Dodaj do ulubionych

Dla Dany: przeczytane dzisiaj

IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 06:27
(Wojna w Iraku: opinia księdza-jezuity, publicysty Tygodnika Powszechnego)


www.rzeczpospolita.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html
Obserwuj wątek
    • Gość: CCCP Re: Dla Dany: przeczytane dzisiaj IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 06:37
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > (Wojna w Iraku: opinia księdza-jezuity, publicysty Tygodnika Powszechnego)
      >
      >
      > <a href="www.rzeczpospolita.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html"target=
      > "_blank">www.rzeczpospolita.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html</a>


      (Inna perspektywa: Mark Lilla - Zasada nadziei)


      www.znak.com.pl/znak/diagnozy575.php
      • Gość: dana33 do cccp IP: *.adsl.netvision.net.il 08.04.03, 08:46
        nu, z samego rana ciezka polityka, co? :)
        a wiec to co ten ksiadz napisal, to troche bzdur tam jest. przedewszystkim, to
        prawda ze politycy klamia i to ciagle i zawsze, WSZEDZIE. oprocz tego bush
        wyraznie powiedzial ze to czesc jego walki z terrorem miedzynarodowym, ktory
        napewno trzeba zniszczyc. po drugie wojna to zawsze zle, ale czasem nie ma
        wyjscia: do rozmowy potrzebnych jest co najmniej dwoch, nie? i jak jest wojna,
        to sa zabici, tak to juz jest. to takie gadanie o tych biednych z powodu wojny
        irakiczykach. oni byli zaszczuci strachem przez saddama, zabijani i mordowani
        wg jego widzimisie. kto jest przeciw tej wojnie, jest za dalszym ciagiem
        maltretowania calego narodu i za zagrozeniem calego swiata przez tyrana. co do
        stosunku amerykanow do ich prezydenta, to musze powiedziec, ze mamy im czego
        zazdroscic. pamietam jak dzien lub dwa po 11.9 zrobil ktos z bbc lub sky news
        interview z james rubinem, ktory byl doradca madelaine olbright i m.in.
        zapytano go co ma do powiedzenia o bushu. rubin spokojnie powiedzial, ze w takim
        okresie on nie jest gotow publicznie wyrazac swojego zdania. nu, u nas po
        kazdym zamachu nie konczy sie krytyka rzadu przez opozycje, i to nie ma
        znaczenia, kto jest u wladzy i juz zupelnie nie ma znaczenia, ze nawet jak
        udaje sie wojsku wyeliminowac wieksza czesc zamachow, to 100% pewnosci nie ma
        nigdy i zamachy sa.
        co do drugiego, to tez mysle, ze to nie zupelnie tak, usa chca i rope, i
        zniszczyc terror, ale chca tez wygrac "wojne gospodarcza" w europa. co jest mi
        jasne, ze zaden z autorow tych artykulow, jak rowniez usa i europa, nie maja
        zielonego pojecia o mentalnosci arabskiej i mentalnosci arabskiego terroryzmu.
        milego dnia
    • Gość: Tomek44 do CCCP i innych pod tym samym nikiem IP: 213.8.97.* 08.04.03, 09:45

      Ksiadz Musial nie jest dla mnie autorytetem.Ja generalnie nie lubie duchownych
      zadnej religii (nie jako ludzi, tylko jako zawod). Wole wierzyc w Boga bez
      posrednikow.
      Niedawno otworzono archiwa Watykanu.
      Duchowni zrobili tez wiele zlego na tym swiecie. Inkwizycja, II Wojana
      Swiatowa i t.d...(oprocz tego pedofile, gwalty i inne sprawy).
      To napewno porzadny czlowiek, a to ze jest ksiedzem powoduje, ze nie moze
      popierac wojny, bo to nie idzie w parze z jego profesja.
      Mam przyjaciol ksiezy i stale na ten temat dyskutujemy. Trudno, aby ksiadz
      mial inne zdanie. Pytanie tylko dlaczego takiego zdania nie mieli w Niemczech
      hitlerowskich, a siedzieli cicho, a czesto nawet nie chcieli slyszec co sie
      dzieje.
      Prawda jest subiektywna. Samobojca, ktory wysadza sie w tlumie, tez ma swoja
      prawde i swoich duchownych.

      • zarty_zartami determinizm zawodowy duchownych? 08.04.03, 09:56
        Troche daleko idziesz z tym jednostronnym okresleniem opini ksiedza przez jego
        sutanne. Znam wielu kapelanow co im sie wojna religijna nawet podoba, a i o
        rabinach tez slyszalem: oczywiscie podstawa to to by bito innowiercow.
        • Gość: Tomek44 Re: determinizm zawodowy duchownych? IP: 213.8.97.* 08.04.03, 13:28
          zarty_zartami napisał:

          > Troche daleko idziesz z tym jednostronnym okresleniem opini ksiedza przez
          jego
          > sutanne. Znam wielu kapelanow co im sie wojna religijna nawet podoba, a i o
          > rabinach tez slyszalem: oczywiscie podstawa to to by bito innowiercow.

          A czy ja napisalem, ze rabini sa inni od ksiezy?
          Ja napisalem, ze ksiadz z racji zawodu nie powinien popierac wojny.
          Przynajmniej oficjalnie.
          Dlatego, rozumiem jego poglady, choc sie z nimi nie zgadzam.
          Wolno mi?
          • zarty_zartami Re: determinizm zawodowy duchownych? 08.04.03, 14:32
            Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

            > zarty_zartami napisał:
            Troche daleko idziesz z tym jednostronnym okresleniem opini ksiedza przez
            jego sutanne. Znam wielu kapelanow co im sie wojna religijna nawet podoba, a i
            o rabinach tez slyszalem: oczywiscie podstawa to to by bito innowiercow.
            ++++++++++++++++++++++++++
            > A czy ja napisalem, ze rabini sa inni od ksiezy?
            > Ja napisalem, ze ksiadz z racji zawodu nie powinien popierac wojny.
            > Przynajmniej oficjalnie.
            > Dlatego, rozumiem jego poglady, choc sie z nimi nie zgadzam.
            > Wolno mi?
            ===========================
            Czy ja na ten temat? Ja pisze tylko, ze opinia wg ktorej "duchowny"
            (katolicki, protestancki, zydowski) musi "zawodowo bronic pokoju" nie zawsze
            jest prawdziwa... i to jeszcze mniej w stosunku do publicysty oznacza, ze moze
            on pisac tylko zgodnie z doktryna Watykanu (w tym przypadku)... wiec nie ma co
            czekac na ciekawe artykuly polemiczne w prasie chrzescijanskiej, itd. W co nie
            wierze po prostu.
            No i jak powiedzialem: jest wielu ksiezy, pastorow, rabinow (nie mowiac o
            mullach) ktorzy otwarcie do wojny nawoluja.

            Nb.: troche jestes przewrazliwiony na punkcie rabinow, to byl tylko przyklad.
            • Gość: Tomek44 Re: determinizm zawodowy duchownych? IP: 213.8.97.* 08.04.03, 14:44
              zarty_zartami napisał:

              > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
              >
              > > zarty_zartami napisał:
              > Troche daleko idziesz z tym jednostronnym okresleniem opini ksiedza przez
              > jego sutanne. Znam wielu kapelanow co im sie wojna religijna nawet podoba, a
              i
              > o rabinach tez slyszalem: oczywiscie podstawa to to by bito innowiercow.
              > ++++++++++++++++++++++++++
              > > A czy ja napisalem, ze rabini sa inni od ksiezy?
              > > Ja napisalem, ze ksiadz z racji zawodu nie powinien popierac wojny.
              > > Przynajmniej oficjalnie.
              > > Dlatego, rozumiem jego poglady, choc sie z nimi nie zgadzam.
              > > Wolno mi?
              > ===========================
              > Czy ja na ten temat? Ja pisze tylko, ze opinia wg ktorej "duchowny"
              > (katolicki, protestancki, zydowski) musi "zawodowo bronic pokoju" nie zawsze
              > jest prawdziwa... i to jeszcze mniej w stosunku do publicysty oznacza, ze
              moze
              > on pisac tylko zgodnie z doktryna Watykanu (w tym przypadku)... wiec nie ma
              co
              > czekac na ciekawe artykuly polemiczne w prasie chrzescijanskiej, itd. W co
              nie
              > wierze po prostu.
              > No i jak powiedzialem: jest wielu ksiezy, pastorow, rabinow (nie mowiac o
              > mullach) ktorzy otwarcie do wojny nawoluja.
              >
              > Nb.: troche jestes przewrazliwiony na punkcie rabinow, to byl tylko przyklad.

              Nie jestem przewrazliwiony. Sa rabini, ktorych nie moge sluchac, tak mi graja
              na nerwach.Do synagogi nie chodze sie modlic. Poza tym mamy to samo zdanie,
              wiec ta dyskusja to jest mielenie wody. Jezeli mnie zle zrozumiales to
              przepraszam. Byc moze niezbyt jasno sie wyrazilem.
      • Gość: CCCP Do Tomka IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 14:59
        Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

        >
        > Ksiadz Musial nie jest dla mnie autorytetem.Ja generalnie nie lubie duchownych
        > zadnej religii (nie jako ludzi, tylko jako zawod). Wole wierzyc w Boga bez
        > posrednikow.
        > Niedawno otworzono archiwa Watykanu.
        > Duchowni zrobili tez wiele zlego na tym swiecie. Inkwizycja, II Wojana
        > Swiatowa i t.d...(oprocz tego pedofile, gwalty i inne sprawy).
        > To napewno porzadny czlowiek, a to ze jest ksiedzem powoduje, ze nie moze
        > popierac wojny, bo to nie idzie w parze z jego profesja.
        > Mam przyjaciol ksiezy i stale na ten temat dyskutujemy. Trudno, aby ksiadz
        > mial inne zdanie. Pytanie tylko dlaczego takiego zdania nie mieli w Niemczech
        > hitlerowskich, a siedzieli cicho, a czesto nawet nie chcieli slyszec co sie
        > dzieje.
        > Prawda jest subiektywna. Samobojca, ktory wysadza sie w tlumie, tez ma swoja
        > prawde i swoich duchownych.
        >
        `

        Tomku,


        Trzy sprawy.

        Pierwsza. Tylko ja używam nicka CCCP. Od czasu do czasu ktoś się podszywa,
        ale raczej dla zgrywy, bo ten nick drażni.

        Druga. Wysyłam Danie linki z prasy polskeij nie po to, żeby kogokolwiek atakować,
        tylko po to, żeby mogła się zorientować, co się pisze w polskiej prasie
        na różne tematy. To jest jasne, że nie podsyłam artykułów z GW, bo o to stara
        sie już admin tego Forum.

        Trzecia. Piszesz o archiwach Watykanu. Już się zapoznałeś z treścią ujawnionych
        archiwaliów? Bo zdaje się, że masz już na ten temat ukształtowany pogląd.

        Aluzje. Inkwizycja. II wojna, pedofilstwo. Co to za zbitka? Czemu ma służyć?
        Chcesz powiedzieć, że wiesz coś lepiej?

        Ja nie widziałem ujawnionych dokumentów Watykanu, nie ma jeszcze opracowań,
        więc się nie wypowiadam.

        Nie mam dokładnych danych, ale przypomnę Ci, że liczba zamordowanych
        (w egzekucjach, obozach, więzieniach)podczas II wojny światowej polskich
        księży i zakonnic idzie w tysiące, pod obiema okupacjami.

        Piszesz o byciu duchownym jako profesji. Ja wiem, że to dla absolutnej
        większości było powołanie. I za tym szły konsekwencje. Potrafisz to uszanować?

        C.

        PS. Oczywiście, że ks. Musiał nie musi być dla Ciebie autorytetem. To jednak
        nie powód, żeby nie zapoznać się z jego zdaniem. Ks. Musiał wyraził ostry
        sprzeciw wobec chwiejnego stanowiska polskiego Episkopatu i dlatego właśnie jego
        tekst jest ważny. Myślę, że Rzeczpospolita opublikowała go, by rozpocząć jakąś
        pogłębioną dyskusję.


        • Gość: Tomek44 Re: Do CCCP IP: 213.8.97.* 08.04.03, 15:10

          Tym razem szukasz zaczepki. Ja ci nie pomoge.
          • Gość: CCCP Do Tomka IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 15:27
            Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

            >
            > Tym razem szukasz zaczepki. Ja ci nie pomoge.


            Ja?

            Drogi Tomku,

            To właśnie Twój post odebrałem jako zaczepny. Niepotrzebnie
            zaczepny.

            Zareagowałem, żeby wyjaśnić sytuację. Tylko tyle.

            Wychodzi na to, że ani Twój post, ani mój nie były zaczepne.

            I dobrze. Bo cenię sobie okazjonalną wymianę poglądów z Tobą.

            C.
    • jorland Ks. Musial autorytetem? 08.04.03, 15:34
      Ks. Musial mial kiedys zakaz od naszego Episkopatu wypowiadania sie na lamach
      prasy ze wzgledu na jego poglady w sprawie Zydow i Jedwabnego, gdzie stal sie
      wrecz rzecznikiem strony zydowskiej bezpardonowo atakujac swoj Kosciol. Teraz -
      jak widac - zabral sie za islam. Ciekawe, czy czytal on tekst tez z
      Rzeczpospolitej sprzed paru miesiecy pt. "Fatwa - zemsta islamu".

      Nawet jesli jednak czytal, to chyba nie wzial go na powaznie. A szkoda, bo
      wtedy moze zrozumialby, ze gadki o "wyzwalanie" Iraku to tylko propagandowy
      trybut, ktory trzeba placic tzw. "swiatowej opinii publicznej". Zasadniczymi
      celami tej wojny jest oczywiscie m.in. stabilizacja regionu, oslabienie
      islamskiego fundamentalizmu, zmniejszenie agresywnosci muzulmanow,
      zabezpieczenie naftowego rynku, a dopiero potem przyniesienie Irakijczykom
      wolnosci. Ciekawa rownie, ze Musial jest oburzony, ze Amerykanie (i nie tylko
      oni) przeciagaja Pana Boga na swoja strone, ale nawet slowem nie zajaknal sie o
      dzihadzie i podpieranie sie Allahem przez Arabow. Widac to ostatnie mu mniej
      przeszkadza.
      • zarty_zartami hypoteza? 08.04.03, 15:46
        co do tego Boga i Musiala, to (moim zdaniem) on sie ogranicza tylko
        do "swojego" Boga, ktorego dzieli z Buszem wiec nie chce mu go oddac.
        Co do Allaha moze nie jest zbyt kompetentny.
        Chyba, ze zasada jest jak jednemu w morde to i drugiemu...
      • Gość: CCCP Re: Ks. Musial autorytetem? IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 15:46
        jorland napisał:

        > Ks. Musial mial kiedys zakaz od naszego Episkopatu wypowiadania sie na lamach
        > prasy ze wzgledu na jego poglady w sprawie Zydow i Jedwabnego, gdzie stal sie
        > wrecz rzecznikiem strony zydowskiej bezpardonowo atakujac swoj Kosciol. Teraz -
        >
        > jak widac - zabral sie za islam. Ciekawe, czy czytal on tekst tez z
        > Rzeczpospolitej sprzed paru miesiecy pt. "Fatwa - zemsta islamu".
        >
        > Nawet jesli jednak czytal, to chyba nie wzial go na powaznie. A szkoda, bo
        > wtedy moze zrozumialby, ze gadki o "wyzwalanie" Iraku to tylko propagandowy
        > trybut, ktory trzeba placic tzw. "swiatowej opinii publicznej". Zasadniczymi
        > celami tej wojny jest oczywiscie m.in. stabilizacja regionu, oslabienie
        > islamskiego fundamentalizmu, zmniejszenie agresywnosci muzulmanow,
        > zabezpieczenie naftowego rynku, a dopiero potem przyniesienie Irakijczykom
        > wolnosci. Ciekawa rownie, ze Musial jest oburzony, ze Amerykanie (i nie tylko
        > oni) przeciagaja Pana Boga na swoja strone, ale nawet slowem nie zajaknal sie o
        >
        > dzihadzie i podpieranie sie Allahem przez Arabow. Widac to ostatnie mu mniej
        > przeszkadza.

        Jak na razie ks. Musiał wypowiada się na różne tematy nie dbając specjalnie
        o zdanie większości.

        Odwołuje się do wartości chrześcijańskich, bo jest chrześcijaninem.
        Krytykuje postawy pseudo- i anty-chrześcijańskie dokładnie
        z tego samego powodu.

        Dlaczego miałby krytykować odwoływanie się do wartości islamu?

        Ja nie zawsze się znim zgadzam, ale cenię go za niezależność.

        Autorytetem nie musi być dla nikogo.

        PS. Allah-o Akbar nie znaczy Gott mit uns.
        • jorland Re: Ks. Musial autorytetem? 09.04.03, 09:47
          Gość portalu: CCCP napisał(a):
          [...]
          > Jak na razie ks. Musiał wypowiada się na różne tematy nie dbając specjalnie
          > o zdanie większości.

          W tym przypadku akurat popiera zdanie wiekszosci.

          > Odwołuje się do wartości chrześcijańskich, bo jest chrześcijaninem.
          > Krytykuje postawy pseudo- i anty-chrześcijańskie dokładnie
          > z tego samego powodu.

          Przy czym postawy chrzescijanskie to wlasnie takie, jakie on raczy okreslic.
          Tak wiec kazada inna postawa i opinia, ktora z nim sie nie zgadza jest
          antychrzescijanska.

          > Dlaczego miałby krytykować odwoływanie się do wartości islamu?

          Dlatego, ze z reguly "odwolywanie sie do wartosci islamu" sluzy jako
          uzasadnienie agresji wobec innych. Co wiecej, wielu muzulamnow sadzi, ze nie
          jest to wypaczenie tej religii, ale wlasnie postepowanie zgodne z wlasciwym
          duchem islamu.
          [...]

          > PS. Allah-o Akbar nie znaczy Gott mit uns.

          Co by nie znaczylo, samobojcy wysadzajacy siebie i inni zdaje sie to skanduja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka