Dodaj do ulubionych

Clinton Lied, People Died ,...

06.10.06, 16:51
Heheh , a w mediach cisza ,...

uklony

============================================================================

"Scheuer responded that Clinton was correct in saying he got closer to bin
Laden than anyone. "But, of course, he always refused to pull the trigger,"

"Mr. Richard Clarke, Mr. Sandy Berger (and) President Clinton are lying about
the opportunities they had to kill Osama bin Laden" and that "for him
(Clinton) to get on television and say to the American people he did all he
could is a flat lie, sir."

www.investors.com/editorial/editorialcontent.asp?secid=1501&status=article&id=244680772126935



Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Clinton Lied, People Died ,... 06.10.06, 19:50
      To nie oglądałeś? Zawsze o 6-tej wieczorem w niedzielę.
      Tu masz całość: www.foxnews.com/story/0,2933,216964,00.html
      • jennifer5 Re: People Died ,... 06.10.06, 22:13
        felusiak1 napisała:

        > To nie oglądałeś? Zawsze o 6-tej wieczorem w niedzielę.

        moze masz jakis link gdzie ten twoj kundel klamie? Nie masz? Ponizszy dokument.
        Tam jest o czym klamia i klamali ci za ktorych tysiace ludzi juz zabito i nadal
        bedzie sie zabijac.
        • marouder Re: People Died ,... 10.10.06, 13:21
          jenny polecam zakup Encyklopedii Spiskow Rzadu USA.
          Jest taka pozycja ksiazkowa, nie klamie:)
    • jennifer5 Re: Clinton did not Lied, 06.10.06, 22:08
      explicit napisał:

      > "for him
      > (Clinton) to get on television and say to the American people he did all he
      > could is a flat lie, sir."

      Clinton nie klamie i nie klamal. Mogl to zrobic (skonczyc i zamkna sprawe
      agenta bin Laden), ale mu ... nie pozwolono. Ludzie ktorzy dzisiaj stoja za
      kulisami 911 i calej tej awantury, ludzie ktorzy prowadza na smyczy obecnego
      rezydenta BD, ci sami ludzie nie mogli wowczas pozwolic na takie rozwiazanie.
      Bin laden byl potrzebny, bardzo potrzebny i jak widzimy jest nadal BARDZO
      potrzebny,... dlatego nie mozna go zlapac
      • felusiak1 Znowu zapomniałaś wziąć tabletki 06.10.06, 22:31
        jennifer musisz pamietać o lekach.
        Zapisz sobie w kajecie i zawiąż supełek na chusteczce, no....
        • jennifer5 Re: Znowu zapomniałaś wziąć tabletki 06.10.06, 23:03
          felusiak1 napisała:

          > jennifer musisz pamietać o lekach.
          > Zapisz sobie w kajecie i zawiąż supełek na chusteczce, no....

          dla ciebie juz nie ma takiego lekarstwa ktore by ci pomoglo. Jak mas jakis
          argument to napisz a jak nie masz to idz sie opic
          • felusiak1 Re: Znowu zapomniałaś wziąć tabletki 06.10.06, 23:32
            jennifer, nie ma takiego argumentu, który ty mogłabyś przyjąć.
            Einstein nie dałby z toba rady a co dopiero taki malec jak ja.
            • jennifer5 Re: Znowu zapomniałaś wziąć tabletki 06.10.06, 23:37
              felusiak1 napisała:

              > jennifer, nie ma takiego argumentu, który ty mogłabyś przyjąć.
              > Einstein nie dałby z toba rady a co dopiero taki malec jak ja.

              jestes smiesznym, malym czlowieczkiem f... Popierasz ten mord na swiatowa skale
              w ime czego? Nie powiesz mi ze jestes patriota tego kraju, nie powiesz mi ze
              dbasz o bezpieczenstwo wlasnej rodziny, nie powiesz mi ze masz na uwadze zycie
              ludzkie jako takie. Kim jestes f...?
              • felusiak1 Re: Znowu zapomniałaś wziąć tabletki 07.10.06, 02:24
                Ale nie biarę tabletek a co za tym idzie nie zapominam.
                Kim jestem? Dla ciebie jestem małym człowieczkiem a jedyna przyczyną jest to, że
                nie popieram w ciemno twojej nowomowy i nie potepiam w czambuł jak ty to robisz.
                Zapewne byłabyś zadowolona gdyby wszyscy podzielali twoje poglady w 100
                procentach, ale wtedy imię nie byloby ci potrzebne. Wystarczyłby numer ewidencyjny.
    • josifek Aby tylko to 06.10.06, 22:59
      to tego kretyna wina ,ze Muslimy wojne na Balkanach zaczeli...i nie opowiadajcie
      nam bajek, ze ta wojne Serbi zaczeli, bo to wlasnie muslimy w Bosni i
      Herzegowinie mniejszoscia bedac, oglosili tam musulmanskie panstwo...i zabili w
      zasadzcze 18 niemusulmanskich policjantow...
    • felusiak1 Jeszcze w lutym jennifer lubiła Scheuera 06.10.06, 23:39
      Zapatrzona była w niego jak w święty obraz.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37466024&a=37473984
      A dzisiaj nie lubi. To wszystko zależy od tego co Scheuer mówi.
      Kiedy mówi, ze Bush jest be, jennifer dostaje orgazmu a kiedy mówi, że Clinton
      jest be, jennifer nazywa go kłamcą.
      Skąd ja to pamiętam? ..............................
      • jennifer5 Re: Jeszcze w lutym jennifer lubiła Scheuera 06.10.06, 23:46
        felusiak1 napisała:

        > Zapatrzona była w niego jak w święty obraz.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37466024&a=37473984
        > A dzisiaj nie lubi. To wszystko zależy od tego co Scheuer mówi.

        Jedni z drugim nie ma nic wspolnego f... To co ty napisales swiadczy tylko o
        tym ze nie wazne kto co mowi, wazne co mowi. Ale ty nie jestes w stanie
        zrozumiec takiej prostej rzeczy jak... niezaleznoasc!
        • felusiak1 A czy w zupie pomidorowej lepszy ryż czy makaron? 07.10.06, 02:25

    • jennifer5 explicit 06.10.06, 23:41
      napisał:

      > Heheh , a w mediach cisza ,...
      >
      > uklony

      Napisz mi tutaj czarne na bialym ze wierzysz iz Clinton nie zrobil tego
      poniewaz nie chcial, a mogl. Napisz to explicit wyraznie, poniewaz ja
      najzwyczajniej nie wierze ze tak sadzisz!
      • felusiak1 Re: explicit 07.10.06, 00:16
        SCHEUER: Mr. Wallace, my opinion is not all that important. I went to a little
        Jesuit school in Buffalo called Canicius, and the priests taught us never to
        lie, but if you had to lie, never lie about facts. Mr. Richard Clarke, Mr. Sandy
        Berger, President Clinton are lying about the opportunities they had to kill
        Usama bin Laden. That's the plain truth, the exact truth.

        Men and women at the CIA risked their lives to provide occasions to kill a man
        we knew had declared war and had attacked America four or five times before
        1998. We had plans that had been approved by the Joint Operations Command at
        Fort Bragg. We had opportunities, many opportunities to kill him.

        But that's the president's decision. That's absolutely the case. It's not a
        simple, dumb bureaucrat like me; that's not my decision. It's his. But for him
        to get on the television and say to the American people he did all he could is a
        flat lie, sir.
        • jennifer5 Re: explicit.. 07.10.06, 05:25
          felusiak1 napisała:

          > But that's the president's decision.

          Wiele razy argumenowales ze 'prezydent' nie podejmuje sam...
          Jak widac w tym przypadku masz odmienne zdanie. Clinton nie mial wyboru, czy
          byly mozliwosci uziemnic bin Ladena czy nie on musial podjac decyzje
          odpowiadajace tym ktorych plany siegaly daleko w przyszlosc tego co sie dzialo.
          Wytlumacz mi f... w jaki sposob do tej pory tego czlowieka nie zlapano???
          Chcesz powiedziec ze sie 'dobrze schowal w ...', gdzie sie schowal f... masz
          jakies namiary????
          • felusiak1 Re: explicit.. 07.10.06, 05:56
            jennifer nie zadymiaj. Prezydent nie podejmuje decyzji w próżni ale podejmuje je
            sam a nie w jakimś wyimaginowanym kolektywie. Nie zarzucaj mi rzeczy których nie
            powiedziałem. W amerykańskim systemie cała władza wykonawcza należy do prezydenta.
            Rzecz jasna olbrzymia część tej władzy jest delegowana stad mamy gabinet i
            departamenty. W sprawach national security decyzja zawsze należy do prezydenta.
            Swoja droga musisz jeszcze długo sie uczyć aby zrozumieć proste rzeczy i
            wyzwolić się z chmury, która spowiła twoja głowę.

            Powiem ci tak. Granica pomiędzy Pakistanem i Afganistanem istnieje tylko i
            wyłącznie w atlasie. Władza Islamabadu i Kabulu tam nie siega, nigdy nie siegala
            i Bóg raczy wiedzieć czy kiedykolwiek siegnie. Ucz sie dziecko.
            • xmirex Re: explicit.. 07.10.06, 07:11
              felusiak1 napisała:

              >W amerykańskim systemie cała władza wykonawcza należy do prezydenta.
              >Rzecz jasna olbrzymia część tej władzy jest delegowana stad mamy gabinet i
              >departamenty. W sprawach national security decyzja zawsze należy do prezydenta.

              :) powaznie wierzysz w to ze w praktyce tez tak to wyglada? wierzysz ze obecnego
              Busha stac by bylo na cos takiego powaznego jak podiac decyzje?:)))
              • felusiak1 Re: explicit.. 07.10.06, 18:53
                wierzę ale tylko wtedy, kiedy Bush ma zainstalowane nowe baterie Duracell AAA.
                No i spreżyna jest nakrecona kluczykiem w plecach.
            • jennifer5 who is... 07.10.06, 08:23
              felusiak1 napisała:

              > jennifer nie zadymiaj. Prezydent nie podejmuje decyzji w próżni ale podejmuje
              je sam a nie w jakimś wyimaginowanym kolektywie.

              "I'm the decider, and I decide what is best. And what's best is for Don
              Rumsfeld to remain as the Secretary of Defense." --George W. Bush, Washington,
              D.C. April 18, 2006"

              sadzisz ze on zdawal sobie sprawe z tego co mowi w momencie kiedy to wypowiadal?

              "You know, one of the hardest parts of my job is to connect Iraq to the war on
              terror." --George W. Bush, interview with CBS News' Katie Couric, Sept. 6, 2006

              who is "the decider"????
      • explicit Re: explicit 07.10.06, 18:29
        Nie mam powodu zeby nie wierzyc w to co twierdzi Scheuer , natomiast mam
        ich az za duzo , zeby nie wierzyc Clinton'owi ,...
        ==============================================================================
        Napisz mi tutaj czarne na bialym ze wierzysz iz Clinton nie zrobil tego
        poniewaz nie chcial, a mogl. Napisz to explicit wyraznie, poniewaz ja
        najzwyczajniej nie wierze ze tak sadzisz!

        • jennifer5 Re: explicit. 07.10.06, 21:23
          explicit napisał:

          > Nie mam powodu zeby nie wierzyc w to co twierdzi Scheuer , natomiast mam
          > ich az za duzo , zeby nie wierzyc Clinton'owi ,...


          Ja sie nie pytam czy masz powody wierzyc czy nie i komu. Moje zagadnienie
          dotyczy czegos zupelnie innego a mianowicie czy UWAZASZ ze gdyby Clinton mial
          mozliwosc wyeliminowac bin Ladena to by to zrobil? Jesli taka sytuacja byla
          czy byl ktos 'podrodze' przeciwny tej 'operacji'. Czy Clinton mial
          wystarczajaca 'power' zeby wbrew Z-lobby zrobic taki krok?


          ps: wierzysz bushowi?...
          • explicit Re: explicit. 07.10.06, 22:07
            Jenny , former head of Alec Station , Scheuer twierdzi ze , cyt. "CIA gave
            Clinton eight to 10 shots at killing or capturing bin Laden" - Niewazne czy byl
            ktos czy nie byl 'podrodze' przeciwny tej 'operacji' , Clinton przejdzie do
            historii ze mogl i nie zapobiegl , tak jak Bush przejdzie do historii jako
            prezydent ktory dal sie wplatac w Iraq quagmire ,... Prezydent Truman kiedys
            powiedzial "The Buck Stops Here" , znaczy sie na biurku prezydenta ,...
            ==============================================================================
            Ja sie nie pytam czy masz powody wierzyc czy nie i komu. Moje zagadnienie
            dotyczy czegos zupelnie innego a mianowicie czy UWAZASZ ze gdyby Clinton mial
            mozliwosc wyeliminowac bin Ladena to by to zrobil? Jesli taka sytuacja byla
            czy byl ktos 'podrodze' przeciwny tej 'operacji'. Czy Clinton mial
            wystarczajaca 'power' zeby wbrew Z-lobby zrobic taki krok?
            • jennifer5 Re: explicit.. 07.10.06, 22:27
              explicit napisał:

              > Jenny , former head of Alec Station , Scheuer twierdzi ze , cyt. "CIA gave
              > Clinton eight to 10 shots at killing or capturing bin Laden" - Niewazne czy
              byl ktos czy nie byl

              W zasadzie zgadzam sie z Toba. Tylko w jednym punkcie rozni sie moja opinia.
              Jest wazne czy 'ktos' stal na drodze czy nie. Uwazam ze stal i nie pozwolil na
              zakonczenie sprawy. Nie jest istotne ile razy CIA czy FBI moglo umozliwic
              wykonanie zadanie. Zawsze zostalo ono wstrzymane tymbardziej ze zdawano sobie
              sprawe ze baty dostanie Clinton ktory i tak byl przeznaczony na 'odstrzal'. Tak
              jak w obecnej sytuacji wlasnie to ze 'ktos' stoi za plecami tych marionetek,
              mamy to co mamy.
            • felusiak1 Clinton's legacy 07.10.06, 22:35
              Clinton kłamie zawsze i wszędzie. Określono go niegdys terminem "congenital liar",
              co oznacza że nie może się powstrzymać od kłams tak jak kleptoman nie może
              powstrzymać sie od .... jennifer zadaje idiotyczne pytanie, w swietle faktów.
              Clinton mógł ale zaniechał. Powiedzmy, ze w niektórych przypadkach zaniechanie
              jest dobrze umotywowane, to i tak zostaje kilka okazji. Nie moge zgodzić się z
              tezą, że gdyby Osama został zabity nie doszłoby do 911. Sprawa niemocy naszego
              wywiadu ma swój początek jeszcze w latach 70-tych, kiedy za sprawa senatora
              Churcha pozbawiono go oczu i uszu wreczajac białą laskę. Póżniej żaden z
              prezydentów nie naprawił tej niemocy a Clinton dodatkowo pogorszył.
              911 Commission miała głównie za zadanie ochronienie Clinton's legacy i dlatego
              zaniechała wglądu w wiele, wiele rzeczy. Benveniste i Gorelick dokonali aborcji
              i niestety musimy z tym żyć. rzecz jasna kiedy już nikt nie bedzie zaangazowany
              emocjonalnie w te sprawy, za 40-50 lat prawda o wszystkim wyjdzie na jaw.
              Dzisiaj i w najbliższej przyszłości nie jest to możliwe.
              • explicit Re: Clinton's legacy 07.10.06, 23:14
                Skoro juz zaczepiles o "oczy i uszy" wywiadu to Clinton i Demos pogorszyli
                sytacje zabraniajac wspolpracy CIA z jej molami ktorzy mieli jakiekolwiek
                powiazania z organizacjami terrorystycznymi ,...
                ==============================================================================
                Sprawa niemocy naszego wywiadu ma swój początek jeszcze w latach 70-tych, kiedy
                za sprawa senatora Churcha pozbawiono go oczu i uszu wreczajac białą laskę.
                Póżniej żaden z prezydentów nie naprawił tej niemocy a Clinton dodatkowo
                pogorszył.
                • felusiak1 Re: Clinton's legacy 07.10.06, 23:35
                  Nie zupełnie tak. Zakaz dotyczył współpracy z tzw. unsavory assets. Kazdy
                  współpracownik musiał być "zbadany" pod kątem naruszenia praw człowieka.
                  CIA od tego czasu mogło współpracować jedynie z "czystym". Rzecz w tym, że
                  "czysci" nic nie wiedzą.
                  "Each asset had to be certified as being 'clean for human rights violations.'"

                  Najlepszym przykładem jak slepy był amerykański wywiad jest całkowite
                  zaskoczenie pakistańską próba nuklearna w 1998, zaskoczenie indyjska próba
                  nuklearna i WMD w Iraku. CIA nie mogło za sprawą Gorelick porozumiewać się z
                  FBI. Kiedy znany terrorysta znalazł sie na terytorium USA CIA nie mogła juz go
                  inwigilować i nie miała prawa zawiadomić FBI aby go inwigilowało.
                  Takim sposobem 8 z 19 porywaczy, którzy mieli kartoteki w CIA mogło bez
                  przeszkód poruszać sie i planować i w końcu wykonać.

                  Do pewnego stopnia sami sobie jesteśmy winni. Trudno oczekiwać aby nikt nie
                  wszedł do domu o szeroko otwartych drzwiach gdzie głuchy i ślepy właściciel
                  trzyma plik pieniedzy i kilogram złota na nocnym stoliku, i nie przywłaszczył
                  sobie dóbr.
                • jennifer5 Re: Clinton's legacy 08.10.06, 02:23
                  explicit napisał:

                  > Skoro juz zaczepiles o "oczy i uszy" wywiadu to Clinton i Demos pogorszyli
                  > sytacje zabraniajac wspolpracy CIA z jej molami ktorzy mieli jakiekolwiek
                  > powiazania z organizacjami terrorystycznymi ,..


                  Ty naprawde tak myslisz? Sadzilam ze masz troche szerszy poglad i dostrzegasz
                  to co nie jest na scenie wystawiane i dzieje sie poza nia. f... jest ciemny i
                  bez wlasnego zdania. O Tobie nie mozna tego powiedziec a tutaj piszesz jakbys
                  nie dostrzegal nic...
                  • explicit Re: Clinton's legacy 10.10.06, 17:19
                    Ja nie mysle , tak bylo - Ja zaczepilem o temat , pobieznie , felusiak
                    dorzucil pare szczegolow , CIA bylo czarna owca w czasie administracji
                    Clinton'a , podobnie jak wojsko na poczatku jego kadencji kiedy to Hillary
                    Rothami Ira (Magaziner) trzesli Bialym domem . Nie pamietam z jakiej okazji
                    ale na pierwszej uroczystosci z Warty Honorowej Bialego Domu (Marines) zrobili
                    lokajow zdejmujacych plaszcze gosciom i roznoszacych drinki ,...

                    Wracajac do tego czy Clinton mogl czy nie mogl i dlaczego nie pociagnal za
                    spust , (jak Scheuer to okreslil) mozna spekulowac , osobiscie podejrzewam
                    ze wystawil palca , zobaczyl ze wiatr nie z tej strony i dal se spokoj .
                    Nie wiem czy zapomnialas , czy nie chcesz pamietac , ale Clinton po fiasku
                    z Health Care Reform polegal na polsters w podjeciu kazdej decyzji , ktora
                    moglaby zawazyc dodatnio czy ujemnie na jego popularnosci ,...
                    ==============================================================================
                    Ty naprawde tak myslisz? Sadzilam ze masz troche szerszy poglad i dostrzegasz
                    to co nie jest na scenie wystawiane i dzieje sie poza nia. f... jest ciemny i
                    bez wlasnego zdania. O Tobie nie mozna tego powiedziec a tutaj piszesz jakbys
                    nie dostrzegal nic...
                    • jennifer5 Re: Clinton's legac 10.10.06, 21:39
                      explicit napisał:

                      > Wracajac do tego czy Clinton mogl czy nie mogl i dlaczego nie pociagnal za
                      > spust , (jak Scheuer to okreslil) mozna spekulowac , osobiscie podejrzewam
                      > ze wystawil palca , zobaczyl ze wiatr nie z tej strony i dal se spokoj

                      ---

                      Odpowiem Ci Twoimi slowami,... "czy Clinton mogl czy nie mogl i dlaczego nie
                      pociagnal za spust, mozna spekulowac,... 'POWIEDZIANO MU'... ze wiatr nie z tej
                      strony i dal se spokoj...

                      Sadze ze rozumiesz w czym rozni sie moje zdanie od Twojego.

              • jennifer5 Re: Clinton's 08.10.06, 02:20
                felusiak1 napisała:

                > Clinton kłamie zawsze i wszędzie.

                Clinton robi to samo co bush, z ta roznica ze tamten wiecej rozumie z tego co
                mu kazali i kaza robic. Ten obecny jest zwyklym imbecylem wierzacym w to ze to
                on jest 'decider'. Clinton nie mogl NIC zrobic f... a raczej mogl zrobic tylko
                to na co mu pozwalano. Ten kraj juz od dawna jest prowadzony na smyczy.
                • felusiak1 Czyżby zabrakło ci tabletek i aptekę zamknęli? 08.10.06, 04:00

                  • jennifer5 Re:deszcz 08.10.06, 20:32
                    f... czy ty kiedykolwiek potrafiles myslec, czy zawsze wydaje ci sie swiat to
                    jest to bardzo prosty mechanizm, a ludzie rzadzacy tym krajem to 'dobre dusze'
                    jak dlugo naleza do republikanskiej orietacji politycznej? Moze w twojej glowce
                    jest to proste i wierzysz w dobro i wlasciwe intencje tej wladzy, to juz twoja
                    sprawa. UDOWODNILAM ci juz wiele razy kim sa ludzie w BD obecnie, czym sie
                    kieruja i dla kogo pracuja. Chcesz to skorzystaj z mojej wiedzy, nie chcesz to
                    nadal udowadniaj sam sobie ze wszystko jest ok. Ludzie umieraja codziennie
                    przez tych ktorych popierasz, wypisujesz tutaj swoje 'madrosci' twierdzac ze
                    kazdy kto inaczej mysli jest niedouczonym idiota. Wszyscy wiedza co to
                    jest 'polityka' i co jest motorem politycznych dzialan. Polityka to jedno f...
                    a bezmyslne popieranie jej to drugie. Jesli potrafisz cokolwiek sensownego
                    napisac to napisz, jak nie to odpusc sobie bo sie osmieszasz. Ty jestes typem
                    ze jak ktos ci bedzie plul w twarz a powiedza ze to deszcz bedziesz udowadnial
                    ze to deszcz.

                    ps: i prosze cie grzecznie, nie ublizaj mi, nie jestes w stanie tego zrobic a
                    tylko wystawiasz o sobie gorsze swiadectwo.
                    • felusiak1 Re:deszcz 08.10.06, 20:54
                      ja mam ci nie ubliżać?
                      ocknij sie, pójdź do apteki i wykup te cholerne tabletki. Przyjmij je zgodnie z
                      przepisem lekarza, nie przedawkuj.

                      jennifer5 napisała:
                      > UDOWODNILAM ci juz wiele razy kim sa ludzie w BD obecnie

                      Tak, a Ziemia jest płaska. G'day
                      • jennifer5 Re:deszcz 09.10.06, 00:35
                        felusiak1 napisała:

                        > ja mam ci nie ubliżać?

                        nie dasz rady co, taki juz jestes od urodzenia czy przejales to od mamy?
    • mars_99 zachodnia Cywilizacja = kill,kill,kill.. 07.10.06, 01:05
      jak widac anglosaska dzis rzadzaca cwyilizacja swiata opiera sie w
      calosci na przemocy i wyscigach kto wiecej i lepiej zabija.
      nu ale nie dziwota bo panstwo wiodace prym w tej cywilizacji
      powstalo na trupach wybitych Indian i pocie murzynskich niewolnikow.
      Ciekawe tylko ze najwieciej i najchetniej wysylaja ludzi na smierc
      dupki ktore nie maja pojecia o prawdziwej walce i nigdy nie byli na wojnie:
      rozne Klintony,Bushe-Debilje,Rumsfeldy i inne kartofle..
    • benek231 Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 08.10.06, 21:43
      kiedy mozna bylo stracic samolot z Osama na pokladzie... wraz z grupa bliskowschodnich arystokratow
      (?)

      Czy moze o tej Okazji kiedy to grupa specjalna CIA bezskutecznie poprosila ( z Tora Bora ) centrale o
      wsparcie batalionem Rangerow, w celu likwidacji niedobitkow AlKaidy... z Osama wlacznie (?)

      • rattler Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 08.10.06, 22:45
        Scheuer twierdzi (widzialem ten wywiad na zywo) ze takich okazji jak Clinton ,
        Bush nie mial z tego co on wie .

        Jesli chodzi o Tora Bora , (to juz odemni cos pleciesz , albo powtarzasz
        zarzuty Kerrego , bo po zbombardowaniu jednostka specjalna rozwalila tam
        niedobitkow i zlapala jego zastepce ktory w dziwnych okolicznosciach pare dni
        pozniej wyszedl na wolnosc z wiezienia strzezonego przez watazkow Karzaja ,
        rzekomo niepoznay z papierami jakiegos pionka Alkaidy ...

        Cytat z Kerryego repertuaru w drodze do Bialego Domu ...

        'Kerry says US forces could have killed or captured bin Laden when they had him
        trapped in the mountains of Tora Bora in 2001, but bungled the operation
        because they did not have enough troops on the ground and " outsourced" the job
        to Afghan warlords'

        Bin laden z bliskowschodnimi arystokratami w jednym samolocie ? Tu niestety
        wiesz wiecej niz ja , wiec nie zabieram glosu

        narazie

        • rattler Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 08.10.06, 22:47
          Mialo byc (to juz odemnie)

          narazie
          • felusiak1 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 08.10.06, 23:00
            Moim skromnym zdaniem jest zasadnicza różnica pomiędzy:
            1. Osama jest w Warszawie przy ulicy Marszałkowskiej 130 w mieszkaniu 16 na
            trzecim pietrze
            2. Osama jest na Mazurach.
            • jennifer5 Re: Czy Ty i Felusiak 09.10.06, 00:34
              felusiak1 napisała:

              > Moim skromnym zdaniem jest zasadnicza różnica pomiędzy:
              > 1. Osama jest w Warszawie przy ulicy Marszałkowskiej 130 w mieszkaniu 16 na
              > trzecim pietrze
              > 2. Osama jest na Mazurach.

              wszystko zalezy f... od tego skad to wiemy i od kogo.
              • felusiak1 Re: Czy Ty i Felusiak 09.10.06, 05:43
                czy aby skąd i od kogo to nie to samo?
                nie jennifer, chodzi o to, że lokalizacja pierwsza jest dokładna i nie wymaga
                poszukiwań i przeczesywania tereny a druga lokalizacja wymaga zaangażowania nurków.
                • jennifer5 Re:Felusiak 09.10.06, 15:48
                  felusiak1 napisała:

                  > czy aby skąd i od kogo to nie to samo?

                  nie osmieszaj sie f... naprawde nie widzisz roznicy???

                  ---

                  > nie jennifer, chodzi o to, że lokalizacja pierwsza jest dokładna i nie wymaga
                  > poszukiwań i przeczesywania tereny

                  moze i nie wymaga przeczesywania, ale skad ta pewnosc ze wujek bin tam na
                  nasczeka?

                  a druga lokalizacja wymaga zaangażowania nur
                  > ków.

                  niekoniecznie, czasami lesniczy Marucha wystarczy., jak mowilam zalezy skad
                  mamy informacje i... od kogo.
                  • felusiak1 Re:Felusiak 09.10.06, 18:41
                    gajowy a nie leśniczy......
                    • jennifer5 Re:Felusiak 09.10.06, 19:29
                      felusiak1 napisała:

                      > gajowy a nie leśniczy......

                      i znowu nie roizumiesz... lesniczy a nie gajowy a dlaczego lesniczy, no pomysl
                      f... dlaczego lesniczy wlasnie?
                      • felusiak1 Re:Felusiak 10.10.06, 02:25
                        Marucha był gajowym a leśniczym był Starszy Maruszeczko.
                        Napij sie jakiegos syropu na mózg.....
        • benek231 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 09.10.06, 01:20
          Bin laden z bliskowschodnimi arystokratami w jednym samolocie ? Tu niestety
          > wiesz wiecej niz ja , wiec nie zabieram glosu
          >
          > narazie

          No widzisz, a wczesniej, z tego samego powodu, nie potrafiles powstrzymac sie i glos zabrales.
          Kerry nie ma nic do tego.

          Szkoda, ze Felusiak nie zabiera glosu. Tyle, ze on (jak go znam) jednak wie - niemniej woli rozglaszac
          jedynie to co wygodne dla Republikanow.

          Do Felusiaka pytanko: czy Ty takze jestes od swirow z Christian Coalition? Od chrzescijan dla ktorych
          cel uswieca srodki, przez co nie maja najmniejszego problemu z tym, ze wywindowali Busha na lawinie
          klamstw, pomowien, kantow, manipulacji, intryg... masowo fabrykowanego gowna, w ktorym topiony
          byl Clinton(?)
          Co bylo do przewidzenia, ten republikanski styl sprzed lat 6 i 4 odbija sie teraz wsciekla czkawka - a
          wyjdzie wam bokiem.
          I nie tylko wam, niestety....
          • felusiak1 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 09.10.06, 02:50
            Rozumiem twoja miłość do Clintona chociaż nie podzielam.
            Mój stosunek do polityki jest pragmatyczny, pozbawiony emocji.
            Świrów nie brakuje po obu stronach politycznego spektrum.
            W polityce cel uświęca środki zawsze i dla wszystkich.
            Próbujesz zastosować jakies wyimaginowane normy moralne w stosunku do jednej
            strony nie widząć, że obie strony stosuję identyczne, brudne metody gry.
            No cóż, władza ma słodki smak.
            PS. Bush nie rywalizował z Clintonem.
            • benek231 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 09.10.06, 03:58
              felusiak1 napisała:

              >Rozumiem twoja miłość do Clintona chociaż nie podzielam.

              Dobre. Zarozumialcze. Jak mozesz rozumiec cos, o czym nie masz mglistego pojecia - nie wiesz czy
              istnieje lub nie.

              >Mój stosunek do polityki jest pragmatyczny, pozbawiony emocji.

              Chrzescijanin pozbawiony emocji? Ciekawe... Czy to z chrzescijanskiego pragmatyzmu wynika
              akceptacja osiagania celow kazdymi metodami? Bo pierwsza i druga kampania Busha to byl najwiekszy
              brud w powojennej historii Stanow.

              Ja takze jestem pragmatykiem, niemniej uwazam, ze isnieja granice przyzwoitosci w zdobywaniu
              wladzy w demokratycznym panstwie. Republikanie przekroczyli je mocno i na calej dlugosci. Teraz
              spotykacie sie z odwetem w ktorym sprawy wagi panstwowej zepchniete zostaly na margies przez
              nadymana afere Foley'a (jak z Monika w przypadku Clintona). Demokracja miala zapewnic
              przekazywanie wladzy z uzyciem cywilizowanych metod. Ostatnio dzieki republikanom znalezlismy sie
              znow w jaskini. Wcale nie jetem pewien czy bardziej podobaja mi sie kampanie pelne brudu, gowna i
              pomyj, od kampanii wspieranych karabinem...

              W przypadku grup dyskusyjnych, natomiast, znacznie dalej posunieta jest nieuczciwosc polemisty
              podchodzacego do faktow w sposob wybiorczy i zatajajacego co niewygodne. Nie jestes tu politykiem
              panie Felusiak, wiec wysil sie moze na uczciwosc. Nic nie stracisz. No chyba ze na hipokryzji...


              >Świrów nie brakuje po obu stronach politycznego spektrum.

              Pewnie ze nie brakuje. Widze takich i po stronie demokratow. Niektorzy to nawet kompletne szajby,
              przypisujace Bushowi zorganizowanie 9/11 i spiskowanie z Izraelem, niemniej to nie oni stanowia baze
              wyborcza Demokratow, jak Christian Coalition u Republikanow. Swiry sa po stronie Demokratow w
              mniejszosci.

              >W polityce cel uświęca środki zawsze i dla wszystkich.

              Od tego juz tylko krok do mordowania - dla odniesienia zwyciestwa wyborczego. Siuchty z liczeniem
              glosow juz stosowaliscie.

              >Próbujesz zastosować jakies wyimaginowane normy moralne w stosunku do jednej
              strony nie widząć, że obie strony stosuję identyczne, brudne metody gry.

              Alez ja doskonale widze jak zalatwiaja was teraz Demokraci - w odwecie (zauwaz). Tyle ze oni nawet
              nie musza (na swe szczescie) siegac po tyle sfabrykowanego brudu co ich przeciwnicy z obozu Busha.
              Bush zalatwil sie sam - jak na ironie, sluszna (skadinad) wojna.
              "Wyimaginowane normy moralne..." Dobre sobie. Bo ja mowie jednak o jakichs normach moralnych...

              >No cóż, władza ma słodki smak.

              Podobno...

              >PS. Bush nie rywalizował z Clintonem.

              Oczywiscie. Ale obrzucili Clintona wszelkim mozliwym gownem w celu zapewnienia sobie zwyciestwa
              wyborczego. Nie znajdowano NIC!! pozytywnego w postepowaniu i wypowiedziach Clintona.
              WSZYSTKO!! bylo negatywne. Powyzsza taktyka miala na celu wywindowanie image (pozycji) Busha - nie
              skutkiem jego walorow i osiagniec, lecz kosztem zdolowania Clintona. Przxez kontrast. Czyli ci dwaj
              rywalizowali jednak.

              • felusiak1 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 09.10.06, 04:17
                Szczerze mówiąc to co napisałeś yo partyjny bełkot. Wszystko co mówisz zamyka
                się w zdaniu: Zobacz jakie brudne metody stosuja ci republikanie. Nie to co my.
                My zawsze walczymy czysto i w przepisowych rekawicach.
                Ni i nie mogę zrozumieć tego zdania: "Chrzescijanin pozbawiony emocji?"
                Czy to tyczy się mojej osoby czy tak ogólnie. Widzisz, ja nie mieszam religii z
                polityką. Nie dyskutyje tez na ten temat. Religia lub jej brak to indywiduakna
                sprawa każdego człowieka.
                • benek231 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 09.10.06, 04:35
                  felusiak1 napisała:
                  >Szczerze mówiąc to co napisałeś yo partyjny bełkot. Wszystko co mówisz zamyka
                  się w zdaniu: Zobacz jakie brudne metody stosuja ci republikanie. Nie to co my.
                  My zawsze walczymy czysto i w przepisowych rekawicach.

                  >Ni i nie mogę zrozumieć tego zdania: "Chrzescijanin pozbawiony emocji?"
                  Czy to tyczy się mojej osoby czy tak ogólnie. Widzisz, ja nie mieszam religii z
                  polityką. Nie dyskutyje tez na ten temat. Religia lub jej brak to indywiduakna
                  sprawa każdego człowieka.

                  A szkoda ze nie dyskutujesz na ten temat, bo dowiedzialbys sie moze, iz normy moralne nie sluza
                  jedynie do tego aby ich sluchac w kosciele, lecz stosowac sie do niech po wyjsciu. A tak, lapiesz poze
                  zblazowanego "swiatowca" dla ktorego normy moralne, zasasy uczciwego postepowania, fairness to
                  takie tam zawracanie dupy, na ktore mozna nabierac "pospolstwo a nie nas".
                  Twoi koledzy z Christian Coalition nie uwazaja bynajmniej, ze "religia to indywidualna sprawa kazdego
                  czlowieka" - oni chcieliby polaczenia panstwa z religia, oraz narzucenia wszystkim wlasnych norm. Czy
                  zatem nie glupka mi tu strugasz, panie Felusiak?

                  Gdybys byl w stanie zrozumiec powyzsze to bez watpienia nie mialys problemow z ogarnieciem tego co
                  nazywasz partyjnym belkotem. Skoncentrowac nalezy sie na analizie tego co sie czyta - gdy sie czyta.
                  Gdy koncentrujesz sie na lykaniu klusek wpychanych ci w gardlo przez Foxa, to rozumiem, ze nie
                  musisz nawet myslec co to za kluski. Wystarczy ze lykasz. No i dobrze - podpasiesz sie na
                  Thanksgiving. :)
                  • felusiak1 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 09.10.06, 05:38
                    Typowa postawa liberała.
                    Masz rację, która wynika z wyższego poziomu moralnego i pragniesz dobra
                    wszystkich ludzi (może z wyjątkiem tych, którzy związani są z Christian Coalition).
                    Ja natomiast nie tylko, że racji mieć nie mogę i stoję w moralnym bagnie to na
                    dodatek chce zabrać pożywienie szkolnej dziatwie i przyspieszyć śmierć emerytów.
                    Tacy ludzie jak ty maja na wszystko gotowe odpowiedzi, a kiedy nie maja to
                    zmieniaja temat. Dobrej nocy życzę.
                    Apropos FoxNews, polecam dyskusję Jane Harman i Gingricha, gdzie stanowiska obu
                    stron przedstawione są bez przekrzykiwania i demagogii. Takich inteligentnych
                    dyskusji nie znajdziesz w CNN i MSNBC, a szkoda.
                    I take that over the networks rants
                    www.foxnews.com/story/0,2933,216962,00.html
                    • benek231 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 09.10.06, 06:21
                      felusiak1 napisała:

                      Typowa postawa liberała.

                      ??????

                      Masz rację, która wynika z wyższego poziomu moralnego i pragniesz dobra
                      wszystkich ludzi (może z wyjątkiem tych, którzy związani są z Christian Coalition).
                      Ja natomiast nie tylko, że racji mieć nie mogę i stoję w moralnym bagnie to na
                      dodatek chce zabrać pożywienie szkolnej dziatwie i przyspieszyć śmierć emerytów.

                      Pieprzysz. Idz spac.

                      Tacy ludzie jak ty maja na wszystko gotowe odpowiedzi, a kiedy nie maja to
                      zmieniaja temat. Dobrej nocy życzę.

                      Problem w tym, ze ja mam znacznie mnie gotowych odpowiedzi niz ty. Bo ja zawsze staram sie poznac
                      prawde - bez wzgledu na jej smak. Ty wyboru stron dokonales juz dosc dawno.

                      Apropos FoxNews, polecam dyskusję Jane Harman i Gingricha, gdzie stanowiska obu
                      stron przedstawione są bez przekrzykiwania i demagogii. Takich inteligentnych
                      dyskusji nie znajdziesz w CNN i MSNBC, a szkoda.
                      I take that over the networks rants.

                      Czlowieku, wlasnie dlatego ogladam i Foxa by miec plaszczyzne porownawcza. Przez ostatnie dwa lata
                      bylem wiec swiadkiem wyjatkowo perfidnej gierki polegajacej na olepianiu Clintona odpowiedzialnoscia
                      za 9/11. Dopiero po tym jak Clinton nakopal Williamsowi i calej reszcie prawicowej holoty, dopiero
                      wtedy - na tym samym Foxie - okazalo sie, ze "doprawdy" jakims dziwnym, hmmm, zbiegiem
                      okolicznosci obciazano (kto!??) Clintona przewinami najzupelniej nieslusznie. Bo raz Osama
                      podrozowal ze zgraja szejkow i krolow, a innym razem (gdy ostrzelano domniemane miejsce jego
                      pobytu Tomahawkami) to jego juz tam nie bylo. Okazalo sie, na tym samym Foxie, ze trudno wymagac
                      od Clintona aby wydawal rozkazy przeprowadzenia akcji gdy kilka wczesniejszych "pewniakow"
                      okazywalo sie nieporozumieniem - gdy od naplywu inteligence do podjecia decyzji uplywac musi
                      przynajmniej kilkanascie godzin, podczas ktorych nie ma juz miejsca na potwierdzenie ze (np. godzine
                      przed zbombardowaniem danej wioski ) Osama nadal w niej przebywa. Nawet prezydent Stanow
                      Zjednoczonych nie ma wolnej reki do wydawania wyrokow na cywilna ludnosc - a juz szczegolnie gdy
                      akcja mialaby okazac sie niewypalem.
                      I o tym miala tu byc mowa, panie Felusiak. Bez udawania, ze nie wie sie jakie mozliwosci mial Clinton,
                      na ile probowal je wykorzystac, i na ile mu sie udalo. Ci na Foxie zrozumieli w koncu, gdy to Bush
                      wyszedl na jeszcze wiekszego wala, ze nalezy zastanowic sie nieco przed obrzucaniem czlowieka
                      gownem bo moze przytrafic im sie powracajaca fala - prosto w pysk. Niestety brak wyobrazni to jeden
                      z podstawowych mankamentow prawicowcow.
                      Poprzez obciazanie Clintona odpowiedzialnoscia za 9/11 mieli nadzieje odsunac widmo
                      odpowiedzialnosci od Busha - ktory, okazalo sie, nawet nie sprobowal cokolwiek zrobic. Przy czym nie
                      bardzo wiem jakie mialyby byc podstawy do probowania (w jakim wymiarze), skoro prawda stara jak
                      swiat mowi, iz "nie wiesz ze cos sie stanie zanim sie stanie". Tak wiec dopiero 9/11 stal sie
                      uzasadnieniem dla szeroko zakrojonej akcji militarnej - tak dla Clintona jak i dla Busha. Takiej wlasnie
                      pogadanki doczekalem sie w koncu na Foxie. Wczesniej klamali jak psy.
                      • jennifer5 tej Okazji... bin Laden 10.10.06, 01:58
                        benek231 napisał:

                        > prawda stara jak
                        > swiat mowi, iz "nie wiesz ze cos sie stanie zanim sie stanie". Tak wiec
                        > dopiero 9/11 stal sie uzasadnieniem dla szeroko zakrojonej akcji militarnej
                        > - tak dla Clintona jak i dla Busha.

                        i chcesz powiedziec ze bin laden bardzo pragnal takiej akcji w imie wlasnych,
                        sobie tylko wiadomych celow. Chesz powiedziec ze dla Arabow obecnosc
                        dziesiatkow tysiecy zolnierzy USArmi pod nosem to wymarzony stan rzeczy. Ze
                        okupacja irackich zloz ropy, mordownia na ulicach i wojna domowa w Iraku to byl
                        cel tego agenta CIA/FBI. Ze podstawienie pod nos Izraelowi za nasze pieniadze
                        darmowej potegi zabezpieczajacej to zydowskie panstwo 'w razie gdyby' to cele
                        ktore zalozyli sobie nie znajacy sie na pilotazu zamachowcy uzbrojeni w
                        plastikowe noze i zostawiajacy o sobie informacje zeby w razie czego bush
                        wiedzial co robic i na kogo wine zwalic? A bush...? No coz mial alkoholowa
                        wizje i poszedl sie pomscic. Wszystkie uklady jego rodziny, powiazania
                        wieloletnich biznesow z Arabami, korupcja w kosciach 'klanu krzakow' nie ma
                        znaczenia, to tylko taki zbieg okolicznosci...


                        i klamia dalej a 's
                      • felusiak1 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 10.10.06, 03:11
                        benek231 napisał:
                        > Bo ja zawsze staram sie poznac prawde - bez wzgledu na jej smak.
                        a zaraz potem:
                        > Dopiero po tym jak Clinton nakopal Williamsowi i calej reszcie prawicowej
                        > holoty,(..)

                        Czy ty naprawdę masz mnie za durnia. Nie starasz sie poznać żadnej prawdy lecz
                        utwierdzić sie za wszelką cene we własnych poglądach.
                        No i nie Williamsowi lecz Wallace'owi.
                        Myślę, że na tym zakończę dyskusje z tobą.
                        • jennifer5 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 10.10.06, 03:18
                          felusiak1 napisała:


                          > Czy ty naprawdę masz mnie za durnia. Nie starasz sie poznać żadnej prawdy lecz
                          > utwierdzić sie za wszelką cene we własnych poglądach.

                          f... dlaczego piszesz o sobie???? napisz odpowiedz czlowiekowi, nie pisz jaki
                          jestes to wszyscy wiedza!!!!
                        • benek231 Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 10.10.06, 03:43
                          felusiak1 napisała
                          Czy ty naprawdę masz mnie za durnia. Nie starasz sie poznać żadnej prawdy lecz
                          utwierdzić sie za wszelką cene we własnych poglądach.
                          No i nie Williamsowi lecz Wallace'owi.
                          Myślę, że na tym zakończę dyskusje z tobą.

                          Przeciez co i rusz wykazujesz sie durnota. Na przklad teraz zaserwowalbys jakies rzeczowe argumenty
                          zmiast powyzszych banalow - gdybys nie byl durniem.
                          No i jeszcze uciekasz sie takich plaskich chwytow (dobrze ze ortografa nie doszukales sie, bo juz
                          bylbym na zawsze i calkowicie przekreslony). Osobiscie nigdy nie mialem pamieci do nazwisk. Tutaj
                          wiadomo jednak bylo, ze chodzi o przodujacego dziennikarza Fox, przeprowadzajacego slynny wywiad
                          z Clintonem. No ty smieszny jestes po prostu. Bo jego nazwisko niewatpliwie wazne jest w tym
                          wszystkim ale... ono nie najwazniejsze.
                          Wyszedles wiec nie tyle bez twarzy co z... potwarza - histerycznie smieszna.
                  • felusiak1 PS 09.10.06, 05:40
                    Nie mam kolegów w Christian Coalition i szczerze mówiąc nie interesuje mnie
                    czego chcą. Ale widzę, że tobie nie daje to spokojnie spać. Może napisz do nich....
                    • benek231 Re: PS 09.10.06, 06:29
                      elusiak1 napisała:
                      Nie mam kolegów w Christian Coalition i szczerze mówiąc nie interesuje mnie
                      czego chcą. Ale widzę, że tobie nie daje to spokojnie spać. Może napisz do nich....
                      • felusiak1 Re: PS 10.10.06, 03:14
                        Powiedz mi benek dlaczego w tobie tyle nienawiści?
                        Wiesz, Bush już nie bedzie kandydował, nigdy. So get over it.
                        By the way, you're about to lose another election.
                        • benek231 Re: PSSSSS 10.10.06, 04:03
                          >Powiedz mi benek dlaczego w tobie tyle nienawiści?

                          Znow pleciesz androny o rzeczach calkowicie ci obcych. To samo moge powiedziec o twojej postawie, z
                          tym tylko dodatkiem, ze twoja nienawisc jest zapiekla i zimna jak glaz, podczas gdy moja przynajmniej
                          jest spontaniczna i otwarta. Bardzo ponure jest twoje wnetrze Felusiaku.

                          >Wiesz, Bush już nie bedzie kandydował, nigdy. So get over it.

                          A jakie ma to znaczenie. Dla mnie istotne jest ze pozostawi on po sobie jaskiniowa kulture polityczna -
                          kulture maksymalnego obrzucania sie gownem i wyborczych kantow. Oczywiscie przyozdobiona niemal
                          jawna juz arystokracja.

                          >By the way, you're about to lose another election.

                          Ja na kazdej troche wygrywam, a troche jestem niezadowolony. Innymi slowy zawsze(!) znajde sobie
                          uzasadnione powody do narzekania. :) Albo tez, kazdy wybor przyniesie ze soba cos z czego bede
                          zadowolony. U Busha spodobala mi sie wola dokopania fundamentalistom islamskim i wziecia ich za
                          morde. Szkoda, ze spieprzyl niemal wszystko co tylko spieprzyc mozna bylo, ale tez... moze nie dalo
                          sie inaczej...

                          Osobiscie wolalbym aby wygrali Republikanie z uwagi na sensowne zakonczenie wojny (o religianckich
                          swirow cele mniejsza). Problem w tym, ze oni pogrzebali swe szanse juz dosc dawno. Nie rozegraja juz
                          Iraku po mysli Stanow a Iran bedzie! mial bron jadrowa. Niech wiec wygra Clintonowa - to jest bardzo
                          madra kobieta. Nie to co ten tepy leb... Bylaby tez pierwsza kobieta prezydentem, co prawie tak wazne
                          jest jak wygrana wojna w Iraku.

                          Mozesz nie nienawidziec mnie juz. Po prostu uznaj moja wyzszosc. Taka jest prawda, Felusiaku. :)
                          • felusiak1 Re: PSSSSS 10.10.06, 09:24
                            benek231 napisał:
                            > Po prostu uznaj moja wyzszosc.

                            Chętnie. Ja mierzę 180 cm a ty?
                            • benek231 Re: PSSSSS 10.10.06, 15:36
                              felusiak1 napisała:

                              benek231 napisał:
                              > Po prostu uznaj moja wyzszosc.

                              Chętnie. Ja mierzę 180 cm a ty?


                              Temat jest do zglebiania, Felusiaku, a ty wylacznie chwytasz sie nic nie znaczacych ozdobnikow i
                              pomylek - fu!
                              A moze wolabys by podsunac ci brzytwe?
            • jennifer5 mowicie o tej Okazji 10.10.06, 01:30
              felusiak1 napisała:

              > Rozumiem twoja miłość do Clintona chociaż nie podzielam.
              > Mój stosunek do polityki jest pragmatyczny, pozbawiony emocji.

              mam ci zacytowac twoje emocje. Przynajmniej w tym wzgledzie bys sobie podarowal
              f...
              • felusiak1 Re: mowicie o tej Okazji 10.10.06, 02:20
                zacytuj dziewczę ty moje, zacytuj
                • jennifer5 Re: mowicie o tej Okazji 10.10.06, 02:24
                  felusiak1 napisała:

                  > zacytuj dziewczę ty moje, zacytuj

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=50056277
                  • felusiak1 Re: mowicie o tej Okazji 10.10.06, 03:03
                    mnie zacytuj dziewczynko z warkoczykami a nie splita....
                    • jennifer5 Re: mowicie o tej Okazji 10.10.06, 03:15
                      felusiak1 napisała:

                      > mnie zacytuj dziewczynko z warkoczykami a nie splita....

                      Nie jestes wart tego zebym szukala co bredziles, ja poczekam jak teraz cos z
                      siebie wypocisz,... ja mam czas f...
                    • jennifer5 Re: mowicie o tej Okazji 10.10.06, 03:16
                      felusiak1 napisała:

                      > mnie zacytuj dziewczynko z warkoczykami a nie splita....

                      a link do watku splita ma wiele wspolnego z twoimi 'emocjami' koles, ty tylko
                      tego nie rozumiesz, ale to juz inna sprawa.
          • rattler Re: Czy Ty i Felusiak mowicie o tej Okazji 10.10.06, 01:44
            Roznica naszych opini polega na tym ze ty polegasz na mediach i na
            przedwyborczych banialukach kandydata na prezydenta , ktory na marginesie
            pochodzi z uprzywilejowanej rodziny i jest odznaczonym Vietnam Vet , ktory
            byl mniej niz 100 dni na froncie , ktory szczyci sie kilkoma odznaczeniami
            za rzekome rany na polu bitwy , (jedna , self inflicted wound) i druga rzekomo
            za szrapnel w podrapanej dupie , ktorego nawet X-Ray nie wykrylo .

            Ja z kolei od czasu do czasu wychyle kielicha , ide na ryby i rozmawiam z tymi
            co tam byli i ryzykowali zyciem - Ja nie musze polegac na zrodlach z ktorych ty
            korzystasz i nie mam takich jak ty watpliwosci ...

            narazie

            ----------------------------------------------

            No widzisz, a wczesniej, z tego samego powodu, nie potrafiles powstrzymac sie i
            glos zabrales. Kerry nie ma nic do tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka