Dodaj do ulubionych

USA: W przypadku wojny Saddam nie pozostanie u ...

IP: 62.203.20.* 03.03.03, 20:02
Poniewaz - poza nafta - chodzi tu o sprawy personalne mial
racje Saddam wyzywajac Busha Jr na pojedynek ( telewizyjny i
nie tylko ). Pozwoliloby to oszczedzic kilkaset tysiecy
niewinnych ludzi...
Obserwuj wątek
    • Gość: Wuj ingmar Re: USA: W przypadku wojny Saddam nie pozostanie IP: *.client.attbi.com 03.03.03, 20:13
      A ja tu dostrzegam delikatne znaki, że wojny nie bedzie. Groźba musi być wiarygodna, żeby skutkowała, dlatego USA mówią, co
      mówią i rozmieszczają wojska. Ale gdybym miał zgadywać, to Saddam zostanie nastraszony do zes... (co jakis czas
      trzeba zrobić to, co Amerykanie nazywają to "rattling the cage", żeby się dany kraj nie czuł za pewnie) i cała sprawa się rozejdzie.
      • Gość: J.K. Wez pod uwage koszty tego zastraszania... IP: 192.120.171.* 03.03.03, 20:33
        to juz dziesiatki miliardow US $...

        jezeliby do wojny mialo nie dojsc, to tylko wtedy, gdy zyski z tej polityki
        beda dla Ameryki przewyzszac koszty tej operacji...

        W praktyce oznacza to, ze unikniecie wojny jest mozliwe jeszcze tylko
        pod jednym warunkiem:

        odejscie rezimu Husseina,
        wpuszczenie Amerykanow,
        zgoda na prywatyzacje zrodel ropy...

        - czyli... kapitulacja na calej linii...
      • Gość: Ziuta Za duze wydatki.... IP: *.cm.chello.no 03.03.03, 20:36
        poniesiono zeby sie to "rozeszlo po kosciach". Caly ten transport wojska, sprzetu kosztowal USA na pewno
        fortune. To wszystko MUSI SIE ZWROCIC Z NAWIAZKA.
        USA nie stac na straszenie kogokolwiek za takie pieniadze !



        Gość portalu: Wuj ingmar napisał(a):

        > A ja tu dostrzegam delikatne znaki, że wojny nie bedzie. Groźba musi być wiaryg
        > odna, żeby skutkowała, dlatego USA mówią, co
        > mówią i rozmieszczają wojska. Ale gdybym miał zgadywać, to Saddam zostanie nast
        > raszony do zes... (co jakis czas
        > trzeba zrobić to, co Amerykanie nazywają to "rattling the cage", żeby się dany
        > kraj nie czuł za pewnie) i cała sprawa się rozejdzie.
        • Gość: J.K. Milo mi, Ziuta... IP: 192.120.171.* 03.03.03, 20:39
          w zwiazku z pelna zgodnoscia pogladow...

          Pozdraviam.
          • ziuta Nie do konca... 03.03.03, 21:05
            Oczywiscie ja rowniez uwazam, ze to sie musi zwrocic USA. Ale stwierdzam to z PRZYKROSCIA. Sprawy
            zaszly tak daleko, ze USA nie moze stracic "twarzy" ani pieniedzy. A za to najwiecej zaplaca sami irakijczycy.
            To sa skutki samonapedzajacej sie buty amerykanskiej.

            pozdrawiam
            Ziuta




            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > w zwiazku z pelna zgodnoscia pogladow...
            >
            > Pozdraviam.
            • Gość: J.K. Skroty myslowe... IP: 192.120.171.* 04.03.03, 10:48
              stosuje tu nie tylko ja...
              brak czasu i miejsca...
              przepraszam...


              Masz oczywiscie racje, w tym sensie, ze problem podobnie oceniamy,
              co oczywiscie nie znaczy, ze mamy podobne poglady...


              Pozdraviam
            • bimi To nie ma szans się zwrócić 04.03.03, 11:10
              Bo komu miało by się niby zwrócić? Amerykanom? Może tym bezdomnym, którym Bush
              z okazji wojny obciął świadczenia socjalne? A może tym bezrobotnym, co to ich
              liczba przybyła o 40% za jego kadencji?
              Cała prezydentura Busha to jednen wielki amerykański krach. Ameryka już na niej
              starciła. Jedyne co może jeszcze zrobić to minimalizować te starty. Ale i na to
              się nie zanosi.

              A Bush? Ten ma to, czego chciał. Teraz, z uwagi na to, że ma kupę forsy w ropie
              i przemysle zbrojeniowym zarobi fortunę. Dodatkowo, pomoże swoim przyjaciołom z
              Izraela, co na pewno też nie pozostanie bez echa dla jego interesów.
              Tak, że na koniec kadencji (obojętnie jak długa by ona nie była) będzie
              naprawde nieźle ustawiony. I nawet jak przegra to i tak wygra.
              A że za jego sukces zapłacą Amerykanie. No to co? W końcy do czego innego są
              takie bogate (i jednocześnie tak słabo wykształcone) społeczeństwa jak nie do
              tego, aby wyciągać z nich ile wlezie.
              Husajn zresztą robi to samo, tylko na mniejszą skalę. Poza tym ma jeszcze
              dożywotnią prezydenturą, więc może patrzeć mniej na stan konta, a bardziej an
              to, aby się pozytywnie zapisać. I każdy kto nie jest ślepy wie, że tak pzrecież
              jest.

              Ale wracając: myślę, że ta wojna się nie zwróci. Zadna wojna się nie zwaraca,
              bo wojny polegają na niszczeniu, a nie na tworzeniu.
    • Gość: ad vocem Re: USA: W przypadku wojny Saddam nie pozostanie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 03.03.03, 20:43
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Poniewaz - poza nafta - chodzi tu o sprawy personalne mial
      > racje Saddam wyzywajac Busha Jr na pojedynek ( telewizyjny i
      > nie tylko ). Pozwoliloby to oszczedzic kilkaset tysiecy
      > niewinnych ludzi...
      Czy sprawa personalna w nowozytnym swiecie byl Hitler?
    • Gość: Stanislaw Re: USA: W przypadku wojny Saddam nie pozostanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.03, 21:34
      Tylko w przypadku wojny Bush pozostanie u wladzy.
    • old.european A w przypadku pokoju Bush nie zostanie 03.03.03, 22:43
      i tu jest Busha glowny problem.

      OE
      • Gość: . Re: A w przypadku pokoju Bush nie zostanie IP: *.chcg3.il.corecomm.net 04.03.03, 03:15
        Tfuj tez oldi euroaeroplan



        old.european napisał:

        > i tu jest Busha glowny problem.
        >
        > OE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka