Dodaj do ulubionych

wczesniej...

01.05.07, 22:41
...o trzy dekady znika lod. Czy czlowiek i jego destrukcyjna dzialalnosc ma
wplyw na zmiany klimatyczne? Napewno przyczyniamy sie do przyspieszenia tych
zmian i napewno mamy obowiazek uczynic wszystko zeby z naszewj strony byl to
jak najmnieszy udzial.


WASHINGTON (Reuters) - The Arctic ice cap is melting much faster than
expected and is now about 30 years ahead of predictions made by the
Intergovernmental Panel on Climate Change, a U.S. ice expert said on Tuesday.
This means the ocean at the top of the world could be free or nearly free of
summer ice by 2020, three decades sooner than the global panel's gloomiest
forecast of 2050.

news.yahoo.com/s/nm/20070501/sc_nm/globalwarming_ice_dc
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: wczesniej... 01.05.07, 22:42
      A znasz historię zmian klimatu jak nie było ludzi?
      • jennifer5 Re: wczesniej... 01.05.07, 22:54
        andrzej.sawa napisał:

        > A znasz historię zmian klimatu jak nie było ludzi?

        ---

        A ty znasz? Jesli juz jestes taki 'analityk' to zastanow sie skad wziely sie
        wyliczenia naukowcow ze taka ilosc lodu powinna sie stopic do 2050 roku?
        Wlasnie z historii klimatycznej Ziemi kiedy "nie bylo ludzi". Jak widac w tym
        wypadku historia sie nie chce powtorzyc i przyspieszyla tepo, o ile jeszcze
        przyspieszy zobaczymy. W kazdym razie dopoki beda tacy co nie widza niczego
        zlego w zasmradzaniu naszej Planety, w bezmyslnej i pozbawionej wszelkiej
        kontroli i logiki eksploatacji jej bogactw nasze prawnuki prawdobodobnie beda
        zyly gleboko pod ziemia... jesli wogole beda zyly
        • andrzej.sawa Re: wczesniej... 01.05.07, 22:56
          Ten raport jest dziełem naukowców,którzy tak twierdzą.Są inni naukowcy,którzy
          mają inne zdanie na ten temat.
          • jennifer5 Re: wczesniej... 01.05.07, 23:08
            andrzej.sawa napisał:

            > Ten raport jest dziełem naukowców,którzy tak twierdzą.Są inni naukowcy,którzy
            > mają inne zdanie na ten temat.

            ---

            Sadzisz ze gra jest warta ryzyka? Powiedzmy ze racje maja ci ktorzy twierdza ze
            mozemy smordzic bezkarnie i nie ma to wplywu na nic. Co sie stanie? Klimat sie
            zmieni na przestrzeni X+X lat. A co sie stanie jak maja racje ci ktorzy
            twierdza ze zmiany nastapia szybciej? Sa na to juz dowody ze tak sie dzieje. Ze
            czlowiek i jego dzialalnosc ma wplyw na akceleracje tych zmain? Czyz nie warto
            zastanowic sie nad tym i podjac odpowiednie kroki niezaleznie od tego kto ma
            racje? Czyz nie jest przyjemniej oddychac czystym powietrzem i pojechac na
            wycieczka do zielonego lasu, nad piekne jezioro zamiast do przyfabrycznej
            ogrodzonej sadzwki? Zastanow sie, Ty zdaje sie tez potzebujesz powietrza do
            oddychania i zieleni do odpoczynku... czy moze Ty jestes jednym z tych macho-
            man i nie ruszaja cie takie drobiazgi.
            • andrzej.sawa Re: wczesniej... 01.05.07, 23:10
              Na wszelki wypadek to bym z domu nie wychodził,żeby mnie samochód nie rozjechał.
              • jennifer5 Re: wczesniej... 01.05.07, 23:41
                andrzej.sawa napisał:

                > Na wszelki wypadek to bym z domu nie wychodził,żeby mnie samochód nie
                rozjechał.

                ---

                Masz racje, na wszelki wypadek nie wychodz.
        • annamarta8 Re: wczesniej... 01.05.07, 23:15
          jennifer5, powiem Ci, ze ja przejmowalam sie ludzka glupota, chciwoscia i
          brakiem rozsadku przez dlugie lata. Nie raz myslalam sobie, jakie zycie moglo by
          byc piekne, spokojne i bezpieczne, gdyby tylko nie bylo glupich, aroganckich
          ludzi. Dzisiaj mysle sobie, ze natura ma swoje prawa i nalezy sie temu prawu
          poddac. Jesli czlowiek dziala na swoja szkode (i calego systemu biologicznemu na
          Ziemi) to nic nikt na to nie poradzi. Taka jest kolej rzeczy. Czlowiek jest
          czescia zycia na Ziemi. Opanowal cala planete, zatruwa ja swoimi toksynami i
          pewnego dnia zginie jak wiele gatunkow przed czlowiekiem i pewnie wiele gatunkow
          po nim. W mikroskali mozesz wyobrazic sobie kolonie grzybow lub
          bakterii(ludzie), zyjace na jakims zywym organizmie (Ziemia). Wczesniej, czy
          pozniej zywiciel padnie zatruty, lub wycienczony. Tak samo jest z gatunkiem
          ludzkim. Mala uwaga, dinozaury zyly 60 milionow lat na Ziemi, czlowiek pewnie
          potrwa jakies pare, no moze kilkanascie tysiecy lat. Dinozaury wyginely w wyniku
          kataklizmu kosmicznego. Czlowiek jest na najlepszej drodze do samozniszczenia. I
          do tego, caly czas wydaje nam sie, ze jestesmy rozumni.
          Prawa Matki Natury sa bezlitosne.
          • jennifer5 Re: wczesniej... 01.05.07, 23:39
            annamarta8 napisała:

            > Dzisiaj mysle sobie, ze natura ma swoje prawa i nalezy sie temu prawu
            > poddac. Jesli czlowiek dziala na swoja szkode (i calego systemu biologicznemu
            na Ziemi) to nic nikt na to nie poradzi. Taka jest kolej rzeczy.

            ---

            Annomarto8 odpowiem Ci moze w ten sposob. Zeby cokolwiek osiagnac nie wolno nam
            poprzestac sie starac zeby to osiagnac. Tylko i wylacznie kiedy sie poddamy
            NEPEWNO przegramy. Jestesmy istotami myslacymi, zdajemy sobie sprawe z
            zagrozenia i dlatego naszym obowiazkiem w stosunku do nas samych i nie tylko
            jest podjecie wszelkich mozliwych staran zeby prztrwac i ratowac to co jeszcze
            pozostalo do uratowania. Z racji tego ze rozumiemy, spada na nas
            odpowiedzialnosc za cala Planete i za zycie na niej. Juz nie tylko chodzi tutaj
            o nas, ale o reszte tych z ktorymi musimy dzielic nasz dom. My mamy OBOWIAZEK
            zrobic wszystko zeby ratowac to co zyje na tej Planecie.

            ps: prosze przeczytaj ponizsze slowa... i zastanow sie nad ich trescia przez
            moment,...

            pozdrowienia

            ============================================================================

            We came out from the deep
            To learn to love, to learn how to live
            We came out from the deep
            To avoid the mistakes we made.
            Thats why we are here!
            We came out from the deep
            To help and understand, but not to kill
            It takes many lives till we succeed
            To clear the debts of many hundred years.
            Thats why we are here!

            ============================================================================
          • 05.01.1886.chicago Re: im wczesniej, tym lepiej 01.05.07, 23:52
            annamarta8 napisała: Czlowiek jest na najlepszej drodze do samozniszczenia.
            ---
            W wyniku wybuchu wulkanu Św. Heleny, który miała miejsce 18 maja 1980 roku,
            zginęło 57 osób, głównie drwali i samotników mieszkających w borach sosnowych
            niegdyś pokrywających zbocza wulkanu. Stosunkowo niewielką ilość ofiar należy
            zawdzięczać przeprowadzonej w porę ewakuacji. Osobami, które poniosły śmierć
            wskutek erupcji byli ludzie, którzy nie zgodzili się na ewakuację i pozostali w
            swoich domach, bądź naukowcy i dziennikarze, którzy przybyli w pobliże wulkanu z
            nadzieją, że będą mieli co oglądać i filmować. Do ostatnich godzin kwitł handel
            pamiątkami, a myśliwi wybrali się na polowanie.

            Współcześni władcy świata i politycy inne mają priorytety niż globalne
            ocieplenie: wojny, zabijanie, szerzenie AIDS i epidemii, lądowanie na Marsie,
            gromadzenie złota i brylantów, no i ...proroctwa Nostardamusa. Na stadionie
            niebieskim są loże, trybuny, miejsca siedzące i stojące, a reszta hołoty za bramą.
            ---
            Maltus energicznie i otwarcie przeciwstawiał się jakiejkolwiek pomocy dla
            biednych uważając, że wsparcie zachęciłoby ich do wzrostu liczbowego. Podstawową
            formą kontroli wzrostu populacji było w jego oczach „pozwolić samej naturze
            eliminować nadwyżkę populacyjną”. Teoria populacji Malthusa głosiła, że
            problemy najuboższych są rezultatem ich „własnej, nieodpowiedzialnej tendencji
            do rozmnażania się”.

            ziemia.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?4,2005
    • felusiak1 Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 02.05.07, 05:37
      A tam nie ma ludzi, samochodów, krów i metanu.
      To dlaczego na marsie topnieja biegunowe lody?
      news.nationalgeographic.com/news/2007/02/070228-mars-warming.html
      • andrzej.sawa Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 02.05.07, 08:47
        To wina cyklistów,Żydów,kapitalistów......
        • andrzej.sawa Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 02.05.07, 08:51
          Oczywiście nie należy niszczyć bez sensu,tak jak się teraz często dzieje,ale nie
          przesadzajmy co do wpływu na klimat.
      • jennifer5 Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 02.05.07, 21:57
        felusiak1 napisała:

        > A tam nie ma ludzi, samochodów, krów i metanu.
        > To dlaczego na marsie topnieja biegunowe lody?

        ---

        No widzisz glupota nie boli, prawda ze nie cierpisz piszac te bzdety.
        • jj-kk Stany Zjednoczone rowniez nie ciepia :))) 02.05.07, 21:59
          realizujac swa polityke...

          Bush takze...
          z czym masz problemy, Jennie?
          • jennifer5 Re: Stany Zjednoczone rowniez 02.05.07, 22:19
            jj-kk napisał: nie ciepia :)))

            ---

            ale jak widac ty 'ciepisz', wiec wracaj juz do mamy boś sie zaslinil.
            • jj-kk Stany Zjednoczone rowniez nie cierpia :))) 02.05.07, 22:21
              realizujac Pax Americana...

              to bedzie realizowal kazdy rzad amerykanski...
              demokraci tez :)))

              jakies problemy ze swiadomoscia, jennie?

              Tfuj, jak zawsze, Dr J.K.
        • pro100 Na Labradorze w czasach Vikingów 02.05.07, 22:08
          rosła winorośl (Vinlandia) a Grenlandię Eryk Czerwony nazwał od zieloności traw. Na mapach Piri Reisa Antarktyda jest bez lądolodu. Może ten stan jest właściwy dla naszej planety a przejściowe ochłodzenie już za nami.
          • jennifer5 Re: Na Labradorze w czasach Vikingów 02.05.07, 22:17
            pro100 napisał:

            Może...

            ---

            Czy gdyby chodzilo o Twoje zycie, satysfakcjonowalaby Cie odpowiedz na
            istniejace zagrozenie w postaci..."moze" czy wolalbys byc pewien odpowiedzi i
            zrobilbys wszystko zeby co moglbys zeby taka odpowiedz uzyskac?
            • jj-kk Pax Americana, to twoje zycie Jennie... :))) 02.05.07, 22:23
              czym sie z tym szybciej pogodzisz, tym bedziesz miala lzej :)))

              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
            • pro100 Re: Na Labradorze w czasach Vikingów 02.05.07, 22:36
              jennifer5 napisała:

              > pro100 napisał:
              >
              > Może...
              >
              > ---
              >
              > Czy gdyby chodzilo o Twoje zycie, satysfakcjonowalaby Cie odpowiedz na
              > istniejace zagrozenie w postaci..."moze" czy wolalbys byc pewien odpowiedzi i
              > zrobilbys wszystko zeby co moglbys zeby taka odpowiedz uzyskac?
              >
              różne mędrki różne rzeczy opowiadają.Jedni np twierdzą, że za ocieplnie odpowiada większa aktywność Słońca - prykręcisz kurek jak Ci za gorąco? Ja mówię jak było nie tak dawno, w czasie gdy historia pisana i rysowana przemawia.
              Wynika z tego, że bywało różnie, w XVII w saniami do Szwecji się jeździło, a i karczmy na lodzie zakładano.

              pozdr anty - każde lobby usiłuje ukręcić swoje lody, a biedny człek może tylko sprawdzać dowody i własnego zdania się dorobić
              • jennifer5 Re: Na Labradorze w czasach Vikingów 03.05.07, 01:37
                pro100 napisał:
                > różne mędrki różne rzeczy opowiadają.Jedni np twierdzą, że za ocieplnie
                odpowiada większa aktywność Słońca - prykręcisz kurek jak Ci za gorąco?

                ---

                Nie o 'kurek' tutaj chodzi, sadze tylko ze dolwewaniem 'benzyny do ognia'
                niczego nie zagasimy, przyspieszymy tylko zniszczenie tego co sie jeszcze
                nie 'spalilo'.
                • pro100 Więcej skromności 03.05.07, 07:35
                  jennifer5 napisała:


                  >
                  > Nie o 'kurek' tutaj chodzi, sadze tylko ze dolwewaniem 'benzyny do ognia'
                  > niczego nie zagasimy, przyspieszymy tylko zniszczenie tego co sie jeszcze
                  > nie 'spalilo'.
                  >
                  >
                  Jedna erupcja wulkany sw heleny wiecej emituje gazów do atmosfery niż ludzkość przez 50 lat (przy obecnym poziomie), może pieprznie supercaldera co jest pod Yellowstone i największy zanieczyszczacz przestanie istnieć (allways look at the brigt side of life :)). A poza tym zaraz i tak zabraknie czegoś do spalania i sen globalizacji sie skończy, stan ludzkości skurczy się do 1-2 mld. Z konieczności będą inne technologie. Kup se limo co chla 100l/100km i jeździj do oporu a przyśpieszysz ten błogosławiony stan.
                  • jennifer5 Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 18:45
                    pro100 napisał:

                    > Jedna erupcja wulkany sw heleny wiecej emituje gazów do atmosfery niż
                    ludzkość przez 50 lat (przy obecnym poziomie)

                    --


                    Erupocje wulkaniczne, trzesienia ziemi, powodzie, susze itd sa naturalnym
                    elementem naszego systemu. Spaliny, wycinanie lasow, wyjalawianie gleby,
                    tworzenie sztucznych rozlewisk, przecinanioe naturalnych szlakow migracji
                    zwierzat, itd jest sztucznym czynnikiem do tej pory nie majacym miejsca na
                    Ziemi. Przez ostatnie +-100 lat rozwoj cywilizacji jest tak szybki ze ta
                    dzialalnosc, (ktora byla konieczna do rozwoju czlowieka), zaczyna miec powazny
                    wplyw na czynniki klimatyczne, na caly system i balans naszej planety. Do
                    chwili kiedy chlop oral koniem nie bylo wiekszego problemy, od kiedy tysiace
                    hektarow ziemi zabiera sie pod uprawy, wycina setki tysiecy drzew dziennie,
                    wylawia setki tysiecy ryb z morza, produkuje tysiace pojazdow i odpala
                    najgorszego rodzaju pociski zatruwajace atmosfere czlowiek ma wplyw na te
                    zmiany i to wplym bardzo negatywny. Im szybciej to zrozumiemy tym lepiej dla
                    nas wszystkich.

                    There's a Limit to Fish in the Sea
                    www.montereybayaquarium.org/cr/cr_seafoodwatch/sfw_of.asp
                    • andrzej.sawa Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 18:54
                      Zmiany klimatu są częściowo cykliczne,częściowo przypadkowe i nie ma metody na
                      zmierzenie wpływu człowieka,a może go w ogóle zauważalnie nie ma.Porównując
                      ilości pyłów i gazów przy wielkich eksplozjach do działań ludzkich trzeba być
                      skromniejszym.Nie rozwalimy Ziemii,choć nie powinniśmy sr.. pod siebie,bo gó..
                      śmierdzi i można się poślizgnąć.
                      • jennifer5 Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 18:57
                        andrzej.sawa napisał:

                        ,choć nie powinniśmy sr.. pod siebie,bo gó..
                        > śmierdzi i można się poślizgnąć.

                        ---

                        Jak to rozumiesz to przestan "sr.. pod siebie" i bzdecic i zrob co mozesz zeby
                        Twoje dzieci tez mialy sie czym cieszyc.

                        www.montereybayaquarium.org/cr/cr_seafoodwatch/sfw_consumers.asp
                        • andrzej.sawa Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 19:00
                          Ale nie będę uprawiał rozmaitych teorii spiskowych.

                          Trochę podejścia naukowego na Polibudzie mnie nauczono.
                          • jennifer5 Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 19:03
                            andrzej.sawa napisał:

                            > Ale nie będę uprawiał rozmaitych teorii spiskowych.

                            ---

                            Czyz rozumienie ze zanieczyszczenia atmosfery, ziemi i morza poprzez
                            dzialalnosc czlowieka i destrukcja tychze, jest wedlug Ciebie "teoria
                            spiskowa"? Jesli tak, to moze powinienes wrocic na te studia?
                            • andrzej.sawa Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 19:13
                              Rozpoczęłaś wątek o zmianach klimatu,a nie o zanieczyszczeniach.Problem w tym,że
                              tylko część naukowców uważa,że jedno z drugim ma coś wspólnego.I o tym od kilku
                              postów piszę.
                              • jennifer5 Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 19:34
                                andrzej.sawa napisał:

                                > Rozpoczęłaś wątek o zmianach klimatu,a nie o zanieczyszczeniach

                                ---

                                A Ty myslisz ze co powoduje te zmiany jesli mowimy ze to czlowieka dzialalnosc?
                                To ze idziesz na ryby z wedka, czy moze wycieczka rowerowa do pobliskiego
                                lasku? Zmianay klimatu i zanieczyszczenia to ten sam temat.
                                • andrzej.sawa Re: Więcej skromności... zgadza sie 03.05.07, 19:55
                                  Jakościowo co innego.
            • bam_buko Re: Na Labradorze w czasach Vikingów 03.05.07, 02:37
              jennifer5 napisała:

              > pro100 napisał:
              >
              > Może...
              ------
              > Czy gdyby chodzilo o Twoje zycie, satysfakcjonowalaby Cie odpowiedz na
              > istniejace zagrozenie w postaci..."moze" czy wolalbys byc pewien odpowiedzi i
              > zrobilbys wszystko zeby co moglbys zeby taka odpowiedz uzyskac?
              >

              pro ma racje...
              Jeni...nie ma zagrozenia zycia w sensie stricte tak jak nie ma mozliwosci
              rozwiazania problemu "ocieplenia"przez ludzi...choc mozna i powinno ograniczy
              sie zanieczyszczanie(glownie chemia)naszej planety.

              Politycy swiatowi by odwroci uwage od problemow biezacych z ktorymi nie moga
              sobie poradzic...ale rzadzic chca - wymyslaja tematy zastepcze.
              Rzucaja kupe pieniedzy podatnikow,zatrudniaja troche zielono-rozowych krzykaczy
              oplaca naukowcow ,ktorzy za ta kase potwierdza kazda glupote wymyslaona przez
              pismakow roznych szmatlawcow.
              Kiedy jeszcze doloza filmik madrze zmajstrowany,popchnie toto w publicznej
              TV.......pospolstwo jest poruszone - gada,dykutuje,spekuluje, chce naprawiac
              cos czego zupelnie nie rozumie - sil i czynnikow rzadzacych wszechswiatem
              • jennifer5 Re: Na Labradorze w czasach Vikingów 03.05.07, 18:54
                bam_buko napisał:

                > pro ma racje...
                > Jeni...nie ma zagrozenia zycia w sensie stricte tak jak nie ma mozliwosci
                > rozwiazania problemu "ocieplenia"przez ludzi...choc mozna i powinno ograniczy
                > sie zanieczyszczanie(glownie chemia)naszej planety.

                ---

                Ty bys chcial sie dusic, wowczas bys stwierdzil ze jest zagrozenie i jest czas
                zeby cos z tym zrobic.
        • felusiak1 Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 02.05.07, 22:37
          Jakie bzdety? Ci sami naukowcy odkryli, ze na Marsie wzrasta temperatura i
          topnieja biegunowe lody. To fakt, FAKT, F A K T.
          To powiedz ty mi pustemo bagdacka dlaczego tak sie dzieje skoro nie ma tam
          destrukcyjnej działalności człowieka?
          • jj-kk Na Marsie dobrze ociepla się :))) 02.05.07, 22:39
            felusiak1 napisała:
            > To powiedz ty mi pustemo bagdacka dlaczego tak sie dzieje skoro nie ma tam
            > destrukcyjnej działalności człowieka?

            Ale skoro warunki sie zmieniaja, po naszej mysli, to kolo roku 2020
            i na Marsie bedziemy, Felusiak :)))
          • jennifer5 Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 03.05.07, 01:22
            felusiak1 napisała:

            > Jakie bzdety? Ci sami naukowcy odkryli, ze na Marsie wzrasta temperatura i
            > topnieja biegunowe lody. To fakt, FAKT, F A K T.
            > To powiedz ty mi pustemo bagdacka dlaczego tak sie dzieje skoro nie ma tam
            > destrukcyjnej działalności człowieka?

            ---

            Slabie garazowy, nikt nie mowi ze zmiany spowodowal czlowiek i jego
            dzialalnosc. Aktywnosc nasza na Planecie powoduje duze przyspieszeniwe tych
            zmian. Jak widac slaby garazowe nie sa w stanie zrozumiewc tej roznicy... tak
            jak sam pisales glupota nie boli i cale szczescie bo bys z bolu umarl.
            • felusiak1 Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 03.05.07, 04:43
              Duże przyspieszenie mówisz? A jak to wydedukowałś?
              Na podstawie jakich parametrów możesz stwierdzić że przyspieszamy?

              Zaczynasz grzęznac we własnych dyrdymałach.
              No a teraz wyszukaj czy modele komputerowe zmian klimatycznych uwzgledniaja
              wplyw pary wodnej. No...
              • jennifer5 Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 03.05.07, 18:30
                felusiak1 napisała:

                > Duże przyspieszenie mówisz? A jak to wydedukowałś?
                > Na podstawie jakich parametrów możesz stwierdzić że przyspieszamy?

                ---

                Widac ze jestes slabem i to takim z tego najgorszego betonu. Na podstawie
                jakich parametrów? Tutaj masz te "parametry"... "The Arctic ice cap is melting
                much faster than expected and is now about 30 years ahead of predictions"...
                jak to rozumiec zapytaj moze zony.
                • andrzej.sawa Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 03.05.07, 18:40
                  Nie ma mocnych dowodów na znaczący wpływ człowieka na zmiany klimatyczne.Owszem
                  są tacy co tak twierdzą.

                  Podstawowa zasada nauki jest to,że nie ma 1005 potwierdzenia hipotezy
                  naukowej.Chyba nigdy.

                  Powtórzę dla urozmaicenia,że nie ma dowodów na to,że homoseksualizm nie jest
                  chorobą.A więc co mówić o klimacie,który jest chyba trudniej mierzalny.
                  • jennifer5 Re: Na Marsie jeszcze bardziej ociepla się 03.05.07, 18:52
                    andrzej.sawa napisał:

                    > Nie ma mocnych dowodów na znaczący wpływ człowieka na zmiany
                    klimatyczne.Owszem
                    > są tacy co tak twierdzą.

                    ---

                    O czym Ty piszesz? Chcesz miec dowody? Jak beda dowody nie bedzie juz o co sie
                    klocic. Tutaj nie ma czasu na zbieranie "dowodow", tutaj chodzi o powietrze do
                    oddychanie. Czas na szukanie dowodow czy homoseksualizm jest czy nie choroba
                    mamy, na sasmradzanie powietrza czy to szkodzi czy nie,... niestety ale nie mamy
    • jorl j5 02.05.07, 22:46
      ennifer5 napisała:

      > andrzej.sawa napisał:
      >
      > > A znasz historię zmian klimatu jak nie było ludzi?
      >
      >W kazdym razie dopoki beda tacy co nie widza niczego
      > zlego w zasmradzaniu naszej Planety, w bezmyslnej i pozbawionej wszelkiej
      > kontroli i logiki eksploatacji jej bogactw nasze prawnuki prawdobodobnie beda
      > zyly gleboko pod ziemia... jesli wogole beda zyly

      No to mam nadzieje droga j5 ze bedziesz goraca zwolenniczka podniesienia
      drastycznie podatku na benzyne w USA. Tak do poziomu w EU. Na poczatek.
      Bo wtedy bedziecie mniej ropy zuzywali czyli dla Swiata i Klimatu lepiej, nieprawda?

      Ale cos pamietam jak to narzekalas ze benzyna u was w USA drozeje.

      No to jak?

      Pozdrowienia
      • jennifer5 Re: j5 03.05.07, 01:33
        jorl napisał:

        > No to mam nadzieje droga j5 ze bedziesz goraca zwolenniczka podniesienia
        > drastycznie podatku na benzyne w USA. Tak do poziomu w EU. Na poczatek.
        > Bo wtedy bedziecie mniej ropy zuzywali czyli dla Swiata i Klimatu lepiej,
        nieprawda?
        >
        > Ale cos pamietam jak to narzekalas ze benzyna u was w USA drozeje.
        >
        > No to jak?
        >
        > Pozdrowienia

        ---

        Zmian nalezy szukac nie w cenach lecz w innych (czystych) zrodlach energii.
        Podatki i ceny paliw nie sa najistotniejsze jesli ma sie alternatywe. Zamiast
        wydawac gory pieniedzy na bandyckie wojny w imie kretynskich zapedow 'karla
        ludzkosci', moze lepiej poswiecic sie na usprawnianiu juz istniejacych i
        poszukiwaniu nowych sposobow uzyskiwania paliw czy energii potrzebnej do
        prawidlowego rozwoju naszej cywilizacji.
        • jorl Re: j5 03.05.07, 19:17
          jennifer5 napisała:

          > Zmian nalezy szukac nie w cenach lecz w innych (czystych) zrodlach energii.
          > Podatki i ceny paliw nie sa najistotniejsze jesli ma sie alternatywe. Zamiast
          > wydawac gory pieniedzy na bandyckie wojny w imie kretynskich zapedow 'karla
          > ludzkosci', moze lepiej poswiecic sie na usprawnianiu juz istniejacych i
          > poszukiwaniu nowych sposobow uzyskiwania paliw czy energii potrzebnej do
          > prawidlowego rozwoju naszej cywilizacji.

          Sama piszesz ze dobrze byloby jakby ludzkosc mniej zuzywala surowcow. Bo i dla
          wnukow wiecej zostanie i katastrofy klimatyczne mniejsze.
          Wiec doladowc wam w USA podatek na benzyne jak jest np. w EU i zaraz mniej
          zaczniecie jej zuzywac. Szybkie proste i skuteczne.
          Nie chcesz? No prosze! A moze chcesz aby INNI na Swiecie mniej zuzywali surowcow
          a wy Amis jak teraz? Albo wiecej?
          Oj nieladnie, nieladnie.
          Ja wiem ze jestescie nadludzmi ale az tak?
          A powaznie, zlapcie sie za WLASNE nosy. I zmniejszcie zuzycie surowcow u siebie.
          Podwyzka podatku na benzyne.
          Pozdrowienia
          • jennifer5 Re: j5 03.05.07, 19:41
            jorl napisał:
            > Ja wiem ze jestescie nadludzmi ale az tak?
            > A powaznie, zlapcie sie za WLASNE nosy. I zmniejszcie zuzycie surowcow u
            siebie.
            > Podwyzka podatku na benzyne.
            > Pozdrowienia

            ---

            Przeciez ja sie z Toba zgadzam... ja nie mam nic przeciwko drogiej benzynie czy
            podatkowi za zasmradzanie atmosfery. Prtoblem jest w tym ze tutaj stworzono
            spoleczenstwo uzaleznione od samochodu do tegop stopnia ze stali sie oni
            niewolnikami tych samochodow. teraz robia z nimi co chca, nawet gonia ich na
            wojne jak bydlo za cudze cele pod pretekstem ze beda mieli wiecej ropy i
            taniej. Celowo nie tworzy sie odpowiednio sprawnych systemow komunikacji w
            miastach, oni musza byc uzaleznieni od samochodow. tylko w ten spoob moga
            wodzic ich za nos.

            ps: moze masz racje ze duze podwyzki otworza oczy temu spoleczenstwu i zaczna
            sami poszukiwac 'odtrutki' na samochod.

            pozdr.
            • jorl Re: j5 03.05.07, 22:00
              jennifer5 napisała:

              > podatkowi za zasmradzanie atmosfery. Prtoblem jest w tym ze tutaj stworzono
              > spoleczenstwo uzaleznione od samochodu do tegop stopnia ze stali sie oni
              > niewolnikami tych samochodow. teraz robia z nimi co chca, nawet gonia ich na
              > wojne jak bydlo za cudze cele pod pretekstem ze beda mieli wiecej ropy i
              > taniej.

              Nie gonia was na te wojny pod pretekstem a wlasnie DLATEGO. Tylko macie pecha ze
              sie nie udalo. Jak w 1991 napadliscie na Iraq i sie udalo to jakos nie bylo
              protestow w USA. Defilada, choragiewki kwiaty dla GI.

              > Celowo nie tworzy sie odpowiednio sprawnych systemow komunikacji w
              > miastach, oni musza byc uzaleznieni od samochodow. tylko w ten spoob moga
              > wodzic ich za nos.
              > ps: moze masz racje ze duze podwyzki otworza oczy temu spoleczenstwu i zaczna
              > sami poszukiwac 'odtrutki' na samochod.

              Ja wierze w kapitalizm. Jesli benzyna bedzie droga to szybko pojawia sie
              autobusy, troche pozniej tramwaje, pociagi.
              Fakt wasze psie budy w ktorych mieszkacie bedzie drogo ogrzewac i w lecie
              oziebiac ale wtedy wezmiecie sie za budowe solidnych murowanych domow blizej
              miasta i poprzeprowadzacie sie do mieszkan. Co najmniej ci mniej zamozni.
              I wtedy komunikacja publiczna bedzie tez latwiejsza do zorganizowania.
              Ale przejsciowe trudnosci beda. Zgoda. I moze nie bedziecie lubili politykow
              ktorzy wam taka kuracje zastosuja?
              Dlatego moze latwiej wojny o surowce?

              Sprobuj przekonac np f1 czy by tak chcial. Dla przykladu. I moze jeszcze innych?
              Rowerzystke?

              Pozdrowienia
            • jj-k to bzdury... 03.05.07, 22:06
              Ameryka jest w kryzysie finansowym.
              Wiadomo z jakich powodow.

              Systemy komunikacji publicznej sa tworzone..
              mimo, ze z opoznieniem.

              przyklady:
              (pomijam stare, jak New, York, czy Boston)

              i zalaczam nowe:

              Los Angeles
              Portland
              Atlanta

              • de_oakville Re: to bzdury... 04.05.07, 12:27
                Jorl napisal:

                >Fakt wasze psie budy w ktorych mieszkacie bedzie drogo ogrzewac i w lecie
                >oziebiac ale wtedy wezmiecie sie za budowe solidnych murowanych domow blizej
                >miasta i poprzeprowadzacie sie do mieszkan.

                Widze, ze reprezentujesz stare, "dobre", europejskie "poczucie humoru", ktore
                sprawia, ze lubimy wasz kontynent jedynie na wakacje i od swieta.
                "Psie budy" powiadasz.
                Otoz glowna cecha psiej budy, rzucajaca sie w najbardziej w oczy, jest jej mala
                powierzchnia mieszkalna. Tymczasem przecietna powierzchnia mieszkalna w Ameryce
                Pn. (moze poza Meksykiem), jest wieksza niz w Europie, czyli to nie my mamy domy
                bardziej podobne do "psich bud". Ponadto skupiacie sie gesto w miejscowosciach o
                budynkach upchanych jak "sardynki w puszcze", a tutaj orgromne przestrzenie
                sprawialy od wiekow, ze ludzie chcieli mieszkac luzno, z dala od sasiadow, w
                swoim wlasnym i prywatnym swiecie. I watpie, zeby teraz chcieli zmieniac swoje
                upodobania i cofac sie pod tym wzgledem w rozwoju. To raczej wy chcielibyscie
                sie rozprzestrzenic, ale nie macie gdzie. Po przeczytaniu tego fragmentu o
                "psich budach" zaczalem odruchowo sprawdzac, czy przypadkiem nie chodze na
                czworakach i czy nie szczekam. Ale tu gdzie mieszkam nie ma (dzieki Bogu)
                ani "psiej budy" ani "psiej buty".
                • de_oakville Re: to bzdury... 04.05.07, 13:35
                  "Nad rzeka Saguenay ogladamy kraj jeszcze sprzed lagodnej rewolucji Quebeku:
                  skromne, stare wioski, skupione 'sous le clocher', 'pod dzwonnica', pelne
                  francuskich nazwisk i napisow. Doslownie skupione w przeciwienstwie do
                  anglosaskiego rozwleczenia przestrzennego na tym kontynencie: jak gdyby kazdy
                  'English-Canadian' cieszyl sie, ze nareszcie nie musi miec bliskich sasiadow.
                  Jedynym organizatorem przestrzennym osad anglosaskich wydaje sie droga: podczas
                  gdy w tych francuskich wioskach zycie spoleczne musialo byc zwarte."
                  (Jacek Wozniakowski, "Zapiski kanadyjskie"
                • pro100 W pojęciu "psie budy" 04.05.07, 14:22
                  de_oakville napisał:
                  >
                  > Widze, ze reprezentujesz stare, "dobre", europejskie "poczucie humoru", ktore
                  > sprawia, ze lubimy wasz kontynent jedynie na wakacje i od swieta.
                  > "Psie budy" powiadasz.
                  > Otoz glowna cecha psiej budy, rzucajaca sie w najbardziej w oczy, jest jej mala
                  > powierzchnia mieszkalna. Tymczasem przecietna powierzchnia mieszkalna w Ameryce
                  > Pn. (moze poza Meksykiem), jest wieksza niz w Europie, czyli to nie my mamy dom
                  > y
                  > bardziej podobne do "psich bud". Ponadto skupiacie sie gesto w miejscowosciach
                  > o
                  > budynkach upchanych jak "sardynki w puszcze",

                  idzie raczej o rozrzutność energetyczną, po co budować dom o przenikalności cieplnej poniżej 0,18K i szwedzkimi oknami trójszybowymi gdy energia darmocha niemal.
                • jorl de_o 04.05.07, 23:01
                  de_oakville napisał:

                  > Widze, ze reprezentujesz stare, "dobre", europejskie "poczucie humoru", ktore
                  > sprawia, ze lubimy wasz kontynent jedynie na wakacje i od swieta.
                  > "Psie budy" powiadasz.
                  > Otoz glowna cecha psiej budy, rzucajaca sie w najbardziej w oczy, jest jej mala
                  > powierzchnia mieszkalna. Tymczasem przecietna powierzchnia mieszkalna w Ameryce
                  > Pn. (moze poza Meksykiem), jest wieksza niz w Europie, czyli to nie my mamy dom


                  Nie de_o psie budy to sa domy zbudowane dla waszych biedakow jak najtaniej co
                  przy taniej energii bylo jakos oplacalne. Jesli sie uwaza, a o tym dyskutuje, ze
                  nalezy surowcoe oszczedzac to trzeba oszczedzac energie.
                  Abyscie w USA ja oszczedzali najlatwiej jest i najskuteczniej podniesc jej ceny.
                  Czyli na rynkowa cene energii nalozyc jeszcze pdatek.
                  I wtedy te "psie budy" nie bedzie sie oplacalo budowac i wasi biedacy beda sie
                  ogladali za mieszkaniami. Dzieki temu zaoszczedza i na komunikacji bo nie beda
                  musieli dojezdzac daleko do pracy.
                  Ja naprawde nie twierdze ze najlepiej jest mieszkac na kupie ale wasz styl zycia
                  jest "enrgiozerny".
                  Aby go zmienic to jak mowilem, podatki i sie samo bedzie regulowalo. Ja w
                  kapitalizm i ludzi wierze.
                  Ach, ze CO2 na katastrofe klimatyczna przynosi to bzdura. Ale ze energie trzeba
                  oszczedzac to prawda. Inaczej musicie chodzic na wojny ktore jeszcze wam nie
                  wychodza. Patrz Iraq.
                  Pozdrowienia
    • felusiak1 To jest bardzo głupi wątek 04.05.07, 16:46
      jak wszystkie, które z takim poświeceniem dla logiki zakłada jennifer.
      Czyni to zapewne z naiwnej wiary w propagandę, którą jest bombardowana dzień i
      noc. Każdy, któ nie podziela jej zdania jest skończonym idiotą.
      Najciekawsze jest to, ze wszystkie modele komputerowe, na które powołują sie
      propagatorzy teorii o globalnym ociepleniu jako wyniku działelności człowieka
      całkowicie pomijają role pary wodnej. Modele komputerowe z para wodna nie
      przynoszą pożądanych rezultatów i nie daja sie powtórzyć.
      Na Marsie ociepla sie do tego stopnia, ze topnieja biegunowe lody. Generalnie
      uczeni tłumacza zjawisko jako efekt wzmozonej aktywności słońca. To tłumaczyłoby
      ocieplenie na Ziemi. No tak ale wtedy nie można byłoby popychac teorii o
      zgubnym wpływie człowieka na klimat Ziemi. Zatem oponenci twierdzą, ze
      marsjańskie ocieplenie może być wynikiem wibracji osi obrotu planety po czym
      dodaja pospiesznie, ze na Ziemi nie ma to miejsca. No i szafa gra.
      Jest takie powiedzenie "owczy pęd" i wydaje sie, ze propagatorzy globalnego
      ocieplenia pedzą wraz z owcami. Najczęściej uzywanym przez nich zwrotem jest
      "panuje zgoda wśród uczonych" co jest oczywistym kłamstwem, gdyż żadna zgoda nie
      panuje. Zgoda panuje w mediach, ale nie w nauce. Politycy też są zgodni i koło
      sie zamyka. Politycy przydzielaja uczonym pieniadze na badania pod z góry
      określonym kątem, ci badają i dostarczaja coraz to bardziej alermistyczne
      ekspertyzy, za to otrzymuja wiecej pieniedzy aby szczegółowo zbadać i badają i
      płyna raporty, które wskazuja na potrzebę jeszcze bardziej dogłebnych badań
      i tak koło sie zamyka.
      • andrzej.sawa Re: To jest bardzo głupi wątek 04.05.07, 17:02
        Takie teorie o zgubnym wpływie człowieka to zwykłe bicie piany,a im bardziej na
        lewo,tym mocniej.No cóż poprawni politycznie lewacy.
        • jennifer5 Re: To jest bardzo głupi wątek 04.05.07, 18:21
          andrzej.sawa napisał:

          > Takie teorie o zgubnym wpływie człowieka to zwykłe bicie piany,a im bardziej
          na lewo,tym mocniej.No cóż poprawni politycznie lewacy.

          ---

          Jaki to ma zwiazek z lewactwem to juz tylko Ty wiesz:

          www.epa.gov/ozone/science/
          • andrzej.sawa Re: To jest bardzo głupi wątek 04.05.07, 18:33
            Jakoś tak dziwnie się składa,że właśnie bardzo dużo ma.
      • jennifer5 State of Knowledge 04.05.07, 18:17
        f... juz wszyscy wiedza ze nie jestes w stanie zrozumiec tak prostej rzeczy jak
        to ze zanieczyszczanie i dewastacja naszego srodowiska naturalnego przez
        dzialalnosc zwiazana z rozwojem cywilizacji jest negatywnym czynnikiem i ma
        destrukcyjny wplyw na zmiany klimatyczne (i nie tylko) na naszej Planecie.
        Poczytaj sobie jesli chcesz co ponizej. Czy cokolwiek z tego zrozumiesz to juz
        inna para kaloszy. Jestes neokonserwtysta i to tego najgorszego gatunku
        wywodzacego sie po prostej linii z komunistycznej ideologii 'ustawiania
        swiata'. Nic, ale to NIC nie rozumiesz. Nie potrafisz niezaleznie myslec ani
        analizowac, absorbujesz podane ci dyrektywy i bezkrytycznie akceptujesz nawet
        najwieksze zlo i bandytyzm. Do tego sprzedales sie jako Polak, zostales
        bezpanstwowcem poniewaz na Polske i polakow plujesz, Ameryka cie nie obchodzi a
        popierajac to co popierasz dzialasz na jej szkode, na szkode nas wszystkich i
        Planety dzieki ktorej dano ci zyc. Co moze cie usprawiedliwic to to ze jestes
        niepoczytalny w tym co robisz i nierozumiesz zla ktore czynisz.

        A teraz jeszcze jedna proba wyjasnienia ci problemu ktorym czy ty chcesz czy
        nie twoje przyszle pokolenia beda musialy sie zajac.

        What's Known
        Scientists know with virtual certainty that:

        Human activities are changing the composition of Earth's atmosphere. Increasing
        levels of greenhouse gases like carbon dioxide (CO2) in the atmosphere since
        pre-industrial times are well-documented and understood.
        The atmospheric buildup of CO2 and other greenhouse gases is largely the result
        of human activities such as the burning of fossil fuels.
        A warming trend of about 0.7 to 1.5°F occurred during the 20th century. Warming
        occurred in both the Northern and Southern Hemispheres, and over the oceans
        (NRC, 2001).
        The major greenhouse gases emitted by human activities remain in the atmosphere
        for periods ranging from decades to centuries. It is therefore virtually
        certain that atmospheric concentrations of greenhouse gases will continue to
        rise over the next few decades.
        Increasing greenhouse gas concentrations tend to warm the planet.
        Top of page

        ---

        www.epa.gov/climatechange/science/stateofknowledge.html
        • pro100 Idzie o to, że widzenie lunetowe 04.05.07, 18:41
          zagrożeń nie pozwala patrzeć szeroko (podejrzewam, że rządzący specjalnie wpuszczają ewentualnych kontestatorów w ślepą uliczkę). A jest wiele rzeczy znacznie groźniejszych dla przetrwania ludzkości niż CO2.

          jennifer5 napisała:



          > What's Known
          > Scientists know with virtual certainty that:
          >
          > Human activities are changing the composition of Earth's atmosphere. Increasing
          >
          > levels of greenhouse gases like carbon dioxide (CO2) in the atmosphere since
          > pre-industrial times are well-documented and understood.
          > The atmospheric buildup of CO2 and other greenhouse gases is largely the result
          >
          > of human activities such as the burning of fossil fuels.
          > A warming trend of about 0.7 to 1.5°F occurred during the 20th century. Warming
          >
          > occurred in both the Northern and Southern Hemispheres, and over the oceans
          > (NRC, 2001).
          > The major greenhouse gases emitted by human activities remain in the atmosphere
          >
          > for periods ranging from decades to centuries. It is therefore virtually
          > certain that atmospheric concentrations of greenhouse gases will continue to
          > rise over the next few decades.
          > Increasing greenhouse gas concentrations tend to warm the planet.
          > Top of page

          Niektórzy z kolei twierdzą, że wielokrotnie silniej oddziaływuje metan jako gaz szklarniowy. Pierdzące krowy i wylewiska gnojowicy z farm świńskich w USA być może groźniejsze niż samochód.
          Nadmiar estrogenów w środowisku, ryby w rzekach w pobliżu wielkich miast mają wyłącznie gonady żeńskie (tabletki anty sie kłaniają?), nie mówiąc o tym że za lat 200 (jak twierdzą niektórzy z naukowców) płeć męska zaniknie także wśród ludzi, jak dalej obecne tryndy sie utrzymają.
        • felusiak1 [...] 04.05.07, 19:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • andrzej.sawa Re: State of Knowledge 04.05.07, 19:46
            Wykaż trochę chrześcijańskiej litości.Po prostu nie wie co czyni.
          • jennifer5 Re: State of Knowledge. 04.05.07, 21:08
            felusiak1 napisała:

            > No popatrz ty moja pustemo. Rżadowe słowa z EPA są dla ciebie swieta prawdą a
            > juz rzadowe słowa z NIST są całkowitym kłamstwem tak jak rządowy raport 911
            > commission jest kłamstwem. Widzę, ze podchodzisz wybiórczo akceptujac jedynie
            to co pasuje do twoich idiotycznych pogladów.

            ---

            No widzisz slabie nadal nic nie zalapales. Oczywiscie ze podchodze wybiorczo, a
            co ty bys chcial zeby wsztscy jak ty kiwali labami zgadzajac sie na bandyckie
            zapedy neokonskiej bandy? Slucham, czytam, analizuje i zgadzam sie lub
            krytykuje to co uwazam za zle. Raport komisji nie jest neutralny i pozbawiony
            naciskow ze strony rzadfowej oraz jest w nim wiecej brakow i niescislosci jak
            bylo przedtem. trudno takie cos akceptowac i zgadzac sie z czys co nie wyjasnia
            NICZEGO.

            Sprawy o ktorych mogles przeczytac w podanym linku nie maja nic wspolnego z
            politycznym bandytyzmem o ktory ty szczekasz. Zmainy klimatyczne to nie
            lewactwo czy prawica, srodek czy koniec to zycie nas wszystkich i przyszlosc
            tej Planety i naszej cywilizacji. Jestes tak skostnialym pajacem e powuietrze
            zatrujesz. Jestes slab betonowy i to juz dokladnie popekany.

            felusiak1 napisała:

            > Rżadowe słowa z EPA

            Zwroc uwagew slabie ze ja zawsze powtarzam ze ten bandycki 'package' ktory
            obecnie rozwala USA to nie jest rzad tego kraju, wiec nie mieszaj pojec i
            wracaj do swojej 'roboty' niszczenia wszystkiego co ludzkie. Jestes poprostu za
            glupi zeby ze mna dyskutowac.
            • jj-k walcz o Srodowisko , Jennie :))) 04.05.07, 23:10
              To akurat w naszym , europejskim interesie, wiec nie mam nic przeciw :)))
              tylko widzisz...
              Twoi amerykanscy rodacy maja to w d...

              na ich miejscu...
              tez bym to tam mial :)))
          • felusiak1 słowo "rzygać" łamie regulamin? 05.05.07, 01:28
            ciekaw jestem co jeszcze narusza regulamin?
            Może szanowna cenzura opublikuje liste słów cenzuralnych acz zakazanych, zeby
            nikt nie miał watpliwości.
            • jennifer5 Re: słowo "rzygać" łamie regulamin? 05.05.07, 03:04
              felusiak1 napisała:

              > ciekaw jestem co jeszcze narusza regulamin?
              > Może szanowna cenzura opublikuje liste słów cenzuralnych acz zakazanych, zeby
              > nikt nie miał watpliwości.

              ---

              Przepros za swoje grubianstwo i nikt nie bedzie mial watpliwosci. Reszte mozesz
              zostawic dla siebie.
              • felusiak1 Re: słowo "rzygać" łamie regulamin? 05.05.07, 07:06

          • jennifer5 wiedza czasami boli i... 05.05.07, 03:14
            ... jak widac z barku argumentow zaplules sie i tyle,...
            • felusiak1 Re: wiedza czasami boli i... 05.05.07, 07:05
              utonąłem w twoich wymiotach i opluty jadem stwierdziłem, że dyskusja z toba jest
              dla mnie ponizająca. Nie lubie paprać sie w rynsztoku ani wąchac zapachów
              twojego magla,
              • jennifer5 Re: wiedza czasami boli i... 05.05.07, 20:56
                felusiak1 napisała:

                > utonąłem w twoich wymiotach i opluty jadem stwierdziłem, że dyskusja z toba
                jest dla mnie ponizająca. Nie lubie paprać sie w rynsztoku ani wąchac zapachów
                > twojego magla,

                ---

                To tyle... przeczytaj to co wypociles i idz padnij plasko przed garazem tam
                gdzie twoje miejsce slabie... plaskie, zerowe nic nie warte bycie
                robaka/neokona na asfalcie. Wszyscy neokonskie bydlo reprezentujecie wlasnie
                taki poziom... mniej niz zero.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka