Dodaj do ulubionych

Krystian, odwal sie, dobra?

04.09.06, 01:55
Nie mam czasu wisieć tu na okrągło,ale Tobie naprawdę palma odbija.

Poparłam blazare, który napisał, że naród sklada się z ludzi,ktorzy
niekoniecznie popierają w komplecie działania polityków.
Ty masz zwyczaj dzielenia zapałki na czworo, wtedy wychodzi na Twoje.
Kazdy głupi potrafi znaleźć w internecie materiały potrzebne do udowodnienia
założonej tezy - co robisz z uporem godnym lepszej sprawy.

Jesteś chyba zbyt dorosły, żebyś własną rączką nie wybierał Bieruta.Co
Ty mi tu o spadochronach i skoczkach! A jak już tu był, to kto go "wybierał"?
Z urną by Ci do śmiertelnego łoża przyszli, prawda? No a poza Bierutem -
paru innych też wybierałeś.
Ze pod presją? A o czym mówi blazare?
W sowietach również były wybory. Lenin..Lenin był tchórzliwym
syfilitykiem, siedzącym w krzakach, jak tylko cos się działo.Kurde, wyobraź
sobie, że napadło mnie i - jej Bohu - przeczytalam całego Lenina! No więc to
możemy sobie darować.Ale w Rosji wybory były!
Ze pod presja? A o czym mówi blazare?

Hitlera narod wybrał spontanicznie.Do I wojny pchali się wszyscy, a
zapłacili za to Niemcy. Sadzi się przegranych, prawda? Nedza,
inflacja,odebranie całych prowincji, reparacje, zniszczenie dumy -
floty...no, itd. Zagrał na tym - i wygrał.Ja nie mówię o słuszności - lub
nie - traktatu wersalskiego, ja mówię o tym, że Niemcy myśleli, jak myśleli.
Jak im błysnął ideą ukraińskiego czarnoziemu, a błysnął glodnemu 80 mln.
narodowi, to go wybierali tak prędko, jak mogli.A odkręcić się nie
dało.
A gdzie widzisz głupi argument w kwestii naszego walnego
przyczynienia się do powstania Izraela? Nie przysporzyliśmy im czasem
obywateli, niekoniecznie szczęsliwych z tego powodu?

Dlaczego blazare ma odpowiadać za Szarona i spólkę? On tłumaczy, jak
komu dobremu, że są ludzie i ludzie, że jakas część społeczeństwa chce
zwyczajnie żyć, mówi o ludziach, nie o decydentach.Koniecznie chcesz nie
wierzyć, że ludzie nie chcą, żeby im pod tyłkiem wybuchały bomby? Ze też by
chcieli pożyć? Punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

Nie wymądrzam się historycznie, nie szukam linków, to wszystko już
przerabialiście do upojenia.Tak, tak, był Bund, który chcial autonomii na
najżyźniejszych polskich ziemiach,potem Madagaskaru, potem Ziemi Swiętej,
obiecanej już Arabom,znam historię syjonizmu.

To wszystko nie zmienia faktu, że TERAZ istnieje Izrael,ktory czasem
dostaje szajby i niszczy podstawy własnej egzystencji, robi sobie wrogów
nawet w neutralnym świecie - i to jest jedna prawda.
Prawda druga jest taka, że nie może upaść na kolana i błagać o litośc
Hamasu i Hezbollachu, bo żadnej listości nie będzie. I bardzo dobrze o tym
wiesz.
A na tym forum mogę używac takich argumentow, na jakie mam ochotę.Mam
ochotę na argumenty z ludzkiego punktu widzenia - i o tym pisał blazare.

Nie kłoćcie sie o liczbę radzieckich jeńców,żadne tam 80 tys.
Jak kto nie wie, to bylo tak: w najgorszej sytuacji znalazly się oddziały
sowieckie, które miały okrążyć W-wę od pólnocy, przedzierające się - razem z
taborami- przez Narew i Wkrę, czyli bagna. Zadne opracowanie historyczne
chyba jeszcze nie jest dostępne, bo sprawa jest znana od niedawna: Polacy
weszli na ruski zakres łączności i całą dobę czytali ...biblię.W tym czsie
Radzymin przechodzil z rąk do rąk, bolszewicy tam stracili najwżniejszą
centralę sztabową. A na innych douczali się z biblii.Powstal ogólny chaos,
Tuchaczewski mógł juz dowodzić własnym adiutantem. To chyba dlatego Konna nie
dotarła w porę pod W-wę, chociaż zgania się na Stalina.
No i w ogolnej ruskiej panice te oddzialy nad Wkrą już nie zdążyły się
wycofać.Stamtąd była największa liczba jeńców, ale ogółem źródła podają
liczbę 20 tys. zmarłych.O takiej liczbie rozmawiano z Piłsudskim.
Obserwuj wątek
    • i-love-2-bike [...] 04.09.06, 02:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maska00 Re: maseczko 04.09.06, 10:18
        Dana przynudza z innej strony barykady. Ja siedzę w Polsce,
        jestem ,przynajmniej nominalnie, katoliczką, nie odwołuję się do praw boskich i
        przynależnością do narodu wybranego, któremu w imie boże wolno wszystko.
        Ale mam trochę wyobraźni. Jak Tobie pod tyłkiem wybuchnie fotel, bo nasze
        wojsko jest w Iraku, albo co,bedziesz wdzięczna tym, co Ci to zrobili? Miałas
        wpływ na wysłanie tych wojsk?
        Uzyj rozumu,wspaniała lingwistko, a do pieszczot znajdź sobie może
        chłopa? To dobrze robi na szare komórki.
        Blazare pisał o szarych ludziach.Niczego nie pojęłaś?
        • maska00 Re: maseczko 04.09.06, 10:48
          I jeszcze:może wyżywasz sie tylko tu, więc Cie informuję: jest taki
          tygodnik "Gazeta Polska", który trudno posądzić o sympatię dla syjonizmu.W
          nr.34 z 23.08.jest całoszpaltowy artykuł na temat stosunków Izrael - reszta
          świata. Ta "Gazeta" ma wersje internetową, ale niestety, nie ma w niej( na
          online) akurat tego artykułu.
          Ale może postaraj się, kochana,zobacz co pisze p o l s k a - nie
          polskojęzyczna - gazeta na w/w temat.
          Wiem, wiem - żadne wiadomości nie są Ci potrzebne,Ty tylko pocałunków
          pragniesz
    • goldbaum Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 10:35
      Duzo tego napisalas masko. Ustosunkuje sie tylko do dwoch rzeczy:

      "ja mówię o tym, że Niemcy myśleli, jak myśleli. Jak im błysnął ideą
      ukraińskiego czarnoziemu, a błysnął glodnemu 80 mln. narodowi, to go wybierali
      tak prędko, jak mogli"

      To nie jest prawda. Hitler przed i dlugo po przejeciu wladzy niczego nie mowil o
      "ukrainskim czarnoziemie". Jeszcze w 39 roku stylizowal sie na czlowieka, ktory
      niczego nie pragnie tak bardzo jak pokoju.


      "Dlaczego blazare ma odpowiadać za Szarona i spólkę?"

      Wcale nie ma odpowiadac bo (ponoc) jest obywatelem polskim z biegla znajomoscia
      herbrajskiego (he he he, rozne ludzie maja hobby).

      Gdyby jednak byl Izraelczykiem bylby wspolodpowiedzialny poniewaz jako obywatel
      mialby mozliwosc wplywu na pozbawienie go jego urzedu.
      Inna sprawa, ze nie zrobilby z tej mozliwosci porzytku, poniewaz jako "krytyk
      syjonizmu" nie ma temu zbrodniarzowi i czolowemu przedstawicielowi tej
      ideologii..... nic do zarzucenia.


      • dana33 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 10:42
        nie bardzo rozumiem drzewiecki, co w tym smiesznego, ze czlowiek mieszkajacy w
        polsce zna biegle hebrajski.... czy czlowiek mieszkajacy w polsce i znajacy
        biegle francuski/niemiecki/angielski/chinski czy np afrikaans tez cie smieszy?

        natomiast mnie smieszy czlowiek mieszkajacy w polsce i piszacy slowo "pozytek"
        przez rz. nawet bardzo mnie smieszy...... jakis nie douczony, nie, drzewiecki?
        • goldbaum Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 10:56
          Nie smieszy mnie tyle jego hebrajski, co zestawienie jego umiejetnosci
          przeobrazania sie z filosemity w antysemite, syjoniste i antysjoniste przy
          BIEGLEJ znajomosci akurat tak egzotycznego jezyka jak hebrajski, z cala
          pewnoscia o wiele trudniejszego do nauczenia dla Europejczyka niz rosyjski,
          angielski, francuski czy niemiecki.

          A z "porzytkiem" walnalem byka, pierwszy raz w zyciu piszac to slowo.
          Ale i tu jest roznica miedzy nami. Ja sie z tego wycofuje. Ty i dzisiaj
          zabijalabys kilkuletnie dzieci i sterylizowala i "likwidowala" miliony ludzi.
          • dana33 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 11:10
            dlaczego rosyjski ma byc latwiejszy? cyrylica to to nie lacinskie litery jak
            francuski, polski i niemiecki. tak ze nie widze roznicy specjalnej. no i
            hebrajski to dla ciebie moze byc egzotycznym jezykiem, ale wiesz, uzywano go juz
            jak o polskim nie bylo jeszcze mowy.

            lubie te twoje porownania. zawsze trafne i na temat. tak jak teraz.... mowa o
            jezyku a ty oczywiscie wstawiasz od razu zabijanie. i nie takie sobie od zwykle,
            tylko jak zawsze, nie wpadaja w zadna krancowosc, od razu miliony morderstw.
            tak prawde mowiac, drzewiecki, to jak zaczne mordowac te miliony, to zaczne od
            ciebie. zasmierdzasz swiat chyba gorzej niz terrorysci arabscy.
            • goldbaum Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 11:38
              Rosyjski, francuski, niemiecki albo angielski sa o wiele latwiejsze dla
              przecietnego Europejczyka poniewaz wszystkie naleza rodziny jezykow
              indoeuropejskich. Hebrajski do tej grupy nie nalezy. To, ze hebrajski jest
              starszy od polskiego nie czyni go ani o jote mniej egzotycznym rozencwajgowa.
              jedno z drugim nie ma nic wspolnego.

              A co do zabijania.... rozencwajgowa. Jesli ktos napisal, ze wysterylizowanie
              wszystkich arabow to "swietny pomysl" a 80% Arabow palestynskich
              "zliwkwidowalby" "na miejscu" to przy takich ilosci chodzi o miliony ludzi...

              Calkiem prosty rachunek rozencwajgowa.
        • maska00 Re:goldbaum, ja nie twierdzę 04.09.06, 11:12
          że Hitler, tak z klepki, kusił Ukrainą.Mówił o krzywdzie narodu (traktat), o
          honorze, no itd. Ale w podtekście i w samej formie jego wystąpień mozna to
          wyczytać.
          Wiesz, ja czytam wszystko, do czego się dorwę,ale przeciez nie polecę sobie
          kupić "Mein Kampf", chociaż to jest mozliwe.Opieram się na "Studium tyranii"
          Ballocka, no i na paru podobnych.Ale naród wiedział, o co biega. Mieli się nie
          zbroić - zbroili się głodując i w nosie mając traktaty. Czy Niemcy nie
          wiedzieli - po co? Wpieprzając wyłącznie margarynę i produkując czołgi?
          Więc twierdzę, że mieli, co chcieli. A ci, co nie chcieli, nie mieli
          wyboru.
          I tak jest w każdym państwie, gdzie władza pochodzi z nadania narodu: raz
          se wybierzesz, basta.Nawet jak sobie osobiście nie wybrałeś.
          Ludzie, ja możecie wqierzyć, że jest państwo, w którym absolutnie wszyscy
          chcą niszczyć sobie stosunki ze światem, również tym dalekim?
          No to ja o ludziach.Natomiast inną sprawą jest - czy na BW pokój w ogóle
          jest możliwy.Daje sobie pokój z Nasrallachem, Hamasem,Izraelem .Ja tylko o
          ludziach, zwykłych ludziach.
          • dana33 Re:goldbaum, ja nie twierdzę 04.09.06, 11:20
            jak wyrzucisz wszystkich przywodcow i wszystkie grupy terrorystyczne, pokoj
            bedzie nie tylko mozliwy, ale i zapanuje.
            nie zapominij tez wyrzucic wszystkich dziennikarzy.... :))))
            • goldbaum Re:goldbaum, ja nie twierdzę 04.09.06, 11:33
              dana33 napisała:

              > jak wyrzucisz wszystkich przywodcow i wszystkie grupy terrorystyczne, pokoj
              > bedzie nie tylko mozliwy, ale i zapanuje.
              > nie zapominij tez wyrzucic wszystkich dziennikarzy.... :))))

              Hitler wszystko to zrobil w swoim kraju.
              • dana33 Re:goldbaum, ja nie twierdzę 04.09.06, 11:40
                mozesz drzewiecki rozszerzyc troche ta twoja gleboka mysl? bo cos nie bardzo
                rozumiem.... "Hitler wszystko to zrobil w swoim kraju" po co? ktos mu zagrazal?
                ktos zagrazal istnieniu niemiec? mial tam u siebie piata kolumne z avineri,
                haas, chomskim i cala reszta tych zydow lewicowych piszacych klamstwa, bo za to
                im dobrze placa tacy jak ty? wyjasnij, oswiec, niech zrozumiem o co ci biega,
                drzewiecki....
                • goldbaum Re:goldbaum, ja nie twierdzę 04.09.06, 15:54
                  dana33 napisała:

                  > mozesz drzewiecki rozszerzyc troche ta twoja gleboka mysl? bo cos nie bardzo
                  > rozumiem.... "Hitler wszystko to zrobil w swoim kraju" po co?

                  Spytaj Hitlera.

                  > ktos mu zagrazal?

                  On i jego wyznawcy byli przekonani, ze tak. Narodowi socjalisci przed i po
                  dojsciu do wladzy walczyli najzacieklej z komunistami, ktorzy dazyli do wybuchu
                  rewolucji w Niemczech. Podstawowka sie klania.

                  > ktos zagrazal istnieniu niemiec?

                  Patrz wyzej. Podstawowka klania sie ponownie.

                  > mial tam u siebie piata kolumne z avineri,
                  > haas, chomskim i cala reszta tych zydow lewicowych piszacych klamstwa,

                  Podobnie patologicznie jak ty byl przekonany, ze mial piata kolumne wpostaci
                  zydow, komunistow i wszelkiego rodzaju ich przyjaciol dazacych wedlug niego
                  (podobnie jak ty w przypadku izraela) do zaglady Niemiec i Europy.

                  • dana33 Re:goldbaum, ja nie twierdzę 05.09.06, 00:31
                    marnie drzewiecki z ta twoja odpowiedzia, marnie.....
                    co znaczy spytaj hitlera? jak twierdzisz ze zrobil "to" wszystko w swoim kraju,
                    to powinienes tez wiedziec dlaczego. nie wiesz, znaczy znow rzucanie pustych
                    slow.
                    oni byli przekonani, mowisz? znaczy nie mieli dowodow, ale tak mysleli i byli
                    przekonani. git. my wiemy. mamy dowody. duzo dowodow. tak ze znow puste slowa.
                    zagrazali mu komunisci mowisz? tak mu zagrazali, ze poszedl na podboj zalej
                    europy? hmmm, to to samo idiotyczne twierdzenie, jak to sprzed paru miesiecy,
                    gdzie twierdziles, ze zydzi zabili miliony ludzi w europie. szczegolnie we
                    wloszech i austrii, jak napisales. podstawowka to sie tobie klania. gimnazjum i
                    uniwersytet tez.
                    znow piszesz: on byl patologicznie przekonany ze ma piata kolumne? nu, my nie
                    jestesmy patologicznie przekonani, my wiemy i mamy dowody. znow puste slowa.
                    my patologicznie przekonani, ze daza do naszej zaglady? drzewiecki.....
                    przeciez mowia o tym dzien i noc od lat.
                    puste slowa, drzewiecki, glupota, demagogia i manipulacja. to wlasnie twoje
                    odpowiedzi. gadasz zeby gadac. nu, tak trzymac dalej.
          • goldbaum Re:goldbaum, ja nie twierdzę 04.09.06, 11:32
            Za daleko sie zapedzasz ze swoimi tezami. Analizujac wypowiedzi tak, jak to
            robisz, mozna byloby kazdemu politykowi zarzucic to co zarzucasz Hitlerowi.

            W sytuacji, w jakiej byly Niemcy w latach 20-tych i ma poczatku lat 30-tych
            tematyzowanie przez polityka niesprawiedliwosci postanowien traktatu i
            utraconego honoru bylo najzwyklejsza oczywistoscia. O czym w tak ciezkiej
            sytuacji mial mowic Hitler, jak zdobywac zwolennikow?

            Twierdzenie, ze w podtekscie tych wypowiedzi widoczne byly plany podboju swiata
            to (wybacz) nonsens.

            Niemcy stali plecami do sciany, kraj byl w stan poprzednio, do silnego,
            samodzielnego, dumnego kraju, w ktorym ludzie maja prace i szacunek do samych
            siebie. Hitler im to wszystko oferowal.
            Gdyby w tej sytuacji Hitler argumentowal planami podboju swiata, zostalby
            wysmiany. Reichswera byla tak slaba, ze nawet sama Polska w pojedynke bylaby w
            stanie ja pokonac w 33 roku. Plany takie jak zapewne wiesz istnialy.

            Zbyt wiele przypisujesz zwyklym zjadaczom chleba, ktorzy w pierwszych latach
            wladzy Hitlera byli zadowoleni z tego, ze zapanowal wzgledny spokoj, ze znow
            maja prace, co jesc a ich kraj na arenie miedzynarodowej znow zaczyna sie liczyc.

            Nie rozumiem tez twojej opinii jakoby "w każdym państwie, gdzie władza pochodzi
            z nadania narodu: raz se wybierzesz, basta". W III Rzeszy tak bylo. Przeciwnicy
            polityczni i krytycy ladowali w obozach koncentracyjnych ale w Izraelu?

            Pokoj nie bedzie mozliwy bez tzw. "zwyklych ludzi". Jesli ci "zwykli ludzie"
            stawiaja na piedestale pospolitych zbrodniarzy i pisza o malenkich dzieciach, ze
            "trzeba" je "zabijac" - nie bedzie pokoju.
            • dana33 Re:goldbaum, ja nie twierdzę 04.09.06, 11:44
              swieta racja, drzewiecki, jak dlugo ci "zwykli ludzie" stawiaja na piedestale
              pospolitych zbrodniarzy i robia z nich szahidow, jak dlugo mowia, ze trzeba
              zabijac zydowskie niemowleta, bo beda kiedys zolnierzami, jak dlugo arabskie
              matki po smierci swojego "bohaterskiego" syna przy wysadzeniu w powietrze
              dyskoteki z 24 ofiarami beda prezentowac z duma nastepnych synow gotowych na
              taki sam bohaterski czyn - nie bedzie pokoju.
      • obserwator-z-boku Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 11:49
        mozna miec rozne hobby..........
        on ma zamilowanie do hebrajskiego i wszystkiego co z tym jezykiem jest
        zwiazane,ty masz zamilowanie do hitlera i wszystkiego co z tym facetem jest
        zwiazane..
        • blazare Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 14:55
          obserwator-z-boku napisał:

          > on ma zamilowanie do hebrajskiego

          Bez przesady. Nauczyłem się, bo tak wypadało.

          Nehemiasz
        • i-love-2-bike Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:34
          obserwator-z-boku napisał:

          > mozna miec rozne hobby..........
          > on ma zamilowanie do hebrajskiego i wszystkiego co z tym jezykiem jest
          > zwiazane,ty masz zamilowanie do hitlera i wszystkiego co z tym facetem jest
          > zwiazane..

          a ty masz zamilowanie do kapowania i archiwizowania,rzeczywiscie podniosle to i
          wielkie jak wpis maseczki,ktora chyba gotujac makaron objadla sie kartoflami i
          zadzwonila po dane,aby kropka mnie sciela.
      • blazare Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 15:06
        goldbaum napisał:

        > herbrajskiego (he he he, rozne ludzie maja hobby).

        Hebrajski nie jest moim hobby. To dla mnie taki sam język jak polski czy
        angielski. Używam, bo jest mi potrzebny do komunikowania się z ludźmi.

        > syjonizmu" nie ma temu zbrodniarzowi i czolowemu przedstawicielowi tej
        > ideologii..... nic do zarzucenia.

        Mam mu wiele do zarzucenia jak każdemu syjonistycznemu nacjonaliście, ale
        uważam, że na starość zmądrzał i zrozumiał wiele rzeczy, poza tym działał w
        okresie wyjątkowym, naznaczonym przemocą, walką i zbrodnią. Już ci tłumaczyłem,
        że wielu polskich bohaterów narodowych można by w zgodzie z prawdą nazwać
        zbrodniarzami, co jednak nie przeszkadza czcić ich pamięci przez kolejne
        pokolenia. Daleko szukać nie trzeba - choćby morderca Kuraś uhonorowany ostatnio
        przez Kaczyńskiego. Zrozum, że Żydzi niczym, ale to _kompletnie_ niczym nie
        różnią się w tej mierze od Polaków. Wojna i walka o narodowe przetrwanie uświęca
        każde zło. Jako lewicowiec sprzeciwiam się temu z całą mocą, ale sam nie zmienię
        świata.

        Nehemiasz
        • goldbaum Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 15:50
          blazare napisał:

          > Mam mu wiele do zarzucenia jak każdemu syjonistycznemu nacjonaliście,

          Jakos tego sie nie moglem dopatrzec. Bronisz go zaciecie i to akurat za
          najbardziej odrazajace zbrodnie na bezbronnych ludziach, czyli akurat za to, za
          co syjonizm najbardziej zasluguje na potepienie.

          > ale uważam, że na starość zmądrzał i zrozumiał wiele rzeczy, poza tym działał
          > w okresie wyjątkowym, naznaczonym przemocą, walką i zbrodnią.

          Okay, mozemy "wiele zarzucic" zbrodniarzom hitleroskim ale nie ich zbrodnie bo
          wiekszosc z nich "zmadrzala na starosc" a poza tym dzialali "w okresie" bez
          porownania bardziej "wyjątkowym, naznaczonym przemocą, walką i zbrodnią"


          > Już ci tłumaczyłem, że wielu polskich bohaterów narodowych można by w zgodzie
          > z prawdą nazwać zbrodniarzami,

          Nie tlumaczyles a usilowales tlumaczyc, co nie za bardzo ci wyszlo poniewaz nie
          byles w stanie przedstawic zadnego sensowengo dowodu tej karkolomnej tezy.


          > Wojna i walka o narodowe przetrwanie uświęca każde zło. Jako lewicowiec
          > sprzeciwiam się temu z całą mocą.

          Acha... "sprzeciwiasz sie"..... broniac ze wszech sil jednego z najbardziej
          zbrodniczego przedstawicieli syjonizmu....
          • blazare Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 15:58
            goldbaum napisał:

            > Okay, mozemy "wiele zarzucic" zbrodniarzom hitleroskim

            Człowieku ty masz obsesję na punkcie nazizmu. Sharon bronił swoje kraju, nie
            dążył do likwidacji całych narodów i nie dopuścił się masowych zbrodni.
            Porównywanie go do nazistów ma taki sam sens, jak porównywanie Leppera do Hitlera.

            > Nie tlumaczyles a usilowales tlumaczyc, co nie za bardzo ci wyszlo

            Napiszę jeszcze raz..

            * * *

            W owym czasie szczególnie skomplikowana była sytuacja Żydów na ziemiach
            wschodnich, gdzie zostali wciągnięci w konflikty polsko-rosyjskie i polsko-
            ukraińskie. Często oskarżano Żydów o sympatie proukraińskie i
            probolszewickie, co w konsekwencji doprowadziło do licznych wystąpień
            antyżydowskich. Najgłośniejszym był pogrom lwowski (listopad 1918 r. - 150
            zabitych i około 7 tysięcy poszkodowanych), dokonany przez polskich żołnierzy
            generała Józefa Hallera (1873-1960), tzw. hallerczycy. Innym głośny pogrom
            miał miejsce w Pińsku.

            * * *

            Twierdziłeś, że w Polsce niemożliwe jest piastowanie najwyższych urzędów
            państwowych przez zbrodniarzy. Jak sam widzisz Haller jest bezpośrednio
            odpowiedzialny za wymordowanie 150 Żydów wśród których było wiele kobiet i
            dzieci. A mimo to nie poniósł żadnych konsekwencji. Gdy przybył do Warszawy w
            kwietniu 1919r. był witany jak bohater narodowy, a magistrat nadał mu tytuł
            honorowego obywatela miasta. Potem odnosił sukces za sukcesem. Był dowódcą
            Frontu Galicyjskiego, Pomorskiego, dokonywał symbolicznych zaślubin Polski z
            Bałtykiem, był Generalnym Inspektorem Armii Ochotniczej, potem Artylerii, przez
            trzy lata przwodniczył Związkowi Harcerstwa Polskiego i uwaga, uwaga..
            Był posłem na Sejm z ramienia Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej. W
            czasie IIWŚ był ministrem bez teki, pełnił funkcję Ministra Oświaty w polskim
            rządzie na uchodźstwie, otrzymał zaszczytny tytuł "Błękitnego Generała", a jego
            prochy spoczywają do dzisiaj w krypcie w kościele garnizonowym św. Agnieszki w
            Krakowie.

            Dziesiątki polskich ulic nazwano imieniem pospolitego zbrodniarza.

            Jak to wytłumaczysz?

            > Acha... "sprzeciwiasz sie"..... broniac ze wszech sil jednego z najbardziej
            > zbrodniczego przedstawicieli syjonizmu....

            Reakcja na kłamstwo nie zawsze musi być obroną.

            Nehemiasz
            • goldbaum Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:34
              blazare napisał:

              > Człowieku ty masz obsesję na punkcie nazizmu.

              Ja tylko porwnuje metody. Jesli metody sa zblizone to je porownuje. Bo dlaczego
              niby nie?

              > Sharon bronił swoje kraju,

              W Qybiji i Libanie???? Przecietni zbrodniarze hitlerowcy byli przekonani, ze
              robia dokladnie to samo.

              > nie dopuścił się masowych zbrodni.

              A Eichmann? Ten czlowiek nie zabil ani jednego czlowieka ani nie wydal nawet ku
              temu rokazu! Czy zabicie 70 ludzi to nie masowa zbrodnia?
              Okay, co z jakims ukrainskim albo estonskim "ochotnikiem", ktory wydal rozjaz
              zabicia 70 zydow. Tez niewinny bo "nie dopuścił się masowych zbrodni"?



              > W owym czasie szczególnie skomplikowana była sytuacja Żydów na ziemiach
              > wschodnich, gdzie zostali wciągnięci w konflikty polsko-rosyjskie i polsko-
              ....

              Widze, ze z Pilsudskiego przerzuciles sie na Hllera? :-)

              Przyznaje, ze nie znam sprawy. Ale nawet gdyby... Czy fakt ten byl powszechnie
              znany i dyskutowany? Czy ktos wysuwal pod jego adresem publicznie zarzuty?

              W RFN po wojnie wielu zbrodniarzom i sympatyzantom nazistow udalo sie wkrecic na
              wysokie stanowiska. Wszyscy ci, ktorzy zostali zdemakowani byli potepiani.
              Zaden z nich, nie dostal sie na to stanowisko za swoje "zaslugi" w okresie III
              rzeszy tylko dlatego, ze je ukrywal.

              W Izraelu jest na odwrot.
              • blazare Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:36
                goldbaum napisał:

                > Widze, ze z Pilsudskiego przerzuciles sie na Hllera? :-)

                Ty jesteś zaślepiony nacjonalizmem. Nie ma sensu z tobą rozmawiać. Dla ciebie
                wszystko co izraelskie jest be, a polskie cacy..

                Nehemiasz
                • markv501 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:49
                  z nim nie warto rozmawiac bo on ignoranntem jest
                • goldbaum Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:55
                  blazare napisał:

                  > Ty jesteś zaślepiony nacjonalizmem. Nie ma sensu z tobą rozmawiać. Dla ciebie
                  > wszystko co izraelskie jest be, a polskie cacy..

                  A czy ty rozumiesz, to co czytasz?
                  Przeciez wyraznie napisalem, ze jesli Haller rzeczywiscie wydal rozkaz tej
                  masakry i rzeczywiscie jego zolnierze jej dokonali to zasluguje tylko na jedno -
                  na potepienie jako zbrodniarz?

                  Kto z nas obu - zaslepiony nacjonalizmem - broni tu do upadlego zbrodniarza?
                  • blazare Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:57
                    goldbaum napisał:

                    > Kto z nas obu - zaslepiony nacjonalizmem - broni tu do upadlego zbrodniarza?

                    Istnieje dość zasadnicza różnica między Sharonem a Hallerem. Ten drugi dopuścił
                    się zbrodni na cywilach i wymordował ich bez ceregieli. Są na to liczne dowody.
                    Tymczasem Sharonowi nigdy nie udowodniono _bezpośredniej_ odpowiedzialności za
                    jakąkolwiek zbrodnię.

                    Nehemiasz
                    • i-love-2-bike Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 17:02
                      blazare napisał:

                      >dni na cywilach i wymordował ich bez ceregieli. Są na to liczne dowody.
                      > Tymczasem Sharonowi nigdy nie udowodniono _bezpośredniej_ odpowiedzialności za
                      > jakąkolwiek zbrodnię.
                      >
                      > Nehemiasz

                      co ty powiesz,nie spytali sie moze trupow kto im gardlo poderznal a dawniej sie
                      mogli pytac,a to pech szariku mlody. ty niedlugo kolorowe ksiazeczki dla dzieci
                      izraelskich bedziesz wydawal,bo w te bajki tylko tamta czesc swiata ci uwierzy
                      prowoku za 2 grosze.
                    • goldbaum Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 19:15
                      blazare napisał:

                      > Istnieje dość zasadnicza różnica między Sharonem a Hallerem. Ten drugi
                      > dopuścił się zbrodni na cywilach i wymordował ich bez ceregieli.

                      A ten pierwszy wymordowal "z ceregielami"? Bo nie bardzo wiem, na czym polega
                      roznica, jesli zostanie sie zamordowanym "bez ceregieli" lub "z ceregielami"?
                      Czy " z ceregielami" to jest wtedy, gdy zginie sie w gruzach wlasnego domu
                      wysadzonego w powietrze czy na progu od serii karabinu przy probie opuszczenia go?

                      > Są na to liczne dowody.

                      "Liczne dowody" i zeznania swiadkow sa na zbrodnie popelnione przez Szarona.
                      Dowodow (i to licznych) zbrodni popelnionych przez Hallera jeszcze nie widzialem.

                      > Tymczasem Sharonowi nigdy nie udowodniono _bezpośredniej_ odpowiedzialności za
                      > jakąkolwiek zbrodnię.

                      SS przed sadami SS rowniez. Oni przeciez nie zabijali ludzi. Oni (podobnie jak
                      Szaron) palili tylko domy, w ktorych byli ludzie...
                  • i-love-2-bike Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:59
                    goldbaum napisał:

                    > Kto z nas obu - zaslepiony nacjonalizmem - broni tu do upadlego zbrodniarza?

                    ze tez chce ci sie tym pajacom odpowiadac. wiadomo nehemiasz to stukniety
                    oszolom i w zaleznosci od tego jakiej pastylki nie zazyje temu sekunduje.sam
                    pisal,ze jego obecnosc na forum ma sluzyc bulwersowaniu ludzi,raz wiec strzela w
                    koszernych a raz w polakow sam sie cieszac ,ze nakrecil akcje. to jest
                    podworkowy pies,nigdzie nie ma budy co widac.
                    • blazare Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 17:07
                      i-love-2-bike napisała:

                      > koszernych a raz w polakow sam sie cieszac ,ze nakrecil akcje. to jest
                      > podworkowy pies,nigdzie nie ma budy co widac.

                      Współczuje twoim wnuczkom o ile je masz.. Mieć za babcię taką skończoną pindę to
                      prawdziwy pech.

                      Nehemiasz
              • krystian71 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 17:11
                ja sprawe znam,ale pobieznie.
                Paderewski oredujacy zapolska sprawa naZachodzie i Grabski w Wersalu caly czas
                skarzyli sie ,ze na ziemiach polskichdochodzi do masowych wystapien Zydow
                opowiadajacych sie za panstwami zaborczymi badz za wlasnym Judeo-
                Polin ,wykrojonym z polskich ziem.W bylym zaborze rosyjskim oczywiscie masowo
                uczestniczyli w Rewolucji bolszewickiej.
                W listopadzie 18r , tuz po ogloszeniu niepodleglosci we Lwowie ukonstytuowal
                sie komitet zalozycielski Republiki Rad Zachodniej Ukrainy, wiadomo w jakim
                czlonkostwie.Rzeczywisci Ukraincy -Strzelcy Siczowi rowniez szturmowali Lwow.
                W tym czasie doszlo do wystapien antyzydowskich ,ofiary byly.
                Badajaca pozniej te sprawy tzw komisja Morgentaua,zreszta Zydastwierdzila
                lacznie na calych ziemiach polskich przeszlo 200 ofiar smiertelnych, we Lwowie
                piecdziesiat kilka,jak widac blazer metoda Grossa rowniez te liczbe przez tzry
                przemnozyl.
                Co do Hallera,mam problem.wiadomo,ze walczyl w Legionach,na ziemi
                rosyjskiej ,wiadomo,ze w lipcu 18 r przez Syberie przedarl sie do Paryza i tu
                stanal na czele Polskiej Armii, walczyl w Wogezach ,czyli na zachodnim froncie,
                po uzyskaniu niepodleglosci cala jego Armia , przez Gdansk byla transportowana
                do kraju,wikipedia podaje ,ze w kwietniu 19 roku byl witany uroczyscie w
                Warszawie.
                W jaki sposob mial sie znalezc w koncowce listopada 18 roku osobiscie we
                Lwowie, nie wiem .......???????????
                • blazare Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 17:16
                  krystian71 napisała:

                  > skarzyli sie ,ze na ziemiach polskichdochodzi do masowych wystapien Zydow

                  Krystek, nie było żadnych masowych wystąpień Żydów. Koncepcja judeopolonii była
                  znana tylko wąskim kręgom związanym z dyplomacją i doskonale o tym wiesz.

                  > lacznie na calych ziemiach polskich przeszlo 200 ofiar smiertelnych, we Lwowie
                  > piecdziesiat kilka,jak widac blazer metoda Grossa rowniez te liczbe przez tzry
                  > przemnozyl.

                  Znowu bezczelnie kłamiesz pomniejszając ilość ofiar jednej z najlepiej
                  udokumentowanych zbrodni z początków IIRP.

                  > W jaki sposob mial sie znalezc w koncowce listopada 18 roku osobiscie we
                  > Lwowie, nie wiem .......???????????

                  Twoje kłamstwa stylizowane na erudycyjne opracowania pseudohistoryczne imponują
                  tylko jednym - wygadaniem. Z faktami jesteś na opak i naginasz je do swoich potrzeb.

                  Nehemiasz
                • maska00 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 12.09.06, 21:53
                  No dobra, z kozakami to Piotr I.Ale reszta naprawdę jest faktem.
                  Co do Izraela:
                  Słuchaj, ja mam do tego stosunek osobisty.Może nie w tym samym czasie
                  dokładnie, ale ja i Dana chodziłyśmy do szkoły w tym samym mieście (Łodzi),
                  dwie ulice od siebie.To MOJE koleżanki(takie smarkate ,jak ja wtedy, kolegują
                  się tylko z dziewczynami) wyjeżdżały z Polski na zawsze.Ich starsze rodzeństwo
                  zostawiało tu- również na zawsze - swoje przyjaźnie odwieczne, a co gorsza-
                  miłości..W Łodzi było mnostwo Zydów, tylko nikt nie zajmował się takimi
                  historiami, Zyd
                  czy nie Zyd. Co to kogo obchodziło?
                  No i kto z starszej czy młodszej dzieciarni cokolwiek z tego rozumiał? Dla
                  mnie to była trauma, krzywda właściwie osobista.A potem się dowiedziałam, ze
                  tam również dziewczyny idą na wojnę, nie mówiąc już o chłopcach.
                  Ich zwyczajnie wyrzucili! Potem sie to tłumaczyło względami politycznymi.
                  Jaruzelski (ale ja już o tym pisałam) twierdził, że wiele osób pochodzenia
                  żydowskiego na eksponowanych stanowiskach, mi.wojskowi, dostało ataku radości
                  na wieść, że Izrael przywalił wszystkim.A z tego powodu Polska musiala budować
                  podziemne hangary i ile to cementu poszło.Bo powinni sie martwić, nie cieszyć,
                  jako że Izrael był w przeciwnym obozie politycznym...No i że ze względów
                  politycznych...itd.
                  Ale dla mnie było to tak, że moje kumpele miały wreszcie ojczyznę i nikt ich
                  stamtąd nie wyrzuci. Straciłam z nimi kontakt, niedługo potem wyjechałam z
                  Łodzi i do dziś nie wiem kto żyje, kto zginął.
                  I doskonale wiem, o czym też niedawno pisałam, że Hamas i Hezbollach nie
                  dadzą się dobrowolnie ubłagać, nawet gdyby ktoś chciał błagać, aby "wybaczyli"
                  Izraelczykom, że są Zydami. Ich wyznaniem wiary jest zniszczenie Izraela i
                  cześć.
                  Natomiast wnerwia mnie, kiedy mądrzy ludzie piszą o dziczy arabskiej, o
                  kozach napastowanych seksualnie , tu przerywnik:
                  z szałasu pasterskiego wylatuje z bekiem owieczka, za nią wycho dzi baca,
                  poprawia portki i tęsknie mówi: "heeej, cobyś ty jesce gotować umiała...
                  W polskim wydaniu to mnie nie razi, niech się juhasy obrażają, to nie jest
                  napaść na inny naród, ohydna nieraz napaść.
                  I poparłam blazare, który napisał, że NARÓD to nie politycy.Uważam, że
                  Izrael posuwa się do skrajnośći, że przez idiotyzm i zaperzenie polityków naród
                  może mieć przerąbane.Bo nie można zbombardować suwerennego kraju, aresztować
                  cudzych ministrów, jeśli powodem jest porwanie 2 żołnierzy.No dobra,
                  upraszczam.A idiotyzm - bo w dodatku ta kampania została fatalnie przygotowana.
                  Nie bardzo wierzę, że Iran zaatakuje Izrael bronią nuklearną, ale wykluczyć
                  do końca tego nie można.Zresztą wystarczy zbombardowanie np. Dimony.I jest do
                  tego pretekst -Saddamowi Izrael zbombardował! Po co kusić licho? Akurat mój syn
                  jest w wojsku, raczej pojedzie na misje, wcale nie chcę żeby go
                  porywali.Chociaż sam se opcję z wojskiem wybrał, nie musiał iść. Ja to
                  rozumiem, ale reakcja była przesadna.Słuchaj,nawet Niemcy nie kazali małym
                  dziewczynkom pisać po bombach.
                  No i przyjechał tu dziennikarz z Izraela (w dniach wojny),p. Szafir.W jakimś
                  programie publicystycznym wsadzili go do telewizora, cos ktos mówi, że
                  Finlandia (jej kolej na przewodniczenie w Unii) wyraziła się o tej przesadnej
                  reakcji, a facet z buzią:-:niech Finlandia gada co chce, w podtekście
                  bylo"najlepiej niech się zamknie"
                  No nie jest to mądre, że jeden mały kraj,ewidentnie uzależniony od dużego
                  kraju,wciąż zagrożony, może kazać innemu krajowi- reprezentującemu stanowisko
                  Unii- się zamknąć.Może się stać tysiąc rzeczy,mogą w Stanach wybrać
                  katolickiego ortodoksa na prezydenta, albo co .USA są w trudnej sytuacji
                  politycznej, Izrael im pomoże? Teraz?
                  Politycy powinni myśleć, nie rozjuszać połowy świata pogardliwym
                  traktowaniem innych narodów.To jest złe - i już.Ja wiem, ze inaczej się to
                  widzi ze spokojnej (na razie!) Polski, a inaczej w sytuacji, równiez
                  osobistej,Izraelczyka.
                  I też myślę, że 16 km terenu od ZB do wybrzeża nie gwarantuje
                  bezpieczeństwa, o którym mowa w deklaracji ONZ
                  Ale popatrz: naród, który tyle wycierpiał od faszystów, z punktu widzenia
                  Europy (która też ucierpiała strasznie) nagle ma zagrywki w stylu: "my,
                  nadludzie...!" Bo tak to się z Europy widzi.

    • 1ja Re: Krystian, odwal sie, dobra?+ 04.09.06, 13:36
      <<<<<<<<<<<<< goldbaum 04.09.06, 11:38 + odpowiedz


      Rosyjski, francuski, niemiecki albo angielski sa o wiele latwiejsze dla
      przecietnego Europejczyka poniewaz wszystkie naleza rodziny jezykow
      indoeuropejskich. <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

      Так дла проформы:
      Знаю людей,которые,русский учили 7лет в школе и три года в институте.
      И ни черта не научились.
      Что з того,что индо-европейский?
      А если кто-то дурак или без таланта?

      Przypuszczam,ze i ty go nie znasz.
      A czy jestes pewien zes indoeuropejczyk?
      Przeciez,jak wojska radzieckie do Polski weszly,to gwalcily,podobno.
      A tak pozatem-zmysl indoeropejski masz,czy wmowili go tobie,jak doktorat
      robiles z czegos tam?
      A pretensje jeszcze do Zydow masz,ze cie od Hitlera nie uratowali.
      Czy to nie swiadczy o stanie twego umyslu?Widzisz sam,ze nawet i wsrod
      indo-eroprjczykow,co najmniej dziwne nieumysly sie spotykaja.
      Chyba,ze nim nie jestes.
    • krystian71 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 15:53
      o sorki,dopiero teraz zauwazylem,ze ktos minie wzywa do plota.
      A o co wlasciwie biega?
      Ze Bieruta wybieralem ?Na Prezydenta niby?A to wg konstytucji 50 roku
      przewidziano wogole jakies prezydenckie wybory?A kto byl kontrkandydatem?
      Kur@a maska,tak mnie leb boli,a ty mi tu takie rzeczy wciskasz,ze sam juz
      zglupialem ...
      W kazdym razie droga masko,gdybym ja mial wyborem Bieruta sobie rece
      splamic,musialbym w 50 roku miec conajmniej 18 lat.
      A o to nawet Dany nie podejrzewam.
      Bo mialbym juz prawnuki odchowane.
      I co ty wogole tych WYBOROW sie uczepilas.To tak jakby do narodu rosyjskiego
      miec pretensje,ze sobie "wybral" Lenina,a potem Stalina.
      Pretensje to mozna miec,ze go pokisie dalo rebelia nie obalil ,ewentualnie,ze
      zbyt wielu zbyt entuzjastycznie jego rozkazy wypelnialo,jak im zaswiecila wizja
      imperium ,ktorego wszyscy sie boja.
      To wlasnie jest jeden z GLOWNYCH i ciagle na nowo powtarzanych moich zarzutow
      (nie koniecznie w tym watku) , o robienie wody z mozgu,przez NADAWANIE STARYM
      SLOWOM NOWYCH ZNACZEN.
      Zydo-komuna w tym celowala i nadal celuje.
      Wystarczy,ze ta farse, ten plebiscyt, test lojalnosci i zastraszenia
      spoleczenstwa ktos bezczelnie nazwal WYBORAMI , a juz cala zgraja poputczikow
      powtarza jak pacierz za pania matka.
      A potem juz tylko krok do tego ,by zarzucic spoleczenstwu ,szczegolnie
      polskiemu wine,bo SAMO-SOBIE-WYBRALO.

      O zadnych jencow sie nie kloce,bo nie mam o co.Sama piszesz,ze sprawa nowa i
      nie ma jeszcze po prawie stu latach zadnych na ten temat badan :))))))
      He,he o polskichjencow upominal sie Sikorski tak wczesnie jak sie dalo, Ruscy
      sobie o swoich przypomnieli,gdy powszechnie stala sie znana sprawa Katynia.
      A Blazarowi sie przypomnieli ,gdy ktos wspomnial o dranstwie Szarona.Git.
      Glupotami sie nie zajmuje.
      Ruscy i tak nigdy o swoich wlasnych jencow nie dbali, po powrocie z niewoli od
      razu szli na Sybir lub pod stienke, Stalin uwazal ich za zdrajcow.
      A w 20 roku musieli byc przeciez i polscy jency po tamtej stronie.
      • maska00 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 17:17
        Wiesz co, dzisiaj to wszystkich łeb boli, to przez ten wiatr.

        No dobra, rzeczywiście nie mogłeś/aś wybierać Bieruta. Ale parę wyborów
        przeżyłeś/aś.,cudów nie ma, chyba że Twoje pierwsze były w 89.I wiesz dobrze,
        że uniknąć głosowania nie było można, chociaż nikt tego nie traktował powaznie:
        WE kilka dni wcześniej podawała wyniki.
        Ale w tej sprawie naród nie wychodził na ulice w celach rebelii przeciw.No i
        tak nas traktowano, dalej tak jesteśmy traktowani: głupi naród, nie mógł to se
        wybrac innych przywódców? Zachod nam tak do końca nie ufa i już.Toć na tym
        polegał przekręt z Jałtą: Stalin obiecał wolne wybory, no to czemu sobie
        wybraliśmy "czerwonych spadochroniarzy"?
        Ja cały czas o tym, że blazare napisał: w Izraelu są ludzie tacy sami jak w
        Polsce.Napewno wiesz, że nie? Wszyscy chcą wojny, wszyscy w czambuł?

        O jejku, przecież to głupota: no, może jest na tym forum trochę
        dzieciaków, które naprawdę nie wiedzą co z czym się je.Ale reszta to, do
        cholery, inteligentni ludzie.Kto tu wierzy, że - gdyby Izrael padł na kolana i
        błagał o litośc i Hamas i Hezbollach - doznałby łaski litości?
        Nie podobają mi się bomby zrzucane na bezbronnych, ale nawet
        zacietrzewiona Dana ich osobiście nie zrzuca.
        Krystian, Ty też o tym wiesz.Wy się zwyczajnie lubicie wzajemnie obrażać
        i tyle.Zawsze wątek skręci na personalne wyzwiska.

        Ale wybory są demokratyczne, tyle że u nich są chasydzi, którzy nie
        głosują, są rosjanie, którzy mają Izrael w głębokim poważaniu...

        A co do nauki rosyjskiego:to juz do tego 1a, czy cuś tam.Nie nauczyli sie,
        bo nie chcieli.Na ogół uczyli sie nie 7, ale 11 lat. I nie o talent chodziło,
        tylko o zasady. W szkole mojej corki najzdolniejszy chłopak odmówił
        kategorycznie "wyrażania się" po rosyjsku, nie dostał matury i poszedł do
        czarnej roboty. I miał powody.
        • 1ja Re: Krystian, odwal sie, dobra?+ 04.09.06, 17:27
          Ok!
          Chodzilo o zasady?
          To krzyska w takim przypadku zasad nie miala.
          Bo jak widac na przykladzie tego chlopaka,mjozna bylo sie postawic.
          Krzyska,natomiast,z przywilejow zrezygnowac nie chciala.
          A teraz rozprawia na wszystkie tematy,a Izraela szczegolnie.
        • krystian71 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 05.09.06, 18:12
          u ciebie tez tak wieje,cholera,dwa dni w plecy.
          Maska,tu nie chodzi o Zachod,to wiadomo,ze oni maja blade pojecie o tym jak tu
          wygladala komuna i szczegolnie okupacja.Juz i z takimi pretensjami sie
          spotkalem,ze narod polski nie protestowal,gdy niemcy mordowali zydow.
          Aytor tej wypowiedzi ,wyobrazal pewnie sobie,ze wystarczylo zrobic demonstracje
          z bialo-czerwonymi sztandarami i pojsc pod Gestapo.
          Tu o ciebie chodzi,bo to TY napisalas,ze "sami sobie wybralismy i chodzilismy
          na glosowania, ja akutat nie,z racji wieku mnie ominelo,w 76 na studiach wraz z
          cala grupa wejsc za zaslonke i poskreslac na krzyz.W czerwcu 80 roku mozna bylo
          na agitatora natupac,zeby glowy nie zawracal .
          Ale od ciebie wiecej wymagam,bo powinnas wiedziec,jak to glosowanie wygladalo i
          ze kogos innego wybrac sie nie dalo.
          Mozna bylo nie pojsc, albo pojsc i poskreslac, glosowac na kogos innego nie
          bylo mozna,bo nikogo innego nie bylo na liscie.

          Druga sprawa , przechodzisz ze skrajnosci w skrajnosc, to tez charakterystyczna
          metoda dyskusji.
          Gdy sie mowi,ze Israel powinien zmienic polityke, ze w Libanie byl agresorem,i
          dopuscil sie zbrodni wojennych , wpadasz w jakas nutke histerii i widzisz tylko
          jedna alternatywe,ze ma pasc przed Hamasem i Hesbollahem na kolana.
          Innych wyjsc nie widzisz?
          PS rosyjscy zydzi,glosuja a jakze, na Liebermana ,dzieki nim jest powazna sila
          w nowym Knesecie
    • markv501 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 16:44
      hipoteza: rozbita armia Tuchaczewskiego ucikla do Prus ( do pruskiej granicy
      bylo 50 km ?) latwo sprawdzic przegladajac niemieckie/pruskie gazety z tego
      okresu
      pzdr
      • maska00 do markv501 04.09.06, 17:23
        No, uciekła do Prus, tyle, że nie cała. Reszta , zdezorientowana, bez
        łączności,najbardziej zapędzona na zachód (to miało być powtórzenie manewru
        Paskiewicza - nie brać miasta z marszu tylko z okrążenia) - no więc ta reszta
        utkwiła w bagnach. Kto sie przedarł, miał fart.
        • markv501 Re: do markv501 04.09.06, 18:52
          Rosjanie oficjalnie twierdza o tysiacach jencow zaglodzonych przez Polakow.
          Najlepiej byloby obalic ich twierdzenie cytujac doniesienia prasy niemieckiej
          pzdr
          • maska00 Re: do markv501 04.09.06, 19:09
            Rosjanie wymyslili sobie zamiast obchodów rewolucji...no, sam wiesz.Liczba
            jeńcow im rosnie w miarę upływu czasu.Muszą przelicytować Katyń.Wiesz, to
            paskudna historia, oni w Norymberdze usiłowali to wepchnąć w Niemców, robili za
            ofiary, byli sędziami od obozów koncentracyjnych. Glupio.To ich - jednak -
            historia, zakłamana. Ofiarą był rosyjski naród, nie państwo.
            A tę wojnę bolszewicką przegrali jeszcze bardziej głupio. Przecież "cud nad
            Wisłą" to termin ironiczny - nie było właściwie wiadomo, co naprawdę się stalo.
            Na samym heroiźmie obrońców rzecz sie nie kończy.
          • maska00 Re: do markv501 04.09.06, 19:23
            Odpisałam, ale chyba nie weszło.

            Rosjanie działają, jak im potrzeba. Nie mieli lepszego święta zamiast
            rewolucji, tylko akurat to, co sobie wymyślili.Są lepsze okazje:np,
            samozatopienie "Wariaga" - to było coś fantastycznego.
            A teraz muszą przelicytować Katyń,więc liczba jeńców rośnie im w miare
            potrzeb
    • tia666 Re: Krystian, odwal sie, dobra? 04.09.06, 19:50
      > są ludzie i ludzie, że jakas część społeczeństwa chce
      > zwyczajnie żyć, mówi o ludziach, nie o decydentach.Koniecznie chcesz nie
      > wierzyć, że ludzie nie chcą, żeby im pod tyłkiem wybuchały bomby? Ze też by
      > chcieli pożyć? Punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

      to dotyczy wszystkich a nie wybranych spoleczenstw
    • 1ja Re:Do+ 05.09.06, 22:10
      przeczytania:

      www.panarin.com/doc/96
      • maska00 Re:Do+ 06.09.06, 00:02
        Wiesz co, ja nie chcę być złośliwą małpą.Przecież mogłabym spytać: zapraszał
        ich ktoś? Albo: czy słyszałes może o transportach juz nie jeńców, tylko
        zwykłych Polaków, którzy "przekroczyli nielegalnie granicę" i jechali do
        północnych kurortów w 39?
        Zgodnie z rosyjską prawdomównością "w Polsce w latach 20 nie było głodu."
        Czy aby napewno? Wypasione konie orały pola, a rolnicy w spokoju zbierali
        obfite żniwo przez wszystkie lata wojny?Po których przyszła kolejna wojna?
        Kochany, pod Radzyminem walczyły oddzialy dowożone na pole bitwy
        furmankami, czym sie dało. Były zwane bosakami, co nie było ksywką, tylko
        faktem - walczyli bez butów.
        A tu o higienie i wyżywieniu...
        Mam dać głowę, ze administracje obozu nie kradły? Nie żartuj.
        Słuchaj, cały dom śpi, nie mogę przewracać biblioteki,mam pod ręką tylko
        jedno źródło.Więc o Gaj-Chanie:
        Noc z 21 na 22 sierpnia, pod Konopkami.Po przygtowaniu artyleryjskim Gaj -
        chan rusza na zgrupowanie (o jejku, mało ważne, ale napiszę) poznańsko-
        pomorskie plk.Aleksandrowicza, rozbija je i"
        "bolszewicka furia uderza teraz w bezbronnych. Mordowani sa szablami i
        lopatkami piechoty. Nie wiadomo (zauważ, mogłam to pominąć, znaczy - wątpliwości
        )czy w pień wycięto jeden, czy dwa bataliony.Nie ustalono też liczby ofiar tej
        zbrodni wojennej - od 200 do 1000 nawet ludzi."
        Przyp. mój - w koncu to była bitwa, znane fakty, tylko jak policzyć
        morderstwa jeńców w tego typu potyczce? Ale autor mógł napisać, że napewno
        1000 i cześć. Nie napisał. Cytuję dalej:
        "Gen. Zeligowski opisuje jedno z takich pobojowisk w sposób następujący:

        Leżała na nim (pobojowisku)wielka ilość trupów. Byli to, w ogromnej
        większości,nasi żołnierze...pozabijani po walce...w bieliźnie tylko i bez
        butów..pokłuci szablami i bagnetami, mieli zmasakrowane twarze i wykłute oczy.
        W tym czasie zameldowano mi, że przyjechał angielski generał z kilkoma
        oficerami...milczeli. Sądzę, że i oni byli wzburzeni widokiem tego
        barbarzyństwa."
        4 dni później Gaj-Chan zostaje rozbity. Z garścią niedobitków, ale z
        klasą,pod czerwonymi sztandarami i przy dzwiękach kozackiej orkiestry zwiewa do
        Niemiec, zostawiając tysiące jeńców.
        Polacy wybierają 300 (no, około) z 3 korpusu konnego,teraz cytuję:"nie
        mitrężą czasu na procedurę śledczą i sądową", ale wyrok zostaje odczytany.
        Jeden z kozaków protestuje: ocalił zycie polskiemu oficerowi, co okazuje się
        prawdą. Zostaje ułaskawiony. Do obsługi karabinów maszynowych wzięto żołnierzy
        z najbardziej zmasakrowanego pułku.

        Jak widzisz, można sie tego nauczyć również z polskiej literatury.Nie
        tylko w rosyjskiej (jak mniemam) szkole i nie tylko z rosyjskich pism.
        Wracam do punktu wyjścia: nikt ich tu nie zapraszał.
        Nie wiem, skąd piszesz, ale sądzę, że uczyłeś się w Rosji. Zdążyłeś
        przeczytać Babla? Jak nie, to polecam.Bo nie wiem, czy byl wydawany.

        No i co? W puchy mieli położyć kozaków Gaj-Chana i karmić kołaczami?


        • 1ja Re:Do+ 06.09.06, 09:01
          Czy chcesz wiedziec,co ludzie na swiecie mysla i jakimi sa?
          Wiec napisalem:"Do przeczytania".-Bez komentarza.

          Z powazaniem. "1ja"

          P.S
          A jezeli ciebie dalej interesuje inny sposob myslenia,to sobie przejzyj.
          Ja sam nie zdazylem przeczytac.
          www.google.se/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rls=GGLD,GGLD:2004-
          46,GGLD:en&q=1920+%2B+%D0%BF%D0%BB%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D1%8B%D0%B5
          • 1ja Re: P.S Do+ 06.09.06, 09:03
            Musisz wkleic caly adres.
            Czasami warto przeczytac co inni maja do powiedzenia.
            Nie musisz sie z nimi zgadzac.
            Ale co mysla sasiedzi?
            • 1ja Re: P.S Do-dla rownowagi+ 06.09.06, 14:43
              Mozna i to poczytac w rosyjskim:
              www.ng.ru/ideas/2000-10-19/8_war.html
        • 1ja Re:Do+ 06.09.06, 19:21
          Specjalnie dla ciebie:
          www.klassika.ru/
          www.klassika.ru/proza/babel/
          www.klassika.ru/stihi/
          www.klassika.ru/proza/
          A co do generala Zeligowskiego.
          Wolalbym zebys kogo innego przytoczyla.
          Bo on przeciwko Pilsudskiemu sie zbuntowal.
          Pozatem oficer rosyjski:
          zeligowski.quickseek.com/
          pl.wikipedia.org/wiki/Lucjan_%C5%BBeligowski
          • maska00 Re:Do+ 06.09.06, 20:58
            O matko kochana! No widzisz, gołym okiem widać, że Ty uczyłes sie historii
            gdzie indziej.Zanim przeczytam zadane - o Zeligowskim.
            Z punktu widzenia interesów Polski fajnie by było, gdybr Zeligowski naprawdę
            sie zbuntował.Ale to lipa. To był zamysł Piłsudskiego, ten bunt. Chciał ocalić
            dla Polski Wileńszczyznę, zresztą swoją ziemię rodzinną, zamieszkałą...no juz
            dokładnie nie przytaczam procentów, ale w ogromnej większości przez Polaków.

            Wyjścia nie było, Wilno zawsze było litewskie, aLitwa też powstawała z
            popiołów.W zyciu by Wilna nie oddała.
            Dziwię się, że nie wiesz - wiedzą wszyscy, bo do tej pory Litwa ma anse do
            Polski o ten "bunt" Zeligowskiego.Zaraz potem był plebiscyt i powstał twór pt.
            Litwa Srodkowa, która została włączona do Rzeczypospolitej.
            W związku z tym są takie kwiatki: po długim okresie ochłodzenia stosunkow do
            Polski (już tej po 89r.)przyjechała delegacja litewska, której członków
            zaproszono potem do prywatnych domów.Gospodarze podlizywali się wieszając w
            domach Matkę Boską Ostrobramską. To miał być gest przyjaźni, ale litwescy goście
            lodowacieli w oczach: "a co tu robi Ostrobramska? Prowokacja, czy co?"
            Toć własnie ta historia jest ciagłym zgryzem: Litwini wciąż uznają swoich
            Polaków, znaczy: wileńskich, sołecznickich - za potencjalnych zdrajców. Fakt,
            już to przerabiali. Ale w Polsce od dawna tego uczą, nie zakłamują tej sprawy.
            Słuchaj, ja jestem raczej czytająca, moge kliknąć, tyle ze musielibyśmy
            wciąz sobie tłumaczyć, czego uczyli Ciebie, czego mnie.
          • maska00 Re:Do+ 06.09.06, 21:19
            Ee, no przestań, przecież nie będziesz mnie sprawdzał. Moze z najnowszej
            literatury czegos nie znam, ale nie z klasyki.Jesienina i np. Achmatową to mój
            mąż wozi w skrytce samochodowej. A ja raz nabrałam moje dziecko, które mozolnie
            zaczyna się uczyć rosyjskiego d o b r o w o l n i e, na "Bura sukę" Jesienina i
            mało co nie zostałam pobita - tak płakało.
            Bo wiesz; tłumaczenie to nie to samo.No, mam tu taki obrazek w naturze:
            cztery sosny na ostrym wzgórzu,a między nimi brzoza, samotna. Jesienią ta
            samotnośc bije w oczy, ona już zmienia barwy. Niby nie a propos, ale ile razy
            tamtedy jadę, to zaczynam gadać "ba siewierie dikom stait adinoko". No i
            próbuję to powiedzieć po polsku.Ładne, ale...nie ta melodyka,to nie to samo.
            Słuchaj, ale my to forum zaśmiecamy, ze sie tak kolokwialnie wyrażę.Niby
            ten wątek już nie leci, ale zawsze.Wywalą nas.
            • 1ja Re:Do+ 06.09.06, 23:09
              Ja tobie klasykow podalem nie dla sprawdzenia-a tak od serdca podsunalem.
              Co do Zeligowskiego-nieporozumienie.
              Zartowalem.
              Przeciez on na rozkaz Pilsudskiego sie zbuntowal.
              W zwiazku z czym jego oficerowie sie przeciwko niemu sie zbuntowali-bo
              przeciwko Pilsudskiemu sie zbuntowal.
              Musial im wyjasnic sprawe,ze sie zbuntowal na rozkaz.
              Czy Wilno bylo polskie?
              Wiem,ze nalezalo do Wielkiego Ksiestwa Litewskiego,Ruskiego i Zemajtyskiego.
              • 1ja Re:Do+ 06.09.06, 23:17
                Tak na pocieche przeczytaj sobie o Mendowgu II.
                • maska00 Re:Do+ 06.09.06, 23:42
                  No właśnie nie było!!! Kiedy odradzała się Litwa (tr.wers.)nie było żadnego
                  tytułu do polskich pretensji do Wilna! Piłsudski musial tę hucpę wymyślec, bo
                  legalnie nie było żadnych możliwości.Ci traktatowscy wersalscy w ogole mało się
                  znali na wschodzie Europy: za ich pamięci to była zachodnia Rosja. Jak Wielkiej
                  Brytanii miało sie podobać odrywanie całych prowincji innemu imperium? Ale
                  jeśli już tak miało sie dziać - no to Wilno należało do Litwy i już.
                  Niemniej - tam mieszkało i nadal przeicż mieszka mnóstwo Polaków, o których
                  Litwini twierdzą, że tak się tylko tym ludziom zdaje, że są spolszczonymi
                  zdrajcami.
                  Prawie volxdojcze.
                  Ale Piłsudski tam sie urodził, znał warunki,w jego pojęciu zdradą było
                  pozostawienie poza Polską obszarów zamieszkałych masowo przez ludność Polską.
                  Sam diabeł tego nie roztrzygnie, kto tam był Polakiem, a komu się zdawało.
                  Narazie, bo uspiam na siedząco. Pozdrawiam
                  • 1ja Re:Do+ 07.09.06, 08:12
                    O ile wiem Liga Narodow "okreslila" granice nowopowstalych pansrw.
                    W tym i Polski.
                    1.
                    Kijow Polsce nie przyznali.Pilsudski Kijow najechal,a potem pod Warszawa bronic
                    sie musial.To jest odpowiedz na pytanie."Kto ich(bolszewikow) do Polski
                    prosil?".
                    2.
                    Wilno Na Litwie sie znalazlo.
                    Pilsudski Wilno najechal.Bo silniejszy byl.Wzial prawo w swoje rece.

                    Za to pozniej poniesiono konsekwencje.
                    Bo znalezli sie mocniejsi od niego,ktorzy uznawali,ze maja swoje racje.
                    • maska00 Re:Do+ 07.09.06, 09:57
                      No i przecież co do Wilna ja się z Tobą zgadzam zupełnie.Zresztą co do Kijowa
                      też.
                      Słuchaj,my(Polska) byliśmy "najweselszym barakiem" w obozie sowieckim. Pewnie
                      to zależało również od nauczyciela. Jeden się bał bardziej, drugi mniej.
                      Dobra, ten wątek już nie działa, siedzimy tu tylko my, więc Ci napiszę: w
                      zamierzchłych czasach komuny, kiedy słowo Katyń było na absolutnym indeksie,
                      moja historyczka, znudzona deklamacjami w stylu"Wojsko Polskie u boku Armii
                      Czerwonej..." wyczekała do chwilki przed dzwonkiem (zeby jednak nie spowodować
                      dyskusji), po czym powiedziała tak:
                      - Wojsko Polskie miało być użyte tam, gdzie straty mogły być największe, po to
                      wogóle wypuscili je z łagrów.Ponieważ Anders wyprowadził swoją, gotową już do
                      walki armię PO UJAWNIENIU SPRAWY KATYNIA.Koniec cytatu.
                      Sprawa się rypła pod Lenino, kiedy Polacy idąc na rozpoznanie bojem w
                      sytuacji, kiedy "sąsiedzi"- artleria radziecka,utkwili w bagnach Mierei...matko
                      kochana, musiałabym Cie uczyć historii po polsku. No, sasiedzi zadania nie
                      wykonali, ale Polacy nieco wcześniej wiedzieli, ze taki będzie finał. Są
                      migawki filmowe z tej polskiej szarży: idą szeregi polskich zolnierzy ogolonych,
                      w doprowadzonych do porządku mundurach, w szyku niemal defiladowym - pewni
                      smierci i wystrojeni prościutko do trumny.Np. kompania por. Wysockiego.
                      Oni zginęli. Kiedy doszli do miejsca rozpoznania bojem, ujawniły sie już
                      stanowiska ogniowe Niemców, oczywiście zaczęli strzelać Rosjanie, niw czekając
                      na wycofanie się Polaków.A szli przez odkryty teren, te bagna, więc wyobraź
                      sobie, co było po drodze.Oni tam przecież siedzieli od dawna, wiedzieli, że
                      albo zalegną na amen w błocie, albo przejdą z podniesioną glową.NKWD im w d..
                      nie strzelało, z Polakami nie było takiej potrzeby,nie uciekali.
                      Kurde, jak zwykle zeszłam z tematu.Mnie chodzi o to, że Ty znasz inną
                      historię, to miałam napisać - że u nas mówiło się rzeczy również zakazane, ale
                      tak czy owak, uczylismy się czego innego.
                      Konkludując: jesteś głęboko przekonany, że -biorąc to od strony Lenina -
                      wojna była "obronna" : PiŁsudski najechał Ukrainę. Swięta prawda, najechał.
                      A teraz pytanie: co miał Lenin do Kijowa?
                      Kłocisz się o Wilno,o Kijów, zapominając że to była przedrozbiorowa
                      Rzeczpospolita, nie Rosja! Więc co miał Lenin do ziem Rzeczypospolitej? Skoro
                      już kraje odzyskiwały państwowość , powinna być samostijnaja, tak? Lenin bronił
                      prawa do samostijnej,o tym chcesz mnie przekonać?

                      Nie żartuj sobie.Dlatego pytałam, kto ich zaraszał.
                      Słuchaj, ja mam prośbę, jak już trafiłam kogoś z kultury
                      rosyjskojęzycznej.Ale to osobiste, mogę na priva?
                      Acha, jeszcze o tym Lenino, jak już zaczęłam. Ogólne straty polskie były
                      ciut większe niż radzieckie, ale mieściły się w granicach normy - w granicach
                      30%. Ale Wojsko Polskie to była tylko garstka ludzi, Wasilewska zrobiła drakę,
                      roztrzelano jakiegoś rosyjskiego generała z azłe przygotowanie natarcia... no
                      wiesz: POlacy ze względów propagandowych, choćby w znikomej liczbie, do Poski
                      dojśc musieli.
                      • 1ja Re:Do+ 07.09.06, 11:21
                        Czy Wojsko Polskie mialo byc uzyte tam,gdzie straty mialy byc najwieksze?
                        Cala Armia Radziecka wojowala tak,ze straty miala najwieksze.
                        Nie zalowano nikogo(czy wszystkich?).
                        Nie nadarmo Zukow otzrymal przezwisko "Miasnik"=Rzeznik.
                        A dowodcow najwyzszych w 1937-38 wykonczono.
                        Poprzez Internet mozna sie dowiedziec o nowych zapatrywaniach w historii
                        rosyjsko-ukrainsko-bialoruskiej.
                        Historia rosyjska panstwa Moskel-duch zapiera.
                        Historia narodu ukrainskiego-tez.
                        Bialorus-panstwo Ruskie-Ksiestwo Wielkie Litewskie-bieje wszystko.
                        Tylko historia Polski jest w zastoju.
                        Dlatego Zanussi mnie zszokowal:
                        "PO lapach".Polityka nr.15(2240).kwiecien 2000.

                        Co do historii.
                        Egzaminy maturalne zdawalem na Slasku.
                        Wraz z matematyka,polskim i rosyjskim.
                        Ale znam i te inna historie,jak zaznaczylas.
                        Co pozwala mnie na bardziej objektywny poglad na pewne sprawy.
                        Wiec nie biore strone ani Lenina,ani Pilsudskiego.
                        Wojna toczyla sie na terenie Ukrainy.
                        Z tym,ze czesc Ukraincow byla bolszewikami.
                        A wojna nazywala sie Polsko-bolszewicka.
                        I ci i ci mieli o cos pretensje.
                        Konsekwenja:wojna przetoczyla sie na tereny Polski.
                        Potem cud.
                        A zwyciezal kto byl mocniejszy:
                        Kijow-bolszewicy,nie Polacy.
                        Wilno-Polacy,nie Litwini.
                        Czy wojna byla obronna?Dla Ukraincow moze?
                        Czy ja sie kloce o Wilno?Czy Kijow.
                        Jzeli to byla Polska przedrozbiorowa,to ta nowa Polska byla inna.
                        Tamta umarla,a Litwini i Ukraincy odzyskali lub zdobyli niepodleglosc.
                        Ja ciebie o niczym nie chce przekonywac.
                        O Leninie w moich postach w ogole nie wspominalem.
                        Co do Ukraincow-narod liczebnie taki sam,jak i narod Polski.
                        Kazdy narod powinien sam decydowac kim i najakich warunkach chce zyc.
                        A zreszta stalo sie dobrz z Ukraina.
                        Uniknelo sie jatki przy,ktorej Kosowo wydalo by sie sielanka.
                        Najlepszym przykladem moga sluzyc dzialania AK I UPA.
                        Chce ci powiedziec,ze niezaleznie od naszych zapatrywan UPA czci sie na
                        Ukrainie,jak AK w Polsce.To jest ich sprawa.
                        Wcale nie.Pokazalem jak sie sprawy odbywaly.

                        Co do kultury.
                        Polsko-rosyjsko-ukrainska.
                        A nad tym wszystkim powiewa niematerialny duch zydowstwa polsko-rusko-
                        ukrainskiego.
                        Czy chcesz dalej prywatnie?
                        • maska00 Re:Do+ 07.09.06, 17:25
                          To była prywatna prośba i napisałam na priva.
                          A co do dalszej dyskusji - mnie ganz-pomada, na priva, czy na forum, ale
                          ciągniemy ten wątek tylko my.Dopóki nas nie wywalą, możemy.
                          Z zastrzeżeniem: jutro w nocy wyjeżdżam po gosci, muszę przygotować dom i
                          jestem zawalona robotą. No i (GRZYBY< CHOLERNE GRZYBY), znoszą je setkami.
                          Mogę usiąść jak się na chwilę oderwę.
                        • maska00 Re:Do+ 09.09.06, 01:45
                          Wiesz co, ja sie i tak nudzę, muszę czekać do 2 w nocy (ja w czasie środk.-
                          europ.nawet nie wiem, skąd Ty piszesz), więc napiszę Ci,czego mnie uczyli o
                          historii Ukrainy. Bez dokładnych dat, tak ogólnie.
                          Więc po mojemu było tak:najazdy tatarskie itd., spustoszona do cna Ukraina.
                          Należała nominalnie do W. Księstwa, ale teoretycznie nic się tam nie działo,
                          pustacie i tyle.Nawet szlak handlowy do Moskwy biegł po lewej(patrząc z biegiem
                          rzeki) stronie Dniepru.
                          Ks. Witold dowiedział się o istnieniu jakichś kozaków,kiedy wyrżnęli
                          poselstwo chana, z dyplomatycznego listu z ostrym protestem w tej sprawie.Turcy
                          ich już trochę znali - Krym był znacznie bliżej, niż Wilno.
                          Ale Witold nie miał środków, aby ganiac się z jakimis niedobitkami po
                          Tatarach.
                          Kiedy bezpotomnie miał umrzeć Zygmunt August, ostatni z Jagiellonów,Litwie
                          groziła wojna od pólnocy: kniaziowie moskiewscy usiłowali się przebić nad
                          Bałtyk, co oficjalnie nazywało się"zbieraniem ziem ruskich".No i w ramach Unii
                          Lubelskiej na nowych warunkach odradzała się właśnie ta unia. Od Turcji groził
                          najazd zawsze - to była już wtedy gorąca granica, własnie z powodu
                          kozaków.Korona miała poprzeć Litwę w starciu na pólnocy, ale pod warunkiem, że
                          Ukraina dostanie się jej.Była draka, panowie litwescy zaprotestowali (część)
                          wyjeżdżając z obrad,z czego koroniarze skorzystali i uchwalili, co chcieli.

                          Teraz o kozakach:dlaczego z ich powodu Turcja groziła wojną.
                          Zyli z Krymu.Wypływali czajkami (80 chłopa, dwa karabiny na każdego, łodzie
                          dwusterowe, zwrotne jak piórka). Czas - wtedy, kiedy wylewał Dniepr i u ujścia
                          tworzyły się rozlewiska- jeziorka, przez które łodzie mogły przepłynąć lub być
                          przeniesione w drodze powrotnej.
                          Dzikie Pola nominalnie należały do Rzeczypospolitej, ale Tatarzy tam mieli
                          prawo wypasu stad. Nasz król mial płacić bakszysz,oficjalnie płacił,naprawdę
                          nie płacił, no i stąd te wypasy -targowali się do upojenia, ktoś coś komuś
                          ustępował, no, takie rzeczy.
                          Tatarzy czajki niby widzieli, ale jakos zawsze nie mogli zdążyć z alarmem.
                          Na Krymie też wiedzieli, że kozacy napadną, ale praktycznie rady na to nie
                          było.Dopływali, wypadali , rabowali, palili kramy kupieckie - i hajda na morze.
                          Polowali na sułtańskie galery, ciężkie mało zwrotne trójpokładowce, silnie
                          uzbrojone, ale tylko na burtach.W starciu z kilkunastoma czjkami - bez szans.
                          Jak się czasem udało wystrzelić, z łodzi nie zostawało wiele, ale one były jak
                          wilcze stada, we wszystkie naraz trafić było trudno. Kozacy brali galery
                          abordażem, rabowali - a wiozły cuda-cudeńka: kasę w złocie, tkaniny
                          cudowne,kosztowności itd. , po czym wyrzynali załogę, brali - jak się dało -
                          jasyr do ew. wykupienia, rożne krasawice, rzucane potem Wołdze (Wołga, Wołga,
                          mać radnaja). No i musieli wrócić - a u ujścia rzek czekały ekspedycje karne.
                          Dlatego wyprawy były możliwe tylko wczesnym latem po wylewach, zeby ekspedycje
                          ominąć.
                          No i polscy panowie,"królewięta", kiedy się już dorwali do tych ziem,
                          wymyślili sobie zrobić pańszczyźnianych chłopów z kozakow...Innych ludzi nie
                          było, albo tak, jakby nie było.
                          Istna głupota, ale skąd mieli wziąść ludzi? Zeby bronić granic - musieli
                          mieć środki, żeby mieć środki - musieli obrabiać ziemię. Skarb był oczywiście
                          zawsze pusty, różni Wiśniowieccy naprawdę musiali sobie radzić sami. Błędne
                          koło.Bo najazdy tatarskie szły jednak ciągle, dwa razy w roku, w ten sposób
                          nigdy Ukraina by nie została zagospodarowana.
                          Więc robiło sie tak: trochę (5-6 tys.) ludzi wpisywało się na
                          listę "regestrowych", ale w i e d z i a l o się doskonale, że pod broń na
                          hasło (królewskie listy zapowiednie, Chmielnicki i poprzednicy) stanie 17-20
                          tys. ludzi. Ale tymaczsem wciąż były pomysły, żeby jednak tych chłopów z nich
                          zrobić...Zwłaszcza, jak wojna nie groziła.
                          Potem było juz tak, że Rzeczpospolita przecież za przelaną krew
                          nobilitowała, stąd w ogóle szlachta, a kozacy stanowili pierwszą zaporę i przed
                          Tatarami,i przed ew. sultanatem. Walczyli wspaniale - i po bitwie zawsze,
                          doslownie zawsze - byli wykolegowani. Nigdy nie dostali kasy na "zimowniki",
                          albo dostali jakieś ochłapy.Panowie komisarze królewscy upoważnień nie mieli,
                          albo co.
                          Więc - żeby nie płacić - były pomysly na zrobienie z nich normalnej
                          szlachty: herb za krew przelaną. Ale prawo już było takie, że ktoś by ich
                          musiał przyjąć do włwsnego herbu.No, byly wyjątki, ale ogólnie takie prawo było.
                          Szlachta się nie zgodziła i już.
                          W międzyczasie o tę wieczną niesprawiedliwość wybuchały powstania, karane
                          okrutnie, to już wszyscy wiedzą.No i ta unia z koścołem katolickim...Tacy
                          religijni to oni nie byli, ale żeby na chamca komuś narzucać religię - to już
                          bylo za dużo, o wszystko naraz za dużo.
                          Ale...oni kochali się w tej Rzeczypospolitej.Moskwa ich kusiła, Austria ich
                          kusiła, Turcja też - wolała ich mieć u siebie niż przeciwko sobie.A kozacy: nie
                          i nie. Tam wszystko było zorganizowane na polski wzór, tylko nazywało się
                          inaczej.Mogli dostać prawdziwy żołd, nikt by ich na chłopów nie przerabiał...
                          Po czym objawil się Chmielnicki, w końcu szlachcic kresowy, jakoś
                          wykształcony, rozumiejący fakt, że albo siłą trzeba - albo w końcu cała potęga
                          Rzp-litej da radę kozacczyźnie, jak już koniecznie będzie trzeba.
                          Ja myślę, że z tej miłości do Rzp-litej zrodziła się późniejsza nienawiść.
                          Bo jak się służy za kasę, a nie za nadzieję na uznanie i wzajemną miłość, czy
                          choćby sprawiedliwość - to się bierze kasę i tyle. A oni chcieli
                          sprawiedliwości, której się nie doczekali. Historia przetrwała w pieśniach, w
                          ogóle wsród ludu, co jest gorzse niż hiostoria pisana, bo tej dzieciaki się
                          uczą przeważnie na siłę. A pieśni i legendy czy opowieści - tym się nasiąka.
                          No i Rzp-lita straciła pół Ukrainy, o drugie pół musiała stoczyć wojny,
                          osłabiona nimi nie miała siły na Turcję, a nienawiści doczekała się strasznej
                          ze strony Ukrainy.
                          Tylko kozacy dnieprzańscy stracili. Najpiewrw wyrżnął ich Aleksander, potem
                          Katarzyna rozstrzelała Sicz z dział, a resztę roztrzelała " na pieszo".
                          Wiedziałeś o tym niesławnym końcu?


                          • 1ja Re:Do+ 09.09.06, 19:30
                            Kazdy pisal i pisze historii i historyjki,jakie mu sie podobaja.
                            Teraz Rosjanie,Ukraincy i Bialorusini,przynajmniej niektorzy,jakby rewidowali
                            swoja historie.
                            Pisza inaczej-bardziej ludzka i mniej histeryczna.
                            Nie wiem,czy prawdziwa,ale mnie sie bardziej podoba.
                            Historia nigdy nie bedzie zakonczona jak i Krotka Historia WKP(b).
                            Kilka razy ja rozpoczynali,ale nigdy nie ukonczyli.
                            Gdzies trza polozyc kreske i zajac sie sprawami doczesnymi.

                            Kozacy Zaporozscy:
                            Aleksander nie mogl byc przed Katarzyna-bo byl jej wnukiem.
                            Ostatnim ich hetmanem byl Razumowskij-brat spiewaka-kochanka Katarzyny.
                            Kozakow tych na Kuban przeniesiono.
                            Do dzis po ukrainsku tam mowia.

                            Co do buty izraelskiej?
                            Pilsudski w Kijowie,Zeligowski w Wilnie-czy to buta?
                            Izrael nie ma ZSRR,ktory granic polskich przed odwetowcami pilnowal.
                            Izrael nigdy nie przesiedlal(jak Ukraincow) i nie wywalal(jak Niemcow)z Polski.
                            Sa uchodzcy arabscy.
                            Ale w Izraelu sa uchodzcy zydowscy z krajow arabskich.
                            • 1ja Re:Do. P.S+ 09.09.06, 19:37
                              Na poczotek,a potem zobaczymy:

                              www.101.ru/
                              www.rusradio.ru/live/default.asp
                              • 1ja Re:Do. P.S+P.S+ 09.09.06, 19:52
                                Sprobuj to:
                                Przeczytaj te strone-rozne mozliwosc odnalezienia utworow.
                                Sa teksty,mozna sluchac,mozna zaladowac.
                                Album-nacisnij na okladke plyty
                                Oddzielne piesni
                                www.pakhmutova.ru/
                                morskie-pesni.narod.ru/
                                Teksty+ladowanie+sluchac
                                www.pakhmutova.ru/songs/uk.shtml



                                www.google.se/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rls=GGLD,GGLD:2004-
                                46,GGLD:en&q=%D0%BF%D0%B5%D1%81%D0%BD%D0%B8+%2B+%D1%82%D0%B5%D0%BA%D1%81%D1%82

                                www.google.se/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rls=GGLD,GGLD:2004-
                                46,GGLD:en&q=%D0%BF%D0%B5%D1%81%D0%BD%D0%B8+%2B+%D1%82%D0%B5%D0%BA%D1%81%D1%82%
                                D1%8B
                                • 1ja Re:Do. P.S+P.S+ 10.09.06, 06:39
                                  Wyszlo?
                                  • 1ja Re:Nie zauwazylas odpowiedzi?+ 10.09.06, 20:00
                                    Nie zauwazylas odpowiedzi?
                                    • maska00 Re:Nie zauwazylas odpowiedzi?+ 12.09.06, 18:29
                                      Uprzedzałam, że mam gosci, po których jechała 350 km i z powrotem.Sorry i
                                      spasiba, ale weszłam na minutkę. Jeszcze nie próbowałam.Ciagniemy ten wątek, bo
                                      tu nikomu nie przeszkadzamy, dobra?
                                      • maska00 Re:Nie zauwazylas odpowiedzi?+ 14.09.06, 08:04
                                        Na temat Izraela odpowiedziałam,ale post jest w środku drzewka.Słuchaj, nie
                                        rajcują mnie wielkie awantury na forum, wyzwiska itd. Czasem się wściekam, ale
                                        rzadko.Zeby nie rozpętać kolejnej draki, coś jeszcze wrzucam na priva
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka