Dodaj do ulubionych

swoj swego...

03.07.07, 23:12
Psy zaczynaja lizac sie na wzajem... to znak ze zacyzna im sie grunt walic
pod lapami.

"This (the Libby decision) was clearly an effort to protect the White
House. ... There isn't any doubt now, what we know is that Libby was carrying
out the implicit or explicit wishes of the vice president, or maybe the
president as well, in the further effort to stifle dissent."


news.yahoo.com/s/ap/20070703/ap_on_el_pr/clinton_interview
Obserwuj wątek
    • felusiak1 no nareszcie 04.07.07, 00:45
      cały dzień czekałem i sie doczekałem.
      I kto to mówił? Hillary Clinton, ta sama osoba, która podpowiedziała męzowi aby
      ułaskawił portorykańskich zamachowców aby pozyskac głosy w wyborach do Senatu.
      www.answers.com/topic/bill-clinton-pardons-controversy
      • jennifer5 Re: no nareszcie 04.07.07, 03:32
        felusiak1 napisała:

        > cały dzień czekałem i sie doczekałem.
        > I kto to mówił? Hillary Clinton, ta sama osoba, która podpowiedziała męzowi
        aby
        > ułaskawił portorykańskich zamachowców aby pozyskac głosy w wyborach do Senatu.

        --

        capie, posluzylam sie tylko tym cytatem jako przykladem, nie dlatego ze
        powiedziala to Clinton. Cala Amewryka zastanawia sie o co tutaj chodzi, gdzie
        jest prawo i kto jest ponad nim. Ale widzisz capie, juz niedlugo ten pies
        spadnie ze stolka, straci swoj przywilej i bedzie mozna im sie do skory dobrac.

        Dales ponowny dowod ze nie dbasz o dobro tego kraju, obojetne ci jest
        bezpieczenstwo Stanow i zawsze bedziesz puszczal piane jak bedzie sie cos zlego
        dzialo.

        ps: najgorsze w tym jest to, ze czasami kawalek zepsutej padliny pisze po
        polsku... jak sadzisz f... dlaczego zepsuta padlina czasami pisze po polsku?
      • old.european Re: no nareszcie 04.07.07, 09:40
        felusiak1 napisała:

        > cały dzień czekałem i sie doczekałem.
        > I kto to mówił? Hillary Clinton, ta sama osoba, która podpowiedziała męzowi aby
        > ułaskawił portorykańskich zamachowców aby pozyskac głosy w wyborach do Senatu.

        No tak felusiaku. Kiedy palec wskazuje ksiezyc, glupek patrzy na palec.
        • felusiak1 Re: no nareszcie 04.07.07, 13:12
          Musisz sie nieco dokształcić. Kto jak kto ale Hillary powinna trzymać jezyk za
          zębami.
      • splitme Re: no nareszcie 04.07.07, 15:07
        Ci przynajmiej odsiedzieli swoje dziescia lat , a Libby ile ? Masz tu lepszy
        przyklad , zwlaszcza ze Libby jest tu one of the good guys :))) ,...

        Swoja droga Bush mogl poczekac do konca kadencji , podobnie jak Clinton z Susan
        McDougal (te sprawy mi sie kojarza) i mialby spokoj ,...

        ==============================================================================

        But President Clinton completely ignored standard procedures in finally
        pardoning Rich. His action bypassed the Justice Department and blindsided Mary
        Jo White, the U.S. attorney who serves in the district formerly presided over
        by Giuliani.

        Various lawyers had tried to get White to accept a plea-bargain from Rich for
        years. One of these lawyers, according to the New Yorker, was Lewis Libby, now
        chief of staff to Vice President Cheney. (Cheney's office did not return calls
        on the matter.)

        But when Jack Quinn, Clinton's former White House counsel, took Rich as a
        client, things changed. Israeli Prime Minister Ehud Barak, the Anti-Defamation
        League and, of course, mega-fundraiser Denise Rich all submitted letters
        directly to Clinton, through Quinn, requesting a pardon ,...

        www.worldnetdaily.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=21595

        ==============================================================================

        I kto to mówił? Hillary Clinton, ta sama osoba, która podpowiedziała męzowi aby
        ułaskawił portorykańskich zamachowców aby pozyskac głosy w wyborach do Senatu.


        • markv501 Re: no nareszcie 04.07.07, 16:31
          Susaan McDougal odmowila zeznan siedziala za lekcewazenie sadu. Czyli sama
          siebie posadzila. Clinton ma grzechy ktore ocieraja sie o zdrade (np.
          akceptowanie pieniedzy od kita
          • markv501 Re: no nareszcie 04.07.07, 16:33
            od kitajcow w zamian...,.
    • cyniol Re: badz tu madry 04.07.07, 04:28
      Gerald Abramczyk twierdzi, ze polityk w USA nie musi klamac, choc w Polsce nie
      jest to latwe. Mysle, ze Gerald Abramczyk przylecial z ksiezyca a nie z USA.

      Gerald Abramczyk, specjalista od wizerunku polityków, twórca strategii
      wyborczych, większość swojego życia mieszkający i pracujący w Stanach
      Zjednoczonych, potwierdzał, że polityk nie musi kłamać, choć w Polsce nie jest
      to łatwe.

      - Uprawia się tu politykę w stylu: wszystko, albo nic. Nazywam to syndromem
      wielkiego młotka: uderzyłeś za słabo, uderz mocniej - mówił 11 listopada. Sam
      doradza politykom: - Zawsze trzeba mówić prawdę. Powoli.
      Dalszy ciag ciekawej dyskusji w Gdansku:

      Czy trzeba kłamać by wygrać wybory?

      - Po czym poznać, że polityk kłamie? - żartował na debacie samorządowców prof.
      Jerzy Bralczyk, specjalista w zakresie języka mediów, polityki i reklamy. - Po
      tym, że otwiera usta.

      Dwukrotnie tegoroczny Areopag odwoływała się do prawdy w polityce. W gdyńskim
      magistracie 10 listopada samorządowcy zastanawiali się, czy trzeba kłamać, aby
      wygrać wybory. 11 listopada zaś prawdzie i polityce, rozpiętym między
      przymierzem a kompromisem, poświęcono debatę w Dworze Artusa.

      Samorządowcom wysłuchać przyszło wielu cierpkich słów od mieszkańców Trójmiasta.
      Ludzie skarżyli się, że politycy pamiętają o nich tylko w trakcie kampanii,
      zarzucali kłamstwa, hołdowanie własnym interesom, skłonność do nieuczciwości,
      krótkowzroczność wyznaczoną terminem kolejnych wyborów.

      - Protestuję przeciwko tak niskiej ocenie polityków. To nieprawda, że polityk
      skazany jest na nieprawdę - wstawiał się za politykami ks. prof. Andrzej
      Szostek, filozof, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Sami
      samorządowcy jednak bili się w piersi.

      - W naszym życiu politycznym nie zadaje się pytania „po co chcę zdobyć władzę?”,
      ale wyłącznie ”jak zdobyć władzę?” -diagnozował Wojciech Szczurek, prezydent
      Gdyni. - I stąd problem z prawdą.

      Jaka jest recepta? Sumienie - przekonywał Władysław Bartoszewski. - Oczywiście
      można kłamać i wygrać wybory, ale to głupota. Kłamstwo ma zawsze krótkie nogi i
      wyjdzie na jaw.
      Syndrom wielkiego młotka

      Zdaniem Ryszarda Kapuścińskiego, który 9 listopada zasiadł w Dworze Artusa do
      debaty o prawdzie historii, politycy ze swej natury boją się prawdy, bo w
      polityce najważniejsze jest zdobycie i utrzymanie władzy. Zarówno jednak
      Krzysztof Piesiewicz, adwokat i senator, debatujący pierwszego wieczoru w Dworze
      Artusa, jak i prof. Jerzy Bralczyk oraz Tomasz Nałęcz, polityk, przewodniczący
      komisji śledczej do zbadania sprawy Lwa Rywina, dyskutujący ostatniego wieczora
      w Dworze Artusa, bronili tezy, iż politycy nie są skazani na kłamstwo.

      www.areopag.pl/art.php?rok=2003&nr=02
    • markv501 Re: swoj swego... 04.07.07, 14:20
      w skali od 1 do 10 (max) Hilary i Bill maja na sumieniu kilkanascie "bledow"
      zaslugujacych na "10
      • markv501 Re: swoj swego... 04.07.07, 14:21
        sprawa Libby'ego zasluguje na "2"
        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka