Gość: Wlodek
IP: 10.131.129.* / *.acn.pl
29.10.01, 00:13
Coż, zaiste łagodny jest urok islamu, który szybko i bezbole�nie wyprawił na tamten �wiat 3000 ludzi w jednej sekundzie, oszczędzajšc im egzystencjalnych rozterek, tak często ogarniajšcych umysł chrze�cijanina w obliczu doczesnego końca.
Chwała mu za to, że nie zabijał ich powoli. A ta niewielka reszta skaczšca z okien to po prostu efekt uboczny - cusz, (he he...) - nikt nie jest doskonały.
Co do sztuki islamu to fakt, jest łagodna i harmonijna z tego prostego powodu, że jak powstała 1000 lat temu, tak dotšd tkwi na tym samym poziomie rozwoju. To zresztš charakterystyczne dla większo�ci ludów �wiata poza obszarem cywilizowanej Europy, którš cechuje przede wszystkim rozwój - technologiczny, kulturowy i cywilizacyjny. Nie wiem czy Europa byłaby tak ciekawa gdyby po dzi� dzień w sztuce obowišzywał kanon greckiego piekna - skšdinšd niezwykle pocišgajšcy i harmonijny, ale jednak bedšcy swiadectwem historii, a nie tętnem współczesnej twórczo�ci.
To dzięki tym zmianom i nowym pršdom, które stworzyły m. in. tak niepokojšcy dla autora artykułu barok o nieregularnych liniach, powstały wynalazki, które �wiat uznał za swoje.
DYGRESJA: (Jan Sebastian Bach to kwintesencja baroku w muzyce - czy on jest niepokojacy? Moim zdaniem stanowi ukojenie dla duszy.)
To dzięki białej (chodzi mi tylko o kolor skóry) chrze�cijanskiej Europie ciemni (chodzi mi tylko o kolor skóry) muzułmańscy arabowie jeżdża samochodami, latajš samolotami, sprzedajš ropę tak kiedy� bezużytecznš na większš skalę, majš komputery, majš bieżšcš wodę i �wiatło elektryczne, korzystajš z telefonów, majš antybiotyki i inne lekarstwa itp., itd. (to się zresztš tyczy i innych - wyobra�my sobie Chiny dzisiaj, ale bez wynalazków białego człowieka).
A biały Chopin wzrusza Japończyków, ktorzy 100 lat remu nie wiedzieli co to jest fortepian.... hmmmmm.. swiat ulega zmianom ... :-))
Co do islamskiej sztuki to cóż - może co� tam powstało, ale czy jest to rzecz godna uwagi całego �wiata? I w Polsce, i na Litwie, i w Estonii powstaje sporo ksišżek, których za granicš nikt nie czyta, bo nie poruszajš spraw uniwersalnych. Tak jak w każdym narodzie i ludzie �wiata istnieje jakis rodzaj sztuki - tak i islam nie jest tu wyjštkiem, co� tam w nim powstaje. Pytanie tylko: czym tu się zachwycac???
Większosc tych podziwianych meczetow powstala 1000 lat temu, lecz czy ich wiek ma byc jakims kryterium, ktore decyduje o tym, ze trzeba je podziwiac? Mozna tu powiedzec: islam stary, a glupi.
Piramidy maja wiecej lat i dzieki wiekowi i matematycznym proporcjom robia na mnie wieksze wrazenie. No dobra: wezmy cos z islamskiej muzyki - znamy co�? Czy byl moze jakis islamski kompozytor, ktory wzruszal i wzrusza nas do dzis?? Skonczylem szkole muzyczna i wiele wiedzy zdobylem na wlasna reke, ale nikogo takiego nie znam.
Architektura raz jeszcze: przytacza sie za przyklad wielkosci islamu kilka meczetow. Wystarczy pojechac do jakiegokolwiek islamskiego panstwa i popatrzec jak wyglada ta tradycyjna islamska architektura: biale lepianki wygladajace jak z prowincjonalnej fabryki kiepskich prefabrykatow. Medyny - jedna kopiš drugiej - rożniš się tylko rozmiarami.
A nowoczesne budynki, wieże �wiatła projektujš chrzescijanscy biali zza granicy (Polacy też). Co do pieknych meczetów to jest jeden: Hagia Sophia, tak się tylko niestety składa, że zbudowali go biali chrzescijanie i tak naprawdę był on ko�ciołem do czasu najazdu muzulmanskiej hordy na Konstantynopol (jak muzułmaie najadš na Watykan to bazylika �w. Piotra będzie jak znalazł). Tak więc skoro ko�cioły można zamieniac na meczety, to myslę, że i meczety można spokojnie zamieniac na kocioły, jak to się wła�nie stało w Hiszpanii ;-)
Skoro ludziom potrzebny byl żywy ko�ciół, to po co im pusty meczet? Zresztš chwała Karolowi Wielkiemu, że powstrzymał tę dzicz.
Spójrzmy na literature islamska - czy jest tu cos ciekawego? Czytalem piesni Hafiza, ale to jakies mdle, nudne i malo odkrywcze (coz.... Piesni nad piesniami nie przebija, ale to przeciez nie jest utwor islamski). Alibaba i 40 rozbojnikow he he, przygody Sindbada no i piękna nałożnica Szeherezada (dzis powiedzieliby�my o niej inaczej....) oddajšca się panu sułtanowi - opowie�c nie wspomina jak skonczyla, ale zapewne jak lat przybylo mogla skonczyc na ulicy lub tanim burdelu, zastšpiona młodszymi i bardziej jędrnymi panienkami pieszczšcymi wymuskane ciało syna allaha. No i wsjo...
Piesn o Rolandzie, jakkolwiek mowi o muzulmanach, dzielem islamskim jakos nie jest.
Islandzkie sagi sprzed 1000 lat do dzis pozostaja wzorem i klasyka w swym gatunku (i dajac pozywke innym gatunkom literackim namietnie czytanym