gdotb
16.01.07, 21:55
Kilkanascie minut temu wparowal do biura Zyd - ubrany na czarno, pejsaty,
jarmulka na glowie.
Stanal kolo kolegi i zarzadal od niego, aby ten zaprowadzil go do szefa. Kiedy
kolega wskazal na szefowa (Azjatke), Zyd oburzony odrzekl:
'przeciez to Chinka!' i wyszedl z biura.
Szczeki opadly wszystkim po kolei.
Czy wszyscy Zydzi to takie cholerne, rasistowskie swinie?!