaum PS 20.06.06, 14:33
            Celem adopcji nie jest zaspokojenie potrzeb rodzicielskich bezdzietnych
            małżeństw czy osób samotnych. Jest nim przede wszystkim dobro dziecka (art. 114
            §1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).
            • offcat Re: PS 20.06.06, 14:37
              Do adopcji powinny byc oddawane dzieci muzulmanskich immigrantow. Wychowane
              przez pary homoseksualne nigdy nie stana sie muzulmanskimi ekstremistami co
              niestety ma miejsce obecnie.
            • krystian71 Re: PS 20.06.06, 14:39
              no wlasnie.Nawet tego chorego.
              Chyba nie sadzisz,ze przez to,ze chore jest niepelnowartosciowe i wobec tego
              nalezy mu sie bylejaka , wybrakowana rodzina, dla ktorej nie jest wazna jego
              podmiotowosc tylko tych pare seksualnych otworow do wykorzystania
              • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 15:00
                krystian71 napisała:

                > no wlasnie.Nawet tego chorego.
                > Chyba nie sadzisz,ze przez to,ze chore jest niepelnowartosciowe i wobec tego
                > nalezy mu sie bylejaka , wybrakowana rodzina,

                Czy to co ty uwazasz za rodzine "normalna" daje gwarancje, ze nie bedzie to
                rodzina "bylejaka" lub "wybrakowana" ?
                Co trzecia z tych rodzin wzorcowych konczy sie rozwodem a dzieci uzywane sa
                jako forma szantazu lub nacisku.

                dla ktorej nie jest wazna jego
                > podmiotowosc tylko tych pare seksualnych otworow do wykorzystania

                Myslales juz o skorzystaniu z jakiejs terapii ?
                A moze ty jestes obciazony doznaniami z wlasnego dziecinstwa ?
                W twoich kategoriach nie rozumuje przeciez nikt "normalny".


                • j.lewandoski Re: PS 20.06.06, 15:21
                  Czy twoim zdaniem para facetow w butach na koturnach i damskich fatalaszkach
                  przechadzajaca sie raz do roku w gay parade jest dobra na zastepcza rodzine?
                  Przeciez oni tez domagaja sie prawa do adopcji.
                  • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 15:29
                    j.lewandoski napisał:

                    > Czy twoim zdaniem para facetow w butach na koturnach i damskich fatalaszkach
                    > przechadzajaca sie raz do roku w gay parade jest dobra na zastepcza rodzine?

                    Z pewnoscia nie tak dobra jak codziennie zalany, niedomyty facet, lejacy zone
                    trzy razy w tygodniu i walacy sasiadke w pozostale cztery dni ale z normalnej
                    rodziny



                    > Przeciez oni tez domagaja sie prawa do adopcji.

                    Ten facet juz je ma.

                    PS

                    Ci faceci na koturnach w damskich kieckach to raczej tranwestyci niz "pedaly"
                    ale dla tych co nic nie widzieli ale mimo wszystko wszytko wiedza to moze byc
                    bez znaczenia.
                    • mirmilek Re: PS 20.06.06, 15:34
                      chyba zeby zostac zakwalifikowanym do adopcji to nalezy przejsc jakies testy i
                      dostac pozwolenie. i zaden pijak albo wojujacy homoseksualisci takich testow
                      nie przejda.

                      moim zdaniem caly problem sprowadza sie do pytania, czy homoseksualna para moze
                      przekazac swoja orientacje zaadoptowanemu dziecku.

                      o ile mi wiadomo, to nie wiadomo i skoro nie wiadomo, to lepiej dmuchac na
                      zimne czyli wychowywac dzieci wg modelu mama(kobieta heteroseksualna) i tata
                      (mezczyzna heteroseksualny).
                      • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 15:50
                        mirmilek napisał:

                        > chyba zeby zostac zakwalifikowanym do adopcji to nalezy przejsc jakies testy
                        i
                        > dostac pozwolenie. i zaden pijak albo wojujacy homoseksualisci takich testow
                        > nie przejda.


                        Do adopcji maja prawo ( w Polsce ) zarowno malzenstwa jak i osoby samotne.
                        Para zyjaca w konkubinacie takiego prawa juz nie ma.
                        Oczywiscie, ze zanim odda sie dziecko przeprowadza sie wywiady srodowiskowe i
                        ocenia przeszlego rodzica lub rodzicow.
                        Nie wydaja mie sie, ze jak wiekszosc tu piszacych naiwnie mysli kazdy
                        homoseksualista tylko czeka na to zeby pobiegac sobie na paradzie w damskich
                        ciuchach. Wielu kryje sie ze swoimi problemami, bo nie sa akceptowani ani w
                        srodowisku ani nawet we wlasnej rodzinie.
                        Sa tacy, ktorzy pozakladali "normalne" rodziny ,maja dzieci i dopiero po tym
                        wszystkim postanawiaja jednak zmienic swoje zycie.
                        Co mnie naprawde drazni to podejscie takie jak Krystiana. Adoptowac dla otworow.
                        Zeby wogole tak moc myslec trzeba byc niezle strzelonym.
                        Kiedy para heteroseksualna decyduje sie na adopcje dziewczynki to ojciec mysli
                        juz ze jak zona sie zestarzeje to corka bedzie akurat w dobrym wieku zeby jej
                        poprobowac ? Jezeli decyduje sie na chlopca to takie nadzieje ma matka ?
                        Trzeba byc naprawde walnietym, zeby wogole myslec w takim kierunku.


                        >
                        > moim zdaniem caly problem sprowadza sie do pytania, czy homoseksualna para
                        moze
                        >
                        > przekazac swoja orientacje zaadoptowanemu dziecku.
                        >
                        > o ile mi wiadomo, to nie wiadomo i skoro nie wiadomo, to lepiej dmuchac na
                        > zimne czyli wychowywac dzieci wg modelu mama(kobieta heteroseksualna) i tata
                        > (mezczyzna heteroseksualny).
                        >
                        >
                        • krystian71 mylisz sie szlagi 21.06.06, 08:49
                          do pelnej adopcji uprawnione sa w Polsce tylko pelne rodziny, osoba samotna
                          moze utworzyc tylko rodzine zastepcza.
                          Rodziny sprawdzane sa na wszystkie strony, nachodzone przez kuratorow,zanim
                          wydana bedzie decyzja, jacznie z nachodzenienmm sasiadow,czyli tzw wywiadem
                          srodowiskowym.
                          Oczywiscie 100 % gwarancji to nie daje, nic nie jest na 100% pewne,ze w takiej
                          rodzinie nie dojdzie do zmian,matka trafi do psychiatryka,czy tatus wpadnie pod
                          samochod.
                          A twoj problem jest sztuczny.Dzieci do adopcji brakuje , w Polsce taka
                          przeswietlona rodzina czeka na nie pare lat,na zachodzie chyba jest
                          podobnie,skoro uprawiac musza turystyke adopcyjna i to juz od lat
                          A wiec i osoby samotne i konkubinaty sa w tej kwestii dyskryminowane, parad z
                          tego powodu nie organizuja
                      • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 16:02
                        mirmilek napisał:

                        > moim zdaniem caly problem sprowadza sie do pytania, czy homoseksualna para
                        >moze przekazac swoja orientacje zaadoptowanemu dziecku.
                        > o ile mi wiadomo, to nie wiadomo i skoro nie wiadomo, to lepiej dmuchac na
                        > zimne czyli wychowywac dzieci wg modelu mama(kobieta heteroseksualna) i tata
                        > (mezczyzna heteroseksualny).
                        >
                        Zgadzam sie z drobna poprawka.
                        Na pewno powinny miec pierwszenstwo odpowiednie pary heteroseksualne ale nie
                        twierdzilbym, ze powinno sie z definicji odmawiac takiego prawa parom
                        homoseksualnym a co do przekazywania "ORientacji seksualnej" to jak dotad
                        wszystkie znane przypadki homoseksualistow mialy rodzicow hetereseksualnych a
                        mimo to jakos sie ta orientacja zarazily.



                        • i-love-2-bike Re: PS 20.06.06, 16:04
                          schlagbaum napisał:


                          > Zgadzam sie z drobna poprawka.
                          > Na pewno powinny miec pierwszenstwo odpowiednie pary heteroseksualne ale nie
                          > twierdzilbym, ze powinno sie z definicji odmawiac takiego prawa parom
                          > homoseksualnym a co do przekazywania "ORientacji seksualnej" to jak dotad
                          > wszystkie znane przypadki homoseksualistow mialy rodzicow hetereseksualnych a
                          > mimo to jakos sie ta orientacja zarazily.
                          >
                          > absolutnie nie wszystkie mialy "normalnych" hetero rodzicow,wiele mialo
                          zboczencow,a wielu poprostu zostalo tak a nie inaczej wciagnietych i zacheconych
                          szlagbaum. nie baw sie w proroka. ja osobiscie nie znam przykladu,gdzie normalni
                          rodzice maja dzieci homo,a troche po swiecie chodze.
                          >
                          • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 16:08
                            i-love-2-bike napisała:

                            > ja osobiscie nie znam przykladu,gdzie normalni
                            > rodzice maja dzieci homo,a troche po swiecie chodze.
                            > >
                            >

                            Ja osobiscie nie znam ani jednej pary homo, ktora ma wlasne potomstwo wiec
                            wszyscy "homosie" pochodzic musza z rodzin hetero, czy sie moze myle ?
                            • j.lewandoski Re: PS 20.06.06, 16:10
                              schlagbaum napisał:

                              > i-love-2-bike napisała:
                              >
                              > > ja osobiscie nie znam przykladu,gdzie normalni
                              > > rodzice maja dzieci homo,a troche po swiecie chodze.
                              > > >
                              > >
                              >
                              > Ja osobiscie nie znam ani jednej pary homo, ktora ma wlasne potomstwo wiec
                              > wszyscy "homosie" pochodzic musza z rodzin hetero, czy sie moze myle ?
                              >
                              >

                              moze najpierw odpowiesz na pytanie

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=43865462&a=43899857
                            • i-love-2-bike Re: PS 20.06.06, 16:12
                              schlagbaum napisał:

                              > i-love-2-bike napisała:
                              >
                              > > ja osobiscie nie znam przykladu,gdzie normalni
                              > > rodzice maja dzieci homo,a troche po swiecie chodze.
                              > > >
                              > >
                              >
                              > Ja osobiscie nie znam ani jednej pary homo, ktora ma wlasne potomstwo wiec
                              > wszyscy "homosie" pochodzic musza z rodzin hetero, czy sie moze myle ?

                              no to znamy inne swiaty szlagus,bo obecnie pary homo sa bardzo pomyslowe i
                              "zmuszaja" sie do robienia dzieci "the good oldfashioned way". wspolczuje im
                              tego z calego serca,ale czego sie nie robi,aby wygladac normalnie i zaspokoic
                              jakies tam istniejace jeszcze szczatkowe instynkty.

                              >
                              >
                              • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 16:15
                                i-love-2-bike napisała:

                                >> no to znamy inne swiaty szlagus,


                                Zanim sie dowiem o rewolucji w biologii, o ktorej nic nie slyszalem pozegnac
                                musze sie cieplo, bo chce zobaczyc jak chlopcy okopuja pilke.
                                • i-love-2-bike Re: PS 20.06.06, 16:24
                                  schlagbaum napisał:

                                  > i-love-2-bike napisała:
                                  >
                                  > >> no to znamy inne swiaty szlagus,
                                  >
                                  >
                                  > Zanim sie dowiem o rewolucji w biologii, o ktorej nic nie slyszalem pozegnac
                                  > musze sie cieplo, bo chce zobaczyc jak chlopcy okopuja pilke.

                                  :)))) prawdziwi chlopcy ma sie rozumiec,a biologia piekna dziedzina i warto
                                  wiedziec jakie sa naprawde prawa przyrody. jestesmy w koncu jej czescia i nie
                                  da sie tak latwo lamac tego co w naturze do siebie nie pasuje:)
                        • mirmilek ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 20:45
                          ja wychodze z zalozenia ze lepiej byc orientacji heteroseksualnej niz
                          homoseksualnej. dlatego w "przekazaniu" tej pierwszej nie widze nic zlego,
                          natomiast drugiego przypadku (wg mnie) nalezy unikac i chronic dzieci przed
                          taka ewentualnoscia.

                          jesli osoba homoseksualna zaklada rodzine i ma dzieci (czy to nie czyni z niej
                          osoby biseksualnej?) i nie afiszuje sie z homoseksualizmem, to osobiscie
                          przeciwko adopcji nic nie mam.

                          krystian naturalnie przesadzil.
                          • schlagbaum Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 21:47
                            mirmilek napisał:

                            > ja wychodze z zalozenia ze lepiej byc orientacji heteroseksualnej niz
                            > homoseksualnej. dlatego w "przekazaniu" tej pierwszej nie widze nic zlego,
                            > natomiast drugiego przypadku (wg mnie) nalezy unikac i chronic dzieci przed
                            > taka ewentualnoscia.

                            W zasadzie zgoda ale tylko w zasadzie.
                            Szczegolowo nalezy zbadac kazden przypadek oddzielnie.
                            Skoro wartoscia nadrzedna jest dobro dziecka to nalezy sie zastanowic czy
                            wiekszym dobrem nie byloby gdyby zostalo adoptowane przez Eltona Johna czy
                            raczej czolowa dojarke z Klewek, Pania Marysie i jej malorolnego meza.
                            Sam sie nie chce wypowiadac ale uwazam, ze wiele matek, ktore z ´jakichs
                            powodow nie sa w stanie same wychowywac wlasnego dziecka nie wybraloby zacnej
                            pani Marysi.


                            >
                            > jesli osoba homoseksualna zaklada rodzine i ma dzieci (czy to nie czyni z
                            niej
                            > osoby biseksualnej?) i nie afiszuje sie z homoseksualizmem, to osobiscie
                            > przeciwko adopcji nic nie mam.
                            >
                            > krystian naturalnie przesadzil.
                            >
                            >
                            • i-love-2-bike Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 21:53
                              schlagbaum napisał:

                              >
                              > Skoro wartoscia nadrzedna jest dobro dziecka to nalezy sie zastanowic czy
                              > wiekszym dobrem nie byloby gdyby zostalo adoptowane przez Eltona Johna czy
                              > raczej czolowa dojarke z Klewek, Pania Marysie i jej malorolnego meza.
                              > Sam sie nie chce wypowiadac ale uwazam, ze wiele matek, ktore z ´jakichs
                              > powodow nie sa w stanie same wychowywac wlasnego dziecka nie wybraloby zacnej
                              > pani Marysi.
                              >
                              >
                              > >
                              > >a co uwazasz za wartosc nadrzedna:ilosc pieniedzy,ilosc okularow,czy krawatow
                              w szafie czy skromny,ale w miare normalny dom? jesli chodzi o moj wybor to
                              zawsze wybralabym dojarke marysie,ona do mnie bardziej przemawia niz wyzsze
                              wartosci Michaela Jacksona,ktore to innym "normalnym" sie podobaly,ale chyba
                              dziecku mniej,szczegolnie jak musialo przejsc przez te wartosci samo i wlasnym
                              cialem.
                              >
                              • schlagbaum Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 22:04
                                i-love-2-bike napisała:

                                > > >a co uwazasz za wartosc nadrzedna:ilosc pieniedzy,


                                Mozesz o tym myslec co chcesz ale pieniadze dyryguja swiatem.
                                Nie ma rowniez w posiadaniu duzych pieniedzy nic zlego.
                                Zle mozna tylko sie nimi poslugiwac.
                                Jezeli daja mlodemu czlowiekowi mozliwosc zdobycia najlepszego wyksztalcenia w
                                najlepszych uniwersytetach to chyba dobrze, ze sie je ma.

                                Pierwszy z brzegu przyklad to wasz prezio.
                                Czy uwazasz, ze ze swoja glowka bylby tym kim jest gdyby byl synem pani
                                Marysi ? Ja mam powazne watpliwosci.


                                • i-love-2-bike Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 22:29
                                  schlagbaum napisał:

                                  > i-love-2-bike napisała:
                                  >
                                  > > > >a co uwazasz za wartosc nadrzedna:ilosc pieniedzy,
                                  >
                                  >
                                  > Mozesz o tym myslec co chcesz ale pieniadze dyryguja swiatem.
                                  > Nie ma rowniez w posiadaniu duzych pieniedzy nic zlego.


                                  > acha czyli jak masz do wyboru zboczenca z pieniedzmi i dojarke,to jak w banku
                                  wybor zboczenca jest lepszy,bo chociaz diabli wiedza co po drodze dzieciak
                                  przejdzie to bedzie mogl dostac wyksztalcenie? niestety nie podzielam takiego
                                  swiatopogladu. zbyt duzo widzialam ludzi,ktorzy wlasnie przez pieniadze mieli
                                  problemy,aby kupic ten pozlacany kit i dalej wybralabym dojarke niz zboczenca.
                          • schlagbaum Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 21:53
                            mirmilek napisał:

                            > jesli osoba homoseksualna zaklada rodzine i ma dzieci (czy to nie czyni z
                            niej
                            > osoby biseksualnej?)

                            Nie koniecznie.
                            Ludzie zwykle nie akceptuja od razu swojej innosci i probuja sie niejako zmusic
                            do "normalnosci". Czasem udaje sie im tak przezyc nawet cale zycie. Inni czesto
                            nawet dopiero po wielu latach stwierdzaja, ze sie sami przez lata oszukiwali i
                            decyduja sie to zmienic. Dla rodziny to z pewnoscia przykre doswiadczenie a dla
                            nich samych rodzaj wyzwolenia.

                            • i-love-2-bike Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 21:59
                              schlagbaum napisał:

                              >
                              > Ludzie zwykle nie akceptuja od razu swojej innosci i probuja sie niejako zmusic
                              >
                              > do "normalnosci". Czasem udaje sie im tak przezyc nawet cale zycie. Inni czesto
                              >
                              > nawet dopiero po wielu latach stwierdzaja, ze sie sami przez lata oszukiwali i
                              > decyduja sie to zmienic. Dla rodziny to z pewnoscia przykre doswiadczenie a dla
                              >
                              > nich samych rodzaj wyzwolenia.
                              >

                              i jeszcze jedno szlagbaum,sam sobie zaprzeczasz skoro akceptujesz adopcje wsrod
                              rpdzin homo ,to dlaczego uwazasz,ze dla rodziny to przezycie. to powinien byc
                              non event. poza tym moj drogi prawie kazdy z nas ma jakies skrzywienie i jesli
                              chcielibysmy popuscic cugle,to mysle,ze co drugi by mogl cos wymyslec na takie
                              czy inne usprawiedliwienie swych takich czy innych zadzy,czy namietnosci. tu
                              mowimy wrecz o propagowaniu i zachecaniu mlodych do bycia homo,to wiecej niz
                              twoja innosc.
                              • schlagbaum Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 22:08
                                i-love-2-bike napisała:

                                >skoro akceptujesz adopcje wsrod rpdzin homo ,

                                Zaczynasz juz jak ten tam lewndoski czy manius pinokio.
                                Gdzie ja napisalem ze "akceptuje" ?
                                Sam sie nad tym zastanawiam i probuje znalezc argumenty "za".
                                Przekonaj mnie ze masz lepsze "przeciw" i bedzie po sprawie.
                                Nie chce jedynie, zeby bez chwili nawet zastanowienia sie nad sprawa twierdzic
                                o czyms, ze musi byc zle nie podajac zadnych argumentow.
                                • i-love-2-bike Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 22:30
                                  schlagbaum napisał:

                                  > i-love-2-bike napisała:
                                  >
                                  > >skoro akceptujesz adopcje wsrod rpdzin homo ,
                                  >
                                  > Zaczynasz juz jak ten tam lewndoski czy manius pinokio.
                                  > Gdzie ja napisalem ze "akceptuje" ?
                                  > Sam sie nad tym zastanawiam i probuje znalezc argumenty "za".
                                  > Przekonaj mnie ze masz lepsze "przeciw" i bedzie po sprawie.
                                  > Nie chce jedynie, zeby bez chwili nawet zastanowienia sie nad sprawa twierdzic
                                  > o czyms, ze musi byc zle nie podajac zadnych argumentow.

                                  zaczynasz skakac jak dana. piszesz w koncu na prawie kazdym wpisie,ze pary homo
                                  powinny miec prawo do adopcji,bronisz ich 'normalnosci",no to czlowiek chyba ma
                                  prawo dodac dwa do dwoch,bez pinokiowania.
                                  • schlagbaum Re: ja wychodze z zalozenia 20.06.06, 23:17
                                    i-love-2-bike napisała:

                                    > piszesz w koncu na prawie kazdym wpisie,ze pary homo
                                    > powinny miec prawo do adopcji

                                    Skoro tak czesto o tym pisze nie sprawi Ci problemu wskazac mi choc na jeden
                                    taki post w ktorym napisalem, ze "pary homo powinny miec prawo do adopcji".
                                    Czas masz do jutra.
                                    Oj szykuje sie dziewczynka dla pinokia.
                                    Jak bedzie ci odpowiadalo "Pinokina" ?


                                    • i-love-2-bike Re: ja wychodze z zalozenia 21.06.06, 00:48
                                      schlagbaum napisał:

                                      >
                                      >
                                      > Skoro tak czesto o tym pisze nie sprawi Ci problemu wskazac mi choc na jeden
                                      > taki post w ktorym napisalem, ze "pary homo powinny miec prawo do adopcji".
                                      > Czas masz do jutra.
                                      > Oj szykuje sie dziewczynka dla pinokia.
                                      > Jak bedzie ci odpowiadalo "Pinokina" ?
                                      >
                                      jedno szlagus ci powiem,bylam gorzej wyzywana i przezylam to forum. jednego
                                      czego nie znosze to kolekcjonowania wypowiedzi,zeby zawsze miec je pod reka,to
                                      dla mnie zbyt glupie i dziecinne,ale zato mam dobra pamiec. jesli pamietasz
                                      rozmowe na temat homo jaka pare miesiecy temu uprawialismy do z toba i
                                      krystiankiem az do bolu,to i przypomnisz sobie o czym,jak i kto co mowil.
                                      nasrozyles sie po niej okrutnie,ale co tam przezylismy. nawet w tym watku
                                      mowisz,ze lepsza jest adopcja przez eltonka niz dojareczki,ze nie przytocze paru
                                      innych watkow,a wiec jak sie chcesz bawic w lalki to sie baw,jak chcesz mnie
                                      wyzywac to wyzywaj,ale ktos czytajac ciebie i twoje opinie moze podjac dosyc
                                      jednoznaczny wniosek na temat:gdzie ty stoisz jesli chodzi o homo,ich prawa ich
                                      zachowanie i akceptacje spoleczna. nie wnikam dlaczego,bo kiedys zadales mi
                                      personalne pytanie na temat dzieci i ja ci dalam personalna odpowiedz,ale nie
                                      udawaj,ze cos na ten temat sie zmienilo u ciebie bo chyba nie,przynajmniej po
                                      twoich odpowiedziach nie wynika,ze wiatr wieje z innej strony.o linki mnie nie
                                      pros,nie znosze babrac sie w archiwum,mam dosc realu na forum,zeby te wypociny
                                      czytac poraz n-ty:)nu a teraz dawaj..
                                      >
                                • krystian71 Re: ja wychodze z zalozenia 21.06.06, 08:58
                                  argument jest jeden-takiemu dziecku,czesto juz po przejsciach nalezy sie
                                  normalna spokojna rodzina i stabilizacja.
                                  Zwiazek homo tego nie zapewnia ( Biedron sam sie puszyl w TV ,ze mial w zyciu
                                  800 partnerow, ze na tym polegac miala jego meskosc itd)
                                  Nie ma i nigdy nie bedzie spoleczenstw idealnie tolerancyjnych, to utopia,
                                  takie "rodziny" sa i beda na cenzurowanym, wytylkane palcami, budza niezdrowa
                                  ciekawosc.
                                  Za mniejsze odbiegniecie od standartu ,piegi,rude wlosy,otylosc dzieciaki sa
                                  przezywane przez rowiesnikow,ktorzy potrafia byc okrutni
                                  Po co dla jakiejs oblednej ideologii fundowac im cos,co sie napewno skonczy
                                  tragedia.
                                  • schlagbaum Re: ja wychodze z zalozenia 21.06.06, 09:45
                                    krystian71 napisała:

                                    > argument jest jeden-takiemu dziecku,czesto juz po przejsciach nalezy sie
                                    > normalna spokojna rodzina i stabilizacja.

                                    Ja uwazam, ze wazniejsza jest milosc, cieplo i stabilizacja.
                                    To moze dac kazdy, kto ma serce.

                                    > Zwiazek homo tego nie zapewnia ( Biedron sam sie puszyl w TV ,ze mial w zyciu
                                    > 800 partnerow, ze na tym polegac miala jego meskosc itd)

                                    Biedron jest tak samo typowym przykladem na przecietnego homoseksualiste jak ta
                                    sympatyczna pani przechowywujaca ciala swoich dzieci w beczkach jest przykladem
                                    typowej matki.


                                    > Nie ma i nigdy nie bedzie spoleczenstw idealnie tolerancyjnych, to utopia,
                                    > takie "rodziny" sa i beda na cenzurowanym, wytylkane palcami, budza niezdrowa
                                    > ciekawosc.
                                    > Za mniejsze odbiegniecie od standartu ,piegi,rude wlosy,otylosc dzieciaki sa
                                    > przezywane przez rowiesnikow,ktorzy potrafia byc okrutni
                                    > Po co dla jakiejs oblednej ideologii fundowac im cos,co sie napewno skonczy
                                    > tragedia.


                                    Tak jest faktycznie ale glownie w zasciankach.
                                    Im bardziej zabity deskami zascianek tym bardziej kazde odejscie od normy budzi
                                    sensancje.
                                    Swiat sie jednak zmienia.
                                    Zwroc uwage ilu prominentow nie waha sie adoptowac dzieci czarne, zotlte czy
                                    czerwone. Ze prymitywy wybaluszaja galy ? To niech wybaluszaja. Kogo to boli ?
                                    W swiecie mysle. Nie w Klewkach i okolicy.
                                    • krystian71 Re: ja wychodze z zalozenia 21.06.06, 10:39
                                      > Ja uwazam, ze wazniejsza jest milosc, cieplo i stabilizacja.
                                      > To moze dac kazdy, kto ma serce

                                      nie napisales niczego,czebo bym nie napisal linijke wyzej.

                                      > Biedron jest tak samo typowym przykladem na przecietnego homoseksualiste jak
                                      ta
                                      >
                                      nie wiem jaka jest srednia partnerow u przecietnego homoseksualisty i czy
                                      Biedron od niej odstaje, opieram sie na jego wlasnych slowach,ktore tlumaczyl
                                      meska fizjologia,mezczyzny z natury rzeczy jednostki poligamicznej ,z czym nie
                                      da sie polemizowac, bo tak wlasnie jest.
                                      Po wrzuceniu tego na kalkulator wynika,ze przez powiedzmy 20 lat swojej
                                      aktywnosci seksualnej zmienial partnera raz na tydzien.

                                      > Tak jest faktycznie ale glownie w zasciankach.
                                      > Im bardziej zabity deskami zascianek tym bardziej kazde odejscie od normy
                                      budzi
                                      >

                                      Szlagi,nie badz naiwny, tak jest wszedzie, rowniez w warszawskich szkolach,
                                      odwiedz choc jedna, poobserwuj jak sie bawia i zwracaja do siebie dzieci na
                                      podworku.I tak bedzie zawsze,bo ludzie z natury nie rodza sie rowni , sa
                                      ladniejsi i brzydcy, zdrowi i chorzy, madrzy i glupi.
                                      Oczywiscie ,ze np adopcja kolorowych dzieci przez normalne pary coraz mniej
                                      excytuje, bo nie ma czym.
                                      Polska przez cale polwiecze zamknieta byla dla cudzoziemcow i narodowo prawie
                                      homogeniczna, moze sa gdzies jeszcze wioski gdzie murzyn wzbudzi sensacje , bo
                                      dotychczas byl widziany tylko na ekranie telewizora, tak jak murzynskie dzieci
                                      dotykaly ze zdziwieniem bialej skory pierwszych ,to zupelnie inny temat
                    • j.lewandoski Re: PS 20.06.06, 15:44
                      schlagbaum napisał:

                      > j.lewandoski napisał:
                      >
                      > > Czy twoim zdaniem para facetow w butach na koturnach i damskich fatalaszk
                      > ach
                      > > przechadzajaca sie raz do roku w gay parade jest dobra na zastepcza rodzi
                      > ne?
                      >
                      > Z pewnoscia nie tak dobra jak codziennie zalany, niedomyty facet, lejacy zone
                      > trzy razy w tygodniu i walacy sasiadke w pozostale cztery dni ale z normalnej
                      > rodziny


                      Typowy tok rozeumowania tak bardzo promujacy polityczna poprawnosc. Tylko nie
                      do konca prawdziwy. Nikt nie twierdzi, ze rodzina o ktorej piszesz jest
                      normalna. Nikt takiej rodzinie nie odda dziecka do adopcji.
                      Za to ty twierdzisz, ze faceci na koturnach w damskich patalaszkach nadaja sie
                      do opiekunow dziecka. Przed polityczna porpawnoscia nie uciekniesz...
                      • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 15:52
                        j.lewandoski napisał:

                        >
                        > Za to ty twierdzisz, ze faceci na koturnach w damskich patalaszkach nadaja
                        sie
                        > do opiekunow dziecka. Przed polityczna porpawnoscia nie uciekniesz...


                        Badz taki dobry i wskaz mi to miejsce w ktorym twierdze cos podobnego.
                        • j.lewandoski Re: PS 20.06.06, 15:56
                          A nie twierdzisz? Odpowiedz prosto, maja prawo do adopcji czy nie?
                          Albo dlaczego nazywasz patologiczna rodzine normalna i podajesz przyklad
                          patologinej rodziny dobrze wiedzac, ze taka nie ma szans na adopcje.
                          • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 16:04
                            j.lewandoski napisał:

                            > A nie twierdzisz?


                            Znalazles to miejsce gdzie cos podobnego twierdzilem czy nie ?

                            Jak tak to podaj jak nie to odwolaj i napisz , ze fantazjowales. W przeciwnym
                            razie nie mamy ze soba o czym rozmawiac.
                            • j.lewandoski Re: PS 20.06.06, 16:09
                              schlagbaum napisał:

                              > j.lewandoski napisał:
                              >
                              > > A nie twierdzisz?
                              >
                              >
                              > Znalazles to miejsce gdzie cos podobnego twierdzilem czy nie ?
                              >
                              > Jak tak to podaj jak nie to odwolaj i napisz , ze fantazjowales. W przeciwnym
                              > razie nie mamy ze soba o czym rozmawiac.

                              no i sie wysypales... moze najpierw odpowiedz na moje pytanie. Widze, ze sie
                              jednak nie doczekam. Uciekanie od jasnych odpowiedzi to typowe dla politycznie
                              poprawnych kretaczy.
                              • schlagbaum Re: PS 20.06.06, 16:11
                                j.lewandoski napisał:

                                > schlagbaum napisał:
                                >
                                > > j.lewandoski napisał:
                                > >
                                > > > A nie twierdzisz?
                                > >
                                > >
                                > > Znalazles to miejsce gdzie cos podobnego twierdzilem czy nie ?
                                > >
                                > > Jak tak to podaj jak nie to odwolaj i napisz , ze fantazjowales. W przeci
                                > wnym
                                > > razie nie mamy ze soba o czym rozmawiac.
                                >
                                > no i sie wysypales... moze najpierw odpowiedz na moje pytanie. Widze, ze sie
                                > jednak nie doczekam. Uciekanie od jasnych odpowiedzi to typowe dla
                                politycznie
                                > poprawnych kretaczy.


                                Kretacz to ten, ktory wklada w usta innych zdanie przez nich nie wypowiedziane.
                                To nawet nie kretacz ale nawet klamca. To taki jak ty.

                                Zegnam
                                • j.lewandoski Re: PS 20.06.06, 16:29
                                  schlagbaum napisał:
                                  > Kretacz to ten, ktory wklada w usta innych zdanie przez nich nie
                                  wypowiedziane.


                                  kretacz, oszust, naciągacz, szachraj, cwaniak... Zadalem ci pytanie. Ty w
                                  odpowiedzi podajesz przyklad patologicznej rodziny nazywajac ja "normalna".
                                  Czynisz to swiadomie, bo przeciez dobrze wiesz, ze dziecka do adopcji nie
                                  dostanie. Po prostu kretactwo z twojej strony.

                                  Zreszta niewazne. Chcialem od ciebie otrzymac odpowiedz na powstawione pytanie.

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=43865462&a=43899857
                                  Odpowiedzi jak nie bylo tak nie ma :(
                • dritte_dame Re: PS 21.06.06, 04:18
                  schlagbaum napisał:

                  > Czy to co ty uwazasz za rodzine "normalna" daje gwarancje, ze nie bedzie to
                  > rodzina "bylejaka" lub "wybrakowana" ?
                  > Co trzecia z tych rodzin wzorcowych konczy sie rozwodem


                  Homozenstwa tez nie sa wzorcowymi okazami partnerskiej stabilnosci i nie ma
                  podstaw by przypuszczac ze mniej niz co trzecie nie skonczy sie "rozwodem".
                  • schlagbaum Re: PS 21.06.06, 09:06
                    dritte_dame napisała:

                    > Homozenstwa tez nie sa wzorcowymi

                    Nie bardzo wiem jak interpretowac Twoje "TEZ"...
                    To argument na "tak" czy na "nie" ?



                    okazami partnerskiej stabilnosci i nie ma
                    > podstaw by przypuszczac ze mniej niz co trzecie nie skonczy sie "rozwodem".


                    Tam gdzie nie bylo slubu dosc trudno jest o rozwod ale czasy sie zmieniaja.


        • mirmilek Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 14:40
          W hiszpanie na adopcje czeka sie zwykle ponad 7 lat, wiec ludzie szukaja dzieci
          np w chinach.

          poniewaz wiekszosc krajow zabrania adopcji homoseksualistom, to z reguly z
          adopcji sa nici.
      • i-love-2-bike Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 16:01
        schlagbaum napisał:

        >
        >
        > Skad biora sie dzieci oddawane do adopcji ?

        no o ile wiem na pewno nie z dwoch mamusiow czy dwoch tausiow.
      • marouder Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 19:29
        Chocby ze wzgledu na niewielka ilosc i wzglednie mala roznorodnosc doswiadczen spolecznych, a takze na malo zroznicowany plciowo jezyk sluzacy komunikacji miedzy "malzonkami" homo nie powinno sie oddawac im dzieci.
        Inna rzecz to tzw. fiksacja postaw seksualnych, innymi slowy wdrukowanie okreslonej tozsamosci psycho-plciowej wraz z towarzyszacymi jej wzorami zachowan, hierarchia wartosci etc...
        Pisac by dlugo schlagie, a ty wyraznie chcesz zboczyc z tematu:)

        schlagbaum napisał:

        > marouder napisał:
        >
        > > kandydatka na prezydenta Francji w wyborach 2007 roku, oznajmiła, że pary
        > > homoseksualne powinny mieć prawo do zawierania małżeństw i adopcji dzieci
        > ."
        >
        >
        > Skad biora sie dzieci oddawane do adopcji ?
        • i-love-2-bike Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 19:57
          marouder napisał:

          > Chocby ze wzgledu na niewielka ilosc i wzglednie mala roznorodnosc doswiadczen
          > spolecznych, a takze na malo zroznicowany plciowo jezyk sluzacy komunikacji mie
          > dzy "malzonkami" homo nie powinno sie oddawac im dzieci.
          > Inna rzecz to tzw. fiksacja postaw seksualnych, innymi slowy wdrukowanie okresl
          > onej tozsamosci psycho-plciowej wraz z towarzyszacymi jej wzorami zachowan, hie
          > rarchia wartosci etc...
          > Pisac by dlugo schlagie, a ty wyraznie chcesz zboczyc z tematu:)
          >
          >byc moze ktos ma jakies osobiste powody do takiego,czy owakiego zdania,to
          rozumiem,ale w zadnym wypadku nie mozna powiedziec,ze para homo,to normalna
          chociazby biologicznie "para" a wiec i trudno,aby z gory zakladajac cudaczne
          wzorce wychowacze tam gdzie chlop jest matka,a matka chlopem beda dobre dla
          przecietnego dziecka. uwazam,ze zbyt wiele rodzin czeka na adopcje,aby ten
          problem lekcewazyc. zreszta ruch homo zaczal sie bardzo niewinnie,od tego by
          wyjsc z szafy,byc zakceptowanym,ale na tym nie stanelo,teraz musimy
          akceptowac,ze ten wzorzec jest normalny,ze oni chca sie pobierac,uwazac sie za
          wzorzec rodziny,miec prawo do adopcji dzieci lub do krzyzowek miedzy nimi
          samymi,tylko po to,aby miec dziecko etc. czyli dac palec a reki juz nie
          masz,mile zlego poczatki. tylko patrzec jak kazda dewiacja seksualna,a mamy ich
          nieskonczonosc,bedzie to samo robila,bo niby czemu nie.
        • schlagbaum Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 21:56
          marouder napisał:



          > Pisac by dlugo schlagie, a ty wyraznie chcesz zboczyc z tematu:)
          >

          Raczej sprecyzowac.
          • marouder Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 22:15
            Bylem ostatnio na prelekcji n/t dominacji meskiej formy jezyka nad forma zenska,
            jezyka sprawcy, nad jezykiem ofiary, albo, jak chce to nazywac jeden z badaczy i
            praktykow stosowania spolecznych funkcji roznych formul jezykowych, jezyka
            szakala nad jezykiem zyrafy...
            I czego ja sie tam dowiedzialem?
            M.in tego, ze nie istnieja TRWALE STRUKTURY JEZYKOWE W PARACH HOmo!
            Wniosek:NIE MOGA istniec stale wzorce postaw i spolecznych zachowan bazowych u
            tych ludzi, dalszy wniosek>>sa to "stadla" b.niedojrzale spolecznie!


            schlagbaum napisał:

            >
            > Raczej sprecyzowac.
            • schlagbaum Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 20.06.06, 23:19
              marouder napisał:

              NIE MOGA istniec stale wzorce postaw i spolecznych zachowan bazowych u
              > tych ludzi, dalszy wniosek>>sa to "stadla" b.niedojrzale spolecznie!



              Bardzo duze to uogolnienie a sprawy delikatne trzeba przeciez rozpatrywac
              indywidualnie.
              • marouder Jak mi podpowiesz, gdzie znajde materialy 20.06.06, 23:35
                dotyczace wplywu pary jednoplciowej na poszczegolne stadia rozwoju osobowosci
                Schlagie, to ci kurna przesle skrzynke dobrego wina:)


                schlagbaum napisał:

                > marouder napisał:
                >
                > NIE MOGA istniec stale wzorce postaw i spolecznych zachowan bazowych u
                > > tych ludzi, dalszy wniosek>>sa to "stadla" b.niedojrzale spoleczn
                > ie!
                >
                >
                >
                > Bardzo duze to uogolnienie a sprawy delikatne trzeba przeciez rozpatrywac
                > indywidualnie.
    • marouder PF, a ty czemu nie zabierzesz glosu? 20.06.06, 19:30
      marouder napisał:

      > Ciekawi mnie zdanie PF w tej sprawie. Byl milosnikiem Segolene...przynajmniej,
      > ze tak powiem, w warstwie wizualnej:)
      > wiadomosci.onet.pl/1342198,12,item.html
      > "Segolene Royal, prowadząca od kilku miesięcy w sondażach socjalistyczna
      > kandydatka na prezydenta Francji w wyborach 2007 roku, oznajmiła, że pary
      > homoseksualne powinny mieć prawo do zawierania małżeństw i adopcji dzieci."
      • dziwak4 Re: PF, a ty czemu nie zabierzesz glosu? 21.06.06, 02:46

        Homoseksualizm to tylko zerowa logika implikacji,
        no bo skad wziasc 1?
        Czy taka logika istnieje i czy istniec moze?
    • lolo11 Re: Małżeństwo i adopcja dla homoseksualistów 21.06.06, 03:13
      Co za glupie pedalstwo. Chca malzenstw, a nie zdaja sobie sprawy ile kosztuja
      rozwody. Juz widze jak adwokaci zacieraja rece.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka