Gość: REDACTOR
IP: *.31.205.42.Dial1.Tampa1.Level3.net
26.09.03, 14:29
Generał Clark bedzie prezydentem USA
------------------------------------
Generał Clark bedzie prezydentem USA
bez wzgledu na to czy zydzi to lubia
czy nie.
-----------------------------------
Generał Clark na prezydenta USA
Wesley K. Clark
MIKE WINTROATH AP
BW 17-09-2003, ostatnia aktualizacja 17-09-2003 16:55
Były dowódca wojsk NATO Wesley Clark jest od wczoraj dziesiątym już
kandydatem amerykańskich Demokratów na prezydenta USA
Clark zapowiedział, że będzie ubiegał się o nominację swej partii w
przyszłorocznych wyborach. Według sondaży emerytowany generał cieszy się
bardzo dużym poparciem i ma realne szanse na nominację. Pierwsze prawybory
odbędą się w stanach Iowa i New Hampshire w końcu stycznia. Do tego czasu
Clark musi zbudować profesjonalny sztab doradców (mają to być głównie ludzie
z otoczenia byłego prezydenta Billa Clintona), zebrać kilka milionów dolarów
na swoją kampanię oraz zdobyć poparcie wśród lokalnych liderów Partii
Demokratycznej w poszczególnych stanach, którzy często decydują o wynikach
prawyborów.
58-letni Clark stał na czele wojsk NATO i sił USA w Europie od 1997 do 2000
roku. Zyskał wówczas wielu przyjaciół i jeszcze więcej wrogów - znany jest
bowiem ze swych zdecydowanych opinii, czasem uważanych za przejaw arogancji.
Mianowany przez prezydenta Clintona Clark wraz z sekretarz stanu Madeleine
Albright popierał użycie wojsk w misjach humanitarnych, był gorącym
zwolennikiem interwencji w Kosowie. Skłócony z wieloma podwładnymi, a także
oficerami sił innych krajów w Europie odszedł ze stanowiska rok przed upływem
kadencji.
Clark nigdy jednak nie startował w żadnych wyborach, nigdy nie prezentował
swoich poglądów politycznych. Dopiero na początku września zadeklarował, że
jest Demokratą. Z drugiej strony zyskał w swojej partii ogromny autorytet
krytykując prezydenta Busha (również jako stały komentator telewizji CNN) za
wojnę w Iraku.
Zdaniem wielu obserwatorów Clark - nawet jeśli przegra walkę o nominację swej
partii - pozostanie w wyścigu prezydenckim jako kandydat albo na sekretarza
stanu, albo na wiceprezydenta. Już wcześniej stanowisko "kandydata na
wiceprezydenta" proponował mu prowadzący obecnie w sondażach były gubernator
stanu Vermont Howard Dean.
Clark nie jest pierwszym generałem marzącym o Białym Domu. Prezydentem był
już dowódca kampanii europejskiej w II wojnie światowej Dwight Eisenhower.