Gość: jarek
IP: *.fastres.net
27.06.03, 14:05
W artykule napisanym przez glownego dyrektora tej gazzetty Ibrahima Nafee, mozna wyczytac( moze mirmil og bnadem nie potrafia) twarda krytyke przeciwko temu dobremu milosnikowi wspolzycia miedzy roznymi wyznaniami z Meczetu w Rzymie, a szczegolnie przeciwko nawolywaniu do Jihadu przeciwko mieszkancom panstw, gdzie musulmani sa goscmi, i wyzyskuje zdobycze do ktorych sie w najmiejszym udziale nawet nie przyczynili, czyzby mamy do czynienia z poczatkiem wyzwolenia Narodu Egipskiego spod okupacji Arabskiej, w Polsce sie zaczelo 1965 roku i potrzeba bylo zaczekac do 1989 roku, aby sie wyzwolic od okupacji religijnej Sowieckiej, ile lat beda potrzebowali Egipcjanie?
Jak powiedzial Nabil Fatah - dyrektor departomento w ministerstwie do spra wyznan, problem wyreformoawania Islamu nie jest problemem Zachodu ale potrzeba Egipcjan i ktrytykujac szejka Saudiskiego, ktory wyraznie zabronil uzywanie slowa "please", i zagrozil wycofaniem pomocy finansowej dla uniwersytetu Al Azhar. Jezeli jest im zabronione uzywanie tego slowa to wyobrazajmy sobie co ich czeka za uzywanie slowa Israele.
Uwolnic Islamm od Arabow, tak jak sie uwolnilo Chrzescijanstwo od swietej Inquizycji i od zacofanych zakonow sredniewiecznych.