Dodaj do ulubionych

pomagac czy nie pomagac

07.02.07, 00:21
dawniej ludzie mieli dylematy a ja powiem krotko:NIE POMAGAC NIGDY,nikomu
innemu procz tych swoich co na pomoc zasluza i beda za nia wdzieczni i tak
ucze mlodych, bo szkoda zycia. czytajac to guano peruviano na dzisiejszym
forum wspolczuje tym polskim bohaterom,ktorzy po nic swoje zycie
stracili,absolutnie PO NIC.
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:30
      i-love-2-ski napisała:

      > dawniej ludzie mieli dylematy a ja powiem krotko:NIE POMAGAC NIGDY,nikomu
      > innemu procz tych swoich co na pomoc zasluza i beda za nia wdzieczni i tak
      > ucze mlodych, bo szkoda zycia. czytajac to guano peruviano na dzisiejszym
      > forum wspolczuje tym polskim bohaterom,ktorzy po nic swoje zycie
      > stracili,absolutnie PO NIC.

      Oni na szczescie nie mysleli,jak narciarski babochlop.Ale wiekszosc tak wlasnie
      myslala.
      • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:34
        jak mowie NIE POMAGAC NIGDY,bo potem takie gnidy jak pozarski i reszta tych
        kompanieros de mi bida tylko swoje plugawe geby sobie czyszcza POLSKA i jej
        bohaterami. fuj co za smierdziele,nie warto tracic zycia.
      • ariadna-enta Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:46
        pozarski ty tu chyba nowy jesteś
        ja się już do stylu rachelki przyzwyczaiłam
        dawno z nią przestałam dyskutować.Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne
        niż normalny człowiek się z ta kobietą dogada.
        • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:49
          ariadna-enta napisała:

          > pozarski ty tu chyba nowy jesteś
          > ja się już do stylu rachelki przyzwyczaiłam
          > dawno z nią przestałam dyskutować.Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho
          igielne
          >
          > niż normalny człowiek się z ta kobietą dogada.
          To moj 1szy dzien i nie powiem,nie powiem,jest tu wesolo!Rachela to kto?
          • ariadna-enta Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:07
            pozarski niech ci się rachela sama pzrzedstawi bo już raz dzisiaj mi się od
            niej oberwało.
            Ona sama wie najlepiej z kim jest.
            • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:11
              ariadna-enta napisała:

              > Ona sama wie najlepiej z kim jest.

              jeszcze nie mam problemu z kim jestem,ale ty masz problem z kim rozmawiasz i
              kogo ciagle bronisz. ja nie mam ochoty rozmawiac z paroma tu piszacymi
              gnidami,ale jak widac te une slepe i gluche,wiec niech sie wypisza az odpadna.
              • frendzio Ty żałosna stara wiedzmo 07.02.07, 01:16
                i-love-2-ski napisała:

                > ariadna-enta napisała:
                >
                > > Ona sama wie najlepiej z kim jest.
                >
                > jeszcze nie mam problemu z kim jestem,ale ty masz problem z kim rozmawiasz i
                > kogo ciagle bronisz. ja nie mam ochoty rozmawiac z paroma tu piszacymi
                > gnidami,ale jak widac te une slepe i gluche,wiec niech sie wypisza az odpadna.
              • ariadna-enta Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:20
                poprawka bo zostałam przez rachelkę złapana na pomyłce
                miało być
                "ona najlepiej wie KIM jest"
        • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:50
          ariadna-enta napisała:

          > pozarski ty tu chyba nowy jesteś
          > ja się już do stylu rachelki przyzwyczaiłam
          > dawno z nią przestałam dyskutować.Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne
          >
          > niż normalny człowiek się z ta kobietą dogada.

          to co robisz tutaj wspomagasz prawdziwych polakow,ktorzy pluja na to co swiete
          dla wiekszosci? rzeczywiscie ariadno tylko ciebie w tym tygielku brakowalo,bo
          jak wiadomo wiekszosc polakow nie robila nic innego w czasie II wojny swiatowej
          tylko mordowala zydow,to oczywiscie wedlug tych frendzo-mendzio-pozarsko innych
          polskojezycznych kojotow. nie ma co ladna z was czeredka,dobrze ten mlody jew
          was okresla "f..you"
          • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:55
            i-love-2-ski napisała:
            fakt,cos napisala.

            Ty jestes Rachela?A niby dlaczego takie piekne zydowskie imie babochlopowi,
            ktory nie umie inaczej mowic,tylko bluzgiem?
          • ariadna-enta Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:05
            o co ci chodzi rachela
            jeżeli chodzi o moją skromną osobę nigdy,przenigdy nie pisałam,że większość
            Polaków mordowała Żydów.Choćbyś nie wiem jak szukała nie znajdziesz.

            Mam natomiast wiele podziwu dla takich ludzi jak pani Sendlerowa, a jescze
            większy dla Zofia Kossak- Sczucka,która chociaż Żydów nie lubiała to kiedy bli
            w potrzebie nie odwróciła się od nich
            Zresztą już o tym dzisiaj pisałam.

            Nie mogę odpowiadać za to co piszą inni.PISZE TYLKO W SWOIM IMIENIU.

            pozarskiego tylko ostrzegałam,ze bardzo trudno się z Tobą rozmawia co nieraz
            odczułam na własnej skórze.
            A jeżeli mam być szczera to wąrek jest trochę nie na miejscu.
            • frendzio Specjalnie prowokuje takie wątki 07.02.07, 01:08
              bo nic innego nie potrafi napisać ,wstrętna , nieprzeciętnie głupia baba .
            • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:10
              ariadna-enta napisała:

              > o co ci chodzi rachela
              >
              a ty jesli nie wiesz o co mi chodzi to poczytaj o co chodzi
              frendzio-mendzio-pozarskim,zanim zacznisz ich bronic,bo chyba czytac umiesz. jak
              rowniez otworz sobie okienko z filmikiem zanim zaczniesz mowic,ze ja mam zwidy.
              w koncu jesli cos dodajesz do tego watku i na moj temat to dodaj z sensem a
              jesli nic nie wiesz to sie nie wtracaj i tyle. watek jest na temat pomocy a ja
              mam takie a nie inne zdanie na jej temat,ty mozesz miec inne.
              • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:13
                i-love-2-ski napisała:

                > ariadna-enta napisała:
                >
                > > o co ci chodzi rachela
                > >
                > a ty jesli nie wiesz o co mi chodzi to poczytaj o co chodzi
                > frendzio-mendzio-pozarskim,zanim zacznisz ich bronic,bo chyba czytac umiesz. ja
                > k
                > rowniez otworz sobie okienko z filmikiem zanim zaczniesz mowic,ze ja mam zwidy.
                > w koncu jesli cos dodajesz do tego watku i na moj temat to dodaj z sensem a
                > jesli nic nie wiesz to sie nie wtracaj i tyle. watek jest na temat pomocy a ja
                > mam takie a nie inne zdanie na jej temat,ty mozesz miec inne.
                >
                No i co ? myślisz że ten jeden foilmik rzutuje na całym narodzoie ??
                to cio powiem krowo głupia że jesteś złodziejka , bo każdu Polak to złodzioej
              • ariadna-enta Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:16
                nikogo nie bronię bo nie jestem żadnym cholernym adwokatem i nikt mnie o to nie
                prosił.
                • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:17
                  ariadna-enta napisała:

                  > nikogo nie bronię bo nie jestem żadnym cholernym adwokatem i nikt mnie o to nie
                  >
                  > prosił.

                  tia,ot tak na herbatke tu wpadlas,jak zwykle z ciasteczkiem w rece

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=56871796&wv.x=2&a=56872461
                  • ariadna-enta Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:22
                    herbatkę owszem popijam sobie i jak na razie jestem pokojowo nastawiona.))
                    • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:23
                      ariadna-enta napisała:

                      > herbatkę owszem popijam sobie i jak na razie jestem pokojowo nastawiona.))

                      bardzo pokojowo,wlasnie widze zawsze mile slowo masz w zanadrzu..dla mych
                      adresarzy,ale na moim wpisie i na moj temat.
                      ps.ja juz od dawna uzywek nie pijam,w tym herbatek:)
                      • krostian71 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:25
                        pijesz blekot babonie?
                        i-love-2-ski napisała:

                        > ariadna-enta napisała:
                        >
                        > > herbatkę owszem popijam sobie i jak na razie jestem pokojowo nastawiona.)
                        > )
                        >
                        > bardzo pokojowo,wlasnie widze zawsze mile slowo masz w zanadrzu..dla mych
                        > adresarzy,ale na moim wpisie i na moj temat.
                        > ps.ja juz od dawna uzywek nie pijam,w tym herbatek:)
                      • frendzio na odwyku jest pijanica wredna 07.02.07, 01:29
                        i-love-2-ski napisała:

                        > ariadna-enta napisała:
                        >
                        > > herbatkę owszem popijam sobie i jak na razie jestem pokojowo nastawiona.)
                        > )
                        >
                        > bardzo pokojowo,wlasnie widze zawsze mile slowo masz w zanadrzu..dla mych
                        > adresarzy,ale na moim wpisie i na moj temat.
                        > ps.ja juz od dawna uzywek nie pijam,w tym herbatek:)
      • annamarta8 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:53

        > i-love-2-ski napisała:
        >
        > > dawniej ludzie mieli dylematy a ja powiem krotko:NIE POMAGAC NIGDY,nikomu
        > > innemu procz tych swoich co na pomoc zasluza i beda za nia wdzieczni i ta
        > k
        > > ucze mlodych, bo szkoda zycia. czytajac to guano peruviano na dzisiejszym
        > > forum wspolczuje tym polskim bohaterom,ktorzy po nic swoje zycie
        > > stracili,absolutnie PO NIC.

        I ja mysle, ze NIE POMAGAC! Natomist SWOIM pomagac w kazdej sytuacji i
        potrzebie. Tego nauczylam sie na swiecie. Zyjac w Polsce bylam absolutna
        romantyczka i idealistka. Swiat nie potrzebuje takich.
        • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:55
          i całe szczęście że wyjechałas bo tu takich nie potrzeba, słabe osobniki na
          emigracje wy..dalać
          • annamarta8 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:02
            Frendziu, wez na uspokojenie, bo jakis nadpobudliwy i wszedobylski jestes.
            Ja rozmawiam z autorka watku. Ciebie nie znam.
            • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:05
              annamarta8 napisała:

              > Frendziu, wez na uspokojenie, bo jakis nadpobudliwy i wszedobylski jestes.
              > Ja rozmawiam z autorka watku. Ciebie nie znam.

              radze dobrze Tobie nie rozmawiac z tymi frendziami pendziami czy pozarskimi,to
              prowoki,ktore oprocz bzdetow i podniecania rozmowcy jakimis chamskimi i g...
              frazesami niczego nie wnosza. olej ich wiesz czym,to kanalie,ktore sie nudza
              calymi dniami i lataja jak chore koty od wpisu do wpisu,aby ktos sie nad nimi
              zlitowal.
              • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:10
                i-love-2-ski napisała:

                > annamarta8 napisała:
                >
                > > Frendziu, wez na uspokojenie, bo jakis nadpobudliwy i wszedobylski jestes
                > .
                > > Ja rozmawiam z autorka watku. Ciebie nie znam.
                >
                > radze dobrze Tobie nie rozmawiac z tymi frendziami pendziami czy pozarskimi,to
                > prowoki,ktore oprocz bzdetow i podniecania rozmowcy jakimis chamskimi i g...
                > frazesami niczego nie wnosza. olej ich wiesz czym,to kanalie,ktore sie nudza
                > calymi dniami i lataja jak chore koty od wpisu do wpisu,aby ktos sie nad nimi
                > zlitowal.
                No, przeczytaj wszystkie moje posty i sprawdz, czy w ogole uzylem jakiegos
                brzydkiego slowa.Ty w tym poscie uzywasz wiecej,niz ja w ciagu miesiaca.
              • frendzio jasne, bo ty w ogóle nie masz z kim pisać 07.02.07, 01:21
                twój krystek się nachlał.goldenratler po zasiłek polecił a reszta nie wychyla
                się z innych wątków żeby ciebie ruro nie spotkać.a
                Ariadna to elokwentna osoba , nawet jej do pięt nie dorastasz , a chcesz nią
                kierować ? z kim ma gadać a z kim nie ? a ty kim jesteś rachel ? NIKim.
                Ja może młody jestem i w goprącej wodzie kąpany ale taką padlinę jak ty to na
                odległość czuję.
                • ariadna-enta Re: jasne, bo ty w ogóle nie masz z kim pisać 07.02.07, 01:35
                  frendzio właśnie zrobiłeś mi koło pióra.))).Musisz wiedzieć,że jak rachelka
                  kogoś nie lubi np mnie,a ktoś inny powie o mnie dobre zdanie to ręka ,noga,móżg
                  na ścianie.
                  Nie nazwała Cię jescze Żydem,albo komuchem? -ja już kiedyś dostąpiłam
                  tego "zaszczytu.
                  Masz dwa wyjścia albo bluzgasz tu na Żydów ile wlezie,a jak nie to znaczy,że
                  tylko udajesz Polaka.
                  Nieważne kim się urodziłeś ,ważne za kogo cię uzna rachelka.

                  • pozarski Re: jasne, bo ty w ogóle nie masz z kim pisać 07.02.07, 01:41
                    ariadna-enta napisała:

                    > Nieważne kim się urodziłeś ,ważne za kogo cię uzna rachelka.
                    >
                    Mozesz mi zdradzic,dlaczego nazywasz ja Rachel?
                    • ariadna-enta Re: jasne, bo ty w ogóle nie masz z kim pisać 07.02.07, 01:48
                      nie wiem czemu ona jest rachel
                      ja tu jestem niecałe dwa lata,zapytaj tych co tu są dłużej.
                      Czasami mówią też na nią narciarka,albo rowerzystka bo ponoć taka usportowiona.
                    • dana33 do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 21:40
                      rachelka dlatego, ze pisala tu kiedys pod tym nikiem. antysemici z dzika, im
                      tylko zrozumiala satysfakcja przybieraja sobie niki zydowskie, wlasnie jak
                      rachelka i goldbaum, aaa, i schlagbauma tez mamy. drzew tu od cholery, jak
                      widzicie, cala puszcza...
                      potem rachelka zmienila sobie nik na i low to bajk latem i na i low to ski
                      zima, bardzo to sofistikejted, nie? potem ja nadawalam rachelce rozne niki, w
                      zaleznosci od jej dzialanosci slownej, wiec byla pustema, a potem idiotka
                      wiadomo skad, bo pisala o zydach i israelu "ci ludzie wiadomo skad" albo " ten
                      kraik wiadomo jaki", miedzy a miedzy inni nadawali jej niki jak maglarka,
                      rowerzystka i cyklistka. poniewaz ladnie stanela w obronie mojej, kiedy adas pod
                      jakims tam kolejnym nikiem nadal wiadomosc o mojej smierci, postanowilam wrocic
                      do jej pierwotnego nika, rachelka, jako uznanie dla jej postawy w zwiazku z
                      moja smiercia, ktora ku zmartwieniu wielu, okazala sie jeszcze jednym adasiowym
                      klamstewkiem. ale to wszystko. bo jaka rachelka jest, taka ja widzimy dalej.
                      nie wazne, pod jakim nikiem.... :))))
                      • i-love-2-ski Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 21:50
                        dana33 napisała:

                        > rachelka dlatego, ze pisala tu kiedys pod tym nikiem. antysemici z dzika, im
                        > tylko zrozumiala satysfakcja przybieraja sobie niki zydowskie, wlasnie jak
                        > rachelka


                        i jeszcze jedno sprostowanie-ja mam prawo nie tylko do uzywania tego imienia z
                        racji plynacej we mnie krwi,dosc rozcienczonej ale tym niemniej true blue,poza
                        tym ja mieszkam w wolnym kraju,gdzie to dosc popularne imie nosi wiele
                        kobiet,niekoniecznie pochodzenia zydowskiego. moze zyjac za plotem danus wyda ci
                        sie to dziwne,ale swiat na szczecie to FS ani nie izrael,a wiec musisz nieco
                        zmodyfikowac nastepne dosc nieudolne rzucanie klusek za murek.jak mowie w mej
                        karierze forumowej potrafilam jesli widzialam powod ku temu bronic innych,nawet
                        tych najbardziej mi wrogich,ale nie robie tego dla poklasku ale dla tzw.
                        sprawiedliwosci jak ja ja rozumiem,nie ty,nie twoje trole ani nie twoja zgraja
                        ujadaczy,ci mnie wogole nie obchodza.
                        ps.ty nosisz typowo polskie imie a jesli uwazasz sie za 100% zydowke to obrazasz
                        polki.
                        • absztyfikant Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 22:16
                          Czy ja dobrze zrozumialem? Ty jestes z tych self-haterow?:)))))))
                          • i-love-2-ski Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 22:22
                            absztyfikant napisał:

                            > Czy ja dobrze zrozumialem? Ty jestes z tych self-haterow?:)))))))
                            >

                            zle mnie zrozumiales,ja sie bardzo lubie,bo mam za co,jak rowniez lubie kazdego
                            mego przodka a ci pochodzili z calej europy od Hiszpanii do Litwy. nie lubie
                            chamstwa a tego tu pelno i zebysmy sie dobrze zrozumieli,jak mowie,ze nie lubie
                            chamstwa to "I really mean it",to kladzie kazda nacje.
                            • absztyfikant Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 22:23
                              Ty jestes sefardyjsko-aszkenazyjska Polka?:))))))
                              • i-love-2-ski Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 22:27
                                absztyfikant napisał:

                                > Ty jestes sefardyjsko-aszkenazyjska Polka?:))))))
                                >

                                jestem Polka a moi przodkowie pochodzili z roznych stron europy,owszem i kazdego
                                rowno cenie,ale moja pierwsza ojczyzna jest Polska a druga USA,wiec nie dorabiaj
                                mi niczego bo ci sie nie uda.Jesli juz to nie pozwole sobie w kasze dmuchac,moze
                                wlasnie jeden z przodkow za to odpowiada,na to moge sie zgodzic.
                              • dana33 Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 23:50
                                dokladnie tak, absztyfikant... sefardyjsko-aszenazyjska polka.... lepiej nie
                                mogles mnie okreslic.. :))))

                                sluchaj, ja juz mam bole brzucha ze smiechu... :))))
                        • dana33 Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 22:20
                          rzeczywiscie, rachelko? obrazam polki tym, ze mam typowe polskie imie???
                          nu, ja cie ide cos powiedziec, rachelko.... te polki, ktore sie czuja obrazone
                          ze zydowka nosi typowo polskie imie, maja problem. tylko mysle, ze takich nie ma
                          oprocz w twojej fantazji dosc nietypowej...
                          • absztyfikant Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 22:21
                            Opary absurdu Dana:)))))
                          • i-love-2-ski Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 22:24
                            dana33 napisała:

                            > rzeczywiscie, rachelko? obrazam polki tym, ze mam typowe polskie imie???
                            >

                            no dalam ci przyklad twojego absurdu,widze,ze go nie lubisz czyli jednak
                            potrafisz idiotyzm wyczuc. teraz nastepny krok danus:sama nie piernicz
                            glupot,albo jesli wierzysz w to co klepiesz to stosuj te bzdety i do siebie.
                            • dana33 Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 23:51
                              hmmm, mowisz, ze to byl kolejny idiotyzm ktory napisalas???
                              tutaj zgadzam sie z toba co do ostatniego slowa... :))))
                              • i-love-2-ski Re: do ariadny i pozarskiego 08.02.07, 01:00
                                dana33 napisała:

                                > hmmm, mowisz, ze to byl kolejny idiotyzm ktory napisalas???
                                > tutaj zgadzam sie z toba co do ostatniego slowa... :))))

                                jak mowie gorzej jak samemu nie rozumie sie swoich sentencji (zlotych bo zlotych
                                ale tym niemniej wystekanych wlasnorecznie),nie pamieta sie swoich wypowiedzi i
                                nie stosuje sie swych wlasnych wartosci i wymagan do drugich do wlasnej osoby.
                                to rzeczywiscie smieszne,bo jak takiego kogos mozna brac powaznie,mozna tylko
                                sie radosnie obsmiac:))
                                • pozarski Re: do ariadny i pozarskiego 08.02.07, 01:04
                                  i-love-2-ski napisała:

                                  > dana33 napisała:
                                  >
                                  > > hmmm, mowisz, ze to byl kolejny idiotyzm ktory napisalas???
                                  > > tutaj zgadzam sie z toba co do ostatniego slowa... :))))
                                  >
                                  > jak mowie gorzej jak samemu nie rozumie sie swoich sentencji (zlotych bo
                                  zlotyc
                                  > h
                                  > ale tym niemniej wystekanych wlasnorecznie),nie pamieta sie swoich wypowiedzi
                                  i
                                  > nie stosuje sie swych wlasnych wartosci i wymagan do drugich do wlasnej osoby.
                                  > to rzeczywiscie smieszne,bo jak takiego kogos mozna brac powaznie,mozna tylko
                                  > sie radosnie obsmiac:))


                                  No i teraz na zimno sproboj przeczytac i zrozumiec swoj belkot.Przeciez u
                                  ciebie nic sie nie trzyma kupy.Z jakiego jezyka ty tlumaczysz?
                        • pozarski Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 23:08
                          i-love-2-ski napisała:

                          > dana33 napisała:
                          >
                          > > rachelka dlatego, ze pisala tu kiedys pod tym nikiem. antysemici z dzika,
                          > im
                          > > tylko zrozumiala satysfakcja przybieraja sobie niki zydowskie, wlasnie ja
                          > k
                          > > rachelka
                          >
                          >
                          > i jeszcze jedno sprostowanie-ja mam prawo nie tylko do uzywania tego imienia z
                          > racji plynacej we mnie krwi,dosc rozcienczonej ale tym niemniej true blue,poza
                          > tym ja mieszkam w wolnym kraju,gdzie to dosc popularne imie nosi wiele
                          > kobiet,niekoniecznie pochodzenia zydowskiego. moze zyjac za plotem danus wyda
                          c
                          > i
                          > sie to dziwne,ale swiat na szczecie to FS ani nie izrael,a wiec musisz nieco
                          > zmodyfikowac nastepne dosc nieudolne rzucanie klusek za murek.jak mowie w mej
                          > karierze forumowej potrafilam jesli widzialam powod ku temu bronic
                          innych,nawet
                          > tych najbardziej mi wrogich,ale nie robie tego dla poklasku ale dla tzw.
                          > sprawiedliwosci jak ja ja rozumiem,nie ty,nie twoje trole ani nie twoja zgraja
                          > ujadaczy,ci mnie wogole nie obchodza.
                          > ps.ty nosisz typowo polskie imie a jesli uwazasz sie za 100% zydowke to
                          obrazas
                          > z
                          > polki.
                          >
                          Popatrz,zaczelas tak pozytywnie,a potem,slowo za slowem atmosfera gestniala,az
                          w koncu, to ostatnie zdanie.A niby dlaczego Polki maja sie czuc obrazone na
                          to,ze Danka nosi swoje imie?To przeciez czysty idiotyzm,ktory mogl sie zrodzic
                          tylko w glowie czystej idiotki.
                      • pozarski Re: do ariadny i pozarskiego 07.02.07, 23:05
                        Jaka jest kazdy widzi,a ona czuje.
                  • i-love-2-ski Re: jasne, bo ty w ogóle nie masz z kim pisać 07.02.07, 02:04
                    ariadna-enta napisała:

                    >
                    > Nieważne kim się urodziłeś ,ważne za kogo cię uzna rachelka.
                    >
                    wazne komu co odpowiada moja mila pani,jesli tobie odpowiada rynsztok to jak
                    najbardziej tarzaj sie w nim,ale ja mam inne gusta. a teraz wybacza panstwo,ale
                    wyczerpalismy temat na dzisiaj. wberew pozorom ja nie musze rozmawiac z
                    tymi,ktorzy akurat mi nie odpowiadaja,z takich czy innych wzgledow a bujac
                    ariadno to my,ale nie nas tak samo robic za idiote i udawac,ze sie jest gluchym
                    i slepym "polakiem".
        • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:02
          annamarta8 napisała:

          >
          >
          > I ja mysle, ze NIE POMAGAC! Natomist SWOIM pomagac w kazdej sytuacji i
          > potrzebie. Tego nauczylam sie na swiecie. Zyjac w Polsce bylam absolutna
          > romantyczka i idealistka. Swiat nie potrzebuje takich.

          no wiesz annomarto mnie juz dzisiaj szlag trafil. nie dosc,ze ta plugawa
          czeredka wlaczajac w to babsztyla piszacego z Polski,ktory nie widzi nic
          zdroznego w opluwaniu przez jakies smierdzace kojoty polskojezyczne ojca
          Kolbego,Zofii Kossak-Szczuckiej i innych ludzi bohatersko walczacych ze
          zwyrodnialym okupantem,to jeszcze ta holota stara sie to ich bohaterstwo splycic
          i odwrocic prawde historyczna. jak mowie to sa ludzkie smieci i tyle a patrzac
          jak ludzie wspolczesni ludzie reaguja na to co tamci,prawdziwi a nie wirtualni
          bohaterowie Polscy doznali,ja mowie otwarcie,ze nie warto bylo tracic
          zycia,poswiecac sie za innych,bo prawda jest wykoslawiona a wszystko obecnie
          sprowadza sie do falszu,tandety propagandowej i tanich sloganow. oczywiscie nikt
          nie widzi swych wlasnych zbrodni na innych,bo latwiej dogrzebywac sie i
          wyszukiwac "cudze" winy jak na tobie czapka gore. wstyd i tyle,ze tyle
          smierdzieli tu pisze,ale masz racje z romantyzmu tosmy wyrosli raz na zawsze,bo
          to tylko nam przynioslo zgube.
          • frendzio A ty jesteś największym bąkiem tego forum 07.02.07, 01:06
            śmierdzącym jadowitym i trującym.
    • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:36
      Nie musisz pomagać i nie ucz tego swoich bachorów, bo pewniejuż wyrosły na takie
      ścierwo jak ty.
      • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:40
        jeszcze raz powtarzam :NIE POMAGAC bo jak widac nie ma PO CO. wlasnie tego ucze
        mlode pokolenie,bo w koncu ktos kiedys musi prawde im przekazac a jak widac po
        wpisach na tym forum polscy bohaterowie sa nie tylko osmieszni,ponizani,opluwani
        i gnojeni,a wiec ich ofiara poszla w zapomnienie. z tego powinnismy wyciagnac
        wnioski i nigdy nie powtarzac ich bledow.uczmy sie od najlepszych a ci wiadomo
        nigdy obcemu nie pomogli ani nie pomoga i slusznie bo i po co.
        • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:41
          i-love-2-ski napisała:

          > jeszcze raz powtarzam :NIE POMAGAC bo jak widac nie ma PO CO. wlasnie tego
          ucze
          > mlode pokolenie,bo w koncu ktos kiedys musi prawde im przekazac a jak widac po
          > wpisach na tym forum polscy bohaterowie sa nie tylko
          osmieszni,ponizani,opluwan
          > i
          > i gnojeni,a wiec ich ofiara poszla w zapomnienie. z tego powinnismy wyciagnac
          > wnioski i nigdy nie powtarzac ich bledow.uczmy sie od najlepszych a ci wiadomo
          > nigdy obcemu nie pomogli ani nie pomoga i slusznie bo i po co.

          Jak to - jak widac?Chcesz,zebym ci byl wdzieczny za twoje nienawistne pierdoly?
          Idz sie leczyc babochlopie.
          • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:46
            I tak z pokolenia na pokolenie przekazują nienawiść. bachory wysysają to z
            mlekiem matki, stając się krwiożerczymi , samolubnymi, nic niewartymi powłokami
            ludzkimi.
      • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:43
        frendzio napisał:

        > Nie musisz pomagać i nie ucz tego swoich bachorów, bo pewniejuż wyrosły na taki
        > e
        > ścierwo jak ty.

        wystarczy to czego ty twoje scierwo nauczyles od kolebki,dlatego ja moje mlode
        pokolenie ucze czegos innego,aby takie scierwo jak ty ignorowac.
        www.liveleak.com/view?i=e1842edc4f&c=1
        • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:50
          Skoro ignorujesz to bądż konsekwentna, a nie zakładaj wciąż wątków na jeden i
          ten sam temat.
          Ja nie jestem Żydem oślico , ale dla ciebie to jasne że skoro nie pluję, nie
          wyśmiewam się i nie piszę oszczerczych poniżających tych ludzi wątków to znaczy
          muszę być Żydem tak ? chj.jowa z ciebie psycholożka.
        • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:50
          i-love-2-ski napisała:

          > frendzio napisał:
          >
          > > Nie musisz pomagać i nie ucz tego swoich bachorów, bo pewniejuż wyrosły n
          > a taki
          > > e
          > > ścierwo jak ty.
          >
          > wystarczy to czego ty twoje scierwo nauczyles od kolebki,dlatego ja moje mlode
          > pokolenie ucze czegos innego,aby takie scierwo jak ty ignorowac.
          > www.liveleak.com/view?i=e1842edc4f&c=1
          >
          Wy dwoje(ty i frendzio) nie jestescie malzenstwem?
          • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:53
            Qużwa :) bym wolał za ministranta robić w farze , jak mieć zz tą obrzydliwą ,
            wulgarną babą coś do czynienia.
            Stara pewnie jest a mnie stare nie rajcują.
            • annamarta8 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 00:59
              frendzio napisał:

              > Qużwa :) bym wolał za ministranta robić w farze , jak mieć zz tą obrzydliwą ,
              > wulgarną babą coś do czynienia.
              > Stara pewnie jest a mnie stare nie rajcują.

              Na kurs dobrego wychowania trzeba pana Frendzia poslac. Kobiety nie uderza sie
              nawet kwiatkiem, a co dopiero grubym slowem! Nie wiesz tego!?
              • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 01:04
                annamarta8 napisała:

                > frendzio napisał:
                >
                > > Qużwa :) bym wolał za ministranta robić w farze , jak mieć zz tą obrzydli
                > wą ,
                > > wulgarną babą coś do czynienia.
                > > Stara pewnie jest a mnie stare nie rajcują.
                >
                > Na kurs dobrego wychowania trzeba pana Frendzia poslac. Kobiety nie uderza sie
                > nawet kwiatkiem, a co dopiero grubym slowem! Nie wiesz tego!?

                Ale ja tego babsztylea wulgarnego za kobietę nie uważam ,
                Ale:) szanowna pani to już co innego , rączki całuję :)
              • explicit Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:08
                Niby skad ? Kobiety , nawet brzydale go olewaja ,...
                ==============================================================================
                Na kurs dobrego wychowania trzeba pana Frendzia poslac. Kobiety nie uderza sie
                nawet kwiatkiem, a co dopiero grubym slowem! Nie wiesz tego!?
                • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:18
                  explicit napisał:

                  > Niby skad ? Kobiety , nawet brzydale go olewaja ,...
                  >

                  he,he a po co komus jakis niedorozwiniety trol,to chyba trzeba byc przycisnietym
                  do muru jak ariadna,aby do takiego chamskiego czegos sie slinic:) szkoda
                  czasu,te trole zawsze sobie tuptaja milo na mych wpisach,bo ciezko blyszczec
                  czyms innym niz wlasna lysa glaca.
                  hej split ty widze znasz i moje tereny Raciborza,Wodzislawia,Cieszyna czy
                  Jastrzebia:)
                  • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:24
                    i-love-2-ski napisała:

                    > explicit napisał:
                    >
                    > > Niby skad ? Kobiety , nawet brzydale go olewaja ,...
                    > >
                    >
                    > he,he a po co komus jakis niedorozwiniety trol,to chyba trzeba byc przycisniety
                    > m
                    > do muru jak ariadna,aby do takiego chamskiego czegos sie slinic:) szkoda
                    > czasu,te trole zawsze sobie tuptaja milo na mych wpisach,bo ciezko blyszczec
                    > czyms innym niz wlasna lysa glaca.
                    > hej split ty widze znasz i moje tereny Raciborza,Wodzislawia,Cieszyna czy
                    > Jastrzebia:)
                    >
                    Powiedziałem ci że w starych rurach nie gustuję.
                    Tym bardziej z jakiejś wiochy, .
                    • ariadna-enta Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 23:03
                      rachela przypomnieć ci jak się tu ciągle ślinisz do Krystiana,Goldiego i paru
                      jeszcze innych jakie słodkie miny do nich robisz,jak szczebioczesz słodko.

                      Nie uczyli cię,że nieobecnych się nie obgaduje?
                      Nie obchodzą mnie twoje frustrację ,więc gęby sobie mną nie wycieraj.
                      Chcesz sobie poboksować to znajdż sobie inny worek treningowy.


                • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:20
                  explicit napisał:

                  > Niby skad ? Kobiety , nawet brzydale go olewaja ,...
                  > ==============================================================================
                  > Na kurs dobrego wychowania trzeba pana Frendzia poslac. Kobiety nie uderza sie
                  > nawet kwiatkiem, a co dopiero grubym slowem! Nie wiesz tego!?

                  daj sie raz olać też będziesz chciał :))


    • i-love-2-ski jednego nie rozumiem 07.02.07, 01:20
      dlaczego oswiadczenie,ze nie mam ochoty komus obcemu pomagac,a w koncu jest to
      modus operandi innego narodu i to od wielu lat, tak tu ludzi bulwersuje,ze
      wyzywaja mnie od...
      wzbudza to we mnie smiech jeno.. co za dziecinada... przynajmniej nie zabijam
      nikogo w imie mego patriotyzmu a to i tak postep.
      • pozarski Re: jednego nie rozumiem 07.02.07, 01:23
        i-love-2-ski napisała:

        > dlaczego oswiadczenie,ze nie mam ochoty komus obcemu pomagac,a w koncu jest to
        > modus operandi innego narodu i to od wielu lat, tak tu ludzi bulwersuje,ze
        > wyzywaja mnie od...
        > wzbudza to we mnie smiech jeno.. co za dziecinada... przynajmniej nie zabijam
        > nikogo w imie mego patriotyzmu a to i tak postep.


        A jakiego to strasznego narodu modus operandi jest nie pomaganie innym narodom?
      • frendzio Re: jednego nie rozumiem 07.02.07, 01:23
        Re: pomagac czy nie pomagac
        Autor: i-love-2-ski
        Data: 07.02.07, 00:34

        + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz cytując + odpowiedz
        jak mowie NIE POMAGAC NIGDY,bo potem takie gnidy jak pozarski i reszta tych
        kompanieros de mi bida tylko swoje plugawe geby sobie czyszcza POLSKA i jej
        bohaterami. fuj co za smierdziele,nie warto tracic zycia.

        ta co nie wyzywa OOOOOOOOOO!!!!

        I nic nie zrozumiesz boś tempa jak końcówka świni.
        --
      • krostian71 Re: jednego nie rozumiem 07.02.07, 01:24
        dlatego ze jestes glupia i bezmyslna qrva a nie od....
        teraz jasne ruro?

        i-love-2-ski napisała:

        > dlaczego oswiadczenie,ze nie mam ochoty komus obcemu pomagac,a w koncu jest to
        > modus operandi innego narodu i to od wielu lat, tak tu ludzi bulwersuje,ze
        > wyzywaja mnie od...
    • rusek11 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 02:41
      z wilkami zyc, jak wilki wyc

      kto nie kuma to jego problem
      he...he...
    • genom3 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 03:05
      i-love-2-ski napisała:

      > dawniej ludzie mieli dylematy a ja powiem krotko:NIE POMAGAC NIGDY,nikomu
      > innemu procz tych swoich co na pomoc zasluza i beda za nia wdzieczni i tak
      > ucze mlodych, bo szkoda zycia. czytajac to guano peruviano na dzisiejszym
      > forum wspolczuje tym polskim bohaterom,ktorzy po nic swoje zycie
      > stracili,absolutnie PO NIC.


      za ciebie lajzo je tracili
    • bam_buko Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 03:44
      i-love-2-ski napisała:

      > dawniej ludzie mieli dylematy a ja powiem krotko:NIE POMAGAC NIGDY,nikomu
      > innemu procz tych swoich co na pomoc zasluza i beda za nia wdzieczni i tak
      > ucze mlodych, bo szkoda zycia. czytajac to guano peruviano na dzisiejszym
      > forum wspolczuje tym polskim bohaterom,ktorzy po nic swoje zycie
      > stracili,absolutnie PO NIC.

      Zgadzam sie z Toba...
      Tysiace bezimiennich i troche imiennych ktorym drzewka posadzili jednego dnia
      by pytac sie nastepnego czy czasmi nie mieszkaja w ich kamienicy ktora przez
      rozne szwindle nabyli......jest dzisiaj ponizane publicznie w roznych
      syjonistycznych wystapieniach,ksiazkach,prasie..forum za to ze ratowli zydow
      ryzykujac wlasne i rodzin zycie(wielu je stracilo).
      Dzisiaj glownie znaja/pamietaja jednego.... hitlerowca Schindlera
      ktory "uratowal" ilus tam zydowskich slaves pracujacych od switu do nocy w jego
      fabryce za darmo!!

      Paskudna rasistowka religia,paskudni pazerni ludzie ktorzy nigdy nie potrafia
      docenic poswiecenia innych dla ratowania im zycia.
      Jedno co ich interesuje i o czym pamietaja to pompowanie pieniedzy z holokaust
      ind.
      • pulsadenura Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 04:13
        Jak bida na Zyda to do Polaka a jak po bidzie to polak sabaka.
        Nigdzy przenogdy nie pomaga sie Zydom syjonistom zwlaszcza.I tak zostanie nia
        wiecznej rzeczy moim rodzinnym przeslaniem.Za ich perfidie,klamstwa,oszczerstwa.


        • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 17:02
          pulsadenura napisała:

          > Jak bida na Zyda to do Polaka a jak po bidzie to polak sabaka.
          > Nigdzy przenogdy nie pomaga sie Zydom syjonistom zwlaszcza.I tak zostanie nia
          > wiecznej rzeczy moim rodzinnym przeslaniem.Za ich
          perfidie,klamstwa,oszczerstwa
          > .
          >
          >
          Chyba juz przesadzilas z tym chlaniem.A moze to prochy mamuski?
      • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 16:57
        bam_buko napisał:

        Dzisiaj glownie znaja/pamietaja jednego.... hitlerowca Schindlera
        > ktory "uratowal" ilus tam zydowskich slaves pracujacych od switu do nocy w jego
        >
        > fabryce za darmo!!


        o to to w koncu dobrzy niemcy bronili ich przed krwiozerczymi polakami w
        polskich obozach smierci.

        trwam dalej w przekonaniu,ze nigdy nikomu obcemu niczego nie dawac bo potem jak
        dasz palec to reke ci wyrywa a jak nie robisz nic to jestes w daleko lepszej
        sytuacji,przynajmniej nie masz strat wlasnych.
        • pozarski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 17:03
          i-love-2-ski napisała:

          >
          > o to to w koncu dobrzy niemcy bronili ich przed krwiozerczymi polakami w
          > polskich obozach smierci.
          >
          > trwam dalej w przekonaniu,ze nigdy nikomu obcemu niczego nie dawac bo potem
          jak
          > dasz palec to reke ci wyrywa a jak nie robisz nic to jestes w daleko lepszej
          > sytuacji,przynajmniej nie masz strat wlasnych.

          A ty,biedaczko,ilu takich obcych uratowalas i przed jaka katastrofa?
    • krystian71 Rachelko! 07.02.07, 17:55
      ciagle mnie strofujesz,a ten sam grzech ciagle popelniasz wdajac sie w dyskusje
      z ta ludzka piana ,ktora tutaj gra role "nowych"

      Wracajac do twojego trudnego pytania...
      Przypomnial mi sie kawalek filmu,na ktory tydzien wczesniej wpadlem w nocy w TV.
      Tytul chyba "25-ta godzina"Francja/Wlochy/Jugoslawia rok 1967
      Anthony Quinn gra rumunskiego wiesniaka , przypadkowo uznanego przez Niemcow za
      Zyda. Po ucieczce z obozu , znalazl sie na Wegrzech, gdzie zwraca sie o pomoc w
      przedostaniu na Zachod do jakiejs zydowskiej organizacji ( o-brother bedzie
      zapewne wiedzial,kto stal na jej czele :)))
      I dostaje odpowiedz od Zydow."Nie mozemy ci pomoc.
      Pomagamy tylko Zydom"
      Na to Quinn niesmialo: " No jak to , przeciez ja przez poltora roku uchodzilem
      za Zyda i cierpialem jako Zyd ?"
      -"Dla nas nie jestes Zydem.Pomagamy tylko swoim"

      Przyznam sie ,ze dalszego ciagu tego filmu nie znam, tak sie wscieklem,ze
      natychmiast zmienilem kanal
      • pozarski Re: Rachelko! 07.02.07, 18:00
        krystian71 napisała:

        > ciagle mnie strofujesz,a ten sam grzech ciagle popelniasz wdajac sie w
        dyskusje
        >
        > z ta ludzka piana ,ktora tutaj gra role "nowych"
        >
        > Wracajac do twojego trudnego pytania...
        > Przypomnial mi sie kawalek filmu,na ktory tydzien wczesniej wpadlem w nocy w
        TV
        > .
        > Tytul chyba "25-ta godzina"Francja/Wlochy/Jugoslawia rok 1967
        > Anthony Quinn gra rumunskiego wiesniaka , przypadkowo uznanego przez Niemcow
        za
        >
        > Zyda. Po ucieczce z obozu , znalazl sie na Wegrzech, gdzie zwraca sie o pomoc
        w
        >
        > przedostaniu na Zachod do jakiejs zydowskiej organizacji ( o-brother bedzie
        > zapewne wiedzial,kto stal na jej czele :)))
        > I dostaje odpowiedz od Zydow."Nie mozemy ci pomoc.
        > Pomagamy tylko Zydom"
        > Na to Quinn niesmialo: " No jak to , przeciez ja przez poltora roku
        uchodzilem
        > za Zyda i cierpialem jako Zyd ?"
        > -"Dla nas nie jestes Zydem.Pomagamy tylko swoim"
        >
        > Przyznam sie ,ze dalszego ciagu tego filmu nie znam, tak sie wscieklem,ze
        > natychmiast zmienilem kanal
        >
        >
        Jestes kompletnie stuknieta.Nie wiesz,co sie dzialo z Zydami za czasow
        Horthy'ego,nie mowiac o tym,co sie stalo po okupacji przez Niemcow.Dlatego
        radze ci ogladnij to arabskie wideo,bo traktuje wlasnie o tobie:
        www.youtube.com/watch?v=eS6AM98ZSUU
      • i-love-2-ski Re: Rachelko! 07.02.07, 20:39
        krystian71 napisała:

        > ciagle mnie strofujesz,a ten sam grzech ciagle popelniasz wdajac sie w dyskusje
        >
        > z ta ludzka piana ,ktora tutaj gra role "nowych"

        e tam po paru wpisach czuc znajomy smrod,to g.. sie czepia kazdego byle tylko
        zaczac rozmowe. jakis znajomy smrod,tyle,ze przez jakis czas gdzie indziej toto
        pisalo,ale smierdzi rowno. reszta to wesole kloniki same plujace sobie po
        pejsach,widac to ich hobby.
        >
        >
        > -"Dla nas nie jestes Zydem.Pomagamy tylko swoim"
        >
        > Przyznam sie ,ze dalszego ciagu tego filmu nie znam, tak sie wscieklem,ze
        > natychmiast zmienilem kanal


        no wlasnie chociazby po tym forum widac,ze jakakolwiek pomoc nie swojemu mija
        sie z celem,ba wrecz jest szkodliwa a co najmniej niezdrowa.pozostawimy ja
        dlatego dla tych,ktorzy sie tak ladnie tym "milusinskim i sprawiedliwym"
        klaniaja i podlizuja. w koncu to oni powinni zakasac rekawy skoro my stanowczo
        mowimy "nic z tego":))
        >
        >
        • frendzio pożarski 07.02.07, 20:45
          gadaj do dupy(czytaj rejczel) to Cię osra i taka z nią jest rozmowa.
          Jest też inne obrazujące ją przysłowie "gadał dziad do obrazu"
    • dana33 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 21:30
      oh, oh, rachelciu.... jak mi sie spodobalo to zdanko twoje: "...procz tych
      swoich co na pomoc zasluza i beda za nia wdzieczni".......
      mam nadzieje, ze za kazdym razem, kiedy w koncu zdecydujesz sie na pomoc,
      najpierw zapytasz sie: bedziesz mi wdzieczny, jak ci pomoge, czy nie?
      jak ci powie ze bedzie to zazadaj gwarancji oczywiscie i zobowiazania, bo wiesz,
      moze potem zapomniec o tej wdziecznosci, a jak jeszcze to bedzie zyd, to wogole
      powinnas wziac swiadkow. a jak ci powie, ze nie bedzie wdzieczny, to nie
      pomagaj, w zadnym wypadku.... niech np dalej lezy na ulicy i sie wykrwawi, a ty
      w tym czasie na rowerku bedziesz zasuwac. z czystym sumieniem, bo ostatecznie
      idiota nie chcial okazac wdziecznosci, wiec sam sobie winien....
      rachelcia, jestes cudowna, bezbledna, przyklad na prawdziwego homo sapiens....
      • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 21:43
        dana33 napisała:

        > oh, oh, rachelciu.... jak mi sie spodobalo to zdanko twoje: "...procz tych
        > swoich co na pomoc zasluza i beda za nia wdzieczni".......
        > mam nadzieje, ze za kazdym razem, kiedy w koncu zdecydujesz sie na pomoc,
        > najpierw zapytasz sie: bedziesz mi wdzieczny, jak ci pomoge, czy nie?
        >
        dokladnie tak danus w koncu ktores pokolenie musi nauczyc sie na bledach
        poprzednich. jesli mozesz to rzuc mi przyklady waszej hojnosci dla
        innych,rozumiem,ze masz tego tysiace w koncu wy sie nie pytacie nikogo o nic
        tylko wyciagacie spluwe i... po klopocie,bez dziekuje nawet. nu ale nie kazdy
        taki sam hojny,ja juz wole sie dwa razy zastanowic zanim wybiore cudzych
        potrzebujacych,bo swoich dosc sporo a wole swoim pomoc,widze tego benefity
        podobnie do ciebie walcze o swoich.


        > w tym czasie na rowerku bedziesz zasuwac. z czystym sumieniem, bo ostatecznie
        > idiota nie chcial okazac wdziecznosci, wiec sam sobie winien....
        > rachelcia, jestes cudowna, bezbledna, przyklad na prawdziwego homo sapiens....

        mysle,ze jestem nienajgorsza bo nie mam na sumieniu zycia czlowieka,ani zaden
        czlonek mojej rodziny nie ma krwi na rekach,ba nie popieram agresji,wojen czy
        rozbojow nawet jesli jakis natchniony adwokat propagandysta staral by sie
        bardzo sprzedac tandetne kity o swym prawie do egzystencji. w tej kwestii jestem
        o niebo lepsza od homo sapiens rozgrzeszajacych morderstwa
        dzieci,jencow,kobiet,starcow,kradziez ziemi,brutalizowanie innych w imie swych
        wyzszych celow. masz racje dano spie spokojnie,ba historia naszych rodzin
        pozwala mi byc dumnym z moich przodkow,ktorzy nie tylko byli hojni dla
        innych,ale i nie ubiegali sie o zadne "nagrody i odznaczenia",ale ja nie bede
        juz taka hojna,bo oni niestety zsaplacili za duza cene za swa polska hojna dusze.
        • dana33 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:02
          nu, widzisz, rachelciu, ile mamy wspolnego.... ja tez nie zabilam nigdy nikogo,
          nikt z mojej rodziny nie ma krwi na rekach, za to inni maja krew mojej rodziny
          na rekach.... ale jak ja widze, ze moge komus pomoc, to sie nie pytam o nic,
          tylko pomagam i nie czekam potem na zadne wdziecznosci, bo nie sa mi potrzebne.
          nie mowiac o tym, ze pomoc wg mnie przynajmniej, nie powinna nikogo zobowiazywac
          do niczego, bo to nie jest wtedy zadna pomoc. ale to juz naprawde moje prywatne
          zdanie. nie wybieram nigdy miedzy swoimi i cudzymi, tylko patrze czy czlowiek
          potrzebuje pomocy i czy jestem w stanie mu ja dac czy nie...

          no a jesli chodzi o nasze nie pytanie sie tylko strzelanie od razu, jak piszesz,
          to wiesz, nie ma czasu na pytanie sie, bo wtedy zabija ciebie pierwsza. tak to
          wyglada na wojnach.
          nie mysle, ze jestes najgorsza. ale jestes glupia, bo nie myslisz jak piszesz.
          no i uzywasz jezyka, ktorego uzywaja ulicznicy. jesli chcesz za taka uchodzic i
          ci sie to podoba, be my guest. jesli chcesz byc traktowana normalnie, to zacznij
          lepiej pisac jak mniej lub wiecej normalnie wychowany czlowiek. bo nawet
          czlowiek z niewielka wiedza, albo czlowiek, ktory nie interesuje sie dokladnie
          tym co sie naprawde dzieje w swiecie, moze uzywac normalnego jezyka.
          • frendzio strasznie interesowna rejczel jesteś 07.02.07, 22:07
            jak by nie było, wszem i wobec głosisz swoje dobre serce, a ubogim i kalekom też
            nie pomożesz ? na jaką wdzięczność możesz od nich lisczyć. Zapędziłaś się droga
            rejczel , taka postawa niegodna jest cłowieka,
          • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:14
            dana33 napisała:

            > nu, widzisz, rachelciu, ile mamy wspolnego.... ja tez nie zabilam nigdy nikogo,
            >
            > nikt z mojej rodziny nie ma krwi na rekach, za to inni maja krew mojej rodziny
            > na rekach....


            no to faktycznie mamy wiele wspolnego tyle,ze plyniemy sobie rownolegle do
            siebie i tak juz pozstanie. co do dalszej czesci twej wypowiedzi to jak sama
            wiesz ja sie nikomu nie klaniam ani o nikogo nie zabiegam,sama decyduje o tym z
            kim,jak lub czy wogole i tak juz pozostanie.nie znosze sprzedawania kitu,nie
            znosze lania wody i patronizowania przez tych z ktorymi tak czy tak mam malo
            wspolnego a rzewne przyklady z jakiegos tam zeszyciku z wyblaklymi kartkami moga
            jedynie spowodowac usmiech na mej twarzy,nic wiecej.nikt mnie na tym forum nie
            bedzie posiadal,instruowal,przekupial,dyktowal mi co i jak mam mowic,myslec,kogo
            popierac i jakimi slowami mowic do twych totumfackich,rowniez malo mnie
            obchodzi ocena mej osoby malowana przez innych,najwazniejsze co ja o sobie
            mysle,inni sie tu nie licza,bo od nich nie zaleze. nu to tyle skarbie na dzis i
            konczymy poki co bo sie zbyt rzewnie robi a ja nie lubie chlipac.
            • dana33 Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:22
              nie nie, rachelciu, ty sie znow mylisz i to bardzo. my nie plyniemy rownolegle
              do siebie. zupelnie nie. my wogole plywamy w dwoch roznych basenach....
              • pisssmaker Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:25
                Tak , masz racje danusiu!! Ty plywasz w basenie krwi.
                • frendzio Re: pomagac czy nie pomagac 07.02.07, 22:29
                  pisssmaker napisała:

                  > Tak , masz racje danusiu!! Ty plywasz w basenie krwi.
                  Każdy w czymś pływa majonez, ty na przykład pływasz w krainie fantazji, krainie
                  z tysiąca i jednej nocy :))
    • w_ojciech Re: pomagac czy nie pomagac 08.02.07, 01:30
      Jeśli masz wątpliwość, to pomagać.
      Wdzięczność, hm.
      Ci "wdzięczni" żyją daleko.

      Może lepiej nie myśleć o tym skoro nasze
      drogi nie skrzyżują się?
      • i-love-2-ski Re: pomagac czy nie pomagac 08.02.07, 01:36
        w_ojciech napisał:

        > Jeśli masz wątpliwość, to pomagać.
        > Wdzięczność, hm.
        > Ci "wdzięczni" żyją daleko.
        >
        > Może lepiej nie myśleć o tym skoro nasze
        > drogi nie skrzyżują się?

        no wiesz pomagac wojtku trzeba i akurat Polacy jak zaden inny narod pomagali tak
        wielu nacjom,chociaz sami cierpieli okrutnie. nam nigdy nikt nie pomogl,ani nie
        pomoze bo jak widac tego typu altruizm uwazany jest za slabosc. nie sadze,ze
        powinnismy wiklac sie w cudze klopoty,bo na tym jako narod mozemy jedynie stracic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka