Gość: haaanes IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.03, 23:05 O jednego kacyka USA mniej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: antyhaaanes Re: Kim był Mohammed Bakir al Hakim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 23:21 do haaanesa oczywiście zasrańcu - tylko bądż gieroj i wygłoś to w Nadżafie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haaanes Re: Kim był Mohammed Bakir al Hakim IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.03, 00:51 Gość portalu: antyhaaanes napisał(a): > do haaanesa > oczywiście zasrańcu - tylko bądż gieroj i wygłoś to w Nadżafie Nie mieszam sie w spawy Iraku , tylko je komentuje Juz fakt ze amerykanskie pucybuty w Polsce zaluja szyity swiadczy , ze zamach byl wyjatkowo trafny i przekazal wyrazne poslanie - ZGINIE kazdy kto wspolpracuje z okupantami. To prawo Irakijczykow i nie ma sie co podniecac amerykanski lizidupku - i tak nie pozwola ci w USA pracowac na czarno - najwyzej mozesz za nich pojechac do Iraku i dac sobie urwac jaja przez granat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aron W czym problem? IP: 212.122.214.* 30.08.03, 01:15 Chwileczkę panowie. O co ta kłótnia? Po pierwsze al-Hakim nie był żadnym pupilkiem Amerykanów, a jedynie umiarkowanym (choć to nie najlepsze wyrażenie) duchownym szyickim. To,że nie wzywał otwarcie do walki z Amerykanami nie oznacza, że popierał amerykańską agresję na Irak. Uważał,że Amerykanie POWINNI jak najszybciej opuścić kraj, a najlepszym sposobem by ich do tego skłonić jest wspólna praca w odbudowie kraju (tak,by nie mieli pretekstu,by dłużej w nim pozostać). Sprawa druga: al-Hakim był ostatnim z ajatollahów,który mógł przeciwstawić się fundamentalistycznym zapędom Muktady as-Sadra,tym bardziej więc należałoby żałować,że nie ma go już pośród nas. Sprawa trzecia: neokolonialna polityka USA. To chyba mogę pozostawić bez komentarza. Tego,co wyprawia obecna (choć i poprzednie) administracja USA, nie można nazwać inaczej niż zbrodnią przeciwko ludzkości,tym bardziej obrzydliwą,że dokonywaną tylko i wyłącznie w imię dolara. Wreszcie sprawa czwarta: nie musiałbym pisać tego memorandum,gdyby w 19. i 20. wieku Europejczycy (Francuzi,Angole) oraz Amerykanie patrzeli również w przyszłość, a nie tylko na czubek własnego nosa, budując nowy porządek na Bliskim Wschodzie. To wtedy właśnie otwarto tę puszkę Pandory, której do dziś nikt nie potrafi zamknąć.I obawiam się,że jeszcze długo może tak pozostać... Odpowiedz Link Zgłoś