Dodaj do ulubionych

CO GLOSZA IMAMOWIE Z MEKKI?

IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 11.03.03, 11:32
Co glosza imamowie z Mekki?


Sa ludzie , wsrod nich niemuzulmanie(czyli niewierni), ktorzy dokonuja na tym
forum cudow ekwilibrystyki slownej, starajac sie gdzie trzeba i gdzie nie
trzeba, bronic muzulmanow jako "ludzi wyjatkowo lagodnych i przejetych boza
bojaznia". Gdy sie jednak zapoznamy z trzema krotkimi fragmentami ich kazan,
wyloni sie calkiem inny obraz: juz nie tak sielankowy.Obraz, ktory napawa
przerazeniem, ze cos takiego mozna sobie spokojnie glosic w XXI wieku.
Musimy jednak na poczatku zrozumiec, kto to jest imam w Islamie. Wyjasni to
nam islamski "doktor koranicznej teologii", mgr Samer Jomous i dr Mazen Zin
Din z meczetu w Gdansku.

Postawmy zatem pytanie: kto to jest imam?
Oto co wyjasnia nam jeden z islamskich "doktorow w Islamie":
Imam jest to:
(...) Wzór albo osoba godna naśladowania. I stąd jest zalecone aby robić duaa
(modlitwę) o następującym znaczeniu:
'"O Allah – Spraw abym był imamem (wzorem) dla bogobojnych" .

Jaka jest rola imama w Islamie? Czy kazdy moze byc imamem?
Wiemy juz , ze jest to "wzor albo osoba godna nasladowania" i nalezy sie
nawet za nia modlic do Allaha.
Fachowcy od Islamu wyjasniaja:

(...)Gdy istnieje grupa osób i chcą modlić się zbiorowo to jedna z nich
prowadzi modlitwę. Zalecono, aby imam (osoba prowadząca modlitwę) był osobą,
która najwięcej zna Koran i ma najwięcej wiedzy religijnej. Jeśli wśród danej
grupy wszyscy mają podobny poziom wiedzy, lub kiedy nie wiadomo kto ma więcej
wiedzy, to zalecone jest, aby najstarsza osoba prowadziła modlitwę. Jeśli
modlitwa odbywa się domu jakiegoś muzułmanina to zalecono, aby właściciel
domu prowadził modlitwę chyba, że on wybiera kogoś innego. Wśród kobiet
kobieta może być imamem (czyli prowadzić molitwę). W islamie nie ma
hierarchii religijnej.
Oprocz imamem moze takze byc "osoba prowadzaca modlitwe".

Czy imam ma prawo wymyslac nowe prawo koraniczne?
(...)Imam (prowadzący modlitwę) nie ma prawa wymyślać nowego prawa. Fakt, że
dana osoba pełni zadanie imama nie oznacza, że ta osoba jest w stanie robić
idżtihad (wnioskować prawa z treści religijnych).
Z drugiej strony, każdy muzułmanin jeśli posiada potrzebną wiedzę językową i
wystarczającą wiedzę religijną to może robić idżtihad, bez pozwolenie, czy
mianowania przez kogoś.
Tak samo z naukowcami muzułmańskimi. Oni nie są duchownymi. Oni są ludźmi,
którzy zdobyli wiedzę poprzez studia, naukę u jakiegoś naukowca, czy życie w
środowisku, gdzie mieli dostęp do wiedzy, itd. Inni ludzie, którzy nie mają
wiedzy mogą ich pytać o opinie religijne. Zawsze trzeba tu pamiętać, że nie
pyta się ich o ich własne opinie tylko o islamskie opinie. Jeśli okazuje się,
że to jest ich opinia prywatna, a nie islamska to jest "grzechem naśladować
ich w tym".

Krotko reasumujac: imam to "osoba godna zaufania", za ktora powinno
sie "odmawiac duaa" po to, aby "stal sie on wzorem dla bogobojnych". Zaleca
sie aby byla to osoba ,"ktora zna Koran (lub Kuran-jak to nazywaja
forumowi "znawcy Islamu") i ma najwiecej wiedzy religijnej". Imamem moze byc
praktycznie kazdy a to co oni mowia to nie jest to "ich opinia prywatna"
tylko "islamska". Ale jesli okaze sie, ze jest to ich opinia prywatna, a nie
islamska, to jest "grzechem nasladowac ich w tym".
Nie bardzo spojne to wszystko i pelne bledow logicznych, ale tak objasniaja
role imama "islamscy fachowcy", ktorzy maja prawo "robic idztihad".

Wypada sie zapoznac co ci godni nasladowania "bogobojni imamowie" prawia
podczas modlow w meczetach ,w "swietym miescie", Mekka.

"Kazanie" imama, szejka Abd Al- Mushin Al-Qadhi do bogobojnych muzulmanow
sunnickich wygloszone 13/9 1997 r. w meczecie Salaama i Al-Unayzah:
"(...) Dzis bedziemy mowic o odpadlej od Drogi Sprawiedliwych religii:
chrzescijanstwie - tej falszywej wierze i o chrzescijanach, ktorych Allah
opisuje w swojej ksiedze jako "odszczepiencach" od Drogi Sprawiedliwych.
Zbadamy ich wiare i damy przeglad ich historii pelnej nienawisci,obraz i
wojny przeciw Islamowi i muzulamnom"(...)

Islam stale glosi, ze "ludy Ksiegi" nie maja sie czego obawiac,
gdy "przypadkiem" dostana sie pod rzady muzulmanow, bowiem juz wierza we
Wszechmogacego Allaha i "maja Ksiege"(czyli Stary testament). Potwierdza to
ponizszy fragment z kazania imama, szejka Adnan Ahmada Siyami, wygloszonym w
Mekkce dn.11/5 2001 r.

Zgromadzeni wierni mogli uslyszec:
"(....) Islam wierzy, ze tylko Islam i "kufurzy"(tj.Zydzi i Chrzescijanie)
istnieja i w to, ze nie jakiejs innej drogi by osiagnac Raj i byc zbawionym
od Piekla jak droga proroka Mohammada i przylaczenia sie do Islamu. Wszystkie
inne drogi prowadza do Piekiel. A w swietle tego,moi wierzacy bracia, jak
mozna wierzyc, ze mozaizm, chrzescijanstwo i islam sa tymi samymi drogami do
Allaha?(...)". No wlasnie.

Dokladniej co sie zrobi z "ludami Ksiegi" po zwyciestwie Islamu wyjawia bez
ogrodek, imam Marzouq Salem Al-Ghamdi w pelnym nienawisci kazaniu.

Powiedzial on m.in.:
"(...) Jesli niewierni zyja wsrod muzulmanow, to wedlug tego, co powiedzial
Prorok, nie jest to jakims bledem pod warunkiem, ze placa podatek(jizya) do
islamskich wladz. Innym warunkiem jest by nie odnawiali kosciolow lub
klasztorow i nie odbudowywali tych, co ulegly zniszczeniu, zeby oni(tj.
chrzescijanie-przyp-moj) dawali jedzenie i mieszkanie tym muzulmanom, ktorzy
przejezdzaja obok ich domow, zeby sie podnosili kiedy muzulmanin chce usiasc
i zeby nie nasladowali muzulmanow w odziezy i mowie, nie jezdzili na koniach,
nie posiadali miecza, nie uzbrajali sie w jakakolwiek bron, by nie
sprzedawali wina, nie pokazywali krzyza, nie dzwonili w dzwony koscielne, nie
podnosili glosu podczas modlitw i zeby sie golili po to, by ich latwiej mozna
bylo poznac.Jesli zlamia te prawa nie beda podlegac zadnej ochronie(...)".

Tak wiec wbrew temu co poniektorzy formumowicze twierdza, islamisci chca
zaoprowadzic wedle najlepszych wzorow calkiem zwyczajny apartheid - w czym
maja zreszta bogata tradycje historyczna.
Cale szczescie, ze juz niedlugo islam zostanie powaznie oslabiony.






























Obserwuj wątek
    • Gość: Fredzio54 Re: CO GLOSZA IMAMOWIE Z MEKKI? IP: *.de.ibm.com 11.03.03, 11:47
      Dlaczego arabstwo wypedzili Zydow z Meki i Mediny w 7 wieku? bo sa Aarabstwo
      Muchamed Zlodziej i Pedifil.
      Czy pod Carnej "Kaaby" jest wejscie do Piekla ? do Allah=Szatana
      do ich Boga co kazy innych Mordowac !!!! Tak jest W Kuuranu napisane
      "Itbach el Jaud " Zarznij Zydow
    • werw Supreme religious authority, 1993: Earth is flat 11.03.03, 11:59
      FATWA

      In the Name of Allah, The Gracious, The Merciful. Assalamo Alaikum.

      The following fatwa [decree] that was issued by Sheik Abdel-Aziz Ibn Baaz,
      Supreme religious authority, Saudi Arabia. It was issued in the year 1993--just
      8 years ago.

      It comes from The Permanent Committee for Islaamic Research and Fataawa,
      comprising - Head: Shaykh 'Abdul 'Azeez Ibn Abdullaah Ibn Baaz;

      Here is the fatwa...

      Title of the Book: "Evidence that the Earth is Standing Still."
      Author: Sheikh Abdul Aziz Ben Baz.
      Editor: Islamic University of Medina.
      Year: 1395 AH
      City: Medina, Saudi Arabia.
      Page: 23.

      "If the earth is rotating as they claim, the countries, the mountains, the
      trees, the rivers, and the oceans will have no bottom and the people will
      see the eastern countries move to the west and the western countries move to
      the east."

      "In The Name Of Allaah, The Most Merciful, The Bestower of Mercy."

      "The earth is flat, and anyone who disputes this claim is an atheist
      who deserves to be punished." [Muslim religious edict, 1993, Sheik
      Abdel-Aziz Ibn Baaz, Supreme religious authority, Saudi Arabia]"
    • Gość: Jerzy Re: Werw IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 11.03.03, 12:12
      Tego nie znalem, a szkoda! Swoja droga to dziwne, ze tego imama nie zgloszono
      do Nagrody Nobla! Jaka niepowetowana niczym strata dla nauki. Swiat nauki
      powinien glosno krzyczec, a swiat arabski jeszcze glosniej.
      • werw Re: Werw 11.03.03, 12:26
        Zabawmy sie w uczonych w piśmie i spróbujmy zinterpretowac sankcję, jaką
        nałożył imam dla wątpiących w prawdziwość słów Jego:

        "The earth is flat, and anyone who disputes this claim is an atheist
        who deserves to be punished."


        Z tego co się orientuję, ateiści nie są "ludźmi księgi" i nie mogą się wykpić
        haraczem. Zatem: Kara śmierci.
        • werw Re: Werw 11.03.03, 12:34
          A już bez wątpliwości dotyczy to muzułmanów: za porzucenie islamu i "przejście"
          na ateizm kara jest jedna: czapa.
          • Gość: jerzy Re: Werw IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 11.03.03, 15:41
            werw napisała:

            > A już bez wątpliwości dotyczy to muzułmanów: za porzucenie islamu
            i "przejście"
            >
            > na ateizm kara jest jedna: czapa.

            Wiele takich wyrokow przeciez wykonano: w "Palestynie", Sudanie(nagminnie),
            Algerii. To raczej nie powinno zdumiewac.
    • werw Re: CO GLOSZA IMAMOWIE Z MEKKI? 11.03.03, 12:18
      polish.ssni.ca/ZDUM/ZBIOR2/C0210/04-QZC02037-Meteoryt.HTM
    • rewelacyjny Szczuja zydy szczuja jak zwykle 11.03.03, 14:49
      To by bylo jak najbardziej po waszej mysli zeby chrzescijanie mordowali sie
      nawzajem z muzulmanami. I dlatego szczujecie jedych na drugich jak zawsze.

      To szczuj dalej zydzie.
      • Gość: Fredzio54 Re: Szczuja zydy szczuja jak zwykle IP: *.de.ibm.com 11.03.03, 14:56
        rewelacyjny napisała:

        > To by bylo jak najbardziej po waszej mysli zeby chrzescijanie mordowali sie
        > nawzajem z muzulmanami. I dlatego szczujecie jedych na drugich jak zawsze.
        >
        > To szczuj dalej zydzie.
        Wole byc Zydem niz Katolikiem mnie Arzibiskupa Pedofila
        z swojej Zony sie Kochac uwazaj jako Grzech unas jest to przykazanie
        Amen Izrael.
        Czy Sheich Jassin(z Hamasu) bedzie nastepny Papiez ?
        Napewno tak u Gojow jest wszystko mozliwe tak sam jak Auschwitz i Karmelicki
        Klasztor
        • rewelacyjny jak bylbym zydem 11.03.03, 15:33
          jak bylbym zydem to spalilbym sie ze wstydu. HAHAHAHA
          • Gość: Fredzio54 Re: jak bylbym zydem IP: *.de.ibm.com 11.03.03, 15:53
            rewelacyjny napisała:

            > jak bylbym zydem to spalilbym sie ze wstydu. HAHAHAHA
            Ale modlisz sie do tego zyda z Nazaretu i jego Mamusi tez zydowka
            A Ja sie smieje Polaczku jak durny jestes.
            • rewelacyjny Re: jak bylbym zydem 11.03.03, 15:54


              A on tez byl zydem? hahaha
              I kto jeszcze Kopernik, Sienkiewicz, Sobieski? A moze Chrobry? hahaha?
              • Gość: Fredzio54 Re: jak bylbym zydem IP: *.de.ibm.com 11.03.03, 16:01
                rewelacyjny napisała:

                >
                >
                > A on tez byl zydem? hahaha
                > I kto jeszcze Kopernik, Sienkiewicz, Sobieski? A moze Chrobry? hahaha?
                Jezus i Maria byli napewno Zydzi uciekli z Polski i meiszkaja w Izraelu
                maja was Polacy w Nosie
          • cal-ineczka jak bylbym zydem 15.03.03, 17:25
            Jasne, precz z zydami!
            > HAHAHAHA
      • Gość: Jerzy Re: Szczuja zydy szczuja jak zwykle IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 11.03.03, 15:46
        rewelacyjny napisała:

        > To by bylo jak najbardziej po waszej mysli zeby chrzescijanie mordowali sie
        > nawzajem z muzulmanami. I dlatego szczujecie jedych na drugich jak zawsze.
        >
        > To szczuj dalej zydzie.

        Dlaczego Pan uwaza, ze "szczujemy jednych na drugich"? W czym to szczucie sie
        wyraza? Po prostu przytoczylem pare cytatow z "kazan" imamow-co w tym zlego? To
        chyba dobrze, jesli nasi rodacy sie zapoznaja blizej z tym, co muzulmanie
        glosza.
        • rewelacyjny Re: Szczuja zydy szczuja jak zwykle 11.03.03, 15:53
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Dlaczego Pan uwaza, ze "szczujemy jednych na drugich"? W czym to szczucie sie
          > wyraza? Po prostu przytoczylem pare cytatow z "kazan" imamow-co w tym zlego?
          > To chyba dobrze, jesli nasi rodacy sie zapoznaja blizej z tym, co muzulmanie
          > glosza.


          Po prostu przytoczyl.... To przytocz tez zydzie cytaty z ktorych jasno wynika
          ze zydzi zawsze chcieli zawladnac swiatem, zniszczyc Zachod i pograzyc go w
          chaosie. Zrodel takich cytatow nie brakuje. Mozesz to "po prostu" zrobic.

          Jak chcesz cos opowiadac swoim rodakom o muzulmanach i chrzescijanach to rob to
          na waszym zydowskim forum.

          Zglos sie u fredzia. On ci doradzi.
          • Gość: jerzy Re: Szczuja zydy szczuja jak zwykle IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 11.03.03, 16:00
            rewelacyjny napisała:

            > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            >
            > > Dlaczego Pan uwaza, ze "szczujemy jednych na drugich"? W czym to szczucie
            > sie
            > > wyraza? Po prostu przytoczylem pare cytatow z "kazan" imamow-co w tym zleg
            > o?
            > > To chyba dobrze, jesli nasi rodacy sie zapoznaja blizej z tym, co muzulman
            > ie
            > > glosza.
            >
            >
            > Po prostu przytoczyl.... To przytocz tez zydzie cytaty z ktorych jasno wynika
            > ze zydzi zawsze chcieli zawladnac swiatem, zniszczyc Zachod i pograzyc go w
            > chaosie. Zrodel takich cytatow nie brakuje. Mozesz to "po prostu" zrobic.
            >
            > Jak chcesz cos opowiadac swoim rodakom o muzulmanach i chrzescijanach to rob
            to
            >
            > na waszym zydowskim forum.
            >
            > Zglos sie u fredzia. On ci doradzi.

            Ale przeciez my tutaj spokojnie zapoznajemy sie kultura islamu - to chyba
            wazne.O sprawach zydowskich dykutowalismy juz tak duzo, ze nawet Pan sie
            wypisal i nic nowego nie dodaje. Czy napisalem cokolwiek o Zydach, ze tak Pana
            to rusza?
            Temat kultury duchowej muzulmanow jest przeciez ciekawy, bowiem coraz wiecej
            sie ich osiedla na Zachodzie. Zawsze dobrze wiedziec z kim sie ma do
            czynienia.Prawda?
            • rewelacyjny Re: smierdzi to co piszesz 11.03.03, 16:09
              Smierdzi to co piszesz zydzie falszem. Taka juz z was wredna rasa. Dobrze
              wiadomo po co to piszesz. Nie udawaj jeszcze glupszego niz jestes.

              S C Z U J E S Z psie.

              Powiedzialem ci. Jak chcesz uswiadamiac swoich rodakow to splywaj na wasze
              forum. Dwa lub trzy komputery powinniscie juz miec w tym swoim izraelu. Wezscie
              kawalek druta, polaczcie i bedziecie mieli forum.
              • Gość: Jerzy Re: smierdzi to co piszesz IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 11.03.03, 16:21
                rewelacyjny napisała:

                > Smierdzi to co piszesz zydzie falszem. Taka juz z was wredna rasa. Dobrze
                > wiadomo po co to piszesz. Nie udawaj jeszcze glupszego niz jestes.
                >
                > S C Z U J E S Z psie.
                >
                > Powiedzialem ci. Jak chcesz uswiadamiac swoich rodakow to splywaj na wasze
                > forum. Dwa lub trzy komputery powinniscie juz miec w tym swoim izraelu.
                Wezscie
                >
                > kawalek druta, polaczcie i bedziecie mieli forum.


                No dobrze, powiedzmy, ze ma Pan racje. Napisze inaczej:
                Islamisci to wyrachowani politycy, ktorzy starannie sonduja determinacje swych
                przeciwnikow."Amerykanie nadchodza" -krzyczeli po klesce talibow, zmuszeni do
                pospiesznego szukanaia kryjowek, gdy ich "organizacje charytatywne", aparat
                propagandowy, siec werbunkowa i struktury finansowe staly sie obiektem
                intensywnych dochodzen.
                W ostatnich miesiacach obserwujemy jednak ponowne ozywienie dzialalnosci
                fundamentalistow wywolane nadzieja, ze USA zapomnialy juz o switym oburzeniu z
                11 wrzesnia, a ich polityka na Bliskim Wschodzie utracila swa energie. Gdy w
                styczniu zeszlego roku prezydent Bush mowil o "osi zla", wielu islamistow
                wpadlo w autentyczna panike.Odwagi dodaly im biurokratyczne przepychanki w
                Waszyngtonie a w pare miesiecy pozniej-zaognienie konfliktu miedzy Izraelem i
                rezimem Jasera Arafata, na ktorym sie skupila uwaga swiata.

                Czy tak jest dobrze?


                • rewelacyjny Re: smierdzi to co piszesz 11.03.03, 16:37
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > rewelacyjny napisała:
                  >
                  > > Smierdzi to co piszesz zydzie falszem. Taka juz z was wredna rasa. Dobrze
                  > > wiadomo po co to piszesz. Nie udawaj jeszcze glupszego niz jestes.
                  > >
                  > > S C Z U J E S Z psie.
                  > >
                  > > Powiedzialem ci. Jak chcesz uswiadamiac swoich rodakow to splywaj na wasze
                  >
                  > > forum. Dwa lub trzy komputery powinniscie juz miec w tym swoim izraelu.
                  > Wezscie
                  > >
                  > > kawalek druta, polaczcie i bedziecie mieli forum.
                  >
                  >
                  > No dobrze, powiedzmy, ze ma Pan racje. Napisze inaczej:
                  > Islamisci to wyrachowani politycy, ktorzy starannie sonduja determinacje
                  swych
                  > przeciwnikow."Amerykanie nadchodza" -krzyczeli po klesce talibow, zmuszeni do
                  > pospiesznego szukanaia kryjowek, gdy ich "organizacje charytatywne", aparat
                  > propagandowy, siec werbunkowa i struktury finansowe staly sie obiektem
                  > intensywnych dochodzen.
                  > W ostatnich miesiacach obserwujemy jednak ponowne ozywienie dzialalnosci
                  > fundamentalistow wywolane nadzieja, ze USA zapomnialy juz o switym oburzeniu
                  z
                  > 11 wrzesnia, a ich polityka na Bliskim Wschodzie utracila swa energie. Gdy w
                  > styczniu zeszlego roku prezydent Bush mowil o "osi zla", wielu islamistow
                  > wpadlo w autentyczna panike.Odwagi dodaly im biurokratyczne przepychanki w
                  > Waszyngtonie a w pare miesiecy pozniej-zaognienie konfliktu miedzy Izraelem i
                  > rezimem Jasera Arafata, na ktorym sie skupila uwaga swiata.
                  >
                  > Czy tak jest dobrze?

                  Powtorze sie zydzie: opszczedz sobie trudu i szczuj gdzie indziej.
                  Tutaj znamy juz na opak wasze zagrywki.
              • brennton Rewel, oszuscie pro-islamski... 11.03.03, 16:26
                Nie mam nic wspolnego z Zydami.

                Ale znam ciemne gierki islamistow.
                - jak nie macie argumentow, to przypinacie komus latke Zyda.

                Powiadam Ci wiec wyraznie:
                sp. z tym waszym islamem i jego wartosciami na pustynie arabska.
                Won z Europy.
        • Gość: ateista Jerzy a Twoi amerykanscy imamowie to co ? IP: 12.46.161.* 11.03.03, 20:58
          > > To by bylo jak najbardziej po waszej mysli zeby chrzescijanie mordowali si
          > e
          > > nawzajem z muzulmanami. I dlatego szczujecie jedych na drugich jak zawsze.
          > >
          > > To szczuj dalej zydzie.
          >
          > Dlaczego Pan uwaza, ze "szczujemy jednych na drugich"? W czym to szczucie sie
          > wyraza? Po prostu przytoczylem pare cytatow z "kazan" imamow-co w tym zlego?
          To
          >
          > chyba dobrze, jesli nasi rodacy sie zapoznaja blizej z tym, co muzulmanie
          > glosza.

          Dobrze bedzie tez jak zapoznaja sie z kretynizmami propagowanymi przez Twoich
          imamow z USA, protestanckich i "przebudzeniowych" pastorow. Metodystow,
          baptystow, adwentystow, zielonoswiatkowcow, badaczy pisma sw, mormonow i cala
          ta holote, ktora wraz z mcdonaldem zalewa aktualnie Polske, czego dowodem
          jestes Ty. Napisz co Twoja sekta sadzi o kosciele katolickim, na pewno zjednasz
          sobie sprzymierzencow na tym forum.

          Nie bronie Islamu, tylko wkurza mnie, ze odstawiasz tutaj "rozsadnego" a sam
          idziesz za podobnymi kretynami, tyle ze innego wyznania.
    • Gość: GlupiTragik Re: CO GLOSZA IMAMOWIE Z MEKKI? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 15:46
      Jak zwykle hipokryzja i ignorancja gora.
      Ciekawe, ze ludzie uznaja za oficjalne opinie te, ktore sa wyglaszane przez
      ignorantow. Jesli dany czytelnik uznaje takiego czlowieka za autorytet, sam
      zaglebia sie w ignorancji. Jednak trzeba rozrozniac pomiedzy ignorancja udawana
      (czyt. hipokryzja) i ta "niewinna" pochadzaca najczesciej od izolowania danego
      osobnika od empirycznie poznanych prawd. Bogaci najczesciej zwiekszaja i bronia
      swoje bogactwo poprzez hipokryzje, tym samym nie zalujac staran aby
      im "podlegli" uznali dany wymysl za doktryne. Co prawda zdazaja sie ludzie,
      ktorzy caly porzadek ustanowiony probuja zburzyc, ale dla idealistow zawsze
      znajdzie sie dodatkowy stryczek, no nie? Ot prawda spoleczna. Ciekawe, ze tym
      ktorym zalezy na wyzwoleniu innych od ignorancji najczesciej cala sprawa wiaze
      sie ze sposobami silowymi. Interesujaca tragedia cywilizacyjna, ktora dotyczy
      wszystkich nacji, grop etnicznych i religijnych bez wyjatkow.
      • galaxy2099 Tagikomiczny belkot 11.03.03, 20:21
        i bla, bla, bla.
        Zamiast tyle belkotu to przytoczylbys jakies kontr-cytaty islamskich imamow z Mekki np. zachecajace do przyjazni z bracmi chrzescijanami to bylbys wiarygodny.
        Nie ma takich ?
        To po co ten belkot.


        Gość portalu: GlupiTragik napisał(a):

        > Jak zwykle hipokryzja i ignorancja gora.
        > Ciekawe, ze ludzie uznaja za oficjalne opinie te, ktore sa wyglaszane przez
        > ignorantow. Jesli dany czytelnik uznaje takiego czlowieka za autorytet, sam
        > zaglebia sie w ignorancji. Jednak trzeba rozrozniac pomiedzy ignorancja udawana
        > (czyt. hipokryzja) i ta "niewinna" pochadzaca najczesciej od izolowania danego
        > osobnika od empirycznie poznanych prawd. Bogaci najczesciej zwiekszaja i bronia
        >
        > swoje bogactwo poprzez hipokryzje, tym samym nie zalujac staran aby
        > im "podlegli" uznali dany wymysl za doktryne. Co prawda zdazaja sie ludzie,
        > ktorzy caly porzadek ustanowiony probuja zburzyc, ale dla idealistow zawsze
        > znajdzie sie dodatkowy stryczek, no nie? Ot prawda spoleczna. Ciekawe, ze tym
        > ktorym zalezy na wyzwoleniu innych od ignorancji najczesciej cala sprawa wiaze
        > sie ze sposobami silowymi. Interesujaca tragedia cywilizacyjna, ktora dotyczy
        > wszystkich nacji, grop etnicznych i religijnych bez wyjatkow.
        • Gość: GlupiTragik Re: Tagikomiczny belkot IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.03, 07:13
          Cytaty? Fakty? Dobry pomysl, zaloze bank informacji o ludzkich idiotyzmach.
          Czekaj, holera... prasa codzienna istnieje juz dobre paredziesiat dekad. A byl
          taki dobry pomysl.
          I co ja bede cytowal, ze taki a taki kretyn powiedzial takie a takie kretynstwo?
          Jesli ktokolwiek przywiazuje uwage do debila, to zamiast debila mamy kogos, kto
          wie jak pociagac za sznurki. Dlatego jedyne co mozna powiedziec o sytuacji na
          swiecie w dowolnie wybranym momencie to to, ze latwiej jest czlowieka utluc na
          smierc niz go wyedukowac ( a noz ci swinstwo zrobi, lub prawde powie ) i latwiej
          w klice miedzy kolegami niz publicznie dzielic. Polityka jest wszedzie taka
          sama. Dyktatura rozni sie tym od demokracji, ze demokracja jest prowadzona
          przez okresowy rezim cichodajek, a dyktatora ma wszystkie standardy w dupie
          (poza swoimi propagandowymi). I co sie martwisz maly czlowieku o tym co sie
          dzieje w Iraku, Arabii Saudyjskiej, czy USA? Ludzie funkcjonuja na tym samym
          programie przetrwania gdziekolwiek by nie byli. A to ze sie wstydza swoich
          zachcianek? Winic mozna tylko debilnych idealistow ( czyzby hiperbola? ). A
          jednak jest nadzieja. Narazie zryj, pij i baluj, bo jutro fanatycy zaczna ci
          mowic, ze jestes niepoprawny, a co za tym idzie nie warty ich edukacji.
          • galaxy2099 Re: Tagikomiczny belkot 12.03.03, 07:58
            Przepraszam bardzo, czy kolega to jest z tych co to uprawiaja ekwilibrystyke
            slowna "na kazda okazje". Kolega to taki wyznawca slowa i tylko slowa bez
            wzgledu na tresc, taki co to ma gotowa mowe na kazda okazje. A jak tej okazji
            nie ma ? Tym gorzej dla okazji.


            Gość portalu: GlupiTragik napisał(a):

            > Cytaty? Fakty? Dobry pomysl, zaloze bank informacji o ludzkich idiotyzmach.
            > Czekaj, holera... prasa codzienna istnieje juz dobre paredziesiat dekad. A
            byl
            > taki dobry pomysl.
            > I co ja bede cytowal, ze taki a taki kretyn powiedzial takie a takie
            kretynstwo
            > ?
            > Jesli ktokolwiek przywiazuje uwage do debila, to zamiast debila mamy kogos,
            kto
            >
            > wie jak pociagac za sznurki. Dlatego jedyne co mozna powiedziec o sytuacji na
            > swiecie w dowolnie wybranym momencie to to, ze latwiej jest czlowieka utluc
            na
            > smierc niz go wyedukowac ( a noz ci swinstwo zrobi, lub prawde powie ) i
            latwie
            > j
            > w klice miedzy kolegami niz publicznie dzielic. Polityka jest wszedzie taka
            > sama. Dyktatura rozni sie tym od demokracji, ze demokracja jest prowadzona
            > przez okresowy rezim cichodajek, a dyktatora ma wszystkie standardy w dupie
            > (poza swoimi propagandowymi). I co sie martwisz maly czlowieku o tym co sie
            > dzieje w Iraku, Arabii Saudyjskiej, czy USA? Ludzie funkcjonuja na tym samym
            > programie przetrwania gdziekolwiek by nie byli. A to ze sie wstydza swoich
            > zachcianek? Winic mozna tylko debilnych idealistow ( czyzby hiperbola? ). A
            > jednak jest nadzieja. Narazie zryj, pij i baluj, bo jutro fanatycy zaczna ci
            > mowic, ze jestes niepoprawny, a co za tym idzie nie warty ich edukacji.
            • Gość: GlupiTragik Re: Tagikomiczny belkot IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.03.03, 01:20
              Bardzo przepraszam, jezeli moje wymiociny przerazaja trescia (lub jej brakiem).
              Jednak po co komu tresciwa wypowiedz, jezeli wystarcza skladanka personalnych
              zludzen. Przeciez i tak nikogo nie da sie tutaj do niczego przekonac. Kazdy
              patrzy na filozofie jak na obsranego wola. Jest to mieso, ale okryte gownem.
              Tak wiec niech zyje mordobicie i libacja umyslowa. Co, dlaczego i jak pozostawmy
              tym ktorzy nas zapewniaja, ze tylko oni maja racje.
              • galaxy2099 Re: Tagikomiczny belkot 13.03.03, 10:37
                Moze i cos w tym jest co piszesz.
                Zatem nie zyje bal.


                Gość portalu: GlupiTragik napisał(a):

                > Bardzo przepraszam, jezeli moje wymiociny przerazaja trescia (lub jej
                brakiem).
                > Jednak po co komu tresciwa wypowiedz, jezeli wystarcza skladanka personalnych
                > zludzen. Przeciez i tak nikogo nie da sie tutaj do niczego przekonac. Kazdy
                > patrzy na filozofie jak na obsranego wola. Jest to mieso, ale okryte gownem.
                > Tak wiec niech zyje mordobicie i libacja umyslowa. Co, dlaczego i jak
                pozostawm
                > y
                > tym ktorzy nas zapewniaja, ze tylko oni maja racje.
              • Gość: Contra Tragiczny glupiec!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.03.03, 23:40

                Nowe dno na tym forum!!!


                Gos´c´ portalu: GlupiTragik napisa?(a):

                > Bardzo przepraszam, jezeli moje wymiociny przerazaja trescia (lub jej
                brakiem).
                > Jednak po co komu tresciwa wypowiedz, jezeli wystarcza skladanka
                personalnych
                > zludzen. Przeciez i tak nikogo nie da sie tutaj do niczego przekonac.
                Kazdy
                > patrzy na filozofie jak na obsranego wola. Jest to mieso, ale okryte
                gownem.
                > Tak wiec niech zyje mordobicie i libacja umyslowa. Co, dlaczego i jak
                pozostawm
                > y
                > tym ktorzy nas zapewniaja, ze tylko oni maja racje.
    • Gość: ateista CO GLOSZA IMAMOWIE Z USA IP: 12.46.161.* 11.03.03, 17:24
      Prosze bardzo :
      www.nastrazy.pl/5_02/zmiana.html
      Wiem Jerzy, ze to akurat strona oszolomow konkurencyjnych co do Twojej sekty,
      ale mowi i fundamentalistycznym nastawieniu amerykanskich protestanckich i post-
      protestanckich syfiarzy generalnie.
      • rewelacyjny I ZNOW UDALO IM SIE KOGOS NABRAC 11.03.03, 17:30
        Dawniej tumanili masy robotnicze, chlopow komunizmem a teraz fanatyzmem
        religijnym i militaryzmem otumaniaja nastepnych naiwnych.
        Skutki beda takie same jak zwykle gdy sie wezma do judzenia:

        ROZLEW KRWI!
        • werw Re: I ZNOW UDALO IM SIE KOGOS NABRAC 11.03.03, 18:51
          Gość portalu napisał:

          Mam pomysł! Załóżmy fundację i kupmy każdemu arabowi jednego wielbłąda. Niech
          zapierdalają przez pustynię tam i z powrotem tak jak to robili od wieków.

          Co Pan na to?
        • Gość: Contra Niech zyje PRL!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.03.03, 23:41
          rewelacyjny napisa?a:

          > Dawniej tumanili masy robotnicze, chlopow komunizmem a teraz
          fanatyzmem
          > religijnym i militaryzmem otumaniaja nastepnych naiwnych.
          > Skutki beda takie same jak zwykle gdy sie wezma do judzenia:
          >
          > ROZLEW KRWI!
    • Gość: ateista !!! Jerzy - Przepraszam, myslalem ze to inny Jerzy IP: 12.46.161.* 11.03.03, 21:02
      Przepraszam, moje uwagi o hard-corowych protestantach z USA nie odnosza sie
      oczywiscie do Ciebie. Pomylilem Cie z innym Jerzy z forum, ultrafundamentalista
      chrzescijanskim.
    • wtracalski Do Rewelacyjnego 11.03.03, 21:56

      Rewelacyjny, ale cie zjajali!
      Pozdrrowienia z Tel-Awiwu (pada deszcz)
    • bigobserver Do Sabatu glupcow 11.03.03, 22:21
      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

      ) Co glosza imamowie z Mekki?
      )
      )
      ) Sa ludzie , wsrod nich niemuzulmanie(czyli niewierni), ktorzy dokonuja na tym
      ) forum cudow ekwilibrystyki slownej, starajac sie gdzie trzeba i gdzie nie
      ) trzeba, bronic muzulmanow jako "ludzi wyjatkowo lagodnych i przejetych boza
      ) bojaznia". Gdy sie jednak zapoznamy z trzema krotkimi fragmentami ich kazan,
      ) wyloni sie calkiem inny obraz: juz nie tak sielankowy.Obraz, ktory napawa
      ) przerazeniem, ze cos takiego mozna sobie spokojnie glosic w XXI wieku.
      ) Musimy jednak na poczatku zrozumiec, kto to jest imam w Islamie. Wyjasni to
      ) nam islamski "doktor koranicznej teologii", mgr Samer Jomous i dr Mazen Zin
      ) Din z meczetu w Gdansku.
      )
      ) Postawmy zatem pytanie: kto to jest imam?
      ) Oto co wyjasnia nam jeden z islamskich "doktorow w Islamie":
      ) Imam jest to:
      ) (...) Wzór albo osoba godna naśladowania. I stąd jest zalecone aby robić duaa
      ) (modlitwę) o następującym znaczeniu:
      ) '"O Allah – Spraw abym był imamem (wzorem) dla bogobojnych" .
      )
      ) Jaka jest rola imama w Islamie? Czy kazdy moze byc imamem?
      ) Wiemy juz , ze jest to "wzor albo osoba godna nasladowania" i nalezy sie
      ) nawet za nia modlic do Allaha.
      ) Fachowcy od Islamu wyjasniaja:
      )
      ) (...)Gdy istnieje grupa osób i chcą modlić się zbiorowo to jedna z nich
      ) prowadzi modlitwę. Zalecono, aby imam (osoba prowadząca modlitwę) był osobą,
      ) która najwięcej zna Koran i ma najwięcej wiedzy religijnej. Jeśli wśród danej
      ) grupy wszyscy mają podobny poziom wiedzy, lub kiedy nie wiadomo kto ma więcej
      ) wiedzy, to zalecone jest, aby najstarsza osoba prowadziła modlitwę. Jeśli
      ) modlitwa odbywa się domu jakiegoś muzułmanina to zalecono, aby właściciel
      ) domu prowadził modlitwę chyba, że on wybiera kogoś innego. Wśród kobiet
      ) kobieta może być imamem (czyli prowadzić molitwę). W islamie nie ma
      ) hierarchii religijnej.
      ) Oprocz imamem moze takze byc "osoba prowadzaca modlitwe".
      )
      ) Czy imam ma prawo wymyslac nowe prawo koraniczne?
      ) (...)Imam (prowadzący modlitwę) nie ma prawa wymyślać nowego prawa. Fakt, że
      ) dana osoba pełni zadanie imama nie oznacza, że ta osoba jest w stanie robić
      ) idżtihad (wnioskować prawa z treści religijnych).
      ) Z drugiej strony, każdy muzułmanin jeśli posiada potrzebną wiedzę językową i
      ) wystarczającą wiedzę religijną to może robić idżtihad, bez pozwolenie, czy
      ) mianowania przez kogoś.
      ) Tak samo z naukowcami muzułmańskimi. Oni nie są duchownymi. Oni są ludźmi,
      ) którzy zdobyli wiedzę poprzez studia, naukę u jakiegoś naukowca, czy życie w
      ) środowisku, gdzie mieli dostęp do wiedzy, itd. Inni ludzie, którzy nie mają
      ) wiedzy mogą ich pytać o opinie religijne. Zawsze trzeba tu pamiętać, że nie
      ) pyta się ich o ich własne opinie tylko o islamskie opinie. Jeśli okazuje się,
      ) że to jest ich opinia prywatna, a nie islamska to jest "grzechem naśladować
      ) ich w tym".
      )
      ) Krotko reasumujac: imam to "osoba godna zaufania", za ktora powinno
      ) sie "odmawiac duaa" po to, aby "stal sie on wzorem dla bogobojnych". Zaleca
      ) sie aby byla to osoba ,"ktora zna Koran (lub Kuran-jak to nazywaja
      ) forumowi "znawcy Islamu") i ma najwiecej wiedzy religijnej". Imamem moze byc
      ) praktycznie kazdy a to co oni mowia to nie jest to "ich opinia prywatna"
      ) tylko "islamska". Ale jesli okaze sie, ze jest to ich opinia prywatna, a nie
      ) islamska, to jest "grzechem nasladowac ich w tym".
      ) Nie bardzo spojne to wszystko i pelne bledow logicznych, ale tak objasniaja
      ) role imama "islamscy fachowcy", ktorzy maja prawo "robic idztihad".
      )
      ) Wypada sie zapoznac co ci godni nasladowania "bogobojni imamowie" prawia
      ) podczas modlow w meczetach ,w "swietym miescie", Mekka.
      )
      ) "Kazanie" imama, szejka Abd Al- Mushin Al-Qadhi do bogobojnych muzulmanow
      ) sunnickich wygloszone 13/9 1997 r. w meczecie Salaama i Al-Unayzah:
      ) "(...) Dzis bedziemy mowic o odpadlej od Drogi Sprawiedliwych religii:
      ) chrzescijanstwie - tej falszywej wierze i o chrzescijanach, ktorych Allah
      ) opisuje w swojej ksiedze jako "odszczepiencach" od Drogi Sprawiedliwych.
      ) Zbadamy ich wiare i damy przeglad ich historii pelnej nienawisci,obraz i
      ) wojny przeciw Islamowi i muzulamnom"(...)
      )
      ) Islam stale glosi, ze "ludy Ksiegi" nie maja sie czego obawiac,
      ) gdy "przypadkiem" dostana sie pod rzady muzulmanow, bowiem juz wierza we
      ) Wszechmogacego Allaha i "maja Ksiege"(czyli Stary testament). Potwierdza to
      ) ponizszy fragment z kazania imama, szejka Adnan Ahmada Siyami, wygloszonym w
      ) Mekkce dn.11/5 2001 r.
      )
      ) Zgromadzeni wierni mogli uslyszec:
      ) "(....) Islam wierzy, ze tylko Islam i "kufurzy"(tj.Zydzi i Chrzescijanie)
      ) istnieja i w to, ze nie jakiejs innej drogi by osiagnac Raj i byc zbawionym
      ) od Piekla jak droga proroka Mohammada i przylaczenia sie do Islamu. Wszystkie
      ) inne drogi prowadza do Piekiel. A w swietle tego,moi wierzacy bracia, jak
      ) mozna wierzyc, ze mozaizm, chrzescijanstwo i islam sa tymi samymi drogami do
      ) Allaha?(...)". No wlasnie.
      )
      ) Dokladniej co sie zrobi z "ludami Ksiegi" po zwyciestwie Islamu wyjawia bez
      ) ogrodek, imam Marzouq Salem Al-Ghamdi w pelnym nienawisci kazaniu.
      )
      ) Powiedzial on m.in.:
      ) "(...) Jesli niewierni zyja wsrod muzulmanow, to wedlug tego, co powiedzial
      ) Prorok, nie jest to jakims bledem pod warunkiem, ze placa podatek(jizya) do
      ) islamskich wladz. Innym warunkiem jest by nie odnawiali kosciolow lub
      ) klasztorow i nie odbudowywali tych, co ulegly zniszczeniu, zeby oni(tj.
      ) chrzescijanie-przyp-moj) dawali jedzenie i mieszkanie tym muzulmanom, ktorzy
      ) przejezdzaja obok ich domow, zeby sie podnosili kiedy muzulmanin chce usiasc
      ) i zeby nie nasladowali muzulmanow w odziezy i mowie, nie jezdzili na koniach,
      ) nie posiadali miecza, nie uzbrajali sie w jakakolwiek bron, by nie
      ) sprzedawali wina, nie pokazywali krzyza, nie dzwonili w dzwony koscielne, nie
      ) podnosili glosu podczas modlitw i zeby sie golili po to, by ich latwiej mozna
      ) bylo poznac.Jesli zlamia te prawa nie beda podlegac zadnej ochronie(...)".
      )
      ) Tak wiec wbrew temu co poniektorzy formumowicze twierdza, islamisci chca
      ) zaoprowadzic wedle najlepszych wzorow calkiem zwyczajny apartheid - w czym
      ) maja zreszta bogata tradycje historyczna.
      ) Cale szczescie, ze juz niedlugo islam zostanie powaznie oslabiony.



      NT)

      Inkwizytor, Ludwik de Peramo, bluźnierczo udowodnił prawowitość, a wręcz
      konieczność funkcjonowania inkwizycji, czyniąc z Boga-Stwórcy pierwszego
      inkwizytora, który wypędził z ziemskiego raju Adama i Ewę. Odzież ze skór, jaką
      im przydał, była pierwowzorem san benito, czyli specjalnego ubioru, w który
      inkwizytorzy przebierali swoje ofiary przed ich zamordowaniem. Był to wór z
      wycięciem umożliwiającym włożenie przez głowę. Jego żółty, papieski kolor
      wskazywał, z czyjej poręki ginął skazaniec...



      Zgodnie z faktami historycznymi, należy stwierdzić, że pierwszym inkwizytorem
      w rzymskim wyznaniu był Piotr apostoł, (rzekomy pierwszy papież!), który
      osobiście zamordował pewne małżeństwo, wyłamujące się z zasad obowiązujących w
      komunie chrześcijańskiej. Praktycznie od jego czasów, chrześcijaństwo krwawo i
      bezpardonowo rozprawiało się z wewnętrznymi jak i zewnętrznymi oponentami. I
      dziwić się, że ta formacja religijna przetrwała prawie 2000 lat?!

      Tak zwane Pismo święte stanowi swoisty rejestr zbrodni Mojżesza popełnionych na
      tych, którzy nie chcieli przyjąć do swych serc boga Jahwe i składać mu czci.
      Ofiary jego fanatyzmu liczy się w setkach tysiącach. Mojżesz nie tylko zabijał
      dla i za boga, lecz także mordował sprzeciwiających się jego władzy.

      I tym potwornym zbrodniom nie jest w stanie zaprzeczyć żaden „autorytet
      moralny”, nawet ten „najwyższy”. Pan papież, Jan Paweł II przepraszając za
      zbrodnie inkwizycji, doskonale wiedział za co przeprasza… Kto jak kto, ale
      papież zn
      • Gość: Big Observer Re: Do Sabatu glupcow IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 12.03.03, 04:16

        Tak zwane Pismo święte stanowi swoisty rejestr zbrodni Mojżesza popełnionych na
        tych, którzy nie chcieli przyjąć do swych serc boga Jahwe i składać mu czci.
        Ofiary jego fanatyzmu liczy się w setkach tysiącach. Mojżesz nie tylko zabijał
        dla i za boga, lecz także mordował sprzeciwiających się jego władzy.

        I tym potwornym zbrodniom nie jest w stanie zaprzeczyć żaden „autorytet
        moralny”, nawet ten „najwyższy”. Pan papież, Jan Paweł II przepraszając za
        zbrodnie inkwizycji, doskonale wiedział za co przeprasza… Kto jak kto, ale
        papież zn


        Wlasnie, to dobry przyklad z papiezem, Janem Pawlem II. Chrzescijanstwo
        wreszcie postanowilo poddac krytyce czesci swojej historii. Oprocz potepienia
        inkwizycji papiez m.in. zakazal nawracania Zydow na chrzescijanstwo, potepil
        niewolnictwo itd. Chyba nie chce Pan przez to powiedziec, ze niedobrze papiez
        uczynil?
        Jaka jest sytuacja w chrzescijanstwie dzis? Czy jacys biskupi,kler nizszej
        rangi nawoluje do nawracania kogos mieczem, chocby muzulmanow? Kosciol zostawil
        juz za soba dawno ten okres-inkwizycja szalala najgorzej w Hiszpanii, ale to
        byl wiek XVI.Jak sie bardzo chce mozna jeszcze ofiary inkwizycji wytropic w
        poczatkach wieku XIX w Hiszpanii ale Hiszpania nie jest dobrym przykladem i
        zawsze od historii europejskiej czyms sie musiala roznic. W reszcie Europy
        wystepuje inkwizycja jeszcze w wieku XVII ale to pojedyncze przypadki, mowiace
        za tym, ze plomien inkwizycji juz sie wypalil i nikt za to narzedzie juz
        chwytac niechce.
        W wielu krajach europejskich inkwizycja w ogole nie wystapila.

        Inna sytuacje mamy w islamie, ktory z upadkiem kalifow utracil glowny osrodek
        wykladni islamskiej religii.Poszla ona samopas, bez zadnego dozoru i dlatego
        wlasnie jest dzis tak grozna- co widzimy w wypowiedziach roznych imamow, ktorzy
        sa "godni nasladownictwa". Nie moze Pan zaprzeczyc, ze fundamentalizm islamski
        jest grozny wlasnie poprzez prymitywizm swojej wykladni wiary, jaka sie nie
        zmienila od ponad 1000 lat.
        Wszyscy poszli do przodu: potomkowie Mojzesza(ktorzy nigdy nikogo sila nie
        nawracali na swoja wiare), chrzescijanie tylko muzulmanie staneli w miejscu.Jak
        przebada Koran np. pod katem "praw kobiety w islamie" to przerazi sie Pan tego.
        I prawa te sa nadal aktualne i przestrzegane przez znakomita wiekszosc
        muzulmanow.
    • Gość: Jerzy Re: CO GLOSZA IMAMOWIE Z MEKKI? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 12.03.03, 04:17
      Przepraszam za pomylke: autorem ostatniego postu jest oczywiscie "Jerzy" a
      nie "Big Observer".
      • bigobserver Uderz w stol ... 12.03.03, 07:26
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        ) Przepraszam za pomylke: autorem ostatniego postu jest oczywiscie "Jerzy" a
        ) nie "Big Observer".


        Nie wszystko sie zmiescilo wiwec raz jeszcze

        faktami historycznymi, należy stwierdzić, że pierwszym inkwizytorem w rzymskim
        wyznaniu był Piotr apostoł, (rzekomy pierwszy papież!), który osobiście
        zamordował pewne małżeństwo, wyłamujące się z zasad obowiązujących w komunie
        chrześcijańskiej. Praktycznie od jego czasów, chrześcijaństwo krwawo i
        bezpardonowo rozprawiało się z wewnętrznymi jak i zewnętrznymi oponentami. I
        dziwić się, że ta formacja religijna przetrwała prawie 2000 lat?!

        Tak zwane Pismo święte stanowi swoisty rejestr zbrodni Mojżesza popełnionych na
        tych, którzy nie chcieli przyjąć do swych serc boga Jahwe i składać mu czci.
        Ofiary jego fanatyzmu liczy się w setkach tysiącach. Mojżesz nie tylko zabijał
        dla i za boga, lecz także mordował sprzeciwiających się jego władzy.

        I tym potwornym zbrodniom nie jest w stanie zaprzeczyć żaden „autorytet
        moralny”, nawet ten „najwyższy”. Pan papież, Jan Paweł II przepraszając za
        zbrodnie inkwizycji, doskonale wiedział za co przeprasza… Kto jak kto, ale
        papież zna ogrom oceanu niewinnej krwi przelanej przez zbrodniczy Kościół.

        Święty Augustyn, jeden z czołowych ideologów chrześcijaństwa, nawoływał, aby
        przy pomocy miecza nawracać na chrześcijaństwo. Wielu papieży te metody
        wprowadziło w życie.

        W II wieku n.e. Celsus zarzucał wyznawcom Chrystusa, że nawet „dzikie zwierzęta
        nie są tak okrutne, jak chrześcijanie między sobą.” Jemu współcześni, (a także
        dzisiaj) oburzali się, twierdząc, że są to złośliwe pomówienia. Historia
        pokazała jednak, że Celsus miał całkowitą rację...

        Początki inkwizycji sięgają czasów cesarzy Teodozjusza I Wielkiego (379-395) i
        Justyniana (527-565). Co prawda już w roku 385 w Hiszpanii po raz pierwszy
        stracono oskarżonego o herezję, ale nie można przyjmować, że inkwizycja
        powstała w tamtym okresie.

        Brak jednoznacznej daty powstania kościelnej „policji” jaką była inkwizycja.
        Czy przyjąć 4 listopada 1184 r., a więc dzień w którym papież Lucjusz III (1181-
        1185) stosownym dekretem wydanym na soborze w Weronie w obecności cesarza
        Fryderyka I Barbarossy (1152-1190) powołał do życia sądy inkwizycyjne?
        Następnie na IV soborze lateraneńskim w 1215 roku uchwalono zorganizowanie
        inkwizycji jako narzędzia do walki z odczepieńcami Kościoła, albigensami i
        innymi ruchami heretyckimi.

        Być może właściwiej będzie wskazać tutaj rok 1229, w którym w tzw. traktacie
        paryskim, hrabia Tuluzy, Raymond VII został zmuszony przez papieża Grzegorza IX
        (1227-1241) do podjęcia krucjaty przeciwko albigensom na obszarze południowej
        Francji. Tenże papież w roku 1231 rozpowszechnił inkwizycję na wszystkie kraje
        katolickie i zaprowadził urząd inkwizytora. Zbrodnicza machina papiestwa,
        poszła w ruch...

        ZABIJAĆ, A NIE NAWRACAĆ!

        W rzeczy samej oficjalne powołanie do życia inkwizycji nie ma specjalnego
        znaczenia, bowiem lokalni biskupi, a później papieże od dawna mieczem
        zaprowadzali posłuch w Kościele. Struktury organizacyjne inkwizycji, jej
        poszczególne elementy, prawa i przywileje, kształtowały się i doskonaliły przez
        całe wieki. Inkwizycja była wszechwładna i wszechobecna na obszarach świata,
        będącego pod uciskiem papieskiego pantofla.

        Kościelny aparat represji był u szczytu swej potęgi precyzyjnie i do perfekcji
        zorganizowaną machiną zbrodnii, w której czołową rolę odgrywały dwa zakony:
        dominikanie i franciszkanie. Trzeba pamiętać, że zadaniem inkwizycji nie była
        ewangelizacja i nawracanie „błądzących”, ale planowe i metodyczne wyszukiwanie
        heretyków i ich fizyczne unicestwianie.

        Kościół zmuszając władzę świecką do „współpracy”, mordował jej rękoma winnych
        zbrodnii herezji i nieposłuszeństwa. Odmawiając wykonania wyroku śmierci,
        władza świecka sama narażała się na niebezpieczeństwo zarzutu o sprzyjanie
        heretykom, co niechybnie sprowadzało na nią ponury koniec.

        Papieska inkwizycja była nie tylko aparatem terroru wobec heretyków i
        innowierców. Posługiwano się nią także w sprawach czysto politycznych, mordując
        w „imię Boga” przeciwników Namiestników Chrystusa, którzy niejednokrotnie mieli
        ochotę na majątek po straconym „heretyku”.

        Hitlerowskie mechanizmy totalnego terroru, przejęły z katolickich wzorców
        inkwizycyjnych wiele sprawdzonych metod działania. Zadziwiające podobieństwo
        widzimy także w stalinowskich. Na przykład w roku 1252 za pontyfikatu papieża
        Innocentego IV (1243-1254) oficjalnie nakazano stosować tortury wobec
        przesłuchiwanych, co natychmiast stało się regułą.

        MNISI MORDERCY.

        Szczególny przywilej inkwizytorski mieli dominikanie, (ustanowieni w roku 1216
        przez papieża Honoriusza III: 1216-1227), oraz franciszkanie (1209r.).
        Przedstawiciele tych zakonów, funkcjonujący w strukturach inkwizycji, podlegali
        bezpośrednio papieżowi. Poza nim, nikt nie miał nad nimi absolutnie żadnej
        władzy, ani kontroli.

        Ale to dominikanie mieli najpotężniejszą władzę i niebezpieczną broń w ręku.
        Były to przywileje inkwizytorskie, nadane im przez Stolicę Apostolską....

        „Mogą wykładać prawa kościelne, pozbawiać urzędów, zaszczytów i beneficjów nie
        tylko dzieci heretyków, lecz także dzieci tych, którzy swoje urzędy, zaszczyty
        albo beneficja otrzymali od heretyków, oraz domy sąsiednie; mogą wszędzie żądać
        siły zbrojnej dla wykonania swej woli i swych wyroków; mogą występować przeciw
        wszystkim zakonom, pomimo ich przywilejów, przeciw prałatom i biskupom
        heretyckim; zależą jedynie od Stolicy Apostolskiej”.

        Do obowiązków inkwizytora należało m.in.., powiadomić świeckie władze o
        terminie i miejscu egzekucji. Ogłaszał on wszem i wobec, że ci, którzy wezmą
        udział w widowisku palenia na stosie, dostąpią zwykłego odpustu. Inkwizytor
        miał prawo udzielić 40 dni odpustu wszystkim obecnym przy egzekucji. Tak więc
        nawet za bierny udział w zbrodnii, Kościół darował grzesznikom ich grzechy.
        Trzy lata odpuszczenia grzechów mieli ci, którzy przyczynili się do wskazania,
        pojmania heretyka lub jego skazania...

        Co rok ogłaszano w kościołach uroczyste edykty, nawołujące do donosicielstwa.
        Przypominano w nich, że wierni mają obowiązek informowania przedstawicieli
        inkwizycji w ciągu 10 dni o wszelkich znanych im przypadkach występowania
        przeciwko świętej wierze, papieżowi, Kościołowi lub samej inkwizycji.

        Był to niespotykany w dziejach ludzkości totalny obłęd donosicielski, któremu
        nie dorównali nawet delatorzy Imperium Rzymskiego[2]. Ojciec donosił na syna;
        siostra na brata, synowa na teściową; żona na męża... Jakże łatwo było w takim
        tyglu intryg i pomówień, załatwiać osobiste porachunki!

        Papież Innocenty III (1198-1216) z powodu lekceważenia kleru i papieży, oraz
        odmówienia płacenia dziesięcin i innych podatków na rzecz duchowieństwa,
        nakazał

        WYMORDOWAĆ ALBIGENSÓW!

        Papieski legat, cysterski mnich, Arnold, wysłany celem uśmierzenia buntu
        albigensów, po zdobyciu Beziers (płd. Francja), na pytanie swoich żołnierzy,
        jak mają odróżnić heretyków od innych, odpowiedział: „Zabijcie wszystkich! Bóg
        wśród nich rozpozna swoich!”

        Kościół z cyniczną powagą zaprzeczał tym słowom, ale inny świadek tego
        wydarzenia, relacjonował: „Poprzysiągł, że w Beziers nie pozostawi kamienia na
        kamieniu; że wszystko zatopi w ogniu, w krwi, zarówno mężczyzn, jak kobiety i
        małe dzieci, i że ani jednemu nie daruje życia.”

        Arnold zdając papieżowi Innocentemu III relację z karnej ekspedycji, wymienia
        liczbę 20.000 zamordowanych. Jednak współczesny Arnoldowi kronikarz, Aubry de
        Trois-Fantaines, szacuje liczbę ofiar na 60.000 mężczyzn, kobiet i dzieci, w
        tym co najmniej 7000 zamordowanych w miejscowym kościele św. Magdaleny, do
        którego nieszczęśnicy się sc
        • bigobserver Re: Uderz w stol ... II 12.03.03, 07:28
          bigobserver napisała:

          WYMORDOWAĆ ALBIGENSÓW!

          Papieski legat, cysterski mnich, Arnold, wysłany celem uśmierzenia buntu
          albigensów, po zdobyciu Beziers (płd. Francja), na pytanie swoich żołnierzy,
          jak mają odróżnić heretyków od innych, odpowiedział: „Zabijcie wszystkich! Bóg
          wśród nich rozpozna swoich!”

          Kościół z cyniczną powagą zaprzeczał tym słowom, ale inny świadek tego
          wydarzenia, relacjonował: „Poprzysiągł, że w Beziers nie pozostawi kamienia na
          kamieniu; że wszystko zatopi w ogniu, w krwi, zarówno mężczyzn, jak kobiety i
          małe dzieci, i że ani jednemu nie daruje życia.”

          Arnold zdając papieżowi Innocentemu III relację z karnej ekspedycji, wymienia
          liczbę 20.000 zamordowanych. Jednak współczesny Arnoldowi kronikarz, Aubry de
          Trois-Fantaines, szacuje liczbę ofiar na 60.000 mężczyzn, kobiet i dzieci, w
          tym co najmniej 7000 zamordowanych w miejscowym kościele św. Magdaleny, do
          którego nieszczęśnicy się schronili, mniemając, że uchroni ich to przed masakrą.

          Innocenty III zwołał do Lateranu w roku 1215 sobór, na którym m.in. potępiono
          głosy żądające praw dla ubogich. Nie zapomniano natomiast przypisać sobie
          przywilejów i obowiązku pobierania dziesięcin i danin. Tenże sobór zobowiązał
          Żydów do noszenia ubiorów, które miały ich wyróżniać od chrześcijan. Ponadto
          zakazano im pokazywać się na ulicy w okresie Wielkiego Tygodnia. Zalecono także
          tworzenie w miastach osobnych kwartałów dla Żydów, czyli tak zwanych: gett.

          Papież Innocenty IV (1243-1254) ogłosił 15 maja 1252 r., bullę, którą
          sankcjonował metody inkwizycji, aprobując stosowanie tortur i karę śmierci
          wobec nieposłusznych woli Kościoła. Szatański Innocenty IV zobowiązał dzieci,
          aby donosiły na swoich rodziców, którzy nie wykazywali się mocną i głęboką
          wiarą w słowo boże...

          TORTUROWANIE OFIAR

          było na porządku dziennym, a wymyślne sposoby zadawania ludziom cierpień, stały
          się swoistą formą współzawodnictwa. Opat de Chayla, inspektor misji
          inkwizytorskiej, ciągle doskonalił się „w rzemiośle” katowania ofiar. Na
          lekcjach poglądowych uczył księży i towarzyszących urzędników, jak zrywać
          paznokcie lub wbijać pod nie ostre drzazgi. Instruował oprawców, jak
          przywiązywać karmiącą matkę do drzewa w pewnym oddaleniu od niemowlęcia,
          któremu nie mogła pomóc, kiedy płakało.

          Kościół lubował się w paleniu skazańców z powodów pragmatycznych. Spalenie
          heretyka na stosie było dla niego samego, jak i innych grzeszników przedsmakiem
          tego, co czeka ich po śmierci, kiedy znajdą się w czeluściach piekielnych.

          Jednak tu i ówdzie „uatrakcyjniano” proces spalania, zadając ofiarom
          dodatkowych, nieopisanych męczarni... W Sevilli wybudowano cztery wielkie
          gipsowe posągi, zwane „czterema prorokami”, pod którymi rozpalano ogień, a
          następnie w ich wnętrzu zamykano skazańców, których dosłownie pieczono żywcem,
          pośród nieopisanych męczarni.

          Sławna z nieludzkiego, ale za to, kościelnego okrucieństwa, hiszpańska
          inkwizycja z jej najznakomitszym przedstawicielem, Tomasem de Torquemadą (1420-
          1498), mordercą, o którym papież Leon XIII (1810-1903) mówił z
          rozrzewnieniem: „nasz ukochany syn” (sic!)... Papieże zawsze takich
          najbardziej kochali! Temu świętemu zbirowi przypisuje się skazanie na śmierć
          ponad 2.000 osób. Według innych źródeł, ma Torquemada na sumieniu ponad 10.000
          Żydów spalonych żywcem w ciągu 15 lat jego ludobójczej działalności. Około
          100.000 „błądzących w wierze” oraz innego motłochu, skazał na pokutę o
          mniejszym lub większym rygorze, pozbawiając przy tym „grzeszników”, ich
          majątków. Ale przecież w rzeczy samej szło właśnie o bogactwo.

          APOTEOZA KATOLICKIEJ ZBRODNI.

          Oto arcypobożna i arcykatolicka Katarzyna Medici, matka zwyrodniałego Karola
          IX, króla Francji (1560-1574). Z jej podpuszczenia urządzono w Paryżu krwawą
          rzeź hugonotów w nocy z 23-24 sierpnia 1572r. Masakra ta przeszła do historii
          jako „noc św. Batłomieja”... Papieski nuncjusz, Salviatti, doskonale
          zorientowany w zamiarach dworu królewskiego, sam inspirował przygotowania do
          zbrodni.

          Po krwawej nocy, kardynał Karol de Guise, zarządził nabożeństwo
          dziękczynne w kościele św. Ludwika, przy udziale papieża Grzegorza XIII (1572-
          1585). Ów „najwyższy autorytet moralny” na wieść o zbrodni, nakazał bić w
          dzwony w kościołach Rzymu[3] i wyprowadził na miasto uroczystą procesję. Aby
          uczcić mord dokonany na hugonotach, ustanowił dziękczynny jubileusz. Chcąc po
          wsze czasy upamiętnić tę masakrę, papież nakazał wybić pamiątkowy
          medal „Uguntorum strages”. W watykańskiej sali „Regia”, uczeń Michała Anioła,
          Giorgio Vasari (1511-1574) na polecenie Grzegorza XIII wykonał freski,
          gloryfikujące tę „świętą i radosną noc” rzymskiego katolicyzmu

          Mało było papieżowi wdzięczności okazanej inspiratorom zbrodni i mordercom!
          Karolowi IX posłał on błogosławieństwo i „złotą różę”, którą papieże
          przyznawali „szczególnie zasłużonym dla wiary katolickiej”... Karol IX zmarł
          jednak niebawem mimo papieskiego błogosławieństwa, dręczony majakami i
          wyrzutami sumienia.

          Francuski pisarz, Stendhal (wł. Henri Beyle: 1783-1842) zwiedzając papieskie
          komnaty w Watykanie, na widok malowideł Vasari’ego, zawołał z niedowierzaniem i
          przerażeniem: „A więc istnieje jeszcze takie miejsce w Europie, gdzie
          morderstwo odbiera cześć publiczną?!”

          Wydarzenia jakie rozegrały się w Ameryce Łacińskiej, przechodzą wszelkie
          wyobrażenia. Naoczny świadek, dominikanin, Bartłomiej de Casas, opisał w jaki
          sposób nawracano Indian w roku 1579: „Hiszpanie na pięknych koniach siedzący,
          zbrojni w dzidy i miecze, ze wzgardą spoglądali na tak źle uzbrojonych
          nieprzyjaciół swoich. Bezkarnie okropną rzeź wyrządzali z nimi. Otwierali
          żywoty ciężarnym niewiastom, dla zgubienia z nimi owocu. W zakłady szli ze
          sobą, który by zręczniej rozpłatał człowieka jednym miecza zamachem, a z
          większą składnością zniósł głowę z karku. Wyrywali dzieci z rąk matek i
          rozbijali im główki uderzając o skały. Do zabijania znaczniejszych spomiędzy
          tych narodów, wystawili małe teatra utrzymywane widłami i żerdziami. Na tych
          rozciągnąwszy, mały ogień dla zadania wolnej śmierci tym nieszczęśliwym! (...)
          Widziałem dnia jednego czterech czy pięciu z najszlachetniejszych mieszkańców
          wyspy, których tym sposobem spalono. (...) Widziano, tak dalece nieludzkich
          Hiszpanów, iż wygłodniałym psom swoim, dzieci małe do pożarcia dawali.
          Świadkiem byłem tych wszystkich okrucieństw i tysiącznych innych, o których
          zamilczam.”

          Duchowieństwo papieskie błogosławiło mordercom, udzielając im rozgrzeszenia...

          Motley w „Rise of the Duth Republic” pisze: „Dnia 16 lutego 1558 r., wyrok
          Świętego Officjum skazał wszystkich mieszkańców Niderlandów na śmierć za
          herezję. Z ogólnego tego wyroku wyjęto kilka tylko osób. W dziesięć dni później
          proklamacja królewska zatwierdziła ten wyrok inkwizycji i poleciła
          natychmiastowe jego wykonanie... Trzy miliony ludzi, mężczyzn, kobiet i dzieci
          skazanych zostało na szafot, trzywierszowym dekretem.”

          W roku 1685 prowadzono na stos w Madrycie orszak Żydów. Publiczną
          egzekucją chciano uświetnić poślubne uroczystości Karola II. Widowisko odbywało
          się w obecności całego dworu, duchowieństwa i tłumów gapiów. Wśród prowadzonych
          na śmierć, znajdowała się piękna, siedemnastoletnia Żydówka. Przechodząc
          nieopodal loży honorowej, odwróciła się, i zawołała do królowej: „Wielka
          królowo, czy obecność twoja nie może ulżyć mej strasznej niedoli?! Uwzględnij
          moją młodość i to, że skazana jestem za religię, którą wyssałam z mlekiem
          matki!” Królowa skierowała wzrok w drugą stronę...

          POSŁOWIE.

          Ku niezadowoleniu Kościoła, początek XIX wieku był końcem inkwizycji, która nie
          • bigobserver Re: Uderz w stol ... III 12.03.03, 07:30
            bigobserver napisała:

            POSŁOWIE.

            Ku niezadowoleniu Kościoła, początek XIX wieku był końcem inkwizycji, która nie
            mogła już mordować, gdyż władza świecka zmądrzała i przestała być bezwolnym
            narzędziem mordu w rękach szalonej ideologii katolickiej...

            Poza ofiarami Dachau, Oświęcimia, Katynia i wielu innych miejsc masowych
            zbrodni, są nieznane nam obszary, na których spoczywają ofiary inkwizycji
            Kościoła katolickiego. Dzisiaj, ten sam Kościół w geście udawanej rozpaczy,
            rozdziera swoje święte szaty, rozpamiętując ofiary stalinowskiego terroru,
            zapominając o własnych zbrodniach ludobójstwa. Ale czy Kościół stanie
            kiedykolwiek przed Trybunałem Ludzkości za popełnione wobec Niej, zbrodnie?!

            Nie brakuje dzisiaj autorów piszących „naukowe” prace na temat inkwizycji.
            Mówię o tych, którzy z tych katolickich szwadronów śmierci starają się uczynić
            nieszkodliwą „instytucję”, która nie była rzekomo aż tak okrutna i krwawa. Z
            tymi „uczonymi” w ogóle nie warto polemizować. Jeszcze trochę, a okaże się, że
            Indeks Ksiąg Zakazanych, a tym bardziej mordercza Inkwizycja w ogóle nie
            istniały, podobnie jak szpiegowska organizacja wewnątrz Kościoła o nazwie
            Sodalicja Piana powołana do życia przez papieża Piusa X (1903-1914), której
            zadaniem było zwalczanie modernizmu w Kościele.

            W ten oto sposób, Kościół różnymi publikacjami „naukowymi” stara się
            wymazać z ludzkiej pamięci własne zbrodnie lub je minimalizować, aby wreszcie
            z całą świętą powagą kiedyś im w ogóle zaprzeczyć. Ale na nieszczęście
            Kościoła, istnieją dokumenty oraz świadectwa, które nie pozwolą zapomnieć o
            ogromie zbrodni popełnionych przez instytucję „nie z tego świata”. A są to
            niejednokrotnie świadectwa, które na chwałę Kościoła spisali dla potomnych
            świątobliwi mężowie zaufania papieskiej ideologii…

            BOGDAN MOTYL

            Jerzy to nie jedyny nawiedzony
            I to tylko tyle

            • Gość: Contra Re: Uderz w stol ... III IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.03.03, 23:49
              Nigdy nie widzialem czegos rownie obiektywnego.
              O maly wlos a dalbym sie nabrac ze w Oswiecimiu czy Dachau
              mordowali hitlerowscy ateisci podpierajacy sie teoriami Darwina.
              A to jednak Kosciol Katolicki. Dzieki bracie za te informacje
              (a tak prywatnie: studiowales u Goebbelsa czy w jakims WUMLU?)
        • Gość: gownoprowda Re: Uderz w stol ... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.03.03, 00:56
        • cal-ineczka Re: Uderz w stol ... 15.03.03, 17:41
          bigobserver napisała: >
          >pierwszym inkwizytorem w rzymskim
          > wyznaniu był Piotr apostoł, (rzekomy pierwszy papież!), który osobiście
          > zamordował pewne małżeństwo, wyłamujące się z zasad obowiązujących w
          komunie > chrześcijańskiej.
          * O przepraszam, poczytaj sobie co to komuna, dziecko...

          Praktycznie od jego czasów, chrześcijaństwo krwawo i
          > bezpardonowo rozprawiało się z wewnętrznymi jak i zewnętrznymi oponentami. I
          > dziwić się, że ta formacja religijna przetrwała prawie 2000 lat?!
          *Tak, swietnie sobie radzi jak widzisz!

          > Tak zwane Pismo święte stanowi swoisty rejestr zbrodni Mojżesza popełnionych
          na> tych, którzy nie chcieli przyjąć do swych serc boga Jahwe i składać mu
          czci.
          *PRZECIW: Gdyby nie mojzesz to moze by sie wytlukli do konca?

          > Ofiary jego fanatyzmu liczy się w setkach tysiącach. Mojżesz nie tylko
          zabijał > dla i za boga, lecz także mordował sprzeciwiających się jego władzy.
          * Chwala mu za to.

          > Święty Augustyn, jeden z czołowych ideologów chrześcijaństwa, nawoływał,
          aby > przy pomocy miecza nawracać na chrześcijaństwo. Wielu papieży te metody
          > wprowadziło w życie.
          * hmm a ile jest papiezy, bo ja myslalam ze jeden?

          > W II wieku n.e. Celsus zarzucał wyznawcom Chrystusa, że nawet „dzikie zwi
          > erzęta > nie są tak okrutne, jak chrześcijanie między sobą.” Jemu
          współcześni, (a > także > dzisiaj) oburzali się, twierdząc, że są to złośliwe
          pomówienia. Historia
          > pokazała jednak, że Celsus miał całkowitą rację...
          *totez my chrzescijanie z tego slyniemy. Dzieki za komplement. Jestem okrutna?
          łał!

          > Brak jednoznacznej daty powstania kościelnej „policji” jaką była in
          > kwizycja. >
          *Zaraz na ciebie nasle tu policje

          > zorganizowaną machiną zbrodnii, w której czołową rolę odgrywały dwa zakony:
          > dominikanie i franciszkanie.
          * Dominikanie, o to moj Kosciol. Pomylilo Ci sie - bili sie Dominikanie z
          Karmelitami!

          * A pozatym, Twoj post....nie musiales przypominac mi mojego tematu z matury..
      • Gość: oko Re: CO GLOSZA IMAMOWIE Z MEKKI? IP: *.skane.se 12.03.03, 10:05
        a co oni glosza w kopenhadze, a co oni glosza w sztokholmie - "zabijaj zyda
        gdziekolwiek go spotkasz", "nie wolno ci miec litosci dla zyda", " swiat w
        ktorym mieszkasz nie jest ciebie godny", "nie musisz stosowac sie do praw
        panstwa sekularnego, walcz o islam". wladze skandynawskich krajow nie wiedza
        jak sie ustosunkowac do tego belkotu nienawisci. muzulmanie otwarcie atakuja
        wszystkie demokratyczne i wolne instytucje. brak asymilacji, brak integracji, a
        przedewszystkim brak jakiejkolwiek checi pokojowego wspolzycia. otwarta
        wrogosc, plucie na ulicach, wywrzaskiwane przez gowniarzerie wyzwiska na
        przechodniow. autobusy, karetki pogotowia, samochody strazy pozarnej i policji
        obrzucane kamieniami. dranstwo i hultajstwo, ktorego sie policja boi tknac bo
        rycza od razu : vi ska döda dig och hela din familj - zabijemy ciebie i cala
        twoja rodzine. podpalone szkoly, pobici do nieprzytomnosci nauczyciele. nie ma
        dnia aby prasa nie podala informacji o ekscesach muzulmanskiej grupy. gwalty
        sa plaga, kryminolodzy i zwykli policjanci oraz tzw socialarbetare, czyli
        pracownicy slozb socialnych debatuja od 2 lat co z tym zrobic, ale nic sie nie
        zrobi jesli nie dojdzie sie wlasnie do tych korzeni do tych imamow, ktorzy
        sieja nienawisc i wpuszczaja jad w mozgi swoich trzod.
        • Gość: Jerzy Do:Big Observer IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 12.03.03, 12:52
          Uderzyl Pan w stol ale nozyce wcale sie nie odezwaly-sa to fakty powszechnie
          znane i wiele razy dyskutowane. Moglbym sam od siebie dodac wiele innych - z
          pewnoscia Panu nieznanych szczegolow. Natomiast my tutaj rozmawiamy zupelnie
          czym innym a mianowocie o tym, co mowia imamowie-to tacy "duchowni"
          muzulamnscy.Pana post, choc niewatpliwie interesujacy nie oswiecil nas wiecej w
          tej materii a przeciez tutaj o to, miedzy innymi, chodzi. Jesli Pan ma jakies
          uwagi o muzulamanach jest Pan zawsze mile widzianym dyskutantem.

          Widze, ze jest Pan szalenie zainteresowany dziejami kosciola katolickiego; nic
          prostszego, jak otworzyc wlasny watek i dyskutowac na nim do woli. Na pewno
          znajdzie Pan wielu chetnych do dyskusji.
          Przyznaje, ze jednak mile mnie Pan zaskoczyl, ze nie wyjechal Pan z
          jakims "zydowskim postem", bo to juz jakies przyzwyczajenie na tym Forum.
          Serdecznie pozdrawiam.
          (J)
      • Gość: oko dodatek IP: *.skane.se 12.03.03, 10:44
        w dzisiejszych wiadomosciach podano, ze rzad szwedzki bedzie musial podjac
        wszelkie kroki aby ukrocic arabskie metody barnmisshandel . znecania sie nad
        dziecmi- chodzi o to ze muzulmanie wysylaja do kraju pochodzenia 12--14 latki,
        ktore tam wydawane sa za maz (czytaj sprzedawane) i wracaja do szwecji juz w
        zaawansowanej ciazy no i potem sprowadza sie "meza" i wszystkich jego krewnych
        i znajomych, ale to juz drugoplanowe. najwazniejszym jest fakt pedofilii, bo
        wspolzycie z 12--14 latka do tego sie sprowadza, no i handel zywym towarem, bo
        te dziewczyny absolutnie na taki koszmar zadnej zgody nie wyrazily, zreszta sie
        ich nikt o to nie pytal. imamowie uwazaja ze to jest tradycja i w calkowitej
        zgodzie z "wiara" jesli rodzice wyrazili zgode.
        • Gość: Jerzy Do oka: KOBIETA W ISLAMIE TO BYDLE! IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 12.03.03, 22:49
          Ma Pan zupelna slusznosc - los osob plci zenskiej w islamie jest wprost
          tragiczny - oczywiscie, jesli bedziemy badac to pod katem naszych europejskich
          praw. A te w panstwach arabskich nie sa znane a jesli sa, to obowiazuja one
          wylacznie wyzsze kregi elity.
          W tych osobliwych - eufemistycznie w jezyku "progresywnych"- tak
          zwanych "arabskich demokracjach" obowiazuja pradawne, szczepowe pustynne prawa
          a wiec takie, jakie panowaly na Polwyspie Arabskim przed pojawieniem
          sie "proroka" Mohammada. Istotna sprawa jest to, ze o ile chrzescijanstwu udalo
          sie przeorac szczepowe prawa plemion europejskich i je zlikwidowac(podobnie
          jak prawo "msty" rodowej) o tyle islam, wkroczywszy zdobywczo na obszar
          niewiernych nie tylko ze tych praw nie zmienil, ale jeszcze nawet je wzmocnil
          jak np. w Albanii - jeli juz mowimy o Europie. Natomiast u siebie islam wcale
          sie nie troszczyl o jakiekolwiek glebsze zmiany spoleczne - pustynni wojownicy
          byli prymitywni i w wiekszosci przejmowali prawa podbijanych terytoriow,
          nadajac im tylko swoje wlasne, diaboliczne pustynne pietno. I pietno religii
          wymyslonej przez "archaniola Gabriela" i proroka.

          Im blizej do centrum wiary, Mekki, tym bardziej bezwzgledne prawa - tj.
          panowanie bezprawia, tym bardziej kobieta staje sie bydleciem w doslownym tego
          slowa znaczeniu. I tym trudniejsze staje sie wlasciwa interpretacja faktow i
          dotarcie do prawdziwej informacji. Bowiem jedyna dostepna informacja jest
          informacja serwowana przez czynniki oficjalne-tzn. zadna.

          Nie jestesmy jednak w sytuacji beznadziejnej i mozemy sytuacje kobiet przebadac
          na obrzezach Dar al - Islam( czyli na obrzezach terenow do "wylacznego
          gospodarowania przez muzulmanow) , np. w tzw. "Palestynie" a konkretnie
          na "Brzegu Zachodnim" i Gazie, Jordanii i Libanie, gdzie kobiety - na wskutek
          wiekszych mozliwosci kontaktow z Zachodem - moga swoje racje przedstawic. Jakie
          one sa?

          Siegniemy do oficjalnych wypowiedzi kobiet arabskich w Jerozolimie - konkretnie
          jej wschodniej czesci , w ktorej mieszka wiekszosc Arabow.Ale takze wypowiedza
          sie dzialaczki, Arabki, z Betlejem. Wypowiedzi tych kobiet z wyzszym
          wyksztalceniem, czynnie zajmujacych sie obrona praw kobiety w "Palestynie",
          drukowano w Szwecji, skad zaczerpnalem ponizsze wypowiedzi(KT-7,2001 r.).

          Ohaila Shomar , Arabka, jest szefem dla "The rape crisis center" w Jerozolimie
          w ktorym pracuje na pol etatu juz 4 lata jako jedyna zatrudniona. Centrum jest
          punktem kontaktowym dla szukajacych pomocy nieszczesliwych arabskich kobiet.
          Pani Shomar posiada wyzsze wyksztalcenie i gwaltami na kobietach zajmuje sie
          juz 10 lat a wiec z pewnoscia wie o czym mowi:

          "Intifada pogorszyla zdecydowanie polozenie kobiet.Wiele z nich zostalo
          pobitych i zgwalconych.Co gorsze- brak u nas funkcjonujacego prawa."
          Dalej objasnia p. Shomar dlaczego taka sytuacja jest chlebem codziennym kobiet
          arabskich:

          "(...)Na "Zachodnim Brzegu" i w Gazie stosuje sie powszechnie stare prawa z
          Jordanii, ktore oznaczaja w praktyce, ze nie ma zadnego prawa, ktore mozna
          zastosowac wobec kobiety ktora "w rozpaczy uciekla z domu i pozwala na jej
          aresztowanie za "porzucenie domu. Nie wszyscy Arabowie sa muzulmanami: 5-10%
          jest chrzescijanami ale ich sytuacja jest jednakowo ciezka".

          "(...)W Izraelu jest oczywiscie inaczej mowi dalej p. Ohaila Shomar: nowoczesne
          prawo zabrania i karze zarowno gwalcicieli jak i mezczyzn naduzywajacych sily
          fizycznej wobec kobiet(...)".

          "Przychodnie ratunkowe" dla kobiet funkcjonuja tylko w Nablusie i Gazie a w
          2000 r. otworzono takze taki punkt w Betlejem. Wiesc o nowym centrum pomocy
          rozeszla sie lotem ptaka po calej "Palestynie" i linia telefoniczna jest wprost
          przeciazona. Z liczb podawanych przez te odwazna kobiete wynika, ze tylkow
          styczniu 2001 r. do betelejemskiego centrum zadzwonilo 425 kobiet a juz w
          sierpniu(w miare postepow "intifady") -950 kobiet. Sa to cyfry miesieczne!
          Kobiety chetnie dzwonia do Betlejem, bo tylko Betlejem ma jaki
          takie "schronisko" , zapewniajace pelna osobista ochrone oraz mozliwosc
          okresowego zamieszkania(pamietamy przeciez prawo o "porzuceniu rodzin"). A
          teraz wyobrazmy sobie sytuacje kobiet w glebi polwyspu gdzie
          takich "przychodni" nie ma tak samo, jak nie ma zadnego prawa.
          A co sie dzieje z kobietami, ktore "uciekly z domu" w kraju arabskim?

          W razie ich zlapania sa, rzecz jasna, najpierw do nieprzytomnosci bite, wiele
          zostaje zabitych, czesc "znika"(co wyjdzie dalej w tym poscie) a jeszcze inne
          zostaja wlasnie "przykute do sciany "lub zlewozmywaka", jak to "zartobliwie"
          zauwazyl jeden ze "zbalansowanych" forumowiczow. Czesto swiadkami jej kazni - w
          celach wychowawczych - sa jej wlasne dzieci.Te zas, ktore mialy szczescie -
          mowie caly czas o "Palestynie" , stanowiacej prawna oaze w krajach arbaskich -
          i zostaly zatrzymane przez policje "za porzucenie rodziny" sa aresztowywane a
          pozniej zostaja osadzone i skazane na kare wiezienia. Ryzykuja takze te kare
          np. za to, ze nie "mogly udowodnic, ze dom, w ktorym sie schronily jest domem
          godnym". A za "godny dom" uwaza sie dom jej rodzicow.

          W wielu przypadkach ich wlasni rodzice nie chca wcale "goscic" swoich zbieglych
          corek, uwazajac je za zbedny balast: trzeba nie tylko zywic ja sama ale takze i
          jej dzieci. Poza tym jest straszny dyshonor. Nie trzeba chyba wspominac, ze
          calkowita wina za "samowolne oddalenie sie z domu-mowiac jezykiem zawodowego
          zupaka-kaprala) obarcza sie wylacznie kobiete. Te kobiety, ktore zdecydowaly
          sie na ucieczke zamyka sie zwykle do rozprawy -czyli na okres od 1 do 2 lat - w
          wiezieniu, stanowiacym jej bezpieczne azylum. Pozniejszy "proces sadowy" jest
          farsa - calkowita wina za "porzucenie domu" spoczywa na kobiecie.

          Prawa, by te nienormalna sytuacje, osmieszajaca "demokratycznego" Arafata,
          zaczeto pisac jeszcze w 1999 r. i "pisanie" to trwa po dzien dzisiejszy. W
          miedzyczasie sytuacja kobiet stale sie pogarsza. A jak jest z malymi
          dziewczynkami?

          Pamietamy przeciez, ze juz "prorok" lubil "swieze mieso" i lubil zabawiac sie z
          nieletnimi a jego spadkobiercy go tylko w tym nasladuja: incest jest na
          porzadku dziennym. Nieletnie dziewczynki sa gwalcone oczywiscie przede
          wszystkim przez ojcow, braci, najblizszych krewnych. Pewnie- zachodzi to takze
          w Europie i pod kazda szerokoscia geograficzna na calym swiecie. Ale, co jest
          ciekawe: w krajach arabskich o zameldowaniu przestepstwa na policje
          decyduje...ojciec rodziny a wiec ten, ktory najczesciej incestu sie dopuszcza .
          Mowi o tym szerzej p. Suad Abu Dayyeh, socjolog i szef "Women,s Centre for
          legal Aid and Councelling"(WCLAC) w Al-Ram, zaraz kolo Jerozolimy, ok.20 min
          jazdy samochodem.

          Opowiada ona, ze personel, zajmujacy sie tymi sprawami ryzykuje codziennie
          swoim zyciem (stale grozby ze strony rodzin ofiary). Jasne, ze podobnie jak
          rodziny ofiar mysla i sedziowie "zajmujacy sie " sprawa, i policja. Tak wiec,
          strona "przeciwna":pielegniarki, lekarze, psychologowie i socjolodzy - wszysci
          ci, ktorzy mieli jakikolwiek kontakt z ofiara incestu, zyja niebezpiecznie.
          Zreszta, zwykle sedziowie niezwykle rzadko zajmuja sie taka sprawa. Takie same
          zwyczaje panuja zaraz za miedza, w Jordanii. I jeszcze dalej i dalej- we
          wszystkich krajach islamu.

          Suad Abu-Dayyeh opowiada, ze sama obawia sie o wlasne zycie a blizszym losie
          zgwalconych dziewczynek nie chce mowic.Jesli chce pomoc ofiarze musi czesto
          siegac po rozwiazania niekonwencjonalne. Szefowa Centrum krotko stwierdza:

          "(...) jesli rodzina dowie sie co zaszlo, dziewczynka ryzykuje po prostu swoim
          zyciem - rodzina ja zwykle zabija".

          Przez dlugi czas, Saud, probowala dopomoc dziewczynce 12-letniej, ktora
          ojciec gwalcil juz 5 lat ( a wiec zaczal ja gwalcic gdy miala lat 7). Gdy
          nawiazala z nia kontakt dziecko bylo bliskie samobojstwa a ona nic nie mogla
          zrobic, by jej pomoc. Ostatnio dowiedziala sie od tej dziwczyn
        • Gość: Jerzy czesc 2 IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 12.03.03, 22:53
          Ostatnio dowiedziala sie od tej dziewczynki, ze ojciec przestal ja co prawda
          gwalcic, ale za to ja systematycznie katuje.

          Takze "zabojstwo honorowe" ma duze powazanie w swiecie arabskim (i islamu,
          oczywiscie). P. Saud Abu-Dayyeh opowiada, ze spotkala pewnego razu jednego z
          szejkow- szefa pewnego osiedla na "Zachodnim Brzegu", ktory z duma opowiedzial
          jej o znanych mu osobiscie 10 "honorowych mordach" na kobietach dokonanych
          tylko podczas jednego roku w jego miescowosci. Ale jak z humorem stwierdzil ten
          szejk arabski w paru wypadkach kobiety "znikly i nikt ich wiecej nie widzial
          ani nie szukal".
          Ale nawet p.Saud nie chce podac blizszych cyfr "honorowych morderstw"
          na "Zachodnim Brzegu" i Gazie, i jak sama wyznaje:"nie ma odwagi tego uczynic
          ani sporzadzic prawdziwej statystyki".
          Ilosc gwaltow wzrosla po rozpoczeciu przez bandyte, Arafata, jego "intifady i
          doszla dzis do monstrualnych rozmiarow.
          Osobnym rozdzialem sa matki i siostry "meczennikow"-te biedne sterroryzowane
          kobiety, ktore biciem sie przymusza do wypowiadania slow zachwytu po
          zamachu "szahidow" -ich dzieci. W wielu wypadkach, w obecnosci zachodnich
          reporterow, kobiety te byly biciem zmuszane do odejscia od kamer telewizyjnych,
          jesli tylko wypowiadaly sie inaczej lub okazywaly jakiekolwiek wzruszenie.

          Ciekawe, ze wedlug pewnego,forumowego medrca o
          dwoch "specjalizacjach", "kaprala podchorazego", slowa "Allah Akbar" oznaczaly
          tyle co "prawo do wlasnej ziemi i wolnego zycia", a nie lzy matek ofiar
          zmuszonych do samobojstwa.
          (J)
          • rewelacyjny dalej szczujesz zydzie? 13.03.03, 10:02
            dalej szczujesz? Wy zydzi inaczej nie umiecie. Tylko podjudzac jednych na
            drugich.
            Uwazaj zeby na was nie zaczela sie znow nagonka bo coraz wiecej ludzi ma dosyc
            waszego szczucia i manipulowania.
            • brennton Dalej bredzisz, ISLAMUSIE ?? 13.03.03, 10:12
              zajmij sie lepiej prawami kobiet w islamie, (a raczej brakiem tych praw)
              zamiast atakowac innych...

              ostrzegam, ze nie jestem Zydem.
              jak bedziesz probowal mi przypinac jakas zydoska latke,
              to zjebie do parteru.
            • werw Re: W wirtualu jak w realu? 13.03.03, 20:54
              www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4898685&a=4905854
          • Gość: oko do p jerzego IP: *.skane.se 14.03.03, 10:49
            podobne fakty, ale ze szwecji znam, byly prezentowane na konferencji w
            stockholm w zeszlym roku, debatowalismy våld i hemmen, przemoc w rodzinach.
            policja, social workers opisali taki horror w spolecznosciach arabskich (mniej
            u iranczykow i bosniakow, a najwiecej u arabow tzw palestynczykow).
            kryminolodzy i socjolodzy maja gotowe teorie o alienacji, braku role-models,
            braku zasymilowania etc, niemniej jednak zadna inna grupa
            narodowosciowo/religijna takich statystyk nie ma i koniec. politycy siedzieli
            cichutko jak trusie, no bo jak sie do takiego bestialstwa ustosunkowac, zeby
            nie zarzneli ich i ich rodzin. jak tylko jakakolwiek krytyka wobec takich
            osobnikow, to od razu ryki: vi ska döda dig och din familj. jak to sie slyszy w
            szkole, na ulicy, w urzedzie etc, to juz nie wiadomo jak na to reagowac. tu
            sie zawsze imigrantow traktowalo hyggligt, i uwaza sie ze im wiecej tego
            hygglighet, tym lepsze rezultaty. hyggligt to takie dosc szwedzkie slowo, cos
            jak lagom, ale moznaby przetlumaczyc angielskim – decent. mlodziez arabska
            (meska) tu urodzona, czyli druga generacja juz, wyrosla na osobnikow o tych
            samych wartosciach co tatusiowie. ich siostry, majace chec na normalne zycie w
            szwecji nazywane sa przez braciszkow kochajacych: horor, etc. te ”honorowe”
            morderstwa popelniane sa nadal, maltretowanie kobiet i dziewczat trwa nadal, no
            i ta ohydna forma pedofilii, wysylanie do krajow arabskich oraz do iranu,
            dziewczynek 12—14 letnich na ”slub”. ponad 3000 mlodych dziewczyn muzulmanskich
            otrzymalo od policji nowe identitet, tajny adres, aby mogly sprobowac choc
            uciec od kochajacej rodziny i pojsc do szkoly, pracowac, czy po prostu moc
            pojsc do kina kiedy chca i z kim chca. zbyt czesto jednak sa wytropione, gdyz w
            kazdym miescie i miasteczku juz teraz mieszkaja arabowie, no a jak widza nowa
            twarz i to do tego nie zakutana, to reakcja jest szybka. ten koszmar trwa,
            wladze nie maja planu, nie stosuje sie wobec nich zadnych ”sankcji”, siedza na
            zasilkach, dodatkach i plodza dzieci siejac nienawisc do kraju ktory ich
            przyjal i daje im mozliwosc dostatniego zycia. rinkeby, rosengård to synonimy
            przegranej szwedzkiego systemu traktowania imigrantow. im wiecej tolerancji w
            stosunku do nich, tym gorsze rezultaty. nie znaczy to, ze nie ma arabskich
            studentow, lekarzy czy doktorantow, zyjacych po swojemu ale leben und leben
            lassen, ale to sa absolutne rodzynki. masa muzulmanska w skandynawii, chce
            przedewszystkim zniszczenia spoleczenstwa ktore ja przyjelo, oraz wprowadzenia
            islamu. to propaguje radio islam, to propaguja mully kopenhaskie i
            sztokholmskie. ciekawe, partie komunistyczne i zielone kochaja arabow miloscia
            godna lepszej sprawy co prawda, ale rozumieja, pieszcza i wspolnie wespol
            zespol maszeruja.
            • Gość: Jerzy Re: do oka IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 14.03.03, 14:37
              Gość portalu: oko napisał(a):

              > podobne fakty, ale ze szwecji znam, byly prezentowane na konferencji w
              > stockholm w zeszlym roku, debatowalismy våld i hemmen, przemoc w rodzinac
              > h.
              > policja, social workers opisali taki horror w spolecznosciach arabskich
              (mniej
              > u iranczykow i bosniakow, a najwiecej u arabow tzw palestynczykow).
              > kryminolodzy i socjolodzy maja gotowe teorie o alienacji, braku role-models,
              > braku zasymilowania etc, niemniej jednak zadna inna grupa
              > narodowosciowo/religijna takich statystyk nie ma i koniec. politycy siedzieli
              > cichutko jak trusie, no bo jak sie do takiego bestialstwa ustosunkowac, zeby
              > nie zarzneli ich i ich rodzin. jak tylko jakakolwiek krytyka wobec takich
              > osobnikow, to od razu ryki: vi ska döda dig och din familj. jak to sie slyszy
              w
              >
              > szkole, na ulicy, w urzedzie etc, to juz nie wiadomo jak na to reagowac. tu
              > sie zawsze imigrantow traktowalo hyggligt, i uwaza sie ze im wiecej tego
              > hygglighet, tym lepsze rezultaty. hyggligt to takie dosc szwedzkie slowo, cos
              > jak lagom, ale moznaby przetlumaczyc angielskim – decent. mlodziez arabsk
              > a
              > (meska) tu urodzona, czyli druga generacja juz, wyrosla na osobnikow o tych
              > samych wartosciach co tatusiowie. ich siostry, majace chec na normalne zycie
              w
              > szwecji nazywane sa przez braciszkow kochajacych: horor, etc. te ”honorow
              > e”
              > morderstwa popelniane sa nadal, maltretowanie kobiet i dziewczat trwa nadal,
              no
              >
              > i ta ohydna forma pedofilii, wysylanie do krajow arabskich oraz do iranu,
              > dziewczynek 12—14 letnich na ”slub”. ponad 3000 mlodych dziew
              > czyn muzulmanskich
              > otrzymalo od policji nowe identitet, tajny adres, aby mogly sprobowac choc
              > uciec od kochajacej rodziny i pojsc do szkoly, pracowac, czy po prostu moc
              > pojsc do kina kiedy chca i z kim chca. zbyt czesto jednak sa wytropione, gdyz
              w
              >
              > kazdym miescie i miasteczku juz teraz mieszkaja arabowie, no a jak widza nowa
              > twarz i to do tego nie zakutana, to reakcja jest szybka. ten koszmar trwa,
              > wladze nie maja planu, nie stosuje sie wobec nich zadnych ”sankcji”
              > , siedza na
              > zasilkach, dodatkach i plodza dzieci siejac nienawisc do kraju ktory ich
              > przyjal i daje im mozliwosc dostatniego zycia. rinkeby, rosengård to syno
              > nimy
              > przegranej szwedzkiego systemu traktowania imigrantow. im wiecej tolerancji w
              > stosunku do nich, tym gorsze rezultaty. nie znaczy to, ze nie ma arabskich
              > studentow, lekarzy czy doktorantow, zyjacych po swojemu ale leben und leben
              > lassen, ale to sa absolutne rodzynki. masa muzulmanska w skandynawii, chce
              > przedewszystkim zniszczenia spoleczenstwa ktore ja przyjelo, oraz
              wprowadzenia
              > islamu. to propaguje radio islam, to propaguja mully kopenhaskie i
              > sztokholmskie. ciekawe, partie komunistyczne i zielone kochaja arabow
              miloscia
              > godna lepszej sprawy co prawda, ale rozumieja, pieszcza i wspolnie wespol
              > zespol maszeruja.


              Bardzo Panu dziekujemy za te cenna, obszerna wypowiedz. Niestety, zyjemy w
              czasach, w ktorych duch konserwatyzmu - zwalczany dretwa, liberalna "nowo-
              mowa", w ktorej jest zakazane nazywanie rzeczy po imieniu - ulatuje z
              europejskiego ciala. Na Zachodzie juz prawie nie mozna protestowac, ale za to
              mozna kroczyc w "wyrownanym szeregu...Jak to celnie zauwazyl Majakowski: "Czy
              rowno-sprawdzi to kula. Dwadziescia lbow na wylot-ludzie na szmelc"...
              Jeszcze tego stadium nie osiagnelismy ale kto wie, kiedy to nastapi? Jeszcze
              sie w tym ciele kolacze ale jak dlugo jeszcze?Kazde slowo z Pana postu jest
              prawdziwe - kapitalne uwagi.

              Moglbym do nich dodac-odnosnie szwedzkich kobiet, gwalconych przez muzulmanow(a
              przeciez jeszcze przed muzulmanskim potopem zaliczala sie Szwecja do jednego z
              najbezpieczniejszych krajow na swiecie, zaraz po Japonii, kraju, w ktorym
              jeszcze pod koniec lat 70-tych zgubiony na ulicy z pieniedzmi portfel mozna
              bylo odebrac na...posterunku policji i suma sie zawsze zgadzala), ze ostatnio
              motywuja gwalt na kobietach tym, ze "ubieraja sie jak kurwy". Jest to
              najczestsze "wyjasnienie " przed sadem motywu gwaltu.Co gorsza-uwazaja, ze nie
              popelnili zadnej zbrodni.
              Kulturowe roznice( a przyjezdza przeciez najczesciej ciemny, muzulmanski
              motloch) sa nie do przeskoczenia.
              Napisal Pan m.in."(...) vi ska döda dig i din familj(...)" - czyli na
              polskie:"zabijemy Ciebie i Twoja rodzine." Tak chyba mowia jacys wyksztalceni,
              swiatli Arabowie: ci najczesciej "importowani" wola sie wyrazic bardziej po
              arabsku: "Vi ska skära halsen på dig", czyli po prostu:"Poderzniemy ci gardlo" -
              tak jak baranowi.

              Sciskam dlon.
              (J)
              • Gość: jerzy Re: do oka IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 15.03.03, 01:48
    • Gość: Tysprowda Re: CO GLOSZA IMAMOWIE Z 'MERYKKI? IP: 193.188.161.* 13.03.03, 14:20
      www.zb.eco.pl/zb/139/military.htm
    • Gość: Ali G. Re: CO GLOSZA IMAMOWIE Z MEKKI? IP: *.krakow.pl 13.03.03, 15:06
      Jakis inny Jerzy pisuje z innego portalu - o co chodzi? czyzbys probowal robic
      mu kolo dupy?
      • Gość: Jerzy Re: Rewelacyjny, Tysprowda, Ali IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 13.03.03, 22:51
        Gość portalu: Ali G. napisał(a):

        > Jakis inny Jerzy pisuje z innego portalu - o co chodzi? czyzbys probowal
        robic
        > mu kolo dupy?

        Wszyscy trzej wymienieni Panowie, ktorzy "wlaczyli" sie do dyskusji, to jakby
        odwrotnosc nowotestamentowych Trzech Kroli: tamci przybywali z najlepszymi
        darami do szopki,natomiast w/w obdzielaja nas hojnie w "internetowej szopce"
        nieprzebranymi zasobami glupoty, jakiej najwidoczniej maja nieprzebrane zapasy.
        Wypada za to im podziekowac, bowiem w dzisiejszych smutnych czasach troche
        ludzkiej glupoty z jakiej mozna sie posmiac i krzyne rozweselic, to duzo.
        (J)
        • Gość: Tysprowda Re: Jerzy rusz mozgownica IP: 193.188.161.* 18.03.03, 15:21
          Co prowda, to prowda.
          Immamowie z 'merykki, buszewicy, musza odejsc do lamusa historii. Swiat bedzie
          bez nich lepszy.
          Oni socjalizuja koszty (zabierajc od spoleczenstwa podatki na armie) aby potem
          sprywatyzowac dla siebie zyski (z ropy zdobytej przez armie fundowana przez
          podatki spoleczenstwa).
    • Gość: jerzy DAR-AL ISLAM W ANGLII IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 15.03.03, 22:11
      Wypowiadalem sie juz kilkakrotnie o muzulmanach poza granicami ich krajow, o
      tych imigrantach , ktorzy docieraja do Europy. Wiemy w przyblizeniu jak wyglada
      ich sytuacja w Szwecji, ktora dopiero sie "zasiedla".W sasiedniej Danii
      reakcja dunskich wladz na "dluzsze zasiedlanie" bylo wprowadzenie bardziej
      zaostrzonych praw-pozwolenia na pobyt staly oraz decyzje o przyznaniu
      obywatelstwa, jaka motywuje dobra znajomosc jezyka dunskiego.Te lagodne i jak
      najbardziej normalne w koncu prawa spowodowaly dwie rzeczy: znaczne
      zmniejszenie sie liczby starajacych sie o azyl oraz...statuowanie Danii, jako
      kraju "rasistowskiego". Kto to uczynil? "Lobby pro"!
      "Lobby pro" jest to lobby, ktore jest zawsze "za": za pokojem, za zielonymi
      polami i czystym powietrzem, za likwidacja bomb wodorowych, za likwidacja
      elektrowni atomowych, za zwyciestwem rozumu nad "irracjonalna" religia, za
      zwyciestwem Saddama Husseina w wojnie z Ameryka, za
      zwyciestwem "Palestynczykow" Arafata i jego fatahmanow, za zwyciestwem islamu w
      Europie i wszedzie na swiecie. Nie ma takiej sprawy, za jaka lobby "pro" sie
      nie ujmie.
      Zobaczymy ponizej jak to lobby pracuje w Wielkiej Brytanii, ktorej zasiedlanie
      trwa juz prawie pol wieku i zauwazymy pewne zaszle tam wydarzenia, jakie
      spowodowaly znaczne zaostrzenie oficjalnego kursu wobec potezniejacej coraz
      bardziej imigracyjnej rzeki muzulmanow.

      Pierwsze jaskolki brodatego proroka.
      W koncu lat 40-tych przy entuzjastycznym poparciu brytyjskiego palamentu,
      podminowanego przez kryptokomunistycznych poslow w Labour Party(sterowanej
      wtedy z Moskwy), przyznano wszystkim cudzoziemcom z kondominium brytyjskie
      obywatelstwo i tym samym uruchomiono mechanizm zorganizowanej imigracji, przede
      wszystkim z Indii, Indii Wschodnich, Afryki i Azji. Z Indii i azjatyckich
      obszarow angielskich przybywac poczeli pierwsi muzulmanie.

      Winston Churchill mial zle przeczucia-juz wtedy, ale jego wielka gwiazda
      polityczna juz sie wypalila i stal w przededniu zakonczenia swojej bogatej
      kariery politycznej. Nikt go dluzej nie zamierzal sluchac.
      Nastepnym wielkim konserwatywnym politykiem angielskim, ktory uderzyl na alarm
      w 1962 r. byl Enoch Powell w tamtych czasach minister od spraw socjalnych,
      ktory przepchnal ustawe, ze "obywatelstwo brytyjskie" zostalo podzielone na
      kilka kategorii. Juz wtedy, za jego czasow zaczaly powstawac w miastach
      brytyjskich widoczne dzis powszechnie getta a wciaz przybierajaca fala
      imigracyjnego przyplywu budzila zywy niepokoj wsrod bardziej myslacych i
      przewidujacych politykow.
      W swej decydujacej o jego dalszej politycznej karierze mowie z dn.20.IV.1968
      r., Enoch Powell, wypowiedzial sie przeciwko imigracji. Z mowy tej, choc bradzo
      ciekawej, zacytujemy tylko jedno zdanie, ktore wywolalo wsciekla wrzawe
      liberalnych idiotow i polozylo kres jego dalszej karierze jako konserwatywnego
      polityka:

      "Kiedy wybiegam spojrzeniem w przyszlosc ogarniaja mnie zle przeczucia.Sadze
      podobnie jak Rzymianie, ze Tybr zabarwi sie na czerwono od krwi."

      Wazne w przemowieniu Powella bylo to, ze zwrocil uwage na "race-relations-
      bill", jakie rzad labuor( a wiec rzad "postepowy") przepchnal w parlamancie i
      jakie zabranialy "dyskryminacji rasowej" a tak naprawde, dyskryminacje
      te ....wprowadzily.Rzecz w tym, ze byla to dyskryminacja wlasnych, angielskich
      obywateli: przybysze podlegali specjalnemu traktowaniu i masie licznych
      ulatwien prawnych, jakim rdzenni mieszkancy Anglii nigdy nie podlegali. Od tej
      pory mialy zyc obok siebie w jednym spoleczenstwie jakby dwa: rdzenni Anglicy i
      przybysze a kazda grupe obowiazywalo inne prawo.Nie musze chyba nadmieniac, ze
      to ciezsze prawo tyczylo sie Anglikow.
      Innym rezultatem ustawy, wcale donioslym, bylo ...ograniczenie swobody
      wypowiadania sie, ktore z czasem przybralo jakze znana dzis forme "nowo-mowy",
      polegajacej na zamianie pojec i nadawaniu innych znaczen slowom.
      Rezultatem koncowym tych praw bylo to, ze dzis Anglicy powoli staja sie
      imigrantami we wlasnym kraju.

      Podobne procesy rownolegle zachodzily w Europie przybierajac w Danii postac
      tzw."wkladek do kodeksu"(paragraf 266 w prawie karnym) a w Szwecji- "Rozdz.16
      §8. Rezultat tych osobliwych kodeksowych "wkladek" wykrzywial w szczegolny
      sposob debate o imigracji: w praktyce jej zakazywal, bowiem uniemozliwial
      nazywanie rzeczy po imieniu, kneblujac usta jej przeciwnikom. Kara za
      naruszanie tych paragrafow byla kara wiezienia, wyrzucenie z pracy (co
      zachodzi w Szwecji) oraz smierc publiczna.

      Malo tego: zmiany w kodeksach -angielskim i panstw skandynawskich- wolnych do
      tej pory od rasistowskich wstawek zaroily sie nagle od pojec o "rasie" (jakby
      echo ustaw hitlerowskich). Czyli slawetne i tak powszechnie chwalone
      demokratyczne prawo panstw Zachodu poszlo w koncu...w slady Hitlera.

      Samocenzura.
      Debata o imigracji zmienila w Anglii (i w Skandynawii tez) dramatycznie swobode
      wypowiedzi politykow - rzecz w Anglii prawie swieta. Zaczeto jak ognia unikac
      pewnych sformulowan aby nie narazic sie na epitet "rasisty", atak prasy lub
      imigracyjnego lobby. Poza tym ciagle straszylo widmo konca politycznej kariery
      Enocha Powella.A ci politycy, ktorzy po nim nastapili nie mieli jego cywilnego
      kurazu - to byli zupelnie zwykli politycy, marzacy o szybkim "zrobieniu duzych
      pieniedzy" na polityce a ta wlasnie od nich zadala aby milczeli.

      To wlasnie pod czula opieka "nowej prasy", jej "nowomowy" oraz pod nadzorem
      lobby "pro" rozradzal sie bujnie islam przez nikogonie niepokojony przez koniec
      lat 40-tych i cale 50-te.Nikt nie mogl oficjalnie zaatakowac muzulmanow, jesli
      ciagneli....zyski z dyskryminacji Anglikow. Muzulmanie sami, z wlasnej
      nieprzymuszonej woli, zorganizowali sie w fanatycznie islamskie separatystyczne
      organizacje w Bradford, Birmingham, Manchester, Leeds i odmawiali twardo
      integracji z angielskim spoleczenstwem a wiec takze tego, by w zyciu tego
      spoleczenstwa uczestniczyc.

      Wlasne panstwo islamskie.
      Lata biegly i muzulmanie otworzyli wlasne szkoly i instytucje a angielscy
      politycy milczeli i udawali, ze "integracja muzulmanow" idzie dobrze.... Niekt
      nie reagowal w spoleczenstwie. Malo z tym: nikt nie przewidzial tego, co juz
      niedlugo mialo nastapic: panstwo muzulmanskie panstwo w panstwie sie stale
      rozrastalo z roku na rok, wzmacniane stalym, nigdy nie wysychajacym pradem,
      nowych przybyszow z Arabii. Towarzyszyl im zastep najrozmaitszych
      islamskich "katechetow" i imamow, ktorych nie mozna bylo nie wpuscic do Anglii:
      posiadali przeciez "legalna"prace w islamskich instytucjach i "mogli sie sami
      utrzymac".Czyli wszystko bylo zgodne z prawem.

      Spoleczenstwo angielskie ( i skandynawskie -tu sprawa byla o tyle latwiejsza ,
      ze raczej nie ma intelektualistow i spoleczenstwa te sa dosc prymitywne)
      zostalo pozostawione sobie samym -zdradzone i opuszczone przez rodzimych
      intelektualistow. Mogli oni byc bardziej obserwantni i krytyczni ale to w
      spoleczenstwie zdemokratyzowanym, tj. o przeroscie instytucji demokratycznych,
      nie jest mozliwe. W praktyce oznacza to brak krytyki lub krytyke tak
      zawoalowana, ze przypomina ona najlepsze wzory z "krajow demokracji ludowych".
      Sama mysl, ze mozna by skrytykowac muzulmanow czy proroka wydawala sie byc tak
      straszna, ze az swietokradcza .
      Natomiast by ulatwic robote muzulamanom, zintensyfikowano propagande
      przeciwko....chrzescijanom. Przygladali sie temu z namaszczeniem z wiszacych w
      Witehall portretow dostojni angielscy lordowie, jak tez ich zyjacy wnukowie,
      przescigajacy sie w intelektualizowaniu wszystkiego.
      Ale byl w tym takze bardziej przyziemski pragmatyzm , dyktowany czystym
      oportunizmem: brak krytyki oznaczal bezpieczenstwo i nie grozil poderznieciem
      gardla krytykantowi lub komus z jego rodziny.

      Wybitnym przedstawicielem tego gatunku ludzkich intelektualnych plazow za
      Zachodzie byl Francuz, Jean-Claude Barreau, ktory byl "sumi
    • Gość: jerzy DAR AL ISLAM W ANGLII, cd IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 15.03.03, 22:13
      Wybitnym przedstawicielem tego gatunku ludzkich intelektualnych plazow za
      Zachodzie byl Francuz, Jean-Claude Barreau, ktory byl "sumieniem"
      intelektualistow Zachodu, stale wykazujacego -wbrew oczywistym faktom - ze, np.
      tureckie imperium na Balkanach i nad Morzem Srodziemnym "nie zostawilo
      nieprzyjemnych wspomnien u ludow poddanych wladzy sultana tak, jak to
      spowodowala chrystianizacja zachodnich europejczykow". No wlasnie: prosto i
      jasno!
      Najlepszymi urywkami z jego "intelektualnych" wypocin sa te, w ktorych
      przyznaje sie bez zenady, ze "gdyby krytykowal dzialalnosc islamu lub pisma
      proroka, to kraje islamskie zabronilyby mu do nich wstepu. A on chce tam
      jezdzic". Rozbrajajaca szerosc.

      Piata kolumna.
      Dla wielu brytyjczykow, ktorzy dotychczas traktowali islamski fundamentalizm i
      militaryzm jako cos przynalezace do odleglych od Wysp krajow
      muzulmanskich, "Szatanskie Wersety" staly sie dzwonem alarmowym: nagle stalo
      sie jasne, ze piata kolumna operuje juz w glebi kraju, w glebi angielskiego
      terytorium.
      Tym razem nie chodzi o grupke zwariowanych lordow z 1938 r. o pronazistowskich
      pogladach ale o piata kolumne wyjatkowo dobrze zorganizowana, silna, brutalna,
      podlegajaca bezwzglednemu dowodztwu. I liczacej sobie miliony bojownikow.
      W samym srodku Anglii stoja miliony gotowi wlasnym zyciem i dusza
      bronic "islamu" i nienawidzacych "wolnosci slowa" -pojecia, bedacego dla nich
      tylko pustym, bezwartosciowym frazesem dla nich - przybranych w sredniowieczne
      stroje wiernych wyznawcow proroka gotowych kazdy rozkaz fanatycznych imamow
      wykonac.

      Tej kolumny wlasnie, politycy z Westminster nie mieli checi dojrzec, ale ona
      sama ujawnila sie z cala otwartoscia, maszerujac w ulicznych demonstracjach,
      niszczacych wszystko po drodze.Ujawnila sie plonacymi ogniskami, rozniecanymi
      na ulicach w ktore wrzucano "Szatanskie Wersety" lub papierowe kukly Rushdiego -
      wydawalo sie, ze wrocily czasy Goebbelsa.
      Reakcja "czynnikow rzadowych" tez byla zastanawiajaca: zamiast burzycieli
      spolecznego porzadku aresztowac uczyniono wszystko, by cala sprawe wetrzec w
      sciane. Salman Rushdi musial zejsc w podziemie.
      W tamtych czasach, tacy ludzie jak przywodca angielskich muzulmanow, Kalim
      Siddiqui i jego quisling - byla rockowa gwiazda -Cat Stevens, noszaca juz wtedy
      muzulmanskie nazwisko Jusuf Islam - wyrazili sie, ze osobiscie (Cat Stevens)
      zastrzelilby Salmana Rushdi jesli tylko spotkaja go na ulicy (Jusuf Islam
      wyrazil to z cala brutalnoscia w telewizyjnym programie BBC).
      A kiedy po wywiadzie z nim budynek BBC opustoszal, stali przed nim
      demonstranci z transparentami "Za" wolnoscia slowa- w tym prawdziwym znaczeniu-
      a "przeciw" czarnemu, reakcyjnemu, fundamentalistycznemu islamowi.
      Kiedy przybyla policja "strzegaca" porzadku i prawa "dziwnym trafem" nie
      aresztowala Jusufa Islama, ktory porzadek publiczny zaklocil nawolujac do
      popelnienia zbrodni ale wlasnie demonstrantow...

      Problem z imigrantami to glownie problem z muzulmanami.
      Brytyjscy muzulmanie skoncentrowali sie w The Middlands, w Yorkshire i w
      Londynie. Nie gra wiekszej roli czy zawierzymy islamistom twierdzacym , ze jest
      ich 3,5 mln, czy czynnikom rzadowym, ktore podaja liczbe mniejsza -1,8mln. To
      jest niewazne ale jedno jest absolutnie pewne: wiekszosc muzulmanow pochodzi z
      Pakistanu (Bangladesh), Indii i Arabii.
      Dzis jest islam w Anglii najwieksza religia posrod imigrantow i to taka, ktorej
      nie bez podstaw Anglicy sie obawiaja. Przykladem, ze "rasa" nie ma w tej
      sprawie zadnego znaczenia jest ten prosty fakt, ze olbrzymie grupy imigrantow
      z Jamajki (rastamen),z czarnej (nie muzulmanskiej) Afryki wtopily sie w
      angielskie spoleczenstwo zdumiewajaco szybko a wielu przedstawicieli tych grup
      szybko wspielo sie po spolecznej drabinie do gory. Ciezko pracujacu Hindusi (z
      Indii wlasciwych) stali sie najpewniejszymi wyborcami p.Margaret Thacher a ona
      sama nie przepuscila okazji aby podkreslic zaslugi Hindusow dla funkcjonowania
      Anglii.

      Nie w tych grupach lezy problem: problemem sa muzulmanie. To, co dzieli
      tubylcow od muzulmanow jest ich fundamentalistyczna religia. Oto cytat z
      wypowiedzi ich przywodcy, dr Kalima Siddiqui, szefa "instytutu islamskiego",
      zajmujacego sie "badaniami i planowaniem" muzulmanskiej rewolucji:

      " Kiedy przezywa sie to, jak nasi bracia w Iranie i Iraku pozbywaja sie tego
      calego nalotu zachodniego smiecia i gniota na miazge te odrazajaca kulture
      Zachodu staje sie jasne, ze chcemy, by wszyscy muzulmanie w spoleczenstwie-
      gdziekolwiek by nie byli- ktorzy sa dotknieci tym samym bakcylem jak
      najszybciej zostali oczyszczeni".

      (cdn)
    • Gość: jerzy DAR AL ISLAM W ANGLII, cd IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 16.03.03, 18:59
      PARLAMENT ISLAMSKI

      Ten sam dr.Kalim Siddiqui byl mozgiem zalozenia "parlamentu" islamskiego w
      Wielkiej Brytanii, bedacego dzis zupelnie dobrze funkcjonujaca
      realnoscia. "Parlament" powstal pod koniec 1991 r. a jego glownym, jedynym,
      celem jest stale podminowywanie politycznego gruntu w Westminster. Wcale sie
      nie troszczono o to, by prawdziwe oblicze "parlamentu" obnazyc, a ten zaraz po
      zorganizowaniu sie, okazal swa lojalnosc...iranskim mullom, a zwlaszcza
      Khomeiniemu -glosnemu w tamtych czasch szyickiemu prorokowi, wielce powazanemu
      przez wszystkich muzulmanow (takze przez sunnitow) jako "drugi" prorok zaraz po
      Mohammadzie.
      Prasa, jak mozna bylo tego po niej oczekiwac, nadala z miejsca "duze znaczenie"
      temu "parlamentowi" i dzis ma nawet swoich...stalych przedstawicieli, stale
      informujacych o "pracy" islamistow i przedstawiajacych islam,
      jako "interesujaca dla Europy Zachodniej alternatywe".
      Doslownie zaden brytyjski dziennikarz, oprocz p. Paula Johnsona z "The
      Mail" , nie odwazyl sie skrytykowac tego "parlamentu" i przedstawic go zgodnie
      z prawda jako konia trojanskiego muzulmanow - wprost jako organizacje
      przestepcza, dla jakiej prawodastwo brytyjskie w swoim kodeksie miejsca nie
      przewiduje. Ba, powinno sie nawet z miejsca "parlament" ten rozgonic na cztery
      wiatry a jego czlonkow oskarzyc o zdrade panstwa. Powinno sie....powinno
      sie...powinno sie....Ale nic nie uczyniono a w miedzyczasie zaczal zachodzic
      ciekawy proces w szkolnictwie brytyjskim.

      WALKA O SZKOLY.
      Utrzymanie szkolnictwa angielskiego na przyzwoitym poziomie przy wspoludziale
      muzulamnow jest, oczywiscie, nie do wykonania.
      Jedna z nauczycielek w Birmingham zwolniono z pracy przez Rade Rodzicielska,
      skladajaca sie w ...85% z muzulmanow. A co bylo przyczyna tego zwolnienia?
      Otoz nie zgadzala sie na prowadzenie lekcji w jezyku...hindi i urdu.Dodajmy, ze
      nauczycielka ta nie znalala tych jezykow ale widac, ze byla to jej "wlasna
      wina". A poza tym, dlaczego w szkole angielskiej mianoby nauczac w jakims innym
      jezyku, niz angielski?
      Rozumowanie niby to prawidlowe, ale musiala ze szkoly odejsc i obecnie pracuje
      w szkole na pld. Anglii, w ktorej rodzice nic nie maja przeciwko temu by ich
      dzieci uczyly sie po angielsku.

      Komitety Rodzicielskie to powazna wladza - powstaly w okregach opanowanych
      przez muzulmanow i , rzecz jasna, sa w calosci opanowane przez muzulmanow. Oni
      sami zas wyraznie mowia ( i tego nigdy nie ukrywaja), ze wszystkie szkoly i
      instytucje w tych okregach zostana przejete przez muzulmanow. Tak samo, cicho i
      spokojnie, bez zadnych przeszkod, zmusza sie angielskie dzieci do opuszczenia
      tych obszarow powstalych w samym sercu Anglii-dobrej "starej, wesolej Anglii".
      Nie maja nic do szukania w Dar al-Islam.

      Jedna z matek, Angielka, myslala ze sie przeslyszala jak jej corka,
      uczeszczajaca do jednej ze szkol w Bradford, zaczela w domu spiewac piosenke w
      jezyku urdu. Pognala z miejsca na posiedzenie Rady Rodzicow i zrobila tam
      porzadna awanture a przy okazji skonstatowala z przerazeniem, ze na sali,
      mieszczacej ok.300 rodzicow tylko 20 bylo Anglikami.... Postanowila corke z
      tej szkoly zabrac a sprawe naglosnilo pare bardziej niezaleznych dziennikow.
      Nagle zrobilo sie glosno o Bradford, co zaniepokoilo burmistrza, obawiajacego
      sie spadku liczby turystow. Rada w rade postanowiono odmowic tej matce prawa
      do zamiany szkoly, motywujac swa decyzje "zoologicznym rasizmem", "rasistowska
      idea fix" zwariowanej Angielki...
      Ale kosa trafila na kamien: sprawa trafila do sadu a ten stanal na wysokosci
      zadania i decyzje Rady Rodzicielskiej uchylil.
      Ale ani dyrekcja szkoly, ani nauczyciele nie zmienili kursu jaki dla szkoly
      obral "islamski parlament": w szkole jezykiem nauczania jest dzis...urdu.

      Czy to byl juz koniec tej sprawy? Wcale nie, bowiem gdy matka z corka przybyly
      do nowej szkoly, w ktorej dzieci dalej uczyly sie jezyka przodkow, spotkala je
      przed szkolnym budynkiem....demonstracja "lobby pro", ktore na transparentach
      nosilo hasla typu:"Rasistka", "Zwierzecy rasism Anglikow", itp. Nie zapomniano,
      oczywiscie, i o sadzie, ktorego werdykt z miejsca okreslono jako "rasistowski".

      A oto inna historia-ilustracja prawdziwego zycia w "dobrej, starej Anglii".
      Do tzw. dobrej, prywatnej szkoly w hrabstwie Kent (szkola liczyla sobie od
      zalozenia cale 350 lat) trzy muzulmanskie rodziny oddaly na nauke swoje corki -
      byla to szkola wylacznie dla dziewczat i dlatego pasowala muzulmanom jako
      nastepny cel ich ataku.
      Bylo stara tradycja tej szkoly, ze dziewczynki roznych ras, wyznajacych rozne
      religie (byly tez dziewczynki arabskie z emiratow) byly zawsze mile widziane.
      Szkola wychowala mlodziez w duchu "tolerancji , wzajemnego zrozumienia i
      poszanowania". Wszyscy rodzice, ktorych corki do tej szkoly chodzily uwazali za
      rzecz calkowicie normalna, ze ich dzieci musza sie podporzadkowac szkolnemu
      regulaminowi tak pod wzgledem programu zajec, jak i ubioru. Tak sie wydawalo do
      czasow pojawienia sie w tej szkole fundamentalnego, wojujacego islamu.
      Juz pierwszego dnia dziewczynki przyszly w muzulamanskich "przypraniach" i w
      szalach na glowie zamiast obowiazujacego szkolnego mundurku: zielonej spodnicy
      i marynarki, bialej bluzki z krawatem, czarnych pantofli i kapelusika na
      glowie.

      Bylo to zaraz po aferze z Salmanem Rushdim i muzulmanie czuli, ze wiatr dmie w
      ich strone: dziewczynki muzulmanskie wreczyly dyrektorowi szkoly arogancki list
      od imama, w ktorym ten krotko meldowal, ze male muzulmanki nie beda
      uczestniczyc w lekcjach gimanstyki ani religii oraz beda nosily tradycyjny,
      muzulmanski stroj dla kobiet.

      Poniewaz dyrektor tej szkoly nie chcial zaraz pierwszego dnia wszczynac klotni
      o tak blaha sprawe (tak naiwnie myslal w swej angielskiej glowie), w uprzejmym
      liscie do rodzicow dziewczynek poprosil, by jednak stroje zmienily na
      regulaminowe. Odpowiedz imama byla krotka i brutalna: to nie szkola ma wymagac
      tylko muzulmanie wymagaja, by szkola sie podporzadkowala jego decyzjom. I co
      dalej? Czy cos sie zmienilo?
      Niewiele, bowiem choc sprawa poszla dalej do wyzszych wladz szkolnych, ktore
      nakazaly muzulamankom zamiane strojow, to jednak w koncu wygral imam poteznie
      wsparty znow przez to samo liberalne "lobby pro".
      Szkole pociagnieto do sadu za "rasizm" a cala sprawe zajelo sie paru
      najlepszych brytyjskich adwokatow (pecunia non olet), oplacanych hojnie
      funduszami z Saudarabii. Ponadto akcje poparla telewizja i radio a wypowiadajcy
      sie w nich osobnicy wygladali wszyscy tak samo:twarde, zimne spojrzenie i
      slogany o ...."swietej wojnie". W ich oczach byla to wojna, jaka nalezalo
      wygrac. Pozniejsze orzeczenie tego sadu szlo jak najbardziej po linii
      muzulmanow: szkola "postapila po rasistowsku" i byl to "karygodny zupelnie
      przypadek czystego rasizmu".
      Prawne przepychanki po sadach trwaly caly rok. Dzis ta piekna szkola stracila
      wielu angielskich uczniow ale zyskala sobie islamistow-czyli
      nastapila "rownowaga".

      Ghulam Sarwar, dyrektor "Muslim Educational Trust" w W.Brytanii jest
      muzulmaninem i dzieki temu ma prawo wypowiadania sie o szkolach dla muzulmanow.
      Wylacznie dla muzulmanow. Oczywiscie szkola wylacznie dla Anglikow
      spowodowalaby natychmiastowy atak tegoz osobnika na caly system szkolnictwa.
      Oto co mowi ten osobliwy "dyrektor":

      "(...)Angielskie zwyczaje sa obrzydliwe i sa one skierowane przeciwko calemu
      islamowi. Reprezentuja one tylko rozbite rodziny, brak standartow, alkoholizm,
      rozprzestrzenianie sie pornografii. To wszystko trzeba trzymac na odleglosc i
      moze sie to stac jedynie w przypadku oddzielenia dzieci muzulmanskich od
      niemuzulmanskich. To sie stanie tak szybko, jak tylko to bedzie mozliwe, jak
      tylko uzyskamy wiekszosc w szkolnych zarzadach. Wtedy uczynimy, ze cala nauka
      bedzie islamska, ze bedzie obowiazywal islamski sposob myslenia a wszystkie
      angielskie dzieci albo sie s
    • Gość: jerzy DAR AL ISLAM W ANGLII, cd IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 16.03.03, 19:01
      "(...)Angielskie zwyczaje sa obrzydliwe i sa one skierowane przeciwko calemu
      islamowi. Reprezentuja one tylko rozbite rodziny, brak standartow, alkoholizm,
      rozprzestrzenianie sie pornografii. To wszystko trzeba trzymac na odleglosc i
      moze sie to stac jedynie w przypadku oddzielenia dzieci muzulmanskich od
      niemuzulmanskich. To sie stanie tak szybko, jak tylko to bedzie mozliwe, jak
      tylko uzyskamy wiekszosc w szkolnych zarzadach. Wtedy uczynimy, ze cala nauka
      bedzie islamska, ze bedzie obowiazywal islamski sposob myslenia a wszystkie
      angielskie dzieci albo sie szybko stana muzulmanami, albo rodzice je stamtad
      sami szybko zabiora".

      Prawa reka Sarwara jest niemiecki konwertyta na islam, nauczyciel Mustaqim
      Bleher -typowy odpadek od cywilizacji lacinskiej. Ten jedyny niemiecki bojownik
      islamu tez ma "ciekawe" pojecia o tym, czym jest "nauka szkolna":

      "(...) W naszych szkolach, jakie teraz otwieramy wszedzie w Anglii, islam
      przesyca wszystko czym sie czlowiek zajmuje. Geografia, np. jest za bardzo
      eurocentryczna w szkolach angielskich. Zmienimy to. Naszym centrum jest Mekka a
      nie Bruksela czy Londyn. (...)Historia tez wymaga poprawek: dla nas jest
      odrazajacym uczenie sie o Ryszardzie Lwie Serce. Nauki przyrodnicze zostana
      wyklete. Dla nas, muzulmanow, religia i wiedza ida reka w reke".
      Czyz mozna jasniej "program" szkolny sformulowac?

      SWIETA WOJNA W ANGLII.
      Afera Rushdiego stworzyla pewne problemy dla muzulmanow w roznych sprawach-
      nawet dla nich samych w grupach czysto islamskich.
      Przywodca muzulmanow w Bradford, dr Akhtar, jest najzupeniej przekonany (i na
      to nastawiony), ze juz niedlugo osiagnie sie "modus vivendi" pomiedzy
      muzulmanami a Anglikami, choc nie jest calkiem pewny jednego: jak to bedzie
      wygladac. Mowi:

      "(...) Ci muzulamnie, ktorzy nie wytrzymaja w Anglii zainfekowanej wirusem
      Rushdiego powinni powaznie sie zastanowic i rozwazyc dwie mozliwosci.
      Pierwsza, jest emigracja (hijra) do "Domu Islamu".
      Druga, to wypowiedzenie Anglii "swietej wojny"-jihadu.
      To ostatnie moze sie wydawac dzis niepodobienstwem, poniewaz Anglikow jest
      wiecej, niz nas. Ale to tylko pozor, bowiem Allah jest po naszej stronie a
      Anglia - podobnie jak inne kraje na swiecie- naleza do Allaha, tak wiec on nas
      wspomoze w tej walce."

      I dodaje:

      "(...) Nie ulega watpliwosci, ze jesli muzulmanie wybiora "hijrah" do "Domu
      Islamu" spotkaliby sie wtedy z przychylnoscia brytyjskich wladz, ale ci
      niemuzulmanie powinni wziasc pod uwage fakt, ze podczas ostatniej "hirjah"
      zebralo sie w "Domu Islamu" tylu muzulamnow, ze skonczylo sie to eksplozja,
      ktora sie rozprzestrzenila lotem blyskawicy do krajow sasiednich."

      Niepokojacym zjawiskiem jest to, ze w Anglii (podobnie zreszta jak w
      Skandynawii) nie ma jakiejs dyskusji o islamskim zagrozeniu wyjawszy te
      nieliczne przypadki o ktorych tu wspominalem. Decydenci polityczni sa nadal
      zdumiewajaco sparalizowani w swoich decyzjach, wplywowe grupy w Angli nadal
      zyja w czesciach Anglii, w jakich muzulmanskie wplywy sa jeszcze prawie
      niezauwazalne a osadnictwo nieliczne.

      W tych "rural areas", w hrabstwach dookola Londynu mieszkaja bogaci, wplywowi
      ludzie. Zyja w sielankowych, czystych malych wioskach z dobrze znanym pubem, w
      ktorym sie w piatki spotyka znajomych , w soboty gra w krykieta na wioskowym
      trawniku przy klubie a w niedziele na grillu u sasiadow.
      Wyjatkowo tylko i rzadko uslysza od swych synow czy corek, ze jakis muzulmanin
      zapisal do ich szkoly swego syna. Islam dla tych ludzi jest tak samo
      egzotyczny jak syberyjskie osiedle na Kamczatce.

      To wlasnie jest powodem, ze nikt w tym kraju nie zauwazyl jak szybko wzrastala
      ilosc muzulmanow, a gdy wreszcie uderzono na trwoge, jest juz chyba za pozno.
      Dzis dzielnica za dzielnica w wielu miastach Anglii przeszla juz w rece
      muzulmanow i tylko w 2002 r. otworzono az 45 nowych meczetow.
      Bradford juz jest miastem muzulamnow: burmistrz i cala rada miejska to
      muzulmanie. Nastepstwem bylo zamykanie pubow, zakaz wydawania pozwolen na
      otwieranie nowych, uchylenie dofinansowywania mlodziezowych klubow, bo"
      gromadza mlodziez obojga plci"...
      Bradford nie jest malym miastem -o nie! Liczy sobie prawie 500 tys.mieszkancow
      i jest zaraz po Birmingham (1 mln) miastem, w ktorym zanotowano taki rozwoj
      sytuacji. Niektorzy obserwatorzy sadza, ze jeszcze przed rokiem 2020 Birmingham
      bedzie w calosci muzulmanski, a jest to miasto z uwagi na jego wielkosc-
      bastionem decydujacym dla powodzenia islamu w calej Anglii.
      Reszta to "betka".

      Niedawno jeden z brytyjskich dziennikarzy napisal w "Timesie":

      "(...) Tylko kompletni idioci moga sadzic, ze przyjazny, dobrotliwy stosunek do
      islamu zmieni ich nastawienie do nas tak, ze i nam okaza lagodnosc i
      zrozumienie wtedy, kiedy wybije ta Godzina".

      No wlasnie: a polscy idioci wciaz ida w prewszym szeregu z najgorszymi
      islamistami, broniac zazarcie ich sprawy i gleboko wierzac, ze zostana
      oszczedzeni gdy "ta Godzina wybije"...
      Chyba, ze juz odkurzyli turbany przywiezione z dalekich wojazy po Arabii Felix
      a to zupelnie zmienia postac rzeczy.
      (J)
      • Gość: oko do p jerzego IP: *.skane.se 17.03.03, 09:44
        przeczytalem jednym tchem. fakty angielskie zaczynaja sie powoli potwierdzac w
        skandynawii. w zeszlym tygodniu sad dunski skazal co prawda glownego imama
        kopenhaskiego. to indywiduum ma olbrzymi site, na ktorym glosi prawdy
        muzulmanskie, nawoluje do zabijania zydow gdziekolwiek by ich muzulmanie nie
        spotkali. dostal wiezienie, no ale poniewaz poprzednio nie karany, wiec w
        zawieszeniu. ta banda oprocz tego miala juz przedtem na sobie oko, nie moje co
        prawda, tylko policji bezpieczenstwa, w sprawie alkaidowskiej komorki.
        przeplywu kolosalnych sum pieniedzy etc. pozwolilem sobie przeslac pana prace
        do kilku znajomych, ktorzy do gw nie zagladaja.
        • werw Re: do p jerzego 17.03.03, 10:04
          Ja również przeczytałem z wielką uwagą. To bardzo dobrze, że piszą panowie na
          temat, który, mieszkając na Zachodzie, znają z pierwszej ręki: w Polsce mało
          kto zdaje sobie sprawę z tego czym naprawdę jest islamska imigracja. W polityce
          ten temat także nie istnieje. Niedługo wchodzimy do Unii.
          • Gość: oko Re: do p jerzego IP: *.skane.se 18.03.03, 12:38
            w ostatnich tygodniach trwa w danii debata dot. gwaltow na nieletnich. chodzi
            specyficznie o spolecznosc muzulmanska, ostatnia ofiara jest 15 letnia
            dziewczyna pochodzenia pakistanskiego, zgwalcona przez pakistanczyka, ktorego
            bratu siostra ofiary "dala kosza". rodzina zgwalconej jest pod ochrona policji,
            gdyz wlasne srodowisko zada od rodzicow ukarania zgwalconej. jak wiadomo, kara
            jest smierc, jedynie smierc dziewczyny zmyje dyshonor z rodziny. oprocz
            wykazanego statystycznie faktu, ze gwalty na nieletnich predominuja wsrod
            mlodzierzy meskiej muzulmanskiej, to ofiary muzulmanskie sa penalizowane przez
            wlasne srodowisko. trwa tez kampania "informacyjna" w szkolach uczeszczanych
            przez muzulmanow, o tym ze niezaleznie od tego jak dziewczyna jest ubrana -
            gwalcic nie mozna. jak sie to panu podoba? prosze tez zworocic uwage na fakt,
            ze ten problem dotyczy mlodzierzy muzulmanskiej, czyli drugiej generacji. tu
            juz nie ma co gadac o szoku kulturowym etc, ci chlopcy sa urodzeni i wychowani
            w danii. w szwecji problem tez istnieje, tylko ze sie go zamiata pod dywan, az
            sie ktos o te kupke potknie i zeby wybije.
            • Gość: dana33 Re: do p jerzego IP: *.adsl.actcom.co.il 19.03.03, 00:28
              nu, jerzy, a jak wygladaja stosunki miedzy rodzicami i dziecmi? o tym nie
              pisales, ja nie wiem jak to wyglada wsrod muzulmanskich rodzin w europie,
              natomiast te pare przypadkow, ktore widzialam tu, to skroa cierpnie: ojciec,
              ktory na sile chce wydac za maz 14 letnia corka, kora chce sie uczyc, matka,
              ktora z wielka odwaga u rabia sobie rekce do lokci i za plecami meza, w
              strachu, odklada pare groszy na strone, zeby zaplacic tej corce uniwersytet (po
              tym, jak sie przez lata cichym oporem stawiala przeciw slubowi tej corki), 9-
              letni synalek, ktory, z powodu odmowy matki rzucic wszystko i zrobic mu
              herbate, tak lekko traznal ja w twarz a tatus z boku przypatrywal sie, i piers
              mu rosla z dumy, jakiego to synka dzielnego ma....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka