Dodaj do ulubionych

WARTOSC ZYCIA

07.11.01, 20:11
Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
>
>Q: Zyj i daj innym zyc!
>
>K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
>jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
>położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.

Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?


Obserwuj wątek
    • kingfish Re: WARTOSC ZYCIA 07.11.01, 20:45
      Jon,"żyj i daj żyć" jest fajnym chasłem dla człowieka który nie jest atakowany.
      Niestety po WTC "żyj i daj żyć" zmieniło sią do "kill or be killed".

      jon napisał(a):

      > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
      > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
      > >
      > >Q: Zyj i daj innym zyc!
      > >
      > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
      > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
      > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.
      >
      > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
      > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
      > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
      > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
      > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
      > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
      > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
      >
      > nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
      > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
      > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
      > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
      >
      >

    • Gość: NYY Re: WARTOSC ZYCIA IP: 170.28.16.* 07.11.01, 20:50
      jon napisał(a):

      > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
      > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
      > >
      > >Q: Zyj i daj innym zyc!
      > >
      > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
      > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
      > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.
      >
      > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
      > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
      > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
      > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
      > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
      > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
      > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
      >
      > nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
      > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
      > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
      > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
      Przeceniasz mozliwosci przecietnego reprezentanta tzw. kultury zachodniej.
      Najprosciej mowiac, prezentuje on tzw. mentalnosc Kalego.
      Jestes naiwny , jesli oczekujesz, aby "czlowiek zachodu" cenil sobie
      zycie "pastucha z jaskini" na rowni ze swoim.
      >
      >

      • Gość: Florian Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.ge51.honeywell.de 09.11.01, 12:43
        Gość portalu: NYY napisał(a):

        > jon napisał(a):
        >
        > > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
        > > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
        > > >
        > > >Q: Zyj i daj innym zyc!
        > > >
        > > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciał
        > a
        > > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwia
        > ty
        > > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące
        > .
        > >
        > > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
        > > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze
        > dla
        > > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest b
        > ardzo
        > > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
        > > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jeste
        > smy
        > > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
        > > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary
        > tego
        > >
        > > nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazuje
        > my
        > > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
        > > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzm
        > em,
        > > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
        > > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytani
        > a:
        > > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LU
        > DZI?
        > > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
        tak. ale czasami musi pewna ilosc umrzec zeby inni mogli zyc w wolnosci (popatrz
        na historie swiata- cena za wolnosc byla zawsze krew ludzka. TO JEST TRAGICZNE
        ale taka jest prawda. Teraz krew afganska i amerykanska plynie zeby swiat (tez
        Afganistan) mogl zyc w (wzglednej) wolnosci.

        > Przeceniasz mozliwosci przecietnego reprezentanta tzw. kultury zachodniej.
        > Najprosciej mowiac, prezentuje on tzw. mentalnosc Kalego.
        > Jestes naiwny , jesli oczekujesz, aby "czlowiek zachodu" cenil sobie
        > zycie "pastucha z jaskini" na rowni ze swoim.

        Mylisz sie kolego!
        Ja mysle ze to moze byc calkiem fajne zycie jezdzic po polnych drozkach na
        koniach i uprawiac pole zamiast stac w "pachnacym benzyna" korku w drodze do
        firmy. Kazda cywilizacja ma cos pozytywnego i negatywnego- zycie w kapitalizmie
        tez nie jest rajem. Kazdy system ma inne pozytywne i negatywne aspekty. Nikt tez
        nikogo nie potepia i nikim nie pogardza dlatego ze ktos nie ma wyksztalcenia albo
        jest biedny - powodem niezbyt pozytywnego podejscia do niektorych grup ludzi jest
        ZACHOWANIE tej grupy (nie majatek czy wyksztalcenie).
        Ktos, czyje nazwisko kojarzy sie z morderstwem, terrorem, bestialstwem, ,....nie
        bedzie szanowany obojetnie jakie ma wyksztalcenie czy ile ma pieniedzy.


    • Gość: +Matrix2 Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.cm-upc.chello.se 07.11.01, 21:12
      jon napisał(a):

      > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
      > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
      > >
      > >Q: Zyj i daj innym zyc!
      > >
      > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
      > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
      > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.
      >
      > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
      > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
      > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
      > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
      > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
      > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
      > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
      >
      > nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
      > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
      > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
      > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
      ............................................................................

      Kochajmy się ! Zyj i daj innym zyc! Brzmi to bardzo ładnie sam się pod tym
      podpiszę pod jednym warunkiem że jest to zasada uznana przez Tzw WINNYCH LUDZI...
      WINNI LUDZIE zabijają NIEWINNYCH bo według nich nikt nie jest bez WINY...

      Piszesz : >Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp<

      Mam pytanie z jakiej racji piszesz MY ? Szukamy zemsty ...angazujemy etc
      po co ta retoryka czy nie masz wlasnego zdania ?
      • jon Re: WARTOSC ZYCIA 07.11.01, 23:29
        Gość portalu: +Matrix2 napisał(a):

        > Mam pytanie z jakiej racji piszesz MY ? Szukamy zemsty ...angazujemy etc
        > po co ta retoryka czy nie masz wlasnego zdania ?

        No coz, przyszlo mi mieszkac w kraju, ktory aspiruje do tego aby
        byc "pelnoprawnym" czlonkiem spolecznosci Zachodu. Prezydent A.K. ochoczo i
        bezkrytycznie wsluchuje sie w kazdy glos dochodzacy z Bialego Domu zza Wielka
        Woda. Wtorkowa, warszawska konferencja antyterrorystyczna byl to szczyt wasalstwa
        ze strony prezydenta RP wobec prezydenta USA. Spoleczenstwu poprzez media wmawia
        sie jedynie sluszna polityke wiecznego i trwalego sojuszu z USA. Pisze "MY",
        myslac wlasnie o tej "jedynie slusznej", oficjalnie obowiazujacej linii
        propagandowej obowiazujacej w krajach Zachodu, w tym i w Polsce.

        Gość portalu: NYY napisał(a):
        >Przeceniasz mozliwosci przecietnego reprezentanta tzw. kultury zachodniej.
        >Najprosciej mowiac, prezentuje on tzw. mentalnosc Kalego.
        >Jestes naiwny , jesli oczekujesz, aby "czlowiek zachodu" cenil sobie
        >zycie "pastucha z jaskini" na rowni ze swoim.

        Oczywiscie, nie ludze sie, ze jest to mozliwe.
    • Gość: Vist¸ ___WARTOSC__ ZYCIA__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 21:29

      To jest wartościowy watek Jonie.

      Ale chyba nie na forum.

      Forum to miejsce dyskusji.

      Dobrze, że założyłeś ten wątek...

      Chwila refleksji ...



      pzdr

      Vist¸________________/
      • Gość: _______? Re: ___WARTOSC__ ZYCIA__ IP: *.cm-upc.chello.se 07.11.01, 21:35
        ______________________________ALE________ZNAWCA
    • Gość: Mosiek Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.01, 23:57
      jon napisał(a):

      > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
      > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
      > >
      > >Q: Zyj i daj innym zyc!
      > >
      > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
      > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
      > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.
      >
      > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
      > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
      > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
      > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
      > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
      > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
      > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
      >
      > nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
      > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
      > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
      > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
      >

      Życie niewinnego pastucha z Afganistanu ma dla mnie, taką samą wartość, jak zycie
      niewinnego pracownika WTC, tudzież innych niewinnych ludzi... ma ono jednak dla
      mnie niższą wartość niż MOJE życie. Każdy normalny człek uważa swoje życie jako
      najważniejszą, że tak powiem - rzecz... dar od Boga, czy jak tam chce... jeśli
      jest ono zagrożone (w tym przypadku atakiem terrorystycznym, którego jak wiadomo
      nie da sie przewidzieć, i który może dotknąć każdego, zrówno Jona jak i Egona,
      Quikly'ego czy Mośka). I, przy najmniej ja, poprę każdego, który bedzie walczył z
      ludzmi zagrażającymi mojemu życiu oraz zyciu moich bliskich i przyjaciół... i
      niestety, walka ma swoją cenę - śmierc niewinnych osób, osób, których życia nie
      sznuje rząd ich własnego kraju, ludzi, których w ich własnym kraju można
      ukamieniować, obciąc rekę, wargi, palce. a na modlitwe zagania sie pałami...
      zycie jest brutalne. nie ich wina, że urodzili sie tam. nikt nie celuje w nich,
      nikt nie stara sie ich specjalnie zabic (mówie tu cały czas o cywilach). ale nic
      nie jest doskonałe. na wojnie gina cywle i ZAWSZE beda ginąć... z tymże, jesli
      mogę sie tak wyrazić - nasi (zachód), przynajmniej starają sie zminimalizować
      straty, a tamci zaatakowali obiekt cywilny - WTC.
      a tak na koniec, czy w Kabulu, Kandacharze itd Ruscy za komuny nie pobudowali tam
      jakichs schronów? ostatnio w wiadomościach powiedzieli ze odłamkiem na ulicy
      zostalo zranionych iles tam osób... czy oni nie powinni patrzec w niebo i uciekac
      do schronów...
      • Gość: Kier Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.proxy.aol.com 08.11.01, 04:04
        "Zyj i daj innym zyc" nic dodac nic ujac.Alternatywa- zabijac i byc
        zabijanym?.Jestem zdecydowanie za tym pierwszym.
        • Gość: Mosiek Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 10:31
          a "daj zyc innym i daj sie zabic?"
    • Gość: ((OO)) Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.proxy.aol.com 08.11.01, 05:36
      jon napisał(a):

      > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
      > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
      > >
      > >Q: Zyj i daj innym zyc!
      > >
      > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
      > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
      > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.
      >
      > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
      > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
      > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
      > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
      > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
      > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
      > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
      >
      > nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
      > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
      > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
      > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
      >
      >
      Jak latwo jest zabawiac sie ludzkimi uczuciami przez przekrecenie paru slow i
      faktow.
      TWOJA DYSKUSJA NIE MILA BY SENU JEZELI BYS NIE NAPISAL O ZYCIU "AFGANSKICH KOBIET
      I DZIECI". Bo przeciez kto by sie nad nimi nie zlitowal.
      Jak o tym dobrze wiesz w WTC zaatakowani byli PRZEDE WSZYSTKIM cywile. W
      afganistanie cywile gina przez przypadek. TAK WIEC JEST TO WYJATKOWO PODLE Z
      TWOJEJ STRONY AZEBY POROWNYWAC OFIARY Z WTC Z NIEWINNYMI "KOBIETAMI I DZIECMI" W
      AFGANISTANIE i zastanawiac sie, pod twoim pozornym humanitarnym plaszczykiem,
      czyje zycie jest wiecej warte.
      Szkoda mi ze nie rozumiesz, albo nie chcesz rozumiec, ze US robi wszystko co jest
      mozliwe zeby cywile nie ucierpieli. Zadaj sobie pytanie, co jest latwiejsze-
      niszczyc rakietami po $1M pojedyncze talibanskie budynki w Kabulu, czy zrownac
      caly Kabul z ziemia?
      Na koniec - terrorysci wydali po $200 na bilet i zabili tysiace w WTC; amerykanie
      wydaja miliardy zeby NIKT niewinny nie ucierpial - w tym jest roznica.



      • Gość: tadeo Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.dialinx.net 08.11.01, 06:34
        Gość portalu: ((OO)) napisał(a):

        > Jak latwo jest zabawiac sie ludzkimi uczuciami przez przekrecenie paru slow i
        > faktow.
        > TWOJA DYSKUSJA NIE MILA BY SENU JEZELI BYS NIE NAPISAL O ZYCIU "AFGANSKICH KOBI
        > ET
        > I DZIECI". Bo przeciez kto by sie nad nimi nie zlitowal.
        > Jak o tym dobrze wiesz w WTC zaatakowani byli PRZEDE WSZYSTKIM cywile. W
        > afganistanie cywile gina przez przypadek. TAK WIEC JEST TO WYJATKOWO PODLE Z
        > TWOJEJ STRONY AZEBY POROWNYWAC OFIARY Z WTC Z NIEWINNYMI "KOBIETAMI I DZIECMI"
        > W
        > AFGANISTANIE i zastanawiac sie, pod twoim pozornym humanitarnym plaszczykiem,
        > czyje zycie jest wiecej warte.
        > Szkoda mi ze nie rozumiesz, albo nie chcesz rozumiec, ze US robi wszystko co je
        > st
        > mozliwe zeby cywile nie ucierpieli. Zadaj sobie pytanie, co jest latwiejsze-
        > niszczyc rakietami po $1M pojedyncze talibanskie budynki w Kabulu, czy zrownac
        > caly Kabul z ziemia?
        > Na koniec - terrorysci wydali po $200 na bilet i zabili tysiace w WTC; amerykan
        > ie
        > wydaja miliardy zeby NIKT niewinny nie ucierpial - w tym jest roznica.


        Gdybys tak jeszcze zadal sobie trudu, i przeanalizowal przyczyne ataku 911 WTC.
        Czy aby nie przyszlo ci do glowy , za co USA placi tak wysoka cene, za co oddali
        zycie niewinni ludzie w WTC,dlaczego zgineli niewinni ludzie w Oklahoma City.

        Ktos juz kiedys powiedzial;MYSLENIE NIE BOLI
        Wiec pomysl zanim zaczniesz porownywac, pomysl zanim wyplujesz sline na tego co
        tez chce zyc.


        • Gość: Mosiek Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 10:32
          Osama tez chce żyć.
        • Gość: OK Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.terra.net.lb 09.11.01, 09:53
          Gość portalu: tadeo napisał(a):

          > Ktos juz kiedys powiedzial;MYSLENIE NIE BOLI
          > Wiec pomysl zanim zaczniesz porownywac, pomysl zanim wyplujesz sline na tego co
          >
          > tez chce zyc.
          >

          Ale SWIADOMOSC boli i dlatego liczni sa ci, co unikaja jej za wszelka cene.

        • Gość: ((OO)) Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.proxy.aol.com 10.11.01, 03:41
          Gość portalu: tadeo napisał(a):

          > Gość portalu: ((OO)) napisał(a):
          >
          > > Jak latwo jest zabawiac sie ludzkimi uczuciami przez przekrecenie paru slo
          > w i
          > > faktow.
          > > TWOJA DYSKUSJA NIE MILA BY SENU JEZELI BYS NIE NAPISAL O ZYCIU "AFGANSKICH
          > KOBI
          > > ET
          > > I DZIECI". Bo przeciez kto by sie nad nimi nie zlitowal.
          > > Jak o tym dobrze wiesz w WTC zaatakowani byli PRZEDE WSZYSTKIM cywile. W
          > > afganistanie cywile gina przez przypadek. TAK WIEC JEST TO WYJATKOWO PODL
          > E Z
          > > TWOJEJ STRONY AZEBY POROWNYWAC OFIARY Z WTC Z NIEWINNYMI "KOBIETAMI I DZIE
          > CMI"
          > > W
          > > AFGANISTANIE i zastanawiac sie, pod twoim pozornym humanitarnym plaszczyki
          > em,
          > > czyje zycie jest wiecej warte.
          > > Szkoda mi ze nie rozumiesz, albo nie chcesz rozumiec, ze US robi wszystko
          > co je
          > > st
          > > mozliwe zeby cywile nie ucierpieli. Zadaj sobie pytanie, co jest latwiejs
          > ze-
          > > niszczyc rakietami po $1M pojedyncze talibanskie budynki w Kabulu, czy zro
          > wnac
          > > caly Kabul z ziemia?
          > > Na koniec - terrorysci wydali po $200 na bilet i zabili tysiace w WTC; ame
          > rykan
          > > ie
          > > wydaja miliardy zeby NIKT niewinny nie ucierpial - w tym jest roznica.
          >
          >
          > Gdybys tak jeszcze zadal sobie trudu, i przeanalizowal przyczyne ataku 911 WTC.
          > Czy aby nie przyszlo ci do glowy , za co USA placi tak wysoka cene, za co oddal
          > i
          > zycie niewinni ludzie w WTC,dlaczego zgineli niewinni ludzie w Oklahoma City.
          >
          > Ktos juz kiedys powiedzial;MYSLENIE NIE BOLI
          > Wiec pomysl zanim zaczniesz porownywac, pomysl zanim wyplujesz sline na tego co
          >
          > tez chce zyc.
          >
          Czy masz jakies argumenty cwaniaku? Napisales pare zdan ktore wlasciwie nic nie
          znacza. Boisz sie podjac dyskusje czy poprostu cie na to nie stac?
          A moze w twoim przypadku MYSLENIE JEDNAK BOLI? Wez sobie aspirynke albo dwie i
          zobacz moze twoj mozg cos wykrztusi.

          Pa.

      • Gość: Vist¸ __ WARTOSC__zapory_wodnej. . . . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 11:29
        Gość portalu: ((OO)) napisał(a):

        > Zadaj sobie pytanie, co jest latwiejsze- niszczyc rakietami
        > po $1M pojedyncze talibanskie budynki w Kabulu, czy zrownac
        > caly Kabul z ziemia?
        > Na koniec - terrorysci wydali po $200 na bilet i zabili tysiace w WTC;
        > amerykanie wydaja miliardy zeby NIKT niewinny nie ucierpial -
        > w tym jest roznica.



        Wytrzeszczu !

        Ten wątek jest o wartości życia.

        Nie sugerowano aby przeliczać je na dolary.

        Rozumiem, że jako Amerykanin szukasz zemsty / choć potepiam/.

        Rozumiem, że nie można się zemścić na samobójcach / Ty chyba tez ?/.

        Wszyscy wiemy, że US Army zabija dla publiki żądnej krwi.

        Może Ty wierzysz w wojenną propagandę skleconą naprędce przez byle kogo...

        Ale to nie powód, żeby ją innym wciskać.


        Pomyśl chwilkę...

        Dlaczego nie udało się nie trafić w największą w Afganistanie zaporę wodną ?

        Czy to jest niemożliwe, aby bezdusznie nie niszczyć ?

        Nalot na zaporę kolego był zaplanowany.

        I dokladnie wykonany.

        Zapora, po co ?

        Chyba tylko po to, aby zmniejszyć szanse przeżycia ludzi i zwierząt,
        którzy nawet nie wiedzieli o istnieniu USA.

        I może po to, aby mściwym pokazać jak się karze.

        Kiedy mściwość nasyci się krwią niewinnych ?

        Terroryści "napili" się krwi ofiar WTC.

        Teraz Wasza kolej ?


        Czym się róznicie ?



        pzdr

        Vist¸________________/
        • Gość: ((OO)) Re: __ WARTOSC__zapory_wodnej. . . . IP: *.proxy.aol.com 11.11.01, 01:36
          Wytrzeszu? Co to znaczy panie Vist - czy turban blokuje ci doplyw krwi do mozgu?
          Gnojki takie jak ty pisza ze "US Army zabija dla publiki zadnej krwi". Zebys
          wiedzial skurwysynie, publika jest zadna krwi, ale krwi terrorystow a nie
          niewinnych ludzi. Ty tego nigdy nie przyjmiesz do swiadomosci bo jestes wredny
          do szpiku kosci. Nie chce ci mieszac w glowie faktami ale jak juz wypociles ta
          wzmianke o ataku na zapore wodna to chcialem zaznaczyc ze celem ataku nie byla
          zapora ale urzadzenia elektrowni ktora dostarcza prad do Kandaharu, jednej z
          siedzib Talibow. Takze znowu, szmatlawcu, probujesz przekrecac fakty zeby
          wykorzystac je dla swojej propagandy.
          Zeby Allah ci przebaczyl.
    • kathy Re: WARTOSC ZYCIA 08.11.01, 11:05
      Życie ma wielka wartość- ale dla nas, ludzi Zachodu. Samobójcy, którzy
      siedzieli za sterami samolotów uderzających w WTC za nic mieli życie, zarówno
      swoje, jak i niewinnych ludzi. Nam takie postępowanie wydaje się niewiarygodne,
      sprzeczne z samozachowawczym instynktem. A jednak tak się stało. Nie cenił ich
      życia Osama ben Laden, tak samo jak nie cenił życia ich ofiar, sam przy tym ani
      przez chwilę nie narażał się na niebezpieczeństwo. Wypowiedź przedstawiciela
      tej terrorystycznej organizacji także nie pozostawiała wątpliwości co do ich
      oceny wartości życia ludzkiego( mam na myśli stwierdzenie, że mają oni tysiące
      ludzi, którzy pragną umrzeć w samobójczych atakach).
      Więc nie pisz, że dla nas, ludzi Zachodu, życie nic nie znaczy, bo tak nie
      jest. Twoja wypowiedź odnosi się do fanatycznych wyznawców talibskiego modelu
      islamu. My wszyscy chcielibyśmy żyć w pokoju, ale nie jest to nam dane. Ta
      wojna została zwyczajnie wymuszona, ani ja, ani ty jej przecież nie chcieliśmy.
      Podobnie większość społeczeństw.
      Wiadomo, że każdy ceni sobie swoje życie bardziej, niż życie innych.Kto temu
      zaprzecza, mija się z prawdą. W sytuacji zagrożenia normalnym odruchem jest
      obrona. A wjaki sposób ludzie moga bronić się przed terrorystami? Czy nie w ten
      sposób, że chca ich wyeliminować?
      A swoja drogą zawsze, gdy czytam podobne twoim , pacyfistyczne wypowiedzi,
      zastanawiam się nad tym, co wg ciebie można zrobić? Wojna jest złem,zgoda, ale
      co zrobić, by ludzie na całym świecie nie bali się iść do pracy, latać
      samolotami?
    • Gość: Yidele Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.budimex.com.pl 08.11.01, 19:13
      Dla większości religijnych jest wartością absolutną, dla innych subiektywną. W
      mojej opinii, argument wskazujący "inherent value of life" ( jak po polsku? )
      nie istnieje bez odniesienia do prawa Bożego. Wiedząc że uniwersalna etyka nie
      oparta o wiare nie istnieje, skąd bieże się założenie "uniwersalności" wartosci
      życia ludzkiego?

      Shalom
      • kingfish Re: WARTOSC ZYCIA 08.11.01, 19:34
        Gość portalu: Yidele napisał(a):

        > Dla większości religijnych jest wartością absolutną, dla innych subiektywną. W
        > mojej opinii, argument wskazujący "inherent value of life" ( jak po polsku? )

        Wrodzona wartość życia


        > nie istnieje bez odniesienia do prawa Bożego. Wiedząc że uniwersalna etyka nie
        > oparta o wiare nie istnieje, skąd bieże się założenie "uniwersalności" wartosci
        >
        > życia ludzkiego?
        >
        > Shalom

    • Gość: Eifel Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.ge51.honeywell.de 09.11.01, 12:34
      jon napisał(a):

      > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
      > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
      > >
      > >Q: Zyj i daj innym zyc!
      > >
      > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
      > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
      > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.
      >
      > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
      > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
      > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
      > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
      > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
      > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
      > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
      >
      > nieludzkiego zamachu na WTC. Szukamy zemsty na Osamie i talibach. Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
      > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
      > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
      > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
      >
      >Hallo Jon,
      nie mysle ze masz racje piszac tak twarde slowa. Sprawa wyglada tak ze (obojetnie
      co kto pisze) w guncie rzeczy wszyscy czujemy sie bezsilni. Nic nie robic- zle,
      walczyc- zle a mowieniem - nic sie nie wygra (mow z talibem ha ha ha!). Jest
      tylko jedno wyjscie- patrzec co przyniesie najmniej szkody. Jezeli nic nie
      zrobimy to niewola talibanska bedzie dalej zabijala i torturowala tysiace
      niewinnych i bezbronnych, ludzie nadal beda zyli w niewoli i terrorze. Predzej
      czy pozniej albo taliby wymorduja wszystkich i zaczna sami siebie zabijac w
      walce o wladze albo bedzie krwawa wojna domowa. Do tego dochodzi naturalnie
      niebezpieczenstwo dalszych morderstw terrorystow. Inne wyjscie jest wojna w
      Afganistanie - w tym wypadku tez umieraja niewinni ludzie cywilni ale ci co
      przezyja moga swoj kraj odbudowac i moze byc znowu takim jakim byl 20 lat temu-
      WOLNYM zcywilizowanym krajem. Ja osobiscie uwazam ze drugie wyjscie jest lepsze -
      bo daje ludziom nadzieje na "lepsze jutro".

      Idealnego wyjscia nie widze (i nie jestem sama bo politycy tez nie widza
      alternatywnejk metody zwalczania terroru).
      Pozdrawiam i zycze ladnego weekendu.
      Eifel

    • Gość: Aynur Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 13:24
      Wartosc zycia ma tyle wartosci ile wartosci ma kazda przezyta chwila w zyciu i
      w jaki sposob sie to zycie "uzylo".
      Kazda chwila powinna byc spedzona na modlitwie- nawet gdy sie pracuje.

      Pozdrawiam
      Aynur@aon.at
      • Gość: Mosiek Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 15:37
        a jak ktos jest niewierzący to jego życie nie ma wartości?
      • kangax Re: WARTOSC ZYCIA 09.11.01, 16:08
        1) A wiec de facto popierasz terrorystow i to co zrobili (bo w slusznej
        sprawie)?
        2) Albo sie pracuje albo modli, moze kraje muzulmanskie sa krajami trzeciego
        swiata bo zamiast pracowac tak duzo sie modla? A moze taka plytka to wiara -
        zadnego zastanowienia tylko bezsensowne klepanie formulek i bicie poklonow?
        Pewnie tak. Ja jak sie modle to staram sie skoncentrowac na tym, a nie w
        miedzyczasie robic jakies glupoty albo siedziec na kiblu. Coz, co wiara to
        obyczaj.
        • Gość: Aynur Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.11.01, 18:59
          kangax napisał(a):

          > 1) A wiec de facto popierasz terrorystow i to co zrobili (bo w slusznej
          > sprawie)?
          > 2) Albo sie pracuje albo modli, moze kraje muzulmanskie sa krajami trzeciego
          > swiata bo zamiast pracowac tak duzo sie modla? A moze taka plytka to wiara -
          > zadnego zastanowienia tylko bezsensowne klepanie formulek i bicie poklonow?
          > Pewnie tak. Ja jak sie modle to staram sie skoncentrowac na tym, a nie w
          > miedzyczasie robic jakies glupoty albo siedziec na kiblu. Coz, co wiara to
          > obyczaj.


          Kto i co zrobil wyjdzie wkrotce na jaw.
          Wazne jest , ze w obecnej chwili do konca byc moze przyszlego roku jestesmy pod
          wplywem innego dzialania planet i tylko modlitwa daje nam mozliwosc widzenia
          prawdy.
          Nie wierzysz, ale obserwuj swiat tylu glupcow, zboczencow, terrorystow i
          wszystkich klotni nie bylo i nie bedzie chyba juz nigdy na swiecie co teraz.
          Gorzej, krew zagotuje sie w karzdym z nas i bedziemy robic takie rzeczy jakich
          nigdy nie myslelismy.
          To byla tylko moja rada, czas pokaze.
          Pozdrawiam
    • Gość: doku WARTOSC ZYCIA - jest co ratować IP: *.mofnet.gov.pl 09.11.01, 16:37
      Dlaczego antyterroryci atakują samolot pełen porwanych ludzi, dlaczego zabijają
      porywaczy, dlaczego ryzykują swoim życiem i życiem pasażerów? Odpowiedź jest
      prosta - takie działanie jest najskuteczniejszym sposobem ratowania życia.
      Ratujemy w ten sposób życie pasażerów tego samolotu i życie pasażerów
      samolotów, które zostałyby porwane w przyszłości. Doświadczenia zebrane z
      całego świata nie pozostawiają cienia wątpliwości, jak minimalizować ilość
      ofiar - trzeba porywaczom obiecać wybaczenie, częściowe (aby wyglądało
      wiarygodnie) spełnienie żądań, okazać im współczucie i znienacka pozabijać.
      Jest to rutynowa procedura, obowiązująca na całym świecie i nigdzie nie
      podważana, dlatego że u jej źródeł leży szacunek dla życia - dążenie do tego,
      aby zgineło jak najmniej osób, aby ograniczyć przy tym cierpienia niewinnych
      ofiar.
      A teraz pomyślcie chwilę... ile ofiar zginęło w WTC? Ile samolotów i ile
      wieżowców aż się prosi o to, żeby powtórzyć taka akcję? Ilu zginęło przy tym
      porywaczy? Ilu jeszcze zwolenników gotowych na taką śmierć ma Laden? Jakie
      opłaca się podjąć ryzyko, aby uratować ludzi, którzy będą latać samolotami i
      pracować w wieżowcach? Ile możemy zaryzykować, aby uratować miliony ludzi
      jeszcze nie zarażonych wąglikiem? Odpowiedź jest prosta, jeśli szanujemy życie:

      Należy ścigać i zabijać zwolenników Ladena wszędzie, gdzie tylko się ukrywają,
      należy obiecać im wybaczenie, należy z nimi negocjować ... i nagle pozabijać
      jak tylko stracą czujność.

      Ale to jeszcze nie wszystko. Ci ludzie są o wiele groźniejsi niż jacyś
      porywacze, czy grzeczni w porównaniu z nimi Palestyńczycy. Ci ludzie muszą
      stracić wiarę w to, że idą do raju, bo inaczej życie milionów ludzi pozostanie
      zagrożone. Dlatego Ladena trzeba złapać żywcem i z nim osobiście postąpić
      nadzwyczajnie. Laden powinien zostać zmuszony do publicznego wyparcia się
      swojej religii, do ogłoszenia się nowym prorokiem, który zobaczy na własne oczy
      i ogłosi, że tamci terroryści poszli do piekła. A potem, kiedy Laden będzie już
      umierał, musi wołać, że on także idzie do piekła, bo takich win jak jego nie
      może wybaczyć nawet sam Pan Bóg. Dla ciemnych fanatyków taki cyrk jest
      konieczny, aby więcej nie zabijali tylu ludzi. Kto szanuje życie, ten widzi
      drogę i akceptuje ryzyko, które zawsze istnieje w takich razach, że zginą przy
      tym zakładnicy i inne nieliczne niewinne przypadkowe osoby.

      Zakładników trzeba odbić jak najszybciej - nie zapominajmy, że Afgańczycy są
      zakładnikami Ladena i Talibów. Nie wolno dopuścić do tego, aby terroryści
      przetrzymywali zakładników zbyt długo, bo zaczną ich zabijać.

      Przypomnijcie sobie w jakim tempie Serbowie mordowali Kosowców. Ile tysięcy
      więcej przeżyłoby kobiet i dzieci te masakrę, gdyby Amerykanie miesiąc
      wcześniej zaczęli bombardowania? A ile było niewinnych ofiar amerykańskich bomb?
      W terrorystów trzeba uderzać niezwłocznie i całą siłą. Tak nakazuje szacunek
      dla życia.
      • q&e Re: WARTOSC ZYCIA - jest co ratować 10.11.01, 03:50
        Doku pisze:
        "Przypomnijcie sobie w jakim tempie Serbowie mordowali Kosowców."

        Ty po prostu klamiesz! Goraczkowo szukano rzekomych grobow pomordowanych
        "kosowcow". Jak do tej poery nie natrafiono na zadne mogily zbiorowe, a nawet
        ilosc pojedynczych mordow byla minimalna. Koles ponosisz sie fantazji i
        lzesz. Informacje o serbskich zbrodniach byly fabrykowane w celach
        propagandowych.
        Jezeli uwazasz, ze jest inaczej to napisz gdzie i kiedy takie groby znalezione.
        jezeli nie potrafisz celowo tutaj klamiesz, jak jakis nie dorosniety szczeniak.
        • michal_ Re: WARTOSC ZYCIA - jest co ratować 10.11.01, 05:54
          > Doku pisze:
          > "Przypomnijcie sobie w jakim tempie Serbowie mordowali Kosowców."
          >
          Nie ma wiekszych dowodow na to ze Serbowie mordowali systematycznie Albanczykow.
          Ta propaganda nadawala sie dwa lata temu. Teraz dalej jeszcze funkcjonuje w
          umyslach takich durniow jak ty. Del Ponte chciala rozmawiac z Milosowiczem i
          dobrze ze ten ja zignorowal. Zachod ma podwojny standart odnosnie terroryzmu.
          Albanski jest ten "dobry" bo jest sterowalny i ten "zly" afganski bo wymknal sie
          spod kontroli.
          Deku borakuje ci deko rozumu synku. Ale to nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz.
          • Gość: doku Mazowiecki widział jacy są Serbowie IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.01, 11:20
            Socjalistyczne, sowieckie, bolszewickie, serbskie zatrute mózgi nie odróżniają
            informacji od propagandy. Ktoś kto twierdzi, że totalitarni serbscy komuniści
            mówią prawdę, a wolni dziennikarze Wolnego Świata kłamią, jest o wiele większym
            kretynem niż ci, co 20 lat temu wierzyli PZPR że Solidarnożć to element agresji
            USA na Obóz Socjalistyczny. Całę ONZ widziało jak na oczach tchórzliwych
            "błękitnych chełmów" Serbowie mordowali muzułmanów, aż Mazowiecki nie
            wytrzymał, nie potrafił zachować się jak rasowy polityk i ze słowami pełnymi
            pogardy dla ONZ i Europy wrócił do Polski. Wy sowieccy bezmózgowcy przynosicie
            wstyd i hańbę Polsce i Europie. Przez takich jak wy ONZ zeszło na psy.
        • Gość: doku Komunistyczna propaganda wraca jak zły sen IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.01, 13:27
          "Zachodni dziennikarze kłamią, a komuniści z Białorusi i Serbii mówią prawdę".
          Jak można teraz, po upadku sowieckiego imperium, nie odróżniać komunistycznej
          propagandy od wolnej i rzetelnej roboty dziennikarskiej zachodnich reporterów.
          Tak, wiem, że dałem się sprowokować, wiem, że tak piszesz po to, aby mieć
          złosliwą satysfakcję, jak się zdenerwuję, a mimo to szlak mnie trafia, kiedy
          znów widzę w tym wolnym medium starą propagandę PZPR.
          • Gość: KarlMarX DASSSSSS KAPITALLLLLL! IP: *.cm-upc.chello.se 10.11.01, 13:38
            C O M . M (U N I) Z M U S ?
            UNITED UNION MONEY ?
            $$$$$$$$$$$$$$$$$$$
            MarX BrothErs & Sons
          • Gość: Janusz K Dokladna prawda - komunisci wyjalowili im mozgi IP: *.proxy.aol.com 15.11.01, 07:30
            Widzisz, komunistyczny system sprzyja nierobom i darmozjadom.
            Zaklada, ze panstwo "ma" (albo "oni maja") sie mna zaopiekowac.
            Zaklada, ze "wszyscy kradna, wszyscy sa zli" - totalna bzuura, ale dla wielu,
            ktorzy zmieszali sie z blotem jest jakos lzej na duszy jak pomysli, ze (ponoc)
            inni sa tez zli. Tym ludziom normalne zycie nie miesci sie juz w glowach.
            Komunisci dokonali spustoszenia intelektualnego, wychowali kretynow 21 wieku.
            Im nie mozesz wyjasnic wielu rzeczy, ktore dzieja sie w USA. Oni nikomu nie
            uwierza. Oni uwazaja, ze USA jest takie samo jak byle ZSRR. Oni uwazaja, ze
            kraj ktory mordowal, zabranial wolnosci intelektualnej, zdeprawowal szanse na
            lepsze zycie ma taka sama ideologie jak kraj, ktory dokladnie odwrotnie dal
            swoim obywatelom nieskrepowana wolnosc zycia, wypowiedzi zdobycia dobrobytu.
            Oni ciagle nie moga praejsc przez ten szok wyjscia z komunizmu.

            To tak jak swini wytlumaczyc, ze gdzies tam jest czysta woda i zielona trawa.

            Z ubolewaniem,
            Janusz K.
      • jon Re: WARTOSC ZYCIA - jest co ratować 10.11.01, 13:32
        No, no niezla propaganda, jestem pod wrazeniem.
        Ale chyba z tym stwierdzeniem to sie zdecydowanie pomyliles:
        > Ile możemy zaryzykować, aby uratować miliony ludzi
        > jeszcze nie zarażonych wąglikiem?
        To kieruj zdecydowanie pod inny adres.
        Poczytaj sobie:
        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=534678&dzial=010201

        > Przypomnijcie sobie w jakim tempie Serbowie mordowali Kosowców. Ile tysięcy
        > więcej przeżyłoby kobiet i dzieci te masakrę, gdyby Amerykanie miesiąc
        > wcześniej zaczęli bombardowania? A ile było niewinnych ofiar amerykańskich bomb?

        Ooo, widze ze tutaj tez wykazujesz sie niewiedza i jednostronnym podejsciem
        do problemu. Jesli cala wina za zlo na Balkanach lezy po stronie Serbow, to takie
        stwierdzenie jest powaznym naduzyciem. I co pomogla ta akcja, ze jedna czystka
        etniczna zastapila druga.

        Zgadzam sie z idea militarnej pomocy w rozsadnych granicach, ale pod egida ONZ,
        a na pewno nie USA. Jedno panstwo nie moze spelniac roli swiatowego zandarma.
        To kreuje tylko nowe poklady nienawisci do niego i wywoluje podejrzenia o chec
        dzialania tylko zgodnie z wlasnym interesem pod przykrywka humanitarnej pomocy.



        • Gość: Dr.FROJD DYSkutUjTA WaRiAty!!! IP: *.cm-upc.chello.se 10.11.01, 14:11
          WoLNE TRYbUnE MUsi BYc LUdU
          TroCKI U AlLaHA StUDiUJE CAABAliStYke
          COM.pUteRYiddisH
          ZmIEniAm NiKa Na FröYD
          MuFta Mi HaVer
        • Gość: doku Re: WARTOSC ZYCIA - jest co ratować IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.01, 16:17
          jon napisał(a):

          > Poczytaj sobie:
          > <a href="http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=534678&dzial=010201">wyb
          > orcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=534678&dzial=010201</a>
          >

          Nic z tego nie wynika poza tym, że nie wiedzą nawet skąd facet brał zarazki.
          Chyba nie sugerujesz poprzez kontekst, że sam zrobił je w domu?


          > Jesli cala wina za zlo na Balkanach lezy po stronie Serbow, to takie
          > stwierdzenie jest powaznym naduzyciem.

          Oczywiście że nie sugeruję wyłącznej winy Serbów. Piszę tylko o tym, że
          najważniejsze jest ratowanie życia - trzeba szybko i zdecydowanie przewać
          zabijanie - a wtedy własnie zabijali Serbowie.

          > I co pomogla ta akcja, ze jedna czystka
          > etniczna zastapila druga.
          >

          Pomogła tyle ile powinna, przerwała zabijanie, uratowała resztę Kosowców.

          > Zgadzam sie z idea militarnej pomocy w rozsadnych granicach, ale pod egida ONZ,
          >
          ONZ pozwoliła mordować Bośniaków, bo w ONZ pracują najgorsze szmaty wybrane z
          całego świata - o tym i o Mazowieckim już napisałem obok. Tylko USA budzi
          zaufanie, zresztą zasłużenie.
          • Gość: J.Bond Doku - dokumentny duren IP: *.104.252.64.snet.net 11.11.01, 06:48
            Jesli tacy goscie jak ty pracuja w .gov to nie dziwota ze Polska stala sie
            de facto kolonia USA (i to nawet nie upragniona 52 republika..)
            Resztki mozgu w czasze zamulily ci sie chyba od ogladania CNN i TVP.
            Nawet ciemne chlopy z ONZ wiedza juz teraz, ze rzekome serbskie mordy to wymysl
            Zydowki-Albright i Billa-Open Zippera, a Serbia i Afganistan staly sie zwyklym
            poligonem dla USA-zydowskich cudownych bomb, a ten swoje...
            A moze z urzedu mieszasz w glowach naszym rodakom-politruku waszyngtonski ?
            Lepiej pozycz "muzgu" od Egona albo Kingfisha - chyba oni jednak maja go
            wiecej..

          • jon Re: WARTOSC ZYCIA - jest co ratować 11.11.01, 19:57
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Nic z tego nie wynika poza tym, że nie wiedzą nawet skąd facet brał zarazki.
            > Chyba nie sugerujesz poprzez kontekst, że sam zrobił je w domu?

            A nie slyszales o skrajnej prawicy w USA i jej nielegalnych organizacjach
            paramilitarnych. Oni wykorzystuja to cale zamieszanie dla realizacji
            wlasnych celow. Zapomniales o Oklahoma City. Ci Amerykanscy fanatycy wciaz
            zyja pod palcami FBI.

            > Oczywiście że nie sugeruję wyłącznej winy Serbów. Piszę tylko o tym, że
            > najważniejsze jest ratowanie życia - trzeba szybko i zdecydowanie przewać
            > zabijanie - a wtedy własnie zabijali Serbowie.

            Sprawa nie byla taka jednoznaczna. Trzeba miec na uwadze to w jakiej sytuacji byla
            mniejszosc serbska w Kosowie i co robila UCK. To nie byl czarno-bialy konflikt.
            To wlasnie Amerykanie swoimi bomardowaniami spowodowali, ze doszedl do apogeum
            exodus ludnosci albanskiej (i nie tylko).


            > Pomogła tyle ile powinna, przerwała zabijanie, uratowała resztę Kosowców.

            Powiedz mi kogo uwazasz za tzw. "Kosowca", czy odmawiasz kosowskim Serbom
            noszenia tej nazwy.

            > ONZ pozwoliła mordować Bośniaków, bo w ONZ pracują najgorsze szmaty wybrane z
            > całego świata - o tym i o Mazowieckim już napisałem obok. Tylko USA budzi
            > zaufanie, zresztą zasłużenie.

            No comments.
            • Gość: jupp Re: WARTOSC ZYCIA - jest co ratować IP: 195.117.174.* 15.11.01, 08:12
              jon napisał(a):

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              > > Nic z tego nie wynika poza tym, że nie wiedzą nawet skąd facet brał zarazk
              > i.
              > > Chyba nie sugerujesz poprzez kontekst, że sam zrobił je w domu?
              >
              > A nie slyszales o skrajnej prawicy w USA i jej nielegalnych organizacjach
              > paramilitarnych. Oni wykorzystuja to cale zamieszanie dla realizacji
              > wlasnych celow. Zapomniales o Oklahoma City. Ci Amerykanscy fanatycy wciaz
              > zyja pod palcami FBI.
              >
              > > Oczywiście że nie sugeruję wyłącznej winy Serbów. Piszę tylko o tym, że
              > > najważniejsze jest ratowanie życia - trzeba szybko i zdecydowanie przewać
              > > zabijanie - a wtedy własnie zabijali Serbowie.
              >
              > Sprawa nie byla taka jednoznaczna. Trzeba miec na uwadze to w jakiej sytuacji b
              > yla
              > mniejszosc serbska w Kosowie i co robila UCK. To nie byl czarno-bialy konflikt.
              > To wlasnie Amerykanie swoimi bomardowaniami spowodowali, ze doszedl do apogeum
              > exodus ludnosci albanskiej (i nie tylko).
              >
              Oj, naczytał się, szanowny kolega, trillerów medycznych ("Nosiciel" Robina Cooka
              się kłania) ale trochę zanadto serio do nich podszedł.
              >
              > > Pomogła tyle ile powinna, przerwała zabijanie, uratowała resztę Kosowców.
              >
              > Powiedz mi kogo uwazasz za tzw. "Kosowca", czy odmawiasz kosowskim Serbom
              > noszenia tej nazwy.
              >
              > > ONZ pozwoliła mordować Bośniaków, bo w ONZ pracują najgorsze szmaty wybran
              > e z
              > > całego świata - o tym i o Mazowieckim już napisałem obok. Tylko USA budzi
              > > zaufanie, zresztą zasłużenie.
              >
              > No comments.

    • Gość: sdf Re: WARTOSC ZYCIA IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 17:08
      jon napisał(a):

      > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
      > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
      > >
      > >Q: Zyj i daj innym zyc!
      > >
      > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciała
      > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwiaty
      > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące.
      >
      > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
      > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze dla
      > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest bardzo
      > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
      > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jestesmy
      > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
      Hallo Jon ,
      niestety nie kazdy czlowiek ma obiektywne podejscie do tego co sie dzieje w
      swiecie. Ja zapewniam Ciebie ze mi jest bardzo nie tylko afganskich dzieci ale i
      mezczyzn i kobiet bardzo zal. Bardzo zyczylabym sobie zeby wreszcie nie tylko
      afganskie rodziny ale wszyscy ludzie zyli w pokoju wolnosci i rownouprawnieniu.
      Zal mi tych ludzi ktorym zabito rodziny (obojetnie Afganski obywatel czy nie) zal
      mi tych ktorzy uciekajac opuscili domy- niestety nie widzialam innej mozliwosci
      zwalczenia rezimu talibanu. Ciagle mam nadzieje ze ci ktorzy umarli nie umarli za
      NIC. Moze w tej wojnie nie uda sie zidentyfikowac i zwalczyc wszystkich
      terrorystow ale mam MOCNA NADZIEJE ze uda sie zapewnic ludziom w Afganistanie
      wolnosc i ze zwroci sie im radosc w zyciu- muzyke, sport, itp. Mam nadzieje ze
      kobiety wyzwoli sie z ich niewoli i odda sie im godnosc czlowieka. Kazdy
      dzien/godzine czekam na jakas informacje- niestety na razie nic sie nie dzieje
      ale modle sie zeby zaczely sie wkrotce pokojowe reformy. Modl sie tez. Nie
      bierz "slowo w slowo" tego co sie pisze na forum- nawet jak ci ciezko. Ile razy
      ja przeczytalam rozne posty o tresci ze wszyscy co w islam nie wierza beda
      wymordowani i od lat obserwuje postepstw tych morderstw w roznych krajach i wiem
      ze kiedys (moze juz niedlugo) moj kraj bedzie nastepnym- uwazasz to w porzadku.
      Czy wiesz ze kilka lat temu podjelam decyzje jak sie zachowac jak przesladowanie
      chrzescijan dojdzie do mojego kraju- i ze jestem gotowa na smierc za wiare? Nie
      patrz TYLKO na negatywne wymowy ale tez na pozytywne. Ani islamisci ani
      chrzescijanie SWIECI nie sa.

      > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary tego
      > nieludzkiego zamachu na WTC.
      Tak, to prawda i zawsze myslac o ofiarach w WTC bedziemy myslec o zmarlych w
      Afganistanie- o zmarlych afganach, pakistanskich chrzescijaninach i zolnierzach
      USA i GB w pewnym sensie sa wszyscy -moze pokloceni za zycia sa zjednoczeni po
      smierci.

      Szukamy zemsty na Osamie i talibach.
      Nie mysle ze chodzi o zemste- mysle ze przede wszystkim nikt nie chce bezradnie
      siedziec i czekac na nastepne morderstwa. Co dot. talibanu- nie uwazam ze taki
      system co propaguje niewolnictwo, zwalcza prawa czlowieka itp. ma prawo do
      istnienia.

      Angazujemy
      > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
      > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzmem,
      > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
      Jestem za to wstystkim bardzo, bardzo wdzieczna.


      > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytania:
      > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LUDZI?
      Jezeli TYLKO tak mozna zakonczyc bezsensowny mord dalszych ofiar to tak.

      > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
      Ktos podal bardzo ladne pytanie- alternatywny sposob na terroryzm. Nie przyjmnij
      tego za brutalnosc- mnie zal kazdej osoby co umiera lub cierpi ale JAK zwalczyc
      terror bez ofiar? Ktos powiedzial- dac wyksztalcenie- ale wlasnie ci
      supermordercy byli na zachodzie i w Ameryce ksztalceni- wiec nie jest to
      rozwiazaniem. Ja uwazam- alternatywnym rozwiazaniem (zeby wojne z terrorem
      skonczyc) byloby zamknac granice po prostu odizolowac sie od aranskich krajow jak
      to zrobily Chiny budujacmur chinski odizolowaly sie od napastniczych plemion
      gorskich. Ktos kogo do domu sie nie wpusci nie moze Cie zabic jak dlugo jestes w
      domu.

      Jezeli NIC nie zrobimy zeby zwalczyc terror to jest, jakbysmy akceptowali ze od
      czasu do czasu tu tam zginie nastepne X000 ludzi w dalszych zamachach terroru.
      Czy umiesz to wytlumaczyc przed swoim sumieniem? Czy bedziesz umial wytlumaczyc
      przed swoim sumieniem jak np. amerykancom cierpliwosc sie skonczy utworza swoja
      siatke terroru (a maja lepsze mozliwosci techniczne i finansowe niz Afgabnistan)
      i zaczna np. "wysylac" samoloty na wzor WTC do Mekki i Mediny? Na co islamisci
      odpowiedza nastepnym atakiem, co spowoduje nastepna atak terrorystow
      amerykanskich -itd. bez konca. Ilu ludzi musi umrzec zeby zwalczyc terror? Kiedy
      powiesz STOP- WALCZMY Z TERRORYZMEM!!! Czy Twoje podejsciem jest- zostawmy
      islamskim terrorystom prawo do zabijania amerykanow i ludzi calego swiata. Niech
      oni umieraja dalej wazne zeby przestac strzelac w Afganistanie. Mysle ze tego nie
      myslisz.

      Serdecznie pozdrawim.

      • kingfish Re::-)) 13.11.01, 17:20
        Gość portalu: sdf napisał(a):

        > jon napisał(a):
        >
        > > Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie wymiana zdan
        > > pomiedzy Quickly'm i Kingfish'em:
        > > >
        > > >Q: Zyj i daj innym zyc!
        > > >
        > > >K: Quckly, choć i powiedz to dwójce dzieci mojego sąsiada którego ciał
        > a
        > > >jeszcze nie znaleziono i jego rodzina nawet nie ma grobu na który kwia
        > ty
        > > >położyć. Jego syn ma 11 lat jego córka 8. A jest takich dzieci tysiące
        > .
        > >
        > > Ten obsmarowywany przez wielu swoich przeciwnikow Quickly, wyglosil tutaj
        > > nadzwyczaj trafne sformulowanie: "Zyj i daj innym zyc!". Mam wrazenie, ze
        > dla
        > > niektorych na tym forum rozumienie pojecia wartosci zycia ludzkiego jest b
        > ardzo
        > > wybiorcze. Co tam zycie niewinnych afganskich kobiet i dzieci, tak surowo
        > > doswiadczonych przez lata wojen i rezimow - a niech tam umieraja, my jeste
        > smy
        > > daleko stad, co to nas obchodzi, liczy sie tylko powodzenie operacji.
        > Hallo Jon ,
        > niestety nie kazdy czlowiek ma obiektywne podejscie do tego co sie dzieje w
        > swiecie. Ja zapewniam Ciebie ze mi jest bardzo nie tylko afganskich dzieci ale
        > i
        > mezczyzn i kobiet bardzo zal. Bardzo zyczylabym sobie zeby wreszcie nie tylko
        > afganskie rodziny ale wszyscy ludzie zyli w pokoju wolnosci i rownouprawnieniu.
        >
        > Zal mi tych ludzi ktorym zabito rodziny (obojetnie Afganski obywatel czy nie) z
        > al
        > mi tych ktorzy uciekajac opuscili domy- niestety nie widzialam innej mozliwosci
        >
        > zwalczenia rezimu talibanu. Ciagle mam nadzieje ze ci ktorzy umarli nie umarli
        > za
        > NIC. Moze w tej wojnie nie uda sie zidentyfikowac i zwalczyc wszystkich
        > terrorystow ale mam MOCNA NADZIEJE ze uda sie zapewnic ludziom w Afganistanie
        > wolnosc i ze zwroci sie im radosc w zyciu- muzyke, sport, itp. Mam nadzieje ze
        > kobiety wyzwoli sie z ich niewoli i odda sie im godnosc czlowieka. Kazdy
        > dzien/godzine czekam na jakas informacje- niestety na razie nic sie nie dzieje
        > ale modle sie zeby zaczely sie wkrotce pokojowe reformy. Modl sie tez. Nie
        > bierz "slowo w slowo" tego co sie pisze na forum- nawet jak ci ciezko. Ile razy
        >
        > ja przeczytalam rozne posty o tresci ze wszyscy co w islam nie wierza beda
        > wymordowani i od lat obserwuje postepstw tych morderstw w roznych krajach i wie
        > m
        > ze kiedys (moze juz niedlugo) moj kraj bedzie nastepnym- uwazasz to w porzadku.
        >
        > Czy wiesz ze kilka lat temu podjelam decyzje jak sie zachowac jak przesladowani
        > e
        > chrzescijan dojdzie do mojego kraju- i ze jestem gotowa na smierc za wiare? Nie
        >
        > patrz TYLKO na negatywne wymowy ale tez na pozytywne. Ani islamisci ani
        > chrzescijanie SWIECI nie sa.
        >
        > > Co innego zycie obywateli Zachodu, jeszcze dlugo bedziemy wspominac ofiary
        > tego
        > > nieludzkiego zamachu na WTC.
        > Tak, to prawda i zawsze myslac o ofiarach w WTC bedziemy myslec o zmarlych w
        > Afganistanie- o zmarlych afganach, pakistanskich chrzescijaninach i zolnierzach
        >
        > USA i GB w pewnym sensie sa wszyscy -moze pokloceni za zycia sa zjednoczeni po
        > smierci.
        >
        > Szukamy zemsty na Osamie i talibach.
        > Nie mysle ze chodzi o zemste- mysle ze przede wszystkim nikt nie chce bezradnie
        >
        > siedziec i czekac na nastepne morderstwa. Co dot. talibanu- nie uwazam ze taki
        > system co propaguje niewolnictwo, zwalcza prawa czlowieka itp. ma prawo do
        > istnienia.
        >
        > Angazujemy
        > > olbrzymie srodki finansowe aby zrealizowac ten cel. Organizujemy liczne
        > > konferencje, debaty, aby odpowiedziec na pytanie - jak walczyc z terroryzm
        > em,
        > > montujemy koalicje antyterrorystyczna w roznych konfiguracjach itd. itp.
        > Jestem za to wstystkim bardzo, bardzo wdzieczna.
        >
        >
        > > Sprowadzmy jednak nasze mysli na ziemie i zadajmy sobie nastepujace pytani
        > a:
        > > CZY WALCZAC W OBRONIE NIEWINNYCH LUDZI MUSIMY ZABIJAC INNYCH NIEWINNYCH LU
        > DZI?
        > Jezeli TYLKO tak mozna zakonczyc bezsensowny mord dalszych ofiar to tak.
        >
        > > CZY ZYCIE KAZDEGO NIEWINNEGO CZLOWIEKA MIERZYMY TA SAMA MIARA ?
        > Ktos podal bardzo ladne pytanie- alternatywny sposob na terroryzm. Nie przyjmni
        > j
        > tego za brutalnosc- mnie zal kazdej osoby co umiera lub cierpi ale JAK zwalczyc
        >
        > terror bez ofiar? Ktos powiedzial- dac wyksztalcenie- ale wlasnie ci
        > supermordercy byli na zachodzie i w Ameryce ksztalceni- wiec nie jest to
        > rozwiazaniem. Ja uwazam- alternatywnym rozwiazaniem (zeby wojne z terrorem
        > skonczyc) byloby zamknac granice po prostu odizolowac sie od aranskich krajow j
        > ak
        > to zrobily Chiny budujacmur chinski odizolowaly sie od napastniczych plemion
        > gorskich. Ktos kogo do domu sie nie wpusci nie moze Cie zabic jak dlugo jestes
        > w
        > domu.
        >
        > Jezeli NIC nie zrobimy zeby zwalczyc terror to jest, jakbysmy akceptowali ze od
        >
        > czasu do czasu tu tam zginie nastepne X000 ludzi w dalszych zamachach terroru.
        > Czy umiesz to wytlumaczyc przed swoim sumieniem? Czy bedziesz umial wytlumaczyc
        >
        > przed swoim sumieniem jak np. amerykancom cierpliwosc sie skonczy utworza swoja
        >
        > siatke terroru (a maja lepsze mozliwosci techniczne i finansowe niz Afgabnistan
        > )
        > i zaczna np. "wysylac" samoloty na wzor WTC do Mekki i Mediny? Na co islamisci
        > odpowiedza nastepnym atakiem, co spowoduje nastepna atak terrorystow
        > amerykanskich -itd. bez konca. Ilu ludzi musi umrzec zeby zwalczyc terror? Kied
        > y
        > powiesz STOP- WALCZMY Z TERRORYZMEM!!! Czy Twoje podejsciem jest- zostawmy
        > islamskim terrorystom prawo do zabijania amerykanow i ludzi calego swiata. Niec
        > h
        > oni umieraja dalej wazne zeby przestac strzelac w Afganistanie. Mysle ze tego n
        > ie
        > myslisz.
        >
        > Serdecznie pozdrawim.
        >

    • Gość: Janusz K Trudno byc bardziej w bledzie niz ty jestes - zal. IP: *.proxy.aol.com 15.11.01, 07:19
      Ty kompletnie pomijasz fakty.
      Ty zapominasz, ze ten napuszony cwaniak i morderca Bin Laden zaatakowal kraj
      pokoju, zabil ponad 5000 cywilnych ludzi i zapowiadal dalsze ataki.

      Mowic brednie kazdy potrafi. Znalezc sensowne rozwiazanie juz tylko niewielu.
      Ty do nich nie nalezysz, gdyz wg. twojej filozofji ilekroc ktos zostanie
      zaatakowany musi stanac przed wyborem: albo sprawca sie sam wstawi w sadzie na
      przesluchanie - podda sie dobrowolnie, albo nalezy nierobic nic i dac sie mu
      pozabijac, bo inaczej przeciez musielibysmy zranic niewinnych (sic!).

      Powiedz wiec jak twoja filozofia rozwiaze konflikt uprowadzonego przez
      samobojcow-terrorystow samolotu, ktory ma wlasnie zostac rozbity na elektrowni
      atomowej powodujac smierc kilkuset tysiecy ludzi???? Ktos zginie tak czy siak.
      Wedlug ciebie nie wolno stracic samolotu bo zabijemy niewinnych. No, a jezeli
      oni zabija niewinnych - to trudno (?????).

      Ty mowisz o wyborczym traktowaniu ofiar sugerujac podwojny standard? A to co ty
      sugerujesz to odwrocic sie dupa od problemu decyzji i pozwolic sie wszystkim
      powybijac wedlug prawa dzungli....
      Wiesz co oznacza termin "dyskusja akademicka"? - to jest to co ty uprawaisz -
      zadnego zwiazku z rzeczywistoscia.

      Przyjemnego myslenia!

      Janusz K.
    • Gość: molder JAKA WARTOSC? IP: *.sympatico.ca 15.11.01, 11:28
      jaka wartosc ma zycie w kulturze skrobanek i eutanazji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka