Gość: kanuk
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
15.03.03, 14:43
przyjaciel Busha w permanentnej wojnie z niewidzialnym przeciwnikiem, nie
zostal zaproszony na spotkanie na Azorach . Ouch.....moze wreszcie dotrze do
niego prawdziwy wymiar i miejsce Polski w globalnych zamiarach Waszyngtonu ?
ci mosz babo placek za sny o potedze. za skromnosci brak i krotki wzrok.