bluedreams
23.10.06, 19:11
Podobnież homoseksualizm jest bardzo drażliwym tematyem dla Duchownych
Kościoła Katolickiego; podważa podstawowe dogmaty wiary i ukazuje zaprzezanie
się Biblii. Jestem katolikiem wierzącym i praktykującym. Szukam jednak
odpowiedzi... Wiem, że czasem Pismo Święte ma stanowisko pejoratywne do
zjawiska 'nieprzeciętności', ale do takiej, która nie opiera się na miłości.
Oto kilka ciekawych tematów, któe znalazłem w Biblii:
1 Sm 18, 1 Dusza Jonatana przylgnęła całkowicie do duszy Dawida. Pokochał go
Jonatan tak jak samego siebie.
1 Sm 19, 1 Saul namawiał syna swego Jonatana i wszystkie sługi swoje, by
zabili Dawida. Jonatan jednak bardzo upodobał sobie Dawida.
1 Sm 20, 12-17 Kiedy obaj wyszli w pole, rzekł Jonatan do Dawida: «Pan, Bóg
Izraela, [jest świadkiem], że wybadam ojca mego jutro albo pojutrze o tym
czasie, czy jest dobrze usposobiony do Dawida, czy nie. Wtedy poślę do ciebie,
by bezpośrednio cię zawiadomić. Niech Pan to uczyni Jonatanowi i tamto
dorzuci, jeśli w wypadku, gdy mojemu ojcu spodoba się wyrządzić ci krzywdę,
nie zawiadomię cię bezpośrednio i nie odprawię tak, abyś mógł odejść
spokojnie. A Pan niech będzie z tobą, tak jak był [przedtem] z moim ojcem. A
jeżeli jeszcze będę żył, chyba okażesz mi miłosierdzie [w imię] Pańskie? A gdy
umrę, nie odbieraj życzliwości twojej mojemu domowi na wieki, nawet wtedy, gdy
Pan usunie wszystkich wrogów Dawida z powierzchni ziemi. I zawarł Jonatan
przymierze z domem Dawida, by Pan dokonał odwetu na wrogach Dawida». Jeszcze
raz zaprzysiągł Jonatan Dawida w imię wielkiej miłości ku niemu, kochał go
bowiem jak samego siebie.
1 Sm 20, 30 Saul rozgniewał się bardzo na Jonatana i rzekł mu: O, synu kobiety
przewrotnej! Alboż to ja nie wiem, że wybrałeś sobie syna Jeskego na hańbę
swoją i na hańbę łona swej matki?
1 Sm 20, 41 Podniósł się Dawid od strony kopca, padł twarzą na ziemię i
trzykroć oddał głęboki pokłon. Nawzajem się ucałowali i płakali nad sobą.
Dawid nawet głośno szlochał.
2 Sm 1, 26 Żal mi ciebie, mój bracie, Jonatanie./Tak bardzo byłeś mi drogi!
/Więcej ceniłem twą miłość/ niżeli miłość kobiet.
A teraz:
Mt 7, 1-5 Nie osądzajcie, abyście nie zostali osądzeni. Bo jaki wyrok wydacie,
taki i na was wydadzą. I jaką miarą mierzycie, taką wam odmierzą. Dlaczego
widzisz pyłek w oku brata, a w swoim oku belki nie dostrzegasz? Lub jakżesz
powiesz bratu: Pozwól, że wyjmę ci pyłek z oka, a oto belka w twoim oku!
Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy zobaczysz, jak wyjąć
pyłek z oka brata.