Gość: archimed
IP: 195.94.198.*
06.05.03, 07:26
Żeby uniknąć nieporozumień: wojnę przeciw Irakowi uważam za bezczelną napaść
ordynarnego bandyty Bu$ha szukającego okazji do zwykłego szabru, a miejsce
jego polskich pachołków widzę na Placu Konstytucji (a ściślej na znajdujących
się tam kandelabrach).
Jednak do tych wszystkich, którzy dostają orgazmu czytając wypociny Michnika
o polskiej strefie okupacyjnej w Iraku, którzy pieprzą sami siebie
szmatławcem z wywiadem Szmaty-Szmajdzińskiego, którzy gotowi są
zapomnieć "magisterium" Kwacha za iluzoryczną wizję jego dupska na stołku w
Brukseli - mam tylko jedną uwagę - miejcie choć tyle honoru i rozwagi, co
najmarniejszy szczur z rynsztoka - powiedzcie w tej sytuacji NIE Unii
Europejskiej. Wejście w tej chwili do Brukseli to samobójstwo!!!
Powiedzieliście "a" Bu$howi, ryknijcie więc teraz "be" pietnastce - jeśli
potraficie i wypnijcie swoje dupy na Berlin i Paryż.
a za cały komentarz niech służy ten link:
www.fun.from.hell.pl/2003-04-30/iraq-resistance.jpg