Dodaj do ulubionych

Upadłe imperium (2)

IP: *.acn.waw.pl 28.02.03, 23:29
>W naszym kraju praktycznie nie istnieje ruch na rzecz
>wolności, demokracji, nadrzędności prawa nad państwem. A teraz
>knebluje się środki przekazu. Magnaci i biurokraci nie
>przejmują się żadną transformacją, modernizacją,
>demokratyzacją, liberalizmem. Ci ludzie czują się wszechmocni
>i bezkarni.

No właśnie i czy to my się różnimy od Rosjan. Po pierwsze tym,
że nie ma związków świata przestępczego ze światem polityki.
Po drugie naszą sytuację różnicuje kościół katolicki z dwoma
przeciwstawnymi nurtami. No i co jeszcze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bor'ka Re: Upadłe imperium (2) IP: 80.188.194.* 01.03.03, 14:13
      Doskonala ocena ekonomicznej sytuacji Rosji. To jest bardzo
      typowe, niemoznosc poprawy sytuacji wewnetrznej, powoduje
      ucieczke w polityke zagraniczna. Coz za bogactwo pomyslow!
      Sojusze z Chinami i Indiami, nastepnego dnia usciski z
      przyjacielem Georgem, ostatnio..."os Moskwa-Berlin-Paryz"!
      A gospodarka trzeciego swiata...
    • Gość: Tomasz Re: Upadłe imperium (2) IP: *.ibch.poznan.pl 01.03.03, 16:28
      Ernest Skalski poza uprawianiem propagandy niczego innego robić
      nie umie. Warto pamietać że karierę propagandzisty rozpoczynął jeszcze
      w Trybunie Ludu wmawiając publicznosci, że socjalizm jest "cacy", a kapitalizm jest
      "be". Dzisiaj stawia odwrotne tezy, ale to nie znaczy że robi to uczciwiej.
      Nie przypominam sobie, żeby w ostatnich latach zdarzyło się mu napisać cos
      naprawdę rzetelnego. Nie sądzę też żeby przygotowując ten artykuł
      ruszyl swój tłusty tyłek dalej niż siedziba "Gazety".

      Porównanie współczesnej Rosji do Burkina Faso z rakietami jest przykladem manipulacji, gdyż co
      powszechnie wiadomo Burkina Faso nigdy nie będzie w stanie produkować np. samolotów. Nie są tego
      w stanie wytwarzać kraje znacznie lepiej rozwiniente, a ponadto kraje posiadające większy GDP niż
      Rosja. Mam tu na mysli chociażby Brazylię, która co prawda produkuje niewielkie samoloty pasażerskie,
      ale są to dosć prymitywne konstrukcje, i obecnie nie jest w stanie wytworzyć nowoczesnego samolotu
      mysliwskiego.

      Nie sądzę żeby braki w demokracji i zanik znaczenia partii politycznych był największym problemem
      Rosji. Rosja wymaga silnej władzy centralnej, czegos w rodzaju oswieconego absolutyzmu.
      Partyjniactwo co sami obserwujemy ma niewiele wspólnego z demokracją, jest to jedynie fasada.
      Sukces Chin, i fakt że z tym krajem wszyscy zaczynają się liczyć, a co Rosja z zazdroscią obserwuje,
      wynika z tego, że kraj ten miał szczęscie do mądrych przywódców, którzy rozumieli rację stanu
      swojego kraju w przeciwnieństwie do Gorbaczowa, który starał się jedynie przypodobać Zachodowi.
      Masakra na Tien an Men były decyzją tragiczną, ale słuszną, gdyż w przypadku Chin każda zawierucha
      prowadzi do milionów ofiar, a tutaj zginęło ich jedynie kilkaset. Władcy Chin po tej tragedii jeszcze z
      większą determinacją przeprowadzali reformy, podczas gdy kraj Gorbaczowa rozpadł się, co pociągnęło
      za sobą kilkaset tysięcy ofiar (o czym się u nas woli nie mówić). Dlatego Deng słusznie przejdzie do
      historii jako wielki reformator, a o Gorbaczowie się będzie mówić, że zaczynał jako włodarz imperium
      a skończył jako sprzedawca pizzy. Putin nie chce skonczyć jak Gorbaczow, za co redaktorzy "Wyborczej"
      go nienawidzą.
      • Gość: eco Tomku, Tomku.... IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.03, 16:38
        zawsze tak schematycznie....
        Jedyna odpowedzia Rosjan i rodzimych rusofili na rzeczowe, krytyczne artykuly
        na temat sytuacji w Rosji jest zawsze to samo:
        1) Proba zanegowania autora lub zrodel jako wiarygodne
        2) Dzecinne oszukiwanie siebie samego i wielkomocartswowa propaganda...

        Znow te samoloty.... Rosja potrafi produkowac samoloty i co? Co zmienia to w
        polozeniu przecietnego Rosjanina, ktory zyje na poziomie mieszkanca Burkina
        Fasa?

        Holendrzy nie potrafia produkowac samolotow. Ten maly kraj produkuje (niezwykle
        inteligentnie) zywnosc i... kwiaty. I co? Holendrzy obok Dunczykow to
        najbardziej zadowolona nacja w Europie, zyjaca na najwyzszym standarcie....
        • Gość: Bor'ka Re: Tomku, Tomku.... IP: 80.188.194.* 01.03.03, 16:55
          Jesli pominiemy rozwazania na temat systemu wladzy optymalnego dla Rosji, to z
          Twojego dluuugiego postu wynika:
          -ze nie lubisz red.Skalskiego. Dobrze nie musisz.

          -ze Rosja produkuje samoloty.Tak, ale coraz mniej i coraz gorsze, dobre dla
          krajow trzeciego swiata. Juz sami Rosjanie kupuja Boeingi i Airbusy.

          -ze Chiny maja lepsze perspektywy, co przeciez dla nikogo nie uleaga
          watpliwosci.
          Pozostale tezy artykulu calkowicie pominales.
          • Gość: Tomasz Re: Tomku, Tomku.... IP: *.ibch.poznan.pl 01.03.03, 17:37
            Gość portalu: Bor'ka napisał(a):

            > Jesli pominiemy rozwazania na temat systemu wladzy optymalnego dla Rosji, to z
            > Twojego dluuugiego postu wynika:
            > -ze nie lubisz red.Skalskiego. Dobrze nie musisz.

            Ja nie cenię red. Skalskiego. To niewątpliwie inteligentny człowiek, ale zarazem
            bardzo cyniczny. Kiedys napisał komentarz w którym nasmiewał się z PRLu i jego
            gospodarki. Tyle, że wczesniej był redaktorem "Trybuny Ludu" pisującym cos
            zupełnie odwrotnego. Krytykowanie PRLu nie jest sztuką. Warto jednak pamietać,
            że obecne problemy wynikają głównie z tego że co prawda zniszczono starą,
            PRLowską gospodarkę, ale bardzo niewiele stworzono na jej miejsce.

            > -ze Rosja produkuje samoloty.Tak, ale coraz mniej i coraz gorsze, dobre dla
            > krajow trzeciego swiata. Juz sami Rosjanie kupuja Boeingi i Airbusy.
            To zależy. Rosja kupuje na Zachodzie silniki, gdyż te są lepsze od rosyjskich.
            Ale Airbus, czy Boeing także ich same nie produkują.

            > -ze Chiny maja lepsze perspektywy, co przeciez dla nikogo nie uleaga
            > watpliwosci.
            Rosja także stara sobie poprawić pozycję, przede wszystkim poprzez współpracę
            z Niemcami i Francją. Posiada też znaczną nadwyżkę w obrotach bieżących i
            w budżecie (w odróżnieniu od Polski).

            > Pozostale tezy artykulu calkowicie pominales.
            ???
            • Gość: Bor'ka Wyjasniam. IP: 80.188.194.* 01.03.03, 19:02
              > > Pozostale tezy artykulu calkowicie pominales.
              > ???


              Podstawowa teza artykulu, to apokaliptyczna wizja upadku i rozpadu Rosji. Nie
              mozna odmowic autorowi slusznej oceny sytuacji:
              Zyjace obecnie pokolenia utracily WSZYSTKIE zdobycze terytorialne Romanowow i
              komunistow (oprocz Kaliningradu) i jako odpowiedzialne za to przejda do
              royjskiej historii.
              Brak postepu w gospodarce, mimo niesamowitej koniunktory na rope, tempo wzrostu
              gospodarczego spada w sposob widoczny, jesli Rosja kogos goni, to chyba Ukraine.
              Polityka zagraniczna sprowadza sie do checi odzyskania znaczacej pozycji w
              regionie i na swiecie. W praktyce to typowe "wishful thinking". Kto bedzie
              traktowal powaznie, a nie czysto instrumentalnie, partnera o potecjale
              gospodarczym Belgii, majacego jednak mocarstwowe zapedy?
              Jednak moim zdaniem autor posuwa sie zbyt daleko w swych spekulacjach.
              Rosja parokrotnie byla w trudnej sytuacji i jakos z niej wychodzila, tak pewnie
              bedzie i teraz. Modlic sie nalezy, aby nie kosztem sasiadow.
        • Gość: Tomasz Re: Tomku, Tomku.... IP: *.ibch.poznan.pl 01.03.03, 17:14
          Gość portalu: eco napisał(a):

          > zawsze tak schematycznie....
          > Jedyna odpowedzia Rosjan i rodzimych rusofili na rzeczowe, krytyczne artykuly
          > na temat sytuacji w Rosji jest zawsze to samo:
          > 1) Proba zanegowania autora lub zrodel jako wiarygodne
          > 2) Dzecinne oszukiwanie siebie samego i wielkomocartswowa propaganda...
          >
          > Znow te samoloty.... Rosja potrafi produkowac samoloty i co? Co zmienia to w
          > polozeniu przecietnego Rosjanina, ktory zyje na poziomie mieszkanca Burkina
          > Fasa?
          >
          > Holendrzy nie potrafia produkowac samolotow. Ten maly kraj produkuje (niezwykle
          >
          > inteligentnie) zywnosc i... kwiaty. I co? Holendrzy obok Dunczykow to
          > najbardziej zadowolona nacja w Europie, zyjaca na najwyzszym standarcie....

          Skalski pracował w "Trybunie" nie jako niedoswiadczony młodzian, ale jako czlowiek
          dojrzały. Zwracam uwagę, że przez całe swoje zawodowe życie specjalizował się
          w kłamaniu. O kłamstwach z jego "solidarnosciowego" okresu lepiej nie wspominać..

          Co do Rosji i jej możliwosci oraz poziomu życia. Sądzę, że poziom życia jest zbliżony do
          naszego. Produkt na głowę również. Widać niewielkie masz pojęcie o poziomie życia w
          takich krajach jak Burkina Faso jeżeli nie razi cię takie porównanie.
          Gdyby Rosją nadal rządził Jelcyn to zapewne kraj ten uległby dalszej dezintegracji. Putin
          zaprowadził tutaj jakis porządek. W odróżnieniu od Polski Rosja się rozwija i przeprowadza
          reformy. To są rzeczywiste reformy i zaczynają przynosić pozytywne skutki. Mozna się
          spierać jedynie co do skali i szybkosci ich wprowadzania.

          Oceny Jawlińskiego są tutaj mało miarodajne. On nie potrafi się nawet dogadać
          z Niemcowem czy Gajdarem żeby stworzyć wspólną partię- więc jak może taki czlowiek
          rządzić Rosją. Jego krytyka rządów Putina jest przejawem zawisci. Jawliński miał
          swoją szansę, ale jej nie wykorzystał. Przestraszył się odpowiedzialnosci. A będąc
          w opozycji łatwiej jest krytykować.

          Powiedz na czym polega moja "wielkomocarstwowa propaganda". Czyżby na tym,
          że dostrzegam prymitywizm porównań pana redaktora?
          • Gość: eco Re: Tomku, Tomku.... IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.03, 10:31
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Co do Rosji i jej możliwosci oraz poziomu życia. Sądzę, że poziom życia jest
            > zbliżony do naszego. Produkt na głowę również.

            W Moskwie i St. Petersburgu byc moze tak ale jesli i na prowincji, ktora jest
            olbrzymia wiekszoscia tzw. Rosji ludzie tak zyja to pozostaje jedyne
            wyjasnenie. Wszystkie doniesienia, programy, reportaze opisujace nedze
            przecietnych Rosjan, zaklady zatrudniajace tysiace ludzi, ktorzy od lat nie
            otrzymali pensji, katastrofalna sytuacje rencistw, zyjacych za 50$ miesiecznie,
            eksplozje AIDS, upadla gopspodarke i banki kontrlowane przez swiat przestepczy
            sa.... propaganda i to "wrarza".

            > Putin zaprowadził tutaj jakis porządek. W odróżnieniu od Polski Rosja się
            > rozwija i przeprowadza reformy. To są rzeczywiste reformy i zaczynają
            przynosić pozytywne skutki.

            ...jak mozna wyczytac w powyzszycm repotrazu (lol). Relacja ta niczym nie rozni
            sie od relacji wiekszosci zrodel zachodnich. Cos zatem nie pasuje. Nie
            chcialbym cie posadzic o sinie tzw, propagandy...

            > Powiedz na czym polega moja "wielkomocarstwowa propaganda". Czyżby na tym,
            > że dostrzegam prymitywizm porównań pana redaktora?

            Chyba na tym, ze usilujesz nam sprzedac Rosje jako przodujacy kraj miodem i
            mlekiem plynacy. Fakty i opisy, nie tylko redaktora Skalskiego mowia jednak cos
            zupelnie innego. Samo powolywanie sie na te ... samoloty traci juz bardzo
            artykulami z Izwiestii... To wlasnie troche tak, jak opisal to Skalski na
            przykladzie staruszki w wyswiechtanych, wiekowych ciuchach, zyjacej woda i
            chlebem za pare $ na miesiac ale dumnej z tego, ze Wyspy Kurylskie naleza do
            Rosji... To mentalnosc niewolnika egipskiego, zyjacego jak zwierze, w zupelnym
            zniewoleniu, ale tak bardzo dumnego z piramid swego faraona.
            Dla ciebie podobnie jak dla wiekszosci Rosjan wszystko sprowadza sie do tych
            napuszonych symboli.... samolotow, piramid, jakichs wysp czy diabli wiedza
            czego i nie dostrzegania masy problemow czy po prostu najzwyklejszej glupoty i
            zla szerzacego sie w tym kraju.
            • Gość: luca Re: Tomku, Tomku.... IP: *.kjj.estpak.ee 02.03.03, 19:36
              ... niezle opracowanie. Ale bazuje glownie na realiach poczatku lat 90tych. A
              zycie ludzi jest rzeczywiscie porownywalne teraz z polskim (nie mam na mysli
              wylacznie moscow i st.p.). Mysle ze opinia twoja o rosji ksztaltowana jest tym
              co wudzisz i slyszysz o ukrainie (nie wspomne o opracowaniu ktore komentujemy -
              to jest chyba srednio rzeczowe). Obecnie jednak ukraina ma pkb prawie dwa razy
              mniejszy niz rosja i w kazdej dziedzinie rosja ma o wiele wieksze sukcesy niz
              ukr. Pozatym dziwne jest caly czas slyszec o tym ze rosjanie jak jeden tesknia
              za mocarstwem i nie powinni miec wagi politycznej w swiecie - rosja ma olbzymi
              potencjal i wrescie sami zaczynaja to rozumiec i zastanawiac sie nad tym jak go
              zrealizowac...
              • Gość: Bor'ka Ten artykul jest swietny. IP: 80.188.194.* 02.03.03, 20:09
                Zycie w prowincjonalnej Rosji w niczym nie przypomina Polski. Nie tylko ze
                wzgledu na jego poziom. Ciagle powtarzanie tej mantry "Rosyjski potencjal,
                rosyjski potencjal" sluzy tylko celom propagandowym. A ja sie pytam, gdzie jest
                ten rzekomy potencjal? Ropa jest pompowana na ful, a i tak sie nic specjalnie
                nie zmienia. Rosja ponownie traci dystans do Zachodu. "Cud gospodarczy" (Boze,
                jaki, kiedy?) minal.
                • Gość: J.K. Zgoda, Borka... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.03, 23:43
                  nie mam czasu Ci pisemnie towarzyszyc...

                  jest tak, jak piszesz...

                  Mimo dobrych cen ropy i gazu, dalej jada do dolu i zadnych reform...


                  Pozdraviam
    • Gość: Andrzej Re: Upadłe imperium (2) IP: *.acn.waw.pl 01.03.03, 18:57
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > >W naszym kraju praktycznie nie istnieje ruch na rzecz
      > >wolności, demokracji, nadrzędności prawa nad państwem. A
      teraz
      > >knebluje się środki przekazu. Magnaci i biurokraci nie
      > >przejmują się żadną transformacją, modernizacją,
      > >demokratyzacją, liberalizmem. Ci ludzie czują się
      wszechmocni
      > >i bezkarni.
      >
      > No właśnie i czy to my się różnimy od Rosjan. Po pierwsze
      tym,
      > że nie ma związków świata przestępczego ze światem polityki.
      > Po drugie naszą sytuację różnicuje kościół katolicki z dwoma
      > przeciwstawnymi nurtami. No i co jeszcze?
      >Warto jednak pamietać,że obecne problemy wynikają głównie z
      >tego że co prawda zniszczono starą, PRLowską gospodarkę, ale
      >bardzo niewiele stworzono na jej miejsce.
      No właśnie nic nie zrobiono przez 13 lat. Można było
      przynajmiej zrezygnować z PRL-owskich sędziów inaczej ustawić
      Prokuraturę. Wprowadzić a nie zawęzić konkurencję na rynkach
      usług finansowo prawnych. Dalej można było zrezygnować z PRL
      owskich managerów czy nie można było? No, nie można było, ale
      można było wesprzeć rozwój małych i średnich przedsiębiorstw.
      Można było mieć jakąś politykę rolną czy nie można było? Dobrze
      przyrobano przemysłowi lekkiemu. Górnictwo nas zjada. Służba
      zdrowia leży. Szkolnictwo wyższe na nędznym poziomie te same
      osoby na wielu etatach. Kultura rzęzi. Turystyka - niby jeździ
      się za granicę, ale jednak mniej procentowo osób jest w stanie
      gdziekolwiek wyjechać. Komunikacja nadal odstaje, drogi
      gówniane. Miller i spółka się zachował. Na koniec jeszcze
      towarzysz szamciak & company stał się idolem.
    • Gość: Skalski Re: Upadłe imperium (2) IP: *.gazeta.pl 02.03.03, 21:03
      Drodzy czytelnicy,
      Dziękuję za uwagę. Nie obrażam się za wymysły. ”Źle-dobrze, byle
      z nazwiskiem” - głosił Melchior Wańkowicz. Nie polemizuję z
      polemistami, bo jak kogoś nie przekonalem w artykule, to moja
      strata. Tylko skąd aż trzy - jak dotąd - osoby wzięły, że
      pracowałem i pisałem w ”Trybunie Ludu”. Owszem, byłem reżimowym
      pismakiem, w latach 1958 - 1980, mam parę tekstów, których się
      dzisiaj wstydzę, pisanych z głupoty, albo głupiej chytrości, lub
      z bezmyślności - co na jedno wychodzi. Ale nigdy nie pracowałem,
      ani nie napisałwem niczego w ”Trybunie Ludu” ! Kto mi to
      udowodni będzie długo pił i zakąszał na mój rachunek.
      Jak się coś pisze, nawet anonimowo, to trzeba wiedzieć co, żeby
      się nie wstydzić przed sobą. Chyba, ze ktoś świadomie puszcza
      łgarstwo, licząc, że i tak nikt nie sprawdzi.
      W grę może też wchodzić głębokie przekonanie - zawsze największy
      wróg prawdy - że jak byłem reżimowy, to już napewno w najgorszym
      miejscu. Nota bene, kto czytywał PRL-owską prasę ten pamięta, że
      bywały szmaty paskudniejsze od ”Trybuny”
      P.S. Tłusty tyłek jednak ruszyłem, jeżdżąc dwa razy do Rosji w
      zaszłym roku.
      • Gość: Andrzej Upadłe imperium (2) IP: *.acn.waw.pl 02.03.03, 22:17
        Wie Pan ten artykuł Pana nie jest wcale zły. Dlaczego mieć za złe jakąś
        przeszłość skoro np. Szyborskiej to doświadczenie udziału w myśleniu kamieni
        utorowało drogę do Nagrody Nobla. Prawdę mówiąc wolę jak Pan pisze o sprawach
        zagranicznych niż krajowych, bo w tych sprawach jest Pan trochę zbyt
        jednostronnie zapatrzony w liberalne idee oraz elity, podczas gdy cała zabawa
        polega na tym, jak to jest w Rosji. Tj. że podatek liniowy 20% jest tylko
        jednym z elementów układanki, a pozostałe ważniejsze elementy wydają się być
        związane z poczuciem sprawiedliwości czy przyzwoitości. Rybka psuje się od
        głowy, a nie od ogonka. Unia wolności to nie są sami sprawiedliwi pośród moża
        ciemnoty. Oj nie.
      • Gość: Tomasz Drogi Panie Skalski... IP: *.ibch.poznan.pl 03.03.03, 14:01
        Doceniam fakt, że zechciał się Pan ustosunkować do naszych wypowiedzi. Nie sądziłem, że redaktorzy "Gazety"
        czytują nasze "wypociny".
        Ma Pan całkowitą rację, że w PRL były gorsze gazety niż "Trybuna Ludu", w końcu oficjalny organ. Dlatego zarzut
        pisywania w "Trybunie" z pewnością do najcięższych się nie zalicza. W moim mniemaniu to zresztą nie jest zarzut.
        To co mnie razi, zresztą nie tylko u Pana, ale u większości redaktorów "Wyborczej" to skłonność do uprawiania
        propagandy. W miejsce rzetelnej informacji staracie się przekonać swoich czytelników do swoich racji, które są
        niezbyt czytelne. Nie sądzę, żeby taka postawa była do pogodzenia z ambicjami bycia gazetą opiniotwórczą. Dlatego,
        zgadzam się w pełni z opinią (chyba Jerzego Urbana), jaką wyrażono w "Nie" w kontekście "sprawy Rywina", że
        jesteście powszechnie postrzegani jako "potężny gracz", ale nie jako "źródło prawdy". Proszę o tym nie zapominać.

        W sposobie relacjonowania spraw rosyjskich żerujecie na tradycyjnej polskiej rusofobii, której centrum jest w dawnej
        Galicji- czyli prowincji która z Rosją niewiele miała wspólnego. Tak więc rzeczywista wiedza na temat tego kraju jest
        mniej więcej taka jak znajomość rosyjskiego, czyli mierna. Proszę zaznajomić się z niektórymi wypowiedziami na tym
        Forum, które mają pożywkę w Waszych tekstach. Sądzę, że powinny Was zmusić do jakiejś refleksji.

        Pański artykuł niestety mieści się w tej konwencji pisania zgodnie z góry zadaną tezą.
        To że Rosja odbiega od standardów zachodnich nie jest wielkim odkryciem, ale czy Polska pomimo (podobno) udanej
        transformacji mieści się w zachodnich standardach? Przypuszczam, że mógłby Pan z łatwością napisać w podobnym
        duchu artykuł nt. Polski, z jej zapaścią finansów publicznych, bezrobociem, powszechną nędzą etc. Większość
        problemów z jakimi boryka się Rosja jest obecnych w Polsce. Jesteśmy więc stosując Pańską poetykę "Burkina Faso"
        - tyle że bez rakiet.

        Czy rzeczywiście sądzi Pan, że odwoływanie się do opinii Kowaliowa czy Jawlińskiego, czyli ludzi będących w
        otwartym konflikcie z władzą jest tutaj miarodajne? Gdyby Pan się dla równowagi powołał na opinię np. Władimira
        Poznera, który jest krytyczny ale nie jest fanatykiem jak Kowaliow, Pański artykuł miałby przynajmniej pozory
        obiektywizmu. Wasz idol Kowaliow zasłynął z krytyki poczynań władz rosyjskich w Czeczenii, ale nigdy nie
        krytykował prawa szariackiego i jego skutków. Najwyraźniej chłostanie ludzi, czy obcinanie im kończyn mu nie
        przeszkadzało. To samo dotyczy innych "ekspertów", którzy za parę dolarów są skłonni powiedzieć wszystko co
        chcecie o swoim kraju.

        Czy niezależność ekonomiczna rosyjskich prowincji jest czymś naprawdę złym? Sądzę, że Putin zahamował rozkład
        tego państwa. Mając wątpliwości co do jakości demokracji w Rosji, warto pamiętać, że punktem odniesienia może
        przede wszystkim być ten kraj w przeszłości, a także kraje jakie powstały w wyniku rozkładu ZSRR, a nie bogate
        kraje Zachodu z ugruntowaną demokracją. Nie można mieć pretensji do kogoś kto jeździ starą Ładą, że przegrywa na
        drodze z Mercedesem. Jak wypada demokracja w Rosji w porównaniu z np. Turkmenią?

        Na zakończenie, czy sądzi Pan, że wybór i sam sposób w jaki ów wybór przeprowadzono Busha juniora na
        najwyższy urząd w państwie dowodzi żywotności demokracji w Stanach? Jak Pan wytłumaczy, że najważniejsze
        stanowisko polityczne na świecie zajmuje człowiek, który był kiepskim studentem, dekownikiem w czasie wojny,
        marnym biznesmenem (prowadzącym podejrzane interesy), a potem kontrowersyjnym gubernatorem? Jak na tle
        Busha juniora jawi się "kagiebecznik" Putin? Czy nie sądzicie, że pisując w podobny sposób o Rosji (i nie tylko) dajecie
        do zrozumienia, że Wasi czytelnicy to banda idiotów?

        PS
        Przepraszam za "tłusty tyłek". Staram się nie obrażać swoich adwersarzy.
        Z poważaniem,
        • patriota wtrace sie.. 03.03.03, 16:06
          Przepraszam, ze sie wtrace ale w Twoim liscie uderzylo mnie Tomku kilka
          wypowiedzi, na ktore napotykam sie rowbniez wsrod innych forumowiczow.
          Zarzucasz redaktorowi Skalskiemu manipulacje i brak "rzeczywistej wiedzy".
          Ktore z podanych przez niego faktow sa nieprawdziwe?
          Z jakiej racji redaktor Skalski piszac o Rosji mialby odnosic to co pisze np.
          do Polski? Czyli to jednak jest chyba Twoja podstawowa bolaczka - owe
          porownywanie, kto ma wiekszego i waja, waja, gdy matiuzska Rassija wypadnie
          gorzej..... Innego wyjasnienia mi brak. I o czym musialby jeszcze redaktor
          Skalski pisac, zeby sprostac Twoim oczekiwaniom: o prawie szariackim, jako
          (chyba) usprawiedliwienie okrucienstw w Czeczenii, prawie wyborczym w USA
          (chyba) w celu zrelatywizowania nieprawidlowosci funkcjonowania prawa w Rosji,
          o Turkmenii itd. itd.
          A wszystko to po to (chyba), zeby wyszlo, ze jednak nie jest tak zle! Zawsze
          znalazlby sie jakis punkt odniesienia, nawet Turkmenia czy... Burkina Faso.

          To bardzo rozpowszechnina postawa na tym forum. Jesli piszesz o konkretnym
          problemie np. lamaniu elementarnych praw czlowieka przez Izrael zostajesz od
          razu pouczony o duzo gorszych okropnosciach majacych miejsce w Ruandzie,
          Czeczenii itd. itd... I dlaczego niby nimi sie nie zajmujesz a tylko akurat
          tymi?

          To najzwyklejsza ucieczka - i to niezbyt wysokich lotow - przed prawda i
          prowadzenie dyskusji ad absurdum (tak chyba sie to okresla).

          Zarzucasz Skalskiemu stronniczosc. Co sadzic o wplecionym przez Ciebie
          mimochodem w tekst okresleniu "fanatyk" w odniesieniu do Kowaljewa? Pozner
          jest "krytyczny" a Kowaljow "fanatykiem". Jak nazwac taki sposob widzenia
          rzeczywistosci?

          I przyjrzyj sie jeszcze innej swojej wypowiedzi, zwlaszcza w kontekscie
          niedawnej przeszlosci naszego kraju:
          "Czy rzeczywiście sądzi Pan, że odwoływanie się do opinii (...)ludzi będących w
          otwartym konflikcie z władzą jest tutaj miarodajne?"
          Na Twoim miejscu nie tematyzowalbym z taka intensywnoscia nieprawidlowosci PRL-
          owskich :o)
          • Gość: Tomasz Re: wtrace sie.. IP: *.ibch.poznan.pl 03.03.03, 16:36
            Mam pewne problemy ze zrozumieniem Twojego postu.
            Postaram Ci się odpowiedzieć przynajmniej na niektóre kwestie.
            Zarzucam p. Skalskiemu jak zresztą całej "Wyborczej", że stali się miejscem gdzie się
            produkuje propagandę, zamiast informować ludzi. To zwykle oznacza, że się ma
            raczej marną opinię o wykształceniu i inteligencji swoich czytelników. Ponieważ ja
            pamiętam okres komuny, propaganda (jaka by ona nie była) jest ostatnią rzeczą, której
            sobie życzę. Im jest jej mniej tym lepiej. W przypadku GW jest jej niestety coraz więcej.

            O Rosji (ale nie tylko) GW pisze w sposób skrajnie tendencyjny. Po prostu przedstawia te fakty
            i promuje tych ludzi, którzy im pasują do pewnej koncepcji. To tak jakby o Polsce pisano jedynie
            z perspektywy zbieraczy złomu po torach i biedaszybów, co jest prawdą, tyle że daleko
            niekompletną. Dla mnie prawdziwe dziennikarstwo polega na pokazywaniu danej sprawy z
            możliwie różnych kierunków, gdyż problemów złożonych nie da się pokazać w sposób
            jednostronny. GW ma bardzo niewiele wspólnego z takim podejsciem do zawodu.
        • Gość: Andrzej Re: Drogi Panie Skalski... IP: *.acn.waw.pl 03.03.03, 17:03
          Gość portalu: Tomasz napisał(a):

          >
          > Na zakończenie, czy sądzi Pan, że wybór i sam sposób w jaki ów wybór
          >przeprowad zono Busha juniora na
          > najwyższy urząd w państwie dowodzi żywotności demokracji w Stanach? Jak Pan
          >wytłumaczy, że najważniejsze
          > stanowisko polityczne na świecie zajmuje człowiek, który był kiepskim
          >studentem, dekownikiem w czasie wojny,
          > marnym biznesmenem (prowadzącym podejrzane interesy), a potem
          kontrowersyjnym gubernatorem?

          To wydaje się jedyny sensowny punkt w tym poście, ale to wykracza poza
          kontekst artykulu, ale to jest ciekawe i zdaje się, że GW nie wyrazi opinii w
          takiej sprawie.

    • Gość: Jerzy Re: Upadłe imperium (2) IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.03, 00:34
      Kiedys francuski filozof Sartre wyrazil sie, ze "kiedy Rosja sie
      ucywilizuje-nastapi koniec swiata". To chyba nieglupio
      powiedziane.

      Jednak autor artykulu nic nie wspomnial o geopolityce, ktora
      nadal jest wazna w politycznej historii swiata.
      Wlasnie probke tych moze bardziej trudno uchwytnych teorii
      geopolitycznych, podpartych bardzo konkretnym gazem ziemskim i
      ropa oraz dawno juz- bo zaraz po II w.sw. - jasno okreslonych
      strategicznych celach polityki rosyjskiej, tej "oslabionej"
      Rosji udalo sie calkiem skutecznie wbic klin pomiedzy NATO a
      USA, pomiedzy USA a Unie i pomiedzy "stara Europe" a te "nowa".
      Jednoczesnie, pomimo wojny w Czeczenii i "moralnych strat" na
      Balkanach udalo sie Rosji nadal utrzymac wizerunek "przyjaciol
      Arabow".

      Sprawy ekonomii sa rzecz jasna wazne, ale wlasnie w Rosji-nie
      najwazniejsze.
      Ja tez rozmawialem z wieloma Rosjanami z klasy sredniej.Ich
      opinia byla zgodna co do jednego: musi jak najszybciej nastapic
      kres wycieraniem sobie tylka Rosja.
      Ich marzeniem byla Rosja ...sowiecka-pod wzgledem swiatowych
      wplywow. Takze militarnie.
      Czesc tych marzen Rosja juz realizuje na naszych oczach.
      (J)
      • Gość: Bor'ka Bez zludzen. IP: 80.188.194.* 03.03.03, 00:41
        To, co politycznie robi dzisiaj Rosja, nazwalbym intryganctwem.
        Rosyjskie marzenia sa znane, wystarczy poczytac ich poetow. O, Tiutczew jest
        dobry!!!
        Pragnienia elit sa tez oczywiste i dlatego, jak mawial czeski komunista
        Fuczik.."Badzcie czujni"!!!
      • patriota Re: Upadłe imperium (2) 03.03.03, 09:59
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Wlasnie probke tych moze bardziej trudno uchwytnych teorii
        > geopolitycznych, podpartych bardzo konkretnym gazem ziemskim i
        > ropa oraz dawno juz-

        Dobrze, ze nie wspomniales elektrycznosci i stali.... ktore jeszcze nie tak
        dawno odgrywaly przeciez decydujaca role w planach strategicznych kazdego
        panstwa. Kto teraz traktuje te aspekty jeszcze powaznie? Poki co ropa i gaz
        eksploatowane sa w Rosji metodami rabunkowymi i eksportowane na Zachod, ktory
        coraz bardziej - z wyjatkiem jeszcze bardzo pod tym wzgledem zacofanych USA -
        konsekwentnie robi wszystko, aby uniezaleznic sie od tego i tak konczacego sie
        zrodla energii.
        Ktos pisal tutaj o Holandii. Ten malenki kraj, wytwarzajacy tyle samo co
        olbrzymia Rosja, juz w roku 2004 bedzie w ´stanie pokrywac (bardzo wysokie)
        zapotrzebowanie na energie w produkcji zywnosci w cieplarniach w calosci z
        odnawialnych zrodel energii - a wiec zupelnie uniezaleznic sie od ropy, gazu
        czy wegla.
        Nalezy nadmienic, ze Holandia jest potentatem europejskim w produkcji zywnosci
        i tylko ona pokrywa polowe zaopatrzenia w zywnosc swego duzego sasiada Niemiec.

        > tej "oslabionej"
        > Rosji udalo sie calkiem skutecznie wbic klin pomiedzy NATO a
        > USA, pomiedzy USA a Unie i pomiedzy "stara Europe" a te "nowa".

        Pobozne zyczenie i zupelnie bledna interpretacja faktow. To troche tak, jakby
        ogon mial kierowac osiolkiem a nie na odwrot. Do "rozlamu" miedzy NATO i USA
        czy tez w obrebie samej Europy doszloby i bez Rosji, ktora jest tylko statysta
        w tym procesie, usilujacym przypodobac sie kazdemu i wyciagnac dla siebie
        maksymalne korzysci.
        Czy naprawde uwazasz politykow zachodnich za takich idiotow i naiwniakow,
        ktorzy nie przejrzeliby szytych tak grubymi nicmi planow? Przejrzyj prase
        zachodnia. Usilowania Putina i metody polityki uprawiane przez elity wladzy w
        Rosji sa znane i odpowiednio komentowane od dawna. Rosja jest traktowana jako
        wazny partner w ksztaltowaniu polityki swiatowej, ale zaden z politykow
        zachodnich nie jest na tyle naiwny, zeby Rosje traktowac jako jednego ze
        swoich, rzeczywistzego partnera. Metody i cele Zachodu i Rosji sa od siebie
        zbyt odlegle. USA i Europe, nawet wobec obecnego kryzysu zbyt wiele laczy.
        • Gość: Jerzy Re: Patriota IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.03, 12:07
          patriota napisał:

          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          >
          > > Wlasnie probke tych moze bardziej trudno uchwytnych teorii
          > > geopolitycznych, podpartych bardzo konkretnym gazem ziemskim i
          > > ropa oraz dawno juz-
          >
          > Dobrze, ze nie wspomniales elektrycznosci i stali.... ktore jeszcze nie tak
          > dawno odgrywaly przeciez decydujaca role w planach strategicznych kazdego
          > panstwa. Kto teraz traktuje te aspekty jeszcze powaznie? Poki co ropa i gaz
          > eksploatowane sa w Rosji metodami rabunkowymi i eksportowane na Zachod, ktory
          > coraz bardziej - z wyjatkiem jeszcze bardzo pod tym wzgledem zacofanych USA -
          > konsekwentnie robi wszystko, aby uniezaleznic sie od tego i tak konczacego
          sie
          > zrodla energii.
          > Ktos pisal tutaj o Holandii. Ten malenki kraj, wytwarzajacy tyle samo co
          > olbrzymia Rosja, juz w roku 2004 bedzie w ´stanie pokrywac (bardzo wysokie)
          > zapotrzebowanie na energie w produkcji zywnosci w cieplarniach w calosci z
          > odnawialnych zrodel energii - a wiec zupelnie uniezaleznic sie od ropy, gazu
          > czy wegla.
          > Nalezy nadmienic, ze Holandia jest potentatem europejskim w produkcji
          zywnosci
          > i tylko ona pokrywa polowe zaopatrzenia w zywnosc swego duzego sasiada
          Niemiec.
          >
          > > tej "oslabionej"
          > > Rosji udalo sie calkiem skutecznie wbic klin pomiedzy NATO a
          > > USA, pomiedzy USA a Unie i pomiedzy "stara Europe" a te "nowa".
          >
          > Pobozne zyczenie i zupelnie bledna interpretacja faktow. To troche tak, jakby
          > ogon mial kierowac osiolkiem a nie na odwrot. Do "rozlamu" miedzy NATO i USA
          > czy tez w obrebie samej Europy doszloby i bez Rosji, ktora jest tylko
          statysta
          > w tym procesie, usilujacym przypodobac sie kazdemu i wyciagnac dla siebie
          > maksymalne korzysci.
          > Czy naprawde uwazasz politykow zachodnich za takich idiotow i naiwniakow,
          > ktorzy nie przejrzeliby szytych tak grubymi nicmi planow? Przejrzyj prase
          > zachodnia. Usilowania Putina i metody polityki uprawiane przez elity wladzy w
          > Rosji sa znane i odpowiednio komentowane od dawna. Rosja jest traktowana jako
          > wazny partner w ksztaltowaniu polityki swiatowej, ale zaden z politykow
          > zachodnich nie jest na tyle naiwny, zeby Rosje traktowac jako jednego ze
          > swoich, rzeczywistzego partnera. Metody i cele Zachodu i Rosji sa od siebie
          > zbyt odlegle. USA i Europe, nawet wobec obecnego kryzysu zbyt wiele laczy.


          Lekcje geopolityki sa zawsze pouczajace: nasze stosunki z sasiadami sa funkcja
          konstatacji tego, ze lezymy poomiedzy Niemcami a Rosja.A wiec sa zawsze funkcja
          stosunkow niemiecko-rosyjskichosunkow innych panstw do naszych wielkich
          sasiadow..Stad wyplywa jedno: brak realnych gwarancji ze strony panstw trzecich
          stanowi constans polityki polskiej, a koniunkturaa dla Polski plynie z polityki
          wzajemnego antagonizowania Berlina i Moskwy a nie zas "bycia pomostem"
          pojednania pomiedzy naszymi sasiadami.
          Dobre chceci, tj. "polityka jednakowo dobrych stosunkow" i z Rosja i z Niemcami
          musi i bedzie miala krotki zywot, zaznaczony slaboscia kazdego z tych panstw(po
          I w,sw.) lub jednego z nich-jak obecnie "slaba" Rosja.

          II Rzeczypospolita stala wobec koniecznosci wyboru sojusznika i wyboru wroga:
          za niepodjecie prawidlowej decyzji, w kazdym przypadku zwiazanej z utrata
          czesci swojego terytorium, zaplacila cene utraty niepodleglosci.

          III Rzczypospolita ma jeszcze mozliwosc wyboru, choc z kazdym miesiacem jej
          mozliwosci staja sie mniejsze. Jej wybor jest dzis o wiele mniej dramatyczny:
          tylko jeden z sasiadow ma realny interes w nabytkach terytorialnych kosztem
          Polski. Nie nalezy zapominac, ze niemiecka konstytucja formuluje zasade granic
          Rzeszy z roku 1937, a zadna organizacja miedzynarodowa nie gwarantuje Polsce
          terytorialnego stanu posiadania.
          Najlepiej okresla to kanon polityki francuskiej z lat 1870-1914:"Myslimy zawsze
          o odzyskaniu ziem utraconych, nie mowimy o tym nigdy".

          Na sprawy miedzynarodowe zawsze nalezy patrzec przez pryzmat nie "chcen"(z czym
          juz dawno rozprawil sie R.Dmowski) a przez pryzmat realnosci, wiazac nawet
          odlegle fakty na miedzynarodowym forum w jedna calosc.
          Abstrakcyjne formuly, werbalne maski, niezyciowe doktryny nalezy obnazac
          ostrymi cieciami, stosujac w politycznej analizie metode...szpiegow-analitykow.

          Wszystko w Europie-pomimo tego gledzenia i zachwytami o Unii - wskazuje,ze
          Polska znow sie stanie wezlem niemiecko-rosyjskiego przymierza.Niemcy rosna w
          sile(dzis juz polityczna); Rosja tez odzyska oddech. A USA... USA zacznie
          powoli slabnac, choc moga jej gwiazdy jeszcze na krotko zablysnac. Fakty mowia
          jednak jedno: USA na wskutek wlasnej idiotycznej polityki i wobec Europy, i
          wobec ONZ(podtrzymywanie tej idiotycznej instystucji) i zakulisowych dzialan
          Rosji, umacniajacej sie z powrotem na Bliskim Wschodzie wpada w
          pulapke.Pytanie, czy zdola sie z niej wydobyc.

          Co do Rosji:analiza sily Rosji bez wziecia pod uwage sil narodowo-bolszewickich
          (dalej b. silnych) jak tez Nowej Prawicy rosyjskiej, reprezentowanej przez
          Dugina jest analiza niepelna. A jesli sie jego terorie rozpatrzy to zauwazymy,
          ze Rosjanie wciaz mysla geopolitycznie.
          Choc dzis Rosja jest moze mocarstwem drugorzednym, to przeciez posiada nadal
          sily zniszczenia o zasiegu globalnym. I nikt jej nie zmusi, aby srodki te
          zezlomowala-jak Saddam Hussajn.
          (J)
        • Gość: Jerzy Re: Patriota IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.03, 12:12
          patriota napisał:

          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          >
          > > Wlasnie probke tych moze bardziej trudno uchwytnych teorii
          > > geopolitycznych, podpartych bardzo konkretnym gazem ziemskim i
          > > ropa oraz dawno juz-
          >
          > Dobrze, ze nie wspomniales elektrycznosci i stali.... ktore jeszcze nie tak
          > dawno odgrywaly przeciez decydujaca role w planach strategicznych kazdego
          > panstwa. Kto teraz traktuje te aspekty jeszcze powaznie? Poki co ropa i gaz
          > eksploatowane sa w Rosji metodami rabunkowymi i eksportowane na Zachod, ktory
          > coraz bardziej - z wyjatkiem jeszcze bardzo pod tym wzgledem zacofanych USA -
          > konsekwentnie robi wszystko, aby uniezaleznic sie od tego i tak konczacego
          sie
          > zrodla energii.
          > Ktos pisal tutaj o Holandii. Ten malenki kraj, wytwarzajacy tyle samo co
          > olbrzymia Rosja, juz w roku 2004 bedzie w ´stanie pokrywac (bardzo wysokie)
          > zapotrzebowanie na energie w produkcji zywnosci w cieplarniach w calosci z
          > odnawialnych zrodel energii - a wiec zupelnie uniezaleznic sie od ropy, gazu
          > czy wegla.
          > Nalezy nadmienic, ze Holandia jest potentatem europejskim w produkcji
          zywnosci
          > i tylko ona pokrywa polowe zaopatrzenia w zywnosc swego duzego sasiada
          Niemiec.
          >
          > > tej "oslabionej"
          > > Rosji udalo sie calkiem skutecznie wbic klin pomiedzy NATO a
          > > USA, pomiedzy USA a Unie i pomiedzy "stara Europe" a te "nowa".
          >
          > Pobozne zyczenie i zupelnie bledna interpretacja faktow. To troche tak, jakby
          > ogon mial kierowac osiolkiem a nie na odwrot. Do "rozlamu" miedzy NATO i USA
          > czy tez w obrebie samej Europy doszloby i bez Rosji, ktora jest tylko
          statysta
          > w tym procesie, usilujacym przypodobac sie kazdemu i wyciagnac dla siebie
          > maksymalne korzysci.
          > Czy naprawde uwazasz politykow zachodnich za takich idiotow i naiwniakow,
          > ktorzy nie przejrzeliby szytych tak grubymi nicmi planow? Przejrzyj prase
          > zachodnia. Usilowania Putina i metody polityki uprawiane przez elity wladzy w
          > Rosji sa znane i odpowiednio komentowane od dawna. Rosja jest traktowana jako
          > wazny partner w ksztaltowaniu polityki swiatowej, ale zaden z politykow
          > zachodnich nie jest na tyle naiwny, zeby Rosje traktowac jako jednego ze
          > swoich, rzeczywistzego partnera. Metody i cele Zachodu i Rosji sa od siebie
          > zbyt odlegle. USA i Europe, nawet wobec obecnego kryzysu zbyt wiele laczy.


          Lekcje geopolityki sa zawsze pouczajace: nasze stosunki z sasiadami sa funkcja
          konstatacji tego, ze lezymy poomiedzy Niemcami a Rosja.A wiec sa zawsze funkcja
          stosunkow niemiecko-rosyjskich i stosunkow innych panstw do naszych wielkich
          sasiadow..Stad wyplywa jedno: brak realnych gwarancji ze strony panstw trzecich
          stanowi constans polityki polskiej, a koniunktura dla Polski plynie z polityki
          wzajemnego antagonizowania Berlina i Moskwy a nie zas "bycia pomostem"
          pojednania pomiedzy naszymi sasiadami.
          Dobre chceci, tj. "polityka jednakowo dobrych stosunkow" i z Rosja i z Niemcami
          musi i bedzie miala krotki zywot, zaznaczony slaboscia kazdego z tych panstw(po
          I w,sw.) lub jednego z nich-jak obecnie "slaba" Rosja.

          II Rzeczypospolita stala wobec koniecznosci wyboru sojusznika i wyboru wroga:
          za niepodjecie prawidlowej decyzji, w kazdym przypadku zwiazanej z utrata
          czesci swojego terytorium, zaplacila cene utraty niepodleglosci.

          III Rzczypospolita ma jeszcze mozliwosc wyboru, choc z kazdym miesiacem jej
          mozliwosci staja sie mniejsze. Jej wybor jest dzis o wiele mniej dramatyczny:
          tylko jeden z sasiadow ma realny interes w nabytkach terytorialnych kosztem
          Polski. Nie nalezy zapominac, ze niemiecka konstytucja formuluje zasade granic
          Rzeszy z roku 1937, a zadna organizacja miedzynarodowa nie gwarantuje Polsce
          terytorialnego stanu posiadania.
          Najlepiej okresla to kanon polityki francuskiej z lat 1870-1914:"Myslimy zawsze
          o odzyskaniu ziem utraconych, nie mowimy o tym nigdy".

          Na sprawy miedzynarodowe zawsze nalezy patrzec przez pryzmat nie "chcen"(z czym
          juz dawno rozprawil sie R.Dmowski) a przez pryzmat realnosci, wiazac nawet
          odlegle fakty na miedzynarodowym forum w jedna calosc.
          Abstrakcyjne formuly, werbalne maski, niezyciowe doktryny nalezy obnazac
          ostrymi cieciami, czesto stosujac w politycznej analizie metode...szpiegow-
          analitykow.

          Wszystko w Europie-pomimo tego gledzenia i zachwytami Unia - wskazuje,ze
          Polska znow sie stanie wezlem niemiecko-rosyjskiego przymierza.Niemcy rosna w
          sile(dzis juz polityczna); Rosja tez odzyska oddech. A USA... USA zacznie
          powoli slabnac, choc moga jej gwiazdy jeszcze na krotko zablysnac. Fakty mowia
          jednak jedno: USA na wskutek wlasnej idiotycznej polityki i wobec Europy, i
          wobec ONZ(podtrzymywanie tej idiotycznej instystucji) i zakulisowych dzialan
          Rosji, umacniajacej sie z powrotem na Bliskim Wschodzie wpada w
          pulapke.Pytanie, czy zdola sie z niej wydobyc.

          Co do Rosji:analiza sily Rosji bez wziecia pod uwage sil narodowo-bolszewickich
          (dalej b. silnych) jak tez Nowej Prawicy rosyjskiej, reprezentowanej przez
          Dugina jest analiza niepelna. A jesli sie jego teorie rozpatrzy to zauwazymy,
          ze Rosjanie wciaz mysla geopolitycznie.
          Choc dzis Rosja jest moze mocarstwem drugorzednym, to przeciez posiada nadal
          sily zniszczenia o zasiegu globalnym. I nikt jej nie zmusi, aby srodki te
          zezlomowala-jak Saddam Hussajn.
          (J)
          • Gość: J.K. Jerzy, porzuc marzenia... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.03, 12:40
            Naturalnie, Rosja posiada srodki zniszczenia i glownie dlatego Zachod
            nadal sie z nia liczy...
            Z innymi atrybutami mocartswa jest juz nieprzekonywajaco...

            Dochod Narodowy (GNP) Rosji wynosi obecnie tylko okolo polowy tego z roku
            1990 (Rosyjskiej FSSR)...

            A na skok w stylu chinskim raczej sie nie zanosi...
            Przez najblizsze 20 lat Rosja moze raczej tylko asystowac w przemianach swiatowych...
            Raz to sklaniajac sie ku Ameryce, raz ku Europie...

            Jakas wage polityczna zapewne bedzie to mialo,
            ale o samodzielnej roli na razie nie moze byc mowy...
            • Gość: Jerzy Re: Jerzy, porzuc marzenia... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.03, 18:25
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > Naturalnie, Rosja posiada srodki zniszczenia i glownie dlatego Zachod
              > nadal sie z nia liczy...
              > Z innymi atrybutami mocartswa jest juz nieprzekonywajaco...
              >
              > Dochod Narodowy (GNP) Rosji wynosi obecnie tylko okolo polowy tego z roku
              > 1990 (Rosyjskiej FSSR)...
              >
              > A na skok w stylu chinskim raczej sie nie zanosi...
              > Przez najblizsze 20 lat Rosja moze raczej tylko asystowac w przemianach
              swiatow
              > ych...
              > Raz to sklaniajac sie ku Ameryce, raz ku Europie...
              >
              > Jakas wage polityczna zapewne bedzie to mialo,
              > ale o samodzielnej roli na razie nie moze byc mowy...

              Oczywiscie, tytul byl zartobliwie dobrany - mam nadzieje.
              Co do cyfr (GNP)- zgoda. Co do reszty ...- tak by moze i bylo gdyby Rosja byla
              krajem...normalnym, przechodzacym przez takie samy fazy rozwoju, jak kraje
              Zachodu.
              Ale nie jest i dlatego opieranie sie na cyfrach moze byc bledem.

              Mozna przytoczyc tu argument, ze wlasnie ekonomia sprawila, ze Sowiety zaczely
              sie rozpadac i bedzie to prawda: narzucone Sowietom przez USA zbrojenia oraz
              globalne zaangazowanie Sowietow we wszystkie mozliwe przedsiewziecia(przeciw
              USA) sprawily, ze gospodarka sowiecka tego nie wytrzymala.To sa fakty znane i
              nie ma potrzeby ich blizszego roztrzasania.

              Zauwaz, ze w cieniu histerii blisko-wschodniej zupelnie ginie fakt budowy
              reaktorow atomowych w Iranie, okreslanym przez USA jako jeszcze jeden kraj "osi
              zla". A calkiem niedawno, bo w lutym podpisano umowe na dostawe technologii
              atomowej do Syrii, ktora juz posiada sowiecka bron bakteriologiczna.
              Chyba nikt w USA nie zamierza atakowac...czlonka Rady Bezpieczenstwa ONZ. To
              nie byloby mozliwe w sytuacji, gdy USA dalej sie czepiaja tego swojego potworka.
              Z Chinami tez zostalo zawarte jakies ciche porozumienie(oprocz tradycyjnych
              o "wzajemnej wspolpracy") w sprawie "pokojowego osadnictwa Chinczykow" na
              Syberii, ktorych ilosc tam lawinowo przyrasta.

              Wracajac do Europy:pomimo stalej wrzawy o Unii widac juz wyraznie potezna ryse
              w niej ryse.
              Niemcy juz przed kilku laty wystapily o odbudowe "Hanzy" wokol Morza
              Baltyckiego, mowiac calkiem wyraznie, ze chodzi tu stworzenie przeciwwagi do
              basenu Morza Srodziemnego, w ktorym pierwsze skrzypce gra Francja. Plan ten z
              miejsca znalazl poparcie nie tylko ze strony panstw skandynawskich i panstw
              wokol Baltyku, ale ...Anglii tez, co ta ostatnie motywowala "wspanialymi
              handlowymi kontaktami".

              Ostatnie wydarzenia w Nato wykazaly tez, ze tandem niemiecko-francuski choc
              jeszcze pedaluje w tym samym kierunku, to jest latwy do zaszachowania a w jego
              tryby mozna dosypac albo oliwy alb piachu.
              Jeszcze pare lat a Europa Zachodnia zostanie uzalezniona od dostaw gazu
              syberyjskiego i co wtedy?

              Po rozpadzie Ukladu Warszawskiego, po koncu dwubiegunowego ukladu swiata
              okazalo sie jednak, ze USA nie sa w stanie zastapic tego ukladu jednobiegunowym.
              Oczywiscie, sa uSA dzis dominujacym czynnikiem politycznym ale nie sa one
              zdolne do tego, aby samodzielnie finansowac swoich militarnych wojen.A jesli
              nie sa w stanie, to nie sa supermocarstwem.

              W Europie rozpoczal sie proces, w ramach ktorego zakwestionowane zostaly
              rezultaty nie tylko II w.sw ale i Iwsw. Rozpadly sie panstwa stworzone po
              Ukladzie Wersalskim-przede wszystkim Czechoslowacja i Jugoslawia.Staraja sie o
              pelne usamodzielnienie Bialorus i Ukraina. Jest to sytuacja, ktora zdradza
              pewne podobienstwo z sytuacja po pokoju w Brzesciu litewskim z 1918 r.
              Rosja z pozycji supermocarstwa spadla do rangi polhegemona ale ma ona za soba
              wielowiekowa tradycje imperialna.
              Wielkorosyjski nacjonalizm byl zawsze silniejszy,niz deklarowany marksizm-
              leninizm.Poza tym dzieki swojemu polozeniu geopolitycznemu takze w przyszlosci
              bedzie Rosja posiadac quasi-naturalna dominacje nad terytoriami z nia
              graniczacymi.

              Miedzu rokiem 1917 a 1989 swiat podzielony byl na dwie czesci i bylo to
              uwarunkowanie nie tylko ideologiczne, ale i geopolityczne.
              Byly doradca Cartera, Zbigniew Brzezinski, napisal:
              "Nawet jesli konflikt rozgrywany bedzie pomiedzy nowymi przeciwnikami, to nadal
              bedzie to kontynuacja dawnego, tradycyjnegoo i geopolitycznego konfliktu
              poniedzy potegami morskimi i ladowaymi. W tym sensie USA byly nastepca Wielkiej
              Brytanii(takze Hiszpanii i Holandii) a Zwiazek Sowiecki nastepca Trzeciej Rzeszy
              ( a takze cesarstwa Napoleona)".
              Nie specjalnie lubilem jego inne wypowiedzi ale ta utrafil Z.Brzezinski w samo
              sedno.

              Taka wlasnie alternatywe proponuja dzis Rosjanie, bardzo chwytliwa dla
              zachodnich europejczykow, teoria Dugina(kim jest
              Dugin:www.zhurnal.ru/5/duginbio.htm).

              Jesli sie do tej teorii przekonaja zachodnioeuropejczycy( juz sie daje
              zaobserwowac ruch wsrod zachodnich intelektualistow), to Rosja wyjdzie o wiele
              wczesniej z zapasci a wtedy...
              Wole nie myslec.
    • terra0 Re: Upadłe imperium (2) 03.03.03, 10:49
      Więc, artykuł w standartowym dla GW stylu. Stawi się za cel udowodnić, że w
      Rosji wszystko źle. Później szukają się argumenty. Które przy chęci można
      znaleźć wobec każdego Państwa. Za argumentami można zwrócić się do ludzi,
      opinie które dosyć znane, to znaczy można powiedzieć już apriori, tylko
      zobaczcywszy nazwiska. Kowalow, Jawlinski etc. Ostatni niepokoi się za reformy
      w Rosji? Rozumiem go - przecież był u źródeł tych reform przy Jelcynie, po
      tych refromach po-prostu runęła w przepaść Rosja..
      Zresztą już dawno zauważono, że za pomocą takich artykułów stwarza się dobre
      samopoczucie u czytelników, które, czytając to, że gdziesz gorzej, czują się
      dowartościowanymi. Autor artykułu, zresztą też przekonuje się w
      swej "wartościowości".
      Może rzeczywiście dla niektórych "obrażonych na Rosję" takie artykuły są
      potrzebne - jako czysta psychologia....

      Bor'ka, specjalnie dla Ciebie coś znalazłem:
      dot.rbcmail.ru/
      • Gość: J.K. Terra, konkrety, prosze...! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.03, 12:32
        Nie naleze do obrazonych na Rosje...
        W Rosji bywalem wielokrotnie...
        a na biezaco czytam rosyjskie gazety w internecie...
        Ich przekaz nie odbiega wiele od tego z GW...

        Przemysl macie nadal niezreformowany...
        (Struktura wlasnosci, dostep do nowych kapitalow itd...)
        A o utrzymujacej sie katastrofie w rolnictwie nie wspomne...
        Polowa infrastruktury jest zdekapitalizowana...

        Oczywiscie, Rosja ma potencjalnie za 20 - 30 lat szanse na wydostanie
        sie z zapasci...
        Ale nie wczesniej...


        • terra0 Re: Terra, konkrety, prosze...! 03.03.03, 16:53
          > konkrety, prosze...!

          podejrzewam, że u nas już troszeczkę inne podejście. Sorry, ale będę pisał o
          konkretach - ich można znaleść dosyć dużo w różnych postach i od rosjan i od
          polaków życzliwie nastawionych do Rosji.
          Ale. Jeżeli człowiek już odpowiednio "nastawiony" przeciwko, to absolutnie nie
          widzę sensu z nim dyskutować. Jeżeli ktoś cały czas wyszukuje czegoś
          negatywnego o Rosji (i co bardzo łatwo zrobić) - to nie będę przechodzić na
          pozióm dyskusji. Myślę, że trzeba dać możliwość niektórym uczestnikom forumu
          osiągnąć chwilę szczęścia z tego powodu, że zobaczyły, że ktoś jest (ich
          zdaniem) gorzej, niżeli oni. Jeżeli ta świadomość (że w Rosji źle) Ciebie
          uszczęśliwia (Boże jak mało trzeba człowiekowi dla szczęścia) - tylko cieszę
          się z tego powodu...
          Tylko osobiście uważam, że ta droga na której Skalski etc "usczęśliwia"
          polaków prowadzi w ślepy zaułek, w którym trzeba coraz więcej i więcej faktów
          negatywnych o Rosji dla pocieszenia. (Po-prostu podziwiam, w jakich
          śmietnikach niektórzy forumowicze poszukują informację...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka