Dodaj do ulubionych

Powrot energii atomowej

11.02.08, 20:26
Logicznie:Niemcy jedyny kraj europejski który oficjalnie zrezygnował
z elektrowni atomowych wita z entuzjazmem decyzje Gordona Browna o
budowie elektrowni tego typy w Wielkiej Brytanii .Ale walka z gazami
cieplarnianymi i zmianami klimatu nie są jedynymi powodami nowego
entuzjazmu Brytyjczyków.Wyczerpanie złóż ropy Morza Północnego uzależnienie
Anglików od dostaw rosyjskich połączone z galopująca inflacja prowadzi do
zmiany polityki energetycznej.Anglia musi wymienić 14 central nuklearnych
które dostarczają 20% elektryczności
i powinny być zamknięte w ciągu 10 najbliższych lat.
W odróżnieniu od innych państw Anglia poddaje budowę elektrowni
inicjatywie prywatnej.To jest słuszna decyzja społeczeństwa które
nie lubi dużych projektów publicznych finansowanych przez podatek.


Obserwuj wątek
    • polski_francuz Jakby ci tu 11.02.08, 20:44
      grzecznie odpowiedziec.

      Wokol elektrowni jadrowych sa stwierdzone (tu i tam gdzie czytam) czestsze
      choroby nowotworowe. Nalezaloby to spokojnie zbadac. Przez uczciwych badaczy.
      Ktorzy niekoniecznie za kariera leca, ale ktorzy prawde maja za rozaniec.

      Mnie sie tez niezbyt chce wierzyc, ze odpowiedzialni ze znajomosciami i z
      kariera polityczna polityczna za soba (mysle tutaje o pani Lavergeon) decyduja o
      losach energii nuklearnej w Europie.

      Ja bym tu chcial sprawdzic te dane z chorobami nowotworowymi. A niedoszlych
      politykow wyslal do Neuilly sur Seine. Tam ich bardzo potrzebuja.

      A nie zajmowac sie waznymi wyborami przyszlych energii.

      PF

      P.S. Juz po wakacjach w Gujanie?


      • picard2 Re: Jakby ci tu 11.02.08, 20:50
        polski_francuz napisał:

        P.S. Juz po wakacjach w Gujanie?

        Tutaj coś nowego bierzesz mnie za Sarko.Ja nie bylem w Gujanie ale
        na Gwadelupie bo na Chamonix mnie nie stać.
        >
        >
        >
        • polski_francuz Re: Jakby ci tu 11.02.08, 21:12
          "Tutaj coś nowego bierzesz mnie za Sarko. Ja nie bylem w Gujanie"

          Bez przesady, nie biore cie za Dreyfusa:)

          Odpowiedz mi lepiej, zgodnie z twoja najlepsza wiedza, co sadzisz o tych
          chorobach nowotworowych.

          PF

          • picard2 Re: Jakby ci tu 11.02.08, 21:40
            polski_francuz napisał:

            Odpowiedz mi lepiej, zgodnie z twoja najlepsza wiedza, co sadzisz o tych
            > chorobach nowotworowych.
            >
            > PF

            Jak wiesz jestem technikiem wiec nie posiadam zadnej wiedzy
            o chorobach spowodowanych przez centrale atomowe.Moge tylko podawac
            badania innych.Wlasnie mam raport o badaniach raka spowodowanego
            przez elektrownie jadrowe u dzieci:
            Oto ostatnie badania (w 2008) pochodzące z Niemieckiego Instytutu
            Zdrowia:

            Les résultats de l'étude sont les suivants : dans les zones situées à moins de 5
            km des centrales, 77 cas de cancer ont été recensés chez les moins de 5 ans,
            soit 60% de plus que la moyenne nationale. Concernant les leucémies, 37 cas ont
            été répertoriés, soit 117% de plus que la normale.

            "J'ai chargé la Commission pour la protection contre les radiations d'une étude
            détaillée de ces résultats (…) et de la question d'un éventuel rapport de cause
            à effet" entre les cancers et la proximité des centrales, a indiqué Sigmar
            Gabriel, ministre allemand de l'Environnement, qui a précisé que, "dans l'état
            actuel des connaissances scientifiques, la hausse observée des cas de maladies
            ne peut s'expliquer par l'exposition aux radiations d'un réacteur nucléaire".

            Pour Sigmar Gabriel, "pour expliquer ce risque accru de cancer, il faudrait que
            la population soit exposée à des radiations au moins 1.000 fois plus élevées que
            celles issues des centrales nucléaires allemandes".

            Nie mam niemieckiej wersji która okazała sie w Sud Deutche Zeitung
            gdyz jezyk Goethe jest mi nie znany.

            Z ŻADNYCH Z BADAN ŚWIATOWYCH NIE MOŻNA DOJŚĆ DO WNIOSKU ZE ZAMIESZKIWANIE W
            POBLIŻU ELEKTROWNI JEST PRZYCZYNA CHORÓB.

            Ja osobiście pracuje ponad 15 lat przy atomie zaczynając od budowy
            centrali atomowej dolinie Loire.Zgodnie z normami francuskimi poddaje się co
            roku dwudniowym badaniom lekarskim w Val de Grace i jak dotąd
            (15 stycznia skończyłem 39 lat) jeszcze żyje.Moj problem dysków
            w kręgosłupie nie można w żadnym wypadku przypisać atomowi a szkoda
            bo zaskarżyłbym Pastwo o olbrzymie odszkodowanie za niemożliwość
            grania w tenisa inaczej jak w dublu.
            • polski_francuz Re: Jakby ci tu 11.02.08, 21:54
              Czytalem o tym samym raporcie w Der Spiegel.

              Sigmar Gabriel to taka gruba wersja Mme Lavergeon. Nie zasluguje na zufanie.
              Jutro zostanie (moze) ministrem ekonomii i zatwierdzi powrot atomu. A bas z tym
              bucem.

              "rapport de cause à effet"

              Justement. Tu my technicy i lekarze sie roznimy. Zmiany spowodowane przez emisja
              radioaktywna moga byc infinitezymalnie male. Ale jakos wplywac na organizm.

              To sa raczej korelacje i badania statystyczne niz analiza matematyczna.

              A w koncu. Coroczny check-up to dobry zwyczaj. Ja pracuje od 34 lat z plazma
              termiczna: glosna, emitujaca uv i ir, itp I jakos zyje. Przed TP z plazmy
              polecam studentom tez taki check up.

              Nie ma oskarzac Panstwa. Sarko twierdzi, ze juz wszystko wydal. Ostatnie grosz
              poszedl pewnie na wesele z Carla...

              PF
              • picard2 Re: Jakby ci tu 11.02.08, 22:12
                polski_francuz napisał:

                > Czytalem o tym samym raporcie w Der Spiegel.
                >
                > Sigmar Gabriel to taka gruba wersja Mme Lavergeon. Nie zasluguje na zufanie.
                > Jutro zostanie (moze) ministrem ekonomii i zatwierdzi powrot atomu.
                > bucem.

                Nie znam się na Ministrach ale JESTEM PEWIEN ze wkrótce
                ,najpóźniej w przyszłym roku,jakiś Minister Niemiecki zatwierdzi
                bardzo szybki powrót do atomu.











                >
                > "rapport de cause à effet"
                >
                > Justement. Tu my technicy i lekarze sie roznimy. Zmiany spowodowane przez emisj
                > a
                > radioaktywna moga byc infinitezymalnie male. Ale jakos wplywac na organizm.
                >
                > To sa raczej korelacje i badania statystyczne niz analiza matematyczna.
                >
                > A w koncu. Coroczny check-up to dobry zwyczaj. Ja pracuje od 34 lat z plazma
                > termiczna: glosna, emitujaca uv i ir, itp I jakos zyje. Przed TP z plazmy
                > polecam studentom tez taki check up.
                >
                > Nie ma oskarzac Panstwa. Sarko twierdzi, ze juz wszystko wydal. Ostatnie grosz
                > poszedl pewnie na wesele z Carla...
                >
                > PF
      • spinline Re: Jakby ci tu 11.02.08, 20:52
        W Szwecji otwiera sie nowe kopalnie Uranu na duza skale.
        sa w planach budowy calkiem nowych elektrowni jadrowych.
        Rozwalenie elektrowni jadrowych w Szwecji polozylo ten kraj na
        lopatki.
      • markv501 Re: Jakby ci tu 12.02.08, 21:34
        Po pierwsze: elektrownia spalajaca wegiel powoduje wieksze skazenie
        promieniotworcze od elektrowni jadrowej. Elektrownie jadrowe sa
        projektowane w ten sposob aby zatrzymac odpady promieniotworcze .
        Elektrownie spalajace wegiel wyrzucaja pierwiastki pormienitworcze w
        powietrze, pierwiastki promienitworcze sa w weglu i w ziemi,
        oczywiscie w malych ilosciach.
        secundo: wskaznik: (ilosc ofiar) /(wytworzona kilowatogodzina) jest
        znacznie mniejszy dla elektrowni jadrowych niz dla innych typow.
        /aby spalic wegiel trzeba go wydobyc, a kopanie wegla jest
        niebezpieczne, katastrofy tam wodnych pociagnely wiecej ofiar od
        wszystkich wypadkow jadrowych, itd.
        tertio: albo zle odczytujesz dane statystyczne albo natrafiles na
        materialy "zielonych".
    • j-k Oczywiscie :) 11.02.08, 20:53
      w pewnym artykule, opublikowanym w polskiej prasie 15 lat temu...
      napisalem, ze jest to NIEUNIKNIONE.

      buenas noches.
    • jorl Re: Powrot energii atomowej 11.02.08, 21:58
      Dla Niemcow budowa elektrowni atomowych w Angli ozacza mniejszy nacisk na
      kupowanie gazu/ropy. Wiec Anglicy atom a Niemcy inne nosniki.

      Ale skad uran? Niech za duzo tych elektropwnie atomowaych nie buduja bo zaraz
      trzeba bedzie najechac na Australie. Bo oni uran maja.
      Ale OK, Anglikom krolowa od kangurow uran zalatwi.

      Troche o wiatrakach. Juz w mojej codziennej gazecie czytalem ostatnio jakiegos
      szefa od energetyki w Niemczech ze wiatraki na polnocy kraju psuja sieci
      energetyczne. Ze to jest juz na granicy z tymi skokowymi dostarczaniami energii.
      Albo juz troche poza nia.

      Pozdrowienia
      • hubert100 Re: Powrot energii atomowej 13.02.08, 01:05
        Za bardzo tych "innych" energii nie ma.Niestety beda musieli
        przylknac te wsztstkie zle strony energii jadrowej i budowac
        elektrownie.Tu w Ft McMurray (piachy olejowe) tez maja budowac el.
        atomowa.Potrzeba duze ilosci pary do oddzielenie ropy z piachu a
        gazu naturalnego coraz mniej. Ps:Okreg Ft McMurray z 70 000 ludzi
        zanieczyszcza atmosfere tyle co cala Dania.
      • picard2 Re: Powrot energii atomowej 13.02.08, 21:14
        >
        > Ale skad uran? Niech za duzo tych elektropwnie atomowaych nie buduja bo zaraz
        trzeba bedzie najechac na Australie. Bo oni uran maja.

        Po raz setny czytam te same niewiarygodne rzeczy o ewentualnym
        braku paliwa do elektrowni atomowych.To nie jest ani prawdziwe ani poważne.
        Wiadomo ze reaktory atomowe używają dzisiaj uran jako paliwo
        pozwalające produkcje energii elektrycznej.Uran jest źródłem
        energii bardzo skoncentrowanym i równomiernie rozłożonym na
        kuli ziemskiej w dużej ilości.Najbardziej prymitywne obliczenia wskazują ze 1
        tona uranu produkuje tyle samo energii
        elektrycznej co 2500 ton węglą."Paliwo uranowe" można użyć po
        przejściu przez reaktor stwarzając nowe paliwo atomowe tak zwany MOX.
        W dniu dzisiejszym francuskie centrale atomowe są zasilane przez
        ponad 50% MOX mimo pochodzącego z produkcji w La Hague.Dodajmy ze
        import rudy uranowej jest bardziej opłacalny niz produkcja MOX ale
        MOX jest produktem strategicznym pozwalającym Francji na zapasy
        paliwa przekraczające 10 lat.
        według przewidywań ilość paliwa atomowego na świecie wystarczy dzisiaj:
        -na 150lat przy generatorach klasycznych typu EPR.
        -na ponad 1000 lat przy użyciu reaktorów na "szybkie neutrony"
        -na 10 000 lat przy reaktorach wodorowych typu ITER



        > Troche o wiatrakach. Juz w mojej codziennej gazecie czytalem ostatnio jakiegos
        szefa od energetyki w Niemczech ze wiatraki na polnocy kraju psuja sieci
        energetyczne. Ze to jest juz na granicy z tymi skokowymi dostarczaniami energii.
        Albo juz troche poza nia.

        używanie wiatraków mocy (1 do 3 MW) jest nonsensem szczególnie w krajach
        dysponujących elektrowniami jądrowymi.Wiatraki wymagają
        rezerwy elektrycznej równej ich mocy zainstalowanej.
        włączenie do sieci wiatraków o dużej mocy jest trudne technicznie
        gdyż należy używać prostownika (energia wiatru jest nie ciągłą) potem
        falownika aby oddać ta energie do sieci.Kilka operacji tego typu
        zrobionych w Niemczech skończyło się fiaskiem a jeden raz doszło do
        katastrofy która pozbawiła prawie cale ex-DDR prądu elektrycznego.



    • jorl elektrownie atomowe w Niemczech i nie tylko tam 13.02.08, 19:05
      Wiec jeszcze raz o elektrowniach atomowych w Niemczech. Slyszalem raz powaznego
      polityka w Niemczech ktory powiedzial ze tak naprawde elektrownie atomowe w tym
      kraju sa niepotrzebnie bo uran i tak trzeba do nich sprowadzac.
      I to fakt. Dla Niemiec czy sprowadzanie uranu czy np. ropy/gazu jest tym samym
      problemem. Bo moze okazac sie ze nie mozna go kupic na rynku swiatowym. Embargo
      np. przez Rosje albo USA. Bo USA trzyma Austaralie krotko a kangury maja uran.
      Wiec jak wszystko jedno co trzeba kupic to po co u siebie miec te elektrownie
      jesli ludzie sie boja?
      Anglia co innego, dostanie zawsze z Australii. Francja? Kombinuje z Afryki,
      dlatego siedzi w Czadzie, destabilizuje Sudan poprzes wysylanie powstancow do
      Darfuru. Cociaz czy sie tak uda dlugo?
      I czy Niemcy beda od Putina kupowac gaz/rope czy uran tak samo musze go prosic.
      Pozdrowienia
      • hubert100 Re: elektrownie atomowe w Niemczech i nie tylko t 14.02.08, 02:32
        A po co Putina prosic? Wystarczy rozsadnie postepowac.
      • speedy13 Re: elektrownie atomowe w Niemczech i nie tylko t 14.02.08, 09:36
        Hej

        jorl napisał:

        > Wiec jeszcze raz o elektrowniach atomowych w Niemczech. Slyszalem .
        > I to fakt. Dla Niemiec czy sprowadzanie uranu czy np. ropy/gazu
        jest tym samym
        > problemem.

        Tu się jednak nie mogę zgodzić że to jest tym samym problemem. Tej
        ropy/gazu potrzeba miliony ton rocznie. A paliwa jądrowego może
        kilkaset ton rocznie.
        Żeby było bardziej obrazowo, duża elektrownia cieplna (1-kilka GW)
        orientacyjnie zużywa kilka tys. ton węgla na dobę - to jest kilka
        pociągów 50-wagonowych każdego dnia. Podobnej wielkości elektrownia
        jądrowa zużywa kilka ton paliwa rocznie. Czyli to jest 1 wagon raz
        na rok. Jeśli pewnego dnia "nawali" nam dostawca węgla czy gazu do
        naszej elektrowni to mamy poważny problem - nie jest łatwo nagle
        zorganizować skądś te tysiące ton na dobę - a tu węgiel/gaz się
        kończy i pyk, nie ma czym palić. Jeśli nawali dostawca paliwa
        jądrowego to mamy sporo czasu (miesiące) żeby je sobie skądś
        zorganizować (a reaktor może pracować jeszcze długo na "zużytym"
        tylko coraz gorzej) - a naprawdę producentów paliwa na świecie jest
        sporo, na pewno kogoś znajdziemy. I nie musimy w swej kalkulacji
        uwzględniać linii kolejowej o odpowiedniej przepustowości czy budowy
        rurociągu od nowego dostawcy - przecież to tylko kilka ton ładunku
        raz na rok.
        • hubert100 Re: elektrownie atomowe w Niemczech i nie tylko t 14.02.08, 16:36
          Oczywiscie, ropa i gaz sa za "cenne" aby produkowac z nich
          elektrycznosc. Moze jakis madry wymieni wszystkie produkty i surowce
          zrobione z ropy i gazu albo do ktorych ropa i gaz sa niezbedne.
    • jorl picard2 15.02.08, 23:39
      picard2 napisał:

      .
      > W dniu dzisiejszym francuskie centrale atomowe są zasilane przez
      > ponad 50% MOX mimo pochodzącego z produkcji w La Hague.Dodajmy ze
      > import rudy uranowej jest bardziej opłacalny niz produkcja MOX ale
      > MOX jest produktem strategicznym pozwalającym Francji na zapasy
      > paliwa przekraczające 10 lat.

      Wiec pytanie. Moze Francja ze SWOJEGO terytorium (tego w Europie) miec dosc
      uranu aby swoje elektrownie atomowe napedzac? A czy Niemcy tez?
      Wiec jak nie to MUSZA importowac z innych krajow, prawda? A czy inne kraje
      chetnie beda sie swoimi rudami uranu dzielily? Ja wiem probujecie Czad i Darfur
      dlatego. Ale jak tak to znaczy ze jak Czad straci swoje rudy dla was we Francji
      i jak bedzie sam chcial miec energie juz nie bedzie mial z czego jej wytwarzac
      bo Francuzi wykopali.
      Zreszta teraz zyjecie z tego co poprzednio z innych krajow poprzywoziliscie.



      > według przewidywań ilość paliwa atomowego na świecie wystarczy dzisiaj:
      > -na 150lat przy generatorach klasycznych typu EPR.

      Jak sie pozostanie przy tym zuzyciu co teraz i jak np. Czad nie bedzie chcial
      tyle energii zuzywac co Francja. Milczaco to zakladasz?
      A nawet wtedy zadne 150 lat a z 50. Bo rudy gdzie uranu bylo wiecej juz
      wykopano. Teraz trzeba kopac mnostwo ziemi aby troche uranu wydobyc. Jak za duzo
      to znaczy ze sie wiecej energi wlozy w kopanie jak sie z Uranu wydobedzie.

      > -na ponad 1000 lat przy użyciu reaktorów na "szybkie neutrony"

      Pare bylo zbudowanych. I sa wylaczone. Super Phenix tez, prawda? A co z bronia
      atomowa?


      > -na 10 000 lat przy reaktorach wodorowych typu ITER
      >

      Reakcja termojadrowa? Najpierw musi funkcjonowac. Ale ona nie ma nic z uranem
      wspolnego wiec po co piszesz w konteksie zasobow uranu na Ziemi?


      >

      > używanie wiatraków mocy (1 do 3 MW) jest nonsensem szczególnie w krajach
      > dysponujących elektrowniami jądrowymi.Wiatraki wymagają
      > rezerwy elektrycznej równej ich mocy zainstalowanej.
      > włączenie do sieci wiatraków o dużej mocy jest trudne technicznie
      > gdyż należy używać prostownika (energia wiatru jest nie ciągłą)


      Dlatego nalezy uzyc prostownik bo wiatr nie wieje ciagle taki sam????


      > potem
      > falownika aby oddać ta energie do sieci.Kilka operacji tego typu
      > zrobionych w Niemczech skończyło się fiaskiem a jeden raz doszło do
      > katastrofy która pozbawiła prawie cale ex-DDR prądu elektrycznego.


      Jakie "kilka operacji" ? Ja mam to rozumiec??
      To znaczy wiatraki byly podlaczone do siecie, operacja podlaczenia skonczyla sie
      fiaskiem i zostaly odlaczone? Jest logika w tym co piszesz?

      No ale niedawno twierdziles ze problemy z wiatrakami moga byc w Kazachstanie a
      nie w np. Niemczech. Jak ja twierdzilem ze w Niemczech. Widze ze zmieniles
      zdanie i teraz sie ze mna zgadzasz. OK, lepiej pozno niz wcale picard.

      Pozdrowienia
    • jorl s13 15.02.08, 23:47
      speedy13 napisał:

      > Tu się jednak nie mogę zgodzić że to jest tym samym problemem. Tej
      > ropy/gazu potrzeba miliony ton rocznie. A paliwa jądrowego może
      > kilkaset ton rocznie.
      > Żeby było bardziej obrazowo, duża elektrownia cieplna (1-kilka GW)
      > orientacyjnie zużywa kilka tys. ton węgla na dobę - to jest kilka
      > pociągów 50-wagonowych każdego dnia. Podobnej wielkości elektrownia
      > jądrowa zużywa kilka ton paliwa rocznie. Czyli to jest 1 wagon raz
      > na rok. Jeśli pewnego dnia "nawali" nam dostawca węgla czy gazu do
      > naszej elektrowni to mamy poważny problem - nie jest łatwo nagle
      > zorganizować skądś te tysiące ton na dobę - a tu węgiel/gaz się
      > kończy i pyk, nie ma czym palić. Jeśli nawali dostawca paliwa
      > jądrowego to mamy sporo czasu (miesiące) żeby je sobie skądś
      > zorganizować (a reaktor może pracować jeszcze długo na "zużytym"
      > tylko coraz gorzej) - a naprawdę producentów paliwa na świecie jest
      > sporo, na pewno kogoś znajdziemy. I nie musimy w swej kalkulacji
      > uwzględniać linii kolejowej o odpowiedniej przepustowości czy budowy
      > rurociągu od nowego dostawcy - przecież to tylko kilka ton ładunku
      > raz na rok.


      Zakladasz ze kupujesz juz gotowy uran do elektrowni. Nawet wzbogacony.
      Ale takiego uranu nie ma w przyrodzie! Najpierw trzeba kopac rudy. W niej sa
      coraz bardziej sladowe ilosci Uranu. Kiedys bylo wiecej ale "wyszlo". A wiec
      wielkie ilosci tez. Potem do fabryki aby odzielic uran od piasku, kamieni. Potem
      do ogromnych wirowek aby wzbogacic.
      Gdzies to musi byc robione. I jak u mnie, trzeba wozic tez ogromne ilosci rudy.

      I kraje ktore to robia maja mozliwosc nacisku na odbiorcow. Napewno USA sobie
      Australie wezmie. I bedzie dawala albo nie. Mozna w Afryce probowac, dlatego
      teraz do Czadu jest wyprawa EU. Ale problemy sa i beda wieksze. Ciagle wieksze.
      Pozdrowienia

    • melord Powrot energii atomowej 16.02.08, 00:31
      zamiescile to pytanie na inny watku picarda(samochody) choc tutaj
      jest lepsze na to miejsce

      Pytanie na ktore raczej potrzeba opinii eksperta.
      Do schladzania reaktorow uzywa sie glownie wody ktora pobierana z
      rzek,jezior ...posiada w sobie jakies mineraly.
      Czy system chlodzenia jest na tyle szczelny i zabezpieczony przed
      napromieniowaniem ich?...ta woda wraca spowrotem do rzek i jezior
      • jorl Re: Powrot energii atomowej 16.02.08, 10:43
        melord napisała:

        > Pytanie na ktore raczej potrzeba opinii eksperta.
        > Do schladzania reaktorow uzywa sie glownie wody ktora pobierana z
        > rzek,jezior ...posiada w sobie jakies mineraly.
        > Czy system chlodzenia jest na tyle szczelny i zabezpieczony przed
        > napromieniowaniem ich?...ta woda wraca spowrotem do rzek i jezior

        Jak jest wszystko w porzadku to system jest na tyle szczelny ze to co wyplywa
        jest ponizesz wszelkich granic.
        Ale przy tysiacach elektrowni?
        Chociaz ja osobiscie sie energii atomowej nie boje. Ci co pala papierosy, pasa
        sie przed TV, beda krocej zyli jak ci przy elektrowniach.
        Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka