Dodaj do ulubionych

Postep w wyzwalaniu Iraku.

28.02.07, 09:34
Z ostatnich doniesien w Iraku wynika,

sydsvenskan.se/varlden/article220969.ece
ze bohaterscy powstancy odpalili bombe na stadionie futbolowym i udalo sie im
zamordowac 18 chlopcow w wieku 14-17 lat oraz ranic dalszych dwudziestu.

Usprawiedliwic to jednak mozna faktem, ze walcza takimi srodkami, jakie maja
do dyspozycji.
Wybobrazamy sobie, co by sie stalo, gdyby tych chlopcow zabito w jakims innym
kraju...
Allah akbar.
(Z)
Obserwuj wątek
    • dana33 Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 10:06
      zejman..... nie wiem, jak mam ci to powiedziec ladnie, humanitarnie i
      politically correct.... wiec moze ci powiem tak prosto z mostu, jak wlasnie
      mysle: nie moge powiedziec, zebym rozpaczala....
      mam nadzieje, ze nie urazilam twoich uczuc... :))))

      u nas wiadomosci tez sa niezle... wczoraj wieczorem podano, ze cahal wycofuje
      sie z jeninu po zrobieniu czystki.... cusik mi to bylo dziwne, nu, ale oni
      wiedza lepiej, nie? jak widac, bohaterzy hamasowcy tez tak mysleli, a tu kuku...
      zrobilismy im niespodzianke, wlezlismy niespodziewanie znow i.... nowy dowodca
      jihadu juz sie zabawia z hurysami... :)))
      • goldbaum Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 10:11
        dana33 napisała:

        > i.... nowy dowodca jihadu juz sie zabawia z hurysami... :)))

        nu, i dlatego to tylko kwestia czasu, kiedy kolejny mosiek bedzie zdrapywany z
        asfaltu... :)))
      • zejman1 A wiesz, Dana... 28.02.07, 10:37
        ...ze nie urazilas moich uczuc bowiem z prawdziwa radoscia obserwuje rozwoj
        wypadkow w tym wspanialym kraju.Zal mi tylko, ze podobne dzialania nie
        rozgrywaja sie w innych krajach arabskich.Probowano tej sztuczki pare razy w
        Maroku, Jordanii, Agierii czy Saudii ale rodzimi wladcy stlumili partyzantow
        zelazna reka, wypalili zywym ogniem.
        Ostatecznie zostalo jeszcze kilkanascie milionow ludnosci. Jest z kim wojowac.
        (Z)
        • dana33 Re: A wiesz, Dana... 28.02.07, 10:41
          nu, amerykanie sie moze jeszcze naucza....
          z drugiej strony to jakby wyszli z tego iranu, to nie tylko by oszczedzili
          wlasnych ludzi, ale przyspieszyliby wzajemny zamordyzm arabski.... nie byloby
          zle zupelnie, jakby swiat wtedy zobaczyl, jak to u nich wyglada nie tylko
          dzisiaj, ale juz od setek lat.... lubia mordowac "niewiernych" ale tez lubia
          mordowac sami siebie... to taka tradycja arabska.... tysiacletnia... :))))
          • goldbaum Re: A wiesz, Dana... 28.02.07, 10:49
            nu, kto i po co w ogole przeszkadzal Niemcom?
            Nu taka to juz u nich tradycja tysiacletnia ze lubia sobie pomordowac zydow :))))
    • goldbaum A wiesz kto za to ponosi odpowiedzialnosc? 28.02.07, 10:13
      Zgodnie z normami prawa miedzynarodowego tylko i wylacznie okupant.
      • goldsraum czytales? 28.02.07, 10:27
        to przeczytaj i zglos sie
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=58127549
        • goldbaum nie. I wiesz co? 28.02.07, 10:47
          Nawet nie mam zamiaru :-)
      • zejman1 Re: A wiesz kto za to ponosi odpowiedzialnosc? 28.02.07, 10:29
        Czy dlatego tysiace Irakijczykow zabito w okrutny sposb w pewnym okresie-w
        okresie suwerennego panstwa? Czy dlatego tysiace Iranczykow i Irakijczykow
        blakaja sie po swiecie, organizuja jakies ruchy oporu przeciw islamistom, sa
        przez nich zabijani na emigracji?
        Pomieniales sie z czyms na...lby, Goldbaum.
        (Z)
        • goldbaum Re: A wiesz kto za to ponosi odpowiedzialnosc? 28.02.07, 10:48
          zejman1 napisał:

          > Czy dlatego tysiace Irakijczykow zabito w okrutny sposb w pewnym okresie-w
          > okresie suwerennego panstwa?

          "Dlatego" co? Zrozumiales w ogole moj post?
    • babusz Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 10:40
      zejman1 napisał:

      > Z ostatnich doniesien w Iraku wynika,
      >
      > sydsvenskan.se/varlden/article220969.ece
      > ze bohaterscy powstancy odpalili bombe na stadionie futbolowym i udalo sie im
      > zamordowac 18 chlopcow w wieku 14-17 lat oraz ranic dalszych dwudziestu.

      To raczej nie sa powstancy. To bandyci, ktorzy wlezli do Iraku albo uaktywnili
      sie wraz z agresja USA. Przedtem ich tam nie bylo, przedtem sie takie rzeczy ne
      dzialy.
      • dana33 Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 10:48
        :)))))
        to bylo ironicznie, babusz... :))))
        przedtem tez byli, tylko saddamek trzymal wszystkich za morde, a tych bohatyrow
        to i popieral, jak dlugo zabijali dla niego... ale oni tam od zawsze....
        • goldbaum Nu to dokladnie jak w Rosji! 28.02.07, 10:54
          dana33 napisała:

          > :)))))

          > przedtem tez byli, tylko saddamek trzymal wszystkich za morde,

          Nu popatrz tylko.....
          To dokladnie tak jak w Rosji, gdzie czarne sotnie "trzymaly" tych zydowskich
          "bandytow" za "morde" do rewolucji.
        • babusz Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 10:55
          dana33 napisała:

          > :)))))
          > to bylo ironicznie, babusz... :))))
          > przedtem tez byli, tylko saddamek trzymal wszystkich za morde,

          Totez pisze: uaktywnlili sie. Albowiem USA i przydupasy nie potrafia spelnic
          swych zobowiazan wynikajacych z niedzynarodowych konwencji.

          > a tych bohatyrow to i popieral, jak dlugo zabijali dla niego... ale oni
          > tam od zawsze....

          Swego czasu obiecano nam 100 tysiecy grobow masowych w Kosowie. Clark i inszy
          Shea sie zaklinali, ze sa.
          Tymczasem nie ma.
          Bush obiecywal nam rozne rzeczy w Iraku. Zaklinal sie Powell, ze sa.
          Tymczasem nie ma.
          Wiec daj se spokoj, chyba ze ty z Kaczynskich, nie wierzysz ze czarne to czarne
          a biale to biale.
          • babusz w uzupelnieniu, dana.... 28.02.07, 10:57
            Bush obiecywal nam tez bin Ladena w Afganistanie.
            Tymczasem nie ma.

            Wiec daj sie siana, dana. Kraj za krajem rozpie..ja amerykance, tylko tego,
            po co to robia, jakos niet.
            • dana33 Re: w uzupelnieniu, dana.... 28.02.07, 11:26
              hahaha..... ja se daje siana, babusz... ale dobrze zrobisz, jak ty sobie tez
              dasz siana... :)))
              ale ubaw... :))))

              p.s. ja nie z kaczynskich, ja z sharonowskich... :)))
      • zejman1 Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 10:49
        Musze stanowczo zaprotestowac-to nie sa bandyci ale partyzanci, dzihadowcy.To
        jest swieta wojna. Latwo komus przypiac etykietke "bandyty" a przeciez
        podlozenie bomby wymaga nieslychanej odwagi i odpornosci psychicznej, braku
        empatii-nie kazdy moze zostac takim partyzantem.
        Dzieki Bogu, swiat islamu ciagle rodzi nastepne pokolenia bohaterow: "Libertad
        o muerte. Venceremos", "Gott mitt uns"!
        Przedtem tez byli ale Saddam trzymal ich w garsci i czasami gotowal w kwasie
        lub podtruwal gazami bojowymi.

        Ze smutkiem stwierdzam, ze brak Ci podstawowych wiadomosci o islamie -inaczej
        bys nie pisal, jak Goldbaum czy inni.
        Allah akbar.
        (Z)
        • explicit Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 01.03.07, 01:42
          Mozna bylo go zostawic w spokoju i nie kusic diabla , ale zalazl za skore
          zioncom , podsylajac pieniadze rodzinom samobojcow , pozatym mial wode ,
          rope i kurek do rurociagu - Zydzi powinni sie trzymac z daleka od polityki.

          Z gazowaniem wlasnej ludnosci sprawa nie jest jasna, jedno jest pewne ze jesli
          uzyl gazu to nie robil to w ramach ethnic cleansing ,...

          www.informationclearinghouse.info/article1779.htm
          ==============================================================================
          Przedtem tez byli ale Saddam trzymal ich w garsci i czasami gotowal w kwasie
          lub podtruwal gazami bojowymi.
    • old.european Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 11:13
      Za PRL, w czasach jak wiadomo wowczas politycznie poprawnych, potepiano NZS,
      WIN, czy AK za zbrodnie na ludnosci.
      Obecnie, w czasach jak wiadomo obecnie politycznie poprawnych, potepia sie GL,
      AL za zbrodnie na ludnosci.
      W jednym i wowczas i obecnie politycznie poprawni sa zapewne zgodni: nie byloby
      tych rzeczywistych czy wymyslonych zbrodni, tych czy tamtych ugrupowan, gdyby
      nie agresja i okupacja niemiecka.

      W szczegolach moga sie te zbrodnie roznic, w zaleznosci od kultury danego
      regionu swiata. We wschodniej Europie blizsze duchowi sa siekiery, noze, pily
      czy tasaki, podrzynanie gardel, siekanie w drobne czy wbijanie na pal, podczas
      gdy w Iraku preferuje sie wybuchy.
      Zapewne efekt medialny tych drugich jest wiekszy, choc wyrzniecie ludnosci
      wiosek moze dorownac liczebnie wybuchom. Tyle, ze reczne wyrzynanie ludnosci
      jest zmudniejsze i wiecej trzeba zamilowania do tej roboty.
      • de_oakville "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak bedzie 28.02.07, 12:17
        No dobrze, nie "bandyci" tylko "bohaterowie" i "partyzanci". Hitlerowcy tez
        mowili "Banditen" na polskich bojownikow o niepodleglosc. Jest jednak "drobna"
        roznica. Otoz do krajow tych "partyzantow" nikt z zewnatrz nie chce emigrowac,
        nikt nowy nie chce wsrod nich mieszkac, nawet Palestynczycy, ktorzy przeciez
        maja ogromny swiat muzulmanskich braci, krajow co niemiara "do wyboru, do
        koloru" od Zjednoczonych Emiratow Arabskich po Maroko. Rzecz chyba w tym, ze u
        tych "partyzantow" z tolerancja nie jest najlepiej. Podobnie bylo z tolerancja
        u hitlerowcow. Natomiast Amerykanie, owszem tolerancyjni i dla Chinczyka i dla
        Turka i dla Araba. To kraj imigrantow.
        • goldbaum Re: "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak be 28.02.07, 12:25
          de_oakville napisał:

          > No dobrze, nie "bandyci" tylko "bohaterowie" i "partyzanci". Hitlerowcy tez
          > mowili "Banditen" na polskich bojownikow o niepodleglosc. Jest jednak "drobna"
          > roznica. Otoz do krajow tych "partyzantow" nikt z zewnatrz nie chce emigrowac,

          ???? A do Generalnej Guberni to kazdy chcial emigrowac, czy jak?

          > nikt nowy nie chce wsrod nich mieszkac, nawet Palestynczycy, ktorzy przeciez
          > maja ogromny swiat muzulmanskich braci, krajow co niemiara "do wyboru, do
          > koloru" od Zjednoczonych Emiratow Arabskich po Maroko.

          Zawsze podziwiam ten sposob rozumowania... No bo czego tak ci Polacy uczepili
          sie tego Gdanska w 1939 roku? Przeciez mieli "ogromny swiat" slowianskich
          "braci", krajow co niemiara "do wyboru, do koloru" od Rosji po Czechoslowacje.
          • de_oakville Re: "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak be 28.02.07, 18:55
            goldbaum napisał:

            > ???? A do Generalnej Guberni to kazdy chcial emigrowac, czy jak?

            Do generalnej guberni nie, ale przed wojna w niepodleglej Polsce zylo sporo
            mniejszosci narodowych, np. Zydzi, i dopiero propaganda Hitlera zrobila swoje,
            gdyz wielu Polakow dalo sie zlapac na jej "haczyk".

            > Zawsze podziwiam ten sposob rozumowania... No bo czego tak ci Polacy uczepili
            > sie tego Gdanska w 1939 roku?

            Uczepili sie bo czuli sie "silni, zwarci i gotowi" majac poteznych sojusznikow.
            Ani Polacy ani sojusznicy nie przewidzieli jednak "blitzkriegu". Gdansk mozna
            bylo sobie odpuscic, tym bardziej ze ponad 90% mieszkancow stanowili Niemcy. My
            mielismy Gdynie. Co z tego, Gdansk to byl tylko dla Hitlera pretekst, a wojna i
            tak by byla.
            • goldbaum Re: "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak be 28.02.07, 19:58
              de_oakville napisał:

              > Do generalnej guberni nie, ale przed wojna w niepodleglej Polsce zylo sporo
              > mniejszosci narodowych, np. Zydzi, i dopiero propaganda Hitlera zrobila swoje,
              > gdyz wielu Polakow dalo sie zlapac na jej "haczyk".

              Co ty p... czlowieku? Przeciez caly ten watek z twoim postem wlacznie odnosi sie
              do WOJNY (piszesz przeciez o tym, jak Niemcy widzieli partyzantow itd.).
              Wykazalem ci nonsens tego, co piszesz i chrzanisz cos o "niepodleglej Polsce".
              Jak chcesz cos napisac to pisz z sensem i na temat.
              W niepodleglym Iranie zyje najwieksza wspolnota zydowska, ktora ani mysli
              emigrowac do ereca. I co z tego?


              > Uczepili sie bo czuli sie "silni, zwarci i gotowi" majac poteznych sojusznikow.
              > Ani Polacy ani sojusznicy nie przewidzieli jednak "blitzkriegu". Gdansk mozna
              > bylo sobie odpuscic, tym bardziej ze ponad 90% mieszkancow stanowili Niemcy.

              Ciekawe co bylo, gdybys w 39 roku propagowal te twoje madrosci "patrioto"
              (zydowski)?

              My
              > mielismy Gdynie. Co z tego, Gdansk to byl tylko dla Hitlera pretekst, a wojna
              i tak by byla.

              Nie znasz zupelnie historii. Gdansk nie byl zadnym "pretekstem".
              • de_oakville Re: "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak be 01.03.07, 00:48
                goldbaum napisał:

                > Ciekawe co bylo, gdybys w 39 roku propagowal te twoje madrosci "patrioto"
                > (zydowski)?

                Pisalem tu wielokrotnie, ze nie jestem Zydem. Znam natomiast dosc dobrze
                historie Gdanska. Przed wojna tylko 4,4 procenta ludnosci Gdanska stanowili Polacy.

                Informacja z niemieckiego przedwojennego atlasu:
                '~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                "Freie Stadt Danzig
                wie das Memelland aus dem Körper des Deutschen Reiches durch die Entente
                harausgerissen, 1951 qkm mit (1924) 383 995 Einwohnern, 200 auf 1 qkm, in das
                polnische Zollgebiet eingezwängt. Von der Bevölkerung sind nur 4,4 v.H.
                polnisch, der kleine Staat ist also rein deutsch. 58,7 v.H. sind evengelisch,
                36,7 v.H. katholisch, 2,4 v.H. jüdisch.
                '~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                Gdansk znalazl sie w polskim obszarze celnym po I WS, poniewaz tak zadecydowaly
                panstwa Ententy. Mozna sie bylo trzymac Gdanska jak "tonacy brzytwy", ale mozna
                bylo rowniez zrobic referendum wsrod ludnosci miasta i zapytac ja, do kogo chce
                nalezec. I wybudowac w zamian Gdynie - miasto w 100% polskie, ktore po pewnym
                czasie mogloby stac sie wspanialsze od Gdanska, port majacy wieksze przeladunki
                (przed wojna mial), gdyby dluzej panowal pokoj.

                Ostatnie zdanie z tego niemieckiego atlasu;

                "Dzis delta Wisly nalezy do obszaru Wolnego Miasta (dosl. wolnego panstwa)
                Gdanska, ktory obca nikczemnosc oderwala od wielkiej ojczyzny."

                '~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                "Heute ist das Weichseldelta das Gebiet des Freistaates Danzig, den fremde
                Niedertracht vom grossen Vaterland losgerissen hat".
                '~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                Jak widac kazdy patrzy na te same sprawy ze swojego punktu widzenia, wyzwiska i
                obelgi niewiele tu zmienia.
                • goldbaum Re: "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak be 01.03.07, 09:00
                  de_oakville napisał:


                  > Pisalem tu wielokrotnie, ze nie jestem Zydem. Znam natomiast dosc dobrze
                  > historie Gdanska. Przed wojna tylko 4,4 procenta ludnosci Gdanska stanowili
                  Polacy.

                  I dlatego oddalbys z usmiechem na twarzy Gdansk Hitlerowi, "patrioto"?


                  > Gdansk znalazl sie w polskim obszarze celnym po I WS, poniewaz tak
                  > zadecydowaly panstwa Ententy.

                  Otoz to. A tacy jak ty mimo to daliby Hitlerowi Gransk na tacy.

                  > Jak widac kazdy patrzy na te same sprawy ze swojego punktu widzenia, wyzwiska
                  > i obelgi niewiele tu zmienia.

                  Skoro uwazasz, ze "zyd" to obelga to twoj problem.

                  Gdyby Polacy oddali Gdansk Hitlerowi to do wojny doszloby tak czy siak.
                  Polska moglaby uniknac inwazji niemieckiej tylko wtedy, gdyby przystala na
                  oferte sojuszu.
                  • de_oakville Re: "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak be 01.03.07, 12:38
                    goldbaum napisał:

                    > Skoro uwazasz, ze "zyd" to obelga to twoj problem.

                    Jesli napisze, ze nie jestem Francuzem, to nie oznacza, ze uwazam, ze "francuz"
                    to obelga. Chodzilo mi glownie o jezyk i uzywanie slow "á la Pierre Dôlisch".

                    > I dlatego oddalbys z usmiechem na twarzy Gdansk Hitlerowi, "patrioto"?

                    Nie Hitlerowi, nie Göringowi, nie Goebbelsowi. To wielkie uproszczenie. Oddalbym
                    Gdansk owczesnym Gdanszczanom, opisanym w ksiazce Brunona Zwarry pt.
                    "Gdanszczanie". Byl to inny Gdansk niz dzisiejszy. Dzisiejszy Gdansk jest
                    miastem czysto polskim i Niemcy stanowia prawdopodobnie jeszcze mniej niz 4,4
                    procent jego mieszkancow. Gdansk to jedno z moich ulubionych miast, zaluje, ze
                    tak zostal zniszczony podczas II WS. Nie jestem Niemcem, tylko Polakiem.
                    Niejedna machocha predzej oberwalaby reke dziecku niz by je wypuscila oddalajac
                    biologicznej matce. Dzis "biologiczna matka" Gdanska jest bez watpienia Polska,
                    ale zaraz po I WS bylo inaczej.
                    • goldbaum Re: "Bohaterowie", "partyzanci" - niech im tak be 01.03.07, 12:49
                      de_oakville napisał:

                      > Jesli napisze, ze nie jestem Francuzem, to nie oznacza, ze uwazam, ze
                      > "francuz" to obelga. Chodzilo mi glownie o jezyk i uzywanie slow "á la Pierre
                      > Dôlisch".

                      A potrafisz tez konkretniej i na temat? Jaki "jezyk"? Jakie "slowa"?

                      > > I dlatego oddalbys z usmiechem na twarzy Gdansk Hitlerowi, "patrioto"?
                      >
                      > Nie Hitlerowi, nie Göringowi, nie Goebbelsowi. To wielkie uproszczenie.
                      > Oddalbym Gdansk owczesnym Gdanszczanom,

                      Acha. A Gdanszczanie podziekowaliby wodzowi poteznym "Sieg Heil", za to, ze ma
                      taaakie jaja i pokazal Polakom, gdzie raki wojuja.
                      Co jeszcze oddalbys obywatelom "Warthegau", Gornego Slaska, Lwowa i okolic(!)?

    • zbireyvo Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 12:52
      zejman1 napisał:

      > Wybobrazamy sobie, co by sie stalo, gdyby tych chlopcow zabito w jakims innym
      > kraju...

      To co sie dziej w Iraku to wojna domowa. W Iraku jej nie wymyslono.
      Mysle, ze mozna za nia spokojnie podziekowac tym dwu procentom tzw amerykanow,
      ktorzy posiadaja 98% wladzy.
      Nie sadzisz ?
      • dana33 Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 12:55
        zejmaaaaaaaaan...... cepowaty blazen znow rzucil jakas madrosc swiatowa....
        tzw amerykanie.... hahaha...... juden juden über alles.... podoba mi sie to...
        lubie, jak rzadzimy calym swiatem, usa inclusive.... :))))
        • zbireyvo Re: Postep w wyzwalaniu Iraku. 28.02.07, 12:58
          dana33 napisała:

          > zejmaaaaaaaaan...... cepowaty blazen znow rzucil jakas madrosc swiatowa....
          > tzw amerykanie.... hahaha...... juden juden über alles.... podoba mi sie to...
          > lubie, jak rzadzimy calym swiatem, usa inclusive.... :))))


          Przypilnuj Czulentu.
        • zejman1 Jak to blazny... 28.02.07, 15:14
          Tak, Dano-widac, ze to kolega "zabeltanego.
          Zwroc uwage na taki cytatcik:
          "W Iraku jej nie wymyslono.
          Mysle, ze mozna za nia spokojnie podziekowac tym dwu procentom tzw amerykanow,
          ktorzy posiadaja 98% wladzy."

          Przeciez nie wymyslono tej wojny domowej ani w Algerii, ani w Sudanie, ani w
          Jordanii... A przeciez nie bylo tam w tych krajach "2% amerykanow,
          posiadajacych 98% wladzy" (czytaj:Zydow). Tli sie w Egipcie, Saudarbii,
          Libanie....

          Pewien szyicki profesor(wielokrotnie przeze mnie cytowany) zwrocil sluszna uwage
          na to, ze "nie mogac pokonac wlasnych rezymow mocno okopanych we wlasnych
          krajach, zwrocili sie islamisci przeciw Ameryce".Nie latwo to podwazyc.

          Warto tez zauwazyc, ze blazny nie komentuja "slusznosci" obrzydliwego mordu
          islamistow ale go....usprawiedliwiaja, "bo gdyby nie te 2% Amerykanow", to
          wojen "domowych by nie bylo". Jeszcze gorzej-blazny uwazaja, ze w wojnie
          domowej jest rzecza normalna, ze jedna strona morduje dzieci drugiej stronie...
          Jak blazny z piana w psyku rzucalyby sie, gdyby Israel (= Mosad=syjonisci)
          odpalili taka bombe w miescie arabskim.
          Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze rozpoczetoby szykowac jaka... zbrojna inwazje
          europejska...Nie ludzmy sie jednak, ze blazny wzielby w niej udzial z powodu
          swoich ideowych przekonan.Blazny sa madre i zwykla sie kryc za plecami in nych.
          Za okresu komuny notorycznie kryly sie za plecami Michnikow, Kuroniow czy
          Moczulskich a po obaleniu komunistow wylazly jako "opozycjonisci"(zwsze nimi
          byli, prawda?) jak karaluchy na swiatlo dzienne.
          (Z)

          • dana33 Re: Jak to blazny... 28.02.07, 19:47
            oczywiscie, ze zwrocilam uwage zejman..... dlatego tez napisalam to juden juden
            über alles.....
            przeciez smiech nie z tej ziemi.....
            nu, to komentowanie i brak krytyki to znak rozpoznawczy cepowatych blaznow, to
            juz wiemy od dawna.... :)))
            ale mimo to dziwie sie, ze oni tak chetnie pokazuja swoja najjasniejsza.... po
            paru razach nawet ona zaczyna nudzic strasznie... :))))
            nu, im to juz nic nie pomoze.... ani wiara w boga, ani wiara w allaha....
            zbieramy na nocniki dla nich, czy niech sami sobie zaplaca???? :))))
          • zbireyvo Re: Jak to blazny... 01.03.07, 00:14
            zejman1 napisał:

            >>
            > Przeciez nie wymyslono tej wojny domowej ani w Algerii, ani w Sudanie, ani w
            > Jordanii...

            Przeciez sam smieszny walku zalozyles ten watek wiec powinienes wiedziec o czym.
            Przynajmniej teoretycznie.

            Czy mial on trktowac o sytuacji w Algerii czy Sudanie ?

            Oj biedaku, biedaku !!
          • goldbaum Re: Jak to blazny... 01.03.07, 19:33
            zejman1 napisał:

            > Warto tez zauwazyc, ze blazny nie komentuja "slusznosci" obrzydliwego mordu
            > islamistow ale go....usprawiedliwiaja, "bo gdyby nie te 2% Amerykanow", to
            > wojen "domowych by nie bylo".

            Czyzby twoim zdaniem wojna domowa w Iraku nie miala zadnego zwiazku z decyzja
            tych 2% w USA o dokonaniu agresji na Irak?

            Zdajesz sobie w ogole sprawe z tego, co piszesz?
      • goldbaum W USA tez ich jest 2%? 28.02.07, 13:07
        No to kiepski omen. W Rosji carskiej tez bylo ich tylko 2%. Ale w najbardziej
        krwawej organizacji terrorystycznaj jaka widzial swiat bylo ich ponad 40%, na
        Ukrainie ktora ucierpiala najbardziej od terroru nawet 75%.
        • mustafa.goldbaum Islamuskow w USA tez jest 2%? 01.03.07, 00:18
          goldbaum napisał:

          > W Rosji carskiej tez bylo ich tylko 2%.

          - no to sie zgadza.. - mustafa.g :)

          Ale w najbardziej krwawej organizacji terrorystycznaj,
          jaka widzial swiat, bylo ich ponad 40%,

          islamuskow bylo tylko 40 % w Al Kaidzie?

          chyba troche niedowartosciowujesz.?

          • mosze_kossakowskij Nie wiem januszku ilu ich tam jest. 01.03.07, 09:11
            I znowu nie zalapales januszku :-)
            Najbardziej krwawa organizacja terrorystyczna byla zdominowana przez was CzeKa i
            NKWD.
            Al Kaida nie ma na swoim koncie nawet promila tej ilosci ofiar, co te
            organizacje terrorystyczne, do ktorych rwaliscie sie 30-krotnie(!) chetniej niz
            przedstawiciele innych nacji.

            Trudny tekst januszku ale moze jakos zalapiesz?

            P.S. Jak to zrobiles, ze administracja wyluskala (w ciezkim mozole) wszystkie
            posty o twoich danych personalnych, ktore podales POUFNIE do PUBLICZNEJ WIADOMOSCI?



            :-)))))))))))
            • zejman1 Zydom trzeba podziekowac. 01.03.07, 11:25
              Niejaki Zbireyvo podal nam pare ciekawych cyfr:
              "To co sie dziej w Iraku to wojna domowa. W Iraku jej nie wymyslono.
              Mysle, ze mozna za nia spokojnie podziekowac tym dwu procentom tzw amerykanow,
              ktorzy posiadaja 98% wladzy".

              Te 2% Amerykanow, "majacych 98% wladzy" ( czy ta dziwna cyfrowa korelacja
              oznacza, ze gdyby bylo ich tylko 1,5 % to mieliby 99, 5% wladzy?) rozpetalo
              wiec w Iraku "wojne domowa".
              Zbireyvo nie pisze dokladnie kto sie kryje za tymi 2% ale Goldbam wali do
              przodu-chlast babu w zadnicu: sa to rzecz jasna, Zydzi. Ci sami,
              ktorzy "popelnili najwieksze zbrodnie w Rosji".

              Te 2% Zydow sprawowalo wladze takze za Reagana, ktory byl nimi
              obstawiony.Powiedzialbym nawet, ze byl on "zazydzony". A przeciez to wlasnie
              Reagan (no i te 2%) mistrzowsko rozegral partie przeciw Rosji...przewracajac w
              calym obozie komunizm. Dzieki temu m.in. Polska mogla poprobowac nowego
              systemu.Na swiatlo dzienne wylazly tez z ukrycia "opozycyjne" blazny(lub jak
              kto woli-karaluchy), obrzucajace blotem wszystkich wokol-glownie Ameryke i te
              2%.

              Logicznie rzecz cala biorac, blazny powinny byc wdzieczne tym 2% za
              przewrocenie komunizmu. A one sa niezadowolone i wrogie. Stanowczo tez
              twierdza, ze nie sa antysemitami. Nie moge sie w tym pozbierac.
              Kim blazny sa? Moze narodowymi Polakami? Tymi wiecie, co to kombinowali z
              nazistami? Pomozecie mi?
              (Z)
              • goldbaum Re: Zydom trzeba podziekowac. 01.03.07, 11:47
                zejman1 napisał:

                > Zbireyvo nie pisze dokladnie kto sie kryje za tymi 2% ale Goldbam wali do
                > przodu-chlast babu w zadnicu: sa to rzecz jasna, Zydzi.

                Masz problem, bo dostajecz trzesaczki na widok moich postow.
                Ale czasami dobrze byloby zorientowac sie co nieco w tym, co kto napisal i w
                jakiej kolejnosci. Jesli chcesz juz perorowac, o "walnieciu" "do przodu-chlast
                babu w zadnicu" dobrze byloby najpierw porownac, kiedy zostal wyslany moj post i
                ten post:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=58170284&a=58184252
                > Pomozecie mi?

                Tobie juz raczej pomoc nie mozna.
                • zejman1 Re: Zydom trzeba podziekowac. 01.03.07, 11:58
                  A jakie to ma znaczenie, kochany, kiedy napisales? Piszesz "na temat"(np. na
                  innym watku o strzelaniu "chlopcu palestynskiemu w tyl glowy")-to grunt.
                  No widzisz,powinienes byc Zydom wdzieczny za wolna Polske ( i polowe Europy) a
                  nie jestes.Kim jestes, Goldbaum? Ordynarnym klamczuszkiem?
                  (Z)
                  • goldbaum Re: Zydom trzeba podziekowac. 01.03.07, 12:03
                    zejman1 napisał:

                    > A jakie to ma znaczenie, kochany, kiedy napisales?

                    A takie ma, "kochany", ze jesli rozdzierasz szaty z powodu (blednego) posadzenia
                    o cos zydow, to kieruj swoje gorzkie zale, do tego, kto tego posadzenia dokonal
                    a nie do tego, kto sie do tego odniosl.

                    > Piszesz "na temat"(np. na innym watku o strzelaniu "chlopcu palestynskiemu w
                    > tyl glowy")-to grunt.

                    Grunt? Czego? Przypisywania mi autorstwa hipotez, ktore tylko komentuje?
                    Bierzesz cos?

                    I dlaczego nie mam pisac o dzieciach mordowanych strzalem w glowe przez
                    sraelskich tzw. "zolnierzy", skoro to nagminny proceder odbywajacy sie przy
                    pelnej akceptacji panstwa i spoleczenstwa izraelskiego?



                    • zejman1 Re: Zydom trzeba podziekowac. 01.03.07, 15:13
                      Goldbaum napisal:
                      "...dzieciach mordowanych strzalem w glowe przez
                      sraelskich tzw. "zolnierzy", skoro to nagminny proceder odbywajacy sie przy
                      pelnej akceptacji panstwa i spoleczenstwa izraelskiego?"

                      To jest slabe-stac Cie na wiecej.Gdybys zauwazyl, ze Zydzi nawet morduja spiac,
                      to co innego.Wtedy przyblizylbys sie do prawdy.Poza tym, "Zydzi morduja
                      nagminnie", bo taka jest ich szatanska natura a przede wszystkim dlatego, bo
                      potrzebuja krwi na mace. Z braku ulubionych krwiodawcow,chlopcow
                      chrzescijanskich, musza zadowolic sie arabskimi. To duza roznica, bo krew nie
                      taka dobra i maca sie szybciej kruszy.

                      W Iraku jednak nie ma israelskich zolnierzy a chlopcow zamordowano i codziennie
                      sie morduje:tu paru, pare jakichs bab, kilku arabskich mezczyzn, znow kilku
                      mlodziankow i dla odmiany pare dziewczynek....Kto to robi? Powiedziales madrze
                      (jak zawsze, zreszta) ze to "rezultat agresji amerykanskiej". Uwazasz powaznie,
                      ze "wojna wyzwolencza" ma byc prowadzona przede wszystkim przeciw wlasnym
                      wspolobywatelom?
                      Mowisz, ze to slowo dla tych ludzi, Arabow, nic nie znaczy bo nie wiedza, co to
                      sa wspolobywatele? Zgoda, nie wiedza, ale jesli nie wiedza - a rozumieja jego
                      tresc nawet Pigmeje - oznacza to, ze na lepszy los ludzie ci nie zasluguja.
                      Irak sie wyludni a agresor go bedzie zmuszony opuscic. Logika niebezpiecznego
                      wariata. Ale jesli tak, to dlaczego sie martwisz chlopcami "nagminnie
                      mordowanymi strzalem w potylice"?To przeciez takze Arabowie.
                      (Z)
                      • goldbaum Re: Zydom trzeba podziekowac. 01.03.07, 19:30
                        zejman1 napisał:

                        > To jest slabe-stac Cie na wiecej.Gdybys zauwazyl, ze Zydzi nawet morduja
                        > spiac, to co innego.Wtedy przyblizylbys sie do prawdy.
                        > Poza tym, "Zydzi morduja
                        > nagminnie", bo taka jest ich szatanska natura a przede wszystkim dlatego, bo
                        > potrzebuja krwi na mace. Z braku ulubionych krwiodawcow,chlopcow
                        > chrzescijanskich, musza zadowolic sie arabskimi. To duza roznica, bo krew nie
                        > taka dobra i maca sie szybciej kruszy. bla bla bla bla bla

                        Po co to cale chrzanienie? Co wlasciwie chciales wyrazic tym belkotem?
                        Jestes na prochach?


                        > W Iraku jednak nie ma israelskich zolnierzy a chlopcow zamordowano i
                        > codziennie sie morduje:

                        CO DO MA DO RZECZY? Nacpales sie czegos?

                        > tu paru, pare jakichs bab, kilku arabskich mezczyzn, znow kilku
                        > mlodziankow i dla odmiany pare dziewczynek....Kto to robi? Powiedziales madrze
                        > (jak zawsze, zreszta) ze to "rezultat agresji amerykanskiej".

                        Owszem. Tak wlasnie mowie. Zupelnie nieprzemyslana agresja amerykanska nie dosc,
                        ze przyspozyla od pierwszych dni dziesiatek tysiecy ofiar, stworzyla w Iraku
                        sytuacje totalnego chaosu. I jest to oczywiste i widoczne niemal kazdego dnia.


                        > Uwazasz powaznie,ze "wojna wyzwolencza" ma byc prowadzona przede wszystkim
                        > przeciw wlasnym wspolobywatelom?

                        To, co "uwazam" nie ma akurat tutaj nic do rzeczy. Licza sie fakty. A fakty sa
                        takie, ze agresja amerykanska, ktorej skutkiem bylo rozbicie struktur
                        istniejacych w Iraku zapoczatkowala okres zupelnego chaosu, ktorego jestesmy
                        swiadkami. W miejsce poprzedniego systemu amerykanie nie byli w stanie stworzyc
                        zadnego nowego, stabilnego i bezpiecznego.

                        > Mowisz, ze to slowo dla tych ludzi, Arabow, nic nie znaczy bo nie wiedza, co
                        to sa wspolobywatele? Zgoda, nie wiedza, ale jesli nie wiedza - a rozumieja jego
                        > tresc nawet Pigmeje - oznacza to, ze na lepszy los ludzie ci nie zasluguja.

                        Co ty pierniczysz czlowieczyno???? Jacy znow wspolobywatele-pigmeje?

                        > Irak sie wyludni a agresor go bedzie zmuszony opuscic.

                        Uzyles dobrego okreslenia "agresor".

                        > Logika niebezpiecznego wariata.

                        Masz jakas propozycje? Podziel sie z nami.

                        > Ale jesli tak, to dlaczego sie martwisz chlopcami "nagminnie
                        > mordowanymi strzalem w potylice"?

                        Taki juz jestem. W twoim przypadku widze goscia, ktory pisze i mysli chaotycznie
                        jak malo kto na tym forum.

                        • zejman1 Dziekuje Ci, Goldbaum.... 02.03.07, 02:35
                          ...za szczerosc i obszerna odpowiedz.Ogranicze sie do kilku zdan wyjasniajacych:

                          1. Nawet Pigmeje wiedza od wielu wiekow, ze zabijanie czlonkow wlasnego szczepu
                          przez innych czlonkow szczepu nie jest dobre .Tego nie moga pojac
                          rzekomo "kulturalni", Arabowie.

                          2. To bezmyslne zabijanie sie wcale Ciebie nie niepokoi.Cos w tym jest. Arafat
                          stale podkreslal, ze wlasciwa bronia Arabow "sa macice ich kobiet". Czy tez
                          jestes krolikiem, Goldbaum? A moze predylekcje Arafata (chytrek byl) bardziej
                          Ci leza?

                          3.Twoje obrzydliwe uwagi o "notorycznym strzelaniu w tyl glowy dzieciom
                          palestynskim przez Zydow"(pozniej usilowales sie z tego nieudolnie wykrecic, ze
                          to byla jakas "hipoteza") mialy zaciemnic oczywista prawde, ze Arabowie lubia
                          sie zabijac wzajemnie a zabijac innych w imie religii - szczegolnie.Podalem Ci
                          kilka przykladow z innych "republik" arabskich ale jakos pominales to
                          milczeniem.

                          4. Przed inwazja Amerykanow, Arabowie sunnicy mordowali bez litosci szyitow,
                          jakichs Kurdow.Powieszono za to suwerennego przywodce tego kraju oraz jego
                          pomagiera-"Chemicznego" Alego, na ktorego bezposredni rozkaz zamordowano gazem
                          setki cywilnych ludzi. Co z tego, ze Kurdow?

                          5.Jesli "taki juz jestes"(co podkreslasz z niezwykla moca w ostatnim akapicie),
                          to patrz pkt.1,2,3,4.

                          6. Z erystyki masz dwoje - pewnie Cep da Ci wiecej...Moze nawet 4+.

                          7.Dobrze nas bawisz, Goldabum i tego sie trzymaj dalej.To Twoj zawod.
                          (Z)


                          • goldbaum Nie ma za co... zejman 02.03.07, 08:20
                            zejman1 napisał:


                            > 1. Nawet Pigmeje wiedza od wielu wiekow, ze zabijanie czlonkow wlasnego szczepu
                            >
                            > przez innych czlonkow szczepu nie jest dobre .Tego nie moga pojac
                            > rzekomo "kulturalni", Arabowie.

                            Mylisz sie. Pigmeje owszem zabijaja sie miedzy soba, podobnie z reszta jak i
                            czlonkowie wielu innych rzekomo "kulturalnych" szczepow, np. Slowianie albo
                            Germanie - i to na bez porownania wieksza skale!
                            Nie uwierzysz, ale byly czasy, ze nawet czlonkowie szczepu polskiego zarzynali
                            sie na potege.

                            > 2. To bezmyslne zabijanie sie wcale Ciebie nie niepokoi.

                            Klamiesz moj drogi. Zupelnie niepotrzebnie.

                            > Cos w tym jest. Arafat stale podkreslal, ze wlasciwa bronia Arabow "sa macice
                            > ich kobiet".

                            ... a rabi Mojsze Rozencwajg, ze wlasciwa bronia Zydow jest ich falsz.

                            > 3.Twoje obrzydliwe uwagi o "notorycznym strzelaniu w tyl glowy dzieciom
                            > palestynskim przez Zydow"

                            Po pierwsze nie "w tyl" tylko w glowe. Po drugie obrzydliwe sa te uwagi dla
                            ciebie. Dla mnie obrzydliwe jest zabijanie tych dzieci.

                            > (pozniej usilowales sie z tego nieudolnie wykrecic, ze to byla jakas
                            > "hipoteza")

                            Znow klamiesz, wzglednie zupelnie nie rozumiesz tego, co czytasz (jednak cos
                            bierzesz). Nigdzie nie "wykrecalem sie" z tego, ze mordowanie dzieci
                            palestynskich przez tzw. "zolnierzy" sraelskich to "hipoteza", poniewaz nawet
                            media sraelskie sa pelne doniesien na ten temat.
                            To ty tylko chcesz zaciemnic oczywista prawde.


                            > 5.Jesli "taki juz jestes"(co podkreslasz z niezwykla moca w ostatnim akapicie),
                            >
                            > to patrz pkt.1,2,3,4.

                            Popatrzylem. I co teraz, zejman? :-)


              • zbireyvo Re: Zydom trzeba podziekowac. 01.03.07, 12:30
                zejman1 napisał:

                > Te 2% Zydow sprawowalo wladze takze za Reagana, ktory byl nimi
                > obstawiony.Powiedzialbym nawet, ze byl on "zazydzony". A przeciez to wlasnie
                > Reagan (no i te 2%) mistrzowsko rozegral partie przeciw Rosji...przewracajac
                > w calym obozie komunizm.


                To sie nazywa wlaka bratobojcza.
    • puls Araby chcialy chlopcom do hurys pomoc 01.03.07, 19:16
      Sie dostac w burdelu u alllaha.
    • mars_99 Debiljowcy postepujaco wyludniaja Iraq 03.03.07, 03:12
      wytlukli bombami prawie milion,wskutek sankcji umarlo ponad 2 miliony a ostatnio
      prasa donosi o ponad 3 milionach refugees i coraz wieciej ich przybywa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka