Gość: A.D.
IP: *.mco.bellsouth.net
27.05.03, 23:23
Poczatki Chrzescijanstwa i poszukiwanie historycznego Jezusa. Cz.IV
ZRODLA POZA-BIBLIJNE
)))W zasadzie mozna stwierdzic ze nie ma poza-biblijnych odnosnikow do
historycznego Jezusa
w zadnych pracach znanych historykow owczesnych czasow. Walker pisze: "Zaden
autor tego
czasu nie wspomina Jezusa na pismie'.Znany historyk Philo (20 P.N.E. - 50
N.E.), zyjacy w
domniemanych czasach Jezusa, nie wspomina o Nim w zadnej ze swych prac.
Rowniez innych 40
historykow, piszacych w owczesnych czasach i w pierwszych dwoch stuleciach
po 'narodzeniu'
Jezusa, nic o Nim nie wspominaja.Wystarczajaco dziel tych historykow
pozostalo, aby stworzyc
cala biblioteke, ale w tej masie Zydowskiej i poganskiej literatury, poza
kilkoma sfalszowanymi
fragmentami w pracach Rzymskich pisarzy, nie ma nawet wzmianki o Jezusie
Chrystusie./McKlintock and Strong Cyclopaedia of Theological Literature/.Ta
cisza historyczych
danych jest ogluszajacym zeznaniem przeciwko oszustwom Kosciola. W calosci
prac Zydowskiego
historyka Jozefusa, na ktore sklada sie wiele tomow, znajduja sie tylko dwa
paragrafy, ktore mozna
uznac ze odnosic sie moga do Jezusa. I choz wiele halasu zrobiono o
tych 'wzmiankach', to jednak
odrzucone one zostaly poprzez naukowcow, takze przez Chrzescijanskich
falszerzy, jak i
odrzucono te fragmenty, odnoszace sie do Jana Chrzciciela i 'brata' Jezusa,
Jana. Wheeles: 'Fakt
jest ze poza tym wyjatkiem, Jozefus nie wspomina nawet o zadnym 'cudzie'
Jezusa, ani o Jego
naukach, choc 'opisuje' inne 'cuda' i wspomina o innych Joshuas, czy
Jezusach. Po raz pierwszy o
tym urywku, referujacum do 'Jezusa', a takze tekst tego, znajduje sie w
Historii Kosciola, napisanej
przez biskupa Euzebiusza w 4 stuleciu. Encyklopedia Katolicka potwierdza ze
wspomniane urywki,
dotyczace Jezusa , nie byly znane wczesniej, i Wheeelees i Taylor zgadzaja
sie razem, ze sam
Euzebiusz sfalszowal prace Jozefusa. Znany list do Trajana, napisany przez
Pliniusza Mlodszego,
ktory jest jednym z niewielu 'odnosnikow' do Jezusa, utrzymywanych przez
Chrzescian jako dowod
istnienia Jezusa, zawiera tylko jedno slowo 'Chrzescijanski', ale i to
zostalo zademonstrowane jako
falsyfikat, i caly list jest conajmniej podejrzany jako oryginal. W pracach
historyka Tacyta, ktory
urodzil sie w dwadziescia lay po 'smierci' Jezusa, rowniez znajduje sie
sfalszowany fragment,
ktorego nawet Euzebiusz nie wspomina, jak i takze nikt inny przed 15
stuleciem./Taylor/.
Chrzesciajanscy 'obroncy' lubia rowniez wspominac o wzmiance u Suetoniusza,
gdzie ktos o imieniu
'Chrestus', lub 'Chresto', jest wspominany jako wybawiciel. Jednakowoz,
podczas gdy niektorzy
spekulowali, ze istnial ktos o imieniu 'Chrestus' albo 'Chrestos',
znaczacy : pozyteczny, przydatny, i
jako takie, bylo to slowo czesto uzywane przez uwolnionych niewolnikow. Inni
twierdza ze ta
wzmianka, jest tylko interpolacja, lub pochodzace z wczesniejszych zrodel,
mogacych jedynie
potwierdzic legende o Jezusie, ale nie ma to nic wspolnego z historycznym
Jezusem./Dujardin/. W
kazdym badz razie takie ubogie wzmianki o czlowieku, ktory mial to
wstrzasnac calym swiatem, i
ktore nie moga zaswiadczyc o Jego egzystencji, sa absurdem w twierdzeniu o
historycznosci Jezusa
jako fundatora Chrzescijanstwa.Mead:'Zawsze bylo to zrodlem zdumienia dla
historykow
wczesnego chrzescijanstwa, ze nie ma nawet jednego slowa, napisanego przez
poganskiego pisarza
pierwszego stulecia naszej ery, ktore mogloby w jakikolwiek sposob
potwierdzic te 'cudowne'
opowiadania Ewangelii.Egzystencja Jezeusa jest kompletnie nieznana'. Ktos
powiedzial ze: wielkie
teorie wymagaja wielkich dowodow', ale nie istnieja absolutnie zadne dowody
o istnieniu
historycznego Jezusa, ze zyl kiedykolwiek, albo ze sie pojawi.
--------------------------------------------------------------