Dodaj do ulubionych

Rosjanie o Polsce i Polace o Rosji...

    • Gość: Sasza Historia Rosji wg Marcina 3 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 18:47
      Zresztą przyszłość Nowogrodu i tak była przesądzona. Wystarczy popatrzeć na los
      innych miast hanzeatyckich z którymi Nowogród był tak ściśle związany. Wzrost
      władzy książąt niemieckich oraz wpływów Anglii i państw skandynawskich na
      Bałtyku sprawił, że jeszcze przed 1500 rokiem, czyli dokładnie w tym samym
      czasie co podporządkowanie Nowogrodu Moskwie większość miast została zmuszona
      do opuszczenia związku. A od samego Nowogrodu jeszcze szybciej odłączyły się
      takie jego niegdyś filie jak Wiatka, Zawołocze, Wołogda czy Psków. Przy tym
      Nowgród był całkowicie zależny od dostaw zboża z Rusi Zaleskiej, jakiekolwiek
      wstrzymanie dostawa jego powodowało momentalnie niepokoje spoleczne w tym
      wielkim miescie. Nic więc dziwnego, że prosty lud w swej masie opowiadał się za
      sojuszem z Moskwą w czym swój udział miała także odpowiednia propaganda Cerkwi
      niechętnej bliskim związkom z katolicką Litwą.
      Marcin próbuje podważyć moje porównanie kwestii zajęcia czy też podboju
      Nowogrodu Wielkiego przez Moskwę z losem Prowansji i Grenady. Wg niego tamte
      wojny były całkowicie inne bo rżnięto niewiernych i heretyków. Tymczasem
      zapomina, że w obu przypadkach oprócz kwestii religijnej bardzo mocno
      zasygnalizowało się dążenie Francji i Hiszpanii do zjednoczenia wszystkich
      swych ziem pod jednolitym panowaniem a kontekst religijny okazał się tylko
      świetnym pretekstem by uzyskać papieską sankcją do mordowania i napełniania
      swej kabzy majątkiem konfiskowanym przez zdobywców. Po to wlasnie przytoczylem
      slowa francuskiego biskupa błogosławiącego rycerzy Szymona de
      Monfort: "Zabijajcie wszystkich, Bog rozpozna swoich", zeby pokazac Marcinowi,
      iz z religią zaglada Prowansji nie miala wiele wspolnego. Czego te słowa
      dowodzą?
      1. Miano zabijac wszystkich nie tylko albigensow Jesli Bog rozpozna swoich to
      bylo pozwolenie na zabijanie tych Prowansalczykow, ktorzy pozostali wierni
      papiezowi i kosciolowi katolickiemu. Chodziło więc o złamanie całej prowincji i
      kształtującego się narodu prowansalskiego. Można więc powiedzieć, że krucjata
      przeciw albigensom to zwycięstwo „wielkofrancuskiego” ducha.
      2. To, ze w Prowansji rozprzestrzenila sie religia konkurencyjna dla katolicyzmu
      bylo i tak tylko pretekstem dla podboju krainy, ktora dryfowala w strone
      niezaleznosci od Francji byc moze w strone utworzenia jakiegos organizmu
      politycznego wspolnie z Aragonia. Marcin pewnie tego nie wie, ale wyprawa
      francuska wymierzona była w głównej mierz przeciw hrabiemu Tuluzy oraz jego
      wasalowi wicehrabiemu Beziers i Carcassone. Obaj utrzymywali bliskie kontakty z
      sasiednią Aragonią. I tak 12 września 1213 roku pod Muret katolickie rycerstwo
      Francji rozbiło katolickie rycerstwo Aragonii wspierające Prowansję. W Bitwie
      tej zginął zaś król Aragonii Piotr II, który albigensem z pewnością nie był.
      Dopiero po 70 latach Piotr III Wielki w wyniku t.zw. „nieszporów sycylijskich”
      zrewanżował się za śmierć przodka oraz utratę wpływów po północnej stronie
      Pirenejów. Brutalna krucjata Simona de Monfort, a potem dzialania Inkwizycji
      ostatecznie polozyly kres tym planom, oznaczaly takze kres wspanialej
      prowansalskiej kultury i jezyka. To co zrobil Iwan III z Nowogrodem to nic
      wobec tego co spotkalo Prowansje. Ale wg Marcina nie ma tu żadnych analogii
      między Prowansją a Nowogrodem ROTFL. Trzeb być wyjątkowo zadufanym w sobie by
      tak twierdzić. A moze Marcin popiera wojny religijne uznajac je za uzasadnione?
      A tak ocenia rzekomą krucjatę prof. T. Manteuffel: „Wezwania papieskie, a
      przede wszystkim perspektywa zdobyczy wojennej w bogatym kraju ściągnęły
      wielkie rzesze awanturników. Niemniej jednak walki z albigensami okazały się
      zażarte i długotrwałe. W ich wyniku nastąpiło nie tylko wytępienie «heretyków»,
      ale również spustoszenie kwitnącego dotąd kraju i położenie kresu jego pięknie
      rozwijającej się kulturze. Zniszczenie odrębności prowansalskiej pozwoliło
      Kapetyngom zrealizować program unifikacyji ziem francuskich poprzez włączenie
      południa do swego królestwa”. (T. Manteuffel, Historia powszechna
      Średniowiecze, Warszawa 1990, s. 207.) A taki nieuk jak Marcin będzie dowodził,
      że pomiędzy podporządkowaniem przez Moskwę Nowogrodu a podbiciem Prowansji
      przez Francję nie ma żadnych analogii ;)))) Iwan III był przy tym znacznie
      bardziej wstrzemięźliwy w podjętych krokach, m.in. pozostawił Nowogrodzianom
      szereg ich lokalnych zwyczajów, przede wszystkim w obrębie sądownictwa, a sam
      Nowogród przez jeszcze 100 lat przeżywał nadal okres prosperity będąc drugim
      miastem Rosji po Moskwie.
      Nowogrod stal na drodze do wielkosci Rosji, zamykal jej droge do morz
      baltyckiego i Bialego, stawial opor dzialaniom zjednoczniowym wielkich ksiazat
      moskiewskich a jego warstwy rzadzace wchodzily w uklady z wroga Moskwie Litwa i
      Polska. Dodatkowo popieral siły odśrodkowe na terenie Rusi Zaleskiej - książąt
      twerskich oraz prowadzących wojnę domową z Wasylem II jego kuzynów Dymitra
      Szemiakę i Wasyla Kosookiego. To w ówczesnej Europie były zupełnie
      wystarczajace powody by spotkać się z odpowiedzią zbrojną. Gdy wladze Krakowa
      zaczely spiskowac przeciwko Lokietkowi ten nie mial litosci, podobnie rozprawil
      sie z buntem wojta Przemko w Poznaniu. To tylko przyklady z naszego podwórka, a
      takich przykladow w Europie jest duzo wiecej. By powstalo silne panstwo trzeba
      bylo zniszczyc takie partykularyzmy lokalne jakich reprezentantem byl Nowogrod
      na Rusi, Prowansja we Francji czy Grenada w Hiszpanii. Czy gdy Krzywousty
      podbijal Pomorze Zachodnie to postepowal inaczej?? Nie było to ani piękne ani
      humanitarne, ale czy dzisiaj polityka, zwłaszcza międzynarodowa, jest do końca
      czysta?? Jesli tego Marcin nie rozumie to nie mamy o czym z nim mowic, gdyz
      widocznie nie rozumie nic z historii. A takiego zarzutu na pewno nie można
      postawić prof. B. Zientarze gdy w swej pracy o dawnej Rosji
      pisze: „Konsekwentna antynowogrodzka polityka Wielkiego Księstwa Moskiewskiego
      miała poparcie społeczeństwa wielkoruskiego, sprzyjającego likwidacji rozbicia
      politycznego kraju. Walka o Nowogród była więc walką o zjednoczenie narodowe.”
      Zniszczenie niepodległości republiki było ważnym etapem na drodze do jedności i
      wyzwolenia się spod tatarskiej zależności. W tych okolicznościach jak pisze
      prof. Zientara „separatyzm nowogrodzki mógł uchodzić za anachronizm"
    • Gość: Sasza Historia Rosji wg Marcina 4 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 18:49
      Zreszta to Nowogrod ze swa niechecia do wladzy ksiazecej i tradycja wiecu oraz
      wladza arystokracji mial o wiele mniej wspolnego z Rusia Kijowska niz Moskwa.
      Najwidoczniej Marcin nie ma pojecia o podstawowych faktach z historii Rusi!!
      Nie potrafił nasz ekspert Marcin wskazać w jakim to innym ksiestwie ruskim
      poza Nowogrodem wiec stal sie naczelna instytucja zycia politycznego
      kontrolujaca posuniecia rzadu i ksiecia, ktorego wlasciwie w kazdej chwili wiec
      mogl odwolac. Przez rzad rozumiem rzecz jasna "Rade Panow" zlozona z bylych
      posadnikow, tysiacznikow, i najbogatszych bojarow. O ilez bardziej duchowi Rusi
      Kijowskiej odpowiada Wielkie Ksiestwo Moskiewskie usilujace z powodzeniem
      zrealizowac to co nie udalo sie wielkim ksiazetom kijowskim - ograniczyc wladze
      kniaziow lokalnych, wzmocnic wladze centralna i osobiscie wiekiego ksiecia
      moskiewskiego. Jeszcze pierwsi władcy kijowscy starali się wzmocnić swą władzę
      przybierając wzorem Chazarów tytuł kagana, a następnie wielkiego księcia. Takie
      samo zadania wzmocnienia jedności państwa odegrać miało chrześcijaństwo, ale
      ten zamiar nie do końca władcom kijowskim się powiódł gdyż już od połowy XI
      wieku coraz mocniej dawały o sobie znać czynniki odśrodkowe i to przede
      wszystkim w Nowogrodzie Wielkim - jak to więc jest z tym związkiem Nowogrodu z
      tradycją Rusi Kijowskiej? Czy uwidoczniła się ona w 1136-7 roku gdy w wyniku
      powstania Nowogrodzian przeciw wyznaczonemu przez Kijów księciu Wsiewołodowi,
      synowi najwybitniejszego od czasów Jarosława Mądrego wlk. Księcia kijowskiego
      Włodzimierza Monomacha, Nowogród zrzucił zwierzchnictwo Kijowa i stał się
      republiką?? Tego Marcin nie raczył wytłumaczyć. Warto też wspomnieć, iż
      Nowogród sprawiał problemy Kijowowi od samego początku. Tylko śmierć
      Włodzimierza Wielkiego uchroniła panującego w Nowogrodzie jego syna Jarosława
      przed wyprawą ojca przeciw zbyt niezależnemu synowi. I tak na marginesie: nim
      Jarosław objął władzę w Nowogrodzie był księciem Rostowa, czyli władał ziemiami
      przyszłego Wielkiego Księstwa Moskiewskiego :))) Na usprawiedliwienie Nowogrodu
      trzeba powiedzieć, że takie same tendencje dały o sobie znać i w Rostowie, i w
      Suzdalu i w Haliczu i w Czernichowie.
      W XV wieku zwiazki bojarow nowogrodzkich z lacinska Litwa, powolywanie na
      ksiecia kniaziow litewskich wszytko to powodowalo wrzenie ludu i duchowienstwa
      nowogrodzkiego. Pskow Wologda i Wiatka otwracie przeszly na strone Moskwy. Z
      tego tez powodu dla wielu rusinow Nowogrod przez swe zwiazki z lacinska Litwa
      byl nieomalze heretycki. Jest wiec i podloze religijne, które wg Marcina w
      przypadku Nowogrodu nie istniało. Żeby Marcin nie pisał iż taki podtekst
      religijny istnieje tylko w mojej wyobraźni cytat z wybitnego warszawskiego
      mediewisty B. Zientary, którego nawet Marcin powinien znać ;) Otóż: „Dla
      kościoła moskiewskiego łacinnicy byli heretykami, gorszymi nieomal od pogan;
      kontakty polityczne Nowogrodzian czy książąt twerskich z Litwą traktowane były
      w XV wieku przez moskiewskich pisarzy kościelnych jako zdrada prawdziwej wiary.
      Żadna z kar nie była wystarczająca surowa aby zadośćuczynić takiemu
      występkowi.” I jeszcze jeden cytat z Zientary: „Dla tych kół (moskiewskie
      duchowieństwo prawosławne z kręgu metropolity) oddziałujących na szerokie masy
      ludności rosysjkiej Nowogrodzianie byli heretykami sprzedającymi dusze
      papistom, sprzymierzonym z «królem litewskim-prawdziwym antychrystem»”. (B.
      Zientara, Dawna Rosja. Despotyzm i demokracja, Warszawa 1995) Książe moskiewski
      stał się jedynym obrońcą prawosławia traktowanego jako jeden z centralnych
      składników ruskiego patriotyzmu. Litewski antychryst!? Bzdura?? Zapewne. Tak
      samo jak w przypadku religijnej sankcji dla krucjat przeciw Prowansji i
      Grenadzie.
      Pewnie Marcin pamięta, gdyż sam o tym kiedyś wspomniał, że niedługo przed
      zajęciem Nowogrodu przez Moskwę upadł Konstantynopol, któremu łacinnicy nie
      pomogli mimo, że na Soborze we Florencji doszło do zawarcia Unii, potępionej
      zresztą przez metropolitę moskiewskiego. Ruś oceniła upadek Konstantynopola
      jednoznacznie jako karę za grzech sprzeniewierzenia się prawdziwej religii,
      dlatego teraz to właśnie Moskwę ogłoszono jedynym obrońcą prawosławia, a stąd
      już nie daleko było do ogłoszenia Moskwy trzecim Rzymem. A jak pisał w swej
      historii powszechnej średniowiecza T. Manteuffel „cała teologia Trzeciego Rzymu
      była próbą racjonalizacji tendencji głęboko zakorzenionych w rusko-prawosławnej
      przeszłości i jakże umiejętnie wykorzystanych przez kościół moskiewski”.
      W sytuacji rodzacego sie absolutyzmu, ktory mial przyniesc ziemiom ruskim
      zjednoczenie i wolnosc od jarzma tatarskiego nie bylo miejsca na arystokratyczna
      demokracje Nowogrodu. Zreszta po zdobycie miasta Iwan nie za bardzo ostro
      potraktowal nowogrodzian, zabito co prawda przywodcow stronnictwa propolskiego -

      trudno by bylo inaczej, ale wiekszosc bojarów nowogrodzkich po prostu
      przesiedlono na ziemie Rusi Zaleskiej.
      A tradycja demokracji nowogrodzkiej jest po prostu wyidealizowana i nie za
      bardzo pasuje do prawdy. Benedykt Zientara jasno pisze, że wiec jedynie służył
      do zaklepania decyzji podjętych przez nowogrodzką oligarchię skupioną w Radzie
      Panów: „Nie trzeba idealizować nowogrodzkiej demokracji. Decyzje na wiecu
      podejmowano większością głosów, ale ich nie liczono-zwyciężała grupa podnosząca
      większy krzyk. W przypadku dużych różnic dochodziło do krwawych bójek na samym
      wiecu bądź wiec dzielił się na dwa po czym uczestnicy obydwu spotykali się na
      moście na rzece Wołoch i wzajemnie usiłowali zrzucić sę do wody”. Przy tym
      Nowogród potrafił być równie bezlitosny wobec swych miast-filli jak później
      Moskwa. Musiały one płacić daniny, dostarczać wojów, a w przypadku
      nieposłuszeństwa „podlegały karom aż do spustoszenia włącznie”. To właśnie w
      Nowogrodzie najszybciej przypisano do ziemi nie tylko chłopów niewolnych ale i
      wolnych dzierżawców. Poza tym jeszcze raz podkresle to Moskwa byla
      kontynuatorka dziedzictwa Kijowa, nie Nowogrod.
      A sposób postępowania z Nowogrodem spiskującym z wrogami nie było żadnym
      ewenementem w ówczesnej Europie. By już nie męczyć Marcina dalekimi przykładami
      z historii powszechnej, która jest dla niego zdecydowanie zbyt trudna dla
      pojęcia posłużę się przykładem z rodzimego podwórka i niemal z tego samego
      okresu historycznego. Po zajęciu w 1362 Kijowa Litwini osadzili tam syna
      Olgierda Włodzimierza. Ten po unii w Krewie postanowił uniezależnić się od
      Jagielly i szukał poparcia Dymitra Dońskiego. W efekcie Witold na czele wojsk
      polsko-litewskich najechał Kijów i pokonał Włodzimierza, który schronił się w …
      Moskwie ;) Po śmierci Witolda władzę na Litwie objął inny brat Jagiełły
      Świdrygiełło, który z poparciem prawosławnego bojarstwa dążył do zerwania unii.
      Doszło do wojny polsko-litewskiej i pokonany na Litwie Świdrygiełło schronił
      się w Kijowie gdzie rządził w istocie samodzielnie do 1438 r gdy dopiero
      wyprawa Zygmunta Kiejstutowicza zmusiła go szukać schronienia w Moskwie.
      Księciem kijowskim został potomek Włodzimierza Olgierdowicza Olelko, a potem
      jego syn Semen. Ale po jego śmierci król Kazimierz Jagiellończyk w duchu
      polityki wzmacniania centralizmu postanowił zlikwidować księstwo kijowskie i
      ustanowił w jego miejsce województwa kijowskie i bracławskie. Kijowianom nie
      podobał się ten krok gdyż chcieli by nadal władzę w Kijowie sprawował inny syn
      Olelka Michał. Ten zaś wraz z kniaziem Iwanem Holszańskim postanowił
      porozumieć się z Iwanem III i oderwać Kijowszczyznę od Litwy. Spisek został
      jednak wykryty a jego przywódcy z Iwanem oraz Michałem na czele straceni 30
      sierpnia 1481 roku w Kijowie. A spisek królowi ujawnił kijowski bojar Iwan
      Chodkiewicz w nagrodę wyznaczony wojewodą kijowskim;)) Czy w tym jak
      Jagiellończyk tłumił odśrodkowe tendencje kijowszczyzny
    • Gość: Sasza Historia Rosji wg Marcina IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 18:51
      Czy w tym jak Jagiellończyk tłumił odśrodkowe tendencje kijowszczyzny nie ma
      bezpośredniego nawiązania do akcji Iwana III przeciw Nowogrodowi ??? Tylko ktoś
      z mentalnością Kalego może temu zaprzeczyć ;)
      I mimo moich próśb Marcin poza faktem rzekomego zniszczenia Nowogrodu nie podał
      ani jednego argumentu, który przemawiałby za tym, że Rosja nie ma nic wspólnego
      z Rusią Kijowską. Wg niego Ruś Kijowska to wyłączne dziedzictwo Ukrainy.
      ROTFL;))
      Jak w takim razie wytłumaczyć twórczość najwybitniejszego ruskiego malarza
      Andrieja Rublowa, mnicha Ławry Troicko-Siergiejewskiej oraz moskiewskiego
      Monastyru Andronikowskiego - BTW miałem przyjemność być w oby tych
      miejscach :) -która połączyła najnowsze osiągnięcia sztuki bizantyjskiej z
      głęboko ruską tradycją?
      W jednym z postów do Marcina posłużyłem się jak mi się wydawało zrozumiałym
      nawet dla niego przykładem: „Wyobraź sobie drzewo, z ktorego wyrastaja trzy
      konary i nazwij je Bialorus, Rosja i Ukraina. Te trzy konary, maja ten sam pien
      i te same korzenie. Chyba już bardziej przystepnie i prosto tej oczywistej
      prawdy nie da sie przedstawic.
      Jezeli bedziesz nadal dowodzil, ze Rosja nie ma prawa do dziedzictwa Rusi
      Kijowskiej to po prostu nadal bedziesz sie osmieszal.” On z kolei odpowiedział
      mi: „Wyobraż sobie trzy konary Antów, Sklawinów i Wenedów. już bardziej
      przystepnie nie mogę tego przedstawić”. Śmieszne prawda ;)))) Co on
      udowodnił?? Właściwie to potwierdził moje słowa o wspólnym pochodzeniu Rosji,
      Ukrainy i Białorusi z państwa staroruskiego, gdyż podobnie Wenedowie -
      Słowianie zachodni, Sklawini - Słowianie południowi i Antowie - Słowianie
      wschodni jak określano ich w źródłach bizantyjskich - wywodzą się z jednego
      słowiańskiego pnia, które stopniowo dzieliło się na te trzy podstawowe grupy i
      dalej na poszczególne narody. Przecież jeszcze w X wieku Słowianie mieli do
      siebie tak zbliżone języki, że czeski praktycznie niczym nie różnił się od
      polskiego, a ruski był tak bliski, że gdy wojska Chrobrego i Jarosława Mądrego
      spotkały się nad Bugiem z obu stron poleciały wyzwiska doskonale rozumiane
      przez drugą stronę. A oto jak skutki rozbicia dzielnicowego Rusi opisał L.
      Podhorodecki: „W epoce średniowiecza rozdrobnienie feudalne ogarnęło wiele
      krajów Europy, w żadnym z nich nie pozostawiło jednak tak trwałych śladów, jak
      na Rusi. Pogłębiające się różnice między dzielnicami doprowadziły z biegiem lat
      do wyodrębnienia się z jednolitej początkowo narodowości ruskiej trzech
      pokrewnych narodów: rosyjskiego, ukraińskiego i białoruskiego. Różne losy
      polityczne poszczególnych księstw jeszcze bardziej utrwaliły ten podział”.
      Przybycie na teren wschodniej Słowiańszczyzny Waregów przyspieszyło tworzenie
      się organizmów politycznych, które zaczęły się formować jeszcze wcześniej. Tym
      niemniej to Ruryk i jego następcy usadowiwszy się w Nowogrodzie i podbiwszy w
      882 Kijów zjednoczyli plemiona słowiańskie wzdłuż szlaku handlowego „Od Waregów
      do Greków” z dwoma głównymi grodami Nowogrodem i Kijowem. Że nikt wtedy nie
      słyszał jeszcze o Moskwie?? A kto w 966 słyszał o Warszawie? ;))) Waregowie
      bardzo szybko się zasymilowali z rodzimą słowiańską arystokracją. Dali też
      dynastię Rurykowiczów, której przedostatni przedstawiciel dokonał znacznego
      zniszczenia Nowogrodu skąd jego przodek wyruszył by stworzyć państwo
      staroruskie. I czyż fakt, iż Rurykowicze panujący w Rusi Kijowskiej panowali
      następnie w Moskwie nie jest jednym z wielu świadectw łączności obu
      organizmów?? Oczywiści zdarzały się przypadki, że przedstawiciele jakiejś
      dynastii zasiadali na tronie obcego państwa, ale o czymś takim w przypadku
      Rurykowiczów nie może być mowy. Język, wiara, kultura, obyczaje Rusi Kijowskiej
      w sposób naturalny rozwijały się na terenie Rusi Zaleskiej gdzie wykształcić
      się miała Rosja i Rosjanie jako naród.
      Ciekawostka: książę Jurij Dołgorukij uznawany za fundatora Moskwy, którego
      pomnik stoi na Twerskiej naprzeciw moskiewskiego merostwa jest pochowany w …
      Kijowie!! W cerkwi Spasa w Berestowie zbudowanej przez jego ojca Włodzimierza
      Monomacha. A warto jeszcze dodać, że Włodzimierz Monomach wnuk Jarosława
      Mądrego prowadził politykę bardzo zbliżoną do polityki Iwana III, jego
      dalekiego potomka, starając się wzmocnić władzę centralną podporządkował sobie
      oprócz ziem odziedziczonych po ojcu: księstw perajasławskiego, czernichowskiego
      oraz rostowsko-suzdalskiego także kijów, Wołyń, Mińsk i Nowogród gdzie osadził
      swego syna Mścisława.
      Niepowodzenie władców kijowskich w dziele stworzenia silnego scentralizowanego
      organizmu, do czego walnie przyczynił się separatyzm Nowogrodu o czym już
      wspomniałem, sprawiło, iż już w XII wieku Ruś Kijowska jako jednolity organizm
      polityczny przestała istnieć. Kniaziowie we własnych dzielnicach zaczęli
      kierować się własnym partykularyzmem zapominając o interesach całego państwa.
      Ba, dla własnych korzyści nie wahali się sprowadzać przeciw swym ruskim rywalom
      Połowców. Po śmierci Mścisława, syna Włodzimierza Monomacha, który był ostatnim
      wielkim księciem kijowskim uznawanym przez innych książąt przez 100 lat Ruś
      jest areną nieustannych walk wewnętrznych pomiędzy dwoma gałęziami
      Rurykowiczów: Monomachowiczów i Olegowiczów. Tak te wewnętrzne walki
      bratobójcze opisywał Ludwik Bazylow, wybitny znawca historii Rosji, za której
      integralną część uznaje dzieje państwa staroruskiego: „Konflikty między synami,
      braćmi, stryjami przeradzały się w zawziętą, czasem po prostu nieludzką
      wrogość, której nie można było niczym osłabić, niczym złagodzić. Każdy czuł się
      pokrzywdzonym każdy zmierzał do osiągnięcia swojego celu, a środki były mu
      zupełnie obojętne.… Godność wielkiego księcia zatraciła to z czym miała być
      ściśle związana-swoją nadrzędną ogólnoruską rangę, Kijów jeszcze ciągle był
      centralnym ośrodkiem Rusi, ale jego realna supremacja nad resztą ziem nawet z
      iluzją nie miała nic wspólnego”. (L. Bazylow, Historia Rosji, T.I) To rozbicie
      jedności ruskiej, które świetnie ukazane jest w „Słowie o wyprawie Igora”
      sprawiło, że ziemie południoworuskie stały się łatwym łupem dla pogańskich
      koczowników, na ziemie halicko-wołyńskie zaczęły pożądliwym wzrokiem spoglądać
      Polska i Węgry, a ziemie północno-zachodnie stał się celem ekspansji Litwinów,
      a później Szwedów i Zakonu Kawalerów Mieczowych. W końcu nastąpił najazd
      mongolski, który dla Rusi Kijowskiej był katastrofą i w dalekosiężnym planie
      zadecydował o powstaniu na jej „trupie” trzech narodów wschodniosłowiańskich:
      Białorusinów na ziemiach, które także po Unii Lubelskiej pozostały w składzie
      Litwy, Ukraińców na ziemiach które albo już od lat 40-tych XIV wieku
      pozostawały w składzie Korony, albo weszły do niej po Unii Lubelskiej i Rosjan
      na ziemiach, które nie dostały się pod panowanie Rzeczypospolitej a stopniowo
      wchodziły w skład państwa moskiewskiego. Tylko ono jako jedyne z ziem ruskich
      samodzielnie zrzuciło tatarskie jarzmo i stworzyło państwo ruskie odwołujące
      się bezpośrednio do dziedzictwa Rusi Kijowskiej - chociażby Szapka Monomacha -
      tradycyjnie służąca władcom moskiewskim przy koronacji. Władcy moskiewscy
      doskonale pamiętali, iż główną przyczyną upadku państwa staroruskiego było
      rozbicie jedności politycznej oraz prymat interesów partykularnych nad
      interesem ogólnopaństowego. Czyż może więc dziwić ich upór by ta sytuacja już
      się nie powtórzyła, by Ruś-Rosja nie okazała się bezbronna wobec zewnętrznych
      najeźdźców. By zapewnić bezpieczeństwo swemu państwu musieli przełamać
      wszystkie lokalne partykularyzmy, które groziły jedności państwa i stwarzały
      doskonały argument do zewnętrznych interwencji we wewnętrzne sprawy państwa.
      Żadne państwo w Europie nie odgrywało znaczącej politycznie roli w sytuacji
      rozbicia dzielnicowego. Dlaczegóż więc winić Moskwę, że położyła mu kres??
      Pamięta
    • Gość: Sasza Historia Rosji wg Marcina 6 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 18:55
      Dlaczegóż więc winić Moskwę, że położyła mu kres?? Pamiętajmy, że Wielkie
      Księstwo Moskiewskie w XV wieku liczyło mniej więcej tyle samo mieszkańców co
      Rzeczypospolita. Popatrzmy jak się rozwinęło demograficznie i politycznie w
      ciągu następnych 300 lat, a co stało się z Polską. BTW elity ruskie pozostałe
      na terenie ziem, które weszły w skład Rzeczypospolitej w ogromnej większości
      spolonizowały się;) I gdzie tutaj kontynuacja tradycji Rusi Kijowskiej.
      To Ruś Zaleska, zamieszkiwana pierwotnie przez słowiańskie plemię Wiatyczów,
      stała się sukcesorką Rusi Kijowskiej. Ziemie te weszły w skład państwa
      staroruskiego w okresie panowania Włodzimierza Wielkiego i Jarosława Mądrego.
      Jeszcze wcześniej weszły w skład Rusi ziemie Radymiczan, Krywiczan i
      Siewierzan, którzy zamieszkiwali ziemie obecnie wchodzące w różnym stopniu w
      skład Rosji. Nie wspominając już o Słowianach Ilmeńskich, którzy wraz z
      Polanani kijowskimi tworzyli rdzeń Rusi Kijowskiej. Jak więc ktoś, w rodzaju
      Marcina ma czelność odmawiać Rosji prawa do dziedzictwa Rusi Kijowskiej??
      Bezczelność to czy głupota?
      Począwszy od połowy XII wieku wraz z nasilającym się procesem rozbicia
      dzielnicowego Rusi i nasilaniem się bezkarnych najazdów Połowców ziemie
      położone na Kijowszczyźnie wyludniają się przyczyniając się do utraty
      gospodarczych podstaw pozycji politycznej księcia kijowskiego, którego znacznie
      coraz bardziej ulega osłabieniu. Ludzie przenosili się albo na Zachód do
      księstwa halicko-wołyńskiego albo na teren Rusi Zaleskiej matecznika przyszłej
      Rosji. Były tam ziemie urodzajne i stosunkowo bezpieczne gdyż do walka z
      okolicznymi ludami ugrofińskimi Maryjczykami, Mieszczercami i Muromcami nie
      dochodziło, a od koczowników dzielił ich spory dystans.
      Nic dziwnego, że to książęta rostowsco-suzdalscy stopniowo zaczęli wśród
      kniaziów ruskich wysuwać się na pierwszy plan. Ruś Kijowska niszczona przez
      Połowców oraz kniaziów ruskich, którzy zabiegali o Kijów jako o nominalną
      stolicę, ale zwykle traktowali miasto jako łup traciła coraz mocniej znaczenie
      na rzecz dynamicznie rozwijającej się Rusi Zaleskiej. W wyprawie na Kijów
      księcia włodzimierskiego A. Bogolubskiego mszczącego się za zabicie przez
      kijowian 12 lat wcześniej jego ojca i jego drużyny brało udział 11 innych
      książąt ruskich. Zdobycie przez niego Kijowa w 1169 oraz fakt, iż nie pozostał
      w nim, ale jako nowy wielki książe wrócił do Włodzimierza oznacza koniec
      prymatu Kijowa w państwie staroruskim - ciężar wagi politycznej na Rusi zaczął
      przenosić się na obszar Rusi Zaleskiej-obecnego jądra Rosji. Panujący w
      Kijowie zaczęli zmieniać się w tempie wloskich premierów i żaden z nich nie
      traktował Kijowa jako trwałego dziedzictwa - od początku XIII wieku nie ma na
      przykład w Kijowie żadnych nowych fundacji. Ostatni zaś książę kijowski Michał
      Wsiewołodowicz nawet nie pozostał ze swymi poddanymi by bronić miasta przed
      Mongołami a uciekł na zachód. Dzisiaj Suzdal to niewielka dziura niedaleko
      Włodzimierza a Rostów nieco większe miasteczko przed Jarosławiem. Oba w każdym
      razie leżą kilkadziesiąt km na wschód od Moskwy i odgrywały ważną rolę w
      państwie staroruskim - dlaczego więc wg Marcina Rosja nie jest dziedzicem Rusi
      Kijowskiej? Zagadka ;)
      Państwo staroruskie podzieliło się najpierw politycznie i ekonomicznie na kilka
      organizmów: upadającą Ruś Kijowską, rozwijającą się Ruś Zaleską, Nowogród, Ruś
      Halicką, Ruś Białą i Czarną. Z biegiem czasu na te różnice nałożyły się także
      różnice etniczne. Niemal na pewno tak samo byłoby gdyby nie zjednoczenie Polski
      przez Łokietka, albo jeszcze gorzej, gdyż Śląsk i Pomorze Zachodnie w dużej
      mierze zostały zgermanizowane. Czyż więc Iwan III nie jest takim rosyjskim
      Łokietkiem.
      Najazd mongolski zniszczył olbrzymie połacie Rusi - tylko Nowogród miał
      szczęście nie doświadczyć jego okrucieństwa. Ale w przeciwieństwie do Rusi
      Zaleskiej, która stosunkowo szybko zaczęła odbudowywać się ziemie
      południoworuskie trwale straciły swe siły wytwórcze. Księstwa: Kijowskie,
      Czernichowskie, Perajasławskie, Siewierskie nie zostały już w praktyce
      odtworzone po ich zagładzie w latach 1239-1240. Kijów w 1250 roku liczył sobie
      2000 mieszkańców gdy 100 lat wcześniej aż 45 000!! Jak pisał
      L.Podhorodecki „Zniszczony Kijów bezpowrotnie stracił swe znaczenie a ośrodkiem
      życia politycznego stała się teraz mniej zdewastowana północ”. (L.
      Podhorodecki, Dzije Kijowa, Warszawa 1982, s.59.) Gdzie więc mogła przetrwać
      tradycja Rusi Kijowskiej jeśli nie na terenie Rusi Zaleskiej dokąd podążała
      ludność ziem południowych oraz bojarstwo.
      W 1299 r. na teren Rusi Zaleskiej do Włodzimierza nad Klaźmą przeniosł się
      metropolita kijowski, czyli zwierzchnik Cerkwi Prawosławnej Rusi, być może
      najważniejszego elementu scalającego naród ruski. Za panowania w Moskwie Iwana
      Kality w 1328 r. metropolita Wszech Rusi Piotr przeniósł się do Moskwy
      wzmacniając jej pozycję wśród księstw ruskich i niejako namaszczając ją na nową
      stolicę Wszech Rusi w miejsce Kijowa. Cerkiew upowszechniała bizantyjskie
      pojęcie władzy by od koniec XV wieku ogłosić, iż wlk. książę moskiewski
      to” „pan i samowładca wszystkiej Rusi, nowy car Konstantyn w nowym
      Konstantynogrodzie-Moskwie”. Odtąd pozycja Moskwy miała już tylko wzrastać. W
      ślad za metropolitą także wielki książe moskiewski zaczął używać tytułu księcia
      Wszech Rusi.(Choć pierwszy użył tego tytułu na Rusi Zaleskiej Michał Twerski w
      1305) Mimo, iż Twer rywalizujący z Moskwą o pierwszeństwo sprowadził na Moskwę
      w latach 1368-1373 trzy najazdy litewskie to jednak Moskwa w 1375 pokonała Twer
      i stała się głównym ośrodkiem zjednoczeniowym Rusi rywalizującym z Litwą. W tym
      okresie chan trzykrotnie nadawał jarłyk na Wielkie Księstwo Włodzimierskie
      Michałowi Twerskiemu, ale trzykrotnie ludność Włodzimierza nie wpuszczała go do
      miasta pozostając wierna Dymitrowi Dońskiemu. A prestiż Moskwy po zwycięstwie
      na Kulikowym Polu wzrósł niepomiernie. Znaczenie tego zwycięstwa można
      przyrównać bez cienia przesady do zwycięstwa Polski i Litwy nad Zakonem na
      polach Grunwaldu.
    • Gość: Sasza Historia Rosji wg Marcina 7 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 18:57
      Oto co pisał o roli książąt moskiewskich na przykładzie Dymitra Dońskiego
      wybitny znawca historii Rusi, prof. UW B. Zientara: „Dymitr Doński stał się
      wyrazicielem dążeń kształtującego się wokół księstwa moskiewskiego narodu
      rosyjskiego. Naród ten kształtował się dążeniu do wyzwolenia spod obcego
      panowania. Tym tendencjom patronowali metropolici i cały Kosciół Prawosławny -
      patriotyzm łączył się ściśle z zapałem religijnym i z nienawiścią do wrogów
      Moskwy - jednocześnie wrogów prawosławia - Tatarów i Litwinów”.
      Przyjęty w Moskwie system dziedziczenia władzy przez syna, niekoniecznie
      starszego zapewniał Moskwie stabilność i silną władzę, podczas gdy w innych
      księstwach ruskich rozbicie dzielnicowe prowadziło czasem do sytuacji wprost
      absurdalnych. Jak pisał L. Bazylow „pogłębiała się świadomość, że nie
      rozdrobnienie i nie separatyzm, lecz tylko jedność i silna władza centralna
      zapobiec mogły nie znikającej groźbie […] Tylko władza wielkoksiążęca
      reprezentowała postępowe i decydujące o przyszłości ziem ruskich tendencje.” I
      dalej pisał Bazylow, że bojarstwo i bogate kupiectwo nowogrodzkie sprzeciwiało
      się wszelkim tendencjom do utworzenia silnego, jednolitego państwa z głównym
      ośrodkiem w Moskwie, podczas gdy mieszkańcy w swej podstawowej masie
      reprezentowali inny kierunek niewiele jednak mając do powiedzenia wobec
      znacznie zmniejszonej roli wiecu. (L. Bazylow, Historia Rosji, T.1, s. 164)
      A właśnie to Moskwa „dzięki warunkom geograficznym, pracowitości, wytrwałości i
      przedsiębiorczości Wielkorusów i rozsądnemu postępowaniu swoich władców wyszła
      na czoło miast ruskich, a księstwo moskiewskie uzyskało supremację polityczną
      na Rusi, stało się ośrodkiem myśli zjednoczeniowej i zjednoczeniowego czynu.
      Wielcy książęta moskiewscy umieli wykorzystać współdziałanie z duchowieństwem i
      sprzyjającą im częścią bojarstwa, na ogół świetni radzili sobie z chanami
      Złotej Ordy, do czasu lojalnością, a gdy nadszedł właściwy czas także czynem
      zbrojnym”. (L. Bazylow, Historia Rosji, T.1, s. 159)
      I teraz na zakończenie pytanie: komu wierzyć: Bazylowowi, Zientarze,
      Manteuffelowi, Podhorodeckiemu i mojej skromnej osobie stojącymi na stanowisku,
      że Rosja to w prostej linii obok Ukrainy i Białorusi dziedzic państwa
      staroruskiego, zwanego także Rusią Kijowską, która dokonała epokowego
      zjednoczenia ziem ruskich czy też rusofobowi, do tego niedouczonemu, Marcinowi
      z Warszawy? ;))))

      Dixi et animam meam levavi.

      Sasza
      • Gość: Misza CZesc Sasza! IP: *.ic.ru 25.02.02, 23:49
        Dziekuje Ci za ten wspanialy cykl postow.. Mysle ze Ukr i Marcin teraz nie
        beda mieli argumentow (jezeli w ogole je mial ;-)) swej nacjonalistycznej
        teorji antirosyjskiej... Mam nadzieje ze nie bedzie u nich z tego powodu jakis
        kompleks ;-)))

        Priwet iz Rostowa
        Misza
        • Gość: Sasza Re: CZesc Sasza! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.02, 13:58
          Nie mam nawet malej nadziei, ze wplynie to na ich postawe. Ale moze inni
          forumowicze beda z odpowiednim dystansem odnosic sie do tego co oni wypisuja :)

          Приветики !

          Sasza
          • Gość: Misza &# 1042;&# 1077;&# 1088;&# 1085;&# 1086;! IP: *.ic.ru 26.02.02, 16:05
            CZesc Szasza!
            Chyba jednak masz racje -
            "Горбатого могила исправит" :((

            Удачи!

            Миша


            • Gość: 400? 400? IP: 192.168.0.* 26.02.02, 16:23
              400?
              • Gość: 400! 400! IP: 192.168.0.* 26.02.02, 17:12
                400!
                • Gość: Misza POlak potrafi !! ;-)) IP: *.ic.ru 26.02.02, 20:28
                  ..razem z Rosjaninem (i nie bez pomocy Ukraincow ;-)) klocic sie do 400 postow
                  Heheheh ;-))))

                  Pozdrawiam wszystkich
                  Lt. Misza
        • Gość: Ukr Nadieżdy junoszej pitajut... IP: 192.168.0.* 26.02.02, 15:54
          Nie ma u mnie cierpienia odkrywać te wszystkie bzdury, proponuję to zrobić
          okremym wątkiem, zeby nie było tego parowozu z 300 bezdarnych (oprócz moich,
          zwyczajnie!) postingów!

          Gość portalu: Misza napisał:
          > Dziekuje Ci za ten wspanialy cykl postow.. Mysle ze Ukr i Marcin teraz nie
          > beda mieli argumentow (jezeli w ogole je mial ;-)) swej nacjonalistycznej
          > teorji antirosyjskiej... Mam nadzieje ze nie bedzie u nich z tego powodu jakis
          > kompleks ;-)))
        • Gość: Ukr To jest to!!! IP: 192.168.0.* 26.02.02, 15:58
          Каждый третий москвич - потенциальный шизофреник

          forums.ng.ru/events/2002/02/26/ng.ru,events,2002-02-26,1_chizo.html

          W Rostowie - każdyj pierwyj!


      • Gość: Marcin Historia według saszy Nowogród i rekonkwista IP: 212.244.106.* 27.02.02, 16:30
        Jakie to przykre że wszystkie brednie:
        1) analogie dotyczące zniszczenia Nowogrodu i Rekonkwisty w Hiszpanii
        2) analogii pomiedzy Polską i Ukrainą a Kosowem
        3) zajęcia zaolzia i paktu Ribbentropp Mołotow, analogie według saszy.
        Te wszystkie "analogie", są żałosne. Wyjaśniłem to wcześniej co ciekawe, Sasza
        który wcześniej odpowiadał teraz, nie potrafił zareagować , nie odpowiedział.
        Natomiast w innym miejscu umieścił coś co nazwał historią Rosji według mnie.
        Moja skromna osoba, została użyta do wynurzeń niejakiego saszy.
        To zresztą dla nego typowe.
        Próbuje coś mi wmówić. teraz doszedł do tego punkt ksero????????????
        Studia na UAM podziałały na niego tak negatywnie że ubzdurał sobie że jest tu
        jedyną osobą która skończyła studia na uniwersytecie.
        To wyjątkowo paskudny przypadek zresztą z wielu jego tekstów widać niechęć do
        Polski, do polskiego romantyzmu, do chlubnej przeszłości ludzi którzy ratowali
        innych ryzykując życiem.
        Są to wyjątkowo dziwne cechy kogoś kto występuje na tym forum jako Polak-
        Rusofil.
        Bycie Rusofilem nie zmusza do niechęcie do własnej historii ,chyba?
        Niestety , oskarżenia o polskie obozy koncentracyjne, antysemityzm Polaków
        (sprawiedliwi wśród narodów świata to wyjątki) tego typu stwierdzenia,
        przypominają jako żywo materiały KGB, przygotowywane po to by skompromitować
        innych.
        porównywanie zajęcia zaolzia ze śmiercią milionów Polaków zamordowanych w
        radzieckich kazamatach i wywiezionych na Syberię, świadczy o typowiej dla
        niektórych Rosjan(NKWD, KGB) próbie porównywania swoich zbrodnii z rzekomymi
        zbrodniami innych.
        Zresztą do tego dochodzi też określenie Miszy nacjonalista.
        Typowe kgb-owskie określenie którym zostałem oznaczony, tak jak żołnierze AK,
        działacze solidarności, i wielu Polaków którzy byli patriotami a nie rusofilami.

        • Gość: Sasza Re: Tak jak sie spodziewalem ;) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 15:23
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          Tak jak sie spodziewalem marcian nie bylo stac na nixc wiecej niz kilka zdan z
          cyklu zalosne, brednie KGB itp itd. Milo jednak znalezc sie w taki gronie
          piszacych brednie wg niego jak Bazylow, Zientara, Manteuffel czy Podhorodecki.
          Nadal nie podal zadnego argumentu, ktory przeczylby istnieniu naturalnej
          lacznosci Rusi z Rosja. NIC!! Nawet zdanie Zientary o religijnym aspekcie zajecia
          Nowogrodu nie trafia do niego. Jezeli profesorowie jego uniwerku go nie
          przekonali nie przekonam go i ja. Niech sobie zyje w swiecie swych iluzji ;)))
          A Polska oprocz chlubnych kart historii ma i karty haniebne o czym kazdy
          obiektywny historyk powinien wiedziec. I ja jestem dumny z tych kart ale i
          wstydze sie za to co Polska lub Polacy maja na sumieniu. Chlubne karty polskiego
          oreza przedstawilem w poscie do Miszy, anie atakowalem go oskarzeniami o
          tchorzostwo Rosjan.
          A Marcin owszem aktywa akceptuje i czuje sie upowazniony do odczuwania z ich
          powodu dumy, ale pasywa zdecydowanie odrzuca uwazajac je za bzdury i propagande
          KGB. Typowa mentalnosc kalego. Tego tylko ktos tak ograniczony jak Marcin nie
          moze pojac, ze spuscizne po przodkach trzeba przyjac w pelni, a nie tylko to co
          warte jest pochwaly i jest poowdem do dumy z faktu bycia Polakiem.
          Do sprawy historii Rosji i Rusi juz nie wroce gdyz to co chcialem przekzac
          przekazalem i wszyscy moga wybrac moja lub marcina strone.

          > porównywanie zajęcia zaolzia ze śmiercią milionów Polaków zamordowanych w
          > radzieckich kazamatach i wywiezionych na Syberię,

          Prosze przytoczyc cytat w ktorym porownywalem smierc milionow Polakow wywiezonych
          na Syberie z zajeciem Zaolzia!!!!! Jesli go nie przytoczysz okazesz sie zwyklym
          klamczuszkiem. POROWNYWALEM SAM FAKT ZAJECIA KRESOW PRZEZ ZSRR Z ZAJECIEM ZAOLZIA
          PRZEZ POLSKE. Tak jak Niemcy i ZSRR dokonal rozbioru Polski tak w 1938 Polska i
          Wegry wykorzystujac zajecie Sudetow przez Hitlera i zdrade zachodnich aliantow
          Pragi dokonaly rozbioru Czechoslowacji. Prawda boli, ale w 1938 to Polska byla
          obiektywnie sojusznikiem Hitlera. I po co to nam bylo jak po roku przyszla naszej
          kolej. jak nie wiesz jak sie zachowac staraj sie zachowac porzadnie! A nikt mnie
          nie przekona, ze Polska w 1938 zachowala sie porzadnie.

          Sasza

    • Gość: Marcin Niejaki zakomplesiony Sasza próbuję przedstawić . IP: 212.244.106.* 27.02.02, 16:11
      jakąś historię według Marcina.
      Pomijając to że ten człowiek mający problemy natury psychicznej , sugeruje że
      prowadziłem punkt ksero na Uniwersytecie Warszawskim?????????????????
      nie zdając sobie sprawy że:
      1) porównywanie zniszczenia Nowogrodu przez Moskwę do Rekonkwisty
      2) kosowo do stosunków Polsko Ukrainskich
      3) zajęcie zaolzia z Paktem Ribbentropp Mołotow
      i kiedy widzi debilizm tych porównań, pisze ze to inna skala.
      Wogóle muszę dojśc do przykrego wniosku że jest to jakaś szalona figura która ,
      co jakiś czas używając mojego imienia (moja wina że chiałem być uczciwy i
      podpisywać się swoim imieniem) próbuje coś sugerować.
      Co jakiś czas ten sasza wtrąca stwierdzenia na temat szkoły podstawowej,
      biblotek, a teraz punktu ksero
      ten człowiek być może ma kłopoty z własną psychiką i wydaje mu się że skoro ma
      dyplom? UAM to może atakować innych.
      Cóż mogę powiedzieć tylko tyle mam mgr na UW ale nie zamierzam , sugerować że
      sasza sprzątał na UAM
      Przykro mi ze ktoś kto podaje głupie przykłady (wspomniana rekonkwista) nie
      umie się z nich wycofać i w tak żałosny sposób atakuje innych.
      • Gość: Sasza Re: Nihil novi sub solo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 15:35
        Wnioskujac z glebokiej diagnozy mojego stanu spychicznego dokonanej przez marcina
        jest prawdopodobnie absolwentem psychologii co w jakis sposob tlumaczy ubostwo
        jego wiedzy historycznej odnosnie Rosji i Rusi.
        Mozna mu przedstawiac tysiace argumentow popartych autorytetem wybitnych
        polskich, jeszcze raz powtorze polskich w tym warszawskich hisorykow, a on i tak
        bedzie mowil ze to slonce kreci sie wokol ziemi ;))))
        Dyskusja na tema hostorii Rosji traci z nim sens gdyz w zadnym poscie nie
        przedstawil najmniejszego argumentu na rzecz poparcia swych tez. A zarzucac
        Zientarze, Bazylowowi, Podhorodeckiemu, czy Manteuffelowi, ktorych poglady
        odnosnie zajecia Nowogrodu i lacznosci Moskwy z Rusia sa podstawa mojego dlugiego
        postu "Historia Rosji wg Marcina" debilizm moze tylko wyjatkowy podly lub glupi
        czlowiek.
        I moze jeszcze na koniec. To nie ja pierwszy zaatakowalem, tylko marcin
        zaatakowal chamsko i brutalnie Misze oraz Rosjan jako narod. A nikt mi nie
        zabroni odpowiedziec na takie zaczepki i nikt mnie nie bedzie uczyc patriotyzmu,
        a zwlaszcza warszawiak.

        Sasza










        • Gość: Marcin sub solo- han solo chyba magistrze sole IP: 212.244.106.* 01.03.02, 13:36
          sole prawda.
          co do debilizmu nigdy nie zarzuciłem debilizmu wymienionym naukowcom.
          Co najwyżej tobie,
          masz urojenia,
          Natomiast to ty raczyłeś nazwać pracowników Instytutu Pamięci Narodowej
          kretynami z IPN (sprawdź)
          masz łatwość obrzucania inwektywami innych.
          Twój kompleks prowncji jest smutny, po raz kolejny pojawia się odniesienie do
          Warszawy, która bohatersko waczyła z Niemcami zgnięło 250 tysięcy ludzi, to
          połowa miasta w którym jak mniemam obecnie mieszkasz.
          rekonkwista i Nowogród a także Kosowo o którym wcześniej odp z 1.03 02
          może napisz coś o knotacjach pomiędzy rekonkwistą a zniszczeniem Nowogrodu bo
          jak na razie sub sole nie solo
          • Gość: Ukr Panam Marcinowi, Saszy, Miszy, innym IP: 192.168.0.* 01.03.02, 16:39
            W Internecie rosyjskim .ru jest bardzo ciekawy artykuł
            Niestety tylko w moim ojczystym języku (ukraińskim)

            Pochodzenie Ukraińców, Rosjan, Białorusinów i ich języków
            Mity i prawda o trzech braciach słowianskich z "kółebki wspólnej"

            Ergo: Wszystko, co piszą Sasza&Misza o Ukrainie - Rusi Kijowskiej w stosunku
            dziedzictwa od niej czegokolwiek dla despotycznej śriedniowiecznej Moskowii to
            są bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury!!!

            Bądzcie wy mi wszyscy na tym zdrowi!

            Wyrażam specjalny szacunek dla p.Marcina!

            litopys.narod.ru/pivtorak/pivtorak.htm

            Походження українців,
            росіян, білорусів
            та їхніх мов
            Міфи і правда
            про трьох братів
            слов'янських зі
            «спільної колиски»

            Historiam nescire hoc est semper purum esse
            Nie znać historii to być zawsze dzieckiem
            Cicero

            Czesław Jędraszko
            Łacina na co dzień
            Nasza Księgarnia
            Warszawa
            1980

            Mam zawsze pod ręką tą książkę ;))

            P.S. Powtarzam jeszcze raz:
            litopys.narod.ru/pivtorak/pivtorak.htm
            Sic!
          • Gość: Sasza Re: sub solo- han solo chyba magistrze sole IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 16:35
            Gość portalu: Marcin napisał(a):
            > sole prawda.

            To jest bez watpienia to co wychodzi ci najlepiej - czepianie sie literowek :PP
            Na swoje usprawiedliwienie powiem jedynie, ze twoich literowek jest rownie duzo
            a poza tym quandoque bonus dormitat Homerus ;)

            > co do debilizmu nigdy nie zarzuciłem debilizmu wymienionym naukowcom.
            > Co najwyżej tobie, masz urojenia,

            Jezeli ja popieram swe poglady odwolaniami sie do tych naukowcow a ty okreslasz
            ja jako "debilne" i "zalosne" to wnioski nasuwaja sie same. Dla przypomnienia ty
            mogles mi przeciwstawic jedynie swe bardzo kontrowersyjne, nie majace zadnej
            naukowej podbudowy poglady, a nawet tutaj sie zwyczajnie myliles jak chociazby z
            datowaniem warstw archelogicznych Nowogrodu. Natomiast gdy prof Zientara wskazal
            bardzo mocno na religijny aspekt walki Moskwy z Nowogrodem, gdy prof Manteuffel
            bardzo mocno wskazal na polityczny aspekt akcji zjednoczeniowej prowadzonej
            przez Francje i Hiszpanie, ktorej ofiara padly i Prowansja i Grenada to nadal
            piszesz, ze to debilizmy. Zastanow sie wiec komu ten debilizm zarzucasz. Sam sie
            sobie widze, ze w ogole z toba jeszcze dyskutuje, gdyz na poparcie swych
            pogladow nie masz niczego poza cieplymi uczuciami Ukra ;))))))

            > Natomiast to ty raczyłeś nazwać pracowników Instytutu Pamięci Narodowej
            > kretynami z IPN (sprawdź)

            Doskonale pamietam i bynajmniej nie cofam swego zdania a ostatnie wystapienie
            prezesa IPN prof. Kieresa w Sejmie tylko mnie w tym utwierdza. Zeby on tlumaczyl
            sie przed banda gnojkow z LPR, ze nie jest Zydem i przekonywal ich, ze oboje
            rodzicow byli Polakami ??!! To trzeba byc .. eh szkoda gadac :( A wracajac do
            sprawy jencow radzieckich, gdyz to bylo powodem okreslenia pracownikow kretynami
            to chyba sam przyznasz, ze jest dosc materialu, chociazby w ksiazce karpusa by
            przyjrzec sie tej sprawie dokladnie i chociazby raz a dobrze wyjasnic ilu to
            jencow w polskich obozach zmarlo. To chybanie jest takim problemem, jezli nawet
            mogile Zydow ekskumowano, choc jest to sprzeczne z ich wiara - tutaj nie byloby
            takiego problemu, a nie tylko umozliwiloby wyjasnienie tej kwestii ale i
            upamietnienie miejsca pochowkow tych zolnierzy, za ktorych smierc jak podkreslam
            jeszcze raz zgodnie z konwencja haska jest odpowiedzialne panstwo polskie

            > masz łatwość obrzucania inwektywami innych.

            No to cos nas laczy. Nie bede ci juz przypominal co pisales tutaj o narodzie
            rosysjkim.

            > Twój kompleks prowncji jest smutny, po raz kolejny pojawia się odniesienie do
            > Warszawy, która bohatersko waczyła z Niemcami zgnięło 250 tysięcy ludzi, to
            > połowa miasta w którym jak mniemam obecnie mieszkasz.

            Kazdemu warszawiakowi wydaje sie, ze jezeli ktos go zaczepi to od razu jest to
            kompleks prowincji ;))) Ach ta stolyca megalomanska.
            Poznan nie musi pod zadnym wzgledem czuc kompleksu wobec stolicy, no nie mamy
            metra, ale gdybysmy z tego powodu mieli czuc jakis kompleks to co moze czuc
            Warszawa wobec Moskwy ;)))
            A ze twoje miasto jest u nas nielubiane to nie ma co sie dziwic stary gdyz ta
            tradycja jest bardzo dluga. pamietasz haslo caly narod odbudowuje swa stolice???
            Do dzisiaj w Warszawie sa rzeczy sprowadzone z calego kraju wlasciwie, ktore
            chyba najwyzsza pora oddac, chociazby pomnik spod ASP, ktorego zwrotu domaga sie
            Szczecin, a z Poznania to na przyklad do dzisiaj w Sejmie stoja krzesla
            poznanskiego zamku cesarskiego. Z Wroclawia to cegla calymi skladami pociagow
            podazala do Warszawy i jeszcze mozna by tak dlugo wyliczac.
            Czy myszlisz, ze Poznan wygladal w lutym 1945 duzo lepiej niz Warszawa?? czy
            myslisz ze okupacja w GG byla gorsza niz w Kraju Warty?? jezeli tak to sie grubo
            mylisz. A, ze wasze powstania nigdy sie nie udawaly to juz chyba zasluga waszego
            charakteru i braku rozwagi. Polecam serial "Najdluzsza wojna nowoczesnej
            Europy" i wowczas moze zrozumiesz jak glupia jest twoja chec uczenia mnie
            patriotyzmu.
            A tak przy okazji Poznan to 570 tysiecy, a w powstaniu zginelo takze wielu
            wielkopolan wygnanych z domow swych do GG w latach 1939-1940.

            > rekonkwista i Nowogród a także Kosowo o którym wcześniej odp z 1.03 02
            > może napisz coś o knotacjach pomiędzy rekonkwistą a zniszczeniem Nowogrodu

            Pisalem o tym obszernie w poscie o wdziecznym tytule "Historia Rosji wg marcina"
            i jesli jeszcze nie widzisz zwiazkow to doprawdy nie oczekuj ze bede cie
            edukowal w nieskonczonosc gdyz mam tysiace bardziej ciekawych spraw;)) Jezeli
            nie trafiaja do ciebie ani Zientara, ani Mateuffel, ani Bazylow to nadajesz sie
            do ksiegi Guinnessa w kategorii odpornosc na wiedze :PP I dlaczego to juz nie
            kwestionujesz analogii pomiedzy losem Nowgrodu a Prowonsja?? ;))))) Prof
            Zientara bardzo mocno ukazal religijny aspekt zajexcie Nowogrodu przez Moskwe i
            jezeli dalej tego nie rozumiesz to doprawdy Misza ma racje, ze z takimi jak ty
            nie ma co dyskutowac gdyz tkwia przy swoim jak w kopach swietej Trojcy i nic nie
            zmieni ich pogladow. A ja mam gdzies czy ty bedziesz uwazal Rosje za sukcesorke
            Rusi Kijowskiej czy nie. Co chcialem to juz napisalem w "Historii..." i ludzie
            nie ograniczeni tak niechecia do Rosji jak ty czy ukr beda mogli sobie wyrobic
            zdanie kto z nas ma racje.
            A Kosowo wyplynelo przy problemie Galicji wschodniej i tam ten watek kontynuje.

            Sasza
            • Gość: Misza Nie trac czas na... ;-)) IP: *.ic.ru 03.03.02, 18:22
              Wszystko juz pieknie i zrozumiale (nawet dla mnie ;-)) napisales - poco probowac
              jeszcze cos udowodnic - не метай биссер перед свиньями (wiesz chyba dobrze to
              nasze powiedzenie ? ;-))

              POZdrawiam
              Удачи !

              Misza
              • Gość: Sasza Re: Nie trac czas na... ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 17:52
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Wszystko juz pieknie i zrozumiale (nawet dla mnie ;-)) napisales- poco probowac
                > jeszcze cos udowodnic - не метай
                > 73;иссер перед

                > 89;виньями (wiesz chyba dobrze to
                > nasze powiedzenie ? ;-))
                >
                > POZdrawiam
                > Удачи !
                > Misza


                Masz racje Misza. pora zakonczyc dyskusje z marcinem, ktora i tak nie mogla
                zakonczyc sie inaczej gdyz on nadal bedzie trwac przy swoim. Ale przynajmniej
                goscie Forum beda miec szerszy punkt widzenia i beda mogli ocenic jego i moje
                argumenty.
                Oczywiscie przyslowie znam:)) Lepej nie tlumaczyc, znowu sie marcin oburzy ;))
                Pozdrawiam!

                Sasza

                • Gość: Misza No wlasnie !! ;-)) IP: *.ic.ru 04.03.02, 19:08
                  Gość portalu: Sasza napisał(a):

                  > Ale przynajmniej
                  > goscie Forum beda miec szerszy punkt widzenia i beda mogli ocenic jego i moje
                  > argumenty.

                  Po Twych b. dobrych postach nawet najbardziej odporni na wiedze zmienili by
                  zdanie, ale jak u nas mowia: "Jezeli czlowiek jest durakom, to juz niestety na
                  zawsze"... Bez urazy panowie-rusofoby - to tylko takie powiedzenie (w originale
                  brzmi nawet mocniej ;-))


                  > Oczywiscie przyslowie znam:)) Lepej nie tlumaczyc, znowu sie marcin oburzy ;))

                  Mam nadzieje ze nie, bo to juz bedzie nie интересно :)))

                  > Pozdrawiam!
                  Pozdrawiam!

                  > Sasza
                  Misza

                  P.S. Czy otrzymales moj list gdzies tydzien temu? Bo u mnie byl wirus i nie
                  jestem pewien czy doszedl...

                  • Gość: Ukr Masz tu i rusofiłów i rusofobów do cholery i IP: 192.168.0.* 05.03.02, 14:53
                    jeszcze ponad to

                    Московити,
                    любіть Київ,
                    мать вашу і
                    мати міст
                    руських!

                    www.pravda.com.ua/forum/read.php?f=1&i=82096&t=82096
                  • Gość: Sasza Re: No wlasnie !! ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 17:58
                    Gość portalu: Misza napisał(a):


                    > P.S. Czy otrzymales moj list gdzies tydzien temu? Bo u mnie byl wirus i nie
                    > jestem pewien czy doszedl...

                    Spoko, doszedl. Wlasnie powinienes otrzymac Misza odpowiedz :)

                    Sasza

                • Gość: Ukr Pisze się z jednym *s* - biser, a nie bisser IP: 192.168.0.* 05.03.02, 14:44
                  To ja, Ukr, mam uczyć nędznego katsapa Miszę jego ż językowi?
                  A to wstyd, a on jeszcze ma w domu kałacha dla strzelby po niewinnych
                  czeczenach!

                  Było napisano:
                  биссер
                  zamiast:
                  бисер
      • Gość: JOrl Re: Do Marcina IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.02, 18:37
        Przygladam sie Twoim dyskusjom i sie dziwie. Z jednej strony wyrazna niechec do
        Rosji a milosc do Ukrainy oczywiscie niepodleglej. Od Rosji niezaleznej a
        jeszcze lepiej wrogiej. A jednoczesnie (bo mysle ze to Twoj nik) Twoje poparcie
        dla Macedonii. Macedonia jest obecnie zbrojona podobno przez Ukraine. A nie
        zdajesz sobie sprawy ze jest zbrojona przeciwko NATO/USA? I jak sobie to
        wyobrazasz? Moglaby Ukraina ruszyc chocby palcem przeciw USA, gdyby nie stala
        za nia Rosja ze swoim potencjalem? Smieszny jestes jezeli tak myslisz. Rosja
        uzywa Ukraine do tego celu aby miec jakoby czyste rece przed USA. A naprzyklad
        Bialorus dla zbrojenie kogos innego. podobno ostatnio Iraku. I te 3 kraje
        zgodnie ze soba wspolpracuja. I to jest sluszne. I skuteczne. I maja wspolny
        cel.I kregi polityczne w tych krajach sa sobie przyjazne. Nawet jak jacys
        smieszni Ukr czy Marciny mysla/chcieliby inaczej.
        Pozdrowienia
    • varvara Jade do Polski po 5 latach! 01.03.02, 07:47
      Myslalam o tym wyjazdzie 5 lat, miaszkalam w tym kochanem kraju kowal czasu.
      Ale juz w niedziele bede tam!
    • Gość: Mazepa Re: Rosjanie o Polsce i Polace o Rosji... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 14:10
      Rosjanie to Azjaci. Za brutalną politykę wobec swoich sąsiadów, za
      rusyfikację, ludobójstwa oraz ustrojowe eksperynenty powinni przeprosić oraz
      wypłacić odszkodowanie.
      • Gość: U Re: Rosjanie o Polsce i Polace o Rosji... IP: *.gis.net 06.03.02, 05:00
        Gość portalu: Mazepa napisał(a):

        > Rosjanie to Azjaci. Za brutalną politykę wobec swoich sąsiadów, za
        > rusyfikację, ludobójstwa oraz ustrojowe eksperynenty powinni przeprosić oraz
        > wypłacić odszkodowanie.



        MAZEPA,ROSJANIE,TO WSPANIALI LUDZIE.WYRAZNIE MYLISZ NAROD ROSYJSKI Z WSZA NA CIELE ROSJI,KTORA
        WYSYLALA WLASNIE ROSJAN DO GULAGOW NA MILIONY.
    • Gość: Misza PROSZE PISAC SWOJE NOWE POSTY PO MOIM ;-)) IP: *.ic.ru 26.03.02, 15:54
      ... bo nieciekawie szukac nowych postow wsrod 400+ ;-))

      Z powazaniem
      Misza
      • Gość: Jewgenij Re: PROSZE PISAC SWOJE NOWE POSTY PO MOIM ;-)) IP: *.alkar.net 27.03.02, 10:48
        Dzien dobry panstwu..Chcial bym slyszec panstwa opinie, przede wszystkim
        Polakow, na wyznanie bylych zolnierzy 14. dywizji SS "Galizien" weteranami 2.
        Walki Swiatowej i bohaterami narodu Ukrainskiego...Wiem ze historia ne jest
        szlachem prostym dla roznych narodow, ale SS...Czy byli oni tylko
        zolnerzami?...I czy pasuja oni pod wyrok Trybunalu Nuremberskiego co sie tyczy
        jednostek SS..??

        ..Dziekuje...
        • Gość: VictorM Dlaczego tyrażować łżywe bzdury??? IP: 192.168.0.* 27.03.02, 12:33
          Gość portalu: Jewgenij napisał(a):

          > Dzien dobry panstwu..Chcial bym slyszec panstwa opinie, przede wszystkim
          > Polakow, na wyznanie bylych zolnierzy 14. dywizji SS "Galizien" weteranami 2.
          > Walki Swiatowej i bohaterami narodu Ukrainskiego...Wiem ze historia ne jest
          > szlachem prostym dla roznych narodow, ale SS...Czy byli oni tylko
          > zolnerzami?...I czy pasuja oni pod wyrok Trybunalu Nuremberskiego co sie tyczy
          > jednostek SS..??
          >
          > ..Dziekuje...

          А сьогодні міський голова Івано-Франківська Зіновій ШКУТЯК повідомив УНІАНу, що
          питання про визнання ветеранів дивізії СС "Галичина" учасниками бойових дій за
          свободу і незалежність України на сесії лише обговорювалося у "Різному" (оце
          поДІЯ!!!) і ніякого рішення з цього приводу прийнято не було.
          TY PONIAŁ ŁGUN I WRAL - czto nikakogo rieszienija po etomu powodu priniato nie
          było!!!
          Jest w Ukrainciew pogoworka - łżiot kak moskal!

          maidan.org.ua/news/index.php3?bn=maidan_news&key=1017154816&action=view

          • Gość: Jewgenij Re: Dlaczego tyrażować łżywe bzdury??? IP: *.alkar.net 27.03.02, 20:54
            Тоді вже не лжьот, а бреше....Тільки не треба привласнювати право на правду
            згідно місця помешкання...Охолонись, пане...А що до москаля - то дійсно,
            москаль...
            • Gość: VictorM Ne wczy tata, jak mamu jibaty ;)) IP: 192.168.0.* 28.03.02, 07:06
              Gość portalu: Jewgenij napisał:

              1)згідно місця помешкання,
              2)Охолонись,
              3)що до .

              Не тобі мене вчити
              українській мові,
              провокаторе!

              Українською без
              помилок слід писати -
              1)*згідно з місцем проживання*,
              2)*Охолонь*,
              3)*щодо*.

              To powiedzonko było tłumaczono przeze mnie na język rosyjski dlatego, żeby
              wszyscy, które nie znają języka ukraińskiego, mieli pojęcie o co chodzi!


        • Gość: Misza Himmler powiedzial: IP: *.ic.ru 27.03.02, 14:59
          Gość portalu: Jewgenij napisał(a):

          > Dzien dobry panstwu..Chcial bym slyszec panstwa opinie, przede wszystkim
          > Polakow, na wyznanie bylych zolnierzy 14. dywizji SS "Galizien" weteranami 2.
          > Walki Swiatowej i bohaterami narodu Ukrainskiego...Wiem ze historia ne jest
          > szlachem prostym dla roznych narodow, ale SS...Czy byli oni tylko
          > zolnerzami?...I czy pasuja oni pod wyrok Trybunalu Nuremberskiego co sie tyczy
          > jednostek SS..??
          >
          > ..Dziekuje...

          • Gość: U Re: Himmler powiedzial: IP: *.gis.net 27.03.02, 21:10
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > Gość portalu: Jewgenij napisał(a):
            >
            > > Dzien dobry panstwu..Chcial bym slyszec panstwa opinie, przede wszystkim
            > > Polakow, na wyznanie bylych zolnierzy 14. dywizji SS "Galizien" weteranami
            > 2.
            > > Walki Swiatowej i bohaterami narodu Ukrainskiego...Wiem ze historia ne jes
            > t
            > > szlachem prostym dla roznych narodow, ale SS...Czy byli oni tylko
            > > zolnerzami?...I czy pasuja oni pod wyrok Trybunalu Nuremberskiego co sie t
            > yczy
            > > jednostek SS..??
            > >
            > > ..Dziekuje...
            >

            My wszyscy tak latwo wskakujemy na mownice,z ktorej oskarzamy rozdajemy ordery,potepiamy.Ty
            jestes gorszy,bo jestes
            Rusek",tamten,bo nazywa sie Hans,to napewno morderca, Zyd-musze pilnowac dzieci,bo zarznie
            mi je na mace...itdJa mysle,ze w pewnym sensie,gdzies tam na koncu drogi,ludzie wpleceni w bieg
            historii maja malo do powiedzenia i staja sie wyznawcami bozkow,demagogow,religijnych mitow i gotowi
            sa wyrznac wszystkich,ktorzy mysla inaczej.Nie wiem dlaczego tak jest.Moze samo zycie zawiera w sobie
            za duzo eposu i my jestesmy zbyt mali,zeby sobie z tym poradzic,a moze gatunek ludzki nie jest
            doskonaly.Co dla nas powinno byc wazne-posiadac dar odroznienia dobra od zla by nie stac sie
            wyznawca oblakanej "religii" stworzonej przez jakiegos oblakanca.Pozostac czlowiekiem.

            Kochac i plakac,pragnac i zalowac
            Padac bolesnie-i znow sie podnosic
            Krzyczec tesknocie precz!,i blagac-prowadz
            Oto jest zycie....nic,a jakze dosyc


            Zbiegac za jednym klejnotem pustynie
            Isc w ton za perla o cudu urodzie
            Azeby po nas zostaly jedynie
            Slady na piasku i kregi na wodzie.

            Leopold Staff

            Znam historie SS Galizien,ale za maly jestem,zeby sadzic.
            • Gość: VictorM Zgadzam się, bo IP: 192.168.0.* 28.03.02, 07:42
              ukraińska dywizja Waffen SS Galizien nie zapiętnowała siebie żadnymi zbrodniami
              przeciw ludu cywilnemu, a jeżeli chodzi o nazwę, to ja, Misza i jeszcze ponad
              290000000 ludzi do 1991 roku byliśmy esesowcami, bo zamieszkiwaliśmy kraj,
              który nazywał się w skrócie SS (Sowietskij Sojuz) cyrylicą CC Советский Союз ;))
          • Gość: Jewgenij Re: Himmler powiedzial: IP: *.alkar.net 27.03.02, 21:12
            A co tam bylo u Himmlera..???
            • Gość: Misza CZy co ? ;-)) IP: *.ic.ru 27.03.02, 21:38
              Gość portalu: Jewgenij napisał(a):

              > A co tam bylo u Himmlera..???

              Прости братишка - не понял...

              Миша
              П.С. Мне, конечно, не жаль... но это все-таки тема "Polacy o Rosjanach i Rosjanie
              o Polakach"... Есть ведь куча подобных тем о украинцах...
              • Gość: VictorM Całkowicie zgadzam się z Tobą, IP: 192.168.0.* 28.03.02, 07:15
                в этом вопросе,
                Михаил Сперанский,
                тем более, что
                здесь кое-кто полез
                (in ukrainian)
                *попэрэд батька в пэкло*!

                Именно эта тема здесь -
                *off topic*!
                • Gość: Misza Dzieki IP: *.ic.ru 28.03.02, 10:09
                  Спасибо что Ты ответил по-русски, а то я по-украински слабо понимаю (хотя имею
                  украинские корни ;-))

                  Удачи!


                  Миша
              • Gość: Jewgenij Re: CZy co ? ;-)) IP: *.alkar.net 28.03.02, 09:10
                ...Ну извини...Просто было горячее обсуждение этой темы на polit.ru...Вот я и
                ляпнул сюда...Может не подумавши...Przepraszam panstwa bardzo za
                ingerencje...:)...Wiesolych Swiat...:)
                • Gość: Misza Niema sprawy ;-) IP: *.ic.ru 28.03.02, 10:14
                  Напоследок скажу что врядли эта тема заинтересует поляков так сильно как
                  украинцов и пусских... А так можешь открыть новую тему - охотно послежу за
                  ходом дискуссии ;-)) Просто коннект у меня не того - долго 460 постов грузится.

                  Пока
                  Удачи!
                  Миша
    • drf Wyrazy solidarnosci z Rosja .... 25.10.02, 02:28

      w obliczu TERRORU nazislamstwa



      • drf BRAVO PUTIN tak trzymac ! n/tnt 27.10.02, 01:13
      • Gość: jojo Re: Wyrazy solidarnosci z Rosja .... IP: *.proxy.aol.com 27.10.02, 01:42
        drf napisał:

        >
        > w obliczu TERRORU nazislamstwa
        >
        >
        >
        Moje korzenie tez na ziemii rosyjskiej wyrastaly ! a wiec ? Brawo dla moich
        pobratymcow za ich zwyciestwo nad swiniami moslemskimi !
    • Gość: NYorker BARBARZYŃSTWA CZECZENÓW IP: *.he.net 27.10.02, 01:57
      Rosyjski jeniec wojenny zabijany przez poderżnięcie gardła:
      movies.ogrish.com/chechwarfootage.asf
      Rosyjski jeniec wojenny błaga by mu nie odstrzeliwac palca.. na próżno:
      movies.ogrish.com/shotoff.asf
    • mihal_04 Re: Rosjanie o Polsce i Polace o Rosji... 31.12.02, 17:08
      A ja chcialbym zauwazyc, ze wg mnie Rosjanie tacy jak Misza w swojej
      megalomanii nie zauwazyli, ze w Polsce od jakichs 50 lat w ogóle malo kto
      interesuje sie Rosja. Mnie na przykład o wiele bardziej zajmuja kwestie
      sasiadów, Wegier, Estonii, nawet Ukrainy niz Rosji z która Polska utrzymuje
      jako takie kontakty polityczne a gospodarczych - praktycznie zadnych. Jedynie
      co nas ostatnio laczy z Rosja, to jej ciagle placze o korytarz kaliningradzki
      (ktos mi moze wyjasnic historyczne zwiazki tego regionu z Moskwa?), którego
      Putin dobrze wie, ze nie dostanie. Wraz z akcesja europejska przewiduje, ze
      stosunki jeszcze bardziej oziebna (wlasnie z powodu wiz i wyproszenia
      wschodnich "przedsiebiorców" ze Stadionu X-lecia i podobnych temu miejsc).
      Rosja naprawde nie jest ani waznym partnerem politycznym (bo polityka Polski
      jest w inaczej ukierunkowana), ani gospodarczym (bo na wschód od Bugu zaczyna
      sie obszar zwiekszonego ryzyka dla inwestycji), ani "cywilizacyjnym" (bo po
      rozpadzie bloku nasze spoleczenstwa osatetecznie sie rozeszly, byc moze z pewna
      szkoda dla obydwu narodów - ale to juz wina 50 lat wymuszonej przyjazni).

      Przestan wiec wmawiac drogi Miszo forumowiczom fobie na punkcie Twojego kraju,
      który z chwila przegrania zimnej wojny przestal sie liczyc ergo nie jest juz
      niczyja obsesja (przynajmniej wsród mlodzszego pokolenia, które jak sadze
      stanowi tu wiekszosc). Jedynym maniakiem tutaj jestes Ty, który na sile
      pragniesz zwrócic uwage na swój kraj, zakladajac prowokacyjne tematy.

      pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka