r57t
19.11.06, 11:28
Autor: Piotr Ikonowicz..
. marksizm.of.pl/
Urodzilem sie dokladnie w rok po utworzeniu Ukladu Warszawskiego. Odgradzal go
od reszty swiata rzad zasieków, wiezyczek strazniczych, drutu kolczastego,
omiatany przez reflektory pas ziemi niczyjej, po którym weszyly i ujadaly
specjalnie przeszkolone psy. Juz wkrótce bedziemy zyli na terenie
obowiazywania ukladu z Schengen. Na wiezyczki, psy, lasery, drut kolczasty,
noktowizory itp. dostaniemy fundusze europejskie. W ramach 'ukladu' polaczymy
wysilki, aby nie wpuscic zrozpaczonych nedzarzy do naszego wspólnego
europejskiego domu. Wokól Unii Europejskiej zbudujemy mur i damy napis: Teren
prywatny, wstep wzbroniony.
Dziennikarze u Wildsteina w telewizji mówia z oburzeniem, zeby wyznawcy islamu
siedzieli u siebie, a nie pchali sie do Europy. To samo mówili muzulmanie o
Europejczykach przed dekolonizacja. Za chec wyzwolenia nasza - jak powiedziala
pewna mloda idiotka w telewizji - 'wyzsza europejska kultura' przewidywala
tortury i kule w leb. Wystarczy wspomniec brudna wojne prowadzona przez
Francuzów z ruchem narodowowyzwolenczym w Algierii.
Papiez posluzyl sie cytatem, z którego wynika, ze islam to religia nienawisci
i przemocy. Benedykt nie powiedzial, ze tak jest, tylko taki poglad zacytowal.
To jednak wystarczylo, aby rozjuszyc muzulmanów. Tzw. wojna z terroryzmem
stala sie wygodnym alibi do napadania na panstwa muzulmanskie przez wojska
chrzescijanskiego, milujacego pokój Zachodu. Poziom nienawisci i agresji w
wypowiedziach George'a W. Busha jest z grubsza biorac podobny do tego, jaki
wykazuje Osama Bin Laden.
Tylko, ze Bush jest wybranym demokratycznie prezydentem najwiekszego
swiatowego mocarstwa, a Bin Laden, kryjacym sie po jaskiniach terrorysta.
Swiat islamu nie musi wstydzic sie i tlumaczyc za Bin Ladena, bo go tam nikt
nie wybral i nie namascil, nie wyposazyl w zaden mandat. Przesiaknieta
ksenofobia i prostacka brutalnoscia sylwetka Busha, przywódcy najwiekszej
potegi chrzescijanskiego swiata obciaza nasze konto. Dlatego cytat papieski
brzmi dzisiaj tak obrazliwie. Nie moze agresor robic napadnietemu, wykladów z
pacyfizmu. To Zachód pcha sie na Bliski Wschód po rope, to Zachód kolonizowal
kraje arabskie, to Zachód wreszcie wspomaga zbrodnicze metody walki panstwa
Izrael, polegajace na godzeniu sie na smierc calej masy niewinnych cywilów,
jezeli pozwoli to usmiercic chocby jednego terroryste. A papiez to dla
Muzulmanów duchowy przywódca i symbol Zachodu.
Bycie papiezem to diabelnie trudna robota. Trzeba wazyc slowa i trzeba wykazac
sie empatia, ta rzadka i trudna sztuka wczuwania sie w cudze polozenie. Gdyby
Benedykt to potrafil, gdyby umial poczuc ból libanskich kobiet i dzieci,
którym sie domy wala na glowe, rozpacz Palestynczyków wychowanych w obozach
dla uchodzców w nedzy i ponizeniu, cierpienie masakrowanej przez Amerykanów
bohaterskiej w swym oporze Faludzy, to by tych slów nie wypowiedzial.
Minely juz czasy wypraw krzyzowych, konkwisty i rekonkwisty. Nikt, moze za
wyjatkiem pewnej liczby zwiazanych z prawica polskich dziennikarzy, nie chce
juz Maurów zepchnac do morza. Bo nie ma lepszej i gorszej religii czy kultury.
W imie Boze Krzyzacy rzneli Prusów szerzac wiare Benedykta XVI ogniem i
mieczem, a Saraceni podrzynali gardla niewiernym, którzy chcieli ich wykurzyc
z ziemi Swietej, która byla swieta takze i dla nich. Sama mysl kryjaca sie za
wypowiedzia papieza, czyli szukanie w istocie religii muzulmanskiej przyczyny
obecnej konfrontacji swiata islamskiego z Zachodem, jest grozna i brzemienna w
skutki. Bo jezeli jest prawda, ze islam jest religia szczególnie, bardziej od
innych agresywna, to tzw. wojna z terroryzmem, która jest polityczna i
ekonomiczna walka o wplywy i rope, zamienic sie musi w walke z islamem jako
takim identyfikowanym jako zródlo terroryzmu.
Na szczescie to nieprawda. Wiekszosc sposród miliarda bogobojnych wyznawców
Allacha ma taki stosunek do przemocy jak kazdy zwykly czlowiek: przemoc ich
przeraza. Boja sie tez Zachodu i jego poczucia misji cywilizacyjnej, szerzenia
demokracji na swiecie, które przejawia sie bombardowaniem, okupacja,
torturowaniem wiezniów i rabowaniem bogactw naturalnych. Muzulmanie jednak, w
odróznieniu od Benedykta, wiedza, ze my to robimy dla pieniedzy i ze zrzucanie
bomb kasetonowych badz pokrytych zubozonym uranem nie jest jakims objawem
naszej szczególnej religijnosci.
Do terroru odwoluja sie nie wyznawcy jakiejs religii, lecz ci, którzy sa
slabsi nie moga prowadzic regularnej wojny wyzwolenczej. Najlepszym przykladem
z najnowszej historii jest IRA (Irlandzka Armia Republikanska). Reprezentujac
ultrakatolicka ludnosc Irlandii stawila czola o wiele bogatszej i poteznej
protestanckiej Anglii. Konflikt nosil cechy walki wyzwolenczej, religijnej a
nawet klasowej (biedni przeciw bogatym). IRA jest jedyna, znana mi wspólczesna
organizacja terrorystyczna, która zwyciezyla. Irlandia jest niepodlegla. I juz
jako niepodlegly kraj, czlonek Unii Europejskiej przescignela gospodarczo
dumny Albion - przecietny dochód na glowe jest w Irlandii wyzszy niz w Anglii.
Terror ustal, gdy ustaly jego spoleczne, ekonomiczne i polityczne przyczyny -
ucisk i okupacja. I tu, a nie w cechach takiej czy innej religii nalezy szukac
sposobu na pokonanie terroryzmu.
Wystarczy dac Palestynczykom wlasne panstwo (ziemia za pokój), wycofac sie z
Iraku, Afganistanu i nawiazac pokojowa wspólprace na partnerskich zasadach nie
narzucajac niczego a znikna strach i wzajemna nieufnosc. W koncu podobno Bóg
jest miloscia. I jeden i drugi.