Dodaj do ulubionych

Innej Ameryki nie będzie

IP: *.63.3.213.dial.bluewin.ch 01.04.03, 18:59
Paranoja Busha to jednoczesnie poczatek konca inperium. Wojna,
poza aspektem militarno-naftowym- miala spowodowac"szacunek i
przestrach" dla the Only World Super Power takze wsrod
sojusznikow, Unii Europejskiej, Japonii etc..Stalo sie inaczej.
Po kompromitacji dyplomatycznej jestesmy swiadkiem
kompromitacji militarnej w walce Dawida z Goliatem..
a "wyzwolicieli" nikt w Iraki nie wita ani kwatami ani chlebem
i sola. Jestesmy swiadkiem kompletnego fiaska polityki
amerykanskiej i niespotykanego od dziesiatkow lat wzrostu
nastrojow antyamerykanskich w calym swiecie. Do tego dolar
slabnie /stracil 20% do EURO/, gielda lezy, American Airlines i
inne firmy USA na skraju bankructwa. Oto do czego doprowadza
swiat paranoja Busha..
Obserwuj wątek
    • Gość: pacyfista www.panstwozla.pl IP: *.63.3.213.dial.bluewin.ch 01.04.03, 19:00
      • Gość: antypacyfa Re: www.panstwozla.pl - a gdzie Irak, Korea Płn... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:21
        ...Irak, Korea Płn, Chiny, Rosja, Sudan, Kuba, Zimbabwe... Same
        dobre państwa? Lewicowe maminsynski (EUnuchy) chcące doić
        pracujących podatników i lenić się na państwowych zasiłkach lub
        posadach boi się Ameryki i jej stylu gospodarowania. W tym celu
        sprzymierzają się z wcielonymi diabłami - Husajnem, Bin Ladenem,
        Kim Dzong Ilem i innymi "gołąbkami pokoju", apostołami
        tolerancji, praw człowieka, wolności słowa itp.
        Pacyfiści - jeśli tak źle wam na zachodzie - spadajcie do państw
        rządzonych przez waszych idoli. Nie będziemy musieli wypłacać wam
        zasiłków socjalnych, będziemy mieli więcej pieniędzy w kieszeni
        za naszą uczciwą, ciężką pracę. Będzie mniej zadym na ulicach.
        Polska dla prawa, a nie dla lewizny! Polska dla pracujących i
        płacących podatki, a nie dla obiboków z nadmiaru wolnego czasu
        wywrzaskujących antyamerykańskie hasła na ulicach. Lewicowe lenie
        i tchórze - won do Iraku!
        • Gość: Malpa ONZ skonczona, UE skompromitowana, USA gora !!! IP: *.wre.adelphia.net 03.04.03, 07:01
          Gość portalu: antypacyfa napisał(a):

          > ...Irak, Korea Płn, Chiny, Rosja, Sudan, Kuba, Zimbabwe... Same
          > dobre państwa? Lewicowe maminsynski (EUnuchy) chcące doić
          > pracujących podatników i lenić się na państwowych zasiłkach lub
          > posadach boi się Ameryki i jej stylu gospodarowania. W tym celu
          > sprzymierzają się z wcielonymi diabłami - Husajnem, Bin
          Ladenem,
          > Kim Dzong Ilem i innymi "gołąbkami pokoju", apostołami
          > tolerancji, praw człowieka, wolności słowa itp.
          > Pacyfiści - jeśli tak źle wam na zachodzie - spadajcie do
          państw
          > rządzonych przez waszych idoli. Nie będziemy musieli wypłacać
          wam
          > zasiłków socjalnych, będziemy mieli więcej pieniędzy w kieszeni
          > za naszą uczciwą, ciężką pracę. Będzie mniej zadym na ulicach.
          > Polska dla prawa, a nie dla lewizny! Polska dla pracujących i
          > płacących podatki, a nie dla obiboków z nadmiaru wolnego czasu
          > wywrzaskujących antyamerykańskie hasła na ulicach. Lewicowe
          lenie
          > i tchórze - won do Iraku!
    • Gość: marko Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.kjj.estpak.ee 01.04.03, 19:12
      "giełda się łamie" od ponad 3 lat... pozatym powiazac brak
      entuzjazmu europy do obecnej polityki zagranicznej usa z tym ze
      ceny na geldzie nie wylatuja do kosmosu :) ????
      skoro recesja na geldach w eur to dlaczego spadki na nyse???
      przeciez ratuja swiat :)
    • Gość: czapski Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 01.04.03, 19:25
      Stany gdyby tylko mialy ochote moglyby zniszczyc Irak w dwa dni, ale im zalezy
      na nie krzywdzeniu osob cywilnych, stad tez powolne tempo tej wojny. Strata
      wartosci USd jest bardzo korzystna dla USa bo jest szansa na zmniejszenie
      deficytu handlowego.
      • Gość: Arczyslaw Re: Inna Ameryka juz byla IP: *.sympatico.ca 01.04.03, 20:08
        W zapewnieniach pana Ungera, ze "innej Ameryki juz nie bedzie"
        wyczuwa sie pewne i zdenerwowanie i obawe przed jakakolwiek
        zmiana. Najwyrazniej obecna Ameryka bardzo mu odpowiada.
        A przeciez nie dalej jak dwa lata temu, mielismy juz "inna"
        Ameryke. Ameryke, ktora byla lokomotywa globalnej gospodarki z
        najnizszym bezrobociem i najwyzsza gielda, ktora obnizala swoj
        budzet wojskowy i uczestniczyla w pracach i tworzeniu
        miedzynarodowych instytucji, w tym ONZ. Do tego jej owczesny
        Prezydent, wielki przyjaciel przywodcow europejskich otrzymywal
        owacje na stojaco przemawiajac w Europie o potrzebie pokoju,
        porozumienia i liwidacji barier miedzy krajami. Nie
        przeszkadzalo mu ani NATO, ani ONZ ani "stara Europa" ani nawet
        Arafat, z ktorym negocjowal jak rowny z rownym.
        Wiec moze jednak jest nadzieja, ze Amerykanie otrzasna sie
        jednego dnia (wybory juz w przyszlym roku) i stwierdza, ze
        ta "stara" Ameryka bardziej im odpowiada, niz ta, jaka
        proponuje im dzisiaj Bush i grono jego zydowsko-ewangielicznych
        oszolomow. No a ze taka Ameryka nie bedzie sie podobac panu
        Ungerowi i jemu podobnym, to doprawdy niewielka strata.
        • Gość: pac Arczyslaw-madrze piszesz IP: *.63.3.213.dial.bluewin.ch 01.04.03, 20:28
          www.panstwozla.pl
        • Gość: MM Amen! IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 01.04.03, 20:55
          I w imie tego, moj glos padnie na jakiegokolwiek przeciwnika Busha.
          • Gość: Zenek Re: Amen! IP: *.dyn.optonline.net 02.04.03, 05:27
            Gość portalu: MM napisał(a):

            > I w imie tego, moj glos padnie na jakiegokolwiek przeciwnika
            Busha.

            Twoj glos bedzie zmarnowany.

            Bush+Cheney 2004!
        • menel_ Amerykanie JUZ sie z tego otrzasneli 01.04.03, 21:21
          Gość portalu: Arczyslaw napisał(a):

          > nie dalej jak dwa lata temu, mielismy juz "inna"
          > Ameryke. Ameryke, ktora byla lokomotywa globalnej gospodarki z
          > najnizszym bezrobociem i najwyzsza gielda,

          Cos sie zmienilo od tego czasu?
          Ktory region swiata wyszedl na prowadzenie w tych dziedzinach?

          > jej owczesny
          > Prezydent, ... otrzymywal
          > owacje ... przemawiajac o ... liwidacji barier miedzy krajami.

          JUZ sie z tego otrzasneli ...

          > Nie przeszkadzalo mu ani NATO, ani ONZ ani "stara Europa"

          I lepiej dla nich bedzie jesli czym predzej przestana teraz przeszkadzac
          Ameryce.
          (or else)

          > ani nawet
          > Arafat, z ktorym negocjowal jak rowny z rownym.

          Oh boy :)(:

          > Wiec moze jednak jest nadzieja, ze Amerykanie otrzasna sie
          > jednego dnia

          JUZ sie z tego otrzasneli - jednego wrzesniowego dnia 2001
          • Gość: Lysy brawo Menel !!! IP: 207.181.167.* 01.04.03, 22:27
            JUZ sie z tego otrzasneli - jednego wrzesniowego dnia 2001

            Tego dnia runnela kraina fantazji i uludy Clintona, okazalo sie
            ze nie ma 'dywidendy pokojowej' a swiat nie jest wcale
            bezpieczniejszy po upadku ZSRR (ktorego role z uporem maniaka
            zastepuje zdradziecka qrwa-Francja) !

            A co do NASDAQ..., to ten zaczal padac na pysk w 2000 roku czyli
            dobrze za prezydentury idioty-Clintona
        • Gość: S3vSt3R Re: Inna Ameryka juz byla IP: *.transition.com 01.04.03, 21:56
          Inna Ameryka juz byla, ale tez bylo 9/11 o czym Europa
          zapomniala, bo wygodnie o waznych rzeczach nie myslec. Europa
          zachwuje sie jak USA 20 lat temu gdzie "take it easy" i "forget
          about it" dominowalo. Europa w koncu grymasi i wygaduje glupoty
          jak zazdrosny starszy brat o talent i determinacje mlodszego.
          Jezeli swiat chce sie uporac z teroryzmem i uniknac globalnej
          wojny z arabami, nalezy rozwiazac sprawe Iraku, Iranu, Syrii,
          Libii. Francja, Niemcy i Rosja boja sie Ameryki w Iraku, bo to
          pokaze, kto stawial reaktory jadrowe lub dostarczal bron "pod
          stolem". Rosja juz pedaluje do tylu jak tylko umie, Francja
          oglasza chec pojednania. Europa ogolnie mowiac wyglada jak grupa
          impotentow, ktora widzi swoja slabosc ale sie stawia bo chce
          odegrac jaka kolwiek role. Europa byla powodem, dla ktorego
          Saddam nie upadl w 1991r. Europa w koncu byla za slaba, abo
          polozyc kres "wojnie" - a raczej rzezi w bylej Jugoslawii.
          Europa jak Holywood blaka i teraz w oblokach nawijajac o
          rzeczach, o ktorych nie ma pojecia.
          Europa przezywa powazny kryzys, ktory sie tylko powiekszy w
          przypadku upadku Sadamma.
          Ale kto wygra te wojne bedzie mial racje! Mimo tego, ze jestem
          Europejczykiem, to w przypadku tego konfliktu rozsadek wygrywa
          z "barwami klubowymi" i zdecydowanie staje po stronie kraju w
          ktorym obecnie mieszkam.
          • Gość: lupo Re: Inna Ameryka juz byla IP: *.qc.sympatico.ca 01.04.03, 22:27
            Gość portalu: S3vSt3R napisał(a):

            > Inna Ameryka juz byla, ale tez bylo 9/11 o czym Europa
            > zapomniala, bo wygodnie o waznych rzeczach nie myslec. Europa
            > zachwuje sie jak USA 20 lat temu gdzie "take it easy"
            i "forget
            > about it" dominowalo. Europa w koncu grymasi i wygaduje
            glupoty
            > jak zazdrosny starszy brat o talent i determinacje mlodszego.
            > Jezeli swiat chce sie uporac z teroryzmem i uniknac globalnej
            > wojny z arabami, nalezy rozwiazac sprawe Iraku, Iranu, Syrii,
            > Libii. Francja, Niemcy i Rosja boja sie Ameryki w Iraku, bo to
            > pokaze, kto stawial reaktory jadrowe lub dostarczal bron "pod
            > stolem". Rosja juz pedaluje do tylu jak tylko umie, Francja
            > oglasza chec pojednania. Europa ogolnie mowiac wyglada jak
            grupa
            > impotentow, ktora widzi swoja slabosc ale sie stawia bo chce
            > odegrac jaka kolwiek role. Europa byla powodem, dla ktorego
            > Saddam nie upadl w 1991r. Europa w koncu byla za slaba, abo
            > polozyc kres "wojnie" - a raczej rzezi w bylej Jugoslawii.
            > Europa jak Holywood blaka i teraz w oblokach nawijajac o
            > rzeczach, o ktorych nie ma pojecia.
            > Europa przezywa powazny kryzys, ktory sie tylko powiekszy w
            > przypadku upadku Sadamma.
            > Ale kto wygra te wojne bedzie mial racje! Mimo tego, ze jestem
            > Europejczykiem, to w przypadku tego konfliktu rozsadek wygrywa
            > z "barwami klubowymi" i zdecydowanie staje po stronie kraju w
            > ktorym obecnie mieszkam.


            Jedyna sensowna wypowiedz w tej masie belkotu wlewajacego sie na
            to forum.
          • Gość: Arczyslaw Re: Inna Ameryka juz byla - i wroci IP: *.sympatico.ca 01.04.03, 23:51
            9/11 udowodnil tylko jedno. Ze nawet supermocarstwo z budzetem
            wojskowym 450 miliardow dolarow rocznie nie moze sie czuc
            bezpieczne, jak dlugo jego polityka zagraniczna prowadzona jest
            z pozycji sily, dominacji i pogardy dla potrzeb i aspiracji
            innych. Rozpoczynanie wojny bez dania racji, arbitralne
            zaliczanie calych krajow do "osi zla" i podsycanie poczucia
            niepewnosci i zagrozenia moze tylko prowadzic do dalszych
            podzialow na "tych co z nami" i "tych co przeciwko nam" ze
            wszystkimi wynikajacymi z tego konsekwencjami (z terroryzmem
            wlacznie). Widac to juz po Iraku. To co sie nie udalo Osamie
            ani Saddamowi, udalo sie Bushowi - pelna galwanizacja arabskich
            i muzulmanskich mas w ich rosnacej nienawisci do wszystkiego co
            amerykansko-zydowskie i zachodnie. Przy milczacym poparciu
            reszty swiata, co widac po co tygodniowych demonstracjach i
            wynikach badan opinii spolecznej. Bush wojne moze wygrac, ale
            swiat juz przegral. Ironia i tragedia tej sytuacji polega na
            tym, ze rola obroncy porzadku swiatowego przypadla takiemu
            satrapie jak Hussein. Jest jednak oczywiste, ze im wiekszy
            bedzie opor Irakczykow, im wiecej ofiar i wyzsza cena inwazji
            anglo-amerykanskiej, tym mniejszy bedzie apetyt na powtorke tej
            strategi w Syrii czy Iranie.
            No a potem trzeba bedzie placic rachunki co zbiegnie sie w
            czasie z wyborami. Jest wiec nadzieja. A Europa, po prostu musi
            przeczekac az Ameryka sie opamieta.
            • Gość: Zenek Re: Inna Ameryka juz byla - i wroci IP: *.dyn.optonline.net 02.04.03, 05:23
              Gość portalu: Arczyslaw napisał(a):

              > 9/11 udowodnil tylko jedno. Ze nawet supermocarstwo z
              budzetem
              > wojskowym 450 miliardow dolarow rocznie nie moze sie czuc
              > bezpieczne, jak dlugo jego polityka zagraniczna prowadzona
              jest
              > z pozycji sily, dominacji i pogardy dla potrzeb i aspiracji
              > innych.

              Pierdolenie intelektualisty.

              TYLKO mocarstwo prowadzace polityke z pozycji sily, mocarstwo
              potrafiace przylozyc krajom bandyckim zanim one przyloza tobie
              moze sie czuc bezpiecznie.

              • Gość: ryszardc Re: Inna Ameryka juz byla - i wroci IP: *.dyn.optonline.net 02.04.03, 16:36
                Gość portalu: Zenek napisał(a):

                > Gość portalu: Arczyslaw napisał(a):
                >
                > > 9/11 udowodnil tylko jedno. Ze nawet supermocarstwo z
                > budzetem
                > > wojskowym 450 miliardow dolarow rocznie nie moze sie czuc
                > > bezpieczne, jak dlugo jego polityka zagraniczna prowadzona
                > jest
                > > z pozycji sily, dominacji i pogardy dla potrzeb i aspiracji
                > > innych.
                >
                > Pierdolenie intelektualisty.
                >
                > TYLKO mocarstwo prowadzace polityke z pozycji sily, mocarstwo
                > potrafiace przylozyc krajom bandyckim zanim one przyloza tobie
                > moze sie czuc bezpiecznie.
                >

                To mocarstwo stosuje metody bandyckie (ale to zbyt trudne do zrozumienia dla
                pseudointelektualisty - "humanisty"). Czy powinno popelnic samobojstwo aby sie
                czuc bezpiecznie?
        • Gość: Lysy Zapomniales o jednym... IP: 207.181.167.* 01.04.03, 22:19
          ze 11 wrzesnia caly ta udawana i przyglupawa idylla runela wraz
          z dwoma wiezowcami i 3500 ludzi...
          Ten dzien zmienil swiat rownie bardzo jak 1 wrzesnia 1939 lub
          ten dzien w 1914 w ktorym oddano strzaly w Sarajewie.
          Kto twego nie rozumie jest debilem !
          Okazalo sie ze zmniejszanie budzetu wojskowego i wywiadowczego
          przez przyglupa-Clintona, brak reakcji na wczesniejsze akty
          terroryzmu jak atak na niszczyciel Cole i ambasady w Kenii i
          Tanzani uswiadomilo muzulmansko-arabskie-fanatyczne scierwa w
          bezkarnosci ! Dzis USA rozmawia z nimi w jedyny zrozumialy dla
          nich sposob czyli przez lufe karabinu co oczywiscie miekkodupej
          Europie nie podoba sie !!!
          Coz Amerka poradzi sobie bez Europy ale nie odwrotnie !
          Gdyby po 11 wrzesnia Ameryka zaczela przepraszac ze zyje to
          Czyrak bylby dalej superprzyjacielem ale niestety to nie jest w
          naturze Jankesow zamiast tego beda walic pancernymi
          piesciami 'tolerancyjnych' muzulmanow az uzyskaja efekt taki
          jaki uzyskal Sobieski pod Wiedniem !! No ale to
          juz 'intelektualistom' podobac sie nie moze !!!
        • Gość: Emily Re: Inna Ameryka juz byla - i BEDZIE IP: *.nv.nv.cox.net 02.04.03, 03:32
          Calkowiecie sie z Panem zgadzam, p. Arczyslawie. Inna Ameryka byla i bedzie.
          Codziennie slucham na zywo debat z Kongresu i Senatu i wyraznie wyczuwam
          narastajaca wrogosc amrykanskich legislatorow do obecnej administracji.
          Podobnie jest z ludzmi biznesu. Bush skonczy chyba podobnie do swego ojca -
          przegra wybory, bo zdewastowal gospodarke, ktora nie podniesie sie przez
          nastepne 20 lat.
          • dyzma_ A kto wygra wybory? 02.04.03, 04:07
            Gość portalu: Emily napisał(a):

            > Bush skonczy chyba podobnie do swego ojca -
            > przegra wybory,
            • Gość: Emily Re: A kto wygra wybory? IP: *.nv.nv.cox.net 02.04.03, 04:26
              Witaj Dyzmo, milo Cie znow tu widzec. Trudno to przewidziec, bo nie wiadomo
              kogo wystawia demokraci. Wsrod obecnych demokratycznych kandydatow podobaja mi
              sie Kerry i Biden. Nie wiem czy bedzie starowal Clark, on tez mi sie podoba.
              pzdr
              E
              • dyzma_ Re: A kto wygra wybory? 02.04.03, 04:33
                Gość portalu: Emily napisał(a):

                > Witaj Dyzmo, milo Cie znow tu widzec.

                :)

                > Trudno to przewidziec, bo nie wiadomo
                > kogo wystawia demokraci.

                Czy z cala pewnoscia wygraja demokraci?

                • Gość: Emily Re: A kto wygra wybory? IP: *.nv.nv.cox.net 02.04.03, 05:34
                  dyzma_ napisał(a):

                  >
                  > Czy z cala pewnoscia wygraja demokraci?

                  pewnosc jest w zyciu tylko jedna, ze kiedys wszyscy umrzemy. to mamy jak w
                  banku. ale jest b. duze prawdopodobienstwo, ze jesli Bush nie poprawi
                  gospodarki, to NA PEWNO nie wygra, bo nigdy w historii USA nie wygral ponownie
                  kandydat, ktory pograzyl ekonomie.
                  • dyzma_ A czy Powell ma szanse? 02.04.03, 07:09
                    Gość portalu: Emily napisał(a):

                    > dyzma_ napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Czy z cala pewnoscia wygraja demokraci?
                    >
                    > jesli Bush nie poprawi
                    > gospodarki, to NA PEWNO nie wygra

                    • Gość: Emily Re: A czy Powell ma szanse? IP: *.nv.nv.cox.net 02.04.03, 13:42
                      dyzma_ napisał(a):

                      > Gość portalu: Emily napisał(a):
                      >
                      > > dyzma_ napisał(a):
                      > >
                      > > > Czy z cala pewnoscia wygraja demokraci?
                      > >
                      > > jesli Bush nie poprawi
                      > > gospodarki, to NA PEWNO nie wygra

                      Powell jest zwiazany z obecna administracja, a ta ma kreche gospodarcza w
                      opinii spoleczenstwa, wiec wydaje sie ze on nie ma szans. poza tym, on przeciez
                      nie bedzie startowal przeciw Bushowi.
                      • dyzma_ A czy Powell ma szanse w 2008? ... 02.04.03, 16:30
                        ...gdy kreche gospodarcza w opinii spoleczenstwa beda juz mieli demokraci?
                        • Gość: Emily Re: A czy Powell ma szanse w 2008? ... IP: *.nv.nv.cox.net 03.04.03, 00:05
                          dyzma_ napisał(a):

                          > ...gdy kreche gospodarcza w opinii spoleczenstwa beda juz mieli demokraci?

                          czy Ty myslisz Dyzmo, ze ja jestem Pythia delficka? Moze Powell ma, moze nie
                          ma. Ale sadze, ze wowczas najwieksza szanse bedzie miala Hillary. Ona nawet
                          mialaby ja w 2004, gdyby startowala. Licze nas to, ze sie zdecyduje, bo jest
                          zdecydowanie najlepszym kandydatem z demokratow.
                          • dyzma_ Re: A czy Powell ma szanse w 2008? ... 03.04.03, 05:15
                            Gość portalu: Emily napisał(a):

                            > czy Ty myslisz Dyzmo, ze ja jestem Pythia delficka?

                            No, czyba nie :)

                            > Moze Powell ma, moze nie ma.

                            Ale ... moze i tak :)
                            Przeciez Pytia byla znana glownie z tego ze dawala odpowiedzi wyjatkowo
                            wieloznaczne.

                            > Ale sadze, ze wowczas najwieksza szanse bedzie miala Hillary.

                            No nie. W 2008 demokraci beda kompletnie bez szans. Przeciez beda mieli kreche
                            gospodarcza w opinii spoleczenstwa.
                            • Gość: Emily Re: A czy Powell ma szanse w 2008? ... IP: *.nv.nv.cox.net 03.04.03, 13:36
                              dyzma_ napisał(a):

                              > Gość portalu: Emily napisał(a):
                              >
                              > > czy Ty myslisz Dyzmo, ze ja jestem Pythia delficka?
                              >
                              > No, czyba nie :)
                              >
                              > > Moze Powell ma, moze nie ma.
                              >
                              > Ale ... moze i tak :)
                              > Przeciez Pytia byla znana glownie z tego ze dawala odpowiedzi wyjatkowo
                              > wieloznaczne.
                              >
                              > > Ale sadze, ze wowczas najwieksza szanse bedzie miala Hillary.
                              >
                              > No nie. W 2008 demokraci beda kompletnie bez szans. Przeciez beda mieli
                              kreche
                              > gospodarcza w opinii spoleczenstwa.

                              Tak jest tylko w Twojej wyobrazni, Dyzmo. Amerykanie pamietaja raj
                              gospodarczy, jaki stworzyl Clinton i beda chcieli widziec go ponownie w Bialym
                              Domu, nawet w roli I gentelmana:)
                              • dyzma_ Re: A czy Powell ma szanse w 2008? ... 03.04.03, 14:18
                                Gość portalu: Emily napisał(a):

                                > Tak jest tylko w Twojej wyobrazni, Dyzmo. Amerykanie pamietaja raj
                                > gospodarczy, jaki stworzyl Clinton i beda chcieli widziec go ponownie w
                                Bialym
                                > Domu, nawet w roli I gentelmana:)

                                Jesli tak pamietaja ten raj, to dlaczego wybrali republikanina prezydentem?
                              • dyzma_ A czy Condi ma szanse w 2008? ... 03.04.03, 16:53
                                Gość portalu: Emily napisał(a):

                                > > No nie. W 2008 demokraci beda kompletnie bez szans. Przeciez beda mieli
                                > kreche gospodarcza w opinii spoleczenstwa.
                                >
                                > Tak jest tylko w Twojej wyobrazni, Dyzmo.

                                No. Jakzesz to tak, Emi?
                                Przeciez to logicznie wynika z tego co sama napisalas powyzej.

                                Skoro gospodarka zacznie sie podnosic dopiero w 2023 to po objeciu wladzy w
                                2004 demokraci beda mieli w 2008 gruuuuuuuba kreche gospodarcza w opinii
                                spoleczenstwa za to ze rzadza juz cale cztery lata a tu szambo nadal takie samo
                                jak bylo - sklepy dalej puste, na polkach tylko ocet. itede.

                                > > > Ale sadze, ze wowczas najwieksza szanse bedzie miala Hillary.

                                Jestem calym sercem (!) za zaprowadzeniem kobiecych rzadow w Ameryce i takze za
                                zwiekszeniem roli "widocznych mniejszosci".
                                (Zeby wreszcie niektorzy nawiedzeni przestali bredzic ze tak faktycznie to
                                nadal rzadzi pewna okreslona "niewidoczna" mniejszosc).

                                Z powyzszych powodow uwazam ze znakomita kandydatka w 2008 byla by Condolezza.

                                Dla mnie, Condi bije na glowe Hillary, pod kazdym wzgledem.
                                (Takze, co tez dosc wazne - pod wzgledem urody i osobistego czaru :).

                                Czy popierasz taka kandydature?


                                > Clinton ... ponownie w Bialym
                                > Domu, nawet w roli I gentelmana:)

                                Przyszle starzystki juz teraz pilnie wertuja katalogi "Victoria's Secret" :))

                                • Gość: Emily Re: A czy Condi ma szanse w 2008? ... IP: *.nv.nv.cox.net 04.04.03, 03:12
                                  dyzma_ napisał(a):

                                  > No. Jakzesz to tak, Emi?
                                  > Przeciez to logicznie wynika z tego co sama napisalas powyzej.
                                  > Skoro gospodarka zacznie sie podnosic dopiero w 2023 to po objeciu wladzy w
                                  > 2004 demokraci beda mieli w 2008 gruuuuuuuba kreche gospodarcza w opinii
                                  > spoleczenstwa za to ze rzadza juz cale cztery lata a tu szambo nadal takie
                                  samo
                                  > jak bylo - sklepy dalej puste, na polkach tylko ocet. itede.


                                  Historycznie zwykle bralo US 20-30 lat, zeby wygrzebac sie z zapasci
                                  ekonomicznych po duzych wojnach, i wojna iracka do takich nalezy. Poniewaz te
                                  wojne wywolali republikanie i administracja GB jest wyjatkowo nieudolna i
                                  skorumpowana, nie nalezy sie dziwic, ze wina za obecna zapasc ekonomiczna
                                  spoleczenstwo obwini republikanow. To maja w banku. Wygrana wojny nic nie
                                  znaczy i nie uratowala ona starego Busha. Ludzie beda szukac zmiany rzadow w
                                  nadziei, ze cos sie poprawi. A Bush zostal raczej mianowany na prezydenta przez
                                  konserwatywny sad, niz wybrany.

                                  > Jestem calym sercem (!) za zaprowadzeniem kobiecych rzadow w Ameryce i takze
                                  za zwiekszeniem roli "widocznych mniejszosci".
                                  > (Zeby wreszcie niektorzy nawiedzeni przestali bredzic ze tak faktycznie to
                                  > nadal rzadzi pewna okreslona "niewidoczna" mniejszosc).
                                  > Z powyzszych powodow uwazam ze znakomita kandydatka w 2008 byla by Condolezza.
                                  > Dla mnie, Condi bije na glowe Hillary, pod kazdym wzgledem.
                                  > (Takze, co tez dosc wazne - pod wzgledem urody i osobistego czaru :).

                                  Z gustami, jak wiadomo, sie nie dyskutuje. Ja jestem demokratka i Condi mi nie
                                  lezy. Ona jest bez kregoslupa i bedzie tylko marionetka, podobnie jak teraz.
                                  Poza tym, ona nie ma zadnego poparcia, a jako panna, bze meza i dzieci nie ma
                                  szans. Natomiast Hillary jest bardzo niezalezna, madra, doswiadczona (8 lat
                                  wspolrzadzenia w Bialym) i cieszy sie bardzo wysoka estyma w Senacie. Uwazana
                                  jest za najinteligentniejszego senatora obojga plci. Tak! IMO Hillary jest
                                  obecnie jedyna kobieta, ktora ma szanse zostac pierwsza prezydenta USA.
                                  >
                                  > Czy popierasz taka kandydature?

                                  Nie popieram, Condi, bo jej nie lubie i napisalam powyzej dlaczego.

                                  > > Clinton ... ponownie w Bialym
                                  > > Domu, nawet w roli I gentelmana:)

                                  Tak, wiekszosc Amerykanow chetnie widzialaby go tam ponownie.

                                  > Przyszle starzystki juz teraz pilnie wertuja katalogi "Victoria's Secret" :))

                                  Mylisz sie, Hillary bedzie przyjmowac tylko inteligentnych adonisow na
                                  stazystow. Czy sa jakies meskie odpowieniki katalogow Victorii Secret?:))
                                  • dyzma_ Re: A czy Condi ma szanse w 2008? ... 04.04.03, 04:09
                                    Gość portalu: Emily napisał(a):

                                    > Historycznie zwykle bralo US 20-30 lat, zeby wygrzebac sie z zapasci
                                    > ekonomicznych po duzych wojnach,... Ludzie beda szukac zmiany rzadow w
                                    > nadziei, ze cos sie poprawi.

                                    No dobrze, przeciez wiem. To w 2004.
                                    A w 2008 nadal bedzie bryndza i ludzie znow beda szukac zmiany rzadow (tym
                                    razem, demokratycznych) w nadziei, ze cos sie poprawi.
                                    Mysle ze wtedy bedzie czas na Powella (skoro Condi nie moze liczyc na Twoj
                                    glos :(

                                    > A Bush zostal raczej mianowany na prezydenta przez konserwatywny sad, niz
                                    wybrany.

                                    Acha.

                                    > Condi ... jako panna, bez meza i dzieci nie ma
                                    > szans.

                                    To bardzo nie w liberalnym stylu pozbawiac kogos szans z powodu jego orientacji
                                    seksualnej (lub tez, braku takowej).

                                    > Czy sa jakies meskie odpowieniki katalogow Victorii Secret?:))

                                    Jesli jest zapotrzebowanie, to pewnie sa.
                                    Ale co to by tak wlasciwie mialo byc?
                                    Kalesony-kabaretki?
                                    G-string sppedos?

                                • Gość: Emily Re: Pytanie do Dyzmy IP: *.nv.nv.cox.net 04.04.03, 03:14
                                  Czy Ty mieszkasz w USA, czy Twoj republikanizm jest raczej platoniczny.
                                  • dyzma_ Re: Pytanie do Dyzmy 04.04.03, 04:22
                                    Gość portalu: Emily napisał(a):

                                    > Czy Ty mieszkasz w USA,

                                    Nie.
                                    Na szczescie? (jeden republikanski glos mniej:)

                                    My tu USA lubimy tak sobie:)
                                    Nawet jakis czas temu armia mojego obecnego kraju zdobyla Waszyngton i spalila
                                    Bialy Dom.

                                    > czy Twoj republikanizm jest raczej platoniczny.

                                    Raczej arystotelesowski niz platoniczny.

                                    Czyli: przedkladajacy eksperymenty, obserwacje i doswiadczalna weryfikacje
                                    hipotez nad spekulacje, idealizacje i dopasowywanie opisania swiata do
                                    sztucznie stworzonych aksjomatow.
                                    • Gość: Emily Re: Pytanie do Dyzmy IP: *.nv.nv.cox.net 04.04.03, 04:42
                                      dyzma_ napisał(a):

                                      > Gość portalu: Emily napisał(a):
                                      >
                                      > > Czy Ty mieszkasz w USA,
                                      >
                                      > Nie.
                                      > Na szczescie? (jeden republikanski glos mniej:)

                                      To zalezy od Twoich osobistych ocen. USA to piekny kraj.

                                      My tu USA lubimy tak sobie:)
                                      > Nawet jakis czas temu armia mojego obecnego kraju zdobyla Waszyngton i
                                      spalila Bialy Dom.

                                      Really????? When? Czy to nie byli przypadkiem prowincjonalni Francuzi za
                                      wielkich jezior polnocy:)? A moze Ty jestes prawdziwy Indianin?

                                      > > czy Twoj republikanizm jest raczej platoniczny.
                                      >
                                      > Raczej arystotelesowski niz platoniczny.
                                      > Czyli: przedkladajacy eksperymenty, obserwacje i doswiadczalna weryfikacje
                                      > hipotez nad spekulacje, idealizacje i dopasowywanie opisania swiata do
                                      > sztucznie stworzonych aksjomatow.

                                      Ok. rozumiem. A jakie to konkretne eksperymenty, obserwacje i weryfikacje
                                      jakich hipotez udowodnily wyzszosc swiat republikanskich nad swietami
                                      demokratycznymi??? Jesli wszystko sprowadza sie do gabarytow tudziez wagi
                                      zwierzatek partyjnych, to przyznaje Ci racje. Slon zaiste przewazy osiolka,
                                      ktorego osobiscie bardzo lubie, bo zwinniejszy i chyba inteligentniejszy, choc
                                      ma zla opinie, calkiem niezasluzona. Niektorzy upor nazywaja glupota, a to
                                      przeciez jest inteligencja - wiedziec czego sie chce. Czyz nie?

                                      • dyzma_ Re: Pytanie do Dyzmy 04.04.03, 06:36
                                        Gość portalu: Emily napisał(a):

                                        > USA to piekny kraj.

                                        U nas jest jeszcze ladniej! (i luznej)

                                        (a Condi jest ladniejsza niz Hillary. i tyle:)

                                        > My tu USA lubimy tak sobie:)
                                        > > Nawet jakis czas temu armia mojego obecnego kraju zdobyla Waszyngton i
                                        > spalila Bialy Dom.
                                        >
                                        > Really????? When?

                                        W Kwietniu 1812
                                        "home.earthlink.net/~gfeldmeth/chart.1812.html"

                                        Zachcialo Wam sie "regime change" skurczybyki!
                                        No to dla odswiezenia pamieci dostaliscie niedawno takze w hokeja lomot ze az
                                        gwizdalo - nawet od naszych kobiet:)

                                        > Ok. rozumiem. A jakie to konkretne eksperymenty, obserwacje i weryfikacje
                                        > jakich hipotez udowodnily wyzszosc swiat republikanskich nad swietami
                                        > demokratycznymi???

                                        Moje obserwacje wskazuja ze republikanie maja gospodarczo rowniej pod sufitem
                                        niz demokraci. Eksperymentalnie zostanie to sprawdzone w 2004 i 2008. Zaleznie
                                        od wyniku eksperymentu moge obecna teze podtrzymac lub odrzucic.

                                        > osiolka,
                                        > ktorego osobiscie bardzo lubie, bo zwinniejszy i chyba inteligentniejszy,

                                        Tez wole osiolka.
                                        W koncu to ulubiony pojazd Sancho Pansy :)

                                        > Niektorzy upor nazywaja glupota,

                                        Upor - zalezy w jakiej sprawie.
                                        Glupota jest robic wkolko to samo i oczekiwac za kazdym razem innych rezultatow.

                                        • dyzma_ ooops, April 1813 n/t 04.04.03, 06:41
                                        • Gość: Emily Re: Pytanie do Dyzmy IP: *.nv.nv.cox.net 04.04.03, 15:05
                                          dyzma_ napisał(a):

                                          > > USA to piekny kraj.
                                          > U nas jest jeszcze ladniej! (i luznej)

                                          Licytacja geograficznej urody? moze i u Was luzniej, ale u nas cieplej, a ja
                                          pasjami lubie lenistwo tubtropikow.

                                          (a Condi jest ladniejsza niz Hillary. i tyle:)

                                          juz pisalam - de gustibus non disputandum. Poza tym meskie oko zdaje sie nieco
                                          inaczej ocenia urode kobieca, niz zenskie. My mozemy byc w tej materii naprawde
                                          obiektywne. Kiedy jedna kobieta mowi o drugiej, ze jest "ladna" to jest to
                                          uczciwa ocena estetyczna, bez podtekstwow hormonalnych, powiedzmy:)

                                          spalili bialy dom
                                          > W Kwietniu 1812
                                          > "<a
                                          href="home.earthlink.net/~gfeldmeth/chart.1812.html""target="_blank"
                                          > >home.earthlink.net/~gfeldmeth/chart.1812.html"</a>

                                          nie rozumiem dlaczego identyfikujesz sie brytami. czy Wy sie nadal uwazacie sie
                                          za subjektow krolowki, czy jestescie suwerennym narodem? w koncu nasi tez
                                          kiedys zaczynali jako subjekci, ale wybrali wolnosc...

                                          > Zachcialo Wam sie "regime change" skurczybyki!
                                          > No to dla odswiezenia pamieci dostaliscie niedawno takze w hokeja lomot ze az
                                          > gwizdalo - nawet od naszych kobiet:)

                                          Skurczone byki - what's that? dla informacji, regime change u nas nastepuje co
                                          4 albo co 8 lat. takie sa greguly gry. a hokej tudziez inne przyziemne igrzyska
                                          mnie nie interesuje i wszystko mi jedno kto wygrywa. wygrywa lepszy i tak byc
                                          powinno. mysle jednak, ze nasi sa lepsi w zeglarstwe, plywaniu, surfingu i
                                          innych "cieplych" sportach.

                                          > > Ok. rozumiem. A jakie to konkretne eksperymenty, obserwacje i weryfikacje
                                          > > jakich hipotez udowodnily wyzszosc swiat republikanskich nad swietami
                                          > > demokratycznymi???
                                          >
                                          > Moje obserwacje wskazuja ze republikanie maja gospodarczo rowniej pod sufitem
                                          > niz demokraci. Eksperymentalnie zostanie to sprawdzone w 2004 i 2008.
                                          Zaleznie od wyniku eksperymentu moge obecna teze podtrzymac lub odrzucic.

                                          Widzisz, rownosc pod sufitem niekoniecznie jest miara doskonalosci. Gladki i
                                          rowny mozg jest glupi jak dynia, a mozg intensywnie pofaldowany, z ogromna
                                          iloscia gor, dolin, szczelin i pagorkow czesto bywa genialny. Im wiecej
                                          tych "deformacji", tym lepiej.

                                          > > osiolka,
                                          > > ktorego osobiscie bardzo lubie, bo zwinniejszy i chyba inteligentniejszy,
                                          > Tez wole osiolka.
                                          > W koncu to ulubiony pojazd Sancho Pansy :)

                                          przynajmniej w zoologii sie zgadzamy:)

                                          > > Niektorzy upor nazywaja glupota,
                                          >
                                          > Upor - zalezy w jakiej sprawie.
                                          > Glupota jest robic wkolko to samo i oczekiwac za kazdym razem innych
                                          rezultatow.

                                          z tym tez sie zgadzam. not bad.
                                          • dyzma_ O wyzszosci swiat 04.04.03, 15:23
                                            Gość portalu: Emily napisał(a):

                                            > > > Ok. rozumiem. A jakie to konkretne eksperymenty, obserwacje i weryfik
                                            > acje jakich hipotez udowodnily wyzszosc swiat republikanskich nad swietami
                                            demokratycznymi???

                                            Co do swiat to tez sie zgadzamy.
                                            Wole te demokratyczne.
                                            Sa mniej skomercjalizowane.
                                            Czy ktos kiedys slyszal o "Hannukah shopping" ?
                                            • Gość: Emily Re: O wyzszosci swiat IP: *.nv.nv.cox.net 04.04.03, 18:25
                                              dyzma_ napisał(a):

                                              > Co do swiat to tez sie zgadzamy.
                                              > Wole te demokratyczne.
                                              > Sa mniej skomercjalizowane.
                                              > Czy ktos kiedys slyszal o "Hannukah shopping" ?

                                              oczywiscie, ze slyszalam. O ile wiem, to H. shopping jest nawet bardziej
                                              rozpasany niz Ch. shopping.
                                              • dyzma_ Re: O wyzszosci swiat 04.04.03, 18:39
                                                Gość portalu: Emily napisał(a):

                                                > dyzma_ napisał(a):
                                                >
                                                > > Co do swiat to tez sie zgadzamy.
                                                > > Wole te demokratyczne.
                                                > > Sa mniej skomercjalizowane.
                                                > > Czy ktos kiedys slyszal o "Hannukah shopping" ?
                                                >
                                                > oczywiscie, ze slyszalam. O ile wiem, to H. shopping jest nawet bardziej
                                                > rozpasany niz Ch. shopping.

                                                Ciekawe.
                                                U nas "up there" H. shopping nie wystepuje w przyrodzie.
                                                Za to Ch. shopping startuje pelna para nazajutrz po Halloween.
                                                Musze kiedys tam do Was wpasc w sezonie i poobserwowac :)

                                                Jesli sie potwierdzi - to chyba bedzie juz ostateczny dowod na to ze jednak ta
                                                okreslona mniejszosc faktycznie rzadzi w USA.

                                                • Gość: Emily Re: O wyzszosci swiat IP: *.nv.nv.cox.net 04.04.03, 18:49
                                                  dyzma_ napisał(a):

                                                  > Gość portalu: Emily napisał(a):
                                                  >
                                                  > >> > oczywiscie, ze slyszalam. O ile wiem, to H. shopping jest nawet bardziej
                                                  > > rozpasany niz Ch. shopping.
                                                  >
                                                  > Ciekawe.
                                                  > U nas "up there" H. shopping nie wystepuje w przyrodzie.
                                                  > Za to Ch. shopping startuje pelna para nazajutrz po Halloween.
                                                  > Musze kiedys tam do Was wpasc w sezonie i poobserwowac :)
                                                  >
                                                  > Jesli sie potwierdzi - to chyba bedzie juz ostateczny dowod na to ze jednak
                                                  ta > okreslona mniejszosc faktycznie rzadzi w USA.

                                                  watpie, czy to bedzie dowod na cos (co Cie wyraznie interesuje), bo podobnie
                                                  rozpasane sa zukupy na kwanza. po prostu handlowcy wykorzystuja kazda okazje,
                                                  zeby zrobic kase. zdaje sie, to sie nawywa fachowo prawem rynku, ale to nie
                                                  moja specjalnosc. A na zakupy zapraszamy:))
                                                  • dyzma_ Re: O wyzszosci swiat 04.04.03, 19:14
                                                    Gość portalu: Emily napisał(a):

                                                    > A na zakupy zapraszamy:))

                                                    ??
                                                    Przeciez pisalas (w jakims innym watku), ze sklepy sa puste, bo gospodarka lezy.
                                                  • Gość: Emily Re: O wyzszosci swiat IP: *.nv.nv.cox.net 04.04.03, 20:01
                                                    dyzma_ napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Emily napisał(a):
                                                    >
                                                    > > A na zakupy zapraszamy:))
                                                    >
                                                    > ??
                                                    > Przeciez pisalas (w jakims innym watku), ze sklepy sa puste, bo gospodarka
                                                    lezy

                                                    tak i mam nadzieje, ze podtrzymasz ja swoja kasa:)) sklepy sa puste, bo ludzie
                                                    czuja sie zagrozeni wojna ekonomicznie-psychologicznie, i terroryzmem
                                                    fizycznie. ale gosci na zakupy zawsze zapraszamy.
                                          • dyzma_ Re: Pytanie do Dyzmy 05.04.03, 03:04
                                            Gość portalu: Emily napisał(a):

                                            > ja pasjami lubie lenistwo subtropikow.

                                            Az sie boje zapytac ..... ale .....
                                            czy to z tego (miedszy innymi) powodu gospodarka lezy? :)
                                            • Gość: Em Re: Pytanie do Dyzmy IP: *.nv.nv.cox.net 05.04.03, 05:08
                                              dyzma_ napisał(a):

                                              > Gość portalu: Emily napisał(a):
                                              >
                                              > > ja pasjami lubie lenistwo subtropikow.
                                              >
                                              > Az sie boje zapytac ..... ale .....
                                              > czy to z tego (miedszy innymi) powodu gospodarka lezy? :)

                                              nie pytaj.....
                                          • dyzma_ Kobiece oko 05.04.03, 03:11
                                            Gość portalu: Emily napisał(a):

                                            > meskie oko zdaje sie nieco
                                            > inaczej ocenia urode kobieca, niz zenskie. My mozemy byc w tej materii
                                            naprawde obiektywne. Kiedy jedna kobieta mowi o drugiej, ze jest "ladna" to
                                            jest to uczciwa ocena estetyczna

                                            Musisz jednak uczciwie przyznac ze kobiece opinie o urodzie innych kobiet sa
                                            zupelnie nieistotne i pozbawione jakiegokolwiek wplywu na rzeczywistosc.
                                            Prawda?
                                            • Gość: Emily Re: Kobiece oko IP: *.nv.nv.cox.net 05.04.03, 05:09
                                              dyzma_ napisał(a):

                                              > Gość portalu: Emily napisał(a):
                                              >
                                              > > meskie oko zdaje sie nieco
                                              > > inaczej ocenia urode kobieca, niz zenskie. My mozemy byc w tej materii
                                              > naprawde obiektywne. Kiedy jedna kobieta mowi o drugiej, ze jest "ladna" to
                                              > jest to uczciwa ocena estetyczna
                                              >
                                              > Musisz jednak uczciwie przyznac ze kobiece opinie o urodzie innych kobiet sa
                                              > zupelnie nieistotne i pozbawione jakiegokolwiek wplywu na rzeczywistosc.
                                              > Prawda?

                                              absolutnie nie przyznam tego, bo mysle akurat odwrotnie... rzeczywistosc
                                              ksztaltuja kobiety, Dyzmo.
                                              • dyzma_ czas wreszcie na meskie decyzje 05.04.03, 19:27
                                                Gość portalu: Emily napisał(a):

                                                > > Musisz jednak uczciwie przyznac ze kobiece opinie o urodzie innych kobiet
                                                > sa zupelnie nieistotne i pozbawione jakiegokolwiek wplywu na rzeczywistosc.
                                                > > Prawda?

                                                > absolutnie nie przyznam tego, bo mysle akurat odwrotnie... rzeczywistosc
                                                > ksztaltuja kobiety, Dyzmo.

                                                No to wpakowalyscie nas w niezle bagno!
                                                Gospodarka lezy.
                                                Sklepy puste.
                                                Rzez niewiniatek.
                                                W nocy spadlo mi przed domem znowy 15 cm sniegu.

                                                Najwyzszy chyba czas zeby mezczyzni wreszcie wziel sprawy w swoje rece.

                                          • dyzma_ zgoda 05.04.03, 03:17
                                            Gość portalu: Emily napisał(a):

                                            > > Tez wole osiolka.
                                            > > W koncu to ulubiony pojazd Sancho Pansy :)
                                            >
                                            > przynajmniej w zoologii sie zgadzamy:)

                                            Slyszalem kiedys o "zoologicznej nienawisci" ale "zoologiczna zgoda" to chyba
                                            cos nowego :)
                                            • Gość: Emily Re: zgoda IP: *.nv.nv.cox.net 05.04.03, 17:40
                                              dyzma_ napisał(a):


                                              > Slyszalem kiedys o "zoologicznej nienawisci" ale "zoologiczna zgoda" to chyba
                                              > cos nowego :)

                                              w przyrodzie wszystko mozna spotkac. mamy zoologiczny antagonism i "nienawisc"
                                              i mamy ich przeciwienstwo - zgode. Gdyby jej nie bylo, nas by nie bylo.
                                          • dyzma_ God Save the Queen 05.04.03, 03:31
                                            Gość portalu: Emily napisał(a):

                                            > nie rozumiem dlaczego identyfikujesz sie brytami.

                                            No coz. Akurat tak sie sklada ze Krolowa Kanady jest takze ich krolowa.

                                            > czy Wy sie nadal uwazacie sie
                                            > za subjektow

                                            Oczywiscie ze jestem "the loyal subject of Her Majesty QE II".
                                            Monarchia konstytucyjna to szczytowe osiagniecie ludzkosci w dziedzinie
                                            ustrojow spolecznych.

                                            (poza tym - QE II tez jest ladniejsza od Hillary).

                                            > nasi tez ... ale wybrali wolnosc...

                                            Smutne.
                                            Zdaje sie ze teraz masz okazje ze zgroza obserwowac oplakane tego skutki.
                                            Ale nie trac nadziei.
                                            Odpowiednia proklamacja jest juz gotowa.
                                            Skoro nie przydala sie w 2000 to mozna jej bedzie uzyc przy kazdej nastepnej
                                            okazji.
                                            Czytaj nizej...
                                          • dyzma_ Do obywateli USA 05.04.03, 03:33
                                            NOTICE OF REVOCATION OF INDEPENDENCE

                                            To the citizens of the United States of America,
                                            In the light of your failure to elect a President of the USA
                                            and thus to govern yourselves, we hereby give notice of the
                                            revocation of your independence, effective today.

                                            Her Sovereign Majesty Queen Elizabeth II will resume
                                            monarchial duties over all states, commonwealths and other
                                            territories. Except Utah, which she does not fancy. Your new
                                            prime minister (The rt. hon. Tony Blair, MP for the 97.85%
                                            of you who have until now been unaware that there is a world
                                            outside your borders) will appoint a minister for America
                                            without the need for further elections.

                                            Congress and the Senate will be disbanded. A questionnaire will
                                            be circulated next year to determine whether any of you noticed.
                                            To aid in the transition to a British Crown Dependency, the
                                            following rules are introduced with immediate effect:

                                            1. You should look up "revocation" in the Oxford English
                                            Dictionary. Then look up "aluminium". Check the pronunciation guide.
                                            You will be amazed at just how wrongly you have been pronouncing it.
                                            Generally, you should raise your vocabulary to acceptable levels.
                                            Look up "vocabulary". Using the same twenty seven words interspersed
                                            with filler noises such as "like" and "you know" is an
                                            unacceptable and inefficient form of communication.
                                            Look up "interspersed".

                                            2. There is no such thing as "US English".
                                            We will let Microsoft know on your behalf.

                                            3. You should learn to distinguish the English and Australian
                                            accents. It really isn't that hard.

                                            4. Hollywood will be required occasionally to cast English
                                            actors as the good guys.

                                            5. You should relearn your original national anthem, "God
                                            Save The Queen", but only after fully carrying out task 1.
                                            We would not want you to get confused and give up half way
                                            through.

                                            6. You should stop playing American "football". There is only
                                            one kind of football. What you refer to as American "football" is
                                            not a very good game. The 2.15% of you who are aware that
                                            there is a world outside your borders may have noticed that no
                                            one else plays "American" football. You will no longer be allowed
                                            to play it, and should instead play proper football. Initially, it
                                            would be best if you played with the girls.
                                            It is a difficult game. Those of you brave enough will, in time, be
                                            allowed to play rugby (which is similar to American "football",
                                            but does not involve stopping for a rest every twenty seconds or
                                            wearing full kevlar body armour like nancies). We are hoping to get
                                            together at least a US rugby sevens side by 2005.

                                            7. You should declare war on Quebec and France, using nuclear
                                            weapons if they give you any merde. The 97.85% of you who were not
                                            aware that there is a world outside your borders should count
                                            yourselves lucky. The Russians have never been the bad guys.
                                            "Merde" is French for "shit".

                                            8. July 4th is no longer a public holiday. November 8th will be a
                                            new national holiday, but only in England.
                                            It will be called "Indecisive Day".

                                            9. All American cars are hereby banned. They are crap and it
                                            is for your own good. When we show you German cars, you will
                                            understand what we mean.

                                            10. Please tell us who killed JFK. It's been driving us crazy.

                                            Thank you for your cooperation.
                                            • Gość: Emily Re: Do obywateli USA IP: *.nv.nv.cox.net 05.04.03, 05:05
                                              I am all for it! Teraz jednak troche za pozno na przyjecie tej deklaracji, bo
                                              juz mianowali prezydenta i jakie sa tego skutki, kazdy widzi:((( ale moze
                                              przyda sie w 2004. A ogolnie to calkiem odpowiada mi monarchia konstytucyjna -
                                              chyba troche mniej w niej korupcji i walk plemiennych/partyjnych. Zgadzam sie
                                              na taka monarchie pod warunkiem, ze korona dziedziczyc sie bedzie tylko po
                                              kadzieli:). jesli brak bedzie potomkow plci zenskiej.
                                              • dyzma_ Re: Do obywateli USA 05.04.03, 05:51
                                                Gość portalu: Emily napisał(a):

                                                > I am all for it!

                                                No widzisz! :))
                                                I ja - jako swiezy imigrant - bylem antymonarchista ale potem pomieszkalem
                                                nieco, poobserwowalem, podyskutowalem z madrymi przyjaciolmi - i z tego
                                                wyroslem.

                                                > A ogolnie to calkiem odpowiada mi monarchia konstytucyjna - chyba troche
                                                mniej w niej korupcji i walk plemiennych/partyjnych.

                                                Exactly.

                                                > Zgadzam sie na taka monarchie pod warunkiem, ze korona dziedziczyc sie bedzie
                                                tylko po kadzieli:)

                                                OK.
                                                Dla mnie moze sie dziedziczyc jakkolwiek, aby byla "biologicznie" dziedziczna.
                                                Po kadzieli to nawet praktyczniej - pochodzenie prwawowitych dziedziczek tronu
                                                jest zawsze niewatpliwe.
                                                • Gość: Emily Re: Do obywateli USA IP: *.nv.nv.cox.net 05.04.03, 17:34
                                                  dyzma_ napisał(a):


                                                  > No widzisz! :))
                                                  > I ja - jako swiezy imigrant - bylem antymonarchista ale potem pomieszkalem
                                                  > nieco, poobserwowalem, podyskutowalem z madrymi przyjaciolmi - i z tego
                                                  > wyroslem.

                                                  no to kiedy przyjdziecie nas wyzwalac z demokracji republikanskiej?
                                                  • dyzma_ kiedy 05.04.03, 19:22
                                                    Gość portalu: Emily napisał(a):

                                                    > dyzma_ napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > No widzisz! :))
                                                    > > I ja - jako swiezy imigrant - bylem antymonarchista ale potem pomieszkalem
                                                    >
                                                    > > nieco, poobserwowalem, podyskutowalem z madrymi przyjaciolmi - i z tego
                                                    > > wyroslem.
                                                    >
                                                    > no to kiedy przyjdziecie nas wyzwalac z demokracji republikanskiej?

                                                    Na zewnetrzna pomoc nie macie co liczyc.
                                                    Napisalem przeciez ze to sie osiaga w procesie dojrzewania spoleczenstwa.
                                                    Trzeba obserwowac, dyskutowac z madrymi przyjaciolmi ....
                                                  • Gość: Emily Re: kiedy IP: *.nv.nv.cox.net 06.04.03, 17:58
                                                    dyzma_ napisał(a):

                                                    > Na zewnetrzna pomoc nie macie co liczyc.
                                                    > Napisalem przeciez ze to sie osiaga w procesie dojrzewania spoleczenstwa.
                                                    > Trzeba obserwowac, dyskutowac z madrymi przyjaciolmi ....

                                                    OK, i co madry przyjaciel radzi? ktora droga wiedzie do Rzymu, pardon - do
                                                    monarchicznej nirwanny? mysle, ze narod USA chetnie zaadoptowalby Toni Blaira,
                                                    bo czlowiek potrafi mowic, tylko z krolowka moga byc klopoty, bo nasi czapkowac
                                                    nie lubia. czy mozna miec monarchie wirtualna albo sprawiedliwie rozdzielona?
                                                    krolowka u was a Toni u nas?
            • Gość: Zenek Re: A kto wygra wybory? IP: *.dyn.optonline.net 02.04.03, 05:19
              dyzma_ napisał(a):

              > Gość portalu: Emily napisał(a):
              >
              > > Bush skonczy chyba podobnie do swego ojca -
              > > przegra wybory,

              Keep dreaming.

              Bush, Cheney 2004.

        • Gość: czapski Nieprawdy Arczyslawa IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 02.04.03, 17:35
          Gość portalu: Arczyslaw napisał(a):

          > W zapewnieniach pana Ungera, ze "innej Ameryki juz nie bedzie"
          > wyczuwa sie pewne i zdenerwowanie i obawe przed jakakolwiek
          > zmiana. Najwyrazniej obecna Ameryka bardzo mu odpowiada.
          > A przeciez nie dalej jak dwa lata temu, mielismy juz "inna"
          > Ameryke. Ameryke, ktora byla lokomotywa globalnej gospodarki z
          > najnizszym bezrobociem i najwyzsza gielda, ktora obnizala swoj
          > budzet wojskowy i uczestniczyla w pracach i tworzeniu
          > miedzynarodowych instytucji, w tym ONZ. Do tego jej owczesny
          > Prezydent, wielki przyjaciel przywodcow europejskich otrzymywal
          > owacje na stojaco przemawiajac w Europie o potrzebie pokoju,
          > porozumienia i liwidacji barier miedzy krajami. Nie
          > przeszkadzalo mu ani NATO, ani ONZ ani "stara Europa" ani nawet
          > Arafat, z ktorym negocjowal jak rowny z rownym.
          > Wiec moze jednak jest nadzieja, ze Amerykanie otrzasna sie
          > jednego dnia (wybory juz w przyszlym roku) i stwierdza, ze
          > ta "stara" Ameryka bardziej im odpowiada, niz ta, jaka
          > proponuje im dzisiaj Bush i grono jego zydowsko-ewangielicznych
          > oszolomow. No a ze taka Ameryka nie bedzie sie podobac panu
          > Ungerowi i jemu podobnym, to doprawdy niewielka strata.

          To wlasnie ten poprzedni prezydent doprowadzil gospodarke do tego, ze
          calkowicie wytracila dynamike stworzona przez Reagana, ten sam prezydent
          pozwolil umacniac sie organizacjom terroystycznym w sposob tak daleki ze byly
          przygotowane do dokonania zamachu 11/09. jego rozmowy z Arafatem jak rowny z
          rownym pozwolily tylko Arafatowi zwielokrotnic ogromny majatek, a zamachy jak
          byly tak byly
          • indris Nieprawdy wizji statycznej 02.04.03, 17:45
            P. Unger mógłby pamiętać, jak Ameryka zmieniała się choćby za jego życia. Np
            potężne awantury o segregację rasową były jeszcze w latach 60 tych. A w
            międzywojniu była prohibicja. A w XIX wieku niewolnictwo. Czyżby p. Unger uległ
            oszczędnościowej wersji sloganu Fukuyamy "koniec historii", oszczędnościowej,
            bo ograniczonej tylko do USA ? W takim razie myli się NA PEWNO.
        • Gość: U Re: Inna Ameryka juz byla IP: *.30.177.141.Dial.Boston1.Level3.net 03.04.03, 06:34
          Bedzie.Jednak moze ona byc jak "shock and awe" dla wielu.
      • Gość: Waga Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.pool.mediaWays.net 01.04.03, 21:07
        Gość portalu: czapski napisał(a):

        > Stany gdyby tylko mialy ochote moglyby zniszczyc Irak w dwa dni, ale im
        zalezy
        > na nie krzywdzeniu osob cywilnych, stad tez powolne tempo tej wojny. Strata
        > wartosci USd jest bardzo korzystna dla USa bo jest szansa na zmniejszenie
        > deficytu handlowego.



        Gra sie tak na ile przeciwnik pozwala ,
        To juz nie ma mowy o wojniew blyskawicznej ????
        No i po co Bush zamowil kolejne 100 000 najemnikow .

        Czyzby twoim zdaniem za malo jeszcze namordowal cywilow w Iraku - liczba
        ofiar bedzie rosla badz spokojny . Na skutek tej wojny zgina dziesiatki
        tysiecy irakijczykow. To jest wyzwalanie i stwarzanie ludziom lepszych
        perspektyw - a la Bush.
        • Gość: deadhiker Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.vn.shawcable.net 02.04.03, 05:06
          Gość portalu: Waga napisał(a):

          > Gość portalu: czapski napisał(a):
          >
          > > Stany gdyby tylko mialy ochote moglyby zniszczyc Irak w dwa dni, ale im
          > zalezy
          > > na nie krzywdzeniu osob cywilnych, stad tez powolne tempo tej wojny. Strat
          > a
          > > wartosci USd jest bardzo korzystna dla USa bo jest szansa na zmniejszenie
          > > deficytu handlowego.
          >
          >
          >
          > Gra sie tak na ile przeciwnik pozwala ,
          > To juz nie ma mowy o wojniew blyskawicznej ????
          > No i po co Bush zamowil kolejne 100 000 najemnikow .
          >
          > Czyzby twoim zdaniem za malo jeszcze namordowal cywilow w Iraku - liczba
          > ofiar bedzie rosla badz spokojny . Na skutek tej wojny zgina dziesiatki
          > tysiecy irakijczykow. To jest wyzwalanie i stwarzanie ludziom lepszych
          > perspektyw - a la Bush.

          Waga, widze ze jestes wdziecznym odbiorca irackiej propagandy.
          Malo Irakijczykow zginelo? Sadam osobiscie mysli ze za malo, skoro kaze
          strzelac do poddajacych sie ziomkow. Skoro ty myslisz inaczej?
    • Gość: Zuni Hegemonia Ameryki?Hhahahaha.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 19:38
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Paranoja Busha to jednoczesnie poczatek konca inperium. Wojna,
      > poza aspektem militarno-naftowym- miala spowodowac"szacunek i
      > przestrach" dla the Only World Super Power takze wsrod
      > sojusznikow, Unii Europejskiej, Japonii etc..Stalo sie inaczej.
      > Po kompromitacji dyplomatycznej jestesmy swiadkiem
      > kompromitacji militarnej w walce Dawida z Goliatem..
      > a "wyzwolicieli" nikt w Iraki nie wita ani kwatami ani chlebem
      > i sola. Jestesmy swiadkiem kompletnego fiaska polityki
      > amerykanskiej i niespotykanego od dziesiatkow lat wzrostu
      > nastrojow antyamerykanskich w calym swiecie. Do tego dolar
      > slabnie /stracil 20% do EURO/, gielda lezy, American Airlines i
      > inne firmy USA na skraju bankructwa. Oto do czego doprowadza
      > swiat paranoja Busha..

      Wkleje tu wypowiedz jaka popelnilem w watku o wypowiedzi naczelnego La
      republiki,poniewaz sadze , ze koresponduje ona z poruszonym przez ciebie
      tematem.Oto ona:
      "
      ... marzy sie swiat policentryczny , bez dominanty kulturowej ,
      czy ekonomicznego dyktatu jednej strony.
      Nieprawda jest , ze wynikly na skutek kolapsu systemu socjalistycznego swiat
      mononuklearny to jedyna racjonalna mozliwosc jaka sie po 89' otworzyla przed
      ludzkoscia.Abstrachujac od tego , ze gwaltownosci przemian nikt nie
      przewidywal ,ze bazujace na przypadkowym wylonieniu sie Ameryki jako jedynego
      zwycieskiego spadkobiercy zimnej wojny teorie(vide Fukuyuma) wziely w leb ,
      Ameryka byla sila dominujaca jedynie w odniesieniu do obszaru atlantyckiego ,
      nigdy nie dominowala w 3 swiecie , choc o te dominacje agresywnie sie starala
      inspirujac zamachy stanu ,sila potwierdzajac legitymacje dyktatorow do
      sprawowania rzadow nad ubezwlasnowolnionymi narodami etc.
      Od braku efektywnej dominacji(czytaj:przynoszacej profity cedujacym na Ameryke
      czesc swej niezaleznosci panstwom) do hegemonii?Pan zartuje prawda? Prosze mi
      wybaczyc ale moim zdaniem to szalenstwo moznaby jedynie sila powolac do zycia.
      Szkopul w tym , ze USA jak niedysponowala odpowiednio skutecznymi narzedziami
      ekonomiczno-finansowymi, politycznymi(brak naprawde szerokiego poparcia
      amerykanskich postulatow we wspolnocie miedzynarodowej ),sila zbrojna , nie
      mowiac o , pozal sie boze,wyzszosci kulturowej ,tak ich do tej pory nie nabyla
      i wszystko czego moze dokonac przy pomocy tego czym dysponuje to paraliz
      egzekucyjny prawa miedzynarodowego,zalamanie sie struktur wykonawczych
      funkcjonujacych w roznych sferach m.in w sferze pomocy humanitarnej ,
      zdrowia ,rolnictwa,ekologii etc.,zalamanie sie rynkow finasowych i recesje na
      niespotykana skale,eskalacje konfliktow zbrojnych , radykalizacje ruchow
      religijnych,zupelny upadek Afryki w kazdym aspekcie zycia spolecznego...Ergo
      zgoda na tak w rzeczywistosci niewladnego hegemona bylaby slepota i
      stanowilaby dla panstw i narodow "akt suicydalny";-)!
      Co za tym idzie wszelkie wynikajace z nierealistycznego poczucia sily
      amerykanskie hegemonistyczne uzurpacje odrzucam jako niezasadne i nieuprawnione.
      Rozumiem jednak tesknoty za silnym przywodca.
      Podobne zdarzaja sie rowniez w odniesieniu do sposobu funkcjonowania wlasnych
      panstw!
      Mozna tez je latwo dostzrec na poziomie rodziny.
      Tak moim jak i wielu innych zdaniem sa one pochodna duzego poziomu frustracji
      wynikajacego z opisanego w psychologii poczucia daremnosci.
      Miedzy innymi oczywiscie.
      Zuni.

      • Gość: Obserwator Re: Hegemonia Ameryki?Hhahahaha.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:14
        Gość portalu: Zuni napisał(a):

        > Co za tym idzie wszelkie wynikajace z nierealistycznego
        poczucia sily
        > amerykanskie hegemonistyczne uzurpacje odrzucam jako niezasadne
        i nieuprawnione

        Tak? A uzurpacje słabej, chwiejnej, gadającej EUropy (EUnuchów)
        są zasadne i uprawnione? śmiechu warte!

        > Rozumiem jednak tesknoty za silnym przywodca.

        Jakie tęsknoty? Większość EUnuchów woli anarchię i liczy na to,
        że dogada się z mordercami z Al-Quaidy, OWP, Hamasu czy Dżihadu.
        Chyba, że to ich "silne przywództwo" masz na myśli.

        > Tak moim jak i wielu innych zdaniem sa one pochodna duzego
        poziomu frustracji
        > wynikajacego z opisanego w psychologii poczucia daremnosci.
        > Miedzy innymi oczywiscie.

        Poczucie daremności wychodzi w twoich komentarzach. Oczywiście to
        ty je masz.
        • Gość: Zuni Re: Hegemonia Ameryki?Hhahahaha.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 12:37
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Gość portalu: Zuni napisał(a):
          >
          > > Co za tym idzie wszelkie wynikajace z nierealistycznego
          > poczucia sily
          > > amerykanskie hegemonistyczne uzurpacje odrzucam jako niezasadne
          > i nieuprawnione
          >
          > Tak? A uzurpacje słabej, chwiejnej, gadającej EUropy (EUnuchów)
          > są zasadne i uprawnione? śmiechu warte!
          >
          > > Rozumiem jednak tesknoty za silnym przywodca.
          >
          > Jakie tęsknoty? Większość EUnuchów woli anarchię i liczy na to,
          > że dogada się z mordercami z Al-Quaidy, OWP, Hamasu czy Dżihadu.
          > Chyba, że to ich "silne przywództwo" masz na myśli.
          >
          > > Tak moim jak i wielu innych zdaniem sa one pochodna duzego
          > poziomu frustracji
          > > wynikajacego z opisanego w psychologii poczucia daremnosci.
          > > Miedzy innymi oczywiscie.
          >
          > Poczucie daremności wychodzi w twoich komentarzach. Oczywiście to
          > ty je masz.



          Obserwatorze , przyznam ci sie do czegos.
          Otoz nie potrafie rozmawiac z wierzacymi na temat ich wiary.
          Wiedza i wiara to dwa rozne porzadki!
          To co przeczytales w moim poscie jest bardzo grubym skrotem , wobec czego nie
          swiadczy o poziomie wiedzy jaka mam na ten temat a raczej o kierunku wnioskow
          jakie na jej bazie wysnulem.
          Nie bawie sie podczas analizy zjawiska w sympatie i antypatie tak jak ty
          zdajesz sie czynic (te twoje EUropy itd.).Poglad swoj z grubsza
          wylozylem.Mozesz sie z nim zgadzac lub nie , nie bede z jego powodu wchodzil z
          toba w spor!
          Jak zaznaczylem na wstepie nie sposob prowadzic rozmowy ,chocby nawet buzliwej,
          jesli nie mozna uscislic podstawowych pojec.
          A tak jest zawsze gdy w jakiejkolwiek sprawie spor ze soba wioda wiara i wiedza.
          Zuni.
    • Gość: Zenek Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.bnl.gov 01.04.03, 20:37
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Paranoja Busha to jednoczesnie poczatek konca inperium. Wojna,

      > Po kompromitacji dyplomatycznej jestesmy swiadkiem
      > kompromitacji militarnej w walce Dawida z Goliatem..

      Keep dreaming....
    • Gość: sz Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.astro.su.se 01.04.03, 21:25
      masakra, niestety nie prima aprilis

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5168461
    • Gość: S3vSt3R Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.transition.com 01.04.03, 21:29
      Dla jednych wazna jest ropa - a dla innych Marijuana.
      Porzuc ten nawyk, bo naprawde dopadl juz Cie niezle.

    • Gość: Lysy Re: Innej Ameryki nie będzie IP: 207.181.167.* 01.04.03, 21:50
      ..że trzeba się liczyć z milionami Arabów czy Turków mających
      już prawo głosu we Francji czy w Niemczech..

      NO WLASNIE !!! A MOZE TAK ZDZICZALE MAHMUTY ZACZNA SIE LICZYC Z
      NAMI !!!?
      JAK NARAZIE TO TYLKO JANKESI MAJA NA TYLE JAJ BY Z MAHMUTAMI
      ROZMAWIAC JEDYNYM ZROZUMIALYM DLA NICH JEZYKIEM CZYLI PRZEZ LUFE
      KARABINU !!
      A TY DURNA EUROPO WYKOP SOBIE GROB ZALOZ BURKE I CZADOR A POTEM
      GRZECZNIE DAJ SIE MAHMUTOM POZREC ZYWCEM ZE SWOJA PIEPRZONA
      POLITYCZNA POPRAWNOSCIA ! NO COZ TO WSZYSTKO I TAK PRZEZ
      AMERYKE !!
      • Gość: tempiciel karaluch Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.home.cgocable.net 01.04.03, 22:00
        poszla wont swolocz odna do buszu, razem ze swoim prezdencikiem pt. bush
      • Gość: smutek Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.city.mississauga.on.ca 01.04.03, 22:41
        Gość portalu: Lysy napisał(a):

        > ..że trzeba się liczyć z milionami Arabów czy Turków mających
        > już prawo głosu we Francji czy w Niemczech..
        >
        > NO WLASNIE !!! A MOZE TAK ZDZICZALE MAHMUTY ZACZNA SIE LICZYC Z
        > NAMI !!!?
        > JAK NARAZIE TO TYLKO JANKESI MAJA NA TYLE JAJ BY Z MAHMUTAMI
        > ROZMAWIAC JEDYNYM ZROZUMIALYM DLA NICH JEZYKIEM CZYLI PRZEZ LUFE
        > KARABINU !!
        > A TY DURNA EUROPO WYKOP SOBIE GROB ZALOZ BURKE I CZADOR A POTEM
        > GRZECZNIE DAJ SIE MAHMUTOM POZREC ZYWCEM ZE SWOJA PIEPRZONA
        > POLITYCZNA POPRAWNOSCIA ! NO COZ TO WSZYSTKO I TAK PRZEZ
        > AMERYKE !!

        hi, po mojemu to nie chodzi o miekkoduposc europy, chlopaki ze 'starego swiata'
        niemoga przebolec, ze po czasach kolonializmu beda musieli pogodzic sie z
        obecnoscia jankesow na ropodajnych polalach. a warto tez dodac, ze kto
        kontroluje midle east rzadzi calym wschodem.
        rgrds smutek
        ps. pytanie. czy pacyfita to taki co nie reaguje jak twardziel pierze po pysku
        jakiegos slabeusza?. a tak bylo u sadama, i u nas tez.....
        • Gość: Lysy Re: Innej Ameryki nie będzie IP: 207.181.167.* 01.04.03, 23:02
          Nie do konca !, nie przecenialbym sprawy ropy, USA maja dosc
          swojej wlasnej z Teksasu, Luizjany i Alaski lub nawet z Meksyku
          i Wenezueli. Co do kolonialnych mocarstw..., to Anglia miala o
          wiele wieksze niz Francja ale jakos umiala wyleczyc
          postkolonialnego kaca i odnalezc sie w nowej rzeczywistosci w
          ktorej nie ona rozdaje karty ! Francja ciagle udaje ze ma cos do
          gadania ale poza Weteem w debilnej ONZ ma tyle do powiedzenia co
          Zyd podczas okupacji ! Inni ameykanskie administracje przez
          kurtuazje nie uswiadamialy im tego, Rumsfeld sie nie pier...lil
          i dobrze !
          Pozatym Blair odrobil lekcje Chamberlaina, natomiast Czyrak
          zostal Daladierem-bis !
    • Gość: JGA Re: Hegemonia??? Oparta na strachu??? IP: 199.166.16.* 02.04.03, 00:51
      Pan Unger napisal:
      ...hegemonia amerykańskiej superpotęgi na świecie oraz stopień
      tolerancji tej hegemonii ze strony innych państw.

      Tolerancja amerykanskiej hegemonii w plaszczeznie ekonomicznej
      trwa dosc dlugo. US$ jest waluta swiatowa. USA oferowaly
      stabilnosc i bezpieczenstwo dla pertodolarowych fortun bogatych
      arabow. To petrodolary finansuja astronomiczny budzet Pentagonu.
      Obecnie USA prowadza polityke narzucenia swojej totalnej
      hegemonii (politycznej, ekonomicznej i militarnej).
      Czy swiat bedzie tolerowal permanentny stan wojny pod pretekstem
      walki z "terroryzmem"??
      Mysle ze nie. Odplyw kapitalu z USA, dewaluacja dolara i
      pojawienie sie potroEURO poderwie hegemonie ekonomiczna USA.
      Nie bedzie czym placic najemnikom za imperialne wojny.
      I USA sie zmieni....
      • galaxy2099 Re: Hegemonia??? Oparta na strachu??? 02.04.03, 02:02
        Bzdury piszesz kolego.
        Moge sie z toba zalozyc o kazde pieniadze, ze twoja wizja to
        czyste fiction. Amerykanska potega nie bedzie wieczna, jak nie
        byla wieczna zadna inna potega w historii swiata. Ale ani ty ani
        twoje dzieci i wnuki nie doczekaja czasow upadku hegemonii USA.
        Ja wiem, ze nie cierpisz potegi USA, ale daruj sobie te
        smiesznosci.

        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Pan Unger napisal:
        > ...hegemonia amerykańskiej superpotęgi na świecie oraz stopień
        > tolerancji tej hegemonii ze strony innych państw.
        >
        > Tolerancja amerykanskiej hegemonii w plaszczeznie ekonomicznej
        > trwa dosc dlugo. US$ jest waluta swiatowa. USA oferowaly
        > stabilnosc i bezpieczenstwo dla pertodolarowych fortun
        bogatych
        > arabow. To petrodolary finansuja astronomiczny budzet
        Pentagonu.
        > Obecnie USA prowadza polityke narzucenia swojej totalnej
        > hegemonii (politycznej, ekonomicznej i militarnej).
        > Czy swiat bedzie tolerowal permanentny stan wojny pod
        pretekstem
        > walki z "terroryzmem"??
        > Mysle ze nie. Odplyw kapitalu z USA, dewaluacja dolara i
        > pojawienie sie potroEURO poderwie hegemonie ekonomiczna USA.
        > Nie bedzie czym placic najemnikom za imperialne wojny.
        > I USA sie zmieni....
      • Gość: Zenek Re: Hegemonia??? Oparta na strachu??? IP: *.dyn.optonline.net 02.04.03, 05:26
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Mysle ze nie. Odplyw kapitalu z USA, dewaluacja dolara i
        > pojawienie sie potroEURO poderwie hegemonie ekonomiczna USA.
        > Nie bedzie czym placic najemnikom za imperialne wojny.
        > I USA sie zmieni....

        Keep dreaming. Ameryka jest i pozostaje najwieksza potega tego
        swiata. Nawet w recesji moze europke nakryc czapkami.
    • Gość: JW-Windsor, Ontari Unger again IP: *.sympatico.ca 02.04.03, 02:09
      Z komentarza wyziera twarz zdemobilizowanego marines, ktorego
      zrobiono dziennikarzem w gazecie. Facet kocha Busha,
      zastanawiajace za co: moze za pro-Sharonowska polityke, gdzie
      konfrontacja ze swiatem arabskim jest punktem pierwszym
      programu. Ten komentarz to jak wstepniak w CNN lub w
      sowieckiej "Prawdzie", po ktorym nie ma juz o czym dyskutowac-
      wszystko jest wylozone jak kawa na lawe: Amerykanie i Izrael
      dominuja swiatem, Arabowie do obozow przejsciowych pod kontrole
      amerykansko-izraelska, a reszta swiata zastraszona potega i
      arogancja Busha sra w majtki jak byli marionetkowi sojusznicy
      Hitlera i czlonkowie Ukladu Warszawskiego. Wizja swiata, nie
      powiem, atrakcyjana i podniecajaca. Tylko kto na to zgodzi sie
      bez oporu?
    • Gość: Julian Sz. Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.dsl.ipltin.ameritech.net 02.04.03, 03:58
      Glupi, plytki artykol. Szkoda, ze nie zostale dzienikiarzem.
      Jestem w stanie napisac lepszy, i nie musialbym tak ciezko
      harowac.
      Z USA.
    • Gość: deadhiker Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.vn.shawcable.net 02.04.03, 04:39
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Paranoja Busha to jednoczesnie poczatek konca inperium. Wojna,
      > poza aspektem militarno-naftowym- miala spowodowac"szacunek i
      > przestrach" dla the Only World Super Power takze wsrod
      > sojusznikow, Unii Europejskiej, Japonii etc..Stalo sie inaczej.
      > Po kompromitacji dyplomatycznej jestesmy swiadkiem
      > kompromitacji militarnej w walce Dawida z Goliatem..
      > a "wyzwolicieli" nikt w Iraki nie wita ani kwatami ani chlebem
      > i sola. Jestesmy swiadkiem kompletnego fiaska polityki
      > amerykanskiej i niespotykanego od dziesiatkow lat wzrostu
      > nastrojow antyamerykanskich w calym swiecie. Do tego dolar
      > slabnie /stracil 20% do EURO/, gielda lezy, American Airlines i
      > inne firmy USA na skraju bankructwa. Oto do czego doprowadza
      > swiat paranoja Busha..


      ales ty madry...
    • Gość: deadhiker GOD BLESS AMERICA IP: *.vn.shawcable.net 02.04.03, 05:36
      • Gość: Maksior Re: GOD FUCK AMERICA IP: *.hrz.tu 02.04.03, 06:56
        Kiedy czytam posty bolkow typu lysy czy inne galaxy (przyznaje, biora mnie przy
        tym odruchy wymiotne, ale jakos je przemagam - "czolka mysla nieskazone" tez
        maja w koncu prawo do wypowiedzi), to przypomina mi sie 11.09 i moje owego dnia
        mieszane odczucia: z jednej strony odrobina zlosliwej satysfakcji, ze komus
        udalo sie w koncu spuscic Jankesom wpierdol (maly bo maly, ale zawsze - te 3500
        trupow to pryszcz w porownaniu z np. 2 mln. ludzi, ktore dzieki sankcjom USA
        odwalily kite w przeciagu ostatnich 10 lat w Iraku), a z drugiej graniczace z
        pewnoscia przekonanie, ze to nic nie zmieni - zaden kutas w USA, ktory robi w
        tzw. wielkiej polityce, nie postawi glosno pytania: dlaczego kilkaset milionow
        ludzi na swiecie ma powody, zeby nas nienawidziec ?
        Zabrzmi to skurwysynsko, ale wojna w Iraku z pewnych wzgledow mnie cieszy:

        1. Saddam to sukinsyn (nie taki jak republikanie, ale zawsze), wiec nie bedzie
        wielkiej szkody, jak zdechnie.
        2. USA sa na dobrej drodze, zeby stac sie celem nienawisci swiata arabskiego na
        co najmniej dlugie DZIESIECIOLECIA, a ci z Bliskiego Wschoddu to ludzie nad
        wyraz pamietliwi - zyycze milych wrazen :DD.
        3. Jest szansa, ze prywatna wojna malpy z Texasu tez potrwa dlugo (partyzantka)
        i bedzie kosztowala hamerykanskiego podatnika grube miliardy baksow. :))
        4. Jest tez w koncu szansa, ze w wyniku wojennej zawieruchy wyloni sie cos na
        ksztalt panstwa kurdyjskiego - nalezy sie ono im jak psu buda...
        5. Mam nadzieje (choc mala), ze Europa nie bedzie na tyle glupia, zeby rzucac
        kase na odbudowe Iraku - jak malpa umiala burzyc, to niech malpa umie tez
        sama naprawic...
        6. Moze sie okazac, ze Arabowie w przyplywie wscieklosci (tez malo realne, ale
        czemu nie pomarzyc ;) ) zrezygnuja z dolca na korzysc EURO - przeciez to
        bylby kurwa KONIEC HAMERYKI !!! :DDD
        I moglibyscie sie wtedy (lysy do spolki z galaxym i paroma innymi menelami)
        w dupe pocalowac :D - juz nikt na swiecie nie dalby sobie wcisnac zielonego
        chlamu jako zaplaty za towary ! :))

        Czy swiat moze byc kiedys taki piekny ?? ;)

        Maksior

        P.S. BTW ta wojna jest w rzeczywistosci o petrodolara - malo kto wie, ze krotko
        przed decyzja o jej rozpoczeciu Saddam przeszedl z baksa na EURO, co sie bardzo
        nie spodobalo Wujowi Samowi...
        • Gość: bart Re: GOD FUCK AMERICA IP: *.s2.chalmers.se 02.04.03, 14:12
          Nie chce mi sie komentowac twoich wywodow glupku, takich bzdur
          dawno nie czytalem. Jedno mnie tylko zastanawia - czy ty
          popierdolencu nie masz instynktu samozachowawczego ? Jak w
          Ameryce padnie koniunktura to Europa zdechnie - kto bedzie wtedy
          kupowal np. niemieckie samochody i podtrzymywal socjal dla
          nierobow, zobacz sobie jaki jest stosunek import-eksport w UofA ?

          Jak zabraknie ropy dla USA to i takie zera jak ty odczuja to na
          wlasnej kieszeni. Ale ty pewnie i liczyc nie umiesz...
          • Gość: Maksior Re: GOD FUCK AMERICA IP: *.hrz.tu 02.04.03, 18:06
            Zrobie to niechetnie (i tylko raz), ale znize sie do twojego poziomu (wiadro
            obok juz stoi):
            1. Jak nie ma argumentow, to zastepuja je wyzwiska - typowe dla proli o IQ
            mlodszego Busha (albo innego makaka).
            2. Ze stosunkiem eksport/import USA to prawda - i dlatego USA bylyby juz dawno
            bankrutem, gdyby nie zielony smiec z wizerunkami ich bylych prezydentow:
            tak dlugo, jak jest on waluta swiatowa, tak dlugo Jankesi moga sobie zyc na
            kredyt calego swiata, zastapienie go przez EURO spowodowaloby dla Ameryki
            KATAKLIZM, bo musialaby zaczac placic TOWARAMI, a nie papierem bez pokrycia.
            Dotarlo, kolku ?
            3. O rope sie nie boje - zastanawiales sie kiedys, dlaczego samoloty ladowaly
            na wiezowcach w NY, a nie np. Sztokholmie ? (bo ze Szwecji chyba nadajesz,
            nie, prolu ?) My nie wspieramy ani Izraela, ani feudalnych monarchii na
            Bliskim Wschodzie - nienawidzic nas moga tylko islamscy fanatycy, ale nie
            ulica arabska...

            No jak, dotarles do konca tak dlugiego postu ? Wszystko zrozumiales ? Na pewno ?
            To moje gratulacje. Otrzyj pot z czola i mozesz wracac do komiksow z Batmanem.

            Maksior
            • Gość: bart Re: GOD FUCK AMERICA IP: *.hemmet.chalmers.se 02.04.03, 20:01
              Synku, ja mam doktorat z teorii komunikacji, mowie piecioma
              jezykami, jestem niezlym kickbokserem (cruiser weight) i
              zwiedzilem spory kawalek swiata (przed 30-ka). Jesli ktos zniza
              sie tu do czyjegos poziomu to chyba ja - spojrz sobie na swoj
              pierwotny post i zobacz jakim jezykiem go napisales, smieciu.

              Wlasciwie nie wiem dlaczego w ogole odpisalem na twoje wypociny.
              Takich gnojkow jak ty, ktorzy ziona nienawiscia do USA sa setki,
              ale jak to ktos juz pisal, kundle szczekaja, karawana jedzie
              dalej...
              • Gość: nn Re: GOD FUCK AMERICA IP: *.radom.pilickanet.pl 03.04.03, 09:45
                Ociec.Jesteś ndętym kretynkiem.Niestety ale to właśnie Maksior ma rację.
        • Gość: P-77 Re: GOD FUCK AMERICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 15:49
          Gość portalu: Maksior napisał(a):

          > Kiedy czytam posty bolkow typu lysy czy inne galaxy (przyznaje, biora mnie
          przy
          >
          > tym odruchy wymiotne, ale jakos je przemagam - "czolka mysla nieskazone" tez
          > maja w koncu prawo do wypowiedzi), to przypomina mi sie 11.09 i moje owego
          dnia
          >
          > mieszane odczucia: z jednej strony odrobina zlosliwej satysfakcji, ze komus
          > udalo sie w koncu spuscic Jankesom wpierdol (maly bo maly, ale zawsze - te
          3500
          >
          > trupow to pryszcz w porownaniu z np. 2 mln. ludzi, ktore dzieki sankcjom USA
          > odwalily kite w przeciagu ostatnich 10 lat w Iraku), a z drugiej graniczace z
          > pewnoscia przekonanie, ze to nic nie zmieni - zaden kutas w USA, ktory robi w
          > tzw. wielkiej polityce, nie postawi glosno pytania: dlaczego kilkaset
          milionow
          > ludzi na swiecie ma powody, zeby nas nienawidziec ?
          > Zabrzmi to skurwysynsko, ale wojna w Iraku z pewnych wzgledow mnie cieszy:
          >
          > 1. Saddam to sukinsyn (nie taki jak republikanie, ale zawsze), wiec nie bedzie
          > wielkiej szkody, jak zdechnie.
          > 2. USA sa na dobrej drodze, zeby stac sie celem nienawisci swiata arabskiego
          na
          > co najmniej dlugie DZIESIECIOLECIA, a ci z Bliskiego Wschoddu to ludzie nad
          > wyraz pamietliwi - zyycze milych wrazen :DD.
          > 3. Jest szansa, ze prywatna wojna malpy z Texasu tez potrwa dlugo
          (partyzantka)
          > i bedzie kosztowala hamerykanskiego podatnika grube miliardy baksow. :))
          > 4. Jest tez w koncu szansa, ze w wyniku wojennej zawieruchy wyloni sie cos na
          > ksztalt panstwa kurdyjskiego - nalezy sie ono im jak psu buda...
          > 5. Mam nadzieje (choc mala), ze Europa nie bedzie na tyle glupia, zeby rzucac
          > kase na odbudowe Iraku - jak malpa umiala burzyc, to niech malpa umie tez
          > sama naprawic...
          > 6. Moze sie okazac, ze Arabowie w przyplywie wscieklosci (tez malo realne, ale
          > czemu nie pomarzyc ;) ) zrezygnuja z dolca na korzysc EURO - przeciez to
          > bylby kurwa KONIEC HAMERYKI !!! :DDD
          > I moglibyscie sie wtedy (lysy do spolki z galaxym i paroma innymi menelami)
          > w dupe pocalowac :D - juz nikt na swiecie nie dalby sobie wcisnac zielonego
          > chlamu jako zaplaty za towary ! :))
          >
          > Czy swiat moze byc kiedys taki piekny ?? ;)
          >
          > Maksior
          >
          > P.S. BTW ta wojna jest w rzeczywistosci o petrodolara - malo kto wie, ze
          krotko
          >
          > przed decyzja o jej rozpoczeciu Saddam przeszedl z baksa na EURO, co sie
          bardzo
          >
          > nie spodobalo Wujowi Samowi...
          Nie zgadzam sie z formą i uważam, że zamachu z 11 września 2001 nic nie może
          usprawiedliwić. Ale zgadzam się z treścią. Jak Bush przegra wojnę (a właściwie
          już ją przegrał) to przegra i wybory bo podatnik nie zdzierży takiego
          obciążenia budżetu.
          Przypominam, że stary Bush po inwazji w Zatoce Perskiej miał reelekcję w
          kieszeni a Demokraci nawet nie mieli kandydata.
          Gdyby prezydentem został zwycięzca powszechnych wyborów (a nie nominat
          dziewięciu staruszków w Sądzie Najwyższym) Al Gore dziś mogłaby istnieć
          ogólnoświatowa koalicja przeciwko terroryzmowi, któą funkcjonalny analfabeta
          Bush rozwalił przez swoją aroogancję i butę.
          • Gość: Maksior Re: GOD FUCK AMERICA IP: *.hrz.tu 02.04.03, 18:25
            Nie mowilem, ze jestem szczesliwy z powodu 11.09 (patrz poprzedni post), bo
            wiedzialem, ze sie nic nie zmieni. Co do terroryzmu to nie bede po raz kolejny
            wynajdywal kola, tylko przytocze Ci pewien cytat:

            "...Gdybym zostal prezydentem, wstrzymalbm ataki terrorystyczne skierowane
            przeciwko USA w ciagu kilku dni i nieodwolalnie. Najpierw przeprosilbym
            wszystkie wdowy i sieroty, ludzi torturowanych i doprowadzonych do ubostwa i
            miliony innych amerykanskiego imperializmu. Nastepnie oglosilbym wszem i wobec
            i z reka na sercu, ze koncze z amerykanskimi interwencjami gdziekolwiek na
            swiecie.
            Poinformowalbym Izrael, ze nie jest piecdziesiatmy pierwszym stanem USA, ale -
            o dziwo - obcym krajem.
            Potem zredukowalbym budzet wojskowy o co najmniej 90%, a wygospodarowane
            oszczednosci wykorzystal na odszkodowania dla ofiar.
            Wystarczyloby az nadto. Roczne wydatki wojska, rzedu 330 mld. dolarow, to
            liczac od Chrystusa wiecej, niz 20 tys. dolarow na godzine.
            Oto, co bym zrobil przez pierwsze trzy dni urzedowania w Bialym Domu.
            Czwartego dnia zostalbym zamordowany."

            William Blum, byly dyplomata amerykanski

            Pozostawiam pod rozwage
            Maksior
    • Gość: Czytelnik Panie Unger, dziękuję za mądre słowa! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:09
      Od lat komentuje Pan trafnie otaczającą nas rzeczywistość. Dobrze
      pokazał Pan hipokryzję Europy, głupotę i krótkowzroczność
      społęczeństw europejskich obawiających się bardziej
      amerykańskiego kapitalizmu i stylu życia niż bezlitosnych
      islamskich morderców. Szkoda, że większość Polaków i
      Europejczyków zachowuje się w ten sposób. Niestety, nie wszyscy
      mogą być tak obiektywnymi, skrupulatnymi i przytomnymi
      obserwatorami, jak Pan.
      • Gość: antysowieticus Re: Panie Unger, dziękuję za mądre słowa! IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.03, 14:45
        mnie sie takze slowa pana Ungera podobaja-nie rozumiem tego
        zidiocenia Europy, tego antyamerykanizmu-podejrzewam
        zakompleksienie Francuzow i reszty pacyfistow, ze oni to tak
        naprawde tylko pokrzyczec sobie moga! I zeby popierac Saddama!
        to juz trzeba miec cos z garem...albo zupelnie nie miec pojecia
        o co tu chodzi!!!
        • Gość: Lysy Uzyteczni idioci IP: 207.181.167.* 02.04.03, 15:27
          tak nazywal tych typow tow Wladimir Iljicz Ulianow Lenin...
          Coz dziadziusie i tatusie tych wrzeszczacych na USA i Busha, a
          popierajacych islamskich psychopatow i Sodomite Husajna kiedys
          kochali Zwiazek Radziecki i Stalina !!, nie wierzyli ani w
          gulagi, ani represje ani w glod na Ukrainie !! Nazywali to tak
          jak ich dzieci i wnuki dzis wymyslami IMPERIALISTYCZNEJ
          propagandy ! Zarowno oni wtedy jak i dzis nie kwapia sie zyc pod
          wladza swych idoli a wola 'podziwiac' ich z dystansu swoich
          cieplych domow w krajach dobrobytu i demokracji...
          ...jak to bylo ?, acha !!, UZYTECZNI IDIOCI !!!!!
        • indris O co tu chodzi... 02.04.03, 15:34
          ...to właśnie ludzie wiedzą albo podświadomie wyczuwają. A chodzi o hegemonię
          USA nad światem. Polecam lekturę tygodnika "Wprost", gdzie tę hegemonię jawnie
          się zachwala, a także artykuł Ziemkiewicza w "Rzepie" pt. "świat potrzebuje
          żandarma". I właśnie na to zgody nie ma i nie będzie. Mam nadzieję, że nie
          będzie na to zgody i w samych Stanach.
          • Gość: martsy Re: O co tu chodzi... IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 02.04.03, 17:14
            indris napisał:

            > ...to właśnie ludzie wiedzą albo podświadomie wyczuwają. A
            chodzi o hegemonię
            > USA nad światem. Polecam lekturę tygodnika "Wprost", gdzie tę
            hegemonię jawnie
            > się zachwala, a także artykuł Ziemkiewicza w "Rzepie"
            pt. "świat potrzebuje
            > żandarma". I właśnie na to zgody nie ma i nie będzie. Mam
            nadzieję, że nie
            > będzie na to zgody i w samych Stanach.

            Alez sa przeciez inne, bardzop atrakcyjne opcje. Supermocarstwem
            chcialyby byc Rosja i Chiny. Nie wiadomo, co lepsze. (Europa nie
            chce byc superpower bo po pierwsze jest sklocona na prawie kazdy
            temat, a po drugie nie przejawia ochoty wydawania pieniazkow na
            bron).

            Rozumiem, ze kretyni antyamerykanscy wola te dwa bardzo
            fajowskie kraje i ich polityke od USA. W kazdym razie jakos nie
            widac pacyfistycznych protestow na temat rzezi w Czeczenii i
            obozow koncentracyjnych w Chinach.

          • Gość: Emily Re: O co tu chodzi... IP: *.nv.nv.cox.net 03.04.03, 03:31
            indris napisał:

            , a także artykuł Ziemkiewicza w "Rzepie" pt. "świat potrzebuje
            > żandarma". I właśnie na to zgody nie ma i nie będzie. Mam nadzieję, że nie
            > będzie na to zgody i w samych Stanach.

            oczywiscie nie ma na to zgody w USA. Amerykanie placa wlasnym zyciem i strachem
            za te pozycje zandarma.
    • indris Innej Ameryki nie będzie ? 02.04.03, 12:52
      To zdanie jest prawdziwe i fałszywe jednocześnie, przez swoją dwuznaczność. Nie
      będzie innej Ameryki w sensie geograficznym. Ale powiedzieć, że nie będzie
      innej w sensie POLITYCZNYM dowodzi tylko zadufania w swoje możliwości prorockie
      albo statycznej wizji świata. To tak, jakby ktoś w 1938 powiedział "innych
      Niemiec nie będzie". Niektórzy w Polsce wierzą w to zresztą do dzisiaj, ale
      każdy przytomny człowiek widzi, że Niemcy z nawet roku 1980 są POLITYCZNIE
      zupełnie innym państwem niż z 1937. Podobnie może być z Ameryką. Zresztą i
      Ameryka z XXI wieku jest politycznie inna niż ta z roku choćby 1962. Czy ktoś
      jeszcze pamięta, że wtedy była tam segregacja rasowa ?
    • Gość: ra Organizacja Narodow Demokratycznych! IP: *.telia.com 02.04.03, 13:10
      Nalezaloby zaczac od powolania nieformalnej organizacji -
      Organizacji Narodow Demokratycznych.
      Nie byloby w niej miejsca na kraje dyktatorskie i absolutne
      monarchie.
      Takie kraje jak np Syria, Libia, Iran czy Polnocna Korea, ale
      takze i Chiny - nie mialyby wstepu! W przeciwienstwie do
      obecnego ONZ gdzie kraje dyktatorskie debatuja... o demokracji i
      wykorzystuja demokratyczna ?wrazliwosc? - zeby nie powiedziec -
      slabosc - demokratycznej czesci swiata. Byc moze czas nadszedl
      na stopniowe zastapienie ONZ?

      • Gość: pac do ra Organizacja Narodow Demokratycznych bez USA IP: *.178.186.195.dial.bluewin.ch 02.04.03, 22:16
        Czy wg Ciebie USA moglyby zasiasc w tej organizacji ? Maja tylko jedna partie
        ( niby dwie ale programach polityki zagranicznej roznia sie o +/- 5 %), srodki
        masowego przekazu pod totalna kontrola Washingtonu lub im sprzyjacym
        wlascicielom, pierwszy oboz koncentracyjny w bazie Guantanamo, gdzie od 1,5
        roku przetrzynuja ludzi w klatkach, bez dostepu adwokatow i bez oskarzenia,
        mase ciemnych stron w swej najnowszej historii- patrz: www.panstwozla.pl
    • Gość: P-77 Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 15:36
      A ja proponuję aby ONZ rozważyła sankcje ekonomiczne dla wszystkich państw
      łamiących prawa człowieka - jawnych dyktatur (Irak, Libia, Kuba, Chiny, Korea
      Płn.) jak również dla pseudodemokratycznych państw o zakamuflowanej dyktaturze
      (Turcja, Izrael, USA).
    • Gość: martsy Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 02.04.03, 17:06
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Paranoja Busha to jednoczesnie poczatek konca inperium. Wojna,
      > poza aspektem militarno-naftowym- miala spowodowac"szacunek i
      > przestrach" dla the Only World Super Power takze wsrod
      > sojusznikow, Unii Europejskiej, Japonii etc..Stalo sie
      inaczej.
      > Po kompromitacji dyplomatycznej jestesmy swiadkiem
      > kompromitacji militarnej w walce Dawida z Goliatem..
      > a "wyzwolicieli" nikt w Iraki nie wita ani kwatami ani chlebem
      > i sola. Jestesmy swiadkiem kompletnego fiaska polityki
      > amerykanskiej i niespotykanego od dziesiatkow lat wzrostu
      > nastrojow antyamerykanskich w calym swiecie. Do tego dolar
      > slabnie /stracil 20% do EURO/, gielda lezy, American Airlines
      i
      > inne firmy USA na skraju bankructwa. Oto do czego doprowadza
      > swiat paranoja Busha..

      Klasyczny przypadek uzytecznego idioty jedzacego z dziubka
      Saddama i jego propagandy. Bush nie jest paranoikiem i nie jest
      paranoja a faktem, ze psychopata Saddam szykowal swoim wrogom
      krwawa laznie za pomoca broni chemicznej, biologicznej i
      nuklearnej (szczesliwie reaktor jadrowy zostal "nielegalnie"
      rozbity przez mysliwce Izraela). Nie sa paranoja tortury,
      egzekucje, gwalty i megalomania psychola, ktory otwarcie mowi o
      swoich idolach: Stalinie i Hitlerze. Nie jest paranoja
      popieranie przez niego terrorystow arabskich i wojskowy program
      wykorzystania przeciwko Zachodowi "brudnych bomb".

      Co tam jeszcze robisz przy komputerze piesku saddamowy? Jedz do
      Iraku i walcz za swojego psychola!
      • Gość: P-77 Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 20:27
        Bush jest fundamentalistą religijnym a fundamentalizm religijny to też rodzaj
        paranoi. Saddam jest z kolei agnostykiem i z islamem ma tyle wspólnego co Olek
        Kwaśniewski z chrześcijaństwem.
        Saddam jest mordercą, ale nawet mordercy korzystają z ochrony prawnej. Jeżeli
        na ulicy spotkarz zbrodniarza nie możesz go przecież bezkarnie zabić.
        Ale mam uwagę do tekstu Ungiera - ten pan powinien się zastanowić bo za 10 lat
        bedzie się wstydził tego co wypisuje. Dlaczego świat ma się dostosować do
        jednego prostaka z Teksasu o mentalności damskiego boksera?
        Problemem nie jest wojna dwóch ludobójców ale wojna o przyszły świat? Czy
        będzie to świat bez głupiej przemocy i broni jądrowej czy świat trzymany za
        mordę przez amerykańskiego żandarma.
        Zróbmy wszystko aby zakończyć parodię pokoju jaką jest tzw. pax americana. Aby
        Europa do której należymy pokazała fundamentalistom z Waszyngtonu, że potrafi
        być samowystarczalna.
        Pokażmy, że nasza cywlizacja jest naprawdę bardziej wartościowa niż cywilizacja
        Husajna. Bo na razie Bush walczy z irackim satrapą jego metodami pokazując że
        jest osobnikiem tego samego pokroju.
    • schone Re: Innej Ameryki nie będzie 03.04.03, 05:48
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Paranoja Busha to jednoczesnie poczatek konca inperium. Wojna,
      > poza aspektem militarno-naftowym- miala spowodowac"szacunek i
      > przestrach" dla the Only World Super Power takze wsrod
      > sojusznikow, Unii Europejskiej, Japonii etc..Stalo sie inaczej.
      > Po kompromitacji dyplomatycznej jestesmy swiadkiem
      > kompromitacji militarnej w walce Dawida z Goliatem..
      > a "wyzwolicieli" nikt w Iraki nie wita ani kwatami ani chlebem
      > i sola. Jestesmy swiadkiem kompletnego fiaska polityki
      > amerykanskiej i niespotykanego od dziesiatkow lat wzrostu
      > nastrojow antyamerykanskich w calym swiecie. Do tego dolar
      > slabnie /stracil 20% do EURO/, gielda lezy, American Airlines i
      > inne firmy USA na skraju bankructwa. Oto do czego doprowadza
      > swiat paranoja Busha..

      Pozdrawiam Pacyfisto. Bardzo sluszne rozumowanie. Rzecz jest taka ze za
      wlasne 'grzechy' trzeba kiedys zaplacic, byc moze nadszedl juz czas na
      rozliczenie?
      Jezeli nawet amerykanie odniosa zwyciestwo nad Irakiem, slabym i malym,
      poniesli straszna kleske juz teraz na swiecie. Nie wiem jak dlugo czasu
      przejdzie, i czy wogole, ameryka zdola sie podniesc z tej kleski.
    • Gość: rk Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 19:12
      Trudno zeby pan Unger mial inne poglady jezeli prawie cale zycie
      pracowal dla CIA.
    • Gość: zbyszek Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.attu.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 18:28
      obawiam się, że gloryfikowanie arabów jest zbyt pochopne. Praktycznie we
      wszystkich krajach arabskich ludność popiera ibn ladena i wojujący islamizm
    • Gość: Sławek Re: Innej Ameryki nie będzie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 20:27
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Paranoja Busha to jednoczesnie poczatek konca inperium. Wojna,
      > poza aspektem militarno-naftowym- miala spowodowac"szacunek i
      > przestrach" dla the Only World Super Power takze wsrod
      > sojusznikow, Unii Europejskiej, Japonii etc..Stalo sie inaczej.
      > Po kompromitacji dyplomatycznej jestesmy swiadkiem
      > kompromitacji militarnej w walce Dawida z Goliatem..
      > a "wyzwolicieli" nikt w Iraki nie wita ani kwatami ani chlebem
      > i sola. Jestesmy swiadkiem kompletnego fiaska polityki
      > amerykanskiej i niespotykanego od dziesiatkow lat wzrostu
      > nastrojow antyamerykanskich w calym swiecie. Do tego dolar
      > slabnie /stracil 20% do EURO/, gielda lezy, American Airlines i
      > inne firmy USA na skraju bankructwa. Oto do czego doprowadza
      > swiat paranoja Busha..

      Po pierwsze to Ty cierpisz na paranoję.
      Po drugie na razie ofensywa amerykańska odnosi same sukcesy więc gdzie tu
      fiasko polityki amerykańskiej,
      Po trzecie nastroje antyamerykańskie przejawiają jak zwykle na świecie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka