Gość: pol_cia
IP: 212.87.2.*
01.07.03, 06:14
aj waj, aj waj, nikt nam nie pokazuje na lamach GW
zdjec tych czolgow milujacego pokoj narodu, jak
wyjezdzaja z ziem okupowanych....? swiadomosc iz sam
premier szaron mowil o okupacji, po tylu latach moze
byc dla pana dawida warszawskiego dosc trudna do
przelkniecia, ale chyba da sie z tym zyc... mysle, ze
dzisiaj brytyjczycy po cichu pluja sobie w brode ze w
1947r. stworzyli to ciekawe panstewko, bo od tamtej
pory jak sie juz zaczal ten proces pokojowy, to sie
jakos nie moze skonczyc...nie rozwiazali zadnego
problemu, a stworzyli nowy, tzw. zapalny, ktory wydaje
sie byc dzisiaj najwazniejszym ogniskiem szerzenia
pokoju na swiecie... wyglada na to, ze proces ten da
sie rozrzerzyc rowniez na Irak, a ostatnio na Iran, bo
wlasnie Iran zostal wezwany przez pana Straw do
aktywnego uczestnictwa w nim. Polska, Bogu dzieki,
najwazniejsze wymogi uczestnictwa juz spelnila,
dostarczajac Izraelowi materialu na premierow,
ministrow obrony itp., wiec obawiac sie chyba juz nie
ma czego. a powod do dumy z uczestnictwa w procesie
pokojowym jest.
ale w rozszerzanie procesow pokojowych nalezaloby
wlaczyc rowniez Koree Pln i (koniecznie) Arabie
Saudyjska, o czym na razie, chyba tylko przez jakis
lapsus, zapomniano.
najbardziej boli mnie inna rzecz. jak na razie mamy
tylko dwoch noblistow pokojowych z tego rejonu, pana
peresa i pana arafata. pan peres tak jakby przycichl
ostatnio, po tym jak kilka lat temu publicznie wyrazil
obawe, ze spacyfikowanie przez Izrael jednego z obozow
palestynskich bedzie bardzo nieprzyjemne, gdyby wyjszlo
na jaw przed swiatem. ta uwaga dostarczyla nam
ciekawego materialu do studiow analizy osobowosci i
logiki procesow myslowych noblistow nagrody nobla z
dziedziny pokoju, a przy tym nieco powodow do glebokiej
zadumy.
zeby zamazac to przykre wrazenie, jakie podobne
wypowiedzi mogly stworzyc, szybciutko zebralbym komitet
noblowski, chocby w tak nieprzepisowej porze, i znalazl
dobry material na dwie nowe nagrody pokojowe. wybral
raczej, nie znalazl, bo znalezc go bardzo latwo, az
trudno jest wybierac. moglby to byc ponownie pan peres
(to chyba nieustajacy kandydat nr.1), oraz p.szaron (po
tym wyjezdzie orlich czolgow ....) W przypadku tego
drugiego trzebaby sie jednak spieszyc z przyznaniem
nagrody, i zrobic to gdzies w ciagu tygodnia, bo cos
mnie swedzi w pietach, ze czolgi moga ponownie tam
wjechac....a w przypadku pierwszego, bo znowu moze mu
sie jakas nieprzemyslana wypowiedz wymknac z ust...
choc po co uprzedzac wydarzenia....znajomy powiada
straszne herezje, mowi cala geba, ze problemy znikna
jak zlikwidowac panstwo Izrael, ale kto by sluchal
takiej czczej gadaniny jakiegos polglowka?! nikt, na
pewno nikt, a juz na pewno nie moja ulubiona - polska -
gazeta....