yann17
15.10.06, 19:48
wiadomosci.onet.pl/1365338,240,kioskart.html
Dzieci na obozie letnim "Dziecięcy Płomień" w skupieniu modlą się przed
kartonową podobizną prezydenta George’a Busha. Wznoszą ręce do góry i kołyszą
się z zamkniętymi oczami, śpiewając wspólnie pieśń modlitewną
o "sprawiedliwych sędziach". Po ich twarzach spływają łzy, gdy słyszą, że
są "fałszywe" i "pełne hipokryzji". Dlatego muszą umyć ręce w butelkowanej
wodzie, aby wypędzić diabła.
Film dokumentalny "Jezusowy Obóz" pokazuje perypetie trójki dzieci na letnim
obozie "Zielonoświątkowy Dziecięcy Płomień" w małym miasteczku Devil’s Lake w
Północnej Dakocie.
Jezusowy obóz" to "sarkastyczny film dokumentalny, przedstawiający
tradycyjnych, charyzmatycznych i politycznie zaangażowanych ewangelików jako
bardzo agresywnych, konfliktowych i niebezpiecznych" – pisze przeciwnik tego
dokumentu na chrześcijańskiej stronie internetowej MovieGuide.org[...]
W pewnym momencie pastor Fischer porównuje przygotowania dzieci do szkolenia
terrorystów na Bliskim Wschodzie. "Chcę, żeby były tak zaangażowane w Jezusa
Chrystusa jak ci młodzi ludzie wierzący w islam – mówi przed kamerą. – Chcę,
żeby bezkompromisowo oddawali swe życie za Ewangelię, tak jak to robią
muzułmanie w Pakistanie, Izraelu czy Palestynie"[...]
---------------
aż trudno uwierzyć !!!!