Dodaj do ulubionych

Odejscie autora "Kurnej Chaty"

14.11.07, 19:04
czyli Jana Kaczmarka, Jasia dla elektronikow z Wroclawia. Jasiu byl urodzonym
komikiem (jak i jego kolega elektryk, Drozda) i ciagle smieszne rzeczy mowil i
spiewal.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4673261.html
Pamietam go z jednego czy dwoch rajdow Elektroniki. I utkwilo mi w pamiecie
jak parodiowal piosenke Aznavour'a "Isabelle", ktora sie stala wjego wykonaniu
stala sie "Izza bel betonnych bel".

Jasiu byl chory, ciezko chory. Zostawil zone, profesora na Elektronice we
Wroclawiu.

PF
Obserwuj wątek
    • yann17 Re: Odejscie autora "Kurnej Chaty" 14.11.07, 19:48
      polski_francuz napisał:

      > czyli Jana Kaczmarka, Jasia dla elektronikow z Wroclawia. Jasiu
      byl urodzonym
      > komikiem (jak i jego kolega elektryk, Drozda) i ciagle smieszne
      rzeczy mowil i
      > spie
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4673261.htmla
      > Pamietam go z jednego czy dwoch rajdow Elektroniki. I utkwilo mi w
      pamiecie
      > jak parodiowal piosenke Aznavour'a "Isabelle", ktora sie stala
      wjego wykonaniu
      > stala sie "Izza bel betonnych bel".
      >
      > Jasiu byl chory, ciezko chory. Zostawil zone, profesora na
      Elektronice we
      > Wroclawiu.
      >
      > PF
      ---------------------

      pamiętam go dobrze z lat 70 - tych, w owym czasie był dla mnie
      najlepszym polskim satyrykiem
      [']
      • marouder.eu Doplynal na wyspe, jak Waligorski [*] 15.11.07, 01:08
        WYSPA

        Być może jest taka wyspa,
        Na jakimś oceanie,
        Która ma jedną przystań
        I jeden jacht w tej przystani.
        I wody jednej rzeki,
        Przecinają ją w poprzek.
        I jeden strażnik rekin,
        Pilnuje wyspy dobrze.
        I pojedynczo się łamią,
        O skałę samotne fale,
        I jeden czarny namiot
        Stoi na owej skale.
        Nad palmą jedną, jedyną
        Błyszczy jedyna gwiazda
        A gdy się chce tam dopłynąć
        Jest tylko jedna jazda
        Gdyż jeden jest kierunek
        I jeden mały bilet
        Więc po swój biedny pakunek
        Niebawem się pochylę
        I opuszczę swą izbę bez słów i powrotów.
        I popłynę na wyspę
        Do czarnego namiotu.
        I będzie coraz ciemniej,
        Ciepło, smutno i mglisto.
        Psy, kiedy wyją w pełnię
        Też tęsknią za tą wyspą.

        Być może jest taka wyspa,
        Na jakimś oceanie,
        Która ma jedną przystań
        I jeden jacht w tej przystani.
        Być może...Być może...

        Andrzej Waligórski
    • wujekjurek Re: Odejscie autora "Kurnej Chaty" 15.11.07, 04:03
      Wszyscy uwielbialiśmy Jana Kaczmarka, faceta, który fałszował,
      seplenił i bawił do łez.

      Czy jest na świecie ktoś (z naszego pokolenia) kto nie znał kiedyś
      na pamięć słów piosenki "Czego się boisz głupia?"

      Byłem na występie Kabaretu Elita w Baltimore ok. roku 1990. Po
      imprezie poszliśmy za kulisy. A tam Jasio Kaczmarek, Skoczylas i
      Niedzielski w doskonałych humorach, ze wszystkimi rozmawiali,
      żartowali. Tylko Jan Kaczmarek robił wrażenie trochę nieśmialego.
      Ale był bardzo sympatyczny, chętnie z nami rozmawiał, dobrze się
      czuł wśród ludzi którzy wyjechali z Polski kilka lat wcześniej i
      przyszli żeby z nim pogadać.

      Ogarnęła mnie nostalgia. Żegnaj, Jasiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka