Gość: traianus
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
03.06.03, 00:55
Cytat: "Tysiące zmobilizowanych przez Szwajcarów policjantów nie wystarczyło,
aby opanować kilka setek anarchistów i wandali, którzy już tradycyjnie
wkręcili się w Genewie w demonstracje przeciwników szczytu G8 i
antyglobalistów. Sama tylko wymiana potłuczonych witryn w genewskich sklepach
kosztować będzie 500 tys. dol. "
Lewcaka dzicz wypadła na ulice Genewy by z petardami i kamieniami walczyć
o "pokój". Gówniarzom, zyjącym z pensji ciężko pracujących rodziców wydaje
się ze demolowanie sklepów jest przejawem walki o nowy lepszy świat. Wychodzą
na ulicę tylko po to by poszaleć, a potem mają pretensje, że dostaną pałką po
głowie. Tych oszołomów z podobizną bandyty Che Guevary na koszulkach powinni
odesłać na Kubę... w kubańskich więzieniach szybko by zatęsknili do
rzeczywistości paskudnej demokracji liberalnej
Bandyci z Frakcji Czerwonej Armii też zaczynali na niszczeniu supermarketów,
a kończyli na bestialskich mordach.