bolszeva151
21.07.06, 09:01
Miliardy lecą do Boeinga
Po otwarciu salonu lotniczego w brytyjskim Farnborough przyszła pora na
kontrakty. Po trzech dniach Boeing wyraźnie dominuje nad Airbusem.
Airbus zaczął imprezę od podpisania kontraktu z libijską Afriqiyah na 12
samolotów z opcją na osiem dodatkowych maszyn. Wartość umowy to 1,8 mld
dolarów. Airbus sprzedał też jeden A330-300 przewoźnikowi Air Caraibes. Jego
konkurent ma jednak więcej powodów do zadowolenia. Boeing sprzedał już linii
Emirates dziesięć maszyn B747-8 cargo za 3,3 mld dol., firmie leasingowej
Pegasus sześć samolotów B787 za 918 mln dol., a Aviation Capital Group 14
maszyn B737-800 nowej generacji za 987 mln dol. W środę największa na świecie
firma leasingowa ILFC zamówiła u Boeinga kolejne 10 maszyn wartych 1,2 mld
dol., a indyjski przewoźnik cargo Flyington Freighters podpisał list
intencyjny o kupnie czterech B777 za 945 mln dol.
Zwłaszcza kontrakt Boeinga z linią Emirates jest policzkiem dla Airbusa.
Prezes Emirates, szejk Ahmed ben Said al-Machtum spodziewa się światowego
wzrostu przewozów frachtu o 6 proc. rocznie w ciągu 20 lat. Maszyny B747-8
cargo zapewnią jego linii mocną pozycję, pozwolą wykorzystać ten wzrost i
rozwinąć lotnisko w Dubaju. Emirates był też największym klientem Airbusa na
model A380; zamówił 43 sztuki. Wybierając teraz samoloty Boeinga, Emirates
potwierdza, że rezygnuje z kupna airbusów w wersji cargo. W listopadzie
podczas salonu w Dubaju linia ta zamówiła zresztą 42 samoloty B777. Szejk
wyjaśnił powody zmiany nastawienia. Jest niezadowolony z opóźnień w produkcji
A380. Negocjuje teraz sprawę kompensaty finansowej.