tppiotr 19.03.08, 03:11 Przeczytaj to: J.K.Knaus "Ofiary zimnej wojny" - po raz pierwszy ujawnione kulisy tajnych operacji CIA w okupowanym Tybecie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania692i Kto z Was oglądał film pt " 7 lat w Tybecie"? 19.03.08, 05:26 Co dzisiaj zostało z tego pięknego, spokojnego miejsca.... Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus bez przesady! Współczuję im, ale to nie był raj 19.03.08, 13:11 Gorąco popieram walkę NARODU tybetańskiego o należne im prawa. To dramat, że "sztuczne" narody powstałe na skutek takiego czy innego ukłądu granic w dzisiejszych czasach albo już wybiły się na niepodległość (Kosowo, Timor Wschodni, Erytrea) albo zdobędą ją w końcu (Palestyna), natomiast stare, spójne etnicznie narody o odrębnej kulturze, języku (Czeczenia, Kurdystan, Ujgurzy) a nawet ciągłej tradycji państwowej (Tybet) być może nigdy tej niepodległości nie uzyskają, choć należy im się bardziej niż tym pierwszym. Współczuję więc Tybetańczykom i życzę im zwycięstwa (choć to naiwne, bo wiadomo że Chiny są zbyt potężne aby dały sobie wyszarpać ten bezwartościowy dla nich kawałek ziemi). Boleję też nad zniszczeniem kultury tybetańskiej (i chińskiej!) przez komunistyczne rządy ChRL, to wielka strata dla świata, zwłaszcza jeśli chodzi o kulturę materialną - zniszczono wiele budowli, ksiąg i artefaktów liczących setki lat, a ńiektóre nawet ponad 1000 lat To współczucie nie musi jednak powodować bezkrytycznych zachwytów nad dawnym Tybetem, przed okupacją. Nie ma co wypisywać "Co dzisiaj zostało z tego pięknego, spokojnego miejsca..." opierając się o filmy typu "7 lat w Tybecie", bo to nie było żadne miejsce harmonii, pokoju i miłości. To była zacofana, klerykalna teokracja, rządzona przez mnichów (wyobraźcie sobie gdyby kraj europejski był rządzony przez np. katolickich biskupów), gdzie chłopi byli dziedzicznie przypisani do ziemi, gdzie panowało niewolnictwo (również dożywotnie), gdzie 1/3 męskiej populacji mieszkała w klasztorach, gdzie toczyły się krwawe wojny między poszczególnymi szkołami buddyzmu a nawet pomiędzy klasztorami, gdzie w XX wieku odbywały się egzekucje w rodzaju utopienia, wbicia na pal, obcięcia języka czy wydłubania oczu. To nie zmienia praw Tybetańczyków do wolności, tak jak ucisk chłopów w Rzeczpospolitej Szlacheckiej nie odbiera praw Polaków do własnego kraju, języka i kultury. Na pewno też to co wyrabiali feudałowie w dawnym Tybecie to pikuś, wobec masakry ludzi, zniszczeń kulturowych i przyrodniczych, jakie zafundowali Tybetańczykom chińscy najeźdzcy, zwłaszcza podczas rewolucji kulturalnej. Ale nie ma co idealizować dawnego Tybetu... Gdyby dziś uzyskał niepodległość, na pewno nie chciałby wracać do dawnych czasów, w końcu to dzięki Dalajlamie powołano parlament na wygnaniu, instytucję nie znaną dawnemu Tybetowi - może jednak demokracja jest dobra dla wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
luzakis Tradycyjne bledy.Dalajlama nie jest zywym Budda 19.03.08, 21:12 lecz bodhisattwa. Tybetanczycy uznaja za zywych Buddow dwoch zawodnikow: Karmapa szef linii karma kagy i szef njigmapow(nie pamietam miana) Dalajlama nie jest tez wbrew obiegowej i cyklicznie powtarzanej (rowniez przez Wyborcza)opinii przywodca Tybetanczykow.pomijajac kwestie ze jako bodhisattwa nie moze rownac sie z zywymi Buudami, to nie ma czegos takiego jak przyw duch calosci Tybetanczykow. kazda linia (szkola) buddyzmu tybetanskiego ma wlasnego bossa. Dalajlama jest szefem Geluppow a z racji ich roli dzierzenia spraw administracyjnych jest przywodca politycznym.pzdrw Odpowiedz Link Zgłoś
luzakis sorki,ucieklo mi w z daniu"...(rowniez przez Wyb) 19.03.08, 21:18 opinii przywodca DUCHOWYM- winno byc Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Krzyk rozpaczy Dalajlamy 19.03.08, 07:44 >Ale czy zmęczony przemocą Dalajlama może odejść? Według wierzeń >buddystów tybetańskich jest on żywym Buddą i tego nie da się zmienić. Jak na "żywego Buddę", to Dalajlama zbyt mądry nie jest. Pokojowe metody to były dobre na Anglików i Churchilla w Indiach, a nie na Chińczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
l_e_a1966 Re: Krzyk rozpaczy Dalajlamy 19.03.08, 08:17 Czyżby Chińczycy bali się wiary, która przenosi góry? Bo przecież Tybet to ani siła militarna, ani populacyjna. Cóż, znaki czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_schab Re: Czyżby Chińczycy bali się wiary 02.04.08, 02:09 Boją się, boją - vide hece z panczenlamą czy prześladowania Falun Gong. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanka_mroku Tybet - bądźmy solidarni! Pomarańczowe wstążeczki! 19.03.08, 11:57 Pomarańczowa wstążeczka to znak naszej solidarności z Tybetańczykami. W piątek o 18 przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie demonstracja "Polska-Tybet-Solidarni." Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieknn Re: Tybet - bądźmy solidarni ? Raczej proPiS'owscy 19.03.08, 12:38 Tak mi sie widzi, kolo, że chcesz za friko podbić notowania PiS'u. Bo niby dlaczego demonstracja pod pałacem kaczora ? bardziej pasuje ambasada chinska. Odpuść sobie takie zagrywki, są równie mądre jak ostatni teledysk z udziałem bliźniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
mazqa1 Krzyk rozpaczy Dalajlamy 19.03.08, 12:13 szkoda ze tak malo ludzi jest zainteresowanych mordem na narodzie tybetanskim trwajacym zreszta od lat. przywodcy narodu polskiego nie sa zaintereowani aby ludzi na nieszczescie innych narodow uczulic . chyba ze lezy to w ich interesie politycznym. taki senator jak mu tam krzyczy na Chiny ze mieszkan nie buduja, a mord na tybetanczykach jakos malo go obchodzi . zaloze sie ze nic o tym nie wie. a mieszkania ktore chinczycy buduja z okazji olimpiady kilka miljonow, beda wlasnie dla tzw .mas Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Krzyk rozpaczy Dalajlamy 19.03.08, 15:23 Ta wypowiedz Dalajlamy jest wiecej warta, niz te wszystkie "karabiny". Sila ciala jest to marnosc, lecz madry glos, to wielkosc. Odpowiedz Link Zgłoś
hahak A jeszcze wczoraj kilku...ciagle tych samych 20.03.08, 00:40 forumowych CZUBKOW darlo pyski dlaczego papiez Benedykt nie potepil Chin....Nawet sam Dalajlama jest przeciwko tym huliganskim rozruchom...A Wybiorcza tez jakos ucichla o tym "potepieniu"...hahaha Upsss...cos Wam antychrysty znowu nie wyszlo?:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ajanek2 Re: A jeszcze wczoraj kilku...ciagle tych samych 28.03.08, 12:20 Te "chuligańskie", jak to nazywasz rozruchy wybuchły po czterech dniach pokojowych demonstracji - w obronie podstawowych praw każdego człowieka: prawa do własnej ojczyzny, kultury, religii, języka. Chińskie władze odpowiedziały niezwykle brutalnymi represjami, bito miedzy innymi mnichów i stare kobiety.....Wybuch przemocy, który nastąpił później był zupełnie naturalną reakcją na potworną krzywdę wyrządzoną tym ludziom.....Co oczywiście nie znaczy, że należy to pochwalać, natomiast trudno nie rozumieć tych ludzi, zaś odpowiedzialne za całą sytuację są chińskie władze niezwykle brutalny sposób okupujące Tybet od 50 lat. www.ratujtybet.org Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mandragora Krzyk rozpaczy Palestynczykow i Irakijczyków IP: *.aster.pl 29.03.08, 11:03 www.aztlan.net/holocoust.htm www.alternet.org/waroniraq/68568/ Odpowiedz Link Zgłoś