Lysina u faceta.....

17.02.13, 11:49
Od niedawna spotykam sie z facetem,jak mu dyskretnie zwrocic uwage ,zeby ogolil lepetyne na zero.Podpowiedzcie mi prosze.Dzieki.
    • gr.eenka Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 11:56
      powiedz by ogolił łepetynę albo więcej cie nie zobaczy
    • wersja_robocza Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 11:57
      Powiedz: zostań moim osobisty Brusem Łilisem/Kodżakiem/Julem Brynerem.:cool:
      • kalllka Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:18
        brucee niestety juz nie swieci przykladna lysina
    • leniwy_pierog Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:00
      Zastanów się, w jakiej formie chciałabyś usłyszeć, żebyś trochę schudła. I przekaż mu to w taki sam sposób.
      • wersja_robocza Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:06
        Dobra wskazówka.;)
      • xolaptop Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:10
        Zła wskazówka. Sprawy są nieporównywalne. Głowę można ogolić szybko. Chudnie się powoli i z mozołem.
        • wersja_robocza Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:25
          Pieróg zwracała uwagę na formę, a nie na skutki chudnięcia czy ścinania włosów. Obie sprawy są dosyć intymnymi i by nikomu przykro nie było (sugerowanie zmiany w wyglądzie mogłoby dawać sygnał: nie podobasz mi się, zmień się) wskazała na formę.
          • xolaptop Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:28
            Zmień się? Tryb rozkazujący w poważnym związku. Żartujesz sobie.
            • wersja_robocza Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:46
              Cytuję samą siebie: sugerowanie zmiany w wyglądzie mogłoby dawać sygnał: nie podobasz mi się, zmień się. Sygnał. Sygnał. Czyli nic wprost. Rozumiesz?
              • xolaptop Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 16:44
                Jeżeli nie wprost, to bez sensu.
    • khadroma Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:10
      Powiedz mu, że kręcą cie faceci z ogoloną głową.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:13
      > Od niedawna spotykam sie z facetem,jak mu dyskretnie zwrocic uwage ,zeby ogolil
      > lepetyne na zero.

      Może się spotykaj z kimś innym, skoro Ci się nie podoba. Mnie zawsze zastanawiało, czemu kobietom się wydaje, że skoro się z kimś „spotykają”, to mają prawo decydować o wszystkim i robić jakieś kretyńskie sugestie, aluzje itd.

      Nie każdy, kto łysieje, chce się golić. Kropka. Albo sobie poszukaj łysiejącego, co się goli, albo niełysiejącego z włosami. Proste.
      • light_in_august Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:45
        Nie przesadzasz aby trochę, Krytyku? Często mężczyźnie jest wszystko jedno, czy ma włosy długości 2mm, czy 20mm i drobną wskazówką można mu coś łatwo zasugerować. Włosy to nie tusza, nie garbaty nos i nie kolor oczu - fryzurę można z łatwością i z korzyścią zmienić. Nie jest to żaden zamach na wolność osobistą, tylko delikatna sugestia, którą obiekt sugestii może nawet docenić.
        Jeśli mój facet mi mówi "ładnie Ci w jaśniejszych włosach" albo "lubię, kiedy się czeszesz w koński ogon", to powinnam poczuć się urażona, że mnie nie akceptuję?
        • josef_to_ja Ale to jednak delikatna sprawa. 17.02.13, 16:25
          Ale to jednak delikatna sprawa. Łysienie to temat intymny i wstydliwy.
          • xolaptop Re: Ale to jednak delikatna sprawa. 17.02.13, 16:46
            Jaki intymny, jaki wstydliwy? Chciałbyś, aby w naszym klimacie ludzie cały rok chodzili w czapce?
            • josef_to_ja Re: Ale to jednak delikatna sprawa. 17.02.13, 17:07
              Łysienie to jednak swoisty temat tabu, dla mnie np. dość krępujący (mam zakola).
          • light_in_august Re: Ale to jednak delikatna sprawa. 17.02.13, 17:06
            Nie jest wcale wstydliwy, bo to u mężczyzn naturalne. Pewnie przyjemne nie jest, bo każdy wolałaby być piękny, młody, bogaty i z włosami, ale bez przesady. No ale jak ktoś jest bardzo przeczulony na swoim punkcie, to może lepiej go omijać szerokim łukiem niż potem przez resztę życia uważać na każde słowo.
            Delikatna sugestia "kochanie, może spróbujesz ściąć włosy krócej, myślę, że wyglądałbyś wtedy jeszcze lepiej" nikomu krzywdy nie zrobi, serio. A jeśli u kogoś powoduje traumę i wpływa na poczucie własne wartości, to ja proponowałabym terapię...
            • josef_to_ja Re: Ale to jednak delikatna sprawa. 17.02.13, 17:37
              Ja bym zrobił buraka i się speszył jakby mi ktoś powiedział, że mam zakola. Zresztą jak kobiety mi mówią, że ładnie wyglądam, to też mnie to peszy.
              • nie.mam.20 Re: Ale to jednak delikatna sprawa. 18.02.13, 00:23
                moze to roznica wieku, ale gdy slysze "ladnie wygladal", to mi sie to z trumna kojarzy.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ale to jednak delikatna sprawa. 23.02.13, 21:06
            Intymny to będzie, jak będziesz na jajach łysiał.
            Na głowie to twoje zakola KAŻDY widzi.
            Nie wiem co w tym intymnego...
            • josef_to_ja Re: Ale to jednak delikatna sprawa. 24.02.13, 16:45
              Mimo wszystko jest to temat wstydliwy.
        • sid.l Re: Lysina u faceta..... 12.03.13, 19:36
          > Nie jest to żaden zamach na wolność osobistą

          A jeśli koleś uważa, że jest, to należy wiać. ;)
      • aka666 Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 17:13
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Od niedawna spotykam sie z facetem,jak mu dyskretnie zwrocic uwage ,zeby
        > ogolil
        > > lepetyne na zero.
        >
        > Może się spotykaj z kimś innym, skoro Ci się nie podoba. Mnie zawsze zastanawia
        > ło, czemu kobietom się wydaje, że skoro się z kimś „spotykają”, to
        > mają prawo decydować o wszystkim...

        byłeś w wątku obok, gdzie panowie bronią jak niepodległości prawa do decydowania jak się ma żona nazywać?
    • mila2712 Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:43
      Ważne jest to co facet "ma w głowie" a nie to co na głowie . Nie jego wina że łysieje

      nic nie mów albo go akceptujesz albo nie - proste
      • wersja_robocza Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 12:47
        mila2712 napisała:

        > nic nie mów albo go akceptujesz albo nie - proste

        Ale sugerowanie zmiany może być wyrazem troski, prawda?
        • mila2712 Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 22:34
          tak
          ale nie trzeba tego mówić od razu na początku znajomości - może to być źle odebrane
      • allatatevi1 Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 14:48
        Równie ważne jest co kobieta ma w głowie, tymczasem parę miesięcy temu jakaś kobieta założyła wątek na mężczyźnie - pisała że ma 45 lat i nie może znaleźć nowego partnera i 90% męskich odpowiedzi sugerowało jej że jest już do niczego się nie nadającym śmieciem.
        Któryś zapytał ją co ona może facetowi dać, a jak napisała że kochające serce, to ją gentlemeni wyśmiali.

        Ja napewno nie odważyłabym się sugerować zmian w wyglądzie facetowi z którym spotykałabym się od paru tygodnie, ale mimo wszystko ... to nie my kobiety mamy palmę pierwszeństwa w traktowaniu drugiej osoby przedmiotowo.
    • sundry Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 13:01
      Mnie by osobiście szlag trafił, gdyby facet, z którym się spotykam od niedawna, zwracał mi w jakiejkolwiek formie uwagę na kwestię mojej fryzury. Uznałabym, że traktuje mnie jak swoją własność.
      • xolaptop Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 16:45
        Byłoby o jedną sundry mniej i niewielu by to zauważyło lub obeszło.
        • sundry Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 17:30
          Wiem, bo z pewnością nie należę do osób, które mają rzesze fanów, w kontaktach z ludźmi stawiam na jakość raczej:)
    • josef_to_ja Tzw. "wianek" nie wygląda jednak zbyt dobrze. 17.02.13, 17:05
      Wręcz robi aseksualne wrażenie. Nie ma gorszej fryzury, niż niezgolone resztki włosów naokoło łysiny. Łysawy facet zawsze będzie lepiej wyglądał ogolony na gładko.
      • facettt bzdury. 17.02.13, 22:02
        josef_to_ja napisał:
        > Wręcz robi aseksualne wrażenie. Nie ma gorszej fryzury, niż niezgolone resztki
        > włosów naokoło łysiny. Łysawy facet zawsze będzie lepiej wyglądał ogolony na gładko.

        istotnie.
        bedzie wygladal jak gangster, a nie jak sromny urzednik.
        • josef_to_ja Jedziesz stereotypami. 17.02.13, 22:10
          Będzie wyglądał jak schludny zadbany facet, a nie zdziadziały poseł z sejmu z zapuszczonymi resztkami włosów.
          • facettt nie. 17.02.13, 22:41
            bedzie wygladal jak tani szpaner, a nie jak schludny, krotko postrzyzony czlonek Parlamentu.
            • josef_to_ja Re: nie. 17.02.13, 23:06
              Coś czuję, że niezłe jaja sobie teraz robisz. :P Wydawałeś się zawsze męskim facetem (Twój nick zresztą mówi sam za siebie), więc nie wydajesz się potencjalnym obrońcą wianków na męskich głowach. :D
              • facettt nie , nie robie sobie... 18.02.13, 00:56
                josef_to_ja napisał:
                > Coś czuję, że niezłe jaja sobie teraz robisz. :P Wydawałeś się zawsze męskim fa
                > cetem (Twój nick zresztą mówi sam za siebie), więc nie wydajesz się potencjalny
                > m obrońcą wianków na męskich głowach. :D

                nie nie robie sobie...
                wianki sa przykre.
                ale ogolona lysina jest ORDYNARNA.
                pozostaje czapka, albo przeszczep.
    • maitresse.d.un.francais Ale po co??? 17.02.13, 17:57
      Takie coś ma na tym łbie czy jak?

      https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTomqXeMbWYORAT_T_soTItdJRXk6GIFjqzpKLqCaI4C3MjDTSY
    • facettt Dwie szkoly, dwie klasy. 17.02.13, 18:11
      Polowe mezczyn (ca.) to dotyka.

      golenie sie na lyso - to obecna (dominujaca) moda.

      inna opcja - to krotkie strzyzenie tego co pozostalo.

      wiem, ze to - de mode - jednak wydaje sie bardziej naturalne.

      PS. Przeszczepy wlasnych wlosow (a i sztucznych) sa relatywnie coraz tansze.
      • josef_to_ja Re: Dwie szkoly, dwie klasy. 17.02.13, 19:19
        Przy dużych ubytkach golenie moim zdaniem wskazane.
        • slottka.ja Re: Dwie szkoly, dwie klasy. 17.02.13, 19:34
          i tego się Józiu trzymiej, łysinka jest seksy
          • josef_to_ja Re: Dwie szkoly, dwie klasy. 17.02.13, 19:39
            Ale ja nie jestem łysy. ;)
        • facettt niby dlaczego ? 17.02.13, 22:00
          josef_to_ja napisał:
          > Przy dużych ubytkach golenie moim zdaniem wskazane.

          niby dlaczego ?
          bo taja jest durna obecna moda?
          • josef_to_ja Re: niby dlaczego ? 17.02.13, 22:09
            Bo te resztki czupryny postarzają i od razu widać jaki ktoś ma stan włosów. Ogolisz się na gładko z pianką to czacha od razu cała gładka i lat jakby mniej w metryce.
            • facettt moda i nic wiecej. 17.02.13, 22:39
              a lata i tak poznaje sie po cerze, szyi i dloniach.
              • josef_to_ja Ale wianek wygląda dziadosko. 17.02.13, 23:04
                I sprawia, że wygląd jest dziadowaty. Ja bym się wstydził chodzić z resztkami włosów. Albo znośne włosy albo głowa ogolona na gładko. Zapadłbym się pod ziemię ze wstydu i zaczerwienił jak burak, jakbym się miał publicznie pokazać z wiankiem jak u Rokity.
                • maitresse.d.un.francais dziadoWsko i nie mędź Józiu! 17.02.13, 23:14
                  najchętniej każdego rodaka byś maszynką przejechał

                  między kłakiem Rokity a łysołbiem są formy pośrednie
                  • josef_to_ja Re: dziadoWsko i nie mędź Józiu! 17.02.13, 23:22
                    Dla mocno łysiejącego faceta w wieku 20-30 lat nie ma nic lepszego jak całkiem łysa bania.
                    • maitresse.d.un.francais Re: dziadoWsko i nie mędź Józiu! 18.02.13, 16:04
                      josef_to_ja napisał:

                      > Dla mocno łysiejącego faceta w wieku 20-30 lat nie ma nic lepszego jak całkiem
                      > łysa bania.

                      Sprzeciw! I obstaję przy tym!
                • mila2712 Re: Ale wianek wygląda dziadosko. 17.02.13, 23:20
                  przyznaję Ci Józiu rację
                  i co do Rokity i co do reszty tej wypowiedzi :)
                  • josef_to_ja Re: Ale wianek wygląda dziadosko. 17.02.13, 23:24
                    Nareszcie ktoś się ze mną zgadza. :P
                    • mila2712 Re: Ale wianek wygląda dziadosko. 17.02.13, 23:26
                      to dlaczego mi język pokazujesz Józiu ?
                      • josef_to_ja Re: Ale wianek wygląda dziadosko. 17.02.13, 23:35
                        Bo ludzie tak rzadko się ze mną zgadzają, że się tak cieszę, że aż jęzor wystawiam jak śliniący się pies. ;)
                        • mila2712 Re: Ale wianek wygląda dziadosko. 17.02.13, 23:42
                          tutaj wszyscy się spierają i udowadniają swoje racje, musisz cześciej wpadać na forum to zobaczysz

                          Ten Twój opis Rokity - dobre aż do tej pory mam usmiech na twarzy

                          • josef_to_ja Re: Ale wianek wygląda dziadosko. 17.02.13, 23:59
                            i.ytimg.com/vi/NujAOpXvSNI/0.jpg
                            • maitresse.d.un.francais na tym zdjęciu 18.02.13, 16:06
                              1. Rokita został ujęty bardzo niekorzystnie i w złym oświetleniu
                              2. ma nie tylko kudły, ale kudły NAPUSZONE, jakby je kręcił na lokówce
                              3. jest źle ubrany
                              4. ma okropnie dobrane okulary

                              więc nie tylko z powodu kłaków źle wygląda
                    • nie.mam.20 Re: Ale wianek wygląda dziadosko. 18.02.13, 00:19
                      > Nareszcie ktoś się ze mną zgadza.

                      na bezrybiu i rak, ryba :)

                      jestes Jozek miejscowa maskotka, kazda by Cie przytulila.

                      Ale racji nie masz. Idac Twoim tropem, czy kazda panna z cyckami <2 powinna isc do klasztoru?
                • obrotowy Jozek, ale think pink :) 18.02.13, 16:27
                  josef_to_ja napisał:
                  > I sprawia, że wygląd jest dziadowaty.

                  - No istotnie, wyglada jak napuszony nietoperz - ale think pink, Jozek .
                  Popatrz - jaka niczego sobie kobitke przygruchal...
                  widac ma inne walory :)
                  www.google.pl/search?hl=pl&site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1280&bih=923&q=nelly+rokita&oq=nelly+rokita&gs_l=img.1.0.0j0i24l5.2038.4443.0.6263.12.9.0.3.3.0.165.836.5j4.9.0...0.0...1ac.1.3.img.R_FQxHOuSJ4#imgrc=Cwv4IshcUVFrJM%3A%3BIgF7XGF4KBURMM%3Bhttp%253A%252F%252Fpolki.pl%252Fwork%252Fprivateimages%252Fformats%252FE%252F36194.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fpolki.pl%252Fviva_wobiektywie_galeria.html%253Fgalg_id%253D10003825%3B500%3B752
                  • josef_to_ja To znany (były) polityk. 18.02.13, 18:01
                    W takim świecie obowiązują inne zasady, niż w świecie łysiejącego studenta lub początkującego urzędnika, który nie ma kasy, ani wyglądu.
    • soulshuntr Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 20:51
      moze kup mu szampon regeneracyjny Samson
    • akle2 Re: Lysina u faceta..... 17.02.13, 22:33
      Oni sobie nie zdają sprawy, że to może kręcić. Po prostu powiedz mu, że będzie bardziej sexi. Może pomoże.
    • mateusz.bielecki Re: Lysina u faceta..... 18.02.13, 18:45
      :D
      • ala-00 Re: Lysina u faceta..... 23.02.13, 20:56
        Zapytalam go czy zapuszcza wlosy,na dlugie jak ja mam usmiechnal sie i powiedzial, ze w weekend ogoli ...
        • ala-00 Re: Lysina u faceta..... 27.02.13, 12:33
          Ogolil,powiedzialam mu,ze wyglada sexy!
          • mam.kaszel Re: Lysina u faceta..... 27.02.13, 19:28
            I tym oto sposobem dinozarły nie wyginą ;)
            • josef_to_ja Re: Lysina u faceta..... 27.02.13, 19:51
              A co ma łysy do dinozaura? :D
              • mam.kaszel Re: Lysina u faceta..... 05.03.13, 18:21
                No on sobie ogolił głowę, Autorka wątku mu powiedziała,że "wygląda sexi", co być może w przyszłości zaowocuje jakimś seksem, co z kolei rodzi potencjalną możliwość przedłużenia gatunku.
        • sid.l Re: Lysina u faceta..... 12.03.13, 19:38
          Uff, a tyle strachu było. :)
    • zielonaszminka Re: Lysina u faceta..... 09.03.13, 02:04
      przypraw go o niezle nerwy ... same mu wypadną...a przynajmniej dobiją istniejącą, potem sam zauwazy..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja