Dodaj do ulubionych

Łagodny urok islamu???

IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 00:13
Coż, zaiste łagodny jest urok islamu, który szybko i bezbole�nie wyprawił na tamten �wiat 3000 ludzi w jednej sekundzie, oszczędzajšc im egzystencjalnych rozterek, tak często ogarniajšcych umysł chrze�cijanina w obliczu doczesnego końca.
Chwała mu za to, że nie zabijał ich powoli. A ta niewielka reszta skaczšca z okien to po prostu efekt uboczny - cusz, (he he...) - nikt nie jest doskonały.

Co do sztuki islamu to fakt, jest łagodna i harmonijna z tego prostego powodu, że jak powstała 1000 lat temu, tak dotšd tkwi na tym samym poziomie rozwoju. To zresztš charakterystyczne dla większo�ci ludów �wiata poza obszarem cywilizowanej Europy, którš cechuje przede wszystkim rozwój - technologiczny, kulturowy i cywilizacyjny. Nie wiem czy Europa byłaby tak ciekawa gdyby po dzi� dzień w sztuce obowišzywał kanon greckiego piekna - skšdinšd niezwykle pocišgajšcy i harmonijny, ale jednak bedšcy swiadectwem historii, a nie tętnem współczesnej twórczo�ci.

To dzięki tym zmianom i nowym pršdom, które stworzyły m. in. tak niepokojšcy dla autora artykułu barok o nieregularnych liniach, powstały wynalazki, które �wiat uznał za swoje.
DYGRESJA: (Jan Sebastian Bach to kwintesencja baroku w muzyce - czy on jest niepokojacy? Moim zdaniem stanowi ukojenie dla duszy.)

To dzięki białej (chodzi mi tylko o kolor skóry) chrze�cijanskiej Europie ciemni (chodzi mi tylko o kolor skóry) muzułmańscy arabowie jeżdża samochodami, latajš samolotami, sprzedajš ropę tak kiedy� bezużytecznš na większš skalę, majš komputery, majš bieżšcš wodę i �wiatło elektryczne, korzystajš z telefonów, majš antybiotyki i inne lekarstwa itp., itd. (to się zresztš tyczy i innych - wyobra�my sobie Chiny dzisiaj, ale bez wynalazków białego człowieka).
A biały Chopin wzrusza Japończyków, ktorzy 100 lat remu nie wiedzieli co to jest fortepian.... hmmmmm.. swiat ulega zmianom ... :-))

Co do islamskiej sztuki to cóż - może co� tam powstało, ale czy jest to rzecz godna uwagi całego �wiata? I w Polsce, i na Litwie, i w Estonii powstaje sporo ksišżek, których za granicš nikt nie czyta, bo nie poruszajš spraw uniwersalnych. Tak jak w każdym narodzie i ludzie �wiata istnieje jakis rodzaj sztuki - tak i islam nie jest tu wyjštkiem, co� tam w nim powstaje. Pytanie tylko: czym tu się zachwycac???
Większosc tych podziwianych meczetow powstala 1000 lat temu, lecz czy ich wiek ma byc jakims kryterium, ktore decyduje o tym, ze trzeba je podziwiac? Mozna tu powiedzec: islam stary, a glupi.

Piramidy maja wiecej lat i dzieki wiekowi i matematycznym proporcjom robia na mnie wieksze wrazenie. No dobra: wezmy cos z islamskiej muzyki - znamy co�? Czy byl moze jakis islamski kompozytor, ktory wzruszal i wzrusza nas do dzis?? Skonczylem szkole muzyczna i wiele wiedzy zdobylem na wlasna reke, ale nikogo takiego nie znam.

Architektura raz jeszcze: przytacza sie za przyklad wielkosci islamu kilka meczetow. Wystarczy pojechac do jakiegokolwiek islamskiego panstwa i popatrzec jak wyglada ta tradycyjna islamska architektura: biale lepianki wygladajace jak z prowincjonalnej fabryki kiepskich prefabrykatow. Medyny - jedna kopiš drugiej - rożniš się tylko rozmiarami.
A nowoczesne budynki, wieże �wiatła projektujš chrzescijanscy biali zza granicy (Polacy też). Co do pieknych meczetów to jest jeden: Hagia Sophia, tak się tylko niestety składa, że zbudowali go biali chrzescijanie i tak naprawdę był on ko�ciołem do czasu najazdu muzulmanskiej hordy na Konstantynopol (jak muzułmaie najadš na Watykan to bazylika �w. Piotra będzie jak znalazł). Tak więc skoro ko�cioły można zamieniac na meczety, to myslę, że i meczety można spokojnie zamieniac na kocioły, jak to się wła�nie stało w Hiszpanii ;-)
Skoro ludziom potrzebny byl żywy ko�ciół, to po co im pusty meczet? Zresztš chwała Karolowi Wielkiemu, że powstrzymał tę dzicz.

Spójrzmy na literature islamska - czy jest tu cos ciekawego? Czytalem piesni Hafiza, ale to jakies mdle, nudne i malo odkrywcze (coz.... Piesni nad piesniami nie przebija, ale to przeciez nie jest utwor islamski). Alibaba i 40 rozbojnikow he he, przygody Sindbada no i piękna nałożnica Szeherezada (dzis powiedzieliby�my o niej inaczej....) oddajšca się panu sułtanowi - opowie�c nie wspomina jak skonczyla, ale zapewne jak lat przybylo mogla skonczyc na ulicy lub tanim burdelu, zastšpiona młodszymi i bardziej jędrnymi panienkami pieszczšcymi wymuskane ciało syna allaha. No i wsjo...

Piesn o Rolandzie, jakkolwiek mowi o muzulmanach, dzielem islamskim jakos nie jest.
Islandzkie sagi sprzed 1000 lat do dzis pozostaja wzorem i klasyka w swym gatunku (i dajac pozywke innym gatunkom literackim namietnie czytanym
Obserwuj wątek
    • lehistan Re: Łagodny urok islamu??? 29.10.01, 00:23
      WLODZIU jak szukasz uroku,to zapisz sie do klubu SSC .Tam Ci zrobia dobrze,
      kazdy jak moze,Wojowi wypnij sranie,Angel(a) ci zasadzi,Quickly ci poradzi jak
      sranie do gury masz wysadzic, Misza margaryny opor ma do ust ci da,Boss ci usta
      wypelni po same migdaly,a Zbik nie poda ci paly on poczeka az twoj odbyt bedzie
      dobrze rozepchany ! Krotko mowiac takie sa uroki Klubu SSC !!
      • Gość: Wlodziu Re: Łagodny urok islamu??? IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 00:28
        A może najpierw przeczytaj do końca kretynie o intelektualnym poziomie taliba....
    • Gość: Yidele Re: Łagodny urok islamu??? - IP: *.budimex.com.pl 29.10.01, 00:28
      "...To dzięki tym zmianom i nowym pršdom, które stworzyły m. in. tak
      niepokojšcy dla autora artykułu barok o nieregularnych liniach,
      powstały wynalazki, które �wiat uznał za swoje..."

      Rozumiem że to nie ciebie niepokoi, jesli zaś niepokoi to kogo?
      • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu??? - IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 00:31
        Ten barok niepokoi autora artykułu, który mnie wkurzył.
        Oto tytuł artykułu i nazwisko autora.

        Łagodny urok islamu
        Andrzej Osęka (26-10-01 18:27)
      • lehistan Re: Łagodny urok islamu??? - 29.10.01, 00:32
        Wlodziu chwyc za raczke Yidele i wstapcie do klubu SSC, pierdoleni
        intelektualisci z Bangladeszu !Takich jak wy pragnie prezes (Wojo)!
        • Gość: Wlodziu Re: Łagodny urok islamu??? - IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 00:37
          Cóż panie lehistanie - widze ze u wasci kupa spermy zamiast mozgu...
          Lepiej niech cię ten prezes nie wali prosto w mózg następnym razem...
          Chyba, że to na twarzy masz umiejscowione odpowiednie otwory....
    • Gość: Habib Re: Łagodny urok islamu??? IP: *.chello.pl 29.10.01, 00:48
      Podaj jeszcze ilu muzułmanów zostało wymordowanych przez chrześcijan, bo jak
      powiedział Chetfild: "Gdyby Arabowie, Turcy i inni muzulmanie dokonali takich
      samych okrutnych uczynków i barbarzynstw na chrzescijanach, które oni uczynili
      muzulmanom, to dzisiaj nie mozna by bylo spotkac na wschodzie nawet jednego
      chrzescijanina."

      Dodaj też do swego wywodu pojęcia takie jak np. "kolonializm" czy
      raczej "neokolonializm", "wyzysk ekonomiczny", "rabunek surowców" itp.

      Nic dziwnego, że nie znasz islamskich kompozytorów muzyki. Być może trudno Ci
      będzie uwierzyć, ale w Arabii Saudyjskiej o Polsce też niewielu ludzi słyszało,
      a o jej szlachetnych dokonaniach jeszcze mniej.

      Co Polska wniosła (poza Curie-Skłodowską i Kopernikiem) do wielkich odkryć
      cywilizacji? Ha! Każdy kraj ma jednostki z ktorych może być dumny i jednostki
      będące wrzodem narodu.

      Wszystkie wielkie odkrycia geograficzne zawdzięczamy właśnie kręgom Islamskim,
      ze względu na wynalezienie przyrządów do tego niezbędnych. A kto myślisz
      wynalazł np. szczepionkę przeciwko ospie, która dziesiątkowała chrześcijan?

      A to że teraz Islamscy naukowcy nic nie tworzą... Są dwa powody:

      - w krajach Islamskich ogólnie panuje bieda (jak nie ma na chleb to trudno
      pracować przy komputerze nad obliczeniami)
      - co wartościowsze jednostki... wyjedżają na zachód aby w spokoju oddawać się
      nauce i odkryciom - i nic dziwnego, są tam warunki, są pieniądze...

      Zauważ, że większość obecnych amerykańskich wynalazców z USA nie pochodzi a
      jedynie w USA mieszka!!!

      Za to nie rozumiem - dlaczego dumny jesteś, że "cywilizacja" pchnęła Chiny na
      drogę rozwoju. Jak wyglądałyby Chiny bez Waszych wpływów? Może nie byłoby w
      nich komunizmu? Łamania praw człowieka w Tybecie? Placu Tiannanmen? Nie byłoby
      wywożenia Chińczyków na roboty w USA w przełomie 19/20 wieku. Okradania kraju z
      surowców naturalnych.

      Jeśli mówisz o "wspaniałym postępie cywilizowanej Europy" to dodaj też:
      - kto wynalazł karabiny
      - rakiety
      - czołgi
      - bomby atomowe
      - myśliwce bombardujące
      - broń biologiczną
      - broń chemiczną
      - faszyzm
      - komunizm

      Przez kogo cały świat żył w strachu przez 50 lat w obawie przed konfliktem
      nuklearnym? Ot, i odkrycia cywilizacji, o których nie wspominasz!

      Rozumiem, że mówisz "Islam" w znaczeniu - "kultura Islamu" a nie "wiara",
      trudno żeby sama wiara cokolwiek stworzyła.

      A na koniec - co do mordowania w imię Koranu...

      Nie wiem skąd to jest, ale warto zacytować: "Kto przetlumaczy sw.Koran wg
      swojego zrozumienia (innymi slowami, zmyslajac interpretacje, które sa
      niezgodne z komentarzami napisanymi przez wielkich islamskich uczonych, którzy
      korzystali z wiedzy podanej przez Proroka Muhammeda i Jego Przyjaciól (niech
      pokój bedzie razem z nimi) stanie sie niewierzacym.

      ---------

      Dobrze, może trochę mnie poniosło, ale wieszanie psów na mojej religii powinno
      mnie trochę usprawiedliwić - i zastanów się. Zło nie bierze się z religii, rasy
      czy języka.

      Zło bierze się z człowieka.
      • lehistan Re: Łagodny urok islamu??? 29.10.01, 00:52
        Wlodziu ty cwelu spierdalaj do SSC, bo zaraz bedziesz mial otwor,ale w glowie !
        A moze miales pod gorke do szkoly, co?
        • Gość: Wlodziu Re: Łagodny urok islamu??? IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 01:22
          Panie debilu lehistanu, ty na tej górce chyba w ogóle szkoły nie miałe�........
          • lehistan Re: Łagodny urok islamu??? 29.10.01, 01:28
            Debil to twoj stary,ktory hujem napierdalal w sciany by zabic komary .Stara je
            zbierala i w pizde wkladala,a ty jej pizde lizales, a stary darl sie: wara od
            mojego komara ! DOBRANOC
      • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu??? IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 02:47
        Coż panie Habibie, chyba dobrze ci jest w naszym wolnym kraju, w którym możesz mówic to co my�lisz, a co nie byłoby ci dane żyjšc np. w Arabii Saudyjskiej.

        Nie przekonuje mnie to co mówisz o tym, że gdyby muzułmanie postępowali tak jak chrze�cijanie, to w krajach muzułmańskich nie byłoby chrze�cijan. To po prostu bzdura i ignorancja.
        Jest wręcz przeciwnie - gdyby chrze�cijanie postępowali jak muzułmanie, to muzułmanie powinni płacic podatki dla niewiernych, w Europie za posiadanie koranu groziłyby kary i nie powstawałyby nowe meczety. A od czasu do czasu urzšdzano by sobie polowanie na synów allaha.
        Może najpierw zobacz jak długo w Polsce żyjš sobie muzułmanie (pochodzšcy od Tatarów) i z jakš spotykali się tolerancjš - mieli swoje meczety i nawet walczyli w polskiej armii pod zielonš flagš, w wojsku obok księdza był zawsze muzułmański duchowny.

        Co do kolonializmu to muzułmanie, którzy brali niewolników w tzw. jasyr (znasz historię??) najeżdżali, niszczyli i mordowali ludno�c cywilna w Europie od stuleci. Najdalej dotarli do Zielonej Góry.
        Kolejne podej�cie robili przez bałkany rabujšc i mordujšc - coż powstrzymał ich pan Vlad Tepes. Z dobrym skutkiem, ale nie na dlugo. Kolonialne zapedy muzulmanów znowu dały o sobie znac w pochodzie na Wiedeń, spod którego pogonił ich Sobieski.
        Jeszcze wczesniej muzulmanie chcieli skolonializowac Europę przez Hiszpanię, skšd wygonił ich rzeczony Karol Wielki.
        Zresztš w ogóle islam rozprzestrzenił się na inne kraje poprzez akty kolonializacji z mieczem w ręku, tak więc kolonializm nie jest wymysłem Europy.
        Niewolnictwo również dotarło do Europy poprzez islam. Do dzis muzulmanie uprawiaja na masowa skale niewolnictwo m. in. w Sudanie.

        Co do odkryc geograficznych to o czym my mowimy?? Co takiego odkryli arabowie? Europę? Amerykę??
        Wikingowie z Islandii doskonale obeszli się bez arabów docierajšc w roku 997 do Ameryki Północnej korzystajšc z własnych wynalazków nawigacyjnych. Krzysztof Kolumb był np. na Islandii zanim wyruszył na zachód.
        Pyteasz opisał geografię Europy w 333 roku przed naszš erš i muzułmaninem nie był.
        Drogę morskš do Indii odkrył muzułmanin?? Hmmm... Nie sšdzę...
        Ciekawe że gdy Vasco da Gama dotarł do Azji, jego przewodnikiem i tłumaczem był mieszkajšcy tam Polak katolik he he , niejaki Kacper z Poznania, którego da Gama usynowił i ów Kacper muzułmaninem nie był.

        Co do biedy w krajach arbskich to bzdura. Te kraje wcale biedne nie sš. Dochód na mieszkańca w Iranie jest taki sam jak w Polsce, a mimo to Polska nie jest krajem wspierajšcym miedzynarodowy terroryzm. W Katarze dochód jest nawet wyższy, nie wspominajšc o Kuwejcie, Brunei, Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej itp. I co? Te mordercze skłonno�ci jak widac nie biorš się wcale z biedy. A więc skšd? Islam.
        Co do krucjat - takie byly czasy - muzulmanie nie pozostawali dluzni. Zreszta krucjaty toczyly sie tylko w ziemi swietej i nie mialy na celu kolonializmu. Notabene one byly skutkiem islamu dšżšcego do napa�ci na Europę, a nie przyczynš islamskiej ekspansji.

        Co do broni palnej to jak powszechnie wiadomo wynale�li jš Japończycy (nie-chrze�cijanie), co do prochu i rakiet to wynale�li je Chińczycy :-) - notabene proch do zabijania wynale�li nieco po�niej także arabowie :-)

        Co do faktu, że w Arabii Saudyjskiej nie wiedzš o Polsce, to �wiadczy on tylko o poziomie intelektualnym arabów w Arabii Saudyjskiej.

        Mój kolega z południowej Hiszpanii, który nigdy w Polsce nie był zna takie nazwiska jak: Chopin, Skłodowska, Kopernik, Kie�lowski, Seweryn, Polański, Lutosławski, Penderecki, Komeda, Urbaniak, Piłsudzki (ten od Ainów w Japonii), Suchocka, Lem, Edmund Strzelecki, Ko�ciuszko, Puławski, Górecki, Makowicz, Szymanowski, Paderewski i kilka innych.
        Koleżanka z Koreii Południowej (to kraj mniejszy i dalej położony niż Arabia Saudyjska) uczy się polskiego, bo jest zafascynowana kulturš polskš.
        Polska jest jednym z bardziej popularnych krajów do zwiedzania dla Japończyków (to też dalej niż Arabia).

        Co do cywilizazji nie sšdzę, żeby zbrodnie Chińczyków obcišżały sumienie Europy, tak jak zbrodnie Hitlera nie obcišżajš sumienia murzynów czy Polaków.

        Co do wynalazków typu faszyzm czy komunizm, nie sš one wynalazkiem chrze�cijańskim, lecz wła�nie skutkiem odej�cia od chrze�cijaństwa. Nie na darmo faszyzm i komunizm usiłowały zniszczyc chrze�cijaństwo. Natomiast morderstwa, �mierc za wiarę, zabijanie niewiernych wypływa bezpo�rednio z interpretacji koranu dokonywanej na bieżšco przez muzułmańskich duchownych i samych muzułanów.

        Muzułmańskie kobiety nie muszš uciekac z dziecmi z Europy przed mężami bandziorami, tak jak to muszš robic biedne i niestety naiwne kobiety, ktore na swoje nieszczę�cie wyszły za mšż za araba.

        Arabskie siarmuty mogš tańczyc swój taniec brzucha w Berlinie czy Warszawie, za co w Afganistanie i wielu innych krajach arabskich zostałyby spałowane lub co najmniej wsadzone do arabskiego więzienia.

        Tylko w krajach arabskich (jak jaki� czas temu w Iranie) tzw. sšd mógł skazac niemieckiego biznesmena na �mierc przez ukamieniowanie. Innych skazuje na obciecie reki, nogi albo �cięcie głowy.
        Tylko w krajach arabskich chrze�cijanin pójdzie do więzienia za posiadanie Biblii lub rozmowę o chrze�cijaństwie.

        Słowo o Ameryce - ty chyba nie wiesz co to jest USA. To nie jest kraj który sobie istniał od 1000 lat, był pełen półgłowków i nagle przyjšł genialnych imigrantów.
        Imigrantami byli ludzie z Myflower, imigrantami byli wszyscy murzyni, imigrantami byli rodzice Georga Gershwina, imigrantami byli przodkowie Abrahama Lincolna, z tym że wtedy nie było jeszcze USA. Tak więc mówienie, że amerykanie sš głupi, a tylko mšdrzy imigrnci sš tam mšdrzy i pracujš na dobrobyt USA, jest również swgo rodzaju głupotš i wynikiem nieuctwa lub ignorancji.
        Każdy kto tam zamieszka i zaakceptuje system warto�ci będzie amerykaninem. Co jak byc może wiesz, nie przeszkadza mu byc katolikiem, prawosławnym lub muzułmaninem, a jednocze�nie byc Amerykaninem.

        My�lę że araby nienawidzš ameryki, gdyż jest ona dla nich synonimem wolno�ci, której oni sami nie majš i nigdy nie będš miec, jako że w tym celu musieli by się wznie�c na o wiele wyższy poziom intelektualny niż ten na jakim sš obecnie. A to potrwa.
        A terrorem i pustymi slowami nigdy nie zdobędš szacunku. Bedš szanowani, gdy będš szanowac innych. Ale dla nich to jest nie do pojęcia, bo jak tu szanowac niewiernych.

        Co do błędnych interpretacji koranu, to spoko - po to Bóg dał nam inteligencje, aby�my sami mysleli. Arabowie, muzułamanie i inni Talibowie chcš ludzi z my�lenia skutecznie wyleczyc, bo wiedzš, że my�lenie jest najskuteczniejszš broniš przeciwko muzułmańskim fanatykom, terrorystom i bandziorom.
        A je�li byc wiernym oznacza podšżanie i życie wg wskazówek różnych imamów, muftich i innych podobnych kretynów, to wolę byc niewiernym, aczkolwiek trzymajšc się �ci�le litery chrze�cijaństwa, to muzułmanie sš niewiernymi psami, poganami. Jednak sam osšdzam co jest słuszne a co nie, za� Biblia mi doradza a nie kieruje moim życiem, dlatego nie my�lę o zabijaniu niewiernych muzułmanów.

        Dopóki Biblię w języku łacińskim interpretował tylko ko�ciół w Europie nie było wolno�ci. Wolno�c nastšpiła, gdy protestantyzm sprawił, że ludzie sami na nowo odkryli Biblie i zaczęli samodzielnie my�lec. Sšdzę, że islam jest obecnie na takim samym poziomie, na jakim chrze�cijaństwo było około 500 lat temu.

        Pytanie tylko, czy ta dzicz nie doprowadzi do zniszczenia �wiata w imię Allaha. My�lę, że Allah tego nie pochwala. Ale dzisiejsi muzułmanie tak naprawdę, majš Allaha w dupie. Oni my�lš tylko o tym, żeby zabijac.

        • Gość: AK Re: Łagodny urok islamu??? IP: *.btinternet.com 01.11.01, 03:32
          Masz racje
        • Gość: Habib odpowiadam cz1 IP: *.chello.pl 07.11.01, 23:29
          > chyba dobrze ci jest w naszym wolnym kraju, w którym
          możesz
          > mówic to co my?lisz, a co nie byłoby ci dane żyjšc
          np. w Arabii Saudyjskiej.

          Haha. Kula w płot :) Otóż właśnie z Arabii Saudyjskiej
          pochodzę. I powiem Ci, że wcale nie jest tam aż tak
          okrutnie - krytyka rodziny królewskiej jest na porządku
          dziennym. I owszem, jest mi bardzo dobrze w WASZYM
          <może od razu: w TWOIM?> wolnym kraju <mam obywatelstwo
          polskie>

          > Jest wręcz przeciwnie - gdyby chrze?cijanie
          postępowali jak muzułmanie (...),

          Otóż - każda religia ma swoje wypaczenia, a nie powiesz
          mi chyba, że Islam stanowczo protestował przeciw
          mordowaniu kobiet na stosach w dobie Inkwizycji?

          > Może najpierw zobacz jak długo w Polsce żyjš sobie
          muzułmanie (pochodzšcy od Ta
          > tarów) i z jakš spotykali się tolerancjš

          Mój znajomy dwa dni temu spotkał się z tolerancją
          skinheadów polskich...
          Wcześniej spotkaliśmy się z tolerancją w Gdańsku w
          okolicach meczetu...

          > Co do kolonializmu to muzułmanie, którzy brali
          niewolników w tzw. jasyr (znasz
          > historię??) najeżdżali, niszczyli i mordowali ludno?c
          cywilna w Europie od stul
          > eci.

          Nie łudźmy się - tak było od początku dziejów. W wersji
          chrześcijańskiej to się nazywało krucjaty, a przecież
          chrześcijaństwo też rozszerzało swe wpływy kosztem
          Islamu. Mało to wielkich wodzów planowało wyprawy na
          Turcję?
          Niewolnictwo wcześniej od muzułman praktykowali
          chrześcijanie! (przypominam Imperium Rzymskie, które po
          pewnym czasie było chrześcijańskim państwem), a jeszcze
          wcześniej dzikie ludy, itp.

          > Zresztš w ogóle islam rozprzestrzenił się na inne
          kraje poprzez akty kolonializ
          > acji z mieczem w ręku, tak więc kolonializm nie jest
          wymysłem Europy.

          Bez przesady. Na początku rozszerzał się pokojowo, aż
          do władzy doszli ortodoksi i zaczęło się... Za to
          miałem na myśli totalny kolonialalizm - cała Afryka,
          pół Azji, Ameryka Południowa... To nie muzułmanie
          wymordowali np. cały naród Indian czy też mieszkańców
          Ameryki Płd. Co Ty na to?

          > Co takiego odkryli Arabowie?

          No więc. Lista ta jest dość długa wbrew pozorom...

          <Cytat za:
          "Co Polska ma do zaoferowania Europie ?
          Autor: Gość portalu: Soren
          Data: 14-10-2001 11:34">

          "Europejczycy, w szczegolnosci podczas krucjat,
          przejeli z kultury islamu miedzy
          innymi:
          - perfumy i pachnidla
          - medycyne (leki i ziola lecznicze)
          - wyroby jedwabne i aksamitne, i generalnie: tkactwo
          - rzemioslo skorzane i metalurgiczne (np. kolczugi)
          - ceramike
          - system dziesietny i zero (z tym sie wioze tez
          pozniejszy rozwoj handlu,
          ksiegowosci i bankowosci w Europie)
          - astronomie i astrologie (wszystkim znane znaki zodiaku)
          - ogrodnictwo dekoracyjne
          - przyprawy, jak np. pieprz
          - opisy krajow (jeden z tych 'brudnych' Arabow opisal
          polskie ziemie za Mieszka)
          - literature (np. znane wszystkim bajki 'Ali Baba',
          'Sinbad', Aladyn' itd)
          - geografie
          - alchemie
          itd itd

          Kiedy w Europie palono dorobek kultury lacinskiej i
          greckiej, muzulmanie ten
          dorobek zachowali i korzystali z niego. Dzieki Arabom
          wiemy o Arystotelesie,
          dzieki im zaowocowal RENESANS w Europie!"

          A oprócz tego dodam jeszcze narządy nawigacyjne dzięki
          którym statki moły podróżować nieco dalej niż zwykle.

          Uff.

          > Co do biedy w krajach arbskich to bzdura. Te kraje
          wcale biedne nie sš. Dochód
          > na mieszkańca w Iranie jest taki sam jak w Polsce, a
          mimo to Polska nie jest kr
          > ajem wspierajšcym miedzynarodowy terroryzm.

          Skąd wiesz? Niedawno pan Olechowski przyznał, że w
          Polsce terroryści byli :). A ponadto - w Arabii
          Saudyjskiej jest kilkakrotnie większy PKB niż w Polsce,
          ale co z tego? Skoro większość tych pieniędzy należy do
          króla i 10% społeczeństwa?

          > Te mordercze skłonno?ci jak widac nie biorš się wcale
          z biedy. A więc
          > skšd? Islam.

          Kto jest sprawcą zła na świecie? Islam! Kto morduje?
          Islam! Kto jest winny śmierci? Islam! Kogo zabijemy?
          Islam! Czyż tak?
          Może jednak to przemyślisz: Islam nie jest powodem ale
          narządziem walki z zachodem. Islam nie nakazuje
          zabijania cywilów! A falszywa / błędna interpretacja
          Koranu to inna sprawa...
          Na świecie jest 1,3 miliarda muzułmanów! Dziwi mnie, że
          te 1,3 miliarda nie zaczęło jeszcze wielkiego marszu na
          zachód, bo tak im Islam każe.
          Wobec Twojego punktu widzenia Hitler był muzułmaninem,
          bo miał mordercze skłonności? Nie! Winna była
          ideologia, wyprana i dostosowana do jego zbroniczych
          celów (trudno zarzucić coś panu Nietezche'mu i jego
          koncepcji nadczłowieka)

          > Co do krucjat - takie byly czasy - muzulmanie nie
          pozostawali dluzni. Zreszta k
          > rucjaty toczyly sie tylko w ziemi swietej i nie mialy
          na celu kolonializmu. Not
          > abene one byly skutkiem islamu dšżšcego do napa?ci na
          Europę, a nie przyczynš i
          > slamskiej ekspansji.

          Czyżby? A może jednak państwa krzyżowców istniały przez
          kilka pokoleń na ziemii świętej (najdłużej chyba Akka).
          A może wywieziono dużo bogactw z ziem muzułmańskich?
          A może krzyżowcy złupili Konstantynopol (który na
          marginesie nieustannie walczył z muzułmanami, tyle że
          nie wiem kto był agresorem...)
        • Gość: Habib odpowiadam cz2 IP: *.chello.pl 07.11.01, 23:33
          ) Co do broni palnej to jak powszechnie wiadomo
          wynale?li jš Japończycy (nie-chrz
          ) e?cijanie)

          Raczej Chińczycy! Japończycy przejęli od nich. A poza
          tym mowa o prochu! O fajerwerkach! Zresztą co za
          różnica... :)
          To chrześcijanie ją udoskonalili i rozpoczęli masowy
          użytek, stworzyli karabiny, którymi od 15 wieku
          dokonywały się regularne rzezie, a im później tym
          lepsza precyzja i siła ognia.
          Bomba nuklerana nie jest dziełem Chińczyków. Ani Arabów.

          ) Co do faktu, że w Arabii Saudyjskiej nie wiedzš o
          Polsce, to ?wiadczy on tylko
          ) o poziomie intelektualnym arabów w Arabii Saudyjskiej.

          O Polsce wiedzą, że istnieje. Podobnie jak ty wiesz
          zapewne, że jest coś takiego jak Uzbekistan czy też
          Kenia. W USA 63% mieszkańców nie wie gdzie jest Polska.
          Jak to świadczy o ich poziomie umysłowym?

          ) Mój kolega z południowej Hiszpanii, który nigdy w
          Polsce nie był zna takie nazw
          ) iska jak (...)

          Hiszpania i Polska: wspólny, europejski krąg kulturowy,
          wspólna wiara. A mimo to nie wszyscy w Polsce znają
          kompozytorów Hiszpańskich.

          ) Co do cywilizazji nie sšdzę, żeby zbrodnie Chińczyków
          obcišżały sumienie Europy
          ) , tak jak zbrodnie Hitlera nie obcišżajš sumienia
          murzynów czy Polaków.

          I tu się zgadzamy. Więc czemu za winy terrorystów
          KTÓRZY ODESZLI OD ISLAMU nienawidzisz całej kultury?

          ) Co do wynalazków typu faszyzm czy komunizm, nie sš
          one wynalazkiem chrze?cijańs
          ) kim, lecz wła?nie skutkiem odej?cia od
          chrze?cijaństwa. (...) Natomiast morderstwa, ?mierc za w
          ) iarę, zabijanie niewiernych wypływa bezpo?rednio z
          interpretacji koranu dokonyw
          ) anej na bieżšco przez muzułmańskich duchownych i
          samych muzułanów.

          Drogi Włodku, nie wiem czy wiesz ale wielki mufti
          Arabii Saudyjskiej wydał edykt zakazujący prześladowań
          chrześcijan. To raz. Dwa - obowiązkiem i przywilejem
          każdego muzułmanina jest własna interpretacja Koranu.
          Koran wyraźnie zabrania wojny agresywnej i mordowania
          cywilów. A że mułłowie np. w Afganistanie pomijają ten
          fragment - bardzo mi z tego powodu przykro.

          ) Muzułmańskie kobiety nie muszš uciekac z dziecmi z
          Europy przed mężami bandzior
          ) ami, tak jak to muszš robic biedne i niestety naiwne
          kobiety, ktore na swoje ni
          ) eszczę?cie wyszły za mšż za araba.

          Nie zawsze. I nie wszędzie. Są rejony, gdzie jest źle i
          są rejony gdzie jest lepiej. A problem bicia żon (czy
          wręcz katowania) w Polsce jest z tego co pamiętam duży
          i ogarnia ok. 1/5 rodzin.
          Przypominam - Koran nakazuje szacunek dla swojej żony.
          A to co czynią niektórzy wyznawcy Islamu... Co mogę
          powiedzieć? Nie są już muzułmanami.

          ) Arabskie siarmuty mogš tańczyc swój taniec brzucha w
          Berlinie czy Warszawie, za
          ) co w Afganistanie i wielu innych krajach arabskich
          zostałyby spałowane lub co
          ) najmniej wsadzone do arabskiego więzienia.

          Zauważ - patrzysz na świat arabski z europejskiego
          punktu widzenia! To niemożliwe! W Arabii Saudyjskiej
          też uważa się, że Zachód robi wiele niemoralnych
          rzeczy. Niby chrześcijanie, ale całe życie
          podporządkowane dla kariery. Napady na ulicy dla
          pieniędzy. Spekulacje na giełdzie, przez które wielu
          ludzi traci pracę. Pogoń za karierą i dobrami
          materialnymi. Ot co. A krajach Arabskich przestępczość
          z którą nieudolnie walczycie jest praktycznie w zaniku
          - bo ludzie boją się popełniać przestępstwa. Nie ma
          czegoś takiego jak napad i kradzież, a przynajmniej nie
          w takim zakresie.
          Dla mnie śmieszne jest jeśli ktoś deklaruje się jako
          ateista. Wobec tylu objawień Bożych i znaków - jak
          można nie wierzyć? To dla mnie barbarzyństwo. Ale
          patrze na Was (Europejczyków) z pozycji Europejczyka i
          widze, że to naturalne.
          Wzajemne oskarżanie się siedząc na swoim miejscu
          prowadzi do nikąd. Obie kultury muszą się wzajemnie
          akceptować. To co dla Was okrutne dla nas jest
          oczywiste, i vice versa.

          ) Tylko w krajach arabskich (jak jaki? czas temu w
          Iranie) tzw. sšd mógł skazac n
          ) iemieckiego biznesmena na ?mierc przez
          ukamieniowanie. Innych skazuje na obciec
          ) ie reki, nogi albo ?cięcie głowy.
          ) Tylko w krajach arabskich chrze?cijanin pójdzie do
          więzienia za posiadanie Bibl
          ) ii lub rozmowę o chrze?cijaństwie.

          Za to w USA sąd może skazać nieletnich na karę śmierci
          przez zaaplikowanie wstrząsu elektrycznego...
          Tylko w USA ludzie zamordowali człowieka za to, że
          nosił turban (na marginesie - był sikhem a nie arabem)
          Za zbyt odważne rozmowy o chrześcijaństwie pakowano
          również do więzień w ZSRR.

          ) Słowo o Ameryce - ty chyba nie wiesz co to jest USA.

          Ty chyba nie wiesz nic o krajach arabskich. Bardzo mi
          przykro z tego powodu.

          ) imigrantami byli wszyscy murzyni

          Imigrowali pod pokładem statków niewolniczych, racja?
          Przypominam też całe plemiona, ba - naród Indiański
          wycięty w pień.

          ) Tak więc mówienie, że amerykanie sš głup
          ) i, a tylko mšdrzy imigrnci sš tam mšdrzy i pracujš na
          dobrobyt USA, jest równie
          ) ż swgo rodzaju głupotš i wynikiem nieuctwa lub
          ignorancji.

          Dziękuję Ci bardzo za kolejną obelgę. Jeszcze coś?
          Stwierdzam goły fakt - zobacz, iż bardzo, bardzo wielu
          (nie wszyscy oczywiście) wynalazców "Amerykańskich" ma
          nazwiska niemieckie, japońskie, itp. Są to przybysze W
          PIERWSZYM POKOLENIU a nie potomkowie od lat
          mieszkających. Po prostu - emigrują tam, gdzie istnieją
          warunki do dokonywania odkryć. Czyż jest inaczej?

          ) My?lę że araby nienawidzš ameryki, gdyż jest ona dla
          nich synonimem wolno?ci, k
          ) tórej oni sami nie majš i nigdy nie będš miec,

          A może "araby" widzą tendencje do hegemonii Ameryki, do
          pchania się z butami wszędzie? Może mają zastrzeżenia
          do jej polityki zagranicznej? Np. ślepe poparcie dla
          morderców z Izraela i wspieranie marionetkowych,
          prozachodnich rządów. Może widzą bazy wojskowe na całym
          świecie (w tym i w ziemi świętej), widzą naloty,
          bombardowania, wojny, powolne uzależnienie ekonomiczne,
          wykorzystywanie słabszych państw, dyktowanie polityki
          zagranicznej, i tak dalej...
          A wolność kiedyś będzie. Myśle, że jeszcze ok. 30
          lat... Jeśli nie widzisz tych procesów, które już tam
          trwają to ślepiec jesteś.

          Jeśli Ameryka jest rzeczywiście demokratyczna to mówię
          w imieniu 78% ludu Arabii Saudyjskiej:
          Żądam (!) natychmiastowego wycofania "sojuszniczych"
          wojsk amerykańskich z terenów mojej ojczyzny oraz
          zaprzestania popierania skorumpowanego błazna (znaczy
          się króla) Fahda i reszty jego ograniczonej,
          królewskiej rodziny. Wtedy USA udowodni swoją wolność,
          równość, sprawiedliwość, demokrację czy co tam jeszcze...

          W przeciwnym wypadku rozumiem, że Arabowie mają prawo
          wprowadzić własną dyktaturę w USA oraz rozmieścić na
          jej terenie swoje bazy. Żeby było sprawiedliwie, racja?

          jako że w tym celu musieli by si
          ) ę wznie?c na o wiele wyższy poziom intelektualny niż
          ten na jakim sš obecnie. A
          ) to potrwa.
          ) A terrorem i pustymi slowami nigdy nie zdobędš
          szacunku. Bedš szanowani, gdy bę
          ) dš szanowac innych. Ale dla nich to jest nie do
          pojęcia, bo jak tu szanowac nie
          ) wiernych.
          )
          ) Co do błędnych interpretacji koranu, to spoko - po to
          Bóg dał nam inteligencje,
          ) aby?my sami mysleli. Arabowie, muzułamanie i inni
          Talibowie chcš ludzi z my?le
          ) nia skutecznie wyleczyc,

          Chyba jednak nie mamy o czym rozmawiać, skoro stawiasz
          znak równości międy 1,3 miliarda muzułmanów i kilkuset
          talibami. Skoro "araby" tak cię wkurzają zaciągnij się
          do wojska... Pomyliłem się co do Ciebie, wybacz.

          ) A je?li byc wiernym oznacza podšżanie i życie wg
          wskazówek różnych imamów, muft
          ) ich i innych podobnych kretynów,

          Obelgi? To są Twoje argumenty?

          to wolę byc niewiernym, aczkolwiek trzymajšc s
          ) ię ?ci?le litery chrze?cijaństwa, to muzułmanie sš
          niewiernymi psami, poganami.
          ) Jednak sam osšdzam co jest słuszne a co nie, za?
          Biblia mi doradza a nie kieru
          ) je moim życiem, dlatego nie my?lę o zabijaniu
          niewiernych muzułmanów.

          Czy doradza Ci także nienawiść do Islamu??

          ) Dopóki Biblię w języku łacińskim interpretował tylko
          ko?ciół w Europie nie było
          ) wolno?ci. Wolno?c nastšpi
        • Gość: Habib Re: Łagodny urok islamu??? IP: *.chello.pl 07.11.01, 23:39
          > Dopóki Biblię w języku łacińskim interpretował tylko
          ko?ciół w Europie nie było
          > wolno?ci. Wolno?c nastšpiła, gdy protestantyzm
          sprawił, że ludzie sami na nowo
          > odkryli Biblie i zaczęli samodzielnie my?lec. Sšdzę,
          że islam jest obecnie na
          > takim samym poziomie, na jakim chrze?cijaństwo było
          około 500 lat temu.

          Tu racja. Świat Islamu oczekuje na swój renesans.
          Czekam niecierpliwie.
          Weź poprawkę, iż religia Islam ma 1400 lat, a więc
          porównując z chrześcijaństwem za 117 lat narodzi się
          reformacja islamska. Za 600 lat będzie to całkiem
          "cywilizowana" religia :))).
          A samodzielnie interpretować to każdy muzułmanin ma
          prawo. I co z tego, skoro 80% mieszkańców Afganistanu
          to analfabeci i mogą jedynie przyjąć "na słowo"
          interpretację mułłow?

          > Pytanie tylko, czy ta dzicz nie doprowadzi do
          zniszczenia ?wiata w imię Allaha.
          > My?lę, że Allah tego nie pochwala. Ale dzisiejsi
          muzułmanie tak naprawdę, majš
          > Allaha w dupie. Oni my?lš tylko o tym, żeby zabijac.
          >
          Wszyscy? 1,3 miliarda?
          Rozumiem, że się nie obrazisz jeśli zastosuję Twój tok
          myślenia:
          "Dzisiejsi chrześcijanie mają Boga w dupie. To
          mordercy. Wszyscy! Spójrz na nich. Zobacz co robi IRA!
          Mordują się a są katolikami. Co robili chrzescijanie z
          Falangi w Libanie? Powinno się tę chrześcijańską dzicz
          zlikwidować raz na zawsze..."

          ---------

          Na koniec. Nie rozumiem Cię. Zacząłeś logicznie, z
          wyważonym wątkiem a skończyłeś stekiem obelg w kierunku
          moim i muzułman. Nie wiem. Pisałeś i straciłeś
          panowanie nad sobą pod koniec? Czy też ta nienawiść do
          arabstwa po prostu w Tobie siedziała i nie dałeś rady
          jej opanować? To mnie bardzo interesuje. W pierwszym
          przypadku możemy dalej rozmawiać, w drugim - nie
          odpisuj na mój post, ok?
          Nie chcę się z Tobą kłócić na zasadzie "kto da więcej".
          Ja wiem, że świat Islamski przeżywa poważne trudności z
          marginesem ortodoksów. Ja wiem, że przez nich jest
          mnóstwo problemów. Jestem w stanie rozmawiać o
          słabościach Islamu ale bez przesady! Oczekuję w zamian
          konkretnych propozycji reform religii oraz ogólnie
          całej kultury Islamu.

          NA KONIEC PRAGNĘ RZEC:
          KAŻDA, NAWET NAJWSPANIALSZA IDEOLOGIA, DOKTRYNA CZY
          RELIGIA MOŻE ZOSTAĆ WYPACZONA. TAK BYŁO Z FASZYZMEM,
          KOMUNIZMEM, CHRZEŚCIJAŃSTWEM, ISLAMEM. JEDNAKŻE - JEJ
          WYPACZENIE NIE JEST WINĄ OWEJ IDEOLOGII, ALE DZIEŁEM LUDZI.
          DLATEGO TEŻ OSĄDZAJMY KONKRETNYCH LUDZI A NIE CAŁĄ
          IDEOLOGIĘ CZY KRĄG KULTUROWY.

          Salam!

          PS. Co rzekomego braku kompozytorów arabskich.
          Uruchom jakiś program do ściągania muzyki w mp3 i wpisz
          hasło "arabic".
          Ja z ciekawości wpisałem to w programie Audiogalaxy i
          zgadnij jaki był wynik :)))
    • Gość: glorius Re: Łagodny urok islamu??? IP: *.tychy.msk.pl 29.10.01, 02:40

      Ciekaw jestem, kto tworzy takie właśnie "obłędne" artykuły. Nie dość, że zieje z
      nich nietolerancja to napakowane są papka dezinformacji i negowania innych kultur
      na korzyść swojej. Szczególnie uwypukla on białych jako "rasę panów' bo w
      zasadzie Japończykom tez się oberwało.... niewiadomo dlaczego. Inni to juz są
      gorsi. Cóż....

      ) Coż, zaiste łagodny jest urok islamu, który szybko i bezbole�nie wyprawił na ta
      ) mten �wiat 3000 ludzi w jednej sekundzie, oszczędzajšc im egzystencjalnych rozt
      ) erek, tak często ogarniajšcych umysł chrze�cijanina w obliczu doczesnego końca.

      ?????? Tzn. że te 900 mln muzułmanów, co na Świecie, żyje wyprawiło 3000 na
      tamten świat???? Nawet sami Amerykanie, pokrzywdzeni w zamachu 11 września, nigdy
      nie oskarżali świata imslamskiego o ta zbrodnie. Za nią stoją konkretne osoby a
      nie narody czy kultury.


      ) Co do sztuki islamu to fakt, jest łagodna i harmonijna z tego prostego powodu,
      ) że jak powstała 1000 lat temu, tak dotšd tkwi na tym samym poziomie rozwoju.

      To tak jakby napisać, ze język polski przez wieki od 966 roku nie zmieniał
      się....i dlatego są w nim archaizmy takie jak "ą" czy "ę" albo formy "rękami" czy
      "rękoma".

      ) To
      ) zresztš charakterystyczne dla większo�ci ludów �wiata poza obszarem cywilizowa
      ) nej Europy, którš cechuje przede wszystkim rozwój - technologiczny, kulturowy i
      ) cywilizacyjny. Nie wiem czy Europa byłaby tak ciekawa gdyby po dzi� dzień w sz
      ) tuce obowišzywał kanon greckiego piekna - skšdinšd niezwykle pocišgajšcy i harm
      ) onijny, ale jednak bedšcy swiadectwem historii, a nie tętnem współczesnej twórc
      ) zo�ci.
      )
      ) To dzięki tym zmianom i nowym pršdom, które stworzyły m. in. tak niepokojšcy dl
      ) a autora artykułu barok o nieregularnych liniach, powstały wynalazki, które �wi
      ) at uznał za swoje.
      ) DYGRESJA: (Jan Sebastian Bach to kwintesencja baroku w muzyce - czy on jest nie
      ) pokojacy? Moim zdaniem stanowi ukojenie dla duszy.)
      )
      ) To dzięki białej (chodzi mi tylko o kolor skóry) chrze�cijanskiej Europie ciem
      ) ni (chodzi mi tylko o kolor skóry) muzułmańscy arabowie jeżdża samochodami, lat
      ) ajš samolotami, sprzedajš ropę tak kiedy� bezużytecznš na większš skalę, majš k
      ) omputery, majš bieżšcš wodę i �wiatło elektryczne, korzystajš z telefonów, majš
      ) antybiotyki i inne lekarstwa itp., itd. (to się zresztš tyczy i innych - wyobr
      ) a�my sobie Chiny dzisiaj, ale bez wynalazków białego człowieka).

      Gdyby nie arabowie to do tej pory nie byłoby lekarstw, ani samochodów ani
      samolotów ani komputerów. Jak Europa pogrążona była w odchłaniach średniowiecza
      islam rozwijał się prężnie...to on dał nam dzieła filozofów greckich, podstawy
      matematyki i chemii. Dzięki niemu między innymi zawdzięczamy to, że żyjemy
      otoczeni takimi cudami techniki.

      ) A biały Chopin wzrusza Japończyków, ktorzy 100 lat remu nie wiedzieli co to jes
      ) t fortepian.... hmmmmm.. swiat ulega zmianom ... :-))

      A Pigmeje są mniejsi od nas..... o i tu w tym miejscu Japończykom też się
      oberwało.

      )
      ) Co do islamskiej sztuki to cóż - może co� tam powstało, ale czy jest to rzecz g
      ) odna uwagi całego �wiata? I w Polsce, i na Litwie, i w Estonii powstaje sporo k
      ) sišżek, których za granicš nikt nie czyta, bo nie poruszajš spraw uniwersalnych
      ) . Tak jak w każdym narodzie i ludzie �wiata istnieje jakis rodzaj sztuki - tak
      ) i islam nie jest tu wyjštkiem, co� tam w nim powstaje. Pytanie tylko: czym tu s
      ) ię zachwycac???

      No, koneserem sztuki to autor tego nie jest. Od wieków ludzie się zachwycają
      kulturą orientalną i to nie tylko na zasadzie egzotyki. Doszukują się w kulturze
      islamu piękna, spokoju i harmonii...którą naprawdę łatwo dostrzeć.

      )
      ) Piramidy maja wiecej lat i dzieki wiekowi i matematycznym proporcjom robia na m
      ) nie wieksze wrazenie. No dobra: wezmy cos z islamskiej muzyki - znamy co�? Czy
      ) byl moze jakis islamski kompozytor, ktory wzruszal i wzrusza nas do dzis??
      ) Skonczylem szkole muzyczna i wiele wiedzy zdobylem na wlasna reke, ale nikogo
      ) takiego nie znam.


      Słonko - pewnie, że był ...ale to trzeba bywać tu i tam, czytać to i owo i
      słuchać to czy coś innego. A jak chcesz to na początek rzuce Ci paroma nazwiskami:
      KHALED, CHEB MAMI (tak abyś się nie przemęczał) oraz coś z klasyki - Umm Kulthum,
      Poczytaj sobie o nich to sie dowiesz czegoś nowego. A tak dodam tylko, iż ja nie
      kończyłem szkoły muzycznej.:-)

      ) Architektura raz jeszcze: przytacza sie za przyklad wielkosci islamu kilka mecz
      ) etow. Wystarczy pojechac do jakiegokolwiek islamskiego panstwa i popatrzec jak
      ) wyglada ta tradycyjna islamska architektura: biale lepianki wygladajace jak z p
      ) rowincjonalnej fabryki kiepskich prefabrykatow. Medyny - jedna kopiš drugiej -
      ) rożniš się tylko rozmiarami.

      Bawi mnie ten post do łez. Znawcą architektury nie jestem ale jakoś widzialem w
      państwach islamskich różnice pomiędzy meczetami albo między innymi budynkami. I
      raczej to na lepianki nie wyglądało...zastanawiam się cały czas czy autor wie o
      czy w tym poscie w ogóle pisze:-))))

      ) A nowoczesne budynki, wieże �wiatła projektujš chrzescijanscy biali zza granicy
      ) (Polacy też). Co do pieknych meczetów to jest jeden: Hagia Sophia

      Ponoć o gustach sie nie dyskutuje...ale w zasadzie to widziałem wiele innych
      pięknych meczetów....piekniejszych od Hagi Sophi (nawiasem mówiąc Hagia byłaby
      swietnym przykładem na nieudaną przeróbkę świątyni chrześcijańskiej w meczet)
      chciażby Meczet Błękitny, albo Omajadów w Damaszku, czy też w Jerozolimie na
      Wzgórzu Świątynnym.

      ) Spójrzmy na literature islamska - czy jest tu cos ciekawego? Czytalem piesni Ha
      ) fiza, ale to jakies mdle, nudne i malo odkrywcze .

      Mam nadzieje, ze nie w orginale?

      ) Alibaba i 40 rozbojnik
      ) ow he he, przygody Sindbada no i piękna nałożnica Szeherezada (dzis powiedzieli
      ) by�my o niej inaczej....) oddajšca się panu sułtanowi - opowie�c nie wspomina j
      ) ak skonczyla, ale zapewne jak lat przybylo mogla skonczyc na ulicy lub tanim bu
      ) rdelu, zastšpiona młodszymi i bardziej jędrnymi panienkami pieszczšcymi wymuska
      ) ne ciało syna allaha. No i wsjo...

      Tak się składa, ze zbiór baśni "Tysiaca i jednej nocy" jest uznanym światowym
      klasykiem literatury. O tym mówią sami krytycy i historycy literatury, którzy się
      chyba na tym lepiej znaja niż Ty, nie sądzisz?

      ) Islandzkie sagi sprzed 1000 lat do dzis pozostaja wzorem i klasyka w swym gatun
      ) ku (i dajac pozywke innym gatunkom literackim namietnie czytanym
      • Gość: glorius Re: Łagodny urok islamu??? cd. IP: *.tychy.msk.pl 29.10.01, 02:47
        Szcególnie, że Sokrates był chrześcijaninem...tak jak Eurypides czy
        Arystoteles...hihihihihihihi. Autor ma dar opowiadania niezłych dowcipów.
        Poza tym znowu zabardzo się udał przykład....gdyby nie arabowie to marne szanse
        abyśmy dzisaj wiedzieli kto taki był właśnie Arystoteles, Sokrates czy Platon.

        > Znamy słynne powiedzenie islamskie: je�li ksišżki nie sš zgodne z koranem, to
        n
        > ależy je spalic, za� je�li sš zgodne, to nie sš potrzebne i jako takie
        również
        > należy je spalic.

        Skaś wytrzasną tą zasadę drogi autorze?

        > Czy islam przynosi swiatu pokoj? Moze milosc? A moze dobrobyt? A moze rozwoj
        du
        > chowy? Hmmm....
        > Popatrzmy na islam nie przez pryzmat naszych wyobrazen o szlachetnym
        dzikusie,
        > nie przez wyidealizowany wizerunek szlachetngo saracena z opowiesci o Robin
        Hoo
        > d`zie, ale przez pryzmat dzisiejszej rzeczywistosci, a latwo dostrzeżemy
        fakt,
        > że islam to jest cos co chciałoby zagrozic rozwojowi cywilizacji �wiatowej.

        Zapomniałeś o cyklistach, zezowatych i pigowatych...im też chce zagrozić.

        > Ameryka nie zrzuca bomb w imię Boga,

        bo Amerykanie robią to w imię demokracji i obrony wolności. No proste i
        naturalne...a jakie to niewinne w swojej istocie:-)

        > Coż, tak więc nie przekonuje mnie kultura islamska, bo co� takiego nie
        istnieje
        > .

        Raczej Twój rozum nieistnieje, jak takie rzeczy piszesz...drogi autorze.

        > Łagodny urok mordujšcego islamu też do mnie nie przemawia.
        > Niech Bog nas broni przed ta zarazš. Ale to my musimy mu pomóc.

        To pewien lekarz Tobie powinien pomóc.

        >
        > Szkoda że muzulmanie nie potrafia dostrzec Innego, tego Innego, ktory jest
        taki
        > sam w głębi ludzkigo serca. To wła�nie ta umiejętno�c sprawila, ze Europa i
        Am
        > eryka to najlepsze cywilizacje jakie powstaly w calej historii swiata - od
        Kret
        > y i Aten, przez Rzym Oktawiana, az po USA i Unie Europejska.

        Chwila filozofi...i koniec. Nieźle się ubawiłem...zresztą moi znajomi, którym
        dałem to do przeczytania też mieli zabawe czytając ten post. Autor tego
        powyrzszego artykułu zabardzo chyba nie wiedział o czym pisze.... ni to kazali
        nie to chce ale w zasadzie nie wie o co mu chodzi. Wie jedynie, że jeśli im
        więcej naobraża to tym lepiej.




        • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu??? cd. IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 05:49
          Faktycznie glorious sie tu odezwał, ale na pewno nie jest to glorious rozum, może raczej język?

          Pie�ni Hafiza łyknšłem sobie w orginale (no moze nieco uwspolczesniony arabski, bo nie perski), bo gdy miałem dawno temu naiwne wyobrażenie o islamie i krajach arabskich (wiesz, Secrets of Sahara i inne takie filmy ze szkoły), to się tego języka nauczyłem.
          Podobnie jak deczko japońskiego :-) - nie bardzo rozumiem gdzie się czepiam Japończyków? Tylko stwierdziłem fakt o tym fortepianie, a przecież to nic złego. Dzi� Japończycy grajš często Chopina tak, że tylko pozazdro�cic. Wymyslili pare sztuk walki, a Musashi Myamoto napisal Pie�ń pięciu pier�cieni, co naprawdę sympatycznie się czyta. No i technologia. Widac do czego można doj�c w wolnym kraju z amerykańskš pomocš. :-)

          Co do architektury to trzeba poje�dzic szanowny panie po krajach arabskich, zeby cos powiedziec o niej. Radze odbyc kilka samodzielnych podróży, ale nie tych organizowanych przez biura turystyczne, a zobaczy pan o czym mowa. Oczywi�cie - jest trochę bogatych ludzi, ktorych stac na prywatne rezydencje, ale ogólnie to po prostu smuta. Z drugiej strony więcej im chyba nie potrzeba.
          Oczywiscie - sš różnice w meczetach. Jeden meczet ma jeden minaret, inny dwa, a jeszcze inny 4, kolejny meczet ma studnie w cztery strony �wiata, następny 1001 kolumn itp. itd. Błękitny meczet jest niezły, ale Hagia Spohia jeszcze lepsza - trzeba tylko otworzyc oczy i zobaczyc, jak wyglšdał ten ko�ciół w czasach �wietno�ci. Natomiast ten na Wzgórzu �wištynnym - coż można powiedziec, jest duży, po prostu duży.
          Co do poszukiwania harmonii i spokoju w architekturze to można ich szukac wszedzie - mozna je znale�c w gotyckich katedrach, w buddyjskich swiatyniach w na północy Tajlandii, zachodnich Chinach itd., mozna je znale�c nawet w halasliwym Kioto, a takze i w arabskich meczetach (tych do których wolno wej�c chrzescijaninowi). (Oczywiscie najwięcej harmonii i tak znajduję w Tatrach, kiedy nie ma tam zbyt wielu ludzi).

          Mowa o tym, ze ta architektura sie po prostu nie rozwija. Dotarła do pewnego momentu i dalej stop. Co z tego ze w jednym stylu ornamenty roslinne sš lewoskrętne, a w innym krzyżowe.
          Epoka Wikingów trwała ok. 200 lat, a znawcy rozróżniajš około kilkudziesieciu różnych kierunków w sztuce wikingów (m. in. ornamentyka), zas literatura tych okrutników palšcych wybrzeża Europy do dzi� uchodzi za najbardziej skomplikowanš formalnie na �wiecie.

          Zas Islandia była chyba jedynym krajem w historii, gdzie każda osoba (słownie: każda) potrafiła czytac i pisac (już 1000 lat temu), a po domach na wsiach nadal leżš ksišżki będšce w posiadaniu rodziny od kilkuset lat i napisane często przez członków tej rodziny.
          Ile osób potrafi czytac pod rzadami talibow, i w ogole w krajach muzlmanskich mozna łatwo sprawdzic, ale poziom analfabetyzmu jest tam naprawdę przerażajšcy.

          I wiem, że znawcy islamu, którzy spędzajš życie na zgłębianiu orientalnych sztuk i poprawianiu dziennikarzy w telewizji ("...nie mówi się Ben Laden, lecz Ibn Laden..." - he he czy oni nie majš nic do roboty, czy zgodnie z tezš Warhola wykorzystujš swoje 5 minut na antenie???), zapewne też rozróżniš tych stylów setki i tysišce. Ale trzymajšc się takich scisłych metodologii, w samym baroku, też można wyróżnic okolo 250 rożnych podstyli i odmian regionalnych. Z kolei sam barok był jednym z tysięcy styli jakie przewinęły się przez Europę.

          Co do Eurypidesa i innych, to znów pytanie: czy mówimy o europejskiej kulturze czy arabskiej. Moim zdaniem ten go�c z antycznej Grecji byl jednak Europejczykiem.
          Jak ktos mówi: �redniowieczne meczety, to ja mówię starożytna Grecja, Akropol. A potem Rzym.
          Do dzi� arabowie w Tunezji zarabiajš pienišdze, dzięki starożytnym Rzymianom, Antoniuszowi albo i gladiatorom z El Jem i in.

          Co do muzyki to ponownie, o czym mowa... na jakim poziomie rozmawiamy: sa tam muzykanci, jednemu nawet udalo sie napisac przeboj z francuskim refrenem - oh oh ecoutez-moi ojej...(zresztš Khaled od lat mieszka w Europie, bo w Algierii islami�ci grozili mu �mierciš - kolega z Paryża zna go osobi�cie), innemu z cmokaniem i jest oczywiscie wielu, ktorzy pisza na uzytek arabski podobnie jak diso polo idzie na uzytek niektorych polaków.
          Nieco więcej się muzyki nasłuchalem w życiu i jako� nie natknšłem się na arabskiego kompozytora, który wniósłby co� warto�ciowego do muzyki swiatowej. Mam nadzieję, że juz pan uchwycił, że nie mówimy o prymitywnej muzyce rozrywkowej na syntezator, głos i perkusję.

          Więcej naprawdę wnie�li Japończycy i Brazylijczycy, mimo że Japonia tak naprawdę uczestniczy w kulturalnym życiu miedzynarodowym od niedawna, za� kultura Brazylii jest napewno młodsza od islamskiej.

          Co do muzyki folklorystycznej, to każdy lud na �wiecie ma jakš� i ta arabska na pewno nie przynosi ani harmonii, ani ładu ani spokojnych, miłych dla ucha d�więków. (ach te cholerne cwierctony!!! ---) wszystko przez Pitagorasa, tego od matematyki, który oprocz twierdzen od trojkatach i zmierzenia obwodu ziemi (jak on to zrobil??? he he)zbudował również muzycznš skalę 12 stopniowš, na której oparta jest większo�c klasycznej muzyki europejskiej - oczywiscie do czasu Debussego).

          Co do winy i niewiny arabow warto może powiedziec, że: nie wszyscy hitlerowcy byli �li, nie wszyscy komunisci byli �li, nie wszyscy czerwoni khmerzy byli �li, nie wszyscy wojskowi w Birmie sš �li, nie wszyscy zółnierze Pinocheta byli �li, nie wszyscy Japończycy zarzšdzajšcy obozami pracy w Azji i korzystajšcy z koreańskich niewolnic byli �li.
          Także: nie wszyscy arabowie wzywajšcy do �więtej wojny i radujšcy się z zabijania chrze�cijan, palšcy domy i samochody, napadajšcy na obcych (niemuzułmanów) sš �li. O nie, oni sš dobrzy, tylko po prostu takš majš ekspresję. Sš tak dobrzy, że pan glorious może im lizac buty.

          Amerykanie nie oskarżajš całego islamu o zbrodnię, bo majš trochę rozumu i nie chcš wywoływac wojny totalnej, do ktorej dšży Bin Laden i wszyscy arabowie, którzy na całym �wiecie wyrażajš swoje poparcie dla niego.
          Poza tym w tej chwili mowa o tzw. oficjalnych wypowiedziach amerykanow. Mam tam kilku znajomych w USA (amerykanów z dziada pradziada) i ich wypowiedzi sa zupelnie inne.


          Druga sprawa do ktorej sie odnosze to porownanie polskiego jezyka do arabskiej kultury? Hmmm....
          co ma piernik do wiatraka? Kiedy Islandczyk otworzy sage napisana w roku 1000, to czyta jš tak jak codzienna gazete - jezyk islandzki nie ulegl zadnym zmianom od chwili powstania panstwa (doszly tylko nowe slowa). No i co z tego?

          A propos kultury europejskiej w Islandii: w roku 1000 parlament islandzki zatwierdził w głosowaniu przyjęcie chrze�cijaństwa. Tak to się odbywało. Po europejsku, choc u dzikich wikingow, a nie u wyrafinowanych arabow Saladyna.

          Kolejna sprawa: przechowane dziela starozytnych. Kolega niewiele wie o rozwoju nauki w sredniowiecznej Europie. Która to nauka sobie leżała w Aleksandrii, Rzymie, a następnie trafiła do tysięcy różnych klasztorów na kontynencie, by wreszcie rozprzestrzeniac sie na powstajacych uniwersytetach Europy i owocowac gotyckimi katedrami, malowidlami Michala Aniola, wynalazkami Leonarda da Vinci, Wenecjš, konstrukcjami zeglugowymi, literaturš i parlamentaryzmem skandynawów, rozwojem matematyki i logiki i pierwszych idei lingwistycznych, muzykš, której dzi� słucha cały swiat. Zas w koncu doprowadzic do powstania druku, literatury i prasy codziennej oraz zapoczštkowania rewolucji przemyslowej w Europie (Boze, nawet gazety sš wynalazkiem białych europejczyków, nie mówišc o pocišgach, które przemierzajš kilka krajów arabskich) i rewolucji informatycznej - znowu zapoczštkowanej przez białych chrze�cijan ze znienawidzonej Ameryki i częsciowo Europy.

          Arabowie zajmowali się jednym działem logiki - teoriš poznania (nie Poznania), która zresztš była już opracowana zasadniczo wcze�niej. Napisali cyfry arabskie (to chyba największy wkład do nauk �cisłych - ale za to jak sie trzyma? Do dzi� ich używamy).

          Co do
          • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu??? cd. IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 06:01

            Arabowie zajmowali się jednym działem logiki - teoriš poznania (nie Poznania), która zresztš była już opracowana zasadniczo wcze�niej. Napisali cyfry arabskie (to chyba największy wkład do nauk �cisłych - ale za to jak sie trzyma? Do dzi� ich używamy).

            Co do poezji to byli tacy jak Kajs ibn al-Mulawwaha czy jeżdżšcy tu i tam globtroter Ibrahim Ibn Jakub piszšcy relacje m. in. o Mieszku I, ale kto w Niemczech zna Morsztyna albo Kasprowicza albo Kacpra z Poznania? Każdy naród ma lokalnych poetów, ale niektore narody majš poetów uniwersalnych, którzy zadajš pytania ludziom i przyczyniajš się do ich rozwoju duchowego i stanowiš pewien wzorzec i kanon. Żaden z wielkich poetów nie był muzułmańskim arabem, który napisałby co� mšdrego, przemawiajšcego do każdego, a nie tylko do ludzi z jego kręgu kulturowego. O dziwo więcej uczucia, zadumy i orginalnej mšdro�ci o ludziach i �wiecie widzę u poetów japońskich.

            Odnoszac sie dalej: nie czepiajmy sie Pigmejow. Ich wzrost to genetyka i �rodowisko naturalne. Całkowita zgoda.

            A propos wzrostu: dygresja!!!! :-)) Kiedy kiedy� pracowalem w biurze (zagranicznym), miejscowy kierownik (Duńczyk) w pewnym kraju arabskim (no dobra, w Tunezji) zadecydował o sprowadzeniu kilku tysięcy prezerwatyw dla miejscowego personelu z Polski, Anglii, Niemiec i kilku innych krajów. Ale okazało się, że trzeba było zapłacic cło i na nic sie zdaly tłumaczenia, że to na własny użytek (za dużo). Tunezyjczycy pytali, dlaczego biuro nie kupi sobie po prostu prezerwatyw w Tunezji - przecież sš dostępne. No i bardzo ich wkurzyła odpowied�, że dlatego nie, bo miejscowe sš za małe (historia autentyczna, sprzed ok. 3 lat).
            Tak więc nie czepiajmy się pigmejów, bo wzrost i wielko�c to sprawa genetyki.
            Mam tylko nadzieję, że islamski terror to nie jest sprawa genów (raczej nie, ale na tym �wiecie niczego nie można byc pewnym).

            Odnoszac się do uwagi pana gloriousa, że krytycy lepiej się znajš niż ja na literaturze. Oczywi�cie, przecież z tego żyjš, że znajš sie lepiej. To ich zawód. Powinni znac sie lepiej. Choc jak to już napisał Hans Christian Andersen w jednej z ba�ni: "kto ma talent zostaje artystš, kto talentu nie ma zostaje krytykiem lub teoretykiem".

            Werner von Heidenstam dostał literackiego Nobla, bo tak zdecydowali krytycy. A kto dzi� zna tego autora. Kto zna większo�c literackich noblistów. Natomiast tacy pisarze jak Tołstoj czy Joyce Nobla nie otrzymali. Tak więc proszę nie mówic, ze krtytycy znajš się lepiej. Oni znajš się więcej, ale na pewno nie znajš się zawsze lepiej, czego dowodem sš te liczne powie�ci, poezje - po prostu dzieła literatury, muzyki i sztuki, które skrytykowane i zmieszane z błotem, wkrótce same stajš się kanonami piękna na przekor opłaconym krytykom z establishmentu i uniwersyteckiej konserwy (Debussego nikt nie chciał słuchac po recenzjach krytyków, Lautrec`a nikt nie chciał oglšdac po recenzjach krytyków - sławę i uznanie zdobyli wbrew krytykom).

            Tak więc nie za bardzo obchodzi mnie zdanie krytyków na temat utworu, który sam czytałem i zdanie sobie wyrobiłem.


            Kolejna sprawa: za cholerę nie mogę sobie przypomniec nazwiska go�cia który kazał palic ksišżki niezgodne koranem (ale historia, choc w sumie do�c dawna, jest autentyczna, trzeba tylko pogrzebac w... ksišżkach i sprawdzic...)


            Co do bomb - sšdzę, że lepiej w obronie demokracji rzucac bomby na terrorystów, aniżeli w obronie demokracji i�c na rze� jak owieczki.

            Wszyscy się zgadzajš, że zginš cywile, że zginš również amerykanie - taka to już wojna i to jest straszne. Tak się jednak składa, że w krajach islamskich codziennie ginie tyle cywilnych osób, ile podczas całej kampanii USA w Afganistanie (popatrz na Indonezje albo kraje Afryki - pogromy chrze�cijan) jak dotšd. Uważam, że oni, Amerykanie, bardzo się starajš, aby nie zabijac cywili, ale nikt nie jest doskonaly i nigdy nie będzie.
            Co do hipokryzji, to tez jest wspolna wszystkim, ale co z tego. Co zrobic.
            Chiny na przyklad martwia sie czy aby nie ucierpi ludnosc cywilna Afganistanu. Wydaje mi się, że na wojnie w Afganistanie zginie o wiele mniej ludzi niż w Tybecie podczas tzw. "pokojowgo wyzwolenia" przez armię chińska, albo podczas rewolucji kulturalnej albo nawet Wielkiego Skoku (to dopiero komediowa nazwa). Co poradzic, kiedy tchorze talibowie zaslaniaja sie cywilami, dziecmi, przebierajš się za kobiety. Nie majš honoru. Smutne. Smutny jest los Afgańczyków, ale smutny jest też loz Amerykanów i smutny też nasz los, bo co� trzeba robic, a ludzie nie wiedzš jeszcze co z tego wyniknie.
            Ale trzeba powiedziec talibom i muzulmanskim terrorystom nie, tu i teraz. Gdyby tak postšpiono z faszyzmem i Hitlerem, mieliby�my teraz całkiem innš, lepszš, bardziej rozwiniętš Polskę.

            Glorious tak naprawde nie zna sie zupelnie na kulturze, sztuce ani europejskiej ani islamskiej, stad tak liczne a skšdinšd typowe, tanie i dobrze opisane w literaturze nieuczciwe chwyty erystyczne, ataki osobowe i powoływanie się na autorytety i odchodzenie od tematu.

            No ale coz - juz Gombrowicz pisal: jak ma ten islam zachwycac, kiedy nie zachwyca. Gombrowicz jest zreszta skadinšd dobrze znanš postaciš za granicš, i to nie tylko na naszym kontynencie.

            Chciałoby się rzec Quo vadis, Europo, ale zaraz wyjdzie na to, że znowu wskazuję na twórczo�c białego Europejczyka, któego dzieło literackie czytane jest i znane na wszystkich kontynentach.

            Aha, i wcale nie jestem przekonany o wyższo�ci bialych - po prostu tak nam wyszło, że współczesny �wiat wzoruje się na białych (nawet kodeksy prawne i konstytucje w Azji, Afryce sš wzorowane na naszych). Ale historia jest otwarta, więc pożyjemy zobaczymy.
            Jak wspominałem mam przyjaciół z różnych kręgów kulturowych i wszystkich ich szanuję spotykajšc się z podobnym szacunkiem - na razie jeste�my w mniejszo�ci, ale może kiedy� ;-)
            Coż, Władcę Pier�cieni pokonał malutki hobbit, choc pomagali mu calkiem poka�ni przyjaciele....

        • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu??? cd. IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 06:20
          Jeszcze tylko dygresyjne pytanie?

          Jesli oskarża się całš Polskę o Jedwabne, to dlaczego nie oskarżyc wszystkich muzułmanów o terroryzm i atak na WTC i inne zbrodnie, od olimidady w Monachium poczšwszy???

          Ale to tylko niepoważna dygresja, aczkolwiek moim daniem co� w tym jest...
          • Gość: glorius Włodek...jak można podejść poważnie.... IP: *.tychy.msk.pl 29.10.01, 20:09
            ...do tego co piszesz.

            Nie obraź się ...ale naprawdę nie znasz historii. To co napisałeś w swoim
            poście to zwykłe naginanie faktów do swoich tez poprzez uproszczenia myslowe
            czy też półprawdy. Mylą Ci się osoby, fakty i daty. Wszystko co robisz to
            udowodnienie tego, że islam jest bee a biali to rasa panów:-)
            Pomijam tu sprawy związane z kulturą...rzecz gustu. Jak Ci się nie podoba
            kultura islamaska to Twoja sprawa i nic mi do tego.
            Poza tym robisz coś czego w zasadzie się nie robi. No bo nie mierzy sie wagą
            długości....i nie ocenia się też się inną kulturę poprzez własną...porównać -
            czemu nie, ale żeby ocenić przez pryzmat własnej? Oby dwie kręgi kulturowe -
            chrześcijaństwo i islam - hołdują innym wartościom rozwijały się koło siebie,
            czerpały od siebie dużo ale nie ewoluowały w tym samym kierunku. Poza tym islam
            jest o wiele młodszy od chrześcijaństwa i przechodzi teraz okres który my już
            dawno temu przeszliśmy.

            Przepraszm jeśli uraziło Ciebie to co napisałem powyżej ale jak nie wychwycić
            takich oczywistych błędów, które popełniasz. Jak pozostawić je można ze
            spokojnym sumieniem:-)))

            "Co do kolonializmu to muzułmanie, którzy brali niewolników w tzw. jasyr (znasz
            historię??) najeżdżali, niszczyli i mordowali
            ludno�c cywilna w Europie od stuleci. Najdalej dotarli do Zielonej Góry."

            Tak jakbyśmy nie urządzili wypraw krzyżowych, które był nie mniej (jeśli nie
            więcej) okrutne od najazdów muzułmańskich. Średniowieczny rycerz na Ziemi
            Świętej był o wiele okrutniejszy od arabskiego szlachcica. To przecież
            "cruseiders" pierwsi dokonywali tam rzezi cywilów, od których włos się jeżył
            muzułmanom. Takiego bestialstwa nie zaznali oni nigdy przed tem (mimo, ze sami
            nie raz prowadzili wojny). Salladyn był już konsekwencją działań krzyżowców.
            Poza tym ...intryguje mnie ta Zielona Góra...Mam nadzieję, że arabowie nie
            dotarli tam autostopem...:-))))))))0

            "Niewolnictwo również dotarło do Europy poprzez islam."
            Zapomniałeś dodać jeszcze, że AIDS, czerwonka, ospa i cykliści też dotarli tą
            samą drogą. O ile się - tak swoją drogą - nie mylę to wielu z czarnych
            niewolników wywiezionych do USA było muzułmanami:-))))

            "Krzysztof Kolumb był np. na Islandii zanim wyruszył na zachód"
            I studiował zawzięcie sposób tworzenia map arabskich, jak również techniki
            nawigacji arabskiej po to aby dopłynąć do Ameryki. :-P

            "Drogę morskš do Indii odkrył muzułmanin??"
            Ej ale zastanów się logicznie...po co arabom droga morska do Indii. Mieli
            świetne połączenia lądowe z Chinami i z Indiami. Zresztą to oni między innymi
            stworzyli jedwabny szlak, zaczeli jako pierwsi handlować ze wschodem i z
            zachode (od kogaśmy kupowali przyprawy wtedy?),

            "Co do krucjat - takie byly czasy - muzulmanie nie pozostawali dluzni. Zreszta
            krucjaty toczyly sie tylko w ziemi swietej i nie
            mialy na celu kolonializmu"
            Ależ skąd...w ogóle nie chcieli kolonizować..oni tylko na kolonie przyjechali,
            tak se odpocząć i dla relaksu wyrżnąć wpień pare tysięcy ludzi. A co do Ziemi
            Świętej...zerknij do ksiązki i przeczytaj o pierwszej wyprawie coś więcej a
            dowiesz się dokładnie jaką drogę musieli przebyć Cruseiders i co oni robili w
            jej czasie. Przecież złupili cąłą Anatolię i Syrię:-)

            "Co do broni palnej to jak powszechnie wiadomo wynale�li jš Japończycy"
            Tak sie zastanawiam, czy Ty tak na poważnie to piszesz czy tylko żartujesz
            tudzież prowokujesz.... Chińczycy też wynaleźli broń palną. A powszechnie
            wiadomo, że to do powszechnego użycia w Japoni broni palnej doprowadzili
            Portugalczycy.

            "Polska jest jednym z bardziej popularnych krajów do zwiedzania dla Japończyków"
            Roi się u nas ich 10 razy mniej niż w Turcji, Tunezji, Egipcie czy Syrii :-)

            "Natomiast morderstwa, �mierc za wiarę,
            zabijanie niewiernych wypływa bezpo�rednio z interpretacji koranu dokonywanej
            na bieżšco przez muzułmańskich duchownych i samych
            muzułanów. "
            Tak, a inkwizycja to szkółka niedzielna - no chyba, że Torquemada był
            arabem...to by wyjaśniało wszystko.

            "Co do architektury to trzeba poje�dzic szanowny panie po krajach arabskich,
            zeby cos powiedziec o niej. Radze odbyc kilka
            samodzielnych podróży, ale nie tych organizowanych przez biura turystyczne, a
            zobaczy pan o czym mowa."
            Właśnie - sam bym Panu to doradził...niech pan jedzie i zobaczy, a przekona
            się, że posiadają dość bogatą kulturę. Różnorodność stylów, nie tylko w budowie
            meczetów ale takż ew zwykłym "cywilnym" budownictwie jest zaskakująca. Same
            meczety nie odróżnia tylko i wyłącznie liczna minaretów - niech Pan na siłe nie
            spłyca. Proszę sobie pojechać i zobaczyć Hagię Sophie, porównać ją z Meczetem
            Błękitnym (Sultan Ahmed), później pojechać do Kirsehir, po trm do Damaszku aby
            sobie zerknąć na meczet Ommajadów i na wzgórze świątynne do Jerozolimy.
            Ewentualnie jeszcze do Mekki ale tam raczej Pana nie wpuszczą. Różnice są
            znaczne między tymi budowlami:-))) i wcale nie chodzi o liczbę minaretów:-))).
            Gorzej, że ciąglwe wydaje mi sie , ze Pan nie wie w ogóle o czym mówi.... ilość
            kirunków w sztuce arabskie jest równie duża jak w u Wikingów. Ale o tym trzeba
            poczytać a nie wygłaszać sądów wg własnego widzi mi się. Szcególnie, ż eróznice
            nie występuja w czasie ale również w przestrzeni...w zależności od krajów mamy
            różne style w architekyurze i sztuce.

            "Ile osób potrafi czytac pod rzadami talibow, i w ogole w krajach muzlmanskich
            mozna łatwo sprawdzic, ale poziom analfabetyzmu jest
            tam naprawdę przerażajšcy."
            Sa to osoby biedne. W wiele krajów arabskich jest tlą sie konflikty co jeszcze
            bardziej uniemożliwia edukacje. W bogatej Ameryce analfabetyzm też jest
            wysoki...a jaki dochód mają w USA na osobę!!

            "Co do Eurypidesa i innych, to znów pytanie: czy mówimy o europejskiej kulturze
            czy arabskiej. Moim zdaniem ten go�c z antycznej
            Grecji byl jednak Europejczykiem."Penwi, z etak...ale napewno Eurypides,
            Sofokles, Platon ani Pitagoras nie był chrześcijaninem:-)co łaskawie byłeś
            stwierdzić w swoim poście.

            "Co do muzyki to ponownie, o czym mowa... na jakim poziomie rozmawiamy: sa tam
            muzykanci"
            Dla Ciebie mogą to byś muzykańci..tak samo jak dla szejka muzyka Bethovena czy
            Mozarta może być muzyką bazarową. Dwie te kultury inaczej odbierają kultury.
            Pojedz sobie do sklepu muzycznego leżącego gdzieś na uboczu szlaków
            turystycznych i zapytaj o muzykę europejska....marne szanse abyś ją dostał.

            "Mam nadzieję, że juz pan uchwycił, że nie mówimy o prymitywnej muzyce
            rozrywkowej na syntezator, głos i perkusję."
            Uchwyciłem i to bardzo..dlatego dałem, oprócz przykładów muzyki popularnej,
            przykład dość wysokich lotów:-)

            "Pitagorasa, tego od matematyki, który
            oprocz twierdzen od trojkatach i zmierzenia obwodu ziemi (jak on to zrobil???
            he he)" To proste...hehe...poprostu Pitagoras nie wyznaczył obwodu Ziemi.
            Zrobił to jako pierwszy Eratostenes i to w długo po śmierci tego
            pierwszego....i to w EGIPCIE (co za zgroza). Nie marte się jednak...też był
            Gekiem.

            "Kolejna sprawa: przechowane dziela starozytnych. Kolega niewiele wie o rozwoju
            nauki w sredniowiecznej Europie. Która to nauka sobie leżała w Aleksandrii,
            Rzymie, a następnie trafiła do tysięcy różnych klasztorów na kontynencie, by
            wreszcie rozprzestrzeniac sie na powstajacych uniwersytetach Europy i owocowac
            gotyckimi katedrami, malowidlami Michala Aniola, wynalazkami Leonarda da
            Vinci, Wenecjš, konstrukcjami zeglugowymi, literaturš i parlamentaryzmem
            skandynawów, rozwojem matematyki i logiki i pierwszych idei lingwistycznych,
            muzykš, której dzi� słucha cały swiat. "
            Tu to juz dałeś pokaz swojej nie wiedzy..... nie fałszuj historii. I tak
            wszyscy wiedzą , ze to, że możemy czytać pisma starożytnych Greków i Rzymian
            zawdzięczamy Arabom. To oni je zgromadzili przetłumaczyli a my z nich
            korzystaliśmy. W czasach średniowiecza raczej w Europie takie ksiązki właśnie
            palono. Za dużo się naoglądałeś "Imienie Róży" :-))) Poza tym wiedzą to Ty
            • Gość: glorius Włodek...jak można podejść poważnie.... (cd) IP: *.tychy.msk.pl 29.10.01, 20:10

              "Kolejna sprawa: przechowane dziela starozytnych. Kolega niewiele wie o rozwoju
              nauki w sredniowiecznej Europie. Która to nauka sobie leżała w Aleksandrii,
              Rzymie, a następnie trafiła do tysięcy różnych klasztorów na kontynencie, by
              wreszcie rozprzestrzeniac sie na powstajacych uniwersytetach Europy i owocowac
              gotyckimi katedrami, malowidlami Michala Aniola, wynalazkami Leonarda da
              Vinci, Wenecjš, konstrukcjami zeglugowymi, literaturš i parlamentaryzmem
              skandynawów, rozwojem matematyki i logiki i pierwszych idei lingwistycznych,
              muzykš, której dzi� słucha cały swiat. "
              Tu to juz dałeś pokaz swojej nie wiedzy..... nie fałszuj historii. I tak
              wszyscy wiedzą , ze to, że możemy czytać pisma starożytnych Greków i Rzymian
              zawdzięczamy Arabom. To oni je zgromadzili przetłumaczyli a my z nich
              korzystaliśmy. W czasach średniowiecza raczej w Europie takie ksiązki właśnie
              palono. Za dużo się naoglądałeś "Imienie Róży" :-))) Poza tym wiedzą to Ty nie
              grzeszyć..aby mieszć średniowiecze z renesansem....spójrz na daty Michałe Anioł
              i Leonardo tworzyli już w renesansie. Poza tym renesans zaczą właśnie poprzez
              Arabów odkrywać starożytność.:-))) Z tą matematyka, żegługą to wyskoczyłeś jak
              Filip z konpi (indyjskich). Aż po oświecenie w matematyce prym wiedli
              arabowie...miom, że od XV wieku ich kultura u nauka zaczeła podupadać. A
              Arabowie aż do przegranej bitwy pod Lepanto byli panami morza Śródziemnego.

              "[europejczyc] Zas w koncu doprowadzic do powstania druku"
              Aleś Ty Boski..szkoda tylko, że Ci wredni żółci nas uprzedzili (VII w.)

              "Napisali cyfry arabskie"
              Ej sorry ale Ty naprawdę nigdy nie byłeś w żadnym kraju arabskim. Gdybyś był
              wiedziałbyś, że cyfry arabskie są raczej tylko z nazwy. Bardziej są bowiem
              indyjskie (tak ściślej mówiąć) niż arabskie Z Indii zresztą sami Arabowie
              wzieli system zapisu liczb...i o niego się rozbiega - o cyfry 1-9 i cyrfrę O. A
              te "napisali cyfry arabskie" to bardzo wyskoczyłeś przed orkiestr...gdybyś był
              w kraju arabskim (nawet z przewodnikiem) zauważyłbyś, iż forma ich zapisu jest
              zupełnie inna niż nasza. Tylko parę cyfr podobnie się zapisuje.

              "Co do bomb - sšdzę, że lepiej w obronie demokracji rzucac bomby na
              terrorystów, aniżeli w obronie demokracji i�c na rze� jak owieczki. "
              Nie zauważyłeś w prześwicie swojej inteligencji, ze te przypadki są
              równoważne....obie strony mordują się dla IDEI. Jedni dla demokracji inni w
              imię Boga. Przemyśl to sobie w końciku!!

              "Glorious tak naprawde nie zna sie zupelnie na kulturze, sztuce ani
              europejskiej ani islamskiej, stad tak liczne a skšdinšd
              typowe, tanie i dobrze opisane w literaturze nieuczciwe chwyty erystyczne,
              ataki osobowe i powoływanie się na autorytety i
              odchodzenie od tematu. "
              Jak widzimy Ty się znasz na tych rzeczach wyśmienicie....gratuluje
              doskonałości...tylko na przyszłość proszę takich błędów nie robić:-)))))) Bo to
              źle wpływa mimo wszystko na image.

              Wiesz..szczerze bardzo przepraszam za te ataki osobowe ale naprawdę w tym
              wypadku nie mogę inaczej....wobec tego co napisałeś nie da się obojętnie
              przejśc.
              Owszem...nie przeczę - nie musisz kochać Arabów ani sztuką arabską się
              zachwycać...ale nie przeinaczaj faktów nie udowadniaj na siłę czegoś
              nieprawdziwego.
              PZDR

              glorius


              • Gość: zz Re: Włodek...jak można podejść poważnie.... (cd) IP: *.ny5030.east.verizon.net 29.10.01, 20:27
                uprzejmie zwracam uwage, ze mowiac o cyfrach arabskich to nie o ksztalt cyferek
                chodzi, tylko o wynalezienie zera. Zero mialo takogromne znaczenie dla postepu
                ludzkosci jak wynalezienie kola.
                • Gość: Wlodek Re: Włodek...jak można podejść poważnie.... (cd) IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 23:30
                  Co do zera to miło, że arabowie wiedzieli co to jest zero. Do dzi� to wiedzš.

                  Co do cyfr to sprawa oczywista - można spojrzec na monety z Arabii Saudyjskiej :-) - tak więc nie spierajmy się o to czy wyglšdajš mniej lub bardziej podobnie.

                  Co do jeżdżenia po arabskich krajach z dala od szlaków turystyczych to je�dziłem po nich przez kilka miesięcy autostopem przez Turcję, Syrię i Jordanię do Izraela + kilka razy w Egipcie (jeszcze przed zamordowaniem 57 niewinnych turystów w �wištyni w Luksorze - zamordowanych przez arabów w imię Allaha), Tunezji, Algierii.
                  W Maroku już nie, ale za to wynajmowałem w Polsce mieszkanie z kolegš z Maroka (czystej krwi arab :-)
                  A z muzułmańskich to jeszcze byłem w Malezji (a propos: czy list z wšglikiem nie przyszedł z muzułamńskiej Malezji? ).

                  Teraz odnoszšc się;
                  - nigdzie nie powiedziałem, że biali to rasa panów :-) zarzucanie mi takich słów to kłamstwo.

                  - sprawa oceny kultur -
                  • puls Re: Włodek...jak można podejść poważnie.... (cd) 30.10.01, 14:46
                    Masz racje ,arabowie umieja scinac glowy i tyle .
                    Cala rope zabrac i rozdzielic miedzy inne narody.
                  • Gość: glorius Włodku !! IP: *.tychy.msk.pl 30.10.01, 19:03
                    Gość portalu: Wlodek napisał(a):


                    >
                    > Teraz odnoszšc się;
                    > - nigdzie nie powiedziałem, że biali to rasa panów :-) zarzucanie mi takich słó
                    > w to kłamstwo.

                    Fakt..nigdzie nie piszesz tego wprost ale....
                    We wszystkich swoich postach ogólnie dzielisz ludzi na białych i kolorowych,
                    przyczym zawsze tymi lepszymi są biali. Od nich wg. wychodzi całe dobro naszego
                    świata, oni wszystko (prawie) stworzyli. Natomisat rasy kolorowe niczego same bez
                    pomocy białych nie potrafiły osiągnąć.
                    >
                    > - sprawa oceny kultur -
                    • Gość: Wlodek Re:Co arabowie wniesli do matematyki :-) IP: 10.131.129.* 30.10.01, 20:26
                      CZ�C I

                      To jest krótki spis osišgnięc matematycznych wykorzystywanych przez cały �wiat -

                      ZADANIE: Policzyc ilu po�ród znaczšcych matematyków jest arabami. Moim zdaniem niewielu ;-)



                      Wielcy matematycy
                      W wykazie ujęto daty urodzenia i �mierci, narodowo�ć oraz ważniejsze prace i odkrycia.
                           ok. 620�540 p.n.e.
                      Tales z Miletu
                      gr.
                      Stworzył podstawy do pó�niejszego rozwoju geometrii w Grecji.
                           ok. 580�496 p.n.e.
                      Pitagoras
                      gr.
                      Udowodnił twierdzenie Pitagorasa � tj. zwišzki zachodzšce w trójkšcie prostokštnym.
                           V w. p.n.e.
                      Hipokrates
                      gr.
                      Pierwszy systematyczny podręcznik z geometrii.
                           ok. 450�380 p.n.e.
                      Euklides z Megary
                      gr.
                      Autor pierszych prac z matematyki. Jego dzieło �Elementy� było podstawowym podręcznikiem z geometrii do XIX w.
                           ok. 287�212 p.n.e.
                      Archimedes
                      gr.
                      Zajmował się arytmetykš i geometriš, uznany obok C. Gaussa i I. Newtona za jednego z największych matematyków �wiata.
                           ok. 276�194 p.n.e.
                      Erastotenes
                      gr.
                      Podał sposób podwojenia sze�cianu i metodę wyznaczania liczb pierwszych.
                           ok. 262�190 p.n.e.
                      Apoloniusz
                      gr.
                      Autor traktatu o stożkowych.
                           II w. p.n.e.
                      Nikodemes
                      gr.
                      Odkrył konchoidę Nikodemesa, za pomocš której rozwišzał problem podwojenia sze�cianu i trysekcji kšta.
                           I w. n.e.
                      Heron
                      gr.
                      Jego dzieła sš encyklopediš ówczesnej matematyki stosowanej.
                           III w. n.e.
                      Diofantos
                      gr.
                      Autor dzieła �Arithmetica� (z 13 ksišg zachowało się 10, z czego 6 w oryginale greckim a 4 w tłumaczeniu arabskim).
                           1436�1476
                      Regiomontanus (wł. Müller Johannes)
                      niem.
                      Znacznie rozwinšł trygonometrię, był autorem dokładnych tablic trygonometrycznych.
                           1501�1576
                      Cardano G.
                      wł.
                      Opublikował wzory na pierwiastki równania trzeciego stopnia, podał metodę rozwiazywania równań czwartego stopnia.
                           1540�1610
                      Ceulen L.
                      hol.
                      Obliczył warto�ć liczby �pi� z dokładno�ciš do 35 cyfr po przecinku.
                           1550�1617
                      Neper J.
                      szkoc.
                      Wprowadził logarytmy i opublikował ich tablice.
                           1596�1650
                      Kartezjusz
                      fr.
                      Odkrył metodę geometrii analitycznej jak też wiele praw matematycznych.
                           1601�1665
                      Fermat P.
                      fr.
                      Jeden z prekursorów rachunku prawdopodobieństwa, rachunku różniczkowego i całkowego oraz teorii liczb.
                           1623�1662
                      Pascal B.
                      fr.
                      W wieku 16 lat udowodnił słynne twierdzenie o sze�ciokšcie wpisanym w krzywš stożkowš, skonstruował maszynę liczšcš.
                           1631�1700
                      Kochański A.
                      pol.
                      Podal przybliżonš konstrukcję kwadratury koła.
                           1642�1727
                      Newton I.
                      ang.
                      Sformułował podstawowe prawa rachunku różniczkowego i całkowego.
                           1646�1716
                      Leibnitz G.
                      niem.
                      Jest twórcš (niezależnie od Newtona) rachunku różniczkowego i całkowgo.
                           1654�1705
                      Bernoulli J.
                      szwajc.
                      Udowodnił znanš nierówno�ć oraz rozbieżno�ć szeregu harmonicznego, stworzył podstawy rachunku wariacyjnego.
                           1707�1783
                      Euler L.
                      szwajc.
                      Wprowadził wiele definicji i oznaczeń do współczesnej matematyki.
                           1713�1765
                      Clairaut A.
                      fr.
                      Na przykładzie pewnego równania różniczkowego pierwszego rzędu, wprowadził pojęcie rozwišzania szczególnego i ogólnego.
                           1730�1783
                      Bézout E.
                      fr.
                      Wprowadził twierdzenie o podzielno�ci wielomianu przez dwumian.
                           1749�1827
                      Laplace P.
                      fr.
                      Usystematyzował i rozwinšł rachunek prawdopodobienstwa.
                           1753�1823
                      Carnot L.
                      fr.
                      Jego prace przygotowały grunt dla rozwoju geometrii rzutowej.
                           1777�1855
                      Gauss C.F.
                      niem.
                      Udowodnił prawo wzajemno�ci liczb pierwszych, jeden z twórców geometrii nieeuklidesowej.
                           1789�1857
                      Cauchy A.
                      fr.
                      Zdefiniował szereg liczbowy oraz pojęcie jego zbieżno�ci.
                           1790�1868
                      Mobius A.
                      niem.
                      Stworzył podstawy geometrii rzutowej i topologii.
                           1792�1856
                      Łobaczewski N.
                      ros.
                      Twórca pierwszej geometrii nieeuklidesowej zwanej geometriš hiperbolicznš.
                           1802�1829
                      Abel N.
                      norw.
                      Udowodnił niemożliwo�ć ogólnego rozwišzania równań algebraicznych stopnia pištego i wyższych przez pierwiastki.
                           1809�1877
                      Grassmann H.
                      niem.
                      Był jednym z twórców rachunku wektorowego.
                           1810�1876
                      Pohlke K.
                      niem.
                      Sformułował podstawowe twierdzenie dla metody aksonometrycznej.
                           1815�1864
                      Boole G.
                      ang.
                      Dał poczštek współczesnej logice matematycznej.
                           1823�1891
                      Kronecker L.
                      niem.
                      Wypowiedział znanš sentencję �liczby naturalne stworzył dobry Bóg, wszystko inne jest dziełem człowieka�.
                           1831�1916
                      Dedekind R.
                      niem.
                      Stworzył �cisłe podstawy współczesnej teorii liczb.
                           1838�1922
                      Jordan C.
                      fr.
                      Ustalił pojęcie krzywej Jordana i miary Jordana.
                           1843�1921
                      Schwarz H.
                      niem.
                      Zajmował się zagadnieniami zwišzanymi z miarš powierzchni, zastosowaniami analizy do geometrii.
                           1848�1925
                      Frege L.
                      niem.
                      Wprowadził kwantyfikatory, zaksjomatyzował rachunek zdań, sprecyzował pojęcie liczby anturalnej.
                           1858�1932
                      Peano G.
                      wł.
                      Udowodnił twierdzenia o istnieniu rozwišzań równań różniczkowych, podał przykład krzywej wypełniajšcej kwadrat.
                           1863�1942
                      Zaremba S.
                      pol.
                      Prekursor badań w zakresie równań różniczkowych czšstkowych drugiego stopnia.
                           1868�1942
                      Hausdorff F.
                      niem.
                      Tzw. przestrzeń Hausdorffa jest uznawana za poczštek rozwoju topologii jako samodzielnej dziedziny matematyki.
                           1871�1956
                      Borel E.
                      fr.
                      Zajmował się rachunkiem prawdopodobieństwa, od jego nazwiska pochodzi nazwa �zbiory borelowskie�.
                           1871�1953
                      Zermelo E.
                      niem.
                      Sformułował aksjomat wyboru, podał układ aksjomatów teorii mnogo�ci.
                           1875�1941
                      Lebesque H.
                      fr.
                      Wprowadził pojęcie funkcji mierzalnej i nowe okre�lenie całki.
                           1881�1948
                      Bolzano B.
                      czes.
                      Podał epsilanowo�deltowš definicję pojęcia granicy, wielko�ci cišgłych i funkcji cišgłych.
                           1882�1969
                      Sierpiński W.
                      pol.
                      Liczne prace z dziedziny teorii mnogo�ci, teorii liczb, teorii funkcji rzeczywistych i topologii.
                           1894�1981
                      Neyman Spława J.
                      pol.
                      Stworzył teorię testowania hipotez statystyki.
                           1892�1945
                      Banach S.
                      pol.
                      Analiza funkcjonalna, przestrzenie Banacha.
                           1896�1972
                      Ważewski T.
                      pol.
                      Twórca krakowskiej szkoły równań różniczkowych.
                           1896�1980
                      Kuratowski K.
                      pol.
                      Autor licznych prac z zakresu topologii i teorii mnogo�ci.
                           1896�1943
                      Schauder J.
                      pol.
                      Autor prac z teorii całki, topologii algebraicznej i teorii równań różniczkowych.
                           1901�1983
                      Tarski A.
                      pol.
                      Badał dziedzinę teorii mnogo�ci, współtwórca współczesnej teorii modeli i metalogiki.
                           1903�1957
                      Neumann J.
                      USA
                      Jeden z największych matematyków XX w.
                           1905�1981
                      Mazur S.
                      pol.
                      Autor podstawowych prac z analizy funkcjonalnej.
                           1906�1978
                      Gödel K.
                      austr.
                      Autor ważnych twierdzeń z zakresu logiki matematycznej.
                           1921�1980
                      Szarski J.
                      pol.
                      Współtwórca teorii nierówno�ci różniczkowych.



                      Żaden z wielkich matematyków nie wywodził się z krwiżerczej muzułmańskiej dziczy............
                      • Gość: Wlodek Re:Co arabowie wniesli do fizyki :-) IP: 10.131.129.* 30.10.01, 20:38
                        CZ�C II

                        A teraz częsc drugi czyli: co arabowie wnie�li do �wiatowej fizyki?

                        ZADANIE: policzyc ilu jest arabów, którzy co� znaczš lub znaczyli w fizyce......



                        Wielcy fizycy
                        W wykazie ujęto datę urodzenia i �mierci, narodowo�ć, imiona i nazwisko naukowca oraz jego osišgnięcia. Literš N zaznaczono wyróżnionych nagrodš Nobla.
                             p.n.e. ok. 483�423
                        Empedokles
                        gr.
                        twierdził, że materia ani nie powstaje, ani nie ginie.
                              ok. 460�370
                        Demokryt
                        gr.
                        położył podwaliny wiedzy o atomach.
                              ok. 384�322
                        Arystoteles
                        gr.
                        stwierdził, że spadanie swobodne jest ruchem przyspieszonym.
                              287�212
                        Archimedes
                        gr.
                        wykrył parcie cieczy na ciało zanurzone, poznał ciężar wła�ciwy, okre�lił �rodek ciężko�ci.
                              n.e. 87�165
                        Ptolomeusz lub ok. 100�168 Klaudiusz
                        gr.
                        okre�lił kšt graniczny całkowitego odbicia �wiatła.
                             1214�1294
                        R. Bacon
                        ang.
                        odkrył kamerę obskurę i jednosoczewkowš lupę.
                             1452�1519
                        L. da Vinci
                        wł.
                        teoria fal na powierzchni wody, głos polega na rozchodzeniu się fal ze skończonš prędko�ciš.
                             1564�1642
                        Galileo Galilei (Galileusz)
                        wł.
                        wykrył prawa swobodnego spadku ciał, twórca dynamiki, zbudował jednš z pierwszych lunet.
                             1548�1620
                        S. Stevin
                        hol.
                        dowiódł niemożliwo�ć perpetuum mobile, odkrył paradoks hydrostatyczny.
                             1571�1630
                        J. Kepler
                        niem.
                        odkrył zmniejszanie się natężenia �wiatła z kwadratem odległo�ci.
                             1591�1626
                        W. Snell van Royen (Snellius)
                        hol.
                        odkrył prawo załamania �wiatła.
                             1596�1650
                        R. Descartes (Kartezjusz)
                        fr.
                        wyja�nił zjawisko tęczy.
                             1602�1686
                        O. von Guericke
                        niem.
                        wynalazł prostš maszynę elektrostatycznš.
                             1608�1647
                        Torricelli
                        wł.
                        wynalazł barometr rtęciowy, stwierdził zmienno�ć ci�nienia atmosferycznego.
                             1623�1662
                        B. Pascal
                        fr.
                        zaobserwował, że ci�nienie powietrza zmniejsza się ze wzrostem wysoko�ci.
                             1629�1695
                        Ch. Huygens
                        hol.
                        ustalił zależno�ć okresu wahań od długo�ci wahadła, wyja�nił załamanie i odbicie �wiatła, prawa siły od�rodkowej, odkrył polaryzację �wiatła.
                             1643�1727
                        I. Newton
                        ang.
                        wyja�nił pojęcie siły, masy, ciężaru, prędko�ci i przyspieszenia, ustalił prawo powszechnego cišżenia.
                             1647�1712
                        D. Papin
                        fr.
                        stwierdził, że temperatura wrzenia jest zależna od ci�nienia.
                             1701�1744
                        A. Celsius
                        szwedz.
                        ustalił skalę termometru od punktu zamarzania i wrzenia wody.
                             1711�1765
                        M. Łomonosow
                        ros.
                        sformułował prawo zachowania masy i energii.
                             1731�1810
                        H. Cavendish
                        ang.
                        wyznaczył stałš grawitacyjnš oraz masę wła�ciwš Ziemi.
                             1736�1806
                        Coulomb
                        fr.
                        wyja�nił przycišganie i odpychanie w dziedzinie magnetyzmu i elektryczno�ci.
                             1737�1798
                        L. Galvani
                        wł.
                        wykrył zjawisko nazwane galwanizmem.
                             1738�1822
                        F.W. Herschel
                        ang.
                        wykrył promieniowanie podczerwone.

                              1745�1827
                        A. Volta
                        wł.
                        otrzymał elektryczno�ć przez zetknięcie dwóch różnych metali, zbudował �stos Volty�.
                             1749�1827
                        P. de Laplace
                        fr.
                        znalazł wzór na obliczenie prędko�ci głosu.
                             1770�1831
                        T. Seebeck
                        niem.
                        odkrył zjawisko termoelektryczne.
                             1773�1829
                        T. Young
                        ang.
                        wykrył interferencję �wiatła.
                             1775�1836
                        A. Ampere
                        fr.
                        ustalił podstawowe reguły elektromagnetyzmu, odróżnił napięcie pršdu od natężenia.
                             1776�1856
                        A. Avogadro
                        wł.
                        odkrył prawo znane pod jego nazwiskiem.
                             1777�1851
                        Ch. Oersted
                        duń.
                        odkrył zjawisko elektromagnetyzmu.
                             1777�1855
                        C.F. Gauss
                        niem.
                        wynalazł magnetometr i ustalił bezwzględny układ jednostek miar w fizyce.
                             1787�1854
                        G.S. Ohm
                        niem.
                        ogłosił prawo znane pod jego nazwiskiem.
                             1791�1867
                        M. Faraday
                        ang.
                        ustalił prawa elektolizy, odkrył diamagnetyzm i paramagnetyzm.
                             1803�1853
                        Ch. Doppler
                        austr.
                        odkrył zasadę noszšcš jego nazwisko.
                             1814�1878
                        R. Mayer
                        niem.
                        odkrył zasadę zachowania energii.
                             1818�1889
                        J. Joule
                        ang.
                        odkrył prawo znane pod jego nazwiskiem.
                             1821�1894
                        H. Helmholtz
                        niem.
                        ustalił teorię konsonansu i dysonansu.
                             1822�1888
                        R. Clausius
                        niem.
                        sformuował drugš zasadę termodynamiki.
                             1824�1907
                        W. Thomson (Kelvin)
                        ang.
                        wzory na obliczanie częstotliwo�ci drgań elektrycznych, skala temperatury.
                             1831�1879
                        J. Maxwell
                        ang.
                        teoretyczne prze�wiadczenie o istnieniu fal elektromagnetycznych, stwierdził, że fale �wietlne stanowiš szczególny przypadek fal elektromagnetycznych.
                             N 1845�1923
                        W. Roentgen
                        niem.
                        odkrył promieniowanie nazwane jego nazwiskiem.
                             N 1845�1921
                        G. Lippmann
                        fr.
                        pionierskie prace dotyczšce barwnej fotografii.
                              N 1852�1931
                        A.A. Michelson
                        USA
                        konstruktor interferometrów.
                             N 1856�1940
                        J.J. Thomson
                        ang.
                        podstawy budowy materii, odkrywca elektronu.
                             1856�1943
                        M. Tesla
                        chorw.
                        odkrył wysokonapięciowe pršdy wielkiej częstotliwo�ci.
                             N1857�1894
                        H. Hertz
                        niem
                        odkrył fale elektromagnetyczne i dowodził, że poruszajš się one z prędko�ciš �wiatła.
                             N1858�1947
                        M. Planck
                        niem.
                        wprowadził teorię kwantów.
                             1859�1906
                        A. Popow
                        ros.
                        wynalazł antenę do telegrafu.
                             N1862�1942
                        W.H. Bragg
                        ang.
                        badał struktury kryształów.
                             N1864�1928
                        W. Wien
                        niem.
                        prace dotyczšce promieniowania kanalikowego i termicznego.
                             1866�1912
                        P. Lebiediew
                        ros.
                        stwierdził istnienie ci�nienia �wiatła.
                             N 1867�1934
                        M. Curie�Skłodowska
                        pol.
                        odkryła polon i rad.
                             N 1868�1953
                        R.A. Millikan
                        USA
                        dokonał pomiaru ładunku elektronu i stałej Plancka.
                             N 1869�1937
                        N.G. Dalen
                        szwedz.
                        wynalazca urzšdzenia do automatycznej regulacji dopływu gazu w latarniach morskich.
                             N 1869�1959
                        C.T. Wilson
                        ang.
                        skonstruował komorę do badania torów elektrycznie naładowanych czšstek.
                             N 1870�1942
                        J. Perrin
                        fr.
                        prowadził badania promieniowania katodowego.
                             1871�1937
                        E. Rutherford
                        ang.
                        wprowadził teorię rozpadu atomu, rozbił atom azotu.
                             1872�1917
                        M. Smoluchowski
                        pol.
                        odkrył zjawisko fluktuacji gęsto�ci.
                             N 1874�1957
                        J. Stark
                        niem.
                        odkrywcze prace z fizyki atomowej.
                             N 1874�1937
                        G. Marconi
                        wł.
                        zbudował radiotelegraf, nawišzał łšczno�ć przez Atlantyk.
                             N 1877�1944
                        Ch. G. Barkla
                        ang.
                        badał fale elektromagnetyczne i promienie rentgenowskie.
                             N 1879�1955
                        A. Einstein
                        niem.
                        stworzył szczególnš teorię względno�ci.
                             N 1879�1959
                        O.W. Richardson
                        ang.
                        prace z zakresu termoemisji.
                             N 1882�1961
                        P.W. Bridgman
                        USA
                        badał wła�ciwo�ci ciał pod dużym ci�nieniem.
                              N 1883�1964
                        V. Hess
                        austr.
                        odkrył promienie kosmiczne.
                             N 1885�1962
                        N.H. Bohr
                        duń.
                        był jednym z twórców teorii kwantów, opracował teorię budowy atomu wodoru.
                             N 1886�1978
                        K.M. Siegbahn
                        szwedz.
                        prace z elektroskopii promieniowania rentgenowskiego.
                             N 1888�1966
                        F. Zernike
                        hol.
                        prace o technice mikroskopowej.
                             N 1888�1969
                        O. Stern
                        USA
                        wyznaczył moment magnetyczny protonu i deuteru.
                             N 1888�1970
                        Ch. V. Raman
                        indyj.
                        odkrywca zjawiska kombinacyjnego rozpraszania �wiatła.
                             1891�1951
                        S. Wawiłow
                        ros.
                        twórca mikrooptyki, wprowadził analizę luminescencyjnš substancji.
                             N 1891�1957
                        W. Bothe
                        niem.
                        badania z zakresu fizyki jšdrowej i promieniowania kosmicznego.
                             N 1891�1974
                        J. Chadwick
                        ang.
                        odkrył neutron, przeprowadził pierwszš sztucznš reakcję jšdrowš.
                             N1892�1987
                        L.V. Broglie
                        fr.
                        sformuował falowe własno�ci czšstek.
                             N1892�1965
                        E.V. Appleton
                        ang.
                        badał własno�ci górnych warstw atmosfery.
                             1894�1984
                        P.L. Kapica
                        ros.
                        badanie wła�ciwo�ci ciał w silnych polach magnetycznych i bardzo niskich temperaturach.
                              N 1897�1974
                        P.M. Blackett
                        ang.
                        odkrywca pozytonu.
                             N 1899�1988
                        I.I. Rabi
                        USA
                        prace z fizyki jšdrowej, mechaniki kwantowej i magnetyzmu.
                             N 1900�1958
                        W. Pauli
                        szwajc.
                        przewidział istnienie neutrina.
                             1900�1979
                        D. Gabor
                        ang.
                        twórca holografii.
                             N 1901�1954
                        E. Fermi
                        wł.
                        uruchomił pierwszy reaktor jšdrowy, współtwórca bomby atomowej.
                             N 1901�1958
                        E.O. Lawrence
                        USA
                        współtwórca pierwszego cyklotronu.
                             N 1901�1976
                        W.C. Heisenberg
                        niem.
                        współtwórca mechaniki kw
                        • Gość: Wlodek Re:Co arabowie wniesli do astronomii :-) IP: 10.131.129.* 30.10.01, 21:31
                          CZ�C III

                          HURRA - w historii astronomii zaisał się 1 (słownie: jeden) arab. Obliczył nachylenie ekliptyki :-)))) --
                          • Gość: glorius Oj Włodek, Włodek IP: *.tychy.msk.pl 30.10.01, 22:51
                            Uczeni arabscy

                            Wielki wkład w rozwój trygonometrii wnieśli uczeni arabscy: Muhammed ibn Musa
                            Alchwarizmi (IX w.), Al-Batani (X w.), Abu'l Wefa (940-998), Nasir ad-Din,
                            (XIII w.). Ok. X w. Arabom znane były już (pod in. nazwami) funkcje sinus,
                            cosinus, tangens i cotangens.
                            Uczeni arabscy w XIII wieku uprościli znacznie grecki zegar słoneczny, rysując
                            odpowiednie podziałki na tarczy. Do odmierzania czasu używano nie tylko słońca,
                            ale także piasku (klepsydry) czy ognia (świece). W roku 1352 Ibn Battuta
                            ponownie wyruszył w drogę, by tym razem zbadać Afrykę. Z wielu względów była to
                            jego najważniejsza wyprawa, gdyż dane mu było opisać zakątki świata, o których
                            nie było wzmianki w opisach innych współczesnych mu podróżników. Przewędrował
                            Sacharę w drodze do Mali. Ponieważ warunki podruży były trudne i bandy rabusiów
                            włóczyły się po pustyni, ze względów bezpieczeństwa Ibn Battuta przyłączył się
                            do karawany. Po raz pierwszy karawana zatrzymała się Taghazie, gdzie Ibn
                            Battuta zanotował, że wszystkie budynki zrobione były z soli i wielbłądzich
                            skór. Podróżni zaopatrzyli się tu w wodę na następną 10-dniową podróż do
                            Tasarahli. Potem była droga do Walaty, bardzo niebezpieczna z powodu ruchomych
                            piasków. Powoli posuwano się naprzód, ryzykując, że zabraknie wody.
                            Filozofowie arabscy
                            Teksty ich docierały na Zachód, wielu przypadkach dzięki nim poznano
                            starożytnych klasyków:
                            Al.-Kindi /zm.ok873/ nie znał greki, lecz zazwyczaj prosił innych aby
                            sporządzali dla niego stosowne przekłady. Znał Platona, ale zasadniczy wpływ
                            miał na niego Arystoteles. Głównym przedmiotem jego zainteresowań jako filozofa
                            była nauka o Pierwszej Przyczynie. Dzieło De radiis było jednym z tekstów kórz
                            wywarło ogromny wpływ na Rogera Bacona
                            Al.-Farabi /879?-950?/ dostarczył argumentów do dowodu na istnienie Pierwszej
                            Zasady wszystkich rzeczy i do teorii emanacji. Jego zasługą były również
                            komentarze do Arystotelesa, którymi posługiwano się na Zachodzie począwszy od
                            końca XII wieku.
                            Awicenna /980-1037/ pisał o duszy i o metafizyce Arystotelesa.Zajmowął się
                            problemami uniwersaliów, dowodami na istnienie Boga, teorią emanacji. Jego
                            dzieła byłe znane na Zachodzie od początku XIII wieku
                            Awerroes /1126-1198/ pisał o podobnych zagadnieniach co Awicenna jego
                            arystotelizm, podobnie jak Awicenny był silnie zabarwiony platonizmem. W XIII
                            wieku powstało zamieszanie w związku z przedstawioną przez Sigera z Brabantu
                            interpretacją nauczania Awerroes na temat intelektu. Sigerowi wydawało się, że
                            w swoim komentarzu De anima Arystoteelsa Awerroes twierdził, iż intelekt bierny
                            jest jeden i ten sam we wszystkich bytach rozumnych. Miało to pewne implikacje,
                            jeśli chodzi o relację między umysłem Boga a umysłem ludzkim, nie do przyjęcia
                            dla obrońców ortodoksji.

                            Oraz wielu, wielu innych, których nie chce mi się kopiować ze stron
                            internetowych...jak chcesz to sam zobacz:
                            www.leksykony.qs.pl/arabowie/nauka.html

                          • Gość: Wlodek Re: O glory .... he he IP: 10.131.129.* 30.10.01, 23:45
                            Cóż - znowu się odnoszšc do głupot.....
                            ***
                            - To nie ja dzielę ludzi na białych i kolorowych - tak podzieliła ich natura :-) (zresztš biały to też kolor, który zawiera wszystkie inne)

                            ***

                            - Co do systemów. Komunizm w swym sensie jest bardzo fajnš ideologiš. Tylko ludzie go wykorzystali �le i zdegenerowali (po prostu nie uwzględnia on pojebanej natury człowieka - zobacz co zrobili w Kambodży - to nie byli biali Europejczycy - nawet w Zwišzku Radzieckim nie zlikwidowano pienišdza, szkolnictwa i miast).
                            Zresztš Libia jest państwem socjalistycznym (arabskim).

                            Kolejny, ale lepszy przykład: Szwecja jest formalnie republikš, praktycznie państwem socjalistycznym i sam zobacz jak to się u nich sprawdza = bardzo dobrze.

                            Podobnie dzieje się z religiami: patrzšc na islam, wcale nie odnosi się wrażenia, że oznacza on pokój. Wręcz przeciwnie: islam w praktyce oznacza mordowanie i żšdzę krwi.

                            ***

                            - Kolejna sprawa - tylko biały człowiek jest zdolny do autorefleksji, inni tak jak arabowie działajš w sferze dzikich instynktów.
                            To autorefleksja umożliwiła powstanie np. logiki, postępu, tolerancji i praw człowieka i dlatego logika i te inne rzeczy nigdy nie mogłyby powstac w kraju arabów.

                            ***

                            - Co do Zielonej Góry to dotarli tam muzułmanie palšc i mordujšc po drodze całš Polskę (chyba, że synowie allaha to buddy�ci)
                            Je�li nie wiesz kim sš Tatarzy i jakiego sš wyznania to odsyłam z powrotem do szkoły...

                            Gwoli informacji: Tatarzy to jedno z plemion mongolskich, wyznajš islam sunnicki. Wiadomo zatem skšd te mordercze instynkty, grabieże i morderstwa, nie mówišc już o ludobójstwach pana Timura. I wcale nie potrzebował do tego faszyzmu ani komunizmu aby eksterminowac całe narody - robił to dla Allaha. Podobnie jak to zrobili muzułmańscy Turcy mordujšc 1 500 000 Ormian. Jak widzisz islam jest gorszy od faszyzmu i komunizmu.

                            ***

                            - Co do jasyru ---)

                            Jasyr (z tureckiego), nazwa przyjęta w dawnej Polsce na oznaczenie niewoli u Turków lub Tatarów, a także jeńców tureckich lub tatarskich. Zagony tatarskie najczęsciej miały za cel zdobycie jak największego jasyru, to jest ludnosci, która później była odsprzedawana w niewolę lub też oddawana rodzinie lub rodakom za okupem.

                            (---
                            • Gość: Wlodek Re: O glory .... he he IP: 10.131.129.* 30.10.01, 23:53
                              Sam zobacz - Ludzie zawsze uciekajš do tego co jest lepsze i dlatego rzeka arabusów wali do Ameryki i Europy, ale jako� nie widac rzeki ludzi w odwrotnym kierunku, poza pasjonatami orientu, turystami na 2 tygodnie (jadš po słońce, a nie po tzw. arabskš kulturę) i studentami arabistyki.
                              To pokazuje, co jest lepsze: islamski pokój, czy społeczeństwo stworzone przez białego człowieka.

                              W każdej kulturze sš bandyci (to statystyka), problem jest wtedy gdy kultura sankcjonuje bandytów, dewiantów, morderców, ludobójców jak to robi islam, mówišc, że im więcej zabijš niewiernych, tym więcej hurys bedš pierdolic w raju.
                              Dlatego islam to wła�nie taka bandycka ideologia podszyta ładnymi słówkami.

                              ***

                              Swojš drogš czy dobra muzułmanka, która zabije wielu niewiernych, też będzie pierdoliła hurysy w raju, czy też raczej będzie tam na niš czekało stado wygłodniałych ogierów, którzy będš jš rżnšc całš wieczno�c??? To chyba byłoby nudne?

                              ***

                              No nic - ucz sie zatem, że znajmo�c innych kultur i �wiadomo�c ich istnienia wcale nie musi oznaczac ich akceptacji. Je�li arabusom nie podoba się kultura białego człowieka, to dlaczego 20 000 000 arabusów żyje w Europie???
                              Dlaczego nie spieprzajš do tego swojego �więtego islamskiego raju na południu?

                              Kiedy ja wchodzę do meczetu, zdejmuję buty. Kiedy arabus wjeżdża do Europy powinien się umyc i szanowac to że jest tu go�ciem. Ale arabusy to dzicz i jeszcze długo tacy pozostanš.

                              To tyle.
                              • Gość: Wlodek Re: O glory .... he he .. khazad dum... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 17:59
                            • Gość: glorius Cóż..... IP: *.tychy.msk.pl 31.10.01, 00:48
                              Według hasła...mądremu to trzy słowa wystarczą a głupiemu to i referatu mało...
                              Oj Włodku...skądś się urwał ze swoją głuopotą. Nie dość żę Tobie udowodniłem, że
                              z palca wysysasz jakieś fanaberie "historyczne" to nadal upierasz się przy jakiś
                              idiotyzmach. Nie ma sensu abym się produkował...
                              Poprostu sam sobie zaprzeczasz. Luknij

                              > ***
                              > - To nie ja dzielę ludzi na białych i kolorowych - tak podzieliła ich natura :
                              > -) (zresztš biały to też kolor, który zawiera wszystkie inne)
                              >

                              Poczym piszesz

                              > - Kolejna sprawa - tylko biały człowiek jest zdolny do autorefleksji, inni tak
                              > jak arabowie działajš w sferze dzikich instynktów.
                              > To autorefleksja umożliwiła powstanie np. logiki, postępu, tolerancji i praw >
                              > człowieka i dlatego logika i te inne rzeczy nigdy nie
                              > mogłyby powstac w kraju arabów.

                              Aleś jesteś mądry....niczym pijaczek spod GSu

                              Ale tu to już dałeś popis:-))

                              >- Co do broni palnej znowu nie mówisz kto jš wynalazł, a strona jakš podałe� nie
                              > jest żadnym wiarygodnym �ródłem informacji.
                              > Portugalczycy przejęli ideę broni palnej od Japończyków i następnie jš
                              > rozwinęli
                              > korzystajšc z inteligencji.

                              Ale Ty z niej nie korzystasz...no zerknij do książki i przeczytaj ośle, ze było
                              na odwrót:-)

                              Innych Twoich głipot nie mam już zamiaru komentować bo się tylko ośmieszasz
                              wypisując takie pierdoły.

                              • Gość: Wlodek Re: Cóż.....nie mam sily spierac sie z głupotš... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 13:15
                                Nie mam siły dalej rozja�niac ignorancji......
                                Przeczytaj sobie jakšs ksišżkę o historii Japonii - przekonasz się kto wynalażł.

                                Nie widze zera my�lenia w twoich słowch. - nawet się nie starasz/ Wycišgasz jakies strony internetowe. Mało wiesz o wiarogydno�ci niektóych sitów internetu.

                                Pomy�l lepiej o tym co piszesz.

                                Jak można dystkutowac z kims kto nie zwraca uwagi na argumenty - zachowujesz się jak zdziczały arab....

                                Nie mam siły agrgumentowac do twego rozumu, bo nic do ciebie nie dociera... to smutne, ale prawdziwe...
                        • zbik Nobla to arab nigdy nie dostal ,a moze sie myle? 30.10.01, 22:00
                          Kto napisal na forum o arabach i nagrodzie Nobla , za zabijanie ludzi
                          Nobla nie daja .
                          • Gość: Muslim Re: Nobla to arab nigdy nie dostal ,a moze sie myle? IP: *.*.*.* 30.10.01, 22:20
                            zbik napisał(a):

                            > Kto napisal na forum o arabach i nagrodzie Nobla , za zabijanie ludzi
                            > Nobla nie daja .

                            mylisz sie
                            ale to zadna nowosc z twojej stronie
                            nie ulatwie ci zadanie sam poszukaj........

                          • Gość: glorius Mylisz się IP: *.tychy.msk.pl 30.10.01, 22:27
                            Jest trzech noblistów muzułmańskich.
                            AHMED ZEWAIL chemia (1999) Egipt
                            NADŻIB MAHFUZ literatura (1988) Egipt
                            ABDUS SALAM fizyka (1979) Pakistan
                            • zbik Re: Mylisz się???? Pewnie sa Koptami )))))) 30.10.01, 22:30
                              • Gość: Muslim Re: Mylisz się???? Pewnie sa Koptami )))))) IP: *.*.*.* 30.10.01, 22:59
                                zbik napisał(a):

                                moze tez o nich wiele nie wiem poznalem do disz 2 ....
                                dam ci mala podpowiedz ale ostatnio dzisz abywatylstwo nie oznacza ze naprawde
                                jestes z tego kraju....
                                jesli nie rozumiesz to masz ostatnio glosni przeklad w polsce olisadabe!

                            • Gość: M.M. Nie udawaj glupiego, oni juz od dawna IP: *.igf.fuw.edu.pl 30.10.01, 23:07
                              pracuja na Zachodzie.
                              • zbik Re: Nie udawaj glupiego, oni juz od dawna 30.10.01, 23:13
                                Gość portalu: M.M. napisał(a):

                                > pracuja na Zachodzie.

                                Wyksztalceni zerwali z muzulmanskim trybem zycia .
                                Demokracja zach dala im szanse byc kims i byc czlowiekiem.
                                • Gość: Muslim Re: Nie udawaj glupiego, oni juz od dawna IP: *.*.*.* 30.10.01, 23:31
                                  zbik napisał(a):

                                  > Gość portalu: M.M. napisał(a):
                                  >
                                  > > pracuja na Zachodzie.
                                  >
                                  > Wyksztalceni zerwali z muzulmanskim trybem zycia .
                                  > Demokracja zach dala im szanse byc kims i byc czlowiekiem.


                                  czyli dla ciebie wykrztalceni zerwaja z muzulmanskim tryb zycia
                                  rozwoj dla ciebie polega na tym?
                                  a z drugiej strony dla ciebie byc muzulmaninem to nie byc czlowiekiem?
                                  niczym sie nie roznisz od fanatykow w kraje muzulmanski jestes gorsze bo wieksosc
                                  wsrod nich to analfabeci latwo im wciskac co kolwiek a ty nie jestes analfabetem
                                  nie powiem ze ejstes wykrztalcony bo tego nie mozna ocenic ...
                                • Gość: . Re: Nie udawaj glupiego, oni juz od dawna IP: 10.131.129.* 10.11.01, 20:57
                                  zbik napisał(a):

                                  > Gość portalu: M.M. napisał(a):
                                  >
                                  > > pracuja na Zachodzie.
                                  >
                                  > Wyksztalceni zerwali z muzulmanskim trybem zycia .
                                  > Demokracja zach dala im szanse byc kims i byc czlowiekiem.

                          • Gość: Yidele Re: Nobla to arab nigdy nie dostal ,a moze sie myle? IP: *.budimex.com.pl 31.10.01, 09:28
                            Mylisz się, Arafat dostał nobla za szerzenie pokoju.
                      • Gość: Yidele Re:Co arabowie wniesli do matematyki :-) IP: *.budimex.com.pl 30.10.01, 23:22


                        Abu Abdullah Muhammad Ibn Musa al-Khwarizmi was born at Khwarizm (Kheva), a
                        town south of river Oxus in present Uzbekistan. (Uzbekistan, a Muslim country
                        for over a thousand years, was taken over by the Russians in 1873.) His parents
                        migrated to a place south of Baghdad when he was a child. The exact date of his
                        birth is not known. It has been established from his contributions that he
                        flourished under Khalifah (Calif) Al-Mamun at Baghdad during 813 to 833 C.E.
                        and died around 840 C.E. He is best known for introducing the mathematical
                        concept Algorithm, which is so named after his last name.

                        Al-Khwarizmi was one of the greatest mathematicians ever lived. He was the
                        founder of several branches and basic concepts of mathematics. He is also
                        famous as an astronomer and geographer. Al-Khwarizmi influenced mathematical
                        thought to a greater extent than any other medieval writer. He is recognized as
                        the founder of Algebra, as he not only initiated the subject in a systematic
                        form but also developed it to the extent of giving analytical solutions of
                        linear and quadratic equations. The name Algebra is derived from his famous
                        book Al-Jabr wa-al-Muqabilah. He developed in detail trigonometric tables
                        containing the sine functions, which were later extrapolated to tangent
                        functions. Al-Khwarizmi also developed the calculus of two errors, which led
                        him to the concept of differentiation. He also refined the geometric
                        representation of conic sections

                        The influence of Al-Khwarizmi on the growth of mathematics, astronomy and
                        geography is well established in history. His approach was systematic and
                        logical, and not only did he bring together the then prevailing knowledge on
                        various branches of science but also enriched it through his original
                        contributions. He synthesized Greek and Hindu knowledge and also contained his
                        own contribution of fundamental importance to mathematics and science. He
                        adopted the use of zero, a numeral of fundamental importance, leading up to the
                        so-called arithmetic of positions and the decimal system. His pioneering work
                        on the system of numerals is well known as "Algorithm," or "Algorizm." In
                        addition to introducing the Arabic numerals, he developed several arithmetical
                        procedures, including operations on fractions.

                        In addition to an important treatise on Astronomy, Al-Khwarizmi wrote a book on
                        astronomical tables. Several of his books were translated into Latin in the
                        early l2th century by Adelard of Bath and Gerard of Cremona. The treatises on
                        Arithmetic, Kitab al-Jam'a wal-Tafreeq bil Hisab al-Hindi, and the one on
                        Algebra, Al-Maqala fi Hisab-al Jabr wa-al-Muqabilah, are known only from Latin
                        translations. It was this later translation which introduced the new science to
                        the West "unknown till then." This book was used until the sixteenth century as
                        the principal mathematical text book of European universities. His astronomical
                        tables were also translated into European languages and, later, into Chinese.

                        The contribution of Al-Khwarizmi to geography is also outstanding. He not only
                        revised Ptolemy's views on geography, but also corrected them in detail.
                        Seventy geographers worked under Khwarizmi's leadership and they produced the
                        first map of the globe (known world) in 830 C.E. He is also reported to have
                        collaborated in the degree measurements ordered by khalifah (Caliph) Mamun al-
                        Rashid were aimed at measuring of volume and circumference of the earth. His
                        geography book entitled "Kitab Surat-al-Ard," including maps, was also
                        translated. His other contributions include original work related to clocks,
                        sundials and astrolabes. He also wrote Kitab al-Tarikh and Kitab al-Rukhmat (on
                        sundials).


                        References:

                        1. George Sarton, "Introduction to the History of Science, Vol. I-IV," Carnegie
                        Institute of Washington, Baltimore, 1927-31; Williams and Wilkins, Baltimore,
                        1950-53.
                        2. Robert Briffault, "The Making of Humanity," London, 1938.
                        3. Thomas Arnold, "The Legacy of Islam," Oxford University Press, 1960.
                        4. T. Arnold and A. Guillaume, "The Legacy of Islam," Oxford University Press,
                        1931.
                        5. E.G. Brown, "Arabian Medicine," Cambridge, 1921.
                        6. D. Campbell, "Arabian Medicine and its influence on the Middle Ages,"
                        London, 1926.
                        7. P.K. Hitti, "A History of Arabs," London, 1937; MacMillan, 1956.
                        8. Carra de Vaux, "Legacy of Islam" and "The Philosophers of Islam," Paris,
                        1921; "Les Penseurs de l'Islam," 5 Vols., Paris, 1921-26.
                        9. De Lacy O'Leary, "Arabic Thought in History."
                        10. A.A. Khairallah, "Outline of Arabic Contribution to Medicine," Beirut, 1946.
                        11. S.H. Nasr, "An Introduction to Islamic Cosmological Doctrine," Harvard
                        University Press, Cambridge, MA, 1964.
                        12. Joseph Hell, "The Arab Civilization." Tr. Khuda Baksh, Lahore 1943.
                        13. Silberberg, "Zeitschrift fuer Assyriologie," Strassburg, Vols. 24-25, 1910-
                        1911.
                        14. A.P. Newton, Ed., "Travel and Travellers of the Middle Ages," London, 1926.
                        15. L. Sedillot, "L' Historie des Arabes," Paris, 1850.
                        16. E.G.R. Taylor, "Some Notes on the Early Ideas of the Form and Size of the
                        Earth," Geographical Journal, Vol. LXXXV, January 1935.
                        17. E. Gibbon, "Decline and Fall of Roman Empire," London, 1900.


                        Additional References:
                        18. E. Renan, "Miscellany of History and Travel," Paris, France, 1878.
                        19. C.A. Ronan, "Science: Its History and Development Among the World's
                        Culture's," Hamly Publ. Group, New York, 1982.
                        20. P.K. Hitti, "Makers of Arab History," St. Martins Press, New York, 1968.
                        21. J.R. Hayes (Ed.), "The Genius of Arab Civilization," M.I.T. Press,
                        Cambridge, MA, 1983.
                        22. S.H. Nasr, "Science and Civilization in Islam," New York, 1970.
                        23. Will Durant, "The Age of Faith," Simon and Schuster, New York, 1950.
                        24. J.D. Bernal, "Science in History (vol. 5)," M.I.T. Press, Cambridge, MA,
                        1965.
                        25. S.P. Scott, "History of the Moorish Empire, J.B. Lippincott Co., London,
                        1904.
                        26. D.M. Dunlop, "Arabic Science in the West," Pakistan Historical Society,
                        Karachi, 1958.
                        27. M. Watt, "Influence of Islam on Medieval Europe," Edinburgh Univ. Press,
                        1972.
                        28. S. Lane-Poole, "Story of the Moors in Spain," New York, 1889.
                        29. J. Burk, "The Day the Universe Changed," Little Brown & Co., Boston, pp. 36-
                        44, 108-109, 195-220, 1985.
                        30. S. Hamarneh, "Bibliography on Medicine and Pharmacy in Medieval Islam,"
                        Stuttgart, 1964.
                        31. A. Mieli, "La science arabe et son role dans l'evolution scientifique
                        mondiale," Leiden, R. J. Brill, 1939.



                      • Gość: Yidele Re:Co arabowie wniesli do matematyki :-) IP: *.budimex.com.pl 30.10.01, 23:26


                        Abu Abdullah Muhammad Ibn Musa al-Khwarizmi was born at Khwarizm (Kheva), a
                        town south of river Oxus in present Uzbekistan. (Uzbekistan, a Muslim country
                        for over a thousand years, was taken over by the Russians in 1873.) His parents
                        migrated to a place south of Baghdad when he was a child. The exact date of his
                        birth is not known. It has been established from his contributions that he
                        flourished under Khalifah (Calif) Al-Mamun at Baghdad during 813 to 833 C.E.
                        and died around 840 C.E. He is best known for introducing the mathematical
                        concept Algorithm, which is so named after his last name.

                        Al-Khwarizmi was one of the greatest mathematicians ever lived. He was the
                        founder of several branches and basic concepts of mathematics. He is also
                        famous as an astronomer and geographer. Al-Khwarizmi influenced mathematical
                        thought to a greater extent than any other medieval writer. He is recognized as
                        the founder of Algebra, as he not only initiated the subject in a systematic
                        form but also developed it to the extent of giving analytical solutions of
                        linear and quadratic equations. The name Algebra is derived from his famous
                        book Al-Jabr wa-al-Muqabilah. He developed in detail trigonometric tables
                        containing the sine functions, which were later extrapolated to tangent
                        functions. Al-Khwarizmi also developed the calculus of two errors, which led
                        him to the concept of differentiation. He also refined the geometric
                        representation of conic sections

                        The influence of Al-Khwarizmi on the growth of mathematics, astronomy and
                        geography is well established in history. His approach was systematic and
                        logical, and not only did he bring together the then prevailing knowledge on
                        various branches of science but also enriched it through his original
                        contributions. He synthesized Greek and Hindu knowledge and also contained his
                        own contribution of fundamental importance to mathematics and science. He
                        adopted the use of zero, a numeral of fundamental importance, leading up to the
                        so-called arithmetic of positions and the decimal system. His pioneering work
                        on the system of numerals is well known as "Algorithm," or "Algorizm." In
                        addition to introducing the Arabic numerals, he developed several arithmetical
                        procedures, including operations on fractions.

                        In addition to an important treatise on Astronomy, Al-Khwarizmi wrote a book on
                        astronomical tables. Several of his books were translated into Latin in the
                        early l2th century by Adelard of Bath and Gerard of Cremona. The treatises on
                        Arithmetic, Kitab al-Jam'a wal-Tafreeq bil Hisab al-Hindi, and the one on
                        Algebra, Al-Maqala fi Hisab-al Jabr wa-al-Muqabilah, are known only from Latin
                        translations. It was this later translation which introduced the new science to
                        the West "unknown till then." This book was used until the sixteenth century as
                        the principal mathematical text book of European universities. His astronomical
                        tables were also translated into European languages and, later, into Chinese.

                        The contribution of Al-Khwarizmi to geography is also outstanding. He not only
                        revised Ptolemy's views on geography, but also corrected them in detail.
                        Seventy geographers worked under Khwarizmi's leadership and they produced the
                        first map of the globe (known world) in 830 C.E. He is also reported to have
                        collaborated in the degree measurements ordered by khalifah (Caliph) Mamun al-
                        Rashid were aimed at measuring of volume and circumference of the earth. His
                        geography book entitled "Kitab Surat-al-Ard," including maps, was also
                        translated. His other contributions include original work related to clocks,
                        sundials and astrolabes. He also wrote Kitab al-Tarikh and Kitab al-Rukhmat (on
                        sundials).


                        References:

                        1. George Sarton, "Introduction to the History of Science, Vol. I-IV," Carnegie
                        Institute of Washington, Baltimore, 1927-31; Williams and Wilkins, Baltimore,
                        1950-53.
                        2. Robert Briffault, "The Making of Humanity," London, 1938.
                        3. Thomas Arnold, "The Legacy of Islam," Oxford University Press, 1960.
                        4. T. Arnold and A. Guillaume, "The Legacy of Islam," Oxford University Press,
                        1931.
                        5. E.G. Brown, "Arabian Medicine," Cambridge, 1921.
                        6. D. Campbell, "Arabian Medicine and its influence on the Middle Ages,"
                        London, 1926.
                        7. P.K. Hitti, "A History of Arabs," London, 1937; MacMillan, 1956.
                        8. Carra de Vaux, "Legacy of Islam" and "The Philosophers of Islam," Paris,
                        1921; "Les Penseurs de l'Islam," 5 Vols., Paris, 1921-26.
                        9. De Lacy O'Leary, "Arabic Thought in History."
                        10. A.A. Khairallah, "Outline of Arabic Contribution to Medicine," Beirut, 1946.
                        11. S.H. Nasr, "An Introduction to Islamic Cosmological Doctrine," Harvard
                        University Press, Cambridge, MA, 1964.
                        12. Joseph Hell, "The Arab Civilization." Tr. Khuda Baksh, Lahore 1943.
                        13. Silberberg, "Zeitschrift fuer Assyriologie," Strassburg, Vols. 24-25, 1910-
                        1911.
                        14. A.P. Newton, Ed., "Travel and Travellers of the Middle Ages," London, 1926.
                        15. L. Sedillot, "L' Historie des Arabes," Paris, 1850.
                        16. E.G.R. Taylor, "Some Notes on the Early Ideas of the Form and Size of the
                        Earth," Geographical Journal, Vol. LXXXV, January 1935.
                        17. E. Gibbon, "Decline and Fall of Roman Empire," London, 1900.


                        Additional References:
                        18. E. Renan, "Miscellany of History and Travel," Paris, France, 1878.
                        19. C.A. Ronan, "Science: Its History and Development Among the World's
                        Culture's," Hamly Publ. Group, New York, 1982.
                        20. P.K. Hitti, "Makers of Arab History," St. Martins Press, New York, 1968.
                        21. J.R. Hayes (Ed.), "The Genius of Arab Civilization," M.I.T. Press,
                        Cambridge, MA, 1983.
                        22. S.H. Nasr, "Science and Civilization in Islam," New York, 1970.
                        23. Will Durant, "The Age of Faith," Simon and Schuster, New York, 1950.
                        24. J.D. Bernal, "Science in History (vol. 5)," M.I.T. Press, Cambridge, MA,
                        1965.
                        25. S.P. Scott, "History of the Moorish Empire, J.B. Lippincott Co., London,
                        1904.
                        26. D.M. Dunlop, "Arabic Science in the West," Pakistan Historical Society,
                        Karachi, 1958.
                        27. M. Watt, "Influence of Islam on Medieval Europe," Edinburgh Univ. Press,
                        1972.
                        28. S. Lane-Poole, "Story of the Moors in Spain," New York, 1889.
                        29. J. Burk, "The Day the Universe Changed," Little Brown & Co., Boston, pp. 36-
                        44, 108-109, 195-220, 1985.
                        30. S. Hamarneh, "Bibliography on Medicine and Pharmacy in Medieval Islam,"
                        Stuttgart, 1964.
                        31. A. Mieli, "La science arabe et son role dans l'evolution scientifique
                        mondiale," Leiden, R. J. Brill, 1939.



                      • Gość: Yidele Re:Co arabowie wniesli do medycyny,filozofi IP: *.budimex.com.pl 30.10.01, 23:30
                        Ibn Rushd was a genius of encyclopedic scope. He spent a great part of his
                        fruitful life as a judge and as a physician. Yet he was known in the West for
                        being the grand commentator on the philosophy of Aristotle, whose influence
                        penetrated the minds of even the most conservative of Christian Ecclesiastes in
                        the Middle Ages, including men like St. Thomas Aquinas. People went to him for
                        consultation in medicine just as they did for consultation in legal matters and
                        jurisprudence. Abul-Waleed Muhammad Ibn Rushd (known in the West as Averroes)
                        was born in Cordova, Spain in 520 A.H. (1128 C.E.). Both his father and grand
                        father were prominent judges. His family was well known for scholarship and it
                        gave him fitting environment to excel in learning. He studied religious law,
                        medicine, mathematics, and philosophy. He studied philosophy and law from Abu
                        J'afar Haroon and from Ibn Baja.

                        At the age of twenty-seven, Ibn Rushd was invited to the Movahid Court at
                        Marrakesh (in Morocco) to help in establishing Islamic educational
                        institutions. Upon the ascendancy of Yousuf, he was introduced to him by
                        another great Muslim philosopher Ibn Tufail to help in translating, abridging
                        and commenting on some works of Aristotle (in 1169 C.E.).

                        Ibn Rushd was appointed a judge (Qaadi) in Seville at the age of forty-four.
                        That year he translated and abridged Aristotle's book "de Anima". This book was
                        translated into Latin by Mitchell the Scott. Two years later he was transferred
                        to Cordova, his birthplace where he spent ten years as judge in that town.
                        During those ten years Ibn Rushd wrote commentaries on the works of Aristotle
                        including the Metaphysics. He was later called back to Marrakesh to work as a
                        physician for the Caliph there, before his return to Cordova as Chief Judge.

                        Ibn Rushd was well versed in the matters of the faith and law, which qualified
                        him for the post of Qaadi (judge), but he was also keenly interested in
                        philosophy and logic. So he tried to reconcile philosophy and religion in many
                        of his works. Besides this area of study, he was deeply interested in medicine
                        as well, as was his predecessor Ibn Sina (Avicenna). According to the French
                        philosopher Renan, Ibn Rushd wrote seventy-eight books on various subjects.

                        A careful examination of his works reveals that Averroes was a deeply religious
                        man. As an example, we find in his writing, "Anyone who studies anatomy will
                        increase his faith in the omnipotence and oneness of God the Almighty." In his
                        medical and philosophical works we see the depth of his faith and knowledge of
                        the Qur'an and Prophetic traditions, which he often quotes in support of his
                        views in different matters. Ibn Rushd said that true happiness for man can
                        surely be achieved through mental and psychological health, and people cannot
                        enjoy psychological health unless they follow ways that lead to happiness in
                        the hereafter, and unless they believe in God and His oneness.

                        Ibn Rushd commented that Islam aims at true knowledge, which is knowledge of
                        God and of His creation. This true knowledge also includes knowing the various
                        means that lead to worldly satisfaction and avoidance of misery in the
                        Hereafter. This type of practical knowledge covers two branches: (1)
                        Jurisprudence which deals with the material or tangible aspect of human life
                        and (2) the spiritual sciences which deal with matters like patience, gratitude
                        to God, and morals. He compared spiritual laws to medicine in their effect on
                        human beings physically on one hand, and morally and spiritually on the other.
                        He pointed out that spiritual health is termed 'Taqwa' (righteousness and God-
                        fearing) in the Qur'an.

                        Ibn Rushd made remarkable contributions in philosophy, logic, medicine, music
                        and jurisprudence. Ibn Rushd's writings spread more than 20,000 pages, the most
                        famous of which deal with philosophy, medicine and jurisprudence. He wrote 20
                        books on medicine.

                        In Philosophy, his most important work Tuhafut al-Tuhafut was written in
                        response to al-Ghazali's work. Ibn Rushd was criticized by many Muslim scholars
                        for this book, which, nevertheless, had a profound influence on European
                        thought, at least until the beginning of modern philosophy and experimental
                        science. His views on fate were that man is in neither full control of his
                        destiny nor it is fully predetermined for him. He wrote three commentaries on
                        the works of Aristotle, as these were known then through Arabic translations.
                        The shortest Jami may be considered as a summary of the subject. The
                        intermediate was Talkhis and the longest was the Tafsir. These three
                        commentaries would seem to correspond to different stages in the education of
                        pupils; the short one was meant for the beginners, then the intermediate for
                        the students familiar with the subject, and finally the longest one for
                        advanced studies. The longest commentary was, in fact, an original contribution
                        as it was largely based on his analysis including interpretation of Qur'anic
                        concepts.

                        Ibn Rushd wrote many books on the question of theology, where he tried to use
                        his knowledge of philosophy and logic. It is not surprising then that his works
                        greatly influenced European religious scholarship, though Averroes is innocent
                        of many views of Western so-called Averroism. Professor Bammate in his
                        booklet "Muslim Contribution to Civilization" quotes Renan: St. Thomas Aquinas
                        was "the first disciple of the Grand Commentator (i.e., Averroes). Albert
                        Alagnus owes everything to Avicenna, St. Thomas owes practically everything to
                        Averroes." Professor Bammate continues: "The Reverend Father Asin Palacios, who
                        has carried out intensive studies of the theological Averroism of St. Thomas
                        and, in no way classifies Averroes with Latin Averroists, takes several texts
                        of the Cordovan philosopher and compares them with the Angelic Doctor of (St.
                        Thomas). The similarity in their thought is confirmed by the use of expressions
                        similar to that of Ibn Rushd. It leaves no room for any doubt about the
                        decisive influence that the Muslim Philosopher (Averroes) had on the greatest
                        of all Catholic theologians.

                        In Medicine, his well-known book Kitab al-Kulyat fi al-Tibb was written before
                        1162 C.E. Its Latin translation was known as 'Colliget.' In it, Ibn Rushd has
                        expounded on various aspects of medicine, including the diagnoses, cures and
                        prevention of diseases. This book focuses on specific areas in comparison of
                        Ibn Sina's of al-Qanun, but contains several original observations of Ibn
                        Rushd. In Astronomy, he wrote a treatise on the motion of the sphere, Kitab fi-
                        Harakat al-Falak. According to Draper, Ibn Rushd is credited with the discovery
                        of sunspots. He also summarized Almagest and divided it into two parts:
                        description of the spheres, and movement of the spheres. This summary of the
                        Almagest was translated from Arabic into Hebrew by Jacob Anatoli in 1231.

                        His book on jurisprudence 'Bidayat al-Mujtahid wa-Nihayat-al-Muqtasid' has been
                        held by Ibn Jafar Zahabi as possibly the best book on the Maliki School of
                        Fiqh. Ibn Rushd's writings were translated into various languages, including
                        Latin, English, German and Hebrew. Most of his commentaries on philosophy are
                        preserved in the Hebrew translations, or in Latin translations from the Hebrew,
                        and a few in the original Arabic. His commentary on zoology is entirely lost.
                        Ibn Rushd also wrote commentaries on Plato's Republic, Galen's treatise on
                        fevers, al-Farabi's logic, and many others. Eighty-seven of his books are still
                        extant.

                        Ibn Rushd has been held as one of the greatest thinkers and scientists of the
                        twelfth century. According to Philip Hitti, Ibn Rushd influenced Western
                        thought from the twelfth to the sixteenth centuries. His commentaries were used
                        as standard texts in preference to the treatises of Aristotle
                      • Gość: Yidele Co arabowie wniesli do medycyny Fizyki, astronomii IP: *.budimex.com.pl 30.10.01, 23:33
                        Ibn Sina, known in the West by the name of Avicenna, was the most famous
                        physician, philosopher, encyclopedist, mathematician and astronomer of his
                        time. His major contribution to medical science was his famous book al-Qanun fi
                        al-Tibb, known as the 'Canon' in the West. No deliberation on the science of
                        medicine can be complete without a reference to Ibn Sina. Abu Ali al-Hussain
                        Ibn Abdallah Ibn Sina was born in 981C.E. at Afshana near Bukhara (Central
                        Asia). By the age of ten he had become well versed in the study of the Qur'an
                        and basic sciences. He studied logic from Abu Abdallah Natili, a famous
                        philosopher of the time and his study of philosophy included various Greek and
                        Muslim books. In his youth he showed remarkable expertise in medicine and was
                        well known in the region. At the age of seventeen, he was successful in curing
                        Nooh Ibn Mansoor, the King of Bukhara, of an illness in which all the well-
                        known physicians had given up hope. On his recovery, King Mansoor wished to
                        reward him, but the young physician only desired permission to use his uniquely
                        stocked library.

                        Ibn Sina traveled to Jurjan after his father's death where he met his famous
                        contemporary Abu Raihan al-Biruni. Later he moved to Rayy and then to Hamadan,
                        where he wrote his famous book Al-Qanun fi al-Tibb. Here, he treated Shams al-
                        Daulah, the King of Hamadan, for severe colic. From Hamadan he moved to
                        Isphahan (present Iran), where he completed many of his monumental writings.
                        Nevertheless, he continued travelling and the excessive mental exertion as well
                        as political turmoil spoilt his health. Finally, he returned to Hamadan where
                        he died in 1037 C.E.

                        His major contribution to medical science was his famous book al-Qanun, known
                        as the "Canon" in the West. The Qanun fi al-Tibb (the Canons of Medicine) is an
                        immense encyclopedia of medicine extending over a million words. It reviewed
                        the medical knowledge available from ancient and Muslim sources. Due to its
                        systematic approach, formal perfection as well as its intrinsic value, the
                        Qanun superceded Razi's (Rhazes') Hawi, Ali ibn Abbas's Maliki, and even the
                        works of Galen, and remained supreme for six centuries. Ibn Sina not only
                        synthesized the available knowledge, but he also made many original
                        contributions. The Qanun (pronounced Qanoon) deals with general medicines,
                        drugs (seven hundred sixty), diseases affecting all parts of the body from head
                        to foot, specially pathology and pharmacopoia. It was recognized as the most
                        authentic materia medica.

                        Among his original contributions are such advances as recognition of the
                        contagious nature of phthisis and tuberculosis, distribution of diseases by
                        water and soil, and interaction between psychology and health. He was the first
                        to describe meningitis and made rich contributions to anatomy, gynecology and
                        child health. Also, he was the first physician who suggested the treatment for
                        lachrymal fistula and introduced medical probe for the channel.

                        Ibn Sina's Qanun contains many of his anatomical findings which are accepted
                        even today. Ibn Sina was the first scientist to describe the minute and graphic
                        description of different parts of the eye, such as conjuctive sclera, cornea,
                        choroid, iris, retina, layer lens, aqueous humour, optic nerve and optic
                        chiasma.

                        Ibn Sina condemned conjectures and presumptions in anatomy and called upon
                        physicians and surgeons to base their knowledge on a close study of human body.
                        He observed that Aorta at its origin contains three valves which open when the
                        blood rushes into it from the heart during contraction and closes during
                        relaxation of the heart so that the blood may not be poured back into the
                        heart. He asserts that muscular movements are possible because of the nerves
                        supplied to them, and the perception of pain in the muscles is also due to the
                        nerves. Further, he observes that liver spleen and kidney do not contain any
                        nerves but the nerves are embedded in the covering of these organs.

                        The Qanun (Canon) was translated into Latin by Gerard of Cremona in the twelfth
                        century. It became the text book for medical education in the schools of
                        Europe. The demand for it may be appreciated from the fact that in the last
                        thirty years of the fifteenth century it was issued sixteen times - fifteen
                        editions being in Latin and one in Hebrew, and that it was reissued more than
                        twenty times during the sixteenth century. In 1930 Cameron Gruner partly
                        translated this book into English entitled "A Treatise on the Canons of
                        Medicine of Avicenna." From the twelfth to seventeenth centuries the Qanun
                        served as the chief guide to medical science in the West. Dr. William Osler,
                        author of the Evolution of Modern Science, writes: "The Qanun has remained a
                        medical bible for a longer period than any other work."

                        Ibn Sina's Kitab al-Shifa (Book of Healing) was a philosophical encyclopedia,
                        covering a vast area of knowledge from philosophy to science. His philosophy
                        synthesizes Aristotelian tradition, Neoplatonic influences and Muslim theology.
                        Kitab al-Shifa was known as 'Sanatio' in its Latin translation. Besides Shifa
                        his well-known treatises in philosophy are al-Najat and Isharat. He classified
                        the entire field into two major categories: the theoretical knowledge and the
                        practical knowledge. The former included physics, mathematics and metaphysics,
                        and the latter ethics, economics and politics.

                        Ibn Sina also contributed to mathematics, physics, music and other fields. He
                        made several astronomical observations, and devised a device similar to the
                        vernier, to increase the precision of instrumental readings. In Physics, he
                        contributed to the study of different forms of energy, heat, light and
                        mechanical, and such concepts as force, vacuum and infinity. He made the
                        important observation that if the perception of light is due to the emission of
                        some sort of particles by the luminous source, the speed of light must be
                        finite. He propounded on an interconnection between time and motion, and also
                        made investigations on specific gravity and used an air thermometer.

                        In the field of Chemistry, he did not believe in the possibility of chemical
                        transmutation in metals. These views were radically opposed to those prevailing
                        at his time. His treatise on minerals was one of the main sources of geology of
                        Christian encyclopedist of the thirteenth century.

                        In the field of Music, his contribution was an improvement over Farabi's (al-
                        Pharabius) work and was far ahead of knowledge prevailing elsewhere on the
                        subject. Doubling with the fourth and fifth was a 'great' step toward the
                        harmonic system. Ibn Sina observed that in the series of consonances
                        represented by (n+1)/n, the ear is unable to distinguish them when n = 45.

                        Ibn Sina's portrait adorns the great hall of the Faculty of Medicine in the
                        University of Paris.


                      • Gość: Yidele Re:Co arabowie wniesli do matematyki, astronomii IP: *.budimex.com.pl 30.10.01, 23:35
                        Ulugh Beg was a grandson of Timur (known in the West as Tamerlane), a Tartar
                        prince and ruler of Turkestan. He was an exceptional astronomer and
                        mathematician of the fifteenth century. Ulugh Beg was the son of Timurid king
                        Shah Rukh and was born in 1393 at Sultaniyya in Central Asia. He was a Hafiz,
                        someone who can recite the Qur'an by heart.

                        Ulugh Beg made Samarkand famous as one of the leading cities of Muslim
                        civilization. In 1424 he built a madrasa, an institution of higher learning,
                        where astronomy was taught. Later in 1428, Ulugh Beg began the construction of
                        a magnificent three-story observatory in Samarkand. It was more than two
                        hundred fifty feet in diameter and one hundred twenty feet high. He appointed
                        Ali-Kudsi, a Muslim astronomer as the director of the Observatory. Several well-
                        known mathematicians and astronomers including Al-Kashi and Kadizada worked
                        there.

                        He equipped it with the best and most accurate astronomical instruments
                        available then. The observatory included a Fakhri sextant (made of marble)
                        which was used for determining the inclination of the ecliptic to the equator,
                        the point of the vernal equinox, the length of the tropical year, and other
                        astronomical constants measured from observation of the sun. It also included a
                        quadrant so large that part of the ground was removed to allow it to fit in the
                        Observatory. Other instruments included a triquetram and an armillary sphere.

                        In 1437 he published his most famous and enduring work, a new catalogue of
                        stars entitled 'Zidj-i Djadid Sultani.' In it, he revisited the positions and
                        magnitudes of stars observed by Ptolemy. He found many errors in the
                        computations of Ptolemy. It includes a diverse collection of observations and
                        computations, the position of the fixed stars, the course of the stars, and the
                        knowledge of time. An English translation of this work was published in 1917.

                        Ulugh Beg computed the length of the year as 365 days 5 hours 49 minutes 15
                        seconds, a fairly accurate value. In addition, he prepared Tables of Planetary
                        Motions which were very popular and in demand throughout the astronomical
                        community. Ulugh Beg studied the yearly movements of the five bright planets:
                        Saturn, Jupiter, Mars, Venus, and Mercury. His data are still considered very
                        accurate. In 1437, he also compiled a star catalogue giving the positions of
                        992 stars. His compilation of tables of sines and tangents at one-degree
                        intervals are accurate to eight decimal places.

                        Ulugh Beg was assassinated in 1449 in Samarkand after a brief reign as ruler of
                        Turkestan for three years. This catastrophe led to the neglect of the
                        observatory and Samarkand slowly phased out as the leading center of astronomy.
                        The observatory was eventually destroyed and its location was confirmed in 1908
                        by Russian archaeologists. Beer and Madler in their famous work Der Mond (1837)
                        mention a surface feature of the moon after Ulugh Beg. It is the name of a
                        prominent elliptical ring in the northwest of the Eighteenth section.
                      • Gość: Yidele Re:Co arabowie wniesli do (lista za długa) IP: *.budimex.com.pl 30.10.01, 23:37
                        Omar Al-Khayyam was an outstanding mathematician and astronomer. He was also
                        well known as a poet, philosopher, and physician. In the "History of Western
                        Philosophy", Bertrand Russell remarks that Omar Khayyam was the only man known
                        to him who was both a poet and a mathematician. Omar Khayyam reformed the solar
                        calendar in 1079 C.E. His work on Algebra was highly valued throughout Europe
                        in the Middle Ages. In the West, he is best known for his poetic
                        work ‘Rubaiyat’ (quatrains) which was translated by Edward Fitzgerald in 1859.
                        His full name was Ghiyath al-Din Abul Fateh Omar Ibn Ibrahim al-Khayyam.

                        Omar Khayyam was born in 1044 C.E. at Nishapur, the provincial capital of
                        Khurasan. He is generally known as a Persian. However, it has been suggested
                        that his ancestors (from the Arab Khayyami tribe) migrated and settled in
                        Persia. Omar Khayyam was educated at Nishapur. He also traveled to several
                        reputed institutions of learning, including those at Bukhara, Balkh, Samarqand
                        and Isphahan. He lived in Nishapur and Samarqand (Central Asia) for most of his
                        life. Omar Khayyam was a contemporary of Nizam al-Mulk Tusi. He died in 1123
                        C.E. in Nishapur.

                        Al-Khayyam made major contributions in Mathematics, particularly in Algebra.
                        His book ‘Maqalat fi al-Jabr wa al-Muqabila’ on Algebra provided great
                        advancement in the field. He classified many algebraic equations based on their
                        complexity and recognized thirteen different forms of cubic equation. Omar
                        Khayyam developed a geometrical approach to solving equations, which involved
                        an ingenious selection of proper conics. He solved cubic equations by
                        intersecting a parabola with a circle. Omar Khayyam was the first to develop
                        the binomial theorem and determine binomial coefficients. He developed the
                        binomial expansion for the case when the exponent is a positive integer. Omar
                        Khayyam refers in his Algebra book to another work on what we now know as
                        Pascal's triangle. This work is now lost. He extended Euclid's work giving a
                        new definition of ratios and included the multiplication of ratios. He
                        contributed to the theory of parallel lines.

                        Omar Al-Khayyam is famous for another work which he contributed when he worked
                        for Saljuq Sultan, Malikshah Jalal al-Din. He was asked to develop an accurate
                        solar calendar to be used for revenue collections and various administrative
                        matters. To accomplish this task, Omar Khayyam began his work at the new
                        observatory at Ray in 1074 C.E. His calendar ‘Al-Tarikh-al-Jalali’ is superior
                        to the Gregorian calendar and is accurate to within one day in 3770 years.
                        Specifically, he measured the length of the year as 365.24219858156 days. It
                        shows that he recognized the importance of accuracy by giving his result to
                        eleven decimal places. As a comparison, the length of the year in our time is
                        365.242190 days. This number changes slightly in the sixth decimal place, e.g.,
                        in the nineteenth century it was 365.242196 days.

                        Al-Khayyam contributed also to other fields of science. He developed a method
                        for accurate determination of the specific gravity. He wrote two books in
                        metaphysics, ‘Risala Dar Wujud’ and ‘Nauruz Namah’. As a poet, Omar Khayyam is
                        well known for his Rubaiyat (quatrains). His themes involved complex mystical
                        and philosophical thoughts.

                        Omar Al-Khayyam’s ten books and thirty monographs have survived. These include
                        four books on mathematics, one on algebra, one on geometry, three on physics,
                        and three books on metaphysics. He made great contributions in the development
                        of mathematics and analytical geometry, which benefitted Europe several
                        centuries later.


                        • Gość: Wlodek Re:Co inni wniesli do (lista za długa) IP: 10.131.129.* 31.10.01, 00:10
                          Ja wiem ze jest za dluga. Gdyby wymienic kazdego chinczyka który wniósł co� do nauki, gdyby wymienic każdego białego, który wniósł co� do nauki, gdyby wymienic każdego egipcjanina który wniósł co� da nauki, każdego murzyna, każdego indianina (z tych od obliczeń astronomicznych), to ja wiem, że lista byłaby jeszcze bardziej za długa.

                          Po lekturze widac, ze te tzw. wniesienia do nauki to cała masa komentarzy bazujšcych na Grekach, analizy, opisy i tym podobna twórczo�c wtórna.
                          Nawet odkrycia oryginalne w większej czę�ci pokrywajš się z odkryciami wcze�niejszymi Chińczyków, Greków czy Hindusów.

                          Co do odkryc naprawdę znaczšcych dla współczesnej nowoczesnej nauki, to trzeba jednak spojrzec na listy naukowców europejskich liczšc od antycznej Grecji po dzi�. Taka jest prawda.

                          PS. Moja lista była listš wielce skróconš, gdyż nie bawiłem się w kopiowanie każdego matematyka, fizyka czy astronoma, który co� tam odkrył. Sami widzicie, że wielu nazwisk tam nie ma z uwagi na brak miejsca.

                          Tak więc jak widac historia matematyki jest historiš głównie białego człowieka.... no chyba że wg was Kopernik była kobietš.

                          Ale to chyba inna bajka....
                          • Gość: Muslim Re:Co inni wniesli do (lista za długa) IP: *.*.*.* 31.10.01, 00:29
                            Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                            > Ja wiem ze jest za dluga. Gdyby wymienic kazdego chinczyka który wniósł co� do
                            > nauki, gdyby wymienic każdego białego, który wniósł co� do nauki, gdyby wymieni
                            > c każdego egipcjanina który wniósł co� da nauki, każdego murzyna, każdego india
                            > nina (z tych od obliczeń astronomicznych), to ja wiem, że lista byłaby jeszcze
                            > bardziej za długa.
                            >
                            > Po lekturze widac, ze te tzw. wniesienia do nauki to cała masa komentarzy bazuj
                            > šcych na Grekach, analizy, opisy i tym podobna twórczo�c wtórna.
                            > Nawet odkrycia oryginalne w większej czę�ci pokrywajš się z odkryciami wcze�nie
                            > jszymi Chińczyków, Greków czy Hindusów.
                            >
                            > Co do odkryc naprawdę znaczšcych dla współczesnej nowoczesnej nauki, to trzeba
                            > jednak spojrzec na listy naukowców europejskich liczšc od antycznej Grecji po d
                            > zi�. Taka jest prawda.
                            >
                            > PS. Moja lista była listš wielce skróconš, gdyż nie bawiłem się w kopiowanie ka
                            > żdego matematyka, fizyka czy astronoma, który co� tam odkrył. Sami widzicie, że
                            > wielu nazwisk tam nie ma z uwagi na brak miejsca.
                            >
                            > Tak więc jak widac historia matematyki jest historiš głównie białego człowieka.
                            > ... no chyba że wg was Kopernik była kobietš.
                            >
                            > Ale to chyba inna bajka....


                            dawno nie czytalem cos podobnego bialy bialy bialy lepszy
                            czy wiesz jak wygladala polska gdzie rownierz mieszkali i mieszkaja biali 1000
                            lat temu?
                            i co bylo tam gdzie nie mieszkaja biali
                            widac ze sie znasz na kraje arabskie sam niektory sprawy dowiedzalem sie z twoich
                            postach
                            ale co mnie dziwi ze taka osoba jak ty chce przekonac i to na sile w co moga
                            uwierzyc tylko ciemni prosci ludzi
                            ze arabawie nic nie przenesli w swoja historia
                            chyba slabo znasz historii albo udajesz!!!!
                            • Gość: Wlodek Re: Znowu mi sie mówi co ja mówię ;-) IP: 10.131.129.* 31.10.01, 00:51
                              Czy ja gdzie� twierdzę, że biali biali biali lepsi lepsi lepsi???
                              Wcale tego nie mówię....

                              Po prostu tak się ułożyła historia ;-) A może gdyby Grecję rozwaliło trzęsienie ziemi, to by czarni stworzyli cywilizację - może i możliwe. Ale jest jak jest - co z tym poczšc?

                              My�lę, że za bardzo tkwicie w niewoli pewnych ustalonych znaczeń semantycznych, które nasuwajš wam konotacje negatywne zwišzane ze słowem czarny i pozytywne ze słowem biały.

                              Przecież to tylko słowa.

                              Hmm... polityczna poprawno�c każe szanowac arabów, bardziej niż oni sami się szanujš. Nie mówišc już o nas. Ale powiedzmy sobie, PC jest do kitu.


                              .... Wiem co było tam gdzie nie mieszkali biali. np. w Chinach i że było to dawniej niż 1000 lat temu i dawniej niż 1000 lat przed mohametem (ok mahometem) he he ....
                              No i do czego doszli przez te tysišce lat, pomimo tak dobrego startu????


                              Co do Polski 1000 lat temu to taki miło�nik wiedzy i historii z pewno�ciš wie, że od Irlandii aż po Turcję do mniej więcej VII wieku rozcišgało się imperium Celtów (jego poczštki sięgajš kilku stuleci przed naszš erš). Celtyckie pochówki do dzi� sš odnajdywane w Turcji, na bałkanach, sš odnajdywane w Polsce (np. pod Krakowem). Wikingowie przegonili też celtów z Islandii, zatem wła�ciwie to Celtowie sięgali dalej niż do Irlandii.

                              Wie też miło�nik wiedzy, że pierwsze zabytki polskiego języka pisanego pochodzš sprzed roku 1000 (niestety nie były pisane alfabetem łacińskim, lecz runicznym czego nie wiedziec czemu nie uczy się w szkołach).
                              Do sprawdzenia w biblitotece Uniwersytetu w Kopenhadze.

                              Wie tez miło�nik wiedzy, że w Birce (dawna osada handlowa niedaleko Sztokholmu działajšca od poczštków naszej ery) znaleziono między innymi figurki Buddy z III wieku, więc co� tam się tu jednak działo ponad 1000 lat temu.

                          • Gość: Yidele Re:Co inni wniesli do (lista za długa) IP: *.budimex.com.pl 31.10.01, 00:34
                            O ile pamiętam - to niedawno twierdziłeś "Żaden z wielkich matematyków nie
                            wywodził się z krwiżerczej muzułmańskiej dziczy............"
                      • Gość: Yidele Re:Co wlodek wnosi do dyskusji o arabskiej nauce? IP: *.budimex.com.pl 31.10.01, 00:03
                        Niewiele. Włodek jest ( tak przynajmniej mi się zdaje ) zupełnie nieświadom
                        tego że kultury inne od północno-zachodnio-europejskiej wogóle istnieją. Takie
                        są niestety wyniki edukacji monokulturalnej/owej - pomyśl sobie o tym kiedy
                        czytasz o AL-gebrze, popijasz Al-kohol lub Al-aksir, czy patrzysz na Al-
                        debaran, Al-tair or Daneb.

                        users.erols.com/zenithco/Introl2.html
                        users.erols.com/gmqm/andalus1.html
                        salam.muslimsonline.com/~azahoor/indext1.html

                        P.s
                        Orginalny post był ładnie napisany, problem w tym że teza o agresywności Islamu
                        nijak nie przenosi się na ten historyczny rewizjonizm odnośnie braku
                        kontrybucji islamu do światowej nauki i kultury.
                        • Gość: Wlodek Re:Pomysle o tym w AL-tance IP: 10.131.129.* 31.10.01, 00:13
                          • Gość: Wlodek Re: Słowo o al-koholu...... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 00:31
                            Lingwistyczne zapożyczenia sš sprawš starš jak �wiat. Al-kohol pito na �wiecie na długo przez islamem i arabami ;-)
                            Ale dziękujemy arabom za to słowo - wiele wniosło do naszej kultury..
                            Pamiętajmy tylko, że słowo to tylko słowo.
                            W języku islandzkim nie ma słowa alkohol, a mimo to oni pijš to co my nazywamy alkoholem na potęgę.

                            PS Co do �wiadomo�ci innych kultur, to jak mówiłem spędziłem trochę życia w krajach arabskich i Azji, jak również na północ i zachód od Polski, trudno mi się więc jako� pogodzic z uwagš, że nic o nich nie wiem...

                            PS 2. Mam w domu perski dywan - moja znajoma ma kota perskiego, a czasem puszczam też perskie oko...

                            Poza tym liczba trzy ma podobne brzmienie w większo�ci języków indo-aryjskich:
                            polski - trzy
                            rosyjski - tri
                            niemiecki - drei
                            angielski - three
                            szwedzki - tre
                            sanskryt - tri

                            Tylko co wynika z zapożyczeń.. hmmm... słowo to tylko słowo....
                          • Gość: Wlodek Re: Słowo o al-koholu...... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 00:51
                            Lingwistyczne zapożyczenia sš sprawš starš jak �wiat. Al-kohol pito na �wiecie na długo przez islamem i arabami ;-)
                            Ale dziękujemy arabom za to słowo - wiele wniosło do naszej kultury..
                            Pamiętajmy tylko, że słowo to tylko słowo.
                            W języku islandzkim nie ma słowa alkohol, a mimo to oni pijš to co my nazywamy alkoholem na potęgę.

                            PS Co do �wiadomo�ci innych kultur, to jak mówiłem spędziłem trochę życia w krajach arabskich i Azji, jak również na północ i zachód od Polski, trudno mi się więc jako� pogodzic z uwagš, że nic o nich nie wiem...

                            PS 2. Mam w domu perski dywan - moja znajoma ma kota perskiego, a czasem puszczam też perskie oko...

                            Poza tym liczba trzy ma podobne brzmienie w większo�ci języków indo-aryjskich:
                            polski - trzy
                            rosyjski - tri
                            niemiecki - drei
                            angielski - three
                            szwedzki - tre
                            sanskryt - tri

                            Tylko co wynika z zapożyczeń.. hmmm... słowo to tylko słowo....
                            • Gość: Yidele Słowo o semantyce IP: *.budimex.com.pl 31.10.01, 01:21
                              Bawisz się w gry semantyczne - tu nie chodzi ( jak wiesz) o słowo lecz o istote
                              rzeczy - ty twierdzisz że wkładu arabskiego nie ma -ja zaś UDOWODNIŁEM ci że
                              nietylko jest , lecz jest krytyczny. Dalej w pchełki nie gram - teraz TY podaj
                              mi referencje do dzieł które przeczą o takowym wkładzie, prztocz cyctat, zrób
                              cokolwiek kwalifikującego Ciebie jako partnera w dyskusji bo dygresje o suomi,
                              celtach i buddzie nijak się mają do twej orginalnej tezy. Wspólne korzenie
                              języków europejskich nie są żadną nowością - dlatego przecież nazywane one są
                              indo-europejskimi. Muslim jak zwykle dał się podpuścić - mnie zaś musisz
                              udowodnić twą tezę - jeśli tego nie zrobisz TY i JA będziemy wiedzieć że twój
                              argument jest nic nie wart.

                              Shalom!
                              • Gość: Muslim do Yidela IP: *.*.*.* 31.10.01, 07:57
                                Gość portalu: Yidele napisał(a):

                                > Bawisz się w gry semantyczne - tu nie chodzi ( jak wiesz) o słowo lecz o istote
                                >
                                > rzeczy - ty twierdzisz że wkładu arabskiego nie ma -ja zaś UDOWODNIŁEM ci że
                                > nietylko jest , lecz jest krytyczny. Dalej w pchełki nie gram - teraz TY podaj
                                > mi referencje do dzieł które przeczą o takowym wkładzie, prztocz cyctat, zrób
                                > cokolwiek kwalifikującego Ciebie jako partnera w dyskusji bo dygresje o suomi,
                                > celtach i buddzie nijak się mają do twej orginalnej tezy. Wspólne korzenie
                                > języków europejskich nie są żadną nowością - dlatego przecież nazywane one są
                                > indo-europejskimi. Muslim jak zwykle dał się podpuścić - mnie zaś musisz
                                > udowodnić twą tezę - jeśli tego nie zrobisz TY i JA będziemy wiedzieć że twój
                                > argument jest nic nie wart.
                                >
                                > Shalom!

                                w jakim sensie dalem sie podpuscic?

                                • Gość: Yidele Re: do Yidela IP: *.budimex.com.pl 31.10.01, 09:26
                                  Cytuję: "...dawno nie czytalem cos podobnego bialy bialy bialy lepszy
                                  czy wiesz jak wygladala polska gdzie rownierz mieszkali i mieszkaja biali 1000
                                  lat temu?..."
                                  To nie jest argument tylko emocje - faktem jest iż włodek może tylko zasypywać
                                  nas swoimi dygresjami bo historycy nie wątpią w twórczy wkład cywilizacji
                                  Islamskiej - włodek wie o tym i tego typu dygresje to wszystko co ma ( chyba że
                                  poda cytaty, żródła, itp ).
                                  • Gość: Muslim Re: do Yidela IP: *.*.*.* 31.10.01, 12:40
                                    Gość portalu: Yidele napisał(a):

                                    > Cytuję: "...dawno nie czytalem cos podobnego bialy bialy bialy lepszy
                                    > czy wiesz jak wygladala polska gdzie rownierz mieszkali i mieszkaja biali 1000
                                    > lat temu?..."
                                    > To nie jest argument tylko emocje - faktem jest iż włodek może tylko zasypywać
                                    > nas swoimi dygresjami bo historycy nie wątpią w twórczy wkład cywilizacji
                                    > Islamskiej - włodek wie o tym i tego typu dygresje to wszystko co ma ( chyba że
                                    >
                                    > poda cytaty, żródła, itp ).


                                    zadne emocji
                                    ale kupa smiechu
                                    w ostatnim post bylo ze tylko bialy czlowiek .....
                                    zadalem pytanie co bylo w polsce 1000 lat temu gdzie miszkal bialy czlowiek tak
                                    aby sie zastanawial nad tym co napisal i bedzie pisac...
                                    ja juz od dawna panuje na swoich emocje juz przekroczylem ten wiek..
                                  • Gość: Aynur Re: do Yidela IP: 62.46.16.* 31.10.01, 13:39
                                    Piszesz tak bardzo bezstronnie strasznie mi sie spodobalo.
                                    Wiesz nawet wiecej niz ja wiedzialam.
                                    Nie pozostaje nic wiecej jak podziekowac za sprawiedliwa bezstronnosc.
                                    Fajnie
                                    Dzieki.
                                    • Gość: Muslim Re: do Yidela IP: *.*.*.* 31.10.01, 13:53
                                      Gość portalu: Aynur napisał(a):

                                      > Piszesz tak bardzo bezstronnie strasznie mi sie spodobalo.
                                      > Wiesz nawet wiecej niz ja wiedzialam.
                                      > Nie pozostaje nic wiecej jak podziekowac za sprawiedliwa bezstronnosc.
                                      > Fajnie
                                      > Dzieki.

                                      powiem wiecej ja z ciekawosci pogladam postow Yidela sa rozsadne
                                      czasami sa za dlugie :-)))


                                    • Gość: Yidele Do Aynur IP: *.budimex.com.pl 31.10.01, 19:10
                                      Bezstronnym byc nie moge, ale chcialbym byc
                                      przynajmniej sprawiedliwym. Argument oparty o
                                      nienawisc czy ignorancje nie jest prawdziwym
                                      argumentem, a ludzie ktorzy korzystaja z tych wybiegow,
                                      wiedzac o ich nieporawnosci( niezgodnosci z prawda), to
                                      demagogowie(sp). Pisze tak jak mysle
                                      Shalom
                                      • Gość: Aynur Re: Do Aynur IP: 62.46.18.* 01.11.01, 16:04
                                        Pytanie powazne:Jestes na prawde zydem?
                                        • Gość: Yidele Re: Do Aynur IP: *.budimex.com.pl 03.11.01, 02:06
                                          Oczywiście.
                                          • Gość: Aynur Re: Do Aynur IP: 62.46.16.* 03.11.01, 19:31
                                            Zawsze piszesz szalom-dlatego pytalam sie.
                                            Nie znam zadnego zyda ty jestes pierwszy-czy wszyscy jestescie tacy mili?
                                            Na to nie odpowiadaj.........
                                    • Gość: Wlodek Re: do Yidela IP: 10.131.129.* 12.11.01, 04:34
                                      Bezstronnosc nie jest cechš sprawiedliwo�ci....
                              • Gość: glorius Re: Słowo o semantyce IP: *.tychy.msk.pl 31.10.01, 14:00
                                I bardzo dobrze, że mu tak napisałeś. Sam popełniłem błąd w dyskusji z
                                Władkiem...nie żądałem od niego czegokolwiek na poparcie jego argumentów,
                                jednocześnie dając mu sam odnosniki dowodzące moich argumentów. Oczywiście
                                wszystkie zbijał mówiąc, ze są niepoważne i przerażliwie głupie (no chyba żę w
                                rzeczywistości to ja się mylę - ja wiem że te strony co niektóre podałem robili,
                                amoatotrzy no ale jak mu pisze o encyklopedi PWN to mówi to samo).
                                Nie ma sensu się z nim kłócić. Nic nowego do dyskusji nie wniósł...może Tobie
                                poda jakieś referencje do dzieł , które udowodnią słuszność jego racji.
                                PZDR
                              • Gość: Wlodek Re: Słowo o rzekomym wkładzie arabow.............. IP: 10.131.129.* 31.10.01, 15:17
                                Nie twierdzę że żadnego wkładu arabów nie ma, gdyż jak wiele razy wspominałem byli tam ludzie, mieli szkoły koraniczne (takie jak talibowie w Pakistanie) i w miarę umiejętno�ci korzystali z osšgnięc greckiego białego człowieka. Rozwinęli też taniec brzucha, któy jest używany na całym �wiecie, choc podobne elemnty tańca widac w sztuce hinduskiej.

                                ***

                                Pomijasz i udajesz, że niedostrzegasz argumentów, za pomocš których z kolei ja przedstawiłem ci, z czego wzięła się współczesna nauka i kultura - udajesz, że tego nie widzisz, albo nie znasz wystarczjšco jezyka polskiego, aby to odczytac.

                                Co do osišgnięc arabów to niczego naprawdę nie udowodniłe�, gdyż w tym celu musiałby� przeprowadzic dowód formalny za pomocš logiki, którš rozwinęli europejscy Grecy. Dowodu nie przedstawiłe�.


                                Łatwo jest zebrac okruchy wiedzy z całego �wiata i przekonac się, że w wielu miejscach rozwijała się nauka, czego przykładem chocby obserwatoria astronomiczne w Europie sprzed 4000 lat, czyli z czasów, gdy nikt nawet nie znał słowa arab.
                                Nauka w Ameryce Południowej i centralnej, gdzie żadnych arabów nie było, rozwój my�li w Chinach i Indiach na długo przez panem mahometem, który przyniósł �mierc i zniszczenie.
                                Jak widac arabowie nie wnie�li wiele nowego czy oryginalego.

                                ***

                                Co do przytaczanej al-gebry, to:
                                Algebra, dział matematyki, zajmujacy się teoria działań matematycznych, metodami rozwiazywania równań, rachunkiem macierzowym i wektorowym. Poczatki algebry (podobnie jak arytmetyki i geometrii) sięgaja starożytnosci. W XVII w. p.n.e. w Egipcie znane były równania z jedna niewiadoma i algorytmy ich rozwiazywania (tzw. papirus Rhinda lub Ahmesa). Podobna wiedza dysponowano w Mezopotamii. W Grecji (III w. n.e.) umiano rozwiązać równania stopnia pierwszego i drugiego (Diofantos z Aleksandrii).

                                Od siebie dodam: patrz na rozwój algebry w Indiach w V wieku naszej ery.


                                Jak na razie arabska jest tylko nazwa, co wg ciebie dowodzi, że wystrczy nadac nazwe jakiemu� działowi matematyki, aby nastepnie przypisywac sobie jego osišgnięcia. Zakłamani arabowie.



                                Dobra: id�mi dalej - może arabowie wymy�lili naukę?????
                                Zobaczmy --------)
                                -
                                • Gość: Wlodek Re: Słowo o rzekomym wkładzie arabow......... II IP: 10.131.129.* 31.10.01, 15:19
                                  I jeszcze jedna uwaga na temat kultury na ziemiach europejskich --->>>

                                  Etruskowie (z łacińskiego: Etrusci, Tusci, z greckiego: Tyrrenoi, etrus. Rasena, Rasne), naród stanowiacy dotychczas zagadkę dla historyków. Mimo znanego alfabetu (grecki) nie udało się dotychczas odczytać (prócz nielicznych słów) większosci tekstów etruskich, dlatego też historia i pochodzenie Etrusków sa jedynie przypuszczeniami.

                                  Prawdopodobnie Etruskowie przybyli do Italii ok. X w. p.n.e., i osiedlili się na terenach zwanych potem Etruria. Ich osiedla przypominały greckie państwa-miasta i były zbudowane na planie o regularnej siatce ulic.
                                  Na czele państwa stali królowie, potem władza przeszła w ręce arystokracji. Państwa (12 miast) tworzyły luzno powiazana ligę. Wzrost potęgi Etrusków doprowadził do starć z koloniami greckimi na południu Italii, zakończonych klęska Etrusków (474 p.n.e. - utrata Lacjum, 423 p.n.e. - utrata Kampanii). W okresie 396-272 p.n.e. Etruskowie zostali podbici przez Rzym.
                                  Kultura Etrusków wykazywała duże wpływy greckie. Wywarła też znaczny wpływ na kulturę rzymska (instytucje ustrojowe, znaki i insygnia władzy, np. rózgi liktorskie - fasces ). Religia rzymska przejęła wiele z religii Etrusków (triada bogów: Tinia-Jowisz, Uni-Junona, Minerva-Minerwa). Rzymianie przejęli również rytuał wróżenia i rytuał religijny, a także stroje patrycjuszy.

                                  ***


                                  Jak widac trudno traktowac kulture EUROPY jako DYGRESJĘ.
                                  W porównaniu do kultury Europy, to wła�nie arabowie i ich pseudokultura mordów i zabijania stanowiš nic nie znaczšcš dygresję i zagrożenie dla cywilizowanego �wiata!!!!!!!!!!!!!!!!

                                  Problem jest taki, że ty po prostu nie czytasz tego o czym chcesz się wypowiadac, nie reagujesz na argumenty,
                                  a do tego zupełnie nic nie wiesz o kulturze europejskiej. Odnoszę wrażenie, że dla ciebie kultura europejska istnieje od roku 1000, co w oczywisty sposób jest bzdurš i wynikiem pewnego nieuctwa. Może to nie twoja wina, w szkołach o tym nie uczš zbyt intenstywnie.

                                  Tak wiec radzę: poczytaj sobie więcej o tym skšd się wzięla nauka, matematyka, algebra (nie nazwa, lecz nauka), trygonometria, filozofia, kultura, logika, muzyka, medycyna (np. Hipokrates), demokracja, nauka o polityce, nauka o ideach, itp. itd. etc.
                                  Ale ty wydajesz się tego wszystkiego nie wiedziec.
                                  Jaka szkoda.
                                • Gość: Wlodek Re: Słowo o rzekomym wkładzie arabow......... II IP: 10.131.129.* 31.10.01, 15:40
                                  I jeszcze jedna uwaga na temat kultury na ziemiach europejskich --->>>

                                  Etruskowie (z łacińskiego: Etrusci, Tusci, z greckiego: Tyrrenoi, etrus. Rasena, Rasne), naród stanowiacy dotychczas zagadkę dla historyków. Mimo znanego alfabetu (grecki) nie udało się dotychczas odczytać (prócz nielicznych słów) większosci tekstów etruskich, dlatego też historia i pochodzenie Etrusków sa jedynie przypuszczeniami.

                                  Prawdopodobnie Etruskowie przybyli do Italii ok. X w. p.n.e., i osiedlili się na terenach zwanych potem Etruria. Ich osiedla przypominały greckie państwa-miasta i były zbudowane na planie o regularnej siatce ulic.
                                  Na czele państwa stali królowie, potem władza przeszła w ręce arystokracji. Państwa (12 miast) tworzyły luzno powiazana ligę. Wzrost potęgi Etrusków doprowadził do starć z koloniami greckimi na południu Italii, zakończonych klęska Etrusków (474 p.n.e. - utrata Lacjum, 423 p.n.e. - utrata Kampanii). W okresie 396-272 p.n.e. Etruskowie zostali podbici przez Rzym.
                                  Kultura Etrusków wykazywała duże wpływy greckie. Wywarła też znaczny wpływ na kulturę rzymska (instytucje ustrojowe, znaki i insygnia władzy, np. rózgi liktorskie - fasces ). Religia rzymska przejęła wiele z religii Etrusków (triada bogów: Tinia-Jowisz, Uni-Junona, Minerva-Minerwa). Rzymianie przejęli również rytuał wróżenia i rytuał religijny, a także stroje patrycjuszy.

                                  ***


                                  Jak widac trudno traktowac kulture EUROPY jako DYGRESJĘ.
                                  W porównaniu do kultury Europy, to wła�nie arabowie i ich pseudokultura mordów i zabijania stanowiš nic nie znaczšcš dygresję i zagrożenie dla cywilizowanego �wiata!!!!!!!!!!!!!!!!

                                  Problem jest taki, że ty po prostu nie czytasz tego o czym chcesz się wypowiadac, nie reagujesz na argumenty,
                                  a do tego zupełnie nic nie wiesz o kulturze europejskiej. Odnoszę wrażenie, że dla ciebie kultura europejska istnieje od roku 1000, co w oczywisty sposób jest bzdurš i wynikiem pewnego nieuctwa. Może to nie twoja wina, w szkołach o tym nie uczš zbyt intenstywnie.

                                  Tak wiec radzę: poczytaj sobie więcej o tym skšd się wzięla nauka, matematyka, algebra (nie nazwa, lecz nauka), trygonometria, filozofia, kultura, logika, muzyka, medycyna (np. Hipokrates), demokracja, nauka o polityce, nauka o ideach, itp. itd. etc.
                                  Ale ty wydajesz się tego wszystkiego nie wiedziec.
                                  Jaka szkoda.
                                • Gość: Yidele Re: Słowo o rzekomym braku wkładu arabow IP: *.budimex.com.pl 31.10.01, 19:47
                                  Twierdziles: "...zaden z wielkich matematyków nie
                                  wywodził się z krwiżerczej muzułmańskiej
                                  dziczy............"
                                  teraz zas:
                                  "... Nie twierdzę że żadnego wkładu arabów nie ma..."

                                  wniosek: Placzesz sie wasc w zeznaniach, poczym zmieniasz
                                  owe zeznania.

                                  Zarzucanie listy dlugimi postami o rzekomym braku
                                  wkladu nie dowodzi niczego oprocz tego ze wyraznie
                                  mylisz jakosc z iloscia.

                                  Ja podalem bibliografie, odnosniki - ty zas podajesz
                                  swoje wypociny. Jesli Skonstuujesz (sp?) formalny
                                  argument na poparcie twej tezy i poprzesz go czyms
                                  bardziej konkretnym od twych opinii tedy ja sie nie
                                  uchylam przed dyskusja- ale musisz to NAJPIERW zrobic.
                              • Gość: Wlodek Re: Słowo o rzekomym wkładzie arabow.............. IP: 10.131.129.* 31.10.01, 15:19
                                Nie twierdzę że żadnego wkładu arabów nie ma, gdyż jak wiele razy wspominałem byli tam ludzie, mieli szkoły koraniczne (takie jak talibowie w Pakistanie) i w miarę umiejętno�ci korzystali z osšgnięc greckiego białego człowieka. Rozwinęli też taniec brzucha, któy jest używany na całym �wiecie, choc podobne elemnty tańca widac w sztuce hinduskiej.

                                ***

                                Pomijasz i udajesz, że niedostrzegasz argumentów, za pomocš których z kolei ja przedstawiłem ci, z czego wzięła się współczesna nauka i kultura - udajesz, że tego nie widzisz, albo nie znasz wystarczjšco jezyka polskiego, aby to odczytac.

                                Co do osišgnięc arabów to niczego naprawdę nie udowodniłe�, gdyż w tym celu musiałby� przeprowadzic dowód formalny za pomocš logiki, którš rozwinęli europejscy Grecy. Dowodu nie przedstawiłe�.


                                Łatwo jest zebrac okruchy wiedzy z całego �wiata i przekonac się, że w wielu miejscach rozwijała się nauka, czego przykładem chocby obserwatoria astronomiczne w Europie sprzed 4000 lat, czyli z czasów, gdy nikt nawet nie znał słowa arab.
                                Nauka w Ameryce Południowej i centralnej, gdzie żadnych arabów nie było, rozwój my�li w Chinach i Indiach na długo przez panem mahometem, który przyniósł �mierc i zniszczenie.
                                Jak widac arabowie nie wnie�li wiele nowego czy oryginalego.

                                ***

                                Co do przytaczanej al-gebry, to:
                                Algebra, dział matematyki, zajmujacy się teoria działań matematycznych, metodami rozwiazywania równań, rachunkiem macierzowym i wektorowym. Poczatki algebry (podobnie jak arytmetyki i geometrii) sięgaja starożytnosci. W XVII w. p.n.e. w Egipcie znane były równania z jedna niewiadoma i algorytmy ich rozwiazywania (tzw. papirus Rhinda lub Ahmesa). Podobna wiedza dysponowano w Mezopotamii. W Grecji (III w. n.e.) umiano rozwiązać równania stopnia pierwszego i drugiego (Diofantos z Aleksandrii).

                                Od siebie dodam: patrz na rozwój algebry w Indiach w V wieku naszej ery.


                                Jak na razie arabska jest tylko nazwa, co wg ciebie dowodzi, że wystrczy nadac nazwe jakiemu� działowi matematyki, aby nastepnie przypisywac sobie jego osišgnięcia. Zakłamani arabowie.



                                Dobra: id�mi dalej - może arabowie wymy�lili naukę?????
                                Zobaczmy --------)
                                -
                        • Gość: Wlodek Re:Skad sie wziela ta cala matematyka??? ---> IP: 10.131.129.* 31.10.01, 01:04
                          Leonardo z Pizy, Leonardo Pisano, Filius Bonacci, Fibonacci (ok. 1180-po 1240), włoski kupiec i matematyk.
                          W czasie podróży do Azji zapoznał się z osiagnięciami hinduskiej arytmetyki (liczby ujemne, zero, pozycyjny system zapisu liczby, równania liniowe i kwadratowe), wiedzę tę udostępnił kulturze europejskiej w traktacie Liber abaci (1202).
                          W innej pracy Practica geometriae (1220) zastosował algebrę w geometrii, interesował się praktycznymi zastosowaniami matematyki (Fibonacciego liczby).


                          **********


                          Ok. V w. n.e. w Indiach pojawiła się koncepcja liczb ujemnych: rozszerzono liczby naturalne o zero, wprowadzono całkowite liczby ujemne, a także ułamki ujemne. Umożliwiało to odejmowanie dowolnych liczb (a nie tylko mniejszej od większej) oraz zapis liczb w postaci pozycyjnej (układy numeracji). Zbiór liczb całkowitych i ułamków tworzy zbiór liczb wymiernych. Tak rozumiano pojęcie liczby w Europie pod koniec sredniowiecza dzięki pracom Fibonacciego.



                          Gdzie tu arabowie?????
    • Gość: muslimek Re: Łagodny urok islamu??? IP: 213.25.26.* 31.10.01, 15:22
      Czesc Włodek!
      Postęp techniczny w Europie jest niesamowity, to fakt.
      Ale co ma europejski postęp do chrześcijaństwa? Często postępowcy musieli się
      strzelać z ortodoksami.
      Obawiam się, że gdyby w Europie dalej panował rzymsko-grecki politeizm, to
      rozwój techologiczny Europy byłby podobny, a może nawet stałby na wyzszym
      poziomie (może nie spłonęłoby po drodze kilku naukowców).
      m.
      • Gość: Wodek Re: Łagodny urok islamu??? Płonšcy naukowcy...... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 15:51
        Z tymi naukowcami to fakt, że płonęli, co dowodzi, jak niebezpieczne sš sytuacje, gdy lud�mi rzšdzi religia, a nie rozum i my�lenie.

        - Jest też stare przysłowie: Gdy religia i polityka jadš na jednym wozie, prędzej czy pó�niej dojdzie do katastrofy.


        Ja sšdzę, że postęp rzeczywi�cie byłyby opó�niony albo w ogóle by nie zaistniał, gdyby nie druk Gutenberga, rozpowszechnienie literatury (w tym Biblii) w językach narodowych w Europie oraz reformacja Lutra (to oczywi�cie jeden z czynników). To wła�nie prze�ladowani przez katolików protestanci musieli uciekac do Ameryki i w sumie dali po�rednio poczštek USA. Co dowiodło jeszcze raz, że ko�ciół katolicki faktycznie sporo nabroił.


        Zapewne to wła�nie dzięki reformacji ko�ciół katolicki stracił monopol na dusze, ludzie zaczęli my�lec samodzielnie i rozwijac wewnętrznie poprzez indywidualnš recepcję Biblii.
        Do tego czasu to papież miał wojska, ko�ciół rzšdził lud�mi, interpretował biblię, prowadził msze trydenckie, na których ludzie w ogóle nie wiedzeli co to znaczy (ogólnie plebs nie znał łaciny). Krótko mówišc to wła�nie reformacja stanowiła poczštek nowej historii w Europie.
        To w sumie ko�ciół katolicki palił na stosach, nie protestanci, choc oczywi�cie i oni czasem siegali za miecz (ale taka już natura człowieka, nawet buddy�ci czasem walczš zbrojnie).


        Co do politeizmu to wła�nie w politeistycznej Grecji i Rzymie (też Egipcie) rozwinęła się nauka, filozofia i prawo rzymskie, któe ukształtowało Europę, wiec politeizm nie jest chyba taki zły.

        W politeistycznych Indiach i Chinach też sporo się działo w kwestii nauki.

        To raczej wymuszana siłš wiara w jednego boga i jego po�redników (księży, imamów, muftich) oraz rezygnacja z rozumu na rzecz �lepej wiary ogranicza rozwój nauki i postępu.


        W tym sensie protestantyzm dał dużo dobrego proponujšc indywidualizm człowieka i samodzielnš interpretację biblii oraz rozumowe poznawanie �wiata i etykę pracy.

        Liczę na to, że kiedy� w krajach arabskich pojawi się co� ma miarę reformacji islamu. Mówiš o tym już zresztš sami intelektuali�ci arabscy wskazujšc na potrzebę głebokiego namysłu nad prawdziwš wymowš nauk Mahometa i wewnętrznš przemianš islamu.
      • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu w zachodniej Polsce??? IP: 10.131.129.* 31.10.01, 16:45
        Ko� mi nie wierzył, że muzułmanie dotarli do zachodniej Polski, palšc i mordujšc....

        Oto poczštek pewnej opowie�ci mówišcej o tych czasach :-))))))))))))

        *******

        W 1241 roku, po wielkiej bitwie z Mongolami na Dobrym Polu pod Legnica, wielka bieda zapanowala na Dolnym Slasku. Wprawdzie wielu wiesniakow powrocilo do swych spalonych chat, ale na pogorzeliskach nie znalezli ani narzedzi do uprawy roli, ani siana dla bydla, ani tez ziarna na zasiewy. Potem pojawilo sie mnostwo obcych na drogach, ktorzy oblakanym wzrokiem spogladali wokolo, wypowiadali niezrozumiale slowa i wyciagali dlonie po jalmuzne. Wsrod nich byl pewien slepiec, ktory na geslach pieknie gral i donosnym glosem spiewal nabozne piesni. Wrozem nazywali go wszyscy, bo w jego slowach przepowiednia sie kryla:
        "Bog stworzyl slonce i gwiazdy na niebie
        Lecz nie dla ciebie
        Bo z woli Boga i Swietego Ducha
        Zabierze wszystkich ze swiata Kostucha
        Z ziemi wypelznie, na skrzydlach przyleci
        Zabierze ciebie i twoje dzieci..."






        • Gość: muslimek Re: Łagodny urok islamu w zachodniej Polsce??? IP: 213.25.26.* 31.10.01, 17:51
          Masz kiepskie dane. MOngołowie byli zawróceni na islam w końcu XIII w.

          "Zdobyte w 1225 r. Tbilisi, przestało być siedzibą władców gruzińskich, którzy
          przenieśli się do Kutaisi. Przez ponad sto lat Mongołowie rozciągali swoje
          zwierzchnictwo na ziemie gruzińskie, grabiąc je i rujnując. Okres ten oznaczał
          także kontakt z obcym Gruzinom systemem wyznaniowym - mongolskim szamanizmem."

          Tak więc palili Polskę, ale szamaniści (i parę razy protestanci, którzy w twoim
          wcześniejszym poście są godni naśladowania).
          • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu nieco wcze�niej........... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 18:38
            Co� naginasz fakty.....!


            W XIII wieku powstało m. in. państwo Turków osmańskich,
            a też Złota Orda - natomiast ludy, które weszły w skład tych państw były już muzułamńskie (niestety).


            Pochodzšcy z mongołów osobnicy tureccy utworzyli ekspansywne państwo muzułmańskie pod koniec wieku X (słownie: dziesištego) na terenie Turkmenistanu - państwo Karachanidów.


            Nazwš Tatarzy objęto w XII (słownie: dwunastym) wieku ludy tureckie i tunguskie należšce do państwa Chingis-Chana (czyli na 100 lat przed wiekiem XIII) i to one pustoszyły Europę �rodkowš w imię Allaha.



            Natomiast pod koniec XIII wieku nie w głowie im było przyjmowanie nowych religii (jak islam) bo po pierwsze byli oni muzułmanami już od dawna (niestety), a po drugie ich państwo pod koniec wieku się rozpadło na małe panstewka, które się zażarie zwalczały i wzajemnie mordowały.
            Zjednoczyl ich dopiero Timur, skadinšd kolejny przykład sadysty, który ponownie najeżdżał m. in. Europę, ale także i Afganistan i inne kraje Azji, niosšc im swojš "sprawiedliwo�c" ogniem, mieczem i palami.


            I z tego wszystkiego wynikajš wła�nie mordy i grabieże muzułańskich naje�d�ców w Polsce na poczštku XIII wieku.

            Pa
            • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu nieco wcze�niej........... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 18:51
              Jeszcze słowo o islamizacji na wschodzie.....


              Ok. I w. terytorium Turkmenistanu wchodziło w skład państwa Kuszanów, a następnie Heftalitów.

              Od połowy VI w. na tereny Turkmenistanu napływały plemiona tureckie, które podbiły i zasymilowały ludność miejscową.

              W VII-VIII w. podbity przez Arabów, ulegał stopniowej islamizacji.

              W 2. połowie VIII w. wybuchło powstanie przeciwko panowaniu arabskiemu, pod dowództwem Mukanny.

              W IX-X w. znaczna część Turkmenistanu weszła w skład feudalnych państw Tahirydów i Samanidów.



              W XI w. Turkmenistan został podbity przez Oguzów i wcielony do muzułmańskiego państwa seldżuckiego (Seldżucy).
              • Gość: muslimek Re: Łagodny urok islamu nieco wcze�niej........... IP: 213.25.26.* 31.10.01, 19:06
                Dziękuję za informację.
            • Gość: muslimek Re: Łagodny urok islamu nieco wcze�niej........... IP: 213.25.26.* 31.10.01, 19:12
              Dodałbym jeszcze muzułmańskie ludy Azji i Kaukazu, które pustoszyły ziemie
              polskie w 1920 r. (tym razem wschodnie) oraz w 1945 r. (w tym takze zachodnie),
              czy w imię Allaha, trudno dziś dociec.
              Później muzułmanie okupowali bazy wojskowe przez 50 lat (także w okolicach
              Legnicy!), być może jakaś atawistyczna nienawiść do tych okolic przeszła z
              tradycji przodków. Oficjalnie w imię komunizmu, ale nieoficjalnie - kto wie?
              pozdrawiam


              • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu nieco wcze�niej........... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 19:20
                Faktycznie - czytałem opowie�ci ludzi z czasów II wojny, jak to sowieccy żołdacy o sko�nych oczach rabowali wszystko co się dało, zabierali nawet sedesy.

                W sumie spora ich czę�c faktycznie była muzułmanami, ale w Zwišzku Radzieckim chyba religia nie była za bardzo popularyzowana przez władze? (wydawało mi się że wręcz przeciwnie). Wiec pewnie robili co im kazano. ]

                Co do 1920 roku w polskiej armii był nawet pułk muzułmański czy co� takiego (legion, pluton - jak tam to się nazywało nie pamiętam) z własnš flagš. Więc jako� po kilkuset latach nasi rodzimi muzułmanie jakby nieco się polubili z Polskš.





                • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu nieco wcze�niej........... IP: 10.131.129.* 31.10.01, 19:29
                  A propos fanatyków i fundmentalistów......


                  Janczarowie (z tureckiego "nowe wojsko"), regularna, doborowa piechota turecka, utworzona ok. 1330. Poczatkowo do korpusu janczarów rekrutowano jedynie młodych brańcow chrzescijańskich, poddawanych specjalnemu szkoleniu ideologicznemu i religijnemu (przejscie na islam), które powodowało, że wychowani w fanatyzmie i slepym posłuszeństwie janczarowie stali się trzonem armii tureckiej. Potem do janczarów rekrutowano poddanych sułtana, nietureckiego pochodzenia, a od XVI w. również rodowitych Turków.





                  Ach, biedni chrze�cijańscy chłopcy w barbarzyńskiej niewoli.........
                  • Gość: muslimek Re: Łagodny urok islamu nieco wcze�niej........... IP: 213.25.26.* 31.10.01, 19:42
                    Słyszałem (nie wiem, czy to prawda), ze od pewnej chwili pozycja janczarów była
                    na tyle silna, że wpływali na obsadzanie ważnych stanowisk w państwie. Coż,
                    historia lubi się powtarzać (wczesniej rosła pozycja cudzoziemskich legionów w
                    Rzymie, aż niektórzy z nich zaczeli siegać po władzę)

            • Gość: glorius Naginasz fakty Włodek..... IP: *.tychy.msk.pl 01.11.01, 00:51
              Zgodnie z książka S. Kałużyński "Impreium Mongolskie" Warszawa 1970r.

              Pierwszy najazd mongalski był w pierwszej połowie XIII w. za panowania Batu -
              chana. Batu - chan był wnukiem Czyngis-chana .
              Ziemie, jakie odziedziczył, stanowiły zachodnią część obszarów, obejmujących
              większość europejskiej Rosji. Batu-chan powiększył i skonsolidował cały ten
              rejon, na którym panował w latach 12136-41, podbijając w końcu większość
              terytoriów między Uralem a Karpatami. Brat Batu-chana i jego następca, Berke-chan
              /1257-67/, przyjął mahometanizm i przez następne 50 lat islam stał się w Złotej
              Ordzie główną siłą, popierając dążenia do uniezależnienia się od zwierzchnictwa
              wielkiego chana mongolskiego imperium.

              A więc dopiero 17 lat po bitwie pod Legnicą Mongołowie najeżdzający Polskę stali
              się muzułmanami.:-) Wcześniej byli wyznawcami szamnizmu.
              Oczywiście ...był to dopiero pierwszy najazd Mongolski. Drugi był w 1259 roku....
              a więc po dwóch latach panowania Berke - chana. Ale czy to już były wojska
              muzułamńskie czy nadal większość wyznawała szamanizm....o to jest pytanie?
              • Gość: Wlodek Re: fakty są jakie są..... IP: 10.131.129.* 07.11.01, 00:45
                Czyli wg ciebie wszyscy mongołowie byli szamanistami, tak jak wszyscy
                mieszkańcy Chin są konfucjanistami....
                • Gość: glorius Re: fakty są jakie są..... IP: *.tychy.msk.pl 07.11.01, 23:44
                  A czy wszyscy arabowie to muzułmani?
                  • Gość: Wlodek Re: fakty są jakie są..... IP: 10.131.129.* 08.11.01, 02:56
                    Czyli dochodzimy do tego, że bandytyzm i ludobójstwo nie leży w naturze arabów, lecz w naturze współczesnego islamu....

                    Islam się musi zreformowac o czym pisałem i o czym pisze wiele innych osób, również samych muzułmanów, bo inaczej prędzej czy pó�niej pieprznie jaka� bombka atomowa, biologiczna... no a potem to już wszyscy pójdziemy do gazu...

                    Może muzułmanie zrozumiejš w końcu, że �wiat jest za mały, aby się tak napierdalac bez końca i bez miary....
                    • Gość: glorius Re: fakty są jakie są..... IP: *.tychy.msk.pl 08.11.01, 20:55
                      > Czyli dochodzimy do tego, że bandytyzm i ludobójstwo nie leży w naturze arabów,
                      > lecz w naturze współczesnego islamu....

                      Nie do tego nie dochodzimy....dochodzimy do tego, żę we współczesnym swiecie
                      istnieje wielu swirów, których należy reformować. I po stronie Islamu i po
                      stronie chrześcijan.

    • kathy terror... 05.11.01, 12:54
      to dla mnie najbardziej znane oblicze islamu. W ogóle nie chce go znać!
      • Gość: Wlodek Re: terror muzułmanskiego ścierwa............. IP: 10.131.129.* 07.11.01, 00:20
        Jeśli ktoś wchodzi do twojego domu, zabija, gwałci i morduje, bierze twoje
        pieniądze i mówi, że islam nigdy nie pogodzi się z demokracją, jak to mówią
        pojebani muzułmanie w Europie zachodniej (u nas ich jest za mało na to, żeby
        już podnosili swoje fałszywe, kłamliwe łby), to w sumie nic dziwnego, że nóż
        się w kieszeni otwiera i przychodzi ochota lać po mordzie każdego barbarzyńce.

        Ich nie da się ucywilizować, nie da się z nimi rozmawiać, nie da się ich
        przekonać do tego, aby zajęli się swoimi własnymi sprawami. Nikt ich nie chce
        nawracać, ale oni nie rozumieją, że my też nie chcemy być nawracani na
        barbarzyńską kurewską wiarę. Piszę kurewską wiarę, no bo co czeka muzułmanina w
        raju? Wieczne pierdolenie z hurysami - wieczny burdel, a skoro tak to i wiara
        kurewska.

        Oczywiście panienki są ok, ale rżnąć się przez całą wieczność i mordować w tym
        celu, to chyba objaw choroby umysłowej.


        PS. Czy w końcu ktoś powie, czy arabska kobieta też będzie się rżnąć z hurysami
        całą wieczność????? Czy czeka tam na nią stado ogierów????


    • Gość: Mona Re:Zaiste bardzo Łagodny urok islamu??? IP: *.ge51.honeywell.de 07.11.01, 11:25
      Cytat:

      "Do Todżai Ghar Talibowie przyszli nocą. Wszyscy mieszkańcy usłyszeli
      przeraźliwy krzyk jednego z sąsiadów. - Krzyczy, jakby palili go żywcem -
      pomyśleli.
      Z domu odważyli się wyjść dopiero po dłuższym czasie. Gdzie jest Hodżi
      Katahan? - zapytał ktoś. Hodżi był najstarszym mieszkańcem miasteczka.
      Człowiekiem ogólnie szanowanym, więc jego nieobecność od razu została
      zauważona. Mieszkańcy razem poszli do domu Hodżiego. Z pieca chlebowego
      wystawały tylko jego nogi. Reszta ciała paliła się żywym ogniem. Podobny los
      spotkał też najstarszą mieszkankę miasta. - Oczywiście wiem, dlaczego to
      zrobili - mówi Mohammad Nasar, sąsiad Hodżiego. - Talibowie chcieli wziąć
      naszych młodych mężczyzn do armii, ale oni uciekli w góry. To była zemsta.
      Po owym zdarzeniu mieszkańcy opuścili domy. Poszli na wschód ku terenom
      opanowanym przez walczący z Talibami afgański Sojusz Północny. Schronienie
      znaleźli w obozie Kum Uasklaq niedaleko miasteczka Hodża Bahaudin. Od ich
      rodzinnych stron dzieli ich teraz 45 km i linia frontu, która dawno temu
      zamarła w bezruchu. Wczoraj nic się tu nie działo. Mimo pięknego słonecznego
      dnia nie pojawiły się amerykańskie bombowce. Obie strony oddawały jedynie
      pojedyncze strzały."

      Moc serdecznych pozdrowien
      Mona


    • Gość: doku Ale z Chinami coś pomieszałeś IP: *.mofnet.gov.pl 07.11.01, 15:18
      Gość portalu: Wlodek napisał(a):

      > - wyobra�my sobie Chiny dzisiaj, ale bez wynalazków białego człowieka).
      >

      Najważniejsze odkrycia i wynalazki dokonały się w Chinach wcześniej niż w
      Europie. Niestety, Europejczycy nie mogli z nich skorzystać (odcięci przez
      islamskich barbarzyńców), ale musieli sami wymyślać to niezależnie. Jedwab,
      proch, druk, szyby naftowe - to przykłady wyższości cywilizacji chińskiej nad
      resztą świata.

      A jednak to nie wynalazki okazały się decydujące, ale coś subtelniejszego. O
      wyższości cywilizacyjnej decyduje słabość religii. Najnowsza religia - komunizm,
      zniszczyła cywilizacje rosyjską i chińską. Cywilizacja europejska powstała dzięki
      zwycięstwu Holendrów nad Kościołem Katolickim. Ciemnota i barbarzyństwo Arabów
      jest spowodowane ich silną wiarą w Boga. Z tych samych powodów średniowieczna
      Europa była "piekłem na ziemi". Teraz cywilizacja Wolnego Świata przoduje
      ludzkości, bo ludzie wolni są mało religijni.

      "Łagodny urok religii" - oto źródło wszelkiego zła. Jak zwalczyć islam? Może
      znajdzie się tam u nich jakiś odważny filozof, który powie im to, co my w Europie
      wiemy (choć wielu z nas boi się jeszcze przyznać) już od ponad 100 lat, że Bóg
      już umarł!
      • Gość: Mira Re: Ale z Chinami coś pomieszałeś IP: *.ge51.honeywell.de 07.11.01, 16:15
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
        >
        > > - wyobra�my sobie Chiny dzisiaj, ale bez wynalazków białego człowieka).
        > >
        >
        > Najważniejsze odkrycia i wynalazki dokonały się w Chinach wcześniej niż w
        > Europie. Niestety, Europejczycy nie mogli z nich skorzystać (odcięci przez
        > islamskich barbarzyńców), ale musieli sami wymyślać to niezależnie. Jedwab,
        > proch, druk, szyby naftowe - to przykłady wyższości cywilizacji chińskiej nad
        > resztą świata.
        >
        > A jednak to nie wynalazki okazały się decydujące, ale coś subtelniejszego. O
        > wyższości cywilizacyjnej decyduje słabość religii. Najnowsza religia - komunizm
        > ,
        > zniszczyła cywilizacje rosyjską i chińską. Cywilizacja europejska powstała dzię
        > ki
        > zwycięstwu Holendrów nad Kościołem Katolickim. Ciemnota i barbarzyństwo Arabów
        > jest spowodowane ich silną wiarą w Boga. Z tych samych powodów średniowieczna
        > Europa była "piekłem na ziemi". Teraz cywilizacja Wolnego Świata przoduje
        > ludzkości, bo ludzie wolni są mało religijni.
        >
        > "Łagodny urok religii" - oto źródło wszelkiego zła. Jak zwalczyć islam? Może
        > znajdzie się tam u nich jakiś odważny filozof, który powie im to, co my w Europ
        > ie
        > wiemy (choć wielu z nas boi się jeszcze przyznać) już od ponad 100 lat, że Bóg
        > już umarł!

        Mylisz sie przyjacielu! On nie umarl - jest bal i bedzie i kocha Ciebie.
      • Gość: Włodek Re: Ale z Chinami coś pomieszałeś - czyzby???????? IP: 10.131.129.* 08.11.01, 04:24
        > Najważniejsze odkrycia i wynalazki dokonały się w Chinach wcześniej niż w
        > Europie. Niestety, Europejczycy nie mogli z nich skorzystać (odcięci przez
        > islamskich barbarzyńców), ale musieli sami wymyślać to niezależnie. Jedwab,
        > proch, druk, szyby naftowe - to przykłady wyższości cywilizacji chińskiej nad
        > resztą świata.
        >
        > A jednak to nie wynalazki okazały się decydujące, ale coś subtelniejszego. O
        > wyższości cywilizacyjnej decyduje słabość religii. Najnowsza religia - komunizm
        > ,
        > zniszczyła cywilizacje rosyjską i chińską. Cywilizacja europejska powstała dzię
        > ki
        > zwycięstwu Holendrów nad Kościołem Katolickim. Ciemnota i barbarzyństwo Arabów
        > jest spowodowane ich silną wiarą w Boga. Z tych samych powodów średniowieczna
        > Europa była "piekłem na ziemi". Teraz cywilizacja Wolnego Świata przoduje
        > ludzkości, bo ludzie wolni są mało religijni.
        >
        > "Łagodny urok religii" - oto źródło wszelkiego zła. Jak zwalczyć islam? Może
        > znajdzie się tam u nich jakiś odważny filozof, który powie im to, co my w Europ
        > ie
        > wiemy (choć wielu z nas boi się jeszcze przyznać) już od ponad 100 lat, że Bóg
        > już umarł!

        *************************

        Odpowiadam....

        No nie wiem... sšdzę, że mało się uczyłe� w szkole i mało wiesz o �wiecie. Poczytaj o:
        -historii nauki
        -historii matematyki
        -historii idei
        -historii filozofii
        -historii medycyny
        -historii wynalazków
        -historii biologii
        -historii informatyki
        -historii chemii

        itp. itd. etc. itp. itd. etc. itp. itd. etc. itp. itd.


        Chiny wniosły gdzie� ok. 1% do wiedzy ludzko�ci co jak na tak duży naród (do dzi� nie posiadajšcy wiedzy na temat kontroli urodzin) znaczy raczej niewiele.
        Zresztš czy o wyższo�ci ich kultury znaczš szyby naftowe albo proch?
        Po co im były szyby naftowe do chwili, kiedy Łukasiewicz nie wynalazł lampy naftowej.
        Całe Chiny korzystajš dzi� z samochodów, żarówek, telefonów, komputerów, samolotów, pocišgów... cholera - nie da się wymienic wszystkich wynalazków białego człowieka z jakich korzystajš Chiny. A co chinskiego my mamy? Tandetne tenisówki rozwalajšce się po miesišcu (pamiętam z podstawówki: made in china), kiepskie podzespoły do komputerów albo rozdawane w McDonaldach zabawki robione przez wię�niów obozów koncentracyjnych w Chinach. Dzięki za takš "cywilizację".



        Mylisz fakty. Europę stworzyła antyczna Grecja, starożytny Rzym oraz chrze�cijanstwo. Co do Boga to Bóg nie umarł - natomiast Nitsche faktycznie nie żyje.

        To wiara w Boga uczyniła USA potężnym krajem. Ale była to wiara w Boga, których kocha wszystkich ludzi.
        Sšdzę więc, że Bóg żyje, tylko duch w europejczykach umiera. I stšd dekadencja - poczucie końca. Ile już było tych zapowiadanych końców.

        My�lę, że nie potrzebny nam filozof, który głosi �mierc Boga, tylko filozof który głosi życie człowieka.



        A propos życia: sšdzę, że ty umrzesz wcze�niej niż Bóg......


        • Gość: dou Jednak z Chinami pomieszałeś IP: *.mofnet.gov.pl 08.11.01, 11:57
          Gość portalu: Włodek napisał(a):

          > Całe Chiny korzystajš dzi� z samochodów, żarówek, telefonów, komputerów, samolo
          > tów, pocišgów... A co chinskiego my mamy? Tandetne tenisówki
          > rozwalajšce się po miesišcu ... kiepskie ... robione przez wię�
          > niów obozów koncentracyjnych w Chinach. Dzięki za takš "cywilizację".
          >

          Nie o takiej cywilizacji Chin pisałem, ale o tej, która kwitła wcześniej, kiedy w
          Europie panowała ciemnota.

          >
          > Mylisz fakty. Europę stworzyła antyczna Grecja, starożytny Rzym oraz chrze�cija
          > nstwo.

          Z tego co piszesz widzę, że znam te fakty lepiej niż Ty. Kultura antycznej Grecji
          rozkwitła nagle po założeniu przez Greków pierwszych kolonii na pn-wsch krańcach
          Morza Czarnego. Stamtąd Grecy importowali scytyjskie złoto i tam zetknęli się po
          raz pierwszy z wyższą cywilizacją, reprezentowaną przez chińskich handlarzy
          jedwabiem. Większość pomysłów greckich filozofów, to nic innego jak kopie
          najprostszych idei starych szkół chińskich filozofów, później nazwanych taoistami.

          Ale, doceniając wspaniałe dokonania Greków i Rzymian, trzeba uznać fakt, że to
          właśnie zwycięstwo Holendrów nad Filipem II było pierwszym wielkim zwycięstwem
          naszej europejskiej cywilizacji nad mrocznym średniowieczem. Nasza cywilizacja
          współczesna, to dzieło wolnych holenderskich, a później angielskich żeglarzy,
          którzy budowali swój świat w opozycji do Kocioła. Za twierdzeniem, że Europa
          została stworzona przez chrześcijaństwo kryje się pokrętna logika, której błąd
          łatwiej zrozumieć na przykładzie z naszego podwórka. Nie można powiedzieć, że
          Solidarność została stworzona przez PZPR, tylko dlatego, że w tych czasach PZPR
          miało władzę. Solidarność była opozycją wobec komunizmu, tak jak nasza
          cywilizacja była opozycją wobec średniowiecznej cywilizacji chrześcijan.
          Zapisując się do NATO i do UE, dokonujemy przejścia na stronę wolności. Wchodzimy
          w krąg cywilizacji zbudowanej przez Holandię i Wielką Brytanię, na gruzach
          cywilizacji zbudowanej przez Portugalię, Hiszpanię i Kościół Katolicki. Terror
          Filipa II i terror Świętej Inkwizycji, to były ostanie podrygi upadającego
          średniowiecza. Wierzę w to, że terror muzułmanów jest także zapowiedzią upadku
          cywilizacji islamskiej.

          > My�lę, że nie potrzebny nam filozof, który głosi �mierc Boga, tylko filozof któ
          > ry głosi życie człowieka.
          >

          Zagalopowałeś się. Nie napisałem że NAM jest potrzebny filozof, ale muzułmanom.
          My mamy się coraz lepiej, szanujemy życie człowieka i jedyne czego nam trzeba, to
          kontynuacji rozwoju. To muzułmanie potrzebują wskazania drogi. My im tej drogi
          nie wskażemy, bo zbyt nas nienawidzą, aby nas wysłuchać. Zresztą nasza droga,
          droga wolności, charakteryzuje się wielością dróg - jej przesłanie nie jest
          przekonujące dla fanatyków.
          • Gość: Wlodek Re: Jednak z Chinami pomieszałes - nieprawda :-)) IP: 10.131.129.* 08.11.01, 19:58
            Panie dou ----------->

            "...Chiny sa druga, obok Mezopotamii, kolebka najstarszej i do dzis przetrwałej cywilizacji swiatowej. Pierwsze wzmianki o Chinach, pochodzace z 1600 p.n.e., dotycza państwa plemiennego o ustroju niewolniczym (Szang In). Do III w. p.n.e. Chiny były rozbite na wiele wzajemnie zwalczajacych się państewek. Jednolite państwo powstało w 221 p.n.e. z inicjatywy króla Czeng, założyciela dynastii Cin. Podczas panowania tej dynastii wybudowano Wielki Mur Chiński, który spełniał rolę systemu obronnego przeciwko najazdom Hunów..."

            -
            • Gość: doku Nie udawaj, że nie widzisz co piszę IP: *.mofnet.gov.pl 12.11.01, 11:18
              Gość portalu: Wlodek napisał(a):

              >
              > Natomiast wspominany przez ciebie Jedwabny Szlak powstał ---------> (cytat)
              > "...Jedwabny Szlak, powstały w II w. p.n.e. szlak handlowy z północnych Chin (p
              > rowincja Kansu) w kierunku zachodnim, przebiegajacy północnym obrzeżem Wyżyny T
              > ybetańskiej i Pustyni Takla-Makan do Pamiru, a następnie w kierunku Indii i Syr
              > ii..."
              >
              To co nazywasz Jedwabnym Szlakiem nazywane jest przez historyków Szlakami
              Jedwabnymi (sam zresztą piszesz o Indii i Syrii). Pierwszy Jedwabny Szlak
              prowadził z Chin poprzez Chorezm w kierunku pn.-zach. i dalej przez imperium
              Scytów, na północ od Morza Kaspijskiego, potem skręcał na pd.- zach. o dochodził
              do Morza Czarnego, tak gdzie Kaukaz. Dopiero po upadku Medii Chińczykom udało się
              otworzyć południowe szlaki przez Persję. Spójrz też na mapę pierwszych greckich
              kolonii - największe są właśnie tam - daleko na pn.-wsch.już od VI w. p.n.e.
      • Gość: AB Re: Ale z Chinami coś pomieszałeś IP: 194.181.74.* 08.11.01, 15:04
        Doku !
        Wiało nudą i ordynarnymi bezeceństwami !
        Aż tu objawił się Doku z gigantyczną rewelacją !
        Współczesna cywilizacja europejska powstała dzięki - "...zwycięstwu Holendrów
        nad Kościołem Katolickim".
        Co za potęga Ci Holendrzy !.
        Nie wygłupiaj się błaznie.
    • Gość: Remo Re: Łagodny urok islamu??? IP: 192.168.0.* 07.11.01, 15:36
      Gość portalu: Wlodek napisał(a):

      > Coż, zaiste łagodny jest urok islamu, który szybko i bezbole�nie wyprawił na ta
      > mten �wiat 3000 ludzi w jednej sekundzie, oszczędzajšc im egzystencjalnych rozt
      > erek, tak często ogarniajšcych umysł chrze�cijanina w obliczu doczesnego końca.
      >
      > Chwała mu za to, że nie zabijał ich powoli. A ta niewielka reszta skaczšca z ok
      > ien to po prostu efekt uboczny - cusz, (he he...) - nikt nie jest doskonały.


      A teraz drogie dzieci dla odmiany "Łagodny urok Chreścijan"

      "(...) Następną kategorię stanowiły tortury dodatkowe dla przestępstw
      specjalnych. Stosowano je w celu wzmocnienia agonii w ramach kary.
      W takich sytuacjach stosowano obcinanie rąk lub nóg, oślepianie lub
      rozszarpywanie rozpalonymi do czerwoności obcęgami.
      Dobrą ilustracją typowego dnia w sali tortur daje raport sądowy pierwszego dnia
      tortur kobiety oskarżonej o czary w Prossneck
      w Niemczech w 1629 roku:
      1. Kat związał jej ręce, ściął włosy i umieścił na drabinie. Oblał jej głowę
      alkoholem i podpalił, co wypaliło jej włosy do korzeni.
      2. Umieścił siarkę pod jej ramionami i na plecach po czym ją podpalił.
      3. Związał jej ręce za plecami i podciągnął ją za nie do góry pod sufit.
      4. Zostawił ją zawieszoną za ręce na trzy do czterech godzin, podczas gdy
      torturujący udali się na śniadanie.
      5. Po powrocie oblał alkoholem jej plecy i podpalił..
      6. Przyczepił do niej duże ciężary i ponownie zawiesił ją pod sufitem. Następnie
      umieścił ją ponownie na drabinie, przyłożył
      do jej ciała chropowatą deskę pełną ostrych nacięć i ponownie podwiesił ją pod
      sufitem.
      7. Następnie zmiażdżył jej kciuki i duże palce u stóp, przywiązał jej ramiona do
      kija i w tej pozycji trzymał ją zawieszoną przez kwadrans aż kilkakrotnie
      zemdlała.
      8. Następnie ścisnął jej łydki i nogi między deskami poluzowując w trakcie
      zadawania pytań.
      9. Następnie wychłostał ją biczem do krwi
      10. Jeszcze raz umieścił jej kciuki i wielkie palce u stóp między deskami i
      pozostawił ją na stole tortur między 10 rano a 1 po południu, gdy kat i inni
      funkcjonariusze sądowi udali się na posiłek.
      Po południu przybył urzędnik, który sprzeciwił się temu bezlitosnemu
      postępowaniu. Kobietę ponownie biczowano w okrutny sposób, co zamknęło pierwszy
      dzień tortur. Następnego dnia rozpoczęto tortury od nowa, lecz ich natężenie
      nieco zelżało.
      Trzeba pamiętać, że cały przewód sądowy prowadzony był z myślą o zbawieniu osoby
      badanej. Dlatego nie można było dopuścić, aby dana osoba umarła bez wykazania
      skruchy, żalu i pokory. Temu służyły częste pouczenia, modlitwy odmawiane w
      trakcie tortur i obfite stosowanie święconej wody."
      • Gość: Mira Re: Łagodny urok islamu??? IP: *.ge51.honeywell.de 07.11.01, 16:26
        Gość portalu: Remo napisał(a):

        > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
        >
        > > Coż, zaiste łagodny jest urok islamu, który szybko i bezbole�nie wyprawił
        > na ta
        > > mten �wiat 3000 ludzi w jednej sekundzie, oszczędzajšc im egzystencjalnych
        > rozt
        > > erek, tak często ogarniajšcych umysł chrze�cijanina w obliczu doczesnego k
        > ońca.
        > >
        > > Chwała mu za to, że nie zabijał ich powoli. A ta niewielka reszta skaczšca
        > z ok
        > > ien to po prostu efekt uboczny - cusz, (he he...) - nikt nie jest doskonał
        > y.
        >
        >
        > A teraz drogie dzieci dla odmiany "Łagodny urok Chreścijan"
        >
        > "(...) Następną kategorię stanowiły tortury dodatkowe dla przestępstw
        > specjalnych. Stosowano je w celu wzmocnienia agonii w ramach kary.
        > W takich sytuacjach stosowano obcinanie rąk lub nóg, oślepianie lub
        > rozszarpywanie rozpalonymi do czerwoności obcęgami.
        > Dobrą ilustracją typowego dnia w sali tortur daje raport sądowy pierwszego dnia
        >
        > tortur kobiety oskarżonej o czary w Prossneck
        > w Niemczech w 1629 roku:
        > 1. Kat związał jej ręce, ściął włosy i umieścił na drabinie. Oblał jej głowę
        > alkoholem i podpalił, co wypaliło jej włosy do korzeni.
        > 2. Umieścił siarkę pod jej ramionami i na plecach po czym ją podpalił.
        > 3. Związał jej ręce za plecami i podciągnął ją za nie do góry pod sufit.
        > 4. Zostawił ją zawieszoną za ręce na trzy do czterech godzin, podczas gdy
        > torturujący udali się na śniadanie.
        > 5. Po powrocie oblał alkoholem jej plecy i podpalił..
        > 6. Przyczepił do niej duże ciężary i ponownie zawiesił ją pod sufitem. Następni
        > e
        > umieścił ją ponownie na drabinie, przyłożył
        > do jej ciała chropowatą deskę pełną ostrych nacięć i ponownie podwiesił ją p
        > od
        > sufitem.
        > 7. Następnie zmiażdżył jej kciuki i duże palce u stóp, przywiązał jej ramiona d
        > o
        > kija i w tej pozycji trzymał ją zawieszoną przez kwadrans aż kilkakrotnie
        > zemdlała.
        > 8. Następnie ścisnął jej łydki i nogi między deskami poluzowując w trakcie
        > zadawania pytań.
        > 9. Następnie wychłostał ją biczem do krwi
        > 10. Jeszcze raz umieścił jej kciuki i wielkie palce u stóp między deskami i
        > pozostawił ją na stole tortur między 10 rano a 1 po południu, gdy kat i inni
        > funkcjonariusze sądowi udali się na posiłek.
        > Po południu przybył urzędnik, który sprzeciwił się temu bezlitosnemu
        > postępowaniu. Kobietę ponownie biczowano w okrutny sposób, co zamknęło pierwszy
        >
        > dzień tortur. Następnego dnia rozpoczęto tortury od nowa, lecz ich natężenie
        > nieco zelżało.
        > Trzeba pamiętać, że cały przewód sądowy prowadzony był z myślą o zbawieniu osob
        > y
        > badanej. Dlatego nie można było dopuścić, aby dana osoba umarła bez wykazania
        > skruchy, żalu i pokory. Temu służyły częste pouczenia, modlitwy odmawiane w
        > trakcie tortur i obfite stosowanie święconej wody."
        Czesc,
        jak myslisz Remo, jak by uczestnicy tego forum zareagowali gdyby to bylo nie w
        roku 1629 tylko w roku 2001? Widzisz to jest wlasnie roznica- ze zbrodni z
        przeszlosci (muzulmanskiej, chrescijanskiej,...) musimy sie uczyc tego nie mozemy
        cofnac to mozemy tylko potepic- przeciwko zbrodniom dnia dzisiejszego mozemy i
        mysle ze musimy walczyc! Dlaczego taliban NIE CHCE sie uczyc z bledow jakie
        inkwizycja zrobila???

        Jezeli jednak mowimy o zbrodniach z roku 16XX to mam tez opisy kilku ladnych
        slodkich torturek arabskich - mam wyszukac? Mysle ze lepiej nie bo jak juz
        napisalam- tego zmienic nie mozemy!
      • kingfish Re: Łagodny urok islamu??? 07.11.01, 16:35
        Gość portalu: Remo napisał(a):

        > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
        >
        > > Coż, zaiste łagodny jest urok islamu, który szybko i bezbole�nie wyprawił
        > na ta
        > > mten �wiat 3000 ludzi w jednej sekundzie, oszczędzajšc im egzystencjalnych
        > rozt
        > > erek, tak często ogarniajšcych umysł chrze�cijanina w obliczu doczesnego k
        > ońca.
        > >
        > > Chwała mu za to, że nie zabijał ich powoli. A ta niewielka reszta skaczšca
        > z ok
        > > ien to po prostu efekt uboczny - cusz, (he he...) - nikt nie jest doskonał
        > y.
        >
        >
        > A teraz drogie dzieci dla odmiany "Łagodny urok Chreścijan"
        >
        > "(...) Następną kategorię stanowiły tortury dodatkowe dla przestępstw
        > specjalnych. Stosowano je w celu wzmocnienia agonii w ramach kary.
        > W takich sytuacjach stosowano obcinanie rąk lub nóg, oślepianie lub
        > rozszarpywanie rozpalonymi do czerwoności obcęgami.
        > Dobrą ilustracją typowego dnia w sali tortur daje raport sądowy pierwszego dnia
        >
        > tortur kobiety oskarżonej o czary w Prossneck
        > w Niemczech w 1629 roku:
        > 1. Kat związał jej ręce, ściął włosy i umieścił na drabinie. Oblał jej głowę
        > alkoholem i podpalił, co wypaliło jej włosy do korzeni.
        > 2. Umieścił siarkę pod jej ramionami i na plecach po czym ją podpalił.
        > 3. Związał jej ręce za plecami i podciągnął ją za nie do góry pod sufit.
        > 4. Zostawił ją zawieszoną za ręce na trzy do czterech godzin, podczas gdy
        > torturujący udali się na śniadanie.
        > 5. Po powrocie oblał alkoholem jej plecy i podpalił..
        > 6. Przyczepił do niej duże ciężary i ponownie zawiesił ją pod sufitem. Następni
        > e
        > umieścił ją ponownie na drabinie, przyłożył
        > do jej ciała chropowatą deskę pełną ostrych nacięć i ponownie podwiesił ją p
        > od
        > sufitem.
        > 7. Następnie zmiażdżył jej kciuki i duże palce u stóp, przywiązał jej ramiona d
        > o
        > kija i w tej pozycji trzymał ją zawieszoną przez kwadrans aż kilkakrotnie
        > zemdlała.
        > 8. Następnie ścisnął jej łydki i nogi między deskami poluzowując w trakcie
        > zadawania pytań.
        > 9. Następnie wychłostał ją biczem do krwi
        > 10. Jeszcze raz umieścił jej kciuki i wielkie palce u stóp między deskami i
        > pozostawił ją na stole tortur między 10 rano

        A o której kat się obudził skoro do dziesiątej rano już zrobił to wszystko co
        opisałeś w punktach 1 do 9. Przecież napisałeś że same śniadanie wzięło mu 4
        godziny. Fajna bajka.



        a 1 po południu, gdy kat i inni
        > funkcjonariusze sądowi udali się na posiłek.
        > Po południu przybył urzędnik, który sprzeciwił się temu bezlitosnemu
        > postępowaniu. Kobietę ponownie biczowano w okrutny sposób, co zamknęło pierwszy
        >
        > dzień tortur. Następnego dnia rozpoczęto tortury od nowa, lecz ich natężenie
        > nieco zelżało.
        > Trzeba pamiętać, że cały przewód sądowy prowadzony był z myślą o zbawieniu osob
        > y
        > badanej. Dlatego nie można było dopuścić, aby dana osoba umarła bez wykazania
        > skruchy, żalu i pokory. Temu służyły częste pouczenia, modlitwy odmawiane w
        > trakcie tortur i obfite stosowanie święconej wody."

        • Gość: glorius Re: Łagodny urok islamu??? IP: *.tychy.msk.pl 07.11.01, 23:50
          Powiedzmy sobie wprost

          CZŁOWIEK TO BESTIA NIENASYCONA, ŻĄDNA WŁADZY I BOGACTWA. I NIE WAŻNE JEST
          CZY JEST KATOLIKIEM CZY MUZUŁMANINEM, CZY BUDDYSTĄ CZY WYZNAWCĄ SZAMANIZMU.
          • Gość: HA! Re: ?agodny urok dekadencji... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.01, 03:05
            Pewna grupa na tym forum z upodobaniem przypisuje tortury chrzescijanstwu.
            Uwierze ze to robili prawdziwi chrzescijanie jesli zobacze w ktorej Ewangelii
            Chrystus nakazal torturowac, zabijac etc. Moge natomiast przytoczyc dane z
            zycia Mahometa gdzie nakazywal zamachy i otwarcie prowadzil wojny.

            Przez jakas perwersje historii, lewicowcy starannie przemilczaja wyczyny
            "postepowych" komunistow, faszystow czy "wielkich" rewolucjonistow francuskich
            bardzo chwala islam ktory doktrynalnie popiera uzycie sily a potepiaja
            chrzescijanstwo ktore potepia uzycie sily. C'est la vie!

            Ja uwazam ze ludzkie bestialstwo zostalo bardzo zlagodzone przez
            chrzescijanstwo. Gdybyscie widzieli co pisali Rzymianie o barbarzynstwie
            szczepow germanskich, to uznalibyscie ze ten 17-wieczny opis, nawet jesli
            prawdziwy, to opisywal wyjatkowa sytuacje ktorej kontekstu nie znam.

            Na koniec ci co sie ciesza ze "smierci Boga" nie chca zauwazyc ze to Europa
            odrzucajac chrzescijanstwo pograza sie w dekadencje. Pigulka i kondom
            oddzielily seks od prokreacji. Przyniosly rewolucje seksualna, AIDS i gwaltowny
            spadek przyrostu naturalnego. Europa stracila chec do zycia i spokojnie oddaje
            sie w rece islamu. Jeszcze jedna perwersja historii...







          • Gość: Wlodek Re: Słowo o żšdzy bogactw itp.... IP: 10.131.129.* 08.11.01, 03:22
            Ja my�lę, że to nieprawda co mówisz. Wła�ciwie to smutne, że tak my�lisz.

            Wielu ludzi takich jest, ale nie sšdzę, żeby obywatel Karol Wojtyła albo Teresa z Kalkuty byli osobnikami żšdnymi bogactw, nienasyconymi ziemskimi dobrami. Ja my�lę, że te dobra ziemskie albo ich nie obchodzš, albo sš przez nich wykorzystywane do niesienia dobra.
            Był Albert Schweitzer, był ojciec Pio, było wielu innych ludzi (często nieznanych), którzy po�więcali się dla innych ludzi i nie miało to na celu poprawę ich PR, ale wynikało z potrzeby serca, z miło�ci do obrazu Boga w każdym z nas.

            W żadnej innej religi nie ma tylu ludzi, którzy w tak bezinteresowny sposób po�więciliby życie służbie innym ludziom jak chrze�cijanie. Żadne bogate państwo muzułmańskie, azjatyckie nie po�więca tyle pieniędzy i zaangażowania poprawie bytu biednych ludzi. Je�li my�lisz tylko o pienišdzach, to policz, ile pieniędzy przeznaczyła na zwalczanie ubóstwa �wiatowego Arabia Saudyjska, ile Japonia (120 milionów mieszkańców), a ile Szwecja (8,5 miliona mieszkańców).

            Policz ilu chrze�cijan wolontariuszy z bogatej Ameryki i Europy pracuje na �wiecie za DARMO, aby pomóc ludziom, a ilu wolontariuszy jest muzułmanami, arabami lub azjatami...
            Zobacz gdzie rozwinęła się idea wolontariatu, jak nie w kręgu chrze�cijaństwa.

            O ile azjaci czasem pracujš za darmo jako wolontariusze (tani sposób na wyjazd do Europy lub Ameryki) to bogaci Amerykanie lub Europejczycy nie majš żadnych innych motywów poza jednym: pomagac bli�nim w potrzebie.

            Ludzie sš różni, bo na ziemię sprowadza ich różna karma, która okre�la jakie będš mieli możliwo�ci, chrakter, skłonno�ci. I nie ma tu przebaczenia, jest prosty rachunek, jak saldo w banku. A co komu� dali, w przyszło�ci odbiorš w takiej samej ilo�ci.

            Buddyzm w każdym z nas widzi naturę Buddy, chrze�cijaństwo w każdym człowieku widzi obraz i podobieństwo Boga, za� islam w każdym nie-muzułmaninie widzi niewiernego i to jest przyczynš mordowania i bandytyzmu.


            Zbrodnie wyznawców innych religii sš powodowane przez odej�cie od zasad tychże religii (buddyzm: nie zabijaj; chrze�cijaństwo: nie zabijaj).
            Zbrodnie muzułmanów sš powodowane przez �lepe posłuszeństwo tej religii: dżihad, niewierni itp....

            Niechże już będzie ta islamska reformacja, bo będzie �le......
            • Gość: glorius Nie wmawiaj bo i tak nie uwierzę IP: *.tychy.msk.pl 08.11.01, 20:52

              Heheheh....
              Islam jako jedyna religia na świecie NAKAZUJE pomoc biednym. Jedną z pięciu zasad
              dobrego muzułamnina jest dać jałmużne biednym...tego jakoś w chrześcijaństwie nie
              ma.
              Poza tym nie martw się.....w islamie też jest przykazanie "nie zabijaj"!! A
              dżihad tak naprawdę nie oznacza świętej wojny (ciekaw kto wymyślił takie głupie
              określenie).
              Dzihad to wezwanie do bezwzględnego postępowania zgodnego z koranem. Schody
              zaczynają się wraz z interpretacją tego pisam (jak z biblią) ...w końcu to w imię
              Boga i Chrystusa europejczycy mordowali pogan. Tak samo jest zkoranem...w imię
              Allaha morduje się bo tak ktoś z mułów sobie zinterpretował.
              Dzihad obowiązuje niektóre społeczności islamskie nawet teraz obecnie ("biały
              dzihad" - tak go można było go określić). Nie mordują one nikogo, nie walczą z
              nie wiernymi....poprostu starają się poprzez wiare, przestrzeganie nakazów koranu
              bardziej zjednoczyć, umocnić czy rozwiązać problemy własnej społeczności. Ot cały
              dzihad. "Czarny dzihad" to wtedy jak jeden baran wezwie do mordowania po to aby
              osiągnąć te same cele (albo uzyskać zbawienie).
              Co do tego wolontariatu....
              Arabia Saudyjska pomaga biednym...tylko to nie wiesz o tym albo nie chcesz
              wiedzieć.:-))
              Zresztą ...sam piszesz, zę wolontariusze to przede wszystkim mieszkańcy
              zachodnich krajów...bogate pajace, które w przypływie poczucia winy jadą zbawiać
              świat a po jakimś czasie jak im się znudzi wracają do swojego bogactwa....w sumie
              dla biednych to i dobre i to. Poza tym pomoc Europy polega na wysyłaniu tego co
              im zbywa ...ani się biedniejsi nie stają ani nie dotyka to materialnie obywateli
              zachodu. Tak każdy głupi potrafi:-)

              Potwierdza to tezę, iż w sumie ludzie są ludźmi bezwzględu na wyznanie.... rządni
              bogactwa i władzy. Oczywiście wszedzie będziesz miał przykłady POJEDYŃCZEGO
              heroizmu ze strony jednostek.
              • Gość: Wlodek Re: Nie wmawiaj bo i tak nie uwierzę--> użyj mózgu IP: 10.131.129.* 09.11.01, 01:39
                Gość portalu: glorius napisał(a):
                > Heheheh....
                > Islam jako jedyna religia na świecie NAKAZUJE pomoc biednym. Jedną z pięciu zasad dobrego muzułamnina jest dać jałmużne biednym...tego jakoś w chrześcijaństwie n
                > ie ma. Poza tym nie martw się.....w islamie też jest przykazanie "nie zabijaj"!! A dżihad tak naprawdę nie oznacza świętej wojny (ciekaw kto wymyślił takie głupie
                określenie). Dzihad to wezwanie do bezwzględnego postępowania zgodnego z koranem. Schody zaczynają się wraz z interpretacją tego pisam (jak z biblią) ...w końcu to w imię Boga i Chrystusa europejczycy mordowali pogan. Tak samo jest zkoranem...w imię Allaha morduje się bo tak ktoś z mułów sobie zinterpretował. Dzihad obowiązuje niektóre społeczności islamskie nawet teraz obecnie ("biały dzihad" - tak go można było go określić). Nie mordują one nikogo, nie walczą z
                > nie wiernymi....poprostu starają się poprzez wiare, przestrzeganie nakazów kora
                > nu
                > bardziej zjednoczyć, umocnić czy rozwiązać problemy własnej społeczności. Ot ca
                > ły
                > dzihad. "Czarny dzihad" to wtedy jak jeden baran wezwie do mordowania po to aby
                >
                > osiągnąć te same cele (albo uzyskać zbawienie).
                > Co do tego wolontariatu....
                > Arabia Saudyjska pomaga biednym...tylko to nie wiesz o tym albo nie chcesz
                > wiedzieć.:-))
                > Zresztą ...sam piszesz, zę wolontariusze to przede wszystkim mieszkańcy
                > zachodnich krajów...bogate pajace, które w przypływie poczucia winy jadą zbawia
                > ć
                > świat a po jakimś czasie jak im się znudzi wracają do swojego bogactwa....w sum
                > ie
                > dla biednych to i dobre i to. Poza tym pomoc Europy polega na wysyłaniu tego co
                >
                > im zbywa ...ani się biedniejsi nie stają ani nie dotyka to materialnie obywatel
                > i
                > zachodu. Tak każdy głupi potrafi:-)
                >
                > Potwierdza to tezę, iż w sumie ludzie są ludźmi bezwzględu na wyznanie.... rząd
                > ni
                > bogactwa i władzy. Oczywiście wszedzie będziesz miał przykłady POJEDYŃCZEGO
                > heroizmu ze strony jednostek.

                ******************************************

                Proponuję, aby� używał mózgu.... Kiedy kto� mówi: nie mów, bo i tak nie uwierzę, to wła�ciwie nie ma dyskusji. Pachnie to talibami, ale co tam: machnę rękš i powiem co sšdzę.


                Sšdzę, że mało kto w Europie lub Ameryce ma poczucie winy, bo i za co. Czy ja mam miec poczucie winy, bo kto� 1000 lat temu kogo� mordował? Szwedzi też zrobili nam potop, ale wcale nie pomagali nam pó�niej z poczucia winy. Jak wspominałem, to że kto� kiedy� kogo� mordował wcale nie jest usprawiedliwieniem dla tego co jest dzisiaj. Liczy się tu i teraz.


                Tak więc jeżeli uważasz pomaganie innym za pajacowanie, to jeste� po prostu insektem albo pasożytem i żal mi ciebie.



                Co do jałmużny to jest to w islamie obowišzek. Daje się jš innym biednym muzułmanom i ma się z głowy dalszš troskę o innych - wystarczy odpalic parę drobnych i już sumienie czyste. Poza tym inna sprawa pomagac współwyznawcom, a inna pomagac ludziom. (notabene: jałmużny nie daje się "niewiernym" - "niewiernych" się opodatkowuje za bycie "niewiernymi").

                Instytucje pomocy biednym istniały w Europie na długo przed islamem w gminach chrze�cijańskich, a potem jako instytucje �wieckie (np. skandynawkie hreppar).


                Dalej: nakaz jałmużny w koranie pokazuje tylko ten smutny fakt, że muzułmaninowi trzeba to rozkazac, bo sam na to nie wpadnie i jałmużny nie da (poza tym samo słowo: jałmużna brzmi bardzo poniżajšco - chyba nikt z godno�ciš nie chce jałmużny).

                W Bibli takiego nakazu nie ma, bo nie potrzeba. Jest opowie�c o Samarytaninie: on nie rzucił paru groszy jałmużny do rowu czyszczšc swoje sumienie: on zajšł się biedakiem jak sobš samym dajšc mu wszystko czego potrzeba.
                Jest inna uwaga, że gdy kto� poprosi cię o suknię, daj mu jeszcze płaszcz.
                Jest w końcu przykazanie miło�ci, aby miłowac bli�niego swego jak siebie samego. I nie ma rozróżnienia na wiernych i niewiernych - jest tylko mowa o bli�nich. Samarytanin nie był współwyznawcš biedaka z rowu - ale był jego bli�nim. Tego w islamie nie ma i nigdy nie było.

                Co do wolontariatu: sporo innych krajów na �wiecie usiłuje lepiej lub gorzej na�ladowac organizacje, które narodziły się w Ameryce i Europie - zawsze mogš liczyc na jakie� granty czy dotacje od bogatych. Jak mówiłem: najchętniej tacy wolontariusze jadš sobie do bogatych białych krajów, a wolny czas po�więcajš na robieniu sobie kontaktów, by w przyszło�ci wrócic do roboty albo do aktów terroru na poznanym terenie.

                I trochę o tym wiem, bo sam pracowałem przez rok z imigrantami z krajów murzyńskich, arabskich, islamskich itp. Zamiast wstac rano, zajšc się czyms, znale�c pracę w czym im pomagali�my, oni leżeli do południa lub dłużej w łóżkach majšc to w dupie.

                Uczyłem się też w skandynawskiej szkole - oprócz klasy szwedzkiej, gdzie studiowałem, była w szkole linia dla imigrantów. Większo�c z nich po 5 - 6 latach nauki mówiła po szwedzku, jak ja po 1 roku nauki. Na egzaminie panstwowym z języka (podchodziło 80 osób) nie zdał ani jeden arab, zdało tylko kilka osób z Europy + 3 Chinki, 1 Japonka i 1 Wenezuelczyk. Za� 60 arabów (byli też muzułmanie z Somalii, Indonezji, Irańczyk) nie dostało nawet minimum z języka. Moim zdaniem na własne życzenie.
                Poza tym nawet nie wiesz, jak większo�c z tych muzułmanów w szkole krytykowała Szwecję, mimo że jest to kraj który tradycjš tolerancji szczyci się od stuleci, daje im darmowš naukę, wykształcenie, papiery oraz pienišdze (7000 - 8000 koron/mies.) tylko za to, że sš imigrantami.
                Ale oni i tak go nienawidzš, a Szwedów uważajš za idiotów. Podobnie jest w innych bogatych krajach. A teraz, gdy Polska za kilka lat będzie w Unii Europejskiej już wyczuwajš koniunkturę i zaczynajš zwalac się do nas (tylko, u nas nie te pinišdze, więc po odpoczynku próbujš dalej).
                Mam znajomych z różnych krajów, którzy pracujš np. w programie medycznym w Afryce, rozwoju nowoczesnego rolnictwa w Azji, programie Jezuitów na wszystkich kontynentach. Nikt z nich nigdy nie spotkał araba czy muzułmanina w takim programie, pomimo tego, że nabór do tych programów jest prowadzony na całym �wiecie.
                W krajach muzułmańskich sš lokalne instytucje samopomocy, ale to akurat istniało również w prymitywnych społeczno�ciach na długo przed koranem i Bibliš.

                Podaj konkretny przykład, gdzie i w czym pomaga Arabia Saudyjska?? Jak na razie wiadomo tylko, że sponsoruje terrorystów. Na to pienišdze majš.

                Co do białego i czarnego dżihadu - istnieje też broń biała i ta inna, ale obie służš do zabijania.

                Co do �więtej wojny, to nie wiem kto z nazwiska wymy�lił takie okre�lenie, ale wiem, że od Maroka po Indonezjš muzułmanie wzywajš do �więtej wojny i zniszczenia zachodu. Oni sš jak jedynacy, niedopieszczone dzieci w dzieciństiwe, które nigdy nie spotkały dobrego psychoanalityka. Za swojš głupotę i nieuctwo obwiniajš tych, którym się powiodło dzięki ciężkiej pracy i zdolno�ciom umysłowym.

                Coż: arabowie muszš zrozumiec, że my�lenie nie boli. Ale aby to zrozumiec, musza najpierw pomy�lec, a to akurat nie wychodzi im najlepiej...
        • Gość: Wlodek Re: Słowo o torturach...... IP: 10.131.129.* 08.11.01, 03:59
          Jak wspominałem przestępstwa chrze�cijan wynikały z ich odej�cia od religii.
          Przestępstwa muzułmanów wynikajš z posłuszeństwa ich religii.



          Ale o torturach: no więc nie ma sensu przeliczanie się kto zna lepsze tortury albo więcej.

          Muzułmanie znajš ich miliony (czytali�cie np. o tym jak w Afganistanie zdziera się skórę ze stóp żywego człowieka, a potem zostawia na pustyni? Daleko on nie zajdzie).
          W Europie też torturowali (ach, te drzazgi pod paznokcie, żelazne buciki), komuni�ci w Rosji torturowali, mšdrzy ekologiczni Indianie wyrywali ludziom żywcem serca, aby składac w ofierze, inni indianie zdzierali żywcem skórę z głowy i nazywali to skalpem, nie mówišc o palach męczarni.
          Rytuał przej�cia Wikingów obejmował np. wycišganie na żywo jelit z brzucha delikwenta i owijaniu ich na żywo wokół kamienia runicznego.
          Nie wpominajšc o chińczykach, którzy sztukę tortur opanowali do perfekcji. Wystarczy spojrzec na ich znajomo�c ciala (akupunktura, akupresura). Ta znajomosc może leczyc, ale może też byc �ródłem nieopisanego bólu. (np. 1. rozgrzany do goršca pręt przykłada się do uda delikwenta, a gdy pręt wystygnie, to się go odrywa razem z kawałkami ciała; 2. do doniczki wkłada się szczura, przykłada się jš do dupy, a przez otwór w donicy wsuwa się goršcy pręt - szczur uciekajšc wgryza się w dupę żywego człowieka; 3. delikwenta kładzie się pod dzwonem i bije w ten dzwon - im bardziej wymęczony jest delikwent, tym słabiej i delikatniej bije się w dzwon, dzięki czemu można tak męczyc aż do �mierci całymi dniami; 4. unieruchamia się głowę, a na czoło kapie tylko jedna kropla wody co 2 - 3 sekundy - po kilku godzinach można oszalec, po kilku dniach umrzec w męczarniach; 5. igłę wbija się w okre�lone miejsce na karku lub skroni itp. -
          • Gość: a Re: Słowo o torturach...... IP: *.mutah.edu.jo 08.11.01, 08:11
            I tak na koncu trzeba wyrazic glebokie oczucie z toba wlodku ,bo naprawda twoja
            choroba niestety jest niewyleczalna .moze jedynie jakiegos wiernego
            Muzlumanina czyta na ciebie jakies wragmenty z Koranu chyba to ci pomoze.
            A tak naprawda to co pisales na pewno bardzo duza praca i napewno meczyles na
            to duzo szczegolnie ze pisales to do gory nogami.
            pozdrawiam
          • Gość: jk Re: Słowo o torturach...... IP: *.ge51.honeywell.de 08.11.01, 09:02
            Gość portalu: Wlodek napisał(a):

            > Jak wspominałem przestępstwa chrze�cijan wynikały z ich odej�cia od religii.
            > Przestępstwa muzułmanów wynikajš z posłuszeństwa ich religii.
            >
            >
            >
            > Ale o torturach: no więc nie ma sensu przeliczanie się kto zna lepsze tortury a
            > lbo więcej.
            >
            > Muzułmanie znajš ich miliony (czytali�cie np. o tym jak w Afganistanie zdziera
            > się skórę ze stóp żywego człowieka, a potem zostawia na pustyni? Daleko on nie
            > zajdzie).
            > W Europie też torturowali (ach, te drzazgi pod paznokcie, żelazne buciki), komu
            > ni�ci w Rosji torturowali, mšdrzy ekologiczni Indianie wyrywali ludziom żywcem
            > serca, aby składac w ofierze, inni indianie zdzierali żywcem skórę z głowy i na
            > zywali to skalpem, nie mówišc o palach męczarni.
            > Rytuał przej�cia Wikingów obejmował np. wycišganie na żywo jelit z brzucha deli
            > kwenta i owijaniu ich na żywo wokół kamienia runicznego.
            > Nie wpominajšc o chińczykach, którzy sztukę tortur opanowali do perfekcji. Wyst
            > arczy spojrzec na ich znajomo�c ciala (akupunktura, akupresura). Ta znajomosc m
            > oże leczyc, ale może też byc �ródłem nieopisanego bólu. (np. 1. rozgrzany do go
            > ršca pręt przykłada się do uda delikwenta, a gdy pręt wystygnie, to się go odry
            > wa razem z kawałkami ciała; 2. do doniczki wkłada się szczura, przykłada się jš
            > do dupy, a przez otwór w donicy wsuwa się goršcy pręt - szczur uciekajšc wgryz
            > a się w dupę żywego człowieka; 3. delikwenta kładzie się pod dzwonem i bije w t
            > en dzwon - im bardziej wymęczony jest delikwent, tym słabiej i delikatniej bije
            > się w dzwon, dzięki czemu można tak męczyc aż do �mierci całymi dniami; 4. uni
            > eruchamia się głowę, a na czoło kapie tylko jedna kropla wody co 2 - 3 sekundy
            > - po kilku godzinach można oszalec, po kilku dniach umrzec w męczarniach; 5. ig
            > łę wbija się w okre�lone miejsce na karku lub skroni itp. -
            • Gość: doku Słowo o szacunku IP: *.mofnet.gov.pl 08.11.01, 12:28
              Gość portalu: jk napisał(a):

              > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
              >
              > >
              > > Itp. itd. etc..... no i na taki �wiat przyszedł Jezus, który powiedział: k
              > ochaj
              > > bli�niego jak siebie samego. Zatem to chrze�cijaństwo ucywilizowało człow
              > ieka.
              > >
              > > Czy Jezus kiedykolwiek chwycił za miecz by walczyc zbrojnie???
              > >
              > > Czy mahomet kiedykolwiek powiedział: miłujce nieprzyjaciół waszych???
              > >
              > > Widac wyra�nie, którędy droga do pokoju na �wiecie. Ale muzułmanie to zwie
              > > rzęta ... trzeba ich powybijac jak w�ciekłe psy, które gryzš.
              > >
              >
              >
              > Wlodku,
              > kim jestes z zawodu? Twoj szeroki, otwarty poglad widzenia (szeroka perspektywa
              > ), ...
              > Zalaczam wyrazy glebokiego szacunku.

              A kiedyż to chrześcijanie stosowali się do zalecenia Jezusa, aby kochać bliźnich
              i wrogów swoich? Ale jeśli robisz sobie jaja, to nie pisz o szacunku.
              • Gość: Wlodek Re: Słowo o szacunku - respons IP: 10.131.129.* 08.11.01, 12:36
                Zapytaj tych chrzescijan, ktorzy poswiecaja zycie, czas i pieniadze pracujac za darmo na rzecz biednych ludzi na calym swiecie.

                W Polsce spotkalem Amerykanke pracujaca za darmo (jedna z wielu), aby pomoc biednym ludziom. Ale nigdy nie widzialem ani nie slyszalem o muzulmaninie pracujacym za darmo na rzecz biednych ludzi. Muzumanie na wszystko maja cene wyrazana w pieniadzach, a praca wolontariusza to dla nich frajerstwo, gdyz oni nie kochaja ludzi. Oni ich nienawidza.

                Sorry, ale tak jest - zobaczysz, jesli otworzysz oczy....

                • Gość: doku Re: Słowo o szacunku - respons IP: *.mofnet.gov.pl 08.11.01, 14:18
                  Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                  > Zapytaj tych chrzescijan, ktorzy poswiecaja zycie, czas i pieniadze pracujac za
                  > darmo na rzecz biednych ludzi na calym swiecie.
                  >

                  Ale nie na rzecz wrogów. Nauki swe Jezus kierował do niewolników i ludów
                  podbitych przez Rzymian, aby osłodzić im życie, aby dać im poczucie własnej
                  wartości i nadzieję w świecie, gdzie tę wartość i nadzieję im odebrano. Nauki te
                  były bez sensu dla chrześcijaństwa, które stało się religią cesarstw, państw i
                  kościołów. Każdy chrześcijanin zawsze to rozumiał i nadal rozumie, że zalecenie
                  nadstawiania drugiego policzka po ciosie go nie dotyczy. Ani Polska zaatakowana
                  przez Tatarów, ani Włoch który dostanie w zęby pięścią od jakiegos łobuza na
                  ulicy, ... w żadnej sytuacji nigdy nie było normą nadstawianie drugiego policzka
                  wrogowi, nie mówiąc już o pokochaniu go za ten akt agresji. Nie można nauk Jezusa
                  mieszać z chrześcijaństwem - są to różne religie.

                  I jeszcze drobiazg. Chrześcijanie poświęcający się dla bezinteresownej pomocy
                  mają obowiązek, nawracać tych którym pomagają. Zwyczajne ludzkie odruchy serca
                  Kościół wykorzystuje do rozszerzania wpływów, zmuszając swoich wolontariuszy do
                  obrażania uczuć przedstawicieli innych kultur. Naturalne ludzkie odruchy serca
                  nazywane są fałszywie boskimi przykazaniami, a ludzie czujący z początku
                  wewnętrzną, instynktowną potrzebę pomagania innym, zmieniają się w obłudników
                  manipulowanych przez Kościół.
                  • Gość: adfg Re: Słowo o szacunku - respons IP: *.ge51.honeywell.de 08.11.01, 15:16
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
                    >
                    > > Zapytaj tych chrzescijan, ktorzy poswiecaja zycie, czas i pieniadze pracuj
                    > ac za
                    > > darmo na rzecz biednych ludzi na calym swiecie.
                    > >
                    >
                    > Ale nie na rzecz wrogów. Nauki swe Jezus kierował do niewolników i ludów
                    > podbitych przez Rzymian, aby osłodzić im życie,
                    Tak calkiem skarbenku to sie nie zgadzam z Toba- Nikodem, Jozef z Arymatei to
                    bardzo wysoko postawione osobistosci tamtych czasow, celnicy, rozni urzednicy i
                    wielu innych nie bylo niewolnikami- byli cenionymi ludzmi albo po prostu
                    urzednikami. Pan Jazus nauczal wszystkich bez wyjatku- kazdy mogl isc za nim.

                    > I jeszcze drobiazg. Chrześcijanie poświęcający się dla bezinteresownej pomocy
                    > mają obowiązek, nawracać tych którym pomagają.
                    Nie maja obowiazku (przeciaganie na wiare to domaine islamistow ktorzy ida nawet
                    tak daleko zeby zabijac za "niewiare w Allaha" - nie mowiac o zadnych policzkach)
                    ale kazdy czlowiek ma w krajach poza islamem powiedziec co mysli, dyskutowac na
                    tematy np. tez wiary- dla mnie to jest normalne.
                    > Zwyczajne ludzkie odruchy serca
                    > Kościół wykorzystuje do rozszerzania wpływów, zmuszając swoich wolontariuszy do
                    > obrażania uczuć przedstawicieli innych kultur.
                    Nie slyszalam zeby kosciol kogokolwiek do czegos zmuszal a juz na pewno nie do
                    obrazania uczuc ludzkich - cos brednisz kochanie. Nawet w klasztorach jak
                    wysylajac zakonnikow na misje zakonnik moze odmowic.

                    > Naturalne ludzkie odruchy serca
                    > nazywane są fałszywie boskimi przykazaniami,
                    Jest 10 przykazan Bozych na pewno znasz te co Mojzesz dostal na gorze Tabor- tu
                    nie ma nic do interpretacji nic do dodania i nic do ujecia

                    > a ludzie czujący z początku
                    > wewnętrzną, instynktowną potrzebę pomagania innym, zmieniają się w obłudników
                    > manipulowanych przez Kościół.
                    Nie wiem. Skad Ty masz taka informacje?

                    Oj kolesiu troszke mi sie wydaje dziwne co piszesz ale co tam- pal licho.

                    • Gość: Senin Re: Słowo o szacunku - respons IP: *.prem.tmns.net.au 09.11.01, 04:09
                      "Nie slyszalam zeby kosciol kogokolwiek do czegos zmuszal a juz na pewno nie do
                      obrazania uczuc ludzkich - cos brednisz kochanie. Nawet w klasztorach jak
                      wysylajac zakonnikow na misje zakonnik moze odmowic"

                      Nawracanie jest obraza uczuc,negujac nasze dotychczasowe przekonania zalkada
                      ich "nizszosc". robi z nawracanych "maluczkich" neguje wartosc ich
                      dotychczasowej kultury.

                      Najnowsze przyklady tej dzialalnosci to chyba wyspy Pacyfiku. Poczytaj sobie
                      troche jak lagodnie sie to tam odbywalo. Przemoc to nie tylko zabijanie,
                      tortury, zniewalanie fizyczne(choc czesto tam do tego dochodzilo)To rowniez
                      przemoc emocjonalna.
                      I, Tak, kosciol w dalszym ciagu to robi przez swoje misje i organizacje
                      charytatywne. ostatnio czytalam o przypadkach na Nowej Gwinei.
                      Senin
                  • Gość: Wlodek Re: Słowo o szacunku - respons II ---- hm... dokuj IP: 10.131.129.* 08.11.01, 19:26
                    Gość portalu: doku napisał(a):
                    > Ale nie na rzecz wrogów. Nauki swe Jezus kierował do niewolników i ludów podbitych przez Rzymian, aby osłodzić im życie, aby dać im poczucie własnej wartości i nadzieję w świecie, gdzie tę wartość i nadzieję im odebrano. Nauki te były bez sensu dla chrześcijaństwa, które stało się religią cesarstw, państw i kościołów. Każdy chrześcijanin zawsze to rozumiał i nadal rozumie, że zalecenie nadstawiania drugiego policzka po ciosie go nie dotyczy. Ani Polska zaatakowana przez Tatarów, ani Włoch który dostanie w zęby pięścią od jakiegos łobuza na
                    > ulicy, ... w żadnej sytuacji nigdy nie było normą nadstawianie drugiego policzka wrogowi, nie mówiąc już o pokochaniu go za ten akt agresji. Nie można nauk Jezusa mieszać z chrześcijaństwem - są to różne religie.
                    > I jeszcze drobiazg. Chrześcijanie poświęcający się dla bezinteresownej pomocy mają obowiązek, nawracać tych którym pomagają. Zwyczajne ludzkie odruchy serca
                    > Kościół wykorzystuje do rozszerzania wpływów, zmuszając swoich wolontariuszy do obrażania uczuć przedstawicieli innych kultur. Naturalne ludzkie odruchy serca
                    > nazywane są fałszywie boskimi przykazaniami, a ludzie czujący z początku wewnętrzną, instynktowną potrzebę pomagania innym, zmieniają się w obłudników
                    > manipulowanych przez Kościół.

                    ***********************************

                    Witaj doku ignoranckie słoneczko....

                    Jak wiesz (a raczej nie wiesz) swe nauki Jezus kierował do każdego to chciał słuchac. Nigdy nikogo nie zmuszał do słuchania, a każdy kto nie chciał go słuchac mógł sobie po prsotu pój�c (jakże inna była postwawa Jezusa od postawy pedofila mahometa, który po�lubił i rżnšł 9-letniš dziewczynkę Aishę!).


                    Dalej: wydaje mi się, że jeden z pierwszych chrze�cijan �w. Paweł nie był niewolnikiem, ale mogę się mylic ;-)) (żartowałem).
                    Takich wolnych ludzi, Rzymian, również Żydów było wielu - niektórzy otwarcie wyznawali Jezusa, inni skrycie - taki już jest człowiek. Nawet Piłat wyczuł co� dziwnego i chciał Jezusa uwolnic (niestety nie przełamał się).


                    Wiesz doku - rozumujesz jak człowiek prymitywny, który wszystko odbiera dosłownie. Czy na przykład my�lisz, że człowiek powinien przebaczac 77 razy, a nie np. 76 albo 78?? Czy ty to zalecenie pojmujesz dosłownie???


                    Cała Biblia i najważniejszy dla chrze�cijanina Nowy Testament pełen jest przypowie�ci i metafor, które stanowiš dla nas naukę, a nie wykaz reguł i rozkazów.
                    Ta nauka stanowi podstawę dla rozwijania naszego własnego rozumu. Używaj go...


                    Chrze�cijaństwo nie polega na mówieniu: wierzę w Jezusa. Taki człowiek to nie chrze�cijanin.
                    Prawdziwe chrze�cijaństwo, to bycie takim jak chrystus. Nie idziemy za nim, lecz staramy się byc takimi jak on i w ten sposób stac się nim czyli jednym.

                    A starajšc się byc takimi jak on, raczej nie będziemy sięgac po miecz, siekierę itp.


                    Pomimo tych wszystkich ksišg, które islam ukradł chrze�cijaństwu i żydostwu, wydaje mi się, że dalej od islamu do chrze�cijaństwa, niż od chrze�cijaństwa do buddyzmu.

                    PS.
                    ... i jeden cytat z Biblii: Kiedy uczniowie skarżyli się Jezusowi, że obcy rozpowiadali na mie�cie o Jezusie, ten odparł: zostawcie ich albowiem kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.

                    Dalej: Bóg jest miło�ciš - zresztš co ja ci będę gadał. Je�li masz rozum sam do tego dojdziesz, je�li nie masz rozumu, umrzesz w niewiedzy.

                    Pamiętaj tylko: kto ma uszy niechaj słucha.....


                    PS2. Tylko niewielu będzie zbawionych....





                    • Gość: glorius Słowo o wolantariacie IP: *.tychy.msk.pl 08.11.01, 21:10

                      Włodek wiesz....pisz co chcesz o wolantariacie i o tym jaki on jest zajebisty ze
                      strony Amerykanów.
                      Wiesz...byłem w różnych sytuacjach w życiu. I powiem Ci, ze ani razu żaden
                      chrześcijanin z zachodu za darmo mi nie pomógł..zawsze coś chciał jeśli nie
                      pieniędzy to jakiś innych głupot.
                      Niczego ZA DARMO nie otrzyamłem od Amerykanina, Niemca czy Francuza - NICZEGO

                      Natomiast z odruchu serca wiele otrzymałem od Arabów...za co niczym nie musiałem
                      płacić. Nawet nie pozwolili sobie podziękować.

                      Pisz sobie więc co chcesz... ważne są moje doświadczenia w tej materi i odczucia.
                      • Gość: Wlodek Re: Słowo o wolantariacie - słowo drugie..... IP: 10.131.129.* 09.11.01, 01:54
                        Ja akurat w czasach szkolnych poje�dziłem trochę po Europie i w sumie spotkałem się do�c często z beinteresownš życzlio�ciš, a nawet i z wymiernš pomocš np. w Islandii, Szwecji, Bawarii, Włoszech....

                        W krajach arabskich natomiast zawsze oczekiwano ode mnie rewanżu, czego� w zamian, co� za co�.... nic za darmo, a jak wspominałem w nieco pó�niejszym wieku je�dziłem tam często i długo....

                        Zresztš nadal jeżdżę, je�li czas i kasa pozwoli: zarówno po Europce, jak i Maghrebie - to się cišgle potwierdza...


                        Nieco podobnie jest w Azji, ale tam często my�lš, że jak biały to milioner (na szczę�cie już nie wszędzie) i wołajš Mister mister: one dollar, plizzzzzz... Trudno się opedzic... Ale to już inna sprawa...
                        • Gość: muslimek Jeżdziłeś po Azji, jak ja po księżycu... IP: 213.25.26.* 13.11.01, 20:38
                          gdzie wołali za toba mister, mister? chyba w chorej głowie...
                          Jesli wołali coś za tobą rykszarze w indiach, to nie mister, mister, i nie sa
                          to muslimy.
                          A w innych krajach Azji mają takich jak ty w d... razem w twoimi dolarami.

                          • Gość: Wlodek Re: Byłes na księżycu?? Polecam wizytę u doktora.. IP: 10.131.129.* 14.11.01, 02:33
                            Gość portalu: muslimek napisał(a):

                            > gdzie wołali za toba mister, mister? chyba w chorej głowie...
                            > Jesli wołali coś za tobą rykszarze w indiach, to nie mister, mister, i nie sa
                            > to muslimy.
                            > A w innych krajach Azji mają takich jak ty w d... razem w twoimi dolarami.

                            ************ ******************

                            Ja my�lę, że niektórzy tam majš w d... również takich jak ty, bez twoich dolarów....

                            Co do Indii to może nie wiesz, ale muslimów łasych na dolara jest tam jak psów....


                            Co do innych krajów Azji, gdzie rzekomo nas nie lubiš to moja koleżanka z Surinu w lutym bierze urlop i razem będziemy się byczyc na plaży na Phi Phi :-))
                            Khun chue Supaporn :-)


                            PS. PS. PS. Masz rację.... czasem nie wołajš mister.... Czasem tak jak w Egipcie albo Tunezji albo Maroku wołajš::: halo maj frend..... aj hew wery speszial prajs for ju!!!!!!!!

                      • Gość: Mira Re: Słowo o wolantariacie IP: *.ge51.honeywell.de 09.11.01, 07:54
                        Gość portalu: glorius napisał(a):

                        >
                        > Włodek wiesz....pisz co chcesz o wolantariacie i o tym jaki on jest zajebisty z
                        > e
                        > strony Amerykanów.
                        > Wiesz...byłem w różnych sytuacjach w życiu. I powiem Ci, ze ani razu żaden
                        > chrześcijanin z zachodu za darmo mi nie pomógł..zawsze coś chciał jeśli nie
                        > pieniędzy to jakiś innych głupot.
                        > Niczego ZA DARMO nie otrzyamłem od Amerykanina, Niemca czy Francuza - NICZEGO
                        >
                        > Natomiast z odruchu serca wiele otrzymałem od Arabów...za co niczym nie musiałe
                        > m
                        > płacić. Nawet nie pozwolili sobie podziękować.
                        >
                        > Pisz sobie więc co chcesz... ważne są moje doświadczenia w tej materi i odczuci
                        > a.


                        Znam duzo arabow aje jeszcze zaden mi nic za darmo nie dal zawsze cos chcieli a
                        najczesciej chcieli mnie "oskubac bezwstydnie z ostatniego grosza".
                        Jak przyjechalam do kraju w ktorym teraz zyje to pierwszego dnia CALKIEM NIEZNANA
                        mi kobieta dala mi 10 tutejszych pieniazkow bo widziala ze przyjechalam prosto z
                        polski i wiele innych wspanialych ludzi pomagalo mi finansowo i duchowo.
                        Co to mowi-NIC (pomimo ze jest to prawda) tak samo jak Twoj post.
                        Sa ludzie dobrzy i zli, madrzy i glupcy, bogaci i biedni,... w kazdym kraju.
                        Chodzi o to zeby dobro bylo doceniane a zlo ZWALCZANE! Czy ktos mysli ze
                        w "scywilizowanych" krajach zla nie ma? Ze MY jestesmy "aniolki" a wszystko zlo
                        pochodzi od Islamistow?- bzdura! Roznica jet ta ze "my" mamy system prawny ktory
                        ma (wg. mnie) wyzsza wartosc etyczna. Pomimo tego wiesz ilu niewunnych jest w
                        wiezieniach tez u "nas"? Cos uciekam od tematu- to co chcialam napisac- w kazdym
                        kraju sa tacy sami ludzie kraje roznia sie tylko systemami politycznymi i
                        prawnymi (i kilkoma innymi rzeczami)
                        Pozdrawiam
                        Mira
                • Gość: muslimek Słowo o idiocie IP: 213.25.26.* 13.11.01, 20:29
                  > Muzumanie na wszystko maja cene wyrazana w
                  > pieniadzach, a praca wolontariusza to dla nich frajerstwo, gdyz oni nie kochaj
                  > a ludzi. Oni ich nienawidza.

                  Ty jesteś jakimś chorym fanatykiem wojny?
                  Kompletnie ci odwaliło.

                  • Gość: Wlodek Re: Słowo o kundelku............. IP: 10.131.129.* 14.11.01, 02:26
                    Gość portalu: muslimek napisał(a):

                    > > Muzumanie na wszystko maja cene wyrazana w
                    > > pieniadzach, a praca wolontariusza to dla nich frajerstwo, gdyz oni nie k
                    > ochaj
                    > > a ludzi. Oni ich nienawidza.
                    >
                    > Ty jesteś jakimś chorym fanatykiem wojny?
                    > Kompletnie ci odwaliło.


                    Tak jak odwaliło aliantom, kiedy ruszyli na Hitlera......

      • kathy Re: Łagodny urok islamu??? 08.11.01, 14:48
        Gość portalu: Remo napisał(a):

        > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
        >
        > > Coż, zaiste łagodny jest urok islamu, który szybko i bezbole�nie wyprawił
        > na ta
        > > mten �wiat 3000 ludzi w jednej sekundzie, oszczędzajšc im egzystencjalnych
        > rozt
        > > erek, tak często ogarniajšcych umysł chrze�cijanina w obliczu doczesnego k
        > ońca.
        > >
        > > Chwała mu za to, że nie zabijał ich powoli. A ta niewielka reszta skaczšca
        > z ok
        > > ien to po prostu efekt uboczny - cusz, (he he...) - nikt nie jest doskonał
        > y.
        >
        >
        > A teraz drogie dzieci dla odmiany "Łagodny urok Chreścijan"
        >
        > "(...) Następną kategorię stanowiły tortury dodatkowe dla przestępstw
        > specjalnych. Stosowano je w celu wzmocnienia agonii w ramach kary.
        > W takich sytuacjach stosowano obcinanie rąk lub nóg, oślepianie lub
        > rozszarpywanie rozpalonymi do czerwoności obcęgami.
        > Dobrą ilustracją typowego dnia w sali tortur daje raport sądowy pierwszego dnia
        >
        > tortur kobiety oskarżonej o czary w Prossneck
        > w Niemczech w 1629 roku:
        > 1. Kat związał jej ręce, ściął włosy i umieścił na drabinie. Oblał jej głowę
        > alkoholem i podpalił, co wypaliło jej włosy do korzeni.
        > 2. Umieścił siarkę pod jej ramionami i na plecach po czym ją podpalił.
        > 3. Związał jej ręce za plecami i podciągnął ją za nie do góry pod sufit.
        > 4. Zostawił ją zawieszoną za ręce na trzy do czterech godzin, podczas gdy
        > torturujący udali się na śniadanie.
        > 5. Po powrocie oblał alkoholem jej plecy i podpalił..
        > 6. Przyczepił do niej duże ciężary i ponownie zawiesił ją pod sufitem. Następni
        > e
        > umieścił ją ponownie na drabinie, przyłożył
        > do jej ciała chropowatą deskę pełną ostrych nacięć i ponownie podwiesił ją p
        > od
        > sufitem.
        > 7. Następnie zmiażdżył jej kciuki i duże palce u stóp, przywiązał jej ramiona d
        > o
        > kija i w tej pozycji trzymał ją zawieszoną przez kwadrans aż kilkakrotnie
        > zemdlała.
        > 8. Następnie ścisnął jej łydki i nogi między deskami poluzowując w trakcie
        > zadawania pytań.
        > 9. Następnie wychłostał ją biczem do krwi
        > 10. Jeszcze raz umieścił jej kciuki i wielkie palce u stóp między deskami i
        > pozostawił ją na stole tortur między 10 rano a 1 po południu, gdy kat i inni
        > funkcjonariusze sądowi udali się na posiłek.
        > Po południu przybył urzędnik, który sprzeciwił się temu bezlitosnemu
        > postępowaniu. Kobietę ponownie biczowano w okrutny sposób, co zamknęło pierwszy
        >
        > dzień tortur. Następnego dnia rozpoczęto tortury od nowa, lecz ich natężenie
        > nieco zelżało.
        > Trzeba pamiętać, że cały przewód sądowy prowadzony był z myślą o zbawieniu osob
        > y
        > badanej. Dlatego nie można było dopuścić, aby dana osoba umarła bez wykazania
        > skruchy, żalu i pokory. Temu służyły częste pouczenia, modlitwy odmawiane w
        > trakcie tortur i obfite stosowanie święconej wody."

        W porządku, ale powiedz, czy w Nowym Testamencie, który jest dla chrześcijan
        najważniejszą księgą jest wezwanie do takiego postępowania? Czy nie jest tak, że
        zrobili to odstępcy od nauk Chrystusa, więc nie chrześcijanie? A w Koranie są
        wezwania do zabijania niewiernych, jak widać znajdujące swoich wykonawców...
        • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok islamu??? IP: 10.131.129.* 09.11.01, 00:42
          Wlasnie...
        • Gość: muslimek i dlatego Kathy czuje się lepsza? IP: 213.25.26.* 13.11.01, 20:32
    • Gość: muslimek Łagodny urok rasisty??? IP: 213.25.26.* 13.11.01, 17:38
      Wszystko ci sie pomieszało w rasistowskim mózgu od twojej gry na pianinie (za
      dużo współczesnego tętna muzyki atonalnej?), Korzenie białej chrześciańskiej
      Europy wywodzisz od brudasów z Krety, chrzescijańskiej Europie zawdzięczasz
      wynalazki, (tj. samochód, bomba atomowa na Hiroszimę, rewolucje i inne fajne
      rzeczy), islam nie stworzył nic wertosciowego dla ciebie, jak cie czytam, to
      widze tych typów, którzy mówią to samo o kulturze Zachodu, o jej ekspancji, która
      chcą powstrzymać. Przez takich dupków są wojny religijne i inne fajne historie. I
      pomyśleć, że to myśli człowiek wykształcony, chyba jakiś skrzywiony emocjonalnie.
      • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok rozumu................... IP: 10.131.129.* 14.11.01, 02:24
        Gość portalu: muslimek napisał(a):
        > Wszystko ci sie pomieszało w rasistowskim mózgu od twojej gry na pianinie (za
        > dużo współczesnego tętna muzyki atonalnej?), Korzenie białej chrześciańskiej
        > Europy wywodzisz od brudasów z Krety, chrzescijańskiej Europie zawdzięczasz
        > wynalazki, (tj. samochód, bomba atomowa na Hiroszimę, rewolucje i inne fajne
        > rzeczy), islam nie stworzył nic wertosciowego dla ciebie, jak cie czytam, to
        > widze tych typów, którzy mówią to samo o kulturze Zachodu, o jej ekspancji, któ
        > ra chcą powstrzymać. Przez takich dupków są wojny religijne i inne fajne historie.
        > I pomyśleć, że to myśli człowiek wykształcony, chyba jakiś skrzywiony emocjonalnie.

        *************

        My�lę, że na Krecie jest jednak czy�ciej niż tam gdzie ty lubisz... Jak nie byłe� na Krecie do pojed� sobie i zobacz...

        Natomiast dzieki wynalazkom możesz teraz pisac na tym forum. Wynalazki których używasz to:
        1. powszechna edukacja - nauczyła cię czytac i pisac
        2. pršd elektryczny, którym zasilasz swój komputer
        3. komputer + oprogramowanie
        4. wolna prasa w Polsce - Gazeta Wyborcza
        5. rewolucja informatyczna - dała ci internet
        2. demokracja - dała ci wolo�c wypowiedzi na forum

        W Iranie siedziałby� w pudle za nieprawomy�lne wypowiedzi.

        Historii nauki nie zmieni ani rasista, ani syjonista, ani arabofil.... Jest jak jest - podziękuj ludziom w Europie i Stanach, że zapewnili ci takie wygodne życie jakie masz.

        Co do muzyki do wolę logiczny atonalizm od chaotycznych i bezsensownych cwierctonów z arabskiego jazgotu.

        Rewolucje to jak wspominałem tylko słowo - rewolucja przemysłowa, rewolucja seksualna, rewolucja informatyczna, rewolucja w medycynie itp..... Może czujesz się zagrożony szybkim tempem współczesnego życia - mam na to radę: inwestuj w edukację...

        Wojny religijne sš przez takich popaprańców jak obecnie muzułmanie, którzy chcš narzucic swój islam innym. Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu - nikomu nie narzucam wiary w Jezusa, Buddę czy Odyna.


        Mam nadzieję, ze odszczekiwanie pozoli ci odreagowac kompleksy.... Życzę zdrowia......
        • Gość: Wlodek Re: Łagodny urok rozumu................... IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 21.03.02, 04:37
          Gość portalu: Wlodek napisał(a):

          > Gość portalu: muslimek napisał(a):
          > > Wszystko ci sie pomieszało w rasistowskim mózgu od twojej gry na pianinie
          > (za
          > > dużo współczesnego tętna muzyki atonalnej?), Korzenie białej chrześciański
          > ej
          > > Europy wywodzisz od brudasów z Krety, chrzescijańskiej Europie zawdzięczas
          > z
          > > wynalazki, (tj. samochód, bomba atomowa na Hiroszimę, rewolucje i inne faj
          > ne
          > > rzeczy), islam nie stworzył nic wertosciowego dla ciebie, jak cie czytam,
          > to
          > > widze tych typów, którzy mówią to samo o kulturze Zachodu, o jej ekspancji
          > , któ
          > > ra chcą powstrzymać. Przez takich dupków są wojny religijne i inne fajne h
          > istorie.
          > > I pomyśleć, że to myśli człowiek wykształcony, chyba jakiś skrzywiony emo
          > cjonalnie.
          >
          > *************
          >
          > My�lę, że na Krecie jest jednak czy�ciej niż tam gdzie ty lubisz... Jak nie był
          > e� na Krecie do pojed� sobie i zobacz...
          >
          > Natomiast dzieki wynalazkom możesz teraz pisac na tym forum. Wynalazki których
          > używasz to:
          > 1. powszechna edukacja - nauczyła cię czytac i pisac
          > 2. pršd elektryczny, którym zasilasz swój komputer
          > 3. komputer + oprogramowanie
          > 4. wolna prasa w Polsce - Gazeta Wyborcza
          > 5. rewolucja informatyczna - dała ci internet
          > 2. demokracja - dała ci wolo�c wypowiedzi na forum
          >
          > W Iranie siedziałby� w pudle za nieprawomy�lne wypowiedzi.
          >
          > Historii nauki nie zmieni ani rasista, ani syjonista, ani arabofil.... Jest jak
          > jest - podziękuj ludziom w Europie i Stanach, że zapewnili ci takie wygodne ży
          > cie jakie masz.
          >
          > Co do muzyki do wolę logiczny atonalizm od chaotycznych i bezsensownych cwierct
          > onów z arabskiego jazgotu.
          >
          > Rewolucje to jak wspominałem tylko słowo - rewolucja przemysłowa, rewolucja sek
          > sualna, rewolucja informatyczna, rewolucja w medycynie itp..... Może czujesz s
          > ię zagrożony szybkim tempem współczesnego życia - mam na to radę: inwestuj w ed
          > ukację...
          >
          > Wojny religijne sš przez takich popaprańców jak obecnie muzułmanie, którzy chcš
          > narzucic swój islam innym. Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu - nikomu nie nar
          > zucam wiary w Jezusa, Buddę czy Odyna.
          >
          >
          > Mam nadzieję, ze odszczekiwanie pozoli ci odreagowac kompleksy.... Życzę zdrowi
          > a......


          A moze lepiej nie chodzić już do kościoła.. A nuż znajdzie się i w Warszawie
          jakiś muzułmański fanatyk???
    • nossos Islamska piosenkarka skazana na smierć 21.03.02, 06:51
      na szczescie na razie tylko w Arabii Saudyjskiej,

      Wyrok za słowa



      Za wypowiedzi o Mahomecie tunezyjskiej piosenkarce przyjdzie zapłacić głową. Na
      karę śmierci skazał ją saudyjski mufti.


      DŻEKI CHUGI


      11.02.2002


      Sprawa zaczęła się na początku lutego podczas konferencji prasowej Zikry w
      księstwie Kataru. Dziennikarze zarzucili jej, że śpiewa z akcentem używanym w
      księstwach arabskich leżących nad Zatoką Perską, przez co oddala się od korzeni
      północnoafrykańskich. Tunezyjska piosenkarka nie zgodziła się z tą opinią i
      stwierdziła, że jako artystka musi zadowolić jak najszerszą widownię. - Nawet
      prorok Mahomet męczył się i cierpiał, kiedy zaczął głosić islam na początku
      swej drogi - powiedziała. Jeden z dziennikarzy zdziwił się: Porównujesz siebie
      z prorokiem? Zikra odpowiedziała nerwowo: Nie będę reagować na to, co
      powiedziałeś, bo to nieprawda.

      Dziennikarz wyszedł i doniósł o szczegółach wydarzenia sędziemu Sądu
      Najwyższego w Rijadzie w Arabii Sau­dyjskiej, dr. Ibrahimowi Chadeiri. Ten nie
      pytając o wersję piosenkarki, skazał ją na śmierć. - To, co powiedziała, zmusza
      mnie do uznania jej za heretyczkę. Utrzymywała, że jest podobna do Proroka. To
      herezja, od której nie ma powrotu - zawyrokował sędzia. Polecił jednak, by
      wyrok wykonać dopiero po procesie.

      Winna

      Zikra tego samego wieczoru zaśpiewała jeszcze w Katarze, a na drugi dzień
      wyjechała do Kuwejtu. Tam dowiedziała się o wyroku. Zareagowała głęboką
      depresją. - Czuję się bardzo źle z tym, co się stało - powiedziała, wyznająca
      islam piosenkarka międzynarodowej gazecie arabskiej "Al-Chaiat". - Piszą w
      gazetach, że powinnam wyznać żal i dokonać przebłagania. Żal za co? Skazany
      żałuje cały czas, ale tylko wtedy, kiedy popełnił błąd. Jestem pewna, że ludzie
      wiedzą, że ten przypadek jest tylko medialnym balonem. Moja religia jest w moim
      sercu, a mocny Bóg jest wysoko i wie o wszystkim, także o tym, co jest w sercu.

      Piosenkarka broni się, że nie miała na myśli postaci samego proroka. - Czy
      jestem szalona, by mówić takie rzeczy? - dziwiła się. Egipski impresario Zikry
      Ibrahim Zaglul przekazał w jej imieniu, że jest zmęczona i zrozpaczona z powodu
      wyroku saudyjskiego sędziego, który skazał ją na śmierć. - To, co jej
      przypisano, jest bezpodstawne - zdementował Zaglul.

      Niewinna

      Zbawienie do tunezyjskiej piosenkarki przyszło z Kairu, dokąd udała się prosto
      z Kuwejtu. O sprawę zapytano tam egipskiego muftiego, Szaicha Nasera Farida
      Wasela. Jako rządowa osobistość, odpowiedzialna za
      • Gość: Wlodek Re: skazana na smierć - nie tylko ona.... IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 26.03.02, 15:46
        nossos napisał(a):

        > na szczescie na razie tylko w Arabii Saudyjskiej,
        > Wyrok za słowa
        > Za wypowiedzi o Mahomecie tunezyjskiej piosenkarce przyjdzie zapłacić głową. Na
        > karę śmierci skazał ją saudyjski mufti.
        > DŻEKI CHUGI
        11.02.2002
        Sprawa zaczęła się na początku lutego podczas konferencji prasowej Zikry w
        > księstwie Kataru. Dziennikarze zarzucili jej, że śpiewa z akcentem używanym w
        > księstwach arabskich leżących nad Zatoką Perską, przez co oddala się od korzeni
        > północnoafrykańskich. Tunezyjska piosenkarka nie zgodziła się z tą opinią i
        > stwierdziła, że jako artystka musi zadowolić jak najszerszą widownię. - Nawet
        > prorok Mahomet męczył się i cierpiał, kiedy zaczął głosić islam na początku
        > swej drogi - powiedziała. Jeden z dziennikarzy zdziwił się: Porównujesz siebie
        > z prorokiem? Zikra odpowiedziała nerwowo: Nie będę reagować na to, co
        > powiedziałeś, bo to nieprawda.Dziennikarz wyszedł i doniósł o szczegółach
        wydarzenia sędziemu Sądu Najwyższego w Rijadzie w Arabii Sau­dyjskiej, dr.
        Ibrahimowi Chadeiri. Ten ie pytając o wersję piosenkarki, skazał ją na śmierć. -
        To, co powiedziała, zmusza mnie do uznania jej za heretyczkę. Utrzymywała, że
        jest podobna do Proroka. To herezja, od której nie ma powrotu - zawyrokował
        sędzia. Polecił jednak, by wyrok wykonać dopiero po procesie.
        > > Winna
        ikra tego samego wieczoru zaśpiewała jeszcze w Katarze, a na drugi dzień
        > wyjechała do Kuwejtu. Tam dowiedziała się o wyroku. Zareagowała głęboką
        > depresją. - Czuję się bardzo źle z tym, co się stało - powiedziała, wyznająca
        > islam piosenkarka międzynarodowej gazecie arabskiej "Al-Chaiat". - Piszą w
        > gazetach, że powinnam wyznać żal i dokonać przebłagania. Żal za co? Skazany
        > żałuje cały czas, ale tylko wtedy, kiedy popełnił błąd. Jestem pewna, że ludzie
        > wiedzą, że ten przypadek jest tylko medialnym balonem. Moja religia jest w moim
        > sercu, a mocny Bóg jest wysoko i wie o wszystkim, także o tym, co jest w sercu.
        > Piosenkarka broni się, że nie miała na myśli postaci samego proroka. - Czy
        > jestem szalona, by mówić takie rzeczy? - dziwiła się. Egipski impresario Zikry
        > Ibrahim Zaglul przekazał w jej imieniu, że jest zmęczona i zrozpaczona z powodu
        > wyroku saudyjskiego sędziego, który skazał ją na śmierć. - To, co jej
        > przypisano, jest bezpodstawne - zdementował Zaglul.
        > Niewinna
        > Zbawienie do tunezyjskiej piosenkarki przyszło z Kairu, dokąd udała się prosto
        > z Kuwejtu. O sprawę zapytano tam egipskiego muftiego, Szaicha Nasera Farida
        > Wasela. Jako rządowa osobistość, odpowiedzialna za

        *********************************************************************************

        A Safyia nawet nie była piosenkarką i też ją skazali...
        Nota bene przecież piosenkarki też cudzołożą czasami... może im też się należy
        kamień w łeb he he...

        A na koniec: Safyie uwolnili, a tego samego dnia inną kobietę skazali na
        ukamienowanie - też w Nigerii i też muzułmańcy barbarzyńcy wg ich barbarzyńskiego
        kodeksu.

        Ciekawe czy ta druga kobieta też będzie nagłośniona czy zdechnie w zapomnieniu
        pod ciosami muzułmańskich kamieni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka