titus_flavius
11.03.03, 19:20
Ave,
jak się okazuje więc, zdanie polskiego wyborcy nie ma znaczenia dla
miejscowych polityków. I to ma być demokracja? To nie sejm, tylko Sanhedryn!
T.
Ujazdowski: kwestia Iraku nie będzie przedmiotem gry wyborczej
(PAP) 11-03-2003, ostatnia aktualizacja 11-03-2003 18:21
11.3.Warszawa (PAP) - Polska polityka względem Iraku i ewentualnej operacji
wojskowej nie będzie przedmiotem gry wyborczej w kraju - to według Kazimierza
Ujazdowskiego (PiS) konkluzja spotkania przedstawicieli opozycji z prezydentem
Aleksander Kwaśniewski spotkał się we wtorek z przedstawicielami opozycyjnych
klubów parlamentarnych. Spotkanie poświęcone było omówieniu problemów
bezpieczeństwa międzynarodowego, ze szczególnym uwzględnieniem kryzysu
irackiego
W rozmowie uczestniczyli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, Platformy
Obywatelskiej, PSL, Samoobrony i LPR
Zdaniem Ujazdowskiego, konkluzja spotkania jest dobra. "PiS uważa, że w
takich przypadkach liczy się jasność i spójność polityki państwa i to nie
jest przedmiot gry wyborczej" - podkreślił
Według Ujazdowskiego, prezydent nie poinformował, jakie będzie zaangażowanie
Polski w ewentualną interwencję w Iraku. "Nie informował o formach
zaangażowania" - powiedział poseł PiS
Szef Platformy Obywatelskiej Maciej Płażyński powiedział, że rozmowa z
prezydentem dotyczyła sytuacji międzynarodowej, z perspektywy Polski, w
kontekście ewentualnej interwencji w Iraku
"To był jedyny temat rozmowy. Wbrew pozorom nie ustalaliśmy, kto będzie
premierem" - zażartował Płażyński
Eugeniusz Kłopotek z PSL powiedział dziennikarzom, że "prezydent chciał
wysondować, jak partie opozycyjne będą się zachowywać przy ewentualnych
dalszych polskich krokach wobec zobowiązań międzynarodowych, kiedy trzeba
będzie podejmować pewne decyzje"
Zwrócił uwagę, że są to sprawy ponadpartyjne, dotyczą bezpieczeństwa państwa,
jego przyszłości
Kłopotek zaznaczył, że takie spotkanie było potrzebne. Dodał też, że
prezydent zapowiedział kolejne podobne spotkania. (PAP) kg/ woj/