felusiak1
31.07.07, 18:21
Mimo buńczucznych zapowiedzi polskich władz o podważaniu kompetencji i wiedzy
sędziego i doprowadzenia tym do nowej rozprawy oraz checi wykazania w niej, ze
sędzia nie zrozumiał polskich przepisów nic takiego nie zajdzie.
To jest mowa dla polskiej publiczności dla zatuszowania kompletnego blamażu
Prokuratury generalnej RP. A przeciez wystarczyło zatrudnić amerykańskiego
adwokata, mówiacego po polsku, który zna praktykę amerykańskich sądów aby
oszczędzic sobie strasznej kompromitacji. Ciekaw jestem czy zaważyły motywy
oszczędności środków czy wiara we własną nieomylność?
Co mnie jednak najbardziej przeraża? Na podstawie tak sknoconych
"dowodów" w polskich więzieniach przebywaja skazani prawomocnymi wyrokami
ludzie. Ludzie, którzy być może nie sa kryształowo czyści ale którzy siedzą
bezpodstawnie. Mniemam, ze materiał dowodowy przygotowywany przez prokuraturę
na użytek wewnetrzny sa jeszcze mniej wiarygodne niż te przygotowane
specjalnie i pieczołowicie na uzytek amerykańskiego sadu.