Dodaj do ulubionych

michalkiewicz. intelektualna gomora.

24.08.06, 19:24
guru oszolomow znow dal znac. tym razem popisal sie tekstem w kwestii
zamachow w londynie

Można oczywiście założyć, że wszyscy oni nagle powariowali, ale w takim razie
równie dobrze można założyć, że za terrorystów przebrali się agenci Mosadu,
żeby zmienić nastawienie opinii brytyjskiej i światowej do Izraela. O ile
oczywiście jakaś próba zamachu w ogóle miała miejsce i nie jest jedynie
zakrojoną szeroko akcją połączonych razwiedek, żeby powierzone swojej pieczy
użytkowe stada bydła zwane „społeczeństwem demokratycznym” przyzwyczaić do
kolejnego ograniczenia wolności.

*****************************************************************************

przepraszam bardzo. osobiscie jak najbardziej utozsamiam sie z szeroko
pojetym spoleczenstwem demokratycznym. szczegolnie zwrot o bydle mnie
zaintrygowal. osobiscie nie chce byc posadzanym o naruszenie dobr osobistych
kogokolwiek. ale mam wrazenie ze zamiast bydla w postaci spoleczenstwa
demokratycznego mamy jednego odurnialego woła

gdzie to ja nie pokaże
Obserwuj wątek
    • reakcjonista1 Re: michalkiewicz. intelektualna gomora. 24.08.06, 19:35
      > przepraszam bardzo. osobiscie jak najbardziej utozsamiam sie z szeroko
      > pojetym spoleczenstwem demokratycznym.

      A to już Twój problem.
      I wiecej luzu MC.
      • po_godzinach problemem jest 24.08.06, 19:40
        utozsamianie się z obywatelskim społeczeństwem demokratycznym?

        chyba masz jakis problem (przemilczę, jaki) :)
        • reakcjonista1 Re: problemem jest 24.08.06, 19:41
          A co to niby jest społeczeństwo demokratyczne?
          • po_godzinach Ile płacisz 24.08.06, 19:43
            za korepetycje?
            • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 19:43
              Nie wiesz czy zaczynasz zmieniac temat?
              • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 19:51
                Społeczeństwo demokratyczne to takie, gdzie obywatele odgrywaja czynną rolę -
                biorą udział w wyborach i życiu społecznym. Nie są bierni.
                • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 19:56
                  oraz rządzą krajem :-))))

                  Żeby byc czynnym w życiu społecznym i innym nie potrzeba demokracji (rzadów
                  ludu, głosowań, wyborów etc) a zwykłej wolności osobistej i inicjatywy.
                  • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:00
                    Nie zgodzę się.

                    Pierwszą o podstawową aktywnością obywtela jest udział w wyborach.
                    Następnymi: wolnośc słowa, zgromadzeń, stowarzyszeń itp
                    • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:04
                      I po co ci te wybory? Masz tyle samo siły co Hubcio z Centralnego.
                      udział w wyborach jest obowiązkiem obywatelskim i póki mamy demokrację ja ten
                      obowiązek mam zamiar wypełniać ale nie ukrywam, że nie lubię demokracji bo w
                      demokracji rządzi praktycznie zawsze głupota.
                      • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:07
                        "I po co ci te wybory?"

                        Po to, że już zyłam w kraju, gdzie nie było wyborów i mówię na to: dziękuję,
                        nie.

                        Wolę, żeby rządziła demokratycznie głupota, niż niedemokratycznie - despota.
                        • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:19
                          > Po to, że już zyłam w kraju, gdzie nie było wyborów i mówię na to: dziękuję,
                          > nie.
                          >
                          > Wolę, żeby rządziła demokratycznie głupota, niż niedemokratycznie - despota.

                          Przepraszam za brutalność ale to są brednie.
                          Czy Chile rządzone przez Pinocheta były złym krajem do zycia? No wiesz, nikt nie
                          jest doskonały i ten pan trochę nie lubił komuszków, ktorych kazał zabijać
                          (straszne!) a w najlepszym razie wysyłał za granice. Ale chile z wyjącego z
                          głodu PGR-u stało się najbogatszym państwem Ameryki Łacińskiej. U nas w Polsce
                          myslenie jest jedno - albo demokracja albo PRL. Juz nie bede przypominał, że i
                          PRL był demokracją ludową (co za dziwo? znowu jakies masło maslane?).

                          Drugie zdanie jest wprost przerażające. Wolisz by Polska rosła w nędzę dzieki
                          rządom neokomunistów wybieranych w powszechnym plebiscycie organizowanym ku
                          uciesze ludu co kilka lat? Dlaczego niedemokratyczny rząd miałby byc od razu
                          despotią? Przecież dzisiaj III RP zdziera z nas 60% do 80% pieniędzy jakie uda
                          się nam zarobić. Z tego co widze zmiana tego stanu jest niemozliwa, "despota"
                          mając normalne poglądy i pełnię władzy mogłby to zlikwidować nie patrząc na
                          żadania okradanego społeczeństwa. Państwo niedemokratyczne moze byc wiele lepsze
                          od demokratycznego.
                          • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:21
                            "Państwo niedemokratyczne moze byc wiele lepsze
                            od demokratycznego."

                            dla Ciebie.
                            dla mnie: nigdy.
                            • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:25
                              > dla Ciebie.
                              > dla mnie: nigdy.

                              Nawet wtedy gdy "despota" da ci wiecej wolnosci niż dupokrata? Zastanów się.
                              • po_godzinach Powiedziałam. 24.08.06, 20:29
                                .
                                • reakcjonista1 Re: Powiedziałam. 24.08.06, 20:37
                                  Zupełnie nieracjonalne podejscie.
                                  Ktos cie okrada na 1000 zł i mowi ze robi to z woli ludu.
                                  Ktos inny okrada cię na 300 zł i mowi ze robi to z własnej woli. Kto jest lepszy?
                                  • po_godzinach Ale o czym chcesz mnie przekonać? 24.08.06, 20:39
                                    Że lepsza bułka z masłem w klatce, niż chleb ze smalcem na wolności?

                                    Prózny trud.
                                    • reakcjonista1 Re: Ale o czym chcesz mnie przekonać? 24.08.06, 20:41
                                      W jakiej klatce? Masz jakies dziwne skojarzenia.
                                      • po_godzinach Normalne. 24.08.06, 20:42
                                        Brak demokracji to klatka.
                                        • reakcjonista1 Re: Normalne. 24.08.06, 20:44
                                          W jakim sensie?
                                          • po_godzinach Re: Normalne. 24.08.06, 20:46
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47426551&a=47430389
                                            • reakcjonista1 Re: Normalne. 24.08.06, 20:49
                                              Wolność osobista słuzy do czego innego. Państwo to zbyt powazna sprawa by
                                              powierzac jego losy 20 milionom ludzi w wiekszosci niedouczonych, zeby nie
                                              powiedziec głupich.
                                              • po_godzinach Myślę, że 24.08.06, 20:53
                                                nasza rozmowa jest bezprzedmiotowa a Twój trud próżny.

                                                Nie ma mozliwości, abym zmieniła zdanie.
                                                • reakcjonista1 Re: Myślę, że 24.08.06, 20:56
                                                  To akurat wiem, a odnosnie Lichtensteinu jakie masz zdanie, klatkoizm i
                                                  despotia? :-)
                                                  Nie mow tylko, ze to mały kraik bo to przeciez nie argument. Zasady działania
                                                  państwa są wszedzie takie same.
                                                  • po_godzinach Re: Myślę, że 24.08.06, 21:00
                                                    Lichtenstein to wyjątek. Nie wolno uogólniać całości na przykładzie wyjątku,
                                                    jest to intelektualnie nieuczciwe.
                                                  • humbak Re: Myślę, że 24.08.06, 21:05
                                                    A pewna jesteś że to wyjątek? My wiemy co się dzieje w Europie.
                                                  • po_godzinach Re: Myślę, że 24.08.06, 21:07
                                                    Jeśli nie jest to wyjątek, podaj inne przykłady.

                                                    Póki umiemy wymienic jedno - jest to wyjatek.
                                        • humbak Re: Normalne. 24.08.06, 20:50
                                          Hohoho:) Daj spokój. Życie w społeczeństwie to samo w sobie jest klatka. Różne systemu różnią się co najwyżej jej rozmiarami. Dobrze skonstruowana monarchia konstytucyjna może być nawet większą klatką niż demokracja.
                            • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:32
                              Dlaczego?
                              • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:34
                                Dlaczego - co? :)
                                • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:36
                                  A jak sądzisz?:>
                                  • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:38
                                    Strzelam:

                                    uważam, że wartością najważniejszą jest osobista wolność, która wyraża się
                                    również w tym, że ludzie SAMI wybierają sobie władze

                                    :)
                                    • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:43
                                      Acha... czyli nie np. życie? Poza tym co zrobisz gdy ludzie wybiorą monarchię?:)
                                      • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:45
                                        Gdy wybiorą monarchię (co jest, oczywiście niemozliwe) - dostosuję się :)
                                        • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:47
                                          A czemuż to niby niemożliwe? Zdaje się że w Lichtensteinie książę zarządał zwiększenia uprawnień, co spotkało się z aprobatą społeczną.
                                          • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:50
                                            Mało tego, parlament te żadania spełnił i samoograniczył swoją władzę na rzecz
                                            Księcia.

                                            PS do po_godzinach. Czy w Lichtensteinie panuje despotia i klatkoizm?
                                          • po_godzinach Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:51
                                            humbak napisał:

                                            > A czemuż to niby niemożliwe?

                                            Teoretycznie - wszystko jest mozliwe, powiedzmy więc - na granicy
                                            prawdopodobieństwa :)

                                            Bajki możemy układac w nieskończoność. Może gdyby w Polsce mieszło 30 tysięcy
                                            ludzi byłyby one realne :) nawet w Lichtensteinie jest 25 deputowanych
                                            wybieranych w wyborach powszechnych (landtag)
                                            • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:55
                                              A co ma do tego liczba obywateli? Zgodzili się na ograniczenie własnej władzy kosztem księcia.
                      • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:08
                        A w przypadku monarchi głupota rządzi rzadziej, ale za to nic nie da się z tym zrobić;)
                        • po_godzinach A gdzie to mamy 24.08.06, 20:09
                          te monarchie nieparlamentarne? :)
                          • humbak Re: A gdzie to mamy 24.08.06, 20:13
                            Mówiłem o sytuacji hipotetycznej.
                        • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:22
                          W monarchii jest tak, że królowi zalezy na pomyslnosci kraju i na wychowaniu
                          godnego nastepcy. Źli królowie bywają mordowani :-/
                          • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:26
                            A wybró króla, gdy nie ma następcy następuje przeeez...
                            • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:29
                              Wygasa linia :-)
                              Jak było z Piastami i Jagiellonami? :-)
                              • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:31
                                A jak było z elekcyjnymi?;)
                                • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:39
                                  Oj, poruszyłes wyjątkowo wrazliwą sprawę. Od elekcyjnosci w Polsce zaczeło się
                                  wszystko walić. Oczywiscie, zdarzyło się kilku dobrych władców wybranych przez
                                  magnaterię ale zważ, że prawie cały wiek XVIII to juz bezpardonowe ingerencje
                                  państw ościennych w elekcję królów! W dodatku, państw w których monarcha miał
                                  władzę absolutną!
                                  • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:45
                                    No właśnie. Skąd wiesz co ludzie zrobią w okresie bezkrólewia? Poza tym usuwanie nieudanego monarchy przez zabójstwo to raczej marny sposób.
                                    • reakcjonista1 Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:53
                                      Bezkrólewie to okres czasu, który wypadałby co kilkadziesiat kilkaset lat wiec
                                      nie wiem czy bym kiedyś dożył :-)
                                      A kwestia zabójstwa - to moze zrobić niemal kazdy z róznych powodów i jest to
                                      krok raczej ostateczny. Mozna przeciez skłonic króla do abdykacji i on przeciez
                                      moze skorzystać z władzy jaką sprawuje i sie zrzec tronu. W kazdym razie sa
                                      rózne metody.
                                      • humbak Re: Ile płacisz 24.08.06, 20:58
                                        Ja bym nawet był za monarchią. Ale nie absolutną. Muszą być pewnego rodzaju mechanizmu umożliwiające usunięcie bez łamania zasad systemowych.
                                        PS
                                        Myslałeś o konkretnym kandydacie na pierwszego monarchę?
        • marcus_crassus reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 19:43
          zaden reakcjonista :) w sumie dosc inteligentny prawicowiec.

          niestety, dla wielu ludzi z prawicy po prostu ciezko jest nazwac czasem sprawy
          po imieniu. nie bede tez od nich tego wymagal. nawet sekudnka refleksji jest
          dobra. nie nalezy od razu liczyc na pelne zrozumienie

          akurat w tym wypadku trzeba uznac reakcje reakcjonisty za w miare pozytywna.
          • po_godzinach Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 19:44
            "akurat w tym wypadku trzeba uznac reakcje reakcjonisty za w miare pozytywna."

            Tak. Miewa reakcje znacznie gorsze :)
          • reakcjonista1 Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 19:47
            >
            > niestety, dla wielu ludzi z prawicy po prostu ciezko jest nazwac czasem sprawy
            > po imieniu. nie bede tez od nich tego wymagal. nawet sekudnka refleksji jest
            > dobra. nie nalezy od razu liczyc na pelne zrozumienie

            Nie znajdziesz we mnie pierwcy Wszystkiego Co Stworzył Guru Michalkiewicz!
            Podany cytat podpada pod bujną wyobraźnię red. Michalkiewicza! A że mosad macza
            paluszki w wielu sprawach o któych wiemy a tym bardziej w sprawach o których nie
            wiemy stąd mogą rodzić się pewne pytania i refleksje :-)
            Ja do dzisiaj nie mogę sam siebie przekonać ze w pentagon w 2001r uderzył boeing :-)
            • humbak Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 19:52
              To ja tak offtopicowo. A o co Ci chodzi z tym Pentagonem?
              • reakcjonista1 Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 19:59
                Np o to, że po uderzeniu w budynek samolot "zniknął i się gdzieś rozpłynął bo za
                chiny ludowe na zdjęciach i fimlach go nie mogę dostrzec :-)
                Tez swoją drogą cięzko wleciec do Pentagonu przez otwarte okno, a fakty są
                takie, że tam gdzie wleciał Boeing nie było z początku żadnych zniszczeń. To
                czywiście nie jest żadna spiskowa teoria bo spiskową teorią byłoby twierdzić, że
                filmy i zdjęcia które nam sie serwuje kłamią :-)
                • humbak Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 20:02
                  A jaką widzisz alternatywę? Sami zrobili bum bum, czy ktoś im bezczelnie wlazł do środka? Przy pierwszej wersji: po co?
                  • reakcjonista1 Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 20:08
                    Moja wersja jest taka, że nie było samolotu a jakas rakieta... I nie mam zamiaru
                    tu udowadniać kto i dlaczego ale po prostu moim zdaniem nie było tam żadnego
                    samolotu... Strop zawalił sie tam po jakimś czasie. Nie ma z tego wdarzenia
                    żadnych filmów... a to budzi moje najwyższe zdumienie. Pentagon ,serce
                    amerykańskiej wojskowości nie było filmowane od wszystkich stron przez całą
                    dobę? :-)
                    • humbak Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 20:11
                      No fakt... dziwna sprawa z tym brakiem nagrań.
                    • abstrakt2003 filmy są 24.08.06, 20:15
                      no i co z tego? I tak na nich nic nie widać.
                      • reakcjonista1 Re: filmy są 24.08.06, 20:28
                        Filmy? Ja znam jeden film, na którym widać wyraźnie, że nie było żadnego
                        samolotu a rakieta. Wnioskuję tylko z tego jak wyglądała sama eksplozja. Jak
                        masz jakies namiary na inne filmiki to zapodaj. :-)
              • t-800 Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 20:10
                humbak napisał:

                > To ja tak offtopicowo. A o co Ci chodzi z tym Pentagonem?

                www.pentagonstrike.co.uk/pentagon_po.htm - to jest "po polsku", ale
                ponieważ tłumaczenie jest fatalne, dam jeszcze linka do oryginału:
                www.pentagonstrike.co.uk/flash.htm
                • humbak Re: reakcjonista to z tego co kojarze 24.08.06, 20:15
                  Dzięki. Jak nie wyskoczą z terminologią specjalistyczną powinienem sobie poradzić z oryginałem.
          • marcus_crassus 757 24.08.06, 20:16
            www.abovetopsecret.com/pages/911_pentagon_757_plane_evidence.html
            najlepsza analiza w necie. zastrzegam. bez efektow specjalnych i melodyjnych
            muzyczek
            • reakcjonista1 Re: 757 24.08.06, 20:35
              Samolot który leci z predkoscią 700 km/h robi większe dziury w betonowych
              konstrukcjach. Tak przynajmniej mi się wydaje :-)
              • humbak Re: 757 24.08.06, 20:37
                Sorki, ale wydawanie to marny argument;) Śmiem podejrzewać zę to była solidna konstrukcyja.
                • reakcjonista1 Re: 757 24.08.06, 20:43
                  Marny nie marny, odnoszę się do zdjec na stronce od MC.

                  Ciezko sobie wyobrazić samolot lecacy z tak wielką predkością, sam tego nie
                  potrafię ale nijak mi tu nie wychodzi by po takim uderzeniu ściana stała
                  praktycznie nietknieta i tylko lekko poczerniała. Od uderzenia rakiety też sie
                  mogła zawalić.
                  • humbak Re: 757 24.08.06, 20:53
                    Marne zdjęcia jak na mój gust. Przy dużej prędkości mogłaby zadziałać bezwładność, tak jak w słynnym numerze z wyciąganiem stołu spod zastawy. To jest tylko gdybanie. Trzaby to jakoś przeanalizować.
                    • absztyfikant A co to jest Heatrow? 25.08.06, 00:04
                      Michalkiewicz pisze o jakims <Heatrow>, what the fuck is that?

                      Znam dobrze Heathrow, ale tego drugiego - never heard of!

                      en.wikipedia.org/wiki/Heathrow_Airport
                      • i-love-2-bike Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 00:12
                        absztyfikant napisał:

                        > Michalkiewicz pisze o jakims <Heatrow>, what the fuck is that?
                        >
                        > Znam dobrze Heathrow, ale tego drugiego - never heard of!
                        >
                        Who the f.. is absztyfikant,never heard of him,but on the other hand
                        Mr.Michalkiewicz is a well known figure? What the f.. is wrong with that ,you
                        tell me pal,maybe the letter H makes all the difference in the world depending
                        who the f... moron is in this picture?
                        • absztyfikant Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 00:34
                          I have no compassion for losers like Michalkiewicz. He thinks that he is the
                          boss of the show but in fact he is a peculiar bastard who will do everything to
                          be in the centre of attention. Perhaps one day that you'll meet him walking
                          through the Lazienki Park naked:)
                          • i-love-2-bike Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 00:57
                            absztyfikant napisał:

                            > I have no compassion for losers like Michalkiewicz. He thinks that he is the
                            > boss of the show but in fact he is a peculiar bastard who will do everything to
                            >
                            > be in the centre of attention. Perhaps one day that you'll meet him walking
                            > through the Lazienki Park naked:)
                            >

                            He,he I can see who the TRUE loser is in this case, sorry to dissapoint you pal
                            but sooner I see your beloved dana and krasula walking naked in the Lazienki
                            Park,than him. His marbles and pistons are working just fine,the best proof of
                            that is your concern for his state of mind, that itself speaks volume abut the
                            guy,his class and his ideas.Night night fella since one can only wonder why the
                            BIG world does not know you if you are such a genius,must be the f.. H,and
                            please under no circumstances ,do not mistake it for 4-H:))
                            • absztyfikant Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 01:14
                              Dear Lord! I really have no need to be a celebrity. Basically I am simple and
                              humble worker in the Lord's vineyard:)))))))))
                              • i-love-2-bike Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 03:36
                                absztyfikant napisał:

                                > Dear Lord! I really have no need to be a celebrity. Basically I am simple and
                                > humble worker in the Lord's vineyard:)))))))))
                                >

                                I must say that for someone who reads S.Sontag you use much unsophisticated
                                language to express yourself,and/or to laugh at other's mishap,while you
                                yourself are not free from making them. As you know (I sincerely hope that you
                                do)in English we have articles,the three small words (a,an,the)that function as
                                modifiers or limiters of nouns,and many poles,including you,are making a very
                                common mistake by not using them appropriately or omitting them while describing
                                a noun. In the future I think we will converse in Polish,since neither you nor I
                                would like to be seen as snobs:)
                                So next time please say :I am a simple and a humble worker,in ...but till then
                                repent my dear,since I bet you are nothing but a big sinner:)
                                • absztyfikant Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 14:52
                                  :))))) IT was a world known quote. So do no even try to fill my head with
                                  stupid sermons!:)
                                  • i-love-2-bike Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 16:55
                                    absztyfikant napisał:

                                    > :))))) IT was a world known quote. So do no even try to fill my head with
                                    > stupid sermons!:)
                                    >
                                    Stupid is the one who does not recognize his own mistakes,and when you do
                                    quote,make sure that you do it correctly (including punctuation marks),otherwise
                                    you change the meaning of a sentence not to mention that it is grammatically
                                    incorrect.

                                    "a simple, humble worker in the Lord's vineyard"-that is the famous,world known
                                    quote,not the simplistic,incorrect version you gave me:)

                                    Basically I am simple and
                                    humble worker in the Lord's vineyard:)))))))))

                                    As I said,like it or not,articles are important ,as far as you being simple,I
                                    have no objections whatsoever,since you f... language resembles rather mo-fo bro
                                    from the hood,not true absztyfikant after all:)
                                • absztyfikant Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 14:55
                                  Present Continuous?:))) I would write: ' and many Poles (including you) [tend
                                  to] make some common mistakes:)

                                  i-love-2-bike napisała:
                                  >and many poles,including you,are making a very
                                  common mistake
                                  • i-love-2-bike Re: A co to jest Heatrow? 25.08.06, 17:13
                                    absztyfikant napisał:

                                    > Present Continuous?:))) I would write: ' and many Poles (including you) [tend
                                    > to] make some common mistakes:)
                                    >
                                    > i-love-2-bike napisała:
                                    > >and many poles,including you,are making a very
                                    > common mistake

                                    in this case you are correct,I should have said "tend to make,or do make".
                                    >
            • obraza.uczuc.religijnych Crassus. 25.08.06, 15:57
              Wytłumacz mi, jakim cudem pomiędzy barierkami oddzielającymi: najpierw jezdnię
              od chodnika, oraz chodnik od trawnika, znalazł się tak zaparkowany samochód?
              Chodzi mi o zdjęcie pod napisem "Look at the hole in the building".
    • nopes To osmiela sie szczekac nawet na Michalkiewicza :) 25.08.06, 00:36
      Łau.. craSSula osmiela sie szczekac nawet na Michalkiewicza... Ale tak samo żałośnie popiskuje jak na forum. :)
      Nie sądzę, żeby Michalkiewicz zrozumiał, co to craSSula chcialo wyrazic swoim bełkocikiem...

      No chyba trzeba jakies kaftany na chorobe wściekłych krów wynaleźć.
      • zbalansowany Masz tu Krasus cos do twojego portalu 25.08.06, 05:27

        stricte kosher, prawowity Zyd napisal - pokaz ze na twoim portalu panuje
        demokracja i prezentowane sa rozne opinie.

        www.nczas.com/?a=show_article&id=3277
        • absztyfikant Re: Masz tu Krasus cos do twojego portalu 25.08.06, 14:59
          Przeciez ten facet nie istnieje:) To pseudonim:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka