Liberty i Lobby

08.10.07, 12:05
Szczegóły, zaskakujące -

Ray McGovern: So Who's Afraid of the Israel Lobby?


www.counterpunch.org/mcgovern10062007.html
    • felusiak1 Tyle bzdetów naraz, aż głowa boli 08.10.07, 16:45
      Odgrzewanie dawno wyjaśnionego incydentu i dolewanie sosu pomidorowego. Pytanie
      jest niezwykle proste. Czy był to celowy atak
      czy też wypadek "przy pracy"? Po sześciu dochodzeniach, po 40 latach
      nie ma zadnego dowodu ani poszlaki na celowe działanie. Jest
      natomiast spekulacja przy użyciu wymyślonych "faktów".
      W gorączce działań zbrojnych tego typu incydenty nie są czymś
      wyjatkowym. Nie tak dawno w Afganistanie od amerykańskiej bomby
      zginęło czterech kanadyjskich żołnierzy.

      Czytam w tych nedznych wypotach, że podobno Izrael w 1967 roku po
      pokonaniu Egiptu, Jordanii i Syrii chciał rozszerzyć działania
      wojenne i zagrabić więcej ziemi i to było przyczyną ataku na USS
      Liberty, który mógł podsłuchać ich niecne plany. Takie dyrdymały to
      można prawić dzieciakom w przedszkolu. Izrael zatrzymał się na kanale
      suezkim, rzece Jordan i wzgórzach Golan tylko dlatego, że były to
      pozycje, które zdolny był obronić.
      Dajcie juz spokój z tymi teorimi. Ubolewam nad ofiarami incydentu.
      A swoja drogą to USS Liberty zakorwiczony był o niecałe dwa kilometry
      od granicy egipskich wód terytorialnych. Dlaczego nie dwadzieścia dwa
      skoro podsłuchiwał rozmowy pomiędzy Moskwą a Kairem?
      Przy brzegu lepiej słychać?
      • ben.hure Re: Tyle bzdetów naraz, aż głowa boli 08.10.07, 22:10
        felusiak1 napisał:

        > Odgrzewanie dawno wyjaśnionego incydentu i dolewanie sosu pomidorowego. Pytanie
        > jest niezwykle proste. Czy był to celowy atak
        > czy też wypadek "przy pracy"? Po sześciu dochodzeniach, po 40 latach
        > nie ma zadnego dowodu ani poszlaki na celowe działanie.


        Czytam te bzdety, twoje Felek, twoje, i dziwię się dobremu samopoczuciu. "Liberty" się zdarzyło, łacznie ze strzelaniem do marynarzy, ktorzy znaleźli się w wodzie.

        Uważasz, że to wypadek przy pracy - i masz do tego prawo. Są tacy, którzy uważają inaczej. I mają więcej argumentów.

        Autor artykułu jest kimś, kto ma wiedzę. I w związku z tym argumenty.

        <<Ray McGovern was a CIA analyst from 1963 to 1990 and Robert Gates' branch chief in the early 1970s. McGovern now serves on the Steering Group of Veteran Intelligence Professionals for Sanity (VIPS). He is a contributor to Imperial Crusades, edited by Alexander Cockburn and Jeffrey St. Clair. >>

        Ty, kolego, masz tylko kiełbie we łbie.
        • felusiak1 Re: Tyle bzdetów naraz, aż głowa boli 09.10.07, 02:12
          Autor artykułu jest przede wszystkim politycznym zamachowcem co nie ma nic
          wspolnego z jego wiedzą. Prezentuje swoje nie poparte uncja dowodów przemyślenia
          jako niezbite fakty. Właśnie obudził sie z letargu i odgrzewa USS Liberty.
          Wystarczy przewertować jego twórczość aby zorientować się z kim ma sie do
          czynienia. Political hack. Wraz z Cockburnem i Johnsonem.

          Both Ray McGovern and Larry Johnson are practically psychotic in their hatred of
          the Bush administration. Even the Washington Post was shocked at the level of
          McGovern’s anti-Semitism. And Johnson’s isn’t far behind.

          Johnson is such an expert on all things involving intelligence, he famously
          reassured us from the editorial pages of the New York Times that we had nothing
          to fear from terrorism — on July 10, 2001:
      • you-know-who to co piszesz felusiak jest przerazajace. 09.10.07, 01:54
        mysle felusiak ze straciles swietna okazje do milczenia.
        to, co mowisz, nie tylko graniczy z, ale wkracza na teren hutzpy.

        www.chicagotribune.com/services/newspaper/printedition/tuesday/chi-liberty_tuesoct02,0,1050179.story?page=1
        to tak jakbys mowil w czasach komunistycznych, kiedy przyjazni pl-zsrr nie wolno
        bylo podwazac, dokladnie tak jak teraz przyjazni usa-is, ze katyn nie istnial bo
        wielokrotnie juz komisje sie wypowiadaly.

        jesli masz cos na temat, mow. jesli tylko masz zamiar szkalowac dobre imie tych
        co przezyli a teraz po latach po raz pierwszy maja odwage zlamac zakaz mowienia,
        lepiej zamilcz.
        • felusiak1 Re: to co piszesz felusiak jest przerazajace. 09.10.07, 02:52
          mox, nie wciskaj mi tutaj kitu. Nie ma nic nowego, zadnych nowych dowodów które
          mogłyby wskazać na celowy atak na USS Liberty.
          Odgrzewane stare bzdety. I nie imputuj jakiejkolwiek analogii pomiedzy Katyniem
          i USS Liberty. Miej do siebie samego nieco szacunku.

          Sprawiłeś mi wielka przyjemność linkując artykuł z Chicago Tribune.
          Oto pan korespondent sugeruje nam, ze ujawnione dokumenty wskazuja, ze w
          przeszłości nie ujawniono wszystkich szczegółów. Nie mówi, ze ujawnione
          szczegóły wskazuja na celowy atak.
          Co ty mi tu o szkalowaniu dobrego imienia wciskasz?
          To ty nie szkaluj dobrego imienia ludzi imputując, ze trzymali język za zębami
          bo im zakazano mówić i dopiero teraz poczuli odwage. Z takimi bzdetami to ty do
          przedszkolaków idź.
          Czytanie starych dokumentów jest nudnym zajeciem ale juz na pierwszej stronie
          czytamy, że USA oświadczyły, ze nie maja zadnego okretu w promieniu 350-400 mil
          morskich od miejsca działań wojennych.
          Czytamy tam też, ze USS Liberty znajdował sie o 20 mil od brzegu
          i ze nie wydano rozkazu do oddalenia sie na odległość 33 mil, rozkazu wcześniej
          uzgodnionego z obawy przed pomyłką.
          No i w tym miejscu możemy otworzyc nastepny konspiracyjny wątek. Oto USA chciało
          aby Izrael zbombardował okręt i w tym celu poczyniło przygotowawcze kroki.
          Pozostaje pytanie dlaczego ? Dlatego, aby mox, split i benhury mogły mieć
          zajecie na internecie, który właśnie wymyślono. Co za dalekowzroczność.
      • silentnomore Re: Tyle bzdetów naraz......typowy kolega F 09.10.07, 02:41
        Niektorzy twierdza,ze Liberty mogl przejac informacje dotyczace
        likwidacji trzymanych w niewoli zolnierzy syryjskich.Slowem
        egzekucji.Zrodlo wiedzy musialo zostac unieszkodliwione.
        Byl program w TV pare lat temu, gdzie jeden z pilotow sil
        izraelskich stwierdzil,ze zanim zrzucil ladunek na okret doskonale
        wiedzial,ze to jednostka amerykanska.Takie byly rozkazy.Twarzy tego
        pilota nie pokazano.Jakims trafem cenzura puscila ten program.
        Masz racje Felusiak-zadne lub mierne to dowody.....!!!!!
        • felusiak1 mamy cenzurę ale czasem puszcza 09.10.07, 02:56
          rzecz jasna twarzy pilota nie pokazano.
          Bzdety z toalety. Wszyscy pławicie wie w tym szambie i sprawia wam to
          przyjemność. Jedynie meritum uciekło i dyskusja toczy sie na zupełnie oboczny
          temat pod tytułem "Wszystkiemu winni ci wstretni Żydzi"
          Chcielibyscie powiedziec parchy ale to zdezawuowałoby wasz antysemityzm.
          • ben.hure Re: mamy cenzurę ale czasem puszcza 09.10.07, 06:13
            Kiełbie we łbie, felek.

            Atak trwał dość długo (samoloty, kutry torpedowe), to nie przypadkowy "friendly fire"; ten okręt systematycznie niszczono; do rozbitkow też nie trzeba było strzelać.

            Pierdzielicie Hipolicie.

            Co do przewidywania ataków terrorystycznych. Facet nie przewidywał, nikt w jego firmie nie brał poważnie nadchodzących sygnalów, nikt nie pozbierał ich do kupy. Gdyby to zrobiono, zapobiezono by atakowi na wieże. Dalczego akurat autor artykułu miałby wiedzieć więcej? Zwłaszcza, że przestał pracować w firmie w 1990?

            Ten sam gość raczej nie zaklinał się na wszystkie świętości, że Irak ma broń masowego rażenia?

            Więc bądź łaskaw i wrzaski skieruj raczej w stronę zaklinaczy.

            Meritum: "Liberty" zrobiono. Wiadomo, kto zrobił. Kwestia tylko: dlaczego? I tylko to jest interesujące. Przypadek włóż se między stare gazety w piwnicy.

            • ben.hure A - i na marginesie 09.10.07, 06:30
              Broń masowego rażenia w Iraku już znalazłeś? Czy jeszcze szukasz, felutko?

              Wiem, wiem - to, że nie możesz znaleźć, to wynik spisku obrzydliwych antysemitów. Ale ty się nie poddasz, prawda?

              • ben.hure Re: A - i na marginesie 09.10.07, 06:37

                I wiesz co?

                Fajnie się wściekasz, że ktoś może chcieć czytać (i nawet rozumieć) teksty, których ty osobiście nie czytasz. A ja? Cóz ja? Od kiedy w tych twoich ulubionych wieszczono istnienie broni masowego rażenia w Iraku, zniechęciłem się do nich. I już ich raczej, nawet dla równowagi nie czytuję.

                Szkoda mi czasu na umysłowe śmiecie.
                • felusiak1 Ja się wściekam? 09.10.07, 16:00
                  Chłopaku mnie to koło doopy lata.
                  Nastepne dochodzenie wykaże dokładnie to samo co poprzednie dochodzenia. Nie ma
                  ani jednego dowodu na wszystkie spekulacje, które tu snujecie. Zmienie zdanie
                  jeśli znajdzie sie dowód.
                  Pan Larry Johnson jest ekspertem od antyterroryzmu, ma nawet firmę. To on na dwa
                  miesiace przed 911 napisał nam w NYT, że nie mamy sie czego obawiać. Ciekaw
                  jestem skad czerpał.
                  • ben.hure Re: Ja się wściekam? 09.10.07, 18:04
                    Masz rację, sorry.

                    Nie wściekasz się - kiełbie nie mogą :)
    • felusiak1 Świst i tupanie 09.10.07, 22:07
      Strzelano do marynarzy w wodzie, napisał benhur.
      Od siebie dodam, ze nie tylko strzelano ale próbowano złowić ich w sieć albo na
      wędkę. A kiedy to nie wyszło próbowano ich voltami i amperami.
      Atak podobno trwał 2 godziny albo nawet dłużej. Wstrętni żydzi pastwili sie nad
      rozbitkami.
      Taaak, takie bzdety czytamy nieustannie. Wraz z upływem czasu
      wzrasta ilość szczegółow i nasilaja sie okropieństwa.
      Jeszcze parę lat i okaże się, ze atom puscili na Liberty.
      Nikomu nie chce sie niczego czytać poza ściagami pisanymi
      pod pewnym, wiadomym katem. A bez kata można wszystko przeczytać ty:
      www.nsa.gov/liberty/
      • ben.hure To była pomyłka 10.10.07, 02:37
        Nie było na miejscu ani izraelskich myśliwców, ani kutrów torpedowych, ani helikopterów. I nikt nie obserwował okrętu przez żadną lornetkę, nikt nie słuchał żadnych komunikatów, nic. A okręt amerykański oczywiście nie miał żadnych znaków rozpoznawczych, nic.

        W ogóle nie było żadnego ataku. Tylko raz ktoś przez pomyłkę wystrzelił z wiatrówki. A marynarzy tylko z głośników ostrzeżono, żeby nie kąpali się na golasa, bo to nie wypada, raz, a dwa, że mogą przypadkowo wpaść pod przepływający w pobliżu przyjazny kuter. To wszystko jest opisane w komplecie dokumentów, w tych zupełnie pustych.
        • felusiak1 Re: To była pomyłka 10.10.07, 02:40
          benhur, kolego, Kwiatkowska była bardzo pijana ale nie zarzygała parkietu i
          cycek jej z sukienki nie wyskoczył jak głosi plotka.
          Mam nadzieje, ze rozumiesz aluzję.

          Zamiast czytać nawiedzone historyjki spróbuj poszperać w dokumentach dostepnych
          w NSA
          • ben.hure Re: To była pomyłka - i na marginesie 10.10.07, 02:53
            Czytam, co mi się podoba. Kolego.

            I nie mylę McGoverna z jakimś Larrym Johnsonem, żeby się podeprzeć jakimś lewym argumentem.

            Moja rada. Jeśli nie ufasz wypowiedzi naocznego świadka zdarzenia, przytoczonej w artykule McGoverna, stosuj taką samą brzytwę wobec wypowiedzi innych naocznych świadków. Z okazji innych zdarzeń. Jeśli masz jaja, znaczy się.

            A na marginesie: znalazłeś już broń masowego rażenia w Iraku?

            • felusiak1 Re: To była pomyłka - i na marginesie 10.10.07, 03:47
              Własnie widzę co czytasz i szczerze ubolewam.
              McGovern wszak jest tym, który wmawia nam, ze kwiatkowska z cyckiem na wierzchu
              zarzygała parkiet.
              Napisał w agit-wypocie: "Israel deliberately attacked the intelligence
              collection ship USS Liberty, in full awareness it was a U.S. Navy ship, and did
              its best to sink it and leave no survivors;"
              Pomijajac fakt, ze oskarżenie jest wyssane z palca i niepoparte żadnymi dowodami
              to teza zawarta w drugim czlonie jest czystej wody klamstwem.
              Oto według dokumentów, izraelaskie kutry po storpedowaniu podpłyneły do USS
              Liberty na odległość 800 yardów i nadały sygnał swietlny z zapytaniem "Do you
              require an assistance?" A zatem didn't do its best to sink and kill.

              PS. Ale jeśli lubisz kit to jedz pełną łyżką. Mnie od tego nie boli.
              • ben.hure Re: To była pomyłka - i na marginesie 10.10.07, 04:01
                Po storpedowaniu podpłynęły i zapytały: nie potrzebujeta aby pomocy, chłopaki?

                Ciekawe, w jakim języku: po rosyjsku?

                Czy w czasie, kiedy torpedy już płyneły do celu, własnie zidentyfikowano Liberty jako okręt amerykański? A myśliwce, które najpierw trochę wyzbyły sie amunicji, nie zparoponowały też jakiejś pomocy? Co z helikopterami - one nic?

                Myślę, że McGovern ma rację. Sprawa nadal śmierdzi. I będzie śmierdzieć dopóty, dopóki nie pojawią się dokumenty izraelskie. Teza, że chodziło o pomyłkę, jest zwyczajnie smieszna.

                Powtarzam: zdarzyło się. Wiadomo, kto zrobił. Nie wiadomo tylko, dlaczego. I - nie wiadomo dlaczego nie wiadomo dlaczego. To nie jest przypadkowe powtórzenie, jeśli jesteś w stanie to umysłowo ogarnąć.

                Podejrzenie, że ma to związek z pozycją izraelskiego lobby w USA wcale nie taka głupia.

                I tyle.

                Co do kitu: już znalazłeś broń masowego rażenia w Iraku? Kolego obiektywny?
                • ben.hure Re: To była pomyłka - i na marginesie 10.10.07, 04:05
                  > Podejrzenie, że ma to związek z pozycją izraelskiego lobby w USA wcale nie taka
                  > głupia.

                  Powinno być: wcale nie takie głupie.

                  Co jeszcze raz potwierdzam.
      • you-know-who dlaczego karmisz nas sieczka drogi f1 10.10.07, 05:34
        przeczytalem materialy z twojego linku i nie moge sie nadziwic.
        ty dales sie na to nabrac? czy w ogole nie przeczytales?

        dwoch historykow, jak siebie nazywaja, siedzi w kwaterze glownej nsa w 13 lat po
        wydzrzeniu. nie wiedza nic oprocz tego co mowi im kilku zaatakowanych znienacka
        marynarzy i ich dowodcow, plus to co napisano w dwoch ksiazkach. NIE MAJA NAWET
        TOP SECRET CLEARENCE, wiec nie moga zajrzec do archiwow o takim symbolu.

        rownie dobrze mozna zatrudnic historykow z uniwersytetu w nowym meksyku do
        przesluchiwania sprzataczek i szefow dzialu reklamy firm z wtc, aby dowiedziec
        sie kto i po jaka cholere zaatakowal wtc.

        felusiak, zero punktow tym razem. i to nawet ZAKLADAJAC, ze te wywiady sa
        prawdziwe i nie pociete, co oczywiscie trzeba by osobno rozwazyc, w tym
        przypadku jednak nie ma to znaczenia.

        jedyne po co umieszczono to na sieci to zeby podeprzec amerykanska wersje ze
        izrael zaatakowal liberty w pelni wiedzac ze to okret amerykanski. (wszystcy
        zeznaja co do jednego ze lataly samoloty zwiadowcze ktorych izraelskie
        oznakowania marynarze widzieli (sic)
        wiele godzin przed atakiem, flaga byla caly czas swietnie widoczna,
        nawet jeden facet zastepowal ja w czasie POMIEDZY kolejnymi atakami
        jesli sie nadszrpnela az doszedl do najwiekszej swiatecznej, ktora widac chyba z
        brzegu golym okiem.

        izrael oczywiscie twierdzi ze atak byl pomylkowy :-) :-) :-|
        gdzie sa zeznania tych ktorzy slyszeli rozmowy pilotow izraelskich itp.?

        czy zywisz sie na codzien sieczka, czy tylko od swieta.
        ja dziekuje bardzo za takie linki, stracilem przez ciebie 2 godziny mojego
        cennego czasu felusiak.

        to dochodzenie z 1980 wnioslo zero informacji do sprawy.
        trzeba zrobic nowe, bo wyplynely nowe fakty.
        • iamhotep Re: dlaczego karmisz nas sieczka drogi f1 11.10.07, 19:55
          Karmi sieczka bezwiednie bo jest niedoinformowana czy tez robi to
          celowo by siac dezinformacje?
    • ben.hure Re: Liberty i Lobby 13.10.07, 17:35
      Fotografie, wypowiedzi -
Pełna wersja