picard2
14.03.07, 21:11
Norwegia to kraj godny podziwu pod wieloma względami.Dlatego sprawa
niemieckich dzieci (tyskeungar) tocząca się przed sadem Unii Europejskiej w
Strasbourg jest dziwnym wybrykiem historii.
Heinrich Himmler, z zawodu hodowca kur, był miłośnikiem czystej rasy
nordyckiej.Jednym z jego genialnych pomysłów byl "import" kobiet norweskich
aby poprawić rasę na wschodniej granicy Niemiec zbytnio wymieszana z
sąsiednimi ludami.W tym celu powstały Lebensborn (źródła życia) specjalnie
poświęcone dla tego celu.Matki uznane za czysto aryjskie mogły tam rodzic
dzieci które zostawały potem przekazywane SS.Początkowo ojcem powinien być
członkiem (przepraszam za dwuznacznik) SS.Ale w Norwegii gdzie istniało 10
Lebensborn akceptowano dzieci wszystkich Niemców.Dodam ma marginesie ze nie
było oczywiście Lebensborn w Polsce a Francja miała tylko jeden ze względu na
niepewność rasowa tego kraju.
W roku 1945 było w norweskich Lebesborn około 10 000 dzieci i Norwegia
postanowiła się ich pozbyć ( bardzo mało matek chciało je przyjąć).Najpierw
zaproponowano 8000 Australii ktora wtedy szukała emigrantów . W koncu dzieci
Niemców "tyskeunger" rozrzucono w domach dziecka dla niedorozwiniętych
umysłowo.To one mające teraz ponad 60 lat domagają się skazania rządu Norwegii
i zapłaty odszkodowań.
Niepożądane dzieci były odrzucone przez Norwegię na podstawie raportow
komisji psychiatrycznej ktorej przewodniczyl znany na świecie naukowiec :
prof.Ornulv Odegard .Komisja uwazala ze dzieci stanowia potencjalna 5-ta
kolumne poniewaz sa nosicielami genow nazistowskich.
A wiec na logike rasy odpowiada logika rasy.Lub jak sie mowi we Francji na
rasite rasista z polowa.