Dodaj do ulubionych

US zagrozenie swiata

04.11.06, 07:55
Przynajmniej od dziewietnastego wieku US probuje podporzadkowac swiat swoim
interesom. US wymordowalo duze grupy ludnosci na Filipinach i w okolicach
Wietnamu; twierdzi, ze ma prawo dyktowania narodowych polityk w Ameryce Pld;
uzurpuje sobie prawo dyktowania polityk w post-komunistycznych krajach i
wlasnie osiagnelo zwyciestwo w Afryce. Istnieja dwaj oponenci US swiatowych
polityk: Europa Zachodnia i - w limitowanym stopniu - biedacy w krajach
islamskich.

US administracja opowiada nam o zagrozeniu nuklearnych swiata przez Iran lub
Koreje Pln po to aby usprawiedliwic swoje wlasne, bardzo niechlubne, akcje w
swiecie. Tak wiec dowiadujemy sie, ze program atomowy Iranu jest be ale
istnienie bomby atomowej Izraela jest cacy.

Korea Pln. nie ma prawa domagania sie od US traktatu pokojowego i powinna
siedziec cicho kiedy US banki zabraniaja jej korzystac z jej wlasnych rezerw
finansowych. Gorzej, Korea Pln. jest winna smierci swoich obywateli bo US i
jego sojusznicy odmawiaja Korei Pln. prawa do korzystania ze jej wlasnych
kont bankowych. Innymi slowy: US zamraza finansowe konta Korei Pln. -
wypracowane przez ludnosc tego kraju - ktore moglyby zaplacic za import
niezbednych artykulow zywnosciowych do tego kraju ale twierdzi, ze to Korea
Pln. glodzi swoich obywateli.

Inne US zagrozenie swiata. US zaatakowalo Irak, ktory nie stanowil zadnego
zagrozenia dla US. W ciagu ostatnich kilku lat US interwencja doprowadzila do
kompletnego chaosu w zaatakowanym przez US kraju.

US interwencja w Somalii doprowadzila do sytuacji "failed state".

US interwencja w sub-saharan Afryce doprowadzila do sytuacji, gdzie rodziny
poleglych musza splacac pozyczki za US machety, ktore zamordowaly ich
krewnych.

US skloca nowych czlonkow EU z reszta tej wspolnoty.

US, i Germany, sa odpowiedzialne za rozpad bylej Jugoslawii i smierc
dziesiatek tysiecy ludzi.

US dalo Izraelowi wolna reke w sprawie mordowania ludnosci Palestyny i
Libanu.

US funcjonalnie poparlo bron atomowa Pakistanu bez liczenia sie z faktem, iz
atomowy Pakistan oznacza atomowe Indie a razem z tym potencjal wysadzenia w
powietrze znacznej czesci swiata.

Nie chce mi sie kontynuowac wyliczania aspektow, w ktorych US zagraza
swiatowi. Faktem pozostaje, ze US jest jedynym mocarstwem swiatowym. Zamiast
pozostawac wiernym ideom amerykanskiej rewolucji lub oswiecenia, na ktorym
amerykanska rewolucja wyrosla, US Administracja wybrala konfrontacje z reszta
swiata.

Forumowicze typu Felusiaka, czerpiacy swoje dochody z podtrzymywania US
konfliktu z reszta swiata, ciesza sie z faktu, ze US zagraza zyciu na naszej
planecie. Forumowicze, ktorzy przestrzegaja przed rzadem US nad reszta swiata
sa marginelizowani tutaj i traktowani jako oszolomy.

Ja i tak bede martwy dlugo przed tym jak ten konflikt miedzy spragnionymi
krwi reprezentantami US rzadzacej klasy i reszta swiata stanie sie zrozumialy
dla naszego Jasia Kowalskiego.

Ale zanim ziemia mnie pochlonie ciekaw jestem Waszych refleksji.
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: US zagrozenie swiata 04.11.06, 08:14
      Nawiedzeni sojolodzy, którzy na codzień robia studentom wode z mózgów za
      pieniadze podatnika wypacają bzdet za bzdetem. Przodownikiem pracy bdetnika jest
      ghotir, który operuje ghotiryzmami. Ghotir rzecz jasna nie czyni tego
      nieodpłatnie, o co to to nie. Jego mocodawcy placa mu suto. Z powyższego tekstu
      wnioskuje, ze ghotir został członkiem International A.N.S.W.E.R. stąd ta miłość
      do Północnej Korei i Słońca Narodu.
      Tu znajduje ghotir natchnienie: www.korea-dpr.com/
      A tu jego mocodawcy: www.internationalanswer.org/

      Jednym słowem ghotir jest lewakiem i od dzisiaj będę go nazywał towarzysz ghotir.
      Zatem towarzyszu ghotir, stawcie czoła imperialistom amerykańskim i dajcie odpór.
      • ewa12321 Ale tak sadzi bardzo wielu ludzi! 04.11.06, 10:29
        Mozna sie z pojedynczymi zarzutami spierac, ale ogolna ocena postepowania USA
        jest prawidlowa.
        • ghotir Ewo, 06.11.06, 02:31
          Sam spieram sie ze swoimi pojedynczymi argumentami wobec zagrozenia swiata
          przez US. Ale ogolny trend zdaje sie byc oczywistym.

          Jestem idealista i chcialbym sie mylic...
      • old.european Re: US zagrozenie swiata 04.11.06, 11:03
        felusiak1 napisała:

        > Nawiedzeni sojolodzy, którzy na codzień robia studentom wode z mózgów za
        > pieniadze podatnika wypacają bzdet za bzdetem.

        Nie to felusiak, co politycy, prawda, ktorzy za pieniadze podatnika sa zrodlem
        prawdy, jak mielismy sie okazje przekonac wielokrotnie na przykladzie Busha.
        Tylko On, Slonce Teksasu i Ameryki, nie trwoni pieniedzy podatnika, wie do
        czego dazy i ma zawsze jasny i przejrzysty koncept dzialania.
        • felusiak1 Re: US zagrozenie swiata 04.11.06, 14:38
          W USA wszystkie pieniądze trwoni Izba Reprezentantów i Senat czyli Kongres.
          Prezydent nie może wydać centa uprzednio nie zatwierdzonego. Zatem twój wywód
          jest fałszywy. Mozna być przeciwnikiem tego prezydenta i krytykowć go do woli,
          można również mieć awersje do USA ale na miły Bóg uzywajmy poważnych argumentów
          zamiast zwykłej nowomowy kojacej własne uprzedzenia.
          • j-k W USA rzadzi Establishment... 04.11.06, 14:53
            I Ty i ja przypominamy ciagle o tym forumowej dzieciarni, ale ta nie chce
            sluchac prawdy - tylko lubi na USA poszczekac...

            W gruncie rzeczy, tylko o to im chyba chodzi...

            Gdyz slowa ESTABLISHMENT nawet nie zna i systemu wladzy w USA nie pojmuje...

            Trzeba zatem ciagle przypominac, ze Prezydent USA, jest tylko czescia systemu
            wladzy. Tyle samo wladzy (jesli nie wiecej) ma KONGRES decydujacy o finansach
            i przedstawiciele roznych lobby...
            • ghotir Re: W USA rzadzi Establishment... 04.11.06, 22:59
              j-k napisał: "slowa ESTABLISHMENT nawet nie zna i systemu wladzy w USA nie
              pojmuje..."

              Tak sie sklada, ze ja jestem jednym z autorow wyjasniajacych
              slowo "establishment" i system wladzy w US w podrecznikach, ktore Ty musiales
              sobie przyswoic w ramach Twojej edukacji uniwersyteckiej.

              Tia, chetnie sobie poczytam o tym jak poszczegolne galezie US administracji
              przywlaszczaja sobie fundusze przeznaczone na inne cele lub nie zajmuja sie
              funduszami przeznaczonymi dla nich.

              Za czorta nie potrafie dostrzec relacji pomiedzy "appropiation" i tym co
              napisalem.

              J-K, co system wladzy w US ma wspolnego z Irakiem? Ja wiem o co Ci chodzi, ale
              ciekaw jestem Twojego wyjasnienia.

              Na marginesie. Tej "szczekajacej na US dzieciarni" moze chodzic o zabijanie
              ludzi w wojnach, ktore sa przeciwne jej interesom. Zdarzylo Ci sie kiedykolwiek
              pomyslec o tym?
              • j-kk W USA rzadzi Establishment... no rzadzi :))) 04.11.06, 23:19
                ghotir napisał:

                > j-k napisał: "slowa ESTABLISHMENT nawet nie zna i systemu wladzy w USA nie
                > pojmuje..."
                >
                > Tak sie sklada, ze ja jestem jednym z autorow wyjasniajacych
                > slowo "establishment" i system wladzy w US w podrecznikach,
                ktore Ty musiales sobie przyswoic w ramach Twojej edukacji uniwersyteckiej.

                - hloopcze, na poczatku lat 70.tych?
                wyjasniales sens slowa establishment?
                moze jeszcze na UW?

                tak sie sklada, ze sens slowa "establishment" znam z podrecznikow autorow
                nieco starszych od Ciebie...:)))


                > J-K, co system wladzy w US ma wspolnego z Irakiem?
                Ja wiem o co Ci chodzi, ale ciekaw jestem Twojego wyjasnienia.
                >

                Swietnie, ze wiesz :))) , atakowanie Prezydenta US , ktory jest jedynie
                symbolika wladzy w US - jest, politologicznie rzecz biorac - marnym
                dowcipem :)))


                > Na marginesie. Tej "szczekajacej na US dzieciarni" moze chodzic o zabijanie
                > ludzi w wojnach

                - to oczywiste...

                ktore sa przeciwne jej interesom. Zdarzylo Ci sie kiedykolwiek
                >pomyslec o tym?

                - naturalnie.
                gdyz interesy tej dzieciarni pojmuje inaczej,
                niz owa dzieciarnia :)
                • ghotir Re: W USA rzadzi Establishment... no rzadzi :))) 04.11.06, 23:29
                  j-kk,

                  Milo wiedziec, ze czerpiesz swoja wiedze o swiecie z podrecznikow z poczatkow
                  lat 1970-tych.

                  Twoj post wskazuje na to, ze nie rozumiesz i nie chcesz rozumiec
                  interesow "dzieciarni" w imieniu ktorej wypowiadasz sie.

                  Rozumiem ze jestes tutaj nowy i ze przywlaszczyles sobie dobrze tutaj znany
                  pseudonim J-K.
                • ghotir J-k i J-kk 04.11.06, 23:30
                  Czy to ten sam forumowicz?
                  • j-kk co do j-k...i j-kk 04.11.06, 23:36
                    nie przywlaszczylem sobie nicka j-k...
                    j-kk, to dalej moj nick (poprzednio) j-k...

                    kropa wrzucila mi ten nick do kanalu...
                    a o "odbanowanie" nie mam zwyczaju prosic...
                    nie po to bylem dzialaczem "S" w 1981 - by zadawac sie teraz z cenzura...

                    poznasz to po tym, ze j-k tu sie juz nigdy nie ukaze..
                    a jak sie ukaze, to potwierdzi, co ja tu pisze...
                    • ghotir Re: co do j-k...i j-kk 04.11.06, 23:48
                      Wiesz, ze nie lubie tego co piszesz. Ale zycze sobie miec do czynienia z
                      wlasciwym forumowiczem, a nie z jego podrobka.

                      Przyjmuje do wiadomosci ze J-k = J-kk
                      • j-kk Re: co do j-k...i j-kk 04.11.06, 23:54
                        ghotir napisał:

                        > Wiesz, ze nie lubie tego, co piszesz.

                        - to nie moj problem.

                        Ale zycze sobie miec do czynienia z wlasciwym forumowiczem,
                        a nie z jego podrobka.

                        - mnie podrobic sie nie da...

                        > Przyjmuje do wiadomosci ze J-k = J-kk

                        istotnie...
                        w razie watpliwosci napisz na j-k@gazeta.pl.
                        potwierdze te uwagi.

                        J.K.



                        • ghotir j-kk 05.11.06, 00:04
                          Trudno zaliczyc mi Cie do madrych. Ktos tutaj broni Twojego nicka i jedyne co
                          masz tej osobie do powiedzienia to, praktycznie, "odwal sie". No wiec odwalam
                          sie.
                          • j-kk doprawdy? 05.11.06, 00:12
                            nie wiem, kto broni...

                            Lecz nigdy w ZYCIU nie uzylem okreslenia "odwal sie"...

                            to nie moje...

                            buenas noches :)))
                            • ghotir J-kk 05.11.06, 00:25
                              Zona poleca mi nie-zaangazowanie emocjonalne z Toba. Zdecydowalem sie na
                              posluchanie mojej M.D. psycholodzki.

                              "odwal sie" to zwrot mojego polskiego ogolniaka. Ten zwrot nie ma nic wspolnego
                              z Toba.
                              • j-kk Re: J-kk 05.11.06, 08:20
                                ghotir napisał:
                                > Zona poleca mi nie-zaangazowanie emocjonalne z Toba.

                                Dziwi mnie ta uwaga. Mam nadzieje, ze jestes "normalnie zorientowany"
                                wiec skad te emocje...?

                                A co do meritum...
                                Dalej nie odniosles sie do mojej (i innych) uwagi, ze supremacja militarna USA
                                na Swiecie niesie za soba narzucanie amerykanskich wartosci innym i ze jest to
                                proces ABSOLUTNIE NORMALNY...

                                Wylewajac pomyje na USA zaprzeczasz podstawowym kanonom politologii, gloszacym,
                                ze w polityce miedzynarodowej obowiazuje prawo sily i to co sie dzieje obecnie
                                dzialo sie na Swiecie (prawie) zawsze...

                                Przykro mi, ze musze Ci takie oczywistosci przypominac.

                                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                                • ghotir Re: J-kk 05.11.06, 09:57
                                  nie odniosles sie do mojej (i innych) uwagi, ze supremacja militarna USA na
                                  Swiecie niesie za soba narzucanie amerykanskich wartosci innym i ze jest to
                                  proces ABSOLUTNIE NORMALNY...
                                  Wylewajac pomyje na USA zaprzeczasz podstawowym kanonom politologii, gloszacym,
                                  ze w polityce miedzynarodowej obowiazuje prawo sily"

                                  No to odpowiadam. Nie wierze, ze swiatowy hegemon musi uciekac sie do prawa
                                  piesci. Po upadku Rosji sowieckiej US wybralo kontynuowanie swoich polityk
                                  piesci. Tobie to sie podoba. Mnie nie bo wierze w intelektualne zdolnosci
                                  ludzkosci. Uwazam ze jako gatunek zeszlismy z drzewa bo potrafilismy
                                  kalkulowac. US administracja przestala kalkulowac liczac na armageddon. To
                                  liczenie na armagedon nie ma nic wspolnego z tym co sprowadzilo nas z galezi.
                                  To liczenie na armagedon jest nielogiczne i nieracjonalne. Ale ono podoba sie
                                  wielu ludziom bo odnosi sie do prawa piesci.

                                  Mnie tez przykro, ze czujesz sie zmuszony do przypominania mi, iz prawo piesci
                                  obowiazuje w swiecie. Ze swojej strony przypominam Ci, ze to prawo jest
                                  wynikiem zgody ludzi takich jak Ty na mordowanie bezbronnych czlonkow naszego
                                  gatuntku. Pol wieku temu wyrazilismy zgode na mordowanie Zydow. Teraz wyrazamy
                                  zgode na mordowanie Arabow. Wtedy Hitler mial sile, teraz Bush ma sile.
                                  Naprawde uwazasz, ze musimy poddawac sie naszym zwierzecym instynktom pomimo
                                  rozwoju naszych szarych komorek?
                                  • j-kk Re: J-kk 05.11.06, 10:25


                                    Bzdura . Nigdzie nie powiedzialem, ze mi sie to podoba. Tu jest jednak forum
                                    swiat/polityka. Polityka jest z zasady amoralna i nie ja to wymyslilem.
                                    Uwazam, z Arabowie miast wariowac z tym Izraelem i islamem, powinni sie
                                    wreszcie pogodzic z Istnieniem izraela i przystapic do robienia z nim interesow
                                    w imie wlasnego rozwoju...

                                    Ja mam zwyczaj uczyc sie od madrzejszych, a nie od glupszych ode mnie :)))
                                    Przekonaj do tej dewizy Arabow.

                                    Tak dlugo, jak dlugo Arabowie nie uznaja superemacji Ameryki na BW, beda sie
                                    tam toczyc wojny, to tez zadna moja odkrywcza teoria.
                                    Mowi tak wielu, tylko Tobie to nie pasuje i nie chcesz sie z tym pogodzic.

                                    Nie zycze Arabom wojen. Zycze im pokoju i rozumu.
                                    Na Pax Americana nie ma dzis ZADNEJ SILY.
                                    Jedno co mozna zrobic, to sie z tym pogodzic i probowac wytargowac dla siebie
                                    jak najwiecej...
                                    Przykladem tego jest Arabia saudyjska.
                                    Jest sojusznikiem USA...
                                    ale do jej spraw wewnetrznych Amerykanie sie nie wtracaja...
                                    podbnie moz byc i z Irakiem...


                                    • ghotir Re: J-kk 05.11.06, 10:49
                                      j-kk napisał: "Na Pax Americana nie ma dzis ZADNEJ SILY."

                                      Naprawde?

                                      Twoje stwierdzenie oznacza, ze nie istnieje demokracja.

                                      Moja zona dostaje wiele pozytywnych odpowiedzi na swoj post gloszacy "NO TO POX
                                      AMERICAN"

                                      • j-kk Re: J-kk 05.11.06, 10:54
                                        ghotir napisał:
                                        > Twoje stwierdzenie oznacza, ze nie istnieje demokracja.

                                        Istnieje. Wewnatrz Stanow Zjednoczonych.
                                        A na zewnatrz USA tam, gdzie odpowiada to Amerykanskim interesom.
                                    • ghotir Re: J-kk 05.11.06, 20:57
                                      -kk napisał: "Bzdura . Nigdzie nie powiedzialem, ze mi sie to podoba. Tu jest
                                      jednak forum swiat/polityka. Polityka jest z zasady amoralna i nie ja to
                                      wymyslilem."

                                      Im wiecej Cie czytam tym bardziej przekonuje sie, ze jestes racjonalny.

                                      NIestety, zdajesz sie byc racjonalny w ramach istniejacego systemu. Ten system
                                      jest oparty na "nienaruszalnej prawdzie", ze US jest wladca swiata. Ja
                                      przypominam Ci, ze zaden pojedynczy kraj nie jest wladca ludzkosci. Tobie ta
                                      teza moze sie bardzo nie podobac bo zainwestowales swoje zycie w dominacje US
                                      nad reszta swiata.

                                      Arabowie nie maja zadnego interesu w uznaniu globalnej supremacji US. To samo
                                      dotyczy Slowian, wiekszosci mieszkancow Azji i sub-saharan Afryki. Przestan
                                      rozciagac swoje wlasne interesy na reszte ludzkosci; reszte ludzkosci guzik
                                      obchodza Twoje prywatne interesy.

                                      Tobie moze wydawac sie, ze na Pox Americana nie ma dzisiaj zadnej sily. Prosze
                                      pamietaj, ze to Twoja osobista opinia. Setki milionow ludzi w swiecie zdaja sie
                                      miec odmienna opinie. Na razie oni przegrywaja. Ale zastanow sie nad tym co sie
                                      stanie z Toba kiedy ci oponenci Pox Americana zaczna wygrywac.

                                      NIe opowiadaj mi o Arabi Saudyjskiej, ktorej wladcy wierza iz swiat jest plaski
                                      i ktorzy robia interesy z wladcami US. Wystarczy przywrocenie normalnych
                                      swiatowych relacji ekonomicznych, ktore wykluczaja korupcje, a Twoja Arabia
                                      Saudyjska zostanie przejeta przez jej wewnetrznych wrogow.

                                      Jezeli uwazasz, ze US nie wtraca sie do wewnetrznych spraw Arabii Saudyjskiej
                                      to jestes w powaznym bledzie. Gdyby nie US to rodzina Saudi gryzlaby sobie
                                      piasek.
                                      L
                                      • j-kk wolne zarty... 05.11.06, 23:14
                                        Probujesz narzucic swoj punkt wiedzenia Swiat innym.
                                        Niestety, marnie Ci to wychodzi...

                                        1. Wiekszosc polskich politykow i politologow jest zgodna co do tego,
                                        ze Pax Americana nie szkodzi Polsce...

                                        A ze utrudnia on zycie duzym krajom ograniczajac ich swobode ruchu, jak np.
                                        Niemcom, Francji i Rosji - to nie nasz polski problem, niech oni sie
                                        martwia :)))

                                        Wlasnie doskonale stosunki z USA stwarzaja Polsce polityczna podporke do
                                        rozwijania rowno-prawnych stosunkow z Rosja i Niemcami...

                                        Na Polske nie da sie juz "tupnac" noga , jak za czasow 1945-1990...

                                        2. Owszem, do wewnetrznej Polityki rodziny Saudow Amerykanie sie nie wtracaja...
                                        Poparcie , nie musi oznaczac wtracania sie... USA, to nie ZSRR....
                                        Amerykanie domagaja sie od nich wylacznie koordynacji z nimi pilityki
                                        zagranicznej, ale powtarzam - NIE wewnetrznej.
    • j-k Jak swiat Swiatem, zawsze tak bylo :))) 04.11.06, 14:49
      ...ze silniejszy narzucal swoja wole slabszym...

      Nie ma w tym ani cienia abberacji - to 100%-towa NORMA.

      Ciesz sie, ze USA sa demokratyczne, ze nie maja ustroju faszystowskich Niemiec,
      czy komunistycznego ZSRR...

      Wtedy dopiero mialbys powody do narzekan...

      Ale narzekac bys nie mogl i pewnie nie chcial.
      Balbys sie, ze Cie fizycznie zkikwiduja :)))


      1. Oczywiscie, ze istnienie bomby atomowej Izraela jest cacy, gdyz Izrael
      zadnego panstwa likwidowac nie zamierza.

      Iran mowi glosno o potrzebie likwidacji Iztaela, wiec posiadanie bomby atomowej
      przez Iran jest "be".

      Proste, prawda?

      2. Oczywiscie, ze Korea pln glodzi swoich obywateli.
      Realizacja kosztownego programu rakietowo-atomowego, gdy nie ma co ludzim dac
      jesc jest celowa dzialanoscia antynarodowa.
      Grupa komunistycznych bandytow, ma na celu utrzymanie ustroju, a nie pomyslnosc
      swoich obywateli...

      3. Oczwiscie, ze USA wybrala konfrontacje z reszta Swiata, jako najsilniejszy
      maja do tego pelne prawo, by ustawiac innych podlug wlasnych oczekiwan.
      zabronisz im tego?

      ghotir napisal:
      US, i Germany, sa odpowiedzialne za rozpad bylej Jugoslawii i smierc
      > dziesiatek tysiecy ludzi.
      - I TYLKO TU sie z Toba zgodze.
      byl to kolosalny blad USA.
      ale bledy robi kazdy.
      USA tez nie sa nieomylne.
      • karbat Re: Jak swiat Swiatem, zawsze tak bylo :))) 04.11.06, 16:37
        3. Oczwiscie, ze USA wybrala konfrontacje z reszta Swiata, jako najsilniejszy
        maja do tego pelne prawo, by ustawiac innych podlug wlasnych oczekiwan.
        zabronisz im tego?

        masz racje prwo piesci politolidzy okreslaja takie zachowanie imperjalizmem

        • j-kk Re: Jak swiat Swiatem, zawsze tak bylo :))) 04.11.06, 16:48
          karbat napisał:

          >> masz racje prawo piesci politolidzy okreslaja takie zachowanie imperjalizmem


          Ale ja tez tak moge to okreslic, tylko co to zmieni?
          Opisuje na tym forum SWIAT REALNY, a nie moje marzenia o tym swiecie...

          J.K.
      • tornson Znowu bredzisz jak popraniec. 11.11.06, 13:01
        Świat potrzebuje równowagi takiej jaka istniała za czasów zimnej wojny, kiedy
        dwa supermocarstwa równoważyły się na wzajem. Teraz jesteśmy w najgorszym
        okresie historii od czasu IIWŚ, na szczęście dynamicznie rozwijające się Chiny i
        ich coraz bliższe stosunki z Rosją, tudzież integrująca się coraz mocniej
        cywilizowana część UE, zakończą niedługo ten tragiczny dla świata okres
        dominacji państwa zła.
    • br311 Re: US zagrozenie swiata 04.11.06, 17:00
      Duzo w tym prawdy ale przeciez w gruncie rzeczy to sa banaly. Nie trzeba chyba
      nikomu tlumaczyc, ze swiat nie jest zbudowany wg chrystusowych przykazan.
      Slniejszy chce narzucic swoja wole slabszemu - tak bylo, jest i bedzie. Kazde
      panstwo zmierza do realizacji swoich interesow i ma gdzies interesy innych
      panstw (no chyba, ze ma nature zakompleksiona i lizusowska, tak jak Polska).
      Elity rzadzace tez nie sa apostolami Chrystusa na ziemi i postepuja zgodnie ze
      swoimi interesami, a nie z interesem spoleczenstwa.

      A tak sie juz sklada, ze w obecnych czasach USA sa najpotezniejszym panstwem.
      Mozna ich nie lubic ale trudno miec do nich pretensje za to, ze robia uzytek ze
      swojej wladzy. Przyroda nie znosi prozni - jak nie oni to kto inny probowalby
      dominowac nad swiatem.

      Po prostu, klocic sie z silniejszym od siebie mozesz tylko dopoty, dopoki ci
      nie przpie....li. Niektorych bedzie obchodzic, ze miales racje i
      jestes "zwyciezca moralnym" (z reguly tych slabszych) innych nie (z reguly tych
      silniejszych). A dyskutowanie z prawami przyrody jest zajeciem dosyc jalowym,
      lepiej sie zajac czyms przyjemniejszym.
    • explicit Re: US zagrozenie swiata 04.11.06, 17:03
      Na cabin fever stanowczo za wczesnie - Cheer up man , wyskocz gdzies na pare
      dni i odpocznij ,...

      ==============================================================================

      Ale zanim ziemia mnie pochlonie ciekaw jestem Waszych refleksji.
    • polski_francuz Moje refleksje? 04.11.06, 17:39
      Dawniej najsilniejszymi krajami byly F i GB. I one rzadzili i dzielily swiat.
      Teraz padlo na Stany.

      Jest troche glupio, ze ich elity sa wybierane tak, ze prezydentem moze stac sie
      czlowiek bez pojecia o swiecie.

      Ale juz taka jest demokracja. GWB zagraza o wiele mniej przyszlosci Ameryki niz
      Kaczynscy i glupawi wicepremierzy przyszlosci Polski.

      Trudno mi sie zatem oburzyc.

      PF

      • j-kk Brak wizji, to nie tylko domena USA :))) 04.11.06, 20:18
        Zdawaloby sie, ze demokracja francuska lepiej selekcjonuje politykow, a
        tymczasem rzadza wladzy tez bywa tu wystarczajaca legitymacja do objecia
        stanowisk...

        Przyklad Monsieur Czyraka jest wielce pouczajacy...
        • polski_francuz Re: Brak wizji, to nie tylko domena USA :))) 04.11.06, 20:19
          rzadzi rzad jesli zada rzadzic.

          KPW?

          PF
          • j-kk Re: Brak wizji, to nie tylko domena USA :))) 04.11.06, 20:21
            alez zawsze to rozumialem...

            chciec - to moc :)))
            • polski_francuz Re: Brak wizji, to nie tylko domena USA :))) 04.11.06, 20:23
              No to sie zechciej uczyc ortografii. A potem pisz na forum.

              PF
              • j-kk Re: Brak wizji, to nie tylko domena USA :))) 04.11.06, 20:28
                nie zamierzam :)
                zeby rzadzic - trzeba miec rzadze wladzy :)))

                KPW?
                • ghotir Re: Brak wizji, to nie tylko domena USA :))) 05.11.06, 10:41
                  "zeby rzadzic - trzeba miec zadze wladzy", domyslam sie ze chciales J-kk
                  napisac. Ale ze odmawiasz uczenia sie polskiej ortografii to Twoj post stal sie
                  niezrozumialy.
                  • j-kk chcialem napisac, to, co napisalem :))) 05.11.06, 19:28
                    nie chcialem napisac. tak jak napisalem.

                    widze, ze dwukrotnie powtorzony przeze mnie zart jezykowy, ze "zeby rzadzic
                    trzeba miec rzadze wladzy" jest Ci trudno przystepny :)))
      • explicit Re: Moje refleksje? 04.11.06, 20:51
        Francuz , zlituj sie nad zgredem , po tym poscie myslalem ze cos przegapilem
        i zaczalem oliwic pukawki ,...
        ==============================================================================
        GWB zagraza o wiele mniej przyszlosci Ameryki
        • polski_francuz Re: Moje refleksje? 04.11.06, 20:58
          Oliw wyrzutnie rakiet miedzykontynentalnych z zasiegiem do MEN i MSZ.

          PF

      • ghotir Refleksje PF 04.11.06, 22:41
        polski_francuz napisał: "Trudno mi sie zatem oburzyc."

        Twierdzisz, ze jestes "associate professor" lub "professor". Zatem nie masz
        problemow z "job security". Pomimo tego wciaz nie potrafisz docenic ryzyka US
        polityk wobec swiata, w tym wobec Francji i Polski.

        Gorzej, zdajesz sie twierdzic, ze podnozki GWB w Polsce sa wiekszym zagrozeniem
        dla Polski niz GWB osobiscie.

        Zatem nie oburzaj sie.

        • polski_francuz Blizniak a byk 05.11.06, 08:13
          "Twierdzisz, ze jestes "associate professor" lub "professor". Zatem nie masz
          problemow z "job security".

          Jaki zwiazek z tym co twierdze, ze jestem a polityka Stanow?

          "Gorzej, zdajesz sie twierdzic, ze podnozki GWB w Polsce sa wiekszym
          zagrozeniem dla Polski niz GWB osobiscie."

          GWB jest wiekszym zagrozeniem dla Stanow niz podnozki dla Polski.

          Ogolne ocena: niezrozumienie sensu, atak osobisty, sugerowania klamstwa, poziom
          zaniza sie.

          Tak sie stalo, ze zylem kiedys z urodzona pod znakiem Blizniat i wiem, ze sie
          oni (e) przepoczwarzaja co jakis czas.

          Co prostodusznym bykom nie jest po drodze.

          Daj znac jak wrocisz do poprzedniej dyspozycji psycho-intelektulnej.

          Do tej pory: zyj szczesliwie.

          PF
          • ghotir Re: Blizniak a byk 05.11.06, 10:15
            wyjasnienie: ludzie ktorzy nie maja "job security" musza lizac dupy swoich
            szefow. Wedlug tego co piszesz o sobie nie musisz podlizywac sie swoim szefom.
            Zatem jestem zdumiony Twoim podlizywaniem sie wyznawcom "teorii sily".

            Opowiesci o znakach zodiaku traktuje jako idiotyzm. Naprawde uwazasz, ze data
            naszego urodzenia, a nie nasi rodzice i ich srodowisko, ma wplyw na to kim
            jestesmy?

            Moja dyspozycja "psycho-intelektulna" wynika z sytuacji swiatowej. Sytuacja w
            swiecie staje sie coraz bardziej mordercza. Domyslam sie, ze nie bedziemy miec
            powodow do rozmow, PF.
            • polski_francuz Re: Blizniak a byk 05.11.06, 10:52
              Jak smiesz pisac, ze sie komus podlizuje?

              Pisze to co uwazam za sluszne.

              Sytuacja na swiecie jest niestabilna.

              Przegrana Stanow, czego sobie w duchu zyczysz, niczego nie ustabilizuje. Wrecz
              przeciwnie, bedzie jak upadek cesarstwa rzymskiego. A po nim wielowiekowy
              burdel w najlepszym wypadku. W najgorszym - cmentarna cisza.

              Nie pytaj mnie co jest w znakach zodiaku. Cos jest co sprawdzilem empiryrcznie
              i co sie w twoim wypadku zgadza.

              Rodzice i droga zyciowa ma oczywiscie wplyw po czesci na charakter. W ktoryms
              momencie zycie (po 35, 45 lub 50) staje sie samym soba. Tak jak ty i jak ja.

              Teorii tu nie mozna tworzyc, bo ich nie ma. Obserwacje moze.

              Nigdy nie rozumialem ludzi, ktorzy sami z siebie sie przepoczwarzaja. Uwazam
              ich za niesolidnych sprzymierzencow. Mam zreszta takich pelno wokol siebie.

              Obawiam sie, ze Francja urodzila sie pod znakiem Blizniakow...

              PF
              • felusiak1 Re: Blizniak a byk 05.11.06, 19:59
                polski_francuz napisał:
                > Obawiam sie, ze Francja urodzila sie pod znakiem Blizniakow...

                I zapewne z tego powodu nie chce zyc z bykiem?
                Nie, Francja urodziła sie pod znakiem byka ale po wiekach wewnętrznej
                rozterki zdała sobie wreszcie sprawę, że jest ..... lesbijką.
    • w_ojciech Re: US zagrozenie swiata 04.11.06, 21:22
      ghotir napisał:
      > Ale zanim ziemia mnie pochlonie ciekaw jestem Waszych refleksji.
      ===============================================
      Wsio OK, ale powinieneś postawić te tezy konwencji brainstormingu.
      Są zbyt ostre.
      • ghotir Ostre tezy 04.11.06, 22:31
        w_ojciech napisał: "powinieneś postawić te tezy konwencji brainstormingu.
        Są zbyt ostre."

        Spedzilem wakacje z ludzmi, ktorzy sa bardzo zatroskani prospektem upadku US z
        powodu polityk lobby militarno-naftowo-farmaceutycznego. Moi wakacyjni koledzy
        kochaja Ameryke Pln. i ubolewaja nad tym, ze US administracja blaga caly swiat
        o niszczenie US.

        Naprawde - to nie figura retoryczna - mam niewiele czasu na tym padole. Dlatego
        nie chce mi sie owijac g...na w bibulki. Faktem jest ze US administracja
        prowokuje ataki calego swiata na US i oglupia populacje US tezami o "oblezonej
        twierdzy". Guzik mnie obchodzi, ze Felusiaki, czerpiace swoje srodki utrzymania
        z oglupiania populacji US na zadania administracji tego kraju, uwazaja mnie za
        idiote. Procesy norymberskie, niestety zaprzestane z powodu imperialnych
        polityk US, niezle wyjasnily dynamike imperializmu. Zainteresowani moga wrzucic
        na swoje wyszukiwarki slowa-klucze takie jak "frakfurt school", arendt,
        marcuse, polany i wiele innych jezeli interesuje ich odpowiedz na pytanie
        dlaczego tak potezny kraj jak US przestaje byc ... poteznym.
        • j-kk niezupelnie... 04.11.06, 23:03

          Jednak z roznych wzgledow nie jestem w stanie rozwinac tematu...
          W kazdym razie Twoje obawy, dotyczace upadku USA, uwazam cokolwiek
          za przedwczesne...

          Nie maja one w zadnym razie (za przyczyne) odniesienia do polityki obecnej
          Administracji Busha na BW...
          • marouder jot-kaka, czy ty jestes jot-ka? 04.11.06, 23:40
            ...zabanowac jot-ki chyba nie zabanowali?
            • j-kk no tak zle nie jest.. :))) 04.11.06, 23:44
              poprosili mnie o wyrazenie skruchy :)))

              Jako dzialacz "S" z 1981, wyrazac skruchy nie zamierzam...
              stad ta drobna zmiana nicka, za co z gory przepraszam.

              (ale jak odbanuja, a prosil o to nie bede....
              to pojawienia sie starego j-k nie wykluczam...)

              J.K.
              • marouder Kurde, i na jakim forum sobie przechlapales?Na FS? 04.11.06, 23:50
                Myslalem przez chwile, ze jakis podszywka.
                Kropka "samostojatielno" naklaniala cie do zlozenia samokrytyki, czy moze wyzsza
                instancja?
                • j-kk nie wiem. 04.11.06, 23:55
                  z cenzura nigdy nie dyskustowalem i dyskutowal nie bede.
                  • marouder Zapytam na moderacji, ok? 04.11.06, 23:57
                    ...glupio byloby, gdybys stracil starego nicka.
                    • j-kk ok... 05.11.06, 00:01
                      zapytaj...
                      nie mam nic przeciw.
                      powtarzam: ja z cenzura, komunistyczna, czy post-komunistyczna,
                      nigdy nie dyskutowalem i dyskutowal nie bede...

                      no moze kiedys napisze list ze skarga do Adasia...
                      ale na razie, glupotami, nie zamierzam zawracac mu glowy...
              • van_grunsven > Jako dzialacz "S" z 1981, 07.11.06, 07:43
                Jasiu, rzygac sie chce tyle razy o tym wspominasz. Zapisz sie do zwiazku
                kombatantow czy gdzies...
                • j-kk wspominam, to zawsze islamuskom :))) 07.11.06, 13:14
                  renty (z tego powodu) nie potrzebuje :)))
          • ghotir Re: niezupelnie... 05.11.06, 00:19
            J-k,
            Moje obawy o US, ktore nauczylem sie szanowac, nie maja wiele wspolnego z GWB
            ale wszystko z istniejacym systemem wladzy w tym kraju i z arogancja US
            rzadzacych elit wobec reszty swiata.
            • j-kk Re: niezupelnie... 05.11.06, 08:24
              Cieszy mnie, ze nie atakujesz personalnie Busha i jego administracji.
              To juz jakis postep...


              Istotnie - system wladzy w USA nie nalezy do najlepszych.
              Nie ma jednak ZADNYCH przeslanek , wskazujacych, ze to sie w najbliszych
              latach zmieni...
              Miast atakowac en bloc amerykanski system wladzy, co uwazam, za bezproduktywne,
              lepie j zajac sie rozwazaniami, co W RAMACH tego systemu da sie osiagnac.
              • polski_francuz Really 05.11.06, 08:26
                Jestes really J-K? Co ci sie stalo?

                PF
              • ghotir Re: niezupelnie... 05.11.06, 10:31
                J-kk napisal: "Miast atakowac en bloc amerykanski system wladzy, co uwazam, za
                bezproduktywne, lepie j zajac sie rozwazaniami, co W RAMACH tego systemu da sie
                osiagnac."

                To mowil mi Rakowski w 1981.

                W sprawie atakowania GWB personalnie zapomniales, ze ja jestem socjologiem :)
        • felusiak1 Groźba odkorowania ghotirowego "umysłu" 05.11.06, 01:11
          Naprawdę rzadko zdarza sie czytać takie bzdety, taka sieczke spod pióra docenta
          habilitowanego. Coś musiało sie stać w niedawnej przeszłości. Ghotir pisał
          zupełnie do rzeczy pod poprzednim nickiem a teraz mu mózg wcielo i bzdurzy jak
          przedszkolak.
          Wex ty ghotir pojedź na urlop, odetnij sie od swiata na kilka tygodni i
          wyzdrowiej. Pozdrów małzonkę i złóż moje wyrazy ubolewania. To musi byc
          wspaniała kobieta, niezwykle tolerancyjna.
        • w_ojciech Re: Ostre tezy 05.11.06, 19:13
          Ghotirze
          jak się mówi o USA w kontekście zagrożenia dla świata, to zawsze
          mam wrażenie, że patrzymy na to z punktu widzenia Europejczyka.
          Kiedyś Jennifer założyła wątek o faszyżmie w USA (o ile pamiętam
          nie brałem w nim udziału). Patrzenie na takie zjawiska via atrybuty,
          a nie cechy istotne może być kompletnym nieporozumieniem. Ja uważam,
          że np. faszyzm jest wartością europejską i nie pracuje w odniesieniu
          do USA. Lobby wojenne nazwijmy je pipesowskim jest potężne, ale nie jest
          w stanie uruchomić takiej machiny jak to było w Niemczech. Amerykanie
          są pragmatykami i jak się zorientują co jest grane nie pozwolą sobie odebrać
          podstawowych praw. Będą ich zaciekle bronić.

          Nie mniej jednak należy sprawom się uważnie przyglądać i alarmować
          opinię publiczną.
          • felusiak1 Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 19:51
            To pierwszy od niepamietnych czasów rzeczowy wpis.
            Gratuluję.
            • w_ojciech Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 20:02
              Przeczytałeś uważnie mój post? Mam nadzieję, że rozumiesz teraz,
              że nie łączy się pewnych pojęć , bo nie pracują w mariażach.

              Pamiętasz swoją wpadkę. O tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45351728&a=45362875
              • felusiak1 Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 20:30
                Zatem było to jedynie chwilowe przebudzenie.

                Hej, to ty wojtulku prowadzisz moja kartotekę?
                Że tez chce ci sie......
                • w_ojciech Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 20:35
                  felusiak1 napisała:
                  > Zatem było to jedynie chwilowe przebudzenie.
                  >
                  > Hej, to ty wojtulku prowadzisz moja kartotekę?
                  > Że tez chce ci sie......
                  ================================================
                  Chodzi o co się nazywa rygorem myślenia na wyższym poziomie.
                  Można strzelić gafę, powiedzieć coś głupiego..., ale nie mylić się
                  w retotyce.

                  Tu Ciebie można łatwo złapać.
                  Zobacz jak kręcisz dzisiaj w sprawie wyroku na Husajna!
                  • felusiak1 Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 20:41
                    Dobranoc........
                • explicit Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 21:54
                  Przyjmij to jako komplement , i tego ,...
                  ==============================================================================
                  Hej, to ty wojtulku prowadzisz moja kartotekę? Że tez chce ci sie......
                  • w_ojciech Re: Ludzie, wojtuś się obudził 06.11.06, 08:58
                    explicit napisał:
                    > Przyjmij to jako komplement , i tego ,...
                    > ==============================================================================
                    > Hej, to ty wojtulku prowadzisz moja kartotekę? Że tez chce ci sie......
                    =================================================
                    Ja pamiętam wygibasy Felusiaka. Pamięć to bardzo dobra metoda w dyskusji
                    z nim. Łatwo wtedy pokazać luki i nadużycia w jego spekulacjach.
              • felusiak1 Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 20:40
                PS. To była wpadka kapitana a nie moja.

                Twoja teza, ze o pragmatyzmie amerykanów i jego cudownych zastosowaniach
                jest w tym kontekscie fałszywa. Raczej zwróciłbym uwage na tp, że amerykański
                system polityczny jest zdecentralizowany, nie ma jednego ośrodka władzy a co za
                tym idzie władze stanowe, lokalne nie sa podporzadkowane Waszyngtonowi.
                Kongres zajmuje sie głównie rozdawnictwem budzetowych pieniedzy i nie może nic
                nakazać władzom stanowym i lokalnym. I tak dalej. I tak dalej.......
                • w_ojciech Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 20:51
                  felusiak1 napisała:
                  > PS. To była wpadka kapitana a nie moja.
                  ==================================================
                  Twoja także. Masz w linku kolejny link do wątku gdzie dałeś "popis".
                  ==================================================
                  > Twoja teza, ze o pragmatyzmie amerykanów i jego cudownych zastosowaniach
                  > jest w tym kontekscie fałszywa. Raczej zwróciłbym uwage na tp, że amerykański
                  > system polityczny jest zdecentralizowany, nie ma jednego ośrodka władzy a co za
                  > tym idzie władze stanowe, lokalne nie sa podporzadkowane Waszyngtonowi.
                  > Kongres zajmuje sie głównie rozdawnictwem budzetowych pieniedzy i nie może nic
                  > nakazać władzom stanowym i lokalnym. I tak dalej. I tak dalej.......
                  ==================================================
                  Pragmatyzm Amerykanów jest czynnikiem extra, który może mieć, ale nie musi
                  mieć znaczenie. System prawny to naskórek. Przeceniasz go. Liczy się to co
                  Niemcy rozumieją pod pojęciem Geist.

                  Jak już maszeruje wosjko, to konstytucje, deklaracje praw ... są papierem toaletowym.
                  • felusiak1 Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 20:57
                    System prawny to naskórek? Wojtusiu naprawde nie wiesz co piszesz. Moze w
                    Niemczech był to naskórek ale nie w USA. Maszeruje wojsko federalne w moim stanie?
                    Musisz koniecznie spedzić kilka lat w USA studiujac historię. To pozwoliłoby ci
                    zrozumieć, co w połaczeniu z wiedzieć uczyniłoby cie głownym Pastusiakiem RP.
                    • w_ojciech Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 21:07
                      Jesteś nieprzytomny. Mówimy o tym w kontekście hipotetycznego
                      zniewolenia społeczeństwa.
                • explicit Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 22:39
                  O really ??? A co powiesz na temat referendum w Oregon ktore przepchnelo ustawe
                  a doctor assistance suicide , czy kilkunastu innych Stanach referendum gdzie
                  domagali sie "marychy" zamiast farmaceutical products , ktora pobudza apetyt
                  i nie ma a side effects dla pacjentow z rakiem i AIDS ??? ,...
                  ==============================================================================
                  Raczej zwróciłbym uwage na tp, że amerykański system polityczny jest
                  zdecentralizowany, nie ma jednego ośrodka władzy a co za tym idzie
                  władze stanowe, lokalne nie sa podporzadkowane Waszyngtonowi.
                  • ghotir Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 22:45
                    Explicit,
                    Mowisz o sprawach, ktorymi jestem zainteresowany. Ale mam klopot ze
                    zrozumieniem tego co mowisz. Zechcialbys postawic swoje tezy w sprawie
                    samobojstw i marychy?
                    • felusiak1 Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 23:57
                      kłopoty ze zrozumieniem czegokolwiek to twoja nieodłaczna cecha. Daj sobie spokój.
                      Lepiej pobiegaj albo idź na rower.
                      • w_ojciech Re: Ludzie, wojtuś się obudził 07.11.06, 19:15
                        felusiak1 napisała:
                        > kłopoty ze zrozumieniem czegokolwiek to twoja nieodłaczna cecha. Daj sobie spokój.
                        > Lepiej pobiegaj albo idź na rower.
                        ================================================
                        Posłuchaj Felusiak
                        nie rozumiesz Ty. Uniwersytet to jest miejsce generowania nowych
                        idei, horyzontów,.... Czasami nawet dziwacznych, np. że ziemia jest
                        kulą. Tak było wieku XVI.

                        Nie Tobie być sędzią w tych sprawach!
                    • explicit Re: Ludzie, wojtuś się obudził 07.11.06, 13:45
                      Oregonians opowiedzieli sie za tym ze beznadziejnie chory ma prawo do godnego
                      samobojstwa z asystujacym mu doktorem ktorego zadaniem byloby ustalic dawke
                      trucizny ktora gwarantowala by smierc - General Attorney zablokowal ,...

                      Nie mam zdania na ten temat bo nie chodze w butach tych ludzi - Na temat marychy
                      wypowiedzialem sie w riposcie do felusiaka ,...
                      • felusiak1 Re: Ludzie, wojtuś się obudził 07.11.06, 18:40
                        Nie zablokował lecz zaskarzył do sądu. To zbyt skomplikowane aby wam obu
                        wytłumaczyć ale jeśli macie ochote to poczytajcie sobie opinie Sadu Najwyższego
                        i zwróćcie uwage na wąski aspekt dysputy.
                        Najlepsza jest celna opinia Thomasa, który wskazał, ze Są stosuje dwie rózne
                        interpretacje tego samego przepisu w zależności od przedmiotu sprawy.
                        supct.law.cornell.edu/supct/html/04-623.ZS.html
                  • felusiak1 Re: Ludzie, wojtuś się obudził 05.11.06, 23:56
                    Split, zupełnie bezwiednie potwierdzasz to co napisałem.
                    To nie Waszyngton narzucił ustawę lecz każdy zainteresowany stan przegłosował
                    swoja własną.
                    Attorney General zaskarzył i po sądowych korowodach, przegrał.
                    Jak widać władza federalna ma kłopot z narzuceniem czegokolwiek.
                    • explicit Re: Ludzie, wojtuś się obudził 06.11.06, 09:13
                      I co z tego ? ATF dalej wywala drzwi w lokalach gdzie chorzy na AIDS na raka
                      mogli sie zaopatrywac w marihuane i konfiskuje ,...
                      ==============================================================================
                      Attorney General zaskarzył i po sądowych korowodach, przegrał.
                      Jak widać władza federalna ma kłopot z narzuceniem czegokolwiek.
    • ghotir Pochwala prawa piesci 04.11.06, 23:21
      Przynajmniej kilku forumowiczow napisalo, ze uwazaja iz US ma prawo robic co mu
      sie podoba tylko dlatego, ze US jest najpotezniejszym militarnie krajem na
      Ziemii.
      • j-kk Prawo miedzynarodowe nie istnieje 04.11.06, 23:29
        ghotir napisał:

        > Przynajmniej kilku forumowiczow napisalo, ze uwazaja iz US ma prawo robic co
        mu sie podoba, tylko dlatego, ze US jest najpotezniejszym militarnie
        krajem na Ziemi..


        Tyle razy Tobie i innym to pisze...
        W polityce miedzynarodowej istnieje tylko prawo sily.

        O co sie klocisz?
        Chcesz moja dziennikarska i intelektualna RZETELNOSC wysmiac?

        Czy moze wolisz pocieszyc Ibn Ladena, jak i komunistow z roku 1918,
        ze wszystko mozna zmienic?

        MOZNA.

        Problem w tym, ze glupota sa dzialania, gdzie straty przewazaja nad zyskami.



        • ghotir Re: Prawo miedzynarodowe nie istnieje 04.11.06, 23:59
          j-kk napisał: "W polityce miedzynarodowej istnieje tylko prawo sily."

          Zatem, pomimo fantanstycznych dokonan technologicznych, niczym nie roznimy sie
          od naszych przed-ludzkich przodkow jezeli chodzi o stosunki spoleczne. Hobbs
          rules.

          Szanuje Twoja dziennikarska rzetelnosc. Swoja intelektualna rzetelnosc wlasnie
          wyslales do toalety. Czesc tej wysylki miesci sie w nastepujacym pytaniu: udalo
          Ci sie kiedykolwiek uslyszec, ze w dziewietnastym wieku cywilizacja europejska
          nauczyla sie doceniac "sociological change"?

          Calkowicie zgadzam sie z teza, ze "glupota sa dzialania, gdzie straty
          przewazaja nad zyskami". Niestety, US dziala bez liczenia sie ze stratami
          wynikajacymi z jego dzialan, vide Irak.
          • j-kk Prawo miedzynarodowe nie istnieje, no nie:) 05.11.06, 00:06
            ghotir napisał:

            > j-kk napisał: "W polityce miedzynarodowej istnieje tylko prawo sily."
            >
            > Zatem, pomimo fantanstycznych dokonan technologicznych, niczym nie roznimy
            sie od naszych przed-ludzkich przodkow jezeli chodzi o stosunki spoleczne.

            - troche.. niewiele..

            > Szanuje Twoja dziennikarska rzetelnosc. Swoja intelektualna rzetelnosc
            wlasnie wyslales do toalety. >

            - dziekuje za laske uznania :)

            > Ci sie kiedykolwiek uslyszec, ze w dziewietnastym wieku cywilizacja
            europejska nauczyla sie doceniac "sociological change"?

            - nie obwiniaj mnie o GLOBALIZACJE. Nie jestem jej milosnikiem.
            szanuj rzetelnosc...
            spadasz ze sciezki naukowej na publicystyke...
            jestem publicysta, wiec wiem, co znacza obie te sciezki... :)))

            Calkowicie zgadzam sie z teza, ze "glupota sa dzialania, gdzie straty
            > przewazaja nad zyskami". Niestety, US dziala bez liczenia sie ze stratami
            > wynikajacymi z jego dzialan, vide Irak.

            - to Twoja ocena.
            moja jest przeciwna.
            • ghotir Inwazja Iraku to sukces 05.11.06, 10:59
              j-kk napisał: "to Twoja ocena [ze US unwazja Iraku jest kleska]. moja jest
              przeciwna."

              Nareszcie znalazl sie ktos kto twierdzi, ze US inwazja Iraku jest sukcesem.
              • j-kk Re: Inwazja Iraku to sukces 05.11.06, 11:04
                ghotir napisał:
                > Nareszcie znalazl sie ktos kto twierdzi, ze US inwazja Iraku jest sukcesem.

                Oczywiscie. W ogolnym bilansie amerykanskim, globalnej kontroli BW, akcja w
                Iraku jest sukcesem... Chociaz rzecz jasna nie dla samego Iraku.

                Ciagle zapominasz, a ja musze Ci ciagle przypominac, ze w akcji w Iraku nie
                chodzilo o sam irak, lecz o globalna , amerykanska kontrole nad BW.
                • ghotir J-kk 05.11.06, 11:24
                  Masz calkowita racje z punktu widzenia US administracji.

                  MOje objekcje to takie sobie szczekanie psa kiedy karawana idzie dalej.
                  Na Twoje nieszczescie istnieje cos takiego jak koniec imperialnej karawany. To
                  zdarzylo sie Rzymowi, to zdarzylo sie Trzeciej Rzeszy i to jest nieuniknione
                  dla US. Twoje nieszczescie to sprawa zaangazowania sie w karawane.

                  NIe musisz mi przypominac o sprawie kontroli US nad podaza ropy.

                  • j-kk znowu zartujesz... 05.11.06, 23:16
                    ghotir napisał:

                    >
                    > Na Twoje nieszczescie istnieje cos takiego jak koniec imperialnej karawany.
                    To
                    > zdarzylo sie Rzymowi, to zdarzylo sie Trzeciej Rzeszy i to jest nieuniknione
                    > dla US. Twoje nieszczescie to sprawa zaangazowania sie w karawane.

                    Sam WIOELOKROTNIE pisalem, ze i Pax Americana sie kiedys skonczy.

                    Ale nie wczesniej, niz za 30-50 lat, wiec poki co naucz sie z nim zyc :)))
      • tornson Był okres gdy III Rzesza była największą potęgą 11.11.06, 12:58
        militarną świata i na tej podstawie uzurpowała sobie prawo do robienia tego co
        im się podoba. Ale się przeliczyli, tak samo przeliczyło się USA, upadek tego
        państwa zła to już bliska kwestia. Jeśli dalej będą kontynuowane rewolucje na
        wzór Wenezueli, Argentyny czy Boliwii odbierające amerykansyńskim koncernom
        półniewolniczą siłę roboczą i możliwość rozkradania surowców mineralnych, jeśli
        Europa i Azja położą w końcu tamę wobec odpływu kształconych za publiczne
        pieniądze inżynierów i naukowców do państwa zła, to ruina USS, narodu
        tłuściochów i wtórnych analfabetów, jest bliska.
    • woywoy W Iraku USA stracil kolejnych 11 zolnierzy 05.11.06, 08:44
      kilkdziesieciu ciezko rannych w ciagu paru dni listopada,ilu jeszcze potrzeba
      zanim buszolom oprzytomnieje
      • j-kk przypominam, ze w wypadkach drogowych ginie 05.11.06, 08:57
        ginie w USA w jeden weekend (od piatku do niedzieli) srednio 200 osob...

        Ile razy trzeba Ci to pisac, zanim oprzytomniejsz?
        • woywoy w wypadkach drogowych 05.11.06, 09:04
          gina ludzie codziennie w Szwajcarii ,Szwecji choc zadnych wojen nie prowadza
          od wielu,wielu lat.
          jasiu to zbyt prymitywny argument z Twojej strony
          • j-kk nie. 05.11.06, 09:07
            1. Nie mam na imie jasio, niestety.
            Chcesz adres jasia? moge podac.

            2. Nie podaje zadnych argumentow, tylko WYSMIEWAM twoje prymitywne argumenty.

            Te liczby , jak sam widzisz, dla kraju wielkosci USA,
            nie maja ZADNEGO znaczenia.
            • woywoy Re: nie. 05.11.06, 09:13
              kazda smierc jest tragedia,dodatkowo ta ktora mozna uniknac(Irak)
              • j-kk bzdury... 05.11.06, 09:20
                piszesz jak dziecko.

                nie w polityce...

                w polityce jest "granica bolu"

                w Iraku zginelo juz 20-tu polskich zolnierzy...
                nikogo to nie rusza..
                gdyby zginelo 50-ciu byloby to samo...

                oceniam, ze dopiero powyzej 100 zabitych zolnierzy polskich rozpoczela
                by sie debata n/t sensu naszego pobytu w Iraku...

                Pisalem juz 3 lata temu...
                Pentagon z gory zalozyyl, ze straty osobowe w Iraku do poziomu 5 tys ludzi
                sa do przyjecia...
                Do tej pory zginelo dopiero ca. 2 tys...
                z politycznego punktu widzenia - dla USA - nie ma sprawy.

                pogodz sie z tym.


                • woywoy bzdury...wlasnie 05.11.06, 09:32
                  Probujesz udowadniac rzeczy proste,oczywiscie smierc 5tys dla 300mln kraju
                  to pryszcz.Pisze o niepotrzebnej smierci ktora nie przynosi zadnych efektow.
                  Wietnam kosztowal 60 tys.zabitych skonczyl sie kleska - efektow dla USA zadnych
                  W Iraku dobija 4 tys-efektow rowniez zadnych.
                  Wiec trzeba przekroczyc "granice bolu" zeby zobaczyc popelniony blad??
                  Ciekawa teoria...a gdzie wywiad,strategia,bilans,cel,mozliwosci.. itd
                  • j-kk bzdury... 05.11.06, 09:38
                    woywoy napisał:

                    > Probujesz udowadniac rzeczy proste,oczywiscie smierc 5tys dla 300mln kraju
                    > to pryszcz.Pisze o niepotrzebnej smierci ktora nie przynosi zadnych efektow.
                    > Wietnam kosztowal 60 tys.zabitych skonczyl sie kleska - efektow dla USA
                    zadnych
                    > W Iraku dobija 4 tys-efektow rowniez zadnych.
                    > Wiec trzeba przekroczyc "granice bolu" zeby zobaczyc popelniony blad??
                    > Ciekawa teoria...a gdzie wywiad,strategia,bilans,cel,mozliwosci.. itd

                    Nie musze nic udowadniac , gdyz nic nie ma do udowadniania.
                    Granica bolu nie zostala przekroczona.

                    Celem pobytu USA w Iraku nie jest sam Irak, leczu ogolna kontrola calego BW,
                    w tym glownie Iranu...
                    A zatem akcja w Iraku rozwija sie w granicach PLANU.

                    koniec. kropka.





                    • woywoy Re: bzdury... 05.11.06, 09:53
                      j-kk napisał:

                      > A zatem akcja w Iraku rozwija sie w granicach PLANU.

                      Swietny PLAN podobny do tych 5czy 6-letnich(za czasow gdy byles ekonomista-nie
                      chemikiem),podobna propaganda sukcesu tylko efektow brak.

                      Rozumiem ,ze w tych PLANACH "granica bolu" dla irakijczykow nie zostala
                      uwzgledniona o radykalizacji islamu nawet nie ma co mowic
                      (bylo to zbyt trudne do przewidzenia dla twardoglowych)
                      • j-kk Re: bzdury... 05.11.06, 09:59
                        woywoy napisał:
                        > Swietny PLAN podobny do tych 5czy 6-letnich (za czasow gdy byles ekonomista-
                        nie chemikiem), podobna propaganda sukcesu tylko efektow brak.

                        - w PRL, pracowalem tylko jako chemik.
                        Dopiero w niemieckiej gospodarce rynkowej pracowalem kiedys 2 lata jako
                        ekonomista. Firma sie nie zawalila :)))
                        Wrocilem do Chemii, gdyz to ciekawsze zajecie :)))

                        > Rozumiem ,ze w tych PLANACH "granica bolu" dla irakijczykow nie zostala
                        > uwzgledniona o radykalizacji islamu nawet nie ma co mowic
                        > (bylo to zbyt trudne do przewidzenia dla twardoglowych)

                        - nie, nawet nie byla analizowana... IMPERIUM duperelami sie nie zajmuje.
                        Pisze to bez ironii. TAK po prostu jest. pogodz sie z tym.

                        Co do radykalizacji islamu... postepuje ona i tak. Z irakiem, czy bez.
                        naleze do zwolennikow tezy, ze lepiej walczyc na ulicach bagdadu , niz
                        Waszyngtonu :)))
                        • woywoy Re: bzdury...kolejne 05.11.06, 10:20
                          j-kk napisał:

                          > Co do radykalizacji islamu... postepuje ona i tak. Z irakiem, czy bez.
                          > naleze do zwolennikow tezy, ze lepiej walczyc na ulicach bagdadu , niz
                          > Waszyngtonu :)))

                          Co nie pisac o Sadamie jedno trzeba przyznac,trzymal za morde arabstwo
                          i jego wszystkie odlamy islamu.
                          Popelnil blad nie chcac sie odpowiednio podzielic bogactwami Iraku wylacznie z
                          USA stawiajac na Francje,Niemcy ,Rosje,Chiny -przeliczyl sie.
                          Jesli islam jest zagrozeniem dla USA to powinni zajac sie Arabia Saud.,Iranem
                          czy Pakistanem gdzie radykalizm islamski osiaga szczyty swego zaslepienia.

                          Walka na ulicach Bagdadu niz Waszyngtonu to taka prymitywna propaganda jak
                          za komuny...kapitalizm jest nad przepascia,my ich dogonimy i przeskoczymy.
                          • j-kk Re: bzdury...kolejne 05.11.06, 10:30
                            woywoy napisał:
                            >> Popelnil blad nie chcac sie odpowiednio podzielic bogactwami Iraku wylacznie
                            z USA stawiajac na Francje,Niemcy ,Rosje,Chiny -przeliczyl sie.

                            - otoz wlasnie. Chcial byc Saladynem, a bedzie powieszony.


                            > Jesli islam jest zagrozeniem dla USA to powinni zajac sie Arabia Saud.,Iranem
                            > czy Pakistanem gdzie radykalizm islamski osiaga szczyty swego zaslepienia.

                            - zagrozeniem dla USA nie jest sam islam, lecz pro-islamskie rzady.
                            Odrozniaj te dwie sprawy. Islam w saudi Arabia Amerykanom nie przszkadza, gdy
                            rzad jest pro-amerykanski :)))
                            >
                            > Walka na ulicach Bagdadu niz Waszyngtonu to taka prymitywna propaganda jak
                            > za komuny...kapitalizm jest nad przepascia, my ich dogonimy i przeskoczymy.

                            - alez przeskakuj, kto Ci broni?
                            mni istotnie bardziej odpowiada walka na ulicach bagdadu, niz waszyngtonu...:)

                            mimo, ze ni jestem Zydem, ani Amerykaninem...

                            A tylko przedstawicielem ZACHODU.

                            w interesie Zachodniej Cywilizacji wole wiec, gdy Zachod walczy na terenie
                            obcym, a nie wlasnym :)))
      • ghotir Re: W Iraku USA stracil kolejnych 11 zolnierzy 05.11.06, 19:52
        woywoy napisał: "kilkdziesieciu ciezko rannych w ciagu paru dni listopada,ilu
        jeszcze potrzeba zanim buszolom oprzytomnieje"

        Wspolczuje rodzinom ludzi poleglych i okaleczonym w Iraku.

        Nie mam cierpliwosci dla ludzi twierdzacych, ze smierci w Iraku sa porownywalne
        do wypadkow drogowych. Smierci w Iraku nie sa porownywalne do smierci w Iraku.
        US administracja poslala nasze dzieci na smierc. To jest bardzo rozne od
        koniecznosci zasiadania za kierownica samochodu. Musimy sasiadac za kolkiem bo
        nie istnieje inny sposob podrozowania w US. NIE MUSIMY kontrolowac podazy ropy
        zatem nasze dzieci nie musza umierac w Iraku. To US administracja, a nie
        istniejaca sytuacja, morduje nasze dzieci.

        Woywoy, niestety, umieranie naszych dzieci w Iraku nie spowoduje oprzytomnienia
        ani republikanow ani demokratow w US. Tylko my, zatroskani rodzice, mamy moc
        zaprzestania morderstw w Iraku. Ja robie swoja robote. Homeland Security ma od
        groma i troche fotografii mnie protestujacego przeciwko wojnom US. Uzywam
        mojego prawa do glosowania po to aby nie glosowac na zwolennikow wojny.
        Moi "reprezentanci" dostaja czkawki od moich telefonow i e-poczt. Wydaje jakies
        $300 miesiecznie na popieranie inicjatyw typu Amy Goodman lub Nider. Jestem w
        kontakcie z rodzinami zolnierzy probujacych przetrwac Irak.

        Takie oddolne inicjatywy maja szanse zmuszenia naszej administracji do dania
        sobie siana z imperialnymi politykami. Im wiecej obywateli US twierdzi, ze
        zabijanie w Iraku, Afganistanie, Libanie lub sub-saharan Afryce nie odbywa sie
        w ich imieniu tym mniej legitymizacji dla zabijania w tych miejscach ma
        administracja US, ktora twierdzi, ze jest "demokratycznie wybrana".
    • bam_buko Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 10:05
      zostala wiele lat temu puszczona w ruch.
      Biliony dolarow zostalo zainwestowanych i przemieszcza sie po swiecie,miliony
      ludzi pracuje napedzajac ta machine.
      Mozna robic korekty,wykorzystac plan B,C...zatrzymac sie nie da.
      Wstrzymanie to kryzys ogolnoswiatowy gorszy niz w latach 30 ub. wieku
      • j-kk Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 10:08
        nic innego tu nie pisze..
        tylko to, co ty wlasnie :)))
        • bam_buko Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 10:31
          ghotir autor tego watku przechodzi jakas dziwma metamorfoze.
          Mota sie w pogladach,protestuje o jakies nie istotne watki/sprawy......
          Inteligentny facet,pracujacy gdzies na uczelni w Kanadzie,kraju ktory
          bezposrednio(biznes) wspomaga Pax Americana dziwnie nie zauwaza oczywistych
          faktow-pewnego etapu wspolczesnej historii.
          Jesli ma sie cos zmienic w zalozeniach PA to najpierw musza nastapic zmiany
          wewnatrz USA...obecnie nic na to nie wskazuje.
          • j-kk Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 10:42
            idaalna zgoda.
            tez to tak samo widze...

            zmiany w USA z pewnoscia kiedys nastapia...
            ale jeszcze nie w przyszlej kadencji

            typuje, ze dopiero po roku 2012...
            • bam_buko Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 11:05
              Bez wzgledu czy wybory prezydenckie w 2008r wygraja Demokraci czy Republikanie
              cel jest ten sam PA ma sie rozwijac i trwac.
              Tylko wylacznie jakies potezne protesty(typu okresu wietnamskiego) moga ten
              proces skorygowac ...choc nie sadze ,ze az tak bardzo gdyz wiekszosc Amerykanow
              widzi z tego wymierne korzysci.
              Reszta swiata...no coz ma prawo protestowac, nie zgadzac sie,krytykowac...
              (Pax Americana jak nazwa wskazuje jest glownie dla amerykanow)...wiec zmienic
              moze nie wiele,wlasciwie w obecnej chwili NIC
              w 2012...hmmm to w polityce duzo czasu
      • ghotir Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 20:10
        bam_buko,

        Mysle ze w duzym stopniu masz racje.

        Jednak wydaje mi sie, ze nie uwzledniles dwoch czynnikow: human agency i
        cyklicznosci zjawisk spolecznych.

        Za to wydaje mi sie, ze masz calkowita racje w sprawie tego kryzysu
        ogolnoswiatowego. Boje sie tego kryzysu i blagam o jego pojawienie sie. Boje
        sie bo ten kryzys to teraz wciaz niewyobrazalne cierpienia bilionow ludzi.
        Blagam o pojawienie sie tego kryzysu bo on zdaje sie byc jedynym sposobem na
        wyrzucenie z siodla obecnych politykow i ich poplecznikow.

        Generalnie mowie moim sluchaczom, ze jezeli przetrwamy jako gatunek to musimy
        przejsc przez okres okrutnego zabijania po to aby wypracowac nowe metody
        wspolzycia. To jak dlugo okrucienstwo bedzie pracowac zalezy od nas, zwyklych
        zjadaczy chleba. Takze od nas zalezy to jaki bedzie nastepny system swiatowy.
        • bam_buko Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 21:44
          ghotir napisał:

          > Boje sie tego kryzysu i blagam o jego pojawienie sie. Boje
          > sie bo ten kryzys to teraz wciaz niewyobrazalne cierpienia bilionow ludzi.
          > Blagam o pojawienie sie tego kryzysu bo on zdaje sie byc jedynym sposobem na
          > wyrzucenie z siodla obecnych politykow i ich poplecznikow.

          Zgodze sie z Toba ,ze jesli dojdzie swiatowego kryzysu(zalamanie Pax Americana)
          dotknie to ciezko miliardy ludzi.
          Nie sadze jednak,ze jakas wieksza krzywda spotka politykow i decydentow
          kryzys/sankcje/embargo.....rzad/wladza ZAWSZE sie utrzyma(ew.pozamienia
          stolkami) i przetrzyma czego dowodem jest wiele rzadow roznych krajow na ktore
          nalozono restrykcje(z Polska wlacznie)
          • ghotir Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 21:56
            Bam_buko,
            Znowu zgadzam sie z Toba.

            Ja wsadzilem Twoje objekcje w sprawy dotyczace klasy. KIedys moja zona
            otworzyla mi nowa perspektywe pytajac mnie co stalo sie z polskimi krolewietami
            feudalizmu. Oczywiscie, oni przepotwarzyli sie w kapitalistow. Wiadomo, ze
            obecni decydenci przepotwarza sie w post-modernist decydentow. Ale swiatowa
            wojna wrzuci do grupy swiatowych decydentow wielu ludzi, ktorzy nie maja nic
            wspolnego z obecnymi decydentami. Osobiscie mam nadzieje, ze wielu nowych ludzi
            w tej strukturze bedzie pamietac o zwyklych zjadaczach chleba.

            Miedzynarodowe embarga narzucone przez US zdaja sie miec na celu podtrzymanie
            rzadzacych ekip.
            • bam_buko Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 22:28
              ghotir napisał:

              Osobiscie mam nadzieje, ze wielu nowych ludzi
              > w tej strukturze bedzie pamietac o zwyklych zjadaczach chleba.
              >
              hmmm...Polska nie dawno przerabiala ten temat,na prezydenta wybrano
              prostego,biednego jak mysz koscielna ,dzieciatego robotnika...Bolka
              efekt...prostak stal sie najwiekszym bufonem III RP

              > Miedzynarodowe embarga narzucone przez US zdaja sie miec na celu podtrzymanie
              > rzadzacych ekip.

              hehe wylacznie zdaja sie....
              • ghotir Re: Potezna machina Pax Americana 05.11.06, 22:41
                Bam_buko,

                Historia uczy nas, ze wielu ludowych przywodcow przejelo wartosci swoich "upper
                class" mistrzow, Bolek to tylko niewielki przyklad.

                Ja wierze - i wcale nie zdziwie sie, ze potraktujesz to jako idealizm - ze
                generalna edukacja ludnosci przeciwdziala bolkowym przekretom.

                W sprawie miedzynarodowych embarg nie mam powodow do klotni z Toba. Szkoda, bo
                chcialbym widziec te embarga jako metode pozbywania sie zlych przywodcow.
    • ghotir glodzenie korei pln przez us 05.11.06, 11:05
      Uwaznie przeczytalem Wasze wszystkie wypowiedzi. Nikt z Was nie zajaknal sie o
      tym, ze US glodzi populacje Korei Pln przez blokowanie kont bankowych tego
      kraju.
      • j-kk Nie, korea pln glodzi sie sama. 05.11.06, 11:12
        Przez realizacje bezsensownego i KOSZTOWNEGO programu rakietowo-atomowego
        w sytuacji, gdy nikt na nia napadac wczesniej nie zamierzal.
      • bam_buko Re: glodzenie korei pln przez us 05.11.06, 11:15
        ghotir coz z tego,ze mozesz nawet miec racje...czy jestes w stanie..lub jakies
        panstwo,organizacja(np.ONZ) to zmienic??
        USA w podobny sposob "zaglodzila" Irak zanim zaatakowala.
        Pax Americana to jak napisalem potezna machina,prze do przodu minimalizujac
        nawet wlasne straty ludzkie....poki co
        • de_oakville Policja jest potrzebna, "policjant swiata" tez 05.11.06, 11:52
          Ktos musi spelniac role policjanta swiata, zeby roznym szalencom - tyranom
          rzadzacym krajami z zapadlych zakatkow globu (rowniez z zakatkow niekoniecznie
          zapadlych) nie poprzewracalo sie juz do reszty w glowach i nie kazali na
          przyklad przesladowanym przez siebie mniejszosciom narodowym mieszkac w
          dziuplach, siedziec na drzewach, chodzic na rekach albo szczekac. Z doswiadczen
          historii wiadomo, ze USA lepiej spelniaja role policjanta swiata niz inne
          wielkie kraje globu.

          Przypomina sie znany dowcip o piekle i o raju:

          "W raju:

          - policjantami sa Anglicy
          - kucharzami sa Francuzi
          - mechanikami sa Niemcy
          - bankierami sa Szwajcarzy
          - kochankami sa Wlosi

          W piekle:

          - kucharzami sa Anglicy
          - mechanikami sa Francuzi
          - policjantami sa Niemcy
          - kochankami sa Szwajcarzy
          - bankierami sa Wlosi"

          Mozna tylko dodac, ze lepiej jak jedynym supermocarstwem na swiecie jest Ameryka
          nizby miala nim byc na przyklad Rosja, podobnie jak w dawnych czasach lepsza pod
          tym wzgledem byla Francja niz Turcja, w kazdym razie z pewnoscia dla Europy.
          W pozostalych dziedzinach - nie mam nic przeciwko Rosji i nic przeciwko Turcji -
          oba kraje sa z turystycznego punktu widzenia bardzo ciekawe, a Moskwa (takze
          Sankt Petersburg) i Istambul to moim zdaniem piekne i bardzo interesujace miasta.

          Wynika stad, ze kazdy ma jakas role do spelnienia - skrzypek ze swoimi
          skrzypcami nie powinien pchac sie bez pardonu na ring bokserski, aby na sile
          ukulturalnic kibicow, bo tam kibice nie przyszli sluchac muzyki Paganiniego
          tylko ogladac sierpowe, proste i knock-out'y. Bokserzy nie powinni odstawiac
          "mordobicia" na scenie filharmonii bo zgorsza tym widownie, ktora przyszla sie
          ukulturalnic, a nie ogladac ciosy w szczeke, zawodnikow lezacych na deskach i
          sluchac pouczen trenerow.
          • ghotir Re: Policja jest potrzebna, "policjant swiata" t 05.11.06, 20:17
            de_oakville,

            Argument ze swiat potrzebuje globalnego policjanta zostal juz dosc dawno
            wyslany do toalety.
            • felusiak1 kolejny ghotiryzm 05.11.06, 22:43
              Ghotir, szkoda mi twoich studentów. Wypierasz im mózgi, a odpryski tego padaja
              tu na forum. Nie wstyd ci pisać bzdety jak ten powyżej?
      • explicit Re: glodzenie korei pln przez us 05.11.06, 21:46
        Na litosc boska , ghotir , Korea nie smierdziala groszem po japonskiej okupacji
        malo , Korea byla zadluzona (in red) powojennymi pozyczkami - Poludniowa Korea
        splacila , polnocna po znacjonalizowaniu prywatnych investycji przez tatke
        obecnego pajaca , czytaj , obrabowaniu inwestorow (w wiekszosci amerykanskich)
        liczyla na bezkarnosc i sie przeliczyla ,... Postaw sie w pozycji inwestorow
        czy zwyklego ciulacza , ktory co tydzien odklada w Banku 25 dolcow na stare lata
        i budzi sie pewnego ranka po to zeby sie dowiedzic ze caly dorobek jego zycia
        przywalszczyl sobie Uncle Sam ,...

        Jestem z toba apropo's inwazji Iraq'u , gnojenia Konstytucji przez obecna
        aministracje , podobnie jak bylem przez poprzednia ktora probowala nas
        rozbroic , ale tutaj my friend przeginasz pale podobnie jak wszyscy ci ktorzy
        twierdza ze jestesmy przyczyna nedzy na Kubie , ktora na marginesie wini Ameryke
        o wszystko z potopem wlacznie , krora na marginesie (oprocz amerykanskiego
        rynku) ma rynek otwarty na reszte Swiata , na swoje cigars i cane sugar , bo
        nic wiecej nie produkuje ,...

        Apropo's , Cohiba , Churchhills , Romeo y Julieta i inne przednie kubanskie
        cygara sa zawarowane patentem , ktory jest dorobkiem pracy pokolen kubanskich
        rodzin , ktore nad tym pracowaly i udoskonalaly produkt , pozbawienie owocow
        ich pracy , placac 1/10 tego co zarabiali ich masters i tysiace ich uczniow w
        tej profesji , jest kpina ,...

        Na marginesie , jak dozyje do Thanksgiving Day , to bede sie delektowal Cohiba
        na patio po kolacji z mezem kuzynki zony , ktory jest drugim oficerem na a Tug
        Boat kursujacym na trasie z Vancouver-Seattle czy Tacoma , z nadzieja ze siem
        odwzajemni na Boze Narodzenie Churchhills'em z przemytu :)))

        ===============================================================================
        Uwaznie przeczytalem Wasze wszystkie wypowiedzi. Nikt z Was nie zajaknal sie o
        tym, ze US glodzi populacje Korei Pln przez blokowanie kont bankowych tego
        kraju.
        • ghotir Re: glodzenie korei pln przez us 05.11.06, 22:15
          Explicit,
          Tez lubie kubanskie cygara. Wydaje mi sie, ze znasz je duzo lepiej niz ja.
          Wydrukowalem sobie Twoj post aby sie troche poduczyc.
          Za to, obawiam sie, ja wiem lepiej niz Ty w sprawie glodzenia roznych krajow
          przez US. Wyjasnienie teorii to przynajmniej 600 stron. Chetnie podam Ci
          literature jezeli jestes zainteresowany. Ale tutaj wroce do Korei Pln. Bez
          wzgledu na jej miedzynarodowe dlugi, Koreja ma jakis tam rachunek bankowy. US
          zablokowalo rachunek bankowy Korei. Uwazasz, ze to jest w porzadku?
          • explicit Re: glodzenie korei pln przez us 06.11.06, 09:29
            Jak najbardziej , dopoki Korea nie zwroci ludziom pieniadze za znacjonalizowane
            inwestycje ,...

            Ghotir , tego konusa stac na ponad milionowa armie , dywizje pancerne , bombe
            atomowa a nie stac go na traktor i plug - Give me a break ,...

            ==============================================================================
            Ale tutaj wroce do Korei Pln. Bez wzgledu na jej miedzynarodowe dlugi, Koreja
            ma jakis tam rachunek bankowy. US zablokowalo rachunek bankowy Korei. Uwazasz,
            ze to jest w porzadku?
          • explicit Re: glodzenie korei pln przez us 06.11.06, 09:31
            Troche sie znam , gorzej ze moge sobie pozwolic na nie od wielkiego swieta :(
            ==============================================================================
            Tez lubie kubanskie cygara. Wydaje mi sie, ze znasz je duzo lepiej niz ja.
        • felusiak1 Re: glodzenie korei pln przez us 05.11.06, 22:47
          Też jestem przeciwny gnojeniu Konstytucji i bardzo chciałbym wiedzieć, w którym
          miejscu została zgnojona, Twoim zdaniem?
          • explicit Re: glodzenie korei pln przez us 06.11.06, 00:08
            Za poprzedniej kadencji an attack on a second amemedment , proby to disarm an
            American citisens i ostatniej podsluchiwanie US obywateli bez zgody sedziego ,..
            ==============================================================================
            Też jestem przeciwny gnojeniu Konstytucji i bardzo chciałbym wiedzieć, w którym
            miejscu została zgnojona, Twoim zdaniem?
            • felusiak1 Re: glodzenie korei pln przez us 06.11.06, 00:14
              that's it?
              E tam, podsłuchiwać można rozmowy z zagranica bez zgody sędziego, poczytaj w
              findlaw. Wszystko co trzeba zrobić to zawiadomic, ze sie podsłuchiwał i jest na
              to rok czasu. A te zamachy na second amendment trwaja od lat 30-tych. Na
              przykład nie pozwalaja mieć karabinu maszynowego.
    • jorl Re: US zagrozenie swiata 05.11.06, 21:07
      A ja mam osobiste porachunki z USA. W koncu agresywnosc wlasnie USA dokladala
      sie do tego ze jako dziecko/dorastajacy mialem zimno, zle ubranie zle jadlem bo
      Polska musiala przeznaczac ogromna czesc pracy Polakow na zrownowazenie
      zagrozenia glownie wlasnie amerykanskiego. Jako dorosly bylem poddawany
      indoktrynacji propagandy amerykansiej chociaz jesli chodzi o mnie osobiscie
      Solidarnosc OD POCZATKU uwazalem za ruch niszczacy Polske. Zreszta i rok 1970
      tak samo. Tylko 1968 dalem sie oszukac. Ale bylem mlodym studentem. I ostatni
      raz.
      Niestety wielu Polakow szczuciem amerykanskim niszczyli moj kraj. Efekty widac.
      Wystarczy pojechac do Polski. Ja z Berlina mam blisko.
      Ale ja osobiscie widze ze USA przezywa ostatnie swoje podrygi Pax Americana. I
      wojna w Iraku sie do tego pieknie doklada. Naturalnie jestem zadowolony ze to
      nie ja musze tam z Amis walczyc ale wiem ze bez wojny sie tego parcia Amis do
      panowania nad Swiatem nie zakonczy.
      I ja osobiscie chcialbym aby Republikanie wygrali te wybory aby Bush dalej mial
      wolna reke. Obawiam sie poprzez Demokratow cofniecia sie konfrontacji i
      przejscia USA do fazy skuteczniejszej polityki. Naturalnie dalej dla dobra USA
      (a dokladnie ich overclass) ze szkoda dla reszty Swiata. W koncu za Clintona to
      sie widocznie zaczelo. A tak naprawde i Roosevelt mial to wizje i tak i dzialal.
      Im Bush bedzie wiecej mogl tym lepsze gwozdzie dla trumny USA zrobi.
      Oczywiscie USA sie nie rozleci. Ale, i to niedlugo, bedzie musiala spowrotem
      pracowac na siebie.
      Bo teraz okrada Swiat na ponad 800mild $$ rocznie. Tendencja rosnaca.
      Wystarczy na dzisiaj.
      Pozdrowienia
      • w_ojciech Re: US zagrozenie swiata 05.11.06, 21:18
        A do Józia Słoneczko nie masz pretensji?
        • jorl Re: US zagrozenie swiata 05.11.06, 21:25
          w_ojciech napisał:

          > A do Józia Słoneczko nie masz pretensji?

          Nie.

          Ale do Gomulki, Gierka Jaruzela tak. Bo nie wiedzieli jacy Amis NAPRAWDE sa.
          Teraz sie to widzi. Prawie kazdy. Tez na forum.
          A przeddtem sie maskowali bo jeszcze nie mieli w garsci do czego dazyli. A Jozo
          wiedzial. Coz, moj immienik.

          Dlatego nie chce aby Demokraci wygrali i Busha stopowali.
          Pozdrowienia
          • ghotir Jorl 05.11.06, 21:43
            Ja mam pretensje do polskich decydentow. Uwazam, ze to bractwo doskonale znalo
            Wallerstein ale nie tylko wybralo podlizywanie sie US ale takze zabronilo
            tlumaczenia Wallerstein na jezyk polski. Innymi slowy, Gomulka, Gierek,
            Jaruzelski i szczegolnie Rakowski, klamali i przeciwdzilali procesowi uczenia
            sie o swiecie przez polska populacje. Ich klamstwa spowodowaly, ze polska
            populacja byla bezbronna wobec US propagandy.
            • bam_buko Re: Jorl 05.11.06, 22:01
              ghotir napisał:

              > Ja mam pretensje do polskich decydentow. Uwazam, ze to bractwo doskonale
              znalo
              > Wallerstein ale nie tylko wybralo podlizywanie sie US ale takze zabronilo
              > tlumaczenia Wallerstein na jezyk polski. Innymi slowy, Gomulka, Gierek,
              > Jaruzelski i szczegolnie Rakowski, klamali i przeciwdzilali procesowi uczenia
              > sie o swiecie przez polska populacje. Ich klamstwa spowodowaly, ze polska
              > populacja byla bezbronna wobec US propagandy.

              JEDYNA forma propagandy amerykanskiej ktora miala wplyw na Polakow
              to byl dolar = 100/120zl
              .. lezal na ulicach Chicago i New York ,wystarczylo sie "schylic i podniesc"
              potrzebna byla do tego wiza ktorej otrzymanie graniczylo z cudem
              • ghotir Re: Jorl 05.11.06, 22:05
                Bam_buko,
                Nie obraz sie, demonstrujesz swoim postem to o czym pisalem.
                Podobno "komunistyczni" decydenci PRL nie potrafili i nie chcieli
                przeciwdzialac US propagandzie. Wynikiem tego zaniechania byly opowiesci o $s
                lezacych na bruku GreenPoint.
                • bam_buko Re: Jorl 05.11.06, 23:09
                  ghotir napisał:

                  > Bam_buko,
                  > Nie obraz sie, demonstrujesz swoim postem to o czym pisalem.
                  > Podobno "komunistyczni" decydenci PRL nie potrafili i nie chcieli
                  > przeciwdzialac US propagandzie. Wynikiem tego zaniechania byly opowiesci o $s
                  > lezacych na bruku GreenPoint.

                  Propagande "dolara" kreowali glownie Polonusi odwiedzajacy Polske jak rowniez
                  szczesliwi posiadacze wiz ktorzy po powrocie z saksow chcieli dobic tych bez
                  szans wyjazdu......legenda obrastala w piorka(dolary na ulicy)

                  Pierwsi pracujac ciezko i zarabiajac marne pieniadze w USA udawali 2-3 tyg.
                  milionerow poswiecajac na to $50 max 100 by wrocic do popzedniej szarzyzny zycia

                  Drudzy bez znajomosci jezyka(czesto zawodu) znajdowali w wiekszosci"doskonale"
                  prace,robiac nie wiele-zarabiajac duzo.
                  Te opowieci krazyly od znajomych do znajomych rozszezone fantazja kolejnych
                  opowiadajacych i tak powstawala legenda.
                  Przelicznik byl idiotyczny,widac mozna bylo zmienic...

                  ps.Kiedy przyjechalem do USA w 82r przez 4-5 lat harowalem w tych "doskonalych"
                  pracach zanim wydostalem sie z syfu i bagna legendy
                  • ghotir Re: Jorl 05.11.06, 23:22
                    Bam_buko,
                    calkowicie zgadzam sie z Toba w sprawie dynaniki $legendy. Widzialem
                    te "swietne roboty" kiedy wyladowalem w NY jako polityczny uciekinier. Ale mnie
                    chodzilo o szerszy obrazek w moim poscie. Konkretnie, nie podoba mi sie, ze
                    wladze PRL pozwalaly na rozprzestrzenianie sie $legendy. Rakowski i Urban
                    mowia, ze rozumieja ten blad. Urban placi za ten blad w NIE, Rakowski nic w tej
                    sprawie nie robi. Jaruzelskiemu zapomnialo sie wspomniec o tej sprawie.
                    • bam_buko Re: Jorl 05.11.06, 23:44
                      ghotir napisał:

                      > Bam_buko,
                      > calkowicie zgadzam sie z Toba w sprawie dynaniki $legendy. Widzialem
                      > te "swietne roboty" kiedy wyladowalem w NY jako polityczny uciekinier. Ale
                      mnie
                      >
                      > chodzilo o szerszy obrazek w moim poscie. Konkretnie, nie podoba mi sie, ze
                      > wladze PRL pozwalaly na rozprzestrzenianie sie $legendy. Rakowski i Urban
                      > mowia, ze rozumieja ten blad. Urban placi za ten blad w NIE, Rakowski nic w
                      tej
                      >
                      > sprawie nie robi. Jaruzelskiemu zapomnialo sie wspomniec o tej sprawie.

                      Nie zgadzam sie..komuchy jesli chcieli utrzymac swoj urojony system ,zmian nie
                      mogli zrobic czyli w tym wypadku poprawic relacje dolar/zloty...wiazal ich
                      dodatkowo fikcyjny rubel transferowy

                      Zrobili to gdy komuna padla a gospodarka rynkowa takiego dziwolaga nie
                      tolerowala...... ludzmi poprzedniego systemu(Balcerowicz)
            • j-kk wszyscy, Ci polscy przywodcy, hllopcze... 07.11.06, 09:54
              Gomulka, Gierek, Jaruzelski, Rakowski
              (a tego ostatniego dobrze znam, wiec wiem co pisze)
              Mimo oficjalnych zapewnien o wiernosci ZSRR, tak naprawde po cichu, pracowali
              na rzecz Niepodleglosci Polski...
              I to sie w koncu udalo...
              Okragly stol, to wspolna zasluga i polskich komunistow i Solidarnosci.

              Tak np. Gierek zbudowal bez zgody Moskwy ropociag Plock-Gdansk do transportu
              ropy z innych kierunkow, wmawiajac Moskwie, z tedy bedzie mogla eksportowac
              wlasna rope :)))
          • w_ojciech Re: US zagrozenie swiata 06.11.06, 09:04
            jorl napisał:
            > Ale do Gomulki, Gierka Jaruzela tak. Bo nie wiedzieli jacy Amis NAPRAWDE sa.
            > Teraz sie to widzi. Prawie kazdy. Tez na forum.
            > A przeddtem sie maskowali bo jeszcze nie mieli w garsci do czego dazyli.
            ===============================================
            Widzisz Jorl
            w Teheranie i w Jałcie podzielono świat na dwie części. Churchil był tam
            zaproszony chyba z litości. Vist USA był krótki. Józek bierz co chcesz.
            Podzielimy się Europą.

            Więc jeśli szukasz odpowiedzialnych, to jest ich przynajmniej dwóch,
            a nie jeden.
      • ghotir Re: US zagrozenie swiata 05.11.06, 21:35
        Jorl napisal: "ja mam osobiste porachunki z USA."

        Ja mam podobne do Twoich porachunki z US. NIestety, indoktrynacja US
        spowodowala, ze poprosilem o wize w tym kraju dlugo po tym kiedy Ty zrozumiales
        morderczosc tej indoktrynacji. Gorzej, dalem Solidarnosci dziewiec lat swojego
        zycia wierzac, ze "S" miala na celu poprawe zycia w Polsce.

        "wiem ze bez wojny sie tego parcia Amis do panowania nad Swiatem nie zakonczy."
        To moja konkluzja, siedze w cyklicznosci zjawisk spolecznych. Milo wiedziec, ze
        ktos kto ma zycie poza akademia tez doszedl to tego wniosku. Pozdrawiam.
        • de_oakville Re: US zagrozenie swiata 06.11.06, 00:01
          ghotir napisał:

          > Jorl napisal: "ja mam osobiste porachunki z USA."

          A dla mnie opinie o USA ludzi mieszkajacych w takich krajach Europy jak Francja,
          Niemcy lub Hiszpania nie sa w zadnym wypadku obiektywne i miarodajne. Francja
          jest mocarstwem, ale mocarstwem drugorzednym. Kiedys byla najwiekszym mocarstwem
          europejskim, ale te czasy juz minely i stad jej dasy, kompleksy i niechec do
          Ameryki. Niemcy walczyli z Ameryka w dwoch wojnach swiatowych i zapomnieli juz
          czasy kiedy zaraz po wojnie uczyli sie wilu rzeczy od Ameryki i patrzyli na nia
          z podziwem. Obecnie pamietaja ja glownie jako kraj, ktory w dwoch wojnach
          swiatowych stanal im samym na drodze do panowania nad swiatem i to skutecznie. A
          zatem z przyjemnoscia widzieliby koniec "Pax Americana" - jest to swoista
          "schadenfreude" nawet nie wiem czy bardziej typowa dla Niemcow czy dla Polakow
          tam mieszkajacych. Hiszpanie tez przegrywali w przeszlosci wojny z Ameryka i
          tracili na jej rzecz Kube i Filipiny, a wiec rowniez Amerykanow nie kochaja.
          Dlatego za bardziej miarodajne uwazam opinie na przyklad Holendrow, Dunczykow,
          Szwedow, Norwegow, moze Wlochow, moze Portugalczykow. Bo Polacy powoli
          calkowicie sie zeuropeizuja, nie mam co do tego zludzen, i beda bardziej
          europejscy niz Francuzi, Hiszpanie i Niemcy powtarzajac jak papugi opinie
          uslyszane w Paryzu, Berlinie i Madrycie.
          • ghotir Re: US zagrozenie swiata 06.11.06, 00:13
            de_oakville napisał: "dla mnie opinie USA ludzie mieszkacych w takich krajach
            Europy jak Francja, Niemcy lub Hiszpania nie sa w zadnym wypadku obiektywne i
            miarodajne."

            de_oakville,

            Zechcialbys wyjasnic o czym piszesz?

            Jezeli rozmawiamy o opinii publicznej to jej glosy sa miarodajne bez wzgledu na
            to czy Ty lubisz wspomniane kraje czy nie.
            • j-kk ja ci moge wyjasnic, gdyz moge napisac to samo 06.11.06, 00:23
              ghotir napisał:

              > de_oakville napisał: "dla mnie opinie USA ludzie mieszkacych w takich krajach
              > Europy jak Francja, Niemcy lub Hiszpania nie sa w zadnym wypadku obiektywne i
              > miarodajne."
              >
              > de_oakville,
              >
              > Zechcialbys wyjasnic o czym piszesz?

              Niemcy
              Francja
              Hiszpania

              Maja historyczne rachunki z USA i czesto chetnie widza rozne potkniecia
              Ameryki...

              We Francji i Hiszpanii istnieje zgola anty-amerykanska fobia...

              Niemcy (a mieszkalem tu ponad tu 20 lat, wiec wiem o czym pisze)
              sa troche bardziej stonowani wobec USA, ale tez maja sporo historycznych
              uprzedzen...

              A zatem dla mnie przedstawiciele tych nacji rzadko wyslawiaja sie obiektywnie o
              Ameryce...
              • ghotir J-kk i De_oakville 06.11.06, 00:32
                Zdajecie sie miec klopoty ze zrozumieniem o co chodzi w badaniach opinii
                publicznej.
              • j-kk To Twoja opinia. 06.11.06, 00:39
                Moja jest taka, ze w KAZDYCH badaniach OP w krajach typu Francja, Hiszpania,
                czy Niemcy jest wiecej glosow niechetnych USA, niz wAnglii, Polsce, czy
                Wloszech, czyli w krajach, gdzie przewaza pozytywny obraz USA...

                dobranoc.
                • ghotir Re: To Twoja opinia. 06.11.06, 00:45
                  J-kk, tkwisz w niezrozumieniu o co chodzi w badaniach opinii publicznej.
                  • felusiak1 Re: To Twoja opinia. 06.11.06, 01:13
                    oni wiedza o co chodzi w badaniach ale staraja sie ci pomoc zrozumiec, ze owe
                    opinie niekoniecznie musza byc obiektywne.
                    • de_oakville Re: US zagrozenie swiata 06.11.06, 13:04
                      ghotir napisal:

                      >Jezeli rozmawiamy o opinii publicznej to jej glosy sa miarodajne bez wzgledu na
                      >to czy Ty lubisz wspomniane kraje czy nie.

                      Lubie te kraje (mam na mysli Niemcy i Francje, w Hiszpanii nigdy nie bylem, tak
                      ze nie wiem, lubilem kiedys sluchac Iglesiasa). 90% wszyskiego mi sie w tych
                      krajach podoba, nie zawsze podoba mi sie jedynie ich stosunek do swiata
                      zewnetrznego, w tym Ameryki. Przytocze fragment ksiazki W.Gornickiego napisana w
                      latach 70-tych pt. "Raport z Hamburga" (zaraz mi niektorzy zarzuca, ze Gornicki
                      byl tym, byl tamtym itd. Dla mnie wazne jest to, ze napisal on bardzo ciekawa
                      moim zdaniem ksiazke).

                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      "Sa ludzmi zupelnie nowego kroju psychicznego, produktem lat powojennych i
                      odrosla amerykanskiej cywilizacji, wytworem ukladu stosunkow i procesow
                      psychologicznych, jakiego narod niemiecki nigdy jeszcze nie znal. Moze dlatego
                      czesto ich sie tu okresla ironicznym przymiotnikiem <<jungdeutsch>>
                      (...)
                      Gdyby ich komputery oswiadczyly - bo ja wiem - ze powinni znow sie sprzymierzyc
                      z Japonia przeciw ZSRR lub, na odwrot, ustalily, ze Bismarck, Rathenau i
                      Streseman mieli racje, gdyz Rosja jest najkorzystniejszym partnerem -
                      jungdeutsche w ciagu jednej doby przestawia swe zywe mozgi na nowy tor, nie
                      doznajac przy tym zadnych rozterek. Gdyby komputery doradzily przylaczenie sie
                      do USA w formie piecdziesiatego pierwszego stanu, jungdeutsche uznaja
                      natychmiast von Steubena za proroka i zaczna hodowac bawoly w Szwarcwaldzie, ale
                      jesli dojda do wniosku, ze restytucja "panstwa Karolingow", wedlug pomyslu
                      Straussa, najlepiej odpowiada ich obiektywnym interesom - trudniej bedzie
                      znalezc bardziej elokwentnych przeciwnikow <<zarazy anglosaskiej>> niz oni."
                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  • j-kk Re: To Twoja opinia. 06.11.06, 14:06
                    ghotir napisał:
                    > J-kk, tkwisz w niezrozumieniu o co chodzi w badaniach opinii publicznej.

                    na takie dictum, moge Ci odpowiedziec tylko:

                    nie smiesz czlowieku...

                    Najwyrazniej nie zdajesz sobie sprawy (lub udajesz tylko ignorancje), ze opinia
                    publiczna ksztaltowana jest przez wiele czynnikow, w tym miedzy innymi przez
                    historie karju i opisujace ja media...

                    w roznych krajach mamy rozna historie i rozne media...

                    ERRGO: odpowiedz na te same pytania w roznych krajach bedzie rozna...

                    OPinia o USA moze byc w miare obiektywna (jak powiedzial moj przedmowca), tylko
                    w krajach, ktore nie maja negatywnych doswiadczen historycznych z USA
                    zakorzenionych mocno w swiadomosci.
    • drinexile Re: US zagrozenie swiata 06.11.06, 14:39
      Moim skromnym zdaniem, zagrożeniem dla świata są lewacy Twojego pokroju, czyli
      całkiem spora grupa,zwykle młodych ludzi podatnych na sekciarskopodobną
      propagandę antyamerykańską. Proponuje, żebyś może sam troszeczkę pomyślał, a
      nie powielał pewne, pełne sofizmatów, teksty zaśmiecające internet.
    • jorl Re: US zagrozenie swiata 06.11.06, 19:25
      ghotir napisał:

      > Uwaznie przeczytalem Wasze wszystkie wypowiedzi. Nikt z Was nie zajaknal sie
      >o tym, ze US glodzi populacje Korei Pln przez blokowanie kont bankowych tego
      > kraju.

      Ja sie nie zajaknelem ale zarejestrowalem co napisales. Mam malo czasu ale
      napisze na ten temat. Bo jest ciekawy.
      A wiec to blokowanie i glod to nie tak. Albo duzo za malo.
      A wiec aby Korea Pn mogla kupowac zywnosc na Swiecie (caly Swiat oprocz jeszcze
      Kuby jest kapitalistyczny) potrzebuja wymienialne dewizy. Aby je dostac musza
      cos exportowac. A wiec najpierw zamknieto im mozliwosci exportowania
      czegokolwiek. Cos tam Japonia kupowala, jakies surowce i teraz juz nie kupuje.
      A wiec skad maja miec pieniadze? Exportowali tez bron bo akurat to umieja
      robic. Pod plaszczykiem walki z bomba A Amis beda posuwali sie nawet do blokady
      morskiej.
      Ale to duzo za malo. Dlaczego Korea Pn potrzebuje importu zywnosci? Tam nie ma
      tego znanego nam z czasow pozniejszej komuny w Polsce obijania gruch. Tam jest
      po stalinowsku. Ale malutka Korea, kraj jeszcze niedawno analfabetow jest od
      upadku ZSRR pod ogromnym naciskiem USA. Militarnym. I gospodarczym ale to tak
      jak z ta zywnoscia. Niejaki j-k pisze ze niepotrzebnie sie zbroi. Korea
      naturalnie. Typowa glupota. W latach 90 naprawde niewiele brakowalo aby spotkal
      ja los Jugoslawii. Bombardowania. Co mieli Koranczycy zrobic? Cale sily rzucili
      na zbrojenia. To znaczy ze zamiast produkowac nawozy, traktory, maszyny
      rolnicze musieli konstruowac i produkowac bron, amunicje. Przy tak malym i
      zacofanym kraju musialo to byc ogromnym kosztem. Naturalnie musieli sie
      odgrodzic od propagandy z Zachodu bo by ich ludzie byliby tak samo oszukani jak
      np. Polacy. A wlasciwie duzo gorzej.
      Do rozwoju kraju potrzebuja energii. W latach 90 chcieli budowac dwie
      elektrownie atomowe. Amerykanie pod plaszczykiem zapobiegania
      rozprzestrzenianiu sie BMZ grozili wojna. Jako ze Rosja wygladala na rozwalona,
      Korea Pn musiala ustapic. Amerykanie powiedzieli ze w zamian sprzedadza Koreii
      Pn dwie swoje elektrownie atomowe (nie dadza jak sie mawia!). Oczywiscie by tym
      trzymali Koree w garsci bo zawsze trzymajac lape na czesciach zamiennych by
      mogli im wylaczac swiatlo. A nawet nie zdziwilbym sie jak by im zaprogramowali
      Super Gau w sterowaniu. Dzeki temu ze Rosji nie udalo sie rozwalic, Korea moze
      dzialac z mniejszym strachem przed napascia. Ale elektrowni nie ma. Ani swoich
      ani amerykanskich.
      Jak ja to widze chce Korea osiagnac naprawde status panstwa nuklearnego i to
      oczywiscie takiego ktore moze wiarygodnie zagrozic zniszczeniem jakis miast w
      USA. Do tego nalezy duzo. Nie tylko glowice atomowe a i rakiety balistyczne i
      to sporo bo dopiero wtedy bedzie wiarygodna. I wtedy bedzie mogla znacznie
      zmniejszyc swoje wojska konwencjonalne a dzieki temu wreszcie produkowac dosc
      zywnosci dla siebie. To naturalnie Amis sie nie podoba i stad te wsciekle ich
      ataki na koreanska bombe A, jak i rakiety. Bo moze by sie okazalo ze
      komunistyczna Korea moze nawet dla swoich ludzi sporo dawac.
      A wiec gothir to jest duzo bardziej skaplikowane. Wlasciwie i tak napisalem za
      malo a to jest zle bo moge byc zle zrozumiany. Ale nie mam czasu. Zaraz ide na
      sport.
      Pozdrowienia
      • de_oakville Re: US zagrozenie swiata 07.11.06, 12:57
        jorl napisał:

        > A wiec gothir to jest duzo bardziej skaplikowane.

        Ano jest skomplikowane, zgoda. Jedna rzecz jest jednak bardzo prosta - w Korei
        Polnocnej panuje system totalitarny ("jednostka zerem, jednostka bzdura") i to
        niemal w klasycznej stalinowskiej formie. Kto jak kto, ale Polacy rowniez
        zaznali tego ustroju, a wiec powinni nie miec zludzen co do tego, jak sie w
        takim systemie zyje. Rozwiazanie trudnosci jest proste - Koreanczycy z polnocy
        powinni przylaczyc sie do swoich rodakow z poludnia (tak jak NRD przylaczyla sie
        do RFN-u), nie rozumiem po co tych ludzi tam na sile trzymaja rozdzielonych.
        Powinni budowac "druga Japonie", "drugi Singapur", "drugi Hong-Kong" - maja do
        tego zdolnosci, co juz udowodnili Koreanczycy z poludnia. A tak tylko glosno
        tupia na paradach podnoszac wysoko nogi, ukladaja napisy z ludzi na trybunach
        stadionow, oddaja oklaski przywodcom i skanduja slogany.
        • jorl de_oakville... 07.11.06, 20:41
          de_oakville napisał:

          > jorl napisał:
          >
          > > A wiec gothir to jest duzo bardziej skaplikowane.
          >
          > Ano jest skomplikowane, zgoda. Jedna rzecz jest jednak bardzo prosta - w Korei
          > Polnocnej panuje system totalitarny ("jednostka zerem, jednostka bzdura") i to
          > niemal w klasycznej stalinowskiej formie. Kto jak kto, ale Polacy rowniez
          > zaznali tego ustroju, a wiec powinni nie miec zludzen co do tego, jak sie w
          > takim systemie zyje. Rozwiazanie trudnosci jest proste - Koreanczycy z polnocy
          > powinni przylaczyc sie do swoich rodakow z poludnia (tak jak NRD przylaczyla i
          > e
          > do RFN-u), nie rozumiem po co tych ludzi tam na sile trzymaja rozdzielonych.
          > Powinni budowac "druga Japonie", "drugi Singapur", "drugi Hong-Kong" - maja do
          > tego zdolnosci, co juz udowodnili Koreanczycy z poludnia. A tak tylko glosno
          > tupia na paradach podnoszac wysoko nogi, ukladaja napisy z ludzi na trybunach
          > stadionow, oddaja oklaski przywodcom i skanduja slogany.

          Znowu nie takie proste. Najpierw Niemcy. A wiec RFN byl w scislej czolowce
          Swiata i mial ponad 60 mil ludzi. NRD 16 milionow. Korea? Ta poludniowa gdzies
          tylko 2 razy wiecej jak Pn. No i ta poludniowa nie jest RFN a kraik ktory
          dopiero co wylazl z anafalbetyzmu. Co prawda zgadza sie ze wyjatkowo ladnie jak
          na taki zacofany niedawno kraj. W Polsce moze sie wydaje ze jest Korea Pd
          lepsza ale to tylko polska perpektywa. To nie niemiecka liga. A dwie nizej.
          A Korea Pn wcale nie jest jak te kraje Ostbloku przed przechodzenoiem na
          kapitalizm. Tam ludzie nie jak w Polsce "czy sie stoi czy sie lezy 2 tysiace
          sie nalezy" pracuja. Co prawda musza, napisalem wyzej dlaczego, produkowac bron
          zamiast cywilne towary, ale pracuja solidnie. Czytalem ostatnio jednego Niemca
          ktory tam byl i powiedzial ze jego matka, po niemiecku lubiaca porzadek,
          moglaby sie w Phenianie uczyc jak powinno byc czysto. Nie jak w Polsce w latach
          80tych.
          A co by sie stalo po "niemieckim" zjednoczeniu? Ano Poludniowi/Amis by czesc
          powywieszali jak w Norymbergii, bardzo wiele elit polnocnokoreanskich na 40 lat
          wiezienia, a prosty ludek by zapieprzal w fabrykach kapitalistycznych za 30
          $/miesiac. I to ze dwie generacje.
          A tak to zobaczymy. Nic dziwnego ze Korea Pd boi sie propagandy z polnocy. Mimo
          zaklamania mediow jest skuteczna nawet.
          Nawet sa kary ze 20 lat wiezienia za polnocna propagande na poludniu. I za
          jakies jezdzenie na polnoc tez. Jak sa poludniowcy tacy dobrzy to czego sie
          boja? RFN sie nie bal.

          Pozdrowienia

          • de_oakville Re: de_oakville... 08.11.06, 00:40
            Masz pewnie racje. Ja mam jedynie mgliste pojecie o obu Koreach, totez nie
            jestem w tych sprawach zadnym ekspertem. Moj jedyny kontakt z Korea Poludniowa
            to godzinny pobyt na lotnisku w Soeulu przed dalszym lotem do Bangkoku. Podobaly
            mi sie koreanskie napisy - litery sa bardzo podobne do liter chinskich i
            japonskich, choc mam wrazenie ze sa nieco inne. Ludzie wygladali tak jak
            Chinczycy, nie odroznil bym. Wiem, ze Korea Pd. to jeden z tzw. "malych
            tygrysow" Azji obok Tajwanu, Hong-Kongu. Stad byc moze moje skojarzenia z
            "wielkim tygrysem" Azji, czyli z Japonia (choc obecnie takie okreslenie wydaje
            sie bardzo na wyrost w obliczu potegi Chin, ale 20 lat temu...), a Japonia w
            Azji kojarzyla sie z RFN-em w Europie. Ale Korea Pd. i RFN to pewnie
            rzeczywiscie nie ta sama liga. W odstepie roku widzialem Tajwan i Szwajcarie -
            to z pewnoscia nie ta sama liga, w Azji byc moze tylko Singapur moze sie rownac
            z przodujacymi krajami Europy. Tez Chinczycy (75%) jak na Tajwanie a jednak
            roznica ogromna.
    • ubu_roy Re: US zagrozenie swiata 07.11.06, 17:17
      Bush nie reprezentuje ameryki ale korporacje. Nawet wojna w iraku to pasmo
      niepowodzen i bledow popelnionych ze wzgledu na ingerencje korporacji w
      dzialania wojenne. Do listy ofiar dopisz jeszcze 300.000.000 amerykanow ktorzy
      beda slono placic za swoja ignorancje i polityczna naiwnosc.
      • j-kk Islam - to jest zagrozenie swiata 07.11.06, 17:22
        Zagrozenie Swiata :)))

        te 300 mln sie nie liczy.
        tak dlugo - jak dlugo bedzie mialo przewage militarna.

        A to jeszcze z 50 lat potrwa...

        Idz - sladem Szwejka - na piwo.

        to najlepszy sposob na wzdecia...


        Polecam: Staropramen :)))
        www.pivovary-staropramen.cz/pictures/content/st_cerny.jpg
        • de_oakville Re: US zagrozenie swiata 07.11.06, 18:50
          ubu_roy napisal:

          >Nawet wojna w iraku to pasmo niepowodzen i bledow popelnionych ze wzgledu na
          >ingerencje korporacji w dzialania wojenne.

          Saddam popelnil znacznie wiecej bledow i doznal jeszcze wiekszych niepowodzen.
          Nawet jesli Irak to dla Ameryki "pasmo niepowodzen" to wysadzenie Saddama "z
          siodla" da Ameryce odrobine wiecej respektu w tamtym regionie swiata niz nie
          robienie niczego. Po 11/9 Ameryka nie mogla sobie pozwolic na nie robienie
          niczego. Trafilo na Saddama, choc nie mial podobno nic wspolnego z 9/11, ale byl
          bardziej antyamerykansko nastawiony niz inni, nawet Kadaffi (powinni Saddama
          teraz wywiezc na Wyspe Swietej Heleny i pozwolic mu umrzec ze starosci).

    • ghotir Refleksja o Waszych zbiorczych refleksjach 11.11.06, 06:40
      Rozpoczalem ten watek bo diabli mnie brali na postrzeganie US przez wielu
      forumowiczow jako kraju zdolnego do obrony swiata, jako wzoru demokracji i jako
      wzoru postepu cywilizacyjnego.

      W poscie wprowadzajacym walilem w pierwszy aspekt. Wskazywalem na to, ze US nie
      broni swiata ale wlasnych interesow. Stad te moje odniesienia do Filipin,
      Wietnamu, Jugoslawii lub Korei Pln. Dziekuje Wam za Wasze refleksje. Przyznaje,
      ze refleksje Jorl sa bliskie - czesciowo - mojemu podejsciu do jednej sprawy.
      Wlasnie w tym, jak mawial Baran, pies jest pogrzebany. Mamy tendencje do
      koncentrowania sie na jednej sprawie przez co reszta zagadnienia umyka naszej
      uwadze. W kazdym z poruszonych przeze mnie przykladzie zaatakowany przez US
      kraj stanowil zagrozenie dla interesow US klasy rzadzacej. Problem polega na
      tym, ze interesy US klasy rzadzacej stoja w bezposredniej opozycji do interesow
      ludzi mieszkajacych w innych krajach. Post Jorl jest mi bliski wlasnie dlatego,
      Jorl o tym wspomnial w sprawie Koreanczykow. Wielu z Was po prostu nie
      zauwazylo sprzecznosci interesow US polityk swiatowych z interesami ludzi
      mieszkajacymi poza US.

      Za to koncentrowaliscie sie na systemach politycznych roznych krajow i/lub na
      ich poziomach rozwoju cywilizacyjnego.

      Dziekuje Wam za Wasze refleksje. Daliscie mi to, o co Was poprosilem.

      --------------------------

      W ramach podziekowania proponuje zastanowienie sie przed kim US broni swiata,
      czy US system polityczny jest demokracja (rzady ludu) i czy US jest wzorem
      rozwoju cywilizacyjnego wartego powielania przez reszte swiata.
      Ale dajmy sobie spokoj z koncentrowaniem sie na jednym aspekcie tego
      przydlugawego pytania. Sprobujmy odpowiedziec zbiorczo w ramach ogolnego
      pytania czy US jest czy nie jest zagrozeniem dla calego swiata.

      Ja twierdze, ze swiat potrzebuje bronic sie przed hegemonia kraju, ktory nie
      jest demokracja z zalozenia i ktory promuje olbrzymie nierownosci spoleczne i
      wojny wszystkich przeciwko wszystkim w swiecie. Taki model spoleczenstwa
      swiatowego probowano wprowadzic w dziewietnastym wieku. Ten model skonczyl sie
      tragedia dwoch wojen swiatowych. Teraz polityki US zmierzaja do przywrocenia
      modelu, ktory doprowadzil do smierci milionow ludzi w calym swiecie.

      Zagrozenie swiata przez US polega na US dazeniu do rzadzenia swiatem w
      interesie US klas rzadzacych poprzez sklocanie jednych ludzi przeciwko innym
      przy pomocy olbrzymiej maszyny wojennej i propagandowej finansowanej przez caly
      swiat.

      -----------------------------

      Sklonnych tylko do wyzwisk forumowiczow zachecam do zaniechania mnie. Mnie
      obelgi nie obchodza. Interesuje mnie tutaj zachecenie do rozmowy forumowiczow,
      ktorzy mysla. Na przyklad takich, ktorzy - pomimo obelg - glosowali na siodmego
      listopada na zwolennikow pokoju w Iraku. Takich, ktorzy glosowali na
      Samoobrone; takich, ktorzy popierali przejecie wladzy w Hiszpanii przez
      socjalistow. Wreszczie, interesuja mnie glosy tych ludzi, ktorzy sympatyzowali
      z ruchami sprzeciwu wobec wojny w Iraku i Libanie tak samo jak z ruchami
      probujacymi przeciwdzialac nowym wojnom w Iranie lub Syrii.
      Wydaje mi sie, ze to ci ludzie beda brac udzial w ksztaltowaniu nowego porzadku
      swiatowego kiedy w koncu grabiezczosc obecnych wladcow odesle US do lamusa.
      • felusiak1 Re: Refleksja o Waszych zbiorczych refleksjach 11.11.06, 14:24
        Ty ghotir naprawdę moron jesteś, patentowany.
        Powiedz ty mi który kraj nie broni przede wszystkim własnych interesów?
        Iran, Rosja, Chiny?
        Cały system opiera sie na egoizmie. Ekonomia opiera sie na egoizmie.
        Egoizm napędza cywilizację.
        I już nie bzdurz o hegemonii USA. Weź żonę na spacer, pójdźcie do kina,
        pojedźcie gdzies na weekend. Odpręż sie.

        PS. O ile dobrze pamietam USA zaangażowało się w Wietnamie Południowym, w
        obronie przed atakami z północy. Nie przypominam sobie aby amerykanie
        zaanektowali lub chcieli zaanektowac Wietnam Północny. Nie moge sobie też
        przypomnieć aby pałaki checia zaanektowania Jugosławii. Wojna koreańska była
        wynikiem napaści Korei Północnej. Nie wiem o co ci chodzi z Filipinami.
        O ile dobrze pamietam USA przejęły wyspy po wygraniu wojny z Hiszpanią.
        Potyczki z rewolucjonistami trwały tu i tam. W 1935 roku Filipiny zmieniły
        status z koloni na państwo stowarzyszone. Wojna opóźniła uzyskanie
        niepodległości do 1946 roku.
        • w_ojciech Re: Refleksja o Waszych zbiorczych refleksjach 11.11.06, 15:28
          felusiak1 napisała:
          > Cały system opiera sie na egoizmie. Ekonomia opiera sie na egoizmie.
          > Egoizm napędza cywilizację.
          ================================================
          Fantazjujesz, chociaż prawdą jest, że egoizm jako sposób rozumienia
          tych zjawisk bywa dobrym narzędziem. W ostatecznym rachunku
          egoizm oznacza unicestwienie przedsięwzięcia.
          =================================================
          > I już nie bzdurz o hegemonii USA.
          =================================================
          I Ty to piszesz wyznawca 1000-letniej Ery USA?
    • tornson Nie trać nadziei! 11.11.06, 13:10
      Może i rzeczywiście nie ma co wiązać większych nadziei ze zwycięstwem demokratów
      w USA (przecież Clintonowskie embargo zabiło więcej Irakijczyków niż obie
      bandyckie inwazje obu Bushmenów, a i bandycka napaść na Serbię to też robota
      Clintona). Ale świat czuje coraz większą odrazę do amerykańskiego imperium zła
      (Polska jest tutaj prawdziwym skansenem proamerykanizmu). Kraje Ameryki
      Południowej i Środkowej, do niedawna pół-kolonie państwa zła, ostatnio coraz
      częściej sprzeciwiają się amerykańskiej dominacji.
      Brazylia,Argentyna,Wenezuela,Boliwia dołączyły do Kuby jako opozycja dla USA na
      drugiej półkóli. Rosną w siłę Chiny, zdobywają coraz to większe wpływy w
      świecie, a ich ewentualny sojusz z Rosją będzie już prawdziwą przeciwwagą dla
      państwa zła. Nie należy też skreślać Europy, coprawda nadwiślański osioł
      trojański mąci tam jak może, ale osła całkowicie uzależnionego gospodarczo od
      Europy łatwo będzie przywołać do porządku.
      Same USA tak utkwiły w Iraku że niezdolne są do innych akcji, o ataku na Iran
      mogą sobie tylko pomarzyć, a ich najwierniejszy kundel ostatnio obskoczył bęcki
      w Libanie.
    • jorl Re: US zagrozenie swiata 11.11.06, 23:44
      Wlasnie wrocilem z podrozy i trzeba isc spac wiec krotko.
      Ja jestem zwolennikiem konkurencji. Pracuje mnostwo lat w niemieckim przemysle
      i naprawde wiem ze konkurencja jest napaedem rozwoju. Ale ona zasadza sie
      na "zlych" cechach czlowieka. W koncu chodzi o "pokonanie" konkurenta. Tak
      funkcjonuje gospodarka. I tak sa wychowane spoleczenstwa kapitalistyczne. A
      NAPEWNO ich warstwy rzadzace. Overclass. Do tego nalezy, i to jest z tym
      systemem nie do oddzielenia, radosc z pokonania kogos i tu niedaleko jest
      pogarda dla slabszego. Nie da sie kapitalizmu od tych objawow oddzielic.
      Taka jest natura czlowieka i jej cechy sa ale najlepszym napedem rozwoju
      cywilizacyjnego.
      W gospodarce kapitalistycznej jest znane zjawisko budowania sie monopoli. Jesli
      w jakies jej dziedzinie sie monopol zbuduje sprawanosc gospodarki maleje,
      nastepuje wyzysk monopolisy reszty spoleczenstwa. Znane i przeciwdzalane. Sa
      urzedy panstwa ktore pilnuja aby monopole nie powstawaly. Bo same z siebie by
      to zrobily. W gospodarce jest to negatywne zjawisko opanowane. Ale teraz
      przejdzmy do polityki. Tutaj tez moze nastapic koncentracja wladzy w jednych
      rekach. Tworzenie sie monopolu. I konsekwencje udania sie tego na plaszczyznie
      Swiata sa ogromne. W latach 90 USA byla tuz tuz przed uzyskaniem monopolu w
      Swiecie. Skutki bylyby obrocenie sie Swiata do epoki jaskiniowej jesli chodzi o
      stosunki pomiedzy ludzmi. Twierdze ze by wrocilo niewolnictwo. Zreszta pare
      miliardow na Swiecie ma cos podobnego. Tez jak w monopolach w gospodarce
      obnizylby sie postep techniczny, cywilizacyjny. wystarczy popatrzec na Stary
      Rzym. Opanowal owczesny Swiat i nie bylo przez kilkaset lat zadnego rozwoju
      ttechnicznego. juz Sredniowiecze, organizacyjnie duzo gorsze od Rzymu mialo
      wiekszy postep. Ale Rzym przewyzszal zimnym okrucienstwem Hitlera. Rzymianie w
      Galii wymordowali 1/4 ludnosci aby reszte zlamac. Proporcjonalnie wiecej jak
      Hitler. Ale propaganda Rzymu dziala dotad.
      Rzym a USA. Ciekawe ze organizacja panstwa w USA cos przypominy Rzym. Kapitol,
      Senat, architektura budynkow rzadowych. Juz dawno amerykanski overclass mial w
      zamiarze stworzyc Nowy Rzym.
      Wracajac do sedna. Rozwiazaniem jest dla Swiata NIE dopuscic do monopolu. Swiat
      wielobiegunowy. Tak jak w gospodarce. I wtedy kapitalizm funkcjonuje jak i
      panstwa na tym wzorze zbudowane sa "grzeczne". Tak bylo jak byla komuna.
      Wszystko oszukanczo slicznie. Ale ta morda straszna byla ukryta. I jak sie
      pokazala okazja to i morda sie ujawnila. Ale ona jest ZAWSZE.
      Dlatego ja absolutnie popieram Rosje. Bo TYLKO ona ma mozliwosc zniszczenia USA.
      A jej rozwalenie by dalo USA wolna reke do wladzy nad Swiatem.
      Ale teraz juz nie ma tego niebezpieczenstwa. Chociaz chetnie popatrze jak
      dostana USA w d.. przy probach utrzymania tego kursu. Niestety demokraci
      wygrali. I zapewne szybciej oglosza odwrot do Swiata wielobiegunowego.
      Duzo nie wszystko ale wystarczy na dzisiaj
      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka