Dodaj do ulubionych

Asymilacja we Francji.

07.07.07, 14:26

Przed dwoma laty znalem tylko jedno tłumaczenie słowa "assimilation" na jeżyk
polski a mianowicie "przyswajanie".(istnieje tez w matematyce wyrażenie
specyficzne ale nie o to tutaj chodzi).
Szczegolnie na FS zapoznałem sie ze słowami: polak czysty,polak zasymilowany
(który nie może być czysty)itd.

Dlaczego nie ma we Francji "asymilowanych" bo to jest zbyteczne. Uswiadomilem
sobie to przed paru miesiacami gdy spadłem z roweru i uszkodziłem ścięgno w
kolanie.Jak zwykle w tego rodzaju wypadkach lekarze maja pleno wytłumaczeń
rozniacych sie calkowicie.Pamietalem ze ojciec mojego kolegi z Uczelni byl
specjalista medycyny sportowej.Poprosilem o wizyte "jesli to jest pilne to
mam termin w październiku" powiedziała sekretarka.Zadzwoniłem do Kolegi z
którym nie widzielismy się od 10 lat i prawem fizycznym który
nazywamy(piston=protekcja) przyjęto mnie natychmiast co mnie zdziwiło to
akcent profesora który świadczył o jego nie francuskim pochodzeniu.

Historia Rodziny jest typowa dla przybyszów do Francji z Hiszpanii,Portugalii
Polski no i Zydow.
Rodzice nie znający często francuskiego i bardzo biedni robili wszystko aby
dać wykształcenie swoim dzieciom wtedy zaczynała funkcjonować "winda socjalna"
(szkoła publiczna) i asymilowała przybyszów wtapiając ich w masę
społeczeństwa.W obecnym rządzie polowa ministrów ma przodków zagranicznych nie
mówiąc o Prezydencie czy o laureacie Nobla z fizyki Szarpaku (Charpac).
Oczywiście rytualne pytanie : ale nie umiecie zasymilować arabów) nie dotyczy
tego Forum.
Pytanie które stawiam:DLACZEGO INNI NIE UMIEJĄ (ALBO NIE CHCĄ) ROBIĆ TEGO CO
FRANCJA?

Obserwuj wątek
    • cyniol Re: nawet w Kanadzie sa problemy 07.07.07, 14:48
      Odpowiedz jest jedna, nie wszyscy chca sie integrowac.Dowodem na to sa ostatnie
      wydarzenia z Kanady, ktora jest wzorem dla calego swiata na polu integracji
      mozaiki narodow.
      Dominique Blain, The Gazette


      St. Adolphe d’Howard –This is not a town accustomed to the spotlight.



      Under cover of the Laurentian hills and nestled among more than 80 lakes, the
      town 100 kilometres north of Montreal tends to be overshadowed by its more
      popular hamlets – St. Sauveur to the south and Ste. Agathe des Monts to the north.

      And, lately, by the nearby towns of Val David and Val Morin, which over the last
      few years have been making headlines for controversies surrounding Hasidic
      Jewish families who have summer homes there.

      Slowly but surely, the controversies have made their way over the green hills to
      small, sleepy St. Adolphe.

      When news broke last week that St. Adolphe’s Miramont sur le Lac estate had been
      sold to a group of Hasids $3.5 million, the Laurentian idyll started attracting
      more than just tourists – especially when the town’s general manager spoke about
      the sale.

      Michel Binette admitted in an interview with Radio-Canada that he was worried
      about whether the town’s new vacationers would integrate into the town.

      He said he didn’t want to see the Miramont, on Lac de la Montagne in the
      outskirts of town, become “ghettoized.” He also said he didn’t want St. Adolphe
      to have to deal with situations like those of its neighbours.

      In 2005, Val Morin spent nearly $100,000 in court againt a group of the Belz
      sect of Hasidic Jews that converted two residences into a religious school and a
      synagogue. The Quebec Superior Court ruled in favour of the municipality, which
      said the Hasidim were contravening zoning laws, while the Hasidim argued the
      laws impinged on their freedom of religion. An appeal has been set for October.

      Meanwhile, at the beginning of June a series of suspicious fires hit the town
      of Val David, particularly in the neighbourhood of Prfontaine where about 50
      families from the Satmar group of Hasidic Jews have cottages. The residents said
      they have been a frequent target of vandalism, some of which were violent.

      In this tense environment, Binette’s small-town comments rapidly got big play –
      and rapidly drew angry comments from the Jewish community, from the Jewish
      Orthodox Community Centre to the Hasidic community, who condemned Binette for
      not making the effort to speak with the investors before publicly airing his
      apprehensions.

      St. Adolphe Mayor Pierre Roy eventually apologized for Binette’s remarks,
      saying in a news release that “when (Binette) returns from vacation abroad, we
      will have an exchange with him to clarify this situation.”

      Residents of St. Adolphe, meanwhile, are dealing with the explosion of big-city
      politics in their own small-town way – with gossip.

      “Everyone’s talking about it; everyone finds it astonishing,” Francine Bertrand
      said. “But the only people who are really bothered are the ones who live on Lac
      de la Montagne, because we won’t see (the Hasidim).”

      As the owner of the Pic-Assiette diner for 14 years, Bertrand said that the
      biggest surprise for her was that popular Miramont had not received any other
      offers.

      The 53-hectare lakefront property – a restaurant, a conference hall, an indoor
      pool, a dozen chalets as well as a motel – had been for sale for a couple of
      years and, in fact, three years ago it was reported that a group of Jewish
      investors demonstrated interest.

      Finally, on May 4, owner Yvon Huneault closed the doors to the estate, shocking
      the 25 to 30 hotel employees who lost their jobs, as well as the town’s 2,892
      permanent residents.

      The estate sold for $3.5 million – considerably less than the $4.3-million
      asking price.

      While the town has its fair share of vacationers (the population swells to about
      12,000 people during the summer) dozens of cottages on the serpentine main road
      that wraps around Lac St. Joseph have For Sale signs hammered into their lawns,
      with the “Bord de l’eau” addendum a ubiquitous sight.

      A few commercial buildings in the centre of town are shut and full of rubbish.

      “It’s too bad that it closed, because it was a tourist attraction,” Dave Anger,
      36, said of the Miramont.

      “It’s taking away something that we’d had for a long time, so we’re wondering
      what they’re going to do with it.”

      Anger, the owner Le Ruisseau ice-cream bar, was sitting on the patio with
      friends Jacques Hervieux and Nancy Bergeron discussing the town’s latest news.

      Overall, Anger said, he’s not worried that Hasidic Jews have moved in – “it’s
      not like we’ll ever see them anyway.”

      When his buddy grumbled under his breath that “they should have just stayed in
      Ste. Agathe,” Bergeron was quick to scold him.

      Tourists from Ste. Therese, playing bridge in the park across Le Ruisseau,
      didn’t feel the need to censor themselves, though.

      “They could have gone looking elsewhere,” Marcel Vzina said. “They just don’t
      integrate themselves at all.

      “It’s as if they are our cousins, but they won’t talk to us. They couldn’t care
      less about us.”







      • porque Francja jest chora 07.07.07, 16:09
        W 2004 roku Uniwersytet Paryski przeprowadzil badania odnosnie zatrudniania
        Francuzow pochodzenia afrykanskiego. Rozeslano aplikacje do 200 francuskich
        pracodawcow. Aplikacje posiadajace francuskie nazwiska otrzymaly pieciokrotnie
        wiecej pozytywnych odpowiedzi jak podania, ktore zawieraly nazwiska afrykanskie,
        pomimo takich samych kwalifikacji. Spolecznosc muzulmanska we Francji pomimo,
        ze stanowi prawie 10% ogolu Francuzow, nie posiada swojego przedstawiciela w
        Parlamencie. Miejszosci: w Niemczech, Holandii czy W.Brytanii posiadaja w
        Parlamentach swoich przedstawicieli. Wymieniac przyklady rasizmu upadlosci
        francuskiego systemu spolecznego mozna bardzo dlugo. Zreszta znalazl sie on w
        ogniu krytyki ze strony intelektualistow, politykow jak i ugrupowan
        spoleczno-politycznych.

        "This is a sick state, a state swollen into impotence,' said Francois Bayrou,
        leader of the centrist group of moderate Gaullists who supported President
        Jacques Chirac`s Movement for a Presidential Majority, or UMP. 'This is a
        democracy that does not function at all well; a system where reality never comes
        into the political discourse."

        Ostatni kryzys we Francji uwidocznil calemu swiatu jak kraj ten niezdolny jest
        do integracji afrykanskiej i muzulmanskiej miejszosci.Uwidocznil niezadowolenie
        z wysokiego bezrobocia oraz dyskryminacji,rasowej segregacji, ktora doprowadzila
        do frustracji urodzonych we Francji dzieci imigrantow z bylych kolonii. Trafnie
        swoj gniew ujal przed sadem dwudziesto letni mezczyzna; "Byc moze palilem
        samochody. Wiem, ze nie jest to ladnie z mojej strony, ale mowiac szczerze
        ciesze sie z takiego obrotu wydarzen, dzieki ktorym wszyscy wiedza jak chorzy
        jestesmy od sytuacji panujacej w naszej ojczyznie"
        Z drugiej strony, palenie samochodow jest stalym elementem uwidaczniania swojego
        niezadowolenia przez Francuzow, ktorzy w dlugiej tradycji swoje problemy
        spoleczno-polityczne zalatwiaja na ulicy.

        • splitme Re: Francja jest chora 07.07.07, 16:42
          Kwalifikacje na papierku a etyka pracy to dwie rozne sprawy - W systemie
          gdzie jest konkurencja tylko pracodawca z tendencjami samobojcy zatrudni
          bialego obiboka zamiast kolorowego z nienaganna etyka pracy ,...

          ==============================================================================

          W 2004 roku Uniwersytet Paryski przeprowadzil badania odnosnie zatrudniania
          Francuzow pochodzenia afrykanskiego. Rozeslano aplikacje do 200 francuskich
          pracodawcow. Aplikacje posiadajace francuskie nazwiska otrzymaly pieciokrotnie
          wiecej pozytywnych odpowiedzi jak podania, ktore zawieraly nazwiska afrykanskie,
          pomimo takich samych kwalifikacji ,...
        • polski_francuz Chora moze nie ale przesuwala 07.07.07, 19:58
          tak dlugo jak sie dawala rozwiazywanie problemow emigracji. A w kazdym razie
          emigracji afrykanskiej.

          Zanim mowimy o integrowaniu trzeba wspomniej o glupocie politykow, ktorzy te
          emigracja sprowadzili. Wynikalo to z glupawych kolonialnych nawykow: rodowity
          Francuz nie chcial czyscic, usuwac smieci, pracowac na tasmie...to przeciez
          ponizajace. No to wezmiem czarnych i arabow do brudnych prac. No i wzieli.
          Giscard, super X-inteligent pozwolil na polaczenie rodzin.

          No z tego lenistwa powstal problem.

          I wzieli emigranta by go rozwiazac i ten otoczyl sie innymi emigrantami (Dati).
          Rodowici Francuzi nie byli w stanie rozwiazac problemow.
          • sansone1 Re: Chora moze nie ale przesuwala 08.07.07, 16:32
            wzieli arabow wale ci pracowac checi nie maja.....widac ze ich okres kolonialny
            niczego nie nauczyl.
          • picard2 Re: Chora moze nie ale przesuwala 09.07.07, 17:23
            polski_francuz napisał:

            > tak dlugo jak sie dawala rozwiazywanie problemow emigracji. A w kazdym razie
            > emigracji afrykanskiej.
            >
            > Zanim mowimy o integrowaniu trzeba wspomniej o glupocie politykow, ktorzy te
            > emigracja sprowadzili. Wynikalo to z glupawych kolonialnych nawykow: rodowity
            > Francuz nie chcial czyscic, usuwac smieci, pracowac na tasmie...to przeciez
            > ponizajace. No to wezmiem czarnych i arabow do brudnych prac. No i wzieli.
            > Giscard, super X-inteligent pozwolil na polaczenie rodzin.
            >
            > No z tego lenistwa powstal problem.
            >
            > I wzieli emigranta by go rozwiazac i ten otoczyl sie innymi emigrantami (Dati).
            > Rodowici Francuzi nie byli w stanie rozwiazac problemow.

            zanotowałem "super X inteligentow" odpowiem ci hurtowo.
          • smuga_sm Re: Chora moze nie ale przesuwala 11.07.07, 12:00
            polski_francuz napisał:
            Zanim mowimy o integrowaniu trzeba wspomniej o glupocie politykow, ktorzy te
            > emigracja sprowadzili. Wynikalo to z glupawych kolonialnych nawykow: rodowity
            > Francuz nie chcial czyscic, usuwac smieci, pracowac na tasmie...to przeciez
            > ponizajace. No to wezmiem czarnych i arabow do brudnych prac. No i wzieli.
            > Giscard, super X-inteligent pozwolil na polaczenie rodzin.

            nie dodawaj sobie przydomka francuski bo nic nie wiesz o hitorii
            rego kraju.
            >
            > No z tego lenistwa powstal problem.
            I wzieli emigranta by go rozwiazac i ten otoczyl sie innymi emigrantami (Dati).
            > Rodowici Francuzi nie byli w stanie rozwiazac problemow.

            Szkoda ze nic cie nie nauczono w szkole sredniej o leniwstwie kolonialistow
            mowilo sie w partii komunistycznej 30 lat temu.


        • picard2 Re: Francja jest chora 07.07.07, 20:07

          Panie (Pani) PORQUE ja wyraźnienie prosiłem aby asymilacji ludności
          afroazjatyckiej nie poruszać w tym wątku .Chodziło mi o porównanie tych samych
          krajow w tych samych sytuacjach jak np.Anglia Polska czy Niemcy.Problem który
          znam :dlaczego Tuwim nie był czystym Polakiem; dlaczego Polak urodzony w Anglii
          to "bloody foreigner" a Sarkozy jest Francuzem.Moze "łopatologia" tego typu
          będzie lepiej zrozumiana.

          Podawanie prac Uniwersytetu Paryskiego (???) to w moim wypadku kula w plot.O
          jaki Uniwersytet chodzi (jest ich 13) podłączony do Intranetu tych uczelni
          zaraz znajdę referat i opublikuje na Forum Swiat
          • polski_francuz Drogi kolego 07.07.07, 20:35
            ze sie tak osmiele.

            Problem integracji Zydow w Polsce jest nieco inny niz integracji Arabow we Francji.

            Po pierwsze dotyczy czasow zamierzchlych zaczynajacych sie od XII czy XIII
            wieku. Zydzi zostali sprowadzeni do Polski bo chronili sie przed pogromami z
            Hiszpanii chyba o polscy wladcy chcieli stworzyc klase srednia. I przez te 8 czy
            9 wiekow jakos sie nie chcieli z Polakami zintegrowac. Do poczatku XX wieku byli
            tacy co tylko w jidisz rozmawiali. W mojej rodzinnej Litwie, jak pisze Konwicki,
            byly cale zydowskie miasteczka.

            Arabska emigracja do Francji to epoka post-kolonialna od polowy XX wieku. Sa tez
            arabskie miasteczka w 94 tez i na tym sie analogia konczy. Bo Arabowie nie
            sprzedaja Francuzom wodki, nie sa adwokatami, czlonakami biura politycznego
            partii komunistycznej, matematykami ani pisarzami. Sa ambitni, ale troche
            inaczej niz Zydzi. Ich ambicja ma nature demograficzna (jest ich coraz wiecej) i
            wizualna (czadodry).

            No a ty chcesz nas pouczyc, ze nalezy Zydow lubic. I to jest bardzo sluszne. Ale
            juz ci raz pisalem chyba, ze Zydzi sie uwazaja za lepszych od Polakow. I daja im
            ciagle to odczuc. No i Polakow krew zalewa i odreagowuja to na swoj sposob.
            Nieladny przyznaje.

            Co do Tuwima i Jankiela nie widze problemow, to sa wielcy Polacy. Nawet co do
            arapa nie widze problemow. To wariat ale nasz wariat.

            Pozwolisz jednak, ze ci rady od starszego mlodszemu udziele. Zanim sie innym rad
            zacznie uzielac, nalezy posprzatac przed wlasnym progiem.

            PF
            • cyniol Re: Drogi kolego 07.07.07, 20:48
              polski_francuz napisał:
              Al
              > e
              > juz ci raz pisalem chyba, ze Zydzi sie uwazaja za lepszych od Polakow. I daja i
              > m
              > ciagle to odczuc. No i Polakow krew zalewa i odreagowuja to na swoj sposob.
              > Nieladny przyznaje.
              >
              ra
              > d
              > zacznie uzielac, nalezy posprzatac przed wlasnym progiem.
              >
              > PF
              Zona Sarkozego, ktora jest corka rosyjskich Zydow powiedziala publicznie, ze nie
              plynie w jej zylach ani jedna kropla krwi frncuskiej,z czego jest dumna.
              Francuzom ta wypowiedz jednak nie podobala sie. Dlaczego?
              • polski_francuz Francja potrzebuje Cecylii 07.07.07, 20:57
                Cecylia to jest prawdziwa lwica. I nie mnie ja charakteryzowac. Powiedzmy po raz
                pierwszy widze, ze zona przyszlego prezydenta przyprawia mu poublicznie rogi i
                przyszly prezydent to przelyka i akceptuje ja jaka jest.

                Powiedzmy, na moj chlopski rozum, ze Sarko jest dumny z ujarzmienia tej lwicy,
                ktora zreszta odbil znanemu animatorowi TV Jacques Martin, i to chyba znaczy dla
                tego urodzonego gracza politycznego, ze ja kocha.

                Dlaczego Cecylia nie jest dumna z bycia mieszanka krwi? Nie wiem. Moze dlatego
                samego, dlaczego my jestesmy dumni z bycia rodowitymi Polakami?

                Poki co, musiala biedna, oddac karte kredytowa podlaczona do skarbu panstwowego.
                I zdazylo tylko okolo 400 Euro z naszych podatkow przepic.

                Ale Sarko jest potrzebny Francji a Cecylia jest niezbedna Sarce, czyli Francja
                potrzebuje Cecylii!

                PF
                • zibi_mazurak Re: Francja potrzebuje Cecylii 08.07.07, 15:49
                  Cecilia nie jest lwica, ale tez nie jest slepo posluszna Sarkozyemu. Ale na
                  pewno pasuje do Sarkozyego.

                  Cecilia natomiast powiedziala ze jest dumna ze w jej zylach nie plynie ani jedna
                  kropla francuskiej krwi.

                  400 euro to malo. Pamietaj: 45% francuskich wydatkow budzetowych (ponoć) jest
                  wydawanych na administracje, czyli Sarkozy'ego i jego kolesi partyjnych. Pomysl,
                  ile np. lotniskowcow mozna by kupic MN za 45% francuskiego
                  budzetu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  'Chyba ja kocha'? Sarkozy ja odbil Martinowi, wywalczyl prawa rodzicielskie by
                  moc wychowac jej 2 corki, poxniej przez rok, skutecznie, powalczyl o nia z
                  Attiasem, a ty mowisz, ze on 'chyba' ja kocha?

                  Ty obrazasz prezydenta Francji!

                  Aha, i pamietaj ze Sarkozy nie przepija twoich pieniedzy, bo on nie pije nigdy
                  alkoholu (no ale przeciez on wychowuje 10-letniego syna i nadal sie opiekuje
                  JMM, wiec sie nie dziwie).
                  • berger_a Re: Francja potrzebuje Cecylii 10.07.07, 22:57
                    zizi_mazurak
                    Twoje wiadomosci o polityce sa na poziomie tanich brukowcow.
                    Ty spizs pod lozkiem Sarkozy?
                    • zibi_mazurak Re: Francja potrzebuje Cecylii 12.07.07, 13:28
                      Mylisz sie.
            • splitme Re: Drogi kolego 07.07.07, 21:33
              Nie tylko zintegrowac , ponad 75 % Zydow w przedwojennej Polsce nie rozmawiala
              po polsku , ponad 90 % nie potrafilo pisac - W Polsce mieli swoje gminy , sady
              rabinackie swoje szkoly , cechy rzemieslnicze , a mimo to w chwilach proby jak
              zabory czy inwazje , jawnie kolaborowali z wrogiem ,...
              ===============================================================================
              I przez te 8 czy 9 wiekow jakos sie nie chcieli z Polakami zintegrowac.
            • picard2 Re: Drogi kolego 07.07.07, 22:26
              polski_francuz napisał: ze sie tak osmiele.

              Niepotrzebne sa kpiny

              Problem integracji Zydow w Polsce jest nieco inny niz integracji Arabow we
              Francji. Po pierwsze dotyczy czasow zamierzchlych zaczynajacych sie od XII czy
              XIII wieku. Zydzi zostali sprowadzeni do Polski bo chronili sie przed pogromami
              z Hiszpanii chyba o polscy wladcy chcieli stworzyc klase srednia.

              Nie zabieram glosu w sprawie zydow polskich ani o czasach sredniowiecznych.
              Chodzi mi o poczatek XXI wieku.
              Tak sie zdarza ze od lat utrzymuje stosunki z czlonkami londynskiego
              Ogniska.Jeden z naszych Kolegow jest wybitnym specjalista od silnikow liniowych
              (ma nazwisko typowo angielskie ktore mu nadano przy naturalizacji) to on wlasnie
              wyświetlił nam DVD z BBC-home gdzie brał udział w dyskusji o mechanice i
              powiedział parę slow nie pochlebnych o pracach Newtona jeden z dziennikarzy
              zdziwił się jak taki "bloody foreigner"(nb. profesor w King College) ośmiela się
              wypowiadać o sławie nauki angielskiej.Zapytaj się Polaków urodzonych w Anglii
              jak długo trzeba mieszkać w tym kraju aby nie byc "bloody..)

              I przez te 8 y 9 wiekow jakos sie nie chcieli z Polakami zintegrowac. Do
              poczatku XX wieku byl i tacy co tylko w jidisz rozmawiali. W mojej rodzinnej
              Litwie, jak pisze Konwicki , byly cale zydowskie miasteczka.

              Nie znam historii żydów polskich i nie o nią mi chodzi ale o Francję gdzie
              polowa rządu ma przodków zagranicznych.Czy w ostatnich wyborach słyszałeś cos o
              Sarkozym jako żydzie a przecież wystawiono przeciwko niemu ciężka artylerie "on
              nie pije alkoholu".Natomiast prezydent Kwaśniewski był nie tylko uważany za zyda
              ale często podawano jego żydowskie nazwisko.
              >
              > Arabska emigracja do Francji to epoka post-kolonialna od polowy XX wieku. Sa
              tez arabskie miasteczka w 94 tez i na tym sie analogia konczy. Bo Arabowie nie
              > sprzedaja Francuzom wodki, nie sa adwokatami, czlonakami biura politycznego
              > partii komunistycznej, matematykami ani pisarzami. Sa ambitni, ale troche
              > inaczej niz Zydzi. Ich ambicja ma nature demograficzna (jest ich coraz wiecej)
              > wizualna (czadodry).

              Nie rozumie o co Ci chodzi wiec nie komentuje

              No a ty chcesz nas pouczyc, ze nalezy Zydow lubic. I to jest bardzo sluszne.
              Ale juz ci raz pisalem chyba, ze Zydzi sie uwazaja za lepszych od Polakow. I
              daja im ciagle to odczuc. No i Polakow krew zalewa i odreagowuja to na swoj
              sposob. Nieladny przyznaje.

              Pokaz mi jedno zdanie w jakimkolwiek poście ze należy żydów lubiec.Lubienie i
              religia to dwie rozne rzeczy znasz rzez hugenotów w Paryżu.Poczytaj sobie
              o "Michelade".Po za tym NIGDY nie pouczam o czymś innym niż "mechanika
              klasyczna" i to na Forum Nauka.

              >
              > Co do Tuwima i Jankiela nie widze problemow, to sa wielcy Polacy. Nawet co do
              > arapa nie widze problemow. To wariat ale nasz wariat.

              Nie znam arapa a ze współczesnych Tuwimowi poetów wole Gałczyńskiego czy
              niesłusznie nieznanego w Polsce Tadeusza Holendra.
              >
              > Pozwolisz jednak, ze ci rady od starszego mlodszemu udziele.

              Nie przesadzaj dzieli nas 14 lat i już widzę drugi brzeg.Nie zazdroszczę innym
              ale chciałbym mieć twój kręgosłup i moc przyjechać do Lille mówiąc "mamy pewne
              różnice zdań "dobac wiec PF swojej rakiety"

              Zanim sie innym rad zacznie uzielac, nalezy posprzatac przed wlasnym progiem.

              NIGDY NIKOMU NIE UDZIELAM RAD pisze impulsywnie(proszę o link)
              Chris.

              • polski_francuz Re: Drogi kolego 07.07.07, 22:36
                Dzieki za spokojny post. Co do tenisa, quand tu veux.

                Co do reszty, personne n'est parfait.

                Anglicy integruja na swoj sposob, Polacy na swoj a Francuzi na swoj. A emigracje
                jest i bedzie, bo juz tak jest, ze ludzie uwazaja ze trawa zielensza gdzie indziej.

                Linkow co nie dam. Tak sfrancuzialem, ze czytam miedzy wierszami. tzn intencje
                bardziej niz slowa. Szkoda, zesmy sie nie poznali jak bylem w periodzie
                niemieckim. Wtedy bylem doslowny...

                15 przepracowanych lat to jest olbrzymia roznica.

                Pozdro

                PF
              • ghotir Re: Drogi kolego - trzy grosze Ghotira 08.07.07, 05:08
                picard2 napisał: "Zydzi zostali sprowadzeni do Polski bo chronili sie przed
                pogromami z Hiszpanii chyba o polscy wladcy chcieli stworzyc klase srednia.
                Nie zabieram glosu w sprawie zydow polskich ani o czasach sredniowiecznych."

                Zdecyduj sie sie na cos, wybrancu ludzkosci, albo zabierasz glos w sprawie
                zamierzchlej historii Zydow w Polsce - wlasnie to zrobiles - albo udajesz
                przyglupowa primadonne nie rozumiejaca, ze wlasnie wypowiedziala sie w sprawie
                Zydow i oglaszajaca nam, ze sredniowiecznymi Zydami ta primadonna sie nie
                zajmuje.

                Jezeli ta Twoja "Uczelnia" jest tak dobra jak nam mowisz to Ty okazujesz sie
                barankiem do kwadratu: Twoja logika formalna zdaje sie byc ulomna i nie
                potrafisz kontrolowac swoich emocji wobec racjonalnych forumowiczow.

                Lubie Francje. Mam nadzieje, ze Ty jestes takim sobie przykladem "jailbird" (by
                Vonnegut) a nie reprezentantem francuskiej mysli polityczno-ekonomicznej. Moje
                odwolanie do "jailbird" zaklada, ze Ty rzeczywiscie przewinales sie przez
                wspomniana przez Ciebie "Uczelnie". Zwazywszy na Twoje wypowiedzi mam
                watpliwosci, ze Ty przewinales sie przez jakakolwiek uczelnie.

                Wypowiedziales sie wobec Arapa: "To wariat ale nasz wariat."
                "Nasz" to znaczy czyj? Czy Arap reprezentuje "elite" Francji? Czy probujesz nam
                sie podlizac twierdzac, ze jakkolwiek nalezysz do elity Francji to i takze
                przyznajesz sie do "chlopskiej" Polski?

                Zaczynasz mi sie tutaj coraz bardziej jawic jako wyalienowana z polskiego
                srodowiska sierota, ktorej jakims cudem udalo sie zalapac na prawo legalnego
                pobytu we Francji (nie zdziwilbym sie, gdyby okazalo sie, ze wyjechales na
                dyplomie uniwerku jagielonskiego, ktorego nie widziales na oczy). Picard2,
                uporzadkuj swoja "elitystyczna" logike.

                • berger_a Re: Drogi kolego - trzy grosze Ghotira 10.07.07, 23:08
                  ghotir napisał:

                  > picard2 napisał: "Zydzi zostali sprowadzeni do Polski bo chronili sie przed
                  > pogromami z Hiszpanii chyba o polscy wladcy chcieli stworzyc klase srednia.
                  > Nie zabieram glosu w sprawie zydow polskich ani o czasach sredniowiecznych."

                  Tym razem watek zaczyna byc ciekawy.Bo klamac o poscie pisanym pare pieter wyzej
                  to praca specjalisty. picard2 nic podobnego nie napisal.


                  • ghotir Re: Drogi kolego - trzy grosze Ghotira- berger_a 21.07.07, 22:31
                    berger_a przytoczyla cytat z picard2 po to aby powiedziec ze Picard2 "nic
                    podobnego nie napisal".

                    berger_a, to co ja zacytowalem zostalo zamieszczone przez Picard2 na tym watku.
                    Chcesz nam powiedziec, ze ktos sie podszyl pod Picard2?

                    Ten watek rzeczywiscie zaczyna byc ciekawy: obroncy Picard2 utrzymuja, ze
                    Picard2 nie napisal tego co on napisal.
                    • berger_a Re: Drogi kolego - trzy grosze Ghotira- berger_a 22.07.07, 00:02
                      ghotir napisał:

                      > berger_a przytoczyla cytat z picard2 po to aby powiedziec ze Picard2 "nic
                      > podobnego nie napisal". berger_a, to co ja zacytowalem zostalo zamieszczone
                      przez Picard2 na tym watku. Chcesz nam powiedziec, ze ktos sie podszyl pod
                      Picard2? Ten watek rzeczywiscie zaczyna byc ciekawy: obroncy Picard2 utrzymuja,
                      ze Picard2 nie napisal tego co on napisal.

                      Sluchaj kretynie ja nie jestem mlodym profesorem Uniwerstytu jak Christian.R
                      to znaczy picard2.Nie mam dobrych manier i jak trzeba daje kopniaka w d..
                      =========================================================================
                      picard2 napisał: "Zydzi zostali sprowadzeni do Polski bo chronili sie przed
                      pogromami z Hiszpanii chyba o polscy wladcy chcieli stworzyc klase srednia.
                      Nie zabieram glosu w sprawie zydow polskich ani o czasach sredniowiecznych."
                      ===========================================================================
                      To co Ty podajesz jest KLAMSTWEM i MANIPULACJA dwie pierwsze linie pochodza
                      z postu PF a ostatnia jest wyjeta z kontekstu postu rzeczywiscie napisanego
                      przez picarda2.
                      Zamiast bawienia sie w chlopskiego filozofa podaj link do postu picarda.Jesli
                      nie podasz lub nie odszczekasz to jestes czlowiekiem bez honoru.
              • zibi_mazurak Picardzie, posluchaj 08.07.07, 15:41
                To ze arabscy imigranci sie nie integruja nie jest spowodowane tym ze nie chca
                lecz tym ze rzad iranski kaze im walczyc z Francuzami. Pamietaj: o wszystkim
                decyduja rzady poszczegolnych panstw swiata.

                Podobnie:

                1) Ja chcialem aby akcesja polska do Eurolandu sie opoxnila, zanim prezes
                Skrzypek musial oglosic opoxnienie. To nie oznacza ze to ja o nim zdecydowalem.
                2) 30 maja 2005 roku, kiedy sie dowiedzialem jaki byl wynik francuskiego
                referendum, pomyslalem, ze Unia Europejska zignoruje wyborcow, wykluczy
                jakiekolwiek przyszle referenda, i pomimo wyniku francuskiego referendum (czyli
                nielegalnie) zaakceptuje eurokonstytucje. Dwa lata poxniej Nicolas Sarkozy (nota
                bene prawnik) wybral WLASNIE TE OPCJE. To nie oznacza, ze jestem ojcem szostego
                traktatu.
            • sansone1 Re: Drogi kolego 08.07.07, 16:44
              Zydzi gadali po jidisz, mieszczanstwo krakowskie po niemicku i czesku itd bo w
              dlawbych czasach nuie bylo ptrzeby po polsku rozmawaic w riodzinie tylko z
              obcymi....
              Zydzi sprowadzeni do Polski w wiekach XII, XIII nie mieli zadnego
              bezprosredniego pochodzenia hiszpanskiego, tylko bylo Zydami z Niemiec( mordy
              przez krzyzowcow na nich przeprowadzone), Francji( Filip Piekny wyrzucal a potem
              sprowadzal, aby pieniedze na tym zarobic), Angli, i innych krajow zachodnich( we
              Wloszech oprocz Gonzaga jakos wszyscy chcieli Zydom wolnosc ograniczyc,
              zaczynajac od Papiezy( Zyd pozyczal swoje pieniadze a nie swoich klientow jak to
              teraz banki robia) z ktorych i wygnano albo bardzo czesto wyganiano, sprowadzano
              , mordowano, Zydow z Hiszpani w roku 1492 wyrzucono albo dano im mozliwosc na
              katolicyzm przejsc, bo tak Papiez chcial.
              Nie sadze, ze Zyd ktory majatkiem szlachcica zarzadzal po polsku mowic nie
              umial, albo szlachcic moze po Jidisz mowil.
              Widac ze komus sie wydaje, ze w Polsce i na Litwie w XVi wieku gazety po polsku
              dostepne byly i wszyscy polacy, litwini czytac i pisac umieli.
              Zydzi wszyscy opisac i czytac umieli i szczegolnie po Jidisz ale tez po lacinie
              i po polsku o czym pisarze, naukowcy zydowskiego pochodzenia swiadcza.
            • picard2 Re: Drogi kolego 09.07.07, 17:31
              polski_francuz napisał:

              > ze sie tak osmiele.
              >
              > Problem integracji Zydow w Polsce jest nieco inny niz integracji Arabow we
              Francji.
              >
              Zanotowałem ze nie rozumiesz pytania.
        • zejman1 Re: Francja jest chora 08.07.07, 04:04
          Rzeczywiscie: Francuzi to szowinisci ( moze nawet rasisci)ale wyplywa to chyba
          raczej z jakobinskiego ducha. Wydaje mi sie, ze Szwedzi "kasuja" Francuzow i
          zdecydowanie wysuwaja sie na pierwsze miejsce w "integracji".Ostatecznie nie ma
          w tym nic dziwnego: szwedzka dynastia, to dynastia zaplantowana przez jakobinow.

          Ale nalezy uczciwie stwierdzic, ze sa tez piekne przyklady integracji-np. ten
          walacy "z glowki" arabski chamek, Zidane...On sie podobi i Francuzom, i PF. W
          sumie:nie jest tak zle.
          (Z)
        • sansone1 a co robi spoleczenstwosc musulmanska aby sie 08.07.07, 16:31
          w krajach "niewiernych" zaasymilowac? Zalkada meczety i szkoly koraniczne,
          wprowadza zakazy ,ktore nawet w krajach ich ojczystych juz nie wszyscy
          przeszczegaja....a tal pozatym wystarczy wile bogatych musulmanow w poludniowej
          Hiszpani obejrzec aby ich koranska solidarnosc poznac.
        • picard2 Re: Francja jest chora 09.07.07, 17:18
          porque napisała:


          > niezadowolenia przez Francuzow, ktorzy w dlugiej tradycji swoje problemy
          > spoleczno-polityczne zalatwiaja na ulicy.
          >
          Twoje wywody nie maja nic wspólnego z tematem.
    • cyniol Re: Asymilacja we Francji. 07.07.07, 21:05
      Ponadto dlaczego picard2 dla uzasadnienia swojego punktu widzenia podaje
      przyklad Tuwima, a nie na przyklad Kwasniewskiego-Stolzmana, ktory dwukrotnie
      zostal wybrany przez narod polski na prezydenta RP. Narod zaczyna weszyc
      dopiero wtedy, kiedy okazuje sie, ze ten przez nich wybrany i obdarzony
      zaufaniem, zaczyna jawnie dzialac na szkode tego narodu. Nastepny szkodnik
      Geremek.Doszedl do swojej pozycji pomimo swojego pochodzenia. Jego zydowskosc
      zaczeto wyciagac, kiedy zaczal szkalowac Polske nawet na arenie miedzynarodowej.
      Nie boj sie picard2, jesli Sarkozy zacznie okradac Francje jak nasz "Prezio"
      Polske, to gwarantuje ci, Francuzi szybko sobie przypomna o jego czy tez jego
      zony korzeniach.
      • picard2 Re: Asymilacja we Francji. 09.07.07, 17:36
        cyniol napisał:

        > Ponadto dlaczego picard2 dla uzasadnienia swojego punktu widzenia podaje
        > przyklad Tuwima, a nie na przyklad Kwasniewskiego-Stolzmana, ktory dwukrotnie
        > zostal wybrany przez narod polski na prezydenta RP. Narod zaczyna weszyc
        > dopiero wtedy, kiedy okazuje sie, ze ten przez nich wybrany i obdarzony
        > zaufaniem, zaczyna jawnie dzialac na szkode tego narodu. Nastepny szkodnik
        > Geremek.

        To bardzo ładnie ze przepuszczono post nie na temat pisany przez patologa.
      • berger_a Re: Asymilacja we Francji. 10.07.07, 23:13
        cyniol napisał:

        > Ponadto dlaczego picard2 dla uzasadnienia swojego punktu widzenia podaje
        > przyklad Tuwima, a nie na przyklad Kwasniewskiego-Stolzmana.

        Ty nie umiesz czytac.


        . Nastepny szkodnik
        > Geremek.Doszedl do swojej pozycji pomimo swojego pochodzenia. Jego zydowskosc
        > zaczeto wyciagac, kiedy zaczal szkalowac Polske nawet na arenie miedzynarodowej

        Geremek jest jednym z nielicznych obecnych Polakow szanowanym na calym swiecie

    • ghotir Picard2's elityzm 07.07.07, 21:55
      "ojciec mojego kolegi z Uczelni" pisze picard2. Tak to Picard ustanowil swoja
      wyzszosc nad przecietnymi forumowiczami, ktorych rodzice nie posiadali kumpli
      na "Uczelni".
      Za chwile dowiadujemy sie, ze sprawa "nie umiecie [Francuzi] zasymilować
      arabów) nie dotyczy tego Forum. W/g Pikard, mamy sie cieszyc tym, ze
      Francja "zaasymilowala" bialych katolikow z innych krajow. Lepiej, mamy z tego
      powodu oddawac czesc Francji.

      Drogi elitysto Pikard. To forum jest ponizej Twojej elitystycznej godnosci; mam
      klopot ze zrozumieniem dlaczego zagladasz do forum, na ktorym nie produkuja sie
      przyjaciele Twojego ojca z "Uczelni".

      Asymilacja to troche pokrecony koncept. Ona moze takze
      oznaczac "sfrancuzienie"; to jest, albo porzucisz swoje korzenie rodzinne albo
      nie zostaniesz przyjety do francuskiej spolecznosci.

      Jestem oburzony Twoim wykresleniem Arabow z dyskusji o francuskiej asymilacji.
      Francja zbudowala swoj majatek narodowy na kolonizacji Arabow. Arabowie
      stanowia znaczna, nie wiadomo jak znaczna, czesc francuskiej populacji. I Ty
      osmielasz sie nam mowic, ze sprawa arabska we Francji nie liczy sie?

      Jestes albo bezczelny albo glupi; sklaniam sie do sadu, ze cierpisz z powodu
      obu przypadlosci.
      • polski_francuz Ghotir 07.07.07, 22:12
        ty troche Francji nie rozumiesz.

        Picard skonczyl w wieku 19-22 lata, elitarna szkole zwana Ecole Polytechnique. I
        dzieki temu stal sie francuska elita. To nie zarty , ale tak naprawde we Francji
        jest.

        I nabyl wlasnie elitystycznych nawykow. I tyle. I we Francji mu nikt nie
        podskoczy, bo ma sekretarke i w ogole.

        Jest profesorem jednak i tu go dopadamy. Bo profesorowie publikuja i sa cytowani
        albo nie. Jak sa cytowani, to mozna uznac, ze publikuja rzeczy ktore inni
        czytaja. A jak nie sa cytowani to chyba niezbyt dobrze, bo nikt ich prac nie czyta.

        Aha, i chyba nalezymy do tej samej sekcji profesorow (62) i raz czy dwa prosilem
        zeby sie swymi cytowaniami pochwalil.

        Ale nie chcial. Woli sie chwalic sekretarka i kolegami z Uczelni. Szkoda.

        Ale moze sie myle i stworzyl cos istotnego. Niech sie wiec pochwali.

        Smialo.

        PF
        • picard2 Co to ma wspolnego 07.07.07, 22:54

          Z moim wątkiem.Nigdy nie znajdziecie nic o moim życiu prywatnym bo to nie
          garden party ale Forum.Po drugim poście od PF znalem go dokładnie ale tego nigdy
          nie brałem pod uwagę.
          W całej Europie i szczególnie w Ameryce braterstwo z Uczelni ma duże znaczenie.
          Jakos dziwnie większość profesorów mechatroniki pochodzi z Politechniki
          Warszawskiej.
          Ja chce dyskutować o asymilacji w pewnych warunkach ale o niczym więcej.
          • polski_francuz Re: Co to ma wspolnego 07.07.07, 22:56
            "Politechniki Warszawskiej."

            No tu mi ostatecznie podapadles. Jestes pewien, ze nie z Politechniki
            Wroclawskiej? Polskiego MITu?

            PF
          • ghotir Re: Co to ma wspolnego - dowcipny Picard 08.07.07, 05:35
            picard2 napisał: "Nigdy nie znajdziecie nic o moim życiu prywatnym [na tym
            forum]"

            Picard zdaje sie cierpiec na zaniki pamieci: opowiedzial nam o swoim wypadku
            rowerowym, o swoim ojcu i o "Uczelni". Jezeli to nie sa informacje o zyciu
            prywatnym to za czorta nie wiem czym sa informacje o zyciu prywatnym.

            Ty juz nam powiedziales, ze nie chcesz rozmawiac o asymilacji innej niz ta
            katolickich ludzi we Francji. Wyciales jedna z najwazniejszych spraw, z ktorymi
            teraz boryka sie Francja. Chcesz rozmawiac o "asymilacji w pewnych warunkach
            ale o niczym więcej"? No to nam tu nie pie..o swojej pozycji w elicie
            spoleczno-politycznej Francji. Takze nie pie..nam tutaj o swoich przebojach
            z lekarzami we Francji. Tylko opowiedz nam o "asymilacji" arabskich przedmiotow
            imperialnej polityki Fracji. Czekam...

            Jak chcesz "dyskutować o asymilacji" to nie wylaczaj z dyskusji sprawy Arabow;
            Francja zbyt wiele im zawdziecza aby ich ignorowac teraz.

            Jeszcze raz, Picard, uporzadkuj swoje myslenie.

            Wlasnie zwrocilem uwage na "ogonki" w poczcie Picard. Niewielu ludziom
            mieszkajacym poza Polska chce sie instalowac "ogonki". Praktycznie jedynym
            wyjatkiem sa ludzie nadajacy z zagranicy do polskich srodkow masowego przekazu.
            Zwazywszy na jego nieumiejetnosc pisania, Picard do tych wyjatkow nie nalezy.
            Zatem nasz "francuski elitysta" nadaje z Polski. Ciekawe co robi
            absolwent "Uczelni" w pogardzanej przez niego Polsce.
            • polski_francuz Re: Co to ma wspolnego - dowcipny Picard 08.07.07, 09:16
              "Ciekawe co robi absolwent "Uczelni" w pogardzanej przez niego Polsce."

              Moze daje wyklady na Politechnice Swietokrzyskiej.

              PF

              P.S. "arap to wariat ale nasz wariat", to ja napisalem....
            • berger_a Re: Co to ma wspolnego - dowcipny Picard 10.07.07, 23:37
              ghotir napisał:

              Jeszcze raz, Picard, uporzadkuj swoje myslenie.
              >
              > Wlasnie zwrocilem uwage na "ogonki" w poczcie Picard. Niewielu ludziom
              > mieszkajacym poza Polska chce sie instalowac "ogonki". Praktycznie jedynym
              > wyjatkiem sa ludzie nadajacy z zagranicy do polskich srodkow masowego
              przekazu. Zwazywszy na jego nieumiejetnosc pisania, Picard do tych wyjatkow nie
              nalezy. Zatem nasz "francuski elitysta" nadaje z Polski. Ciekawe co robi
              > absolwent "Uczelni" w pogardzanej przez niego Polsce.

              Widzisz nacinac na klawisze nie wystarczy nalezy znac troche informatyki.Na
              wsiakij pozarnyi sluczaj zanotuj sobie iz istnieja programy rozpoznajace
              automatycznie ortografie w jezyku polskim wystarczy naisnac na Inser potem
              na Poland i magicznie "ogonki" same sie dopisuja oto dwa programy
              bezplatne Firefox Mozzila i Omron M36 ktore twoje dzieci moga ci zainstalowac.
        • splitme Re: Ghotir 07.07.07, 23:17
          Aha , loregonskie alter-ego :))) Poczekaj troche , bo vertuje internet ,...
          ==============================================================================
          Ale moze sie myle i stworzyl cos istotnego. Niech sie wiec pochwali.
        • picard2 Re: Ghotir 09.07.07, 18:37
          polski_francuz napisał:

          > ty trochę Francji nie rozumiesz. Picard skonczyl w wieku 19-22 lata, elitarna
          szkole zwana Ecole Polytechnique.

          Ja mogę się wyśmiewać z X ale Tobie wara.Najpierw dostań się tam a narazie
          nie pluj powyżej Politechniki Wrocławskiej.

          I dzieki temu stal sie francuska elita. To nie zarty , ale tak naprawde we
          Francj i jest.

          Gdy tak jest we Francji to co tu robisz? zamiast jako patriota nie przeniesiesz
          się do polskiego MIT.
          >
          > I nabył właśnie elitystycznych nawykow. I tyle. I we Francji mu nikt nie
          > podskoczy, bo ma sekretarke i w ogole.

          gdzie Ty czytałeś o mojej sekretarce.
          >
          > Jest profesorem jednak i tu go dopadamy. Bo profesorowie publikuja i sa
          cytowani i albo nie. Jak sa cytowani, to mozna uznac, ze publikuja rzeczy ktore
          inni czytaja. A jak nie sa cytowani to chyba niezbyt dobrze, bo nikt ich prac
          nie czyta.

          To Twoja obsesja chcesz koniecznie udowodnić ze Ty wielki naukowiec masz
          przed sobą biurokratę.Nie będziesz mi dyktował postępowania.Ja nie pisze
          "page perso"(to sie zostawia mlodym asystentom).Moja biografia znajduje się
          na necie w oficjalnych dokumentach (trzeba za nią zapłacić) kilku forumowiczów
          posiada ten dokument wystarczy podać I.P. Oto wyjątek "Ouvres: nombreuses
          publications dans les revues scientifiques (cf.Biblio...) 26 brevets d'invention
          dont 24 exploités industriellement.Ouvrages.. 3 książki (Hermes ,Springer,Hermes).

          Aha, i chyba nalezymy do tej samej sekcji profesorow (62)

          Nie

          i raz czy dwa prosilmzeby sie swymi cytowaniami pochwalil.
          > Ale nie chcial. Woli sie chwalic sekretarka i kolegami z Uczelni. Szkoda.

          Po raz pierwszy pisze o sobie bo dość mam kopniaków od Ciebie i Tobie podobnych.
          ja nie pisze po polsku na Forum Swiat aby się chwalić osiągnięciami w fizyce.Co
          mam do powiedzenia w tej materii znajduje się na Forum Nauka.

          Ale moze sie myle i stworzyl cos istotnego. Niech sie wiec pochwali.
          > Smialo.

          Istotnego i przystepnego dla Ciebie:
          pradnica Airbus
          alternator rozrusznik np. w BMW.




          3
          • polski_francuz Nie podskakuj mily nie podskakuj 09.07.07, 19:04
            "Ja mogę się wyśmiewać z X ale Tobie wara. Najpierw dostań się tam a narazie
            nie pluj powyżej Politechniki Wrocławskiej."

            Nie moge bom za stary. A to niby dlaczego nie moge sie nasmiewac z X? W wieku 18
            zdalem na najtrudniejszy wydzial na moim horyznoncie - Elektronike. Bylo chyba
            10 kandydatow na jedno miejsce. I nie masz mi co tu podskakiwac. Czasu nie umiem
            zawracac.

            "Gdy tak jest we Francji to co tu robisz? zamiast jako patriota nie przeniesiesz
            się do polskiego MIT."

            Zarabiam pieniadze. Portfel to portfel a serce to serce. Jedno po lewej a drugie
            po prawej.

            "gdzie Ty czytałeś o mojej sekretarce."

            Gdzies czytalem na twoich postach. Masz juz skleroze w takim mlodym wieku?
            Choroba Polytechniciens? Chwalisz sie czesto.

            "Twoja obsesja chcesz koniecznie udowodnić ze Ty wielki naukowiec masz przed
            sobą biurokratę"

            Dokladnie tak. Udowodnij mi, ze sie myle!

            "Co mam do powiedzenia w tej materii znajduje się na Forum Nauka."

            Tawariszcz, co ja mam w nauce do powiedzenie to publikuje. na forum szukam:
            dyskusji, polszczyzny, przyjaciol, spedzania wolnego czasu, pozanaukowej rozrywki...

            Tym sie roznimy.

            Aha, i widze, zes w innej sekcji. W jakiej? Energetyka jest 62. No wiec to nie
            jest twoj zawod.

            "stotnego i przystepnego dla Ciebie: pradnica Airbus, alternator rozrusznik np.
            w BMW."

            A ile ksiazek napisales? Ile masz cytowan w Scopusie?

            Porownajmy sie jak profesorowie, allez, courage!

            PF

            PF
            • polski_francuz Uscislenie 09.07.07, 19:19
              "Dokladnie tak. Udowodnij mi, ze sie myle!"

              Moze niedokladnie tak. Nie uwazam siebie za wielkiego naukowca. Uwazam sie za
              solidnego naukowca. Ciebie uwazam za picera, ktory ciezko pracowal w wieku 19-22
              lata i uwaza, ze mu to na cale zycie zawodowe wystarczy.

              PF
            • picard2 Re: Nie podskakuj mily nie podskakuj 09.07.07, 20:29

              Ja pisałem na Forum aby właśnie dykutowac kulturalnie z innymi i po polsku.
              Zacząłem od Forum Nauka i powinienem tam zostać.Ty mnie wciagnoles na Forum
              Świat i gdy spostrzegłeś ze Tomek i ja to dla Ciebie za wysoko wiec chciałeś sie
              nas pozbyć.Z Tomkiem Ci się udało ja dlugo się wahałem czy nie pozbyć się Ciebie
              w prosty sposób.Ale to było niegodne wiec postanowiłem ze jesteś dla mnie
              przezroczystym nigdy nie pisałem na Twoich watkach to Ty się do mnie przyczepiałeś.
              Moje znajomości naukowe nic Cie nie obchodzą .Tutaj piszemy na pewne tematy.I
              mało mnie obchodzi Twoje samochwalstwo.
              W jednej rzeczy różnimy się głęboko ja nigdy nie obrażam dyskutantów("picuś nie
              podskakuj") bo mnie uczono elementarnej kultury o której zapomniano we
              Wrocławiu.Wiec daj mi spokój i nie wlecz się za mną.
              • polski_francuz Re: Nie podskakuj mily nie podskakuj 09.07.07, 20:40
                Sam widzisz, ze jak przychodzi do solidnej dyskusji to umykasz jak mysz.

                Picer to to francusku "baratineur".

                Latwo odgrywac geniusza wsrod ludzi, ktorzy sie nie znaja. Sprobuj powalczyc z
                podobnymi do siebie.

                I sprobuj wygrac.

                Nie tylko w wieku 19-22 lata. Ale i pozniej.

                A jak sie na to zdecydujesz, to daj mi znac. To pogadamy wwczas jak koledzy. A
                nie jak picerzy.

                PF
      • picard2 Re: Picard2's elityzm 09.07.07, 17:39
        ghotir napisał:

        > "ojciec mojego kolegi z Uczelni" pisze picard2. Tak to Picard ustanowil swoja
        > wyzszosc nad przecietnymi forumowiczami, ktorych rodzice nie posiadali kumpli
        > na "Uczelni".
        > Za chwile dowiadujemy sie, ze sprawa "nie umiecie [Francuzi] zasymilować
        > arabów) nie dotyczy tego Forum. W/g Pikard, mamy sie cieszyc tym, ze
        > Francja "zaasymilowala" bialych katolikow z innych krajow. Lepiej, mamy z tego
        > powodu oddawac czesc Francji.

        Nie na temat z duza doza chamstwa.Znasz mnie?
        • ghotir Re: Picard2's elityzm 21.07.07, 22:22
          picard2 napisał: "Znasz mnie?"

          Tak. Znam Cie.

          Przynajmniej od roku tutaj pisujesz.

          Twoje wypowiedzi ZAWSZE zmierzaja do ustawienia Ciebie jako elity francuskiej
          mysli socjologiczno-politycznej. Na dodatek w prawie kazdej swojej wypowiedzi
          informujesz nas, ze nalezysz do francuskiej elity.

          Chamstwo? Czyz chamstwem nie jest opowiadanie ludziom o tym jak bardzo jestes
          ponad nimi? Czyz chamstwem nie jest informowanie swiata, ze tylko francuski
          katolicyzm i elitarne francuskie szkoly licza sie w swiecie? Czyz chamstwem nie
          jest wylaczenie ludnosci muzulmanskiej, na ktorej plecach Fracja wybudowala
          swoje kulturalne pomniki, z dyskusji o obecnej "wielkosci" Francji?

          Znam Cie, Picard2.

          • berger_a Re: Picard2's elityzm 22.07.07, 00:19
            ghotir napisał:

            > picard2 napisał: "Znasz mnie?" Tak. Znam Cie.Przynajmniej od roku tutaj
            pisujesz. Twoje wypowiedzi ZAWSZE zmierzaja do ustawienia Ciebie jako elity
            francuskiej mysli socjologiczno-politycznej. Na dodatek w prawie kazdej swojej
            wypowiedzi informujesz nas, ze nalezysz do francuskiej elity.

            Ta przynaleznosc do elity wymyslil PF; podaj link do postu picarda jak nie to
            stul pysk.
            >
            > Chamstwo? Czyz chamstwem nie jest opowiadanie ludziom o tym jak bardzo jestes
            > ponad nimi? Czyz chamstwem nie jest informowanie swiata, ze tylko francuski
            > katolicyzm i elitarne francuskie szkoly licza sie w swiecie? Czyz chamstwem

            Znowu bzdury Chris jest hugenota
            >
            > jest wylaczenie ludnosci muzulmanskiej, na ktorej plecach Fracja wybudowala
            > swoje kulturalne pomniki, z dyskusji o obecnej "wielkosci" Francji?

            Kto podaje swoj watek moze ograniczyc temat.Picard wyraznie napisal ze chce
            dyskutowac o asymilacji we Francji ludzi pochodzacych z krajow europejskich
            i zaznaczyl ze nie nalezy odpowiadac o emigracji afroazjatychiej.Moim zdaniem
            on uwaza ze mechanizm asymilacji Polaka(ja nim jestem) nie ma nic wspolnego
            z mechanizmem asymilacji Senegalczyka.

            Znam Cie, Picard2.
            Nie trzeba miec dyplomu eliternej szkoly aby poznac twoje konfuzje umyslowe.
            Wiec znam cie Gothir i bardzo mi sie nie podobasz.
            >
            • ghotir Re: Picard2's elityzm 22.07.07, 04:45
              berger_a napisał: "Ta przynaleznosc do elity wymyslil PF"

              Nope. Te przynaleznosc do elity wymyslil Twoj wodz, Picard2.

              Nie mam powodow do "stulania pyska". Twoj "wodz" poinformowal nas wiele razy,
              ze on nalezy do elity Francji. Kiedy pojawila sie dyskusja o Twoim wodzu i
              jego "credentials" w sprawie francuskiej elity Twoj "wodz" zamilkl. Czyz to nie
              mowi Ci, wierny Tomaszu, ze Twoj "wodz" ma Cie w tylku?

              Owszem, chamstwem jest informowanie ludzi, ze tylko francuski katolicyzm i
              elitarne francuskie szkoly licza sie w swiecie. To wlasnie uczynil Twoj wodz
              Picard2. Czytaj uwazniej, berger_a. Wyglada na to, ze Twoj wodz zostawia Cie w
              szambie.

              Mnie nie interesuja Twoje watpliwe wnioski o moim procesie myslenia. To co mnie
              interesuje w wymianie postow z Toba to Twoja nieumiejetnosc myslenia. Bronisz
              kogos kto Toba pogardza.
    • jorl Re: Asymilacja we Francji. 07.07.07, 22:42
      polski_francuz napisał:

      > ty troche Francji nie rozumiesz.
      >
      > Picard skonczyl w wieku 19-22 lata, elitarna szkole zwana Ecole Polytechnique.
      > I
      > dzieki temu stal sie francuska elita. To nie zarty , ale tak naprawde we Francj
      > i
      > jest.

      Nie opowiadaj PF, we Francji z ta szkola tak jest? No to w Niemczech tak napewno
      nie jest. Mam znajomego sluzbowo inzyniera Francuza (umie po niemiecku bo ja po
      francuzku tylko to jedno potrafie!) i troche z nim o Francji rozmawialem. Wiec
      on ceni w Niemczech to ze niezbyt wyksztalceni ludzie biora sie za cos nie
      namyslajac sie dlugo i tylko robia. I cos z tego czesto dobrego jest. Sam
      stwierdzilem to samo ze w firmach niekoniecznie trzeba miec wyzsze techniczne
      wyksztalcenie aby sporo osiagnac. Trzeba ale solidnie pracowac.
      On tez twierdzil ze we Francji jest za duzo w szkolach matematyki i ze ona
      niewiele daje ale jest cwiczona dla rozwijania umyslu jak kiedys uczono lacine.
      Akurat ja jestem za matematyka ale cos w tym co on mowi jest.
      Ja uwazam ze podstawowy problem z innymi immigrantami (w Niemczech tez!) jest to
      ze w szkolach nie gona do roboty. Twardo. Takich z prymitywnych krajow trzeba na
      biezaca gonic bo w domach ich rodzice nie pogonia bo waznosci nauki sami nie
      rozumieja. Szkoly sa nieprzystosowane do tego kregu kulturowego. A bez
      wyksztalcenia nie mozna sobie BMW kupic albo trzeba go ukrasc. Albo cudze podpalac.
      Taki Stalin to swoich "Arabow" wiedzial jak cywilizowac. Do internatu, won od
      ojca i po jednej generacji rakiety taki Arab konstruowal.
      A tak to problem.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: Asymilacja we Francji. 07.07.07, 22:54
        Dobrze zrozumiales roznice miedzy Francja i Niemcami. Francuzi rozwiaza ci w
        trymiga rownanie rozniczkowe ale nie rozwiaza ci prostego problemu technicznego.
        Taka jest wlasnie tutejsza kultura.

        Bylem 2 tygodnie temu na konferencji w Tours i tlumaczylem kolezance, ze oni sie
        zajmuja "trop" podstawami problemu a ona mi odparla dumnie, ze oni sie zajmuja
        "très" podstawami problemu.

        W domysle, zostawiaja takim prymtywnym jeleniom jak jak np. ja probowac
        zastosowac technologie i sie parac Entwicklung czyli dévelopement. To jest dla
        nieczystych, emigrantow i glupkow.

        Ma to wiele konsekwencji. Panstwo inwestuje krocie w takie organizacja jak CNRS,
        ma budzet z kilka mld Euro a ich output jest kilkaset patentow.

        A EGO jak stad do Wenus.

        Cala rewolucja kulturalna czeka tutejsze uniwerki.

        Ale moje dziecko, sicher ist sicher, przygotowuje na Ecole Polytechnique:)

        PF
        • jorl Re: Asymilacja we Francji. 07.07.07, 23:04
          Tutaj w Niemczech jest "mach mal". Jak przyszedlem do pracy dostalem cos do
          skonstruowania (prostego) ale dla klienta, zrobilem, funkcjonowalo i OK.
          Pamietam jak zaraz potem dostalem do skonstruowania urzadzenie do galvanizowania
          (sterowania pradem w elektrolicie) ktore bylo spore i wiem ze poprzednie moj
          (wyrzucony) poprzednik dosc spieprzyl. Problem byl odpornosci na zaklocenia, tam
          sa przelaczane tysiace Amperow.
          Skonstruowalam, dostalem ludzi do pomocy, poszlo do klienta, zainstalowali i
          pracowalo! Mialo jeden mankament ktory zaraz usunelem (przeoczenie a nie
          niewiedza) i potem wlasciciel mnie poprosil do siebie jako ze drzwi byly otwarte
          napisal gdzies z 800 na kartce i mi podal. Zapytalem co to, powiedzial to moja
          podwyzka w DM.
          Mimo ze mam naprawde sklonnosci do teretyzowania nauczalem sie "mach mal". Dla
          niekumatych "siadz i zrob".
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: Asymilacja we Francji. 07.07.07, 23:17
            Wiem, towariszcz. Tez cos takie "mach mal" przezylem. jak przyszedlem do firmy z
            uniwerku w 1985 to firma kupila patent amerykanski. I przyjezdzal caly czas
            Amerykanin ale za cholere nie chcialo funkcjonowac.

            No i poszedlem do szefa i powiedzialem: wstrzymajcie produkcje i dajcie mi 3
            miesiace czasu a dostarcze technologie, ktora funkcjonuje. I szef sie zgodzil. I
            ja za 3 miesiace opracowalem technologie, od rownania Schrödingera poczawszy.

            I szef dal mi podwyzke i zrobil mnie Abteilungsleiter.

            Fajne czasy. Wlasnie w pracy odzyskalem szacunek do samego siebie. Szacunek,
            ktory moja pierwsza zona zdeptala gruntownie.

            Eh, stare dzieje.

            pozdro

            PF

          • berger_a Re: Asymilacja we Francji. 10.07.07, 23:49
            jorl napisał:

            > Tutaj w Niemczech jest "mach mal". Jak przyszedlem do pracy dostalem cos do
            > skonstruowania (prostego) ale dla klienta, zrobilem, funkcjonowalo i OK.
            > Pamietam jak zaraz potem dostalem do skonstruowania urzadzenie do
            galvanizowani a (sterowania pradem w elektrolicie)

            chciales napisac "przeksztalnikiem" pradu lub komutacja elektroniczna pradu.
            Rzuc okiem na S.Figurzynski "Przeksztalniki" Gebethner i Wolf Warzawa 1952.

            napisal gdzies z 800 na kartce i mi podal. Zapytalem co to, powiedzial to moja
            > podwyzka w DM.

            Ja tez daje napiwki ale nie technikom.
            • berger_a Re: Asymilacja we Francji. poprawka. 11.07.07, 00:03
              berger_a napisał:

              > jorl napisał:
              >
              > > Tutaj w Niemczech jest "mach mal". Jak przyszedlem do pracy dostalem cos
              > do
              > > skonstruowania (prostego) ale dla klienta, zrobilem, funkcjonowalo i OK.
              > > Pamietam jak zaraz potem dostalem do skonstruowania urzadzenie do
              > galvanizowani a (sterowania pradem w elektrolicie)
              >
              > chciales napisac "przeksztalnikiem" pradu lub komutacja elektroniczna pradu.
              > Rzuc okiem na S.Figurzynski "Przeksztalniki" Gebethner i Wolf Warzawa 1952.
              >
              > napisal gdzies z 800 na kartce i mi podal. Zapytalem co to, powiedzial to moja
              > > podwyzka w DM.
              >
              > Ja tez daje napiwki ale nie technikom.

              Chcialem napisac PRZEKSZTALNIKI.
      • picard2 Troche o szkolnictwie. 07.07.07, 23:32

        W przemyśle inżynier otrzymuje pierwsza prace dzięki Wyższej Uczelni ale po paru
        latach awansuje dzięki swojej pracy.Dyskusja czy za dużo czy za mało matematyki
        toczy sie we wszystkich krajach obecnie w Polsce.Od lat chce się zreformować
        Uniwersytety ale to studenci są główna przeszkoda w imię wolności wyboru nie
        chcą egzaminów wstępnych i paradoksalnie wzmacniają selekcje w Grandes Ecoles.Ja
        parę razy pisałem ze system klas przygotowawczych nie jest logiczny Ty PF
        psioczysz na X ale dla Twojej corki namierzasz Faidherbe.(gdzie wykłada jeden z
        najlepszych chemików prof. Dubois).Gdy za 20 lat będzie ministrem to nikt nie
        napisze ona jest nieczysta Francuska.
        Chciałbym tez przypomnieć ze TGV ,Ariane ,Airbus,Eurocopter,centrale EPR,
        centrale elektryczne "maremotrice" i dużo innych rzeczy są dziełami głupich
        francuskich inżynierów z rożnych Uczelni.
        • polski_francuz Re: Troche o szkolnictwie. 07.07.07, 23:37
          Czy ja mowie, ze Francja jest be?

          Mowie, ze moze byc jeszcze lepsza!

          Uwazam, ze osiagasz postepy: sluchasz i sie sie o byle g... nie obrazasz. Dam ci
          maly handicap jak zagramy w tenisa:)

          Pozdro

          PF
    • jorl picard 07.07.07, 23:10
      picard2 napisał:

      >
      > Z moim wątkiem.Nigdy nie znajdziecie nic o moim życiu prywatnym bo to nie
      > garden party ale Forum.

      A ja jakos nie wierze ze picard jest cale (praktycznie) zycie we Francji. Sam
      mam dziecko, nawet bylo rok w Polsce w szkole i napewno by tak bezblednie nie
      potrafilo pisac jak on po polsku.
      Znam inne dziecie tez.
      Dla mnie MUSIAL chodzic do szkoly w Polsce, musial co najmniej czesto tam przebywac.
      Zreszta w sprawach technicznych cos wie ale jakos mam wrazenie ze nie do konca.
      Chociaz za malo czytalem jego.
      A o Darfurze to juz nie majac pojecia pisze glupoty.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: picard 07.07.07, 23:24
        Jorl, to juz bylo.

        Nimm es an, dass Picard ist wer er schildert zu sein. Czyli przyjmij za dobra
        monete, ze Picard jest tym za kogo sie podaje.

        Co prawda go nie poznalem, ale nie chce raz jeszcze przezywac forumowej wojny.

        Also, mach mit tawariszcz!

        PF
        • ghotir Re: picard 08.07.07, 05:43
          PF napisal do Jorl: "nie chce raz jeszcze przezywac forumowej wojny"

          Wybacz, PF, Picard doprowadzil mnie do bialej goraczki. Czesciowo winne jest
          tutaj moje zalozenie sprzed dwoch lat, ze Picard to sensowny forumowicz. Teraz
          zaczynam widziec, ze Picard to jakis zakochany we francuskiej elicie
          nastolatek.
          • cyniol Re: picard 08.07.07, 06:21
            ghotir napisał:

            > PF napisal do Jorl: "nie chce raz jeszcze przezywac forumowej wojny"
            >
            > Wybacz, PF, Picard doprowadzil mnie do bialej goraczki. Czesciowo winne jest
            > tutaj moje zalozenie sprzed dwoch lat, ze Picard to sensowny forumowicz. Teraz
            > zaczynam widziec, ze Picard to jakis zakochany we francuskiej elicie
            > nastolatek.
            Ja mysle, ze picard to prowokator, ale jaki??? Z tymi ogonkami to prawda. Ja
            wprawdzie mam ale rzadko uzywam. Rowniez francuskie akcenty mam, ale kiedy nie
            uzywam przez pewien czas to musze sie dobrze naklikac, aby sobie przypomniec jak
            to dziala. Oczywistym faktem jest, ze czlowiek wyksztalcony musi znac znaczenie
            slowa asymilacja. Picard na wstepie oznajmil, ze przez cale zycie nie
            wiedzial, po czym wspomina o Tuwimie.
            Oznajmia rowniez, ze slowo asymilacja istnieje w matematyce i mimochodem rzuca,
            ze nie o to tutaj chodzi.W Wielkim Slowniku jezyka polskiego nie ma nic na
            temat asymilacji w matematyce. Jest tylko 5 znaczen(wlasciwa, ktora zacytowalem,
            oraz dwie z zakresu psychologii,jedna z biologii oraz z jezykoznawstwa) i zadna
            nie jest zwiazana z matematyka.Moze picard blizej wyjasni co mial na mysli?
          • picard2 Re: picard 09.07.07, 18:42
            ghotir napisał:

            > PF napisal do Jorl: "nie chce raz jeszcze przezywac forumowej wojny"
            >
            > Wybacz, PF, Picard doprowadzil mnie do bialej goraczki. Czesciowo winne jest
            > tutaj moje zalozenie sprzed dwoch lat, ze Picard to sensowny forumowicz. Teraz
            > zaczynam widziec, ze Picard to jakis zakochany we francuskiej elicie
            > nastolatek.

            Czym doprowadziłem Ciebie do białej gorączki.Nikt Ciebie nie zmuszał abyś czytał
            ten post.
      • picard2 Ghotir 07.07.07, 23:59
        jorl napisał:

        > picard2 napisał:
        > Z moim wątkiem.Nigdy nie znajdziecie nic o moim życiu prywatnym bo to nie
        > > garden party ale Forum.
        >
        > A ja jakos nie wierze ze picard jest cale (praktycznie) zycie we Francji. Sam
        > mam dziecko, nawet bylo rok w Polsce w szkole i napewno by tak bezblednie nie
        > potrafilo pisac jak on po polsku.
        > Znam inne dziecie tez. Dla mnie MUSIAL chodzic do szkoly w Polsce, musial co
        najmniej czesto tam przebywac.

        To nie o mnie byla mowa ale o asymilacji i Twoja opinia malo mnie obchodzi.

        Zreszta w sprawach technicznych cos wie ale jakos mam wrazenie ze nie do konca.

        Po 14 tym lipca wroce z wakacji i podam Twoje zdanie na Inranecie.Powiedz
        mi uprzejmie z jakiej dziedziny masz nagrode Nobla.

        Chociaz za malo czytalem jego.

        Gdzie czytales aby miec sady tak kategoryczne


        > A o Darfurze to juz nie majac pojecia pisze glupoty.

        Po raz pierwsy na Forum zwrocilem uwage na Ciebie gdy w sposob niedorzeczny
        zabrales glos o moim poscie o Darfur
        Czy widziales w moich postach takie zdania jak "glupoty pisze"
        To nie zupenie jest nieprawda ze nie chce nauczac niczego na tym forum
        Chce przyswoic niektorym troche kultury i dobrego wychowania panie jorl.

        >Chris.
      • zibi_mazurak Re: picard 08.07.07, 16:04
        Problem polega na tym ze to bzdura. Picard tez czasami popelnia bledy literowe i
        ortograficzne.

        Gdybys nie byl glupi to bys nie pisal bzdur, a tak to ciebie nawet Picard nie
        lubi, a ja na przyklad kilka dni temu dostalem list od samej Cecilii Sarkozy
        (tak, zgadza sie, dobrze przeczytales).
    • jorl PF 07.07.07, 23:25
      polski_francuz napisał:


      > Fajne czasy. Wlasnie w pracy odzyskalem szacunek do samego siebie. Szacunek,
      > ktory moja pierwsza zona zdeptala gruntownie.
      >
      > Eh, stare dzieje.

      Ja mam takie powiedzenie "co mnie nie zabije zrobi mnie silniejszym". I naprawde
      mnie trudno zabic a wiec wszystkie przeciwnosci hartowaly mnie.
      Niestety, dodam "Jak hartowala sie stal" Ha..ha.
      Spac, w poniedzialek mam wolne bo moja historyczka ma w niedziele egzamin z
      laciny i przesunelem wyjazd o jeden dzien.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: PF 07.07.07, 23:29
        "co mnie nie zabije zrobi mnie silniejszym"

        Przyjemna zbieznosc pogladow:)

        Zebys jeszcze tak nie wariowal z mlodkami!

        Pozdro

        PF
        • jorl Re: PF 07.07.07, 23:38
          polski_francuz napisał:

          > "co mnie nie zabije zrobi mnie silniejszym"
          >
          > Przyjemna zbieznosc pogladow:)
          >
          > Zebys jeszcze tak nie wariowal z mlodkami!

          Zazdroscisz? Moj lekarz, troche podobny do mnie, mowi mi ze mam dalej tak
          jechac. On sam lata czasami do Tajlandi ale mi zazdrosci. I to tak mowi i
          napewno nie zartuje.
          Naprawde mam najlepszy miasto do mieszkania jakie mozna byloby sobie wymyslic.
          Tutaj Stworca (?) trzymal nademna niewierzacym laskawa reke.
          Co ja bym zrobil w NY? A niewiele brakowalo! Nawet w takim München!
          Pamietam jak po wyladowaniu w Berlinie Zach. chcielismy pojechac dalej. Moja
          zona bala sie Muru. A ja mawialem co ta komuna mi zrobi? Zawiezie mnie do Polski
          przykuje do biurka? Ja wierzylem w rozsadek komuny.
          I dobrze zrobilem.
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: PF 07.07.07, 23:44
            "Zazdroscisz?"

            Rzadko. Staram sie o pzytywne podejscie do sprawy. I napady zazdrosci staram sie
            sie zdusic w zarodku.

            Ale, po litewsku chyba, lubie sobie pociagnac lacha. Szczegolnie jak mi sie ktos
            podklada:)

            Berlin jest OK, keine Frage.

            Trzym sie

            PF
    • jorl picard 07.07.07, 23:55
      picard2 napisał:

      > latach awansuje dzięki swojej pracy.Dyskusja czy za dużo czy za mało matematyki
      > toczy sie we wszystkich krajach obecnie w Polsce.Od lat chce się zreformować
      > Uniwersytety ale to studenci są główna przeszkoda w imię wolności wyboru nie
      > chcą egzaminów wstępnych i paradoksalnie wzmacniają selekcje w Grandes Ecoles.J

      ja zawsze uwazalem ze matematyka jest wazna. Z moja corka w Niemczech robilem
      dodatkowe zadania ztez i z polskich ksiazek. Uciekla mi co prawda na medycyne
      ale z matematyki dawala bedac na medycynie czyli nie majac nic nia wspolnego
      korepetycje.


      > Chciałbym tez przypomnieć ze TGV ,Ariane ,Airbus,Eurocopter,centrale EPR,
      > centrale elektryczne "maremotrice" i dużo innych rzeczy są dziełami głupich
      > francuskich inżynierów z rożnych Uczelni.

      To ladnie brzmi ale te duze urzadzenia skladaja sie z tysiecy mniejszych ktore
      sa opracowywane w tysiacach firm i nawet firemek.

      I tam naprawde nie siedza wielcy naukowcy a tacy "mach mal" Co najmniej w Niemczech.
      Ale moja firma zaczyna powoli wchodzic na rynek francuzki. Zreszta znam dobrze
      jedna duza we Francji ale to nie jest typowa bo jest filia niemieckiej i tam
      Niemcy maja sporo do powiedzenia.
      Z tym ze mialem do czynienia z francuzkimi inzynierami. Normalni dla mnie. Czy
      teoretycy? Jakos mnie tam cenia ze wlasnie ja jestem teoretyk. Ale w Niemczech
      sie nauczylem ze teoria jest dobra jak sie da w praktyce zastosowac i klient ja
      kupi. Jak sie na rynku nie potwierdzi to kant d.. rozbic.
      Zreszta picard co podajesz to sa urzadzenia zbudowane na zlecenia panstwowe.
      Centrale sa dla poczty panstwowej. Tu sie rzadzi innymi prawami. Poza tym
      Airbus, Ariana czy Eurocopter jest z wielu krajow. I skad wiecej? Moze z
      Niemiec? Widzialem urzadzenia elektroniczne do Airbusu w Niemczech konstruowane.
      Pozdrowienia
      • picard2 Re: picard 08.07.07, 00:09

        Gdzie ja cos pisalem o Poczcie? Jestem z zawodu energetykiem o czym zreszta
        pisalem..
      • picard2 Re: picard 09.07.07, 19:06
        jorl napisał:

        > picard2 napisał:

        > > Chciałbym tez przypomnieć ze TGV ,Ariane ,Airbus,Eurocopter,centrale EPR,
        > > centrale elektryczne "maremotrice" i dużo innych rzeczy są dziełami głupich
        > > francuskich inżynierów z rożnych Uczelni.
        >
        > To ladnie brzmi ale te duze urzadzenia skladaja sie z tysiecy mniejszych ktore
        > sa opracowywane w tysiacach firm i nawet firemek.

        Naprawde Boeing tez! to znaczy ze ten Boeing 787 jest troche dzielem francuskich
        inzynierow jak podala dzisiaj BBC amerykanska maszyna posiada system mechaniczny
        i informatyczny fabrykowany we Francji.Ze cale sterowanie Boeinga jest oprte
        o bezkonkurencyjny dzis program informatyczny Matra.Jesli dodasz do tego
        silniki SNECMA to, polowa ceny kazdego Boeinga wraca do Europy.

        . Jak sie na rynku nie potwierdzi to kant d.. rozbic.
        > Zreszta picard co podajesz to sa urzadzenia zbudowane na zlecenia panstwowe.
        > Centrale sa dla poczty panstwowej. Tu sie rzadzi innymi prawami. Poza tym
        > Airbus, Ariana czy Eurocopter jest z wielu krajow. I skad wiecej? Moze z
        > Niemiec? Widzialem urzadzenia elektroniczne do Airbusu w Niemczech konstruowane

        To dla mnie rewelacja

        >
      • picard2 Re: picard 09.07.07, 19:10
        jorl napisał:

        > picard2 napisał:

        > > Chciałbym tez przypomnieć ze TGV ,Ariane ,Airbus,Eurocopter,centrale EPR,
        > > centrale elektryczne "maremotrice" i dużo innych rzeczy są dziełami głupich
        > > francuskich inżynierów z rożnych Uczelni.
        >
        > To ladnie brzmi ale te duze urzadzenia skladaja sie z tysiecy mniejszych ktore
        > sa opracowywane w tysiacach firm i nawet firemek.

        Naprawde Boeing tez! to znaczy ze ten Boeing 787 jest troche dzielem francuskich
        inzynierow jak podala dzisiaj BBC amerykanska maszyna posiada system mechaniczny
        i informatyczny kol fabrykowany we Francji.Ze cale sterowanie Boeinga jest
        oparteo bezkonkurencyjny dzis program informatyczny Matra.Jesli dodasz do tego
        silniki SNECMA to, polowa ceny kazdego Boeinga wraca do Europy.

        .
        > Niemiec? Widzialem urzadzenia elektroniczne do Airbusu w Niemczech konstruowane

        To dla mnie rewelacja

        >
    • jorl picard 08.07.07, 00:13
      picard2 napisał:

      > To nie o mnie byla mowa ale o asymilacji i Twoja opinia malo mnie obchodzi.

      Ja zato zauwazym troche przypadkowo jak przyznales sie do klamstwa na forum bo
      byles przylapany na nim.
      Mnie NIGDY nie przylapiesz na klamstwie z tej prostej przyczyny ze ja tego nie
      robie.
      Wychodze z zalozenia ze tylko slabi klamia tak zreszta nauczylem swoja corke.
      Dlatego wartosc Twoja dla mnie jest mizerna.
      No i moze chcesz powiedziec ze w "twoim" watku wolno tylko to pisac co "Ty"
      laskawie pozwolisz?



      > Zreszta w sprawach technicznych cos wie ale jakos mam wrazenie ze nie do konca
      > .
      >
      > Po 14 tym lipca wroce z wakacji i podam Twoje zdanie na Inranecie.Powiedz
      > mi uprzejmie z jakiej dziedziny masz nagrode Nobla.

      Nobla? Ty masz w glowie wszystko po kolei? Jasne ze nie mam i jakos sobie bez
      tego dobrze daje rade.


      > Chociaz za malo czytalem jego.
      >
      > Gdzie czytales aby miec sady tak kategoryczne

      Pisales O GPSie. To elektronika. Moja dziedzina chociaz oczywiscie nie
      konstruuje odbiornikow GPSa ale moge ocenic czy to fachowiec pisze czy hobbysta.
      I tak jakos bardziej wyszlo mi ze hobbysta. Ale to w koniunktivie pisze.

      >
      > > A o Darfurze to juz nie majac pojecia pisze glupoty.
      >
      > Po raz pierwsy na Forum zwrocilem uwage na Ciebie gdy w sposob niedorzeczny
      > zabrales glos o moim poscie o Darfur
      > Czy widziales w moich postach takie zdania jak "glupoty pisze"
      > To nie zupenie jest nieprawda ze nie chce nauczac niczego na tym forum
      > Chce przyswoic niektorym troche kultury i dobrego wychowania panie jorl.

      I to Ty ktory cos naklamales chcesz MNIE uczyc kultury? Poza tym dalej jak
      "glupota" sie nie posuwam i akurat o Darfurze takowa pisales.
      Mi odpowiedziales ze mam komunistyczne poglady. To tez panie picard glupota.
      Pozdrowienia
    • i-love-2-bike Re: Asymilacja we Francji. 08.07.07, 00:13
      sorry picard,ale dla kazdego emigranta a znam ich wielu najlepszym przykladem na
      akceptacje i asymilacje jest USA,europa jest wybiorcza,obnosi sie rasowo i wielu
      jest takimi snobami,ze w XXI wieku to az smieszy.zawsze mam z wami problemy:)
      • jorl -2- 08.07.07, 00:27
        i-love-2-bike napisała:

        > sorry picard,ale dla kazdego emigranta a znam ich wielu najlepszym przykladem n
        > a
        > akceptacje i asymilacje jest USA,europa jest wybiorcza,obnosi sie rasowo i wiel
        > u
        > jest takimi snobami,ze w XXI wieku to az smieszy.zawsze mam z wami problemy:)

        Ale z takimi o innej farbie skory macie i w USA problemy prawda -2-? Z taka czarna?
        Czy moze chcesz powiedziec ze nie?
        Musicie wprowadzac odwrotna dyskryminacje a i tak nadproporcjonalnie siedzi w
        wiezieniach takich czarnych u was.
        Pozdrowienia
      • picard2 Re: Asymilacja we Francji. 08.07.07, 22:15
        i-love-2-bike napisała: sorry picard,ale dla kazdego emigranta a znam ich
        wielu najlepszym przykladem na akceptacje i asymilacje jest USA,europa jest
        wybiorcza,obnosi sie rasowo i wielu jest takimi snobami,ze w XXI wieku to az
        smieszy.zawsze mam z wami problemy:)

        Moze ten post sprawi Ci kłopoty ale po za you know ... Twoja wypowiedz jest
        wyjątkiem :piszesz na temat nie opluwasz innych i co najważniejsze nie kłamiesz.
        Ja właśnie chciałem porównać metody asymilacji.Ameryka jest ciekawym
        przykładem gdyz cudzoziemiec ma natychmiast pomoc od swojego środowiska.np.
        Polak od "Polonii amerykańskiej" itd.Społeczeństwo jest amerykańskim i
        narodowościowym można być polskim Amerykaninem bo wszyscy maja korzenie i ich
        nie kryją.
    • jorl picard 08.07.07, 00:23
      picard2 napisał:

      >
      > Gdzie ja cos pisalem o Poczcie? Jestem z zawodu energetykiem o czym zreszta
      > pisalem..

      OK nie poczta a energetyka. Przecztalem jeszcze raz i to centrala energetyczna
      a nie telefoniczna. Skojarzylo mi sie jako ze w Polsce kiedys byla francuska
      licencja na centrale tel.
      Nic to nie zmienia bo tak i energetyka jak i poczta sa panstwowe a wiec
      zamowienia na nie rzadza sie innymi jak rynkowe prawami. Ja wiem z mojej
      praktyki ze zlecenia na konstruowanie dla przedsiebiorstw panstwowych jak
      energetyka daja duzo pieniedzy i sa latwe. Inaczej dla firm naprawde prywatnych.
      A my mamy takich wiekszasc.

      Twoje slowa drogi picard2

      > Chciałbym tez przypomnieć ze TGV ,Ariane ,Airbus,Eurocopter,centrale EPR,
      > centrale elektryczne "maremotrice" i dużo innych rzeczy są dziełami głupich
      > francuskich inżynierów z rożnych Uczelni.

      Napisalem poprzednio ze Ariane, Eurocopter Airbus sa WSPOLNYM wielu krajow a
      nie francuskim produktem. Ty napisalec ze francuscy inzynierowie.
      Odwolujesz to co napisales? Czy dalej sie przy tej GLUPOCIE upierasz?

      Pozdrowienia


    • cyniol Re: Do Picarda 2 w sprawie asymilacji 08.07.07, 04:12
      picard2 napisał:
      >
      > Przed dwoma laty znalem tylko jedno tłumaczenie słowa "assimilation" na jeżyk
      > polski a mianowicie "przyswajanie".(istnieje tez w matematyce wyrażenie
      > specyficzne ale nie o to tutaj chodzi).
      > Szczegolnie na FS zapoznałem sie ze słowami: polak czysty,polak zasymilowany
      > (który nie może być czysty)itd.

      Slowo asymilacja w jezyku polskim znaczy to samo co w jezyku francuskim czy tez
      angielskim: upodobnienie sie,przyswojenie, wchloniecie,szczegolnie upodobnienie
      sie pod wzgledem narodowym, przyswojenie kultury innego narodu. Jest rowniez
      asmilacja biol. jezykowa, psych.(Slownik jezyka polskiego). Nie rozumiem jak
      czlowiek wielce wyksztalcony i oczytany dopiero przed dwoma laty zorientowal sie
      co znaczy slowo asymilacja w znaczeniu upodobnienia sie pod wzgledem narodowym.
      Mysle, ze chciales przez to powiedziec, ze we Francji nie istnieje wymog
      asymilacji, aby osiagnac sukces zawodowy? Brak obcego akcentu w poslugiwaniu sie
      jezykiem danego kraju nie ma nic wspolnego z asymilacja.

      > Dlaczego nie ma we Francji "asymilowanych" bo to jest zbyteczne. Uswiadomilem
      > sobie to przed paru miesiacami gdy spadłem z roweru i uszkodziłem ścięgno w
      > kolanie.Jak zwykle w tego rodzaju wypadkach lekarze maja pleno wytłumaczeń
      > rozniacych sie calkowicie.Pamietalem ze ojciec mojego kolegi z Uczelni byl
      > specjalista medycyny sportowej.Poprosilem o wizyte "jesli to jest pilne to
      > mam termin w październiku" powiedziała sekretarka.Zadzwoniłem do Kolegi z
      > którym nie widzielismy się od 10 lat i prawem fizycznym który
      > nazywamy(piston=protekcja) przyjęto mnie natychmiast co mnie zdziwiło to
      > akcent profesora który świadczył o jego nie francuskim pochodzeniu.

      Kilka razy czytalem, aby zrozumiec o co ci chodzi.Co do protekcji to istnieje
      wszedzie, ja rowniez z niej korzystam, aby dostac sie do dobrego specjalisty,
      bez czekania kilku miesiecy w kolejce, ale nie przyszloby mi do glowy, aby pisac
      o tym na FS.
      W Kanadzie wiekszosc lekarzy ma obcy akcent, ale nikt nie przywiazuje do tego
      zadnej wagi, liczy sie bowiem tylko i wylacznie profesjonalizma tego medyka.

      > Historia Rodziny jest typowa dla przybyszów do Francji z Hiszpanii,Portugalii
      > Polski no i Zydow.
      > Rodzice nie znający często francuskiego i bardzo biedni robili wszystko aby
      > dać wykształcenie swoim dzieciom wtedy zaczynała funkcjonować "winda socjalna"
      > (szkoła publiczna) i asymilowała przybyszów wtapiając ich w masę
      > społeczeństwa.W obecnym rządzie polowa ministrów ma przodków zagranicznych nie
      > mówiąc o Prezydencie czy o laureacie Nobla z fizyki Szarpaku (Charpac).

      Identyczna sytuacja w Kanadzie.

      > Oczywiście rytualne pytanie : ale nie umiecie zasymilować arabów) nie dotyczy
      > tego Forum.
      > Pytanie które stawiam:DLACZEGO INNI NIE UMIEJĄ (ALBO NIE CHCĄ) ROBIĆ TEGO CO
      > FRANCJA?
      >
      I wlasnie dlatego przeslalem ci do przeczytania artykul sprzed dwoch tygodni o
      konflikcie miedzy Zydami Hasydami a mieszkanacami miejscowosci St. Adele w
      Quebeku. Konflikt nastapil poniewaz Zydzi ci nie sa zasymilowani. W St. Adele,
      pieknej i drogiej miejscowosci w Quebeku maja swoje domy letniskowe lekarze,
      adwokaci, ksiegowi najrozniejszych narodowosci i z roznymi akcentami i nigdy nie
      bylo z tego powodu problemu. Problem powstal kiedy pojawili sie Hasydzi. Malo
      tego, od paru miesiecy nieznani sprawcy podpalaja im te ich domki letniskowe.
      Twierdzisz, ze we Francji asymilacja jest zbedna, malo tego nie znales w ogole
      tego terminu:))).
      Czy sadzisz wobec tego, ze gdyby Sarkozy byl Zydem Hasydem albo Sikhem z
      turbanem, to mialby jakies szanse, aby zostac prezydentem Francji? Czy mialby
      rowniez szanse, aby zostac prezydentem Francji jesliby mowil w jezyku francuskim
      z akcentem?

      Jeszce jeden przyklad z Kanady, wzorca dla swiata w kwestii prowadzenia polityki
      imigracyjnej. Pare lat temu Partia Quebecois przegrala organizowane przez siebie
      referendum o separacje Quebeku. Owczesny premier Jacques Parizeau, po przegranej
      oswiadczyl, ze stalo sie tak dlatego tylko z powodu glosow etnikow i Zydow.
      Nawiasem mowiac jest rowniez absolwentem elitarnej Szkoly Administracji
      Publicznej w Paryzu.
      • cyniol Re: Do Picarda 2 w sprawie asymilacji 08.07.07, 04:20
        Saarkozy zostal wybrany na stanowisko prezydenta Francji, poniewaz Francuzi
        uwazaja, ze jest Zydem ( nie wiem w ilu procentach) zasymilowanym. Kwasniewski w
        Polsce rowniez z tego samego powodu. Twierdzenie przez ciebie, ze we Francji
        kwestia jego pochodzenia nie byla podnoszona jest bzdura. Skad bym mial na ten
        temat informacje? Z prasy francuskiej wlasnie.
        • cyniol Re: Jeszcze mala dygresja, ale juz nie do Picarda 08.07.07, 05:41
          poniewaz nie jest zwiazana z tematem asymilacji. Wyobrazmy sobie podobna
          sytuacje w Polsce. Mam na mysli podpalanie domkow letniskowych czyli tzw.
          chalet, Hasydom. Temat ten bylby za sprawa JWC na pierwszych stronach prasy
          swiatowej. Ciekawi mnie czy ktokolwiek z uczestnikow forum slyszal cokolwiek na
          ten temat?
        • picard2 Re: Do Picarda 2 w sprawie asymilacji 09.07.07, 19:21
          cyniol napisał:

          > Saarkozy zostal wybrany na stanowisko prezydenta Francji, poniewaz Francuzi
          > uwazaja, ze jest Zydem ( nie wiem w ilu procentach) zasymilowanym. Kwasniewski
          > w
          > Polsce rowniez z tego samego powodu. Twierdzenie przez ciebie, ze we Francji
          > kwestia jego pochodzenia nie byla podnoszona jest bzdura. Skad bym mial na ten
          > temat informacje? Z prasy francuskiej wlasnie.

          Juz dochodzisz do nieskonczonzj bzduru.Sarkozy zostal wybranym do jest zydem?
    • you-know-who ramble ramble ramble 08.07.07, 06:57
      1.
      asymilacja to jedno, a integracja to co innego; w kanadzie na przyklad nikt
      nikogo nie namawia ani nie popycha do asymilacji (przejecia kultury), tylko i
      wylacznie do integracji (zycia jako pelnowartosciowy i aktywny uczestnik
      spolecznosci).

      2. poniewaz tak chwalicie 'can do', a ja lubie dyskutowac, powiem wam ze
      wasze zdolnosci do rozwiazywania zyciowych problemow przemyslowych autentycznie
      cenie. jednak pracuje w basic utterly useless science i nie zamierzam jej
      porzucic. nie dlatego tylko ze jestem leniwy czy ze mam tenure. nie dlatego ze
      nie umiem rozwiazac praktycznych problemow (niestety musze poprawiac moj dom po
      kontraktorach ;-). nie dlatego ze sie brzydze.

      w waszym fachu inzynieryjnym nie macie tej wolnosci ktora ja mam.
      inzynierowie ktorzy mi imponuja to tacy, ktorzy porzucaja korporacyjne
      wiezienie, tajemniczosc i patenty, i oddaja sie realizacji swoich marzen.
      rozdaja je innym. jak r. vangrunsven ktory nie chcial pozostac u boeinga
      i dal ludziom swoje projekty niejako za darmo.

      raz, przedwczesny kryzys wieku sredniego popchnal mnie do granicy szalenstwa.
      voices in my head mowily mi, zebym porzucil moja dziedzine i zajal sie zupelnie
      inna do ktorej szczerze mowiac nie mialem kwalifikacji, ale ktora byla
      jednoczesnie wyzwaniem intelektualnym i czyms odwrotnym do otwartej akademii.
      (nie, nie mialo to nic wspolnego z wojskiem!! ale w pewnym sensie zobowiazania
      ktore bym mial w stosunku do firmy bylyby silniejsze niz mafijne.)
      chcialem przehandlowac wolnosc za miliony dolarow (i to zapewne juz po 5
      latach)! nie udalo mi sie, dzieki bogu. za to zrozumialem lepiej to co mam.


      --
      3.
      ps. poniewaz juz pare razy wpadlem, nie poprawiam "wer er schildert" pfie.
      trzymanko
      • polski_francuz Re: ramble ramble ramble 08.07.07, 09:25
        "chcialem przehandlowac wolnosc za miliony dolarow (i to zapewne juz po 5 latach)!"

        start up = spin off jak sadze? I co za pomysl miales?

        PF
        • polski_francuz wer er zu sein schildert? 08.07.07, 09:47
          i juz nieczepiajsia

          PF
          • you-know-who Re: wer er zu sein schildert? 08.07.07, 16:25
            nie, myslalem raczej o wem er schildert. never mind :-)
        • you-know-who Re: ramble ramble ramble 08.07.07, 16:33
          > I co za pomysl miales?

          no cos ty, nie wiesz ze fs jest pelne industrialnych szpionow :-?
          nie, to bylo troszke cos innego (mail)
    • jorl y-k-w 09.07.07, 19:00
      you-know-who napisał:

      > 1.
      > asymilacja to jedno, a integracja to co innego; w kanadzie na przyklad nikt
      > nikogo nie namawia ani nie popycha do asymilacji (przejecia kultury), tylko i
      > wylacznie do integracji (zycia jako pelnowartosciowy i aktywny uczestnik
      > spolecznosci).

      Jak na pierwsze pokolenie byc pelnowartosciowym i aktywnym czyli pracowac na
      emigracji na swoim poziomie wystarczy. Chociaz w Niemczech, mimo ze sie mowi ze
      to tutaj nie mozliwe, sadze ze conajmniej ja mialbym szanse.
      Ale nie mam czasu. Na emeryturze? Od pracy i dziewczyn? Chociaz nie dopuszcza
      mysli emerytury od dziewczyn! Br...
      Mysle ze wiara gory przenosi. Wiec i u mnie tak bedzie.



      > 2. poniewaz tak chwalicie 'can do', a ja lubie dyskutowac, powiem wam ze
      > wasze zdolnosci do rozwiazywania zyciowych problemow przemyslowych autentycznie
      > cenie. jednak pracuje w basic utterly useless science i nie zamierzam jej
      > porzucic. nie dlatego tylko ze jestem leniwy czy ze mam tenure. nie dlatego ze
      > nie umiem rozwiazac praktycznych problemow (niestety musze poprawiac moj dom po
      > kontraktorach ;-). nie dlatego ze sie brzydze.
      >
      > w waszym fachu inzynieryjnym nie macie tej wolnosci ktora ja mam.
      > inzynierowie ktorzy mi imponuja to tacy, ktorzy porzucaja korporacyjne
      > wiezienie, tajemniczosc i patenty, i oddaja sie realizacji swoich marzen.
      > rozdaja je innym. jak r. vangrunsven ktory nie chcial pozostac u boeinga
      > i dal ludziom swoje projekty niejako za darmo.

      Ja uwazam ze mam wolnosc. Podejmowania decyzji, kierowania ludzmi, naturalnie
      ograniczeniami sa klienci ale to nie jest ograniczenie wolnosci. Bo oni chca to
      co i tak byc obiektywnie powinno. Wiec powinienem z wlasnego napedu i tak tak
      zrobic.
      A szef jest tez jak klient.

      Ale czasami sie zastanawiam czy nie byloby lepiej dla mnie byc
      fizykiem-naukowcem. Jak Budda ma racje i sa reinkarnacje w nastepnym zyciu
      poprobuje. I zobacze co lepiej.
      Niestety mam niskie zdanie o uniwersytetach. W Niemczech. Moja corka poprobowala
      i bylo tam dokladnie tak samo zle jak ja myslalem ze jest. Ona zrezygnowala
      chociaz ja bardzo chcieli. Jej prof.
      Pozdrowienia
    • jorl Re: Asymilacja we Francji. 09.07.07, 19:17
      picard2 napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > > picard2 napisał:
      >
      > > > Chciałbym tez przypomnieć ze TGV ,Ariane ,Airbus,Eurocopter,central
      > e EPR,
      > > > centrale elektryczne "maremotrice" i dużo innych rzeczy są dziełami
      > głupich
      > > > francuskich inżynierów z rożnych Uczelni.
      > >
      > > To ladnie brzmi ale te duze urzadzenia skladaja sie z tysiecy mniejszych
      > ktore
      > > sa opracowywane w tysiacach firm i nawet firemek.
      >
      > Naprawde Boeing tez! to znaczy ze ten Boeing 787 jest troche dzielem francuskic
      > h
      > inzynierow jak podala dzisiaj BBC amerykanska maszyna posiada system mechaniczn
      > y
      > i informatyczny fabrykowany we Francji.Ze cale sterowanie Boeinga jest oprte
      > o bezkonkurencyjny dzis program informatyczny Matra.Jesli dodasz do tego
      > silniki SNECMA to, polowa ceny kazdego Boeinga wraca do Europy.
      >
      > . Jak sie na rynku nie potwierdzi to kant d.. rozbic.
      > > Zreszta picard co podajesz to sa urzadzenia zbudowane na zlecenia panstwo
      > we.
      > > Centrale sa dla poczty panstwowej. Tu sie rzadzi innymi prawami. Poza tym
      > > Airbus, Ariana czy Eurocopter jest z wielu krajow. I skad wiecej? Moze z
      > > Niemiec? Widzialem urzadzenia elektroniczne do Airbusu w Niemczech konstr
      > uowane
      >
      > To dla mnie rewelacja


      W czym jestes fachowiec picard?? Bo przeciez samoloty maja wazne urzadzenie
      potrojne albo i poczworne. Dla bezpieczenstwa. Aby sie nawzajem kontrolowaly. I
      aby nie ulegaly bledowi w tej samej sytuacji musza byc konstruowane przez
      roznych ludzi najlepiej rozne firmy a jeszcze lepiej z roznych krajow. Zreszta
      niewiele jest takich firma na Swiecie. Dlatego tez w Boeniga sa francuskie
      niemieckie czy brytyjskie jak i w Airbusach amerykanskie itd.

      To dla Ciebie picard rewelacje? To na czym sie Ty znasz?
      Ja nie konstruuje do samolotow ale do maszyn ktore tez potrzebuja
      zwielokrotnionych systemow. Podwojnych SIL2, SIL3 . Dzwigi, koparki, maszyny do
      obroki materialow.

      Pozdrowienia

      • picard2 Re: Asymilacja we Francji. 11.07.07, 22:25
        jorl napisał:


        >W czym jestes fachowiec picard??

        A w czym to Ciebie obchodzi? Ty bierzesz przykład z polskiego-(samozwańczego)
        francuza i bawisz sie w sędziego śledczego.Tutaj dyskutuje sie na temat
        i treść nie zależy od tytułów forumowicza .Tutaj szewc lub wykładowca na
        poziomie technikum jakim jest ESPCL(Ecole Supérieure de Pysique
        et de la Chimie Industrieles de de la ville de Lille) moze miec racje przeciwko
        Członkowi Akademii Nauk (nawet technologicznych) jeśli przedstawia swoje zdanie
        w sposób logiczny.

        Bo przeciez samoloty maja wazne urzadzenie
        > potrojne albo i poczworne. Dla bezpieczenstwa. Aby sie nawzajem kontrolowaly.
        I aby nie ulegaly bledowi w tej samej sytuacji musza byc konstruowane przez
        > roznych ludzi najlepiej rozne firmy a jeszcze lepiej z roznych krajow. Zreszta
        > niewiele jest takich firma na Swiecie. Dlatego tez w Boeniga sa francuskie
        > niemieckie czy brytyjskie jak i w Airbusach amerykanskie itd.

        Zadziwiasz mnie coraz bardziej ja myślałem ze Airbus jest w Tuluzie.

        To dla Ciebie picard rewelacje? To na czym sie Ty znasz?
        > Ja nie konstruuje do samolotow ale do maszyn ktore tez potrzebuja
        > zwielokrotnionych systemow. Podwojnych SIL2, SIL3 . Dzwigi, koparki, maszyny
        do obroki materialow.
        >
        Człowieku Ty jesteś tak mało inteligentnym ze nie możesz zrozumieć jak ktoś się
        z Ciebie nabija.Multiplexage (nie wiem czy tak sie nazywa po polsku)obwodów
        elektrycznych to temat moich wykładów.Wystukaj na wyszukiwarce picard2 czytaj
        dyskusje o alternatorach samolotów.(Forum Nauka 2006).

        • jorl picard 11.07.07, 23:03
          picard2 napisał:

          > jorl napisał:
          >
          >
          > >W czym jestes fachowiec picard??
          >
          > A w czym to Ciebie obchodzi? Ty bierzesz przykład z polskiego-(samozwańczego)
          > francuza i bawisz sie w sędziego śledczego.Tutaj dyskutuje sie na temat
          > i treść nie zależy od tytułów forumowicza .Tutaj szewc lub wykładowca na

          Ja z nikogo nie biore przykladu. Jestem jedyny w swoim rodzaju i tak zostanie.



          > Zadziwiasz mnie coraz bardziej ja myślałem ze Airbus jest w Tuluzie.

          TYLKO w Tuluzie? A w Hamburgu? Staral sie u mnie do pracy jeden inzynier z
          Airbusu z Niemiec. Jako referencje przyniosl schemat i program jednego
          urzadzenia ktore konstruowal. Niemiec i w Niemczech.
          Ale nie wzielem go. Jakos taki nieruchawy. Coz, Airbus firma prawie panstwowa
          czyli cos jak komuna. Zreszta uczelnie na Zachodzie tez jak komuna.
          Ja pracuje w czystym kapitalizmie. Nie w komunie.

          > Człowieku Ty jesteś tak mało inteligentnym ze nie możesz zrozumieć jak ktoś się
          > z Ciebie nabija.

          Acha, to znaczy jak piszesz glupoty to sobie tylko zartujesz! Po prostu nabijasz
          sie z kogos piszac je. Bywa tutaj niejako j-k, on tez przylapany na glupocie
          ktora napisal mowi potem ze tylko zartowal. Bierzsz z niego przyklad?
          A twierdziles ze jestes kulturalny i chcesz uczyc kultury a piszac (niby
          swiadomie) nieprawdy robisz to po to aby sie z kogos nabijac!
          Drogi j-k sie znalazl.


          Multiplexage (nie wiem czy tak sie nazywa po polsku)obwodów
          > elektrycznych to temat moich wykładów.Wystukaj na wyszukiwarce picard2 czytaj
          > dyskusje o alternatorach samolotów.(Forum Nauka 2006).

          Moze kiedys. Raz na forum nauka widzialem jak pisales na temat GPS. Z powazna
          mina ale jak hobbysta ktory przeczytal o GPSie w "Starszym Techniku". Bylo
          kiedys takie czasopismo dla mlodziezy.
          Ale moze jak znajde czas popatrze co pisales. Niedawno dalem wspomnianemu
          inzynierowi Francuzowi moje opracowanie na temat kwalifikacji do SIL2/SIL3
          naszego urzadzenia. Obliczenia prawdopodobienstw bledu. Jak i ich zabiegania
          Troche sie orientuje no i do tego to urzadzenie funkcjonuje.
          Chociaz normy do tych obliczen tez nie sa az tak logicznie napisane jak byc
          powinny. Coz pisali czesciowo jacys naukowcy z uczelni zapewne.

          Pozdrowienia
          • picard2 Re: picard 12.07.07, 13:34
            jorl napisał:


            >
            > > jorl napisał:
            > >
            > A w czym to Ciebie obchodzi? Ty bierzesz przykład z polskiego-(samozwańcz
            > ego)francuza i bawisz sie w sędziego śledczego.Tutaj dyskutuje sie na temat
            > > i treść nie zależy od tytułów forumowicza .Tutaj szewc lub wykładowca na
            >
            > Ja z nikogo nie biore przykladu. Jestem jedyny w swoim rodzaju i tak zostanie.

            Zaczynam to sobie uświadamiać.
            >
            >
            >
            > > Zadziwiasz mnie coraz bardziej ja myślałem ze Airbus jest w Tuluzie.
            >
            > TYLKO w Tuluzie? A w Hamburgu? Staral sie u mnie do pracy jeden inzynier z
            > Airbusu z Niemiec. Jako referencje przyniosl schemat i program jednego
            > urzadzenia ktore konstruowal. Niemiec i w Niemczech.
            > Ale nie wzielem go. Jakos taki nieruchawy. Coz, Airbus firma prawie panstwowa
            > czyli cos jak komuna. Zreszta uczelnie na Zachodzie tez jak komuna.
            > Ja pracuje w czystym kapitalizmie. Nie w komunie.

            Teraz zaczynam sobie uswiadamiac ze to Ty nabaijasz sie ze mnie.Nawet malo
            inteligentny czlowiek nie pisal by glupstw jak powyzej.W szkole podsawoej
            dzieci wiedza ze nowoczesne urzadzenia sa budowane w ramch wspolpracy wielu firm
            i narodow.Boeing produkuje mniel niz 10% 787, reszta pochodzi od innch
            zakladow przemyslowych.Boeing w Seattle montuje ,przeprowadza proby techniczne
            i marketing.Airbus zostal z tylu za Boeingiem bo nie prowadzil tej samej
            polityki np. A380 jest budowane prez :60% EADS ,40% przez inne zaklady
            przemyslowe.Nawet Rowenta nie buduje motorow do odkurzaczy.
            >
            > Człowieku Ty jesteś tak mało inteligentnym ze nie możesz zrozumieć jak ktoś
            się z Ciebie nabija.
            > Acha, to znaczy jak piszesz glupoty to sobie tylko zartujesz! Po prostu
            nabijas z sie z kogos piszac je. Bywa tutaj niejako j-k, on tez przylapany na
            glupocie ktora napisal mowi potem ze tylko zartowal. Bierzsz z niego przyklad?
            > A twierdziles ze jestes kulturalny i chcesz uczyc kultury a piszac (niby
            > swiadomie) nieprawdy robisz to po to aby sie z kogos nabijac!
            > Drogi j-k sie znalazl.

            To dziwne ale piszesz z fabryki gdzie zatrudniaja umyslowo chorych.




            • ghotir Re: picard 21.07.07, 22:50
              Picard2 odezwal sie z fabryki, ktora zatrudnia ludzi "umyslowo chorych" ponad
              tydzien temu. On nawet poprosil o to abysmy go, czlonka francuskiej elity
              intelektualnej, nie meczyli domaganiami sie o jego odpowiedzi w sprawie
              naszych "przyziemskich" problemow. Innymi slowy, Picard2 nie potrafi obronic
              sie przed pytaniami normalnych ludzi i ucieka w wieze z kosci sloniowej
              (pogarde dla 95% populacji swiata) kiedy on slyszy pierwszy dzwonek, ze ludzie
              maja gdzies Picard2 pozowanie na elite Francji i domagaja sie od Picard2
              konkretnych odpowiedzi.

              Picard2 twierdzi, ze on ma cos do powiedzenia o IQ. Czytam tego facia
              przynajmniej od roku. Domyslam sie, ze US military dalo mu jakies 115 co w
              cywilnym IQ rowna sie 80, kilka punktow powyzej debilizmu (mild developmental
              delay).

              Picard2,
              Skompromitowales sie na tym forum. Proponuje abys sprzedal swoj nick
              Felusiakowi lub Manny_Ramirez, oni potrafia napedzic Ci publike.
    • zibi_mazurak No to jak bedzie Picard? 09.07.07, 21:34
      No to jak bedzie Picard? Odpowiesz na moje posty czy nie?
      • picard2 Re: No to jak bedzie Picard? 09.07.07, 22:00
        zibi_mazurak napisał:

        > No to jak bedzie Picard? Odpowiesz na moje posty czy nie?

        chętnie odpowiem,jeśli to nie przekracza mojej inteligencji , ale naprawdę nie
        wiem o co pytasz.Podaj mi link albo postaw jeszcze raz pytanie.
        • zibi_mazurak Pytania 09.07.07, 22:25
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=65609145
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=65541442
          Oraz:
          1) Czemu Sarkozy twierdzi ze Chirac wzmocnil francuskie wojsko? Przeciez Chirac
          je oslabil.
          2) Czy Sarkozy nie chcialby sprzedac France Televisions i France Telecom? Moglby
          je sprzedac np. Bouyguesowi.
          3) Czy Sarkozy zamierza zamowic dodatkowe mysliwce? Mysle ze Serge Dassault by
          sie ucieszyl.
          • picard2 Re: Pytania 09.07.07, 23:13
            zibi_mazurak napisał:

            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=65609145
            > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=65541442"

            Nie umie odpowiedzieć na żadne z powyzszych pytań


            target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=65541442</a>

            Tradycyjnie po defiladzie wojskowej na Chaps Elysées odbywa sie Garden Party
            przeznaczona poczatkowo dla dyplomatow zagranicznych.Kabinet prezydenta zaprazsa
            tez ludzi slawnych np.w zeslym roku byla tam Aurelie Mauresmo

            Oraz:
            > 1) Czemu Sarkozy twierdzi ze Chirac wzmocnil francuskie wojsko? Przeciez
            Chirac je oslabil.

            Nie wiem co na ten temat powiedział Sarkozy ale moim zdaniem Chirac rzeczywiście
            wzmocnił siły zbrojne.Lotniskowiec atomowy "Charles de Gaulle" nowe czołgi
            Leclerc uważane wraz z Izraelskimi Merkava jako najlepsze na świecie i przede
            wszystkim siły zbrojne stały sie zawodowe z naciskiem na spadochroniarzy.
            >
            2) Czy Sarkozy nie chcialby sprzedac France Televisions i France Telecom?
            Moglby je sprzedac np. Bouyguesowi. France Television to znaczy wylacznie A2
            jest glosem rzadu i jako taki nie moze byc sprzedany.Juz raz Ci odpowiedzialem
            ze France Telecom jest prywatne gdzie panstwo ma zdaje mi sie oklo 25% akcji.
            France Telecom to gigant miedzynarodowy po zakupie Orange(angieskiej) i zdaje
            sie innych operatorow jak Telekom polski.


            > 3) Czy Sarkozy zamierza zamowic dodatkowe mysliwce? Mysle ze Serge Dassault by
            > sie ucieszyl.
            To już jest postanowione i pierwsze Rafal wchodzą w służbę w marynarce
            wojennej.Rafal to swietny samolot i Polska zrobila blad zakupujac przestarzale F16.
            • zibi_mazurak Re: Pytania 10.07.07, 09:44
              > Kabinet prezydenta zaprazs
              > a
              > tez ludzi slawnych np.w zeslym roku byla tam Aurelie Mauresmo

              Dobra ale czy rodzina prezydenta tez uczestniczy?

              > Nie wiem co na ten temat powiedział Sarkozy ale moim zdaniem Chirac
              > rzeczywiści
              > e
              > wzmocnił siły zbrojne.

              Niby jak? Jeszcze kilkanaście lat temu wojsko liczyło 400 tys. żołnierzy, teraz
              tylko 250000 soldatów. Przez rok (2000-2001) nie miało ani jednego lotniskowca.
              Na zbrojenia jest teraz wydawana o 2 razy mniejsza proporcja PKB niz 15 lat
              temu. CDG jest malym lotniskowcem. Lodzi podwodnych jest tylko 6. Liczba fregat
              zostala zmniejszona o 6. Chirac podpisal takze 3 zdradzieckie traktaty
              (nielegalnie).

              > jako taki nie moze byc sprzedany.

              Moze. Przeciez Sarkozy i tak kontroluje media.

              > Juz raz Ci odpowiedzialem
              > ze France Telecom jest prywatne gdzie panstwo ma zdaje mi sie oklo 25% akcji.
              Czemu Sarko ich nie sprzeda Bouyguesowi? Zarobilby.

              > To już jest postanowione

              Ale ile lacznie samolotow zostalo zamowionych?
              • picard2 Re: Pytania 10.07.07, 15:07
                zibi_mazurak napisał:

                hirac>
                > > jako taki nie moze byc sprzedany.
                >
                > Moze. Przeciez Sarkozy i tak kontroluje media.
                >
                > > Juz raz Ci odpowiedzialem
                > > ze France Telecom jest prywatne gdzie panstwo ma zdaje mi sie oklo 25% ak
                > cji.
                > Czemu Sarko ich nie sprzeda Bouyguesowi? Zarobilby.
                >
                > > To już jest postanowione
                >
                > Ale ile lacznie samolotow zostalo zamowionych?

                Moj drogi
                nie wiem czego odemnie chcesz ?Dyskutować o asymilacji O.K.
                Inne pytania mnie nie interesują.Nie znam spraw woskowych.Nie
                jestem z rodziny Chiraca i nigdy nie bylem zaproszony na Garden Party 14 lipca.
                Na tym kończy się dyskusja.
                • berger_a Podsumowanie 10.07.07, 23:55

                  Rzadko zagladam na forum ale tutaj sie bardzo bawi.Wiele rzeczy mozna sie nauczyc.
                  i wielu ludzi mozna poznac.
                  • berger_a Pewnik 11.07.07, 00:09

                    Nie moge wszystkiego poprawiac ale jestem pewien ze nikt z inkryminowanych
                    nie odpisze bo na to trzeba miec jaja.
    • zibi_mazurak Kto rządzi Francją? 12.07.07, 08:57
      Kto rządzi Francją? Nicolas Sarkozy (syn węgierskiego imigranta)?

      Nie.

      Francją rządzą Rosjanie. Kontrolują 5 francuskich partii politycznych
      (ekodebile, PS, FPK, RLK i LO), dlatego mogli wymusić zdradzieckie traktaty (6)
      i dwukrotnie (jako procent PKB) zmniejszyć wydatki na wojsko, wbrew życzeniom
      60% Francuzów, których to Francuzów oni ignorują.
      A także jest realizowany plan Szkoły Frankfurckiej, będącej wlasnoscia panstwa
      rosyjskiego. Plan ten zaklada rozwiazanie malzenstw, uczenie nieletnich seksu i
      homoseksualizmu i podkopywanie nauczycieli. Przykladowo atakowane jest ciagle
      malzenstwo Nicolas+Cecilia. Celem jest poroznienie Nicolasa i Cecilii. 2 lata
      temu na kilka miechow udalo sie komunistom poroznic Nicolasa i Cecilie, ale
      tylko na kilka miechow - ktoregos stycznia 2006 roku Cecilia wrocila do swojego
      meza.
      To, ze wiekszosc Francuzow obsesjonuje sie Cecilia to inny temat.
      Poniewaz francuscy dzienikarze potrafia tylko atakowac Pare Prezydencka, nigdy
      jeszcze nie slyszalem prawdziwego raportu na najwazniejszy temat, mianowicie:
      EUROPA JEST RZADZONA PRZEZ ROSJAN.
      • picard2 Re: Kto rządzi Francją? 12.07.07, 12:05
        zibi_mazurak napisał:

        > Kto rządzi Francją? Nicolas Sarkozy (syn węgierskiego imigranta)?
        >
        > Nie. Francją rządzą Rosjanie. Kontrolują 5 francuskich partii politycznych
        > (ekodebile, PS, FPK, RLK i LO), dlatego mogli wymusić zdradzieckie traktaty
        (6) i dwukrotnie (jako procent PKB) zmniejszyć wydatki na wojsko, wbrew
        życzeniom 60% Francuzów, których to Francuzów oni ignorują. jeszcze nie
        slyszalem prawdziwego raportu na najwazniejszy temat, mianowicie:
        > EUROPA JEST RZADZONA PRZEZ ROSJAN.

        Twoj post mi zupełnie otworzyli oczy.Dziękuje za te cenne informacje.Podaj watek
        na FS "czy europa jest rządzona przez Rosjan".To zapewne zainteresuje wiele
        ludzi.Ale dyskusje ze mną proszę skończyć.

        • zibi_mazurak Re: Kto rządzi Francją? 12.07.07, 13:27
          Nie skoncze bo nie odpowiedziales na moje pytania.
    • jorl Re: Asymilacja we Francji. 13.07.07, 23:12
      berger_a napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > > Tutaj w Niemczech jest "mach mal". Jak przyszedlem do pracy dostalem cos
      > do
      > > skonstruowania (prostego) ale dla klienta, zrobilem, funkcjonowalo i OK.
      > > Pamietam jak zaraz potem dostalem do skonstruowania urzadzenie do
      > galvanizowani a (sterowania pradem w elektrolicie)
      >
      > chciales napisac "przeksztalnikiem" pradu lub komutacja elektroniczna pradu.
      > Rzuc okiem na S.Figurzynski "Przeksztalniki" Gebethner i Wolf Warzawa 1952.

      Nie bede zagladal do wskazanej przez Ciebie ksiazki. Nie bardzo znam juz
      terminologii technicznej polskiej zaraz nasuwaja mi sie jak sie o technice z
      mojego zawodu mowi slowa po niemiecku.
      Ale mysle ze nie bardzo zrozumiales co to moje urzadzenie robilo. Zreszta i nie
      napisalem za szczegolowo. I "przeksztaltnik" napewno nie bylo.
      Ale bylo spore no i je skonstruowalem ponad 20 lat temu.



      > napisal gdzies z 800 na kartce i mi podal. Zapytalem co to, powiedzial to moja
      > > podwyzka w DM.
      >
      > Ja tez daje napiwki ale nie technikom.

      Dla mnie nie byl to napiwek. I jak wyzej bylo to dobze ponad 20 lat temu.
      Wlasnie zaczynalem prace po emigracji z komuny.
      Pozdrowienia
      • berger_a Re: Asymilacja we Francji. 19.07.07, 18:32
        jorl napisał:


        >.
        > > Rzuc okiem na S.Figurzynski "Przeksztalniki" Gebethner i Wolf Warzawa 1952

        >
        > Nie bede zagladal do wskazanej przez Ciebie ksiazki. Nie bardzo znam juz
        > terminologii technicznej polskiej zaraz nasuwaja mi sie jak sie o technice z
        > mojego zawodu mowi slowa po niemiecku.

        Na tym forum pisze sie po polsku.Przeksztaltnik mocy(power converter)
        zastosowano po raz pierwszy w 1934.I od tad stosuje sie go bez przerwy
        sczegolnie na polprzewodnikach.

        > Ale mysle ze nie bardzo zrozumiales co to moje urzadzenie robilo. Zreszta i
        nie napisalem za szczegolowo. I "przeksztaltnik" napewno nie bylo.
        > Ale bylo spore no i je skonstruowalem ponad 20 lat temu.

        To co opisujesz to przeksztaltnik pradu ktore maja w swoich katalogach wsystkie
        firmy elektroniczne Swiata.Tobie dano do zlozenia przed 20 lat przeksztaltnik
        pradu (po zastosowaniu mysle iz byl on tyrystorowy), to praca dla poczatkujacego
        technika i nie warta 800 Marek napiwku.

        Dla mnie nie byl to napiwek. I jak wyzej bylo to dobze ponad 20 lat temu.
        > Wlasnie zaczynalem prace po emigracji z komuny.

        Pisze to zamiast mojego mlodego kolegi CHRISA ktory jest na wakcjach
        i mam nadzieje ze na to forum nie wroci.
        Ja jestem Polakiem i chwalenie sie nie majac czym nie jest nasza cecha narodowa.

        Pozdrowienia
        • uyu Heureusement le ridicule ne tue pas ... 20.07.07, 02:02
          sinon beaucoup d’entre vous seront déjà mort.

          Quand ils sont tout neufs
          Qu'ils sortent de l'œuf
          Du cocon
          Tous les jeunes blancs-becs
          Prennent les vieux mecs
          Pour des cons
          Quand ils sont d'venus
          Des têtes chenues
          Des grisons
          Tous les vieux fourneaux
          Prennent les jeunots
          Pour des cons
          Moi, qui balance entre deux âges
          J'leur adresse à tous un message

          Le temps ne fait rien à l'affaire
          Quand on est con, on est con
          Qu'on ait vingt ans, qu'on soit grand-père
          Quand on est con, on est con
          Entre vous, plus de controverses
          Cons caducs ou cons débutants
          Petits cons d'la dernière averse
          Vieux cons des neiges d'antan

          Vous, les cons naissants
          Les cons innocents
          Les jeun's cons
          Qui n'le niez pas
          Prenez les papas
          Pour des cons
          Vous, les cons âgés
          Les cons usagés
          Les vieux cons
          Qui, confessez-le
          Prenez les p'tits bleus
          Pour des cons
          Méditez l'impartial message
          D'un type qui balance entre deux âges

          Le temps ne fait rien à l'affaire
          Quand on est con, on est con
          Qu'on ait vingt ans, qu'on soit grand-père
          Quand on est con, on est con
          Entre vous, plus de controverses
          Cons caducs ou cons débutants
          Petits cons d'la dernière averse
          Vieux cons des neiges d'antan


          Wyjasnienie dla tych ktorzy nie sa frankofonami.
          W miare czytania tego watku bezwiednie wzrastala we mnie niepohamowana wesolosc
          spowodowana widokiem "yntelektualnej elyty" skaczacej sobie do oczu jak fornale.
          Dlatego tez dedykuje im tekst piosenki Georgesa Brassensa mowiacy o tym, ze
          glupcem jest sie niezaleznie od wieku, wyksztalcenia i statusu spolecznego.

          Dla jasnosci przetlumacze tekst tytulowego zdania:
          Na szczescie smiesznosc nie zabija, gdyby tak bylo, to wiekszosc z was juz nie
          zylaby.

          Na koniec polecam tym wszystkim ktorych uwiera zbyt rozrosniete ego
          przeczytanie mojej sygnaturki. To pomaga :))))))
          • gloubiboulgomm Re: Heureusement le ridicule ne tue pas ... 21.07.07, 18:53
            Uyu, les tombes ne sont occupées que par des gens indispensables...
    • zibi_mazurak Re: Asymilacja we Francji. 20.07.07, 21:44
      A może rząd ich zatrudni jako doradców? Już teraz ma 537 doradców. Link:
      www.lemonde.fr/web/article/0,1-0@2-3224,36-937721@51-930270,0.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka