Gość: kaczory11
IP: *.zeelandnet.nl
18.02.03, 18:23
Rozbity garnek zostal (podobno ?) posklejany. Ale jezeli
ktokolwiek mysli, ze posklejany, stary gar to to samo co nowy,
to jest w bledzie. Jestem wrogiem "spiskowej teorii dziejow",
ale czy znajac wiarolomstwo Francuzow nie mozna przypuszczac, ze
Chirac bedac w Rosji na jesieni 2002 dogadal sie z Putinem, ze
rozsadzi NATO od wewnatrz?? (w trakcie tej wizyty
rowniez "Napoleon bis" kupczyl polskim prawem do wydawania wiz
Rosjanom). Putin wyjatkowo "bezbolesnie" zgodzil sie na
poszerzenie NATO. Rozbicie NATO, to dla Chiraca dwie pieczenie
na jednym ogniu:
1) Francja rzadzi Europa wg wlasnego widzi mi sie jak wlasna
polkolonia (jak zabojady traktuja inne kraje europejskie
przekonalismy sie wczoraj). Powstaje "Cesarstwo napoleonskie bis"
2) Powraca do zycia stara os Paryz - Moskwa. Wspolnie bedzie
mozna sprzeciwiac sie USA juz zawsze i na kazdym kroku. A do
tego taki tani gaz dla Francji i wspolna eksploatacja irackiej
ropy ("Total Fina Elf" z Francji i "Lukon" z Moskwy).
To teoria, ale kto wie? Zabojady gotowe sa do kazdej podlosci
skoro maga zarobic jednego centyma.