polski_francuz
17.03.07, 22:27
wyborow prezydenckich we Francji. Szanse na wybor maja (jesli wierzyc
sondazom):
Sarko - 26 % intencji glosow;
Sègo - 24 %;
Bayrou - 23 %;
Le Pen - 14 %.
tiny.pl/cnnd
Ale jeszcze 50 % ludzi nie wie na kogo beda glosowac. A do tego, historia,
uczy ze to wlasnie na marcowo/kwietniowym finiszu sie wygrywa albo sie
przegrywa.
Demokracja kaze wierzyc, ze lud ma racje. Watpie w to troche. Lud jest troche
zdezorientowany i chcialby znalezc winnego (ostatnim winnym byla Europa stad
Nie na referendum konstytucyjnym).
By sprowadzic wybor ludu do ekstremalnie prostej syntezy: Sarko wydaje sie
ludziom za drastyczny, Bayrou nie bedzie mial wiekszosci w parlamencie, Sègo
nie wyglada na kompetentna a Le Pen jest za stary.
No i na tym finiszu jakis kolarz z tej prowadzacej czworki sie odlaczy i
wyjdzie na prowadzenie.
Kto?
Nie wiem sam.
PF