stranger.pl
27.10.07, 14:26
Zamordowany (?) w Londynie w zeszłym roku były rosyjski agent
Aleksander Litwinienko był płatnym agentem tajnych służb
brytyjskich - pisze dziennik "Daily Mail".
Zdaniem gazety, która powołuje się na anonimowe brytyjskie źródła
dyplomatyczne, Litwinienko pracował dla wydziału MI6, pobierając
uposażenie w wysokości dwóch tysięcy funtów miesięcznie do czasu
swej tragicznej śmierci. Człowiekiem odpowiedzialnym m.in. za
rekrutację Litwinienki miał być pracujący wówczas w Moskwie, a
obecnie kierujący MI6, sir John Scarlett.
Coraz badziej kompromituje się obraz tego... handlarza materiałami
radioaktywnymi przemycanymi z Rosji m.in. na Bliski Wschód!