Dodaj do ulubionych

f1, podobno 40% twoich podatkow na to idzie!

08.04.07, 08:38
felusiak.

www.informationclearinghouse.info/article17496.htm
Military Spending Gets Forty Per Cent of Every Income Tax Dollar

szczescie ze nie mieszkam 30 mil morskich na poludnie :-)
a moze 40% z mojego dolara idzie na przekonywanie twojego prezysia
ze nasza granic jest pilnie strzezona? zdaje sie ze usa zmuszja do tego kanade.

mam nadzieje ze niedlugo dostaniecie i wy i kanadyjskie wojska w dupe na
wschodzie i wszyscy wroca do koszar robic pompki i czytac zalegle numery
penthouse'a.
bo jesli nie, to kanadyjscy weterani, kanadyjskie zadluzenie (np. na pozycznie
dziesiatkow niemieckich czolgow leopard bo maja klimatyzacje :-),
wszystko bedzie tak jak u was. a ja nie jestem taki hojny jak ty i nie chce
placic za rozboj miedzynarodowy, a.k.a. misje stabilizacyjne a.k.a.
wprowadzanie demokracji, a.k.a. wojna z terrrrrorem.
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Wesołego Alleluja życzę 08.04.07, 14:21
      Dziś Wielkanoc.
      Oprócz tego, życzę również szybkiego powrotu do psychicznej równowagi
      i odzyskania zdolności do krytycznego myślenia.
      • you-know-who Re: Wesołego Alleluja życzę 08.04.07, 21:03
        ignorance is bliss, f1. chcialbym byc tak szczesliwy jak ty.

        no dobra - jesli obchodzisz, to naturalnie tez ci zycze spokojnej i milej
        wielkanocy!

        ps.
        na moja drobna prowokacje na innym watku nikt sie nie zalapal - klapa na calej
        linii.
    • j-k Nie bede ukrywal. ze to mnie cieszy :))) 08.04.07, 14:30
      Wolnosc - to uswiadomiona koniecznosc.

      Nie chcesz placil podatkow, ale bedziesz musial :)
      W Koncu Pax Americana, broni takze wolnosci Europy.
      Cwani Europejczyc wylgali sie z tych kosztow, wiec jasne, ze ponosic je musza
      Amerykanie.

      Wrocilem wczoraj z francuskiego Brestu.
      Na redzie, stoi tam pierwszy francuski lotniskowiec - Clemenceau
      przeznaczony do zlomowania.
      Drugi lotniskowiec francuski - Charles de Gaulle
      - stoi glownie w stoczni, gdyz ciagle im sie psuje...
      ale mimo to buduja trzeci..: Marchall Foch.

      dzielne hloopaki - les beaux garçons :)))

      • you-know-who jk 08.04.07, 20:59
        > Wolnosc - to uswiadomiona koniecznosc.

        ile z rzeczy ktore mowisz wymyslil jeszcze lenin?
        • j-k a coz to mnie obchodzi ? 08.04.07, 21:08
          you-know-who napisał:

          > > Wolnosc - to uswiadomiona koniecznosc.
          >
          > ile z rzeczy ktore mowisz, wymyslil jeszcze Lenin?


          nie wymyslil ani kapitalizmu, ani Pax Americana, ani lotniskowcow :)))


          • you-know-who :-) 09.04.07, 08:20
            "kapitalizm" wymyslil pewien zyd sefardyjski w anglii, zreszta rodzina go wyklela,
            zostal unitarianinem. przyjaciel jamesa milla i thomasa malthusa,
            parlamentarzysta ang. poniewaz przy twojej rozleglej wiedzy myslisz pewno, ze
            mowie o marksie, wyjasnie ze nazywal sie david ricardo.

            a wracajac do cytatu o wolnosci i koniecznosci, ktorego uzyles, czekalem az
            zaprotestujesz ze to nie lenin. ale ty nie mogles... przykro mi, nie chcialem
            sie nasmiewac z twojego oczytania. [hegel to taki filozof dialektyk.]

            "Hegel war der erste, der das Verhältnis von Freiheit und Notwendigkeit richtig
            darstellte. Für ihn ist die Freiheit die Einsicht in die Notwendigkeit."

            Friedrich Engels - Anti-Dühring, MEW 20, S. 106
            • j-k po co? 09.04.07, 16:18
              you-know-who napisał:
              > a wracajac do cytatu o wolnosci i koniecznosci, ktorego uzyles,
              czekalem az zaprotestujesz ze to nie lenin.

              po co?
              czy zauwazyles hloopcze, ze na tym forum nie zajmuje sie osobami,
              a jedynie problemami?
              To ze Ty nawiazales do Lenina, nie znaczy, ze ten twoj watek myslowy,
              probujacy zepchnac temat w slepa uliczke, musze ciagnac...:)

              Pamietaj, ze Lenin, to pratia, a partia to Lenin, gdyby co :)))


              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
    • w_ojciech Re: f1, podobno 40% twoich podatkow na to idzie! 09.04.07, 01:04
      Nie wierzę w te dane. Toż to szaleństwo.
      • felusiak1 Dlaczego nie wierzysz? 09.04.07, 02:14
        Powinieneś wierzyć bez zastrzeżeń. W końcu to nie ja je zaprezentowałem, zatem
        są z całapewnościa wiarygodne.
        • you-know-who Re: Dlaczego nie wierzysz? 09.04.07, 03:01
          nie badz taki sprytny tylko podaj cos do wierzenia.
          ile % wg ciebie?
          • felusiak1 Dlaczego ja? 09.04.07, 04:45
            Ty prezentujesz artykuł z wiarygodnego źródła i sam nie bardzo wierzysz?
            No to może źródło nie jest aż tak wiarygodne? A sam nie potrafisz wyszperać?
            Duży chłopiec jesteś to powinieneś sobie poradzić.
            • w_ojciech Re: Dlaczego ja? 09.04.07, 12:21
              Prawdopodobnie problem jest w metodzie liczenia wydatków.
              W niektórych krajach służba wojskowa jest obowiązkowa i żołnierz
              kosztuje państwo tylko przez 2-3 lata.
    • polski_francuz Duma 09.04.07, 07:47
      "kazdy ma prawo do second chance jak sie potknie"

      Nic tak nie oburza klamcy niz to, ze mu sie klamstwo udowodni. Co do watkow, to
      wybor tematu "Belzec" w swieta wielkanocne mnie sie wydaje nie na miejscu.

      A co do innych, owszem masz racje.

      Chociaz, ja jakos nie moge zapomniec ze to klamca pisze. Ale coz za duzo jodu jadam.

      Wesolych swiat i sorry ze nie na temat. Na temat nic do powiedzenia nie mam.

      PF

      • you-know-who Re: Duma 09.04.07, 07:56
        > Wesolych swiat i sorry ze nie na temat. Na temat nic do powiedzenia nie mam.

        wesolych pf-ie. a ze nie masz, tos szczesliwy! bo ciebie to nie dotyczy.
        • polski_francuz Podatki 09.04.07, 07:59
          Z 40% moich podatkow idzie na tzw RMI czyli na socjal.

          No to mozemy zaczac dyskusje czy lepiej za podatki napadac biednych czy ich
          sciagac do siebie.

          Trudny wybor...

          PF
          • you-know-who zapomniales o autochtonach? 09.04.07, 08:32
            piszesz, jakby 100% tych na socjalu zostalo 'sciagnietych', a ja widzialem tez
            rodowitych kloszardow. w kazdym razie, napadanie nie jest bonne tenue
            • polski_francuz Re: zapomniales o autochtonach? 09.04.07, 09:25
              Rodowici tez be. Okupowali wlasnie okolice kanalu w Pryzewie i sie stylizowali
              na ofiary systemu.

              System za malo zmusza dziadow do roboty.

              A propos, czy moge dostac copy right na lot-nicka?

              Dosc mi sie podoba:)

              PF
              • you-know-who Re: zapomniales o autochtonach? 09.04.07, 09:29
                gnu open licence - mozesz dlubac, nawet zmieniac ile wlezie. tylko nie do celow
                komercjalnych.
    • you-know-who a moze wolisz tak:51% twoich podatkow na to idzie! 09.04.07, 09:15
      www.warresisters.org/piechart.htm
      zrodla tych juz "51% podatkow od dochodow" idacych na pokrycie zarowno dawnych
      jak i obecnych 'potrzeb' wojska
      • felusiak1 Re: a moze wolisz tak:51% twoich podatkow na to i 09.04.07, 09:27
        Mo widzisz jak ci dobrze idzie.
      • you-know-who sipri 09.04.07, 09:27
        aha, te 48% wydatkow swiatowych to z r. 18 raportu sztokholmskiego sipri 2006.
        wsrod autorow calego raportu mam dobra wtyczke.

        yearbook2006.sipri.org/chap8/chap8
      • warmi2 Re: a moze wolisz tak:51% twoich podatkow na to i 09.04.07, 18:10
        Wydatki militarny to jedyna rzecz besposrednio wspomniana w konstytucji...

    • felusiak1 Re: f1, podobno 40% twoich podatkow na to idzie! 09.04.07, 17:04
      you-know-who napisał:
      > tymczasem, gdybys tak mial cos do powiedzenia na temat watku...
      ====================================================

      Miałbym ale po jaka cholerę?
      Jeśli dla kogoś Information Clearing House jest wiarygodnym źródłem a
      warresisters jeszcze bardziej wiarygodnym to nie pozostaje nic poza udaniem sie
      do cyrku. Szczególnie jeśli ten ktoś uważa, że oficjalne dane są preparowane.
      Rzecz jasna ten ktoś nie zdaje sobie sprawy, że pieniadze w USA wydaje Kongres a
      nie prezydent, a w Kongresie mamy 435 osób, które mimo nieustannych waśni w tym
      jedny zgodziły sie ze soba i trzymaja tajemnicę.
      • you-know-who Re: f1, podobno 40% twoich podatkow na to idzie! 09.04.07, 17:34
        nie drocz sie, mow co wiesz. ciekawi mnie ten procent.
        czy trudnosc z ustaleniem tego bierze sie z tego, ze wydatki militarne mozna
        porownywac z listami innych wydatkow, albo z listami przychodow (np. kwestia
        czy i gdzie wlaczac social security; to ze podatek dochodowy to nie jedyne
        zrodlo przychodow panstwa).
        • felusiak1 Re: f1, podobno 40% twoich podatkow na to idzie! 09.04.07, 18:48
          Nie ma najmniejszych trudności z ustaleniem jeśli komuś nie szumi w głowie i nie
          szuka konspiracji na każdym kroku i nie mieszka w Area 51.
          • you-know-who Re: f1, podobno 40% twoich podatkow na to idzie! 09.04.07, 18:53
            jedyna konspira jaka tu widze to to, ze ty ukrywasz przede mna ile % twoich
            podatkow idzie w militaria!

            powiedz ile, a ja przyjme to za dobra monete. ksztalciles sie przeciez kiedys w
            ekonomii? czy sie myle.
    • superspec Dobrze je wydają. 09.04.07, 17:38
      www.defensenews.com/story.php?F=1925651&C=america
      • you-know-who pracujecie dla wojska? 09.04.07, 17:41
        to ogolne pytanie, nie tylko do ciebie spec.
        • superspec Ja tam jestem bezrobotnym z UE 09.04.07, 17:52
          A koncern EADS płaci część podatków w UE a jego udziałowcy pochodzą w większości z Europy.
          en.wikipedia.org/wiki/EADS#Shareholders
          • superspec Usatysfakcjonowany? /nt 09.04.07, 18:56

            • you-know-who Re: Usatysfakcjonowany? /nt 09.04.07, 19:04
              z czego? wolalbym zebys pracowal.
    • superspec I tak maja niskie. 09.04.07, 21:26
      In 2002, American taxes amounted to 26 percent of GDP. This was only half the burden in the true high-tax countries, Sweden (50 percent) and Denmark (49 percent), and well below the average for the thirty member countries of the OECD (36 percent). In fact, taxes were lower in the United States than in all except three OECD countries (Japan, Korea, and Mexico)—which means that taxes were higher in countries ranging from Canada, Britain, and Germany to Poland, Turkey, and Greece.
      hnn.us/articles/37301.html
      • you-know-who wielkie podatki fed (usa) ; 1.5%gdp wojsko (szw) 09.04.07, 22:51
        dziwny jest ten swiat: pani einhorn pisze ze w szwecji podatki to 50% gdp, a w
        stanach 26%, po czym przechodzi do analizy tego czy amerykanie maja sie z tego
        cieszyc czy nie. moze jednak jest lepszym historykiem (jej specjalnosc to prawo
        podatkowe w epoce niewolnictwa) niz ekonomista a na pewno socjologiem.
        albowiem w ameryce obywatele nie sa bynajmniej dwukrotnie mniej opodatkowani niz
        w europie!

        dam przyklad: zarabialem niezle jak na warunki szwedzkie, i placilem cos kolo
        37% podatku dochodowego, o ile dobrze pamietam. (w szwecji placi sie *tylko*
        podatek lokalny ok. 30%, a 'federalny' TYLKO 20% (w sumie 30%+20%=50%),
        tylko od zarobkow powyzej dosc wysokiej granicy - przecietny szwed ja osiaga ale
        nie przekracza zauwazalnie). Innymi slowy, malo zarabiajacy szwed nie placi na
        wojsko. tak mi sie przynajmniej wydaje.

        w kanadzie place ok 29%, w ameryce musialbym placic tyle samo (+- pare procent)
        a wiec sa roznice i zaleznie od temperamentu mozesz nazwac je malymi lub duzymi,
        ale sa zawsze dalekie od czynnika 2 ktory rachunek robin einhorn sugeruje.

        gdyby tu byl pod reka ekonomista, wyjasnilby szybko te konfuzje. ja dostaje
        zawrotu glowy jak patrze na tabele wplywajacych skladek socjalnych, podatkow
        dochodowych, vat, gruntowych, cel i innych. to wszystko to zrodla pieniedzy
        rzadow. i to sie zmienia z roku na rok.
        sposob liczenia tych % jest nieco rozny w roznych krajach. szwedzkie
        ministerstwo podaje, ze gdyby liczyli tak jak to sie robi w innych krajach eu,
        to zamiast 50% (w istocie 51-52% w 2003) byloby 46% gdp.

        mnie ogolnie chodzi mniej o teorie a bardziej o praktyke, zasadnosc i moralnosc
        tak wysokiego opodatkowania na wojny, jak to sie dzieje w usa.

        zalozmy ze zarabialem w 2006 w usa 100 tys dolarow rocznie.
        z tego place 25% - 33% podatku federalnego, w zaleznosci od tego jak skladam
        zeznanie (28% jako single, 33% married filing separately, 25% married filing
        jointly). to olbrzymie opodatkowanie centralne, duzo wieksze niz 20% w szwecji.
        mozesz byc pewny ze 30% podatku lokalnego w szwecji idzie na ich drogi, sluzbe
        zdrowia i tak dalej, nie na wojsko.

        na koniec inna miara militariow:

        centralna agencja wywiadowcza wyszpiegowala ze w szwecji na militaria idzie
        1.5% gdp.
        www.cia.gov/cia/publications/factbook/print/sw.html
        w usa cia mowi ze 4.1%, prawie 3 razy wiecej (w 2005).
        ale, ale. uwaga, niespodzianka: wojny w afganistanie i iraku NIE sa umieszczone
        w budzecie federalnym (sa finansowane przez tzw. supplementary spending bills).
        poza tym usa ma tzw. black budget, czyli tajny budzet nie umieszczany nigdzie.
        jesli wlaczyc np obsluge wojskowych instalacji nuklearnych, weteranow, i in.,
        nazbieraloby sie duuzo wiecej niz 4% gdp.

        pytam ile felusiaka, ale wszystkie jego informacje tez sa tajne :-)

        • felusiak1 A nie mówiłem? 09.04.07, 23:25
          you-know-who napisał:
          > poza tym usa ma tzw. black budget, czyli tajny budzet nie umieszczany nigdzie.
          > jesli wlaczyc np obsluge wojskowych instalacji nuklearnych, weteranow, i in.,
          > nazbieraloby sie duuzo wiecej niz 4% gdp.

          USA ma też tajnego prezydenta i tajny Kongres. Tych danych nigdzie sie nie
          umieszcza, a raczej umieszcza sie w specjalnych, tajnych ksiegach, gdzie
          wszystko napisane jest niewidzialnym drukiem.

          Bawmy sie dalej, zaczyna być coraz weselej.
          Zacznijmy od USA. Budżet stanowi 20.1% GDP, a jak jest w Szwecji i dalej?
          Szwecja - 56.7%
          W. Bryt. - 44.4%
          Francja - 56.2%
          Włochy - 52.0%
          Polska - 21.2%
          Dania - 52.4%
          Niemcy - 46.5%
          Ciekawe skad płyna pieniądze do budżetów. Podejrzewam, ze nie z dobrowolnych
          składek. Ach gdyby tak w USA budować budżet zabierajac 40-50% GDP. Raj na Ziemi
          a tak bryndza.
          • w_ojciech Re: A nie mówiłem? 09.04.07, 23:48
            Na moje oko wydatki militarne USA to 20% z podatków.
            • felusiak1 Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 00:15
              no to cie you-know-whu opieprzy. Ty dywersant jesteś, wojtek.

              Do tego trzeba podejść naukowo.
              Departament Obrony otrzymał w zeszłym roku budzetowym 523 mld dolarów, ale to
              według uczonych nie wszystko. Do tego nalezy dodać wydatki na Department of
              Veterans Affairs 74 mld i NASA 17 mld. Corps of Engineers dostało 6 mld.
              Department of Transportation 16 mld Homeland Security 31 mld. i na koniec
              obsługę długu 226 mld i razem mamy tego 862 mld dolarów.
              Wpływy z podatków od osób indywidualnych wyniosły w roku budżetowym 2006
              1004 mld dolarów. Teraz nalezy podzielić wydatki przez wpływy i pomnożyc przez
              100 i wyszło 85.85%
              No teraz jest wreszcie dobrze.
              Mozna zamiast 226 mld obsługi długu użyć liczby 376 mld, jak proponuje
              you-know-who i wtedy wyszłoby nam 100.8% co powinno doprowadzic do orgazmicznych
              spazmów rozkoszy.
              • w_ojciech Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 00:26
                Felusiak
                tak pi razy oko. GDP USA 12 bln, podatki (1/5 - wg Ciebie), to
                2,4 bln. Wydatki militarne 0,45 bln. To daje ok 18%.
                • w_ojciech Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 00:32
                  pomyłka o 1% więcej - 19%.
                • felusiak1 Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 00:46
                  Pi razy oko to GDP wynosi 13.2 bln, wydatki z budzetu 2.65 bln, wpływy do
                  budzetu 2.4 bln, Pentagon otrzymał 523 mld (439+84 extra na Afganistan i Irak)
                  czyli około 20%. Oprócz tego Pentagon otrzymuje około 13 mld od Homeland
                  Security na Straz Ochrony Wybżerza i ochrone portów.
                  110 mld to płace dla personelu wojskowego, utrzymanie badziewia i operacje
                  kosztuja 152 mld (bez Afg, i Iraku). Amunicja i uzupełnienie sprzetu 84 mld,
                  Badania, testy pochłaniaja 73 mld i konstrukcje wojskowe (głownie okrety i
                  sprzet, którego budowa trwa ponad rok budżetowy) 12 mld.
                  • w_ojciech Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 14:01
                    Felusiak
                    a jak księgowana jest pomoc dla Koszmarnych. Czy to idzie z pieniędzy
                    przeznaczonych dla wojska, czy z innych funduszy? Na oko Koszmarni
                    kosztują USA min. 3-4 mld. rocznie.
          • picard2 Re: A nie mówiłem? 09.04.07, 23:58
            felusiak1 napisała:

            > you-know-who napisał:
            > > poza tym usa ma tzw. black budget, czyli tajny budzet nie umieszczany nig
            > dzie.
            > > jesli wlaczyc np obsluge wojskowych instalacji nuklearnych, weteranow, i
            > in.,
            > > nazbieraloby sie duuzo wiecej niz 4% gdp.
            >
            > USA ma też tajnego prezydenta i tajny Kongres. Tych danych nigdzie sie nie
            > umieszcza, a raczej umieszcza sie w specjalnych, tajnych ksiegach, gdzie
            > wszystko napisane jest niewidzialnym drukiem.
            >
            > Bawmy sie dalej, zaczyna być coraz weselej.
            > Zacznijmy od USA. Budżet stanowi 20.1% GDP, a jak jest w Szwecji i dalej?
            > Szwecja - 56.7%
            > W. Bryt. - 44.4%
            > Francja - 56.2%
            > Włochy - 52.0%
            > Polska - 21.2%
            > Dania - 52.4%
            > Niemcy - 46.5%
            > Ciekawe skad płyna pieniądze do budżetów. Podejrzewam, ze nie z dobrowolnych
            > składek. Ach gdyby tak w USA budować budżet zabierajac 40-50% GDP. Raj na
            Ziemi
            > a tak bryndza.
            >
            To co podajesz o Europie zgadza sie z danymi EU po za pozycja Wloch - 47%.
            Natomiast we Francji istnieja tez tak zwane prawdziwe "falszywe wydatki"
            ktorymi dysponuje Prezydent (okolo 3% GDP).Po za tym nalezy dodac ze podatki
            niemieckie nie uwzgledniaja calkowicie opieki spolecznej :sytstem prywatnej kasy
            choryych.
            Nigdy nie moglem sie rozebrac w podatkach amerykanskich przy okazji skarg
            Boeinga na Airbus (wybacz y-k-w znowu o samolotach) czesc podatkow bezposrendich
            w USA byla podawana na tyle roznych sposobow ze w koncu nie duzo sie wie.
            Ja naleze do duzych podatkownikow we Francji ze wzgledu na stosukowo wysoka
            pensje wiec place ~40% zarobkow moich i zony.Nigdy bym nie krytykowal moich
            podatkow gdybym wiedzial na co one sa wydawane.Ale tutaj jak mowi felusiak
            ciemna bryndza.
            • felusiak1 Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 00:26
              Włochy również zgadzaja się. Do obliczeń uzyłem wydatki budżetowe stad 52%,
              Faktem jest, ze jeśli przyjmiemy wpływy do budżetu to jest tylko 47%.
              Włochy maja pokaźny deficyt budżetu, niemal 82 mld dolarów (po kursie waluty)
              ale jest tam bardzo pogodnie i czarujaco.
          • you-know-who Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 00:34
            nie rozsmieszaj mnie f1, czyzbys nie wiedzial o classified budgets ktorych
            wielkosc jest classified, a zwykle jakis jeden czy dwoch czlonkow kongresu ma w
            ogole wglad. no oversight.
            www.usatoday.com/news/washington/2005-11-08-pentagon-spending_x.htm
            www.scoop.co.nz/stories/HL0401/S00151.htm (tego jeszcze nie mialem czasu
            przejrzec, ty mi felusiak stresc, dlaczego to co pisZa to jest niprawda a to co
            pisza na .gov to prawda)
            • felusiak1 Re: A nie mówiłem? 10.04.07, 01:27
              classified nie oznacza, że Kongres o tym nie wie i nie ma oversight.
              W pierwszym artykule słowo "secret" jest jedynie w tytule, nie wiadomo dlaczego.
              A drugi artykuł jest merytorycznie nawiedzony. Secret project nie oznacza, ze
              również sekretne pieniadze. Usmiałem sie z tego tajnego funduszu do którego
              Kongres jest zmuszany przez Pentagon. Jeszcze mnie brzuch boli.
              Pan doktor pie#doli bzdety, cytuje wyrywkowo i tak dalej. Podaje nawet przykład
              jak to CIA może zabrać pieniadze od biednych i zapłacić wstretnym szpiegom.
              Takich konspiracjonistów jest całe mrowie. Baw się dobrze.
            • you-know-who OK czyli jest konsensus, ok 20% podatkow na wojo? 10.04.07, 09:43
              kontynuujmy wiec przyklad. zarobki podlegajace opodatkowaniu $100k (po jakims tam
              pojedynczym std deduction) co oznacza 28k podatku federalnego, z czego $5.6k
              na militaria.

              dla mnie to cholernie duzo!
              • you-know-who zgadza sie to z budzetem pentagonu jesli 40% (!!!) 10.04.07, 10:22
                ok zalozmy na poczatek wasze 20% podatku na wojsko, ok?
                nie kazdy zarabia 100k, bo mediana zarobkow w usa jest taka:
                mezczyzni 39k, kobiety 27k (spora roznica).
                zatem z prawie 200mln ludzi w wieku 15-65 lat bedziemy mieli powiedzmy 170 mln
                ludzi pracujacych. niech placa tylko 25% podatku fed.

                mediana okolo $32k zarobkow rocznych (z czego jest jakies $8k podatku
                federalnego, a $1.6k czyli 5% na militaria) u 170 mln ludzi. Czyli ok. $270
                miliardow podatkow na wojsko. ZA MALO!!!

                o ile za malo?

                en.wikipedia.org/wiki/U.S._military mowi ze 442 mld PLUS wojny w
                afgnistanie i iraku. dodajmy te koszty wojen:
                www.usatoday.com/news/world/iraq/2003-09-07-cover-costs_x.htm
                (2003, 60 mld rocznie)
                www.usatoday.com/news/washington/2006-11-16-iraq-costs_x.htm
                (2006, request $127-160 bln for wars:
                The Pentagon is considering $127 billion to $160 billion in requests from the
                armed services for the 2007 fiscal year, which began last month, several
                lawmakers and congressional staff members said. That's on top of $70 billion
                already approved for 2007.

                ok, zgodzimy sie na 100 mld dodatkowo na wojny rocznie?
                to rozsadne oszacowanie, bo od 2001 do 2006 wydano 502 mld na afganistan i irak
                (koszty nie wlaczone w normalny budzet).

                a zatem totalny budzet militarny obecnie wynosi 440+100 = 540 mld rocznie.

                aby ten ciezar udzwignac sredni amerykanin w wieku ok 20-65 (szacuje wsrod nich
                170 mln pracujacych, co jest wysokim oszacowaniem zanizajacym koszty
                jednostkowe) musi oddac ojczyznie okolo 540 mld / 170 mln = $3200 rocznie, czyli
                10% zarobku sredniego, czyli zakladajac 25% podatku federalnego to jest
                10/25 albo 40% podatku federalnego na wojsko+wojny.

                no i co teraz wymyslisz f1? nowa matematyke, czy tajne dochody? drze z
                niecierpliwosci.
                • you-know-who zgadza sie to mniej wiecej 10.04.07, 10:58
                  www.infoplease.com/ipa/A0104655.html
                  podaje rodzaje przychodow do budzetu usa.
                  widac ze podatek dochodowy stanowi gros przychodow.

                  (przez chwilke przestraszylem sie ze moje wyliczenia sa bezpodstawne
                  bo podatek od businessow = podatek korporacyjny, moze jest porownywalnym zrodlem
                  pieniedzy rzadu. w tym przypadku oczywiscie nie mozna by zakladac ze (tylko)
                  podatek dochodowy idzie na wojo)
                • j-k Z czym masz problemy? Pax Americana kosztuje 10.04.07, 15:04
                  To chyba oczywiste, co?
                  Wielkokrotnie pisalem, ze ciesze sie, korzystajac z owocow Pax Americana
                  (uboczny jego skutek - to niepodlegla Polska)

                  nie muszac, jako Europejczyk, nan placic.
                  • you-know-who Pax Americana kosztuje 10.04.07, 18:58
                    ano kosztuje. ciesze sie ze to dla ciebie oczywiste. rozumiem, ze przyznajesz ze
                    40% podatku dochodowego amerykanina idzie na jawny budzet wojskowy?
                    (jeszcze pozostaje f1 do przekonania i moj dobry uczynek bedzie spelniony)
                    • j-k Pax Americana to piekna rzecz dla Europejczykow. 10.04.07, 19:08
                      Akurat nie mam zadnego interesu w przekonowaniu do Twoch wysilkow innych
                      pracujacych mieszkancow USA, wiec sam sie musisz nad tym pomeczyc :)

                      Ja w razie czego o niczym nie wiem i nic nie mowilem.
                    • felusiak1 Re: Pax Americana kosztuje 10.04.07, 22:48
                      ykw, nawet nie potrafisz znaleźć statystyki i wąchasz po katach zamiast u śródeł.
                      Widzę, ze w głowie młyn, myśli obijaja sie o wewnetrzna kość.
                      Bardzo rozbawiło mnie twoje wyliczenie, szczególnie kiedy potraktowałeś median
                      jak average.
                      Nobla ci trzeba wysłać pocztą, first class.
                      Zapamietaj sobie, ze podatki płacą zawsze ludzie a nie korporacje.
                      Płacimy podatki bezposrednie od dochodów i pośrednie, wliczone w cene usługi lub
                      towaru, które potem figuruja w rubryce corporate itp.
                      Masz tu statystykę i sobie pokombinuj:
                      www.cbo.gov/budget/historical.pdf
                      PS. Nie masz najmniejszego pojecia jak wygląda amerykański system podatkowy, co
                      uznawane jest za dochód i ile ludzi pracuje a mimo to snujesz koronkowe bolero,
                      ale wesoło jest.

                      Zajrzyj sobie tu jeszcze:
                      www.irs.gov/pub/irs-soi/04in03tr.xls
                      www.irs.gov/pub/irs-soi/04in06tr.xls
                      • you-know-who pax amer. kosztuje, a dzieki f1 wiemy dokl. ile 11.04.07, 00:14
                        dziekuje bardzo felusiak. mimo ze starales sie czepiac nieistotnych szczegolow
                        (ja nieistotna liczbowo roznica pomiedzy mediana i srednia, specjalnie
                        zaznaczylem ze to mediana zebys wiedzial co licze), jak zawsze, potwierdziles
                        wlasnie moje wyliczenia i uslisliles je. otoz

                        z tabelki (2ga od dolu w twoim mailu) wynika ze usa dostaly 103 mln tax returns
                        (ja powiedzialem ze biore *zbyt wysokie* oszacowanie 170 mln), i dostaly do kasy
                        871 mld za rok 2004. moje wyliczenie dalo maximum 170*32*.25 = 1360 mld, bardzo
                        niedokladnie (wynik mojego zawyzonego oszacowania byl korzystny dla ciebie jak
                        juz pewnie rozumiesz :-)

                        wydatki wojskowe:
                        'pax' americana ~ 440 mld rocznie
                        bellum americana ~ 100 mld rocznie
                        militaria americana ~ 540 mld rocznie

                        wydatki wojskowe w stosunku do dochodow usa z podatkow (871 mld w 2004)
                        'pax' americana ~ 50%
                        bellum americana ~ 12%
                        militaria americana ~ 62%

                        to strasznie duzo, masz na dzisiaj bardzo trudne zadanie felusiak.
                        musisz wykazac teraz, ze podane przez ciebie dane sa mylace. zreszta,
                        nie bede podpowiadal..

                        pamietaj, nie staram sie udowodnic zadnego konkretnego procentu,co najwyzej to,
                        ze twoje nasmiewanie sie nad artykulami gdzie mowi sie ze to 40-51% jest, well,
                        nie na miejscu :-|


                        ps. jesli ja potrafie podac te wielkosc z moich oszacowan z dokladnoscia 10
                        procent, to tobie nie sprawi na pewno klopotu wyznaczenie wieku wszechswiata z
                        podobna precyzja.




                        • j-k padam ze smiechu - WHO :)) 11.04.07, 00:16
                          dziekuje za tkzw. "podbudowe"

                          a co to zmienia w reliach Pax Americana????
                          • you-know-who ..po smiechu jego :-)) 11.04.07, 00:23
                            otoz drogi j-k, o ile felusiak placi z wlasnej kieszeni tysiace dolarow rocznie
                            na wojny i bazy imperium rozsiane po calym swiecie chetnie, bo ma w tym swojego
                            konia, o tyle 100 mln podatnikow nie ma chyba pojecia ile mogloby zaoszczedzic
                            ukrocajac imperialny hubris do poziomu na jakim funkcjonuje normalny swiat.

                            • j-k alez to mnie najmniej interesuje :))) 11.04.07, 00:25
                              wazne ze... TY PLACISZ... i to jest clou sprawy :)))
                              • you-know-who a to ty nie placisz? 11.04.07, 00:29
                                fajnie masz. tez szukam sposobu zeby tez tak jak ty nie placic.
                                • j-k Musisz sie przeniesc do Europy :))) 11.04.07, 00:31
                                  ale nie ciesz sie za bardzo...

                                  my tez bedziemy placic.
                                  za jakichs czas.
                                  na tym swiecie...
                                  nic za darmo...

                                  buenas noches.
        • superspec Szwedzka ciekawostka. trochę nie na temat. 10.04.07, 21:52
          tiny.pl/dmb9
    • you-know-who Re: f1, podobno 50% twoich podatkow na to idzie! 11.04.07, 09:04
      czy wobec milczenia mozna uznac, ze felusiak zrejterowal i uznal zasadnosc
      tezy o wydatkach militarnych usa rownych polowie podatkow? nie, dajmy jeszcze
      chwile czasu, dzien lub dwa. problem jest dla f1 trudny, bo wszystko sprowadza
      sie nie do politykowania, zgadywania przyczyn i motywow innych ludzi, tylko
      zwyklego dzielenia jednych liczb przez drugie. powodzenia f1!
      • felusiak1 No i jak tu nie lubić kabaretu? 11.04.07, 09:28
        felusiak od czasu do czasu musi zarabiać pieniadze, żeby móc zapłacić podatki i
        wtedy nie ma czasy na wystepy w kabarecie.
        Robisz znakomita robotę, ykw. Mak z cukrem ucierany rozgrzał się i niedługo
        będzie z tego doskonały makowiec.
        Zaraz zagra orkiestra i wszyscy będziemy tańczyć. Parkiet błyszczy jak kocie jajo.
        Ale dlaczego ubrałeś sie jak cygański koń?
        • you-know-who Re: No i jak tu nie lubić kabaretu? 11.04.07, 17:13
          "Każdy rodzaj literatury jest dobry z wyjątkiem nudnego."
          Wolter
          • j-k jasne. gdy Chinczycy placa na gospodarke USA 11.04.07, 17:26
            to co masz przeciw temu?
            • you-know-who Re: jasne. gdy Chinczycy placa na gospodarke USA 11.04.07, 19:34
              mam
          • felusiak1 Re: No i jak tu nie lubić kabaretu? 11.04.07, 19:16
            you-know-who zacytował Voltaire'a:
            > "Każdy rodzaj literatury jest dobry z wyjątkiem nudnego."

            No, wreszcie coś nienudnego udało ci sie spocić. Dobrze, ze było od kogo rżnąć.

            PS. ykw, wypacasz ostatnio niesłychane dyrdymały. Interesuje mnie dlaczego to
            robisz. Co napedza cię? Podziel sie ze mna.
            • you-know-who Re: No i jak tu nie lubić kabaretu? 11.04.07, 19:32
              a co to ja jestem psychoanalityk? spytaj moxiego.
    • sansone1 dobrze napisales, "Twoich" bo o 11.04.07, 17:23
      swoich nie chciales napisac...widac ze nie placisz, tylko tak jak to twoja
      religia cie to nauczyla , na niewiernych zerujesz.
      • you-know-who na koniec o kanadzie 11.04.07, 19:29
        dla porownania, zerknalem na to ile 'moich' podatkow idzie na wojsko.
        w kanadzie 30% przychodow rzadu federalnego stanowia personal tax. bede
        przytaczal dane (w mld $cnd z roku fiskalnego 2004).
        gdp ~ 1290
        przychody/wydatki rzadu ~ 470
        podatek dochodowy ~ 145
        budzet min. obrony = 13
        -----------
        militaria/podatki dochodowe = 9%

        ostatnio kanada pomaga usa w wojnie w afagnistanie, to moze kosztowac dodatkowo
        1.5 mld(?), wiec zaokraglijmy militaria do 10% podatkow.

        w takim kraju moge zyc ze wzglednie spokojnym sumieniem ze nie finansuje glownie
        marnotrastwa i rozboju. 62% (usa) to troche za duzo!

        co kanada fiansuje? kanada wydaje nominalnie wiecej %-ow niz inni (oprocz
        szwecji) na nauke, no i ma przyrost realnego gdp poltora raza wiekszy niz
        poludniowy sasiad. a gdp rowny polowie uk i 4 razy wikszy niz polski
        tez jest ok, eh?

        www40.statcan.ca/l01/cst01/govt01a.htm
        • j-k Wszystko dobrze :) 11.04.07, 19:35
          Canada - to piekny kraj :)))

          Tylko nie wiem, co zmusza dziesiatki tysiecy z nich do pracy w USA...
          I codziennych dojazdow...
          ( w druga strone ruch jest o wiele mniejszy...)

          Jakas skryta Milosc? :)
          • you-know-who Re: Wszystko dobrze :) 11.04.07, 19:50
            moj drogi, gdyby te codzienne dojazdy produkowaly "o wiele mniejszy" ruch w
            jedna niz w druga, to wiesz... co by sie stalo? niedlugo zostalbym tu sam :-(

            nota bene, artykul wiki o gdp ma taki obrazek z ktorego wynika ze dochod na rodzine
            w usa i kanadzie sa bardzo podobne, per capita gdp troche mniejsze. realia nie
            koniecznie sa oddawane dobrze przez ten ostatni miernik. (por kanade i irlanie,
            na przyklad).
            anyway - w stanach tez jest fajnie, a poniewaz sa bardzo roznorodne, wolalbym
            mieszkac w usa bo u nas za malo palm. z drugiej strony tak jak mowie... tutaj
            atmosfera jest lepsza.
        • felusiak1 O kant pupy te kanadyjskie statystyki rozbić 11.04.07, 20:14
          Ni jak nie mogę znaleźć wydatków na wojsko.
          W tabelce: "Federal general government revenue and expenditures" nie ma pozycji
          "defence". www40.statcan.ca/l01/cst01/govt02b.htm
          Znalazłem jedynie, że maja kilkadziesiat tysiecy wojska i płaca za to 4.6 mld
          dolarów, kanadyjskich. www40.statcan.ca/l01/cst01/govt16a.htm?sdi=military
          A może w Kanadzie maja taki tajny budżet, "black budget", którego nie wolno
          nikomu wyjawić.
          Bardzo zabawne te kanadyjskie statystyki. Prawie tak zabawne jak EU.
          • you-know-who militaria ~ 1.1% gdp kanady 11.04.07, 20:27
            en.wikipedia.org/wiki/Military_budget_of_Canada
            • felusiak1 Re: militaria ~ 1.1% gdp kanady 11.04.07, 20:52
              Po GDP i podatki do kanadyjskich danych statystycznych a po wydatki na wojsko
              do wikipedii. Powiedz mi ykw, dlaczego nie moge tych danych odszukać u źródła?
              Czy nie sądzisz, ze tak podawane statystyki maja cos na celu? Dlaczego obywatel
              Kanady nie może dowiedzieć sie od własnego rządu w Ottawie ile z jego pieniedzy
              idzie na wojsko?
              Wpisałem "DND" - Search term NOT FOUND.
              Searching: "department national defence" Results: 0
              • you-know-who Re: militaria ~ 1.1% gdp kanady 11.04.07, 22:39
                www.cbc.ca/news/background/cdnmilitary/
                to bylo moje pierwotne zrodlo. no coz - nie wiem dlaczego tak maja, ale
                jestem otwarty na wszystkie teorie, takze spiskowe.
                • felusiak1 Re: militaria ~ 1.1% gdp kanady 11.04.07, 23:40
                  Poważnie. Czy nie dziwi cię, że nikt nie pisze o kanadyjskim budżecie obronnym w
                  takiej konwencji jak ty o amerykańskim? Że nikt nie uwypukla braku danych
                  statystycznyc tam gdzie powinne być dostepne a wszyscy snuja koronkowe bolero na
                  temat oszustw w USA, czarnych budzetach i innych dyrdymałach?
                  Dociekliwy człowiek, jak ty, winien zastanowić sie nad tym.
                  • j-k Felus :))) 12.04.07, 00:49
                    Zawisc i zazdrosc, to rzecz ludzka.

                    Tak sie szczesliwie sklada, ze taplajac sie w 6-ciu grzechach glownych
                    jestem wlasnie tylko od tego jednego wolny...

                    Dlatego USA podziwiam, a nie krytykuje :)))
                  • you-know-who tajemnice usa 12.04.07, 05:53
                    nie dziwi mnie to zbytnio ze nie roztrzasaja budzetu kan., bo tak malych sumach
                    nie warto, a poza tym nie ma tu wielu elementow thrillera istniejacych w usa:

                    - muckrakers, piekne slowo ktore pojawilo sie po pewnym przemowieniu roosevelta,
                    ludzie weszacy czy politycy nie sa skorumpowani; nieslychanie podejrzliwi. jest
                    ich w usa wielu, w ogonie ich rozkladu sa ludzie niezrownowazeni. spotkalem na
                    lotnisku pania, ktora zaczela ze mna rozmowe na jakis temat i w pewnym momencie
                    zaczela mi sie zwierzac, ze fbi ja przesladuje, jak i dlaczego, oraz streszczac
                    rozne inne teorie spiskowe dot. rzadu usa. do tej pory nie wiem, czy byla po
                    prostu bziknieta czy, jak to w zyciu bywa, bylo w jej paranoi jakies ziarno
                    prawdy. (nie, nie zwierzalem sie jej z mojego 'przesladowania' przez fbi w 1990,
                    dla jej dobra!)

                    podejrzewam ze w kanadzie, gdzie cale zycie polityczne polega na przynaleznosci
                    duchowej do jednej z niewielu partii i dolowaniu ekipy innej partii (niewazne
                    czy rzadzacej), wszyscy muckrakers zamiast freelance sa wpisywani w ramy
                    organizacyjne, po czym zazwyczaj ignorowani.

                    - faktyczna obsesja na punkcie tajnosci roznych budzetow i budzecikow.
                    w usa masz navy, air force, army, nat. guard, cia, fbi, nsa, irs, .... (w sumie
                    30 osobnych, konkurujacych organizacji), kazda majaca biuro szpiegowskie, czesto
                    o pokrywajacych sie terenach dzialania.
                    jak lawo sobie wyobrazic, kazda z organizacji ma swoje sekrety (np programy
                    ktore sa kompletna klapa) ktorymi nie zamierza dzielic sie nie tylko z jakimis
                    wyimaginowanymi wrogami zewnetrznymi, kongresem, ale takze (glownie?) przed
                    rywalami. mysle ze to jeden z wiekszych motorow tych tajemnic.

                    robienie i odkrywanie tajemnic stalo sie przemyslem w usa, przecieki do prasy sa
                    uzywane do walki miedzy agencjami. w kanadzie tego nie ma, przynajmniej ja o tym
                    jeszcze nie slyszalem.

                    - podejrzliwosc w stosunku do rzadu jest znacznie bardziej wynalazkiem amer. niz
                    ang. (kanad.). zasada ta bardzo mi sie podoba i jestem rozczarowany, kiedy widze
                    tepa wiare w wodza lub kongres w usa. wiec te ekscesy i paranoje o ktorych
                    wspominasz sa efektem ubocznym dzialania dobrej konstytucji, na ktore musimy
                    przymknac oko.

                    to, na co nie mozemy przymykac oka jest fakt, ze kongres ma bardzo maly wplyw, a
                    czesto nawet wglad, w ciemne obszary budzetow. jest _podobno_ okolo 30 mld dol.
                    rocznie, ktore przemysl szpiegowsko-wojskowy wydaje na tajne probramy, czyli na
                    co sobie zazyczy, z sensem czy bez.

                    There are several different types of black budgets buried, for example, within
                    the Pentagon's procurement budget and Research, Development, Test, and
                    Evaluation budget - the tab for the toy testers. Others cover defense
                    intelligence and research. An internal Pentagon memo from August 1994, which was
                    accidentally leaked and showed up in Defense Week, revealed some hard numbers:
                    the National Security Agency spends $3.5 billion a year; the Defense
                    Intelligence Agency $621 million; and the Central Imagery Office $122 million
                    for spy-satellite work. (to bylo w 1994, wiec mnozymy x 1.5 ... i juz jest 6 czy
                    7 mld dzisiaj (est.)).

                    mozesz miec racje tylko w jednym punkcie; moze (nie wiem, zaznaczam) ludzie
                    opisuja ciemne obszary budzetow jako kompletnie utajnione pieniadze, podczas gdy
                    sa one faktycznie wliczone w jawny budzet np. pentagonu. przeraza mnie ze
                    o takich rzeczach maja wiedziec dwaj kongresmani i tylko oni. (nie pamietam o
                    jakim budzecie byla mowa, zapamietalem tylko w szoku te liczbe 2).

                    jednak liczyc na to, ze rzad usa nie robi nieuzasadnionych tajemnic i nie klamie
                    brzydko, byloby strasznie naiwne. (nie twierdze ze jestes totalnie naiwny, ale
                    czasami mam wrazenie ze jestes f1 odrobine naiwny. bez urazy :-)
                    przypominaja mi sie tu 'cywilne' pieniadze budzetowe wydawane w latach 60tych na
                    wystrzeliwanie "cywilnych" satelitow Discoverer. Po niedawnym odtajnieniu, byl
                    to wojskowy program corona (zreszta dosc uzyteczny, mimo tego ze brzmial
                    zwariowanie - lapanie z samolotow c130 kapsulek z filmem, zrzucanych przez
                    satelity szpiegowskie). zaloze sie, ze nawet zawodowi muckrakers i odslaniacze
                    tajemnic rzadu sa kompletnie nieswiadomi wielu takich dzisiejszych szwindli
                    budzetowych. kwestia tylko: o jakich pieniadzach mowimy? jesli miliardy, to who
                    cares. jesli dziesiatki miliardow - a to juz zaczyna (cie) bic po kieszeni.
                    wiekszosc wydatkow wojskowych to pieniadze wyrzucone w bloto, albo cos znacznie
                    znacznie gorszego. historycy maja duzo zabawy zlepiajac te skorupy.
                    • j-k no takoz to jest, jak sie jest Imperium... 12.04.07, 22:11
                      you-know-who napisał:
                      > a czesto nawet wglad, w ciemne obszary budzetow. jest _podobno_ okolo 30 mld
                      dol. rocznie, ktore przemysl szpiegowsko-wojskowy wydaje na tajne probramy,
                      czyli na co sobie zazyczy, z sensem czy bez.

                      a czemu cie to tak boli?
                      placisz tu podatki?
                      podobno nie, wiec?
                      • you-know-who Re: no takoz to jest, jak sie jest Imperium... 13.04.07, 01:41
                        > a czemu cie to tak boli?

                        lubie ameryke. sprzed 2001. gdybym mi bylo wszystko jedno, pytalbym tak jak ty.
                        • jj-kk no ja tez lubie :) 13.04.07, 18:03
                          Gdybym nie lubil, tobym tak nie pisal.

                          "Siedze" w Polityce 30 lat, wiec wiem, ze Ameryka musiala wziac na siebie pewne
                          obowiazki po 2001..
                          I wziela.
                          I chwala jej za to.

                    • felusiak1 W Kanadzie tego nie ma... 13.04.07, 17:56
                      you-know-who napisał:
                      > w kanadzie tego nie ma, przynajmniej ja o tym jeszcze nie slyszalem.

                      No proszę. W tym stwierdzeniu zawarta jest kwintesencja sposobu
                      twojego myslenia ykw. Nie słyszałeś to znaczy nie ma. Słyszałeś, znaczy jest.
                      • you-know-who Re: W Kanadzie tego nie ma... 13.04.07, 18:34
                        praktykowanie psychologii bez dyplomu to przestepstwo w stanie ny.
                        zwlaszcza takie kiepskie.

                        > Nie słyszałeś to znaczy nie ma. Słyszałeś, znaczy jest.

                        gdys mial w liceum albo na studiach logike, wiedzialbys ze twoje rozumowanie (bo
                        nie moje!) jest bledne. nie(a=>b) <=> (nie b => nie a), a nie tak jak piszesz
                        (nie a => nie b).

                        ogolnie, mysle ze problem bierze sie z niezrozumienia co oznacza przynajmniej w
                        zdaniu
                        > ...nie ma, przynajmniej ja o tym jeszcze nie slyszalem.
                        przetlumacz na ang. i przepusc przez googla/wiki/
                        powodzenia
                        • felusiak1 Re: W Kanadzie tego nie ma... 14.04.07, 01:36
                          Bla, bla, bla, zaczynasz jak wojtuś dyrdymały prawić.
                          ykw, czytajac twoje wpisy nieodparcie rzuca sie w oczy twoje czysto emocjonalne
                          podejście do tematu i skłonność do generalizowania. Stąd to stwierdzenie, że
                          "w Kanadzie nie ma" po czym nastepuje mocno wyrażona niepewność i asekuracyjne
                          "nie słyszałem". I ty wiesz o czym mówie i ja wiem.
                          • you-know-who Re: W Kanadzie tego nie ma... 14.04.07, 03:35
                            > skłonność do generalizowania

                            z tego zyje. ok, to chyba moj ostatni wpis na tym watku, sciaganym przez ciebie
                            moj drogi (to chyba nieuniknione?) na rozprawe o szczegolach bez wiekszego
                            znaczenia. jesli dyskusja przedluza sie w nieskonczonosc, to znaczy ze obie
                            strony nie maja racji. wiec do zobaczenia na innym watku. co do meritum sprawy,
                            mam nadzieje ze sie sprawa wyjasnila, w nieco nieoczekiwanym kierunku :-)
                  • w_ojciech Re: militaria ~ 1.1% gdp kanady 12.04.07, 21:41
                    No to Felusiak
                    ile wydaje się $ łącznie na to by Rambo mogli puszczać bąki wolności
                    w dowlonym miejscu na ziemi?
                    • j-k no duzo , Wojciechu, bycie Imperium kosztuje... 12.04.07, 22:12
                      a czemu ci to tak martwi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka