polski_francuz
15.02.07, 22:22
to trudna sprawa.
Pamietam jak 22 lata temu obejmowalem funkcje do ktorej prawie nie bylem
przygotowany w kraju, ktorego nie lubilem i jezyka ktorego prawie nie znalem.
Ale bylem mlody i jakos dalem sobie rade.
Po 50-tce trudniej sie przystosowac. I sie powtarza schematy mlodosci
najczesciej.
Moze trzeba byloby dokladniej sprawdzac kompetencje kandydatow na najwyzsze
pozycje w panstwie? Ale jak? Kampania wyborcza powinna byc tym sprawdzianem.
Ale, jak widac tu i tam, nie zawsze jest.
I sie niekompetentni zalapuja na urzad.
I robia cyrk za cyrkiem.
Jedni uciekaja a inni sie wstydza.
PF