Zastraszyć Husajna

IP: *.minntech.com 21.02.03, 21:45
    • Gość: Emilka DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.nv.nv.cox.net 22.02.03, 02:17
      Za zamieszczenie tego madrego tekstu. Argumenty przeciw wojnie
      sa jawne, oczywiste, logiczne i zrozumiale dla wszystkich.
      Argumenty za wojna sa pokretnymi wymyslami, ktorym brak logiki
      i historycznego uzasadnienia. Dodam jeszcze jeden argument za
      wojna, ktory wczoraj uslyszalam a amerykanskim radio z ust
      jastrzebii. O ropie, juz wiemy. Otoz mowiono, ze po
      unicestwieniu armii irackiej trzeba bedze odrestaurowac jej
      wyposazenie, naturalnie w amerykanskie zawawki do zabijania. Tak
      wiec ta wojna jest o rope i o zdobycie nowych rynkow zbytu na
      amerykanskie bronie. Tylko o to.
      • Gość: Stach Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.02.03, 02:43
        Brawo Gazeta, wreszcie jakis tekst prezentujacy wywazone i
        obiektywne spojrzenie. W tej wojnie chyba przede wszyskim chodzi
        o kontrole nad tym rejonem swiata. Powody oficjalnie podawane
        przez Busha sa tylko pretekstami do wojny, ktora juz przez Busha
        zostala dawno postanowiona.
        • Gość: dori Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: 148.244.162.* 22.02.03, 03:23
          A mozeby tak ktos przeslal ten tekst naszym wladzom, ktore przed
          popieraniem w czmbul USA powinno choc troche sie z tematem
          zapoznac.
          • Gość: Piotr Kraczkowski Nareszcie nieco rozsadniejszy artykul IP: *.wiso.uni-erlangen.de 22.02.03, 17:53
            Gość portalu: dori napisał(a):

            > A mozeby tak ktos przeslal ten tekst naszym wladzom, ktore
            przed
            > popieraniem w czmbul USA powinno choc troche sie z tematem
            > zapoznac.
            Tak powinno byc zawsze: Gazeta powinna
            naswietlac sprawy z roznych stron,
            a nie dawac sie naduzywac do propagandy.

            USA nie chodzi o Husseina - gdyby byl posluszny,
            to moglby nadal mordowac z blogoslawienstwem i
            pomoca cywilow USA. Blair wie, ze Anglia nie ma
            na dluzsza mete podstaw by byc w Radzie
            Bezpieczenstwa ONZ - juz raczej Indie, Brazylia,
            Australia, Kanada itd. Anglia ma niska wydajnosc,
            niski dochod narodowy na glowe - dlatego nadrabia
            z egoizmu wojskiem i chce sie dorobic skokiem na
            nafte Iraku.

            Chodzi glownie o Irakijczykow, ktorym USA narzucily
            Husseina - dlatego Zachod jest Irakijczykom winien
            rozwiazanie sprawy bez zabijania.

            I o demokratyzacjie stosunkow miedzynarodowych:
            Jesli mamy jakis dlug wobec USA, to najlepszym sposobem
            splacenia go jest uchronienie USA przed bledem stawania sie
            miedzynarodowym autokrata lub nawet tyranem.
            Przeiez zanim USA przekonaja sie, ze to blad, ze sa
            nawet na to za slabi zgotuja swiatu trzecia wojne swiatowa.
            Przy takim ograniczeniu wolnej prasy jak w USA jest to
            bardzo realne niebezpieczenstwo.

            Inni pracuja na swoj byt, to moga i obywatele USA to czynic.
            Nie musi tak byc, ze zyja oni w znacznej czesci z drukowania
            dolara i pouczania innych o "wolnosci" i "rynku".
            • Gość: Jan K. Re: Nareszcie nieco rozsadniejszy artykul IP: *.asm.bellsouth.net 22.02.03, 22:02
              Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

              > Gość portalu: dori napisał(a):
              >
              > > A mozeby tak ktos przeslal ten tekst naszym wladzom, ktore
              > przed
              > > popieraniem w czmbul USA powinno choc troche sie z tematem
              > > zapoznac.
              > Tak powinno byc zawsze: Gazeta powinna
              > naswietlac sprawy z roznych stron,
              > a nie dawac sie naduzywac do propagandy.
              >
              > USA nie chodzi o Husseina - gdyby byl posluszny,
              > to moglby nadal mordowac z blogoslawienstwem i
              > pomoca cywilow USA. Blair wie, ze Anglia nie ma
              > na dluzsza mete podstaw by byc w Radzie
              > Bezpieczenstwa ONZ - juz raczej Indie, Brazylia,
              > Australia, Kanada itd. Anglia ma niska wydajnosc,
              > niski dochod narodowy na glowe - dlatego nadrabia
              > z egoizmu wojskiem i chce sie dorobic skokiem na
              > nafte Iraku.
              >
              > Chodzi glownie o Irakijczykow, ktorym USA narzucily
              > Husseina - dlatego Zachod jest Irakijczykom winien
              > rozwiazanie sprawy bez zabijania.
              >
              > I o demokratyzacjie stosunkow miedzynarodowych:
              > Jesli mamy jakis dlug wobec USA, to najlepszym sposobem
              > splacenia go jest uchronienie USA przed bledem stawania sie
              > miedzynarodowym autokrata lub nawet tyranem.
              > Przeiez zanim USA przekonaja sie, ze to blad, ze sa
              > nawet na to za slabi zgotuja swiatu trzecia wojne swiatowa.
              > Przy takim ograniczeniu wolnej prasy jak w USA jest to
              > bardzo realne niebezpieczenstwo.
              >
              > Inni pracuja na swoj byt, to moga i obywatele USA to czynic.
              > Nie musi tak byc, ze zyja oni w znacznej czesci z drukowania
              > dolara i pouczania innych o "wolnosci" i "rynku".
            • Gość: Jan K. Re: Nareszcie nieco rozsadniejszy artykul IP: *.asm.bellsouth.net 22.02.03, 22:11
              Panie Piotrze:

              Raczył Pan napisać:

              "Chodzi glownie o Irakijczykow, ktorym USA narzucily Husseina - dlatego Zachod
              jest Irakijczykom winien rozwiazanie sprawy bez zabijania."

              Z adresu internetowego widzę, że jest Pan, że jest Pan na Uniwersytecie
              Erlangen w Bundesrepublice. Czy na Pana Uniwersytecie rzeczywiście uczą,
              że "USA narzuciły Irakowi Husseina" czy to tylko Pan wykazuje się absolutną
              nieznajomością historii?

              A tak zupełnie na marginesie, to pisze Pan swoje nie dość przemyślane słowa z
              Niemiec, z kraju gdzie właśnie na pewno USA zdjęło siłą poprzednie kierownictwo
              i "narzuciło" Adenauera. Popiera Pan to narzucenie, czy też woli Pan to
              poprzednie kierownictwo? Nie wiem, czy Pan wie, że w napadając na Niemcy
              Amerykanom wcale (mogę przysięgnąć) nie chodziło o ropę. A jaką antyniemiecką
              propagandę robiono wtedy w USA!

              Skąd Pan słyszał, że Kanada i Australia, maleńkie państewka swoją drogą, mają
              być w Radzie Bezpieczeństwa ONZ (pewno stałymi członkami)? Czy tego uczą w
              Erlangen?

              Jan K.



              Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

              > Gość portalu: dori napisał(a):
              >
              > > A mozeby tak ktos przeslal ten tekst naszym wladzom, ktore
              > przed
              > > popieraniem w czmbul USA powinno choc troche sie z tematem
              > > zapoznac.
              > Tak powinno byc zawsze: Gazeta powinna
              > naswietlac sprawy z roznych stron,
              > a nie dawac sie naduzywac do propagandy.
              >
              > USA nie chodzi o Husseina - gdyby byl posluszny,
              > to moglby nadal mordowac z blogoslawienstwem i
              > pomoca cywilow USA. Blair wie, ze Anglia nie ma
              > na dluzsza mete podstaw by byc w Radzie
              > Bezpieczenstwa ONZ - juz raczej Indie, Brazylia,
              > Australia, Kanada itd. Anglia ma niska wydajnosc,
              > niski dochod narodowy na glowe - dlatego nadrabia
              > z egoizmu wojskiem i chce sie dorobic skokiem na
              > nafte Iraku.
              >
              > Chodzi glownie o Irakijczykow, ktorym USA narzucily
              > Husseina - dlatego Zachod jest Irakijczykom winien
              > rozwiazanie sprawy bez zabijania.
              >
              > I o demokratyzacjie stosunkow miedzynarodowych:
              > Jesli mamy jakis dlug wobec USA, to najlepszym sposobem
              > splacenia go jest uchronienie USA przed bledem stawania sie
              > miedzynarodowym autokrata lub nawet tyranem.
              > Przeiez zanim USA przekonaja sie, ze to blad, ze sa
              > nawet na to za slabi zgotuja swiatu trzecia wojne swiatowa.
              > Przy takim ograniczeniu wolnej prasy jak w USA jest to
              > bardzo realne niebezpieczenstwo.
              >
              > Inni pracuja na swoj byt, to moga i obywatele USA to czynic.
              > Nie musi tak byc, ze zyja oni w znacznej czesci z drukowania
              > dolara i pouczania innych o "wolnosci" i "rynku".
              • Gość: Tow.Busz. Re: Nareszcie nieco rozsadniejszy artykul IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 23.02.03, 21:06
                Po przeczytaniu artykułów, jak ten, do którego właśnie piszę
                komentarz - uważam, że fajnie jest czytać różne opinie na temat
                artykułu. Może Panie Janie K. zainteresowałbyś się tematyką
                zamiast uprawiać filozoficzną poprawność polityczną. Nie da się
                ukryć, że komentarz, do którego Pan napisał swoje krytyczne
                słowa - oburzające ignoracją i indoktrynacją, jaką został Pan
                poddany najprawdopodobniej przez publiczne media bądź pewną
                wcale nie obiektywną w kwestiach amerykańskich stację
                telewizyjną na 3 literki. Albo brak Panu wiedzy, albo wybraźni,
                jedno jest pewne - za taką postawę mamy się czego wstydzić.

                Droga Gazeto. Nie cierpię Was. Ale czytam, ponieważ niektóre
                artykuły, jak ten własnie - wykazują większą dozę zdrowego
                rozsądku od poczynań naszych kochanych polityków, jak
                i "sojusznika" zza wielkiej kałuży.... który nam
                wcisnął "kontrakt stulecia". Wszystkim życzę obiektywizmu i
                spojrzenia na tą całą sytuację z mniej emocjonalnego punktu.
                Ta wojna może się okazać eisteinowską ironią - trzecia -
                atomowa, czwarta na kije.


                Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                > Panie Piotrze:
                >
                > Raczył Pan napisać:
                >
                > "Chodzi glownie o Irakijczykow, ktorym USA narzucily Husseina -
                dlatego Zachod
                > jest Irakijczykom winien rozwiazanie sprawy bez zabijania."
                >
                > Z adresu internetowego widzę, że jest Pan, że jest Pan na
                Uniwersytecie
                > Erlangen w Bundesrepublice. Czy na Pana Uniwersytecie
                rzeczywiście uczą,
                > że "USA narzuciły Irakowi Husseina" czy to tylko Pan wykazuje
                się absolutną
                > nieznajomością historii?
                >
                > A tak zupełnie na marginesie, to pisze Pan swoje nie dość
                przemyślane słowa z
                > Niemiec, z kraju gdzie właśnie na pewno USA zdjęło siłą
                poprzednie kierownictwo
                >
                > i "narzuciło" Adenauera. Popiera Pan to narzucenie, czy też
                woli Pan to
                > poprzednie kierownictwo? Nie wiem, czy Pan wie, że w
                napadając na Niemcy
                > Amerykanom wcale (mogę przysięgnąć) nie chodziło o ropę. A
                jaką antyniemiecką
                > propagandę robiono wtedy w USA!
                >
                > Skąd Pan słyszał, że Kanada i Australia, maleńkie państewka
                swoją drogą, mają
                > być w Radzie Bezpieczeństwa ONZ (pewno stałymi członkami)?
                Czy tego uczą w
                > Erlangen?
                >
                > Jan K.
          • Gość: pawn PODPISZ PETYCJĘ PRZECIWKO WOJNIE <<<<<<<< IP: 213.227.80.* 25.02.03, 10:37
            Gość portalu: dori napisał(a):

            > A mozeby tak ktos przeslal ten tekst naszym wladzom, ktore przed
            > popieraniem w czmbul USA powinno choc troche sie z tematem
            > zapoznac.

            TEKST MOŻE NIECH SOBIE SAME PRZECZYTAJĄ, ALE PETYCJĘ PRZEŚLEMY !!!

            Wojna przeciwko Irakowi "zbrodnią przeciwko pokojowi"
            !!!"Zbrodnią przeciwko pokojowi" byłaby jednostronna wojna przeciwko Irakowi,
            bez zgody ONZ - powiedział w poniedziałek szef watykańskiej dyplomacji,
            arcybiskup Jean-Louis Tauran.!!!
            _______________________________
            Dzięki, Michał ! MAMY JUŻ 500 PODPISÓW Z SAMEJ POLSKI !
            I NIEMAL 2000 ŁĄCZNIE (GDY BĘDZIE 2000 WYSYŁAMY DO
            CZŁONKÓW RADY BEZPIECZEŃSTWA ONZ, Busha i Millera)!
            IM SZYBCIEJ TYM WIĘKSZY MOŻEMY MIEĆ WPŁYW NA DECYZJE
            RADY BEZPIECZENSTWA ! ONZ ZBIERA OPINIE I PROSI O POPARCIE !
            _______________________________
            Podpisz petycję przeciwko wojnie
            (Link: 'Polska'->'Sign')
            people-against-war.net/
      • Gość: michal_pilot Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.rev.o1.com 22.02.03, 05:57
        > Za zamieszczenie tego madrego tekstu. Argumenty przeciw wojnie
        > sa jawne, oczywiste, logiczne i zrozumiale dla wszystkich.

        Nie dla wszystkich bo nie dla mnie. W powyzszym artykule, mimo ze dobrze
        napisanym, nie widze zadnego "logicznego" argumentu przeciw wojnie. Duzo
        poboznych zyczen, troche historii Iraku i nic innego. Juz sama pisanina o tym
        czy Saddam da sie zastraszyc czy nie - jest tylko pisanina dwoch profesorkow z
        ktorej NIC nie wynika.
      • Gość: Immortal Re: DZIEKUJE... Apel o rozsądek IP: *.icpnet.pl 22.02.03, 10:09
        Nic nie zmienia faktu, że ludność Iraku żyje w systemie
        niedemokratycznym, w warunkach trzecioświatowych. Tak, siedźmy
        sobie spokojnie w dostatniej Europie, Irakijczycy - gdyby chcieli
        - to przecież sami powstaliby przeciw reżimowi, starli się z
        armią Husajna i przejęli władzę. Nic nam do tego!
        Ciekawe, że lewicowcy czy lewacy tak litujący się nad przyszłymi
        ofiarami bombardowań są takimi egoistami, jeśli chodzi o sytuację
        humanitarną w państwach totalitarnych. Ale przecież jak może być
        inaczej, skoro mamy do czynienia ze spiskiem USA i Izraela w celu
        zdobycia ropy i przetestowania nowej broni. To, że Bush
        przeznacza 1,3 mld dolarów na alternatywne wobec ropy źródła
        energii, i że armia pracuje nad bardziej precyzyjnym
        naprowadzaniem bomb (tzw. Bugsplat), aby uniknąć strat wśród
        cywilów - to tylko pozory, bo Bush to drugi Hitler etc.
        • Gość: SRV Re: DZIEKUJE... Apel o rozsądek IP: *.bcmhs.bc.ca 23.02.03, 01:38
          Masz calkowita racje.Wszyscy ci tzw.pacyfisci za kazda
          cene,siedza sobie spokojnie i wygodnie nie bedac w ogole w
          jakimkolwiek zagrozeniu.Niech pogadaja z tymi,ktorzy przezyli
          gazowanie w 1988.Moze im by sie przydalo takie przezycie.Niech
          poleca do Badgadu i zobacza jak ludzie sa wolni w tym kraju.
          Wielki krzyk o rope i panowanie nad ta czescia swiata.Wy wszyscy
          madrzy tego swiata,gdyby tak im o to chodzilo,to juz w 1991 roku
          Bush senior mial Saddama na widelcu i jeden dodatkowy dzien
          ofensywy na Bagdad zalatwilby sprawe.Pomyslcie o tym,gdy sie tak
          bardzo silicie na swoje wypociny.
      • Gość: Jan K. Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.asm.bellsouth.net 22.02.03, 21:56


        Jaka straszna ta Ameryka, zwłaszcza dla Pani Emilki mieszkającej w Ameryce.
        Według Pani Emilki, ta straszna Ameryka, zamiast dbać o interesy Saddama
        Husejna ośmiela się dbać o własne interesy.

        Pierwsze słyszę, aby wyborcy w USA (do nich się zaliczam), wybierali takiego
        prezydenta, który będzie dbał o interesy Pani Emilki i Jej przyjaciół a nie o
        interesy Ameryki.

        Może Pani napadnie na Saddama Husajna za to, że dla niego nie jest ważny ani
        interes Iraku ani interes Ameryki a tylko interes Saddama Husjana? Tak
        postępują dyktatorzy w przeciwieństwie do przywódców krajów demokratycznych, o
        ile Pani jeszcze o tym nie pomyślała.

        Niech Pani, Pani Emilko, natychmiast wyjeżdża z tej okropnej Ameryki. Pani tam
        cierpi i w przyszłości stan Pani cierpień może się jeszcze pogorszyć. Polecam
        Iran, Irak, Kubę, Wenezuelę, Wietnam i Koreę Północną. Jak Pani trochę
        poczeka, to może i Brazylia dołączy do krajów osi humanizmu.

        Jan K.

        Gość portalu: Emilka napisał(a):

        > Za zamieszczenie tego madrego tekstu. Argumenty przeciw wojnie
        > sa jawne, oczywiste, logiczne i zrozumiale dla wszystkich.
        > Argumenty za wojna sa pokretnymi wymyslami, ktorym brak logiki
        > i historycznego uzasadnienia. Dodam jeszcze jeden argument za
        > wojna, ktory wczoraj uslyszalam a amerykanskim radio z ust
        > jastrzebii. O ropie, juz wiemy. Otoz mowiono, ze po
        > unicestwieniu armii irackiej trzeba bedze odrestaurowac jej
        > wyposazenie, naturalnie w amerykanskie zawawki do zabijania. Tak
        > wiec ta wojna jest o rope i o zdobycie nowych rynkow zbytu na
        > amerykanskie bronie. Tylko o to.
        • Gość: Emilka Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.nv.nv.cox.net 22.02.03, 23:15
          Gość portalu: Jan K. napisał(a):


          > Jaka straszna ta Ameryka, zwłaszcza dla Pani Emilki mieszkającej w Ameryce.
          > Według Pani Emilki, ta straszna Ameryka, zamiast dbać o interesy Saddama
          > Husejna ośmiela się dbać o własne interesy.

          Mysle, ze Pan sie myli w swoich sadach. J bynajmniej nie uwazam, ze Ameryka
          jest straszna, tylko, ze obecna administracja prowadzi bledna polityke
          zagraniczna i gospodarcza, i taka opinie dzieli ze mna wiekszosc Amerykanow,
          wlaczajc autorow dyskutowanego artykulu.

          > Pierwsze słyszę, aby wyborcy w USA (do nich się zaliczam), wybierali takiego
          > prezydenta, który będzie dbał o interesy Pani Emilki i Jej przyjaciół a nie o
          > interesy Ameryki.

          Gdzie tu mowa o moich interesach. Moim interesem politycznym, jesli o takim
          mozna mowic, moze byc tylko swiatowy pokoj. Tu dyskutuje sie raczej o
          prywatnych intereasch pewnych korporacji, ktore wcale nie sa zgodne z
          interesami wiekszosci Amerykanow, ktorych wiekszosc jest przeciw tej wojnie. Sa
          ludzie, ktorzy wiedza, ze agresja i przemoc rodzi tylko nienawisc i kolejne
          fale agresji, dlatego staraja sie im zapobiegac.

          > Może Pani napadnie na Saddama Husajna za to, że dla niego nie jest ważny ani
          > interes Iraku ani interes Ameryki a tylko interes Saddama Husjana? Tak
          > postępują dyktatorzy w przeciwieństwie do przywódców krajów demokratycznych,
          o
          > ile Pani jeszcze o tym nie pomyślała.

          Prosze Pana, ja nie zwyklam na nikogo napadac. Konflikty z ludzmi rozwiazuje
          droga dyplomacji i negocjacji i to mnie nigdy nie zawiodlo.

          > Niech Pani, Pani Emilko, natychmiast wyjeżdża z tej okropnej Ameryki. Pani
          tam > cierpi i w przyszłości stan Pani cierpień może się jeszcze pogorszyć.
          Polecam > Iran, Irak, Kubę, Wenezuelę, Wietnam i Koreę Północną. Jak Pani
          trochę > poczeka, to może i Brazylia dołączy do krajów osi humanizmu.

          Prosze Pana, Ameryka jest demokracja i sklada sie z ludzi myslacych na rozne
          sposoby. Najlepszym dowodem tego sa autorzy obecnego artykulu. Myslacych
          podobnie do mnie jest ponad 70% Amerykanow. Czy Pan w swej arogancji uwaza, ze
          tylko myslacy tak jak Pan maja prawo mieszkac w tym kraju? A w Iraku, na
          Kubie, w Wenezueli nie mam zadnych interesow. Tymi krajami interesuja sie
          raczej jastrzebie, takie jak Pan.

          pozdrawiam
          • Gość: Jan K. Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.asm.bellsouth.net 22.02.03, 23:54
            Pani Emilko:

            W tym jednym Pani zdaniu:

            <em>„Tu dyskutuje sie raczej o prywatnych intereasch pewnych
            korporacji, ktore wcale nie sa zgodne z interesami wiekszosci
            Amerykanow, ktorych wiekszosc jest przeciw tej wojnie.”</em>

            jest wiele błędów. Uważanie, że gdyby nie interes „pewnych
            korporacji”, to wszystko byłoby OK wykazuje, że nie rozumie (lub
            nie lubi) Pani kapitalizmu. Ten zsumowany interes „pewnych
            korporacji” to właśnie gospodarka, lub mówiąc inaczej, maszynka
            generująca pieniądze i dobrobyt. Gdyby w USA był rząd, który
            miałby w swoich kompetencjach możliwość zamknięcia
            tych „korporacji”, to zamiast Ameryki, mielibyśmy ZSRR lub Kubę.

            Poza tym, to nie korporacje, ale rząd USA, poparty (myli się
            Pani, mówiąc, że większość Amerykanów jest przeciw wojnie z
            Irakiem) przez większość społeczeństwa CHCE tej wojny. Chce
            dlatego, bo rozumie, że nasz Prezydent jest naczelnym wodzem
            naszych sił zbrojnych i główne jego zadanie, to ochrona
            obywateli Stanów Zjednoczonych. Po napadzie islamofaszystów na
            nasz (mój i Pani) kraj, Prezydent musi robić wszystko, co w jego
            mocy, aby wykluczyć w przyszłości sytuację, kiedy to banda
            szaleńców (czyta Pani list-testament Atty? - mizoginia tego
            listu jest fenomenalna), chroniona i finansowana przez dyktatury
            pomyleńców znów napadnie na Amerykę a lewicowa czy nieprzychylna
            Ameryce prasa na świecie będzie znów pisała, że Ameryka sama
            sobie na to zasłużyła.

            Swoją drogą, czy Pani wie, że na początku swojej kariery Saddam
            Hussain był socjalistą/nacjonalistą (był szefem Baath Arab
            Socialist Party) a dopiero od niedawna przesiadł się na Islam?
            Teraz mianuje się nowym Saladynem i wyzwolicielem Jerozolimy
            (ciut na wyrost).

            Gdy nie napadała Pani na te „pewne korporacje”, to mogłaby Pani
            być czystą pacyfistką czy też izolacjonistką. Ale wydaje mi
            się, że Pani niechęć do kapitalizmu naturalnie przekłada się na
            niechęć do Ameryki, czołowego państwa kapitalistycznego (czy,
            jak uważają światli ekonomiści, najmniej socjalistycznego) i do
            rządu USA. Na szczęście, większość amerykańskich wyborców uważa
            zupełnie inaczej. Oczywiście, od czasu do czasu, Amerykanie
            wybierają dobrze zamaskowanych pół-socjalistów (Clinton),
            zwłaszcza, kiedy wśród kandydatów znajdzie się ktoś, kto rozbije
            głosy na prawicy (Perrot - 1992 i 1996). Szansa Gora w 2000
            roku została zmarnowana przez jego idiotyczną retorykę walki
            klas (co akurat trudność Ameryce jest niepopularne trudność
            przeciwieństwie do Europy) i trudność w odcięciu się od
            Clintona, co spowodowało przegranie Gora w Tennessee i w
            Arkansas i we wszystkich stanach Południowego Wschodu.

            Oczywiście, nawet w USA pewno ze 30% wyborców utożsamia się z
            socjalizmem i Pani poglądami. Na szczęście, to zdecydowanie za
            mało, aby w USA mogło nastąpić przestawienie gospodarki na
            socjalizm a systemu społecznego na szwedzki. Pamięta Pani, jak
            w 1994 roku po dwóch latach Clintona i Clintonowej, kiedy to już
            pisano scenariusz wprowadzenia socjalizmu w USA (reforma systemu
            zdrowia przez Clintonową), Demokraci po raz pierwszy od 50 lat
            przegrali Kongres i wydaje się, że przegrali go na bardzo
            długo? Nikt, tak jak Clinton nie zniszczył Partii
            Demokratycznej i wcale nie chodzi o jego afery, niską moralność
            czy o korupcję największą od czasów Granta (zasadnicza przegrana
            była przecież w 1994 roku) ale o próby wprowadzenia po cichu
            pewnych elementów socjalizmu. Jacy wspaniali są ci wyborcy w
            Ameryce! Nic więc dziwnego, że lewica całego świata tak
            nienawidzi tych amerykańskich „ciemniaków”.

            Jan K.





            Gość portalu: Emilka napisał(a):

            > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
            >
            >
            > > Jaka straszna ta Ameryka, zwłaszcza dla Pani Emilki
            mieszkającej w Ameryce
            > .
            > > Według Pani Emilki, ta straszna Ameryka, zamiast dbać o
            interesy Saddama
            > > Husejna ośmiela się dbać o własne interesy.
            >
            > Mysle, ze Pan sie myli w swoich sadach. J bynajmniej nie
            uwazam, ze Ameryka
            > jest straszna, tylko, ze obecna administracja prowadzi bledna
            polityke
            > zagraniczna i gospodarcza, i taka opinie dzieli ze mna
            wiekszosc Amerykanow,
            > wlaczajc autorow dyskutowanego artykulu.
            >
            > > Pierwsze słyszę, aby wyborcy w USA (do nich się zaliczam),
            wybierali takie
            > go
            > > prezydenta, który będzie dbał o interesy Pani Emilki i Jej
            przyjaciół a ni
            > e o
            > > interesy Ameryki.
            >
            > Gdzie tu mowa o moich interesach. Moim interesem politycznym,
            jesli o takim
            > mozna mowic, moze byc tylko swiatowy pokoj. Tu dyskutuje sie
            raczej o
            > prywatnych intereasch pewnych korporacji, ktore wcale nie sa
            zgodne z
            > interesami wiekszosci Amerykanow, ktorych wiekszosc jest
            przeciw tej wojnie. Sa
            >
            > ludzie, ktorzy wiedza, ze agresja i przemoc rodzi tylko
            nienawisc i kolejne
            > fale agresji, dlatego staraja sie im zapobiegac.
            >
            > > Może Pani napadnie na Saddama Husajna za to, że dla niego
            nie jest ważny
            > ani
            > > interes Iraku ani interes Ameryki a tylko interes Saddama
            Husjana? Tak
            > > postępują dyktatorzy w przeciwieństwie do przywódców krajów
            demokratycznyc
            > h,
            > o
            > > ile Pani jeszcze o tym nie pomyślała.
            >
            > Prosze Pana, ja nie zwyklam na nikogo napadac. Konflikty z
            ludzmi rozwiazuje
            > droga dyplomacji i negocjacji i to mnie nigdy nie zawiodlo.
            >
            > > Niech Pani, Pani Emilko, natychmiast wyjeżdża z tej okropnej
            Ameryki. Pan
            > i
            > tam > cierpi i w przyszłości stan Pani cierpień może się
            jeszcze pogorszyć.
            >
            > Polecam > Iran, Irak, Kubę, Wenezuelę, Wietnam i Koreę
            Północną. Jak Pani
            > trochę > poczeka, to może i Brazylia dołączy do krajów osi
            humanizmu.
            >
            > Prosze Pana, Ameryka jest demokracja i sklada sie z ludzi
            myslacych na rozne
            > sposoby. Najlepszym dowodem tego sa autorzy obecnego artykulu.
            Myslacych
            > podobnie do mnie jest ponad 70% Amerykanow. Czy Pan w swej
            arogancji uwaza, ze
            >
            > tylko myslacy tak jak Pan maja prawo mieszkac w tym kraju? A
            w Iraku, na
            > Kubie, w Wenezueli nie mam zadnych interesow. Tymi krajami
            interesuja sie
            > raczej jastrzebie, takie jak Pan.
            >
            > pozdrawiam
            • Gość: Emilka Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.nv.nv.cox.net 23.02.03, 00:32
              Gość portalu: Jan K. napisał(a):


              >
              > W tym jednym Pani zdaniu:
              >
              > <em>„Tu dyskutuje sie raczej o prywatnych intereasch pewnych
              > korporacji, ktore wcale nie sa zgodne z interesami wiekszosci
              > Amerykanow, ktorych wiekszosc jest przeciw tej wojnie.”</em>

              Panie JK,

              piszac o "pewnych korporacjach", mialam na mysli konkretnie korporacje naftowo-
              zbrojeniowe, ktore staly sie dzis narzedziem hegemonicznej polityki USA, ktora
              owocuje tylko narastajaca globalna nienawicia do stanow. Mielismy ostatnio
              dosyc tego dowodow. Taka polityka jest bardzo niebezpieczna dla USA i to nie sa
              moje odosobnione poglady. Kocham Ameryke i bardzo przykro mi patrzec na nia
              jako na przedmiot narastajacej wrogosci ze strony swiata. Co do opinii
              publicznej, to jak wiadomo, mozna ja naginac jak sie chce. Ale nawet oficjalne
              sondaze pokazuja, ze 70% Amerykaniow jest przeciw tej wojnie bez poparcia ONZ,
              ktorego nadal brak - ergo - oni sa przeciw wojnie. W kongresie i senacie USA
              tez narasta opozyja do wojny. Ja sama podejrzewam, ze nawet poczciwy Bush nie
              wierzy w jej koniecznosc, tylko ugina sie pod presja jastrzebii. Koszty tej
              wojny moga byc dla USA nie do zniesienia. Same koszty finansowe moga dojsc do
              tryliona $, a dlugotrwale koszty polityczne moga byc jeszcze wieksze. Wiec po
              co to wszystko, skoro sprawy mozna rozwiazac dyplomatycznie. Nie wierze, ze
              Saddam dalby bronie masowego razenia alkaidzie, co autorzy art. bardzo dobrze
              uzasadnili.
              pozdrawiam
            • Gość: panie JanieK Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.cable.mindspring.com 23.02.03, 00:56
              Gość portalu: Jan K. napisał(a):

              > Pani Emilko:
              >
              > W tym jednym Pani zdaniu:
              >
              > <em>„Tu dyskutuje sie raczej o prywatnych intereasch pewnych
              > korporacji, ktore wcale nie sa zgodne z interesami
              wiekszosci
              > Amerykanow, ktorych wiekszosc jest przeciw tej wojnie.”</em>
              >
              > jest wiele błędów. Uważanie, że gdyby nie interes „pewnych
              > korporacji”, to wszystko byłoby OK wykazuje, że nie rozumie
              (lub
              > nie lubi) Pani kapitalizmu. Ten zsumowany interes „pewnych
              > korporacji” to właśnie gospodarka, lub mówiąc inaczej,
              maszynka
              > generująca pieniądze i dobrobyt. Gdyby w USA był rząd, który
              > miałby w swoich kompetencjach możliwość zamknięcia
              > tych „korporacji”, to zamiast Ameryki, mielibyśmy ZSRR lub
              Kubę.
              >
              > Poza tym, to nie korporacje, ale rząd USA, poparty (myli się
              > Pani, mówiąc, że większość Amerykanów jest przeciw wojnie z
              > Irakiem) przez większość społeczeństwa CHCE tej wojny. Chce
              > dlatego, bo rozumie, że nasz Prezydent jest naczelnym wodzem
              > naszych sił zbrojnych i główne jego zadanie, to ochrona
              > obywateli Stanów Zjednoczonych. Po napadzie islamofaszystów
              na
              > nasz (mój i Pani) kraj, Prezydent musi robić wszystko, co w
              jego
              > mocy, aby wykluczyć w przyszłości sytuację, kiedy to banda
              > szaleńców (czyta Pani list-testament Atty? - mizoginia tego
              > listu jest fenomenalna), chroniona i finansowana przez
              dyktatury
              > pomyleńców znów napadnie na Amerykę a lewicowa czy
              nieprzychylna
              > Ameryce prasa na świecie będzie znów pisała, że Ameryka sama
              > sobie na to zasłużyła.
              >
              > Swoją drogą, czy Pani wie, że na początku swojej kariery
              Saddam
              > Hussain był socjalistą/nacjonalistą (był szefem Baath Arab
              > Socialist Party) a dopiero od niedawna przesiadł się na
              Islam?
              > Teraz mianuje się nowym Saladynem i wyzwolicielem Jerozolimy
              > (ciut na wyrost).
              >
              > Gdy nie napadała Pani na te „pewne korporacje”, to mogłaby
              Pani
              > być czystą pacyfistką czy też izolacjonistką. Ale wydaje mi
              > się, że Pani niechęć do kapitalizmu naturalnie przekłada się
              na
              > niechęć do Ameryki, czołowego państwa kapitalistycznego (czy,
              > jak uważają światli ekonomiści, najmniej socjalistycznego) i
              do
              > rządu USA. Na szczęście, większość amerykańskich wyborców
              uważa
              > zupełnie inaczej. Oczywiście, od czasu do czasu, Amerykanie
              > wybierają dobrze zamaskowanych pół-socjalistów (Clinton),
              > zwłaszcza, kiedy wśród kandydatów znajdzie się ktoś, kto
              rozbije
              > głosy na prawicy (Perrot - 1992 i 1996). Szansa Gora w 2000
              > roku została zmarnowana przez jego idiotyczną retorykę walki
              > klas (co akurat trudność Ameryce jest niepopularne trudność
              > przeciwieństwie do Europy) i trudność w odcięciu się od
              > Clintona, co spowodowało przegranie Gora w Tennessee i w
              > Arkansas i we wszystkich stanach Południowego Wschodu.
              >
              > Oczywiście, nawet w USA pewno ze 30% wyborców utożsamia się z
              > socjalizmem i Pani poglądami. Na szczęście, to zdecydowanie
              za
              > mało, aby w USA mogło nastąpić przestawienie gospodarki na
              > socjalizm a systemu społecznego na szwedzki. Pamięta Pani,
              jak
              > w 1994 roku po dwóch latach Clintona i Clintonowej, kiedy to
              już
              > pisano scenariusz wprowadzenia socjalizmu w USA (reforma
              systemu
              > zdrowia przez Clintonową), Demokraci po raz pierwszy od 50
              lat
              > przegrali Kongres i wydaje się, że przegrali go na bardzo
              > długo? Nikt, tak jak Clinton nie zniszczył Partii
              > Demokratycznej i wcale nie chodzi o jego afery, niską
              moralność
              > czy o korupcję największą od czasów Granta (zasadnicza
              przegrana
              > była przecież w 1994 roku) ale o próby wprowadzenia po cichu
              > pewnych elementów socjalizmu. Jacy wspaniali są ci wyborcy w
              > Ameryce! Nic więc dziwnego, że lewica całego świata tak
              > nienawidzi tych amerykańskich „ciemniaków”.
              >
              > Jan K.
              >
              >
              >
              >
              >
              > Gość portalu: Emilka napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
              > >
              > >
              > > > Jaka straszna ta Ameryka, zwłaszcza dla Pani Emilki
              > mieszkającej w Ameryce
              > > .
              > > > Według Pani Emilki, ta straszna Ameryka, zamiast dbać o
              > interesy Saddama
              > > > Husejna ośmiela się dbać o własne interesy.
              > >
              > > Mysle, ze Pan sie myli w swoich sadach. J bynajmniej nie
              > uwazam, ze Ameryka
              > > jest straszna, tylko, ze obecna administracja prowadzi
              bledna
              > polityke
              > > zagraniczna i gospodarcza, i taka opinie dzieli ze mna
              > wiekszosc Amerykanow,
              > > wlaczajc autorow dyskutowanego artykulu.
              > >
              > > > Pierwsze słyszę, aby wyborcy w USA (do nich się
              zaliczam),
              > wybierali takie
              > > go
              > > > prezydenta, który będzie dbał o interesy Pani Emilki i
              Jej
              > przyjaciół a ni
              > > e o
              > > > interesy Ameryki.
              > >
              > > Gdzie tu mowa o moich interesach. Moim interesem
              politycznym,
              > jesli o takim
              > > mozna mowic, moze byc tylko swiatowy pokoj. Tu dyskutuje
              sie
              > raczej o
              > > prywatnych intereasch pewnych korporacji, ktore wcale nie
              sa
              > zgodne z
              > > interesami wiekszosci Amerykanow, ktorych wiekszosc jest
              > przeciw tej wojnie. Sa
              > >
              > > ludzie, ktorzy wiedza, ze agresja i przemoc rodzi tylko
              > nienawisc i kolejne
              > > fale agresji, dlatego staraja sie im zapobiegac.
              > >
              > > > Może Pani napadnie na Saddama Husajna za to, że dla
              niego
              > nie jest ważny
              > > ani
              > > > interes Iraku ani interes Ameryki a tylko interes Saddama
              > Husjana? Tak
              > > > postępują dyktatorzy w przeciwieństwie do przywódców
              krajów
              > demokratycznyc
              > > h,
              > > o
              > > > ile Pani jeszcze o tym nie pomyślała.
              > >
              > > Prosze Pana, ja nie zwyklam na nikogo napadac. Konflikty z
              > ludzmi rozwiazuje
              > > droga dyplomacji i negocjacji i to mnie nigdy nie
              zawiodlo.
              > >
              > > > Niech Pani, Pani Emilko, natychmiast wyjeżdża z tej
              okropnej
              > Ameryki. Pan
              > > i
              > > tam > cierpi i w przyszłości stan Pani cierpień może się
              > jeszcze pogorszyć.
              > >
              > > Polecam > Iran, Irak, Kubę, Wenezuelę, Wietnam i Koreę
              > Północną. Jak Pani
              > > trochę > poczeka, to może i Brazylia dołączy do krajów osi
              > humanizmu.
              > >
              > > Prosze Pana, Ameryka jest demokracja i sklada sie z ludzi
              > myslacych na rozne
              > > sposoby. Najlepszym dowodem tego sa autorzy obecnego
              artykulu.
              > Myslacych
              > > podobnie do mnie jest ponad 70% Amerykanow. Czy Pan w swej
              > arogancji uwaza, ze
              > >
              > > tylko myslacy tak jak Pan maja prawo mieszkac w tym kraju?
              A
              > w Iraku, na
              > > Kubie, w Wenezueli nie mam zadnych interesow. Tymi krajami
              > interesuja sie
              > > raczej jastrzebie, takie jak Pan.

              > >
              > > pozdrawiam
              Panie Janie K.
              Poparcie wojny z Irakiem jest okolo 50% a bez mandatu ONZ tylko
              30%. Przed domami amerykanskimi roi sie od napisow "Say NO
              towar with Iraq".
              • Gość: Jan K. Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.asm.bellsouth.net 23.02.03, 13:44
                Dużo jeżdzę po Ameryce i byłem nawet tydzień temu w Bostonie i jego
                przedmieściach (Cambridge, Milton, Brookline). Nie mogę powiedzieć, że od
                antywojennych napisów przed domami się "roi", bo nie widziałem ani jednego. Na
                wielu domach za to wiszą od 11-ego września 2001 flagi amerykańskie.

                Przeczytałem dzisiaj na stronie internetowej Fox News, że wczoraj podczas fety
                dla Pana Bono z zespołu rockowego U2, gwiazdą programu był Bill Clinton, który
                oświadczył wiwatującemu tłumowi (pakując do kieszeni zwyczajowe $200,000 za
                występ): „If you immediately think it’s us versus them, then this will not be a
                world for your children to grow up in.”. Bono zaś oświadczył: “The war against
                terrorism is bound up in the war on poverty.”

                Problem w tym, że znów historia się powtarza. Gwiazdy lewicy oraz oszołomieni
                narkotykami multimilionerzy śpiewający skoczne piosenki biorą się raz jeszcze
                do rozwiązywania problemów tego świata i rozwiązania problemów biedy i głodu.
                Według nich, źródłem napaści na Amerykę 11 września 2001 i fanatyzmu
                islamskiego jest arogancja Ameryki i kapitalizm. Według Clintona,
                przeciwstawienie „naszych” zasad demokracji i kapitalizmu „ich zasadom”
                fanatyzmu, dyktatury i zacofania ma zniszczyć życie przyszłych pokoleń w
                krajach demokratycznych (przepraszam, o co tu chodzi?). Według Bono, źródłem
                terroryzmu jest bieda. Bono chyba coś jednak łykał albo strzelał sobie w żyłę
                przed wygłaszaniem tych słów, bo szaleniec Atta i jego grupka pomyleńców z
                dyplomami uniwersyteckimi, wspomaga przez miliardera Osamę nie była wcale
                biedna!

                Dlaczego historia się powtarza - czy ktoś pamięta Etiopię i rock? Komunista i
                szef Robotniczej Partii Etiopii Mengistu Haile Mariam obalił cesarstwo w
                Etiopii w 1974 roku, potem został premierem w 1976 i prezydentem w 1978. Po
                upadku Imperium Zła (ZSRR), szybko został obalony i obecnie mieszka u swojego
                przyjaciela ideowego Roberta Mubabe w Zimbabwe. Mengistu wprowadzał komunizm w
                sposób klasyczny przy pomocy doradców z ZSRR i krajów podległych temu
                mocarstwu. Likwidując przeciwników politycznych, mordował także ludzi za byle
                co i oblicza się, że w różny sposób zamordował co najmniej 100 tysięcy
                poddanych. Zaczął też przebudowywać rolnictwo na sposób sowiecko-kubański i
                wprowadził dostawy obowiązkowe, kolektywizację i konfiskatę produktów rolnych
                na wsi, aby wyżywić aparat partyjny. Etiopia pod Mengistu otrzymywała rocznie
                ponad 1 miliard dolarów pomocy od państw komunistycznych, ale głownie w postaci
                sprzętu wojskowego. Kombinacja socjalistycznej przebudowy rolnictwa, złej
                pogody, oraz wojny wewnętrznej spowodowała, że około miliona Etiopczyków
                uciekło z kraju i co najmniej 1 milion zostało zagłodzonych na śmierć.
                Co robił wtedy świat? Czy wzywano do obalenia rządu komunistycznych pomyleńców
                w Etiopii? Czy ONZ wzywał ZSRR do zaprzestania wysyłania min, bomb, karabinów
                itp. do Etiopii? Ależ nie, Bob Geldof i setki innych milionerów ze świata
                muzyki młodzieżowej powołało Band Aid, miliony ludzi na całym świecie oglądały
                koncerty (i zdjęcia umierających z głodu dzieci etiopskich), i zbierały
                pieniądze na likwidację biedy w Etiopii (czytaj: na pomoc komunistycznym
                dyktatorom tego kraju). Czy to pomogło? Czy zlikwidowało biedę? Oczywiście,
                że nie - problem głodu w Etiopii zniknął (prawie) jak za dotknięciem
                czarodziejskiej różdżki na skutek wojny domowej (mam nadzieję, wspieranej przez
                CIA) i obaleniem komunizmu w Etiopii. Co więcej, podczas suszy w Etiopii w
                2000 roku, pomoc organizacji międzynarodowych rozwiązała problem bardzo szybko
                bez konieczności zwracania się do multimilionerów, którzy pieniądze zrobili z
                gry na instrumentach i na prowadzeniu niekonwencjonalnego stylu życia oraz do
                byłych, skorumpowanych i szukających popularności i seksu byłych prezydentów.

                Morałów z tej historii jest bardzo wiele i każdy może je sobie łatwo
                dopowiedzieć. Warto jednak zapamiętać słowa ekonomisty Amartya Sena, że nie
                sposób znaleźć w historii świata przypadku, gdzie klęska głodu miała miejsce w
                demokratycznym kraju, gdzie jest wolność słowa, gospodarki (kapitalizm!) i
                aktywna opozycja polityczna.

                Jan K.

                • Gość: Emilka Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.nv.nv.cox.net 23.02.03, 15:15
                  Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                  > Morałów z tej historii jest bardzo wiele i każdy może je sobie łatwo
                  > dopowiedzieć. Warto jednak zapamiętać słowa ekonomisty Amartya Sena, że nie
                  > sposób znaleźć w historii świata przypadku, gdzie klęska głodu miała miejsce
                  w > demokratycznym kraju, gdzie jest wolność słowa, gospodarki (kapitalizm!) i
                  > aktywna opozycja polityczna.


                  Janie, mysle, ze nikt tu nie kwestionuje wyzszosci demokracji nad autokracja,
                  ani przewagi gospodarki rynkowej nad centralnie sterowana, choc w wyniku
                  globalizacji wolno-rynkowa staje sie tez centralnie sterowana przes swiatowe
                  giga-korporacje. Np. w Polce wolna konkurencja rynkowa nie ma juz szans, bo
                  rynek zostal zalany tanimi towarami azjatyckimi, ktore sa i cenowo
                  konkurencyjnie. Placi sie za to rosnacym bezrobociem, wiec nalezy watpic czy
                  globalny wolny rynek maja sens. Ale glownym przedmiotem naszej dyskusji jest
                  pytanie, czy silniejsze panstwo ma prawo samowolnie bombardowac slabsze do tzw
                  demokracji. Wiekszosc dyskutantow uwaza, ze nie, zwlaszcza, ze nie znamy woli
                  tego slabszego. nikt tu nie broni saddama, tylko broni sie prawa narodu
                  irackiego do zycia w pokoju. Oni sami powinni zadecydowac jaka wladze chca miec
                  i sami doprowadzic do ewentualnych zmian.
                  • Gość: Jan K. Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.asm.bellsouth.net 23.02.03, 17:42
                    Pani Emilko:
                    Trochę niżej napisała Pani, że widziała Pani na CNN materiały o „Gulf War
                    Syndrome” i o tym, że coraz więcej żołnierzy wcale nie chce jechać w kierunku
                    Iraku. Pisała Pani oraz wielu innych o milionowych demonstracjach przeciwko
                    wojnie z Irakiem, przeciwko globalnym korporacjom, Ameryce, Prezydentowi
                    Bushowi itp. Tak już jest na tym świecie (demokratycznym) od prawie 100 lat,
                    że mniej więcej 30% ludzi ma przekonania lewicowe, 30% prawicowe a 40% jest
                    do „wzięcia” przez każdą z tych stron. Lewica od prawicy różni się wyraźnie
                    dwoma cechami: temperaturą aktywności politycznej (lewica się zapala jak
                    rozlana benzyna) oraz tendencją do rozwiązywania problemów z opozycją przez
                    stosowanie mniej lub bardziej drastycznych represji (lewica lubi komory gazowe,
                    razstrielke i obozy koncentracyjne). Dlatego też miliony ludzi wyjdą na ulicę
                    przeciwko globalizacji, przeciwko Stanom Zjednoczonym, przeciwko Pinochetowi,
                    przeciwko Pershingom, za Wietnamem, za Irakiem itp. ale tylko grupka ludzi
                    protestowała przeciwko Gorbaczowowi kiedy posłał czołgi na Litwę czy też
                    przeciwko Rosjanom, mordującym ludność cywilną Czeczenii. Czy po ulicach
                    stolic europejskich chodziły milionowe demonstracje przeciwko wyrzynaniu
                    Bośniaków przez Serbów - oczywiście, że nie bo ani Stany Zjednoczone ani
                    kapitalizm nie miał z tym nic wspólnego a zresztą rządzący Serbią Miłoszewicz
                    był komunistą, więc nie wypadało... Milion ludzi na ulicach Londynu za
                    Saddamem Husajnem to milion wyborców partii na skrajnej i nie tylko lewicy, co
                    zdecydowanie nie wystarcza, aby wygrać wybory. Zresztą, pokazywanie w
                    telewizji takich demonstracji, gdzie co bardziej zapalczywi anarchiści demolują
                    różne obiekty i wymachując czerwonymi flagami oraz portretami Che napadają na
                    policję (przy milczącym poparciu pozostałych uczestników), nie wróży dużego
                    poparcia w najbliższych wyborach dla lewicy.

                    Natomiast zdecydowana większość wyborców prawicy ma znacznie niższą temperaturę
                    swoich emocji a poza tym, są to ludzie na tyle uprzejmi, że zapytani przez
                    panieneczkę z rozgrzanymi do czerwoności policzkami odpowiedzą „nie” na
                    pytanie, czy chcą wojny. Dobrze to pokazuje przykład Niemiec, gdzie obecnie
                    według najnowszych wyników badań opinii publicznej sprzeciw wobec wojny Stanów
                    Zjednoczonych z Irakiem sięga już ponoć 123% a popularność socjalistów spadła
                    do 24%. Razem z Zielonymi, SPD może liczyć na maksimum 34% głosów i po raz
                    pierwszy w historii przejść na margines polityczny w Bundesrepublice.

                    Warto też przypomnieć, jak było z opozycją przeciwko wojnie w Wietnamie. Od
                    1968 roku po Europie i po Ameryce przewalały się wielomilionowe demonstracje
                    przeciwko wojnie w Wietnamie. W telewizorni pokazywano od rana do wieczora
                    reportaże o zbrodniach USA, piosenkarze śpiewali piosenki, pisarze pisali
                    książki i sztuki, malarze malowali stosowne antyamerykańskie obrazy, kręcono
                    antyamerykańskie filmy. W Ameryce, każdy szanujący się inteligent miał w domu
                    co najmniej dwa portrety Ho-Chi Mina, często pomiędzy portretami Lenina i Che.
                    Na ulicach Ameryki było widać więcej flag wietnamskich i czerwonych niż
                    amerykańskich. W tej atmosferze odbyły się w roku 1972 wybory, gdzie mało
                    charyzmatyczny i dość nieporadny Nixon zmierzył się ze złotoustym oratorem
                    lewicy. Czy pamięta Pani, że Nixon dostał 60% głosów wyborców i 97% głosów
                    elektorskich? W Europie też w owych latach lewica zbierała nie więcej niż 30 -
                    40% głosów i latanie po ulicach z czerwonymi flagami NA SZCZĘŚCIE lewicy nic
                    nie pomogło.

                    Nie pomoże i teraz - ludzie nie są tacy chętni do nabierania się na emocje
                    lewicy.

                    Jan K.


                    • Gość: Emilka Panie Janie K IP: *.nv.nv.cox.net 24.02.03, 03:56
                      Prosze mnie nie epatowac epitetami typu lewica czy prawica i prosze nie
                      zrownywac normalnego ludzkiego poczucia sprawiedliwosci do komor gazowych, bo
                      to jest tylko smieszne. Ja nie jestem ani lewica, ani prawica, nigdy nie
                      nalezalam do zadnej partii politycznej, choc glosuje zwykle na demokratow i to
                      moje prawo. Moge natomiast powiedziec o sobie, ze od dziecka mialam silnie
                      wyrobione poczucie sprawiedliwosci spolecznej (nawet jeden moj nauczyciel
                      nazywal mnie palestrantem). I to poczucie odzywa sie we mnie teraz i kaze mi
                      protestowac przeciw niesprowokowanej agresji najpotezniejszego kraju swiata na
                      male slabe panstwo, od 11 lat nekane sankcjami ekonomicznymi. W moim wymiarze
                      moralnosci to jest nieludzkie i lacze sie tu z innymi autorytetami moralnymi.
                      Nie mozna poswiecac milionow niewinnych ludzi (w tym amerykanskich zolnierzy),
                      dla kaprysu paru jednostek. Na koniec pytanie - skoro Pan jest za ta wojna, to
                      dlaczego sam pan na nia nie pojedzie albo nie wysle na nia swoich dzieci?
                      Postawe prowojenna trzeba zademonstrowac czynem.

                      A zolnierzy amerykanskich permanentnie uszkodzonych podczas wojny desert storm -
                      widzialam. Sa ich dziesiatki tysiecy. Pan wygodnie dla siebie wymazuje ich ze
                      swej swiadomosci. Ja nie. I nie wymazuje milionow dzieci irackich, ktore rodza
                      sie po tej wojnie jako potworki lub przedwczesnie umieraja. To sa prosze pana
                      prawdziwe realia wojny. Nie sa nimi natomiast wyimagonowane bronie saddama,
                      ktorych nie ma i ktorych (jesli sa) on nie odwazy sie uzyc. Pan pewnie wie, ze
                      osama bin laden bardzo czeka na te wojne, bo wie, ze ona przysporzy mu setki
                      tysiecy albo miliony nowych bojownikow. I wtedy zacznie sie wojna cywilizacji.
                      • Gość: Jan K. Re: Panie Janie K IP: *.asm.bellsouth.net 24.02.03, 04:04
                        Pani Emilko:

                        Co to jest "silnie wyrobione poczucie sprawiedliwości społecznej"?

                        Jan K.

                        Gość portalu: Emilka napisał(a):

                        > Prosze mnie nie epatowac epitetami typu lewica czy prawica i prosze nie
                        > zrownywac normalnego ludzkiego poczucia sprawiedliwosci do komor gazowych, bo
                        > to jest tylko smieszne. Ja nie jestem ani lewica, ani prawica, nigdy nie
                        > nalezalam do zadnej partii politycznej, choc glosuje zwykle na demokratow i
                        to
                        > moje prawo. Moge natomiast powiedziec o sobie, ze od dziecka mialam silnie
                        > wyrobione poczucie sprawiedliwosci spolecznej (nawet jeden moj nauczyciel
                        > nazywal mnie palestrantem). I to poczucie odzywa sie we mnie teraz i kaze mi
                        > protestowac przeciw niesprowokowanej agresji najpotezniejszego kraju swiata
                        na
                        >
                        > male slabe panstwo, od 11 lat nekane sankcjami ekonomicznymi. W moim wymiarze
                        > moralnosci to jest nieludzkie i lacze sie tu z innymi autorytetami moralnymi.
                        > Nie mozna poswiecac milionow niewinnych ludzi (w tym amerykanskich
                        zolnierzy),
                        > dla kaprysu paru jednostek. Na koniec pytanie - skoro Pan jest za ta wojna,
                        to
                        > dlaczego sam pan na nia nie pojedzie albo nie wysle na nia swoich dzieci?
                        > Postawe prowojenna trzeba zademonstrowac czynem.
                        >
                        > A zolnierzy amerykanskich permanentnie uszkodzonych podczas wojny desert
                        storm
                        > -
                        > widzialam. Sa ich dziesiatki tysiecy. Pan wygodnie dla siebie wymazuje ich ze
                        > swej swiadomosci. Ja nie. I nie wymazuje milionow dzieci irackich, ktore
                        rodza
                        > sie po tej wojnie jako potworki lub przedwczesnie umieraja. To sa prosze pana
                        > prawdziwe realia wojny. Nie sa nimi natomiast wyimagonowane bronie saddama,
                        > ktorych nie ma i ktorych (jesli sa) on nie odwazy sie uzyc. Pan pewnie wie,
                        ze
                        >
                        > osama bin laden bardzo czeka na te wojne, bo wie, ze ona przysporzy mu setki
                        > tysiecy albo miliony nowych bojownikow. I wtedy zacznie sie wojna
                        cywilizacji.
                        >
                        • Gość: Emi Re: Panie Janie K IP: *.nv.nv.cox.net 25.02.03, 02:20
                          Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                          > Pani Emilko:
                          >
                          > Co to jest "silnie wyrobione poczucie sprawiedliwości społecznej"?

                          To zalezy od sytuacji. W tym konkretnym przypadku chodzi o to, ze nie ma
                          moralnego usprawiedliwienia dla poswiecania zyc byc moze milionow niewinnych
                          ludzi, zeby zaspokoic czyjes kaprysy, lub stlumic wyssane z palca obawy. Wojna
                          jest usprawiedliwiona tylko w wypadku prawdziwego zagrozenia lub ataku. Nikt
                          nie udowodnil, ze Saddam/Irak dal czy planuje dac bronie masowego razenia
                          alkaidzie. Alkaida posluzyla sie amerykanskimi samolotami. Saddam nie jest
                          durniem i wie, ze Osama jest jego wielkim wrogiem (co przyznal) i poluje na
                          jego glowe. I saddam nie jest samobojca. Dzis zaproponowal Bushowi swiatowa
                          debate polityczna. IMO, to bylaby doskonala okazja, zeby wyjasnic sobie wprost
                          o co chodzi. A jesli chca, to moga nawet powybijac sobie zeby. Ich sprawa i
                          moze pokoj dla swiata. Mysle, ze nawet rezim Saddama mozna zdemokratyzowac i
                          mozna u niego wytargowac dobre ceny na rope. Wiec po co sie wzajemnie
                          zabijac?


                          • Gość: Jan K. Re: Panie Janie K IP: *.asm.bellsouth.net 25.02.03, 02:23
                            Pani Emilko:

                            Dlaczego, według Pani, "Saddam nie jest durniem"? Oceniała może Pani jego IQ
                            na prywatnej sesji czy też ma Pani jakieś tajne dane?

                            Jan K.

                            Gość portalu: Emi napisał(a):

                            > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
                            >
                            > > Pani Emilko:
                            > >
                            > > Co to jest "silnie wyrobione poczucie sprawiedliwości społecznej"?
                            >
                            > To zalezy od sytuacji. W tym konkretnym przypadku chodzi o to, ze nie ma
                            > moralnego usprawiedliwienia dla poswiecania zyc byc moze milionow niewinnych
                            > ludzi, zeby zaspokoic czyjes kaprysy, lub stlumic wyssane z palca obawy.
                            Wojna
                            > jest usprawiedliwiona tylko w wypadku prawdziwego zagrozenia lub ataku. Nikt
                            > nie udowodnil, ze Saddam/Irak dal czy planuje dac bronie masowego razenia
                            > alkaidzie. Alkaida posluzyla sie amerykanskimi samolotami. Saddam nie jest
                            > durniem i wie, ze Osama jest jego wielkim wrogiem (co przyznal) i poluje na
                            > jego glowe. I saddam nie jest samobojca. Dzis zaproponowal Bushowi swiatowa
                            > debate polityczna. IMO, to bylaby doskonala okazja, zeby wyjasnic sobie
                            wprost
                            > o co chodzi. A jesli chca, to moga nawet powybijac sobie zeby. Ich sprawa i
                            > moze pokoj dla swiata. Mysle, ze nawet rezim Saddama mozna zdemokratyzowac
                            i
                            > mozna u niego wytargowac dobre ceny na rope. Wiec po co sie wzajemnie
                            > zabijac?
                            >
                            >
                            >
                            • Gość: Emi Re: Panie Janie K IP: *.nv.nv.cox.net 25.02.03, 03:10
                              Well, mysle, ze jesli ktos potrafi utrzymac sie u wladzy przez 30 lat, to nie
                              jest durniem. On jest pragmatykiem, z ktorym mozna sie dogadac.
                              • Gość: Jan K. Re: Panie Janie K IP: *.asm.bellsouth.net 25.02.03, 21:12
                                Wie Pani, Pani Emilko - chyba pomimo tego, że Pani się reklamuje jako osoba o
                                specjalnej wrażliwości społecznej, nie zgodzę się z Panią. Jeśli ktoś utrzymał
                                się przy władzy jako morderczy dyktator tak długo, to chyba tylko można
                                powiedzieć, że miał szczęście, bo go ktoś nie zdołał kropnąć.

                                Ktoś, kto mordował i gazował setki tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci jest czymś
                                więcej, niż durniem - JEST POTWOREM. Oczywiście, dla niektórych zabłąkanych
                                umysłów w krajach demokratycznych, taki oprych może być idolem, ale to tylko
                                patologia, co najwyżej ogarniająca 10% ludzi, którzy przynależą do skrajnej
                                lewicy.

                                Tak jak kiedyś było ze Stalinem, wśród demonstrujących tłumów jedni go kochali
                                (i kochają do dziś - sam widziałem w 1999 włoskich komunistów wracających z
                                demonstracji z pod Bazyliki Św. Jana ze znaczkami Stalina w klapie) a inni
                                demonstrowali za Stalinem tylko z powodu nienawiści do USA, kraju
                                personifikującego sukces kapitalizmu i nędzę socjalizmu. Nikomu z
                                demonstrantów nie przeszkadzało, że Stalin zamordował kilkadziesiąt milionów
                                ludzi.

                                To samo jest i teraz...

                                Jan K.


                                Gość portalu: Emi napisał(a):

                                > Well, mysle, ze jesli ktos potrafi utrzymac sie u wladzy przez 30 lat, to nie
                                > jest durniem. On jest pragmatykiem, z ktorym mozna sie dogadac.
                                • Gość: Steady Do Jana K. - stalinowca a rebours IP: *.lonet.gdynia.pl 28.02.03, 00:08
                                  Uważnie przeczytałem wszystkie wypowiedzi w tym wątku. Sposób w
                                  jaki prowadzi Pan dyskusję z Panią Emilią (podobnie jak inne
                                  Pańskie uwagi) jest żenujący. Mam tu na myśli zarówno jakość
                                  argumentacji, jak i mentorski ton.

                                  Jestem osobą o poglądach centrowo-konserwatywnych i nie mam
                                  najmniejszych wątpliwości, co do tego, że sowiecki komunizm był
                                  systemem głupim i zbrodniczym. Dlatego - kiedy jeszcze istniał i
                                  stanowił zagrożenie - przeciwstawiałem mu się jak umiałem. Nie
                                  żałuję ani tego zaangażowania, ani szykan, rewizji, odsiadek,
                                  etc., jakich zaznałem za sprawą zwolenników "Przodującego
                                  Ustroju". Robi mi się natomiast niedobrze, kiedy słyszę dziś
                                  wywody podobnych Panu wyznawców "jedynie słusznego" systemu,
                                  jakim jest ponoć kapitalizm w wydaniu amerykańskim. Mam
                                  dość "jankeskich patriotów z wyboru" reklamujących mi zakładanie
                                  w Polsce amerykańskich baz i kilka razy dziennie rozkładających
                                  swoje wyświechtane propagandowe dywaniki, żeby - niczym
                                  muzułmanie w stronę Mekki - padać kornie na twarz przed siłą,
                                  jaką reprezentuje Waszyngton. Widywałem setki podobnych
                                  Panu "ralpolitykierów", którzy z taka samą swadą potrafili
                                  usprawiedliwiać każde łajdactwo Kremla - czy to geopolityką, czy
                                  to działaniem na rzecz "całej postępowej ludzkości", czy to
                                  doraźnymi względami strategicznymi. Proszę Pana, jest Pan
                                  syjamskim bliźniakiem tych stalinowców, o których Pan wspomina.
                                  Praktycznie niczym się Pan od nich nie różni. Jest Pan tak samo
                                  zaślepiony ideologią, tyle, że jest to po prostu inna odmiana
                                  sławetnego "heglowskiego ukąszenia", identycznie wyłączająca
                                  zdolność samodzielnego myślenia.
                                  To dzięki takim jak Pan nadzieje na to, że coś się zmieni po
                                  upadku berlińskiego muru i zniknięciu "żelaznej kurtyny" okazały
                                  się czczymi złudzeniami. Nie ma to jak zdrowy pragmatyzm z
                                  domieszką cynizmu, nieprawdaż? Vae victis. Liczy się tylko racja
                                  silniejszego, a każdą podłość gotowi jesteście usankcjonować
                                  stwierdzeniem "cóż, tak urządzony jest świat"...
                                  Epitety jakich nie szczędzi Pan swoim adwersarzom są marną kalką
                                  tych wszystkich sposobów piętnowania "reakcjonistów" jakie
                                  stosowano w tzw. demoludach. Nawet podobny brak inwencji, ot,
                                  plucie z wiatrem (tylko trzeba uważać, bo kierunek się niekiedy
                                  zmienia).
                                  W przeciwieństwie do Pana nie uważam, że posiadłem jedynie
                                  słuszną prawdę i nie dyskwalifikuję ludzi ze względu na ich
                                  poglądy. Podziały na prawicę i lewicę uważam za wtórne. I
                                  komunizm, i kapitalizm narodziły się w XIX wieku i są dziś
                                  systemami przeraźliwie anachronicznymi. Ani bezrozumny
                                  kolektywizm tego pierwszego, ani społeczny darwinizm tego
                                  drugiego są nie do zaakceptowania dla myślącej jednostki
                                  ludzkiej. Powinnością uczciwego człowieka jest zachowanie
                                  zdolności do bezstronnego osądu i wrażliwości na krzywdę innych.
                                  A tych przymiotów, Panu, niestety, brakuje i mam uzasadnione
                                  przeświadczenie, że jest Pan - excusez le mot - zadowolonym z
                                  siebie typem, który jest gotów usprawiedliwić każde świństwo i
                                  każdą zbrodnię, pod warunkiem, że popełnią ją reprezentanci tej
                                  samej opcji politycznej. Zdecydowanie wolę - mimo odmiennych
                                  pogladów - tych "pacyfistycznych lewaków" i innych pięknoduchów,
                                  którzy chcieliby świat uczynić odrobinę lepszym niz jest. By to
                                  klasycznie ująć: wolę mylić się z Platonem, niz mieć rację z
                                  pitagorejczykami...

                                  Nie, nie odczuwam żadnego zacietrzewienia wobec Stanów
                                  Zjednoczonych. Więcej, szczerze współczuję ich obywatelom, bo
                                  ten kraj - niestety - zmierza w stronę totalitaryzmu. I temu
                                  służy cała ta "wojna z terroryzmem". A tacy jej zwolennicy jak
                                  Pan oddają USA doprawdy niedźwiedzią przysługę przyklaskując
                                  wszelkim poczynaniom obecnej administracji - o jej
                                  kwalifikacjach moralnych i mentalnych nie będę już litościwie
                                  wspominał.
                                  Tak, Sadam Husajn to zbir, ale z tego samego gatunku (oh, yes,
                                  he is fucking son of a bitch, but OUR son of a bitch) monstrów
                                  pieczołowicie hodowanych przez CIA. A dlaczegóż to za polowania
                                  na niewdzięcznych Frankensteinów jakich wciąż kleci ta
                                  instytucja mają płacić niewinni ludzie?

                                  Pozwalam sobie nie łączyć stosownych wyrazów ze względów
                                  obyczajowych

                                  Steady
                                  • Gość: Jan K. Re: Do Jana K. - stalinowca a rebours IP: *.asm.bellsouth.net 05.03.03, 00:40
                                    Wie Pan, pisze Pan i pisze o konieczności nowoczesnego spojrzenia na świat poza
                                    schematy XIX wieku (kapitalizm i komunizm - czyżby jest Pan od tych
                                    wyznawców "Trzeciej Drogi"?) a potem wstawia Pan taki kawałek:

                                    "(..) wszelkim poczynaniom obecnej administracji (amerykańskiej) - o jej
                                    kwalifikacjach moralnych i mentalnych nie będę już litościwie (sic!)
                                    wspominał(...)"

                                    Wcześniej napisał Pan (pewno jako żart lub jako forma retoryczna), że ma Pan
                                    poglądy "centrowo-konserwatywne". Pierwsze słyszę, aby osoby o takich
                                    poglądach lokował się w centro-prawicy.

                                    Skąd jest Pan takim znawcą "kwalifikacji" obecnej administracji USA? Jeśli
                                    ekipa Busha według Pana nie ma ani "moralnych ani mentalnych kwalifikacji", to
                                    zawsze warto podać, kto je według Pana posiada: Castro, Saddam Husain, Joschka
                                    Fischer, Jerzy Urban, czy też Lepper? Bez pozytywnych przykładów trudno poza
                                    jadowitym i irracjonalnym lewackim antyamerykanizmem zrozumieć Pana postawę
                                    polityczną.

                                    Mnie Pan ocenia dość ostro za moje poglądy a Pan zaś poza histerią nie
                                    przestawia żadnych poglądów. System sowiecki może jest już formalnie na
                                    śmietniku Historii, ale za to istnieje wśród takich antyamerykańskich i
                                    antykapitalistycznych sierot po Stalinie, jak Pan.

                                    Jan K.

                                    Gość portalu: Steady napisał(a):

                                    > Uważnie przeczytałem wszystkie wypowiedzi w tym wątku. Sposób w
                                    > jaki prowadzi Pan dyskusję z Panią Emilią (podobnie jak inne
                                    > Pańskie uwagi) jest żenujący. Mam tu na myśli zarówno jakość
                                    > argumentacji, jak i mentorski ton.
                                    >
                                    > Jestem osobą o poglądach centrowo-konserwatywnych i nie mam
                                    > najmniejszych wątpliwości, co do tego, że sowiecki komunizm był
                                    > systemem głupim i zbrodniczym. Dlatego - kiedy jeszcze istniał i
                                    > stanowił zagrożenie - przeciwstawiałem mu się jak umiałem. Nie
                                    > żałuję ani tego zaangażowania, ani szykan, rewizji, odsiadek,
                                    > etc., jakich zaznałem za sprawą zwolenników "Przodującego
                                    > Ustroju". Robi mi się natomiast niedobrze, kiedy słyszę dziś
                                    > wywody podobnych Panu wyznawców "jedynie słusznego" systemu,
                                    > jakim jest ponoć kapitalizm w wydaniu amerykańskim. Mam
                                    > dość "jankeskich patriotów z wyboru" reklamujących mi zakładanie
                                    > w Polsce amerykańskich baz i kilka razy dziennie rozkładających
                                    > swoje wyświechtane propagandowe dywaniki, żeby - niczym
                                    > muzułmanie w stronę Mekki - padać kornie na twarz przed siłą,
                                    > jaką reprezentuje Waszyngton. Widywałem setki podobnych
                                    > Panu "ralpolitykierów", którzy z taka samą swadą potrafili
                                    > usprawiedliwiać każde łajdactwo Kremla - czy to geopolityką, czy
                                    > to działaniem na rzecz "całej postępowej ludzkości", czy to
                                    > doraźnymi względami strategicznymi. Proszę Pana, jest Pan
                                    > syjamskim bliźniakiem tych stalinowców, o których Pan wspomina.
                                    > Praktycznie niczym się Pan od nich nie różni. Jest Pan tak samo
                                    > zaślepiony ideologią, tyle, że jest to po prostu inna odmiana
                                    > sławetnego "heglowskiego ukąszenia", identycznie wyłączająca
                                    > zdolność samodzielnego myślenia.
                                    > To dzięki takim jak Pan nadzieje na to, że coś się zmieni po
                                    > upadku berlińskiego muru i zniknięciu "żelaznej kurtyny" okazały
                                    > się czczymi złudzeniami. Nie ma to jak zdrowy pragmatyzm z
                                    > domieszką cynizmu, nieprawdaż? Vae victis. Liczy się tylko racja
                                    > silniejszego, a każdą podłość gotowi jesteście usankcjonować
                                    > stwierdzeniem "cóż, tak urządzony jest świat"...
                                    > Epitety jakich nie szczędzi Pan swoim adwersarzom są marną kalką
                                    > tych wszystkich sposobów piętnowania "reakcjonistów" jakie
                                    > stosowano w tzw. demoludach. Nawet podobny brak inwencji, ot,
                                    > plucie z wiatrem (tylko trzeba uważać, bo kierunek się niekiedy
                                    > zmienia).
                                    > W przeciwieństwie do Pana nie uważam, że posiadłem jedynie
                                    > słuszną prawdę i nie dyskwalifikuję ludzi ze względu na ich
                                    > poglądy. Podziały na prawicę i lewicę uważam za wtórne. I
                                    > komunizm, i kapitalizm narodziły się w XIX wieku i są dziś
                                    > systemami przeraźliwie anachronicznymi. Ani bezrozumny
                                    > kolektywizm tego pierwszego, ani społeczny darwinizm tego
                                    > drugiego są nie do zaakceptowania dla myślącej jednostki
                                    > ludzkiej. Powinnością uczciwego człowieka jest zachowanie
                                    > zdolności do bezstronnego osądu i wrażliwości na krzywdę innych.
                                    > A tych przymiotów, Panu, niestety, brakuje i mam uzasadnione
                                    > przeświadczenie, że jest Pan - excusez le mot - zadowolonym z
                                    > siebie typem, który jest gotów usprawiedliwić każde świństwo i
                                    > każdą zbrodnię, pod warunkiem, że popełnią ją reprezentanci tej
                                    > samej opcji politycznej. Zdecydowanie wolę - mimo odmiennych
                                    > pogladów - tych "pacyfistycznych lewaków" i innych pięknoduchów,
                                    > którzy chcieliby świat uczynić odrobinę lepszym niz jest. By to
                                    > klasycznie ująć: wolę mylić się z Platonem, niz mieć rację z
                                    > pitagorejczykami...
                                    >
                                    > Nie, nie odczuwam żadnego zacietrzewienia wobec Stanów
                                    > Zjednoczonych. Więcej, szczerze współczuję ich obywatelom, bo
                                    > ten kraj - niestety - zmierza w stronę totalitaryzmu. I temu
                                    > służy cała ta "wojna z terroryzmem". A tacy jej zwolennicy jak
                                    > Pan oddają USA doprawdy niedźwiedzią przysługę przyklaskując
                                    > wszelkim poczynaniom obecnej administracji - o jej
                                    > kwalifikacjach moralnych i mentalnych nie będę już litościwie
                                    > wspominał.
                                    > Tak, Sadam Husajn to zbir, ale z tego samego gatunku (oh, yes,
                                    > he is fucking son of a bitch, but OUR son of a bitch) monstrów
                                    > pieczołowicie hodowanych przez CIA. A dlaczegóż to za polowania
                                    > na niewdzięcznych Frankensteinów jakich wciąż kleci ta
                                    > instytucja mają płacić niewinni ludzie?
                                    >
                                    > Pozwalam sobie nie łączyć stosownych wyrazów ze względów
                                    > obyczajowych
                                    >
                                    > Steady
                  • Gość: Biały Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.cibeh.com.pl 24.02.03, 11:19
                    Myślę, że Pani jako mieszkanka USA nie powinna raczej wypowiadać się o
                    przyczynach bezrobocia w Polsce. Wszystkie kłopoty Polski i Polaków nie
                    wynikają z ataku tanich,azjatyckich produktów lecz z 50 lat zacofania
                    spowodowanego hegemonią Wielkiego Niedźwiedzia, który m.in. zabronił Polsce
                    skorzystania z Planu Marschalla i przejął wszystkie reparacje płacone na rzecz
                    Polski przez Niemców. Kolejna przyczyną jest zaniechanie reform, dzięki czemu
                    pozostaliśmy w warunkach rynkowych z balastem komunistycznego "socjalu" i
                    rolniczym skansenem. Poza tym polskie rządy nie dopuszczają do siebie
                    podstawowych praw gospodarczych, niektórzy z nich twierdzą nawet, że prawa te
                    można zmieniać, co ociera się o surrealistyczną tragikomedię.
                • Gość: fs Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 09:49
                  Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                  > Dużo jeżdzę po Ameryce i byłem nawet tydzień temu w Bostonie i jego
                  > przedmieściach (Cambridge, Milton, Brookline). Nie mogę powiedzieć, że od
                  > antywojennych napisów przed domami się "roi", bo nie widziałem ani jednego.
                  Na
                  >
                  > wielu domach za to wiszą od 11-ego września 2001 flagi amerykańskie.
                  >
                  > Przeczytałem dzisiaj na stronie internetowej Fox News, że wczoraj podczas
                  fety
                  > dla Pana Bono z zespołu rockowego U2, gwiazdą programu był Bill Clinton,
                  który
                  > oświadczył wiwatującemu tłumowi (pakując do kieszeni zwyczajowe $200,000 za
                  > występ): „If you immediately think it’s us versus them, then this w
                  > ill not be a
                  > world for your children to grow up in.”. Bono zaś oświadczył: “The
                  > war against
                  > terrorism is bound up in the war on poverty.”
                  >
                  > Problem w tym, że znów historia się powtarza. Gwiazdy lewicy oraz
                  oszołomieni
                  > narkotykami multimilionerzy śpiewający skoczne piosenki biorą się raz jeszcze
                  > do rozwiązywania problemów tego świata i rozwiązania problemów biedy i
                  głodu.
                  > Według nich, źródłem napaści na Amerykę 11 września 2001 i fanatyzmu
                  > islamskiego jest arogancja Ameryki i kapitalizm. Według Clintona,
                  > przeciwstawienie „naszych” zasad demokracji i kapitalizmu „ic
                  > h zasadom”
                  > fanatyzmu, dyktatury i zacofania ma zniszczyć życie przyszłych pokoleń w
                  > krajach demokratycznych (przepraszam, o co tu chodzi?). Według Bono, źródłem
                  > terroryzmu jest bieda. Bono chyba coś jednak łykał albo strzelał sobie w
                  żyłę
                  > przed wygłaszaniem tych słów, bo szaleniec Atta i jego grupka pomyleńców z
                  > dyplomami uniwersyteckimi, wspomaga przez miliardera Osamę nie była wcale
                  > biedna!
                  >
                  > Dlaczego historia się powtarza - czy ktoś pamięta Etiopię i rock? Komunista
                  i
                  > szef Robotniczej Partii Etiopii Mengistu Haile Mariam obalił cesarstwo w
                  > Etiopii w 1974 roku, potem został premierem w 1976 i prezydentem w 1978. Po
                  > upadku Imperium Zła (ZSRR), szybko został obalony i obecnie mieszka u swojego
                  > przyjaciela ideowego Roberta Mubabe w Zimbabwe. Mengistu wprowadzał komunizm
                  w
                  >
                  > sposób klasyczny przy pomocy doradców z ZSRR i krajów podległych temu
                  > mocarstwu. Likwidując przeciwników politycznych, mordował także ludzi za
                  byle
                  > co i oblicza się, że w różny sposób zamordował co najmniej 100 tysięcy
                  > poddanych. Zaczął też przebudowywać rolnictwo na sposób sowiecko-kubański i
                  > wprowadził dostawy obowiązkowe, kolektywizację i konfiskatę produktów rolnych
                  > na wsi, aby wyżywić aparat partyjny. Etiopia pod Mengistu otrzymywała
                  rocznie
                  > ponad 1 miliard dolarów pomocy od państw komunistycznych, ale głownie w
                  postaci
                  >
                  > sprzętu wojskowego. Kombinacja socjalistycznej przebudowy rolnictwa, złej
                  > pogody, oraz wojny wewnętrznej spowodowała, że około miliona Etiopczyków
                  > uciekło z kraju i co najmniej 1 milion zostało zagłodzonych na śmierć.
                  > Co robił wtedy świat? Czy wzywano do obalenia rządu komunistycznych
                  pomyleńców
                  >
                  > w Etiopii? Czy ONZ wzywał ZSRR do zaprzestania wysyłania min, bomb,
                  karabinów
                  > itp. do Etiopii? Ależ nie, Bob Geldof i setki innych milionerów ze świata
                  > muzyki młodzieżowej powołało Band Aid, miliony ludzi na całym świecie
                  oglądały
                  > koncerty (i zdjęcia umierających z głodu dzieci etiopskich), i zbierały
                  > pieniądze na likwidację biedy w Etiopii (czytaj: na pomoc komunistycznym
                  > dyktatorom tego kraju). Czy to pomogło? Czy zlikwidowało biedę?
                  Oczywiście,
                  > że nie - problem głodu w Etiopii zniknął (prawie) jak za dotknięciem
                  > czarodziejskiej różdżki na skutek wojny domowej (mam nadzieję, wspieranej
                  przez
                  >
                  > CIA) i obaleniem komunizmu w Etiopii. Co więcej, podczas suszy w Etiopii w
                  > 2000 roku, pomoc organizacji międzynarodowych rozwiązała problem bardzo
                  szybko
                  > bez konieczności zwracania się do multimilionerów, którzy pieniądze zrobili z
                  > gry na instrumentach i na prowadzeniu niekonwencjonalnego stylu życia oraz do
                  > byłych, skorumpowanych i szukających popularności i seksu byłych prezydentów.
                  >
                  > Morałów z tej historii jest bardzo wiele i każdy może je sobie łatwo
                  > dopowiedzieć. Warto jednak zapamiętać słowa ekonomisty Amartya Sena, że nie
                  > sposób znaleźć w historii świata przypadku, gdzie klęska głodu miała miejsce
                  w
                  > demokratycznym kraju, gdzie jest wolność słowa, gospodarki (kapitalizm!) i
                  > aktywna opozycja polityczna.
                  >
                  > Jan K.
                  >
                  ---------------
                  Szanowny Panie Janie
                  Calkowicie zgadzam sie Z Pana pogladami i wynikajacymi z nich opiniami.
                  Chcialbym jednak zwrocic Pana uwage na ewidenta manipulacje i klamstwa zawarte
                  w dyskutowanym artykule. Otoz ich autorzy uprawiaja swoista komparatystyke
                  porownujac poszczegolne kraje Bliskiego Wschodu i stad wywodzac wniosek iz
                  rezim Husseina nie jest taki najgorszy. Malo tego - probujac dowiesc tego
                  wskazuja na Izrael - w domysle kraj jeszcze grozniejszy niz Irak dla
                  stabilizacji w regionie. Posuwaja sie do stwierdzenia iz to Izrael wywolal
                  wszystkie wojny zydowsko-arabskie. Ze nie jest to prawda wie kazdy kto chocby
                  liznal podstawy historii najnowszej powszechnej.
                  Teza taka jest jednak autorom niezbedna jako pseudodowod na brak potrzeby
                  inwazji w Iraku. Mowiac jezykiem kolokwialnym: jaka jest prawda o Iraku i
                  Saddamie Husseinie wie od dawna nawet srodowisko srednio inteligentnych malp.
                  Jak widac nie zaliczaja sie do niego pacyfisci. A tak na marginesie: gdziez
                  byli owi nawiedzeni obroncy pokoju i wartosci ogolnoludzkich gdy Hussein
                  wywolal wojne z Iranem (kilka milionow ofiar), gdy mordowal Kurdow, gdy inne
                  rezimy dopuszczaly sie ludobojstwa? Schowawszy glowe w piasek udawali ze nic
                  sie nie dzieje!
                  Postawa pacyfistow to mieszanina patologicznego antyamerykanizmu, swiadomego
                  lub podswiadomego antysemityzmu podlane dawno juz zjelczalym sosem klasykow i
                  praktykow martksizmu-leninizmu.
                  Pozdrawiam
                  Feliks S.
          • krzys1231 wiekszosc? 28.02.03, 01:03
            > Mysle, ze Pan sie myli w swoich sadach. J bynajmniej nie
            uwazam, ze Ameryka
            > jest straszna, tylko, ze obecna administracja prowadzi bledna
            polityke
            > zagraniczna i gospodarcza, i taka opinie dzieli ze mna
            wiekszosc Amerykanow,
            > wlaczajc autorow dyskutowanego artykulu.

            Wiekszosc? Skad te informacje? Na zdjeciach z demonstracji widze
            tylko kolorowych, a nieliczni biali maja dlugie wlosy.
        • Gość: SRV Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.bcmhs.bc.ca 23.02.03, 01:42
          Panie Janie! POPIERAM W 100 I WIECEJ PROCENTACH.CI LUDZIE NIE
          MAJA NAJMNIEJSZEGO POJECIA O CZYM PISZA. Pozdrawiam
          • Gość: Jan K. Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.asm.bellsouth.net 23.02.03, 18:55
            Szanowna Pani/Szanowny Panie:

            Wbrew pozorom, większość piszących "wie, co pisze". Oni w to wierzą, tak
            maszerują i tak głosują. Trzeba jednak być aktywnym, aby oni byli nadal w
            mniejszości jako wyborcy, choć są wszędzie tak widoczni. Przewrotnie, jak już
            kiedyś pisałem, dobrze, że są tak widoczni, bo odstraszają niezdecydowanych.
            Proszę popatrzeć, np. na język niektórych dyskutantów na lewicy (nielicznym na
            prawicy też takie wyskoki się niestety zdarzają), ale u lewactwa wulgarność
            bardzo często zastępuje inteligentne operowanie faktami i wiedzą historyczną
            czy też ekonomiczną.

            Jan K.

            Gość portalu: SRV napisał(a):

            > Panie Janie! POPIERAM W 100 I WIECEJ PROCENTACH.CI LUDZIE NIE
            > MAJA NAJMNIEJSZEGO POJECIA O CZYM PISZA. Pozdrawiam
            • Gość: Biały Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.cibeh.com.pl 24.02.03, 11:26
              Niestety lewackim pseudopacyfistom nie chciało się nawet przeczytać
              komentowanego artukułu.
              • Gość: agata Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.srvsquid3.gln / localhost 27.02.03, 14:17
                Gość portalu: Biały napisał(a):

                > Niestety lewackim pseudopacyfistom nie chciało się nawet przeczytać
                > komentowanego artukułu.

                Az przykro czytac takie wypowiedzi, jak ktos jest za pokojem, to znaczy ze
                lewak, socjalista i nie wiem co jeszcze ... ludzie, gdzie zdrowy rozsadek??
                jaki jest zwiazek pomiedzy pogladami na wojne a orientacja polityczna ?? chyba
                tylko taki, ze ci ktorzy rozumuja w ten sposob nie maja wlasnych pogladow,
                tylko przejmuja bezkrytycznie to co im wmowia politycy, bez wzgledu czy to bush
                czy Miller. Jak widac po przykladzie lewica popiera tez wojne, wiec epitety
                poprzednika sa naprawde idiotyczne.

                Sa dzieje z ludzmi, ze z taka checia pra do wojny?? czy nikt nie widzi w tym
                dramatu ludnosci cywilnej?

                Bush proponuje nam wojne w imie obrony demokracji, czyjej ?? i kto ja atakuje,
                na razie ciagle nie ma argumentow na to, ze Hussajn dysponuje bronia itp i
                wszystko opiera sie na populistyczym dyskursie. Czy gdyby Hussajn byl wybrany
                demokratycznie, to wojny by nie bylo? watpie... zatem przestanmy prosze
                zaslaniac sie ,ze robi sie woje w obronie demokracji, dlaczego nie wziac sie za
                koree PN, ktora juz ma bron atomowa i ktorej rezim jest o wiele bardziej grozny
                i nieludzki ??, dlaczego zostawia sie iran, gdzie takze nie ma wolnosci i
                demokracji, nie mowiac o panstwach afrykanckich? Dlaczego ?? czyzby demokracja
                w tych panstwach byla mniej wazna??

                jestem przeciwna tej wojnie nie dlatego, ze bronie Husajna, ale dlatego, ze nie
                moge sie zgodzic na jednostronne dictum USA, ktore narzuca wszystkim swoja wole
                i wizje swiata bez zastanowienia sie, jakie to moze przyniesc konsekwencje dla
                innych i dla swiata na dluzsza meta. Gdyby tylko chodzilo o Hussajna, to
                dlaczego sie go po prosztu nie zastrzeli, ameryka nie ma mozliwosc wyslac paru
                snajperow??

                ale tu chodzi o cos innego, o wielka polityke, wielkie pieniadze, Hussajn-
                dyktator, demokracja, to tylko zaslona dymna,zeby USA moglo umiescic swoje
                wojska w tym regionie swiata.

                smunty ten nasz swiat ...
        • Gość: Tow.Busz Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 23.02.03, 21:21
          Wybaczcie szanowni czytelnicy mój zgryźliwy komentarz, ale może
          lepiej zaproponuję w przeciwieństwie do naszego amerykańskiego
          (w końcu Polak czy obywatel USA?) rozmówcy propozycję wyjazdu
          Pani Emilki do Polski - ciężko tu, ale przynajmniej bardziej
          obiektywne spojrzenie na politykę, zdrowsze pożywienie i mniej
          zakłamania w mediach. Ale za to nie musiała by się wstydzić
          komentarzy takich jak Pańskie, Janie K. ;)) Buszyzm niestety nie
          wróży wiele dobrego. Może zamiast oglądania CNN/FoxNews,
          proponuję bardziej obiektywne niemiecko czy francusko jęzczne
          kanały informacyjne. :)

          Gość portalu: Jan K. napisał(a):

          [..]
          > Niech Pani, Pani Emilko, natychmiast wyjeżdża z tej okropnej
          Ameryki. Pani tam
          >
          > cierpi i w przyszłości stan Pani cierpień może się jeszcze
          pogorszyć. Polecam
          > Iran, Irak, Kubę, Wenezuelę, Wietnam i Koreę Północną. Jak
          Pani trochę
          > poczeka, to może i Brazylia dołączy do krajów osi humanizmu.
          >
          > Jan K.
          • Gość: Mysle ze Emilka Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.cable.mindspring.com 23.02.03, 23:31
            Mysle ze Emilka raczej korzysta z takich zrodel informacji, sadze to po jej
            wyrafinowanym stanowisku . Tutaj w Stanach jezeli ktos naprawde chce to ma
            dojscie do bardziej obiektywnych informacji. Na nasze szczescie jest dostepne
            Deutsche Welle, franuska 5 i wloskie RAI.
          • Gość: Jan K. Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.asm.bellsouth.net 23.02.03, 23:33
            Dlaczego w Polsce ma być zdrowsze pożywienie, niż w USA? Czyżby miał Tow. Busz
            jakieś tajne, nieopublikowane nigdzie dane? Czyżby amerykańskie korporacje coś
            dosypywały do pożywienia chcąc kontrolować umysły obywateli? Zaraz napiszę do
            FDA, może oni coś mogliby się dowiedzieć od Tow. Busza.

            To, że w Polsce jest lepsze (smaczniejsze) jedzenie niż w USA, to bym się
            zgodził bez dyskusji na 100%. Dla Polaka/Polki, chyba niezależnie od stałego
            miejsca pobytu nie ma to jak polskie sklepy spożywcze, kawiarnie i wiejskie
            knajpy. Z żoną mamy także sentyment do polskich barów mlecznych, bo tylko na
            nie było nas stać w czasie studiów. Te leniwe pierogi z masłem, cukrem i
            cynamonem - ach!

            Jan K.

            Gość portalu: Tow.Busz napisał(a):

            > Wybaczcie szanowni czytelnicy mój zgryźliwy komentarz, ale może
            > lepiej zaproponuję w przeciwieństwie do naszego amerykańskiego
            > (w końcu Polak czy obywatel USA?) rozmówcy propozycję wyjazdu
            > Pani Emilki do Polski - ciężko tu, ale przynajmniej bardziej
            > obiektywne spojrzenie na politykę, zdrowsze pożywienie i mniej
            > zakłamania w mediach. Ale za to nie musiała by się wstydzić
            > komentarzy takich jak Pańskie, Janie K. ;)) Buszyzm niestety nie
            > wróży wiele dobrego. Może zamiast oglądania CNN/FoxNews,
            > proponuję bardziej obiektywne niemiecko czy francusko jęzczne
            > kanały informacyjne. :)
            >
            > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
            >
            > [..]
            > > Niech Pani, Pani Emilko, natychmiast wyjeżdża z tej okropnej
            > Ameryki. Pani tam
            > >
            > > cierpi i w przyszłości stan Pani cierpień może się jeszcze
            > pogorszyć. Polecam
            > > Iran, Irak, Kubę, Wenezuelę, Wietnam i Koreę Północną. Jak
            > Pani trochę
            > > poczeka, to może i Brazylia dołączy do krajów osi humanizmu.
            > >
            > > Jan K.
            • Gość: Tow.Busz Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 24.02.03, 16:08
              A dlaczego ma nie być?
              W zeszłym tygodniu wyszła sprawa importowanych kurczaków z USA, raczej wolę
              polską żywność. Zresztą wielu znajomych specjalnie do Polski przyjeżdża, z
              przeróżnych stron świata głównie dla specyficzności naszych produktów, których
              sposób wytwarzania nawet na rynek masowy nie zmienił się wiele od kilkuset
              lat :)
              Tak samo jak francuskie sery i szampany czy hiszpańskie wędliny.
              co do FDA - wybacz, ale jako mieszkaniec Polski nie podlegam służbom
              amerykańskim, jak również amerykańskiemu prawu, i naprawdę z tego się bardzo
              cieszę ;) Jak oglądasz może stację TVN24 - to zajrzyj na Raport z tego tygodnia
              o cenzurze w USA :)) Naprawdę zszokowała mnie ta informacja - nie
              podejrzewałem, że reżim waszyngtoński jakkolwiek filtruje co mają czytać i
              oglądać obywatele. Nie wiem czy wiesz, ale ... jesteście całkiem nieźle tam
              kołowani ;)))

              Gość portalu: Jan K. napisał(a):

              > Dlaczego w Polsce ma być zdrowsze pożywienie, niż w USA? Czyżby miał Tow.
              Busz
              >
              > jakieś tajne, nieopublikowane nigdzie dane? Czyżby amerykańskie korporacje
              coś
              >
              > dosypywały do pożywienia chcąc kontrolować umysły obywateli? Zaraz napiszę
              do
              > FDA, może oni coś mogliby się dowiedzieć od Tow. Busza.
              >
              > To, że w Polsce jest lepsze (smaczniejsze) jedzenie niż w USA, to bym się
              > zgodził bez dyskusji na 100%. Dla Polaka/Polki, chyba niezależnie od stałego
              > miejsca pobytu nie ma to jak polskie sklepy spożywcze, kawiarnie i wiejskie
              > knajpy. Z żoną mamy także sentyment do polskich barów mlecznych, bo tylko na
              > nie było nas stać w czasie studiów. Te leniwe pierogi z masłem, cukrem i
              > cynamonem - ach!
              >
              > Jan K.
              • Gość: Jan K. Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.asm.bellsouth.net 25.02.03, 02:13
                Kołowani? W USA? Towarzysz chyba przesadza i to mocno.
                W telewizorni ktoś z lewicy ma duży wybór i może oglądać sobie CNN, ABC, NBC,
                MSNBC, PBS i setki innych kanałow, właczając w to nawet kanał anarchistów
                (darmowy) na Dish Network. Blisko prawicy jest tylko FoxNews. W radiu na
                falach średnich jest na odwrót, o ile Towarzysz o tym słyszał. Ze względu na
                brak słuchaczy, lewica dopiero zbiera pieniądze na "tok".

                Czy "reżym" amerykański filtruje wiadomości? Jesli tak, to Towarzysz musi
                szybciutko napisac do ONZ, aby ta organizacja zakazała reżymowi USA to straszne
                filtrowanie. To na pewno jest sterowane przez CIA, FBI i inne organy przemocy,
                jakimi od wolnych krajów tego świata (np. Kuby i Korei Północnej) odróżnia się
                reżym amerykański (dyktatura?.

                Jan K.


                Gość portalu: Tow.Busz napisał(a):

                > A dlaczego ma nie być?
                > W zeszłym tygodniu wyszła sprawa importowanych kurczaków z USA, raczej wolę
                > polską żywność. Zresztą wielu znajomych specjalnie do Polski przyjeżdża, z
                > przeróżnych stron świata głównie dla specyficzności naszych produktów,
                których
                > sposób wytwarzania nawet na rynek masowy nie zmienił się wiele od kilkuset
                > lat :)
                > Tak samo jak francuskie sery i szampany czy hiszpańskie wędliny.
                > co do FDA - wybacz, ale jako mieszkaniec Polski nie podlegam służbom
                > amerykańskim, jak również amerykańskiemu prawu, i naprawdę z tego się bardzo
                > cieszę ;) Jak oglądasz może stację TVN24 - to zajrzyj na Raport z tego
                tygodnia
                >
                > o cenzurze w USA :)) Naprawdę zszokowała mnie ta informacja - nie
                > podejrzewałem, że reżim waszyngtoński jakkolwiek filtruje co mają czytać i
                > oglądać obywatele. Nie wiem czy wiesz, ale ... jesteście całkiem nieźle tam
                > kołowani ;)))
                >
                > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
                >
                > > Dlaczego w Polsce ma być zdrowsze pożywienie, niż w USA? Czyżby miał Tow.
                >
                > Busz
                > >
                > > jakieś tajne, nieopublikowane nigdzie dane? Czyżby amerykańskie korporacj
                > e
                > coś
                > >
                > > dosypywały do pożywienia chcąc kontrolować umysły obywateli? Zaraz napisz
                > ę
                > do
                > > FDA, może oni coś mogliby się dowiedzieć od Tow. Busza.
                > >
                > > To, że w Polsce jest lepsze (smaczniejsze) jedzenie niż w USA, to bym się
                > > zgodził bez dyskusji na 100%. Dla Polaka/Polki, chyba niezależnie od stał
                > ego
                > > miejsca pobytu nie ma to jak polskie sklepy spożywcze, kawiarnie i wiejski
                > e
                > > knajpy. Z żoną mamy także sentyment do polskich barów mlecznych, bo tylko
                > na
                > > nie było nas stać w czasie studiów. Te leniwe pierogi z masłem, cukrem i
                > > cynamonem - ach!
                > >
                > > Jan K.
                • Gość: Tow.Busz Re: DZIEKUJE GAZETO!!! IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 02.03.03, 13:22

                  > Kołowani? W USA? Towarzysz chyba przesadza i to mocno.

                  na szczęście nie ja mieszkam w tym kraju, ale z tego co piszesz, a co ja widzę
                  i słyszę w polskich i niemieckich mediach to jakbyśmy żyli na dwóch osobnych
                  światach, w których również istnieją państwa USA i Irak. :)

                  > W telewizorni ktoś z lewicy ma duży wybór i może oglądać sobie CNN, ABC, NBC,
                  > MSNBC, PBS i setki innych kanałow, właczając w to nawet kanał anarchistów
                  > (darmowy) na Dish Network. Blisko prawicy jest tylko FoxNews. W radiu na
                  > falach średnich jest na odwrót, o ile Towarzysz o tym słyszał. Ze względu na
                  > brak słuchaczy, lewica dopiero zbiera pieniądze na "tok".

                  Nic tylko się cieszyć że istnieje pluralizm medialny nawet w takim kraju jak
                  USA, gdzie wydaje się, że wszyscy muszą myśleć jak każe absolutnie słuszna
                  polityka władzy. Nawet taki kawał już chodzi po kraju jak to Bush "odpowiada"
                  na trudne pytania dzieci w przedszkolu ;) Jednak to w Polsce centroprawicowe
                  media informują o cenzurze i politycznej poprawności w USA. Nie da się ukryć że
                  bastion wolności jest wierny tej jedynie słusznej idei.


                  > Czy "reżym" amerykański filtruje wiadomości? Jesli tak, to Towarzysz musi
                  > szybciutko napisac do ONZ, aby ta organizacja zakazała reżymowi USA to
                  straszne
                  >
                  > filtrowanie. To na pewno jest sterowane przez CIA, FBI i inne organy
                  przemocy,
                  >
                  > jakimi od wolnych krajów tego świata (np. Kuby i Korei Północnej) odróżnia
                  się
                  > reżym amerykański (dyktatura?.

                  Ja w ogóle uważam że jakaś rezolucja powinna być zabraniająca takich praktyk,
                  oraz prewencyjny atak na USA aby troszkę ograniczyć te imperialistyczne
                  zapędy - wręcz kolonialne. ;) A tak na poważnie - człowieku, Ty mnie naprawdę
                  załamujesz .. postaraj się spojrzeć na to oczami ludzi - mieszkańców krajów,
                  które ameryka uważa za wrogów. Nie widzisz, że ameryka ma coraz więcej tych
                  wrogów? Połowa europy ma już ich dość, to to wyrażają władze Polski, Czech,
                  Włoch czy Hiszpanii nie oznacza że społeczeństwo to popiera - a w nasyzm kraju
                  to poparcie to zaledwie 1/4 respondetów. 3/4 jest kategorycznie przeciwko. 3/4
                  uważa, że ameryka nie obroni naszych interesów, nie zapewni bezpieczeństwa. I
                  dlatego właśnie wybierają Unię. Za trzeźwie i chłodne myślenie. Zresztą to
                  historia oceni czy Bush był takim Hitlerem 21 wieku. Nie ludzie. Nie
                  współcześni mu. Niemcy w 39 również popierały swojego fuhrera, bo dał im
                  nadzieję i słowa, jakie chcieli usłyszeć. W Polsce jest takie powiedzenie
                  "Boże, chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę" ..
      • Gość: harry NIE TYLKO O ROPĘ... IP: *.net.autocom.pl 23.02.03, 10:11
        Rozmawiałem wczoraj z kolega mieszkającym w USA. Stwierdził , że
        pranie mózgów na rzecz wojny idzie pełną parą. Powidział też
        jedno , bardzo wymowne zdanie:

        "Muszą coś zrobić.....ekonomia nam siada totalnie"

        Wbrew temu co podają nasze media to poparcie dla ataku na Irak
        wcale nie jest takie wysokie w USA. Żołnierze też nie palą się
        do ataku.

        A dowody przedstawiane przez USA na forum międzynarodowym są w
        pełni kompromitujące dla Stanów.
        Niedługo dojdzie do tego , że ogłoszą, iż Irak przygotowuje
        bombę wodorową bo na jego terytowium znaleziono ...wodę
        • Gość: Emilka Re: NIE TYLKO O ROPĘ... IP: *.nv.nv.cox.net 23.02.03, 14:58
          Gość portalu: harry napisał(a):


          > "Muszą coś zrobić.....ekonomia nam siada totalnie"
          >
          > Wbrew temu co podają nasze media to poparcie dla ataku na Irak
          > wcale nie jest takie wysokie w USA. Żołnierze też nie palą się
          > do ataku.

          To prawda. Ekonomia siadla z powodow, ktore wynikaja z globalizazji i sa self-
          made przez specow z IMF i WB, no i dzieki korporacyjnemu zlodziejstwu firm typu
          Enron. 10 ekonomistow noblistow wypowiedzialo sie przeciw tej wojnie jako
          srodkowi zaradczemu na zapasc ekonomii. Uwaza sie, ze wojna calkowicie
          zdruzgocze gospodarke USA, a co dalej bedzie, mozna sie tylko domyslac z
          analogii historycznych. Zolnierze sie nie pala, bo wiedza ze albo zgina na tej
          wojnie, albo wroca w stanie gorszym niz weterani z Desert Storm, ktorzy sa
          bardzo ciezko chorzy. Wczoraj w CNN byl program na ten temat. Oni maja
          postepujace uszkodzenie mozgu, wynikajace z zatrucia gazami bojowymi, na ktore
          byli eksponowani w tej wojnie. Teraz moze byc gorzej, bo saddam zanim odejdzie
          zemsci sie, co zapowiedzial.
        • Gość: Say No to war Re: NIE TYLKO O ROPĘ... IP: *.cable.mindspring.com 23.02.03, 23:41
          Gość portalu: harry napisał(a):

          > Rozmawiałem wczoraj z kolega mieszkającym w USA. Stwierdził , że
          > pranie mózgów na rzecz wojny idzie pełną parą. Powidział też
          > jedno , bardzo wymowne zdanie:
          >
          > "Muszą coś zrobić.....ekonomia nam siada totalnie"
          >
          > Wbrew temu co podają nasze media to poparcie dla ataku na Irak
          > wcale nie jest takie wysokie w USA. Żołnierze też nie sa za tym

          >
          > A dowody przedstawiane przez USA na forum międzynarodowym są w
          > pełni kompromitujące dla Stanów.
          > Niedługo dojdzie do tego , że ogłoszą, iż Irak przygotowuje
          > bombę wodorową bo na jego terytowium znaleziono ...wodę

          Poparcie siega moze 50% a bez mandatu okolo 30%. Przed co drugim domem stoi
          napis
          "SAY NO TO WAR WITH IRAQ". Ktorych jakos nie zauwaza nie jaki pan Jan K.

          • Gość: Jan K. Re: NIE TYLKO O ROPĘ... IP: *.asm.bellsouth.net 24.02.03, 00:18
            Gość portalu: Say No to war napisał(a):

            'Przed co drugim domem stoi napis "SAY NO TO WAR WITH IRAQ"'

            Ciekawostka: aby Pani/Pana arytmetyka była poprawna, przed niektórymi domami w
            Pana/Pani okolicy musi tych znaków stać kilkanaście milionów!

            Jan K.



            > Gość portalu: harry napisał(a):
            >
            > > Rozmawiałem wczoraj z kolega mieszkającym w USA. Stwierdził , że
            > > pranie mózgów na rzecz wojny idzie pełną parą. Powidział też
            > > jedno , bardzo wymowne zdanie:
            > >
            > > "Muszą coś zrobić.....ekonomia nam siada totalnie"
            > >
            > > Wbrew temu co podają nasze media to poparcie dla ataku na Irak
            > > wcale nie jest takie wysokie w USA. Żołnierze też nie sa za tym
            >
            > >
            > > A dowody przedstawiane przez USA na forum międzynarodowym są w
            > > pełni kompromitujące dla Stanów.
            > > Niedługo dojdzie do tego , że ogłoszą, iż Irak przygotowuje
            > > bombę wodorową bo na jego terytowium znaleziono ...wodę
            >
            > Poparcie siega moze 50% a bez mandatu okolo 30%. Przed co drugim domem stoi
            > napis
            > "SAY NO TO WAR WITH IRAQ". Ktorych jakos nie zauwaza nie jaki pan Jan K.
            >
      • Gość: x15 Nie trzeba byc profesorem zeby zrozumiec rzeczy proste IP: *.acn.waw.pl 23.02.03, 15:17
        A mi sie pogladu panow profesorow nie podobaja. Ich dywagacje w
        stylu, ze chociaz Saddam moze zdobyc bron jadrowa to raczej jej
        nie uzyje nie sa dla mnie przekonujace. Albo, ze jak terrorysci
        uzyja broni masowej zaglady to Saddam bedzie mial przechlapane,
        wiec prawdopodobienstwo tego jest niewielkie. Moga sobie
        dywagowac i sie madrzyc, bo nie jest to zwiazane z zadna
        odpowiedzialnoscia.

        Czyli co: w Waszyngtonie mala bomba atomowa nieszczy kapitol,
        bialy dom, ginie 300tys Amerykanow - Saddam ma przechlapane.
        Zasypuja go rakietami miedzykontynentalnym, odparowuja. Nawet
        jesli prawdopodobienstwo takiego scenariusza wynosi tylko 5%, to
        straty w przypadku realizacji sa gigantyczne.

        Musimy zrozumiec jedna rzecz: bron jadrowa bardzo sie rozni od
        konwencjonalnej. Jedna malutka bombka moze byc podlozona i
        zrobic w USA wieksze straty niz wszystkie armie swiata kontra
        USA przy uzyciu broni konwencjonalnej. Uwazalem jeszcze przed 11
        wrzesnia, ze to jest wlasnie najwieksze niebezpieczenstwo dla
        swiata i chyba Condolezza z GW tez wlasnie doszli do tego
        wniosku. Bardzo sie ciesze.

        Pacyfisci protestowali pod elektrowniami jadrowymi, bo bali sie
        ze im wybuchna i beda promieniowac, bo atom zly. Tylko, ze
        elektrownie sa na wszystkie sposoby zabezpieczone. A ten sam zly
        atom w postaci bomby u Saddama jakos malo ich przeraza, bo "nie
        ma dowodow","prawdopodobienstwo jest male", "trzeba ratowac
        pokoj". W ten sposob to mozna sobie ratowac pokoj az do wojny -
        i to bardzo duzej.

        A ja nie chce, zeby moj syn zyl w swiecie, gdzie wszyscy mozliwi
        wariaci beda mieli bron jadrowa. Juz wystarczy, ze ma ja
        Pakistan i Indie, Chiny a moze i Korea Polnocna. Juz wole
        dominacje USA. Jak na razie dominacja USA sposrod innych
        mozliwych dominacji jest stosunkowo najprzyjemniejsza. Jesli
        maja ochote, srodki, technologie niech odwalaja za nas robote i
        zrobia porzadek z Saddamem. Ja nie bede po nim plakal i jeszcze
        powiem dziekuje. Byleby tylko zrobili to porzadnie, do konca i
        rzeby starczylo im determinacji na przyszlosc.
      • Gość: kurp Ale indoktrynacja! IP: *.netia.pl 26.02.03, 11:42
        "I w tym przypadku staranna analiza dowodzi, że Husajn nie był
        ani bezmyślnie agresywny, ani szczególnie nierozważny.
        Postanowił zająć Kuwejt przede wszystkim w celu wzmocnienia
        Iraku"

        Boze, co to za tlumaczenie ??
        Hitler tez zajal Polske, zeby wzmocnic Niemcy.
    • Gość: Emilka Re: Zastraszyć Husajna IP: *.nv.nv.cox.net 22.02.03, 03:37
      Mam nadzieje, ze oni czytaja prase, choc moze niewlasciwa. Duzo slyszalo sie na
      forum oskarzen, ze Gazeta jest wybiorcza. Uwazam, ze jest ona jedna z
      najbardziej rzetelnych, ciekawych i intelektualnych gazet na rynku swiatowym.
      Poza tym, nie znam drugiej gazety, ktora bylaby takim Hyde Parkiem.
    • Gość: Azazello Brakuje słowa "Izrael" IP: *.client.attbi.com 22.02.03, 05:38
      Lobby proizraelskie pcha do wojny, wcale się z tym przecież nie kryjąc, ale polityczna poprawność
      wymusza schizofrenię: nie wypada powiedzieć głośno rzeczy oczywistej.
      • Gość: kolejny Re:Doradcy Busha IP: *.bos.east.verizon.net 22.02.03, 05:45
        Gość portalu: Azazello napisał(a):

        > Lobby proizraelskie pcha do wojny, wcale się z tym przecież
        nie kryjąc, ale pol
        > ityczna poprawność
        > wymusza schizofrenię: nie wypada powiedzieć głośno rzeczy
        oczywistej.

        Prosze tylko zobaczyc liste doradcow Busha:

        www.nowarforisrael.com/articles/bush_israeli_advisors.html
        • Gość: michal_pilot Re:a kto tobie doradza ? IP: *.rev.o1.com 22.02.03, 06:05
          Ty dupku, polowa z tej listy wogole nie jest zydami a druga polowa wogole nie
          jest w administracji Busha. Najwiecej demonstrantow anty-wojennych w USA teraz
          to ZYDZI ktory w USA raczej reprezentuja lewice. Moze zydzi w Izraelu chca
          ataku na Irak ale oni na ogol malo maja wspolnego z zydami w USA. Zamiast
          blabolic glupoty naucz sie podstawowej wiedzy politycznej o obecnym USA i
          szukaj innych konspiracji swiatowych...
          • gabrielacasey A Tobie? Homeland Security? 22.02.03, 14:22
            Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

            > Ty dupku, polowa z tej listy wogole nie jest zydami a druga
            polowa wogole nie
            > jest w administracji Busha. Najwiecej demonstrantow anty-
            wojennych w USA teraz
            > to ZYDZI ktory w USA raczej reprezentuja lewice. Moze zydzi w
            Izraelu chca
            > ataku na Irak ale oni na ogol malo maja wspolnego z zydami w
            USA. Zamiast
            > blabolic glupoty naucz sie podstawowej wiedzy politycznej o
            obecnym USA i
            > szukaj innych konspiracji swiatowych...
            Nie kryje - nie podoba mi sie ton Twojej wypowiedzi. I jej nedza
            myslowa.
            A wiec:
            1) swymi inwektywami obrazasz nie tylko swego przedmowce, ale i
            reszte forumowiczow: wyobraz sobie, ze ja nie mam ochoty upajac
            sie Twym zyganiem nienawiscia do wszystkich, ktorzy mysla inaczej
            2) Twe reakcje na linki do witryn AMERYKANSKICH wydaja sie
            obsesyjne: ciebie po prostu dlawi wscieklosc na tych, ktorzy
            podaja do wiadomosci publicznej, ze Ameryka NIE JEST tak pro-
            wojenna, jak chce amerykanski "social trash", z reguly "power
            sick". I ze Amerykanie NIE SA tak durni, jak chce ich widziec
            propaganda Juniora (niezwykle tepa propaganda, ale na tluszcze
            dziala)
            3) Nie jestem za spiskowa wizja swiata, niemniej fakt pozostaje
            faktem, ze sektor przemyslowy i finansowy, wspierajacy pana
            Busha po jego sfalszowana elekcje, to w znaczacej liczbie ludzie
            pochodzenia zydowskiego, genialna emigracja z roznych panstw
            starej Europy. Jako lingwistka rozpoznaje - wybacz - nazwiska
            anglo-saskie i irlandzkie od tych, ktore nimi nie sa. I choc
            osobiscie przeciwko Zydom nic nie mam i podziwiam ich za
            solidarnosc, przedsiebiorczosc oraz tradycyjny szacunek dla
            wiedzy i wyksztalcenia (czego amerykanskim "Pollocks" od 200 lat
            BRAK. I dlatego, co najwyzej, sprzataja w Bialym Domu), to
            sklonna bylabym podzielac zdanie twego przedmowcy: rzad Busha
            jest rzadzony przez pewne kregi gospodarcze - twoj slaby
            prezydent o braku ciekawszej osobowosci jest, niestety,
            marionetka amerykanskich i miedzynarodowych koncernow.
            4)Tak juz sie przyjelo, ze "zyd" z malej litery pisany jest
            przez ANTYSEMITOW.
            5) Nie wyglada na to, choc sie bardzo starasz, bys sie
            kiedykolwiek zalapal do dobrze platnej pracy w Homeland
            Security, a wiec nie doradzaj innym wiedzy politycznej, ktora
            nie wykracza poza biblie w.w. organizacji bezpieczenstwa
            wewnetrznego
            6) Nie ulega watpliwosci, ze Patriot i Patriot II (szczesliwie
            jeszcze w fazie projektow) to OGRANICZENIE swobod obywatelskich
            w US i zamach na amerykanska Konstytucje.
            7) Najslawniejszym (i jedynym mi znanym) amerykanskim Zydem anty-
            wojennym jest swiatowej slawy linwista (ba, autor linwistycznej
            rewolucji XX wieku), prof. Noam Chomsky. Niestety, nie jest
            on "lewakiem".
            By cie poirytowac (i dostarczyc materialu do wkradania sie przez
            ciebie w laski Homeland Security)kilka kolejnych linkow do
            amerykanskich witryn:
            www.thesunmagazine.org/bully.htmlhttp://www.zmag.org/chomsky/
            www.aclu.org/SafeandFree/SafeandFree.cfm?ID=11835&c=206
        • Gość: Azazello NIe tylko IP: *.client.attbi.com 22.02.03, 06:06
          "There are about 5.3 million Jews in America, or 2.3% of the total population.
          Ten of the Senate's 100 members say they are Jewish, as do 27, or 6%, of
          435 House members."
          www.usatoday.com/news/world/2002/04/11/israel-congress.htm#more


          A resztę się kupi:
          www.wrmea.com/html/aipac.htm


          • Gość: Immortal A czego to dowodzi? IP: *.icpnet.pl 22.02.03, 10:28
            Ciekawe te adresy, które podajesz. Np. Colin Powell to oczywiście
            żyd (i Żyd) czystej krwi, jeśli już skłaniamy się ku teorii rasy.
            Monika Lewinsky to agentka Mosadu, nasłana na Clintona by zmusić
            go do operacji przeciw Irakowi - to także wyczytałem na podanej
            przez Ciebie stronie (to o Mosadzie dodałem, ale wynika z kontekstu).
            Powiedz mi, jak to jest, że skoro ci Żydzi są tak wszechwładni,
            mogą powstawać takie strony, Ty osobiście możesz się
            wypowadać...? Nie powinni się bać takiej wolności słowa? I to
            gdzie - w portalu "Gazety Wyborczej", jak wszem i wobec wiadomo -
            gazety koszernej, cokolwiek by to miało znaczyć.
            A nadreprezentacja w Kongresie USA? Przecież u nas wszyscy w
            sejmie i rządzie to bogobójcy, prawda?
            • gabrielacasey Re: A czego to dowodzi? 22.02.03, 14:32
              Dowodzi tego, o czym ja wyzej: tradycyjnego szacunku Zydow dla
              wiedzy i wyksztalcenia. Zespoly doradcow Bialego Domu oscyluja
              od tych z przewaga ludzi pochodzenia irlandzkiego, do tych z
              przewaga ludzi pochodzenia zydowskiego. Polakow jak dotad nie
              widac - wola zrywac azbest z amerykanskich dachow.
              Niemniej nie da sie ukryc, ze znaczaca czesc amerykanskich i
              miedzynarodowych korporacji oraz sektora bankowego jest w rekach
              rodow zydowskiego pochodzenia, choc zapewne nie maja juz one
              wiele wspolnego z religia Mojzeszowa. I dlatego sama wole mowic
              nie o "zydach", a o silnym lobby bankow i karteli.
            • Gość: kolejny Re: Orwell'oska witryna notuje ... IP: *.bos.east.verizon.net 22.02.03, 16:27
              Wystarczy wprowadzic nazwisko, np Jankowski, Glemp i moze wlasne.

              www.adl.org/presrele/asus%5F12/3059%2D13.asp
              www.antisemitism.org.il/showArticle.asp?ID=3273
              Gość portalu: Immortal napisał(a):

              > Ciekawe te adresy, które podajesz. Np. Colin Powell to oczywiście
              > żyd (i Żyd) czystej krwi, jeśli już skłaniamy się ku teorii rasy.
              > Monika Lewinsky to agentka Mosadu, nasłana na Clintona by zmusić
              > go do operacji przeciw Irakowi - to także wyczytałem na podanej
              > przez Ciebie stronie (to o Mosadzie dodałem, ale wynika z kontekstu).
              > Powiedz mi, jak to jest, że skoro ci Żydzi są tak wszechwładni,
              > mogą powstawać takie strony, Ty osobiście możesz się
              > wypowadać...? Nie powinni się bać takiej wolności słowa? I to
              > gdzie - w portalu "Gazety Wyborczej", jak wszem i wobec wiadomo -
              > gazety koszernej, cokolwiek by to miało znaczyć.
              > A nadreprezentacja w Kongresie USA? Przecież u nas wszyscy w
              > sejmie i rządzie to bogobójcy, prawda?
            • Gość: Azazello Dowodzi wyjątkowosci "narodu wybranego" IP: *.client.attbi.com 22.02.03, 20:08
              Która manifestuje się tym, że potomek Niemców, Polaków, czy Irlandczyków osiadłych w USA określa się sam jako Amerykanin. Co
              najwyżej danego pochodzenia. A Żyd to Żyd. Czyż to nie ciekawostka?

              > Ciekawe te adresy, które podajesz. Np. Colin Powell to oczywiście
              > żyd (i Żyd) czystej krwi

              Nie obchodzą mnie inne rewelacje i teorie tam zamieszczone, nie wypowiadam się o nich. Adres, który podałem, to link do danych o
              dotacjach AIPAC dla poszczególnych kongresmenów i senatorów. Kwestionujesz je?

              > Powiedz mi, jak to jest, że skoro ci Żydzi są tak wszechwładni,
              > mogą powstawać takie strony, Ty osobiście możesz się
              > wypowadać...? Nie powinni się bać takiej wolności słowa?

              Dobre pytanie. Powiedz mi, czy słyszałeś o historii sprzed niespełna roku z materiałem FoxNews o izraelskiej działalności
              szpiegowskiej w USA? Carl Cameron zrobił cykl reportaży, transkrypty były na stronie internetowej Fox'a. Lobby żydowskie się
              zjeżyło i teksty nagle zniknęły. A słyszałeś o niedawnej sprawie PBS, która ośmieliła się zamieścić materiał o Palestynie
              przedstawiający obiektywnie historię tego regionu? Słyszałeś może, że stację przyciśnięto tak, że materiał szybko wycofała,
              zamieszczając idiotyczne wyjaśnienie, że zrobiła to, aby "nie odwracać uwagi widzów od filmu dokumentalnego, dla którego miała być
              tłem"? (Podejrzewam zresztą, że dziennikarz piszący to nie był taki głupi - wygląda mi to na numer w stylu tego więźnia
              sowieckiego, który z okazji hucpy towarzyszącej wizycie Gorkiego w łagrze "czytał sobie" gazetę odwróconą do góry nogami). W
              USA jest poprawka do Konstytucji dająca mi prawo do swobody wypowiedzi. Ale środki tej wypowiedzi to inna spawa. Z Internetem,
              na szczęście, Żydzi sobie jeszcze nie poradzili, nie tak łatwo go zorwellizować (w końcu postawienie serwera kosztuje niedużo).
              Stąd i te historie PBS i Fox's nie sa zorwellizowane tak do końca. "Antysemici" zdążyli zrobić kopie, które są dostępne w sieci. Podać
              linki?

              < I to
              > gdzie - w portalu "Gazety Wyborczej", jak wszem i wobec wiadomo -
              > gazety koszernej, cokolwiek by to miało znaczyć.

              Akurat "koszerna" jest znacznie bardziej obiektywna niż większość innych mediów. Michnik ma swoje poglądy, ale ma i życiorys
              faceta z opozycji, który za tą opozycję siedział.
              A.
              • Gość: jerzy Re: Dowodzi wyjątkowosci 'narodu wybranego' IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 22.02.03, 22:36
                Gość portalu: Azazello napisał(a):

                > Która manifestuje się tym, że potomek Niemców, Polaków, czy Irlandczyków
                osiadł
                > ych w USA określa się sam jako Amerykanin. Co
                > najwyżej danego pochodzenia. A Żyd to Żyd. Czyż to nie ciekawostka?
                >
                > > Ciekawe te adresy, które podajesz. Np. Colin Powell to oczywiście
                > > żyd (i Żyd) czystej krwi
                >
                > Nie obchodzą mnie inne rewelacje i teorie tam zamieszczone, nie wypowiadam
                się
                > o nich. Adres, który podałem, to link do danych o
                > dotacjach AIPAC dla poszczególnych kongresmenów i senatorów. Kwestionujesz je?
                >
                > > Powiedz mi, jak to jest, że skoro ci Żydzi są tak wszechwładni,
                > > mogą powstawać takie strony, Ty osobiście możesz się
                > > wypowadać...? Nie powinni się bać takiej wolności słowa?
                >
                > Dobre pytanie. Powiedz mi, czy słyszałeś o historii sprzed niespełna roku z
                mat
                > eriałem FoxNews o izraelskiej działalności
                > szpiegowskiej w USA? Carl Cameron zrobił cykl reportaży, transkrypty były na
                st
                > ronie internetowej Fox'a. Lobby żydowskie się
                > zjeżyło i teksty nagle zniknęły. A słyszałeś o niedawnej sprawie PBS, która
                ośm
                > ieliła się zamieścić materiał o Palestynie
                > przedstawiający obiektywnie historię tego regionu? Słyszałeś może, że stację
                pr
                > zyciśnięto tak, że materiał szybko wycofała,
                > zamieszczając idiotyczne wyjaśnienie, że zrobiła to, aby "nie odwracać uwagi
                wi
                > dzów od filmu dokumentalnego, dla którego miała być
                > tłem"? (Podejrzewam zresztą, że dziennikarz piszący to nie był taki głupi -
                wyg
                > ląda mi to na numer w stylu tego więźnia
                > sowieckiego, który z okazji hucpy towarzyszącej wizycie Gorkiego w
                łagrze "czyt
                > ał sobie" gazetę odwróconą do góry nogami). W
                > USA jest poprawka do Konstytucji dająca mi prawo do swobody wypowiedzi. Ale
                śro
                > dki tej wypowiedzi to inna spawa. Z Internetem,
                > na szczęście, Żydzi sobie jeszcze nie poradzili, nie tak łatwo go
                zorwellizowa
                > ć (w końcu postawienie serwera kosztuje niedużo).
                > Stąd i te historie PBS i Fox's nie sa zorwellizowane tak do
                końca. "Antysemici"
                > zdążyli zrobić kopie, które są dostępne w sieci. Podać
                > linki?
                >
                > < I to
                > > gdzie - w portalu "Gazety Wyborczej", jak wszem i wobec wiadomo -
                > > gazety koszernej, cokolwiek by to miało znaczyć.
                >
                > Akurat "koszerna" jest znacznie bardziej obiektywna niż większość innych
                mediów
                > . Michnik ma swoje poglądy, ale ma i życiorys
                > faceta z opozycji, który za tą opozycję siedział.
                > A.

                Dlaczego Pan nam tutaj serwuje "rewalacje" ze strony "No War for Israel"
                nalezacej do "Stormfront White Pride" - nazistowskiej organizacji ze Stanow
                Zjednoczonych? Przeciez prosciej byloby wziasc do reki "Mein Kampf".
                Podobne klamstwa serwowane byly przez Propagandaministerium Goebbelsa, nie
                tylko o Zydach, ale o Slowianach takze.
                (J)
                • Gość: Azazello Co tak konkretniej ma być kłamstwem? IP: *.client.attbi.com 22.02.03, 22:53
                  Kupowanie kongresmenów przez AIPAC, czy uciszanie mediów?

                  • Gość: Jerzy Re: Co tak konkretniej ma być kłamstwem? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 23.02.03, 04:53
                    Gość portalu: Azazello napisał(a):

                    > Kupowanie kongresmenów przez AIPAC, czy uciszanie mediów?


                    Na wstepie chcialbym pogratulowac nowych kamratow w walce o czystosc bialej
                    rasy.
                    Zalaczam link, aby wszyscy na Forum a nie tylko Pan, zapoznali sie z
                    rewelacjami serwowanymi przez "Stormfront".Ale gdy Pan przyjedzie kiedys do
                    Polski radzilbym uwazac, bo za popularyzacje tych pogladow moglby Pan zostac
                    niemilosiernie obity. Mimo wszystko nie sa Polacy tacy glupi,by ulec panskiej(?)
                    prymitywnej, rasistowskiej propagandzie.
                    www.stormfront.org/
                    Co do klamstw, jakie Pan serwuje: wszystko zalezy w jakim kontekscie
                    sie "prawde" uzyje i z czyjej strony bedzie sie ja naglasniac.
                    Jest Pan Polakiem: co Pan powie na twierdzenia Goebbelsa, ze "to Polska
                    wywolala II w.sw."?
                    A jak spojrzec "bezstronnie" na fakty, to faktycznie:mogla oddac korytarz i
                    wojny by nie bylo.Czyli mordujac Polakow w IIw.sw. ,Niemcy niejako
                    byli "narzedziem sprawiedliwosci"- karali tylko "podzegaczy wojennych"
                    i "przestepcow wojennych"-tak to formulowala prasa niemiecka.

                    Z innej strony wyglada "prawda" sowiecka: Polska mogla oddac korytarz dla
                    przeprowadzenia Armii Czerwonej na granice polsko-niemiecka.Poniewaz tego nie
                    zrobila,"Sowiety musialy przesunac swoje linie obronne", zajmujac jedna trzecia
                    terytorium panstwa polskiego, itd.,itp. Mozna by podawac przyklady w
                    nieskonczonosc.

                    Ale Panu przeciez nie chodzi o zadna rzeczowa wymiane pogladow, tylko
                    o "szczucie na Zyda".
                    To tez jest w prymitywnym stylu ale pasujacym do terminologii i
                    ideologii "Stormfrontu".(Dla poszerzenia panskiej wiedzy w przedmiocie: w
                    Szwecji tez mamy podobna organizacje-nazywa sie ..."Kulturfront". Grupuje
                    najskrajniejszych, wie Pan-takich fundamentalistow- komunistow, ktorych Pana
                    ulubiona historyczna postac,Adolf Hitler, lubil (i nakazywal) wcielac do swojej
                    nazistowskiej partii. Ideologia i argumentacja sie wspaniale wzajemnie
                    zgadzaly).
                    Dalej:Panu nie wydaje sie dziwne, ze ci "diaboliczni" Zydzi, otaczajacy
                    biednego prez. Busha,"kontrolujacy juz prawie wszystko na swiecie", potrzebuja
                    tracic tyle czasu na zmontowanie jakiejs koalicji przeciw Irakowi?
                    I musza sie ciagle "pieprzyc" z "palestynczykami", ktorych przeciez mogli
                    juz "zalatwic kilka razy odmownie" w wyniku wygranych wojen z koalicja Arabow
                    szczutych przez Sowiety?
                    Dlaczego fakt, ze Amerykanie pochodzenia zydowskiego, zajmuja stanowiska w
                    waszyngtonskiej administracji, wydaje sie Panu jakos szczegolnie zlowrogi?
                    Czy nie moze Pan wyglaszac swobodnie swoich pogladow? Czy ktos Panu zaglada do
                    rozporka?
                    Ale wcale by tak nie bylo, gdyby to Pana kamraci objeli te wysokie
                    stanowiska.Jest pewne, ze z miejsca zaczelaby funkcjonowac ostra cenzura a
                    posiadanie napletka decydowaloby o zyciu. Szkoda, ze nie pomyslal Pan o tym, ze
                    ci, ktorych Pan "broni", Arabowie, tez sa obrzezani. I co gorsze: tez naleza do
                    rasy bialej. Bajdurzy Pan cos o "orwellizacji" masmediow, ze niby to dobrze ze
                    jej jeszcze nie ma. A w Szwecji czesciowo jest.

                    Co to oznacza? Mianowicie to, ze poglady Pana nie mialyby szans sie ukazac na
                    Forum dyskusyjnym gazety i nie wydrukowanoby ich w zadnym liscie do redakcji.Za
                    gloszenie podobnych pogladow Radio Islam w Szwecji bylo okresowo zamkniete a
                    jego glowny ideolog, Rami, skazany zostal na kare wiezienia. I nikt ze zdrowo
                    myslacych ludzi nie uwazal, ze mu sie ogranicza obywatelskie swobody-po prostu
                    nikomu w Europie, kto zaznal "dobroci komunizmu czy nazizmu", juz nie smakuje
                    ten czerwono-brunatny sos-jaki Pan nam serwuje.

                    Zachwyca sie Pan "Stormfrontem" ale nie pomyslal Pan, ze nawet
                    jako "aryjczyk"(o ile Pan nim jest-skad Pan wie czy jakis zydowski przodek
                    Pana "nie obciaza"?)jest Pan "aryjczykiem" posledniejszego gatunku: takich
                    polskich "aryjczykow" hitlerowcy bez zadnych skrupulow rozstrzeliwali
                    publicznie setkami na ulicach i wyniszczali w obozach.

                    Niech Pan to ma na uwadze,prosze. I niech Pan nie ubiera bryczesow i brunatnej
                    koszuli, wychodzac z domu-moglby sie Pan znalezc w jakims amerykanskim
                    zakladzie psychiatrycznym a tam...sam Pan wie: "prawie kazdy psychiatra to
                    Zyd". Czy moglby Pan przezyc to, ze nad Pan nachyla sie "diaboliczna twarz Zyda-
                    lekarza"? Co on chcialby z Panem zrobic, majac w lewej(musi byc lewa reka -tak
                    tez m.in.demaskuje sie Zydow) rece nozyczki a w prawej, skurczonego na wskutek
                    strachu, panskiego penisa? Ciach i po krzyku. Juz bylby Pan Zydem.
                    (J)
                    • Gość: Azazello Spił się Pan szanowny, czy grzybków najadł? IP: *.client.attbi.com 23.02.03, 06:35
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > Zachwyca sie Pan "Stormfrontem"

                      Proszę o dowolny fragment dowolnej mojej wypowiedzi, w której piszę cokolwiek o owym "Stormfroncie" (już nawet nie wspominając
                      "zachwycania się").

                      • Gość: Azazello No gdzie ten cytat?! IP: *.client.attbi.com 23.02.03, 20:40

                        > Proszę o dowolny fragment dowolnej mojej wypowiedzi, w której piszę cokolwiek o
                        > owym "Stormfroncie" (już nawet nie wspominając "zachwycania się").
                        >
                    • Gość: smutny Re: Do Pana Jerzego: Wybacz im Panie, nie wiedza . IP: *.bos.east.verizon.net 23.02.03, 20:22
                      ... co czynia.

                      War Requiem by Benjamin Britten

                      Soprano

                      The written book shall be brought
                      In which all is contained
                      Whereby the world shall be judged.
                      When the judge takes his seat
                      All that is hidden shall appear:
                      Nothing will remain unavenged.

                      I nie chodzi tu o Aryjczyka, Zyda, czy Murzyna. W obliczu Pana
                      wszyscy so rowni. Kazdy czlowiek powinien miec pragnienie Pokoju
                      w swoim sercu.

                      Pokoj niech bedzie z Toba.





                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > Gość portalu: Azazello napisał(a):
                      >
                      > > Kupowanie kongresmenów przez AIPAC, czy uciszanie mediów?
                      >
                      >
                      > Na wstepie chcialbym pogratulowac nowych kamratow w walce o czystosc bialej
                      > rasy.
                      > Zalaczam link, aby wszyscy na Forum a nie tylko Pan, zapoznali sie z
                      > rewelacjami serwowanymi przez "Stormfront".Ale gdy Pan przyjedzie kiedys do
                      > Polski radzilbym uwazac, bo za popularyzacje tych pogladow moglby Pan zostac
                      > niemilosiernie obity. Mimo wszystko nie sa Polacy tacy glupi,by ulec panskiej
                      (?
                      > )
                      > prymitywnej, rasistowskiej propagandzie.
                      > <a href="http://www.stormfront.org/"target="_blank">www.stormfront.org/</a>
                      > Co do klamstw, jakie Pan serwuje: wszystko zalezy w jakim kontekscie
                      > sie "prawde" uzyje i z czyjej strony bedzie sie ja naglasniac.
                      > Jest Pan Polakiem: co Pan powie na twierdzenia Goebbelsa, ze "to Polska
                      > wywolala II w.sw."?
                      > A jak spojrzec "bezstronnie" na fakty, to faktycznie:mogla oddac korytarz i
                      > wojny by nie bylo.Czyli mordujac Polakow w IIw.sw. ,Niemcy niejako
                      > byli "narzedziem sprawiedliwosci"- karali tylko "podzegaczy wojennych"
                      > i "przestepcow wojennych"-tak to formulowala prasa niemiecka.
                      >
                      > Z innej strony wyglada "prawda" sowiecka: Polska mogla oddac korytarz dla
                      > przeprowadzenia Armii Czerwonej na granice polsko-niemiecka.Poniewaz tego nie
                      > zrobila,"Sowiety musialy przesunac swoje linie obronne", zajmujac jedna
                      trzecia
                      >
                      > terytorium panstwa polskiego, itd.,itp. Mozna by podawac przyklady w
                      > nieskonczonosc.
                      >
                      > Ale Panu przeciez nie chodzi o zadna rzeczowa wymiane pogladow, tylko
                      > o "szczucie na Zyda".
                      > To tez jest w prymitywnym stylu ale pasujacym do terminologii i
                      > ideologii "Stormfrontu".(Dla poszerzenia panskiej wiedzy w przedmiocie: w
                      > Szwecji tez mamy podobna organizacje-nazywa sie ..."Kulturfront". Grupuje
                      > najskrajniejszych, wie Pan-takich fundamentalistow- komunistow, ktorych Pana
                      > ulubiona historyczna postac,Adolf Hitler, lubil (i nakazywal) wcielac do
                      swojej
                      >
                      > nazistowskiej partii. Ideologia i argumentacja sie wspaniale wzajemnie
                      > zgadzaly).
                      > Dalej:Panu nie wydaje sie dziwne, ze ci "diaboliczni" Zydzi, otaczajacy
                      > biednego prez. Busha,"kontrolujacy juz prawie wszystko na swiecie",
                      potrzebuja
                      > tracic tyle czasu na zmontowanie jakiejs koalicji przeciw Irakowi?
                      > I musza sie ciagle "pieprzyc" z "palestynczykami", ktorych przeciez mogli
                      > juz "zalatwic kilka razy odmownie" w wyniku wygranych wojen z koalicja Arabow
                      > szczutych przez Sowiety?
                      > Dlaczego fakt, ze Amerykanie pochodzenia zydowskiego, zajmuja stanowiska w
                      > waszyngtonskiej administracji, wydaje sie Panu jakos szczegolnie zlowrogi?
                      > Czy nie moze Pan wyglaszac swobodnie swoich pogladow? Czy ktos Panu zaglada
                      do
                      > rozporka?
                      > Ale wcale by tak nie bylo, gdyby to Pana kamraci objeli te wysokie
                      > stanowiska.Jest pewne, ze z miejsca zaczelaby funkcjonowac ostra cenzura a
                      > posiadanie napletka decydowaloby o zyciu. Szkoda, ze nie pomyslal Pan o tym,
                      ze
                      >
                      > ci, ktorych Pan "broni", Arabowie, tez sa obrzezani. I co gorsze: tez naleza
                      do
                      >
                      > rasy bialej. Bajdurzy Pan cos o "orwellizacji" masmediow, ze niby to dobrze
                      ze
                      > jej jeszcze nie ma. A w Szwecji czesciowo jest.
                      >
                      > Co to oznacza? Mianowicie to, ze poglady Pana nie mialyby szans sie ukazac na
                      > Forum dyskusyjnym gazety i nie wydrukowanoby ich w zadnym liscie do
                      redakcji.Za
                      >
                      > gloszenie podobnych pogladow Radio Islam w Szwecji bylo okresowo zamkniete a
                      > jego glowny ideolog, Rami, skazany zostal na kare wiezienia. I nikt ze zdrowo
                      > myslacych ludzi nie uwazal, ze mu sie ogranicza obywatelskie swobody-po
                      prostu
                      > nikomu w Europie, kto zaznal "dobroci komunizmu czy nazizmu", juz nie smakuje
                      > ten czerwono-brunatny sos-jaki Pan nam serwuje.
                      >
                      > Zachwyca sie Pan "Stormfrontem" ale nie pomyslal Pan, ze nawet
                      > jako "aryjczyk"(o ile Pan nim jest-skad Pan wie czy jakis zydowski przodek
                      > Pana "nie obciaza"?)jest Pan "aryjczykiem" posledniejszego gatunku: takich
                      > polskich "aryjczykow" hitlerowcy bez zadnych skrupulow rozstrzeliwali
                      > publicznie setkami na ulicach i wyniszczali w obozach.
                      >
                      > Niech Pan to ma na uwadze,prosze. I niech Pan nie ubiera bryczesow i
                      brunatnej
                      > koszuli, wychodzac z domu-moglby sie Pan znalezc w jakims amerykanskim
                      > zakladzie psychiatrycznym a tam...sam Pan wie: "prawie kazdy psychiatra to
                      > Zyd". Czy moglby Pan przezyc to, ze nad Pan nachyla sie "diaboliczna twarz
                      Zyda
                      > -
                      > lekarza"? Co on chcialby z Panem zrobic, majac w lewej(musi byc lewa reka -
                      tak
                      > tez m.in.demaskuje sie Zydow) rece nozyczki a w prawej, skurczonego na
                      wskutek
                      > strachu, panskiego penisa? Ciach i po krzyku. Juz bylby Pan Zydem.
                      > (J)
                      • Gość: Non-believed-peace-lover Re: Do Pana Jerzego: Wybacz im Panie, nie wiedza IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 23.02.03, 22:14
                        Gość portalu: smutny napisał(a):

                        > ... co czynia.
                        >
                        > War Requiem by Benjamin Britten
                        >
                        > Soprano
                        >
                        > The written book shall be brought
                        > In which all is contained
                        > Whereby the world shall be judged.
                        > When the judge takes his seat
                        > All that is hidden shall appear:
                        > Nothing will remain unavenged.
                        >
                        > I nie chodzi tu o Aryjczyka, Zyda, czy Murzyna. W obliczu Pana
                        > wszyscy so rowni. Kazdy czlowiek powinien miec pragnienie
                        Pokoju
                        > w swoim sercu.
                        >
                        > Pokoj niech bedzie z Toba.

                        Jak na ironię właśnie to różnice religijne były przyczyną
                        znacznej ilości wojen :) Szyici kontra sunnici, chrześcijanie
                        kontra muzułmanie, pogromy żydów, tybetańczyków, holokaust na
                        masowym mordowaniu w imię boga rdzennych mieszkańców południowej
                        ameryki. Obecnie ze słowem " W imię pokoju" kałboj o
                        imieniu "Dżordż" majacy coś z krzakiem w nazwisku wywija atomową
                        szabelką w kierunku kraju, który na dobrą sprawę można
                        nazwać "błędem z przeszłosci polityki zagranicznej Stanów
                        Zjednoczonych".

                        Co mają ateiści czego można im zazdrościć? Na pewo ciężko ich
                        gnębić za przekoniania religijne :) A czy tak naprawdę jest
                        ważne kto co wyznaje, w co wierzy i komu składa modły - jeśli w
                        ogóle je składa? Ciężo aby muzułmanin żył koło żyda i
                        chrześcijanina na tej wspaniałej planecie, pełnej życia. Może
                        zamiast bać się wyimaginowanych wrogów, stworzonych dla celów
                        ekonomii - (tańsza ropa, zbyt na broń, zamówienia militarne
                        etc) - może lepiej powinniśmy obawiać się wroga ostatecznego -
                        aby nie podzielić losu dinozaurów. Taki kamyczek spada raz na 60-
                        100 mln lat - niewiele nam czasu zostało, aby za 65 milionów lat
                        istoty zamieszkujące ziemię wydobywały ropę i gaz, powstałe ze
                        szczątków ludzi, którzy się nawzajem wymordowali w imię boga -
                        jakkolwiek go nazwiecje - Jahwe, Allah, Dollar .. i równie
                        zadawali sobie pytanie - co ich nagle wykończyło - asteroida?
                        czy sami sobie zgotowali nuklearny holokaust. Ktoś tu napisał o
                        indoktrynacji w mediach - niektórzy z prezentujących na tym
                        forum opinie sprawiają wrażenie nadwyraz poprawnych politycznie -
                        Ludzie - pozabierali Wam wasze zdania? Zabraniają Wam myśleć?
                        Czy to frytki z genetycznych ziemniaków, hamburgery z
                        naszoprycowanych genami krów i cocacola zrobiła z was
                        niewolników jednej słusznej racji! Powinniśmy zapobiec wojnie a
                        nie się kłócić kto jest żydem, a kto popiera Busha - kogo to
                        będzie obchodziło, jak jakiś pajac w imię wolności spali tą
                        planetę na popiół ! Może potrzeba prewencyjnego bojkotu ameryki
                        na całym świecie, aby zrozumieli, że polityka jaką prowadzą
                        skończy się dla nas wszystkich tragicznie !
                    • Gość: Biały Re: Co tak konkretniej ma być kłamstwem? IP: *.cibeh.com.pl 24.02.03, 11:58
                      Co się na tym świecie porobiło: na forum wypowiadają się socjalistyczni,
                      pacyfistycznie nastawieni antysemici.
                      A mi któś nie tak dawno zarzucał ksenofobię, krwiożerczość, antysemityzm i
                      zacofanie ;).
                      Świat się kończy ;).
                      • Gość: Azazello Re: Co tak konkretniej ma być kłamstwem? IP: *.client.attbi.com 24.02.03, 18:14
                        Gość portalu: Biały napisał(a):

                        > Co się na tym świecie porobiło: na forum wypowiadają się socjalistyczni,
                        > pacyfistycznie nastawieni antysemici.

                        Jestem libertarianinem, militarystą, a definicja antysemity, którą ostatnio napotkałem i bardzo mnie ubawiła: to ktoś, kogo Żydzi nie lubią.
                        :-)
                      • Gość: EMILKA BLUE DO BIALEGO IP: *.nv.nv.cox.net 25.02.03, 01:49
                        Gość portalu: Biały napisał(a):

                        > Co się na tym świecie porobiło: na forum wypowiadają się socjalistyczni,
                        > pacyfistycznie nastawieni antysemici.
                        > A mi któś nie tak dawno zarzucał ksenofobię, krwiożerczość, antysemityzm i
                        > zacofanie ;).
                        > Świat się kończy ;).

                        to sie prosze Pana nazywa demokracja. Nawet Prezydent Bush uwaza, ze kazdy ma
                        prawo do wlasnych opinii.
              • Gość: Siux Re: Dowodzi wyjątkowosci IP: 207.224.40.* 25.02.03, 20:05
                Gość portalu: Azazello napisał(a):

                > Stąd i te historie PBS i Fox's nie sa zorwellizowane tak do
                końca. "Antysemici"
                > zdążyli zrobić kopie, które są dostępne w sieci. Podać
                > linki?

                Jasne! Dawaj!
                Chetnie poczytam! :-)
                • Gość: Azazello Miłego czytania IP: *.client.attbi.com 26.02.03, 06:18
                  www.whatreallyhappened.com/Israeli-Spying-Part-1.htm
                  www.whatreallyhappened.com/Israeli-Spying-Part-2.htm
                  www.whatreallyhappened.com/Israeli-Spying-Part-3.htm
                  www.whatreallyhappened.com/Israeli-Spying-Part-4.htm
                  • Gość: Azazello "This story no longer exists" IP: *.client.attbi.com 26.02.03, 06:21
                    www.foxnews.com/story/0,2933,40684,00.html
                    Ministerstwo Prawdy zadziałało.
        • Gość: U Re:Doradcy Busha IP: *.30.184.179.Dial.Boston1.Level3.net 24.02.03, 04:03
          Gość portalu: kolejny napisał(a):

          > Gość portalu: Azazello napisał(a):
          >
          > > Lobby proizraelskie pcha do wojny, wcale się z tym
          przecież
          > nie kryjąc, ale pol
          > > ityczna poprawność
          > > wymusza schizofrenię: nie wypada powiedzieć głośno
          rzeczy
          > oczywistej.
          >
          > Prosze tylko zobaczyc liste doradcow Busha:





          Uff.Nareszcie ktos z mozgiem.Wszystkie powyzsze watki sa
          dowodem,ze forumowicze pilnie czytaja oficjalna
          prase,ogladaja FOXNEWS.
          W tym samym czasie te same srodki przeka odmawiaja
          zamieszczania materialow opozycji....odcieto Kanadyjska
          TV.To przypomina czasy stalinowskie,kiedy mielismy wiele
          tytulow prasowych,w ktorych wielbiciele jozka dmuchali w
          jedna trobe.W hameryce na pozor wydaje sie,ze panuje
          totalna swoboda,1st amendment zyje...Dopiero po dluzszym
          dociekaniu zaczynasz widziec wiele paraleli do tego,co
          mielismy w Polsce(i mamy).Te same herzloparobasy,ta sama
          retoryka,te same mordy.

          Slyszeliscie,ze Eminem dostal ostrzezenie,zeby sie za
          bardzo nie rozpedzal "unpatriotic lyrics"?
          >
          > <a
          href="www.nowarforisrael.com/articles/bush_israeli_advisors.html"targ
          >
          et="_blank">www.nowarforisrael.com/articles/bush_israeli_advisors.html</a>
    • kyle_broflovski Re: Zastraszyć Husajna 22.02.03, 07:44
      www.latimes.com/la-fg-iraqoil21feb21,0,5762143.story
    • Gość: Himen Re: Zastraszyć Husajna IP: 217.144.203.* 22.02.03, 13:28
      według autorów artykułu Hitler pewnie też miał rację napadając
      na Polskę bo chodziło mu o wzmocnienie Niemiec...
    • Gość: Vinia Zydzi i ta wojna IP: *.nv.nv.cox.net 22.02.03, 15:54
      Zydzi amerykanscy sa podzieleni w opiniach co do slusznosci tej
      wojny. Zydowska organizacja "Not in our name" od dawna glosno
      protestuje przeciw wojnie i przeciw brutalnemu traktowaniu
      Palestynczylow przez Izrael. Senatorki zydowskiego pochodzenia
      B. Boxer i D. Feinstein tez sa przeciw wojnie i wydaje sie, ze
      przynajmniej jeden z autorow tego art. jest Zydem. Prawda jest
      natomiast, ze politycy izraelscy bezpradownowo i otwarcie
      kieruja polityka amerykanska. Ogon merda psem. Pamietam bardzo
      dobrze wizyte Nataniachu w amerykanskich kongresie (raportowana
      na zywo w radio i TV), podczas ktorej mowil wprost ze Ameryka
      POWINNA zaatakowac kolejno Irak, Iran, Syrie, Libie i jeszcze
      pare innych krajow arabskich. To jest w rekordach. Dlatego nie
      ma zadnej przesady w twierdzeniu, ze Izrael rzadzi USA -
      niestety na szkode tego ostatniego, widoczna dla wszystkich
      golym okiem.
      • Gość: Azazello Izraelscy też IP: *.client.attbi.com 22.02.03, 23:05
        Gość portalu: Vinia napisał(a):

        > Zydzi amerykanscy sa podzieleni w opiniach co do slusznosci tej
        > wojny. Zydowska organizacja "Not in our name" od dawna glosno
        > protestuje przeciw wojnie i przeciw brutalnemu traktowaniu
        > Palestynczylow przez Izrael

        www.gush-shalom.org

        Pozdrowienia,
        A.
    • indris Rozumni Amerykanie 22.02.03, 18:05
      Warto jeszcze przypomnieć, że autorami tekstu są AMERYKANIE. Jest to jeszcze
      jedno potwierdzenie niedocenianego niekiedy faktu, że sprzeciw wobec wojny nie
      jest antyamerykański ale antybuszowski.
    • Gość: Observer Re: Zastraszyć Husajna IP: *.alico01.fl.comcast.net 22.02.03, 19:19
      Pieknie napisane, ale autorzy zapomnieli jakby o najwazniejszym.
      Co zrobic aby mieszkancy Iraku pozbyli sie tego satrapy, aby
      wreszcie zniesc sankcje ekonomiczne (narzucone notabene nie
      przez USA, tylko ONZ) i aby wreszcie zasmakowali co to znaczy
      zyc w wolnym i demokratycznym panstwie (nie na darmo sie mowi,
      ze Irak to najbardziej zeswiecczone panstwo tego regionu). Bo
      mysle, ze oni na to czekaja. A moze by tak sie ich zapytac,
      tylko bez obecnosci agentow Husseina?
      • Gość: BM Re: Zastraszyć Husajna IP: *.90.31.155.Dial1.Washington1.Level3.net 23.02.03, 05:44
        Gość portalu: Observer napisał(a):

        > Pieknie napisane, ale autorzy zapomnieli jakby o najwazniejszym.
        > Co zrobic aby mieszkancy Iraku pozbyli sie tego satrapy, aby
        > wreszcie zniesc sankcje ekonomiczne (narzucone notabene nie
        > przez USA, tylko ONZ) i aby wreszcie zasmakowali co to znaczy
        > zyc w wolnym i demokratycznym panstwie (nie na darmo sie mowi,
        > ze Irak to najbardziej zeswiecczone panstwo tego regionu). Bo
        > mysle, ze oni na to czekaja. A moze by tak sie ich zapytac,
        > tylko bez obecnosci agentow Husseina?

        No tak, ale wojna to chyba nie za dobre rozwiązanie, prawda? Zwłaszcza, że już
        teraz mówi się o tym, że ludność iracka nie będzie miała wpływu na kształt
        powojennej administracji w tym kraju, ponieważ rządy sprawować mają amerykańscy
        funkcjonariusze. Czy da się uwolnić naród, odbierając mu prawo do
        samostanowienia?

        I druga sprawa: jaki jest dowód na to, że obecność amerykańskich wojsk w Iraku
        od razu przyczyni się do wprowadzenia demokracji? W Kuwejcie stacjonuje ich
        teraz kilkadziesiąt tysięcy, a ustrój dalej niedemokratyczny (np. tylko 10%
        obywateli ma prawo do głosowania).

        A co do artykułu, to nawet Ci, którzy nie podzielają zdania autorów, przyznają
        chyba, że to jakaś odmiana po propagandowych kawałkach waszyngtońskiego
        korespondenta Gazety.

        Pozdrawiam,
        BM
    • Gość: erad Re: Zastraszyć Husajna IP: *.socantel.net 22.02.03, 21:21
      W tym zamieszaniu wyroslo inne niebezpieczenstwo-Izrael. Izrael
      posiada bron atomowa, bezapelacyjne dazenie do panowania nad
      swiatem. Izraelski plan zdobywania wezlowych przedsioewziec
      jest realizowany. Zydowski plan polega na zdominowaniu od
      wewnatrz najwiekszej potegi-Stanow Zjednoczonych. Dominacja ta
      obejmuje: Senat, Izbe Reprezentantow, szkolnictwo, wszystkie
      srodki przekazu, lecznistwo, sadownictwo, handel, lacznosc itd.
      Bardzo uzyteczne jest w tym wypadku czynienie zamieszania i
      przeklamywania. Szkoly zydowskie praktycznie zamkniete sa dla
      innych. W pozostalych szkolach utrzymuje sie barzo niski
      poziom, ale wkuwa sie tu, ze o Zydach nie mowic zle, przy
      pominieciu tematow o mowieniu prawdy. W ramach akcii "W" Stalin
      podarowal Polsce 32 tysiace Zydow. Zauwaza sie ich dominacje
      tez w Polsce.W Nowej Encyklopedii Powszecznej, dowiadujemy sie,
      ze ZELOCI to zydowskie ugrupowanie rel-polityczne, dazace do
      walki z okupacja. Zeby sie dowiedziec o okrotnosci i
      poczynaniach tych zydowskich barbarzyncow, nalezy siegnac
      wstecz do historii lub encyklopedii wydanej przed rokiem 1950.
      Gdzie jest prawdziwe zagrozenie???
    • Gość: gosc Re: Zastraszyć Husajna IP: *.physio.unr.edu 22.02.03, 22:37

      Ten artykul jasno pokazuje jak wielka jest roznica w Stanach
      pomiedzy sposobem myslenia w srodowiskach akademickich, a
      mysleniem politykow i elit wladzy. To tam przeciez zabierali
      glos i stawiali wazkie pytania tacy ludzie jak Huntington czy
      Fukuyama. Problem w tym ze elity tego nie sluchaja, prowadza
      swoja gre liczac na to ze uparte powtarzanie pewnych twierdzen
      zastapi powazna dyskusje. W odpowiedzi na kazdy glos przeciw
      wojnie, mozna przeciez zamowic dwa przedstawiajace odwrotny
      punkt widzenia. Pragmatycy w Waszyngtonie dobrze wiedza jak to
      sie robi.
      W dluzszej perspektywie sprawa Iraku pokazuje przeciez do
      jakiego stopnia reszta swiata moze byc zagrozona przez
      arbitralne decyzje jednego panstwa. Decyzje ktorych podstawy
      wyznacza polityka wewnetrzna i interes militarno-ekonomiczy.
      • Gość: abc nihil novi. IP: *.rdu.bellsouth.net 23.02.03, 05:52
        dlatego nie ma zadnej zalety byc slabym krajem bez atutow. Czyzbys chcial by
        USA myslalo wpierw o potrzebach innych nis swoich? Chyba zartujesz? Akademicy
        to uslugi dla wladzy , nie na odwrot. Kto placi, kto przynajmiej rozdaje
        srodki?
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        >
        > Ten artykul jasno pokazuje jak wielka jest roznica w Stanach
        > pomiedzy sposobem myslenia w srodowiskach akademickich, a
        > mysleniem politykow i elit wladzy. To tam przeciez zabierali
        > glos i stawiali wazkie pytania tacy ludzie jak Huntington czy
        > Fukuyama. Problem w tym ze elity tego nie sluchaja, prowadza
        > swoja gre liczac na to ze uparte powtarzanie pewnych twierdzen
        > zastapi powazna dyskusje. W odpowiedzi na kazdy glos przeciw
        > wojnie, mozna przeciez zamowic dwa przedstawiajace odwrotny
        > punkt widzenia. Pragmatycy w Waszyngtonie dobrze wiedza jak to
        > sie robi.
        > W dluzszej perspektywie sprawa Iraku pokazuje przeciez do
        > jakiego stopnia reszta swiata moze byc zagrozona przez
        > arbitralne decyzje jednego panstwa. Decyzje ktorych podstawy
        > wyznacza polityka wewnetrzna i interes militarno-ekonomiczy.
    • Gość: orio Stop BUSHOWI IP: *.acn.waw.pl 23.02.03, 11:33
      Ameryka zachłysnęła się swoją potęgą, postępuje właśnie jak
      żandarm świata. Wypatruje komu przyłożyć aby poszerzyć swe rynki
      zbytu, opanować nowe surowce strategiczne. W dodatku za mgliste
      deklaracje o rzekomym parasolu obronnym pragnie tą brudną robotę
      wykonać przy pomocy innych państw ( wciąga m. innymi biedną
      Polskę).
      Polityka Busha jest obłędna, chcąc usunąć Husajna gotowa jest
      zniszczyć setki, tysiące istnień ludzkich, dorobek cywilizacyjny
      wielu pokoleń oczywiście w imię jakiejś absurdalnej demokracji.
      Skąd my to znamy. ZSRR też w imię hasła "Proletariusze
      wszystkich krajów łączcie się" i wyzwolenia świata z pęt
      imperlialistycznego ucisku organizował krucjatę. Niestety Polska
      też weszła na drogę współdziałania z Wielkim Bratem. Czyżby
      historia nic Nas nie nauczyła.
      Zgdoda na rozbrojenie Iraku ale pod warunkiem obrony tego kraju
      przez koalicję Stanów Zjednoczonych. W przeciwnym przypadku jest
      to haniebna kolonizacja Iraku. Za chwilę państwem "zła" może być
      dowolny kraj.
      • Gość: Tow.Busz Re: Stop BUSHOWI IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 24.02.03, 16:42
        > Zgdoda na rozbrojenie Iraku ale pod warunkiem obrony tego kraju
        > przez koalicję Stanów Zjednoczonych. W przeciwnym przypadku jest
        > to haniebna kolonizacja Iraku. Za chwilę państwem "zła" może być
        > dowolny kraj.

        i co gorsza moze byc to cnawet Francja, wystarczy ze bedzie sie tak sprzeciwiac
        hegemonii ameryki, to moze byc trzecia w kolejce do zlupienia i
        podzielenia ... Nie podoba mi sie ta polityka "czystek" na mapie politycznej
        swiata. Kazdy naród ma prawo do samostanowienia. Również każdy ma prawo do
        egzystencji. Jak tak dalej pójdzie to połowa swiata się zbierze i prewencyjnie
        przetrzepie amerykańskie tyłki - co by mnie nie tyle nie zdziwiło, co nie
        widziałbym przeciwsskazań. Hiltera w 39 tez nalezalo powstrzymac przed jego
        zakusami, to samo nalezaloby chyba zrobic z Bushem - zanim nie jest za pozno.
        Obydwaj panowie brna dokladnie ta sama sciezka. Lekcja historii widze poszla w
        calosci na marne.
    • Gość: igstr Re: Zastraszyć Husajna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 12:11
      Przede wszystkim gratulacje za publikację tego tekstu. Cieszy,
      że w Gazecie ukazało się stanowisko, nie tylko sprzeczne ze
      stanowiskiem redaktora naczelnego Gazety, ale też w puch
      rozbijające przesłanki na których się oparł. Dobrze to świadczy
      o Gazecie.
      Dla każdego uważnego obserwatora jest jasne, że argumentacja za
      wojną z Irakiem prezentowana przez przedstawicieli administracji
      amerykańskiej jest łatwa do podważenia, ponieważ jest wtórna
      wobec wyrażanej po wielokroć woli politycznej, której źródła
      tkwią zupełnie w innym miejscu.
      Troską społeczności międzynarodowej wyrażaną przez
      przedstawicieli Francji, Belgii, Niemiec, Watykanu, krajów
      afrykańskich oraz milionów obywateli naszego globu, którzy po
      raz pierwszy w historii ludzkości połączyli się w
      ogólnoświatowym proteście, jest to aby wola polityczna jednego
      kraju (lub kilku) nie mogła doprowadzić do jego aktu agresji
      wobec innego kraju, bez zgody uprawnionego organu wspólnoty
      międzynarodowej. Czyn taki cofałby nas o kilkadziesiąt lat i
      stanowiłby potężny cios w wysiłki tych, którzy dążą do tego, by
      ludzkość mogła rozwijać się w sposób pokojowy. Byłoby to
      zaprzeczeniem zasady rządów prawa i groziłoby powszechną
      anarchią. Wystarczy popatrzeć do czego prowadzi tolerowanie
      łamania rezolucji ONZ przez Izrael. W Iraku na stałe powinni
      pozostać inspektorzy ONZ. Pewnie przydaliby się oni również w
      paru innych krajach. Ale nie można używać siły wobec nikogo,
      jeżeli nie ma do tego podstawy prawnej.
      Uważam, że rola ONZ powinna być wzmocniona. Przede wszystkim
      jakiś procent (dziesięć, dwadzieścia?) obywateli danego kraju
      powinien mieć prawo do zwrócenia się do ONZ o zorganizowanie i
      przeprowadzenie wyborów demokratycznych w swoim kraju. W
      przypadku istnienia dowodów na to że przeprowadzane w jakimś
      kraju wybory przebiegają z rażącymi naruszeniami standardów
      międzynarodowych, decyzję o takich wyborach mogłaby podjąć
      również Rada Bezpieczeństwa. No i konieczne jest w końcu
      uruchomienie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Tu
      Amerykanie mogliby się w końcu puknąć w głowę, bo blokując jego
      powstanie zachowują się jak Lew Rywin. Polska polityka
      zagraniczna nie może od tego abstrahować. Świat już zaczął
      postrzegać nas jak głąbów, których można pouczać.
    • Gość: ala Re: Zastraszyć Husajna IP: 157.25.91.* 23.02.03, 17:24
      Wojna jest dramatem ludzkim,nie można dla m.in. ropy niszczyć
      czyjegoś życia.Jeden ma z wojny zyski,drugi przez wojnę
      cierpi.Trzeba zrobić wszystko aby tej wojny nie było!!!!!!!!
    • Gość: Vinia Wojenne bebny! IP: *.nv.nv.cox.net 23.02.03, 17:42
      nytimes.com/2003/02/18/opinion/18KRUG.html
    • Gość: magnetosomka Co mysla dysydenci iraccy? IP: *.nv.nv.cox.net 23.02.03, 21:15
      news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2785981.stm
    • Gość: jarek Re: Zastraszyć Husajna IP: *.fastres.net 23.02.03, 21:54
      Po tym artykule wydaje mi sie ze Saddam byl zawsze ofiara, cos mi
      to bardzo przypomina lata trzydzieste w Europie, mam nadzieje ze
      sie myle ale polecam zapoznac sie z artykulem Henryka Brodera i
      ksiazka Mahdi o Saddamie.
      • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Zastraszyć Husajna IP: *.dewgong.dialup.pol.co.uk 23.02.03, 23:28
        Artykuł ten na pierwszy rzut oka wydaje się być paragonem zdrowego rozsądku,
        dobrze wywarzony, przedstawiający nieco tła historycznego, by naświetlić
        wszystkie zakrętasy polityczne antagonistycznych stron. Niestety jest pełen
        gdybania gdy chodzi o plan utrzymania Saddama na smyczy.
        Oczywiście będzie on witany entuzjastycznie przez wszystkie Emilki świata z
        towarzyszącymi im pinkertonami i sherlockami zwachującymi, gdzie tylko można,
        spisek Mędrców Syjonu przeciw naszemu gołąbkowi pokoju Saddamowi.
        Szkopuł w tym, że ich znamiennie wybiórcza pamięć nie sięga pewnie dalej niż
        ich data urodzin.
        Przez prawie pół wieku cierpieliśmy jako naród i kultura pod butem sowieckiego
        komunizmu. Powinno być nam teraz łatwiej zrozumieć losy i aspiracje irackiego
        społeczeństwa pod totalitarnymi rządami tego ich „obrońcy praw człowieka” Sad
        dama Hussajna.
        O nie! Szuka się wszelkich możliwych argumentów, umożliwiających mu w rzeczy
        samej utrzymanie się przy władzy i eo ipso dawanie przykładu jemu podobnym.

        Sytuacja przypomina bliźniaczo tę sprzed 1939r.

        Wtedy też było pełno miłośników pokoju, i ze społecznymi zapędami pełnych
        uznania dla Hitlera, którzy nieświadomie lub przez głupotę umożliwiali mu jego
        aneksje te przed i po Monachium. Mogło się zbierać na wymioty słysząc o
        zachowaniu się sióstr Mitford i wizytowaniu go przez królewskiego abdykanta
        Edzia z Simpsonką.

        Dopiero ta dobrana kompania Mosleyowszczyzny i arysto-gerontokracji
        brytyjskiej obudziła się z drzemki, gdy bomby zaczęły spadać na Warszawę w
        1939r.nb.po niesławnym sierpniowym układzie Mołotowa z Ribbentropem.
        Jak widzimy różnice doktrynalne nie odgrywały w tym pakcie żadnej roli i
        Rzesza cieszyła się dostawami pszenicy i materiałów wojennych od
        swojego „”alianta” aż do czasu, gdy Hitler uprzytomnił sobie, że Churchill, to
        nie Chamberlain i nie pójdzie na żadne rozwiązania „pokojowe” zapewniające mu
        wolną rękę w Europie, za cenę pozostawienie w spokoju W. Brytanii z jej
        zamorskimi posiadłościami. Tymczasem państwo Windsorowie za sprawą Churchilla
        wylądowali na gubernatorstwie wysp Bahama, a po Dunkierce i Vichy wszelkie
        inspiracje appeasementu zostały zarzucone przez pewne koła części zgnuśniałej
        arystokracji Albionu.

        Obecna Anglia Blaira to dzięki opatrzności, nie Francja ani Daladiera ani
        Chiraca.
        Niestety wygrano wojnę a przegrano pokój, bo nie umiano się przeciwstawić
        jeszcze jednemu dyktatorowi, dobremu wujkowi Joe.

        I nasi appeaserzy robią wszystko aby historia powtorzyla A szkoda, bo pewnie
        stracimy niezłą farsę.

        Gdyby zamiast McDonalda i Chamberlaina w Anglii oraz stetryczałego Roosevelta
        w USA były wtedy odpowiedniki prezydenta Buscha i Tony Blaira, to być może,
        uniknęłoby się jeszcze jednego haniebnego podziału Polski, i układów
        jałtańskich z ich następstwami.
        Liga Narodów z mozaiką sprzecznych interesów politycznych jej członków, to
        toczka w toczkę dzisiejsza, dysfunkcjonalna Organizacja Narodów Zjednoczonych,
        choć warto pamiętać, że lwia część funduszów utrzymujących tę spasioną i
        ociężałą damulę przy życiu pochodzi z USA.

        Ciekawe, że artykuł ten nie rozważa dogłębnie prowadzenia przez Saddama
        wojny „per proxy” używając do niej 5-tych kolumn fanatyków islamskich
        wszelkiego autoramentu rozsianych po liberalnym Zachodzie, z których
        niektórzy, choć nie pochwalają jego /Saddama/ ześwieczczenia, to jednak
        sprzymierzyli by się z samym szatanem aby tylko zastopować pochód postępu i
        doprowadzić do ostatecznej islamizacji całego świata dla większej chwały
        Allacha i jego proroka Mahometa. Salem aleikum!
        • Gość: antisemite Re: Zastraszyć Husajna IP: *.clvhoh.adelphia.net 23.02.03, 23:49
          Nawalacie Zydki przed tym wariatem Husajnem. Dobrze, moze wam wysle kilka
          rakiet z trujacym gazem to Izraela. Ale bedzie AJ WAJ!!!
        • Gość: Emilka Do Jurka z UK IP: *.nv.nv.cox.net 24.02.03, 00:43
          Mysle, ze sie Pan myli. Takie artykuly sa bardzo potrzebne jako przeciwwaga dla
          totalnej propagandy prowojennej. A i stale powolywanie sie na historie nie
          wydaje mi sie sluszne, bo nic sie w historii naprawde nie powtarza, tylko
          slogany. Saddam to nie Hitler. Jest slaby z wyniszczona armia i gospodarka. To
          on boi sie USA, a nie odwrotnie. A dla rekordu ja nigdzie nie pisalam o
          rzekomym spisku zydowskim. To sa tylko panskie mysli. Wprost przeciwnie,
          pisalam o tym, ze wielu prominentnych Zydow amerykanskich jest przeciw tej
          wojnie.
          pzdr
          • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Do Jurka z UK IP: *.charmeleon.dialup.pol.co.uk 24.02.03, 21:39
            Gość portalu: Emilka napisał(a):

            > Mysle, ze sie Pan myli. Takie artykuly sa bardzo potrzebne jako przeciwwaga
            dla
            >
            > totalnej propagandy prowojennej. A i stale powolywanie sie na historie nie
            > wydaje mi sie sluszne, bo nic sie w historii naprawde nie powtarza, tylko
            > slogany. Saddam to nie Hitler. Jest slaby z wyniszczona armia i gospodarka.
            To
            > on boi sie USA, a nie odwrotnie. A dla rekordu ja nigdzie nie pisalam o
            > rzekomym spisku zydowskim. To sa tylko panskie mysli. Wprost przeciwnie,
            > pisalam o tym, ze wielu prominentnych Zydow amerykanskich jest przeciw tej
            > wojnie.
            > pzdr

            Dziekuje za odpowiedz. Historia sie powtarza, ale juz jako farsa. Ja chcialem
            podkreslic, ze reakcje ludzi na podobne sytuacje spoleczno-polityczne malo sie
            roznia i dlatego pewnie tak malo sie uczymy, bo nie staramy sie wyciagac
            odpowiednich wnioskow stosownie do danych warunkow historycznych. Saddam
            materialnie jest slaby, ale jest doskonaly machiavellista i swoja materialna
            slabosc nadrabia szalenie zreczna gra polityczna. Francja, Niemcy i Rosja sa
            jego wierzycielami i to one sa jego armia i bronia masowego razenia. Maja za
            duzo do stracenia, zeby mu pozwolili na przegrana. Jest to takze na reke
            Rosji, bo ta idiotyczna postawa Francji i Niemiec oslabia to, co sie jeszcze
            ostalo z NATO i co my sie ludzimy, byloby przeciwwaga neoimperializmu Rosji
            Putina. Do uslyszenia. J.
            • Gość: Emilka Re: Do Jurka z UK IP: *.nv.nv.cox.net 25.02.03, 02:02
              A czy nie uwaza Pan, ze dla swiata i dla samego USA byloby zdrowe, gdyby w
              Europie i w Azji powstala przeciwwaga dla hegemonii Stanow? Ameryka jako
              normalny kraj - wiodacy w nauce i technice, w pelni demokratyczny i nie
              arogancki bylaby uwielbianym przez wszystkich rajem na ziemi. Jako hegemon -
              jest nienawidzona prawie przez caly swiat. Czyz nie lepiej zyc wsrod przyjaciol
              niz wrogow? A przyjaciol nie zdobywa sie mieczem, tylko dobrym slowem.
              pzdr
              • Gość: Jan K. Re: Do Jurka z UK IP: *.asm.bellsouth.net 25.02.03, 02:18
                Dwukrotnie Europa już próbowała konkurencji i hegemonii - raz pod wodzą Niemiec
                a drugi raz Rosji. Teraz zebrała się koalicja Rosji, Niemiec i Francji. Jesli
                mają szansę, to chyba tylko w grze w salonowca.

                Jan K.

                Gość portalu: Emilka napisał(a):

                > A czy nie uwaza Pan, ze dla swiata i dla samego USA byloby zdrowe, gdyby w
                > Europie i w Azji powstala przeciwwaga dla hegemonii Stanow? Ameryka jako
                > normalny kraj - wiodacy w nauce i technice, w pelni demokratyczny i nie
                > arogancki bylaby uwielbianym przez wszystkich rajem na ziemi. Jako hegemon -
                > jest nienawidzona prawie przez caly swiat. Czyz nie lepiej zyc wsrod
                przyjaciol
                >
                > niz wrogow? A przyjaciol nie zdobywa sie mieczem, tylko dobrym slowem.
                > pzdr
        • Gość: duszek os zla IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 01:25
          Okreslenie, ze sytuacja wokol Iraku przypomina sytuacje z 1939 roku, trudno
          nawet nazwac demagogicznym. W taki sposob jakis Ty to przedstawil Jurek mozna
          rownie dobrze odniesc do "Gwiezdnych Wojen", Napoleona, Franco....zreszta na
          zasadzie liznych asocjacji do wszystkiego. To ze Hussejn jest krwawym, a przy
          tym sprytnym satrapa, widzi kazdy. Z tych tez powodow poslugiwal sie nim
          Zachod w latach 80-tych z grozba wojujacego Islamu w wydaniu Chomeiniego.
          Porownywac jednak obecne mozliwosci tego tyrana z mozliwosciami Hitlera w 39
          jest conajmniej nieporozumieniem. W przypadku ataku na Irak jedynym problemem
          jest jak zminimalizowac straty wsrod ludnosci cywilnej, bo nawet juz nie
          wlasnych zolnierzy (to juz udowodnila pierwsza wojna z Irakiem).
          Scenariusz autorow zakladajacych, ze przy wladzy pozostanie Hussejn trzymany w
          szachu jest z pewnoscia bardziej prawdopodobny niz mowienie, ze po opanowaniu
          Iraku nastanie tam demokracja i wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie. Dobre
          to do zakonczenia bajki. Ciekawe tylko jak ta demokracja bedzie wprowadzana na
          polnocy Iraku, gdzie Turcy za przylaczenie sie do wojny, zapewnili sobie tam
          prawo do stacjonowania 50 tys zolnierzy dla spacyfikowania ewentualnych
          zapedow Kurdow do zbyt duzej autonomii. Po obaleniu Hussejna przez pewien czas
          administracja Iraku ma sie zajmowac wojskowy administrator amerykanski. Niby
          ma to krotko trwac, tyle ze rzeczywistosc rzadko pokrywa sie planami. Juz
          mozna widziec zachwyt w reszcie krajow islamskich, ze de facto kraj islamski
          jest pod okupacja Zachodu. Jezeli juz w tej chwili w Kuwejcie, ktory tak duzo
          zawdziecza USA az 70% ludnosci uwaza bin ladena za bohatera, to jak to bedzie
          wygladalo w swiecie muzulmanskim, kiedy Irak bedzie zajety przez wojska
          Zachodu? Moze sie okazac wtedy, ze "os zla" zacznie sie rozciagac od Malajzji
          do Maroka. Niekoniecznie ten scenariusz musi sie sprawdzic, ale jest na pewno
          bardziej prawdopodobny niz opowiesci o demokracji w Iraku wprowadzonej wojna.
          Imperium sowjeckie bylo duzo potezniejsze niz Irak. Cale szczescie nikt na
          Zachodzie nie wpadl na pomysl, a moze co istotniejsze, nie zrealizowal tego
          pomyslu, zeby je zdemokratyzowac poprzez wojne. Owszem, nie byloby wtedy
          problemu Iraku....prawdopodobnie juz zadnych problemow.
          • Gość: j Re: os zla IP: *.charmeleon.dialup.pol.co.uk 24.02.03, 21:45
            Gość portalu: duszek napisał(a):

            > Okreslenie, ze sytuacja wokol Iraku przypomina sytuacje z 1939 roku, trudno
            > nawet nazwac demagogicznym. W taki sposob jakis Ty to przedstawil Jurek
            mozna
            > rownie dobrze odniesc do "Gwiezdnych Wojen", Napoleona, Franco....zreszta na
            > zasadzie liznych asocjacji do wszystkiego. To ze Hussejn jest krwawym, a
            przy
            > tym sprytnym satrapa, widzi kazdy. Z tych tez powodow poslugiwal sie nim
            > Zachod w latach 80-tych z grozba wojujacego Islamu w wydaniu Chomeiniego.
            > Porownywac jednak obecne mozliwosci tego tyrana z mozliwosciami Hitlera w 39
            > jest conajmniej nieporozumieniem. W przypadku ataku na Irak jedynym
            problemem
            > jest jak zminimalizowac straty wsrod ludnosci cywilnej, bo nawet juz nie
            > wlasnych zolnierzy (to juz udowodnila pierwsza wojna z Irakiem).
            > Scenariusz autorow zakladajacych, ze przy wladzy pozostanie Hussejn trzymany
            w
            > szachu jest z pewnoscia bardziej prawdopodobny niz mowienie, ze po
            opanowaniu
            > Iraku nastanie tam demokracja i wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie. Dobre
            > to do zakonczenia bajki. Ciekawe tylko jak ta demokracja bedzie wprowadzana
            na
            > polnocy Iraku, gdzie Turcy za przylaczenie sie do wojny, zapewnili sobie tam
            > prawo do stacjonowania 50 tys zolnierzy dla spacyfikowania ewentualnych
            > zapedow Kurdow do zbyt duzej autonomii. Po obaleniu Hussejna przez pewien
            czas
            > administracja Iraku ma sie zajmowac wojskowy administrator amerykanski. Niby
            > ma to krotko trwac, tyle ze rzeczywistosc rzadko pokrywa sie planami. Juz
            > mozna widziec zachwyt w reszcie krajow islamskich, ze de facto kraj islamski
            > jest pod okupacja Zachodu. Jezeli juz w tej chwili w Kuwejcie, ktory tak
            duzo
            > zawdziecza USA az 70% ludnosci uwaza bin ladena za bohatera, to jak to
            bedzie
            > wygladalo w swiecie muzulmanskim, kiedy Irak bedzie zajety przez wojska
            > Zachodu? Moze sie okazac wtedy, ze "os zla" zacznie sie rozciagac od
            Malajzji
            > do Maroka. Niekoniecznie ten scenariusz musi sie sprawdzic, ale jest na
            pewno
            > bardziej prawdopodobny niz opowiesci o demokracji w Iraku wprowadzonej wojna.
            > Imperium sowjeckie bylo duzo potezniejsze niz Irak. Cale szczescie nikt na
            > Zachodzie nie wpadl na pomysl, a moze co istotniejsze, nie zrealizowal tego
            > pomyslu, zeby je zdemokratyzowac poprzez wojne. Owszem, nie byloby wtedy
            > problemu Iraku....prawdopodobnie juz zadnych problemow.

            Drogi gosciu, oczywiscie materialnego podobienstwa nie ma, jest tylko
            analogiczne. Z reszta odpowiedzi odwoluje sie do mojej wypowiedzi do Emilki.
            Pozdrawiam. J.
        • old.european Re: Zastraszyć Husajna 24.02.03, 02:42
          Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):

          > Przez prawie pół wieku cierpieliśmy jako naród i kultura pod
          butem sowieckiego
          > komunizmu. Powinno być nam teraz łatwiej zrozumieć losy i
          aspiracje irackiego
          > społeczeństwa pod totalitarnymi rządami tego ich „obrońcy praw
          człowieka Sad
          > dama Hussajna.
          > O nie! Szuka się wszelkich możliwych argumentów,
          umożliwiających mu w rzeczy
          > samej utrzymanie się przy władzy i eo ipso dawanie przykładu
          jemu podobnym.


          Rozumiem, ze bylbys pan zadowolony, gdyby np. 14 grudnia 1981
          roku Polske wpierw zbombardowano w celu przygotowania inwazji a
          potem wkorczyly obce wojska aby uwolnci Polakow spod rezimu
          Jaruzelskiego?


          > Sytuacja przypomina bliźniaczo tę sprzed 1939r.

          Owszem. Hitlerowi jak Bushowi wydawalo sie, ze ma zlecenie od
          Boga, wyzwala swiat i uczyni go lepszym i obaj mieli
          najsilniejsze na ich czasy armie. I Bush skonczy jak Hitler,
          jelsi sie nie powstrzyma w swych bandyckich zamiarach.

          OE



          • Gość: Jan K. Re: Zastraszyć Husajna IP: *.asm.bellsouth.net 24.02.03, 02:56
            old.european napisał:

            Bush jest podobny do Hitlera, Bush ma bandyckie zamiary i do tego skończy jak
            Hitler? Chyba Pan troszeczkę, ciut idzie za daleko w swoich porównaniach.

            Ale, zostawiając Pana negatywnych bohaterów na boku, kto jest Pana
            bohaterem/bohaterką pozytywnym/pozytywną, świetlaną postacią i nadzieją
            ludzkości? Jeśli na dnie stawia Pan Niemcy Hitlera i Ameryke Busha, to który
            kraj/ustrój obecnie lub w przeszłości jest Pana ideałem?

            Jan K.


            > Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):
            >
            > > Przez prawie pół wieku cierpieliśmy jako naród i kultura pod
            > butem sowieckiego
            > > komunizmu. Powinno być nam teraz łatwiej zrozumieć losy i
            > aspiracje irackiego
            > > społeczeństwa pod totalitarnymi rządami tego ich „obrońcy praw
            > człowieka Sad
            > > dama Hussajna.
            > > O nie! Szuka się wszelkich możliwych argumentów,
            > umożliwiających mu w rzeczy
            > > samej utrzymanie się przy władzy i eo ipso dawanie przykładu
            > jemu podobnym.
            >
            >
            > Rozumiem, ze bylbys pan zadowolony, gdyby np. 14 grudnia 1981
            > roku Polske wpierw zbombardowano w celu przygotowania inwazji a
            > potem wkorczyly obce wojska aby uwolnci Polakow spod rezimu
            > Jaruzelskiego?
            >
            >
            > > Sytuacja przypomina bliźniaczo tę sprzed 1939r.
            >
            > Owszem. Hitlerowi jak Bushowi wydawalo sie, ze ma zlecenie od
            > Boga, wyzwala swiat i uczyni go lepszym i obaj mieli
            > najsilniejsze na ich czasy armie. I Bush skonczy jak Hitler,
            > jelsi sie nie powstrzyma w swych bandyckich zamiarach.
            >
            > OE
            >
            >
            >
            >
            • Gość: duszek Re: Zastraszyć Husajna IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 03:38
              Otoz to, ekshumowanie na okragla Hitlera doprowadza do takich absurdalnych
              porownan. Z historii, owszem, nalezy wyciagac wnioski, ba, mozna lepiej
              zrozumiec obecna sytuacje, ale porownania na zywo do zupelnie innej sytuacji
              niczego nie wnosza. Porownac do Hitlera na sile mozna prawie kazdego
              przywodce, i rownie to porownanie nic nie bedzie wnosilo i wyjasnialo...takze
              jesli sie bedzie Hussejna bralo.
          • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Zastraszyć Husajna IP: *.charmeleon.dialup.pol.co.uk 24.02.03, 21:49
            old.european napisał:

            > Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):
            >
            > > Przez prawie pół wieku cierpieliśmy jako naród i kultura pod
            > butem sowieckiego
            > > komunizmu. Powinno być nam teraz łatwiej zrozumieć losy i
            > aspiracje irackiego
            > > społeczeństwa pod totalitarnymi rządami tego ich „obrońcy praw
            > człowieka Sad
            > > dama Hussajna.
            > > O nie! Szuka się wszelkich możliwych argumentów,
            > umożliwiających mu w rzeczy
            > > samej utrzymanie się przy władzy i eo ipso dawanie przykładu
            > jemu podobnym.
            >
            >
            > Rozumiem, ze bylbys pan zadowolony, gdyby np. 14 grudnia 1981
            > roku Polske wpierw zbombardowano w celu przygotowania inwazji a
            > potem wkorczyly obce wojska aby uwolnci Polakow spod rezimu
            > Jaruzelskiego?
            >
            >
            > > Sytuacja przypomina bliźniaczo tę sprzed 1939r.
            >
            > Owszem. Hitlerowi jak Bushowi wydawalo sie, ze ma zlecenie od
            > Boga, wyzwala swiat i uczyni go lepszym i obaj mieli
            > najsilniejsze na ich czasy armie. I Bush skonczy jak Hitler,
            > jelsi sie nie powstrzyma w swych bandyckich zamiarach.
            >
            > OE
            Drogi Old European, w odpowiedzi na twoj komentarz odwoluje sie mojej
            odpowiedzi danej Emilce. Pozdrawiam.
            >
            >
            >
            >
    • Gość: M.Z. Re: Zastraszyć Husajna IP: 148.246.238.* 24.02.03, 04:19
      To znakomity tekst, szkoda jedynie, ze Gazeta nie informuje
      czytelnikow, ze to przedruk artykulu, ktory ukazal sie w
      ostatnim nrze amerykanskiego miesiecznika 'Foreign Policy'.
    • Gość: fs Re: Zastraszyć Husajna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 09:23
      Autor artykulu najzwyczajniej klamie i to swiadomie - Izrael w
      calej swej nowej historii nie sprowokowal ani tez nie wywolal
      ani jednej wojny ze swoimi sasiadmi. Wszystkie wojny izraelsko-
      arabskie (1949, 1967, 1973 i dalsze) byly skutkiem agresji
      panstw arabskich na panstwo zydowskie.
      Teza o Izraelu jako agresorze jest jednak potrzebna autorowi do
      dowodzenia z gory falszywej tezy iz rezim iracki nie jest taki
      najgorszy, co z kolei ma dowodzic, ze inwazja wojsk
      sprzymiezronych w tym kraju bylaby bledna i niepotrzebna.
      Jaka jest prawda o Iraku i jego dyktatorze jasno dowodzi chocby
      od niedawna ematiowany na Discovery film dokumentalny.
    • Gość: pawn wojna wcale nie jest konieczna IP: 213.227.80.* 24.02.03, 13:23
      Kilka dni temu Zbigniew Brzeziński skrytykował w prasie zbyt
      pośpieszną, jego zdaniem, amerykańskiej politykę wobec Iraku
      (a własciwie jej brak). Uznał, że inspektorom rozbrojeniowym
      należy dać kilka m-cy czasu. Zaznaczył też, że dyslokacja wojsk
      na granicy z Irakiem wcale nie musi jeszcze przesądzać o tym, że
      wojna jest nieunikniona. Powiedział, że USA wykazała się w
      ostatnich latach zdolnością do stosunkowo łatwych dużych
      przerzutów wojsk, a w Europie porównywalne siły były utrzymywane
      od dziesięcioleci.
      Artykuł powyższy pokazuje, że można tę potęgę wykorzystać do
      wymuszenia na Iraku dowolnych ustępstw na rzecz ONZ.
      A więc wojna nie jest na pewno potrzebna do realizacji
      rozbrojenia Iraku. (Jeśli. to tylko gospodarce USA, do
      zapewnienia sobie przez nią koniunktury w przemyśle
      zbrojeniowym.)
      ___________________
      Podpisz petycję przeciwko wojnie
      (Link: 'Polska'->'Sign')
      people-against-war.net/
      • Gość: AB Re: wojna wcale nie jest konieczna IP: 194.181.74.* 24.02.03, 14:03
        O Oświecona Święta Naiwności !
        Jest tylko jedno pytanie ?
        Jeśli Wam lub Waszym bliskim, Szanowni "Wojownicy - Pacyfiści"
        Pan Saddam Husajn lub jemu podobni szaleni zbrodniarze, a tacy
        są i to lepiej uzbrojeni od tego szalonego araba, o czym dobrze
        wiecie - nasrają na głowy lub wypruje flaki, a to jest możliwe,
        o tym też chyba Wiecie.
        No właśnie.
        Zapewne uznacie, że to pomyłka, że to sie nie stało.
        Tak.


        • indris Ciekawostka 24.02.03, 16:43
          AB napisał: "...Saddam Husajn lub jemu podobni szaleni zbrodniarze, a tacy
          są i to lepiej uzbrojeni od tego szalonego araba, o czym dobrze wiecie..."

          Jeżeli są lepiej uzbrojeni, to są też groźniejsi. A w takim razie należałoby
          załatwić ich problem w pierwszej kolejności.
          Zresztą komentowany artykuł przytacza słowa Condolezzy Rice z przed 2 lat z
          konkluzjami wręcz przeciwnymi do wygłaszanych przez nią obecnie. Ale
          prymitywizm bushowskiej propagandy wojennej bije juz takie rekordy, że może go
          kiedyś zgłoszą do Księgi Guinessa.
          • Gość: Siux Re: Ciekawostka IP: 207.224.40.* 24.02.03, 19:53
            Do ksiegi rekordow go na pewno nie zglosza bo na tym mu nie
            zalezy. Zalezy mu (George'owi W)wylacznie na wygraniu nastepnych
            wyborow. Cel jest prostu i srodki do jego osiagniecia jasne:
            wygrana wojna (duzy plus w oczach Amerykanow) + tania ropa po
            wojnie, czyli podstawa poprawy sytuacji gospodarczej USA (drugi
            duzy plus) = druga kadencja Bush'a.
            Czy ktos z Was nie wykorzystalby takiej sytuacji do osiagniecia
            sukcesu???
            Pomyslcie, Wy beznadziejni intelektualisci-pacyfisci!!!
            • Gość: recepta bushowskie tradycje? IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 20:03
              Papa Bush niby wygral wojne, ale z wyborami to juz bylo gorzej. W ekonomii
              zdaje sie, ze syn niewiele odbiega od tatusia, sadzac po danych gospodarczych
              USA za grudzien.
            • Gość: Emilka Re: Ciekawostka IP: *.nv.nv.cox.net 25.02.03, 01:26
              Gość portalu: Siux napisał(a):

              Cel jest prostu i srodki do jego osiagniecia jasne:
              > wygrana wojna (duzy plus w oczach Amerykanow) + tania ropa po
              > wojnie, czyli podstawa poprawy sytuacji gospodarczej USA (drugi
              > duzy plus) = druga kadencja Bush'a.
              > Czy ktos z Was nie wykorzystalby takiej sytuacji do osiagniecia
              > sukcesu???
              > Pomyslcie, Wy beznadziejni intelektualisci-pacyfisci!!!

              NIE! skorzystalabym, tym bardziej, ze juz jest widoczne, ze Bush zostal wybrany
              jako przezydent przejsciowy (one termer). Juz sie wszedzie pisze i mowi, ze
              dewastacja gospodarki, ktorej on patronuje to jego polityczny grob. Bush
              mialby szanse, gdyby udalo mu sie rozbroic saddama bez wojny. Wtedy bylby
              bohaterem i mialby 2 prezydenture. Wojna i ekonomnia go chyba zgubia, tak jak
              tatusia.
              • Gość: Siux Re: Ciekawostka IP: 207.224.40.* 25.02.03, 18:22
                Gość portalu: Emilka napisał(a):

                > NIE! skorzystalabym, tym bardziej, ze juz jest widoczne, ze
                Bush zostal wybrany
                >
                > jako przezydent przejsciowy (one termer). Juz sie wszedzie
                pisze i mowi, ze
                > dewastacja gospodarki, ktorej on patronuje to jego polityczny
                grob. Bush
                > mialby szanse, gdyby udalo mu sie rozbroic saddama bez wojny.
                Wtedy bylby
                > bohaterem i mialby 2 prezydenture. Wojna i ekonomnia go chyba
                zgubia, tak jak
                > tatusia.

                Zobaczymy. Czas pokaze.

                Po czym widac, ze zostal wybrany jako prezydent przejsciowy.
                Z tego co wiem, to byly problemy z liczeniem glosow, ale zaden
                sad lub Kongres nie stwierdzil, ze ten wybor jest "przejsciowy".
                Jezeli wezmiesz pod uwage to, ze ten sam czlowiek moze byc
                prezydentem conajwyzej 2 kadencje, to kazdy z nich jest
                prezydentem "przejsciowym".
                Piszesz, ze "Juz sie wszedzie pisze i mowi..."
                Rozne rzeczy sie pisze i mowi - to sa banaly i rzeczy
                niekonkretne.
                Natomiast obalenie Husajna jest rzecza konkretna. Tak samo jak
                (stosunkowo) niska cena benzyny na kazdym rogu ulicy.
                To sa konkrety, a to co "sie pisze i mowi" mozna o kant dupy
                rozbic - przepraszam.
                Lepiej idz i kup pakiet akcji koncernow zbrojeniowych. Za 3
                miesiace sprzedasz z duzym zyskiem.
            • indris To jest ryzykowne 25.02.03, 18:51
              Po wygranej wojnie (czyli zajęciu Iraku), trzeba będzie tam siedzieć. A to może
              być trudniejsze niż rozbicie armii irackiej. A najgorsze może być jakieś silne
              uderzenie Al Kaidy, czy innych terrorystów, już po "zwycięstwie". Wtedy okaże
              się, że cała awantura nie zdała się na nic.
              • Gość: Jan K. Re: To jest ryzykowne IP: *.asm.bellsouth.net 25.02.03, 21:24
                Nie chcę Pana/Pani zmartwić, ale w Afganistanie się udało pomimo porównywania
                Talibów i Pasztunów do Spartan, krajobrazu Afganistanu do Księzyca a tuneli Al
                Kaidy do Gibraltaru. Rozprawienie się Amerykanów z koalicją Talibów z Al Kaidą
                przypominało zwycięstwo konkwistadorów z Aztekami czy Inkami. Co to znaczy
                przewaga w technologii!

                Jak na razie, okupacja i przywracanie cywilizacji w Afganistanie idzie do
                przodu bez specjalnych problemów. Ofiary są, ale mniej niż za rządów Al kaidy
                z Talibami.

                Skończyły się też te konferencje prasowe ambasadora Talibów w Pakistanie.
                Ambasador jest obecnie na Kubie, ale nie u Fidela, tylko za kratkami w bazie
                amerykańskiej. Kompromitujący był ten zachwyt dziennikarzy nad biednym
                nieukiem-ambasadorem i podrzucanie mu idiotycznych, antyamerykańskich pytań.

                Jan K.

                indris napisał:

                > Po wygranej wojnie (czyli zajęciu Iraku), trzeba będzie tam siedzieć. A to
                może
                >
                > być trudniejsze niż rozbicie armii irackiej. A najgorsze może być jakieś
                silne
                > uderzenie Al Kaidy, czy innych terrorystów, już po "zwycięstwie". Wtedy okaże
                > się, że cała awantura nie zdała się na nic.
                • Gość: J-RZ Re: To jest ryzykowne IP: *.tvk.pl / 10.0.5.* 26.02.03, 12:39
                  Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                  > Nie chcę Pana/Pani zmartwić, ale w Afganistanie się udało pomimo porównywania
                  > Talibów i Pasztunów do Spartan, krajobrazu Afganistanu do Księzyca a tuneli
                  Al
                  > Kaidy do Gibraltaru. Rozprawienie się Amerykanów z koalicją Talibów z Al
                  Kaidą
                  >
                  > przypominało zwycięstwo konkwistadorów z Aztekami czy Inkami. Co to znaczy
                  > przewaga w technologii!

                  Zadufanie Twoje człowieku nie zna chyba granic. Poczytaj troszkę z historii a
                  mniej wierz rządnym sensacji dziennikarzom i politykom, to może coś się
                  nauczysz. Amerykanie wygrali w Afganistanie tylko dlatego, ze mieli
                  przyzwolenie lokalnego społeczeństwa. Gdyby nie to, ich akcja skończyłaby się
                  jak radziecka okupacja czy amerykańska w Wietnamie. Pomimo znaczej przewagi
                  technologicznej zarówno amerykanie jak i wojska radzieckie dostały ostro po
                  dupie wobec woli okupowanego narodu.

                  >
                  > Jak na razie, okupacja i przywracanie cywilizacji w Afganistanie idzie do
                  > przodu bez specjalnych problemów. Ofiary są, ale mniej niż za rządów Al
                  kaidy
                  > z Talibami.

                  taaaa ... pewnie, tylko że status kobiet nie zmienił się znacznie od tamtej
                  pory. Nie uważam, że nie było to konieczne, ale przeceniałbym roli amerykanów w
                  tej wojnie. Dalej stabilność afganistanu zależy od krajan a nie państwa z
                  drugiego końca świata.

                  Wracając do tej przewagi technologicznej - jakoś Osama uciekł tym wspaniałym
                  wynalazkom amerykańskich naukowców, jakoś Bush nie może się pochwalić jego
                  głową jak to obiecał społeczeństwu międzynarodowemu. Podobnie będzie z
                  Saddamem. Również nie wiadomo jak się tym razem zachowa społeczeństwo Iraku -
                  jeżeli uznają amerykę za okupanta to lepiej chyba dla nas, abyśmy się w tą
                  wojnę nie mieszali. Zresztą jaki można mieć stosunek do kraju który najpierw
                  dozbraja a potem najeżdża państwo? Czy w takim razie wszelkie próby wygnania z
                  Iraku amerykanów będą uznawane za akty terorystyczne - i będą dawać kolejnych
                  dowodów na słuszność okupacji?
                  Co do gnębienia kurdów - co jest podawane jako jedna z tez - jakoś Turcja się
                  nad nimi też nie lituje, jednak jest to kraj sojusznik NATO ... może więcej
                  konsekwencji od sojuszników, aby świat uwierzył w oskarżenia amerykanów wobec
                  Iraku? W takim świetle większość zdrowo myślących ludzi mówi tej wojnie NIE.
    • Gość: ryszard Re: Zastraszyć Husajna IP: 208.44.235.* 24.02.03, 17:12
      Bardzo dobry artykul, wyjasnia wiele watpliwosci.Diekuje.
      • Gość: Siux Re: Zastraszyć Husajna IP: 207.224.40.* 24.02.03, 19:47
        Raczej mierny artykul.
        Argumenty w nim uzyte sa bez sensu.
        Jak mozna twierdzic, ze Husajn dobrze ocenil sytuacje przed
        atakiem na Kuwejt, a zaraz potem twierdzic, ze sie jednak
        przeliczyl.
        Najsmiesznijszy jest jednak fragment: "...Tymczasem Kuwejt nie
        zgodził się udzielić Irakowi kredytu w wysokości 10 mld dolarów
        ani nie zrezygnował ze spłaty pożyczek zaciągniętych przez Irak
        w czasie wojny...", co wg autorow bylo wystarczajacym powodem do
        zaatakowania Kuwejtu przez Irak. Wyglada na to, ze autorzy
        artykulu (obaj powiazani z calkiem dobrymi uniwersytetami w USA)
        sa rownie nieobliczalnymi szalencami, jak Husajn, skoro uzywaja
        takich argumentow.
        Postapujmy wiec tak jak Husajn - zaciagajmy kredytyi ich nie
        splacajmy - zadajmy natomiast nowych. A w przypadku odmowy,
        wiadomo co robic...
    • Gość: U Re: Zastraszyć Husajna IP: *.214.70.194.Dial1.Boston1.Level3.net 24.02.03, 20:03
      Bardzo pokrzepiajacy artykul choc z drugiej strony
      wiadomo,ze pentagono - herzlowskie pawiany i tak zrobia
      swoje.
    • Gość: świr jr Husajn, to nie mój tatuś - nie jest świrem !!! IP: 213.227.80.* 25.02.03, 10:42
      Na co dzień możemy w Polsce spotkać większych na pęczki i
      co ?... I nic, nikt na nich nie zrzuca Pershingów - chodzą sobie
      (nie)spokojnie po ulicach!
    • Gość: Emi KTO W USA ZA WOJNA, A KTO PRZECIW IP: *.nv.nv.cox.net 26.02.03, 03:20
      www.nytimes.com/reuters/news/news-iraq-usa-opinion.html
      ciekawy tekst
    • Gość: marz Re: Zastraszyć Husajna IP: 217.17.46.* 26.02.03, 11:13
      Przyłączam się do podziękowań za ten artykuł. Mam nadzieję,że
      pojawi się więcej takich głosów powstrzymujących "nakręcanie"
      opinii publicznej przez polityków i media. Nic nie
      usprawiedliwia wojen i zabijania, a już na pewno nie da się ich
      wytłumaczyć chęcią dominacji politycznej i ekonomicznej.
Pełna wersja