Dodaj do ulubionych

Irak, Syria, Iran, potem Polska?

11.05.03, 16:24
Ave,
poniżej ciekawy przedruk z Naszego Dziennika. Przypomina rzecz oczywistą, że
syjoniści wciąż mają chrapkę na Polskę i jak uporają się z Islamem, zajmą się
Polską.
Już działa ich V kolumna, która najbezczelniej ustami takiego M. Crassusa
głosi utworzenie na ziemiach Polski nowego Izraela.
T.



Siła euro, Unia i żądania syjonistów


Musimy sobie uświadomić, że to siła euro, a nie Rada Bezpieczeństwa ONZ, dała
Francji możność twardego opierania się amerykańskim planom ataku na Irak. W
rzeczywistości euro działało jak tarcza przeciw planom Busha i zmieniło
światową równowagę sił, jak pisze Stephen S. Cohen w "The Wall Street
Journal" z 29 kwietnia br.
Bez siły euro Amerykanie mogliby łatwo podporządkować sobie Francję. Dawniej
wystarczyło zagrozić atakiem na wartość franka oraz na giełdę francuską i
Francja ulegała Stanom. Stało się tak wiele razy w przeszłości. Warto
wspomnieć, że kiedy w 1956 roku Francja i Anglia najechały Egipt, by odzyskać
kontrolę nad Kanałem Sueskim, prezydent Eisenhower ostro zaprotestował oraz
zagroził osłabieniem pieniądza i papierów wartościowych Anglii i Francji. Oba
kraje wolały raczej szybko wycofać się z Egiptu, niż narażać się na kłopoty
finansowe.

Broń finansowa
Unia Europejska ma większe znaczenie polityczne niż ekonomiczne. Naturalnie
pierwszym celem jednoczenia Europy było zakończenie wojen europejskich, a
środkiem do tego celu był najpierw wspólny rynek, czyli duża strefa
wolnocłowa dla silnych gospodarek (zwłaszcza Niemiec), którą później
poszerzono na strefę wolnego przepływu kapitału i siły roboczej. Projekt ten
opierał się na układzie francusko-niemieckim: Francja otworzyła swój rynek na
niemieckie produkty przemysłowe, w zamian za co Niemcy miały subsydiować
francuskie rolnictwo.
Francja może zachowywać się jak wielkie mocarstwo i dalej mieć stałe miejsce
w Radzie Bezpieczeństwa ONZ dzięki jednoczeniu się Europy. Wiadomo, że
Francja kieruje polityką UE, a Niemcy wspierają ją gospodarczo.
Teraz, kiedy nie ma już zagrożenia ze strony Rosji sowieckiej, przywódcy
Francji szukają sposobu na ograniczenie potęgi amerykańskiej. W tej sytuacji
euro staje się bronią. Jeżeli wspólna waluta UE osiągnęłaby pozycję podobną
do dolara, uniemożliwiłoby to amerykańskiemu rządowi narzucanie siłą swojej
woli innym krajom.

Dlaczego Unii zależy na Polsce
Dzięki sile i stabilności dolara, do dziś jedynej światowej waluty
rezerwowej, USA osiągały wielkie korzyści finansowe. Mogą też mieć kolosalny
deficyt w handlu międzynarodowym, ale jednocześnie unikają konsekwencji,
jakie z tego powodu ponoszą inne kraje, w tym Polska. Poprzez manipulacje
międzynarodowymi finansami USA są w stanie ponosić wojskowe i polityczne
koszty swoich działań na świecie i to w sytuacji, gdy sumy te przekraczają
faktyczne środki posiadane przez Stany Zjednoczone. Dlatego żeby ograniczyć
siłę Ameryki w świecie, Francuzi starają się przesunąć jak najwięcej
międzynarodowych rezerw kapitałowych od dolara do euro.
Zobaczymy, czy euro będzie dalej rosnąć w siłę, jak to przepowiadają dziś
finansiści. Na rynkach finansowych obserwuje się, że już teraz niektóre
państwa islamskie odchodzą od dolara do euro jako waluty, w której określa
się wartość ich walut. W Europie opinie są podzielone: czy pozostać przy
dolarze, czy też oprzeć się na euro.
Warto pamiętać, że na tym tle Polska wydaje się bardziej potrzebna Unii
Europejskiej niż Unia Polsce. Panikarskie plotki, że Polacy już teraz, na
byle jakich warunkach, muszą dostać się do Unii, bo inaczej "pociąg odjedzie"
i Polska wraz z Ukrainą zostanie wydana na pastwę Rosji, są oczywistym
nonsensem. Polska jest członkiem NATO i może dotąd odmawiać przystąpienia do
Unii, aż dostanie dużo lepsze warunki, niż są jej obecnie oferowane.

Na koszt podatników
Pamiętajmy, że każdy kraj musi dbać o swoje interesy i zdawać sobie sprawę,
że inni chętnie go wykorzystują, a potem ze spokojnym sumieniem zostawią na
pastwę losu, jak to stało się Polsce w 1945 roku (żeby nie wspominać
wcześniejszych przykładów). Poza Niemcami i Rosją Polsce zagraża coraz
silniej żydowski ruch roszczeniowy, popierany przez radykalne kręgi
syjonistów w Waszyngtonie i w Izraelu. Dla przykładu, muzeum żydowskie w
Warszawie ma być największym muzeum w Polsce, zbudowanym na koszt podatników
polskich. Zostawi daleko w tyle wszystkie polskie muzea, tak rozmiarami
budynku, jak i frekwencją przymusowych wycieczek szkolnych, itd. I to
wszystko za pieniądze polskiego podatnika. Niestety, rząd polski (?) nie ma
takich zawrotnych sum dla upamiętnienia polskich bohaterów narodowych,
mordowanych na Pawiaku, w Palmirach czy w innych miejscach poza Warszawą. Nie
ma nawet pieniędzy na Muzeum Powstania Warszawskiego.

Naciski Izraela
Muzeum żydowskie w Warszawie to tylko jeden z wielu - widocznych gołym okiem -
przykładów potęgi syjonistów. Na scenie międzynarodowej można dostrzec ich
znacznie więcej. Na przykład Oliver Burkeman podał w "The Guardian" z 29
kwietnia br., że izraelski ambasador w USA żąda "zmiany rządu" w Syrii i w
Iranie oraz sankcji i "dyplomatycznej izolacji" tych państw. Jak widzieliśmy
na przykładzie ataku na Irak, żądania syjonistycznych ekstremistów są
zaspokajane przez Waszyngton krwią Amerykanów i innych narodów (w tym
polskiego). Już mówi się o budowie rurociągu z Iraku do Hajfy, który ma
dostarczać iracką ropę do Izraela. Co ciekawe - coraz częściej można oglądać
w telewizji kontrolowanej przez syjonistów syna ostatniego szacha Iranu.
Wygląda na to, że jego osoba ma zostać wykorzystana do wywołania wojny
domowej w Iranie i "zmiany rządu" w tym państwie, jak życzą sobie ekstremiści
rządzący w Izraelu.
Po wyborach w Palestynie ma zostać opublikowana amerykańska "mapa drogowa do
pokoju", na której końcu jest stworzenie państwa palestyńskiego w ciągu
trzech lat. Tymczasem nieustannie czytamy o zabiegach syjonistów, mnożących
przeszkody na nowej "road map". Jednym z typowych dla nich żądań jest
domaganie się trzech miesięcy spokoju w Palestynie. Reżim Ariela Szarona
zawsze może postarać się o "zajścia przerywające spokój" i wtedy od tych
sprowokowanych "zamachów" zacznie się liczyć następne trzy miesiące - i tak w
nieskończoność.
"Usunięcie Saddama Husajna nie wystarczy" - pisze Daniel Ayalon, który zaleca
sankcje ekonomiczne i "psychologiczną presję" na Syrię i Iran. Wtóruje mu
żydowska Anti-Defamation League. W czasie konferencji prasowej w Waszyngtonie
jej przedstawiciele nawoływali: "Trzeba iść dalej. Jesteśmy podobnie
zagrożeni przez Syrię i Iran".
Minister spraw zagranicznych Jordanii szuka poparcia, żeby zmusić Izrael do
zniesienia godziny policyjnej dla Arabów i do zaprzestania burzenia domów
arabskich na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Gazie - w celu wszczęcia "procesu
pokojowego". W tym samym czasie radykalni syjoniści domagają się, aby
formujący się rząd palestyński premiera Mahmouda Abbasa zażądał od
Palestyńczyków "natychmiastowego zaprzestania walk i oporu przeciw
Izraelczykom".
Jeśli nowy premier zastosuje się do nakazów Szarona i nie upomni się o prawa
Palestyńczyków, to niełatwo mu będzie zdobyć zaufanie swoich współobywateli,
którzy będą w nim widzieli namiestnika izraelskiego. Buthaina Shabaan z
syryjskiego ministerstwa spraw zagranicznych stwierdziła przed kamerami
telewizyjnymi: "Wszystkiemu winien jest Szaron, którego polityką na Bliskim
Wschodzie jest permanentna wojna i zniszczenie".

Euroarmia
Kryzys dyplomatyczny, spowodowany najazdem na Irak, pobudził Unię Europejską
do oceny swych możliwości strategicznych, tak wojskowych, jak i w polityce
zagranicznej. W kwietniu wybrano w Brukseli "silnego" ministra spraw
zagranicznych Unii. Konwent przygotowujący konstytucję Unii Europejskiej,
która ma niedługo powiększyć się o nowych członków, zaproponował utworzenie
Europejskiej Agencji Badań Strategiczny
Obserwuj wątek
    • titus_flavius przedruk c.d. 11.05.03, 16:25
      Euroarmia
      Kryzys dyplomatyczny, spowodowany najazdem na Irak, pobudził Unię Europejską do
      oceny swych możliwości strategicznych, tak wojskowych, jak i w polityce
      zagranicznej. W kwietniu wybrano w Brukseli "silnego" ministra spraw
      zagranicznych Unii. Konwent przygotowujący konstytucję Unii Europejskiej, która
      ma niedługo powiększyć się o nowych członków, zaproponował utworzenie
      Europejskiej Agencji Badań Strategicznych i Zbrojeń oraz kształtowanie wspólnej
      polityki obronnej w ciągu następnych 10 lat. Wielka Brytania jednak nie popiera
      pomysłu stworzenia europejskich sił wojskowych, które mogłyby osłabić NATO.
      Niemniej jednak - jak dowiadujemy się z ostatnich doniesień medialnych -
      przywódcy Niemiec, Francji, Belgii i Luksemburga powołali w Brukseli
      autonomiczny w stosunku do NATO sojusz obronny. Jak donosi "Rzeczpospolita" z
      30 kwietnia br., zapewnili jednak, że ich inicjatywa nie jest skierowana
      przeciwko Stanom Zjednoczonym, a nawet ma wzmocnić sojusz atlantycki. Trzeba
      przyznać, że jest to dość dziwne rozumowanie.
      Austria i Irlandia są oficjalnie neutralne i nie należą do planów obronnych.
      Natomiast koszty zbrojeń w państwach Unii są rozłożone nierównomiernie. Francja
      wydaje 2,6 proc. swojego dochodu narodowego na zbrojenia, Niemcy - 1,5 proc.,
      Wielka Brytania - 2,4 proc., a przeciętna NATO wynosi 2,5 proc. PKB. Tymczasem
      USA wydają na obronę 3 proc. rocznego PKB.
      Członkowie Unii Europejskiej chcieliby prowadzić jedną politykę zagraniczną,
      wspieraną przez liczące się siły zbrojne. Dwie trzecie obywateli państw Unii
      chciałoby wspólnej polityki zagranicznej, podczas gdy 73 proc. opowiada się za
      wspólną polityką obronną. Większość woli wspólną politykę obronną od
      indywidualnej każdego z członków. Zrodziło się przekonanie, że za te same
      pieniądze Unia zyska większą siłę obronną niż w przypadku sił obronnych
      indywidualnych członków. W budowie europejskich sił zbrojnych Unia potrzebuje
      Polski; trzeba o tym również pamiętać w polskich pertraktacjach z Brukselą.
      prof. Iwo Cyprian Pogonowski
    • titus_flavius Re: Irak, Syria, Iran, potem Polska? 11.05.03, 21:17
      titus_flavius napisał:

      ) Ave,
      ) poniżej ciekawy przedruk z Naszego Dziennika. Przypomina rzecz oczywistą, że
      ) syjoniści wciąż mają chrapkę na Polskę i jak uporają się z Islamem, zajmą się
      ) Polską.
      ) Już działa ich V kolumna, która najbezczelniej ustami takiego M. Crassusa
      ) głosi utworzenie na ziemiach Polski nowego Izraela.
      ) T.
      )
      )
      )
      ) Siła euro, Unia i żądania syjonistów
      )
      )
      ) Musimy sobie uświadomić, że to siła euro, a nie Rada Bezpieczeństwa ONZ, dała
      ) Francji możność twardego opierania się amerykańskim planom ataku na Irak. W
      ) rzeczywistości euro działało jak tarcza przeciw planom Busha i zmieniło
      ) światową równowagę sił, jak pisze Stephen S. Cohen w "The Wall Street
      ) Journal" z 29 kwietnia br.
      ) Bez siły euro Amerykanie mogliby łatwo podporządkować sobie Francję. Dawniej
      ) wystarczyło zagrozić atakiem na wartość franka oraz na giełdę francuską i
      ) Francja ulegała Stanom. Stało się tak wiele razy w przeszłości. Warto
      ) wspomnieć, że kiedy w 1956 roku Francja i Anglia najechały Egipt, by odzyskać
      ) kontrolę nad Kanałem Sueskim, prezydent Eisenhower ostro zaprotestował oraz
      ) zagroził osłabieniem pieniądza i papierów wartościowych Anglii i Francji. Oba
      ) kraje wolały raczej szybko wycofać się z Egiptu, niż narażać się na kłopoty
      ) finansowe.
      )
      ) Broń finansowa
      ) Unia Europejska ma większe znaczenie polityczne niż ekonomiczne. Naturalnie
      ) pierwszym celem jednoczenia Europy było zakończenie wojen europejskich, a
      ) środkiem do tego celu był najpierw wspólny rynek, czyli duża strefa
      ) wolnocłowa dla silnych gospodarek (zwłaszcza Niemiec), którą później
      ) poszerzono na strefę wolnego przepływu kapitału i siły roboczej. Projekt ten
      ) opierał się na układzie francusko-niemieckim: Francja otworzyła swój rynek na
      ) niemieckie produkty przemysłowe, w zamian za co Niemcy miały subsydiować
      ) francuskie rolnictwo.
      ) Francja może zachowywać się jak wielkie mocarstwo i dalej mieć stałe miejsce
      ) w Radzie Bezpieczeństwa ONZ dzięki jednoczeniu się Europy. Wiadomo, że
      ) Francja kieruje polityką UE, a Niemcy wspierają ją gospodarczo.
      ) Teraz, kiedy nie ma już zagrożenia ze strony Rosji sowieckiej, przywódcy
      ) Francji szukają sposobu na ograniczenie potęgi amerykańskiej. W tej sytuacji
      ) euro staje się bronią. Jeżeli wspólna waluta UE osiągnęłaby pozycję podobną
      ) do dolara, uniemożliwiłoby to amerykańskiemu rządowi narzucanie siłą swojej
      ) woli innym krajom.
      )
      ) Dlaczego Unii zależy na Polsce
      ) Dzięki sile i stabilności dolara, do dziś jedynej światowej waluty
      ) rezerwowej, USA osiągały wielkie korzyści finansowe. Mogą też mieć kolosalny
      ) deficyt w handlu międzynarodowym, ale jednocześnie unikają konsekwencji,
      ) jakie z tego powodu ponoszą inne kraje, w tym Polska. Poprzez manipulacje
      ) międzynarodowymi finansami USA są w stanie ponosić wojskowe i polityczne
      ) koszty swoich działań na świecie i to w sytuacji, gdy sumy te przekraczają
      ) faktyczne środki posiadane przez Stany Zjednoczone. Dlatego żeby ograniczyć
      ) siłę Ameryki w świecie, Francuzi starają się przesunąć jak najwięcej
      ) międzynarodowych rezerw kapitałowych od dolara do euro.
      ) Zobaczymy, czy euro będzie dalej rosnąć w siłę, jak to przepowiadają dziś
      ) finansiści. Na rynkach finansowych obserwuje się, że już teraz niektóre
      ) państwa islamskie odchodzą od dolara do euro jako waluty, w której określa
      ) się wartość ich walut. W Europie opinie są podzielone: czy pozostać przy
      ) dolarze, czy też oprzeć się na euro.
      ) Warto pamiętać, że na tym tle Polska wydaje się bardziej potrzebna Unii
      ) Europejskiej niż Unia Polsce. Panikarskie plotki, że Polacy już teraz, na
      ) byle jakich warunkach, muszą dostać się do Unii, bo inaczej "pociąg odjedzie"
      ) i Polska wraz z Ukrainą zostanie wydana na pastwę Rosji, są oczywistym
      ) nonsensem. Polska jest członkiem NATO i może dotąd odmawiać przystąpienia do
      ) Unii, aż dostanie dużo lepsze warunki, niż są jej obecnie oferowane.
      )
      ) Na koszt podatników
      ) Pamiętajmy, że każdy kraj musi dbać o swoje interesy i zdawać sobie sprawę,
      ) że inni chętnie go wykorzystują, a potem ze spokojnym sumieniem zostawią na
      ) pastwę losu, jak to stało się Polsce w 1945 roku (żeby nie wspominać
      ) wcześniejszych przykładów). Poza Niemcami i Rosją Polsce zagraża coraz
      ) silniej żydowski ruch roszczeniowy, popierany przez radykalne kręgi
      ) syjonistów w Waszyngtonie i w Izraelu. Dla przykładu, muzeum żydowskie w
      ) Warszawie ma być największym muzeum w Polsce, zbudowanym na koszt podatników
      ) polskich. Zostawi daleko w tyle wszystkie polskie muzea, tak rozmiarami
      ) budynku, jak i frekwencją przymusowych wycieczek szkolnych, itd. I to
      ) wszystko za pieniądze polskiego podatnika. Niestety, rząd polski (?) nie ma
      ) takich zawrotnych sum dla upamiętnienia polskich bohaterów narodowych,
      ) mordowanych na Pawiaku, w Palmirach czy w innych miejscach poza Warszawą. Nie
      ) ma nawet pieniędzy na Muzeum Powstania Warszawskiego.
      )
      ) Naciski Izraela
      ) Muzeum żydowskie w Warszawie to tylko jeden z wielu - widocznych gołym okiem -
      ) przykładów potęgi syjonistów. Na scenie międzynarodowej można dostrzec ich
      ) znacznie więcej. Na przykład Oliver Burkeman podał w "The Guardian" z 29
      ) kwietnia br., że izraelski ambasador w USA żąda "zmiany rządu" w Syrii i w
      ) Iranie oraz sankcji i "dyplomatycznej izolacji" tych państw. Jak widzieliśmy
      ) na przykładzie ataku na Irak, żądania syjonistycznych ekstremistów są
      ) zaspokajane przez Waszyngton krwią Amerykanów i innych narodów (w tym
      ) polskiego). Już mówi się o budowie rurociągu z Iraku do Hajfy, który ma
      ) dostarczać iracką ropę do Izraela. Co ciekawe - coraz częściej można oglądać
      ) w telewizji kontrolowanej przez syjonistów syna ostatniego szacha Iranu.
      ) Wygląda na to, że jego osoba ma zostać wykorzystana do wywołania wojny
      ) domowej w Iranie i "zmiany rządu" w tym państwie, jak życzą sobie ekstremiści
      ) rządzący w Izraelu.
      ) Po wyborach w Palestynie ma zostać opublikowana amerykańska "mapa drogowa do
      ) pokoju", na której końcu jest stworzenie państwa palestyńskiego w ciągu
      ) trzech lat. Tymczasem nieustannie czytamy o zabiegach syjonistów, mnożących
      ) przeszkody na nowej "road map". Jednym z typowych dla nich żądań jest
      ) domaganie się trzech miesięcy spokoju w Palestynie. Reżim Ariela Szarona
      ) zawsze może postarać się o "zajścia przerywające spokój" i wtedy od tych
      ) sprowokowanych "zamachów" zacznie się liczyć następne trzy miesiące - i tak w
      ) nieskończoność.
      ) "Usunięcie Saddama Husajna nie wystarczy" - pisze Daniel Ayalon, który zaleca
      ) sankcje ekonomiczne i "psychologiczną presję" na Syrię i Iran. Wtóruje mu
      ) żydowska Anti-Defamation League. W czasie konferencji prasowej w Waszyngtonie
      ) jej przedstawiciele nawoływali: "Trzeba iść dalej. Jesteśmy podobnie
      ) zagrożeni przez Syrię i Iran".
      ) Minister spraw zagranicznych Jordanii szuka poparcia, żeby zmusić Izrael do
      ) zniesienia godziny policyjnej dla Arabów i do zaprzestania burzenia domów
      ) arabskich na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Gazie - w celu wszczęcia "procesu
      ) pokojowego". W tym samym czasie radykalni syjoniści domagają się, aby
      ) formujący się rząd palestyński premiera Mahmouda Abbasa zażądał od
      ) Palestyńczyków "natychmiastowego zaprzestania walk i oporu przeciw
      ) Izraelczykom".
      ) Jeśli nowy premier zastosuje się do nakazów Szarona i nie upomni się o prawa
      ) Palestyńczyków, to niełatwo mu będzie zdobyć zaufanie swoich współobywateli,
      ) którzy będą w nim widzieli namiestnika izraelskiego. Buthaina Shabaan z
      ) syryjskiego ministerstwa spraw zagranicznych stwierdziła przed kamerami
      ) telewizyjnymi: "Wszystkiemu winien jest Szaron, którego polityką na Bliskim
      ) Wschodzie jest permanentna wojna i zniszczenie".
      )
      ) Euroarmia
      ) Kryzys dyplomatyczny, spowodowany najazdem na Irak, pobudził Unię Europejską
      ) do oceny swych możliwości strategicznych, tak wojskowych, jak
      • titus_flavius Re: Irak, Syria, Iran, potem Polska? 30.05.03, 09:34
        titus_flavius napisał:

        ) titus_flavius napisał:
        )
        ) ) Ave,
        ) ) poniżej ciekawy przedruk z Naszego Dziennika. Przypomina rzecz oczywistą,
        że
        ) ) syjoniści wciąż mają chrapkę na Polskę i jak uporają się z Islamem, zajmą
        się
        )
        ) ) Polską.
        ) ) Już działa ich V kolumna, która najbezczelniej ustami takiego M. Crassusa
        ) ) głosi utworzenie na ziemiach Polski nowego Izraela.
        ) ) T.
        ) )
        ) )
        ) )
        ) ) Siła euro, Unia i żądania syjonistów
        ) )
        ) )
        ) ) Musimy sobie uświadomić, że to siła euro, a nie Rada Bezpieczeństwa ONZ,
        dała
        )
        ) ) Francji możność twardego opierania się amerykańskim planom ataku na Irak. W
        ) ) rzeczywistości euro działało jak tarcza przeciw planom Busha i zmieniło
        ) ) światową równowagę sił, jak pisze Stephen S. Cohen w "The Wall Street
        ) ) Journal" z 29 kwietnia br.
        ) ) Bez siły euro Amerykanie mogliby łatwo podporządkować sobie Francję.
        Dawniej
        ) ) wystarczyło zagrozić atakiem na wartość franka oraz na giełdę francuską i
        ) ) Francja ulegała Stanom. Stało się tak wiele razy w przeszłości. Warto
        ) ) wspomnieć, że kiedy w 1956 roku Francja i Anglia najechały Egipt, by
        odzyskać
        )
        ) ) kontrolę nad Kanałem Sueskim, prezydent Eisenhower ostro zaprotestował oraz
        ) ) zagroził osłabieniem pieniądza i papierów wartościowych Anglii i Francji.
        Oba
        )
        ) ) kraje wolały raczej szybko wycofać się z Egiptu, niż narażać się na kłopoty
        ) ) finansowe.
        ) )
        ) ) Broń finansowa
        ) ) Unia Europejska ma większe znaczenie polityczne niż ekonomiczne. Naturalnie
        ) ) pierwszym celem jednoczenia Europy było zakończenie wojen europejskich, a
        ) ) środkiem do tego celu był najpierw wspólny rynek, czyli duża strefa
        ) ) wolnocłowa dla silnych gospodarek (zwłaszcza Niemiec), którą później
        ) ) poszerzono na strefę wolnego przepływu kapitału i siły roboczej. Projekt
        ten
        ) ) opierał się na układzie francusko-niemieckim: Francja otworzyła swój rynek
        na
        )
        ) ) niemieckie produkty przemysłowe, w zamian za co Niemcy miały subsydiować
        ) ) francuskie rolnictwo.
        ) ) Francja może zachowywać się jak wielkie mocarstwo i dalej mieć stałe
        miejsce
        ) ) w Radzie Bezpieczeństwa ONZ dzięki jednoczeniu się Europy. Wiadomo, że
        ) ) Francja kieruje polityką UE, a Niemcy wspierają ją gospodarczo.
        ) ) Teraz, kiedy nie ma już zagrożenia ze strony Rosji sowieckiej, przywódcy
        ) ) Francji szukają sposobu na ograniczenie potęgi amerykańskiej. W tej
        sytuacji
        ) ) euro staje się bronią. Jeżeli wspólna waluta UE osiągnęłaby pozycję podobną
        ) ) do dolara, uniemożliwiłoby to amerykańskiemu rządowi narzucanie siłą swojej
        ) ) woli innym krajom.
        ) )
        ) ) Dlaczego Unii zależy na Polsce
        ) ) Dzięki sile i stabilności dolara, do dziś jedynej światowej waluty
        ) ) rezerwowej, USA osiągały wielkie korzyści finansowe. Mogą też mieć
        kolosalny
        ) ) deficyt w handlu międzynarodowym, ale jednocześnie unikają konsekwencji,
        ) ) jakie z tego powodu ponoszą inne kraje, w tym Polska. Poprzez manipulacje
        ) ) międzynarodowymi finansami USA są w stanie ponosić wojskowe i polityczne
        ) ) koszty swoich działań na świecie i to w sytuacji, gdy sumy te przekraczają
        ) ) faktyczne środki posiadane przez Stany Zjednoczone. Dlatego żeby ograniczyć
        ) ) siłę Ameryki w świecie, Francuzi starają się przesunąć jak najwięcej
        ) ) międzynarodowych rezerw kapitałowych od dolara do euro.
        ) ) Zobaczymy, czy euro będzie dalej rosnąć w siłę, jak to przepowiadają dziś
        ) ) finansiści. Na rynkach finansowych obserwuje się, że już teraz niektóre
        ) ) państwa islamskie odchodzą od dolara do euro jako waluty, w której określa
        ) ) się wartość ich walut. W Europie opinie są podzielone: czy pozostać przy
        ) ) dolarze, czy też oprzeć się na euro.
        ) ) Warto pamiętać, że na tym tle Polska wydaje się bardziej potrzebna Unii
        ) ) Europejskiej niż Unia Polsce. Panikarskie plotki, że Polacy już teraz, na
        ) ) byle jakich warunkach, muszą dostać się do Unii, bo inaczej "pociąg
        odjedzie"
        )
        ) ) i Polska wraz z Ukrainą zostanie wydana na pastwę Rosji, są oczywistym
        ) ) nonsensem. Polska jest członkiem NATO i może dotąd odmawiać przystąpienia
        do
        ) ) Unii, aż dostanie dużo lepsze warunki, niż są jej obecnie oferowane.
        ) )
        ) ) Na koszt podatników
        ) ) Pamiętajmy, że każdy kraj musi dbać o swoje interesy i zdawać sobie sprawę,
        ) ) że inni chętnie go wykorzystują, a potem ze spokojnym sumieniem zostawią na
        ) ) pastwę losu, jak to stało się Polsce w 1945 roku (żeby nie wspominać
        ) ) wcześniejszych przykładów). Poza Niemcami i Rosją Polsce zagraża coraz
        ) ) silniej żydowski ruch roszczeniowy, popierany przez radykalne kręgi
        ) ) syjonistów w Waszyngtonie i w Izraelu. Dla przykładu, muzeum żydowskie w
        ) ) Warszawie ma być największym muzeum w Polsce, zbudowanym na koszt
        podatników
        ) ) polskich. Zostawi daleko w tyle wszystkie polskie muzea, tak rozmiarami
        ) ) budynku, jak i frekwencją przymusowych wycieczek szkolnych, itd. I to
        ) ) wszystko za pieniądze polskiego podatnika. Niestety, rząd polski (?) nie ma
        ) ) takich zawrotnych sum dla upamiętnienia polskich bohaterów narodowych,
        ) ) mordowanych na Pawiaku, w Palmirach czy w innych miejscach poza Warszawą.
        Nie
        )
        ) ) ma nawet pieniędzy na Muzeum Powstania Warszawskiego.
        ) )
        ) ) Naciski Izraela
        ) ) Muzeum żydowskie w Warszawie to tylko jeden z wielu - widocznych gołym
        okiem
        ) -
        ) ) przykładów potęgi syjonistów. Na scenie międzynarodowej można dostrzec ich
        ) ) znacznie więcej. Na przykład Oliver Burkeman podał w "The Guardian" z 29
        ) ) kwietnia br., że izraelski ambasador w USA żąda "zmiany rządu" w Syrii i w
        ) ) Iranie oraz sankcji i "dyplomatycznej izolacji" tych państw. Jak
        widzieliśmy
        ) ) na przykładzie ataku na Irak, żądania syjonistycznych ekstremistów są
        ) ) zaspokajane przez Waszyngton krwią Amerykanów i innych narodów (w tym
        ) ) polskiego). Już mówi się o budowie rurociągu z Iraku do Hajfy, który ma
        ) ) dostarczać iracką ropę do Izraela. Co ciekawe - coraz częściej można
        oglądać
        ) ) w telewizji kontrolowanej przez syjonistów syna ostatniego szacha Iranu.
        ) ) Wygląda na to, że jego osoba ma zostać wykorzystana do wywołania wojny
        ) ) domowej w Iranie i "zmiany rządu" w tym państwie, jak życzą sobie
        ekstremiści
        )
        ) ) rządzący w Izraelu.
        ) ) Po wyborach w Palestynie ma zostać opublikowana amerykańska "mapa drogowa
        do
        ) ) pokoju", na której końcu jest stworzenie państwa palestyńskiego w ciągu
        ) ) trzech lat. Tymczasem nieustannie czytamy o zabiegach syjonistów, mnożących
        ) ) przeszkody na nowej "road map". Jednym z typowych dla nich żądań jest
        ) ) domaganie się trzech miesięcy spokoju w Palestynie. Reżim Ariela Szarona
        ) ) zawsze może postarać się o "zajścia przerywające spokój" i wtedy od tych
        ) ) sprowokowanych "zamachów" zacznie się liczyć następne trzy miesiące - i tak
        w
        )
        ) ) nieskończoność.
        ) ) "Usunięcie Saddama Husajna nie wystarczy" - pisze Daniel Ayalon, który
        zaleca
        )
        ) ) sankcje ekonomiczne i "psychologiczną presję" na Syrię i Iran. Wtóruje mu
        ) ) żydowska Anti-Defamation League. W czasie konferencji prasowej w
        Waszyngtonie
        )
        ) ) jej przedstawiciele nawoływali: "Trzeba iść dalej. Jesteśmy podobnie
        ) ) zagrożeni przez Syrię i Iran".
        ) ) Minister spraw zagranicznych Jordanii szuka poparcia, żeby zmusić Izrael do
        ) ) zniesienia godziny policyjnej dla Arabów i do zaprzestania burzenia domów
        ) ) arabskich na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Gazie - w celu wszczęcia "procesu
        ) ) pokojowego". W tym samym czasie radykalni syjoniści domagają się, aby
        ) ) formujący się rząd palestyński premiera Mahmouda Abbasa zażądał od
        ) ) Palestyńczyków "natychmiastowego zaprzestania walk i oporu przeciw
        ) ) Izraelczykom".
        ) ) Jeśli nowy premier zastosuje się do nakazów Szarona i nie upomni się o
        prawa
        ) ) Palestyńczyków, to niełatwo mu będzie zdobyć zaufanie swoich
        współobywateli,
        ) ) którzy będą w nim widzieli namiestnika izraelskiego. Buthaina Shabaan z
        )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka